Gość: TravelMate IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 18:52 Witam, mam wielką prośbę. Czy ktoś orientuje się o warunkach pracy w tesco w Birmingham i okolicach. Będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiniak_b Re: Birmingham i okolice 28.06.07, 19:31 Kumpel pracuje w Sutton Coldfield i wiem, że tam bywało różnie. Ogólnie to chyba nie jest zbyt zadowolony. Zdarzały się konflikty z managerami i wielu Polaków się już stamtąd ulotniło, niektórzy też zostali zwolnieni, ale trudno mi powiedzieć za co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kunktator Re: Birmingham i okolice IP: *.chello.pl 28.06.07, 21:51 Mój kumpel pracuje w Jeleniej Górze. Czasem tam pada, a czasem świeci słońce. Co jakiś czas zatrudniają nowych ludzi, bo inni niekiedy odchodzą. W sumie to nie jest kumpel, tylko brat dziewczyny znajomego, więc nie mogę ręczyć za rzetelność tych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniak_b Re: Birmingham i okolice 29.06.07, 09:10 Coż, ja za rzetelność swoich mogę, a nie podałam konkretów tylko dlatego, żeby nie rozpowszechniać informacji niepotwierdzonych /sami zwolnieni najlepiej wiedzą, z jakiego powodu wylecieli/. Ja wiem jedynie że kadra managerska jest tam raczej anty-polska. Odpowiedz Link Zgłoś
jesuschrist Re: Birmingham i okolice 24.08.07, 10:26 Kasa to ok.1000 za cztery tygodnie(w Tesco jest 13 wyplat w roku), za nocna zmiane; to jednak zalezy od kilku rzeczy jak staz pracy itp. Praca z reguly lekka choc moze byc nudna; ciagle robisz to samo(kazdy ma swoja dzialke do ktorej jest przywiazany i po pewnym czasie robisz jak zaprogramowany). Co do kierownikow to w zasadzie nie ma z nimi problemow-Ty robisz swoje a oni moga Cie cmoknac w tylek(zapisz sie do zwiazkow, a oni beda zalatwiac Twoje problemy).Znam leni co nic ich nie rusza. Procedury postepowania dyscyplinarnego sa dluuugie.Trzeba byc wyjatkowym podpadziocha by Cie zwolnili(poza okresem probnym). Co wiecej bys chcial wiedziec tego nie wiem... W zimie jest cieplo, w lecie dziala klima. Nie wymazesz sie.Jest cicho, mozesz sobie nosic sluchawy na uszach, pic( darmowa) kawe na sklepie( no przynajmniej ja tak robie).Robic w bambuko, pozorowac- wycwanisz sie sam zobaczysz. Masz prawo do flexi times-pogadaj z twoim menagerem. A co do Birmingham.Miasto jak miasto.Pare milionow mieszkancow. Unikaj Polskich melin jak mozesz i w ogole unikaj przypadkowych Polakow jak im nie ufasz. Zawsze mozesz trafic na kombinatora albo pechowca co bedzie chcial Cie znac dla swoich kozysci. A tak nawiasem-jak nie zalezy Ci na robocie na sklepie to idz na Tescos depot- Milton keyns, Hinckley, Crick, Unity. Mozesz lepiej zarobic. Gozej z zamieszkaniem jak nie masz auta. W ogole to bedziesz mial prawo do transveru gzdiekolwiek bys chcial, a jakby robili problemy to dzwon do Head Ofice. To tyle co mi przyszlo do glowy. Acha. Twoj pierwszy tax to bedzie emergency ok 30%. Ale sie nie przejmoj bo Ci to zwroca, jak zalatwisz Nationale Insurance Number. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega z sutton Re: Birmingham i okolice IP: *.ipt.aol.com 26.09.07, 18:52 masz racje kiniak Bywalo roznie, mielismy sukowata wiedzme za menagerke nocna, bylo kilku konfidentow oraz pare osob ktore same odeszly, wrocily do PL- ACZOGRODU. Teraz moze i jest lepiej ale tylko wtedy gdy niewygodni dla nich polacy zapier... i sie nie odzywaja bo to ich jeszcze bardziej denerwuje. A to z tego powodu ze zwolnic nas nie moga bo nie maja na nas nic. Z tego co widac to z wielka ochota by sie nas pozbyli, po prostu mamy szczescie pracowac w takim sklepie gdzie nienawisc do polakow nie jest az tak bardzo ukrywana a i w dodatku wielokrotnie jest podkreslana, lecz nie poddajemy sie i dalej im dopiekamy tak zwana wymiana kulturowa (oni chcieliby to nazwac integracja)- no to sie integrujemy, oko za oko, zab za zab. Nie mozna tego powiedziec o pracownikach przynajmniej o wszystkich. Wielu jest bardzo milych dla nas polakow, lecz menagerowie maja odgorne rozkazy i wiecznie probuja wycisnac z nas wszystko co sie da. Przynajmniej im sie tak wydaje he he he. Aha i co najwazniejsze ich obecna strategia - zadnych nowych polaczkow. Chyba przejedlismy sie im i wola zatrudnic 2 angoli na jedna aleje niz 1 polaczka. Ahh a poza tym nuuuudy, krwiozercze konkwisty, zdradzieckie i podstepne zagrania, obgadywanie i pomowienia to nasza polska codziennosc i rzeczywistosc tutaj (pracuja jeszcze dwie pary konfidenckie). Jedni obrazaja sie na drugich. Inni probuja zdobyc nowe osoby do swojego grona gdyz obgadywanie siebie miedzy soba znudzilo im sie, wiec trzeba miec kolejnych sluchaczy, tudziez informacje o obozie przeciwnika - po prostu prawdziwie polska sielanka. :) Pozdrowienia z piekielka tesco. P.S. Do tesco szpiegow z krk albo innych. Wszyscy jestesmy jak na razie zdrowi i mamy sie dobrze (ja troszke pokasluje ale przejdzie),jak na razie nikt nie wybiera sie do domu bo wszyscy tutaj sa juz po studiachi nie musza wracac zeby skonczyc, a ta para bez studiow jeszcze dlugo tu zostanie bo zbieraja na nowy dooooooooom a ze funt tanieje a chaupy w polsce drozeja wiec nie martwcie sie odpracuja za swoj stroj roboczy i nozyk, pracy tez nie zamierzamy zmieniac, bo jest nam tu zajebi... fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Birmingham i okolice IP: 195.225.189.* 24.08.13, 12:10 zna kto dojscia do pracy w tesco (w drodze na crick albo w rugby)...chodzi mi o konkretny nr tel do kogo kto rekrutuje pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon. Re: Birmingham i okolice IP: *.bb.sky.com 25.08.13, 13:11 07973444176 rugby pytaj o Monikę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.r Re: Birmingham i okolice IP: *.range86-143.btcentralplus.com 30.08.13, 00:28 Ja pracuje w lichfield niedaleko birmingham juz dlugi czas ale odradzam. Traktuja ludzi jak roboty ciezka i fizyczna praca i zadnej odmiany w zamian radze szukac gdzie indziej powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś