Dodaj do ulubionych

Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy na to

IP: 80.48.71.* 24.08.07, 16:29
Mam troszkę gotówki i smykałkę do prowadzenia działalności gosp.,
ale chciałabym otworzyć jakiś interes związany z handlem w Anglii,
najlepiej tam gdzie są duże skupiska Rodaków,,,co o tym myślicie?
Dziękuję za szczere odpowiedzi. Pozdrawiam Wszystkich Rodaków.
Obserwuj wątek
    • trelemorele Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 16:40
      Gość portalu: Mara napisał(a):

      > Mam troszkę gotówki i smykałkę do prowadzenia działalności gosp.,
      > ale chciałabym otworzyć jakiś interes związany z handlem w Anglii,
      > najlepiej tam gdzie są duże skupiska Rodaków,,,co o tym myślicie?
      > Dziękuję za szczere odpowiedzi. Pozdrawiam Wszystkich Rodaków.

      oki, swietnie... ale co chcialbys otworzyc? O ile sie nie myle to w
      UK jest juz praktycznie wszystko co jest w PL do kupienia.
      • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 16:51
        > oki, swietnie... ale co chcialbys otworzyc? O ile sie nie myle to w
        > UK jest juz praktycznie wszystko co jest w PL do kupienia.

        A budkę z hotdogami widziałeś gdzieś? Ale taką prawdziwą, z kiełbaskami
        leszczyńskimi. Takie jak to za komuny były....

        kurcze, ale się rozmarzyłem... aż zgłodniałem. Dobrze, że mam polską musztardę w
        lodówce...
        • Gość: ... Bar Mleczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 17:07
          • Gość: Mara Re: Bar Mleczny IP: 80.48.71.* 24.08.07, 20:40
            ,,wiesz też o tym myślę ale gdzie najlepiej byłoby go otworzyć, czy
            gdzie Rodacy wpadali by np; na świetne pierogi i
            naleśniki,,podpowiedzcie
        • vierablu Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 17:10
          > A budkę z hotdogami widziałeś gdzieś? Ale taką prawdziwą, z kiełbaskami
          > leszczyńskimi. Takie jak to za komuny były....

          No wlasnie, tu maja tylko HOT PIES... gdzie temu psu do prawdziwego hot doga...
      • vierablu Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 17:09
        > oki, swietnie... ale co chcialbys otworzyc? O ile sie nie myle to w
        > UK jest juz praktycznie wszystko co jest w PL do kupienia.

        W dalszym ciagu brakuje mleczarni produkujacej bialy ser, maslanke, kefir.

        Wiem, wiem, Ghrom mowil o Quark'u ale ja go nigdy nie wiedzialam.
        • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 17:12
          > W dalszym ciagu brakuje mleczarni produkujacej bialy ser, maslanke, kefir.

          No to ratuj się sama i rozpocznij produkcję nabiału na własną rękę.


          ...a maślanki to nawet w Polsce nigdzie nie kupisz.
          • vierablu maslanka 24.08.07, 17:44
            Szczerze mowiac, to kupie nawet w polskim sklepie w Londynie, ale mam daleko :)
            • aznar33 Re: maslanka 24.08.07, 17:58
              > Szczerze mowiac, to kupie nawet w polskim sklepie w Londynie, ale mam daleko :)

              Szczerze mówiąc - bardzo wątpię. Chyba że masz na myśli ten produkt sprzedawany
              w plastikowych pojemniczkach (takich samych w jakich sprzedaje się kefir).
              Producenci ordynarnie na wieczku wypisują "maślanka", ale to co tam jest w
              środku ma BARDZO niewiele wspólnego z maślanką.

              Maślanka to produkt uboczny przy produkcji masła. Wkładasz do maselnicy śmietanę
              i tłuczesz, tłuczesz.... no i powstaje masło i maślanka.
              • vierablu Re: maslanka 24.08.07, 18:00
                > Maślanka to produkt uboczny przy produkcji masła. Wkładasz do maselnicy śmietan
                > ę
                > i tłuczesz, tłuczesz.... no i powstaje masło i maślanka.

                Wiem, wiem... niejedno w zyciu maslo zrobilam osobiscie, dzieckiem bedac.
                A skad wiesz, ze ta maslanka paczkowana jest nieprawdziwa?
                • aznar33 Re: maslanka 24.08.07, 18:31
                  > A skad wiesz, ze ta maslanka paczkowana jest nieprawdziwa?

                  A choćby stąd, że ta, którą sprzedawano w sklepie pod moim blokiem miała smak
                  truskawkowy.
                  No i dzieckiem będąc też próbowałem maślanki. Robiliśmy ją tylko raz - Cała
                  rodzina biła na zmianę. Aleśmy się namachali ;)
    • Gość: mam pomysl Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: *.cat.com 24.08.07, 17:09
      Proponuje otwarcie PUNKTU REPASACJI PONCZOCH
      • Gość: trelemorele Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 62.189.241.* 24.08.07, 17:18
        a te hot-dogi na soho? goraca parowka/kielbaska w bulce z cebolka...
        lepiej nie jesc ;)

        a tak przy okazji, to pojecie "prawdziwego" hot-doga moze byc
        mylace. Kupilem hot-doga w NYC i w zadnym razie nie przypominal hot-
        doga z Wroclawia ;) Podobneo jadlem tu na przyklad w IKEA. Ale
        takich cudow z dodatkami, salata, ogorkiem i sosem jak PL to nigdzie
        nie widzialem ;)
        Jak to mowi "Cut My Own Throat" Dibbler - tutaj maja sausage in a
        bun ;)
        • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 17:25
          > takich cudow z dodatkami, salata, ogorkiem i sosem jak PL to nigdzie
          > nie widzialem ;)

          Oj nie, nie, nie... jaka sałata i ogórek?
          Bierzesz bułę, wsadzasz ją na aluminiowy bolec, żeby zrobić dziurę (tutaj
          potrzeba fachowca, bo amator przedziurawi bułkę na wylot i będzie musztarda
          wyciekać), do dziury musztardę i kiełbaskę leszczyńską . Ot wszystko.
          Sałata, ogórek i sos to wersja de luxe z późniejszych czasów. Też dobre, ale już
          nie to samo.

          My tu gadu gadu, a autorka wątku czeka na konkretną odpowiedź. No... to...
          popieramy Twoją inicjatywę, jakakolwiek by ona nie była (bylebyś nam tu wstydu
          nie narobiła).
          • Gość: trelemorele Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 62.189.241.* 24.08.07, 17:36
            moze budka z pierogami i schabowym na Luton? ;)
            • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 17:49
              > moze budka z pierogami i schabowym na Luton? ;)

              E... lokalizacja zła. Ci, którzy tu przylatują, to mają po dziurki w nosie
              pierogów z serem, a na schabowe ich nie stać. Tym bardziej za tutejsze ceny. Z
              kolei ci, co wracają, to pewnie doczekają do bigosu przygotowanego przez rodzinę
              na powitanie.

              Zresztą, co my tu będziemy przygotowywać biznes plan? Kobita pisze, że zna się
              na rzeczy, więc zapewne wie czego chce. Bizneswoman do garów ślemy.
              • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 20:54
                ,,fajnie się z Wami rozmawia,,i co w końcu miałabym otwierać?, żeby
                Wam smakowało i żebym wiedziała za co Wam tak dogadzam,,,może jednak
                zostać przy otwarciu tego baru mleczno-jarskiego, co WY na to?
                • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 21:16
                  > i co w końcu miałabym otwierać?

                  Zaraz, zaraz... to Ty tu pomysły na biznes przyszłaś wykradać

                  > i żebym wiedziała za co Wam tak dogadzam

                  Za co? Za funciaki oczywiście.

                  > może jednak
                  > zostać przy otwarciu tego baru mleczno-jarskiego, co WY na to?

                  No nie wiem... a gotować umiesz?
                  • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 21:51
                    ,,i to jeszcze jak,,,gwarantuje że takich pierogów i naleśników jak
                    ja robię to nie jadłeś(AŚ)..mniammmm
                    • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 22:10
                      > ,,i to jeszcze jak,,,gwarantuje że takich pierogów i naleśników jak
                      > ja robię to nie jadłeś(AŚ)..mniammmm

                      Nio... na naleśniki z borówkami to się jednak może skuszę.

                      A myśląc o barze na poważnie, to musisz przygotować się na spore
                      przedsięwzięcie. Choćby przepisy żywieniowe, wynajęcie lokalu, o personelu nie
                      zapominaj.
                      Ponadto UK to królestwo fast foodu. Sprzedaje się to, co smaczne, łatwo można
                      wyprodukować i wziąć do łapy.
                      Polacy to niezbyt dobra grupa docelowa - wielu nadal przelicza ceny na złotówki
                      i jeśli w PL mogli kupić pierogi za 5zł, to tu nie kupią za dwa funty.
                      itd itp
            • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 20:50
              ,,a jest tam sporo Rodaków na tym Luton?, a może gdzieś indziej jest
              więcej?
              • Gość: asdfg Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: *.lutn.cable.ntl.com 24.08.07, 21:32
                "Na tym Luton" spytaj sie czy jest chociaz 100 anglików? Cale Luton to prawie
                Polaczkowo
                • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 21:47
                  ,,wow, to może tam jakiś bar?, co TY na to?
        • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 20:48
          ,,a co myślicie o piekarence z Naszym pieczywkiem?, albo bar mleczny?
          co byście wybrali?
          • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 21:18
            > ,,a co myślicie o piekarence z Naszym pieczywkiem?, albo bar mleczny?
            > co byście wybrali?

            Szczerze? Ani jedno, ani drugie.
            Chleb sami sobie pieczemy, a i jedzenie lepsze niż w nie jednej restauracji.
            Pierogami mi nie zaimponujesz ;)
            • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 21:30
              ,,nie przesadzaj że sobie sami pieczecie chleb, chyba że już macie
              piekarnie, a co do pierogów to chyba takich jeszcze nie jadłeś jak
              ja robię...
              Co do restauracji to napewno są i to dobre, ale ja nie chcę otwierać
              restauracji!
              • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 22:05
                > ,,nie przesadzaj że sobie sami pieczecie chleb, chyba że już macie
                > piekarnie,

                Nie przesadzam. Innego chleba niż własnego wyrobu nie jemy. Piekarnia do tego
                niepotrzebna - wystarczy piekarnik.
                Właśnie się upiekł - robiony na piwie, posypany żółtym serem. Pycha.

                Zrobić dobry chleb jest dużo prościej niż pierogi. Dodatkowo 10x mniej roboty.
                Właściwie tylko wsypać składniki, a potem wstawić ciasto do piekarnika.
                • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 22:10
                  ,,bez wyrośnięcia?,,,co to za chleb
                  • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 22:14
                    > ,,bez wyrośnięcia?,

                    Wyrośnięty dwa razy.

                    > co to za chleb

                    Zapewniam Cię, że bardzo smaczny. Lepszy od 95% tego badziestwa, które możesz w
                    PL kupić.
                    • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 22:26
                      ,,nie przesadzaj,, tu we Wrocku mamy pyszne pieczywo, nie narzekam,
                      a robić napewno nie chciałoby mi się a i czasu na to brak. Pieczenie
                      w domu chleba to mi się kojarzy ze wsią, a nie z Londynem !
                      • jaleo Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 22:49
                        Ja tez pieke wlasny chleb, ale ja na wsi mieszkam, wiec wszystko sie
                        zgadza ;-) Z tym, ze ja ide po najmniejszej linii oporu i uzywam
                        breadmaker Panasonic SD253 - bardzo polecam, bo prosty w obsludze,
                        uzywam juz ponad rok prawie codzienne i jeszcze nie bylo takiej
                        okazji, zeby mi sie chleb nie udal :-)

                        Jesli chodzi o pomysly na biznes gastronomiczny - w Newcastle
                        niedawno otworzyl sie "polski pub" sprzedajacy typowo polska
                        wyzerke. Jest ulokowany w okolicy, gdzie bardzo duzo Polakow
                        mieszka. Podobno - z relacji w prasie w lokalnej TV - chodzi tam
                        mnostwo ludzi sie zywic i interes sie swietnie kreci. Sama nie
                        bylam, wiec nie wiem z pierwszej reki.
                        Z tym, ze w Newcastle to jest, o ile sie orientuje, jedyne miejsce
                        tego typu, wiec moze stad to powodzenie.
                        • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 23:27
                          > Z tym, ze ja ide po najmniejszej linii oporu i uzywam breadmaker

                          Ja breadmakera używam tylko do robienia ciasta. Sam chleb dopiekam w piekarniku.
                          Niewiele więcej roboty, a rezultaty o niebo lepsze.

                          > Panasonic SD253 - bardzo polecam

                          Zgadza się. Chyba najlepszy dostępny model na rynku. Chyba też najdroższy (koło
                          100f)
                        • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 25.08.07, 10:08
                          ,,,dzięki za podpowiedź. Pozdrawiam
                      • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 23:31
                        > ,,nie przesadzaj,, tu we Wrocku mamy pyszne pieczywo

                        Możliwe. Ja w Kraku musiałem się dobrze nabiegać za porządnym chlebem.
                        No i nie myl chleba z pieczywem ;)

                        > robić napewno nie chciałoby mi się a i czasu na to brak.

                        Toć z pierogami i naleśnikami jest od groma więcej roboty.

                        > Pieczenie w domu chleba to mi się kojarzy ze wsią, a nie z Londynem

                        A to jasne.... ja też nie jestem z Londynu.
          • vierablu Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 24.08.07, 22:58
            > ,,a co myślicie o piekarence z Naszym pieczywkiem?, albo bar mleczny?
            > co byście wybrali?

            blagam, tylko nie 'piekarenka' i 'pieczywko'!
            • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 25.08.07, 10:16
              ,,ok - skoro prosisz to będziesz miał bar mleczny,,,tak?
      • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 24.08.07, 20:44
        ,,przykro mi ale nie znam się na tym,,
    • Gość: Soup Nazi Co myslisz o otwarciu sobie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.08.07, 06:02
      parasola w doopie? Tak na poczatek. Mozesz nawet zrobic Grand
      Opening, sprzedawac zaproszenia po pare funtow. Narod bedzie walil
      drzwiami i oknami.
      • Gość: Mara Re: Co myslisz o otwarciu sobie IP: 80.48.71.* 25.08.07, 10:12
        ,,ale co niektórzy tutaj mają pusto w głowie,,,kurcze jak Oni
        funkcjonują??????.
      • ha-jo Re: Co myslisz o otwarciu sobie 25.08.07, 11:32

        a zupa nazistwoska bedzie pierwszym twoim klientem mary, i zakupi pierwszy taki
        parasol. przyda mu sie, bo mu "ciagle z doopy slonce swieci", wiec teraz
        przynajmniej jak go sobie wlozy, nie bedzie tak razic.
    • dominika_ab Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 15:09
      Moja szczera odpowiedz jest taka, zebys nie inwestowala w zadne bary
      ani piekarnie dopoki nie bedziesz doskonale znala sytuacji na
      miejscu. Musisz dobrze znac miasto, ceny, obroty jakie osiagaja inne
      podobne miejsca, miec business plan, etc.
      Na poczatek pomysl o czyms malym, co pozwoli ci pokryc wydatki i
      poznac lepiej sytuacje na miejscu (powinnac miec inna stale prace, a
      swoj business rozkrecac dodatkowo). Mozesz zrobic probki ciast i
      potraw, zaniesc do sklepow, zachecic do bezplatnego skosztowania,
      zobaczyc czy znajdziesz odbiorcow i gdy juz bedziesz miala komu
      sprzedawac swoje produkty, to dopiero wtedy mozesz wynajac jakies
      miejsce, za jak najmniejsze pieniadze, gdzie to bedziesz mogla
      robic. Gdy juz zaczniesz dostarczac te produkty do sklepow, to na
      poczatek zainwestuj jak najwiecej w promocje, warto klientow tych
      sklepow poczestowac bezplatnie probka produktu. Poza tym zainwestuj
      w swoja marke, wybierz ladna nazwe firmy, zrob wpadajace w oczy
      logo, ktore bedziesz umieszczac na opakowaniu, gdy ludzie beda
      rozpozawac twoje produkty, wtedy pomoze ci to w promocji dalszego
      biznesu, jak juz bedziesz gotowa do zrobienia nastepnego kroku,
      wynajecia miejsca, etc.
      Powodzenia.
      • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 25.08.07, 16:56
        ,,dziękuję bardzo za tak obszerną i pouczającą informację.
        Pozdrawiam
        ,,ale chyba jednak zdecyduję się na bar-jadłodajnię, co o tym
        sądzisz?,,
        • Gość: 1spag Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: *.hers.adsl.virgin.net 25.08.07, 18:18
          tez myslelismy z zona nad otwarciem lokalu typu kawiarnia (ala costa)+ ew.
          polskie dania typu pierogi (angole chyba jednak lubia bo pytaja sie w polskim
          sklepie), ale u mnie w miasteczku na high street sa dwa lokale w sam raz
          niestety ceny to 70k i 50k p.a. wiec musialaby byc marza spora lub ok 1000
          klientow zostawiajacych po 5 GBP zeby sytknelo na czynsz (bez zadnych kosztow
          typu pracownicy media etc.) niby realne ale kasy na start brak a w banku gosc
          mowil ze pozycza do 50% inwestycji po przedstawieniu biznesplanu
          • dominika_ab Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 18:37
            Moze sposobem na rozpoczecie biznesu byloby znalezienie paru
            wspolnikow ?
            • Gość: 1spag Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: *.hers.adsl.virgin.net 25.08.07, 18:42
              :)))
              za mala gotowka dysponuje, a ze spolkami to roznie bywa chociaz efekt synergii
              zwykle jest wyzszy niz sumy :))
          • Gość: Mara Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy IP: 80.48.71.* 25.08.07, 23:02
            ,,,no nie wiem, ale ja się chcę odważyć i spróbować, ale daleka
            droga jeszcze mi do tego. Pozdrawiam
        • aznar33 Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 22:16
          > ,,ale chyba jednak zdecyduję się na bar-jadłodajnię, co o tym
          > sądzisz?,,

          Dopóki nie przedstawisz biznes planu, nikt nie będzie w stanie odpowiedzieć na
          to pytanie.
    • dominika_ab Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 18:12
      Jezeli
      a. masz zasoby finansowe, jestes w stanie podpisac umowe wynajmu na
      co najmniej rok, jestes w stanie placic pare tysiecy funtow
      miesiecznie za pomieszczenie + setki za elektrycznosc (lodowki i
      chlodziarki sporo ciagna) + rozne inne oplaty, jestes w stanie
      finansowac swoj pobyt w Londynie nie zarabiajac lub malo zarabiajac
      na poczatku
      oraz
      b. zaoferujesz lepsze produkty, wiekszy wybor niz konkurencja
      oraz
      c. znajdziesz miejsce, gdzie sa nie tylko glodne osoby, ale takie
      ktore sa sklonne wydac troche wiecej na posilek poza domem, bo np
      brak im czasu (moze gdzies w miejscu, gdzie duzo ludzi ma przerwe w
      pracy na lunch, pracuje dlugie godziny, lub przyjechalo na dluzsze
      zakupy)
      oraz
      d. zainwestujesz w reklame swojej jadlodajni
      oraz
      e. zrobisz kalkulacje i wyjdzie ci, ze po zaplaceniu wszystkich
      rachunkow jeszcze na tym zarobisz (nie licz, ze na poczatku bedziesz
      miala takie obroty jak konkurencja)

      to moim zdaniem - kompletnego laika, powinnam dodac - masz szanse na
      sukces :)
    • jolka-bobek Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 23:07
      A ja to bym się dała pokroić za polskie
      ciastka,bajaderki,ptysie,porządne torty.To co oni tu oferuja to po
      prostu obrzydlistwo!!!!Prawdziwa polka ciastkarnia to by było TO!!!I
      nie mówcie mi ,że można tu kupic polskie ciasta bo te żałosne
      makowce i serniki to za mało!!!!
      • dominika_ab Re: Chciałabym coś otworzyć w Londynie-co Rodacy 25.08.07, 23:18
        Wydaje mi sie, ze to dobry pomysl i ze latwiej znalezc klientow na
        pyszne ciasta, ciastka i lody niz na cale posilki. Plus jest tez
        taki, ze nie trzeba od razu wynajmowac duzego pomieszczenia, mozna
        zaczac od czegos malutkiego. A jezeli takiej ciastkarni nie ma
        jeszcze w Londynie to osoba, ktora potrafi zaoferowac naprawde
        najwyzszej jakosci produkty (bardzo smaczne i nie za slodkie) ma
        dobre szanse na prosperujacy biznes.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka