Dodaj do ulubionych

Kto przyjeżdża doTesco w Chorley

10.10.07, 22:38
Pytanie w Temacie nie służy zaspokojeniu mojej ciekawości, ale przygotowaniu
gruntu pod nowe sadzonki - służę radą co i ile zabrać ze sobą oraz obiecuję
odpowiedzieć na pytania (nawet głupie), wszystko to po dobrawoli i za darmo!
J.
Obserwuj wątek
    • Gość: narciarz Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.sileman.net.pl 11.10.07, 16:36
      Napisz coś wiecej o tym miasteczku, jak tam jest jak sie żyje jak
      mieszkania, czy jest problem wynajac na własną reke. no i jak w
      pracy Cie traktują. z góry dzieki
      • pajacek1 Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley 12.10.07, 10:14
        Chorley to nieduże miasteczko - ok. 30 tys. Spokojne i ciche (najmniejsza
        przestępczość w Anglii!), życie toczy się powoli. Wynajęcie lokum nastręcza
        trochę trudności zwłaszcza nowoprzybyłym - agencje nieruchomości, które
        zdominowały tutejszy rynek, żądają referencji i Bóg wie jeszcze czego. Ceny
        wynajmu są tutaj jednak dużo niższe niż na południu Anglii (nie mówiąc już o
        Londynie), sensownie jest więc wynająć dom w kilka osób. Może to jednak zająć
        sporo czasu dlatego doradzam rozwiązania tymczasowe - tzn. wynajęcie pokoju w
        domu zajmowanym przez Polaków - pracowników Tesco. Myślę, że znajdziesz kilka
        propozycji. W pracy standardowo - Polacy tylko pozornie traktowani są na równi z
        Anglikami, choć starają się to ukryć. Nie znaczy to, że jesteśmy traktowani źle
        i jeżeli ktoś nie ma ewidentnej ochoty migać się od pracy to nie ma się czego
        obawiać. Pozdrawiam i służę radą. J.
        • Gość: zaciekawiona malpa Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.range86-145.btcentralplus.com 12.10.07, 13:26
          a gdzie to kur...cze to jest to chorlej ??? i ile chcecie za pokój ?
          moze wezme transfer ? ile placą za miesiąc tzn 4 tyg ???
          • Gość: Wielki Geograf Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.cable.ubr04.pres.blueyonder.co.uk 12.10.07, 22:31
            Chorley (Lancashire) - ok. 40km od Manchester w kierunku morza.
        • Gość: narciarz Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.sileman.net.pl 12.10.07, 14:50
          Dzieki za te kilka zdań. Ja pravcuje w Polsce w tesco juz pare lat i
          jestem przyzwyczajony do tej firmy i do pracy. A jak z kasą, dasz
          rade coś odłożyć po opłaceniu wszystkiego??
          • Gość: pajacek Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.cable.ubr04.pres.blueyonder.co.uk 12.10.07, 22:21
            Tygodniówka to 220-230gbp - wypłata co cztery tygodnie plus ewentualne
            overtime'y. Za pokój, czy swoją część domu to miesięcznie ok. 150 - 250 gbp,
            reszta to jedzenie (może być wersja niedroga), używki (może być drogo),
            przyjemności (według indywidualnych upodobań) i co jeszcze kto wymyśli. Są tacy,
            którym wystarcza, tacy którzy jeszcze utrzymują rodzinę w kraju i
            tacy(zdecydowana mniejszość) niedociągający do wypłaty bez pożyczki - czyli jak
            wszędzie. Bez problemu można poczynić oszczędności. Pozdrawiam J.
    • evciam Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley 13.10.07, 09:36
      Spadasz mi z nieba: ja wlasnie przechodze proces
      rekrutacyjny...napisz prosze co ze soba zabrac, czy faktycznie
      hostel jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem na poczatek? Jak dlugo
      sam szukales jakiegos lokum? Jak Towje odczucia i czy jest ... czas
      na nauke angielskiego? Dzieki :)
      • pajacek1 Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley 13.10.07, 11:28
        Po kolei - zabrać należy ze sobą rzeczy najpotrzebniejsze (jest to "osobniczo
        zmienne" - każdy bierze to co uważa za niezbędne) natomiast konieczne jest
        zabranie ze sobą dużej ilości pieniędzy i/lub karty kredytowej - wydatki na
        początku są olbrzymie a/i pierwsza pensja dopiero po miesiącu. Koniecznie
        zdjęcia (przynajmniej trzy) i inne dokumenty sugerowane przez dział
        rekrutacyjny. Dla osób z odrobiną choć inicjatywy a zarazem silnym poczuciem
        prywatności Hostel a potem wynajem własnego lokum jest lepszym rozwiązaniem
        (prywatność w Hostelu - wykluczona, ale potem...). Ja sam dom znalazłem dopiero
        po miesiącu poszukiwań, ale to raczej najdłuższy okres, bo inni znaleźli dużo
        wcześniej (niektórzy nawet drugiego dnia). Odczucia jak najbardziej pozytywne -
        tak jest w przypadku gdy ma się świadomość po co i gdzie się przyjechało. Na
        naukę angielskiego jest sporo czasu zarówno tę sformalizowaną (w College'u), jak
        tę nieformalną w rozmowach z anglikami i chłonięciu języka zewsząd (prasa,
        radio, telewizja, ulica, sklep itp.). Niezamaco. Pozdrawiam J.
        • Gość: narciarz Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.sileman.net.pl 13.10.07, 15:24
          "Zabranie ze sobą dużej ilośći pieniedzy"?? tzn 1000 funtów czy to
          mało??
          • pajacek1 Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley 13.10.07, 20:17
            Dla mnie dużo, ale każdy zakłada inny margines bezpieczeństwa stąd tak nieostra
            rada. Jeżeli masz tysiąc - nie musisz się martwić o nic. Pozdrawiam J.
            • Gość: narciarz Re: Kto przyjeżdża doTesco w Chorley IP: *.sileman.net.pl 14.10.07, 14:18
              Dzieki bardzo za informacje. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka