krzysrenegat 28.10.07, 01:26 Sorrki ale muszę spytać bo nie daje mi to spokoju, dlaczego lepiej unikać wschodniego i południowego Londynu? :P możesz też na gg mnie złapać to porozmawiamy jeżeli masz chwile i nie sprawi Ci to problemu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: deos Re: Pytanko do Deosa IP: 212.49.236.* 28.10.07, 15:51 Nie uzywam gg, ale jaki masz numer? Myslalem, ze napisalem juz pobieznie, dlaczego na twoim miejscu bym unikal tych dzielnic. Chodzi o to, ze w Londynie sa "gorsze" dzielnice i "lepsze", jak w kazdym wiekszym zachodnim miescie. W Polsce takie cos nie ma jeszcze w sumie miejsca, wiec jest to sobie trudno wyobrazic, nie mieszkajac wczesniej np. w Nowym Jorku, Londynie czy innym duzym zachodnim miescie. 1. Bezpieczenstwo - zachodni i polnocny Londyn jest znacznie bezpieczniejszy niz poludniowy i wschodni, masz mniejsze prawdopodobienstwo zostania ofiara przestepstwa, np. kradziezy, pobicia, zasztyletowania i generalnie wiele podejrzanych typow moze cie tam zaczepiac. 2. Czystosc - Zyjac w smrodzie, brudzie czujesz sie nie najlepiej 3. We wschodnim i poludniowym Londynie zyja glownie biedni emigranci a Afryki, Karaibow, Azji, krajow muzulmanskich, ktorzy zyja z zasilkow i kradziezy. Nie spotkasz tam wielu ludzi na poziomie i nie bedziesz sie czul "swojo". 4. Kultura mieszkancow pozostawia wiele do zadania. Ludzie pluja na ulice, co chwile policja jezdzi na sygnale, w autobusach klotnie i krzyki, w okol ciebie same slumsy, zadnych lepszych restauracji, sklepow, sama tandeta i taniocha. 5. Bedziesz miec wiekszy problem w przyszlosci z uzyskaniem kredytu, pozyczki, konta bankwego etc. bo twoj kod pocztowy bedzie sie kwalifikowal jako "gorszej jakosci". 6. W Londynie jest bardzo widoczna segregacja klasowa, z kim przystajesz takim sie stajesz. Jezyk, akcent, zachowania, wszystko przenika z otoczenia. Bardzo niewielu pracownikow na wyzszych stanowiskach mieszka w tych rejonach. 7. Nie ma tam wielu firm, zakladow pracy, wiekszosc firm ma swoje siedziby w centralnym lub zachodnim (ew. Pld-zach.) Londynie, wiec na prace w okolicy nie licz, a jesli juz, to zarobki bedziesz mial na poziomie 1/2 z tych w innych dzielnicach za godzine. To powyzej i tak nie oddaje atmosfery tych dzielnic. Przyjedz, przekonaj sie na wlasnej skorze. Dam ci rade - wynajmij pokoj w jakims mieszkaniu z Australijczykami w zachodnim Londynie, poszukaj pracy, pomieszkaj troche i pojedz sobie na przejazdzke na caly dzien do tych "gorszych" czesci miasta, zobaczysz roznice od razu. Najbardziej sie w oczy rzucaja ludzie - zule, podejrzani czarni dilerzy dragow, squoty, rudery... Nie bedziesz sie czul tam sympatycznie, gwarantuje. Wystarczy, ze pomieszkasz troche w "lepszych" dzielnicach, zobaczysz ile przez to zyskasz. Wiem to, bo mieszkam w Londynie ponad cztery lata i mieszkalem w tych "gorszych" dzielnicach i w tych "lepszych". Moze zaplacisz troche drozej za czynsz, ale na pewno ci sie to zwroci bardzo szybko w zarobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysrenegat Re: Pytanko do Deosa 28.10.07, 16:53 Moj nr 6281559, ale juz odpowiedziałeś na pytanie, teraz wszystko jest juz jasne :D Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaheasley Re: Pytanko do Deosa 28.10.07, 18:04 Tiaaaaaa, i teraz biedny niezorientowany krzysrenegat pomysli, ze to jest swieta prawda o Londynie.... A co bedzie jezeli zdecyduje sie zamieszkac, po tym co tu napisales, np Rayners Lane? Albo w uroczej tureckiej dzielnicy gdzies przy Green Lanes? Niezle bedzie Cie przeklinal.... Sweeping generalisations nie maja sensu, rowniez w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś