No...to mamy milosciwie nam opanujacy kolejny rok szkolny. Rozumiem, ze wszyscy wtajemniczeni zabiegani w poszukiwaniu zeszytow w odpowiednie linie, tudziez gumek, bibulek i innych niezbednikow.
Mnie sie cisnienie podnioslo juz w dniu inauguracji-tradycyjnie- bo co roku ten sam burdel albo wiekszy wiec nie bede Was zanudzac.
Z kronikarskiego obowiazku wstukam tylko, iz mam na stanie pierwszo- i czwartoklasistke
Oczywiscie jak co roku bezczelnie bede tu odnotowywac dodatkowe, poza swietami, dni "wolne" od szkoly bo takie juz mam paskudne hobby...