Dodaj do ulubionych

Najprostszy sposob na fortune w UK

IP: *.bb122100.ctm.net 10.01.08, 15:18
Wiekszosc ludzi ma bzika na punkcie bogactwa. Politycy obiecuja je
stworzyc, najbardziej popularne czasopisma sa wypelnione plotkami o
tych, ktorzy je maja a przecietna osoba spedza wiekszosc doroslego
zycia probujac je zdobyc. Jestesmy stworzeniami zwariowanymi na
punkcie pieniedzy, czesciowo poprzez to, co moga je nam one kupic,
ale takze przez ich wartosc sama w sobie.

Niestety wiekszosc ludzi nie rozumie pieniedzy. Nie wiemy jak je
zdobyc i jak ich nie stracic jesli je juz mamy.

Jesli chcesz dowiedziec sie jak zostac bogaczem, czytaj dalej -
ponizej opisze najlatwiejszy sbosob aby sie wzbogacic. Wlasciwie
nawet gwarantuje, ze jesli zrealizujesz ponizsze latwe "kroki",
znajdziesz sie wsrod 5% najbogatszych ludzi w spoleczenstwie. Tak
jak w reklamie szamponu, "it won't happen overnight, but it will
happen".

NAJCIEZSZA DROGA DO BOGACTWA.

Zanim opisze moj sposob, powiem ci jakie sa najtrudniejsze drogi do
bogactwa.

Jedna z najtrudniejszych metod jest urodzdzenie sie bogatym.
Oczywiscie jesli dane ci bylo przyjsc na swiat jako Hilton, Gates
lub Windsor, to zycie jest dla ciebie slodkie. Ale biorac pod uwage,
ze 99.9999% spoleczenstwa nie bylo tak szczescliwe, przypuszczam, ze
nie wygrales tej zyciowej loterii.

A piszac o loteriach - hazard i gry to kolejna trudna droga do
bogatwa. Pewnie - niektorzy wypelnia kupon totolotka i wygraja
miliony, ale zdecydowana wiekszosc nie wygrywa nic. Mozesz grac cale
zycie i najbardziej prawdopodobne jest, ze skonczysz jako bankrut a
nie jako milioner.

Gdy bylem dzieckiem, myslalem, ze najlatwiej zostac bogatym poprzez
kreatywnosc, poprzez stworzenie czegos. Paulo Coelho wzbogacil sie
na swoich ksiazkach, dlaczego nie ja?

Teraz, bedac o wiele madrzejszy, zdaje sobie sprawe, ze olbrzymiej
wiekszosci pisarzom nie udaje sie nawet opublikowac jednej ksiazki.
A wiekszosc z tych, ktorych ksiazki zostana opublikowane, zyje w
biedzie i nedzy. Tylko bardzo nieliczni dostana sie na liste
bestsellerow i tylko jeden na milion pisarzy osiagnie jakiekolwiek
wieksze bogactwo.

To samo czeka wiekszosc muzykow, zalozycieli firm oprogramowania,
sportowcow i osob ze "swietnymi" pomyslami portali internetowych. Na
kazde Google, ktore przynioslo swoim tworcom miliardy, przypada
milion stron internetowych, ktore przynosza straty. Kreatywnosc to
bardzo fajna i wynagradzajaca metoda zdobycia fortuny, ale takze
bardzo trudna.

Powodem, dla ktorego media trabia i idealizuja ludzi, ktorzy zbili
fortune na swojej kreatywnosci jest to, ze takich ludzi jest bardzo
niewiele. Nie mowi sie o wiekszosci tych, ktorzy ciezko przeda i
ledwo wiaza koniec z koncem, bo tacy nie sa ciekawi. "Young genious
makes $1 billion from website" to swietny naglowek. "Ten thousand
young geniuses get nothing for their hard work" juz swietnym
naglowkiem nie jest.

Nie mowie, zebys przestal miec marzenia - to przeciez jedna z
najlepszych rzeczy w zyciu. Ale ten post nie jest o najciekawszych
sposobach zrobienia fortuny - jest za to o najlatwiejszych.

OK, oto moj sposob:

KROK 1: ZNAJDZ DOBRZE PLATNA PRACE.

To zabierze ci kilka lat i wymaga troche wysilku, ale w sumie moge
zagwarantowac, ze prawie kazda srednio inteligentna osoba, ktora
wlozy w to wysilek, moze zdobyc prace o zarobkach 50-70 tysiecy
funtow rocznie w przeciagu kilku lat. Zdobycie dobrze platnej pracy
nie jest moze BARDZO latwe, ale praca najemna to najlatwiejszy i
najbardziej prawdopodobny sposob na wysoki dochod.

KROK 2: ZNAJDZ DOBREGO DORADCE PODATKOWEGO.

W jakikolwiek sposob zarabiasz pieniadze, twoj wydatek numer jeden
to najprawdopodobniej fundowanie rzadu.
W wiekszosci rozwinietych krajow przecietny pracownik placi ponad
30% wszystkiego co zarobi prosto do kieszeni taxmana. Jesli udalo ci
sie zrealizowac krok 1, placisz pewnie o wiele wiecej niz 30%.

Mimo, ze podatki wspomagaja wiele dobrych rzeczy, ktore oferuje ci
panstwo, nie robisz sobie przyslugi placac wiecej niz musisz. Jesli
powaznie myslisz o budowaniu bogactwa, znajdz dobrego ksiegowego lub
doradce podatkowego, ktory wie jak maksymalnie zmniejszyc twoje
podatki nie lamiac prawa.

KROK 3: OSZCZEDZAJ 25% SWOICH ZAROKOW

Od razu po kazdej wyplacie, przelej 25% pieniedzy na konto
oszczednosciowe. Wiekszosc bankow zrobi to automatycznie (standing
order, regular transfer). Trzymaj oszczednosci na innym koncie niz
pieniadze na codzienne wydatki.

Jest takie powiedzenie w ekonomii: "expenses rise to meet income".
Znaczy to, ze jesli twoje pieniadze sa latwo dostepne, to je wydasz.
To wlasnie dlatego wiekszosc ludzi wydaje cala wyplate zanim
nadejdzie kolejna. Przyzwyczajaja sie, ze maja do wydania konkretna
kwote i nalogowo zeruja swoje konto.

Aby zredukowac to ryzyko, przenies swoje oszczednosci gdzies, gdzie
trudno jest ci sie do nich dobrac - wiele rachunkow
oszczednosciowych wymaga kilku dni "notice" zanim mozesz wybrac
cokolwiek i jest to idealne rozwiazanie.

KROK 4: INWESTUJ KONSERWATYWNIE PIENIADZE NA RACHUNKU
OSZCZEDNOSCIOWYM

Raz na miesiac podziel pieniadze na swoim koncie oszczednosciowym i
zainwewstuj je w trzy glowne konserwatywne "asset classes": akcje,
nieruchomosci i gotowke. Otworz konto w funduszu akcyjnym, funduszu
nieruhomosci oraz funduszu rynku pienieznego. Upewnij sie, ze twoje
wybrane fundusze inwestuja na calym swiecie w rozne rodzaje spolek /
nieruchomosci / obligacji (nie wybieraj tych, ktore inwestuja tylko
w Polsce, lub tylko w Azji) i kieruj sie przede wszystim wysokoscia
prowizji - znajdz fundusze, ktore maja jak najnizsze oplaty.

Wplacaj co miesiac dokladnie tyle samo do kazdego funduszu - dzieki
temu bedziesz mial dobrze zdywersyfikowany portfel i bedziesz
bezpieczny w razie, gdyby jedna grupa inwestycji zaczela spadac.
Jesli jestes mlody, mozesz byc bardziej elastyczny jesli chcesz -
mozesz zwiekszyc troche ryzyko inwestujac wieksza czesc pieniedzy w
akcje i nieruchomosci.

KROK 5: REINWESTUJ KAZDY DOCHOD Z INWESTYCJI

Firmy placa akcjonariuszom dywidendy, nieruchomosci placa
wlascicielom czynsze, gotowka zarabia odsetki - wiele funduszy
inwestycyjnych w UK wyplaca ci ten dochod. Zawsze reinwestuj dochody
w ten sam fundusz, z ktorego przyszly.

KROK 6: NIGDY NIE DOTYKAJ TYCH PIENIEDZY I ROB WSZYSTKO, ABY JE
IGNOROWAC

Prasa biznesowa, gazety, media kochaja kryzysy. Naglowki
typu "Shares to skyrocket" albo "Property to plummet" sprzedaja sie
o wiele lepiej niz "Things to continue steadily". Wszystkie rynki
ida raz w gore, raz w dol. Kazdego dnia bedzie opublikowana jakas
spekulaja o nadchodzacym kryzysie lub swietnej okazji inwestycyjnej.

Ignoruj je wszystkie.

Caly czas spokojnie wkladaj co miesiac swoje 25% w inwestycje i nic
nie zmieniaj. Czasami wartosc twoich jednostek wzrosnie, czasami
spadnie, ale w dlugim terminie prawie na pewno wzrosnie.

KROK 7: PRZECZEKAJ DEKADE

Rob to, co opisalem powyzej i po dziesieciu latach bedziesz bogaty.
Oczywiscie nie bedziesz Billem Gatesem ale z pewnoscia bedziesz
wsrod 15% najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii. Poczekaj kolejna
dekade i bedziesz wsrod 5% najbogatszych lub lepiej.

To jest ten plan. Nie jest to moze najbardziej fascynujaca lub
blyszczaca droga do bogactwa, ale jest to droga najlatwiejsza. Tak
fortune osiagnela najwieksza liczba bogaczy. Ty teraz tez mozesz do
nich dolaczyc.
Obserwuj wątek
    • xiv Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 10.01.08, 16:22

      poczekaj jeszcze cztery dekady... a będziesz w 1% najbogatszych!

      a wtedy umrzesz...

      bogato umrzesz...
    • Gość: 臥龍 Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 10.01.08, 18:00
      po co sie kolekcjonuje pieniadze ?
    • ratpole Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 10.01.08, 19:08
      Gość portalu: deos napisał(a):

      > NAJCIEZSZA DROGA DO BOGACTWA.
      >
      > Zanim opisze moj sposob, powiem ci jakie sa najtrudniejsze drogi do
      > bogactwa.
      >
      > Jedna z najtrudniejszych metod jest urodzdzenie sie bogatym.
      > Oczywiscie jesli dane ci bylo przyjsc na swiat jako Hilton

      Bardzo wyczerpujace /fizycznie :)/ rozwiniecie znanego porzekadla:
      "oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca".
      Postepuj w/g tych wskazowek a twoje dzieci beda mialy szanse zostac bogatymi w
      ten najtrudniejszy sposob; urodza sie w bogatej rodzinie. Twoje dzieci w czasie
      krotszym niz tobie zajelo zgromadzenie majatku, uplynnia go, nie majac pojecia
      jak trudno sie go gromadzi.
      • Gość: Adamsss Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.lutn.cable.ntl.com 10.01.08, 20:12
        Facet bardzo madrze pisze. Podpisuje sie pod wszystkim
      • ghrom Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 10.01.08, 20:44
        > Twoje dzieci w czasie
        > krotszym niz tobie zajelo zgromadzenie majatku, uplynnia go, nie
        majac pojecia
        > jak trudno sie go gromadzi.

        Umknelo ci '100x' spomiedzy 'czasie' i 'krotszym'.

        Ale serio, to jest kwestia tego jak te dzieci sobie wychowasz. Jesli
        poslesz je do przymusowej szkoly i olejesz sprawe, naucza je tam
        malunkow i spiewu, a majatek rodziny szlag trafi. Na szczescie sa
        alternatywy.

        en.wikipedia.org/wiki/Home_schooling
        • Gość: 臥龍 Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 10.01.08, 22:11
          > Umknelo ci '100x' spomiedzy[...]

          przepraszam, ze znowu w tak ojcowskim tonie, ale czy lekarz Ci nie wspomnial, ze
          przy tak zaawansowanej degradacji kory mozgowej powinienes ograniczyc
          dzialalnosc publiczna ?
          • martin_sutton Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 10.01.08, 23:43
            Moge podac ci przyklad takiego golden child, zapewniam cie ze on wydaje
            pieniadze nie wolniej niz 100x szybciej niz jego rodzice je zarabiali.

            Zanim zrobil prawko i kupili mu samochod skasowal 3 skutery. Pierwszy samochod
            ubezpieczenie 1.5k funtow jezdzil 3 tygodnie i 5 tys pojechajo na zlom razem z
            czyjas witryna sklepowa. Drugi samochod kolejne 5 tys i ubezpieczenie doplata
            kolejne 1.5 tys.

            Razem w przeciagu miesiaca udalo mu sie wydac lekko ponad 13 tys funtow z
            kieszeni rodzicow i to tylko na samochod. Jak jego ojciec (moj szef) mial tyle
            lat co jego syn ma teraz to zarabial okolo 100 funtow miesiecznie przyklejajac
            znaczki na listy jako junior w office jak sam sie czasem przyznaje.
    • martin_sutton Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 10.01.08, 23:43
      To raczej sposob na dobra emeryture.
      • Gość: A Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: 78.32.65.* 11.01.08, 08:09
        Dokladnie to chcialam napisac. 25% od zarobkow nawet 70K to jest dosc malo i
        przez 10-20 lat mozna uzbierac spory kapital, ale na pewno nie zostac milionerem.
    • golfstrom Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 11.01.08, 07:32
      A propos
      > Jestesmy stworzeniami zwariowanymi na
      > punkcie pieniedzy.

      Czy czytał ktoś z Was Olivera Jamesa? A jeśli tak, to czy trafiają
      do Was jego argumenty?

      Ja przyznam, że znam go raczej z drugiej ręki, więc nie będę
      rozwijać wachlarza, którego nie mam. Ale czytałam o nim i jego
      książkach (w tym najnowszej, The Selfish Capitalist) ostatnio w Indi

      arts.independent.co.uk/books/features/article3305819.ece

      Mimo że jego "diagnoza" nie jest specjalnie odkrywcza, to frapuje
      mnie, jaki oddźwięk wywołują jego argumenty. w dużym uogólnieniu
      jego teza wydaje się być taka: im jesteśmy bogatsi, tym mniej
      jesteśmy szczęśliwi.

      Oczywiście pomijając fakt, że gość na tych swoich książkach juz
      nieźle zarobił.
    • malte1 Re: Najprostszy sposob na fortune w UK 11.01.08, 09:39
      Rob to, co opisalem powyzej i po dziesieciu latach bedziesz bogaty.
      Oczywiscie nie bedziesz Billem Gatesem ale z pewnoscia bedziesz
      wsrod 15% najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii. Poczekaj kolejna
      dekade i bedziesz wsrod 5% najbogatszych lub lepiej.

      - wszystko pieknie, ale ostatni akapit to male przegiecie:-)
      • Gość: deos Przegiecie? IP: *.bb122100.ctm.net 12.01.08, 15:50
        Uwazasz, ze 5% to przegiecie?

        Wiec czytaj dalej.

        Wedlug Brytyjskiego fiskusa 376,000 Brytyjczykow jest obecnie
        milionerami (ich laczny majatek razem z domem > £1m). Przy populacji
        ponad 60 milionow, milionerami jest tylko 0.6% spoleczenstwa. Czyli
        nieco ponad pol procenta.

        Teraz zalozmy, ze

        - zarabiasz £50-70k rocznie (krok 1) i skorzystales z rady w kroku 2
        wiec z rocznych zarobkow netto (ok. £45k) inwestujesz 11,250.

        - co roku dostaniesz podwyzke 5%

        - nieruchomosci beda rosly 5% rocznie po usrednieniu, zyski z
        czynszow to kolejne 5% rocznie

        - akcje beda rosly po usrednienu 10% rocznie plus 2% rocznie zysku z
        dywidend

        - gotowka rosnie na poziomie 6% rocznie

        Przyjmujac powyzsze umiarkowane zalozenia i inwestujac 25% wyplaty
        co miesiac, po 20 latach zgromadzisz lacznie £960,000 funtow.

        Oprocz tego dom, ktory kupisz dzisiaj za £200,000 i splacisz w
        caosci przez 20 lat (z pozostalych 75% wyplaty), bedzie warty
        £540,000 za dwie dekady.

        Tak wiec twoj laczny majatek za 20 lat bedzie wiec warty £1.5
        miliona. Zakladajac inflacje i bogacenie sie spoleczenstwa na
        poziomie 2% rocznie, £1.5 miliona za 20 lat bedziecie warte tyle,
        ile dzisiaj jest wrty jeden milion.

        Wiec korzystajac z mioch rad po 20 latach mozesz przypuszczac, ze
        bedziesz w 0.6% procent najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii. 5%
        jest na prawde bardzo bezpiecze - i na pewno nie jest to przegiecie.
        • xiv Re: Przegiecie? 14.01.08, 15:22

          > Zakladajac inflacje i bogacenie sie spoleczenstwa na
          > poziomie 2% rocznie

          Inflacja na poziomie 2% buhahaha - nawet oficjalna nie wliczająca cen domów
          przez ostatnie trzy lata jest powyżej 2%; o realnej to nawet nie warto wspominać...
          • Gość: deos Re: Przegiecie? IP: 80.168.115.* 12.03.08, 16:53
            O prosze, hehe, ja myslalem ze wy wszyscy wierzycie rzadowym figurom? Przeciez
            Bank of England publikowal ostatnio, ze inflacja CPI wynosi tylko troszke ponad
            2% :)

            Masz racje, inflacja to obecnie okolo 8% rocznie (Money Supply M4 minus wzrost
            PKB brutto) ale sa tez okresy niskiej inflacji, wiec mozna przyjac srednia na
            poziomie 4%-5%, co w dalszym ciagu potwierdza moja teze.
    • Gość: kovacz Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.182.54.80.sta.gaja.net.pl 09.03.08, 17:42
      Studiuje biotechnologię. Najlepiej pracować 10 lat w sektorze biotechnologicznym (w U.S.A.), następnie założyć własną firme o podobnym charakterze. Taki mam plan...
    • Gość: Nawigator Dokladnie! IP: 62.73.210.* 10.03.08, 22:44
      Ja zaczalem stosowac te metody w 97 roku (majac wowczas 19 lat) gdy
      wybralem sie na studia do Akademii Morskiej. Moim celem byla praca
      na norweskiej platformie wiertniczej. Przez kilka lat po szkole
      inwestowalem pieniadze i czas w siebie (pracujac na zwyklych
      handlowych statkach), na kursy wydalem mala fortune.

      Dzisiaj sa tego efekty. Mam 30 lat, moja pensja roczna netto to
      75tys. GBP. Mam stumetrowe mieszkanie w Sopocie (kupione w 2004 roku
      za 30% obecnej ceny), pracuje w systemie norweskim, czyli 2tyg. na
      platformie po czym 4-ry tyg. w domu. Odkladam 50% mojej pensji i mam
      juz 250tys. GBP oszczednosci (fundusze, ziemia, zloto).

      WSZYSTKIM polecam rady autora - to naprawde dziala.
    • Gość: deos-kosmateos Wąskie to... IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 19.03.08, 17:07
      ujęcie bogactwa. Ale to typowe ujęcie dla ekonomistów-magików, dla
      których bogactwo bierze się z (niespożytych) pieniędzy. Zero
      pomyślunku, że chociażby dla samej zasady relatywności bogactwu
      jednego niezbędny jest niedostatek drugiego. Bogatwo nie oznacza
      przecież, że się ma, tylko, że się ma więcej niż inni, albo
      najlepiej: ma się, kiedy inni nie mają. Więc dobrze jest gromadząc
      dobra na elitarnym poziomie dostepnym jedynie 5% populacji zadbac o
      to, zeby te 95% motłochu tego nie osiągnęło.

      Gdyby wszyscy tak mrówczym wysiłkiem ciułali i nie byłoby
      beztroskich pasikoników do wydawania, to skąd niby miałoby się to
      bogactwo brac? Kto miałby robic złote interesy na produkcji nikomu
      niepotrzebnego badziewia po to, żeby fundusz inwestycyjny
      roztropnego pana oszczędnego miał w co zainwestowac i w magiczny
      sposob pomnozyc jego majatek? Bo sam się niestety nie pomnoży ze
      smoczego wysiadywania worków złota w pieczarze. Przykład przykładnie
      tezauryzujących powojennych Niemców nie wystarcza? Ich banki były
      tak przepełnione oszczędnościami, że potrzeba było dopiero
      rozrzutnych gołodupców z Irlandii, żeby rozruszac interes.

      Przeciez juz Kozyr-Kowalski, nasz nieodżałowanej pamięci znawca
      Webera zauważył, że powstaniu kapitalizmu oprócz protestanckim
      duchem przesiąkniętej mentalności mrówczego trudu niezbędna jest
      także etyka zgoła innej natury. Kapitalizm się bez kapitalisty nie
      obejdzie, ale również nie obejdzie się bez pozbawionego innej
      możliwości utrzymania niż najemną pracą ROBOTNIKA; przebiegłego
      SPEKULANTA, straceńczego PRZEDSIĘBIORCY-RYZYKANTA, co albo wtopi,
      albo odkryje żyłę złota, bezdusznego LICHWIARZA i jego BANKIERSKIEGO
      potomka, wyrugowanego CHŁOPA, arystokratycznego POSIADACZA
      ZIEMSKIEGO oraz zadłużonego po uszy katolickiego króla, który
      zrabowane w Nowym Świecie złoto na koszt własny amsterdaskim bankom
      spławi i tak nie będzie miec o niczym w szerokim swiecie pojecia, ze
      swojej potęgi kolonialnej rychło uczyni konglomerat bananowych
      republik, po dziś dzień stanowiących źródło niewyczerpanej taniej
      siły roboczej oraz egzotycznego surowca.

      Gość portalu: deos napisał(a):

      > Wiekszosc ludzi ma bzika na punkcie bogactwa.

      Hmm. W psychologii to się nazywa projekcja, panie jestem-przed-
      trzydziestką-patrzcie-jak-szybko-zarobic-20K-mieszkam-w-Londynie-
      obracam walutami-złotem-soją-ryżem-koksem-i-szuwaksem-jadę-do-Oz-i-
      na-razie-będę-się-utrzymywac-z-wynajmu-sześciu-mieszkań-w-erefenie.

      No, ale wątek bardzo potrzebny dla powściągnięcia rozbuchanego
      konsumpconizmu ostatniej dekady.
      • Gość: deos Re: Wąskie to... IP: 80.168.115.* 19.03.08, 17:21
        Dobry post, bogatctwo to pojecie wzgledne. Aby kogos nazwac bogatym musi znalezc
        sie ktos biedny do kogo mozna go porownac. Czyli bez biedy nie ma bogactwa.

        A poza tym widze, ze duzo o mnie wiesz - musisz z zamilowaniem czytac moje posty.
        • ghrom Re: Wąskie to... 19.03.08, 17:39
          Nie wiem, czy mi wypada odpowiadac za kolege, ale na twoim miejscu
          zamiast 'zamilowania' wybral bym 'rozbawienie'.
    • Gość: Jaro Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.cdif.adsl.virgin.net 19.03.08, 17:52
      Z tym doradca podatkowym to chyba jednak przereklamowane. Odliczyc
      mozna bardzo niewiele, mozliwosci kombinacji ograniczone, do takich
      rzeczy jak ISA, membership in professional organisations czy
      childcare vouchers wystarczy Martin Lewis albo i Google. Raje
      podatkowe itp to chyba dopiero ma sens przy zarobkach powyzej 100K.
      Rowniez przy malej firmie takiej do 100K obrotu nie bardzo widze jak
      doradca doradca podatkowy mialby mi zaoszczedzic kase, bo tu nie PL
      i wszystko jest proste i przejrzyste.
      • Gość: deos Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: 80.168.115.* 19.03.08, 18:04
        30%-40% wszystkiego co zarabiasz idzie prosto na podatek. Jesli zarabiasz 50K
        rocznie, twoj podatek to 16,000 rocznie (Income Tax + NIN + Council Tax). Jesli
        masz dobrego doradce podatkowego, mozesz to zmniejszyc o polowe lub wiecej. Sam
        sobie policz czy to sie oplaca.

        Doradca podatkowy moze ci pomoc na przyklad w tym:
        1. Dzialalnosc gospodarcza zamiast zatrudnienia
        2. Pension
        3. Co lepsze w twoim wypadku - pensja, zyski kapitalowe czy dywidenda?
        4. Podatki od zyskow za granica
        5. Raje podatkowe, rezydencja
        6. Co mozna odpisac i od czego? Czy wiecej odpiszesz pracujac PAYE, kontraktor
        czy jako spolka Ltd?
        7. Jakie swiadczenia ci sie naleza w zaleznosci od statusu?

        To tylko kilka przykladow, jesli ktos zarabia wiecej niz te przecietne 30
        tysiecy rocznie, na pewno doradca podatkowy sie oplaca.
        • Gość: Jaro Re: Najprostszy sposob na fortune w UK IP: *.cdif.adsl.virgin.net 19.03.08, 18:30
          Ale te rzeczy to zadne tajemnice, przeczytasz 2 ksiazki, przejrzysz
          kilka forow w necie i wiesz. Natomiast na pewno warto zainwestowac
          tych klika dni zeby sie tego dowiedziec, bo to wiedza na lata. Chyba
          zeby doradce potraktowac jak konsultanta, ktory cie nauczy raz a
          potem juz nie bedzie potrzebny. Ja np mialem na poczatku dylemat czy
          isc od razu na VAT, a jesli tak to czy korzystac z mozliwosci
          naliczania tylko 11% ale bez mozliwosci odliczania. Zrobilem prosta
          symulacje w Excelu i juz. To samo z dywidenda vs zartudnienie vs
          bonus, jest do tego prosty kalkulator i kazdy inteligentny czlowiek
          moze z niego skorzystac. Chyba ze ktos zarabia piszac wiersze i np.
          ma wstret do kwestii finansowych :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka