IP: *.sotn.cable.ntl.com 08.02.08, 08:20
wiadomosci.onet.pl/1688105,28350,wiadomosceu.html
Mowilem ze socjal prowadzi tylko do patologii i nierobstwa.

Moze wreszcie pogonia nieudacznikow do roboty
Obserwuj wątek
    • worm83 Re: benefity 08.02.08, 09:15
      Zastanawia mnie jedno... nazywasz tych ludzi nieudacznikami, ale
      patrząc z innej strony to właśnie oni żyją przez 5 lat za Twoje i
      moje pieniądze siedząc na du pie i narzekając. (taki już mają styl
      życia). Więc kto tu wychodzi na nieudacznika?

      Moim zdaniem powinno się to lepiej kontrolować tzn częściej,
      dokładniej a może nawet osobiście przez jakichś urzędasów itp itd.
      (np jeżeli ktoś szuka pracy to nie może jej nie podjąć przez dajmy
      na to 4 mce będąc na 16 rozmowach wstępnych... bo tu już coś podpada)
      Prawo powinno zabraniać pobierania zasiłków dłużej niż dajmy na to 9
      mcy do roku (bezwzględnie, bezdyskusyjnie) tak żeby nie było właśnie
      czegoś takiego, że rodzina spod 1 żyje na takim samym poziomie jak
      rodzina spod 1a za to tylko, że wypełnili odpowiednie kwity raz w
      ciągu x lat, a rodzinka spod1a pop dala codziennie do słabo płatnej
      pracy oddając X% swojego dochodu dla sąsiadów.
      Moim zdaniem też nie trzeba całkowicie likwidować zasiłków, ale je
      RADYKALNIE zmniejszyć tak żeby dajmy na to zasiłek miesięczny
      starczał tylko na jakieś minimum życiowe a wręcz "wegetację"... Co
      miałoby na celu zmobilizowanie "nieudacznika"
      • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 09:52
        > Zastanawia mnie jedno... nazywasz tych ludzi nieudacznikami, ale
        > patrząc z innej strony to właśnie oni żyją przez 5 lat za Twoje i
        > moje pieniądze siedząc na du pie i narzekając. (taki już mają styl
        > życia). Więc kto tu wychodzi na nieudacznika?

        Troche slaby argument.

        > Moim zdaniem powinno się to lepiej kontrolować tzn częściej,
        > dokładniej a może nawet osobiście przez jakichś urzędasów itp itd.

        A po co? Lepiej byloby w ogole zlikwidowac wtedy nie trzeba wydawac
        dodatkowo pieniedzy na armie urzedasow.

        > starczał tylko na jakieś minimum życiowe a wręcz "wegetację"... Co
        > miałoby na celu zmobilizowanie "nieudacznika"

        To doprowadzi jedynie do jeszcze wiekszej patologii. Nieudacznika
        zmobilizuje jedynie do wiekszego kombinowania jak ukrasc wiecej.
        • worm83 Re: benefity 08.02.08, 10:26
          Gość portalu: ff napisał(a):

          > > Zastanawia mnie jedno... nazywasz tych ludzi nieudacznikami, ale
          > > patrząc z innej strony to właśnie oni żyją przez 5 lat za Twoje
          i
          > > moje pieniądze siedząc na du pie i narzekając. (taki już mają
          styl
          > > życia). Więc kto tu wychodzi na nieudacznika?
          >
          > Troche slaby argument.

          Podaj lepszy kontrargument :)

          > > Moim zdaniem powinno się to lepiej kontrolować tzn częściej,
          > > dokładniej a może nawet osobiście przez jakichś urzędasów itp
          itd.
          >
          > A po co? Lepiej byloby w ogole zlikwidowac wtedy nie trzeba
          wydawac dodatkowo pieniedzy na armie urzedasow.

          A co z tymi którzy faktycznie nie oszukują a potrzebują pomocy np
          chorzy przewlekle itp. Dla takich ludzi powinny byc zasiłki itp, dla
          tych którzy chcieliby i mogliby gdyby byli zdrowi...

          Pozatym lepszy pracujący urzędas niż niepracujący (razem czy
          osobno? ;D) nieudacznik...

          > > starczał tylko na jakieś minimum życiowe a wręcz "wegetację"...
          Co miałoby na celu zmobilizowanie "nieudacznika"
          >
          > To doprowadzi jedynie do jeszcze wiekszej patologii. Nieudacznika
          > zmobilizuje jedynie do wiekszego kombinowania jak ukrasc wiecej.

          No wybacz kolego, ale to tylko Twoja opinia...
          A zliwkidowanie zasiłków zadziała tylko pozytywnie
          na "nieudaczników" tak? Wtedy nie będą zmuszeni jak to określiłeś do
          większego kombinowania jak ukraść więcej, tylko do kombinowania jak
          ukraść cokolwiek.

          Żeby było jasne.. nie jestem miłśnikiem zasiłków ale uważam, że
          można rozwiązać wiele problemów zdrowo myśląc. Oczekujesz od rządu,
          że zlikwidują zasiłki, ale dobrze wiesz, że tak się nie stanie.
          (jeżeli łudzisz się, że zasiłki zostaną całkowicie zlikwidowane to
          się po prostu oszukujesz)
          Więc jedynym sensownym rozwiązaniem jest radykalne obniżenie
          wysokości zasiłków. Wtedy Ty będziesz płacił na "nieudaczników"
          zdecydowanie mniej, a oni nie będą śmiali Ci się w twarz, że mogą
          swobodnie robić Cię w balona żyjąc na takim samym poziomie jak Ty i
          za Twoje w dodatku pieniądze.
          Najlepszym (moim zdaniem oczywiście) rozwiązaniem byłoby żeby
          zasiłki istniały, ale żeby ich pobieranie wiązało się z pewnymi
          niedogodnościami, a może nawet żeby była to pewna forma pożyczki,
          którą spłacałoby się powiedzmy w 25% w przypadku zarabiania przez
          następne 99 lat...
          • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 10:58
            > Podaj lepszy kontrargument :)

            Na to nie ma sensu podawac kontrargumentu bo twoj argument jest bez
            sensu.

            > A co z tymi którzy faktycznie nie oszukują a potrzebują pomocy np
            > chorzy przewlekle itp. Dla takich ludzi powinny byc zasiłki itp,
            dla
            > tych którzy chcieliby i mogliby gdyby byli zdrowi...

            Bylby prywatny system ubezpieczeniowy ktory pokrywalby koszty zycia
            takich ludzi. W przypadku niepelnoletnich osob koszty pokrywaloby
            ubezpieczenie rodzicow.

            > Pozatym lepszy pracujący urzędas niż niepracujący (razem czy
            > osobno? ;D) nieudacznik...

            Znowu bez sensu argument. Urzednik oplacany jest z kasy panstwowej
            czyli podatkow tak samo jak benefity. Urzednik owszem niech pracuje
            ale w firmie prywatnej.

            > No wybacz kolego, ale to tylko Twoja opinia...
            > A zliwkidowanie zasiłków zadziała tylko pozytywnie
            > na "nieudaczników" tak? Wtedy nie będą zmuszeni jak to określiłeś
            do
            > większego kombinowania jak ukraść więcej, tylko do kombinowania
            jak
            > ukraść cokolwiek.

            Oczywiscie gwaltowne przejscie do systemu bez zasilkowego byloby
            bardzo trudne. W koncu juz sie przyzwyczaili ze nie musza nic robic.
            Zasilki bylyby stopniowo odbierane. Kazdy odebrany zasilek moglby
            zostac wykorzystany np. na podnoszenie kwalifikacji lub szkolenia.
            To bylaby jednorazowa pomoc panstwa w aktywizacji zawodowej.

            > (jeżeli łudzisz się, że zasiłki zostaną całkowicie zlikwidowane to
            > się po prostu oszukujesz)

            Wiem ze to sie nigdy nie stanie ale byloby to idealne rozwiazanie.
            Kazdy by na tym skorzystal bo podatki moglyby zostac diametrialnie
            obnizone do poziomu akceptowalnego dla wszystkich np. 10%.

            > wysokości zasiłków. Wtedy Ty będziesz płacił na "nieudaczników"
            > zdecydowanie mniej, a oni nie będą śmiali Ci się w twarz, że mogą
            > swobodnie robić Cię w balona żyjąc na takim samym poziomie jak Ty
            i
            > za Twoje w dodatku pieniądze.

            Hehe Zapewniam cie ze zaden zasilkowiec nie zyje nawet na zblizonym
            poziomie do mojego. Poza tym skoro placisz podatki to robia w balona
            ciebie :-) Dobrze sie z tym czujesz?

            > Najlepszym (moim zdaniem oczywiście) rozwiązaniem byłoby żeby
            > zasiłki istniały, ale żeby ich pobieranie wiązało się z pewnymi
            > niedogodnościami, a może nawet żeby była to pewna forma pożyczki,
            > którą spłacałoby się powiedzmy w 25% w przypadku zarabiania przez
            > następne 99 lat...

            I ty wierzysz ze nieudacznicy zasilkowi mieliby pieniadze na
            splacanie dlugow. Poza tym twoj pomysl to dalsze brniecie w
            gow..nie, to niczego tak na prawde nie zmieni.
            • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 11:26
              > Oczywiscie gwaltowne przejscie do systemu bez zasilkowego byloby
              > bardzo trudne.

              Mysle, ze najtrudniejsze bylo by dla Ciebie, jak wyobrazasz sobie
              konkurowanie na rynku pracy z kilkoma milionami wypoczetych,
              zrelaksowanych i po najswiezszych szkoleniach ?

              > Hehe Zapewniam cie ze zaden zasilkowiec nie zyje nawet na
              > zblizonym poziomie do mojego. Poza tym skoro placisz podatki to
              > robia w balona ciebie :-) Dobrze sie z tym czujesz?

              Zapewniam Cie, ze nie masz pojecia o systemie zasilkow w UK. Musial
              bys miec dochody powyzej 100k zeby rownac sie z dobrze ustawionym
              zasilkowcem a to i tak tylko kasa, czyli najmniej znaczacy
              wspolczynnik poziomu zycia. To ze nie musisz pracowac IMO jest
              najwazniejsze np. dla zdrowia, szczegolnie na tych lepiej platnych
              stanowiskach. Pamietaj, czas jest bezcenny a zycie ma sie tylko
              jedno, chyba lepiej je jednak spedzic na czyms bardziej pozytecznym
              niz bezustanne za wszelka cene dostarczanie profitow udzialowcom,
              nieznajac dnia ani godziny... ;]
              • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 11:46
                > Mysle, ze najtrudniejsze bylo by dla Ciebie, jak wyobrazasz sobie
                > konkurowanie na rynku pracy z kilkoma milionami wypoczetych,
                > zrelaksowanych i po najswiezszych szkoleniach ?

                Haha widze ze musisz miec wiele wspolnego z tymi ofiarami losu skoro
                tak sie z nimi identyfikujesz. Mnie rynek pracy nie interesuje od
                dawna hehehe
                Poza tym zmniejszenie benefitow przy jednoczesnym zmniejszaniu
                podatkow wygeneruje zdrowy wzrost gospodarczy na czym wszyscy
                skorzystaja.

                > Zapewniam Cie, ze nie masz pojecia o systemie zasilkow w UK.
                Musial
                > bys miec dochody powyzej 100k zeby rownac sie z dobrze ustawionym
                > zasilkowcem

                Hahaha Skad to wymysliles? Jakis czarnuch z rynsztoka ci to
                powiedzial?

                a to i tak tylko kasa, czyli najmniej znaczacy
                > wspolczynnik poziomu zycia. To ze nie musisz pracowac IMO jest
                > najwazniejsze np. dla zdrowia, szczegolnie na tych lepiej platnych
                > stanowiskach.

                No pewnie te wszystkie dzielnice councilowskie gdzie zyja twoi
                ulubiency to jest ten wspanialy standard zycia dorownujacy zarobkom
                na poziomie 100k.

                Pamietaj, czas jest bezcenny a zycie ma sie tylko
                > jedno, chyba lepiej je jednak spedzic na czyms bardziej
                pozytecznym
                > niz bezustanne za wszelka cene dostarczanie profitow udzialowcom,
                > nieznajac dnia ani godziny... ;]

                Haha No wlasnie oni wg ciebie spedzaja baaardzo pozytecznie czas
                szwedajac sie po rynsztokach i grajac w zaklady sportowe.

                Wiem ze twoj swiat jest troche ograniczony do malych przestrzeni ale
                istnieja inne mozliwosci bogacenia poza praca dla udzialowcow.

                Jak wykazuja wszelkie badania prowadzone na beneficiarzach ich zycie
                to przewaznie tragedia, alkoholizm, narkomania, przestepczosc itd...
                Dochodzi do tego nierobstwo i brak checi do czegokolwiek. Musisz
                miec przykre zycie skoro tak ci sie podoba zycie na benefitach.
                • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 11:51
                  > Hahaha Skad to wymysliles? Jakis czarnuch z rynsztoka ci to
                  > powiedzial?

                  wiesz, ze jak by mi sie chcialo w tym momencie kiwnac palcem, cala
                  Twoja wspaniala kariera padla by jak zwiedla pora i poszedl bys
                  sobie odpoczac od cisnienia, z ktorym najwyrazniej masz spory
                  problem ?

                  • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 12:12
                    kiwnij sobie tylko uwazaj zebys sie nie przewrocil z wysilku
                • Gość: nikt Re: benefity IP: 213.218.119.* 08.02.08, 16:41
                  > Hahaha Skad to wymysliles? Jakis czarnuch z rynsztoka ci to

                  no to sie doigrales, sadziles ze mozesz sie do czegos takiego posunac, bo w sieci jestes anonimowy ? Pani prokurator zapewnila mnie, ze wszczyna postepowanie jeszcze dzisiaj, milego schylania sie po mydelko
                  • Gość: pies oko za oko IP: *.cable.ubr05.nmal.blueyonder.co.uk 08.02.08, 23:20
                    > > Hahaha Skad to wymysliles? Jakis czarnuch z rynsztoka ci to
                    > no to sie doigrales, sadziles ze mozesz sie do czegos takiego
                    > posunac, bo w sie ci jestes anonimowy ? Pani prokurator zapewnila
                    > mnie, ze wszczyna postepowanie
                    > jeszcze dzisiaj, milego schylania sie po mydelko

                    jesli pani prokurator jest czarna, to bedzie jesien sredniowiecza
            • worm83 Re: benefity 08.02.08, 18:48
              Gość portalu: ff napisał(a):

              > > Podaj lepszy kontrargument :)
              >
              > Na to nie ma sensu podawac kontrargumentu bo twoj argument jest
              bez sensu.

              Jeżeli jest bez sensu to z całym szacunkiem.. Twój post jest bez
              sensu, bo bez sensu się irytujesz, że musisz za nich płacić.

              > > A co z tymi którzy faktycznie nie oszukują a potrzebują pomocy
              np > > chorzy przewlekle itp. Dla takich ludzi powinny byc zasiłki
              itp, dlatych którzy chcieliby i mogliby gdyby byli zdrowi...

              > Bylby prywatny system ubezpieczeniowy ktory pokrywalby koszty
              zycia takich ludzi. W przypadku niepelnoletnich osob koszty
              pokrywaloby ubezpieczenie rodzicow.

              Czyli jeżeli Ty należałbyś do tego prywatnego systemu (jakiejś
              konkretnej firmy), do której należy np 10 000 osób, którym pomoc
              jest niezbędna to tak czy siak płaciłbyś za nich nawet o tym nie
              wiedząc, bo zapewniam Cię, że firmy takie używałyby ukrytych kosztów
              (Twoich pieniędzy, bo napewno nie swoich) do zaspokajania potrzeb
              wyżej wspomnianych....
              >
              > > Pozatym lepszy pracujący urzędas niż niepracujący (razem czy
              > > osobno? ;D) nieudacznik...
              >
              > Znowu bez sensu argument. Urzednik oplacany jest z kasy panstwowej
              > czyli podatkow tak samo jak benefity. Urzednik owszem niech
              pracuje ale w firmie prywatnej.

              Całkowicie zgadzam się, że lepszy urzędas z firmy prywantej, ale mój
              argument nie jest bez sensu, bo wolałbym aby moje pieniądze szły na
              wypłatę dla kolesia, który dba o to aby nikt oficjalnie nie dymał
              nas w niepowiemco..


              > > No wybacz kolego, ale to tylko Twoja opinia...
              > > A zliwkidowanie zasiłków zadziała tylko pozytywnie
              > > na "nieudaczników" tak? Wtedy nie będą zmuszeni jak to
              określiłeś dowiększego kombinowania jak ukraść więcej, tylko do
              kombinowania jak ukraść cokolwiek.
              >
              > Oczywiscie gwaltowne przejscie do systemu bez zasilkowego byloby
              > bardzo trudne. W koncu juz sie przyzwyczaili ze nie musza nic
              robic. Zasilki bylyby stopniowo odbierane. Kazdy odebrany zasilek
              moglby zostac wykorzystany np. na podnoszenie kwalifikacji lub
              szkolenia. To bylaby jednorazowa pomoc panstwa w aktywizacji
              zawodowej.

              Całkiem niegłupio piszesz, ale osobiście wątpie aby nieudacznik
              skorzystał coś na kursie...
              > > (jeżeli łudzisz się, że zasiłki zostaną całkowicie zlikwidowane
              to się po prostu oszukujesz)
              >
              > Wiem ze to sie nigdy nie stanie ale byloby to idealne rozwiazanie.
              > Kazdy by na tym skorzystal bo podatki moglyby zostac diametrialnie
              > obnizone do poziomu akceptowalnego dla wszystkich np. 10%.

              Nie byłoby idealne...

              > > wysokości zasiłków. Wtedy Ty będziesz płacił na "nieudaczników"
              > > zdecydowanie mniej, a oni nie będą śmiali Ci się w twarz, że
              mogą swobodnie robić Cię w balona żyjąc na takim samym poziomie jak
              Ty i za Twoje w dodatku pieniądze.
              >
              > Hehe Zapewniam cie ze zaden zasilkowiec nie zyje nawet na
              zblizonym poziomie do mojego.

              Daleko mi do oceniania Twojego poziomu życia. Ale musisz się zgodzić
              z tym, że poziom życa zasiłkowców nie odbiega od dwóch pensji
              (rodzice) np po 230 tygodniowo. I moim zdaniem to jest mega wqrw.

              >Poza tym skoro placisz podatki to robia w balona ciebie :-) Dobrze
              sie z tym czujesz?

              Stąd moja propozycja RADYKALNEGO zmniejszenia zasiłku...

              > > Najlepszym (moim zdaniem oczywiście) rozwiązaniem byłoby żeby
              > > zasiłki istniały, ale żeby ich pobieranie wiązało się z pewnymi
              > > niedogodnościami, a może nawet żeby była to pewna forma
              pożyczki, którą spłacałoby się powiedzmy w 25% w przypadku
              zarabiania przez następne 99 lat...
              >
              > I ty wierzysz ze nieudacznicy zasilkowi mieliby pieniadze na
              > splacanie dlugow. Poza tym twoj pomysl to dalsze brniecie w
              > gow..nie, to niczego tak na prawde nie zmieni.

              Twoim zdaniem. Moim natomiast zmieni dużo, bo (mam taką nadzieję)
              być może dotrze do jednego i drugiego, że właściwie to już im się
              nie opłaca nic-nie-robić, bo to tylko tymczasowe, bo to już nie te
              same pieniądze.

              Udanego weekendu życzę.
        • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 11:53
          > Troche slaby argument.

          slaby to byl Twoj stary jakies 9 miesiecy przed Twoimi urodzinami
          • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 12:13
            > slaby to byl Twoj stary jakies 9 miesiecy przed Twoimi urodzinami

            Gdzie cie tego nauczyli? W przedszkolu?

            Od razu widac jaki poziom reprezentujesz. hehe
      • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 09:54
        ja uwazam, ze nieudacznik, to osoba ktora zupelnie bez oporu daje
        sobie odebrac kase (podatki), niepodoba sie jej sposob wydatkowania
        tej kasy, ale zamiast cos z tym zrobic, opisuje jedynie swoja
        frustracje na forach internetowych obrazajac przy tym osoby, ktore
        nie uznaja jedynie slusznej postawy zyciowej, uzywa krotkich, zwykle
        dwu-trzy literowych podpisow rozpoczynajacych sie od "f" ;]
        • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 11:11
          To znaczy wg ciebie jest w porzadku jesli ktos zyje na garnuszku
          panstwa bo do roboty mu sie chodzic nie chce?
          • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 11:35
            Wybacz, ale nie bede generalizowal, szczegolnie w tak delikatnym
            temacie.
    • Gość: as Re: benefity IP: *.emea.verizonbusiness.com 08.02.08, 09:55
      dzis rano w bbc uslyszalem cos o planach rzadu wprowadzenia
      dodatkowego podatku od emigrantow, przebywajacych dluzej niz 7 lat
      (£13000 ?) ale moglem cos niedoslyszec bo spieszylem sie do pracy,
      co Wy na to ?
      • worm83 Re: benefity 08.02.08, 10:29
        To by było ciekawe :)
        Anglikom to by się spodobało, ale oficjalnie prawdopodobnie
        krzyczeliby, że to łamanie praw równości.
        Ot taka obłuda.
        • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 11:07
          2 z 10 najbogatszych ludzi w anglii urodzilo sie w anglii reszta to
          obcokrajowcy

          Takimi podatkami UK wykopie sobie gleboki dol na trumne
      • Gość: ff Re: benefity IP: *.as15444.net 08.02.08, 12:17
        >>dzis rano w bbc uslyszalem cos o planach rzadu wprowadzenia
        >>dodatkowego podatku od emigrantow, przebywajacych dluzej niz 7 lat
        >>(£13000 ?) ale moglem cos niedoslyszec bo spieszylem sie do pracy,
        >>co Wy na to ?

        My na to... doucz sie angielskiego a potem dalej zap...aj bo trzeba
        profity udzialowcom wypracowac hahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka