Tak informacyjnie

18.10.09, 00:12
Nie zdążyłem zrobić prawyborów na forum, tak jak kiedyś przy okazji proboszcza
mojej parafii:)
W każdym razie - mamy nowego
biskupa
. Wybór o tyle zaskakujący, że przepadł z kretesem zwycięzca
głosowania konferencji księży, ks. Uglorz (z tych Uglorzów).
Jak pewnie wiecie, wybory były przedterminowe, a kadencja urzędującego biskupa
skrócona ze względu na jego uwikłanie we współpracę.
    • chickenshorts Re: Tak informacyjnie 18.10.09, 10:03
      kohei napisał:

      > Nie zdążyłem zrobić prawyborów na forum, tak jak kiedyś przy
      okazji proboszcza
      > mojej parafii:)

      Coś mi mówi, żeby się pospieszyć...

      > W każdym razie -
      mamy nowego
      > biskupa
      .

      ...z gratulacjami: Gratuluję!

      (Zwłaszcza duże wrażenie zrobił na mnie tytuł pracy magisterskiej
      nowego biskupa)

      >Wybór o tyle zaskakujący, że przepadł z kretesem zwycięzca
      > głosowania konferencji księży, ks. Uglorz (z tych Uglorzów).
      > Jak pewnie wiecie, wybory były przedterminowe, a kadencja
      urzędującego biskupa
      > skrócona ze względu na jego uwikłanie we współpracę.

      Czyl jak? Są 2 rodzaje wyborów?... jedne, jakby zamknięte,
      klechów, i drugie, coś w rodzaju popularnego?... które w dodatku
      jest decydujące?
      Z tego to już nic nie rozumiem. Ale pewnie nie muszę. Nie będzie mi
      to snu z powiek spędzać, jak konsubstancjacja i te pozostałe...
      • kohei Re: Tak informacyjnie 19.10.09, 00:18
        > Czyl jak? Są 2 rodzaje wyborów?... jedne, jakby zamknięte,
        > klechów, i drugie, coś w rodzaju popularnego?... które w dodatku
        > jest decydujące?
        Najpierw konferencja duchownych wyłania spośród siebie kandydatów. Potem Synod
        (złożony z duchownych i - w większości - świeckich) dokonuje spośród nich wyboru
        biskupa (może też zgłosić własnych kandydatów, ale teraz tego nie zrobił)
        • chickenshorts Re: Tak informacyjnie 19.10.09, 19:08
          Wielkie dzięki za to wyjaśnienie!
          Wygląda na demokrację (albo prawie) w kościele...

          No tak, wiadomo, Martin Luter!
Pełna wersja