fnoll
31.10.09, 01:02
np. pracownicy fastfoodów dotykający dłońmi buł, które potem jemy, muszą mieć
"książeczki sanepidowskie", by w badaniach wykluczyć z pracy tych, którzy
razem z bułą mogą nam sprzedać przykrą niespodziankę (jak salmonella,
czerwonka, pasożyty czy dur brzuszny - przenoszone również przez dotyk)
księżą podają dłońmi hostię spożywaną przez wiernych i mogą przenosić w ten
sposób dokładnie te same przykre niespodzianki, na które badany jest np.
pracownik fastfoodu
ale czy księża są regularnie badani pod tym kątem? czy mają "książeczki
sanepidowskie"?