Dodaj do ulubionych

67.8% katolików - maksymalny wynik!

16.11.09, 20:12
W ub. roku zaobserwowano wyraźny spadek (o 3, 8 procent w stosunku do roku poprzedniego) liczby wiernych na niedzielnej mszy świętej. O 2, 3 proc. mniej osób przystąpiło do Komunii św. Największym odsetkiem wiernych chodzących w niedzielę na Mszę św. może się poszczycić diecezja tarnowska (67,8 proc.).

Tekst linka

Niech mi ktoś jeszcze będzie plótł o 99% katolików w Polsce!
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 20:35
      No i niech za zbawienie utrzymuja swoich szamanow,oczywiscie w
      miejscach kultu,modlow i blagan o niebo.
    • ossey Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 20:37
      Gdybys potrafil czytac satystyki...to bys bzdur nie pisal.
      • piwi77 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 20:51
        Wszystko dobrze napisał, zinterpretował dosłownie, tu nie miejsce na
        katolicka egzegezę (ściemnianie) faktów.
        • karbat Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 20:59
          Oglaszali , zapowiadali , spis katolikow - 67,8 % max wynik :o

          Nie daj bosze ,aby te spisy robil ktos niezalezny od katolikow .
      • kolter-one Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 08:08
        ossey napisał:

        > Gdybys potrafil czytac satystyki...to bys bzdur nie pisal.

        Ta ciekawe www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_details&id=48356
    • ideefiks Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 21:25
      seth.destructor napisał:

      > Niech mi ktoś jeszcze będzie plótł o 99% katolików w Polsce!

      A ile by ich było naprawdę, gdyby nie wcielali na siłę bogu ducha
      winnych niemowlaków?
      • enrque111 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 21:44
        ideefiks napisał:

        > > Niech mi ktoś jeszcze będzie plótł o 99% katolików w Polsce!
        >
        > A ile by ich było naprawdę, gdyby nie wcielali na siłę bogu ducha
        > winnych niemowlaków?

        Gdzie wyczytaliście, biedaki umysłowe o tych 99% ??? Jakoś nigdzie tego nie ma.............najwyższa liczba, którą się podaje to 95% :)))
        Może spytam was "mądrale" antyklerykalne, ie procent w Polsce jest ateistów i przedstawicieli innych wyznań, niż katolickie ?
        • ideefiks Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 22:31
          enrque111 napisał:

          > > A ile by ich było naprawdę, gdyby nie wcielali na siłę bogu ducha
          > > winnych niemowlaków?
          >
          > Gdzie wyczytaliście, biedaki umysłowe o tych 99% ???

          Czemu zmieniasz temat? Dlaczego nie możecie chrzcić JEDYNIE ludzi w
          pełni świadomych swoich decyzji? Czy kler boi się, że gdyby nie
          chrzty niemowlaków, to mogłoby się okazać, że owieczek jest za mało
          do wyżywienia pasterzy?
          • enrque111 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 16.11.09, 23:02
            ideefiks napisał:

            > > Gdzie wyczytaliście, biedaki umysłowe o tych 99% ???
            >
            > Czemu zmieniasz temat? Dlaczego nie możecie chrzcić JEDYNIE ludzi w
            > pełni świadomych swoich decyzji? Czy kler boi się, że gdyby nie
            > chrzty niemowlaków, to mogłoby się okazać, że owieczek jest za mało
            > do wyżywienia pasterzy?

            Dlaczego twierdzisz, że zmieniam temat ?
            Jak mniemam, podobnie jak "owce Pańskie", także i kler boi się tylko Pana Boga :)))
            Zadajesz kuriozalne pytanie: "Dlaczego nie możecie chrzcić JEDYNIE ludzi w pełni świadomych swoich decyzji?" !!! Skoro, jak twierdzisz 99% społeczeństwa jest ochrzczonego, to znaczy że rodzice owych niemowląt nie są ateistami :)))
            Zadam wam kolejne pytanie, lecz sądzę, że tak jak poprzednio nie uzyskam odpowiedzi, albo tak głupią jak twoja:
            "Dlaczego nie możecie uczyć np. matematyki JEDYNIE ludzi w pełni świadomych swoich decyzji?"
            • piwi77 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 07:36
              enrque111 napisał:

              > "Dlaczego nie możecie uczyć np. matematyki JEDYNIE ludzi w pełni
              > świadomych swoich decyzji?"

              Kiedy właśnie z matematyką jest dokładnie odwrotnie niż z religią.
              Najpierw dzieci poznają matematykę, a dopiero potem zdają z niej
              egzamin. W religii natomiast najpierw dostaje się certyfikat, a
              potem ją poznaje.
              • enrque111 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 09:07
                piwi77 napisał:

                > Kiedy właśnie z matematyką jest dokładnie odwrotnie niż z religią.
                > Najpierw dzieci poznają matematykę, a dopiero potem zdają z niej
                > egzamin. W religii natomiast najpierw dostaje się certyfikat, a
                > potem ją poznaje.

                Certyfikat na co ? Czyżbyś uważał, że już małe dziecko dostaje świadectwo z religii, chociaż jeszcze mówić nie potrafi ? A, matematyki jesteś przekonany, że trzeba nauczać każde dziecko, mimo że jeszcze nie jest "w pełni świadome swoich decyzji" ???
                • piwi77 Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 09:38
                  Jesteś odporny na argumenty, nic dziwnego, że rozumiesz co mówi Wasz
                  papież (tak twierdzi supaari i ma to być argument, że papiez mówi
                  zrozumiale). Dziecko można uczyć matematyki, ale to nie oznacza, że
                  zostanie matematykiem, samo podejmie odpowiednia decyzję, gdy
                  przyjdzie na to pora. Z religią jest dokładnie odwrotnie, najpierw
                  podejmuje się za nie decyję, że będzie katolikiem, a dopiero później
                  uczy się je czym jest katolicyzm. Naprawdę nie widziesz, że z
                  matematyką jest odwrotnie niż z religią? No to słuchaj swego papieża
                  dalej i tak rozwijaj swoją inteligencję.
                  • lord-mastema Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 09:44
                    piwi77 napisał:

                    > Jesteś odporny na argumenty, nic dziwnego, że rozumiesz co mówi Wasz
                    > papież (tak twierdzi supaari i ma to być argument, że papiez mówi
                    > zrozumiale).

                    Nie przyjmie argumentów bo ma sieczkę w głowie.

                    >No to słuchaj swego papieża dalej i tak rozwijaj swoją inteligencję.

                    Nie słucha go bo ! Papież oficjalnie nie używa takiego prostackiego jak on języka .
            • lord-mastema Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 09:15
              enrque111 napisał:

              > Skoro, jak twierdzisz 99% społeczeństwa jestochrzczonego, to znaczy że rodzice
              owych niemowląt nie są ateistami :)))

              Większość moich znajomych chrzci dzieci , tylko i wyłącznie dla świętego spokoju
              przed mamusiami i tatusiami ! mają w dupie twój kościół i pedałów w nich
              rządzących !
              • ideefiks Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 11:05
                lord-mastema napisał:

                > Większość moich znajomych chrzci dzieci , tylko i wyłącznie dla
                świętego spokoju przed mamusiami i tatusiami !

                Każdy chrzest to konkretna kasa zailająca stan konta proboszcza.
                I dlatego panom w czarnych sukienkach to wystarcza - ważna jest
                jedynie ilość, kto by się tam przejmował jakością... :)
            • ideefiks czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pytania? 17.11.09, 11:01
              enrque111 napisał:
              > "Dlaczego nie możecie uczyć np. matematyki JEDYNIE ludzi w pełni
              > świadomych swoich decyzji?"

              Słyszałeś, żeby ktoś uczył matematyki niemowlęta?

              Ponawiam proste pytania - nie wij się jak piskorz i nie odpowiadaj
              innym pytaniem tylko po prostu udziel odpowiedzi:

              Czemu KK włącza na siłę do wspólnoty nieświadome tego niemowlaki?

              inaczej:
              Czemu nie pozwalacie człowiekowi samemu podjąć świadomej decyzji czy
              chce należeć do waszej wspólnoty, czy nie?

              i jeszcze inaczej:
              Czemu podejmujecie dezycję za młodego człowieka, bez pytania go o
              zdanie i o zgodę?

              Potrafisz odpowiedzieć, czy jednak wolisz kontynuować to swoje
              podręcznikowe rżnięcie głupa?
              • enrque111 Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 17.11.09, 11:45
                ideefiks napisał:

                > Słyszałeś, żeby ktoś uczył matematyki niemowlęta?

                A, słyszałeś żeby ktoś prowadzał niemowlęta na lekcje religii ?
                Sam stwierdziłeś, że nie należy nauczać, aż będą "ludźmi w pełni świadomymi swoich decyzji" - dotyczyć więc to powinno, nie tylko religii, matematyki ale i innych dziedzin wiedzy :)))

                > Czemu KK włącza na siłę do wspólnoty nieświadome tego niemowlaki?

                Pytanie jest głupie, ponieważ to nie "KK włącza na siłę", ale rodzice chcą dobrowolnie włączyć swoje dzieci do wspólnoty Kościoła. Podobnie dzieje się z obywatelstwem danego kraju - często zdarza się, że kobieta jedzie do jakiegoś państwa rodzić, aby dziecko uzyskało obywatelstwo kraju urodzenia. Rodzice również wybierają swemu dziecku przedszkole, szkołę i język którym chcą aby się posługiwał. Dlaczego zatem nie mieliby ochrzcić swego dziecka, skoro to jest niezbędne do zbawienia ?

                > Czemu nie pozwalacie człowiekowi samemu podjąć świadomej decyzji czy
                > chce należeć do waszej wspólnoty, czy nie?

                Rodzic decyduje o swoim dziecku, więc podobnie jak z wyborem dla niego ubrania, jedzenia, przedszkola, szkoły i in. także wybór wiary jest obowiązkiem rodziców. Trudno czekać, co najmniej kilkanaście lat aby dziecko zdecydowało się same, czego ma się uczyć i jaki światopogląd ma wybrać, skoro wiadomym jest że straconego czasu się nie nadrobi, a później "świadomie" może zmienić swoje poglądy :)))

                > Czemu podejmujecie dezycję za młodego człowieka, bez pytania go o
                > zdanie i o zgodę?

                A, dlaczego twoi rodzice podjęli za ciebie decyzję w wielu życiowych sprawach, nie pytając cie o zgodę ? Może zamiast polskiego chciałbyś zacząć rozmawiać po chińsku, czy japońsku :)))

                > Potrafisz odpowiedzieć, czy jednak wolisz kontynuować to swoje
                > podręcznikowe rżnięcie głupa?

                No, i kto tu "rżnie głupa" ? Jeśli masz już swoje dziecko-niemowlę - spytaj go, czy chce się już uczyć fizyki, czy trochę później, gdy będzie "w pełni świadomy swoich decyzji" :)))
                • piwi77 Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 17.11.09, 14:22
                  enrque111 napisał:

                  > Podobnie dzieje się z obywatelstwem danego kraju - często zdarza
                  > się, że kobieta jedzie do jakiegoś państw
                  > a rodzić, aby dziecko uzyskało obywatelstwo kraju urodzenia.

                  No to żeś sobie pokonfabulował. Często, po katolicku, w normalnej
                  mowie oznacza pewnie, nigdy. Niby do jakiego kraju jedzie się
                  rodzić, aby dziecko otrzymało automatycznie obywatelstwo? Może do
                  Watykanu?
                  • enrque111 Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 17.11.09, 16:53
                    piwi77 napisał:

                    > No to żeś sobie pokonfabulował. Często, po katolicku, w normalnej
                    > mowie oznacza pewnie, nigdy. Niby do jakiego kraju jedzie się
                    > rodzić, aby dziecko otrzymało automatycznie obywatelstwo? Może do
                    > Watykanu?

                    :))) Gdybyś nie był taki.........młody umysłowo, głupio byś nie pytał. Poszukaj w sieci, mnóstwo jest informacji i dyskusji na ten temat. Nie chce mi się dużo szukać, ale choćby i tu mówią na ten temat:
                    jankepost.salon24.pl/211,czy-roger-moze-byc-polakiem
                    "kobieta w ciąży może dzisiaj wjechać na teren USA, Kanady, Australii, wielu krajów UE, jutro urodzić, pojutrze wrócić do swojego kraju i dziecko ma prawo do obywatelstwa kraju URODZENIA."
                    Jak wiesz (?) ja zawsze opieram się w tym co mówię na dowodach, a nie wymyślam łgarstwa, jak byle ateista, czy sekciarz :)))
                    • piwi77 Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 17.11.09, 22:35
                      Urodzenie dziecka w USA, Kanadzie, a prawdopodobnie także w
                      Australii, nie daje jemu automatycznie obywatelstwa. Rozpowiadasz
                      bzdury.
                    • polski_amstaf Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 18.11.09, 01:29
                      Witam mistrza enrque111,
                      może mistrz raczy mnie oświecić, jaki zwiazek ma nabycie obcego/innego
                      obywatelstwa z wiarą w boga jedynego (pojęcie jedyny, jest zależne od punktu
                      siedzena i patrzenia).
                      Obywatelstwo takie, czy inne mamy, bo chcemy mieć, lub dostaliśmy je po
                      rodzicach i fizycznie nie możemy go zmienić.
                      W bozię musimy, z tego co pamiętam, WIERZYĆ ŚLEPO I ZAWSZE:)

                      Posdroofka
                      • enrque111 Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 18.11.09, 08:21
                        polski_amstaf napisał:

                        > może mistrz raczy mnie oświecić, jaki zwiazek ma nabycie obcego/innego
                        > obywatelstwa z wiarą w boga jedynego (pojęcie jedyny, jest zależne od punktu
                        > siedzena i patrzenia).

                        Związek jest niewielki, a wręcz żaden, ale w moim porównaniu nie o to chodziło :)))
                        Analogii szukałem w tym, że rodzice wybierają również (poza wiarą) obywatelstwo dla swojego dziecka.

                        > Obywatelstwo takie, czy inne mamy, bo chcemy mieć, lub dostaliśmy je po
                        > rodzicach i fizycznie nie możemy go zmienić.

                        Zawsze możemy to uczynić, jeśli tylko chcemy, nawet w Polsce są odpowiednie procedury prawne, umożliwiające nadanie obywatelstwa. Dzieciom jednak zawsze - rodzice wybierają obywatelstwo.

                        > W bozię musimy, z tego co pamiętam, WIERZYĆ ŚLEPO I ZAWSZE:)

                        Widać, że na ten temat wiesz niewiele............a właściwie nic :)))
                        • polski_amstaf Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 07.02.10, 01:46
                          Odi profanum vulgus et arceo.
                          Ten cytat dokładnie dotyczy Ciebie.

                          Posdroofka i sorry że tak pózno odpowiedziałem
                • ideefiks Re: czy mógłbyś zacząć odpowiadać na zadawane pyt 17.11.09, 20:36
                  enrque111 napisał:

                  > Rodzic decyduje o swoim dziecku, więc podobnie jak z wyborem dla
                  niego ubrania, jedzenia, przedszkola, szkoły i in.

                  No i? Aparat państwowy uznał za słuszne wprowadzenie obowiązku
                  szkolnego. Z jakichś powodów nie uznał jednak za słuszne zmuszać
                  obywateli do wpisywania swoich dzieci na listę 99% katolików. Jak
                  myślisz - dlaczego?

                  Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między wysłaniem dziecka do szkoły,
                  dobraniem mu ubrania i jedzenia a wybraniem dla niego z góry
                  narzuconego, "jedynie słusznego" katolickiego poglądu na świat?

                  Trudno nie odnieść wrażenia, że kiecuchom liczą się jedynie procenty
                  wcielonych a nie tych, którzy naprawdę chcieliby należeć do
                  wspólnoty.
        • lord-mastema Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 17.11.09, 09:18
          enrque111 napisał:

          Jakoś nigdzie tego nie ma.
          > ............najwyższa liczba, którą się podaje to 95% :)))

          Katolicyzm dzięki takim jak ty zniknie prędzej niż myślisz.
          • katrina_bush to prawda: ten kościół sam się niszczy 02.12.09, 13:34
            lord-mastema napisał:

            > enrque111 napisał:
            >
            > Jakoś nigdzie tego nie ma.
            > > ............najwyższa liczba, którą się podaje to 95% :)))
            >
            > Katolicyzm dzięki takim jak ty zniknie prędzej niż myślisz.

            to prawda: ten kościół sam się niszczy

            konkretny przykład:

            w moim rodzinnym Wrocławiu "lata na msze" tylko około 20 proc. tzw.
            "wiernych"

            w wiadomym wieku :-D
            • enrque111 Re: to prawda: ten kościół sam się niszczy 03.12.09, 11:23
              katrina_bush napisała:

              > w moim rodzinnym Wrocławiu "lata na msze" tylko około 20 proc. tzw.
              > "wiernych"
              >
              > w wiadomym wieku :-D

              To niezwykłe zjawisko ! Skoro umiejętność latania posiada 20% wiernych, to pozostali chodząc na msze mają również szanse na jej zdobycie :)))
              Jak rozumiem ty należysz do tej drugiej grupy, która skrzętnie oblicza (chodząc na msze) ilu wiernych zdobyło już tą zadziwiającą, jak dla ludzi umiejętność ?
              • katrina_bush Re: to prawda: ten kościół sam się zniszczy 03.12.09, 12:16
                enrque111 napisał:

                > katrina_bush napisała:
                >
                > > w moim rodzinnym Wrocławiu "lata na msze" tylko około 20 proc. tzw.
                > > "wiernych"
                > >
                > > w wiadomym wieku :-D
                >
                > Jak rozumiem ty należysz do tej drugiej grupy, która skrzętnie
                > oblicza (chodząc na msze) ilu wiernych zdobyło już tą zadziwiającą, jak dla
                ludzi umiejętność ?

                "na msze lata" tylko około 20 proc. tzw. "wiernych"

                o tym się otwarcie mówi i pisze we Wrocławiu

                a myślisz, że w innych wielkich miastach jest inaczej ?

                :-DDD
                • enrque111 Re: to prawda: ten kościół sam się zniszczy 04.12.09, 08:36
                  katrina_bush napisała:

                  > "na msze lata" tylko około 20 proc. tzw. "wiernych"
                  >
                  > o tym się otwarcie mówi i pisze we Wrocławiu
                  >
                  > a myślisz, że w innych wielkich miastach jest inaczej ?

                  Tak, w innych miastach jest inaczej, a nawet i we Wrocławiu ....... niż ty piszesz. "Latających wiernych" nie ma nigdzie, ani ułamka procenta (przynajmniej, poza tobą nikt ich nie widział), a chodzących na msze jest we Wrocławiu ok. 1/3 wiernych, czyli w granicach 30% i tendencja ta od lat jest w miarę stała
                  www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200804&nr=56
                  Jeśli widziałaś "latających wiernych", to zrób zdjęcie, albo sfilmój, a z pewnością zarobisz na tym duże pieniądze :)))
                  • katrina_bush no proszę..wyszło, że mam rację 04.12.09, 14:32
                    > katrina_bush napisała:
                    >
                    > > "na msze lata" tylko około 20 proc. tzw. "wiernych"
                    > >
                    > > o tym się otwarcie mówi i pisze we Wrocławiu
                    > >
                    > > a myślisz, że w innych wielkich miastach jest inaczej ?
                    >
                    > enrque111 napisał:
                    > chodzących na msze jest we Wrocławiu ok. 1/3
                    > wiernych, czyli w granicach 30% i tendencja ta od lat jest w miarę stała
                    >

                    no proszę..wyszło, że mam rację

                    te twoje 30 procent obecnych na mszach
                    we Wrocławiu jest obliczane na
                    podstawie ok. 80 procent zobowiązanych katolików

                    to daje 24 procent ogółu tzw. "wiernych"

                    to daje nawet mniej niż 20 procent wszystkich Wrocławian ?!

                    bo niekatolików ci u nas nie brak...[/b]
                    • enrque111 Re: no proszę..wyszło, że mataczysz.... 07.12.09, 09:02
                      katrina_bush napisała:

                      > > > "na msze lata" tylko około 20 proc. tzw. "wiernych"
                      > >
                      > > chodzących na msze jest we Wrocławiu ok. 1/3
                      > > wiernych, czyli w granicach 30% i tendencja ta od lat jest w miarę stała
                      >
                      > te twoje 30 procent obecnych na mszach[/b] we Wrocławiu jest obliczane na
                      > podstawie ok. 80 procent zobowiązanych katolików
                      > to daje 24 procent ogółu tzw. "wiernych"
                      > to daje nawet mniej niż 20 procent wszystkich Wrocławian ?!

                      W końcu się zdecyduj !
                      Raz piszesz o "latających wiernych", których rzekomo jest 20%, co jak na tak niezwykłą umiejętność, jest liczbą bardzo zawyżoną. Później, gdy "szydło wychodzi z worka", twierdzisz, że jednak jest 30% "wiernych obecnych na mszach", a więc już nie "latających" - wyliczone (przez kogo?) z 80% "zobowiązanych katolików" (cokolwiek miałoby to znaczyć) ! To ci daje 24% "ogółu tzw. wiernych", co ci daje mniej niż 20 procent wszystkich Wrocławian. Ale, pomijając bzdury obliczeniowe, uzyskane na podstawie twoich własnych obliczeń na palcach - początkowo nie mówiłeś o wszystkich Wrocławianach, tylko o tym, że "na msze lata" tylko około 20 proc. tzw. "wiernych" :)))
            • radzimir11 Re: to prawda: ten kościół sam się niszczy 03.12.09, 11:53
              katrina_bush napisała:

              > konkretny przykład:
              >
              > w moim rodzinnym Wrocławiu "lata na msze" tylko około 20 proc. tzw.
              > "wiernych"

              Te 20% to w większości ino same baby - jagi. I robią to nie z wiary, a z
              przyzwyczajenia nabytego w czasach dzieciństwa. Z wiarą toto latanie nie ma nic,
              albo i mało wspólnego, ale z przyzwyczajeniem - jak najbardziej. Zresztą,
              powiedzmy TO sobie szczerze, tak? Gdzie te matrony w słusznym wieku mają lecieć
              się rozerwać, pokazać stroje, fryzury i koafiury, jak nie do kościoła? Gdzie
              jest tak dobre miejsce do wspólnych spotkań i obrabiania dupy bliźniemu, jak nie
              w kościele? No chyba nie w pabie, co?!

              radzimir11 - wyrozumiały
    • oszolom.z.radia.maryja w obliczu szalejąc.świńskiej grypy to dobry wynik 16.11.09, 22:17
      a w ubr była fatalna pogoda, ponadto wielu wyjechało zagranice no i jeste też liczny zastęp ludzi chorych którzy z tego powodu nie mogą uczestniczyć w niedzielnej mszy św. Badania CBOSu pokazuja ze nie jest wcale tak źle
      www.cbos.pl/PL/publikacje/raporty_2009.php
      (marzec 2009 poz 34.)
    • co.tam.panie normalka 16.11.09, 22:26
      Nie ma niczego nadzwyczajnego, że liczba praktykujących raz się zmniejsza raz zwieksza.
      Że zmienia się geografia religii.
      Przeanalizuj ilość katolików od 1900r do 2009r i wyciągnij wnioski.
      A jak myslisz ilu było na początku chrześcijan, na spotkaniach w katakumbach?
      Ile to było procent w stosunku do Rzymian?
      • lernakow Re: normalka 17.11.09, 05:56
        co.tam.panie napisał:

        > Nie ma niczego nadzwyczajnego, że liczba praktykujących
        > raz się zmniejsza raz z wieksza.
        > Że zmienia się geografia religii.
        > Przeanalizuj ilość katolików od 1900r do 2009r i wyciągnij wnioski.
        >
        W tym okresie mieliśmy dwie duże wojny i wielkie migracje. Sporo mogło się
        zmienić. Przeanalizowałem natomiast dane ISKK za ostatnich ok. 30 lat i po
        wrzuceniu do Excela oraz wytyczenia trendu liniowego wyszło mi, że liczba
        katolików spadnie do zera w 2055 roku.
        Oczywiście nie wierzę w to - wykres zrobiłem dla zabawy. Ale trend jest wyraźny:
        spada. Nie "raz więcej, raz mniej" - coraz mniej.

        > A jak myslisz ilu było na początku chrześcijan, na spotkaniach
        > w katakumbach?
        > Ile to było procent w stosunku do Rzymian?
        >
        Jak to na początku: mały procent i rośnie.
        Na końcu jest: duży procent i maleje. Ups.
        • 0golone_jajka Re: normalka 17.11.09, 23:46
          Masz rację. Liczba katolików z roku na rok jest mniejsza. Trend jest wyraźnie widoczny. Opracowanie danych za ten rok zajmie ISKK pewnie z pół roku (nie bardzo rozumiem czemu tak długo w dobie internetu i arkuszy kalkulacyjnych). Ciekawe co wyjdzie. W tym roku przesunięto termin z listopada na październik. Pewnie dlatego, że w zeszłym roku była w niedziele "badawczą" wyjątkowo zła pogoda i katolicy przestraszyli się deszczu. Tak więc warunki eksperymentu zostały zmienione w tym kierunku, by podnieść wynik. Zobaczymy jak będzie.
          • polski_amstaf Re: normalka 18.11.09, 01:44
            Witam,
            łatwiej jest obliczyć ile osób (w skali światowej) gra np. w PS3, bo są do tego
            wiarygodne podstawy: ilość sprzedanego sprzętu, gier, liczba zalogowań na
            witrynie producenta itp.
            Z wiarą w bozię będzie można zawsze robic dowolne przekręty.

            Posdroofka
            • ideefiks Re: normalka 23.11.09, 14:26
              polski_amstaf napisał:

              > Z wiarą w bozię będzie można zawsze robic dowolne przekręty.

              Czy aby na pewno rzecz idzie o w miarę rzetelne ustalenie, ilu jest
              wierzących w bozię?
              Ja stawiam na to, że im chodzi o ustalenie szacunkowej liczby
              potencjalnych składkowiczów - przecież jakoś ten budżet trzeba
              planować, żeby się w miarę sensownie dopinał na prezentacji przed
              prezesem zarządu... ;)
              • enrque111 Re: normalka 23.11.09, 15:35
                ideefiks napisał:

                > Czy aby na pewno rzecz idzie o w miarę rzetelne ustalenie, ilu jest
                > wierzących w bozię?
                > Ja stawiam na to, że im chodzi o ustalenie szacunkowej liczby
                > potencjalnych składkowiczów - przecież jakoś ten budżet trzeba
                > planować, żeby się w miarę sensownie dopinał na prezentacji przed
                > prezesem zarządu... ;)

                Czy masz na myśli biznesową organizację, jaką jest Towarzystwo Strażnica Sp. z o.o. ?

                W biuletynie świadków jehowy - "Nasza Służba Królestwa" z lipca 2004, na str. 3 w sprawozdaniu za marzec 2004 podano liczbę głosicieli w Polsce: 128 616. Zakładając, że każda z tych osób otrzymuje co najmniej 2 egzemplarze każdego wydania Strażnicy i Przebudźcie Się! (jeden egz. na własny użytek, drugi do kolportażu), uwzględniając, że w każdym miesiącu każda z tych osób pobiera dwa numery Strażnicy i dwa Przebudźcie Się! otrzymujemy liczbę 8 czasopism na głosiciela. Mnożąc to przez liczbę głosicieli w marcu dowiadujemy się, że 1 028 928 (milion dwadzieścia osiem tysięcy dziewięćset dwadzieścia osiem) czasopism trafiło do zborów. Mnożąc to przez koszt 1 sztuki (20 groszy) otrzymujemy koszt ponad 205 tysięcy złotych. Należy jednak wsiąść pod uwagę fakt, że podane liczby są z pewnością znacznie większe - rzadko który SJ pobiera tylko po 2 egzemplarze każdego numeru Strażnicy i Przebudźcie Się! oraz w formie datku płaci za nie tylko po 20 groszy.. Niektórzy pobierają ich kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt. Koszty mogą iść więc nawet w miliony złotych, a jeśli doda się do tego koszty broszur, książek i innych tzw. "publikacji na specjalne zamówienie" (notabene dosyć drogich), to ogólna suma może być trudna do wyobrażenia sobie przez przeciętnego człowieka.
                W tej sytuacji przestaje dziwić fakt przenoszenia drukarni z miejsca na miejsce celem uniknięcia płacenia należnych podatków. Polska jest jednym z 235 krajów w których działają SJ. Pieniądze, którymi obraca WTS (a przypomnijmy, że są to tzw. "dobrowolne datki") są olbrzymie. Nie dziwi więc też to, że Organizacja "lekką ręką" wydała w roku 2003 ponad 80 milionów dolarów "na zaspokojenie potrzeb pionierów specjalnych, misjonarzy i nadzorców podróżujących" (Strażnica 2004/01 s. 21).
                www.brooklyn.org.pl/placliterm.htm
                • monachus Re: normalka 24.11.09, 07:49
                  enrque111 napisał:

                  W tej sytuacji przestaje dziwić fakt przenoszenia drukarni z miejsca na miejsce
                  celem uniknięcia płacenia należnych podatków.

                  Znów bajki piszesz !!
                  Nadarzyn od lat drukuje ich literaturę i nikt nie zmienia miejsc drukowania ! bo
                  i po co ? skoro ta organizacja jest w podobny ulgowy sposób traktowana jak KK
                  czyli podatki płacą tylko symboliczne .
                  • enrque111 Re: normalka 24.11.09, 16:51
                    monachus napisał:

                    > Nadarzyn od lat drukuje ich literaturę i nikt nie zmienia miejsc drukowania ! b
                    > o
                    > i po co ? skoro ta organizacja jest w podobny ulgowy sposób traktowana jak KK
                    > czyli podatki płacą tylko symboliczne .

                    Teraz, może i tak, ale już sam ich założyciel, kombinował jak unikać podatków, przenosząc drukarnie i prowadząc biznesową działalność pod przykrywką stowarzyszenia religijnego, natomiast od 1990 roku, aby uniknąć problemów podatkowych, świadkowie jehowy nie sprzedają już swoich publikacji, a darowizny, które otrzymują w zamian, dofinansowują ich co najmniej w tym samym, albo i większym stopniu :))
                • ideefiks Re: normalka 27.11.09, 13:56
                  enrque111 napisał:

                  > Czy masz na myśli biznesową organizację, jaką jest Towarzystwo
                  > Strażnica Sp. z o.o. ?

                  Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                  organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)
                  • enrque111 Re: normalka 27.11.09, 15:50
                    ideefiks napisał:

                    > > Czy masz na myśli biznesową organizację, jaką jest Towarzystwo
                    > > Strażnica Sp. z o.o. ?
                    >
                    > Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                    > organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)

                    Nie, nie wiem. Czy również zarejestrowana jest ona, jako spółka z o.o. ?
                    • ideefiks Re: normalka 28.11.09, 16:36
                      enrque111 napisał:

                      > Nie, nie wiem. Czy również zarejestrowana jest ona, jako spółka z
                      o.o.
                      ?


                      No faktycznie, odpowiedzialność to ona ma bardzo ograniczoną, że nie powiem:
                      żadną... :)
                      • enrque111 Re: normalka 30.11.09, 08:51
                        ideefiks napisał:

                        > > Nie, nie wiem. Czy również zarejestrowana jest ona, jako spółka z
                        > o.o.
                        ?

                        >
                        > No faktycznie, odpowiedzialność to ona ma bardzo ograniczoną, że nie powiem:
                        > żadną... :)

                        Czyżbyś miał na myśli swadkowjehowy ???
                        • ideefiks Re: normalka 30.11.09, 19:54
                          enrque111 napisał:

                          > Czyżbyś miał na myśli swadkowjehowy ???

                          Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                          organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)
                          • enrque111 Re: normalka 01.12.09, 11:16
                            ideefiks napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > Czyżbyś miał na myśli swadkowjehowy ???
                            >
                            > Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                            > organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)

                            Aha, skoro "nieco liczniejszą", to z pewnością masz na myśli baptystów !
                            • ideefiks Re: normalka 04.12.09, 11:03
                              enrque111 napisał:

                              > Aha, skoro "nieco liczniejszą", to z pewnością masz na myśli
                              > baptystów !

                              Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                              organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)
                              • enrque111 Re: normalka 07.12.09, 08:47
                                ideefiks napisał:

                                > > Aha, skoro "nieco liczniejszą", to z pewnością masz na myśli
                                > > baptystów !
                                >
                                > Tu muszem ciem zmartwić. Mam na myśli nieco liczniejszą biznesową
                                > organizację. Co gorsza: ty doskonale wiesz, którą. :)

                                Liczniejszej biznesowej organizacji parareligijnej, niż swadkijehowy to na świacie nie ma, nawet baptystów trudno zaliczyć do "organizacji biznesowych" :))
    • strikemaster Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 24.11.09, 18:20
      To niezbyt dużo, chyba odbiera im to prawo do domagania się czegokolwiek (np. krzyży w instytucjach) w imieniu większości.
    • dzi1a Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 27.11.09, 19:11
      kościoły pustoszeją i taca też coraz cieńsza
      www.pardon.pl/artykul/10225/kryzys_w_kosciolach_bo_skapimy_na_tace
      • oszolom.z.radia.maryja Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 02.12.09, 14:39
        jest kryzys to raz a dwa szaleje świńska grypa to tłumaczzy te spadki
        • kolter-one [...] 02.12.09, 15:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 3misio Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 03.12.09, 12:58
            Jak napisano w internetowym wydaniu dziennika Polska" rok 2008 był najgorszy w
            całej, ponad 30-letniej historii badań(...) religijności"
            Polaków."obowiązku regularnego uczestniczenia w niedzielnej mszy przestrzega
            zaledwie 38proc. katolików, czyli aż o 6 proc. mniej niż w tamtym roku. Nigdy
            wcześniej nie odnotowano tak znaczącego spadku. Co może być przyczyną malejącej
            frekwencji na nabożeństwach?
            "w polskim kościele nie ma autorytetów, brakuje charyzmatycznego lidera-czytamy
            w dzienniku. Ponadto badanie OBOP-u z 2004 roku ujawniło, że księżom i biskupom
            ufało 78procent społeczeństwa, a według najświeższego sondażu przeprowadzonego w
            2008 roku"zaufanie do kościoła deklarowało już tylko 65 procent Polaków". Spadek
            osób chodzących do kościoła jest już bardzo widoczny.
      • mmujer Koscioły pustoszeją, ale 07.02.10, 09:03
        dzi1a napisała:

        > kościoły pustoszeją i taca też coraz cieńsza

        To wcale nie znaczy, że ludzie przestali wierzyć w Boga.
        • kolter-f1 Re: Koscioły pustoszeją, ale 08.02.10, 18:54
          mmujer napisał:

          > To wcale nie znaczy, że ludzie przestali wierzyć w Boga.

          Zapytam najprościej jak tylko można ; wierzą w boga czy w nauki kościelne ?
          • mmujer Re: Koscioły pustoszeją, ale 08.02.10, 23:36
            kolter-f1 napisał:

            > mmujer napisał:
            >
            > > To wcale nie znaczy, że ludzie przestali wierzyć w Boga.
            >
            > Zapytam najprościej jak tylko można ; wierzą w boga czy w nauki
            kościelne ?

            Wierzą w Boga / z dużej litery/, chociaż każdy tego Boga może sobie
            inaczej wyobrazać.
            • kolter-f1 Re: Koscioły pustoszeją, ale 09.02.10, 01:30
              mmujer napisał:


              > Wierzą w Boga / z dużej litery/, chociaż każdy tego Boga może sobie
              > inaczej wyobrazać.

              Fakt niektórzy tak go widzą

              Obj 22,8-9
              To właśnie ja, Jan, słyszę i widzę te rzeczy. A kiedym usłyszał i ujrzał,
              upadłem, by oddać pokłon przed stopami anioła, który mi je ukazał. (9) Na to
              rzekł do mnie: Bacz, byś tego nie czynił, bo jestem współsługą twoim i braci
              twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi. Bogu samemu złóź
              pokłon
              !
    • dzi1a Re: 67.8% katolików - maksymalny wynik! 07.02.10, 20:50
      jesienią liczono owieczki i wyniki miały być ogłoszone "pod koniec stycznia" ,
      cisza coś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka