Jedyny Władca

22.11.09, 09:35
mateusz.pl/czytania/2009/20091122.htm
"Chrześcijanin ma nad sobą dwie władze. Jako obywatel podlega władzy
państwowej, a jako ochrzczony podlega władzy religijnej. Zdarza się,
że w konkretnych sytuacjach istnieje rozbieżność między decyzjami
jednej i drugiej władzy, a człowiek musi dokonać między nimi wyboru,
co wcale nie jest takie łatwe. Otóż, w takich konfliktowych układach
istnieje tylko jedna szansa bezbłędnego dokonywania wyboru i
podejmowania zawsze słusznych decyzji. Trzeba dostrzec trzecią
władzę. W rzeczywistości bowiem ponad władzą państwową i religijną
jest Bóg. Tylko Jego wymaganie i prawo są słuszne. Bóg zaś sprawuje
władzę w imię prawdy.

Ktokolwiek podejmuje decyzje w imię prawdy, zawsze postępuje
słusznie, bez względu na to, czy bezpośrednia władza — świecka czy
religijna — za decyzje ukarze go czy też nagrodzi.

Chrystus też miał nad sobą trzy władze. Państwową reprezentował w
Galilei Herod, w Judei Piłat, a daleko w Rzymie Tyberiusz. Religijną
reprezentował w Jerozolimie Kajfasz i Sanhedryn. Popadł w konflikt z
jedną i drugą, i obie władze wydały na Niego wyrok śmierci. Został
jednak wierny Ojcu.

Wierność prawdzie czyni człowieka wewnętrznie wolnym od wszelkiej
doczesnej władzy, bo prawda jest ponad władzą. To ona władzę osądza —
nagradza lub wydaje na nią wyrok. Gdyby Kajfasz i Piłat uniewinnili
Chrystusa, otoczyliby władzę chwałą i ugruntowaliby jej autorytet.
Skoro zaś wydali na Niego niesprawiedliwy wyrok, to prawda oskarża
ich przez wieki i będzie oskarżać w wieczności.

Każda władza wie, że o wartości jej podwładnych decyduje stopień
umiłowania przez nich prawdy. Wie o tym nawet wówczas, gdy za
mówienie prawdy, dla niej niewygodniej niszczy podwładnego. I wbrew
wszelkim pozorom wierność podwładnych prawdzie jest w interesie
władzy. Często się mówi, że władza ma wpływ na podwładnych,
zapominając, że i podwładni mają wpływ na władzę. Ich wierność
prawdzie jest w stanie tak ustawić ludzi sprawujących władzę, że i
oni muszą się z prawdą liczyć. Rzecz jasna, jednostkę wierną
prawdzie można lekceważyć, ale już grupy ludzi ceniących wyżej
wierność prawdzie niż życie, nie da się zlekceważyć. Stają się oni
głosem sumienia danej społeczności.

Warto zauważyć, że Chrystus nie wzywa ani Piłata, ani Kajfasza do
wierności prawdzie. Wyznaje jedynie przed nimi z naciskiem, że On
jest i pozostanie wierny prawdzie, nawet za cenę życia. „Ja się na
to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo
prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

Jest rzeczą znamienną, że na kartach Ewangelii nie znajdujemy ani
jednej wypowiedzi Jezusa, w której sugerowałby potrzebę zmiany
władzy państwowej czy świątynnej. Nigdy nie wystąpił z wezwaniem do
rewolucji, mimo że wszyscy na to czekali. Swoją postawą wierności
prawdzie wskazał jednak drogę jedynego, skutecznego oddziaływania na
władzę i możliwość zamiany nie tyle jednego władcy na innego, ile
wewnętrznej przemiany człowieka sprawującego władzę, przez
wprowadzenie go na drogę szacunku dla prawdy.

Piłat i Kajfasz mieli najwartościowszego podwładnego, jaki
kiedykolwiek żył na ziemi. Ponieważ zdradzili prawdę, wydali na
Niego wyrok śmierci. W rzeczywistości jednak to prawda wydała na
nich wyrok. Gdziekolwiek prawda zostanie naruszona, tam sprawa nie
zostaje jeszcze definitywnie zamknięta, nawet gdy obrońcy prawdy
ponoszą śmierć. Ostatnie słowo bowiem należy zawsze nie do władzy,
ale do prawdy.

Chrystus Król — rządzi światem w imię miłości, a sądzi świat w imię
prawdy. Dlatego On jest jedynym, sprawiedliwym Władcą świata."

Ks. Edward Staniek
Pełna wersja