diabollo
04.12.09, 17:08
Krzyż zaczyna dzielić
Grupa wrocławskich licealistów chce usunięcia krzyży z klas, bo naruszają ich
wolność sumienia. Dyrekcja się zgadza, ale potem zmienia zdanie. Sejm
przyjmuje uchwałę, w której krzyża broni
Wrocławska "czternastka" to kuźnia laureatów naukowych olimpiad uznawana za
jedno z najlepszych liceów w kraju. W poniedziałek trójka uczniów - powołując
się na listopadowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał,
że wieszanie krzyży w klasach narusza wolność religijną - domaga się ich
usunięcia z klas. Uczniowie napisali do dyrektora: "Umieszczanie symboli
religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez
szkołę konkretnego światopoglądu".
Inicjatorką petycji jest Zuzanna Niemier, uczennica klasy maturalnej. Jak
podkreśla, ochrzczona i bierzmowana, ale niewierząca. Opowiada: - O wyroku
Trybunału dyskutowaliśmy na lekcji etyki. Tam wyszła inicjatywa zbierania
podpisów pod wnioskiem, ale jak to bywa, podpisało się tylko osiem osób, a
część odpowiedziała wymijająco. Nie czekaliśmy na innych i sami wystosowaliśmy
pismo. Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez podatników
faworyzuje wyznawców jednej tylko religii.
Podpisany pod petycją Arkadiusz Szadurski tłumaczy, że w "czternastce" są
uczniowie innych wyznań, którym krzyż może przeszkadzać. Mówi: - To nie jest
tak, że wszyscy jesteśmy ateistami. Są wśród nas osoby wierzące, choć
niekoniecznie katolicy. Dlaczego jednak tylko ci ostatni mogą liczyć na
specjalne względy?
Licealistów krzyże podzieliły. Jednym nie przeszkadzają, inni chcieliby ich
więcej - nie wiszą w każdej klasie. - Polska to kraj katolicki, więc krzyże w
klasach to rzecz normalna. A u nas w szkole nie ma ich znowu tak wiele. Na
przykład w klasie od chemii, gdzie mamy religię, krzyża nie ma i nawet księdzu
to nie przeszkadza - przekonuje Jakub z drugiej klasy. Jego kolega Andrzej: -
Ale jeżeli innym to przeszkadza, to dlaczego ich nie wysłuchać? Wszyscy
powinni być traktowani tak samo.
Petycja jeszcze nie doczekała się odpowiedzi, a już wywołała wśród nauczycieli
dyskusję. We wtorek wicedyrektor Anna Maćkowska w rozmowie z "Gazetą"
zaproponowała, by krzyże wisiały wyłącznie w klasach, w których odbywałyby się
lekcje religii. Jej zdaniem wyodrębnienie takiej klasy byłoby możliwe od
nowego roku. Dyrektor szkoły Marek Łaźniak dodał, że ze względów lokalowych od
czasu do czasu odbywać by się tam musiały także inne lekcje.
Pomysłowi przyklasnął ksiądz Adam Andrejczuk. - Do tej pory nie zauważyłem u
uczniów jakiejś niechęci do tego symbolu, ale jeżeli miałby u kogoś wzbudzać
złe emocje, to będzie to najlepsze rozwiązanie - mówi. - Kościół katolicki nie
chce obrażać niczyich uczuć.
Stanowisko dyrekcji i księdza ucieszyło autorów petycji. Minęły dwa dni i
rozpętała się awantura. Od środy młodzież nie mówi o niczym innym. Zareagowali
absolwenci "czternastki". Skrzynka mailowa dyr. Łaźniaka pęka od zachęt do
obrony krzyży.
- Nie dostałem ani jednego listu w obronie autorów petycji. Wszyscy absolwenci
zachęcają do walki o prawo do manifestowania wiary. Część uczniów
zapowiedziała akcję wieszania krzyży w każdej klasie. Poprosiłem ich, by tego
nie robili - mówi dyrektor.
Ks. Andrejczuk nie chce już o sprawie rozmawiać. Po wypowiedzi dla
wrocławskiej "Gazety" odebrał telefony z pretensjami, że nie walczy o krzyże.
Teraz podkreśla, że wypowiedziane wcześniej słowa były jego prywatną opinią,
nie stanowiskiem Kościoła.
Dziś dyrekcja szkoły ma spotkać się z uczącymi w szkole księżmi i katechetami.
- Chcieliśmy wywołać dyskusję, ale to, co się dzieje, przerosło nasze
oczekiwania - mówi jeden ze zwolenników usunięcia krzyży.
Zuzanna Niemier: - Na facebooku już trochę oberwałam. Teraz na wszelki
wypadek, bo nikt mnie fizycznie nie zaczepiał, mam przy sobie gaz pieprzowy.
Dyr. Łaźniak chce w najbliższy poniedziałek odpowiedzieć na postulat uczniów.
Nie jest już przekonany do pomysłu, żeby krzyże były tylko w klasach religii.
Tłumaczy: - Musiałem zapoznać się z przepisami. Dziś już wiem, że wciąż
obowiązuje nas rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku o nauce religii w
szkołach. Zgodnie z nim krzyże w klasach wisieć mogą.
Jacek Harłukowicz
wyborcza.pl/1,75478,7328870,Krzyz_zaczyna_dzielic.html
Czy dorośli staną na wysokości zadania?
Kłaniam się nisko.