gumpel
13.12.09, 12:59
Czytając wątki o ocenach z religii i krzyżach w szkole często odwołujemy się
do kwestii zgodności tych praktyk z konstytucją.
Może więc warto zobaczyć co tam o kwestiach religijnych jest tak naprawdę
napisane, co nie?
No to mamy najpierw rozdział pierwszy: RZECZPOSPOLITA zawierający zasady
ustrojowe państwa. Jedna z nich brzmi tak:
Art. 25.
1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w
sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych,
zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są
kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej
niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra
człowieka i dobra wspólnego.
4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają
umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz
związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych
przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.
Następnie interesujące nas postanowienia pojawiają się w rozdziale drugim
WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA.
A w nim:
Art. 53.
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii
według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi,
publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę,
uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii
obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od
potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej
tam, gdzie się znajdują.
3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust.
1 stosuje się odpowiednio.
4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być
naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze
ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa,
porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
praktykach religijnych.
7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do
ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
Warto jeszcze w tym kontekście wspomnieć o tym artykule z tego samego rozdziału:
Art. 48.
1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w
przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia
sądu.
----
Moje refleksje.
1.. Warto zauważyć, że nie ma w konstytucji czegoś takiego jak zasada
świeckości państwa, czy też zasada neutralności światopoglądowej państwa.
Władze publiczne mają "zachowywać bezstronność", a nie zapewniać świeckość lub
neutralność światopoglądową. (art. 25 ust. 2). Zapewniać mają natomiast …
swobodę wyrażania przekonań religijnych w życiu publicznym (art. 25 ust. 2)
Ja to rozumiem tak: o tym czy w jakiejś sferze życia publicznego będzie obecna
symbolika religijna decydują obywatele, a nie władze publiczne. W przypadku
sporu między obywatelami w kwestiach obecności tej symboliki władze powinny
zachowywać bezstronność (art. 25 ust. 2). Nie ma mowy by państwo w kwestiach
światopoglądowych zajmowało stanowisko (przestało by być „bezstronne’. Wolność
religii obejmuje m.in. wolność uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi,
publicznie lub prywatnie, swojej religii. (art. 53 ust. 2). Zauważmy, że
państwo może interweniować tylko wydając ustawę (sic!) i tylko wtedy, gdy
swoboda wyrażania przekonań jest KONIECZNA do ochrony bezpieczeństwa państwa,
porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych
osób.(art. 53 ust.5).
Myślę, że warto o tym pamiętać dyskutując np. o krzyżach w szkole. W świetle
powyższego rozsądniejszym rozwiązaniem niż ściąganie krzyży dla zapewnienia
swobody wyrażania przekonań przez ateistów wydaje się dołączenie ich
symboliki. Jakiegoś symbolu humanistycznego, powiedzmy Człowieka
Wirtuańskiego, czy innego symbolu, który wybiorą sobie uczniowie-ateiści. To
samo dotyczy wszystkich innych przekonań religijnych i światopoglądów. Miejsca
nad tablica sporo, a jaka piękna podstawa do nauki tolerancji światopoglądowej
by była.
2. Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i
nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami (art. 53
ust. 3). W tym konstytucja daje kościołom i związkom wyznaniowym prawo by
religia była PRZEDMIOTEM NAUCZANYM W SZKOLE (art. 53 ust. 4). Nie ma w
konstytucji podstaw do tego by ten przedmiot był traktowany inaczej niż
pozostałe przedmioty. Także w tym przypadku trzeba chyba zastosować zasadę, że
ograniczenia co do nauczania religii w szkole mogą zostać wprowadzone, gdy są
KONIECZNE do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia,
moralności lub wolności i praw innych osób (art. 53 ust. 4).
Jednak w tym przypadku nauczanie religii nie może naruszać wolność sumienia i
religii innych osób (art. 53 ust. 3).Państwo zaś ma obowiązek równego
traktowania wszystkich (art. 32). Myślę więc. że niedopuszczalna jest zarówno
sytuacja, gdy religia nie jest traktowana jako „normalny” przedmiot, jak i
taka, gdy ci którzy na nią nie chodzą byliby w gorszej sytuacji niż chodzący.
Alternatywne zajęcia powinny być więc wprowadzone nawet dla pojedynczego
ucznia. A jak nie to odszkodowanie za gorsze wykształcenie + szóstka do średniej.
Reasumując:
nasza konstytucja w kwestiach religijnych jest jakby odwrotnością rozwiązań
francuskich. We Francji osiąga się równość w ten sposób, że w przypadku
konfliktu wyrzuca się religię z życia publicznego. Z naszej konstytucji wynika
natomiast, że w razie konfliktu należy każdemu zapewnić swobodę wyrażania
przekonań i uzewnętrzniania światopoglądu.
Tak sobie myślę, że w polskim porządku konstytucyjnym bardziej skuteczną
metodą walki z katolickim monopolem światopoglądowym jest nie tyle zwalczanie
go co promowanie własnego. Bo do tego pierwszego podstaw za bardzo nie ma
natomiast co do drugiego są i to bardzo silne (konstytucyjne). No, chyba, że
komuś właśnie o zwalczanie chodzi …
G.