30.01.10, 08:57
mateusz.pl/czytania/2010/20100130.htm
"Chrześcijanin, jeśli chce żyć na wzór Jezusa, szuka jedynie chwały
Bożej, pragnąc dla siebie tylko chwały dziecka Bożego, Jezusowego
brata i członka Jego Ciała Mistycznego.

Pilnie należy czuwać i bronić się przed odruchami pychy, która
skłania człowieka, by nawet w najbardziej duchowych i świętych
czynnościach szukał zadowolenia, uznania, własnej chwały. Jeśli ktoś
szuka, choćby w drobnych rzeczach, własnej chwały, chwała ta jest
niczym, wywyższa bowiem człowieka przed ludźmi, ale poniża w obliczu
Bożym. Umniejsza jego chwałę jako dziecka Bożego, a nawet niekiedy
jej zagraża.

Upodobanie i pogoń za chwałą u ludzi utrudniają i zaślepiają na
drodze życia wewnętrznego. Dumnym i nadętym faryzeuszom Jezus
powiedział: „Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie
odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego
Boga?” (J 5, 44). Bardzo często, częściej niż sądzimy, kryzys wiary
ma swoje korzenie w pysze.

Tylko głęboka pokora serca połączona z czystą intencją pozwoli
człowiekowi odkryć zasadzki i podszepty pychy, odrzucić roszczenia
własnego ja, zmusić do milczenia skłonność do samochwalstwa i
upodobania w sobie, działać bez oglądania się na pochwalę drugich j
szukać jedynie chwały Boga. Św. Jan od Krzyża, zwracając uwagę na
wewnętrzną postawę Jezusa, zachęca do wyrzekania się wszystkiego,
co „nie zmierza wprost do czci i chwały Bożej... dla miłości Jezusa
Chrystusa, który w tym życiu ziemskim nie miał i nie szukał innego
upodobania prócz pełnienia woli swego Ojca” (Dr. I, 13, 4)."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 77
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka