Dodaj do ulubionych

wykluczenie z kościoła

02.03.04, 14:16
Uprzedzam, ze nia mam tu na myśli Kościoła jako struktury duchowej
i "Owczarni Chrystusowej", tylko koscił jako widzialną instytucję.
Otóz dzisiaj portierka w moim zakładzie pracy powiedziała, ze uŚwiadków
Jehowy nie zdarzają się zabójstwa ani pijaństwo, bo taki świadek ma
upomnienie, a jak się nie poprawi, to jest wyłączany ze wspólnoty. Albo
koebieta w ciązy, która nie ma męża. A u nas niedawno było morderstwo i kto
zabił? Rzecz jasna: katolik. (dodam, ze portierka jest katoliczką) Portierka
uważa, ze takich, którzy jawnie sprzeciwiają się zasadom wiary powinno się
usuwać z kościoła.
A co Wy myślicie na ten temat? Ja mam średnio sprecyzowane zdanie, może je
wyrażę za chwilę
Obserwuj wątek
    • kochanica.francuza Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 02.03.04, 14:21
      nie grozi ekskomunika, a za aborcje moze się zdarzyć.
      To prawda?

      Tak więc, jak zaciukam mojego nieodwzajemnionego, to tylko pierdel mnie czeka.
      Czy to nie piekne?;-))))
      • a000000 Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 02.03.04, 15:46
        kochanica.francuza napisała:

        > Tak więc, jak zaciukam mojego nieodwzajemnionego, to tylko pierdel mnie czeka.


        Niekoniecznie. Udasz chorą, atakującą w afekcie, podleczą cię - któtko, bo Kasa
        Chorych pusta, i będziesz mogła chodzić na grób pilnować, aby gadzina nie
        wypełzła!! cha cha, chi chi, chejże hola!

        Tu poczytacie sobie ciekawe rzeczy dotyczące kar w kościele.

        www.kodeksy.wzorypism.com/kodeks_prawa_kanonicznego.html

        > Czy to nie piekne?;-))))

        Byłoby piękne, gdyby było prawdziwe.
        • kochanica.francuza Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 03.03.04, 17:59
          a000000 napisała:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > Tak więc, jak zaciukam mojego nieodwzajemnionego, to tylko pierdel mnie cz
          > eka.
          >
          >
          > Niekoniecznie. Udasz chorą, atakującą w afekcie, podleczą cię - któtko, bo
          Kasa
          >
          > Chorych pusta, i będziesz mogła chodzić na grób pilnować, aby gadzina nie
          > wypełzła!! cha cha, chi chi, chejże hola!
          >
          > Tu poczytacie sobie ciekawe rzeczy dotyczące kar w kościele.
          >
          > www.kodeksy.wzorypism.com/kodeks_prawa_kanonicznego.html
          >
          > > Czy to nie piekne?;-))))
          >
          > Byłoby piękne, gdyby było prawdziwe.
          Oj no co za ludzie, pożartować nie można\/ Naprawdę masz mnie za taka idiotkę?
          • a000000 Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 04.03.04, 12:04
            kochanica.francuza napisała:

            > > > Czy to nie piekne?;-))))
            > >
            > > Byłoby piękne, gdyby było prawdziwe.
            > Oj no co za ludzie, pożartować nie można\/ Naprawdę masz mnie za taka idiotkę?

            Co Ty, co Ty, królu złoty! Tylko bardzo mi się podobają Twoje pełne ludzkich
            namiętności wypowiedzi. Czasami niejedną gadzinę należałoby skrócić o głowę i
            nie udawajmy, że jesteśmy święte, prawda?
      • kochanica.francuza Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 03.03.04, 18:00
        kochanica.francuza napisała:

        > nie grozi ekskomunika, a za aborcje moze się zdarzyć.
        > To prawda?
        No i gdzie odpowiedź?
        >
        >
        • a000000 Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 04.03.04, 12:44
          kochanica.francuza napisała:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > nie grozi ekskomunika, a za aborcje moze się zdarzyć.
          > > To prawda?
          > No i gdzie odpowiedź?

          Odpowiedź jest w Kodeksie Kanonicznym. Za zabójstwo człowieka grożą kary
          ekspiacyjne paragraf 1336, natomiast za aborcję jest paragraf 1398 czyli
          ekskomunika. Ale jeśli pójdziesz do biskupa lub księdza z odpowiednią władzą,
          lub w obliczu śmierci lub innej ważnej sytuacji do każdego innego księdza i
          żałujesz szczerze dokonanej aborcji, ten ma władzę Ci odpuścić i zdjąć
          ekskomunikę. Dopóki tego nie zrobisz, jesteś ekskomunikowana. Czyli wywalona z
          kościoła.
          Ekspiacja (z łac) odpokutowanie za winę, oczyszczenie. Wynagrodzenie za grzechy
          i naprawa szkód wyrządzonych Bogu i porządkowi moralnemu.
          Nie wiem, jak można naprawić szkodę morderstwa. Ludzie żądają odszkodowania
          finansowego, ale czy to ma jakiś sens?
          • kochanica.francuza Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 04.03.04, 19:21
            a000000 napisała:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > kochanica.francuza napisała:
            > >
            > > > nie grozi ekskomunika, a za aborcje moze się zdarzyć.
            > > > To prawda?
            > > No i gdzie odpowiedź?
            >
            > Odpowiedź jest w Kodeksie Kanonicznym. Za zabójstwo człowieka grożą kary
            > ekspiacyjne paragraf 1336, natomiast za aborcję jest paragraf 1398 czyli
            > ekskomunika. Ale jeśli pójdziesz do biskupa lub księdza z odpowiednią władzą,
            > lub w obliczu śmierci lub innej ważnej sytuacji do każdego innego księdza i
            > żałujesz szczerze dokonanej aborcji, ten ma władzę Ci odpuścić i zdjąć
            > ekskomunikę. Dopóki tego nie zrobisz, jesteś ekskomunikowana.

            Czekaj, to dlaczego niektórzy xięża odpuszczają aborcję na spowiedzi?
            Jako żywo nie znając jej okoliczności, a jedynie żal penitentki?
            Nie czepiam się, tylko gubię w zasadach KK.
            • a000000 Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 04.03.04, 21:00
              kochanica.francuza napisała:

              > Czekaj, to dlaczego niektórzy xięża odpuszczają aborcję na spowiedzi?
              > Jako żywo nie znając jej okoliczności, a jedynie żal penitentki?
              > Nie czepiam się, tylko gubię w zasadach KK.

              Niektórzy ksieża mają daną władzę od biskupa odpuszczania ekskomuniki, gdy
              trafisz do księdza , który nie ma takiej władzy, to Cię odeśle do takiego z
              władzą. Biskup, misjonarz w czasie misji, chyba szpitalny kapelan. A na pewno w
              obliczu smierci. W KKK jest zresztą zapis, że nawet jesli zwykły ksiądz
              podejmie decyzję odpuszczenia,bo stwierdził, że dłużej grzesznik już z takim
              bagażem win nie może żyć, to ten penitent dostaje od księdza przykaz zgłoszenia
              sie w ciągu miesiąca do odpowiedniego księdza z władzą, jak sie nie zgłosi,
              ekskomunika powraca. Nieco to pokrętne, ale nie ja to wymyśliłam.
              • kochanica.francuza Re: Podobno za morderstwo osobnika dorosłego 05.03.04, 17:03
                a000000 napisała:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > Czekaj, to dlaczego niektórzy xięża odpuszczają aborcję na spowiedzi?
                > > Jako żywo nie znając jej okoliczności, a jedynie żal penitentki?
                > > Nie czepiam się, tylko gubię w zasadach KK.
                >
                > Niektórzy ksieża mają daną władzę od biskupa odpuszczania ekskomuniki, gdy
                > trafisz do księdza , który nie ma takiej władzy, to Cię odeśle do takiego z
                > władzą. Biskup, misjonarz w czasie misji, chyba szpitalny kapelan. A na pewno
                w
                >
                > obliczu smierci. W KKK jest zresztą zapis, że nawet jesli zwykły ksiądz
                > podejmie decyzję odpuszczenia,bo stwierdził, że dłużej grzesznik już z takim
                > bagażem win nie może żyć, to ten penitent dostaje od księdza przykaz
                zgłoszenia
                >
                > sie w ciągu miesiąca do odpowiedniego księdza z władzą, jak sie nie zgłosi,
                > ekskomunika powraca. Nieco to pokrętne, ale nie ja to wymyśliłam.
                A. Dzieki.
    • mmb Re: wykluczenie z kościoła 02.03.04, 15:55
      mamalgosia napisała:

      > Uprzedzam, ze nia mam tu na myśli Kościoła jako struktury duchowej
      > i "Owczarni Chrystusowej", tylko koscił jako widzialną instytucję.
      ...
      > A u nas niedawno było morderstwo i kto
      > zabił? Rzecz jasna: katolik. (dodam, ze portierka jest katoliczką) Portierka
      > uważa, ze takich, którzy jawnie sprzeciwiają się zasadom wiary powinno się
      > usuwać z kościoła.
      > A co Wy myślicie na ten temat? Ja mam średnio sprecyzowane zdanie, może je
      > wyrażę za chwilę

      W "moim" kosciele jak wspominają starsi parafianie jeszcze jakies 20 lat temu
      działa zasada prawa klucza tzn. jesli ktos postepowal niegodnie to najpierw
      mial upomnienie na osobnosci (rozmawial z nim pastor), jesli to nie pomoglo to
      rozmowa byla powtorzona w obecnosci dwoch swiatkow jesli i to nie pomagalo to
      taka osoba dostawala zakaz przystepowania do Komumii (Wieczerzy Panskiej).
      Obecnie tego sie nie stosuje i argumentacja ktora sprawila ze tego nie ma jest
      nastepujaca:
      Wieczerza Panska jest dana nam przez Chrystusa i to On nas do niej zaprasza w
      zwiazku z tym nie nam jest oceniac czy ktos moze w niej uczestniczyc czy nie.
      • a000000 Re: wykluczenie z kościoła 02.03.04, 16:21
        mmb napisała:

        > W "moim" kosciele jak wspominają starsi parafianie jeszcze jakies 20 lat temu
        > działa zasada prawa klucza tzn. jesli ktos postepowal niegodnie to najpierw
        > mial upomnienie na osobnosci (rozmawial z nim pastor), jesli to nie pomoglo
        to
        > rozmowa byla powtorzona w obecnosci dwoch swiatkow jesli i to nie pomagalo to
        > taka osoba dostawala zakaz przystepowania do Komumii (Wieczerzy Panskiej).


        Czyli dokładnie według Ewangelii: Jeśli Twój brat grzeszy, upomnij go, jeśli
        dalej grzeszy, upomnij przy dwóch świadkach.... potem przy całym zborze, a jak
        i to nie pomoże, to go wyklucz.

      • mamalgosia mmb 03.03.04, 13:31
        tak, katolik terz nie zawsze powinien przystępować do Komunii Świętej (wynika
        to ze stanu jego duszy), ale mnie nie o to chodzi, tylko o całkowite
        wykluczenie, jak to robią Świadkowie Jehowy - tam to nie jest ograniczenie
        jakichś przywilejów, tylko po prostu już nie należysz do wspólnoty
        • mmb Re: mmb 03.03.04, 15:06
          > tak, katolik terz nie zawsze powinien przystępować do Komunii Świętej (wynika
          > to ze stanu jego duszy), ale mnie nie o to chodzi, tylko o całkowite
          > wykluczenie, jak to robią Świadkowie Jehowy - tam to nie jest ograniczenie
          > jakichś przywilejów, tylko po prostu już nie należysz do wspólnoty
          Jeśli chodzi o "mój" kościół nie wiem o tym by były stosowane jakieś wieksze
          sankcje od tych o których pisałam.
          Moim zdaniem trzeba być bardzo ostrożnym przy podejmowaniu takich decyzji:
          Z jedenj strony wszyscy jestesmy grzesznikami, wszyscy ciągle grzeszymy i
          musimy o tym pamietac.
          Z drugiej strony jesli ktos nie chce zmienic swojego postepowania,
          swoim postepowaniem niszczy to co inni staraja sie zbudowac to wtedy pewnie
          nalezy sie zastanowic nad jego usunieciem ze wspólnoty.
    • dywersant1 Re: wykluczenie z kościoła 03.03.04, 08:44
      pewnie że powinno sie usuwać. tylko co to zmieni?
      • mamalgosia Re: wykluczenie z kościoła 03.03.04, 13:36
        czyli powinno się ? Własnie nie jestem tego pewna.
        A co do tego, zcy to by coś zmieniło, to oczywiście, jak najbardziej. Chociażby
        statystyki: nie mówiłoby się, ze np. 30% katoliczek dokonało aborcji, bo byłyby
        one wykluczone, czyli 0% katoliczek dokonało aborcji.
    • wladyslawa1912 Re: wykluczenie z kościoła 03.03.04, 14:50
      jesli wolno mi sie odezwac...

      uwazam, ze nie powinno sie nikogo usuwac z kosciola, trudno osadzic druga
      osobe. poza tym bog nie odrzuca nawet najwiekszych grzesznikow.

      a z tym usuwaniem ze wspolnoty panien w ciazy to przegiecie. podobnie jak z
      ekskomunika za aborcje. chodzi mi o to, ze nie rozumiem dlaczego tylko kobiety
      maja ponosic kare, w koncu mezczyzna tez ma udzial w powstaniu ciazy, a do
      aborcji tez czeso przymusza. dlaczego nikt tego nie uwzglednia?
      • mamalgosia Re: wykluczenie z kościoła 04.03.04, 13:31
        dlatego właśnie mówię, ze mam mieszane odczucia jeśli chodzi o to usuwanie ze
        wspólnoty . Z drugiej strony pewnie by to uprościło wiele spraw, gdyby w danej
        wspólnocie były tylko te osoby, które do niej naprawdę chcą należeć.
        A co do aborcji to już wątków było mnóstwo, chyba nie ma sensu zaczynać
        kolejnej dyskusji na tym watku. Ale ekskomunika ciąży nie tylko na kobiecie,
        która się aborcji poddała, ale też na wszystkich, którzy w tym uczestniczyli
        • a000000 Re: wykluczenie z kościoła 04.03.04, 14:00
          mamalgosia napisała:

          Ale ekskomunika ciąży nie tylko na kobiecie,
          > która się aborcji poddała, ale też na wszystkich, którzy w tym uczestniczyli

          KKK podaje: kto powoduje przerwanie ciąży....... Czyli nie tylko kobieta.
          • wladyslawa1912 Re: wykluczenie z kościoła 04.03.04, 14:20
            ale ja pisalam tez o swiadkach jehowy. czy u nich tylko kobieta w ciazy poza
            (przed?)malzenskiej zostaje wykluczna czy ojciec dziecka rowniez? jesli ojcem
            nikt sobie glowy nie zawraca to przegiecie. jak u muzulmanow.

            nawiasem mowiac odrzucanie takich kobiet to sredniowiecze.
            • mamalgosia Re: wykluczenie z kościoła 04.03.04, 14:23
              nie wiem, jak to jest dokładnie u ŚJ, niestety
              • wladyslawa1912 Re: wykluczenie z kościoła 04.03.04, 14:43
                ok, ja tez nie wiem, wiec nie bede oceniac. pa!
      • dywersant1 Re: wykluczenie z kościoła 05.03.04, 07:56
        wladyslawa1912 napisała:

        > jesli wolno mi sie odezwac...
        >
        > uwazam, ze nie powinno sie nikogo usuwac z kosciola, trudno osadzic druga
        > osobe. poza tym bog nie odrzuca nawet najwiekszych grzesznikow.

        Tak, pod warunkiem że grzesznicy żałują za swoje grzechy. Więc kościół jest
        m.in. miejscem dla narkomanów, alkoholików, morderców, złodziei (itd.), którzy
        nienawidzą swoich grzechów i chcą zmienić swoje życie.
        • wladyslawa1912 Re: wykluczenie z kościoła 05.03.04, 10:52
          no wlasnie, a skad wiedziec czy zaluja czy nie? trzeba by zrobic maly sad nad
          delikwentem. a jesli nie zaluje, ale za tydzien zacznie? a jesli chcialby
          zmienic swoje zycie ale jest to niemozliwe (z przyczyn od niego nie zaleznych -
          tez tak bywa)? kto mialby oceniac takiego czlowieka? drugi czlowiek (ksiadz)?

          a co jesli wykluczony i tak przychodzi do kosciola? beda stac
          jacys "selekcjonerzy" przy wejsciu i sprawdzac legitymacje? ;)

          no i skad byloby wiadomo, ze ktos popelnil grzech, ktory jest podstawa do
          wykluczenia?

          uwazam tez, ze istnienie mozliwosci wykluczenia mogloby prowadzic do naduzyc.
          • mamalgosia Re: wykluczenie z kościoła 05.03.04, 11:01
            czasem bardzo jawne jest to, zcy ktoś żałuje, zcy nie. Np. jeśli ktoś uparcie
            tkwi w konkubinacie, to ja rozumiem, że nie żałuje tego czynu
          • dywersant1 Re: wykluczenie z kościoła 05.03.04, 14:21
            wladyslawa1912 napisała:

            > no wlasnie, a skad wiedziec czy zaluja czy nie? trzeba by zrobic maly sad nad
            > delikwentem. a jesli nie zaluje, ale za tydzien zacznie? a jesli chcialby
            > zmienic swoje zycie ale jest to niemozliwe (z przyczyn od niego nie
            zaleznych -
            >
            > tez tak bywa)? kto mialby oceniac takiego czlowieka? drugi czlowiek (ksiadz)?

            ksiądz, pastor ze starszymi zboru. Jest przecież procedura podana w Nowym
            Testamencie. Możesz gościa upomnieć pierwszy raz w cztery oczy, później w
            obecności świadka, później przy obecności kościoła, jeśli nie posłucha można go
            wykluczyć z Kościoła.

            > a co jesli wykluczony i tak przychodzi do kosciola? beda stac
            > jacys "selekcjonerzy" przy wejsciu i sprawdzac legitymacje? ;)

            Zazwyczaj taka osoba jest ignorowana przez wspólnotę i wytrzymuje pół roku góra
            rok.

            > no i skad byloby wiadomo, ze ktos popelnil grzech, ktory jest podstawa do
            > wykluczenia?

            Jeśli to jest jawny grzech i w dodatku taka osoba uważa że wszystko jest o.k.
            (np. narkotyki, zdrada małżeńska) to właśnie jest to podstawą do wykluczenia.
            Tolerowanie grzechu szczególnie w małych wspólnotach może być bardzo dla nich
            destrukcyjne.

            > uwazam tez, ze istnienie mozliwosci wykluczenia mogloby prowadzic do naduzyc.

            Tak samo nie korzystanie z możliwości wykluczenia mogłoby prowadzić do nadużyć.
            A poza tym, nikt nikogo na siłę w kościele nie trzyma.
            • wladyslawa1912 Re: wykluczenie z kościoła 05.03.04, 15:50
              dywersant1 napisał:
              > > a co jesli wykluczony i tak przychodzi do kosciola? beda stac
              > > jacys "selekcjonerzy" przy wejsciu i sprawdzac legitymacje? ;)
              >
              > Zazwyczaj taka osoba jest ignorowana przez wspólnotę i wytrzymuje pół roku
              góra
              >
              > rok.

              to moze sie sprawdzac w przypadku niewielkiej wspolnoty. w kk byloby to duzo
              trudniejsze. parafie sa czesto ogromne, nikt nikogo nie zna. zreszta zawsze
              mozna pojsc do kosciola w innej parafii.

              > Jeśli to jest jawny grzech

              a jesli nie jest jawny? (pytanie rowniez do mamalgosi)

              > A poza tym, nikt nikogo na siłę w kościele nie trzyma.

              i odwrotnie - jest mnostwo ludzi, ktorzy sa wierzacy, ale odeszli z kk. ale kk
              nie chce tego dostrzec i uparcie wlicza ich do swych wiernych. chyba kk nie
              byloby na reke wykluczanie ze wspolnoty. tak mi sie wydaje.

        • mamalgosia dywersant 05.03.04, 10:58
          aaaaa, masz rację. Poruszyłeś ważną rzecz: czy dana osoba chce zerwać z
          grzechem (rzecz wtórna, czy potrafi to uczynić), czy nie ma takiego zamiaru, a
          czasem jeszcze się wręcz nim chlubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka