gaika
14.12.10, 00:52
Jak się okazuje, w tym przybytku nie można zadbać o każdą mniejszość. Jak się okazuje, świetlica nie stanowi wsparcia dla katolickiej mniejszości.
Co jest w tej świetlicy, że raz ma tak, a raz inaczej?
Ale dlaczego jako dyrektorka publicznej szkoły, w kraju, gdzie obowiązuje rozdział kościoła od państwa, zdecydowała pani o odwołaniu zabawy dla około 400 dzieci na wniosek mniejszości powołującej się na katolicki światopogląd? - pytamy.
Od dwóch mam, które podpisały pismo usłyszałam, że trudno będzie im wyjaśnić dziecku, że musi być w świetlicy, podczas gdy jego klasa jest na balu. Jestem przede wszystkim mamą dzieci i wczułam się w trudną sytuację rodziców - tłumaczy dyrektorka szkoły. Jednocześnie dodaje: - Szkoła ma obowiązek wspierać rodziców, nawet jeśli to wsparcie dotyczy mniejszości.
lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8806639,Nie_bedzie_szkolnych_zabaw_w_piatki__Religia_zakazuje.html