stokrotkirazem
27.07.10, 13:42
Nie poddamy sie!
Naleze do wspolnoty katolickiej, ktora istnieje juz osiem lat. Jest
to ciekawy sposob na urozmaicenie zycia o aspekty moralne,
teologiczne czy etyczne...
Jednak ostatnio dowiedzialm sie, ze Siostra ma zostac przeniesiona
do innego miasta (nadal nie wiadomo do jakiego).Oczywiscie zaznacze,
ze sama sie tego domyslilam, a Siostra tylko potwierdzila moje
obawy. Wiec jako wspolnota mlodych ludzi postanowilismy zbierac
petycje oraz napisac pismo do odpowiedniej osoby.
Jednka kolejnym apsurdem w tej sprawie jest (jak sie dowiedzialam)
odebranie naszysch staran jako inicjatywy Siostry do nas. Chodzi
poprostu o to, ze moze to zostac odebrane jako bezposrednia prosba
do nas, Siostry ktora nie che wyjezdzac.
Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Czy mozna tak poprostu
odebrac osobe ktora sie kocha?
pozdrawiam;)