Dodaj do ulubionych

PO z kolędą

30.08.10, 16:44
W ten sposób przedstawiciele małopolskiej Platformy chcą ocieplić
stosunki z proboszczami małych miasteczek i wsi. Od wczoraj
rozpoczęli akcję "kolęda". Do rozdania mają ponad siedemset listów,
w których wzywają przedstawicieli małych parafii do dialogu.

- Mamy już dość tego boczenia się na siebie. Chcemy odkłamać trochę
ten wizerunek Platformersa, który jest achrześcijański, akatolicki,
on jest po prostu normalny - mówi TOK FM Ireneusz Raś - szef
małopolskiego PO. Właśnie tego chcą dowieść działacze Platformy w
trakcie swoich wizyt w małopolskich parafiach. - To jest taka
odwrotna kolęda, że teraz my idziemy z tym listem - mówi dalej Raś.

W liście przedstawiciele małopolskiej Platformy zwracają uwagę na
fakt odnowy wielu kościołów w regionie i duży wkład w walkę o
ustanowienie Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy. Działacze PO
z listami do proboszczów będą jeździć do piętnastego września.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8313901,PO_listy_pisze____do_ksiezy.html


A niech ich ksiądz dobrodziej psem poszczuje! Jeszcze bezwstydnie
twierdzą, że wnieśli "duży wkład w walkę o ustanowienie Święta
Trzech Króli dniem wolnym od pracy". Kłamczuchy! Głosowali przeciw!


No i jak? Nie jest to bezprawne oddziaływanie polityków na Kościół?
Ba jak swego czasu biskupi pisali list do parlmentarzystów o "in
vitro", to była to ingerencja Kościoła w politykę. Pamiętamy, jak
była oburzona Monika Olejnik? "To był język takiego przymusu,
takiego ostrego wpływania". Biskupi mieli nagabywać telefonami
polityków. A tu, proszę, daje się do zrozumienia, że dzięki PO
zostało odnowionych wiele kościołów w regionie, a jak ksiądz nie
będzie przychylny tej partii, to w przyszłości może być różnie. To
jest ta neutralność wyznaniowa państwa?
Obserwuj wątek
        • isma Re: PO z kolędą 30.08.10, 17:56
          Jajko, a Ty tak na codzien mowisz do ludzi uzywajac trzeciej osoby liczby
          pojedynczej? Na przyklad do tesciowej: "mamusiu, niech mamusia..." To jaks
          ciezka trauma musi byc, ze Ci sie to tak wdrukowalo...
          • 0golone_jajka Re: PO z kolędą 30.08.10, 18:18
            Do rodziców nie, ale do wszelkich dalszych krewnych, zwłaszcza starszych zdecydowanie tak. To taki wyraz szacuku (co nie znaczy że dla rodziców go nie mam, tu przeważają względy praktyczne). Tak czy siak ładnie że od razu Kanna przeprosiłaś.
    • kann2 PO z kolędą, czyli szczał w stopę 01.09.10, 23:31
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,35824,8320598,List_PO_do_proboszczow___przekupywanie_Kosciola_.html

      Małopolska PO napisała list do proboszczów, w którym przekonuje, że
      patriotyzm i szacunek do katolickich korzeni nie jest domeną tylko
      jednej prawicowej partii (w domyśle PiS). Platforma przypomina też
      księżom, że w ostatnich latach za kwotę 27,8 mln zł we
      współrządzonej przez PO Małopolsce wyremontowano wiele kościołów,
      kapliczek i budynków sakralnych. Listy mają osobiście wręczać
      proboszczom politycy PO.

      - Nikt ze mną treści tego listu nie konsultował. Gdy przeczytałem o
      nim w prasie, omal nie spadłem z krzesła. Pójście w tę stronę to
      dodanie głosów lewicy - zadzwonił do nas oburzony jeden z lokalnych
      działaczy PO. W podobnym tonie wypowiadał się zachowujący
      anonimowość parlamentarzysta Platformy: - Nie wybieram się do
      żadnego proboszcza. Ten list to fatalny pomysł. Nie można nikomu
      wypominać wydanych na niego złotówek. Województwo małopolskie,
      owszem, inwestuje sporo w zabytkowe kościoły, ale o budżecie
      Małopolski decydowali radni z wszystkich opcji, nie tylko z PO. Nie
      powinniśmy przechwalać się, że te dotacje to tylko nasza zasługa.

      Inny prominentny polityk Platformy: - Pomysł straszny, a wykonanie
      toporne. Na kilometr pachnie przekupywaniem Kościoła, i to
      publicznym. Jeszcze ta sugestia: jak nam pomożecie wygrać, to
      dostaniecie jeszcze więcej. Kompromitacja!

      Na oficjalną krytykę ma tylko odwagę eurodeputowana Róża Thun. -
      Wiedziałam, że ten list się pojawi, bo dzwonili do mnie różni
      zrozpaczeni ludzie, również bardzo znani, ze świata nauki czy
      kultury i prosili, bym wpłynęła na wstrzymanie tej akcji. Dla mnie
      jest w tym liście kilka słusznych i sensownych zdań, rozumiem
      intencję i problem. Przestrzegam jednak przed łączeniem kwestii
      wiary z dysponowaniem pieniędzmi publicznymi. Jeżeli proszę
      proboszcza, by poświęcił moje biuro poselskie, to jest to ważne dla
      mnie jako Róży Thun, jeżeli zaś wydaję pieniądze publiczne, to nie
      jest to wyrazem mojej wiary, ale troski o dobro publiczne - mówi
      eurodeputowana. Poseł Jarosław Gowin listu nie chciał komentować.

      Są też jednak tacy, którzy widzą w liście pewną szansę dla PO. - To
      próba wyjścia z klinczu, w którym znalazła się Platforma przed
      ostatnimi wyborami. Wielu proboszczów agitowało wówczas z ambony za
      PiS. Sam wysłuchałem takiego kazania w Wolbromiu. Pełno było w nim
      przekręcania faktów. Dlatego warto rozpocząć dialog z Kościołem -
      przekonuje krakowski radny Grzegorz Stawowy.

      - Ta inicjatywa partyjnych konserwatystów jest reakcją na to, jak
      bardzo Kościół ingeruje w życie publiczne. To próba skłonienia
      republiki proboszczów do refleksji. Inicjatywę posła Rasia uważam za
      dobrą, gdy konsultował ten list z zarządem regionalnym, nikt z nas
      nie miał żadnych zastrzeżeń - deklaruje Grzegorz Lipiec, chwaląc, że
      w piśmie nie poruszono kwestii in vitro, w której członkowie PO mają
      bardzo różne zdanie.

      Europoseł Sonik obawia się, że proboszczowie mogą potraktować pismo
      jako swego rodzaju agitację przedwyborczą. - Polityka każdej partii
      powinna brać pod uwagę rolę Kościoła w społeczeństwie. Ale ten list
      trafi do księży w okresie przedwyborczym, nie wiem, czy będzie
      skuteczny. Relacje z Kościołem trzeba budować w perspektywie
      długofalowej - uważa eurodeputowany.

      Do Ireneusza Rasia, przewodniczącego małopolskiej PO, nikt jednak z
      oficjalnymi pretensjami nie zadzwonił. Autor listu tłumaczy się, że
      nikogo nie chciał urazić podawaniem kwot wydanych na remonty
      Kościołów. - To nie było wypominanie. List bez konkretów byłby po
      prostu listem pustym. Chcieliśmy pokazać efekty naszego działania w
      województwie, którym rządzimy. Okres przedwyborczy zawsze jest
      czasem rozliczeń - mówi poseł Raś.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka