14.03.11, 15:41
Oglądałem dziś relację z.... No właśnie. Tytuł programu " Relacja z pogrzebu I Kwiatkowskiej ".
Była to relacja z mszy.
To nie to samo, ale nie bądźmy małostkowi. Nasunęła mi się taka myśl. Było tam wiele znanych osób. Czy wszyscy oni są praktykującymi katolikami ?? Jeżeli nie to po co tam byli ???
Jak się powinien zachować np. Ojciec Jajcowny , gdy będzie pogrzeb jego bliskiej osoby (Katolika ) z obowiązkową mszą.
Stać na zewnątrz i palić papierosa, lub żuć gumę, czy razem z baranami: wstawać , klękać, siad robić, na rozkaz pana księdza ??
Czy ma prawo to robić jako apostata ?
Czy woda święcona będzie go szczypała ???
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:08
      aeki napisał:

      >Czy wszyscy oni są praktykującymi katolikami ??

      a czy w kraju, w którym 95% obywateli przyznaje się do chrześcijaństwa to takie dziwne?
      Niewierzący pewnie stali na zewnątrz.

      Nie obrażaj wierzących. To nie są "barany".
      • aeki Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:20
        > a czy w kraju, w którym 95% obywateli przyznaje się do chrześcijaństwa to takie
        > dziwne?


        > >Czy wszyscy oni są praktykującymi katolikami ??
        >

        jAK ZWYKLE BLONDYNKO NIE ODPOWIADASZ NA PYTANIA.


        > Nie obrażaj wierzących. To nie są "barany".

        A kogo pasie B XVI
        • a000000 Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:42
          aeki napisał:

          > A kogo pasie B XVI

          metaforycznie "owieczki".

          ostatni raz ostrzegam: nie obrażaj.
          • aeki Re: Pogrzeb 14.03.11, 17:20
            > metaforycznie "owieczki".

            Wśród owieczek nie ma baranów ??

            > ostatni raz ostrzegam: nie obrażaj.

            Boję się. Nie strasz bo to karalne.
      • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:41
        aeki napisał:
        >
        > >Czy wszyscy oni są praktykującymi katolikami ??
        >
        > a czy w kraju, w którym 95% obywateli przyznaje się do chrześcijaństwa to takie
        > dziwne?

        Z tych 95% praktykuje jakaś jedna trzecia, może trochę więcej. To trzeba wyraźnie powiedzieć, by nie mieć zafałszowanego obrazu "praktykujących katolików".
        • a000000 Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:43
          0golone_jajka napisał:


          > Z tych 95% praktykuje jakaś jedna trzecia,

          95% przyznaje się... a praktykuje na tyle, na ile kościół by sobie życzył - może nawet mniej niż 1/3.
    • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 14.03.11, 16:39
      Nie wiem czy "Ojciec Jajcowny" to ja, ale na wszelki wypadek odpowiem. Byłem na jakimś pogrzebie i jakimś ślubie po moim odejściu z Kościoła. Jak się zachowywałem? No, gorsząco. To znaczy, siedziałem sobie gdzieś z tyłu w ławeczce przez całą uroczystość. Nie wstawałem, nie klękałem. Po prostu siedziałem. No i ziewałem, na co zwróciła mi nawet ciotka uwagę - nie zdawałem sobie sprawy, że to było aż takie głośne ziewanie. Byłem autentycznie niesamowicie znużony tą celebracją. Mam jednak nadzieję, że nie uraziłem niczyich uczuć.
      • aeki Re: Pogrzeb 14.03.11, 17:27

        > Nie wiem czy "Ojciec Jajcowny" to ja, ale na wszelki wypadek odpowiem. Byłem na
        > jakimś pogrzebie

        Nie chodzi Ojcze o jakiś pogrzeb. Zejdzie ci teściówka i w pierwszym rzędzie należy zasiąść. Co wtedy ??
        Pan ksiądz powinien apostatę wygnać, jak nie podziwia jako turysta, urokliwych posągów i obrazów ??
        Przecież jesteś gorszy od muzułmanina ( ukłony do Marysi ).
        On wierzy w jedynego boga. ( ukłony dla Azerki )
      • z2006 Re: Pogrzeb 14.03.11, 18:55
        0golone_jajka napisał:

        > No i ziewa
        > łem, na co zwróciła mi nawet ciotka uwagę - nie zdawałem sobie sprawy, że to by
        > ło aż takie głośne ziewanie. Byłem autentycznie niesamowicie znużony tą celebra
        > cją.

        mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_18.htm
        mateusz.pl/ksiazki/pdzsims/
        • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 14.03.11, 19:34
          Dzięki, ale książek o tym dlaczego msza jest nudna czytać nie będę. Sama msza jest wystarczająco męcząca.
          • z2006 Re: Pogrzeb 15.03.11, 05:50
            Tam gdzie jest miłość, nie ma miejsca na nudę.
            • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 15.03.11, 10:43
              Publiczne miłowanie, z księdzem w roli wodzireja, mnie nie jara.
              • z2006 Re: Pogrzeb 15.03.11, 11:34
                Nie kojarz miłości tylko z seksem.
                • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 15.03.11, 11:38
                  Skąd taki wniosek??
                  • z2006 Re: Pogrzeb 15.03.11, 12:27
                    Tak mi zasugerował początek Twojego posta: "Publiczne miłowanie"...
                    • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 15.03.11, 12:46
                      Sam zacząłeś o miłości i nudzie i w kontekście mszy w kościele.
                      • z2006 Re: Pogrzeb 15.03.11, 15:16
                        Ale to znaczenie słowa "miłość" nie ma w sobie nic kolidującego z byciem publicznym. Kościół to wielka rodzina - wesele "pod chmurką" czy w dużej sali chyba Ci odpowiada?
                        • 0golone_jajka Re: Pogrzeb 15.03.11, 16:09
                          Ja nie twierdzę, że cos z czymś koliduje. DO MNIE to po prostu nie przemawia. Ja żadnej miłości nie czuję, tylko nudę.
                          • z2006 Re: Pogrzeb 15.03.11, 16:12
                            Chodzi o miłośc - postawę, a nie miłośc - uczucie.

                            Jakbyś na mszy modlił się, śpiewał i skupiał sie na treści czytań biblijnych i kazania, tobyś sie nie nudził (no chyba, że kaznodzieja by przynudzał ;-) ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka