Dodaj do ulubionych

Onet sondaż

24.05.04, 11:06
Ja wiem - próba niereprezentatywna, ale znalazłem coś ciekawego na Onecie:
sondaż dot. wiary. Wyniki wyszły zupełnie inne, niż KK w badaniach
statystycznych! Można oczywiście się spierać, że wyniki dotyczą tylko i
wyłącznie internautów (i to takich, co łażą po Onecie), ale mam przekonanie,
że bardziej odzwierciedlają polską rzeczywistość, niż chwalba o 95%
katolików :)
A więc:
Jaki jest Twój stosunek do praktyk religijnych?
a) Jestem praktykującym katolikiem - 34%
b) Od czasu do czasu zdarza mi się być w kościele - 20%
c) Jestem wierzący, ale nie praktykujący - 22%
d) Jestem ateistą - 24%
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 11:30
      Nie masz racji, naumo. Sondaż internetowy dotyczy wyłącznie internautów. Czy
      zdajesz sobie sprawę, jak ogromna liczba Polaków nie ma dostępu do internetu,
      nie ma na to pieniędzy, a także po prostu NIE POTRAFI?
      A co powiesz o dostępie do internetu ludzi ze wsi? A tam jest większość
      katolików. Na pewno 95% to jest absolutna przesada, może tyle jest
      ochrzczonych, z aktualnymi ateistami z wyboru włacznie.
      Wydaje mi się, że żadne sondaże na "grupach reprezentatywnych" nie
      odzwierciedlają rzeczywistości, to są tylko próby zbliżenia się do tej
      rzeczywistości.
      Ja zawsze takie ankiety odsyłam w niebyt, bo sprawy wiary (i nie tylko)
      przeważnie nie da się opowiedzieć przy pomocy TAK czy NIE. Pytania są tak
      formułowane, aby udowodnić z góry postawioną tezę. W przecież wiara nie daje
      sie wtłoczyć w ramy, są ludzie szczerze wierzący w Boga, czytający codziennie
      Pismo Św, a nie uczestniczący w "przejawach zewnętrznych", natomiast są i
      ateiści żyjący (na wsiach) pod taką presją "co ludzie powiedzą", że i baldachim
      niosą w procesji.
      • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 11:40
        A, napisałem przecież, że "niereprezentatywna", że "internauci" i że "Onet".
        Natomiast samą ankietę uważam za OK. Podane zostały cztery warianty, w sumie
        wyczerpujące możliwości. Można jeszcze dodać: "jestem innej wiary". W sumie
        jednak dość dobitnie ta ankieta pokazuje, że (choćby nawet) wśród internautów
        liczba wierzących i praktykujących oraz liczba niewierzących jest zdecydowanie
        różna od tego, co mówi KK. A na dodatek mam pewien postulat: A, złap za guzik
        jakiegoś księdza i spytaj się go, ilu jest wierzących i praktykująch
        internautów, a założę się, że odpowie "ponad 90%".
        Aha, i jeszcze jedno: ta ankieta z góry odrzuca założenie, że ochrzczony =
        wierzący i praktykujący.
        • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:07
          U Oczka Mika74 napisała:

          Z badań w mojej parafii wynika:
          praktykujących katolików 40%
          praktykujących od święta 20%
          przyjmujących księdza po kolędzie 30%
          Katolików świadomych, praktykujących co niedzielę lub częściej, czytających
          pismo święte, spowiadających się regularnie, modlących się, przyjmujących
          WSZYSTKIE dogmaty i naukę kościoła - 1%

          I ja naumo z tym się zgadzam. Osobiście znam (w realu) 2 ,słownie: dwie , osoby
          z tego jednego procenta. Pewnie tych bardzo wierzących jest ciut więcej ,ale w
          starszym pokoleniu nie ma zwyczaju czytać Pisma Św, wierzy się księdzu na słowo.
    • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 11:49
      nauma napisał:

      > A więc:
      > Jaki jest Twój stosunek do praktyk religijnych?
      > a) Jestem praktykującym katolikiem - 34%

      Tak, to pytanie jest jednoznaczne.


      > b) Od czasu do czasu zdarza mi się być w kościele - 20%

      W którym? Bo kościołów w Polsce jest dużo i nie ma zakazu wchodzenia innym
      wyznaniom czy ateistom. Ja byłam w kościołach: katolickim, prawosławnym,
      luterańskim, w meczecie na boso i w synagodze w miescu dla kobiet. Więc w
      ankiecie śmiało bez kłamstwa mogę odpowiedzieć TAK, ale to o niczym nie
      świadczy, bo mogę do kościoła wchodzić nie w celach religijnych.


      > c) Jestem wierzący, ale nie praktykujący - 22%


      Czy chodzi o katolicyzm? W innych wiarach też są takowi co wierzą, ale nie
      praktykują.


      > d) Jestem ateistą - 24%

      Konkretne.

      Wiesz Naumo, sądziłam, że w sieci jest więcej ateistów niż 24% respondentów.
      • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:01
        a) konkretnie
        b) Tytuł ankiety brzmi: "Jaki jest Twój stosunek do praktyk religijnych?". A
        więc odrzuca to kwestię zwiedzania przybytków religijnych w celach poznawczych,
        turystycznych itp. W tym kontekście odpowiedź jest jednoznaczna: nie jestem
        ateistą, nie jestem praktykującym katolikiem, nie jestem wierzącym, który w
        ogóle nie uzewnętrznia (nie praktykuje) swej wiary - ergo: jestem osobą, która
        wierzy i od "czasu do czasu zdarza mi się być w kościele" - jak wynika z mojego
        wywodu i rozumienia podanych opcji, w ramach praktyk religijnych.
        c) na fakt, że pominięto opcje innych religii, zwróciłem uwagę. Żeby było
        zabawniej to niedopatrzenie (manipulacja?) świadczy o tym, że niewierzący są
        zauważani, zaś innowiercy są ignorowani. Pytanie: dlaczego?
        d) Jeżeli zdefiniujemy ateistę jako kogoś, kto w nic nie wierzy (życie po
        życiu, istnienie "Siły Wyższej" - to... może wyjść różnie. Mimo wszystko
        uważam, że trudno byłoby znaleźć w każdej czwórce osób ateusza. Nawet nie ze
        względu na fakt, że na wsi i w małych miasteczkach oraz (nie oszukujmy się, ale
        tak jest) w populacjach osób o dość mizernym wykształceniu odsetek
        niewierzących jest niewielki. Problem w tym, że każdemu zdarzają się
        rozważania, marzenia itp. że jednak COŚ istnieje. Ateusz wyedukowany w wierze
        katolickiej (jak chociażby moja narzeczona) zawsze będzie mieć jakieś myśli czy
        zachowania, które pokażą, że w pewnym sensie wciąż w coś wierzy. Pytanie: taki
        ktoś to ateusz, czy wierzący?
        • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:15
          nauma napisał:


          >Problem w tym, że każdemu zdarzają się
          > rozważania, marzenia itp. że jednak COŚ istnieje.

          Oczywiście. A wierzącym, w momentach próby, zdarza się wątpić. I jest to
          naturalne dla człowieka myślącego.



          Ateusz wyedukowany w wierze
          > katolickiej (jak chociażby moja narzeczona) zawsze będzie mieć jakieś myśli
          czy
          >
          > zachowania, które pokażą, że w pewnym sensie wciąż w coś wierzy. Pytanie:
          taki
          > ktoś to ateusz, czy wierzący?

          Myślę, że ateista to taki, który WIE, że nie ma Boga. I ten wątpliwości nie ma.
          Natomiast jeśli nachodzą wątpliwości, to znaczy, że nie jest się przekonanym do
          końca, wierzy się, że Bóg jest lub Go nie ma, ale się poszukuje wiedzy
          potwierdzającej wiarę. Czasem ze wskazaniem na odpowiedź JEST, a czasem na
          odpowiedź NIE MA.
          • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:32
            Podumowując można dojść do wniosku za Miką i naszymi wpisami, że prawdziwych
            ateistów i prawdziwych katolików są w społeczeństwie śladowe ilości :)))
            Ja jestem najlepszym przykładem: niby ateusz 100%, a sam często zastanawiam
            się - od wątków neopogańskich przez wątki różnych religii do własnego
            obrazu "Siły". Owszem, WIEM, że nie ma niczego, ale nie wiem tego cały czas. Co
            jakiś czas mam wątpliwości, marzenia i chęci - nawet takie, żeby diabłu
            zaprzedać duszę :)
            • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:50
              nauma napisał:
              tego cały czas. Co
              >
              > jakiś czas mam wątpliwości, marzenia i chęci - nawet takie, żeby diabłu
              > zaprzedać duszę :)

              I to byłby nawiększy błąd Twego życia. Diabeł to kwintesencja ZŁA. Jeśli jesteś
              ateistą, to diabeł nie istnieje. A jeśli masz wątpia, to po co się pchać w
              jeszcze gorsze tarapaty? Wówczas miałbyś przeciwko sobie również i prawo
              świeckie. Bo diabeł nie tylko daje pozory szczęścia w postaci bogactwa, urody
              czy powodzenia. Diabeł przede wszystkim poprowadzi Cię ścieżką prowadzącą do
              piekła, a tu prawo cywilne też coś ma do powiedzenia. Abyś się spodobał diabłu,
              musisz przekroczyć przykazania boskie, a to się nie spodoba prawu cywilnemu, bo
              też zakazuje kraść, fałszywie świadczyć, zabijać. I co wtedy? Diabelskie
              szczęście jest bardzo złudne.
              • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 12:56
                A, napisałem z uśmieszkiem. Nie martw się, nie mam zamiaru zła obierać jako
                sposobu na życie i szczęście. Drobna uwaga: ów wyimaginowany diabeł pcha do
                przekraczania norm kodeksu karnego :)))
                • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 13:04
                  nauma napisał:

                  > A, napisałem z uśmieszkiem. Nie martw się, nie mam zamiaru zła obierać jako
                  > sposobu na życie i szczęście.


                  Słyszałeś ten hałas? To kamień spadł mi z serca.



                  Drobna uwaga: ów wyimaginowany diabeł pcha do
                  > przekraczania norm kodeksu karnego :)))

                  Nie tylko kodeksu. Norm współżycia międzyludzkiego też. I nie ważne, czy
                  nazwiemy to diabłem czy paskudnym charakterem, zło jest godne potępienia.
                  • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 13:58
                    a000000 napisała:

                    > nauma napisał:
                    >
                    > > A, napisałem z uśmieszkiem. Nie martw się, nie mam zamiaru zła obierać jak
                    > o
                    > > sposobu na życie i szczęście.
                    >
                    >
                    > Słyszałeś ten hałas? To kamień spadł mi z serca.
                    >
                    >
                    >
                    > Drobna uwaga: ów wyimaginowany diabeł pcha do
                    > > przekraczania norm kodeksu karnego :)))
                    >
                    > Nie tylko kodeksu. Norm współżycia międzyludzkiego też. I nie ważne, czy
                    > nazwiemy to diabłem czy paskudnym charakterem, zło jest godne potępienia.
                    Po pierwsze o ile wiem, nie ma pojęcia "niepraktykujący katolik". Albo się jest
                    katolikiem i chodzi do kościoła albo nie. I gdzie inne wyznania ? Czy w Polsce
                    są tylko katolicy ? Bzdurny sondaż, zrób sobie taki np w Wiśle i co Ci wyjdzie?
                    80% ludzi nie będzie katolikami !
                    • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 14:55
                      Kim jest człowiek ochrzczony, dopuszcający możliwość istnienia Boga, który nie
                      chodzi do kościoła, nie modli się, nie przestrzega postu itp.?
                      Ps. doktorze (kimkolwiek jesteś :))) czytaj uważniej. Już pisałem wiele razy o
                      niereprezentatywności ankiety...
                      • arcykr Re: Onet sondaż 24.05.04, 20:40
                        nauma napisał:

                        > Kim jest człowiek ochrzczony, dopuszcający możliwość istnienia Boga, który
                        nie
                        > chodzi do kościoła, nie modli się, nie przestrzega postu itp.?
                        Na pewno nie jest wierzacym w biblijnym sensie.
                    • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 14:58
                      docent_doktor1 napisał:


                      Po pierwsze o ile wiem, nie ma pojęcia "niepraktykujący katolik". Albo się jest
                      >
                      > katolikiem i chodzi do kościoła albo nie.


                      No to powiedz mi, jak zakwalifikujesz takiego delikwenta: urodzony w rodzinie
                      katolickiej, ochrzczony, przyjęty, bierzmowany, religia OK, ślub w kościele,
                      swoje dzieci również posyła.....Ale, w pewnym momencie zaczyna stygnąć,
                      stygnąć, aż dochodzi do wniosku, że Bóg - jaknajbardziej, ale już z tym
                      kościołem, to mu nie pasuje to i owo, coraz rzadziej odwiedza kościół aż w
                      końcu nie chodzi wcale. KTO TO?
                      Dla niewtajemniczonych: klasyk polskiego komunizmu, Władzio (pseudo Wiesio)
                      Gomułka by powiedział: cytat: ni pies ni wydra, coś na kształt świdra.
                      A co powie docent_doktor?
                      • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:12
                        a000000 napisała:

                        > docent_doktor1 napisał:
                        >
                        >
                        > Po pierwsze o ile wiem, nie ma pojęcia "niepraktykujący katolik". Albo się
                        jest
                        > >
                        > > katolikiem i chodzi do kościoła albo nie.
                        >
                        >
                        > No to powiedz mi, jak zakwalifikujesz takiego delikwenta: urodzony w rodzinie
                        > katolickiej, ochrzczony, przyjęty, bierzmowany, religia OK, ślub w kościele,
                        > swoje dzieci również posyła.....Ale, w pewnym momencie zaczyna stygnąć,
                        > stygnąć, aż dochodzi do wniosku, że Bóg - jaknajbardziej, ale już z tym
                        > kościołem, to mu nie pasuje to i owo, coraz rzadziej odwiedza kościół aż w
                        > końcu nie chodzi wcale. KTO TO?
                        > Dla niewtajemniczonych: klasyk polskiego komunizmu, Władzio (pseudo Wiesio)
                        > Gomułka by powiedział: cytat: ni pies ni wydra, coś na kształt świdra.
                        > A co powie docent_doktor?
                        Zaraz, zaraz, ja nie prezentuję tu tylko swojego poglądu. Mój Kolega, który
                        jest żarliwym Katolikiem też tak twierdzi. To zapytajcie Arcykra, czy istnieje
                        pojęcie"wierzący niepraktykujący". Ja też uwarzam ,że nie. Albo przyjmujesz
                        wiarę albo nie. To tak jakby sobie wybierać. To będę robił a tego nie.
                        Gomułki mi nie cytuj, Kolego takich kretynów nie wypada cytować.
                        • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:19
                          docent_doktor1 napisał:



                          > Gomułki mi nie cytuj, Kolego takich kretynów nie wypada cytować.

                          Koleżanka jestem, danaż moja dana.......( to zaśpiewała na łowicką nutę niejaka
                          aZerka).
                          • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:25
                            a000000 napisała:

                            > docent_doktor1 napisał:
                            >
                            >
                            >
                            > > Gomułki mi nie cytuj, Kolego takich kretynów nie wypada cytować.
                            >
                            > Koleżanka jestem, danaż moja dana.......( to zaśpiewała na łowicką nutę
                            niejaka
                            >
                            > aZerka).
                            Nie wiem o co Ci chodzi ? Jaka łowicka nuta?
                            • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:36
                              docent_doktor1 napisał:

                              > Nie wiem o co Ci chodzi ? Jaka łowicka nuta?

                              No dobra. Jest taki zespół Pieśni i Tańca, Mazowsze sie nazywa, w Karolinie pod
                              warszawą mają swoją siedzibę. I oni śpiewają różne ludowe piosenki, ubrane w
                              piękne klasyczne wręcz, aranżacje. I jedną z piosenek jest:

                              Łowiczanka jestem, z samego Łowicza
                              od innych panienek wianka nie pożyczam....itd itd.

                              Więc ja, ponieważ nie jestem Łowiczanką a tym bardziej Kolegą, napisałam, jak
                              napisałam (a nawet zaśpiewałam, aleś mnie nie usłyszał). KaPeWu?
                          • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:27
                            Polecam definicję ze słownika języka polskiego:
                            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=48715
                            wykonywać praktyki religijne»
                            Był praktykującym katolikiem.
                            Był wierzącym, ale nie praktykował.
                            A więc nawet słownikowo istnieje coś takiego jak wierzący - niepraktykujący.
                            Człowiek wierzy, ale tego nie okazuje - przynajmniej za
                            pomocą "zinstytucjonalizowanych" czynności, typu chodzenie do kościoła,
                            modlenie się.
                            • arcykr Re: Onet sondaż 24.05.04, 20:38
                              nauma napisał:

                              > A więc nawet słownikowo istnieje coś takiego jak wierzący - niepraktykujący.
                              Wazniejsze jest to, co napisano w Biblii.

                              > Człowiek wierzy, ale tego nie okazuje - przynajmniej za
                              > pomocą "zinstytucjonalizowanych" czynności, typu chodzenie do kościoła,
                              > modlenie się.
                              (13) Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją
                              posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez
                              ludzi. (14) Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na
                              górze. (15) Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na
                              świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. (16) Tak niech świeci
                              wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca
                              waszego, który jest w niebie.
                              (Ew.Mateusza 5:13-15)
                        • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:31
                          docent_doktor1 napisał:

                          .
                          > > A co powie docent_doktor?
                          > Zaraz, zaraz, ja nie prezentuję tu tylko swojego poglądu.




                          Mój Kolega, który
                          > jest żarliwym Katolikiem też tak twierdzi. To zapytajcie Arcykra, czy
                          istnieje
                          > pojęcie"wierzący niepraktykujący". Ja też uwarzam ,że nie.


                          Ależ oczywiście, że istnieje wierzący - niepraktykujący. Może to juz nie
                          katolik, ale jednak wierzący. Chociaz z tym niekatolikiem to tez nie do końca.
                          Na forum Oczkowym niejaka Jagoda29 opowiedziała, jak został potraktowany
                          jejeniewierzący narzeczony, który kiedyś był katolikiem. Otóż musi "oficjalnie"
                          i na piśmie wypisać się z kościoła i wtedy dostanie dyspensę na ślub. Czyli do
                          tej pory istniał jako niewerzący katolik.



                          Albo przyjmujesz
                          > wiarę albo nie. To tak jakby sobie wybierać. To będę robił a tego nie.

                          Człowiek ma wolną wolę, i zawsze będzie wybierał to, co jemu odpowiada.
                          Oczywiście ze świadomością, że przyjdzie mu kiedyś zdać sprawę z włodarstwa.


                          > Gomułki mi nie cytuj, Kolego takich kretynów nie wypada cytować.

                          Dlaczego tak nieładnie mówisz? Ta postać jest postacią historyczną i czy to
                          wypada, czy też nie, nie da się jej wymazać z kart naszych dziejów. Ale cytat
                          celny, chociaż nie wiem, o co tam chodziło.
                          • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:35
                            Jest to też cytat z mojego (wierzącego) ojca.
                            A'propos funkcjonowania w świadomości społecznej tego zwrotu polecam:
                            www.computerworld.pl/artykuly/35715.html
                            lub
                            polskaludowa.com/dziwolagi/parodia_Gomulki_stenogram.htm
                            • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:43
                              nauma napisał:

                              > Jest to też cytat z mojego (wierzącego) ojca.
                              > A'propos funkcjonowania w świadomości społecznej tego zwrotu polecam:
                              > www.computerworld.pl/artykuly/35715.html
                              > lub
                              > polskaludowa.com/dziwolagi/parodia_Gomulki_stenogram.htm

                              Wiesz, Naumo, to przemówienie z linku to bardziej takie kabaretowe. Natomiast
                              towarzysz Wiesław jak zaczął gadać to i ze cztery godziny, bardzo poważnie i
                              rzeczywiście porównywał wszystkie roczniki statystyczne. Szczególnie lubował
                              się w tych nierogaciznach na obywatela, i kwintalach z ha.
                              >
                          • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:39
                            Ja pozostanę jednak przy swoim zdaniu. Zapytaj księdza, czy zgodzi się z Tobą
                            czy ze mną? Chyba ze mną:) Jak wierzysz to przyjujesz wszystko z tej wiary.
                            Chodzenie do Kościoła jest jednym z obowiązków wierzącego czy to Katolika czy
                            wyzawcy innej wiary.
                            Co do Gomułki: na temat tamtych sowieticusów mam zdanie jednoznaczne.
                            • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:47
                              Żaden ksiądz nie zgodzi się ze stwierdzeniem, że wierzący to tylko taki, który
                              chodzi do kościoła. Moja babcia nie chodziła do kościoła przez ostatnie 20 lat
                              swego życia i... miała katolicki pochówek. Ergo za katoliczkę została uznana.
                              Była więc przed śmiercią klasyczną wierzącą niepraktykującą.
                              Już abstrahując od tego, że pojęcie "wierzący to tylko ten, co chodzi (jak
                              mniemam regularnie, dodatkowo modląc się, poszcząc itp.) do kościoła"
                              sprawiłoby, że KK oficjalnie uznałby, iż wierzących jest w Polsce o wiele
                              mniej, niż zawsze mówił :)))
                              • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 16:04
                                Porozmawiaj sobie z kimś z LPR, to Cię uświadomi: kto to jest Katolik.
                                Wykładnia jest absolutnie jednoznaczna. Chyba nie zaprzeczysz, że LPR to
                                gorliwi Katolicy ?
                                • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 16:05
                                  Chodzi o gorliwość w olewaniu słów o rzucaniu kamieniami tylko przy spełnionej
                                  bezgrzeszności?
                                • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 16:21
                                  docent_doktor1 napisał:

                                  > Porozmawiaj sobie z kimś z LPR, to Cię uświadomi: kto to jest Katolik.
                                  > Wykładnia jest absolutnie jednoznaczna. Chyba nie zaprzeczysz, że LPR to
                                  > gorliwi Katolicy ?


                                  Zaprzeczę, co niniejszym czynię. Katolik miłuje bliźniego swego jak siebie
                                  samego. Dla katolika bliźnim jest również i ateista. A LPR typowo po biblijnemu
                                  pieści belkę w oku własnym a wytyka źdźbło w cudzym.

                                  Docencie_doktorze pierwszy! Czy to, że ja uważam się za najpiękniejszą
                                  dziewoję na forum to znaczy, że tak jest???? To, że LPR jest bardziej papieska
                                  od papieża jeszcze nie świadczy, ze ich wykładnie są realne i zgodne z prawdą.
                              • arcykr Re: Onet sondaż 24.05.04, 20:35
                                nauma napisał:

                                > Żaden ksiądz nie zgodzi się ze stwierdzeniem, że wierzący to tylko taki,
                                który
                                > chodzi do kościoła.
                                A gdzies przeczytalem, ze jeden ksiadz na stwierdzenie "jestem wierzacy ale

                                Moja babcia nie chodziła do kościoła przez ostatnie 20 lat
                                > swego życia i... miała katolicki pochówek.
                                A przystapila przed smiercia do sakramentow?

                                Ergo za katoliczkę została uznana.
                                > Była więc przed śmiercią klasyczną wierzącą niepraktykującą.
                                > Już abstrahując od tego, że pojęcie "wierzący to tylko ten, co chodzi (jak
                                > mniemam regularnie, dodatkowo modląc się, poszcząc itp.) do kościoła"
                                Polecam lekture pierwszego rozdzialu Listu sw. Jakuba.
                                (23) Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go,
                                podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. (24) Bo
                                przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. (25) Kto zaś pilnie
                                rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest
                                słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je,
                                otrzyma błogosławieństwo (26) Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego,
                                lecz łudząc serce swoje nie powściąga swego języka, to pobożność jego
                                pozbawiona jest podstaw. (27) Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca
                                wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu
                                siebie samego nieskalanym od wpływów świata.
                                (List Jakuba 1:1-27)
                                www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Jak1.1-27
                                • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 20:38
                                  arcykr napisał:

                                  > nauma napisał:
                                  >
                                  > > Żaden ksiądz nie zgodzi się ze stwierdzeniem, że wierzący to tylko taki,
                                  > który
                                  > > chodzi do kościoła.
                                  > A gdzies przeczytalem, ze jeden ksiadz na stwierdzenie "jestem wierzacy ale
                                  >
                                  > Moja babcia nie chodziła do kościoła przez ostatnie 20 lat
                                  > > swego życia i... miała katolicki pochówek.
                                  > A przystapila przed smiercia do sakramentow?
                                  >
                                  > Ergo za katoliczkę została uznana.
                                  > > Była więc przed śmiercią klasyczną wierzącą niepraktykującą.
                                  > > Już abstrahując od tego, że pojęcie "wierzący to tylko ten, co chodzi (jak
                                  >
                                  > > mniemam regularnie, dodatkowo modląc się, poszcząc itp.) do kościoła"
                                  > Polecam lekture pierwszego rozdzialu Listu sw. Jakuba.
                                  > (23) Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go,
                                  > podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. (24)
                                  Bo
                                  >
                                  > przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. (25) Kto zaś
                                  pilnie
                                  > rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest
                                  > słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je,
                                  > otrzyma błogosławieństwo (26) Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego,
                                  > lecz łudząc serce swoje nie powściąga swego języka, to pobożność jego
                                  > pozbawiona jest podstaw. (27) Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i
                                  Ojca
                                  > wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu
                                  > siebie samego nieskalanym od wpływów świata.
                                  > (List Jakuba 1:1-27)
                                  > www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Jak1.1-27
                                  Arcykr , to kto ma rację ? No chyba JA.
                                  Co to znaczy "wierzący- niepraktykujący" ? Dla mnie nie ma takiego pojęcia !
                                  pozdr.
                                  • arcykr Re: Onet sondaż 24.05.04, 20:42
                                    docent_doktor1 napisał:

                                    > Arcykr, to kto ma rację ? No chyba JA.
                                    Przeciez to jasno wynika z cytatow biblijnych.
                                • nauma Re: Onet sondaż 24.05.04, 21:51
                                  Nie przystąpiła, gdyż przez ostatnie dwa lata życia była "rośliną".
                                  A tak w ogóle cześć, cenzor!
                                  • arcykr Re: Onet sondaż 25.05.04, 07:04
                                    Ale moze chciala przystapic?
                                    • nauma Re: Onet sondaż 25.05.04, 10:12
                                      Co to za różnica, skoro w biblijnym sensie nie była katoliczką? Z tego co wiem
                                      miała to w nosie...
                                      • a000000 Re: Onet sondaż 25.05.04, 12:47
                                        nauma napisał:

                                        > Co to za różnica, skoro w biblijnym sensie nie była katoliczką? Z tego co
                                        wiem
                                        > miała to w nosie...


                                        Z tym nosem to w obliczu śmierci różnie bywa. Znane są przypadki, że wojujący
                                        antyklerykałowie na łożu śmierci zmieniali zdanie. Twoja babcia Naumo nie miała
                                        możliwości wyartykułowania swoich przemyśleń, lecz zapewniam Cię, człowiek, gdy
                                        ujrzy taką piękność z kosą, natychmiast pokornieje wobec wieczności. Zaczyna
                                        wówczas po dziecinnemu szukać ucieczki w bezpieczne miejsce. Dokąd? Ano do
                                        Ojca, bo jak na razie jest to jedyne miejsce o którym możemy powiedzieć:
                                        bezpieczny i szczęśliwy świat po życiu. Ateistyczne zaświaty są smutne, bo nie
                                        istnieją lub inaczej, istnieją jako niebyt. A w chrześcijańskich zaświatach
                                        czeka na człowieka miłość i bezpieczeństwo, wyjąwszy wypadki, gdy człowiek
                                        świadomie je odrzuci. Wówczas takiego człowieka czeka całkiem nieprzyjemny los,
                                        ale to już inna historia.....
                                        • nauma Re: Onet sondaż 25.05.04, 13:08
                                          Moja babcia przez ostatni okres życia przed chorobą bardzo rozczarowała się do
                                          religii, zaś w chorobie, a raczej w jej końcowym stadium (była sparaliżowana po
                                          wylewie, później oprócz funckji motorycznych siadła także psyche, prowadząc do
                                          stadium praktycznie rośliny) rzeczywiście nie miała jak wyartykułować swych
                                          myśli. Podejrzewam zresztą, że tych myśli nie było...
                                          Owszem, ateizm zakłada, że po śmierci nic nie ma - jest to KONIEC. Wizji
                                          chrześcijańskich zaświatów jest zaś tyle, że nawet nie chce mi się spekulować
                                          nad wyższością jednych nad drugimi.
                                          Tak na marginesie: nie odrzucam miłości i bezpieczeństwa, tak jak dobra jako
                                          ogólnego pojęcia. Tak więc nawet jeśli jakimś cudem się mylę, po smierci też
                                          będę żyć, i to nieźle :). Jak wiadomo uważam, że Boga nie ma, ale jestem
                                          pewien, że jeśli się mylę, to na pewno tenże Bóg jest ponad ludzkie wyobrażenia
                                          i nie ma przypisywanych mu przez wyznawców typowo ludzkich cech. Jeśli jest
                                          dobrem, nie odrzucam go. Odrzucam i czasem śmieję się lub burzę na wizerunek
                                          serwowany mi przez kościół katolicki.
                                          • a000000 Re: Onet sondaż 25.05.04, 13:22
                                            nauma napisał:

                                            Odrzucam i czasem śmieję się lub burzę na wizerunek
                                            > serwowany mi przez kościół katolicki.

                                            Chciałeś powiedzieć - przez niektórych katolików. Bo Bóg katolicki to Miłość i
                                            Przebaczenie. To Prawda i Sprawiedliwość. To Ojciec, który kocha swe wszystkie
                                            dzieci, łącznie z tymi marnotrawnymi.
                                            Natomiast faktycznie różne religie różnie postrzegają Boga, ale niestety każda
                                            według ludzkich kryteriów ( bo człowiek innych nie zna), więc tu i ówdzie
                                            słyszy się o karach piekielnych, o zemście na kilka pokoleń, o walce i
                                            zabijaniu w imię Boga.....I ilu ludzi przewinęło się przez ten świat, tyle jest
                                            opisów Boga, a jaki On jest naprawdę? Myślę, że najbliższe mu określenie to
                                            Miłość.
                                            • nauma Re: Onet sondaż 25.05.04, 13:32
                                              Przez niektórych katolików, przez część KK, przez część Biblii. Tak chyba
                                              najlepiej to określić. Niestety, te osoby są najgłośniejsze, a "te cytaty" są
                                              najbardziej działającymi na wyobraźnię.
                                              • a000000 Re: Onet sondaż 25.05.04, 13:43
                                                nauma napisał:

                                                > Przez niektórych katolików, przez część KK, przez część Biblii. Tak chyba
                                                > najlepiej to określić. Niestety, te osoby są najgłośniejsze, a "te cytaty" są
                                                > najbardziej działającymi na wyobraźnię.

                                                Masz rację i dlatego najlepiej nikogo nie słuchać, tylko samemu wziąźć Nowy
                                                Testament do ręki i sobie poczytać, z uwzględnieniem tła historycznego, dla
                                                prawidłowej oceny wypowiedzi apostołów.
                            • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 15:47
                              docent_doktor1 napisał:



                              > Co do Gomułki: na temat tamtych sowieticusów mam zdanie jednoznaczne.


                              O tak, to był wzorcowy homo sovieticus. Tyle tylko, że po terrorze stalinowsko-
                              bierutowskim jawił się jako anioł-wyzwoliciel, ale historia pokazała, że nie
                              był lepszy. No, może o włos.
                              • docent_doktor1 Re: Onet sondaż 24.05.04, 16:06
                                Historia pokazała, że oni wszyscy byli siebie warci! Dobrze, że to mamy już za
                                sobą! Tylko co przed nami ?
                                • a000000 Re: Onet sondaż 24.05.04, 16:22
                                  docent_doktor1 napisał:

                                  > Historia pokazała, że oni wszyscy byli siebie warci! Dobrze, że to mamy już
                                  za
                                  > sobą! Tylko co przed nami ?


                                  Co? Ano, jak powiedział poeta, dziś przyszłości ciemnej nikt nie zgadnie. A
                                  więc zaufaj Panu już dziś. I nie martw się, będzie co ma być.
                                  • kaptur_mnicha Kto by sie spodziewal 24.05.04, 16:51
                                    To wspanialy wynik. Trzydziesci cztery procent praktykujacych katolikow, duma
                                    mnie rozpiera. I jeszcze dodatkowo 20%, od czasu do czasu. Nawet ich nie bede
                                    liczyl po co.
                                    Nie wiem wiec co naume tak zaskoczylo? Chce udowodnic ze to prawdziwe dane.
                                    Oczywiscie. Czyzbys ty chlopie za duzo kisielu w weekend podjadl?
                                    klaniam sie nisko,
                                    k_m
                                    • nauma Re: Kto by sie spodziewal 24.05.04, 17:07
                                      Nic mnie nie zaskoczyło. Wprost przeciwnie.
                                      Chłopie, kisielu nie jadłem od wielu miesięcy. Miałem ostatnio cały garnek, ale
                                      wlałem do jakiegoś kaptura. Jak ktoś tenże kaptur włoży na głowę, to pewnie
                                      będzie miał problem z czytaniem - nie tylko tego wątku...
                                      Kłaniam się jeszcze niżej.
                                      • docent_doktor1 Re: Kto by sie spodziewal 24.05.04, 17:10
                                        NIE IRYTUJ SIĘ , TO Z ZAŁOŻENIA MA BYĆ KULTURALNE FORUM, BO NAS ARCYKR ZABANUJE
                                        JESTES SASIADEM K JANDY JAK WIDZE/ O CHOLERA CAPS LOOCK/
                                        • nauma Re: Kto by sie spodziewal 24.05.04, 17:12
                                          Kulturalnie odniosłem się - w stylu Friedmanna i Kofty siem żem starał.
                                          • docent_doktor1 Re: Kto by sie spodziewal 24.05.04, 17:20
                                            to dorzuć jeszcze Himisbacha, Laskowika, Dobrowlskiego. A co do Kofty- znam
                                            fantastyczne Jego powiedzenie ale Arcykr by mógł tego nie znieść ?hahahaha
                                      • kaptur_mnicha Re: Kto by sie spodziewal 24.05.04, 20:46
                                        nauma napisał:

                                        > Nic mnie nie zaskoczyło. Wprost przeciwnie.
                                        > Chłopie, kisielu nie jadłem od wielu miesięcy. Miałem ostatnio cały garnek,
                                        ale
                                        >
                                        > wlałem do jakiegoś kaptura. Jak ktoś tenże kaptur włoży na głowę, to pewnie
                                        > będzie miał problem z czytaniem - nie tylko tego wątku...
                                        > Kłaniam się jeszcze niżej.

                                        Drogi naumo,
                                        To jest wspanialy sposob impregnacji kapeluszy stosowany przez gorali. Polecam.
                                        Przyznaje sie, kisiel pomylil mi sie z pysznymi soczkami.
                                        klaniam sie nisko i pozdrawiam,
                                        k_m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka