Dodaj do ulubionych

"Ateiści dla Jezusa"

27.09.11, 21:31
Richard Dawkins to jednak mój czarny koń w rozgrywkach ateizm-teizm. On mnie nieustannie zaskakuje, a ewolucja jego pogladów (przynajmniej na stare lata) coraz częściej idzie we właściwym kierunku. Jak tak dalej pójdzie, to nie ominie go nagroda Telpentona!:)

www.racjonalista.pl/img/strony/atheistsForJesus.jpg
Czytając nowe wywody Richarda Dawkinsa przypominają mi się słowa apostoła Pawła. Powiedział on, że przeciwnicy religijni mówiąc obelżywie o naśladowcach Jezusa często przyczyniają się do tego iż imię Jezusa jest coraz bardziej znane. Innymi słowy antychrześcijańska propaganda przynosi skutek wręcz odwrotny do zamierzonego!

"Oto idą dni — brzmi wypowiedź Wszechwładnego Pana, Jahwe — a ześlę na tę ziemię głód, nie głód chleba i nie pragnienie wody, lecz słuchania słów Jehwe".

Amosa.



Dawkins kiedyś napisał:
-----------------------------------

www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/forum/forum.php?id=53
"W toku ewolucji liczył sie tylko natychmiastowy pozytek; przyszłe korzysci nigdy nie miały znaczenia! Nie zdarzyło sie by w wyniku ewolucji wykształciła się cecha, która bezpośrednio zagrazałaby pomyślności danego osobnika. Dopiero ludzie - a przynajmniej niektórzy z nich, umieją powiedzieć: 'Zapomnijmy, ze wycięcie tego lasu moze nam przyniesc natychmiastowe zyski, a zastanówmy sie, czy da to jakies korzysci w przyszłosci'.Według mnie jest to coś zupełnie nowego i niepowtarzalnego".


A teraz po po czątkowej deklaracji wiary, co by nie podpaść reszcie ateistycznego towarzystwa:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,2267?fb_xd_fragment#?=&cb=f16ab6ab6e21c&relation=parent&transport=fragment&frame=f23b8d5b2ed6002
"Nie dajmy się ponieść iluzji, której nie uległ też biskup Hollowey. Osobliwość jest produktem ślepej ewolucji, a nie kreacją jakiejkolwiek niewyewoluowanej inteligencji. Wynikła ona z naturalnej ewolucji ludzkiego mózgu, który, za sprawą ślepych oddziaływań selekcji naturalnej, rozwinął się do momentu, kiedy niespodziewanie przekroczył sam siebie i zaczął zachowywać się w sposób — z punktu widzenia 'samolubnego genu' — szalony.(...)"

R. Dawkins w dalszej części swojego wywodu wskazuje na wyjątkowość naszego gatunku, co my teiści biblijni przypisujemy stworzeniu pierwszych ludzi na obraz i podobieństwo Boże, a następnie (niewątpliwie w obawie przed postępującym rozkładem moralnym) Richard Dawkins usiłuje stworzyć "ateistyczną religię" z Jezusem (a raczej jego naukami), ale bez Boga. Innymi słowy R. Dawkins zdaje się zauważać pilną potrzebę ewangelizacji (choć w wersji zmodyfikowanej) R. Dawkins wyniki swoich nowych przemyśleń ubiera w takie oto słowa:

--------------------------------------------------------------------------

"(...)Jednym z bardziej jaskrawych przykładów niedarwinowskich zachowań jest antykoncepcja, która oddziela przyjemność seksualną od jej naturalnej funkcji propagacji genów. Bardziej subtelne przykłady transgresji stanowią intelektualne i artystyczne dociekania, które w świetle logiki samolubnego genu, stanowią marnotrawstwo czasu i energii; zasobów, które wszakże powinny być poświęcone przetrwaniu i reprodukcji. Nasze duże mózgi wytworzyły niespotykaną wcześniej w ewolucji zdolność myślenia o odległej przyszłości: kalkulacji dalekosiężnych konsekwencji, wybiegających poza krótkoterminowe samolubne korzyści. I wreszcie, u niektórych przynajmniej osób, duży mózg przekroczył sam siebie, do poziomu niezwykłej super-uprzejmości, której osobliwe istnienie jest centralnym paradoksem mojego wywodu. Nasze mózgi są w stanie przekształcić (wypaczyć?) zorientowane na cel i motywujące mechanizmy, które wykształciły się ze względu na ich korzystność dla „samolubnego genu", w kierunku niekoniecznie zgodnym z dążeniami darwinowskimi.

Nie jestem memetycznym inżynierem i nie za bardzo mam pojęcie w jaki sposób zwiększyć ilość super-miłych ludzi i jak rozpowszechniać ich memy w puli memetycznej. To, co mogę zaoferować, to chwytliwy, mam nadzieję, slogan. „Ateiści dla Jezusa" przydałoby szyku niejednemu podkoszulkowi. Nie ma żelaznego powodu dla którego jako ikonę wybrać mielibyśmy Jezusa, zamiast kogoś innego spośród znanych super-miłych postaci, takich jak np. Mahatma Gandhi (byle nie odpychająco zadufaną w sobie Matkę Teresę). Myślę, że powinniśmy oddać Jezusowi sprawiedliwość poprzez oddzielenie jego oryginalnych i radykalnych postulatów etycznych od nadprzyrodzonych bredni, które popierał podobnie jak wszyscy jemu współcześni. Być może oksymoroniczna siła hasła „Ateiści dla Jezusa" będzie właśnie tym, czego trzeba, aby uruchomić reakcję łańcuchową memu super-uprzejmości w post-chrześcijańskim społeczeństwie. Gdyby dobrze to rozegrać — czy udałoby nam się odwieść społeczeństwo od zwierzęcości darwinowskich korzeni i pokierować je w stronę współczujących wyżyn post-osobliwego oświecenia?"


-------------------------
LEKTURA UZUPEŁNIAJĄCA:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.filozofia&tid=1149606&MID=%3Ciopg4d%245qc%241%40inews.gazeta.pl%3E
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.filozofia&tid=1149607&MID=%3Ciopi8i%24cf9%241%40inews.gazeta.pl%3E




Obserwuj wątek
    • k_a_p_p_a Jezus dla ateistów 27.09.11, 22:01
      Jak tak dalej pójdzie, to nie ominie go nagroda Telpentona

      O nagrodzie Templetona coś słyszałem. Tej, którą chcesz dać Dawkinsowi nie znam.
    • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 27.09.11, 22:20
      wyciagasz wnioski zbyt pochopnie :) nie slyszales o ostatnim odkryciu? :) nie mozliwe by ludzkosc mogla rozwinac sie tylko od jednej pary i tylko w jednym miejscu :) takze opowiesc o adasiu i ewce to zwykla bajka...biblijna
      a w ogole to zanim stales sie chrzescijaninem ( jakiego rytu, mozna wiedziec?) to kim byles?
      ateista? hehhe
      ten Dawkins wpedzi ciebie jeszcze w psychoze i calkiem mozliwe, ze wie jak bardzo sie nim interesujesz hhehe

      • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 27.09.11, 23:06
        kotekali napisał:
        > wyciagasz wnioski zbyt pochopnie :) nie slyszales o ostatnim odkryciu? :) nie
        > mozliwe by ludzkosc mogla rozwinac sie tylko od jednej pary i tylko w jednym m
        > iejscu :) takze opowiesc o adasiu i ewce to zwykla bajka...biblijna
        > a w ogole to zanim stales sie chrzescijaninem ( jakiego rytu, mozna wiedziec?)

        Słuchaj -jezeli chodzi o pomysły dziadka Jerrego Coyne, to juz dawno ktoś wykazał mu głupoty, jakie wypisuje. Pod linkiem skroc.pl/8985 znajdziesz podsumowanie wcześniejszej tworczości, do której nawiazuje artykuł na który się usiłujesz powoływać 8985.skroc.pl . Usiłujesz, poniewaz ani ty, ani zaden pismak z racjonalisty. pl nie pojmuje o co tak naprawdę w nim chodzi. Nie pojmujecie, poniewaz wasz poziom pojmowania biologii ewolucyjnej, zasad dzialania zegara molekularnego, ustalania "pokrewienstw filogenetycznych" itd. jest żenujaco niski (dlatego tez do tego tekstu nie ma jeszcze komentarzy). Dziadek Coyne nie zna też chyba nowych danych na temat tempa mutacji (polecam oryginalny artykuł):
        nauka.newsweek.pl/wszyscy-jestesmy-mutantami,78145,1,1.html
        Nowe dane przeuwają wyliczenia na ktore powołuje się Coyne ze 3 razy wstecz i przynajmniej nie są oparte za zalozeniach, co do tempa mutacji. A to wszystko przekreśla wyniki tych badan, poniewaz "dystans molekularny", jaki ustalono na podstawie swoich założen (wziętych z sufitu) jest niezgodny teraz z zegarem molekularnym,zapisem kopalnym,a wiec z STE. Tye są warte ideologiczne wypiciny dziadka Coynego
        nauka.newsweek.pl/wszyscy-jestesmy-mutantami,78145,1,1.html
        "Mniejsza liczba nowych mutacji oznacza też, że tempo ewolucji naszego gatunku jest wolniejsze niż przypuszczano. - Zasadniczo, o dwie trzecie niż zakładaliśmy - mówi Philip Awadalla z University of Montreal. Wynika z tego, że trzeba będzie zrewidować większość obowiązujących do tej pory ustaleń dotyczących ewolucji naczelnych. Stała, określona liczba mutacji, przypadających na jedno pokolenie pozwalała bowiem na postawie analizy genomów niejako „cofnąć się w czasie” i określić, kiedy żył na przykład wspólny przodek ludzi i szympansów. Teraz nie jest to już takie pewne."

        Okaż się więc zyczliwy i napisz o tym profesorowi Coynemu, bo chyba jakoś tego nie dostrzega, a być może nawet nie przyjmuje do wiadomości.

        > ateista? hehhe
        > ten Dawkins wpedzi ciebie jeszcze w psychoze i calkiem mozliwe, ze wie jak bard
        > zo sie nim interesujesz hhehe

        A to co za brednie?
        • ultimate.strike Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 08:21
          Nie odpowiedziałeś właściwie na żadne z pytań. Zakwestionowałeś wnioski z jednego artykułu i zapewne stwierdzasz, że skoro jeden z badaczy popełnił błąd w swoich badaniach, oznacza to, ze wszystko stworzył Bóg (czyli istota określana wewnętrznie sprzeczną definicją). Oprócz tego pogrubiłeś literki, jakbyś uważał, że grubsza litera jest prawdziwsza. :) Nie odpowiedziałeś, jakiego wyznania chrześcijańskiego (a właściwie post-chrześcijańskiego, bo chyba w świat stworzony w 6 dni nie wierzysz?) jesteś, kim byłeś wcześniej. Wstydzisz się?
          • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 11:25
            kazdy dzien pokazuje mi , ze boga nie ma ....ci wszyscy wiercy tylko przytaczaja jakies dowody na jego istnienie...a boga jak nie ma tak nie ma...
            rzeczywiscie, jesli noweyowi wystarcza dowod na istnienie samochodu zamiast posiadanie tego samochodu by dojechac do pracy ...to cos tu jest nie tak z kims :)

          • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 11:25
            ultimate.strike napisał:

            > Nie odpowiedziałeś właściwie na żadne z pytań.

            Jakich pytań?

            >Zakwestionowałeś wnioski z jedne
            > go artykułu i zapewne stwierdzasz, że skoro jeden z badaczy popełnił błąd w swo
            > ich badaniach, oznacza to, ze wszystko stworzył Bóg (czyli istota określana wew
            > nętrznie sprzeczną definicją).

            Nie było kwestionowania innych postulatów, ponieważ podniosłeś tylko jeden. Mianowicie chodziło o tekst Jerrego Coyne. Zapuść wątek na inny temat, to pogadamy. Nie potrafisz dyskutować po kolei analizując swoje watpliwości?


            Jakbyś mial na tyle odwagi i pokory, aby potrafić przyznać się ,że nie pojmujesz metod uzywanych w doświadczeniach, na ktore powoływał się Jerry Coyne,i zamiast się szarogęsić zapytał o dalsze szczegóły, to bym ci wszystko dokladnie wyjaśnil. Ale skoro ty wiesz lepiej, to wystarczy mi tylko wyrazić podziw i glośno zawołać: "jakiś ty mądry!":)

            > Nie odpowiedziałeś, jakiego wyznania chrz
            > eścijańskiego (a właściwie post-chrześcijańskiego, bo chyba w świat stworzony w
            > 6 dni nie wierzysz?) jesteś, kim byłeś wcześniej. Wstydzisz się?


            Nie, nie boję się, ani się nie wstydzę, ale nie mam też obowiązku się z tego zwierzać. To nie jest przesłuchanie przed Piłatem, czy UB, tylko grupa dyskusyjna. Ponadto temat dotyczył Richarda Dawkinsa i jego pogladów na temat nauki Pana Jezusa, a nie denominacji do ktorej ja należę. Jak widać nauki Pana Jezusa potrafią obronić się same. Jak to napisano "kamienie będą wolać".

            pozdrawiam.

            • ultimate.strike Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 11:35
              > Nie było kwestionowania innych postulatów, ponieważ podniosłeś tylko jeden.

              Ble, ble, ble. Neofityzm tak Cie zaślepił, ze nawet nicków nie rozpoznajesz. I jak z Tobą dyskutować?


              > Jakbyś mial na tyle odwagi i pokory, aby potrafić przyznać się ,że nie pojmu
              > jesz metod uzywanych w doświadczeniach, na ktore powoływał się Jerry Coyne,i za
              > miast się szarogęsić zapytał o dalsze szczegóły, to bym ci wszystko dokladnie w
              > yjaśnil. Ale skoro ty wiesz lepiej, to wystarczy mi tylko wyrazić podziw i gloś
              > no zawołać: "jakiś ty mądry!":)


              Znowu bzdurzysz, napisałem wyraźnie, ze niezależnie od prawdziwości wniosków Coyne'a Bóg i tak nie istnieje, bo ma wewnętrznie sprzeczna definicję. Poszukaj innych wyjaśnień, skoro uważasz, że życie nie powstało samoistnie, wyjaśnienie opierające się na chrześcijańskim Bogu jest błędne.

              > Ponadto temat dotyczył Richarda Dawkinsa i jego pogladów na temat nauki Pa
              > na Jezusa,

              Nie ma czegoś takiego, jak "Nauka Pana Jezusa", bo Jezus nie był naukowcem.

              > Jak widać nauki Pana Jezusa p
              > otrafią obronić się same.

              Podobnie jak i krasnoludki.
              • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 12:17
                Nie zauwazyłeś,że ja już z tobą skończyłem? Zebys chociaż nie był taki chamem, to może zadał bym sobie trud, zeby z belkotu jaki wyprodukowałeś wyłowić jakieś sensowne kaski, a tak po prostu szkoda mi czasu na oswiecanie ciemniaka i aroganta.

                życzę powrotu do zdrowia.
                • ultimate.strike Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 12:33
                  > Nie zauwazyłeś,że ja już z tobą skończyłem?

                  Nie.

                  > Zebys chociaż nie był taki chame
                  > m,

                  Jakiś przykład tego chamstwa można prosić, czy to przekracza Twoje mozliwości?
        • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 11:19
          chlopie, to prawda , ze nie zam sie na tych zegarach molekularnych i nie bede udawal , ze jednak znam sie :) to nie ma nic do rzeczy :)
          inna sprawa jest to , ze naginasz teorie do swoich wyobrazen i pogladow
          z twoich tekstow nadgorliowsc neofity wylazi az nadto by nie traktowac je powaznie, nawet jesli na pierwszy rzut oka moga kojarzyc sie z prawdziwa nauka :)

          bog nie ma z tym nic wspolnego, po co sie tak chlopie kompromitujesz? czy nie mozesz badac swiata nie mieszajc do tego boga? :)

          jesli ten bog jednak jest to fakt ten powinien wyjsc sam bez jakiejkolwiek propagandy , ktora w istocie uprawiasz...jesli naukowcy niewierzacy po jakims czasie dotra do tego boga to na pewna przestana byc niewierzacymi, a co z toba? jesli nie odnajdziesz boga , czy staniesz sie ateista? czy bedziesz na tyle uczciwy wobec siebie innych by przyznac sie, zes bladzil? :)

          ciekawe... :)
          • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 12:08
            kotekali napisał:
            > chlopie, to prawda , ze nie zam sie na tych zegarach molekularnych i nie bede u
            > dawal , ze jednak znam sie :) to nie ma nic do rzeczy :)
            > inna sprawa jest to , ze naginasz teorie do swoich wyobrazen i pogladow
            > z twoich tekstow nadgorliowsc neofity wylazi az nadto by nie traktowac je powaz
            > nie, nawet jesli na pierwszy rzut oka moga kojarzyc sie z prawdziwa nauka :)

            W zsadzie mógłbym nie odpowiadać na ten agresywny słowotok niedouczonego aroganta, ale postaniwilem się zdobyć na jeszcze jeden akt dobrej woli. Otóż ewidentnie się ośmieszasz przyznajac się do nieznajomości podstawowych (choc przyznam niełatwych dla absolwenta szkoły zawodowej, lub kompletnego laika) założeń i metod, na ktorych opiera się nowoczesny neodarwinizm (ewolucjonizm molekularny), a zaraz pózniej robiac mi wykład zarzucasjąc, że moje wnioski wynikają z pobudek ideologicznych, ktore mnie sklaniają do "naginania teorii naukowych do swoich przekonań". Jakbyś choć trochę pojmował wagę doświadczeń, na jakie nakierowałem twój zamkniety umysl, to po prostu szczęka by ci opadła, a ty się wymadrzasz.


            Jakbyś zrozumiał, że hipoteza mt. Ewy i chromosowego Y Adama opiera się głownie na zakladanym wczersniej tempie mutacji w genomach mt. kobiet i chromosomu Y i jakbyś przyjął do wiadomości,że ustalenia tempa mutacji, ktore dotyczyły chromosomu Y nalezy spowolnić ze 3 razy, to byś też zrozumiał,że czas zycia tego "Adama" nalezy przenieść w czasie o 3 razy do tyłu. Dalej uwazasz,ze ja coś "naginam do swojej teorii"?
            Jeżeli ja naginam, to nagina też czasopismo "Nature" i wynikało by z tego,że do luftu jest cała metoda, na której oparto nowe ustalenia co do tempa mutacji. Jeżeli zakwestionujesz te metody, to zakwestionuj też metody, na których podstawie sekwencjonuje się genomy.


            Wybacz, ale dla mnie te metody są bardziej wiarogodne niż wypociny dziadka Coynego i w dodatku sie okazuje,ze to on nie chce przyjąc nowych danych do wiadomości, ponieważ nie pasują mu do ideologii. Nie wierzę,zeby Coyne nie wiedział o tych nowych ustalebniach, on po prostu liczy na to,że nie stanie się to powszechnie wiadome!


            A teraz spójrz na to "drzewo rodowe" i zacznij przesuwać czas "dywergencji" o 3 razy wstecz. Ustalenia co do nowego tempa mutacji pouczają nas, rozejscie sie "od wspolnego przodka" linii prowadzacych no h.sapiens i nowoczesnych szympansow nastapilo nie 6.000.000 lat temu, a 18.000.000 lat temu. A więc punkt tego rozejścia plasowałby się gdzieś, gdzie miał zyć "wspólny przodek ludzi i małp człekokształtnych".

            bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/mnmnmnmnm.png?w=664

            Tempo mutowania jest równe (takie same) dla wszystkich "linii ewolucyjnych", więc takie przeunięcia (z odpowiednią tabęla w rękach) nalezy porobić dla wszystkich organizmów na ziemi. Nie zdziw się, jak ci wyjdzie,że organizmy kambryjskie wyewoluowały zanim jszcze powstala ziemia.

            A teraz odniosę się merytorycznie do twojego wywodu. Zbłędami logicznymi i atakami personalnymi się nie dyskutuje.


            Appeal to utility-Ten błąd logiczny powstaje wówczas, gdy ktoś próbuje obalić czyjąś tezę jedynie za pomocą twierdzenia, że zwolennik tej tezy broni jej tylko i wyłącznie z powodów osobistych lub emocjonalnych.

            Humor or ridicule -Ten błąd powstaje wtedy, gdy ktoś zamiast podjąć polemikę z argumentami oponenta tylko żartuje lub szydzi z niego, aby w ten sposób wynieść się ponad jego racje oraz sprawić wrażenie, że argumentacja oponenta jest śmieszna lub głupia, a zatem pozbawiona znaczenia.

            Reductio ad absurdum- Błąd ten powstaje wtedy, kiedy za pomocą uproszczenia sprowadzamy całość do jakiejś części, tworząc jej karykaturalny obraz, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością.

            Supression of the agent-Ten błąd logiczny popełnia się wtedy, gdy pomija się istotną przyczynę jakiegoś zjawiska, koncentrując się zamiast niej na mniej bezpośrednich i istotnych przyczynach.

            Przejrzyj sie w lustrze zacytowanych definicji. A co do samej metody i moich argumentów, to jezeli zrozumiesz na czym opierałem swoje argumenty i w dalszym ciągu będziesz stawial sie wobec oczywistych faktów, to pamietaj,ze istnieje jeszcze jeden ważny blad logiczny:

            Raising the bar-Błąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny w dyskusjach, gdy wciąż wymyślają jakieś preteksty w stosunku do argumentacji oponenta, chociaż wcześniej dostarczył on już dowodu, jakiego od niego żądano. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

            pozdrawiam.
            • ultimate.strike Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 12:38
              > W zsadzie mógłbym nie odpowiadać na ten agresywny słowotok niedouczonego arogan
              > ta,

              Wtedy musiałbyś milczeć, bo dla Ciebie każdy, kto nie podziela Twojego zapału ewangelizacyjnego się do niedouczonych arogantów zalicza. A milczeć nie możesz, bo zapał ewangelizacyjny każe Ci szerzyć swoją propagandę i mieszać świat realny z urojonym publicznie.


              > ktore mnie sklaniają do "naginania teorii naukowych do swoich
              > przekonań".

              Bo kolega źle sforułował zarzut. Ty żadnych teorii naukowych nie naginasz. Zakwestionowałeś jedną z nich i na tej podstawie wyciągnąłeś wniosek, że skoro jakiś naukowiec się pomylił w szczegółach to oznacza że Bóg istnieje i stworzył życie. To nie jest naginanie tylko kiepska próba manipulacji.
              • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 16:00
                -ja niej nie zakwestionowałem, ja ja SFALSYFIKOWALEM.ultimate.strike napisał:
                > Bo kolega źle sforułował zarzut. Ty żadnych teorii naukowych nie naginasz. Zakw
                > estionowałeś jedną z nich...

                NIE- ja jej nie zakwestionowałem, ja ja sfalsyfikowalem-potrafisz rozróznić te dwa pojęcia?

                Nie chodzi tutaj poza tym o "kwestionowanie jakichś szczegółów" tylko o wykazanie (na podstawie współczesnych, rzetelnych badań naukowych, a nie Ewangelii), przeze mnie, że propagatorzy tych hipotez mylą się mylić o całe rzedy wielkości.

                Już w pierwszych komentarzach do tekstów Coynego wykazałem na jakich kruchych podstawach opierają się jego wnioski. Niebawem pojawiły się te doniesienia o nowych ustaleniach na temat tempa mutacji (ustaleniach doświadczalnych,wczesniejsze opieraly się na widzi-mi-się) i to wbija ostatniego gwozdzia do trumny w ktorej mozna zakopać sufitologię, na jakiej opierał swoje szydercze wnioski Jerry Coyne.

                Jeszcze raz powtarzam--żeby to zrozumieć nalezy dysponować odpowiednią wiedzą. Ty tej wiedzy nie posiadasz na swoim koncie, Więc zamiast dawać koncerty gorzkich zali i tracić czas wypisując glupoty produkując się na tym forum, przyłuż się do nauki. Radzę ci to uczynić, ponieważ-raz jeszcze powtarzam-serwując swoje "mądrości" i zamieniając dyskusję w gąszcz pyskówek ewidemtnie się kompromitujesz!

                pozdrawiam.
                • ultimate.strike Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 16:10
                  > NIE- ja jej nie zakwestionowałem, ja ja sfalsyfikowalem-potrafisz rozróznić
                  > te dwa pojęcia?


                  Tak, o wielki klasyfikatorze. :)

                  > Nie chodzi tutaj poza tym o "kwestionowanie jakichś szczegółów" tylko o wyk
                  > azanie (na podstawie współczesnych, rzetelnych badań naukowych, a nie Ewangelii
                  > ), przeze mnie, że propagatorzy tych hipotez mylą się mylić o całe rzedy wielko
                  > ści.


                  Nadal sie mylisz. Z powodu braku szczegółowej wiedzy z zakresu biologii molekularnej całkowicie pomijam dokonywane przez Ciebie "klasyfikacje", skupiam się na błędnych wnioskach, które wysnuwasz.

                  > [b]Już w pierwszych komentarzach do tekstów Coynego wykazałem na jakich kruchyc
                  > h podstawach opierają się jego wnioski.

                  To teraz spróbuj sobie wyobrazić, jak daleko jest od stwierdzenia nieprawidłowości tych wniosków to wnioskowania o akcie kreacji.

                  > Jeszcze raz powtarzam--żeby to zrozumieć nalezy dysponować odpowiednią wiedz
                  > ą. Ty tej wiedzy nie posiadasz na swoim koncie, Więc zamiast dawać koncerty gor
                  > zkich zali i tracić czas wypisując glupoty produkując się na tym forum, przyłuż
                  > się do nauki. Radzę ci to uczynić, ponieważ-raz jeszcze powtarzam-serwując swo
                  > je "mądrości" i zamieniając dyskusję w gąszcz pyskówek ewidemtnie się kompromit
                  > ujesz!


                  A teraz proszę, dla odmiany o przykłady tych pyskówek. Dasz radę, czy tak sobie tylko rzucasz oskarżenia za każdym razem, gdy nie potrafisz się merytorycznie odnieść (powtarzam, nie w sprawie weryfikacji przytaczanego ksperymentu, a w sprawie jego implikacji, a dokładniej ich braku)?
                  • noveyy777 zacięta płyta. 28.09.11, 16:48
                    ultimate.strike napisał:

                    > Nadal sie mylisz.

                    Nie-ty się nadal wygłupiasz.

                    >Z powodu braku szczegółowej wiedzy z zakresu biologii molekul
                    > arnej całkowicie pomijam dokonywane przez Ciebie "klasyfikacje", skupiam się na
                    > błędnych wnioskach,
                    które wysnuwasz.

                    Ni niestety tak się nie da. Za to notorycznie popelniasz błędy logiczne:

                    Argument by laziness-Taki błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje odnośnie do czegoś, mimo iż zupełnie nie zadał sobie trudu, aby zapoznać się głębiej z tym tematem.

                    Ipse dixit-Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania.


                    Fantasy projection-Błąd ten popełnia się wtedy, gdy się argumentuje tylko na podstawie własnej wyobraźni, choć nie ma na to poza tym żadnych argumentów.

                    Canceling hypotheses-Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś dla uzasadnienia jakiejś hipotezy tworzy tylko inną hipotezę, zamiast podać jakieś przesłanki dla pierwszej hipotezy.

                    Pretensious-Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy wypowiadamy się z pozycji wszechwiedzącego obserwatora, który mówi jakby z punktu widzenia wszystkich.

                    Tu quoque-Ten błąd powstaje wtedy, gdy zamiast odpowiedzieć w danej chwili na argument oponenta próbujemy wyszukiwać u niego te same błędy.

                    Starczy,czy zbyt mało dowodow na twoja ignorancję cwaniactwo, nieuctwo i arogancję? Z zasadami logiki nię nie-dy-sku-tu-je!

                    pozdrawiam w nadziei,ze co niektorym nasz przebieg dyskusji pomoze sobie radzić z takimi amatorami gawędziarzami, jak wy. A są to narzedzia konieczne, bo pod przykrywką rzekomej wiedzy dajecie upust swojej grafmanii, pastwiąc się nad mniej obeznanych w temacie szczerymi poszukiwaczami prawdy. Jak chcesz, to możesz z mojego chomika pościągać sobie podreczniki do logikii, poniewaz tam jest lekarstwo na twoje dolegliwości,a nie w ksiązkach do biologii molekularnej.

                    Oczywiście zamykam dyskusję z toba,poniewaz zaczela ona być prowadzona z twojej strony na zasadzie zaciętej płyty. Mnie nie interesuje dyskusja na zasadzie gonitwy za wlasnym ogonem:)







            • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 13:15
              porostu powiedz gdzie ten bog jest, chce go uslyszec, zobaczyc , powachac heheh tak jak moge zobaczyc cokolwiek i kogokolwiek :)

              oczywiscie powiesz , ze nalezy uzyc rozumu...logiki...ktorej to odmawiasz kazdemu , kto sie nie zgadza nie majac nic poza swoimi rozmyslaniami ....coz wiec z tymi co nawet nie sa po zawodowce? nigdy tego twojego boga nie doswiadcza? a moze maja uwierzyc takim jak ty na slowo? :)

              dopoki sam tego nie doswiadcze nie uwierze nikomu , chocby nie wiem jak sie zaklinal :) (np.ty :))

              zbyt wielu oszustow i naciagaczy krazy po swiecie , ktorzy nie potrafiac uczciwie zarobic na dostatnie zycie...udaja , ze sie na czyms znaja...ze z bogiem maja cos wspolnego...ze sa jego oredownikami...tymczasem...to zwykli zlodzieje badz polecznicy tychze zlodzieji

              tacy jak ty..grzebiacy gdzies w molekulach...itd..robicie blad by wykazac , ze bog jednak jest...robiac tak pokazujecie, ze ten bog jest niczym martwy posazek...wy mowicie za niego ..wy ulomni ludzie..ten bog nie potrafi sam sie wypowiedziec...dac znak, ze istnieje w taki sposob by nie zaleznie od tego czy ktos wierzy czy nie mogl go doswiadczyc ..poprostu narazie...mamy do czynienia tylko z wierzacymi a nie z bogiem...istnienie wierzacych nie oznacza, ze bog istnieje :)

              dla mnie tacy jak ty to zwykli oszusci ...kler...bandy nawiedzonych cwaniakow, zerujacy na naiwnosci ludzi slabszych...nie wierze wam wszystkim... nie trzeba cofac sie miliony lat by zobaczyc , ze czlowiek robi co chce i jak chce...dopoki sily przyrody go zniszcza :)

              co do logiki....mozna ja zbudowac jak sie chce... i ty tak to robisz...zamiast docierac do prawdy...tacy jak ty tylko wpychaja kij w szprychy :) moze bog boi sie , ze ludzie za duzo sie dowiedza ? hehheeh..

              pozdrawiam...i ufam takim jak ty...

              • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 14:13
                kotekali napisał:

                > porostu powiedz gdzie ten bog jest, chce go uslyszec, zobaczyc , powachac heheh
                > tak jak moge zobaczyc cokolwiek i kogokolwiek :)

                Jestem przekonany, że dyskutowaliśmy na temat metody naukowej na ktorą się bezrozumnie powolałeś, więc popełniłeś błąd logiczny:

                Argument by laziness-Taki błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje odnośnie do czegoś, mimo iż zupełnie nie zadał sobie trudu, aby zapoznać się głębiej z tym tematem.

                A teraz, zeby jakoś zachować twarz popełniasz bład logiczny:

                Ignoratio elenchi-Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory itd.

                > oczywiscie powiesz , ze nalezy uzyc rozumu...logiki...ktorej to odmawiasz kazde
                > mu , kto sie nie zgadza nie majac nic poza swoimi rozmyslaniami ....

                Nie muszę tłumaczyć się ze swojego sposobu dyskutowania, ponieważ jest on właściwy. Dyskutując z Tobą posluguję się definicjami błedów logicznych, wykazując, ze łamiesz ewidentnie prawa logiki. No niestety z zasadami logikii się nie dyskutuje, więc nie mam potrzeby sie bronić. Ty natomiast w dalszym ciągu trwasz w błędzie:

                Ipse dixit-Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania

                Wybacz,ale z resztą wywodu nie podejmę polemiki, gdyż jest to wywod nie tyle logicznie niespójny, co intelektualnie pustyi i jalowy poznawczo. Pokazuje on jednak, że zadna metoda naukowa nie jest w stanie zawazyć na twoich poglądach co do przyczyn powstania świata, zycia, człowieka, moralności itd. Jeżeli masz takie podejście,a twoja IDEOLOGIA jest oparta na z góry powziętych wyobrażeniach-calkowicie oderwanych od rzeczywistości empirycznej-to tym bardziej nie mam z Tobą o czym dyskutować.

                Twoje poglady wykraczają poza dostępne nam metody badawcze, na podstawie których możemy dochodzić prawdy. No cóż możemy badać tylko rzeczy materialne (np. molekuły) i definiować je według powszechnie przyjetych kryteriów definiowania. A według tych kryteriów...No może zacytuję Richarda Dawkinsa, ponieważ w końcu jemu poświęciłem ten wątek:

                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer-4.png?w=800
                Dawkins miał na myśli bardziej złozone rzeczy, ale ja zawsze lubie argumentować na podstawie prostoty:

                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/silnik-desygnat-pompa-z-mareckim-3.png?w=800
                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/mc582yn-wodny-dyskusja-z-mareckim.png?w=796
                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/rotor-marecki-2hhhhh.png?w=800
                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/pompa-do-atp-z-mareckim-1.png?w=800
                Pogadamy o tym, czy chcesz dyskutować o "anatomii Boga" przedwybuchowej rzeczywistości i tym podobnych sprawach?

                Czy może powiesz,ze kazdy obiekt,który ma wszystkie cechy zawawansowanego technicznie urządzenia inteligetnie zaprojektowanego (silnik elektryczny, pompa protonowa do produkcji ATP, suszarka do włosów) nie jest inteligetnie zaprojektowany, ponieaż nie znamy tożsamości projektanta?

                Swoją drogą to ostatnio napisałem list do "Fundacji dla rozumu imienia Richarda Dawkinsa" z propozycją nowego logo dla tej organizacji:

                bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer-14.png?w=641





                • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 19:49
                  dziekuje , ze poswieciles mi tyle uwagi :) i tyle o zasadach logiki...jakies madre obrazki...silniczki...rozrzady...tu a tam b przechodzi w c hehheeh
                  inteligentny projekt hhehhe...lezy narabamy pod budka z piwem ...nazywa sie jozek :) no i ciekaw kto jego zaprojektowal? pewnie jego mama i jego tata

                  inteligentny projekt... :)

                  wykerecasz sie dosc nieumiejetnie...myslisz , ze przywalajac ta swoja tworczoscia mnie oniesmielisz? ten kto sie zna na rzeczy, potrafi mowic prosto i zrozumiale i nie robi unikow..ty robisz :)

                  jeszcze raz pytam gdzie jest ten bog a ty mi robisz wyklad swoich interpretacji...rozumiesz o co pytam? gdzie jest ten bog czlowieku ( podobno zaprojetowany) a moze projetkant projejtujac ciebie zapomnial zapisac w twoim systemie operacyjnym odpowiedz na takie proste pytanie ...badz w ogole go nie przewidzial :)


                  na koniec powiedz nam w korej szkolce przyparafialnej pracujesz?
                  czy kiedy byles ateista nie mogles znalesc pracy w instytucie z prawdziwego zdarzenia, bo nie przeszeles weryfikacji ? :)
                  przyjeli ciebie do parafialnej szkolki pod warunkiem , ze staniesz sie wierzacym ...rozumiem , jesc musi kazdy ..niezaleznie od swiatopogladu...niestety takie z nas projekty :)

                  czy to tylko taki trik, ze oto spojrzcie bylem ateista i przejrzalem na oczy...i teraz jestem chrzesciajninem...ale dlaczego nie muzulmaninem albo zyden...ponoc to ten sam bog dla was trzech :)

                  nie odpowiedziales mi na pytania...wykreciles sie definicjami zarzucajac mi przy tym lamanie logiki... a boga jak nie ma tak nie ma...sa tylko wierzacy...tylko ich widze :)
                  • noveyy777 Polecam się na przyszlosc! 28.09.11, 23:14
                    kotekali napisał:

                    > dziekuje , ze poswieciles mi tyle uwagi :)

                    Nie ma sprawy. Polecam się na przyszłość, prosze jednak o wlasciwe zachowanie podczas korepetycji:)
                    • kotekali Re: Polecam się na przyszlosc! 29.09.11, 10:53
                      nie pobieram nauk u szamanow :)
            • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 13:36
              noveyy :) cz jako naukowiec poszukujacy prawdy o swiecie :), moglbys przestac byc wierzacym, gdyby okazalo sie , ze z twoich wlasnych badan wynika cos co przeczy istnieniu istoty nadprzyrodzonej za jaka jest uwazany bog?

    • k_a_p_p_a Jezus dla ateistów 28.09.11, 13:11
      Novey, nie dość, że przekręcasz nazwiska, wymyślasz nieistniejące nagrody, manipulujesz tekstem Dawkinsa, to jeszcze chcesz regulować zegary molekularne na podstawie jednego, (niepotwierdzonego jak na razie) badania, i na podstawie jednego badania obalasz cały system datowania. Tak jak inne czubki obalają fizykę, bo ktoś ponoć wykrył neutrina szybsze niż światło. Nowey, a powiesz- "przepraszam, znów wyszedłem na durnia" jeśli kolejne badania potwierdzą wcześniej zakładane tempo mutacji?
      A tak właściwie co chciałeś zakomunikować wklejając tekst Dawkinsa o niedarwinowskich zachowaniach?
      • kotekali Re: Jezus dla ateistów 28.09.11, 13:16
        lubie was czytac panie :)
      • noveyy777 Re: Jezus dla ateistów@ 28.09.11, 16:26
        k_a_p_p_a napisał:

        > Novey, nie dość, że przekręcasz nazwiska...

        Ten Tempelton, to mnie tyle interesuje,co zeszloroczny snieg. Poza tym mam rozumieć,ze sugerujesz, iż jest to argument przeciwko tezom, jakie wysuwam? To po pierwsz. Po drugie: naucz się prowadzić dyskusję zachowujac jakis porzadek,a jak masz coś do dodania to wpisz w tytule chocby "ERRATA". Przez przypadek zajrzałem do tego wpisu i tylko dlatego ci odpisuję.

        > mani
        > pulujesz tekstem Dawkinsa...

        Moznaby powaznie potraktować taką obelgę pod warunkiem,ze podasz jej uzasadnienie.

        > to jeszcze chcesz regulować zegary molekularne na po
        > dstawie jednego, (niepotwierdzonego jak na razie) badania, i na p
        > odstawie jednego badania obalasz cały system datowania.

        Bzdura. Badanie jest potwierdzone innym niezaleznym badaniem. Mówilem zajrzyj do oryginalnego tekstu (badanie przeprowadzono badajac dwie rodziny). Po drugie badanie jest rzetelne i przynajmniej wnioski opierają się na DOSWIADCZENIACH,a nie na sufitologii. Wcześniejsze wnioski były oparte na ZALOZENIACH. Co dla ciebie jest wiekszym dowodem ZALOZENIE (sufitologia) czy DOSWIADCZENIE? Oczywiście miło będzie zobaczyć kolejne potwierdzenia tych RZETELNYCH badań, ale nawet jakby ich nie było (badania sa prowadzone), to i tak te badania, które zostały przeprowadzone dotychczas górują sila przekonywania nad wczesniejszą SYFITOLOGIA (co do czego nie mają uzasadnionych watpliwości sami autorzy badan -bynajmniej nie będacy kreacjonistami, o czym możesz poczytać w polskim streszczeniu, na ktory dałem namiar).

        Jerry Coyne ignoruje te fakty i dlatego jest manipulatorem i ignoratnem.

        A stosując swoja wybiórcza manipulację Jerry Coyne popelnia następujące błedy logiczne:

        Fallacy of exclusion-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś pomija jakąś ważną informację, która podkopuje jego wnioskowanie

        Non-support-Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek na podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są dobrane tendencyjnie.

        Hypothesis contrary to fact-Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.

        Double standards-Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy w sposób uzasadniony nie stosujemy do swego rozumowania zasad, jakich wymagamy od rozumowania innych.

        > Tak jak inne cz
        > ubki obalają fizykę, bo ktoś ponoć wykrył neutrina szybsze niż światło...

        Co ma fizyka do "ewolucjonizmu molekularnego"? Popelniasz blad logiczny ze złej analogii:

        False analogy-Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.

        a) Jan jest ssakiem,

        b) Azor jest ssakiem,

        c) zatem Jan jest Azorem.


        pozdrawiam.



        • k_a_p_p_a Re: Jezus dla ateistów@ 28.09.11, 17:55
          noveyy777 napisał:

          > k_a_p_p_a napisał:
          >
          > > Novey, nie dość, że przekręcasz nazwiska...
          >
          > [b]Ten Tempelton, to mnie tyle interesuje,co zeszloroczny snieg.

          Użyłeś go do próby ośmieszenia Dawkinsa, a sam ośmieszyłeś się przekręcając nazwisko jak przedszkolak. I po raz kolejny dajesz pokaz niechlujstwa i ignorancji.
          Templeton. Nagroda Templetona, nowej, powtarzaj, Nagroda Templetona, Nagroda Templetona.

          > > mani
          > > pulujesz tekstem Dawkinsa...
          >
          > Moznaby powaznie potraktować taką obelgę pod warunkiem,ze podasz jej uzasadnien
          > ie.

          Pominąłeś obszerne i zasadnicze dla wywodu fragmenty. To nazywa się manipulacja. Może mieć również zastosowanie:
          > Fallacy of exclusion-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś pomija jakąś
          > ważną informację, która podkopuje jego wnioskowanie


          Idźmy dalej, nowej. Piszesz:

          > Bzdura. Badanie jest potwierdzone innym niezaleznym badaniem. Mówilem zajrzy
          > j do oryginalnego tekstu (badanie przeprowadzono badajac dwie rodziny)

          Bzdura, nowej, w badaniu wyszły różne wyniki dla każdej z rodzin. Nie czytasz, co linkujesz?

          Wcześniejsze wnioski były oparte na ZALOZENIACH. Co dla
          > ciebie jest wiekszym dowodem ZALOZENIE (sufitologia) czy DOSWIADCZENIE? Oczywiś
          > cie miło będzie zobaczyć kolejne potwierdzenia tych RZETELNYCH badań, ale nawet
          > jakby ich nie było (badania sa prowadzone), to i tak te badania, które zostały
          > przeprowadzone dotychczas górują sila przekonywania nad wczesniejszą SYFITOLOG
          > IA (co do czego nie mają uzasadnionych watpliwości sami autorzy badan -bynajmni
          > ej nie będacy kreacjonistami, o czym możesz poczytać w polskim streszczeniu, na
          > ktory dałem namiar).


          Masz, nowej, ucz się. To tak pierwsze z brzegu. Polecam zwłaszcza bliższe zapoznanie się z pracą Harpendinga.

          www.pnas.org/content/104/52/20753.abstract
          W ciągu ostatnich 10 tys ukształtowało się aż 7% wszystkich genów człowieka. Harpending dowodzi, że znaczne przyspieszenie rozwoju Homo sapiens nastąpiło 40 tysięcy lat temu,a kolejne pod koniec ery lodowcowej około 10 tysięcy lat temu i nadal przyspiesza. W ciągu ostatnich 5 tysięcy lat pojawiło się około 1800 nowych genów.Materiał pobrano od 270 ludzi, uczestników International HapMap Project, pochodzących z Chin, Japoni, Północnej Europy i Afrykańskiego plemiona Yoruba, a nie od dwóch rodzin. Twój powód do onanizowania się tempem ewolucji, czyli jak już pisałem, jedno, niepotwierdzone badanie, może być jedynie jednym z wielu przyczynków do szerszej metaanalizy, lub pozostać dowodem anegdotycznym. (Sprawdź sobie, nowej, co to znaczy dowód anegdotyczny)
          Zastosowanie ma również wtrącone przez ciebie samego:
          > Non-support-Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek n
          > a podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są
          > dobrane tendencyjnie.


          www.pnas.org/content/104/52/20753.abstract
          www.sciencedaily.com/releases/2009/02/090205161109.htm
          www.eurekalert.org/pub_releases/2009-01/amon-se012309.php

          Co do reszty,stałego punktu twojego programu rozrywkowego, czyli wymachiwania cytatami z podręcznika " logika w weekend":
          nadużywanie i używanie tego typu argumentacji jako wyłącznego argumentu jest błędem samo w sobie.
          • noveyy777 Re: Jezus dla ateistów@ 28.09.11, 19:15
            k_a_p_p_a napisał:

            > Użyłeś go do próby ośmieszenia Dawkinsa, a sam ośmieszyłeś się przekręcając naz
            > wisko jak przedszkolak.

            1) Subiektywne odczucie.

            2) Nie ma nic wspolnego z tematem. Bład ze zlej analogii, swiadczacy,ze czujesz sie bardzo niepewny na grucie na ktorym uparcie stoisz.


            > Pominąłeś obszerne i zasadnicze dla wywodu fragmenty. To nazywa się manipulacja..

            Bzdura.

            1) Podałem linka do reszty tekstu (zx którego połowa to cytan z Ewangelii Mateusza).

            2) To nie jest uzasadnienie. Uzasadnieniem jest wykazanie manipulacji,a nie informacja o pominietych fragmetach.


            > > Bzdura. Badanie jest potwierdzone innym niezaleznym badaniem. Mówilem
            > zajrzy
            > > j do oryginalnego tekstu (badanie przeprowadzono badajac dwie rodziny)
            >
            > Bzdura, nowej, w badaniu wyszły różne wyniki dla każdej z rodzin. Nie cz
            > ytasz, co linkujesz?
            >

            Ze co proszę???:) Wyszły rózne wyniki dla róznych gamet. Np. okazalo się, że DNA męskich gamet może mutować szybciej niż DNA żeńskich komórek (ze wzgledu na ilośc podziałow) linii generatywnej I VICE VERSA. Co jest niezgodne z wczesniejszymi załozeniami,ze to osobniki męskie napędzają ewolucję. Jednak srednia tych obserwacji wskazuje na 3 razy wolniejsze tempo mutacji, ponieważ są to wyniki POWTARZALNE.

            Juz wczesniej do obliczania takiej sredniej uzywano tych samych algorytmów, poniewaz konserwatywne geny nie toleruja zadnych zmian (lub prawie zadnych),wiec biorac je pod uwage, tylko je, i na ich podstawie kalibrujac zegar molekularny moznaby wyciagnac zludny wniosek,ze ewolucja stoi w miejscu. Dlatego "ortologii" i "sekwencje synteniczne" były starannie dobierane,a wyniki stanowiły uśrednienie wyliczen przeprowadzonych na podstaqwie tych próbek (przy ZALOZENIU co do tempa mutacji).

            Teraz znamy tempo mutacji, wiec te badania tym bardziej usuwają w cień wczesniejsza sufitologię. Dalej nie rozumiesz o czym piszesz, a komiczny jesteś dlatego,że nie rozumiesz z czym dyskutujesz,a sadzisz się jak mały Kazio po wielkim piwku:)

            > Wcześniejsze wnioski były oparte na ZALOZENIACH. Co dla
            > > ciebie jest wiekszym dowodem ZALOZENIE (sufitologia) czy DOSWIADCZENIE? O
            > czywiś
            > > cie miło będzie zobaczyć kolejne potwierdzenia tych RZETELNYCH badań, ale
            > nawet
            > > jakby ich nie było (badania sa prowadzone), to i tak te badania, które zo
            > stały
            > > przeprowadzone dotychczas górują sila przekonywania nad wczesniejszą SYFI
            > TOLOG
            > > IA (co do czego nie mają uzasadnionych watpliwości sami autorzy badan -by
            > najmni
            > > ej nie będacy kreacjonistami, o czym możesz poczytać w polskim streszczen
            > iu, na
            > > ktory dałem namiar).

            >
            > Masz, nowej, ucz się. To tak pierwsze z brzegu. Polecam zwłaszcza bliższe zapoz
            > nanie się z pracą Harpendinga.

            Nie rożsmieszaj mnie, bo dostane rozedny płuc:)) Zrozum najpierw co zacytowałes,a sam zrozumiesz,ze to ty poczebujesz pilnej edukacji, a w dodatku zadasz sobie pytanie "PO JAKA CHOLERE JA TO ZACYTOWALEM". Blaznujesz i tyle.

            pozdrawiam.

            • k_a_p_p_a Re: Jezus dla ateistów 28.09.11, 20:49
              noveyy777 napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              > > Użyłeś go do próby ośmieszenia Dawkinsa, a sam ośmieszyłeś się przekręcaj
              > ąc naz
              > > wisko jak przedszkolak.
              >
              > 1) Subiektywne odczucie.

              W moim subiektywnym odczuciu ośmieszyłeś się jak przedszkolak. Niechlujny, niewychowany i arogancki gnojek. Dotarło?

              > > Pominąłeś obszerne i zasadnicze dla wywodu fragmenty. To nazywa się manip
              > ulacja..
              >
              > Bzdura.
              >
              > 1) Podałem linka do reszty tekstu (zx którego połowa to cytan z Ewangelii Ma
              > teusza).

              >
              > 2) To nie jest uzasadnienie. Uzasadnieniem jest wykazanie manipulacji,a nie
              > informacja o pominietych fragmetach.


              Bzdura. Wytknięcie pominięcia istotnych, obszernych fragmentów tekstu zmieniających całkowicie intencje autora jest wykazaniem manipulacji.

              > Ze co proszę???:)

              Właśnie TO:)))))

              >Wyszły rózne wyniki dla róznych gamet.

              To poczytaj, nieuku, co sam linkujesz:

              Do tej pory zakładano też, że mutacje zachodzą głównie w plemnikach, bo mężczyźni produkują ich więcej niż kobiety jajeczek, a to zwiększa szanse na błędy w „męskim” DNA. W pierwszym przypadku rzeczywiście tak było - dziecko dostało „po tacie” 92 proc. mutacji, jednak w drugim było to zaledwie 36 proc. Uczeni sądzą, że kwestia tego, ile zmian genetycznych dostajemy od każdego z rodziców jest sprawą indywidualną.

              Informacja jest jednoznaczna- jedno dziecko dostało po tatusiu 92 procent, a drugie 36. Też po tatusiu, ośle.

              > Np. okazalo się, że DNA męskich gamet może mutować szybciej niż DNA żeńskich komórek >>(ze wzgledu na ilośc podziałow) linii generatywnej I VICE VERSA.

              Nic nie nagle. Takie było założenie wysnute na podstawie wcześniejszych badań.

              > Co jest niezgodne z wczesniejszymi załozeniami,ze to osobniki męskie napędzają ewolucję.

              Sam sobie przeczysz. Wyżej napisałeś, że:
              okazalo się, że DNA męskich gamet może mutować szybciej niż DNA żeńskich komórek >>(ze wzgledu na ilośc podziałow) linii generatywnej I VICE VERSA.

              Na marginesie- o co chodzi z tym VICE VERSA?????



              > 3 razy wolniejsze >tempo mutacji, ponieważ są to wyniki POWTARZALNE.[/b]

              Bzdura. To średnia z dwóch pomiarów, diametralnie różnych. Nie ma absolutnie mowy o powtarzalności.

              > [b]Teraz znamy tempo mutacji, wiec te badania tym bardziej usuwają w cień wczes
              > niejsza sufitologię.

              Teraz? Nowej, nic się teraz nie okazało. Uczepiłeś się jednego badania, dwóch rodzin, w których zanotowano wysoki rozrzut wyników i na podstawie tego próbujesz obalać wnioski z setek innych pomiarów. Nazywasz wcześniejsze badania sufitologią, bo nie pasują ci do światopoglądu. Na jakiej podstawie niedouczony ignorant, jakim jesteś, amator, który nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem krótkiego i prostego tekstu w ojczystym języku wyciąga takie wnioski? Tylko na podstawie własnej ignorancji. Dostałeś linki do materiałów. Miałeś się uczyć, a ty co? Taka postawa nie zrobi z ciebie naukowca, na zawsze pozostaniesz świrniętym technikiem agronomem.
              • noveyy777 Subiektywne odczucia i pampersy. 28.09.11, 22:23
                k_a_p_p_a napisał:

                > W moim subiektywnym odczuciu ośmieszyłeś się jak przedszkolak. Niechlujny, niew
                > ychowany i arogancki gnojek. Dotarło?

                A czy twoje subiektywne odczucie nie mowi, zebyś natychmiast załozył pampersa?:). Ja sie bardzo dobrze bawie od rana, ale twoje subiektywne odczucia zaczynają nieladnie pachcnieć, poniewaz nie kontrolujesz już pracy zwieracza odbytu. Wez więc cos na uspokojenie i idz lulu.
              • noveyy777 Kolejne pudlo!Czas przestac strugac fachowca:) 28.09.11, 22:53
                k_a_p_p_a napisał:
                > > > Pominąłeś obszerne i zasadnicze dla wywodu fragmenty. To nazywa się
                > manip
                > > ulacja..

                Więc ja w dalszym ciągu prosze o uzasadnienie:).

                > To poczytaj, nieuku, co sam linkujesz:
                >
                > Do tej pory zakładano też, że mutacje zachodzą głównie w plemnikach, bo mężc
                > zyźni produkują ich więcej niż kobiety jajeczek, a to zwiększa szanse na błędy
                > w „męskim” DNA. W pierwszym przypadku rzeczywiście tak było - dziec
                > ko dostało „po tacie” 92 proc. mutacji, jednak w drugim było to zal
                > edwie 36 proc. Uczeni sądzą, że kwestia tego, ile zmian genetycznych dostajemy
                > od każdego z rodziców jest sprawą indywidualną.


                Zgadza się i o tym wlasnie napisałem. Tak trudno zrozumieć? Skoro nie potrafisz pojąc prostego łopatologicznego streszczenia z polskiej gazety, to ty lepiej nie czytaj fachowych opracowań oryginalnych, bo calkiem zabladzisz w tym wszystkim:)
                > Informacja jest jednoznaczna- jedno dziecko dostało po tatusiu 92 procent, a dr
                > ugie 36. Też po tatusiu, ośle.
                >
                > > Np. okazalo się, że DNA męskich gamet może mutować szybciej niż DNA żeńsk
                > ich komórek >>(ze wzgledu na ilośc podziałow) linii generatywnej I VIC
                > E VERSA.
                >
                > Nic nie nagle. Takie było założenie wysnute na podstawie wcześniejszych badań.

                Jakich badan? Przecież dopiero na podstawie badan, ktore dyskutujemy okazalo się jakie jest tempo mutacji:)

                Poniżej cytuje, jak na techniki molekularne zapatrywano się zanim przeprowadzono badania, ktore dyskutujemy:

                "zegar molekularny, najnowsza technika → datowania bezwzględnego, która za
                podstawę czasu przyjmuje tempo kumulacji zmian (→ mutacji) w materiale
                genetycznym, możliwych do wykrycia metodami biologii molekularnej; technika ta
                bazuje na /\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tempa mutacji."


                A zębyś znowu nie pomieszał pojęć dodatkowo ci to objasnie:

                -Mozliwe do wykrycia metodami biologii molekularnej. Metody te polegają na porównywaniu dwóch "ortologicznych" sekwencji i USTALANIU DYSTANSU MOLEKULARNEGO. Innymi slowy polega to na szukaniu podobienstw i roznic w sekwencjach. Im sekwencje podobniejsze tym sie uważa,że blizej filogenetycznie spokrewnione. Nie rozumiesz tych metod i stad twoje pomieszanie pojęc.

                -"/\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tempa mutacji".
                A więc jak widzisz samo tempo mutacji opieralo się na wi-dzi-mi-się. Teraz już wiemy,że jest o trzy razy (3x!) mniejsze niż to oparte wczesniej na wi-dzi-mi-się. Czy teraz przyjmujesz do wiadomości?


                > > Co jest niezgodne z wczesniejszymi załozeniami,ze to osobniki męskie napę
                > dzają ewolucję.
                >
                > Sam sobie przeczysz. Wyżej napisałeś, że:
                > okazalo się, że DNA męskich gamet może mutować szybciej niż DNA żeńskich ko
                > mórek >>(ze wzgledu na ilośc podziałow) linii generatywnej I VICE VERS
                > A.


                Zgadza się wszystko, z jedny wyjatkiem. Ze sobie przeczę. Wcęsniej uwazano, ze DNA męskich gamet mutuje ZAWSZE szybciej niz DNA zenskich gamet (ze wzgledu na ilosc podzialow własnie, bo jak sie materiał genetyczny częsciej replikuje, to powstaja czesciej mutacje-tego ucza juz w gimnazjum:)). Teraz się okazalo,że raz jest tak,a raz tak. A raczej,ze raz moze byc tak,a raz tak? Popiłes na wieczor, czy nie umiesz czytać ze zrozumieniem? A moze czas przestac strugac fachowca?:).


                > > 3 razy wolniejsze >tempo mutacji, ponieważ są to wyniki POWTARZALNE.[
                > /b]
                >
                > Bzdura. To średnia z dwóch pomiarów, diametralnie różnych. Nie ma absolu
                > tnie mowy o powtarzalności.

                Skoro sa 2 pomiary i jeden potwierdził drugi, więc sa to badania powtarzalne. Zobaczymy jak będzie dalej nie zdziw się jak tempo mutacji okaże się jeszcze wolniesze. Wowczas organizmy kambryjskie bedziesz musial wysterowac na Marsa,zeby zdazyły wyewoluować do naszych czasow:).

                > > [b]Teraz znamy tempo mutacji, wiec te badania tym bardziej usuwają w cień
                > wczes
                > > niejsza sufitologię.

                Reszty nie bede komentował. Produkujesz coraz nowsze androny i na jednych usiłujesz zawieszać inne. Zajrzyj choć do wikipedii zamiast sie tutaj produkować, produkując dobre dowcipy, bo nie jestes w stanie nawet zrizumieć prostego streszczenia z polskiej gazety. Nie posiadasz ELEMENTARNEJ wiedzy z dziedziny biologii,a chcesz zrozumiec takie metody, jak zasady dzialania zegara molekularnego? Kto z was produkujacych się tutaj gawedziarzy rozumie te sprawy?:)

                pozdrawiam.
                • k_a_p_p_a Re: Kolejne pudlo!Czas przestac strugac fachowca: 28.09.11, 23:21
                  noveyy777 napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  > > > > Pominąłeś obszerne i zasadnicze dla wywodu fragmenty. To nazy
                  > wa się
                  > > manip
                  > > > ulacja..
                  >
                  > Więc ja w dalszym ciągu prosze o uzasadnienie:).
                  >
                  > > To poczytaj, nieuku, co sam linkujesz:
                  > >
                  > > Do tej pory zakładano też, że mutacje zachodzą głównie w plemnikach, b
                  > o mężc
                  > > zyźni produkują ich więcej niż kobiety jajeczek, a to zwiększa szanse na
                  > błędy
                  > > w „męskim” DNA. W pierwszym przypadku rzeczywiście tak było -
                  > dziec
                  > > ko dostało „po tacie” 92 proc. mutacji, jednak w drugim było
                  > to zal
                  > > edwie 36 proc. Uczeni sądzą, że kwestia tego, ile zmian genetycznych dost
                  > ajemy
                  > > od każdego z rodziców jest sprawą indywidualną.

                  >
                  > [b]Zgadza się i o tym wlasnie napisałem.

                  Sam już nie wiesz, o czym pisałeś:))))))))))))))))))))))

                  > Jakich badan? Przecież dopiero na podstawie badan, ktore dyskutujemy okazalo
                  > się jakie jest tempo mutacji:)


                  Dostałeś linki, nie zajrzałeś. Stajesz nieprzygotowany do dyskusji. Pała, nowej.

                  > "zegar molekularny, najnowsza technika → datowania bezwzględnego, któr
                  > a za
                  > podstawę czasu przyjmuje tempo kumulacji zmian (→ mutacji) w materiale
                  > genetycznym, możliwych do wykrycia metodami biologii molekularnej; technika ta
                  > bazuje na /\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tem
                  > pa mutacji."

                  >
                  > A zębyś znowu nie pomieszał pojęć dodatkowo ci to objasnie:
                  >
                  > -Mozliwe do wykrycia metodami biologii molekularnej. Metody te polegają na p
                  > orównywaniu dwóch "ortologicznych" sekwencji i USTALANIU DYSTANSU MOLEKULARNEGO
                  > . Innymi slowy polega to na szukaniu podobienstw i roznic w sekwencjach. Im sek
                  > wencje podobniejsze tym sie uważa,że blizej filogenetycznie spokrewnione. Nie r
                  > ozumiesz tych metod i stad twoje pomieszanie pojęc.

                  >
                  > -"/\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tempa mu
                  > tacji".
                  > A więc jak widzisz samo tempo mutacji opieralo się na wi-dzi-mi-się. Teraz już
                  > wiemy,że jest o trzy razy (3x!) mniejsze niż to oparte wczesniej na wi-dzi-mi-s
                  > ię. Czy teraz przyjmujesz do wiadomości?


                  Nic nie rozumiesz. Stałego nie oznacza wcale takiego samego dla każdego egzemplarza. To średnia z wielu pomiarów, a i to też po odrzuceniu skrajnych wyników. W zadnym razie nie średnia z dwóch, bardzo różnych wyników. Nie podejmuję się nauczyć statystyki absolwenta zawodówki.

                  > Zgadza się wszystko, z jedny wyjatkiem. Ze sobie przeczę.

                  Przeczysz nowej i żałosne jest, że tego nie widzisz.

                  > Wcęsniej uwazano, ze DNA męskich gamet mutuje ZAWSZE szybciej niz DNA zenskich >gamet (ze wzgledu na ilosc podzialow własnie, bo jak sie materiał genetyczny częsciej >replikuje, to powstaja czesciej mutacje-tego ucza juz w gimnazjum:)).

                  Nie nowej, nie uczą tego w gimnazjum, nie uczą tego w liceum. Nie uczą tego też na uczelniach, bo to tylko twój wymysł. Po raz kolejny udowadniasz, że nie rozumiesz działania genetyki i przyrody jako takiej. Nie ma zawsze, jest efekt statystyczny. Czasem więcej, czasem mniej, ale by wyciągać ostateczne wnioski, próba musi być wielokrotnie większa niż dwoje przebadanych dzieci. Po jednym w każdej parze.


                  Teraz się okazalo,że >raz jest tak,a raz tak. A raczej,ze raz moze byc tak,a raz tak?

                  Coś do ciebie dociera? To dobrze, bo jeszcze przed chwilą tego nie pojmowałeś i wydawałeś kategoryczne sądy.

                  > Skoro sa 2 pomiary i jeden potwierdził drugi, więc sa to badania powtarzalne. Z
                  > obaczymy jak będzie dalej nie zdziw się jak tempo mutacji okaże się jeszcze wol
                  > niesze. Wowczas organizmy kambryjskie bedziesz musial wysterowac na Marsa,zeby
                  > zdazyły wyewoluować do naszych czasow:).
                  >

                  Masz ci los. A co głąbie napisałeś powyżej? Raz jest tak, a raz jest tak
                  Jeden pomiar przeczył drugiemu!

                  • noveyy777 Takie pomieszanie pojęć, ręce opadają:) 29.09.11, 00:01
                    k_a_p_p_a napisał:
                    > > "zegar molekularny, najnowsza technika → datowania bezwzględnego
                    > , któr
                    > > a za
                    > > podstawę czasu przyjmuje tempo kumulacji zmian (→ mutacji) w materi
                    > ale
                    > > genetycznym, możliwych do wykrycia metodami biologii molekularnej; techni
                    > ka ta
                    > > bazuje na /\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeni
                    > ai tem
                    > > pa mutacji."

                    > >
                    > > A zębyś znowu nie pomieszał pojęć dodatkowo ci to objasnie:
                    > >
                    > > -Mozliwe do wykrycia metodami biologii molekularnej. Metody te polegaj
                    > ą na p
                    > > orównywaniu dwóch "ortologicznych" sekwencji i USTALANIU DYSTANSU MOLEKUL
                    > ARNEGO
                    > > . Innymi slowy polega to na szukaniu podobienstw i roznic w sekwencjach.
                    > Im sek
                    > > wencje podobniejsze tym sie uważa,że blizej filogenetycznie spokrewnione.
                    > Nie r
                    > > ozumiesz tych metod i stad twoje pomieszanie pojęc.

                    > >
                    > > -"/\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai te
                    > mpa mu
                    > > tacji".
                    > > A więc jak widzisz samo tempo mutacji opieralo się na wi-dzi-mi-się. Tera
                    > z już
                    > > wiemy,że jest o trzy razy (3x!) mniejsze niż to oparte wczesniej na wi-dz
                    > i-mi-s
                    > > ię. Czy teraz przyjmujesz do wiadomości?

                    >
                    > Nic nie rozumiesz. Stałego nie oznacza wcale takiego samego dla każdego egzempl
                    > arza. To średnia z wielu pomiarów, a i to też po odrzuceniu skrajnych wyników.
                    > W zadnym razie nie średnia z dwóch, bardzo różnych wyników. Nie podejmuję się n
                    > auczyć statystyki absolwenta zawodówki.

                    No coś tam juz zalapaleś z tego, co ci wyjasniałem wczesniej,ale dalej nie potrafisz tego poskladać w logiczną całość, skoro nie odrozniasz pojęcia: "tempo mutacji rowne dla kazdego egzemplaża" od pojecia: "tepo mutacji rowne dla wszystkich linii filogenetycznych".



                    > > Wcęsniej uwazano, ze DNA męskich gamet mutuje ZAWSZE szybciej niz DNA ze
                    > nskich >gamet (ze wzgledu na ilosc podzialow własnie, bo jak sie materiał
                    > genetyczny częsciej >replikuje, to powstaja czesciej mutacje-tego ucza juz
                    > w gimnazjum:)).


                    > Nie nowej, nie uczą tego w gimnazjum, nie uczą tego w liceum. Nie uczą tego też
                    > na uczelniach, bo to tylko twój wymysł.

                    Przepraszam: to ze ty nie mialeś styczności z takimi placówkami nie znaczy, ze tego nie ucza. Ja o replikacji DNA uczyłem się już w szkole średniej i to w pierwszej klasie. Teraz uczą tego w gimnazjum. Uczą o replikacji, oraz rodzajach mutacji. Uczą podstaw ewolucjonizmu molekularnego--czyli tego o czym nie masz zielonego pojęcia.


                    > > Skoro sa 2 pomiary i jeden potwierdził drugi, więc sa to badania powtarza
                    > lne. Z
                    > > obaczymy jak będzie dalej nie zdziw się jak tempo mutacji okaże się jeszc
                    > ze wol
                    > > niesze. Wowczas organizmy kambryjskie bedziesz musial wysterowac na Marsa
                    > ,zeby
                    > > zdazyły wyewoluować do naszych czasow:).
                    > >
                    >
                    > Masz ci los. A co głąbie napisałeś powyżej? Raz jest tak, a raz jest tak
                    > Jeden pomiar przeczył drugiemu!

                    Nie odrozniasz takich pojęć, jak: niezalezne pomiary, od takich pojęć, jak: raz częstotliwość mutacji jest większa w DNA gamet męskich, a raz w DNA gamet żeńskich? Mam dla ciebie propozycję: zamiast koniecznie pozować na tego kim nie jesteś zacznij ze zrozumieniem kopiować ze swoich zróde:).

                    Ty wogóle nie masz pojęcia o czym piszesz. Uspokój się,wciagnij jakies ziółka, a może pod wplywem melissy pozwolisz się w koncu oswiecić:)

                    pozdrawiam,czy dobranic? Czym mnie jeszcze zaskoczysz "genetyku"?:)

                    • k_a_p_p_a Re: Takie pomieszanie pojęć, ręce opadają:) 29.09.11, 00:44
                      > No coś tam juz zalapaleś z tego, co ci wyjasniałem wczesniej,ale dalej nie p
                      > otrafisz tego poskladać w logiczną całość, skoro nie odrozniasz pojęcia: "tempo
                      > mutacji rowne dla kazdego egzemplaża" od pojecia: "tepo mutacji rowne dla wszy
                      > stkich linii filogenetycznych".


                      Nie nowej, to ty nie rozróżniasz, skoro wynik pojedynczego badania chcesz uogólniać na całą populację. I to pomimo tego, że podesłałem ci link z badaniami Harpendinga, gdzie przebadano wielokrotnie liczniejsżą próbę. Nie chcesz się uczyć, nowej.


                      > Przepraszam: to ze ty nie mialeś styczności z takimi placówkami nie znaczy,
                      > ze tego nie ucza. Ja o replikacji DNA uczyłem się już w szkole średniej i to w
                      > pierwszej klasie.

                      Chodziłeś do rolniczej zawodówki, musieli ci coś na ten temat wspomnieć.

                      >Teraz uczą tego w gimnazjum. Uczą o replikacji, oraz rodzajach mutacji. Uczą podstaw >ewolucjonizmu molekularnego--czyli tego o czym nie masz
                      > zielonego pojęcia.


                      W doopie byłeś i goowno widziałeś nowej, a na pewno nie widziałeś podstawy programowej biologii w gimnazjum czy liceum. Problemem tego kraju jest właśnie to, że w cyklu nauczania jest miejsce na 900 godzin prania mózgu na lekcjach religii, a tylko kilka godzin na wspomnienie o ewolucji.


                      > Nie odrozniasz takich pojęć, jak: niezalezne pomiary, od takich pojęć, j
                      > ak: raz częstotliwość mutacji jest większa w DNA gamet męskich, a raz w DNA
                      > gamet żeńskich
                      ?

                      Nowej, uciekasz w bełkot przyłapany na podstawowych błędach. Wiesz, że nie przeskoczysz ograniczeń wynikających z braków edukacyjnych. Nie tobie, ale publiczności wyjaśnię.
                      Tematem badania, na które się powołujesz, było
                      variation in genome-wide mutation rates within and between human families
                      Chodziło o zbadanie różnic w przekazywaniu mutacji w obrębie rodziny i różnice między rodzinami. Do badania wzięto dwie pary. Tylko dwie pary. Każda para miała tylko po jednym dziecku. Wynik był następujący
                      Para 1. Mężczyzna, mormon z Utah, w starszym wieku i młoda kobieta, oboje biali
                      Para 2. Młoda para z plemienia Joruba z Nigerii.
                      Para 1 - 92 procent mutacji potomek odziedziczył po ojcu, 8 po matce
                      Para 2 - 36 procent mutacji potomek odziedziczył po ojcu, 64 po matce
                      Z takiego rozrzutu wyników nie można wyciągnąć żadnych ogólnych wniosków poza sugestią, że starsi panowie powinni unikać płodzenia dzieci. Z próby zawierającej 2 elementy nie można wnioskować o populacji generalnej. Załapałeś? Elementarne.
                      • noveyy777 Twoje wlane problemy. 29.09.11, 01:34
                        k_a_p_p_a napisał:

                        >nie p
                        > > otrafisz tego poskladać w logiczną całość, skoro nie odrozniasz pojęcia:
                        > "tempo
                        > > mutacji rowne dla kazdego egzemplaża" od pojecia: "tepo mutacji rowne dla
                        > wszy
                        > > stkich linii filogenetycznych". [/b]
                        >
                        > Nie nowej, to ty nie rozróżniasz, skoro wynik pojedynczego badania chcesz uogól
                        > niać na całą populację. I to pomimo tego, że podesłałem ci link z badaniami Har
                        > pendinga, gdzie przebadano wielokrotnie liczniejsżą próbę. Nie chcesz się uczyć
                        > , nowej.

                        1) Uwazasz, że masz inne tempo mutacji niż reszta populacji ludzkiej? Twoja polimeraza DNA zasuwa szybciej (lub wolniej) podczas replikacji DNA od tych u reszty populacji ludzkiej, czy może masz bardziej skuteczne mechanizmy naprawcze DNA niż badani osobnicy?:). Kręcisz się w kółko sen ci schodzi z oczu, a w dalszym ciagu nie masz pojęcia o czym piszesz:). Napisz do babci Koraszewkiej moze ona ci wyjasni:)

                        2) Przeciez ci napisalem,że te przykłady, na ktore się kolejny raz bezmyślnie powolujesz nie mają nic wspólnego z dyskutowanym tematem. Cofnij sie kilka postów dalej i raz jeszcze przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem. Co ty myslisz,ze wypisując głupoty i je notorycznie powielając ,zaznaczając, że ja tam czegoś nie rozumiem, przydasz sobie szacunku i autorytetu? Kazdy obeznany z tymi tematami chocby w stopniu podstawowym jest w stanie zauwazyć ześ beton w tych sprawach i to do kwadratu:)

                        Przeczesujesz internet googlarka i nawet nie masz pojęcia, jakie haslo wpisac. A ten artykuł, to pewno zaczerpnąles ze strony na której jest artykul o nowych ustaleniach w temacie tempa mutacji, lub z mojego chomika, poniewaz tu i tu mozna go osiagnąć. Jest on tez dostepny na archeowieściach oraz w' Nature' (ale to ostatnie zrodło odradzam, pogubisz się:)).

                        >
                        >
                        > > Przepraszam: to ze ty nie mialeś styczności z takimi placówkami nie zn
                        > aczy,
                        > > ze tego nie ucza. Ja o replikacji DNA uczyłem się już w szkole średniej i
                        > to w
                        > > pierwszej klasie.
                        >
                        > Chodziłeś do rolniczej zawodówki, musieli ci coś na ten temat wspomnieć.

                        ????

                        > >Teraz uczą tego w gimnazjum. Uczą o replikacji, oraz rodzajach mutacji. Uc
                        > zą podstaw >ewolucjonizmu molekularnego--czyli tego o czym nie masz
                        > > zielonego pojęcia.

                        >
                        > W doopie byłeś i goowno widziałeś nowej, a na pewno nie widziałeś podstawy prog
                        > ramowej biologii w gimnazjum czy liceum....

                        Cooo?
                        Gosciu do dzisiaj mam swoj podręcznik ze szkoły sredniej do biologii i ostatni rozdzial poswiecony jest własnie biologii molekularnej, replikacji itd. A ostatni podrozdzial ewolucjonizmowi i nawet sa opisane metody filogenetyki molekularnej przeprowadzane na cytochrobie C.Ty naprawdę jestes rozbrajajacy:)



                        >Problemem tego kraju jest właśnie to,
                        > że w cyklu nauczania...

                        Nie--to nie jest problem tego kraju. Nieuctwo i cwaniactwo, to twój własny problem.

                        dobranoc.
                        • k_a_p_p_a Re: Twoje wlane problemy. 29.09.11, 11:40
                          > 1) [b]Uwazasz, że masz inne tempo mutacji niż reszta populacji ludzkiej? Twoja
                          > polimeraza DNA zasuwa szybciej (lub wolniej) podczas replikacji DNA od tych u r
                          > eszty populacji ludzkiej, czy może masz bardziej skuteczne mechanizmy naprawcze
                          > DNA niż badani osobnicy?:).

                          Coś do głupka noweja dociera:))))))))))
                          Każdy ma nieco inne tempo! A dowiodło tego też badanie, na które się powołujesz, a wyników którego nie rozumiesz. Każda z rodzin miała inne tempo, każdy z rodziców również. Nowej, zakalapućkałeś się. Średnia z tych różnych prędkości daje średnią populacji. Nowej, myśleć trochę. Ze średniej z dwóch pomiarów nie da się szacować wartości dla populacji generalnej. Jeszcze raz, elementarne.


                          > 2) Przeciez ci napisalem,że te przykłady, na ktore się kolejny raz bezmyśln
                          > ie powolujesz nie mają nic wspólnego z dyskutowanym tematem.

                          Wręcz przeciwnie, a że nie widzisz związku, to już problem twoich braków edukacyjnych.


                          Kazdy obeznany z tymi te
                          > matami chocby w stopniu podstawowym jest w stanie zauwazyć ześ beton w tych spr
                          > awach i to do kwadratu:)


                          Ktoś obeznany od razu zauważy, że jedyne co czytałeś, to streszczenie artykułu. Żal ci było 18 dolców za dostęp do całości artykułu:)))))) Bijesz pianę na podstawie dziennikarskiego doniesienia i kilkunastu linijek tekstu.

                          > > W doopie byłeś i goowno widziałeś nowej, a na pewno nie widziałeś podstaw
                          > y prog
                          > > ramowej biologii w gimnazjum czy liceum....
                          >
                          > Cooo?
                          > Gosciu do dzisiaj mam swoj podręcznik ze szkoły sredniej do biologii i ostatni
                          > rozdzial poswiecony jest własnie biologii molekularnej, replikacji itd. A ostat
                          > ni podrozdzial ewolucjonizmowi i nawet sa opisane metody filogenetyki molekular
                          > nej przeprowadzane na cytochrobie C.Ty naprawdę jestes rozbrajajacy:)

                          >

                          Na prawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Ty nowej chodziłeś do technikum rolniczego. Genetyka była nieodzowna, by wykładać podstawy hodowli. Co jest w normalnych szkołach już ci zalinkowałem.
                          • noveyy777 Reklamacje pod ten adres:) 29.09.11, 18:03
                            k_a_p_p_a napisał:
                            > Coś do głupka noweja dociera:))))))))))

                            To w końcu do ciebie dotarlo, czy jeszcze nie czytałeś tego posta?:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,721,129254405,129291872,_Ostatnia_proba_udzielenia_korepetycji_.html
                            Ewentualne uwagi kierowac pod ten adres, nie lubię się powtarzać. Jeżeli dotarlo-propozycja nieaktualna:)
                      • noveyy777 Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji:) 29.09.11, 02:21
                        > W doopie byłeś i goowno widziałeś nowej, a na pewno nie widziałeś podstawy prog
                        > ramowej biologii w gimnazjum czy liceum....

                        Masz tobie tez się przyda:.Jak widzisz w szkolach srednich nie tylko nauczaja religii, zbyt czesto czytasz wypociny pismakow z racjonalisty.pl i dlatego masz takie male pojecioe o poziomie polskiej edukacji i tak małe obycie z nauką.
                        Zmien towarzystwo, odkształć swoje postrzeganie rzeczywistosci i zapisz się do jakiegos wieczorowego LO, gdzie obowiązkowa jest nauka jezyka angoelskiego. Jezeli interesuje cie biologia, to najlepiej wybierz profil biologiczno-chemiczny, ja tak uczynilem i nie załuje. Przynajmniej nie jest w stanie zamieszaać mi w głowie zaden pismak typu dziadka Coynego:).

                        pl.wikibooks.org/wiki/Biologia_dla_liceum/Dziedziczenie
                        www.bookmaster.pl/podreczniki-i-lektury/podreczniki-szkolne/liceum-technikum/biologia/ksiazki/989/

                        "Tablice szkolne Biologia. /*\Gimnazjum/*\, technikum, liceum
                        Bednarczuk Beata, Mizerska Iwona, Mizerski Witold, 2011, Adamantan
                        Przegląd zagadnień z anatomii i fizjologii człowieka Opis budowy i funkcji najważniejszych narządów Przedstawienie wiadomości z zakresu botaniki i zoologii Podstawowe pojęcia ekologiczne Budowa komórki, tkanki roślinne i zwierzęce, biochemia, /*\genetyka/*\, ewolucja, systematyka."


                        Tutaj możesz sobie sciagnąc program do nauki genetyki na poziomie gimnazjum:

                        www.alterdna.com/biologia-genetyka-materialy-nauki-ze-sluchu-gimnazjum-liceum-audiobook

                        Tutaj się możesz z gimnazjalistami pouczyc za darmo:)

                        www.youtube.com/watch?v=nnGbO-RZ-9Y
                        www.nowaera.pl/opis-serii/biologia-dla-gimnazjum-malgorzata-klys.html
                        "Najbogatsza oferta dla gimnazjum

                        Najpopularniejsza seria do nauczania biologii w gimnazjum. Przedstawienie treści w układzie procesowym ułatwia zrozumienie jedności i różnorodności świata istot żywych. W części pierwszej przedstawiono równolegle czynności życiowe organizmów roślinnych i zwierzęcych. Treści te uzupełnia czytelne omówienie budowy organizmów i ich przystosowań do pełnienia podstawowych czynności życiowych. W części drugiej omówiono anatomię i fizjologię człowieka oraz podstawy genetyki. Część trzecia zawiera informacje z zakresu ekologii, ochrony środowiska i ewolucjonizmu."

                        ww.operon.pl/var/plain_site/storage/original/application/b6f506fb6a0821652a23b068a163f8b8.pdf
                        Biologia 3. Podręcznik dla gimnazjum
                        Spis treści
                        I. Genetyka
                        1. Dziedziczenie warunkiem istnienia gatunków
                        2. Jądro komórkowe to „centrum dowodzenia” komórki
                        3. DNA – materiał dziedziczny
                        4. W DNA zakodowane są cechy organizmu
                        5. Geny decydują o większości cech organizmu
                        6. Genom człowieka
                        7. Mutacje przyczynami chorób genetycznych
                        8. Czynniki mutagenne. Choroba nowotworowa
                        II. Ewolucja biologiczna
                        9. Teoria ewolucji
                        10. Dowody ewolucji
                        11. Człowiek jako gatunek biologiczny
                        12. Historia człowieka
                        III. Ekologia
                        13. Ekologia to jedna z dziedzin biologii
                        14. Czym jest populacja?
                        15. Populacje powstają i rozwijają się
                        16. Populacje różnych gatunków oddziałują na siebie
                        17. Ekosystem to układ ekologiczny
                        18. Organizmy przystosowują się do warunków biotopu
                        19. W ekosystemie jest ciągły popyt i podaż
                        20. Ekosystemy powstają i rozwijają się
                        www.sciaga.pl/katalog/1111-genetyka/t10_1/
                        No więc dalej twierdzisz,ze ja w d... byłem i g.... widzialem jezeli chodzi o znajomość programow
                        szkolnych dotyczacych nauczania biologii w polskich gimnazjach i szkolach srednich? Jak sie teraz
                        czujesz, kiedy kolejny raz obrazono twój zenujaco niski poziom, jezli chodzi o obycie z nauka,a nawet
                        z wiedza o poziomie poslkiej edukacji? Tetraz widać ,ze chyba raczej nie miales styczności ze szkolami
                        srednimi, jak LO, bo nawet za komuny nauczano tam genetyki (w tym molekuarnej).
                        Śmiem watpić,ze nawet gimnazjum nie ukonczyłes, bi wyladowales w OHP...
                        pozdrawiam "naukowca".
                        • k_a_p_p_a Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 11:13
                          > No więc dalej twierdzisz,ze ja w d... byłem i g.... widzialem jezeli chodzi o z
                          > najomość programow
                          > szkolnych dotyczacych nauczania biologii w polskich gimnazjach i szkolach sredn
                          > ich? Jak sie teraz

                          Narobiłeś się jak głupi osioł przez noc udowadniając, że w doopie byłeś i goowno widziałeś. Po swojemu mylisz pojęcia.

                          Nowej, nie rozróżniasz podręcznika od podstawy programowej. Dla ułatwienia podpowiem- coś, co jest w podręczniku wcale nie musi być nauczane w szkole.
                          www.wsip.pl/dla_nauczycieli/przedmioty/biologia/klub/aktualnosci/nowa_podstawa_programowa_biologii_w_gimnazjum
                          Czytając nową podstawę programową, trzeba zauważyć, jak wiele szczegółowych treści, często obecnych w aktualnych wymaganiach gimnazjalnych, nie będzie już wymaganych. I tak na przykład, zgodnie z nową podstawą od ucznia nie wymaga się już znajomości nazw enzymów trawiennych, budowy wewnętrznej bezkręgowców czy zjawiska sukcesji ekologicznej. Hasła „genetyka” czy „ewolucja” mogą początkowo niepokoić poziomem trudności, ale zgodnie z zapisem nowej podstawy niewymagana jest znajomość transkrypcji, translacji, biogenezy czy antropogenezy.

                          • noveyy777 Widzę idzisz w zaparte? 29.09.11, 13:02
                            k_a_p_p_a napisał:

                            href="www.wsip.pl/dla_nauczycieli/przedmioty/biologia/klub/aktualnosci/nowa_podstawa_programowa_biologii_w_gimnazjum" target="_blank" rel="nofollow">www.wsip.pl/dla_nauczycieli/przedmioty/biologia/klub/aktualnosci/nowa_podstawa_programowa_biologii_w_gimnazjum</a>
                            > Czytając nową podstawę programową, trzeba zauważyć, jak wiele szczegółowych
                            > treści, często obecnych w aktualnych wymaganiach gimnazjalnych, nie będzie
                            > już wymaganych.
                            I tak na przykład, zgodnie z nową podstawą od ucznia nie
                            > wymaga się już znajomości nazw enzymów trawiennych, budowy wewnętrznej bezkręg
                            > owców czy zjawiska sukcesji ekologicznej.

                            No i bardzo dobrze. Pewnych szczególów ucza dopiero na profilowanych kierunkach (jak np. w LO o profilu biol-chem), czy na konkretnym kierunku studów.

                            >Hasła „genetyka” czy R
                            > 22;ewolucja” mogą początkowo niepokoić poziomem trudności, ale zgodnie z
                            > zapisem nowej podstawy niewymagana jest znajomość transkrypcji, translacji, bio
                            > genezy czy antropogenezy.


                            No i o tym pisałem. To są wlaśnie te NIEZBEDNE podstawy, o których wiedzą juz gimnazjaliści, a o ktorych ty nie masz pojęcia. A szarogęsisz się jak kot Kowalskiego, co swieczkę zjadl i za kazdym razem się pogrążasz w bagno swojej kompromitacji.

                            Dawno już powinienem machnąć ręką na twoje ignorandztwo, bezczelności i brawurę stosowaną w słowotoku, jaki produkujesz. Ale tak nie będzie, jak jestes kami-kadze, to miej pretensje do siebie. A więc po kolei, coby ci uzmtysłowić,że pewne procesy, z ktorymi się spotykają na lekcjach biologii gimnazjaliści są złozone i twoja OHAPOWA edukacja nie jest w stanie ich ogarnąć. Stąd takie nieprzemyślane kopiuj-wklejki, jak powyżej. To jest kolejny DOWOD, ze ty nie wiesz o czym myślisz i zde kazdy porzadny dyskutant z tego forum powinien twoje posty z punktu traktowac jako bezwartosciowy spam, który powinien ladować w internetowym "piekle", czyli na '[Oslej ławce'


                            TRANSKRYPCJA I INNE:

                            www.youtube.com/watch?v=GkdRdik73kU

                            TRANSLACJA

                            www.youtube.com/watch?v=q_n0Ij3K_Ho


                            MASZ TUTAJ JESZCZE NA DOKŁADKĘ
                            REPLIKACJĘ, BO I PODSTAWY TEGO
                            PROCESU POZNAJĄ:


                            www.youtube.com/watch?v=4jtmOZaIvS0
                            www.youtube.com/watch?v=-mtLXpgjHL0
                            Tutaj masz metaforyczne (choc nie odbiegajace od rzeczywistosci
                            biologicznej) prezentacje transkrypcji (i innych procesów) filmik
                            jest nakręcony pod takich "fachowców", jak ty:


                            www.youtube.com/watch?v=-ygpqVr7_xs

                            BIOGENEZA

                            skroc.pl/f46c
                            skroc.pl/fccc
                            ANTROPOGENEZA

                            skroc.pl/6225
                            6225.skroc.pl
                            Jeżeli to wszystko są dla ciebie proste sprawy, swiadczace o niskim poziomie
                            nauczania w polskich szlolach gimnazjalnych i serednich, to wypada mi tylko raz jeszcze
                            zachęcić do podjęcia dodatkowej nauki w wieczorowym LO.

                            pozdrawiam.


                            • k_a_p_p_a Nowej, naucz się czytać 29.09.11, 14:45

                              >
                              > No i bardzo dobrze. Pewnych szczególów ucza dopiero na profilowanych kierunk
                              > ach (jak np. w LO o profilu biol-chem), czy na konkretnym kierunku studów.

                              >
                              > >Hasła „genetyka” czy R
                              > > 22;ewolucja” mogą początkowo niepokoić poziomem trudności, ale zgod
                              > nie z
                              > > zapisem nowej podstawy niewymagana jest znajomość transkrypcji, transl
                              > acji, bio
                              > > genezy czy antropogenezy.
                              [/b] [/i]
                              >
                              > [b]No i o tym pisałem. To są wlaśnie te NIEZBEDNE podstawy, o których wiedzą ju
                              > z gimnazjaliści, a o ktorych ty nie masz pojęcia.

                              Nowej, nie potrafisz czytać.
                              zgodnie z zapisem nowej podstawy niewymagana jest znajomość transkrypcji, translacji, biogenezy czy antropogenezy.

                              Reszta jest nie na temat.
                          • noveyy777 Ale ty umiesz kota ogonem obracać. 29.09.11, 17:26
                            No fakt ulżyli trochę dzieciakom, moja córka ukonczyła gimnazjum juz jakiś czas temu i pamietam czego ją uczyłem. Niemniej szkielet pozostawiono, w dalszym ciągu naucza się podstaw genetyki, choć darowano sobie szczegóły. Niemniej już od pierwszej klasy szkoły pogimnazjalnej (a nawet w zawodowkach) program ma być rozwijany, nie wiem jak tam z programami w OHP... Niemniej nawet wczęsniej o tym nie wiedziałeś, ze nauczanie w Polsce stoi na tak wysokim poziomie, wiec mialeś okazję się douczyć. Nawet szkołom pogimnazjalnym odmawiałeś tego poziomu, a tu się okazuje,ze do niedawna nawet w gimnazjach taki poziom obowiązywal. Więc się nie ciesz, bo to ty kolejny raz sie ośmieszyłeś:). A moim trudem się nie martw, ale raczej z niego skorzystaj ku twojemu oświeceniu:).

                            pozdrawiam.
                        • k_a_p_p_a Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 11:20
                          Ciąg dalszy w doopie byłeś:

                          masz tu koleś przykładowy program do liceum.

                          www.ulapoz.waw.pl/praca-program1.htm
                          I. Metodologia badań naukowych
                          5 jednostek lekcyjnych

                          II. Podstawy cytofizjologii - budowa i funkcje komórki Typy tkanek zwierzęcych
                          16 jednostek lekcyjnych

                          III. Wybrane elementy z anatomii i fizjologii człowieka
                          22 jednostki lekcyjne

                          IV. Człowiek w zdrowiu i chorobie
                          15 jednostek lekcyjnych

                          V. Podstawy ekologii i nauki o ochronie środowiska z elementami biogeografii
                          11 jednostek lekcyjnych

                          VI. Człowiek i środowisko. Ochrona przyrody w Polsce i na świecie
                          8 jednostek lekcyjnych

                          VII. Podstawy genetyki
                          19 jednostek lekcyjnych

                          VIII. Teoria ewolucji w ujęciu współczesnym
                          5 jednostek lekcyjnych
                          • k_a_p_p_a Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 11:22
                            Pięć jednostek lekcyjnych na teorię ewolucji, a 900 godzin kreacjonizmu w toku nauki do matury. Żyjemy w państwie wyznaniowym, nowej.
                            • kotekali Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 11:58
                              bedzie coraz wiecej noveyow? czyli to tak jakby znow uczono, ze jednak Ziemia jest plaska ?
                              nawet nie wiedzialem , ze i biologia jest atakowana przez fundamentalistow :(
                              • k_a_p_p_a Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 12:04
                                kotekali napisał:

                                > bedzie coraz wiecej noveyow? czyli to tak jakby znow uczono, ze jednak Ziemia
                                > jest plaska ?
                                > nawet nie wiedzialem , ze i biologia jest atakowana przez fundamentalistow :(

                                Dwie kwestie
                                nauka i nauczanie jest atakowane przez fundamentalistów
                                nowejów nie będzie więcej. Zadziała reguła przekory:)))
                                • kotekali Re: Stan twojej wiedzy na temat polskiej edukacji 29.09.11, 20:38
                                  matka natura obroni nas przed dziwakami :)
                            • noveyy777 Na lekcjach religii nie naucza sie kreacjonizmu. 29.09.11, 13:34
                              k_a_p_p_a napisał:

                              > Pięć jednostek lekcyjnych na teorię ewolucji, a 900 godzin kreacjoniz
                              > mu
                              w toku nauki do matury. Żyjemy w państwie wyznaniowym, nowej.

                              Na jakich to lekcjach biologii nauczaja kreacjonizmu? Nawet na lekcjach religii nauczaja neodarwinowskiej hipotezy, bo kosciol katolicki dawno ja zaakcdeptowal (jeszcze za czasow Piousa XII). WIEC LEKCJE RELIGII KATOLICKIEJ PRZYSłUZAJA SIE TYLKO PROPAGOWANIU TEGO MITU. Poza tym teoria ewolucji jest tak bezdowodowa,ze nawet jedna jednostka by starczyła, no ale co ty możesz o tym wiedzeć. Po OHP nie posiada się takiej wiedzy na swoim koncie,ale za to po lekturze pismakow z racjonalisty.pl jak najbardziej:))

                              www.ultramontes.pl/jp2_a_ewolucja.htm
                              pl.wikipedia.org/wiki/Lista_encyklik_Papie%C5%BCa_Piusa_XII
                              miqra.blox.pl/2010/01/Magisterium-Kosciola-wobec-ewolucji.html
                              Jesteś totalnym ignorantem w kazdej jednej dziedzinie. Czasami mam wrażenie,że zyjesz w jakimś nierzeczywistym swiercie wlasnych imazginacji.

                              miqra.blox.pl/2010/01/Magisterium-Kosciola-wobec-ewolucji.html
                              "Dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki, nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii."

                              JPII

                              Teraz kościół poszedł dalej. Poczytaj stanowisko polskiego kosciola katolickiego po wystapieniach Orzechowskiego i Giertycha. Poczytaj Zycinskiego (członka Komitetu Biologii Ewolucyjnej PAN), poczytaj Hellera. Ucz sie gościu ucz, bo nauka to do wiedzy klucz?


                              Arcybiskup Zycinski:

                              pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%BByci%C5%84ski
                              "Był członkiem Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN, Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Wiedniu, Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, Papieskiej Rady ds. Kultury, Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu RP, Komisji Episkopatu do Spraw Nauki Wiary, członek zagraniczny Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, przewodniczący Rady Episkopatu do Spraw Apostolstwa Świeckich i Rady Programowej KAI. Zasiadał we Wspólnej Grupie Roboczej Kościoła Katolickiego i Światowej Rady Kościołów (1999–2005), a także w Radzie Fundacji Auschwitz-Birkenau."

                              wiadomosci.onet.pl/kiosk/nauka/witraz-z-darwinem,1,3330065,wiadomosc.html







                              • k_a_p_p_a Re: Na lekcjach religii nie naucza sie kreacjoniz 29.09.11, 14:49
                                noveyy777 napisał:

                                > k_a_p_p_a napisał:
                                >
                                > > Pięć jednostek lekcyjnych na teorię ewolucji, a 900 godzin krea
                                > cjoniz
                                > > mu
                                w toku nauki do matury. Żyjemy w państwie wyznaniowym, nowej.
                                >
                                > [b]Na jakich to lekcjach biologii nauczaja kreacjonizmu?

                                Nowej, pięć godzin biologii, na której jest wspomniane o ewolucji.
                                900 godzin religii, czyli kreacjonizmu. Reszta twojego wywodu jest nie na temat. Lekcje religii to nie wyszukiwanie dokumentów kościoła w internecie, ale wbijanie do młodych głów bzdur o sześciu dniach stworzenia.
                                • noveyy777 Co to kreacjonizm, 5 h starczy! 29.09.11, 17:55
                                  k_a_p_p_a napisał:

                                  > Nowej, pięć godzin biologii, na której jest wspomniane o ewolucji.
                                  > 900 godzin religii, czyli kreacjonizmu.


                                  Mam dla ciebie propozycje. Sam widzisz,ze chociaz się stawiasz, pręzysz, to w rzeczywistosci dużo sie ode mnie uczysz. Czy nie potrafisz się zdobyć na przyzwoitość i nie rzucajac mi się na szyje chociaz zachowac trochę przyzwoitości?

                                  Czy ty wiesz co to jest "kreacjonizm"?

                                  Poczytaj sobie co to jest "kreacjonizm",a pózniej dopiero mozemy pogadać,czy naucza się go na polskich lekacjach religii katolickiem.


                                  www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=105
                                  Jeszcze raz ci powtarzam ,ze nie ma potrzeby bombardować dzieci ewolucjonizmem dłużej, jak 5 godzin dziennie:

                                  1) Do niczego im to niepotrzebne.

                                  2) Do nieczego im to niepotrzebne.


                                  3) Potrzebne im to jedynie do tego,zeby umieć się przed tym obronic i na to starczy 5 godzin.


                                  Chcesz o tym pogadać,czy zaczynasz wymieniac "dowody ewolucji"?

                                  Polecam świągę dla LO, jako zródlo pomyslow. Od razu się przekonasz,ze 5 godzin styka.
                                  • noveyy777 errata 29.09.11, 17:58
                                    Mialo byc nie 5 h dzienie, tylko na 99 lat-przepraszam:).
                                    • k_a_p_p_a Re: errata 29.09.11, 18:11
                                      noveyy777 napisał:

                                      > Mialo byc nie 5 h dzienie, tylko na 99 lat-przepraszam:).
                                      Nawet twoja errata jest całkowicie pozbawiona sensu. Wykazałeś dobitnie, dlaczego każdy cię zlewa. Ty nowej masz problem psychiczny, jakąś dziwaczną galopadę "myśli", tworzysz posty, w których jednym zdaniem zaprzeczasz drugiemu, nie trzymasz tematu, jako źródła podajesz własne wypociny stworzone na podstawie strzępków tabloidowych doniesień. Dyskutujesz z nie postawionymi tezami. Najlepiej wychodziłaby ci dyskusja z lustrem.
                                      • noveyy777 errata do erraty-już otwieram szampana! 29.09.11, 19:23
                                        k_a_p_p_a napisał:
                                        > Nawet twoja errata jest całkowicie pozbawiona sensu. Wykazałeś dobitnie, dlacze
                                        > go każdy cię zlewa.

                                        Przepraszam: na co, jak na co, ale na brak frekwencji jezeli chodzi o dyskutantów nie narzekam. Jest wręcz odwrotnie--niektore grupy zmarwychwstają po latach snu, kiedy postanawiam łamac abstynencie na dyskusje z neomotomanami, SAMOdziejcami i innymi trollami (nawet Petrucchio z tej okazji powrócił:)).

                                        Te dyskusje ciągną się miesiacami (terazniejsza sesja prawie rok). I uczestniczą w niej nie tylko takie pionki, jak ty,ale tez magistrzy biologii i nawet profesorowie. Czy to jest "zlewanie" o jakim piszesz?

                                        A jak mnie zbyt długo niema, to umierają za mną z tęsknoty, tak ze w tym temacie opinii mi nie jesteś w stanie posuć:)

                                        niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90257414
                                        Tobie poświęcam czas tylko dlatego, ze mam dobrą wolę i nadzieję (może naiwną) i dla zabicia nudy, poniewaz czekam na odpowiedz dr. Trzeciaka (biologa molekularnego) w temacie ewolucji rybosomów. Zobowiązal się dostarczyć "soczysta literature" na ten temat, a ja wiem, ze takowej nigdy nie było:). Czekam jeszcze dwa dni i jade z nim jak z dzikim kotem, poniewaz jestem od tego,zeby tepić zacofanie i ciemnogród, kompromitujac oszustów i szarlatanów!

                                        niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90989144
                                        niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90996269
                                        Trzeciak obiecał,że jak ktoś inny poza mną (mial taką nadzieję bidoczek) poprosi o tą literaturę, to ją dostarczy. Ktoś poprosił i już otwieram szampana (bezalkoholowego!).

                                        A tutaj złoiłem skórę twojemu ideolowi Petrucchiemu:

                                        niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90983165
                                        niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90258646
                                        To na tyle, ja zawsze lubię mieć pościk do zalinkowania "panie fachurka":).

                                        Masz niepowtarzalną okazję dyskutowania ze mną przed moim odejściem na emeryturke. 8 lat dyskutowania z trollingiem i ciemnogrodem, więc wystarczy, teraz tylko blog. 2 pazdziernika moja córka konczy 18 lat i na tą okazję bede musiał was wszystkich pozegnać (poza tym zaczyna sie sezon na treningi silowe, a to moja wieksza pasja niz szarpanina i doksztalcanie "ewolucjonistow",zeby samemu wyszkolic sobie przeciwnikow:)).

                                        pozdrawiam.
                                        • k_a_p_p_a Re: errata do erraty-już otwieram szampana! 29.09.11, 19:42
                                          ...Obecnie pies z kulawą nogą brzydzi się tutaj zaglądać! To o grupie, którą zamieniłeś w swojego bloga:))))). Tak nowej, to twoje własne słowa:)))) Na Nauce kopia twojej wklejki wisi bez jakiegokolwiek odzewu. I tak osiem lat życia, jak sam napisałeś, poszło się gzić:)
                                          Ale pisz, nowej, pisz autobiograficzną powieść o tym, jak pewien niedouczony agronom chciał zostać biochemikiem.
                                          A przy okazji- wyjaśnij mnie biednemu, co to jest twojemu ideolowi
                                          • noveyy777 The End! 29.09.11, 20:02
                                            k_a_p_p_a napisał:
                                            > ...Obecnie pies z kulawą nogą brzydzi się tutaj zaglądać! To o grupie, k
                                            > tórą zamieniłeś w swojego bloga:))))).

                                            Jak cos cytujesz to linkuj. Ile razy mam cie uczyc.

                                            >Tak nowej, to twoje własne słowa:)))) Na
                                            > Nauce kopia twojej wklejki wisi bez jakiegokolwiek odzewu...

                                            Ble,ble srali mazgali. Na nauce przeprowadzilem tasiemcowe dyskusje, ale przeciez tematy sie w koncu wyczerpuja. Ostatnia moja dyskusja była prowadzona z twoim ideolem Petrucchim. Z resztą na forym "Nauka" same nieuki i ignoranty biologiczne. Jedyny madry facet, który tam pisze to pies_na_teorie. Z resztą gawiedzi możecie sobie przybic pionę:

                                            Np. w tej dyskusji twój "geniusz" wpadł na pomysł,że nie ma czegoś takiego, jak "definicja ptaka" (z reszta co sie dziwic, on nawe bakteriofaga od wirusa nie odroznia, Petrucchio to taki jas fasola, sam sie cieszy ze do niego podobny:)).


                                            bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/jasiu-bakreriofag.png

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,32,128364649,128378371,Re_Jak_poznac_kto_ptak_a_kto_nie_ptak.html
                                            No a teraz przyszła pora na pożegnanie. A ze jestem dzentelmen w dyskusjach, to pozostawiam wasci z ostatnim slowem. Na koniec kilka rad:

                                            -Niech idzie do szkoly.

                                            -Niech macha argumentami jak szabelka nie cepem.

                                            -Niech czyta madrych ludzi, a nie komików.

                                            bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/pompowanie-atp-do-mozgu-jasia.png?w=387

                                            -Niech nie dziekuje,tylko idzie i wiecej 'nie grzeszy':)

                                            A teraz jak w tytule wasc, wiec koncze i wasci dalszego wstydu oszczędzam!!

                                            AVE!



                                            • k_a_p_p_a Nowej, nie odchodź! 29.09.11, 20:18
                                              noveyy777 napisał:

                                              > k_a_p_p_a napisał:
                                              > > ...Obecnie pies z kulawą nogą brzydzi się tutaj zaglądać! To o gru
                                              > pie, k
                                              > > tórą zamieniłeś w swojego bloga:))))).
                                              >
                                              > [b]Jak cos cytujesz to linkuj.

                                              Mówisz masz, nowej:
                                              A jak mnie zbyt długo niema, to umierają za mną z tęsknoty, tak ze w tym temacie opinii mi nie jesteś w stanie posuć:)
                                              niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90257414

                                              napisał nowej i dał linka do swojej wypowiedzi, w której skarży się, że nikt nie chce z nim gadać:)))
                                              Obecnie pies z kulawą nogą brzydzi się tutaj zaglądać
                                              Nowej, twoja własna twórczość cię przerosła, sam nie pamiętasz, gdzie co skłamałeś:)))
                                              A pamiętasz choć po co wkleiłeś tu na początku cytat z Dawkinsa?? Bo nie odpowiedziałeś na takie proste, zdałoby się pytanie. Co chciałeś zakomunikować tym tekstem?

                                              I tak całkiem na marginesie- nie masz w Radomiu brata Mariana?
                                              • kotekali Re: Nowej, nie odchodź! 29.09.11, 20:55
                                                maniuś bratem noveya? ;)
                                              • noveyy777 Re: Nowej, nie odchodź! 29.09.11, 21:39
                                                Ja nigdzie nie idę-czekam az odrobisz lekcje i być moze jeszcze z toba pogada. Nie wiem o co ci chodzi z tym kulawym psem,wiec zalinkuj:)
                                              • noveyy777 A już wiem o co chiodz, o jaka tęsknotęi!!! 29.09.11, 21:49
                                                ...a dziekuje, dziękuję za gratulacje. Macie racje,ze inweestujecie w ta przyjazn, macie rację:)

                                                niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.biologia&aid=90257414
                                                "(....)Nie wywoluj wilka z lasu! ;-)

                                                A powaznie mowiac: z poufnych zrodel mi wiadomo, ze gosc "juz z nami
                                                skonczyl", "zrosil nas cieplym moczem" - zwlaszcza mnie osobiscie - i nie ma
                                                zamiaru nigdy wiecej wchodzic na "rynsztok" jakim jest psb.

                                                Troche nawet mi go zal - koles jest zdecydowanie najmadrzejszym (inteligencja
                                                + wiedza) kreacjonista jakiego spotkalem, choc rzecz jasna ze wzgledu na
                                                sredni poziom kreacjonistow, nie trudno jest sie tam wybic na prowadzenie ;-)
                                                Ogolnie niezly - jak na kreacjoniste - obraz psuje tylko jego moralna
                                                zgnilizna, ktora wychodzi po blizszym poznaniu, ale to akurat da sie
                                                przebolec. IMHO. Tak czy inaczej, mimo wszystko tego czlowieka pod pewnym
                                                wzgledem docenialem i doceniam nadal. Taka nieco zeschnieta i nadpsuta
                                                rodzynka w kreacjonistycznym zakalcu... IMHO - szkoda, ze sie ulotnil,
                                                zwlaszcz, ze zostawilem mu spooooro rzeczy do przemyslenia i ustosunkowania
                                                sie do nich.

                                                pozdrawiam
                                                quasi-biolog "

                                                Żal mu? A teraz się zabunkrował na swoim quasi-blogu i jakoś nie chce
                                                dyskutować o modelu Matzkego. Raz przez przypadek wygooglalem, że nazywa mnie
                                                tam "psychopatą". Wjechalem tam czołgiem, ale wymiękł i zaginął w akcji.
                                                Pózniej jeszcze kilka razy do niego napisałem, ale nie chciał dyskutować na
                                                temat zapchajdziur, którymi mnie zarzucił . Wszyscy tacy jesteście. Boicie się
                                                dyskuotwać na gruncie biologii, czy prawdziwej logikii (no chba, że na
                                                podstawie oderwanych od rzeczywistosci imaginacji zawartych w książkach
                                                dziadka Dawkinsa! Jak ulał poziom wiedzy przyrodniczej, jaką dysponuje
                                                Petrucchio i większość z was).


                                                A tutaj jaka ciekawa dyskusja ma mój temat. Jak ja to uwielbiam. Czy ty kiedykolwiek zebrales tyle pozytywnych recenzji od kreacjonistow, co ja od ewolucjonistow? A moge wiecej przytoczyc. No coz nie kazdy ewoluch to imbecyl i ignorant:)


                                                [b]>> poziom merytoryczny.
                                                > To daje tylko złudzenie wiedzy.


                                                Na szczęście moje życie potoczyło się trochę w innym kierunku niż egzystencja
                                                king konga (a może i twoja egzystencja) i jako biolog doświadczalny nie muszę
                                                korzystać z sugestii usenetowych nauczycieli przyrody. Wręcz sobie wypraszam
                                                takie imputowanie mojej osobie własnego zdania.

                                                > Nie da się dyskutować na temat biologii
                                                > molekularnej bez wiedzy biochemicznej, a tej z kolei nie da się posiąść
                                                > bez podstaw z dziedziny chemii. W przeciwnym razie można się nauczyć
                                                > wielu trudnych słów ale niewiele z tego wynika. A skutek jest taki, że
                                                > KK ogląda modele białek i buduje na tej podstawie swoje teorie. Nie
                                                > rozumiejąc, że atomy to nie są takie małe kuleczki. Dla niego silnik
                                                > molekularny to dokładnie to samo co silnik w samochodzie, tylko mniejszy.


                                                Tobie już całkiem siadło na beret. Uważasz, że aby zrozumieć działanie silnika
                                                należy znać każdy atom wchodzący w skład jego budowy ? Powiedz to biologom od
                                                struktury białek, to cię śmiechem zabiją. A co do pompy, to zasady działania
                                                tego enzymu nie są do końca poznane.

                                                Zwłaszcza, właśnie, jeżeli chodzi o aspekty biochemiczne funkcjonowania tego
                                                motorycznego agregatu molekularnego. Dziwne więc, że biologom od lat nie
                                                przeszkadza ten fakt publikować na jego temat coraz większej liczby artykułów,
                                                w tym kolejnych wyjaśnień.

                                                Jeżeli w niedalekiej przyszłości ktoś wyjaśni ewolucyjne pochodzenie tego
                                                kompleksu, to właśnie biologowie od struktury białek, a nie specjaliści od ich
                                                oddziaływań, choć i wnioski tych ostatnich są cenne. Widzę, że masz na ten
                                                temat mniejsze pojęcie od king konga. Nawiasem mówiąc Michael Behe (poznałem
                                                go osobiście) jest właśnie specjalistą od struktury białek...

                                                > Dlaczego KK nigdy nie sięga do danych źródłowych? Bo nie jest w stanie
                                                > ich samodzielnie zinterpretować. Potrzebuje do tego Ostrowskiego i jemu
                                                > podobnych.


                                                Kto to Ostrowki ? Dzisiaj przeczytałem kilka postów king konga i faktycznie
                                                korzysta on głównie z polskojęzycznych opracowań, choć nie można powiedzieć,
                                                że zawsze. Jakoś też nie odniosłem wrażenia, żeby nierozumiał tych
                                                anglojęzycznych tekstów, na które się powołuje, no chyba, że zatrudnia
                                                tłumaczkę, albo dysponuje dobrym translatorem:). Jeżeli korzystał z publikacji
                                                tego Ostrowkiego, to chyba ten Ostrowski publikuje na stronie biotechnologów,
                                                jak i w wielu innych miejscach, z ktorych king kong czerpie swoją wiedzę, ale
                                                pod innym nazwiskiem oczywiście...

                                                Mam nadzieję, że nie przysłużę się w ten sposób jakiejś niecnej intencji, ale
                                                muszę uczciwie stwierdzić, że ostatni tekst KK, ten w odpowiedzi
                                                hiharzowi&lameszowi (w trzech kopiach na tej grupie i około dziesięciu w całym
                                                usenecie:)) jest całkiem, całkiem. A już z całą pewnością tekst ten zajmuje
                                                pocześniejsze miejsce na podium niż, to co wyprodukował hiharz... Jedyne do
                                                czego można się przyczepić, to nadinterpretacja światopoglądowa.

                                                Jestem głęboko przekonany, że gdyby KINGY nie tracił tyle energii na to, żeby
                                                odpisać każdemu baranowi na przeróżnych formach dyskusyjnych, ale on zdaje się
                                                czuć misję, i skoncentrował by się bardziej na jednej dziedzinie, to mógłby
                                                znalezć ciepłą posadkę i pisać ciekawe artykuliki przyrodnicze. Oczywiście nie
                                                mam na myśli kreacjonistycznych... Sam bym go polecił, gdybym dostał
                                                zapewnienie, że nie będę musiał się za niego wstydzić:).

                                                KINGY ma jedyną najgorszą wadę, która mnie bardzo drażni. KINGY w stosunku do
                                                nauki, jak i wysiłków naukowców, ma bardzo arogancką postawę i wygórowaną
                                                listę oczekiwań. Dla niego odpowiedzi naukowców powinny mieć charakter w stylu
                                                : wszystko mi wyjaśnijcie, albo nic mi nie wyjaśnicie.

                                                Należałoby tak na miesiąc posadzić jego szanowny tyłek w laboratorium
                                                molekularnym i pokazać ile czasu i żmudnego wysiłku potrzeba do tego, żeby coś
                                                wyjaśnić, coś, co niejednokrotnie jest związane z tym, o czym tak dużo pisze.
                                                Wówczas, być może, miałby bardziej "łaskawe" podejście do nauki oraz, być
                                                może, okazałby większą pokorę przed ciężko pracującymi naukowcami. Z ktorych,
                                                jakby nie było, dorobku bezustannie korzysta.

                                                Należaloby okazać tą pokorę choćby z czystej poczciwości, ponieważ kto inny
                                                sieje , a KINGY tylko zbiera owoce tej ciężkiej pracy. No, ale niestety w
                                                waszym towarzystwie taka transformacja w stronę większej ogłady king kongowi
                                                nie zagraża...

                                                W podsumowaniu: postawa king konga wobec nauki to jedno, a wiedza king konga,
                                                to drugie. I tych pojęć mieszać nie powinieneś. Postawa king konga nie wynika
                                                z braku wiedzy, lecz z wygórowanych wymagań. Potrafisz rozróżnić te dwa
                                                aspekty jego osobowości ?

                                                > Jego posty to jest bełkot, nie ma w nich żadnej myśli przewodniej, a
                                                > jedynie zlepek jakiś tekstów o niczym.
                                                > Hiharz niedawno zgrabnie ujął w słowa to co my wszyscy o nim myślimy.


                                                Skoro twoim ideałem jest hiharz, natomiast podstawą, na której opierasz myśl
                                                przewodnią: lameszologia (a raczej debilologia), to i nic dziwnego, że każesz
                                                king kongowi szukać potwierdzeń naukowej wizji ewolucji życia na poziomie
                                                atomów. Mam wrażenie, że brakuje wam odwagi i pod przykrywką tych atomów
                                                staracie się ukryć problemy biologii molekularnej oraz chemii życia (lamesz
                                                tam chowa boga).To nie jest wyjście z sytuacji, ponieważ kłamstwami nie można
                                                przysłużyć się do tego, żeby ktoś zaczął racjonalnie myśleć i mógł stać się
                                                prawdomówny. Kiedyś już wam tłumaczyłem, jaka jest metoda na to, żeby
                                                skutecznie bronić bram nauki przed barbarzyńcami.

                                                Odpowiedz na ich zarzuty brzmi: nauka nie musi dawać wszystkich odpowiedzi.
                                                Więc lepiej przyznać się do niewiedzy niż w obronie nauki posuwać się do
                                                granic absurdu. Czy powinniście w ogóle dopuścić, żeby grupa naukowa została w
                                                ten sposób zdemolowana ? Czy ktoś na tej grupie, oprócz może jednej o
                                              • noveyy777 A jeszcze tego cepa wytrace z lap 29.09.11, 22:23
                                                Przeprosiny Petrucchia:

                                                Tutaj sa dodakowe informacje co do twoich rojen na moj temat:

                                                niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.sci.biologia&tid=11829435
                                                Gąsiorowski został przeproszony za moja pomyłke na jego wlasną zgubę:

                                                skroc.pl/9b3f
                                                Petrucchio zwracam honor!

                                                Rzeczywiście; jeżeli samochód jedzie z prędkością 60 km\h.,
                                                to żeby przejechać 360 km. w tym tempie potrzebuje 6 h.
                                                (6000.000 l.).Jeżeli Z tej prędkości ujmiemy dwie trzecie,
                                                to zostanie 20 km\h. Jeżeli cały czas będzie podążał z tą
                                                prędnościa przez 360 km\h, to do celu dojedzie po 18 h.
                                                (18.000.000). Jeszcze dokładnie to sprawdzę, ale już wstępnie
                                                przepraszam i zobowiązuję się poodkręcać wszystko tam,gdzie
                                                wysłałem posty z info o twojej rzekomej porażce. W sumie trochę
                                                się z tym głupio czuję, ale niestety do błędow należy się
                                                przyznawać. Rozliczm innych, więc muszę też wymagać
                                                od siebie. Pocieszam się jednak tą nową wiadomością, ponieważ
                                                tak odległy czas zakładanej dywergencji niesie poważne konsekwencje
                                                dla STE, ponieważ tempo mutacji jest stałe dla wszystkich organizmów.
                                                Jednak nie będę starał się samodzielnie liczyć tych konsekwencji.
                                                Ni niestety matma nie jest moją mocną stroną;-)
                                                Jedyne, co mogę policzyć, to w drugą stronę, to znaczy
                                                bez przesuwania punktu startu ewolucji od wspolnego
                                                przodka do 18000.000 l. wstecz. Wychodzi mi kosmiczna

                                                Jeszcze jakieś pytania panowie?

                                                A tutaj do opinii LICZACYCH sie ewolucjonistow na moj temat (opinie kmiotow pomijam z usmiechem i pogwizdem:))

                                                https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,129254405,129319394,A_juz_wiem_o_co_chiodz_o_jaka_tesknotei_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f8001229703b24&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90

                                                A tutaj jest podsumiowanie dyskusji do ktorej nieustatnie pijesz:

                                                PEŁNY CYTAT:

                                                "(....)Nie wywoluj wilka z lasu! ;-)

                                                A powaznie mowiac: z poufnych zrodel mi wiadomo, ze gosc "juz z nami
                                                skonczyl", "zrosil nas cieplym moczem" - zwlaszcza mnie osobiscie - i nie ma
                                                zamiaru nigdy wiecej wchodzic na "rynsztok" jakim jest psb.

                                                Troche nawet mi go zal - koles jest zdecydowanie najmadrzejszym (inteligencja
                                                + wiedza) kreacjonista jakiego spotkalem, choc rzecz jasna ze wzgledu na
                                                sredni poziom kreacjonistow, nie trudno jest sie tam wybic na prowadzenie ;-)
                                                Ogolnie niezly - jak na kreacjoniste - obraz psuje tylko jego moralna
                                                zgnilizna, ktora wychodzi po blizszym poznaniu, ale to akurat da sie
                                                przebolec. IMHO. Tak czy inaczej, mimo wszystko tego czlowieka pod pewnym
                                                wzgledem docenialem i doceniam nadal. Taka nieco zeschnieta i nadpsuta
                                                rodzynka w kreacjonistycznym zakalcu... IMHO - szkoda, ze sie ulotnil,
                                                zwlaszcz, ze zostawilem mu spooooro rzeczy do przemyslenia i ustosunkowania
                                                sie do nich.

                                                pozdrawiam
                                                quasi-biolog "

                                                Żal mu? A teraz się zabunkrował na swoim quasi-blogu i jakoś nie chce
                                                dyskutować o modelu Matzkego. Raz przez przypadek wygooglalem, że nazywa mnie
                                                tam "psychopatą". Wjechalem tam czołgiem, ale wymiękł i zaginął w akcji.
                                                Pózniej jeszcze kilka razy do niego napisałem, ale nie chciał dyskutować na
                                                temat zapchajdziur, którymi mnie zarzucił . Wszyscy tacy jesteście. Boicie się
                                                dyskuotwać na gruncie biologii, czy prawdziwej logikii (no chba, że na
                                                podstawie oderwanych od rzeczywistosci imaginacji zawartych w książkach
                                                dziadka Dawkinsa! Jak ulał poziom wiedzy przyrodniczej, jaką dysponuje
                                                Petrucchio i większość z was).


                                                "Na szczęście moje życie potoczyło się trochę w innym kierunku niż egzystencja
                                                king konga (a może i twoja egzystencja) i jako biolog doświadczalny nie muszę
                                                korzystać z sugestii usenetowych nauczycieli przyrody. Wręcz sobie wypraszam
                                                takie imputowanie mojej osobie własnego zdania. (...)Kto to Ostrowki ? Dzisiaj przeczytałem kilka postów king konga i faktycznie
                                                korzysta on głównie z polskojęzycznych opracowań, choć nie można powiedzieć,
                                                że zawsze. Jakoś też nie odniosłem wrażenia, żeby nierozumiał tych
                                                anglojęzycznych tekstów, na które się powołuje, no chyba, że zatrudnia
                                                tłumaczkę, albo dysponuje dobrym translatorem:). Jeżeli korzystał z publikacji
                                                tego Ostrowkiego, to chyba ten Ostrowski publikuje na stronie biotechnologów,
                                                jak i w wielu innych miejscach, z ktorych king kong czerpie swoją wiedzę, ale
                                                pod innym nazwiskiem oczywiście...

                                                Mam nadzieję, że nie przysłużę się w ten sposób jakiejś niecnej intencji, ale
                                                muszę uczciwie stwierdzić, że ostatni tekst KK, ten w odpowiedzi
                                                hiharzowi&lameszowi (w trzech kopiach na tej grupie i około dziesięciu w całym
                                                usenecie:)) jest całkiem, całkiem. A już z całą pewnością tekst ten zajmuje
                                                pocześniejsze miejsce na podium niż, to co wyprodukował hiharz... Jedyne do
                                                czego można się przyczepić, to nadinterpretacja światopoglądowa.

                                                Jestem głęboko przekonany, że gdyby KINGY nie tracił tyle energii na to, żeby
                                                odpisać każdemu baranowi na przeróżnych formach dyskusyjnych, ale on zdaje się
                                                czuć misję, i skoncentrował by się bardziej na jednej dziedzinie, to mógłby
                                                znalezć ciepłą posadkę i pisać ciekawe artykuliki przyrodnicze. Oczywiście nie
                                                mam na myśli kreacjonistycznych... Sam bym go polecił, gdybym dostał
                                                zapewnienie, że nie będę musiał się za niego wstydzić:). "

                                                Zycze podobnych referencji od kreacjonistow panowioe amatorzy gawedziarze:)
                                                • k_a_p_p_a Re: A jeszcze tego cepa wytrace z lap 29.09.11, 22:39
                                                  Nowej, nie nudź. Idź naprzód i odpowiedz wreszcie, po co wkleiłeś tekst Dawkinsa.
                                      • kotekali Re: errata 29.09.11, 20:50
                                        odnioslem te samo wraznie...choc jestem tylko amatorem :)
                              • kotekali Re: Na lekcjach religii nie naucza sie kreacjoniz 29.09.11, 20:47
                                Poza tym teoria ewolucji jest tak bezdowodowa,ze nawet jedna jednostka by starczyła, no ale co ty możesz o tym wiedzeć. Po OHP nie posiada się takiej wiedzy na swoim koncie,ale za to po lekturze pismakow z racjonalisty.pl jak najbardziej:))

                                teoria ewolucji bezdowodowa....kaznodzijo pseudonaukowcu...napewno slyszales o rzece Konga...jest tak rzeka w Afryce...niedawno byl film dokumentalny na Discovery....wiesz co tam sie dzieje? ? w tej rzece? chlopie...wybuduj sobie kosciol i tam glos te swoja dobra nowine :) jako nowa religie ale nie nauke...w zywe oczy klamiesz , ze teoria ewolucji nie ma dowodow ...kiedy rzeka ta ze wzgledu na swoj charakter i mozliwosci izolowania grup zwierzat tego samego gatunku daje dowodow az nadto by uznac ewolucje za fakt...oszuscie
                          • noveyy777 Przecież ja o tym wlasnie pisałem. 29.09.11, 13:10
                            Czy ty naprawdę nie potrafisz uzywac mózgu? Ja o tym wlasnie pisałem i w dodatku dostałes linki do stert podtrecznikow:) Np. z 'Operonu'. Kolejny przyklad,ze ABSOLUTNIE nie wiesz o czym piszes, a nawet nie potrafisz kojarzyć identycznych pojęc.:))

                            Co za gość..
                  • noveyy777 @Ostatnia próba udzielenia korepetycji.@ 29.09.11, 01:04
                    k_a_p_p_a napisał:

                    > Nic nie rozumiesz. Stałego nie oznacza wcale takiego samego dla każdego egzempl
                    > arza. To średnia z wielu pomiarów, a i to też po odrzuceniu skrajnych wyników.
                    > W zadnym razie nie średnia z dwóch, bardzo różnych wyników. Nie podejmuję się n
                    > auczyć statystyki absolwenta zawodówki.

                    Z czystej zyczliwosci raz jeszcze obasnie czego nie rozumiesz. Przy swoich zasobach wiedzy nie byles w stanie prawidłowo zrozumiec ponizszej argumentacji. I stad komiczna intepretacja bedaca zlepkiem twoich wlasnych fantazji oraz moich argumentow.

                    CYTAT:
                    www.staff.amu.edu.pl/~ewas/pracownia/biomono/Bioinformatyka8.pdf
                    aneksy.pwn.pl/biologia/1478284_1.html

                    "zegar molekularny, najnowsza technika → datowania bezwzględnego, która za
                    podstawę czasu przyjmuje tempo kumulacji zmian (→ mutacji) w materiale
                    genetycznym, możliwych do wykrycia metodami biologii molekularnej; technika ta
                    bazuje na /\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tempa mutacji.
                    "

                    edunauka.pl/bioteodrzewa.php
                    MOLEKULARNY ZEGAR EWOLUCJI

                    Skoro sekwencje genowe z czasem kumulują coraz więcej mutacji, to mogą one
                    służyć jako swoisty zegar, który odlicza czas. Zegar ten trzeba jednak
                    wykalibrować, to znaczy przypisać (średnio) jednej mutacji odpowiedni interwał
                    czasu. Okazuje się, że nie jest to takie proste. Szybkość "bicia" zegara
                    zależy bowiem od konkretnego genu. Niektóre geny /\/\/\***TOLERUJA i
                    KUMULUJA***/\/\/\ i kumulują więcej zmian niż inne.


                    [Tutaj lezy istota twojego niezrozumienia!]

                    Istnieją bowiem białka, które w toku ewolucji weszły w tyle interakcji, że
                    prawie każda zmiana ich sekwencji zostaje wyeliminowana jako niedostosowawcza
                    i w konsekwencji - białko takie mało się z czasem zmienia.

                    Stała szybkość mutacji jest zatem bardzo śmiałym założeniem i ma ono sens
                    tylko wtedy, gdy uśrednimy dane z bardzo wielu różnych białek.


                    Można też próbować kalibrować zegar molekularny dla każdego białka z osobna. Na
                    przykład: zegar białka - cytochromu c, po kalibracji pokazuje jedną zmianę na
                    17,6 milionów lat.
                    Kalibracja jest możliwa dzięki poznaniu liczby zmian w sekwencjach genów z
                    gatunków, których przybliżony czas rozejścia się jest znany z danych
                    paleontologicznych.


                    I po takim własnie uśrednieniu, to znaczy po namierzeniu odpowiednich sekwencji 'syntenicznych' (identycznych sekwencji DNA wystepujacych u niespokrewnionych gatunków np. u h.sapien ,szympansa i goryla. Mozna tez mówić o "genach ortologicznych". Teoria ewolucji zaklada,że takie geny sa homologiczne, to znaczy odziedziczone po wspólnych przodkach), ktore kumulują wiele zmian (bez efektu letalnego) i poprzez ich porownanie ustala sie dystans molekularny pomiedzy dwoma lub wieksza iloscia takich sekwencji (użyteczne dla filogenetykow molekularnych sa tez mutacje synonimowe, poniewaz niezaleznie w jakich genach wystepuja sa zawsze neutralne).

                    Pozniej liczy sie mutacje, ktore roznia "sekwencje synteniczne" i przy zastosowaniu wiedzy o tempie mutacji liczy sie ile czasu takie mutacje mogly powstawać. Czas ten to wskazowki zegara molekularnego!! (np. 'ortologii' kodujace histony nie toleruja zadnych mutacji, lub bardzo malo,wiec nie nadaja sie do analiz filogenmetycznych pod kątem kalibrowania zegara molekularnego. Z punktu widzenia tolerowania mutacji przez te geny wygladaloby,ze ewolucja stoi w miejscu.W organizmach zywych jest wiele takich konserwatywnych genow. Sa to glownie geny regulatorowe).

                    Na tym polega to uśrednianie,a nie na twoich wyobrazeniach. Twoje wyobrażenia nie mają tez nic wspolnego z nowymi badaniami na temat tempa mutacji, ponieważ to usrednianie opierało się (i w dalszym ciągu się opiera!) na doborze wlasciwych probek do analizy,a nie na ustalaniu rzeczywistego tempa mutacji, ponieważ to tempo było od poczatku zakladane. Ono dopiero zostało poznane w wyniku badań, jakie dyskutujemy!

                    Innymi slowy owo usrednianie pomagało namierzyć takie sekwencje analogiczne, ktore mutowały w rownym tempie,ale szybkość tego rownego tempa nie była znana, ona była zakładana.

                    Polimeraza DNA podczas replikacji DNA myli się mniej więcej z tą sama czestotliwością u róznych organizmów. Róznice w ilosci mutacji moga zalezec od wielu czynnikow: czynnikow indukujacych mutacje (np. promieniowania UV), skutecznosci i rodzajow procesow naprawczych DNA, czestosci amplifikacji danego odcinka DNA. Jednak po usrednieniu tempo mutacji okazuje się równe dla wszyskich linii rodowych ("filogenetycznych" po neodarwinowsku!). Takie fakty były wiadome kiedyś, takie sa wiadome obecnie. Niemniej nowe dane o tempie mutacji zmuszają neodarwinistow,zeby dla wszystkich "linii filogenetycznych" oblizyc to tempo (a co za tym idzie ich ewolucje) o 3 razy. Czy teraz w końcu zalapaleś?

                    Kalibrowanie zegara molekularnego opiera się dodatkowo na korelacji opisanych przeze mnie metod z danymi niezalezymi. Np. z danymi paleontologicznymi. Jezeli czas rozejscia się 2 linii filogenetycznych wyliczony na podstawie zegara molekularnego pokrywa sie z datowaniem radiometrycznym, czy jakim kolwiek innym, skamielin uwazanych za przeodkow badanego organizmu, to wowczas mamy niezalezne potwierdzenie datowan molekularnych.

                    www.biolog.pl/encyclopedia-72.html
                    "Tempo z jakim w genach akumulują się mutacje zmieniające aminokwasy
                    określonych białek jest stałe w czasie.
                    Podobnie określone tempo mają zmiany w
                    sekwencjach rybosomowego RNA, synonimiczne zmiany sekwencji kodujących
                    (mutacje ciche – ang. silent) i zmiany sekwencji niekodujących. Zjawisko to
                    może być wykorzystane jako zegar molekularny, przy czym szybciej różnicujące
                    się sekwencje, do mierzenia zjawisk mniej odległych w czasie. Stopień
                    dywergencji między dwoma gatunkami oddaje czas trwania ich niezależnej
                    ewolucji. Trwa debata, czy tempo zegara molekularnego jest szybsze w czasie
                    przyspieszonej ewolucji (radiacja adataptywna) czy wolniejsze podczas stazy."


                    I tak jak ci wczesniej wyjasnialem--wczesniejsze zalozenia co do tempa mutacji były tak ladnie dopasowane, ze bardzo ukladnie pasowały do ustalen paleontologów. Teraz czasy dywergencji nalezy przesunąc ze 3 razy do tyłu. A wiec "wposlnego przodka" człowieka i szympansa nalezy szukac nie 6000.000 lat tyemu,a 18.000.000 lat temu. Czyli tam, gdzie mial zyć wposlny przdek ludzi i wszystkich (zywych czy wymarłych [znamy 100 gatunkow wymarłych małp człekokształtnych]) człekokasztaltnych. Zrozumiano?

                    bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/mnmnmnmnm.png?w=664
                    Pozdrawiam i zapeniam,ze to jest ostatni akt mojej dobrej woli, na ktory zdobylem sie w obliczu rynsztokowego obstrzału, głupot i pomieszania rzeczywistosci z fikcją. Jezeli teraz nie zrozumiesz, to masz problem z inhibitorami na mózgu. Lub,co gorsza, z przyjmowaniem niewygodnych faktow do wiadomości.





                    • noveyy777 k_a_p_p_a naprawdę załapałeś? 29.09.11, 17:45
                      Tak sobie dyskutuje w tematach pobocznych, dobrze się przy okazji bawiąc, i co jakiś czas zerkam okiem na ten post. Myślę sobie: "kiedy ten ignorant zacznie dyskutować z faktami, zebym mógl mu kolejny raz wykazać głupotę i złoić skórę".

                      W końcu uderzyłem się w piersi i wyrzełem": "MOJA CULPA!"

                      Złapalem się na tym, że zaczynam zle życzyć mojemu adwersarzowi, jakby sam sobie był winny, ze nieduuczony i uparty.., zamiast się cieszyć z jego postępow. Od razu przywolałem się do porządku i zacząlem się cieszyć z jednego z największych sukcesów w walce z ciemnogrodem, z jednego z największych sukcesów w historii usenetowej edukacji:).


                      Ufff-załapał!
              • noveyy777 Link. 28.09.11, 23:02
                Bo jeszcze napiszesz ,ze manipuluje(ho,hi).Facet wez ty sie za nauke zamiast sie dokarmiac zmanipulowanymi tekstami dziadka Coyna w tłumaczeniu babci Koraszewskiej, byłej dziennikarki BBC,ktora z biologia ma tyle wspolnego, co ja z poezją Rózewicza...

                www.staff.amu.edu.pl/~ewas/pracownia/biomono/Bioinformatyka8.pdf
                aneksy.pwn.pl/biologia/1478284_1.html

                "zegar molekularny, najnowsza technika → datowania bezwzględnego, która za
                podstawę czasu przyjmuje tempo kumulacji zmian (→ mutacji) w materiale
                genetycznym, możliwych do wykrycia metodami biologii molekularnej; technika ta
                bazuje na /\/\/\*ZAŁOŻENIU*/\/\/\ stałego, więc i przewidywanego natężeniai tempa mutacji."


          • noveyy777 "Naukowiec wyjasnij jak to kumasz" 28.09.11, 19:43
            "W ciągu ostatnich 10 tys ukształtowało się aż 7% wszystkich genów człowieka. Harpending dowodzi, że znaczne przyspieszenie rozwoju Homo sapiens nastąpiło 40 tysięcy lat temu,a kolejne pod koniec ery lodowcowej około 10 tysięcy lat temu i nadal przyspiesza. W ciągu ostatnich 5 tysięcy lat pojawiło się około 1800 nowych genów.Materiał pobrano od 270 ludzi"

            Zacytowałes więc masz obowiązek wyjaśnić, co przez to rozumiesz i czy wogóle rozumiesz co zacytowałeś:

            1) Ponieważ uzyłeś tego cytatu przeciwko moim tezom i w dodatku kazałeś mi się uczyć (hi, hi!), a ten cytat nie ma nic wspólnego z prowadzoną przez nas dyskusją:

            -Nasza dyskusja dotyczy tempa mutacji i kalibrowania zegara molekularnego w kontekscie hipotezy mt. Ewy i Y Adama.

            -Cytat dotyczy polimorfizmów genetycznych na podstawie których ustala się pokrewieństwa pomiedzy ludzkimi populacjami (coś jak ustalanie ojcostwa).

            -Nasza dyskusja zachaczała ponadto o nowe wnioski Coynego co do waskich gardeł genetycznych przez jakie przeszli nasi przodkowie. Wyciągnąl on z pewnych badan wniosek,że nasza populacja nigdy nie przeszla przez tak waskie gardlo, jak Adam i Ewa,czyli populację zlozona z dwóch osob.

            Coyne jednak nie dyskutuje tutaj z pogladami ludzi, którzy uznają bezposrednią kreację Adama i Ewy przez Boga, lecz z "chrześcijanskimi neodarwinistami" typu Collinsa, ktorzy uznają neodarwinizm (teorię ewolucji), a w tym metody mt. Ewy i Y Adama i usilują wpasować w ramy tej hipotezy opowieść o stworzeniu pierwszych ludzi, jaką znajdujemy w Księdze Rodzaju. Tak ze jest to sporna dyskusja pomiedzy neodarwinistami, a nie neodarwinistami i kreacjonistami

            Wakie gardla o których pisze Coyne sa wywnioskowane na podstawie porownywania sekwencji przy liczniu mutacji i na tej zasadzie robiono rekonstrukcje wydarzen genetycznych z dawnych czasów. Adam i Ewa nie mieli genomów obciązonych mutacjami, więc dopiero genomy ich potomkow mozna badać pod tym wzgledem. Nie mozna więc powiedzieć,że Adam i Ewa stanowili / musieli stanowić jakieś "waskie gardlo" (od nich się wszystko zaczeło!).

            Reszte masz objasnione na chomiku do ktorego dostales namiar, to z dyskusji na racjonaliscie.pl, gdzie musialem obalac te glupoty, pisal na forum w tym czasie Pawel Golik, profesor i specjalista w dziedzinie filogenetyki molekularnej i nawet pary z buzi nie puścił,zeby bronić bredni dziadka Coynego-chyba wystarczy mu nauczka z psb:))

            Nie rozumiesz ani badan, na które sie powolujesz, ani metod badan na ktore powołal sie Jerry Coyne, ani nawe znaczenia i zakresu szyderstw jakimi posluguje się Coyne! Nic nie rozumiesz a sadzisz się jak maly Kazio po wielkim piwie:)

            A przecież to ty sam-ni z gruszki ni z pieruszki, poniewaz temat dotyczył Dawkinsa posiłkowałes się tym artykulem Coyna.

            pozdrawiam.







            • k_a_p_p_a Re: "Naukowiec wyjasnij jak to kumasz" 28.09.11, 19:50
              > A przecież to ty sam-ni z gruszki ni z pieruszki, poniewaz temat dotyczył Da
              > wkinsa posiłkowałes się tym artykulem Coyna.

              >
              > pozdrawiam.

              Nowej, ciebie całkiem pojebało. Ani słowem nie wspomniałem o Jerrym:)))))
              • noveyy777 Oblaleś. 28.09.11, 19:58
                Egzamin oblałeś. I nie przeklinaj, bo ci zalatwie dozywotniego bana na tym napisie. Za taki wyskok jest (przynajmniej) stówa kary. Forum to miejksce publiczne,a nie rynsztok. Kpw?
                • kotekali Re: Oblaleś. 28.09.11, 20:01
                  pewnie...typowe totalitarne myslenie...katolem jestes? :) novey?
                  • noveyy777 Re: Oblaleś. 28.09.11, 22:07
                    kotekali napisał:

                    > .katolem jestes?

                    Nie.
                    • kotekali Re: Oblaleś. 29.09.11, 10:55
                      czy kk to cos dobrego? wg ciebie.
                • k_a_p_p_a Re: Oblaleś. 28.09.11, 20:53
                  noveyy777 napisał:

                  > [b]Egzamin oblałeś. I nie przeklinaj, bo ci zalatwie dozywotniego bana na tym n
                  > apisie.

                  A teraz dałeś przejaw kolejnego schorzenia. To się nazywa "odbicie mocy". Nowej, mam nadzieję, że nie wydaje ci się, że możesz latać.
                  • noveyy777 Re: Oblaleś. 28.09.11, 22:05
                    k_a_p_p_a napisał:

                    > A teraz dałeś przejaw kolejnego schorzenia. To się nazywa "odbicie mocy".

                    A co to takiego? Może ja się w końcu czegos od ciebie nauczę?:)

                    pzdr.
                    • k_a_p_p_a Re: Oblaleś. 28.09.11, 22:24
                      noveyy777 napisał:

                      > k_a_p_p_a napisał:
                      >
                      > > A teraz dałeś przejaw kolejnego schorzenia. To się nazywa "odbicie moc
                      > y".

                      >
                      > A co to takiego? Może ja się w końcu czegos od ciebie nauczę?:)

                      No, to jest w końcu racjonalne podejście:)
                      Masz, nowej, typową dla paranoików skłonność do przeceniania własnych możliwości. Syndrom supermena. Wydaje ci się, że więcej możesz, więcej widzisz, więcej rozumiesz niż cała reszta ludzkości. Natchniony duchem świętym ty, bez wykształcenia, chcesz poprawiać całe pokolenia naukowców, a tu w skromniejszym wydaniu, ty, troll, obiecujesz mi bana. Odpowiem ci wymijająco- Nowej, możesz mnie cmoknąć koło doopy:))))
                      • noveyy777 Otwierają się przed tobą bramy biologii! 28.09.11, 23:10
                        k_a_p_p_a napisał:

                        > Masz, nowej, typową dla paranoików skłonność do przeceniania własnych możliwośc

                        Zapewniam cię, że ta wiedza jest rowniez osiagalna dla ciebie, ponieważ jest to wiedza powszechna. Powszechna to znaczy dostepna juz dla gimnazjalistów. Jezeli posiądziesz tą część fortyfikacji (niezbedne podstawy) i bramy biologii staną przed tobą otworem, to nie będziesz już myślal w ten sposob o moich mozliwościach, poniewaz i dla ciebie ta wiedza stanie sie wiedzą powszechną-w wyniku czego nabiezesz poczucia własnej wartosci i nie bedziesz musiał przed takimi dyskusjami,jak z ze mną brać profilaktycznie węgla... Wiec kosztuj jej darwo--zaczynając od rzeczy prostych, np. internetowych ściag maturalnych dla licealisów.
                        • kotekali Re: Otwierają się przed tobą bramy biologii! 29.09.11, 10:59
                          mozna obrazac kulturalnie novey ...narazie to jedyna rzecz , ktorej mozna sie od ciebie nauczyc :) hehhe



          • kotekali Re: Jezus dla ateistów@ 28.09.11, 19:59
            nadużywanie i używanie tego typu argumentacji jako wyłącznego argumentu jest błędem samo w sobie.

            no wlasnie te bledy logiczne i sklonnosc do manipulacji jak ulal pasuja do samego noveya...aczkolwiek nie twierdze , ze ich sam nie robie...to jednak sam novey nie przekonuje mnie a lektura jego wpisow az nadto nakazuje mi byc ostroznym...i sceptycznym...
            • noveyy777 "Błedy logiczne noveyya777":) 28.09.11, 22:14
              kotekali napisał:
              > no wlasnie te bledy logiczne i sklonnosc do manipulacji jak ulal pasuja do same
              > go noveya...aczkolwiek nie twierdze , ze ich sam nie robie..

              Ja nie mam nic przeciwko temu, zebyś najpierw mnie zacytowal, a następnie powiązał ten cytat z konkretną definicją błedu logicznego. Jestem jak najbardziej otwarty na merytoryczną krytykę, ale nigdy nie przyjmę do wiadomości jałowej poznawczo gadaniny zbuntowanych gawedziarzy:).

              Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe,ale poprzez ten brak precyzji naduzywasz i oganiczasz się do atakow personalnych, poniewaz materialnie nie uzasadniasz swojej tezy. Jezeli chodzi o mnie, to jest to woda ma mój mlyn,ale jak wywygladacie?:)
              • kotekali Re: "Błedy logiczne noveyya777":) 29.09.11, 11:12
                to twoja interpretacja novey i masz prawo do tego...poczytalem co nieco z archiwum i powody by twierdzic , ze sie nie tyle mylisz co manipulujesz...tak dokladnie...pomijasz jedno...uwypuklasz drugie...pomniejszasz trzecie....i wychodzi to co chcesz udowdnic :)

                poszukujac prawdy , nigdy na poczatku nie wie sie jak ona jest ...ty zas juz masz ogolne zalozenie...Inteligentny Projekt i tak tez naginasz cala swoja teorie..
                mozesz miec takie zalozenie...jednak zalozmy , ze do zagadnienia podchodzisz uczciwie...co wtedy jesli okaze sie, ze twoja teoria to slepa uliczka? czy jako naukowiec (?) rozwazasz taka ewentualnosc? czy staniesz sie na powrot ateista jesli okaze sie, ze teisci to tylko zapiekli fanatycy?

                natomiast nie odmawiam tobie ani oczytania ani inteligencji ...skoro potrafiles rozbudowac cala te teorie do takiego stopnia , ze byle przechodzien z ulicy nie bylby w stanie jej obalic :)
                czynia to jednak inni... :)



                • noveyy777 Mialeś cytować i dopasowywać:0 29.09.11, 13:51
                  Mialeś cytować i dostosowywać do tych cytatów konkretne definicje błędów logicznych. Mam rozumieć, że nić ci nie pasuje?:)
                  • kotekali Re: Mialeś cytować i dopasowywać:0 29.09.11, 17:10
                    nie pasuje mi twoje naginanie zycia do inteligentnego projektu...to bzdura z palca wyssana :)
                    zadnego takiego projektu nie bylo i nie ma a zycie jest nieprzewidywalne :)
                    • noveyy777 Nie o takie dopasowania chodzi. 29.09.11, 17:30
                      kotekali napisał:

                      > nie pasuje mi twoje naginanie zycia do inteligentnego projektu...

                      Nie o takie dopasowywanie mi chodzi. Ty masz moje tezy dopasowywać do definicji błędów logicznych, a nie do swojego umysłu.
                      • kotekali Re: Nie o takie dopasowania chodzi. 29.09.11, 20:27
                        nie zbaczaj z tematu...jeszce raz powarzam , ze w prawdziwej nauce nie zaklada sie nieczego z gory...twoj tok rozumowania przypomina zlodzieja , ktory ukradl gdzies kiedys milion dolarow a teraz jest mowi ,ze jest uczciwy...to ty popelniasz blad zakldajac cos gory ...niczym dogmat :)

                        • noveyy777 Dyskutujesz z 'diabłem' w swojej glowie. 29.09.11, 21:35
                          > nie zbaczaj z tematu..

                          Zbacza z tematu ten, który nie cytuje i nie dopasowywuje, poniewaz wówczas dyskutuje jedynie z 'diabłem' w swojej glowie.
                          • kotekali Re: Dyskutujesz z 'diabłem' w swojej glowie. 29.09.11, 21:54
                            fajne ...dyskutowac z diablem w swojej glowie :) ..a probowales poobserwowac siebie z zewnatrz ? hhehe
    • ultimate.strike I jeszcze jedno 28.09.11, 17:04
      dlaczego wydaje Ci się, ze mamy wszyscy bronić Dawkinsa? Gosć wygaduje różne dziwaczne rzeczy, to jego prywatna sprawa, nie ma znaczenia w rozgrywkach ateizm-teizm, bo teizm tą rozgrywkę już dawno przegrał. Tysiące najróżniejszych bóstw padlo już pod cieżarem odkryć naukowych, nawet ten Twoj Bóg chrześcijański okazal się nie-bytem z powodu sprzeczności wewnętrznych w swojej definicji. Teiści, co prawda wymyślają wciaż nowych bogow, jak chocby słynny Inteligentny Projektant. Tylko zauważ, ze Inteligentny Projektant nie jest Bogiem chrześcijańskim, nie odpowiada jeo biblijnej definicji. Wierząc w Inteligentnego Projektanta nie możesz być chrześcijaninem. No i pozostaje jeszcze kwestia wiarygodności przekazów swiadczących o istnieniu Inteligentnego Projektanta. Inteligentny Projektant powstaje na naszych oczach i możemy na bieżąco śledzić powstawanie jego świętej księgi, wiemy kto go wymyśla z imienia i nazwiska (a czasem tylko nicka).
      • noveyy777 Proszę o wewnętrznie sprzeczną definicję Boga 28.09.11, 19:54
        ultimate.strike napisał:
        > dlaczego wydaje Ci się, ze mamy wszyscy bronić Dawkinsa? Gosć wygaduje różne dz
        > iwaczne rzecz.

        To jest chyba jedyne sensowne zdanie, jakie wypowiedziales podczas naszych dyskusji:)

        > teizm, bo teizm tą rozgrywkę już dawno przegrał. Tysiące najróżniejszych bóstw
        > padlo już pod cieżarem odkryć naukowych, nawet ten Twoj Bóg chrześcijański okaz
        > al się nie-bytem z powodu sprzeczności wewnętrznych w swojej definicji.

        A jaka to definicja?

        A znasz te slowa?

        "Ewolucjonizm jest propagowany przez ewolucjonistów jako coś więcej niż tylko nauka. Ewolucjonizm jest rozpowszechniany jako ideologia, jako świecka religia - jako dojrzała alternatywa dla chrześcijaństwa, dająca sens i moralność. Jestem zawziętym ewolucjonistą i byłym chrześcijaninem, ale muszę przyznać, że skarżąc się (...) literaliści mają absolutną rację. Ewolucjonizm jest religią. Było to prawdą o ewolucjonizmie na początku i jest prawdą o ewolucjonizmie nadal dzisiaj".
        (Michael Ruse, How evolution became a religion. Creationism correct?: Darwinians wrongly mix science with morality, politics, National Post, Saturday, May 13, 2000)


        • ultimate.strike Re: Proszę o wewnętrznie sprzeczną definicję Boga 29.09.11, 09:50
          > A jaka to definicja?

          Podałem Ci w drugim wątku. Wybacz, nie spędzam całych dni na forum, czasami mnie tu nie ma.

          > "Ewolucjonizm jest propagowany przez ewolucjonistów jako coś więcej niż tylk
          > o nauka. Ewolucjonizm jest rozpowszechniany jako ideologia, jako świecka religi
          > a - jako dojrzała alternatywa dla chrześcijaństwa, dająca sens i moralność. Jes
          > tem zawziętym ewolucjonistą i byłym chrześcijaninem, ale muszę przyznać, że ska
          > rżąc się (...) literaliści mają absolutną rację. Ewolucjonizm jest religią. Był
          > o to prawdą o ewolucjonizmie na początku i jest prawdą o ewolucjonizmie nadal d
          > zisiaj".
          > (Michael Ruse, How evolution became a religion. Creationism correct?: Darwinian
          > s wrongly mix science with morality, politics, National Post, Saturday, May 13,
          > 2000)


          Taka sobie opinia filozoficzna lub też manifest ideologiczny, zależy jak na to patrzeć. Ewolucjonizm mało mnie interesuje, moze i dla niektórych jest alternatywą dla chrześcijaństwa (a dokłądniej tego, co współcześni filozofowie i teologowie zaliczają do chrześcijaństwa, bo ono od czasów Jezusa sie nieco rozrosło o setki nowych bogów, bożków, wiele niebiańskich instytucji przeprowadziło się do nowych siedzib itd.). Bardziej interesuje mnie ewolucja jako taka, czyli wielokrotnie potwierdzony fakt. Fakt nie może być alternatywą dla wiary, bo fakt jest faktem niezależnie od tego, w co wierzą różni wyznawcy.
          • kotekali Re: Proszę o wewnętrznie sprzeczną definicję Boga 29.09.11, 11:14
            ewolucja jest faktem i dzieje sie niemal na naszych oczach , zaprzeczac temu zjawisku to oszmieszc sie...nawet ja to wiem ... heheheh
      • kotekali Re: I jeszcze jedno 28.09.11, 20:10
        tak dokladnie...oto nowy bog nam sie narodzil...Inteligentny Projektant...choc nie wszystkie projekty mu sie udaly...po niektorych mozna znalesc nie tylko kosci ale i skamieniale jaja....ale jaja co? noveyy? :)
        • noveyy777 NIEinteligetny projekt. 28.09.11, 22:18
          kotekali napisał:

          > tak dokladnie...oto nowy bog nam sie narodzil...Inteligentny Projektant...choc
          > nie wszystkie projekty mu sie udaly...po niektorych mozna znalesc nie tylko kos
          > ci ale i skamieniale jaja....ale jaja co? noveyy? :)

          Chcesz powiedzieć, że wraki statków, zlomowiska samochodów i czesci do samolotow, to dowody nieinteligetnego projektu? No coz NIEinteligetny projekt tez projekt:)
          • ultimate.strike Re: NIEinteligetny projekt. 29.09.11, 09:51
            > Chcesz powiedzieć, że wraki statków, zlomowiska samochodów i czesci do samol
            > otow, to dowody nieinteligetnego projektu? No coz NIEinteligetny projekt tez pr
            > ojekt:)


            To bez znaczenia dla tworzonego właśnie nowego bóstwa.
          • kotekali Re: NIEinteligetny projekt. 29.09.11, 11:19
            nie nie chce tego powiedziec :) ale chcialem powiedziec cos innego hhehe :)

            w ogole to ten twoj IP przypomina troche poete nieudacznika, ktory zaczyna pisac wiersz , no konczy go ale uznaje wreszcie , ze jednak wiersz mu sie nie podoba, mietoli wiec te kartke i wyrzyca do smieci...mysli nad nastepnym wierszem:)....po poprzednim zostaja tylko skamieliny znajdowane to tu , to tam na calym swiecie :)
            • noveyy777 Re: NIEinteligetny projekt. 29.09.11, 17:35
              kotekali napisał:

              > nie nie chce tego powiedziec :) ale chcialem powiedziec cos innego hhehe :)

              Wiem co chcialeś powiedzieć: chcialeś powiedzieć, że ta chińska wiertarka, ktora kupiłeś i która się po godzinie zapaliła, była zaprojektowana przez NIEiteligetnego projektanta, a więc musiala powstać SAMOistnie. Teraz już rozumiesz dlaczego wymagam abys w dyskusjach ze mną operowal prawami logikii,a nie wlasnym umysłem?:)
              • kotekali Re: NIEinteligetny projekt. 29.09.11, 20:35
                fanatyzm wylazi z twoich wszystkich otworow novey...ty nie jestes naukowcem...ale kaznodzieja podszywajacym sie pod naukowca....domagasz sie praw logiki i sam je lamiesz jak wskazalem tobie juz wyzej :) i nie wyciagaj wnioskow zbyt pochopnie :)
                naczytales sie Denikena? novey? moze tych projektantow bylo wiecej? :) hhehe przylecieli z innej galatyki i kanalami...heheh...ogladales CK Dezerterow to chyba wiesz, jak to sie sknczylo dla oberleutnanta von Nogay :) ty mi przypominasz tego typa... :)
                • noveyy777 Bo do tanga trzeba dwojga!:) 29.09.11, 21:32
                  Wybacz,ale piszesz nie na temat. I w dalszym ciągu nie cytujesz.. Jak już musisz uprawiać onanizm erystyczny, to polecam k_a_p_p_e do duetu:)
                  • kotekali Re: Bo do tanga trzeba dwojga!:) 29.09.11, 21:55
                    chlopie..ty jestes chory psychicznie :(
    • jeanie_mccake Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 21:54
      Dyskusja chyba ciekawa ale niestety ja tak, jak ogromna większość dorosłych po prostu olewam posty napisane grubymi literkami przez małolaty.
      • noveyy777 Re: "Ateiści dla Jezusa" 28.09.11, 23:16
        jeanie_mccake napisała:

        > Dyskusja chyba ciekawa ale niestety ja tak, jak ogromna większość dorosłych po
        > prostu olewam posty napisane grubymi literkami przez małolaty.

        Są bardziej wyrazne. Ale kazdy powod dobry,zeby uniknac trudnych tematow.

        pozdrawiam.
      • kotekali Re: "Ateiści dla Jezusa" 29.09.11, 11:22
        eee...moze tylko klawiatura do bani :) a nie celowe dzialanie :)
    • grgkh Zauważyłem, że nos Ci się wydłużył... :) 29.09.11, 04:37
      Strasznie dużo tu napisałeś, dzieląc się z nami swoją radością, że wśród ludzkości przybywa wierzących w urojone bóstwa, a ubywa niewierzących w nie.

      Ja się tak bardzo tą rywalizacją wiary i jej braku nie emocjonuję. Takich jak Ty obserwuję z uśmiechem - nie masz innych radości, to sobie twórz takie. Jeśli chcesz mieć dobry nastrój, to ja, jako niewierzący, ale prawdziwie kochający ludzi i tolerujący ich prawo do posiadania dowolnych poglądów na wszystko, a nawet wygadujących publicznie bzdury (z tego to dopiero mam radochę :)), mogę Ci przytaknąć w jakiejś ważnej dla Ciebie kwestii.

      Ale swoje wiem. Obserwuję świat i wyciągam wnioski sam, a wnioski Twoje potraktuję zgodnie z ich jakością. Wiesz, dziś w telewizorze słyszałem, że ostatnio strasznie spada ilość powołań w zakonach. To są liczby, a liczb się nie da podważyć. O, i to mnie ucieszyło. Widzisz, ja też mam jakieś powody, na pewno prawdziwsze, do satysfakcji. Mimo ogólnej nędzy, światu tu i ówdzie udaje się dokonywać dobrych wyborów i ewoluować w kierunkach dających nadzieję na lepsze jutro. Prywatna moja satysfakcja nie wynika z wyniku tego meczu wiary i jej braku, ale z konstatacji, że ludzie mądrzeją. I to wcale niekoniecznie dlatego, że przeczytali Dawkinsa, bo ten autor nie zwodzi na manowce wierzących, ale uzasadnia każdemu, kto chce sobie to poczytać, DLACZEGO ludzie mądrzeją.

      A w świecie, gdzie więcej ludzi jest mądrych, czuję się lepiej.

      A Ty? W jakim świecie żyłoby Ci się lepiej?
      • kotekali Re: Zauważyłem, że nos Ci się wydłużył... :) 29.09.11, 11:25
        :) dokladnie :) pozdro.
      • nehsa Re: Zauważyłem, że nos Ci się wydłużył... :) 30.09.11, 07:44
        grgkh m.in., napisał:
        "...Ale swoje wiem. Obserwuję świat i wyciągam wnioski sam...."

        ***W moim mniemaniu, TY jesteś jednym z najbardziej inteligentnych "samotników" tych forów.
        Przeczytałem wszystkie wpisy wątku, część chyba nawet zrozumiałem, i doszedłem do wniosku, że nadal nie zauważacie jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, Którą ludzkości oznajmił Jedyny Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.

        W świadectwach Tej Nauki, które są nieustannie zakłamywane od ponad dwóch tysięcy lat, przetrwały do naszych czasów treści, które zrozumiale oznajmiają:
        "Co się narodziło z ciała, ciało jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest."

        Zatem, z niematerialnego, nie będzie materialnego, a z materialnego, nie będzie niematerialnego.
        Cały dorobek ludzkiej wiedzy, nieustannie potwierdza: Wcześniej, niż materia, były jej prawa.
        Ale m.in., Tobie GRGKH, ten wniosek jest niedostępny.

        Szanowny Dawkins, coś se tam bełkocze o Jezusie.
        "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, i Ja pracuję." - oznajmił Syn Ojca, Światłość.
        I tak jest, o czym świadczy FAKT WSPÓŁPRACY WSZYSTKICH LUDZI.
        Każdy nasz czyn, postępowanie, działanie i zaniechanie, bez względu na jakość, jest dowodem międzyludzkiej współpracy. Ale Dwóch Bogów, NIE WSPÓŁPRACUJE.
        Różnicę pomiędzy PRACĄ, a współpracą wyczerpująco na tych forach wyjaśniłem.

        Każdy z wymienionych w Czterech Ewangeliach izraelskich żydów o takim samym imieniu Jezus, WSPÓŁPRACOWAŁ, zatem nie mógł być i nie był Synem Ojca.
        Postaci Jezusów, są fikcyjne, posłużono się nimi w celu mistyfikacji, czyli w celu zastąpienia Osoby Boga, Którym jest Syn Ojca, człowiekiem, żydem.

        Dowodami istnienia Istot Boskich, jest Nauka Jedynego Ojca, fakty zależności naszego człowieczeństwa od Tych Istot, oraz logika.
        Ale takie wnioski, są Ci obce, bo wadliwie postrzegasz rzeczywistość.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka