Dodaj do ulubionych

"Mojżeszowi", o Mojżeszu.

10.03.12, 07:50
"Mojżesz", to ksywka. Obiecałem mu, że napiszę na ten temat. Staram się dotrzymać obietnicy.

W Biblii "gdańskiej", w świadectwach Ewangelii św. Jana 7/22, w których zachowały się słowa mówione przez Nauczyciela(Boga), czytamy:
"Wszak Mojżesz wydał wam obrzezkę, (nie iżby była z Mojżesza, ale z przodków), a w sabat obrzezujecie człowieka."

Tekst, "Wszak Mojżesz wydał wam obrzezkę", odnosi się do treści nauki przekazywanej przez Mojżesza, które kategorycznie potępiały dokonywanie obrzezywania mężczyzn, przede wszystkim obrzezywania niemowląt.
Obrzezywanie niemowląt płci męskiej, jest dowodem usiłowania przez kapłanów korygowania dzieła stworzenia płci mężczyzny, i jest oczywistym dowodem zdziczenia żydowskich kapłanów.

Czy w świadectwach Prawa Mojżeszowego zachowały się ślady potępienia obrzezki?

W III Ks.Mojżeszowej 3/19/28 czytamy:
"Dla umarłego nie rzeżcie ciała waszego ani żadnego piętna na sobie nie czyńcie. Jam Pan."


Żydowscy kapłani permanentnie zakłamywali zapisy Prawa Mojżeszowego, o czym dobitnie informuje Nauka Ojca, m.in. w wersetach Ewangelii św. Marka 7/7-13.
Wyżej przytoczony tekst, został także zakłamany, poprzez dopisanie do niego kłamliwych słów: "Dla umarłego".

Gdyby Prawo Mojżeszowe dopuszczało jakiekolwiek rzezanie ciał wyznawców, np. w dowód nieutulonego żalu po zmarłym, byłoby bez wątpienia prawem pozbawionym sensu.
Druga część zdania przytoczonego tekstu, kategorycznie zabrania czynienia na sobie jakiegokolwiek piętna.

Posłuszeństwo Prawu Mojżesza mogli udowodnić tylko ci żydzi, którzy na swoim ciele nie posiadali żadnych śladów rzezania, czy piętnowania swych ciał. Zatem słusznie należy domniemywać, że Prawo Mojżesza całkowicie zabraniało obrzezywania.

Ten wniosek potwierdza treść tekstu w III Ks.Mojżeszowej 21/5
"Nie będą sobie czynić łysiny na głowie swej, i brody swej nie mają golić,
ani na ciele swem czynić będą rzezania."


Potwierdza również ten wniosek, treść w V Księdze Powtórzonego Prawa Mojżeszowego 14/1
"Synami jesteście Pana, Boga waszego;
nie będziecie się rzezać, ani czynić łysiny między oczyma waszemi nad umarłym."


Także do tego tekstu, dopisano kłamstwo: "nad umarłym."
Powtarzam: Gdyby Mojżesz był autorem prawa zabraniającego żydom okaleczania, rzezania, czy piętnowania swoich ciał z powodu śmierci np. bliskich im osób, to takie prawo, skoro zostałoby przez prawodawcę Mojżesza ustanowione, winno być sprawdzalne, czy jest ono przestrzegane.

A ponieważ posłuszeństwo takiemu prawu mogli udowodnić tylko ci żydzi, którzy nie posiadali na swoim ciele jakichkolwiek śladów rzezania, czy piętnowania swoich ciał, to oczywistym jest wniosek, że takiego bezsensownego prawa Mojżesz nie wdrażał.

Słowa Nauki Ojca, których świadectwa przetrwały w Ewangelii św. Jana 7/22 informują, że Mojżesz nie był żydem, oraz, że kategorycznie potępił, i zabronił żydom obrzezywania niemowląt płci męskiej.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 12:06
      Nehsiu--witaj i przyjmij serdeczne zyczenia z okazji Dnia Męzczyzny--ładny wyklad o fałszowaniu zapisów religijnych i przystosowywanie ich do swoich celow.
      • karbat Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 12:52
        voxave napisała:
        > Nehsiu--witaj i przyjmij serdeczne zyczenia z okazji Dnia Męzczyzny--ładny wykl
        > ad o fałszowaniu zapisów religijnych i przystosowywanie ich do swoich celow.

        tu sie nie zgadzam z twoja opinia o falszowaniu textow przez nehse ,- mamy to przyklad maniactwa z objawami chorobowymi . nie zdaje sobie sprawy ... w najmniejszym stopniu ,
        ze swojej bezdennej ignoracncji ... badaczy , archeologow , znawcow kultury hebrajskiej , basenu morza srodziemnego itd itp .

        NIKT na swiecie nie widzial orginalow tych textow , NIKT nie wie przez kogo zostaly wypowiedziene , ani przez kogo napisane !. date ich powstania mozna szacowac, z duzym bledem .... rozbieznosci , wg opinii osob kompetentych .... rozrzut setek lat .


        wg tych textow - Mojzesz pisze pod dyktando samego boga .... trzeba byc niezle walnietym
        w mozg , by sadzic , ze bog cos , komus dyktuje ... pomijam, ze w wiekszosci sa to brednie .
        ( od czego odcina sie nawet sam kosciol- kat . , ostatnio jest moda kosc.- kat . , mowienie
        o tych sfientych spisanych faktach jako o alegorii , porownaniach dla prostego czlowieka itp itd )

        Mojzesz spisal slowo boze ( kato - ksiadz caluje to co slowo co niedziele ! ), pod dyktando jego boga .... przy czym .... Mojzesz dalej bez przecinka opisuje swoja wlasna SMIERC !.
        kpina z ludzkiej elementarnej inteligencji !.

        najwczesniejszy text tzw. Mojzesza powstawal na przestrzeni SETEK lat , byl dziesiatki razy kopiowany , byl dzisiatki razy na przestrzeni tych lat poprawiany, o bledach pisowni , falszowaniu wg potrzeb czasu , mody , nie wspominam .
        pozniejsza Wersja tego textu byla SZLIFOWANA ... powstala ( ? ) ... w ... Babilonie ! ,
        dokad zydow przed wiekami wywieziono . Mozna powiedzeic , ze w Babilonie powstala wiara zydowska ,tam ja ujednolicono , spisano .

        Maniaki w wierze , typu nehsy - wyciagaja z tych anonimowych textow, kopii , kopii , licznych poprawek , bledow ... jakies wnioski , madrosci, doszukuja sie prawdy .... boskiej !
        niezle trzeba byc walnietym w dekiel .
        • voxave Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 15:35
          Wobec powyższego wszystko wróciło do normy.
          • sclavus Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 15:59
            No, ba1
            ... stoję murem za karbatem...!
            • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 17:45
              karbat!
              Ty, jesteś jednym z tysięcy tych "walnientych wiedzom", która w żaden sposób nie przyczynia się do usprawnienia twojego myślenia.
              Zastanów się chłopie, co ty "od mnie" sobie życzysz?

              O żydowskich, religijnych bredniach dobitnie informują świadectwa jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca od ponad dwóch tysięcy lat - np. w rozdziale siódmym Ewangelii św. Marka, o czym wspominam. A ty nagle czynisz wykład, komu i po co?
              Jesteś ambitny - wiem, ale mocno spóźniony, z czego nie zdajesz sobie sprawy.

              scalvus napisał:> No, ba1
              > ... stoję murem za karbatem...!

              ***
              Ano stój se, skoro na nic innego cię nie stać.
              • sclavus Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 18:55
                dziecko drogie... ja nie jestem karbat!!
                A księgi objawione, zostaw sobie do poduszki - jest tam sporo erotyki, może ci się co miłego przyśni :P
              • karbat Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 19:19
                nehsa napisał:

                > O żydowskich, religijnych bredniach dobitnie informują świadectwa jedynej, nies
                > kończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca od ponad dwóch tysięcy lat - np
                > . w rozdziale siódmym Ewangelii św. Marka, o czym wspominam. A ty nagle czynisz
                > wykład, komu i po co?

                ewangelia wg sfientego Marka ....
                nehsa juz ci pisalem sto razy , my NIE WIEMY kto napisal ewangelie , nie ZNAMY
                imion autorow tzw. ewangelii . nie mamy orignalow ewangeli , nie istnieja ! .
                mama ich pozne odpiski , kopie .

                opieraj sie na WIEDZY , a nie na wierzeniach i tzw. prawdach kosciola - kat .

                ewangelie NIE sa podpisane ! , osoby , ktore spisaly ewangelie NIE ZNALY osobiscie Jezusa ! .
                co do tego wszyscy sa dzis zgodni ! . mowie o powaznych badaczach zajmujacych sie ta tematyka .
                Imiona ewangelistow , ZOSTALY przypisane poszczegolnym ewangeliom wg . ....
                tzw. tradycji kosciola katolickiego . rozumiesz , kapujesz co to OZNACZA ? ! . - tzn.

                Zebrala sie grupa wielebnych starcow-cwaniakow w wierze i PRZYPISALA - wymyslila te imiona . przypisujac je tzw. ewangeliom . pozniej przez wieki karmiac swych wiercow
                swoja papka w wierze , ich prawda wyssana z palca .

                Ty piszesz o ewangelii sw. Marka , czyli mowisz o czyms , nie wiedzac nawet kto ta ewangelie napisal ! . w pierwszym zdaniu ew. sw Marka .... opierasz sie na bzdurze
                w wierze . dalsze twoje wywody pomine z ... grzecznosci .

                ewangelii , wiemy dzis dokladnie , istnialo ok . dwudziestu siedmiu .... wielebni szamani zniszczyli wiekszosc z nich . Poza przez nich uznanymi wg ich " widzi mi sie " , ktore im pasowaly do koscielnego kramu , istnieje kilka ewangeli przez nich nie uznanych .... samo TO , mowi o bankructwie intelektualnym i manipujacji kosciola kat .

                • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 10.03.12, 22:14
                  nehsa od tzw statystycznego wiernego różni się tym, że swoje wierzenia sobie wymyśla sam. Czy to lepiej, czy gorzej? Chyba jednak bez większego znaczenia.
                • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 05:27
                  karbat!
                  Świadectwa pisane Nauki Ojca były permanentnie zakłamywane, i są zakłamywane nadal, o czym uprzedzały słowa ostrzeżenia znajdującego się w przypowieści "O pszenicy i kąkolu".
                  karbat!
                  Kto, w jaki sposób rozszarpał "WIARYGODNE ŚWIADECTWA NAUKI OJCA", jakiemu ewangeliście te treści przydzielił, i jak tego ewangelistę nazwał, jest sprawą drugorzędną, czego ty, i m.in. miliard katolików, nie możecie pojąć.

                  Istotnym faktem jest ten, o którym w słowach Nauki Ojca, które brzmią:
                  "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."

                  Wiedza, zawarta w słowach, które mówił Syn(Bóg) Ojca(Boga) jest wieczna, a jej wartość niezależna od ludzi, w tym, ewangelistów, falsyfikujących treści Ewangelii, itp.
                  Wiedza o rzeczywistości, która się dzieje, jest wieczna.

                  Manipulacje kapłanów, są niebezpieczne dla naiwnych, czyli m.in. dla ateistów-racjonalistów i religijnych. No i także dla ciebie i "scalvusopodobnych".
                  • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 10:07
                    nehsa napisał:

                    > Istotnym faktem jest ten, o którym w słowach Nauki Ojca, które brzmią:
                    > "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."

                    O proszę! Znowu nehsa nie rozumie, co to jest fakt.
                    Zatem znowu tłumaczę: faktem jest, że takie słowa znajdują się w tej książce.
                    Nie jest faktem, że te słowa opisują rzeczywistość.
                    Podobnie jak istnienie literatury fantasy jest faktem, to treść książek fantasy nie opisuje rzeczywistości.
                    Czy to jest jasne?
                    • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 11:17
                      olek13 napisał:

                      > nehsa napisał:
                      >
                      > > Istotnym faktem jest ten, o którym w słowach Nauki Ojca, które brzmią:
                      > > "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."
                      >
                      > O proszę! Znowu nehsa nie rozumie, co to jest fakt.
                      > Zatem znowu tłumaczę: faktem jest, że takie słowa znajdują się w tej książce.
                      > Nie jest faktem, że te słowa opisują rzeczywistość.
                      > Podobnie jak istnienie literatury fantasy jest faktem, to treść książek fantasy
                      > nie opisuje rzeczywistości.
                      > Czy to jest jasne?

                      ***oluś!
                      Mojżesz, to prawodawca żydów, który żył tysiące lat temu.
                      I popatrz oluś, o czym ten Mojżesz wiedział, a o czym polska bido ty, i tobie podobni jeszcze nie wiedzą.

                      V Mojżeszowe 18/20-22
                      20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w imieniu mojem, któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię bogów obcych, niech umrze prorok takowy."
                      21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem:
                      Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
                      22. "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."

                      Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza, jest prosta jak chłopskie cepy.
                      Sprawdzianem racjonalności Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, którą oznajmiał Syn OJCA, jest dziejąca się rzeczywistość.
                      Zatem, albo dzieje się tak, jak mówił Nauczyciel - Syn WSZECHMOGĄCEGO OJCA, albo dzieje się wbrew temu, co mówił Nauczyciel, wbrew rzeczywistości, co jest jednoznacznym sygnałem, że są to kłamstwa dopisane przez ludzi do świadectw Nauki OJCA-Boga. (Na przykład, te idiotyzmy o narodzinach żyda Jezusa w Betlejem z Maryi zawsze dziewicy.)

                      Z tego faktu wynika m.in. wniosek:
                      Nauki WSZECHMOGĄCEGO OJCA-Boga, nie da się zakłamać, chociaż, co jest nagminne, można tolerować i rozpowszechniać dopisane do Jej świadectw kłamstwa, co robią i z czego żyją kapłani, polscy racjonaliści-ateiści, oraz, co oczywiste - religijni.

                      Które słowa Nauki JEDYNEGO OJCA potwierdzają trafność mojego wniosku?

                      Ewangelie św.Mateusza 24/35, św.Marka 13/31 i św.Łukasza 21/33
                      "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą."


                      Wynika z nich, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jakw Nauce Ojca mówił Syn OJCA-Nauczyciel.
                      • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 12:51
                        Analizowanie bajek Cię widać mocno kręci.
                        To nic dziwnego. Są tacy, co bajki biorą serio. Ponoć nawet były przypadki samobójstw ludzi, mających nadzieję inkarnować na planecie Pandora z filmu Awatar. To jest dopiero oddanie wierze i "prawdzie". A ileż w tym filmie jest "faktów"!!!
                        Miłego bajania.
                        • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 15:36
                          Oluś!
                          Ja uważam, że wiedza, nauka są pochodnymi faktów, rzeczywistości.
                          Dlatego, jak w Nauce OJCA podano, że dowodami istnienia Istot Boskich są fakty zależności naszego człowieczeństwa od TYCH ISTOT, to na przekór, usiłuje znaleźć dowody niezależności od nas myślenia, słowa, posiadania woli.
                          Niestety moje wysiłki są bezskuteczne.

                          Miłego trwania w "wirtualu".

                          Jednak Mojżesz, to był KTOŚ!
                          • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 16:00
                            nehsa,
                            to, że tak dobrze opanowałeś umiejętność gładkiego prześlizgiwania się z bajań do komunałów, ani trochę nie uwiarygadnia tych pierwszych. Sprawność w tworzeniu bełkotliwego słowotoku nie oczarowuje mnie (ani, jak się zdaje, nikogo innego na tym forum). Musisz duuużo bardziej się postarać. Twoje wysiłki, bez wprowadzenia do nich minimalnej choć dawki racjonalnego sensu, pozostaną bezskuteczne.

                            • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 17:40
                              olek!
                              Ostatnimi czasy, rzadko bywałem na forach. O naszej przyszłości mam jak najgorsze zdanie.
                              Nie spodziewam się żadnej poprawy naszej sytuacji, wręcz przeciwnie.
                              Twoje odpowiedzi, potwierdzają trafność moich przewidywań. Jesteś jednym z bardziej inteligentnych ludzi, ale coraz ci bliżej do tępych przeciętności.
                              • sclavus Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 19:07
                                Nie wydaje się, byś cokolwiek zrozumiał z postu olka...
                              • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 20:22
                                nehsa,
                                to, co tu o mnie piszesz, naprawdę nie ma znaczenia w kwestii meritum. Kadzeniem mnie też nie oczarujesz. Nie tędy droga.
                                Tylko konkrety, fakty i logiczne wnioski...
                                • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 21:41
                                  oluś!
                                  Twój brak wrażliwości intelektualnej, uniemożliwia ci m.in. postrzeżenie FAKTÓW ŚWIADCZĄCYCH O CZŁOWIECZEŃSTWIE.

                                  Ciekaw jestem, czy ty wogóle widzisz różnicę pomiędzy Naturą a człowiekiem.
                                  Przecież ty oluś nie widzisz różnicy pomiędzy PRACĄ, a współpracą.
                                  Nie dostrzegasz także faktu niematerialności sensu mowy.

                                  Oluś, ze ślepym trudno rozmawiać o kolorach. A ty jeszcze nie przejrzałeś na oczy.
                                  Nie bzdurz mi o kadzeniu ci, no bo z jakiej okazji?
                                  • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 22:15
                                    Fakt, ze ślepym o kolorach trudno rozmawiać. Może dlatego nie rozumiem Twoich pogmatwanych wypowiedzi, bo nie mam tak pogmatwanego toku myślowego?
                                    Dwukrotnie próbowałem przełożyć generowane przez Ciebie ciągi słów na zrozumiały język - nie udało się (przy Twoim aktywnym udziale, polegającym na utrudnianiu sprawy). Trzeci raz już nie spróbuję.
                                    Zatem jeśli urojenia i fantasmagorie są dla moich oczu niedostępne, to zgadzam się być tym ślepym.
                                    Mojej rzekomo nad wyraz wielkiej inteligencji tak nie chwal, bo albo mi to kadzisz, albo średnio rozumny gość jest dla Ciebie tytanem intelektu.
    • sclavus nehsa! 11.03.12, 16:15
      wątek o objawieniach i dla nawiedzonych, jest tuż obok!!!
      Tam twoje miejsce... :D
      • nehsa Re: nehsa! 11.03.12, 17:41
        sclavus napisał:

        > wątek o objawieniach i dla nawiedzonych, jest tuż obok!!!
        > Tam twoje miejsce... :D

        ***Nawet tam jest mądrzej, niż w twoich postach.
        • sclavus Re: nehsa! 11.03.12, 19:05
          Chyba bałbyś się założyć.... :D:D:D
          • nehsa Re: nehsa! 11.03.12, 21:43
            sclavus napisał:

            > Chyba bałbyś się założyć.... :D:D:D

            ***Sądząc z twojego refleksu, masz prawko na walec drogowy.
            • sclavus Re: nehsa! 11.03.12, 23:12
              Twoje najprzeróżności poznałem wcześniej - trudno zatem spieszyć się do następnej...
              PeeS - aż nie chcę myleć na co ty masz prawko :D
    • kolter Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 21:44
      Opa dzięki dwujeddynemu bogu nadal dychasz :)))
      • sclavus Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 11.03.12, 23:13
        przecie w trócy jedynemu... ;)
        • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 08:18
          sclavus napisał:

          > przecie w trócy jedynemu... ;)

          ***Wykluczone jest istnienie tak dwu jedynego, jak i trój jedynego Boga.
          Ale ty, nie wiesz dlaczego.
          • sclavus Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 14:15
            Wiesz ty co?
            Ja rozumiem, że jak się człek naćpa czegóś paskudnego, to mu pisanie różności idzie jak z płatka, ale ... wszystko ma jakieś granice....
            Idąc tropem wierzeń żydów, najpierw był bóg...
            Kiedy tylko narodził się katolicyzm, okazało się, że ma syna, ale nie spłodził go sam bóg, tylko jakiś duch święty (całkiem nowy byt!)...
            Jeszcze później, kiedy katolicym obrósł już w piórka, okazało się, że matka tego syna bożego, który sie począł z ducha świętego, pozostała dziewicą po wydaniu na świat dziecięcia (a miało owo dziecię jeszcze dwóch albo i trzech braci)...
            Mało tego, to żywcem poszła do nieba, na co rzekomo byli świadkowie...
            ***
            Tylko ktoś nacpany, jak ty, mógł takie piwrdoły wciskać ciemnocie przedśredniowiecznej i późniejszej - i to by było tyle na to, że aż tyle!! :D:D:D
            • sclavus żem był zapomniał: 12.03.12, 14:19
              ten bóg jedy w trócy swiętej, to już nie surrealizm a tylko irracjonalna bzdura, bzdet nijak nie przystający do XXi wieku - to tylko dla opętanych...
              Pomijam fakt, że biblia to jedna wielka fantazja naćpanych, popijających jakieś mętne wino :D
              • nehsa Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 16:11
                sclavus m.in., napisał:
                ..."Pomijam fakt, że biblia to jedna wielka fantazja naćpanych, popijających jakieś
                > mętne wino :D"

                ***A po co ty to piszesz, i niby do mnie adresujesz?
                • olek13 Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 16:24
                  nehsa,
                  a po co Ty piszesz swoje i niby do innych adresujesz?
                  • nehsa Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 16:35
                    oluś!
                    Perełko forumowa. Ja wiem, że ty nie postrzegasz faktów, ale uwierz mi, że każde działanie i każde zaniechanie człowieka, jest WSPÓŁPRACĄ.
                    ISTOTY BOSKIE pracują, a wszyscy ludzie zawsze współpracują.

                    Dlatego każdemu z nas, powinno zależeć na tym, aby ta współpraca była jak najbardziej owocną.

                    A ponieważ jakość tej współpracy jest zależna od naszego rozumu, a ten rozum=światłość każdego z nas, od Drugiego Boga, czyli Syna Ojca, Którego Imię brzmi, Światłość, to dlatego ja piszę o tym do WAS.

                    "Proście, a będzie wam dano..."

                    Dowody=fakty zależności naszego rozumu od Stwórcy, czyli od Drugiego Boga=Syna Ojca, są oczywiste.
                    • olek13 Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 16:40
                      Nie mam najmniejszego powodu, by Ci wierzyć.
                      Tym bardziej, że nawet nie potrafisz po polsku wyartykułować w co takiego mam wierzyć.
                    • sclavus Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 17:22
                      Szczytujesz!!!
                      Napisz - może zdążysz - po czym takie wizje się ma...?
                • sclavus Re: żem był zapomniał: 12.03.12, 17:19
                  A po co bajki o Mojżeszu tu wtykasz??
        • ultimate.strike Rozstrzygnę ten spór 12.03.12, 14:21
          Bóg jest jak koniczyna - małe, zielone i podzielne na trzy.
          • kolter Re: Rozstrzygnę ten spór 12.03.12, 15:44
            ultimate.strike napisał:

            > Bóg jest jak koniczyna - małe, zielone i podzielne na trzy.

            Nie, to jest akurat mała czerwona piłeczka
      • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 08:02
        Dycham, ale to fakt, że coraz słabiej.

        I a propos "dwujedynego boga". Nie było, i nie ma takowego.

        Było i jest Dwóch Bogów, czyli OJCIEC, i SYN OJCA.
        Imię Ojca, brzmi: WOLNOŚĆ!
        Imię Syna Ojca brzmi: ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.

        W Polsce brak światłych ludzi , przede wszystkim wśród elit, dlatego coraz mniej WOLNOŚCI.
        Ale ty Kołtuś jesteś niewierzący, chociaż wiedzący, że jesteśmy zależni od Istot Boskich.
        • kolter Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 12:06
          nehsa napisał:

          > Dycham, ale to fakt, że coraz słabiej.

          No to miej o to pretensje do dujjedynego boga :))

          > I a propos "dwujedynego boga". Nie było, i nie ma takowego.

          Nehsa , ty wiesz ze ja nie mam siły czytać twoich wywodów.
          • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 16:22
            Kołtuś!
            Ja opisuję RZECZYWISTOŚĆ. I setki razy informowałem na tych forach, że sprawdzianem wiarygodności tego, co piszę, jest rzeczywistość i logika.

            Skoro wykluczone jest istnienie jednego Boga, to tym samym wykluczone jest istnienie dwu, trój czwór, itd. jedynego Boga. Bo, aby BOSKI BYT miał sens przed stworzeniem świata, musiał istnieć drugi, niezależny również BOSKI BYT.

            Mówią o tym słowa Nauki Jedynego Ojca. W ślad za nimi logika, i w ślad za nimi rzeczywistość, która miała miejsce ponad dwa tysiące lat temu na terenach ówczesnego Cesarstwa Rzymskiego.

            Bełkotanie o jednym Bogu, jest racjonalistycznym bełkotem właśnie.
            • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 16:26
              nehsa napisał:

              > Ja opisuję RZECZYWISTOŚĆ. I setki razy informowałem na tych forach, że sprawdzi
              > anem wiarygodności tego, co piszę, jest rzeczywistość i logika.
              A ja Tobie pisałem wiele razy, że Ty nie rozumiesz pojęcia "rzeczywistość".
              No i co?
              • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 18:14
                oluś!
                Ty nie dostrzegasz różnicy pomiędzy PRACĄ, a współpracą.
                Ty uważasz, że sens mowy jest materialny.
                Twoje pisanki, chociażby stylistycznie bez zarzutu, są gó... warte.
                • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 18:40
                  W krąg swoich rojeń włączasz moją osobę?
                  Skup się i napisz coś zrozumiałego.
                  • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 21:18
                    Podaj przykład zarzucanego mi "rojenia".
                    • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 22:18
                      Uroiłeś sobie coś, o czym z zapałem tu piszesz. Nie potrafisz nawet tego napisać zrozumiałym językiem, ale skądinąd to jest właśnie charakterystyczne dla rojeń.
                      Przykłady? - większość tego, co tu piszesz.
                      Z drugiej strony może dziwaczność Twojego języka ma właśnie na celu nobilitację owych rojeń, poprzez nadanie im jakiegoś tajemniczego i niezrozumiałego charakteru?
                      Tylko że nikt na to nie chce się nabrać...
                      • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 13.03.12, 10:26
                        oluś!
                        Nie po raz pierwszy, jak dochodzi do wyeksponowania konkretów, serwujesz swoje opinie, i "widzimisię". Tak postępują wszyscy moi oponenci i adwersarze.
                        Ale mnie to wisi.

                        Dlatego konsekwentnie powtarzam: Gówno masz, i macie do powiedzenia, i to tak religijni, jak i niedorobieni racjonaliści-ateiści.

                        Nie jesteś biedaczyno w stanie przedłożyć, nawet przykładu zarzucanych mi rojeń.

                        Zatem podbudową twojego światopoglądu, jest prostaczy upór.
                        • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 13.03.12, 10:33
                          A dlaczego rozpocząłem wątek od zdemaskowania bezsensowności tak zwanej obrzezki?

                          Aby także na tym przykładzie, zwrócić uwagę religijnych na niewiarygodność biblijnych zapisów, które są stertą bredni, i wśród których świadectwa pisane Nauki Jedynego Ojca, stanowią mini cząsteczkę treści.
                        • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 13.03.12, 12:48
                          nehsa napisał:

                          > Zatem podbudową twojego światopoglądu, jest prostaczy upór.

                          Lustro postawiłeś przed sobą..?
                          Twoi adwersarze, w tym ja, nie wiedzą, do czego mają się odnosić, bo Ty nie potrafisz wyartykułować zrozumiałego zdania. Znamienne jest, że jesteś całkiem komunikatywny, gdy chodzi o inne sprawy, niż twoje "prawdy objawione". Gdy wkraczasz na swój ulubiony teren, zaczyna się bełkot. Zapewne ma to służyć większej jasności wywodu...
                          • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 13.03.12, 21:15
                            oluś!
                            Uprzejmie ci przypominam, osierocona istoto, że nie potrafisz podać przykładu zarzucanego mi przez ciebie, "rojenia".
                            Zatem jesteś prostaczek nieboraczek, a że starannie wykształcony, tym większy.
                            Identyczny problem mają ze mną na "Społeczeństwie".
                            Nie mogę się od nikogo z was doczekać, jakiegokolwiek kontrargumentu. Za to w obfitości utyskiwań, inwektyw, krytyki wszelakiej - "ino nie na temat."

                            Jesteś jednym z wspołtfu!rców "polskiego piekła". Nieomal zasłużony.
                            • olek13 Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 13.03.12, 23:45
                              nehsa,
                              by przedstawić kontrargument, trzeba mieć do czego się odnieść. Do bełkotu nie ma jak się odnosić. Bełkot nie zawiera przekazu.
                              Mam dla Ciebie bardzo proste rozwiązanie problemu: jeśli sam nie potrafisz zrozumiale wyrazić tego, co rzekomo masz do przekazania, znajdź kogoś, kto to przetłumaczy na zrozumiały język (o ile rzecz jasna jest co tłumaczyć). Co Ty na to?
                              • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 14.03.12, 20:46
                                oluś!
                                Ja na to, jak na lato. Ale zasadnicza trudność polega na tym "znalezieniu" kogoś, kto potrafi przekonująco wytłumaczyć m.in., takim orłom jak ty, że RZECZYWISTOŚĆ różni się, od twojego JEJ postrzegania.

                                Informacje, które ja podałem zasługują na szacunek, bo nikt z was nie zdezawuował ich w jakikolwiek sposób. No bo jak można zdezawuować RZECZYWISTOŚĆ??? Bądź LOGIKĘ???

                                Wiele razy informowałem, że ja, jako autor mogę być olany - póki co, przecież jestem.
                                Jeżeli jakiś buc w bezczelny sposób zawłaszczy przekazywane przeze mnie wiadomości, co już się dzieje, i opatrzy je swoim nazwiskiem i może tytułem - ty i tysiące współrodaków szczerze się ucieszycie. Pisałem i o tym. Zawiść jest budulcem "POLSKIEGO PIEKŁA".
                                Dlatego, jestem otwarty na twoją propozycję. To co wiem, przekazuję i przekaże darmo.
            • kolter Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 16:33
              nehsa napisał:

              > Kołtuś!
              > Ja opisuję RZECZYWISTOŚĆ. I setki razy informowałem na tych forach, że sprawdzi
              > anem wiarygodności tego, co piszę, jest rzeczywistość i logika.

              Dziubek ja z powodu tej twojej rzeczywistości staranie unikam twoich postów:)))
              • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 18:15
                Kołtuś!
                A czy ja się bawię w narzutowego głaza?
                • karbat Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 19:36
                  kolter , nie czepiaj sie wieku nehsy . moze go , tych jego dwoch bogow , trzymaja na chodzie . dlaczeg maltretuje innych tymi bogami innych ... trudno pojac .
                  nehsa sadysta jakas ....

                  nehsa napisał:
                  > Perełko forumowa. Ja wiem, że ty nie postrzegasz faktów, ale uwierz mi, że każd
                  > e działanie i każde zaniechanie człowieka, jest WSPÓŁPRACĄ.
                  > ISTOTY BOSKIE pracują, a wszyscy ludzie zawsze współpracują.

                  każde działanie i każde zaniechanie człowieka, jest WSPÓŁPRACĄ.
                  ISTOTY BOSKIE pracuja, a wszyscy ludzie zawsze doopcza .
                  -jedni z sensem
                  -inni bez sensu
                  -a jeszcze inni z czystej przyjemnosci .
                  • nehsa Re: "Mojżeszowi", o Mojżeszu. 12.03.12, 21:23
                    karbat m.in. napisał:
                    nehsa sadysta jakas ....

                    **No i czy nie pięknie jest być sadownikiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka