ferro2
15.04.12, 09:31
Postanowilam zalozyc maly temat, a moze tylko napisac kilka slow do ateistow. Nie oplujcie mnie, a jezeli to i tak nie zrobi to na mnie wrazenia. Wszyscy mamy swoje zdanie na rozne tematy i tak byc powinno. Zastanawia mnie tylko, a nawet smieszy wasze naukowe, logiczne podchodzenie do tematu wiary w Boga, Jezusa i Ducha Swietego. Na tyle badan, ktore juz sie w tym kierunku robi, kombinuje na setki sposobow jak by udowodnic, ze Boga nie ma, ladujecie za kazdym razem w punkcie wyjscia.Dyskutujecie nad tezami, wynalazkami, wmawiacie ludziom swoje prawdy, pieklicie sie , na sile wpajacie swoje "udowodnienia n aukowe ", a na koncu i tak ta mala garstka zostaje nie pocieszona i zla , ze jednak cos tutaj nie gra. Dlaczego nie jestescie swocih "prawd" na 100 % pewni??? jak czytam to raczej tylko piszecie, ze cos tam udowodniono, ze prawdopodobnie itp, a pustka jaka byla w was pozostaje chyba wieksza. Dlaczego ludzie wierzacy w BOga sa pewni, ze on istnieje??? dlaczego na spokojbnie to biora??? dlaczego oni nic nie udawadniaja na sile??? tylko niech nikt nie pisze ze sa niedouczeni, bo to dziecieca gadka. W Biblii pisze, ze Bog swoje prawdy objawil "maluczkim" a nie wielkim, i mial na mysli ludzi "uczonych" takich za , ktorych wy "naukowcy"uwazacie robiac badania nad tym co juz dawno zostalo zbadane i istnieje a co wy chcecie negowac. Jako" naukowcy" powinniscie wiedziec, ze sa rzeczy i zawsze byly na swiecie, ze zadna nauka tego nie wytlumaczy a to jest wlasnie miedzy innymi sprawy Boga i jego dziel na swiecie. Nikt tego nie zmieni, a walka z Bogiem zadneu nigdy nie pomogla i nie pomoze.
Nie jestem zadnym kaznodzieja, ale skoro wszyscy tutaj pisza "logicznie " to ja tez logicznie napisze, w zasadzie nie czekam na wasze odpowiedzi, wiem jakie beda, ale mnie to nie wzrusza:)))
Bądź uprzejmy dla durniów , wtedy do reszty głupieją .