Dodaj do ulubionych

Albert Pike...

17.05.12, 17:02
Intryguje mnie ta tajemnicza postać, nie wiedzieć czemu historycznie marginalizowana...

Co jest prawdą, a co mitem odnośnie jego osoby?
A może jest na odwrót - tuszując prawdę wykreowano mity?

"Z masonerią był związany od 1850 roku. Został przyjęty do Western Star Lodge nr 2 w Little Rock, otrzymując w ciągu roku wszystkie trzy stopnie świętojańskie. Między 1851 a 1853 r. przyjął wszystkie poboczne stopnie rytu York, piastował również wysokie urzędy w tym rycie oraz w ramach Wielkiej Loży Arkansas. W międzyczasie był również aktywnym działaczem humanitarnego stowarzyszenia "Odd Fellows", a za namową Alberta Mackeya przystąpił do rytu szkockiego dawnego i uznanego, otrzymując stopnie od 4 do 32. Został włączony do prac komisji przygotowującej nową wersję szkockich rytuałów. Bardzo duża wiedza i aktywność na tym polu otworzyły mu drogę do Rady Najwyższej i w 1857 r. otrzymał 33 stopień, a w dwa lata później wybrano go Suwerennym Wielkim Komandorem Południowej Jurysdykcji RSDiU dla USA, który to urząd piastował aż do swej śmierci. Nowe wersje rytuałów ukazały się w 1868 r. zyskując w szybkim czasie szeroką akceptację i wypierając stare wersje tekstów rytu szkockiego dawnego i uznanego. Oprócz tego w 1872 r. po raz pierwszy wydane zostało jego praca "Morals and Dogma" poświęcona studiom i przemyśleniom na temat symboliki poszczególnych stopni tego obrządku.

Albertowi Pike przypisywano opracowanie w latach 1859-1871 planu dla trzech wojen światowych, a także co najmniej dwóch wielkich rewolucji, po których miał zapanować "Nowy Porządek Świata", wspomniany wcześniej przez założyciela bawarskiego zakonu Iluminatów, Adama Weishaupta.

Poza tym postawiono mu zarzut satanizmu i promowania kultu Lucyfera. Do dziś w literaturze antymasońskiej można znaleźć informację, iż w 1871 roku napisał "podręcznik" dla masonów najwyższego, 33. stopnia wtajemniczenia. Pisał rzekomo w nim: "Tłumom musimy powiedzieć: Czcimy jednego Boga, lecz Boga naszego adorujemy bez zabobonu. Wam jednak, suwerennym wielkim instruktorom generalnym, mówimy to, co macie powtarzać braciom 32, 31 i 30 stopnia: Religia wolnomularska, powinna być dla nas wszystkich, którzy jesteśmy wtajemniczonymi najwyższych stopni, utrzymywana w całej czystości swej doktryny lucyferycznej... Tak Lucyfer jest Bogiem: na nieszczęście Adonai (tj. Jehovah, czyli Bóg żydowski) jest także Bogiem. Albowiem według odwiecznego prawa nie istnieje światło bez cienia, ani piękno bez brzydoty, ani biel bez czerni. Absolut może istnieć jedynie pod postacią dwóch bóstw. Czystą i prawdziwą religią filozoficzną jest wiara w Lucyfera".

W rzeczywistości instrukcje te są mistyfikacją stworzoną przez Leo Taxila[potrzebne źródło], nie mającą nic wspólnego z treścią prawdziwych instrukcji dla Rad Najwyższych, które publikowano wielokrotnie w różnych historycznych stadiach i wersjach. Również kultu lucyferiańskiego nie jest w stanie dowieść wielokrotnie przytaczany cytat z dzieła Pike'a "Morals and Dogma":

„Lucyfer, nosiciel światła! Dziwne i tajemnicze imię dla Ducha Ciemności! Lucyfer, Syn Poranka! Czy to on niesie Światło, i swoim splendorem nie do wytrzymania oślepia, słabe, zmysłowe i samolubne Dusze? Nie wątpcie w to!”

Wyrwany z kontekstu i źle interpretowany nie oddaje prawdziwego przesłania i zamysłu autora. Występuje on w rozdziale poświęconym 19 stopniowi rytu szkockiego dawnego i uznanego ("Wielki Kapłan"), który bazuje m.in. na wątkach apokaliptycznych. Pike wyraźnie zaznacza przed cytowanym fragmentem, iż Apokalipsa Jana pogardza przepychem i działaniem Lucyfera ("despises all the pomps and works of Lucifer"). W takim też negatywnym tonie wypowiada się autor "Morals and Dogma" o Lucyferze, na co wskazuje również wiele innych fragmentów jego sztandarowego dzieła, traktujące o synu jutrzenki jako fałszywym świetle, którego należy się wystrzegać."
Obserwuj wątek
    • grzeg34 Re: Albert Pike... 17.05.12, 17:12
      "I Wojna Światowa musi był wywołana w celu umożliwienia Iluminatom zdetronizowania mocy Carów w Rosji oraz uczynienia z tego państwa fortecy ateistycznego komunizmu.

      Różnice pomiędzy agenturami Iluminatów pośród brytyjskimi oraz niemieckimi imperiami będą użyte z celu wywołania tej wojny. Na koniec tej wojny wykreowany będzie komunizm.

      Zostanie on użyty do zniszczenia innych rządów w celach osłabienia religii."

      "Druga Wojna Światowa zostanie podsycona różnicami pomiędzy faszystami i syjonistami politycznymi.

      Celem wojny jest zniszczenie nazizmu a polityczny syjonizm musi się wzmocnić na tyle, aby był w stanie ustanowić suwerenne państwo Izrael w Palestynie.

      W czasie II WŚ międzynarodowy komunizm musi się na tyle wzmocnić, aby zrównoważyć chrześcijaństwo, które będzie ograniczone i zachowane w tym stanie, do momentu. w którym będziemy je potrzebować do wywołania finałowego socjalnego kataklizmu."

      "Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi Syjonistami oraz liderami Świata Islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze Islam (Islamski Świat Arabski) oraz polityczny Syjonizm (Państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.

      W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego.

      Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.

      Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.

      To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie."
    • grzeg34 Co na to ateiści? 18.05.12, 11:45
      Czyżby kult lucyfera byłby mitem?
      Co na to ateiści?
      Czy ateiści walczą jedynie z chrześcijaństwem?
      • 4her Re: Co na to ateiści? 18.05.12, 12:16
        Ateiści wolą Nergala, Dodę, Urbacha i Kotlińskiego.
        Wolą disco polo diabełka z nergalowych jasełek. ;)
      • loving_angel Re: Co na to ateiści? 19.05.12, 11:16
        Pomyliłeś forum.
        To sie nadaje do przedyskutowania na teoriach spiskowych.
        • grzeg34 Re: Co na to ateiści? 19.05.12, 12:52
          loving_angel napisał(a):

          > Pomyliłeś forum.
          > To sie nadaje do przedyskutowania na teoriach spiskowych.

          Kult lucyfera to teoria spiskowa?
          • loving_angel Re: Co na to ateiści? 19.05.12, 17:37
            > Kult lucyfera to teoria spiskowa?

            Nie wiem.
            W każdym bądź razie nie wpływa on na moje życie w żaden sposób, czego nie można powiedzieć o kulcie Jezusa.
            Z mojego punktu widzenia też jesteś wyznawcą szatana- wierzysz w jego istnienie.
            • grzeg34 Re: Co na to ateiści? 20.05.12, 13:17
              loving_angel napisał(a):

              > > Kult lucyfera to teoria spiskowa?
              >
              > Nie wiem.
              > W każdym bądź razie nie wpływa on na moje życie w żaden sposób, czego nie można
              > powiedzieć o kulcie Jezusa.

              Skąd pewność, że nie wpływa on na Twoje życie w żaden sposób?
              • loving_angel Re: Co na to ateiści? 20.05.12, 13:36
                Stąd że kult taki nie istnieje w przestrzeni publicznej.
                Nie zagląda mi do łóżka ani kieszeni, oraz nie wpływa na kształt państwa.
                Jeżeli już funkcjonuje to w sferze prywatnej, a czyjeś prywatne hobby nie interesuje mnie ponieważ jest prywatną osobistą sprawą.
                • grzeg34 Re: Co na to ateiści? 21.05.12, 15:23
                  loving_angel napisał(a):

                  > Stąd że kult taki nie istnieje w przestrzeni publicznej.

                  Funkcjonuje i to bardzo dobrze, ale nie w sposób bezpośredni...

                  > Nie zagląda mi do łóżka ani kieszeni, oraz nie wpływa na kształt państwa.

                  Taa, nie wpływa na kształt państwa :)
                  Poczytaj sobie na necie o grupie Bilderberga i oficjalnej liście członków, a świat ujrzysz w innych kolorach...
                  • loving_angel Re: Co na to ateiści? 21.05.12, 15:43
                    :))))))
                    Nie interesują mnie spiskowe teorie dziejów.
    • grzeg34 Ateiści to sympatycy satanizmu? 18.05.12, 16:59
      Normalnie nie mogę się nadziwić, że tu tak pusto i głucho.
      Jeśli temat dotyczy w jakikolwiek sposób Kościoła Katolickiego, to od razu zatrzęsienie się robi od przenikliwych myślowo ateistów, co we wszystkim widzą watykański spisek i kościelną zmowę...
      A jeśli chodzi o wyznawców lucyfera, czy o masonów, to ich ani widu, ani słychu ...
      • sclavus Re: Ateiści to sympatycy satanizmu? 19.05.12, 17:46
        Skoro się pieprzy...
        Z Lucyferem nie wiem, jak to jest bo głupoty mnie nie interesują (to jest dobre dla tych, którzy wierzą, że on jest - dla katolików więc)
        Jęśli zaś o masonów chodzi, to wiem jedno: powinieneś sporo poczytać o nich, zanim cokolwiek o nich powiesz/napiszesz!
        Jedynym bezpiecznym tematem, pozostają dla ciebie cykliści!!! :O:D
        • grzeg34 Re: Ateiści to sympatycy satanizmu? 20.05.12, 13:23
          sclavus napisał:

          > Skoro się pieprzy...
          > Z Lucyferem nie wiem, jak to jest bo głupoty mnie nie interesują (to jes
          > t dobre dla tych, którzy wierzą, że on jest - dla katolików więc)
          > Jęśli zaś o masonów chodzi, to wiem jedno: powinieneś sporo poczytać o n
          > ich, zanim cokolwiek o nich powiesz/napiszesz!
          > Jedynym bezpiecznym tematem, pozostają dla ciebie cykliści!!! :O:D

          Czy wolnomularstwo jest wg Pana religią?
          Jeśli nie jest religią, to czym w rzeczywistości jest wolnomularstwo?
    • jeanie_mccake Re: Albert Pike... 19.05.12, 11:29
      grzeg34 napisał:

      > Intryguje mnie ta tajemnicza postać, nie wiedzieć czemu historycznie marginaliz
      > owana...

      A dlaczego nie miałaby być marginalizowana? Była ciekawa, ważna, coś osiągnęła, czy co?
      • grzeg34 Re: Albert Pike... 19.05.12, 12:59
        jeanie_mccake napisała:

        > > Intryguje mnie ta tajemnicza postać, nie wiedzieć czemu historycznie marg
        > inaliz
        > > owana...
        >
        > A dlaczego nie miałaby być marginalizowana? Była ciekawa, ważna, coś osiągnęła,
        > czy co?

        Był odnowicielem, rekonstruktorem, prorokiem dla religii wolnomularskiej...
        "Grupa Bilderberga" to kontynuatorzy jego "rewolucyjnych" myśli i idei...
        • jeanie_mccake Re: Albert Pike... 19.05.12, 14:41
          grzeg34 napisał:


          > Był odnowicielem, rekonstruktorem, prorokiem dla religii wolnomularskiej...

          Czyli postać nie tyle marginalizowana, co marginalna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka