Dodaj do ulubionych

ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba być

12.06.12, 11:02
..dobrym człowiekiem
Życzliwym. Uśmiechniętym. Wyrozumiałym. Szczodrym
Jedni powiedzą - tak nam każe Bóg, to da zbawienie.
Drudzy - polityka bycia dobrym genetycznie jest opłacalna.

Mijają jednak lata, dzisiejsza cywilizacja jest zupełnie inna. Normy społeczne - wartościowe i przydatne przez tysiące lat - dewaluują się.
Na pewno warto być dobrym?
Przypadkiem inni nie interpretują dobroci jako słabość?
Nasze forum jest dobrym przykładem. Tyle tu złości, żalów, kompleksów, chamstwa - i to w wypowiedziach ludzi, którzy zapewne sami uważają się za bliskich bogu.
Stawiam roboczą tezę: dobroć jest w dzisiejszych czasach nieopłacalna. Zbędna. Niepotrzebna. Myląca. Deprymująca. Zawstydzająca.
Mylę się?

jeep
Obserwuj wątek
    • krzyc_h Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.06.12, 11:34
      Ja jakoś tego nie widzę żeby dobroć była w dzisiejszych czasach mniej opłacalna niż przed wiekami. Może i nie jest opłacalna ale dawniej była jeszcze mniej opłacalna.
      To może być tylko takie złudzenie, tak to sobie wyobrażamy że dawniej było lepiej.
      Ale może podaj jakiś przykład konkretny, o co chodzi.
      • jeepwdyzlu Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.06.12, 17:33
        Przed laty najważniejsza była siła. Wprost. Fizyczna. Ludzie, żeby przetrwać współpracowali. Łączyli się w rodziny, potem grupy. Łatwiej było polować, wychowywać dzieci.
        Członków grupy łączyły więzy krwi. Dziś tak współpracują szympansy czy goryle.
        Potem człowiek odkrył rośliny jadalne. Musiał dłużej pozostawać w jednym miejscu i chronić terytorium. Powstały klany. A kiedy opanował ogień i wymyślił system religijny - zaczął chronić zasoby - postały pierwsze miasta - państwa. Wtedy ludzi zaczęły łączyć więzy społęczne.
        Wspólne reguły, nie szkodzenie sobie, współpraca z kimś niespokrewnionym, np sąsiadem, zależności feudalne - powstały systemy wymiany usług, pierwsze pieniądze (złoto, korzenie, sól)
        Opłacało się być dobrym - system premiował bezkolizyjność - tak powstały pierwsze reguły prawa.
        Zatem dobro i altruizm - zostały wymuszone.
        I były korzystne - przedłużały życie, umożliwiały w miarę wygodne funkcjonowanie nie tylko najsilniejszym fizycznie, ale również intelektualnie (kasty kapłanów), manualnie (rzemieślnicy) czy kobietom (obsługiwały mężczyzn seksualnie i wychowywały dzieci)

        A dziś?
        Jak jest dziś...
        jeep
        • sclavus Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.06.12, 19:10
          Altruizmu, jako takiego nima... istnieje jedynie, jako antonim egoizmu... ;)
          Tym niemniej, warto być dobrym, dobrocią w warunkach XXI wieku... co absolutnie nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem...
          • jeepwdyzlu Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.06.12, 20:09
            sclavus
            Też tak myślę
            Ale i wiele razy przekonuję się, że ludzie zbyt często interpretują takie działania jako dowó słabości. Słabości charakteru, pozycji, intencji...
            Pewnie tak było zawsze, zresztą w porównaniu z poprzednimi wiekami - dziś dobra jest więcej. (Najgorzej było w czasach dominacji chrześcijaństwa :-)
            Ale i tak - mam takie wrażenie, że świat nie zmierza w dobrym kierunku... Starość?
            jeep
            • sclavus Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.06.12, 20:40
              ... że nie zmierza - to fakt (też starość?) ;)
              Tym niemniej, z postrzeganiem dobroci, jest jak z wróżeniem babki - na dwoje wychodzi...:
              Dla jednych słabość a dla innych - siła...
              Przecie się jeszcze taki nie narodził.... ;)
          • chasyd_666 Ateistyczna obłuda c.d. n- po raz 3. ! :) 26.06.12, 22:00
            Cenzura tuszuje ateistyczną obłudę... :)

            jeep to nie wyjątek , ale ateistyczna reguła...
            Tu następny obłudnik :

            sclavus napisał:
            warto być dobrym,

            Ateista obłudnie pisze o dobroci... a jednocześnie :
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,136781257,136787568,Re_Przemek_Tyton_zaatakow_przez_ateistow_z_pow_w.html
            sclavus napisał:
            > Spier..laj idioto, skretyniały oszołomie...

            co absolutnie
            > nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem...

            Na pewno... :)
            • jeepwdyzlu chasyd 26.06.12, 22:16
              jesteś katolickim ścierwojadem
              ziejącym nienawiścią
              odpuściłem ci nazwanie mnie kozojebcą
              ale tobie mało
              mało
              mało
              ateiści są obłudni i okropni
              drzazga u innych jest taka widoczna....

              za to ty jesteś prawdziwym katolikiem
              jezus cię kocha, a ty miłujesz wszystkich ludzi....
              to widać w każdej twojej wypowiedzi

              • chasyd_666 Re: chasyd 27.06.12, 23:29
                jeepwdyzlu napisał:

                > jesteś katolickim ścierwojadem
                > ziejącym nienawiścią
                > odpuściłem ci nazwanie mnie kozojebcą

                O żesz ty ateistyczny ścierwojadzie ! Kto kogo nazwał kozojebcą , ateistyczny oszuście ?!!... :
                jeepwdyzlu napisał :
                ten cham
                To KRETYN i kozojebca
                onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka
                spierd...j matkojebco


                >
                > za to ty jesteś prawdziwym katolikiem
                > jezus cię kocha, a ty miłujesz wszystkich ludzi....

                A owszem - nawet takiego ateistycznego obszczymurka jak ty... :)
                • kolter-xl Re: chasyd 28.06.12, 08:17
                  chasyd_666 napisał:

                  > jeepwdyzlu napisał:
                  >
                  > > jesteś katolickim ścierwojadem
                  > > ziejącym nienawiścią
                  > > odpuściłem ci nazwanie mnie kozojebcą
                  >
                  > O żesz ty ateistyczny ścierwojadzie ! Kto kogo nazwał kozojebcą , ateist
                  > yczny oszuście ?!!... :
                  > jeepwdyzlu napisał :
                  > ten cham
                  > To KRETYN i kozojebca
                  > onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka
                  > spierd...j matkojebco

                  Cieszy mnie u ciebie chasyd twoja typowa dla chrześcijan pokora i miłość do innego człowieka, twoja niesamowita cierpliwość. Jezus jest z ciebie dumy :)))
            • qqww1122 [...] 04.06.13, 23:32
    • ultimate.strike Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 13.06.12, 11:53
      Katolik dobry być nie musi, zawsze może się wyspowiadać...
    • mieux Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 13.06.12, 20:30
      jeepwdyzlu napisał:
      >Trzeba być dobrym człowiekiem. Życzliwym. Uśmiechniętym. Wyrozumiałym. Szczodrym.

      Aleś mnie ubawił. Czyżbyś czytał żywoty świętych?

      Jeśli człowiek jest dobry to wzbudza podejrzenie, dlaczego on jest dobry i jaki ma w tym interes.

      W szkołach polskich nikt nie używa słowa dobry, bo za niego nie dostaje się dobrych ocen ani punktów na maturze. Teraz na maturze nie ważne jest o czym i jak uczeń napisał, tylko czy użył słów-wytrychów, za które dostaje się punkty. Dla układających testy dobroć to przeżytek nie warty punktowania.
      • krzyc_h Nie no, nie taki całkiem przeżytek ;) 13.06.12, 21:09
        pl.wikipedia.org/wiki/Dobro%C4%87
        • mieux Re: Nie no, nie taki całkiem przeżytek ;) 13.06.12, 22:00
          krzyc_h napisał: (...)

          Czyli mam tym większą dobroć (jestem lepsza) im więcej razy zwiększam Twoją amplitudę drgań (rezonansowych).

          Faktycznie, nieprzeżytek :D
        • mieux Re: Nie no, nie taki całkiem przeżytek ;) 13.06.12, 22:08
          krzyc_h napisał: (...)

          Mogłeś uprzedzić, że dajesz linka do jakiegoś pornusa.

          "Dobroć określa szerokość... krzywej" ( łac. krzywa to najpopularniejsze polskie słowo i ja nie decyduję się zapisać tego tłumaczenia) :D
    • kontik_71 Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 13.06.12, 21:17
      Problem polega chyba na tym, ze nie ma jedej, uniwersalnej dobroci. Czym innym jest byc dobrym pracodawca albo dobrym wspolmieszkancem, lub dobrym przyjacielem. Za kazdym razem jest to inna dobroc i jesli sie "uzyje" zlego rodzaju dobroci do dostaje sie po tylku bo wtedy jest ona wlasnie interpretowana jako slabosc.
      Dla mnie takim przykladem moze byc remont, ktory mam za soba. Nigdy nie chcialem traktowac kogos, kto dla mnie pracuje z gory lub oschle. Zawsze staralem sie aby stosunki byly mile, aby bylo zrzumieniel, itp. Skonczylo sie na tym, pare osob polecialo z budowy bo nasze zachowanie traktowali jako przyzwolenie do zlej pracy i oszukiwania. Odkad przestalismy starac sie byc dobrymi na zasadach kolezenski a jestesmy tylko dobrzy na zasadach pracodawca-pracownik, skonczyly sie problemy. Pracownicy chodzili jak w zegarku. Wiec dobroc tak, ale odpowiednia do osoby i sytuacji.
      • jeepwdyzlu kontik 14.06.12, 09:36
        Bardzo ciekawy punkt widzenia.
        Może masz rację...
        Zawsze wydawało mi się, że człowiek przyzwoity zachowuje się przyzwoicie. Wobec swoich podwładnych, kolegów, sąsiadów czy firm remontowych... nie mówiąc o przyjaciołach.
        A problemem moim zdaniem jest negatywny odbiór pozytywnych sygnałów. Coraz częstszy...
        Ciekawy wpis, dzięki.
        jeep
        • kontik_71 Re: kontik 14.06.12, 09:50
          No wlasnie, co znaczy "przyzwoicie"? Dla mnie "przyzwoite" zachowanie to bycie otwartym, zaufanie, ze umowa jest umowa a dane slowo gwarancja. No i okazuje sie, ze gdy sie budowlancow tak traktuje i nie jest sie menda kontrolujaca kazdy kacik to konczy sie to awantura i wyrzuceniem z budowy. Gdy sie jest po prostu milym ale tez stanowczym i wymagajacym to budowlancy traktuja czlowieka odpowiednio i nie pozwalaja sobie na przekrety.
          Z drugiej strony, jesli sie uzyje "budowlanej dobroci" w stosunku do kolegi/znajomego to tenze ma swiete prawo sie obrazic bo nie okazalo mu sie odpowiedniej ilosci zaufania..
          Niestety, wszelkie stosunki miedzyludzkie sa skomplikowane i moim zdaniem nie ma jednej, uniwersalnej recepty i przepisu "how to use". Przez to zycie jest zarowno ciekawsze, jak i bardziej skomplikowane i najezone pulapkami.
        • pocoo Re: kontik 14.06.12, 10:22
          jeepwdyzlu napisał:

          > Bardzo ciekawy punkt widzenia.
          > Może masz rację...

          Na pewno ma rację.

          > Zawsze wydawało mi się, że człowiek przyzwoity zachowuje się przyzwoicie.

          A ilu masz wokół siebie mniej przyzwoitych?


          > A problemem moim zdaniem jest negatywny odbiór pozytywnych sygnałów. Coraz częs
          > tszy...
          No zlituj się...
          Kazdemu mam łopatą wkładać do głowy ,co oznaczają bodźce przeze mnie wysyłane aby mnie nie lekceważyli? To ja wyczuwam ludzi i traktuję ich tak jak tego OCZEKUJĄ.Inaczej kicha.
          • jeepwdyzlu Re: kontik 14.06.12, 11:54
            poco jeśli Ty nie odczuwasz tego typu dyskomfortu o którym piszę
            to tylko pozazdrościć
            pozdrawiam
            jeep
            • kontik_71 Re: kontik 14.06.12, 12:37
              Po co dyskonfort? W sumie nie ma sie czym zamartwiac, kazdy z nas mial pewnie systuacje, kiedy musial dokonac wyboru i albo dalej meczyc sie z kims lub odseparowac sie, dla wlasnego spokoju. To sa calkiem zwyczajne sprawy i dluzsze zastanawianie, analizowanie i/lub trowzenie sobie swiata pelnego wyrzutow, nie ma wiekszego sensu. Dla wlasnego zdrowia psychicznego trzeba sobie zdac sprawe z tego, ze kazdy musi nas lubic, rozumiec, odpowiednio odbierac i interpretowac. Dla wszystkich jest lepiej gdy sie odseparujemy od ludzi z ktorymi nie udaje sie nawiazac normalnyhc stosunkow.
              • pocoo Re: kontik 14.06.12, 13:04
                kontik_71 napisał:

                Dla
                > wszystkich jest lepiej gdy sie odseparujemy od ludzi z ktorymi nie udaje sie n
                > awiazac normalnyhc stosunkow.

                Ja tak właśnie robię.
            • pocoo Re: kontik 14.06.12, 13:09
              jeepwdyzlu napisał:

              > poco jeśli Ty nie odczuwasz tego typu dyskomfortu o którym piszę
              > to tylko pozazdrościć
              > pozdrawiam
              > jeep

              Kim jesteś,że pozwalasz sobie na dyskomfort?
          • 6burakow Re: kontik 02.07.12, 00:03
            pocoo napisała:

            > Kazdemu mam łopatą wkładać do głowy ,co oznaczają bodźce przeze mnie wysyłane

            Pocoo wyslij mi jakiegos bodzca

            :)
    • chasyd_666 Ateistyczna obłuda... 14.06.12, 14:40
      jeepwdyzlu napisał:

      > ..dobrym człowiekiem
      > Życzliwym. Uśmiechniętym. Wyrozumiałym.

      Taa...dobroć to m.in. szacunek dla 2. człowieka . Mamusia nie nauczyła ?...
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,136368526,136448051,widzisz_chasyd.html
      Autor: jeepwdyzlu napisał :
      Ty jesteś taki sam - krótko - żaden z Ciebie chrześciajanin i patriota.
      Pierwszy nawracałbyś ateistów, Żydów czy Muzułmanów mieczem.
      Jak 70 lat temu ssmani
      jesteś chasyd zerem
      spie...j
      matkojebco

      forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566983,136308643,ale_Panowie_dyskusja_z_chasydem.html?wv.x=2
      Autor: jeepwdyzlu napisał :
      ten cham
      To KRETYN i kozojebca
      onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka

      Tfu ! Ateizm zbydlęcił twoją moralność... Typowo ateistyczne chamstwo i obłuda...

      > Nasze forum jest dobrym przykładem. Tyle tu złości, żalów, kompleksów, chamstwa
      > - i to w wypowiedziach ludzi, którzy zapewne sami uważają się za bliskich bogu

      Jesteś blisko boga ? :) Którego boga ? :)

      > Mylę się?
      >
      > jeep

      Sam odpowiedz :)


      • kontik_71 Re: Ateistyczna obłuda... 14.06.12, 14:45
        Na szacunek to, jak od dawna wiadomo, trzeba sobie zapracowac i zasluzyc. Przemysl to.
        • chasyd_666 Re: Ateistyczna obłuda... 14.06.12, 14:58
          kontik_71 napisał:

          > Na szacunek to, jak od dawna wiadomo, trzeba sobie zapracowac i zasluzyc. Przem
          > ysl to.

          Czy zatem słowa jeepa były wyrazem "dobroci i życzliwości" ? Czy usprawiedliwiasz je ?...
          Przemyśl to i odpowiedz !
          • kontik_71 Re: Ateistyczna obłuda... 14.06.12, 15:05
            Wiesz, zanim nakazesz komus przemyslania i wyciaganie wnioskow, a to wlasnie zrobiles, zastosuj sie sam do tych nakazow. Akurat ty masz ewidentnie duze problemy z zastanowieniem i wyciaganiem wnioskow.
          • pocoo Re: Ateistyczna obłuda... 14.06.12, 15:26
            chasyd_666 napisał:


            > Czy zatem słowa jeepa były wyrazem "dobroci i życzliwości" ? Czy usprawiedliwia
            > sz je ?...
            A co mnie to obchodzi? To wasze relacje.Wyrazy "dobroci i życzliwości" były skierowane do ciebie.Ja mogę napisać tylko o swoich odczuciach.
            A pomyślałeś chasyd o słowach Jezusa i wybaczaniu?Pomyślałeś? I co? Masz to gdzieś?
            • chasyd_666 Re: Ateistyczna obłuda... 01.07.12, 22:54
              > A co mnie to obchodzi?

              To pocoo się wtrącasz ?...

              To wasze relacje.Wyrazy "dobroci i życzliwości" były ski
              > erowane do ciebie.Ja mogę napisać tylko o swoich odczuciach

              Ty akceptujesz chamstwo jeepa...

              > A pomyślałeś chasyd o słowach Jezusa i wybaczaniu?Pomyślałeś?

              Pomyślałem o twojej ateistycznej "dobroci i życzliwości"... :

              pocoo napisała :
              >chasyd to mściwe bydle
              > zasrany inkwizytor
              • kolter-xl Re: Ateistyczna obłuda... 01.07.12, 23:17
                chasyd_666 napisał:

                > To wasze relacje.Wyrazy "dobroci i życzliwości" były ski
                > > erowane do ciebie.Ja mogę napisać tylko o swoich odczuciach
                >
                > Ty akceptujesz chamstwo jeepa...

                Takiego chama jak ty nigdy nie było na FR.

                >
                > > A pomyślałeś chasyd o słowach Jezusa i wybaczaniu?Pomyślałeś?
                >
                > Pomyślałem o twojej ateistycznej "dobroci i życzliwości"... :

                No własnie chasyd ma w dupie Jezusa i jego nadstawianie policzka , nie po to jest katolikiem żeby jakiś jeleń z Palestyny co nawet osła nie miał , tylko musiał pożyczać mówił mu co ma robić :)).

                >
                > pocoo napisała :
                > >chasyd to mściwe bydle
                > > zasrany inkwizytor

                Żle napisała miało być; osrany po pachy
              • grgkh Ateistyczne życzenia wszystkiego dobrego 02.07.12, 20:31
                chasyd_666 napisał:

                > > A co mnie to obchodzi?
                >
                > To pocoo się wtrącasz ?...
                >
                > To wasze relacje.Wyrazy "dobroci i życzliwości" były ski
                > > erowane do ciebie.Ja mogę napisać tylko o swoich odczuciach
                >
                > Ty akceptujesz chamstwo jeepa...

                A ja już się nauczyłem tolerować Twoje niegrzeczne zachowanie. Pomyśl, czy nie mógłbyś pójść moją drogą? No nie, nie tak od razu "konwersja na ateizm" :), to byłby za duży szok dla Twojej psychiki. Najpierw spróbuj zachowywać się grzecznie wobec innych, ignorując ich prowokacje w tym kierunku. To proste. A gdy zacznie Ci się to udawać, gdy dopuścisz, że twoja psyche może ewoluować, to kto wie, może i ateistą, w najlepszym znaczeniu ateizmu, kiedyś się staniesz? :) Czego Ci jako memu przyacielowi, życzę. Przecież tyle się naczytałeś moich postów i chyba niemozliwe, żeby żadne ziarno nie zakiełkowało wątpliwością, że po złej drodze kroczysz.

                > > A pomyślałeś chasyd o słowach Jezusa i wybaczaniu?Pomyślałeś?
                >
                > Pomyślałem o twojej ateistycznej "dobroci i życzliwości"... :

                Niereligijnego pochodzenia dobroć i życzliwość, taka, po prostu, ludzka.

                > pocoo napisała :
                > >chasyd to mściwe bydle
                > > zasrany inkwizytor

                Chasyd to homo sapiens, a ja w niego wierzę. ;)
              • grgkh Teistyczna obłuda... 14.07.12, 11:13
                chasyd_666 napisał:

                > To wasze relacje.Wyrazy "dobroci i życzliwości" były ski
                > > erowane do ciebie.Ja mogę napisać tylko o swoich odczuciach
                >
                > Ty akceptujesz chamstwo jeepa...

                A na czym polega akceptowanie czyjegoś chamstwa? Czy ja akceptuję Twoje, gdy nie komentuję jakiegoś Twojego chamskiego wpisu? Tylko razi mnie to, że powołujesz się na absolutny wzorzec, boga dobra, a postępujesz tak, jakby to nie miało dla Ciebie żadnego znaczenia. Demonstrujesz całkowite lekceważenie ideałów, w których imieniu tu piszesz.

                Totalne zakłamanie.
          • jeepwdyzlu chasyd 15.06.12, 10:19
            tak - bywam chamski i nieuprzejmy
            tak - nie zawsze jestem z siebie dumny

            ale nie mam mordy pełnej frazesów
            nie wspieram bełkotu sprzed 2 tys lat
            nie pouczam innych jak mają żyć
            i nie mam da innych gotowych wzorców życia

            tyle tytułem wyjaśnień
            jeep
            • chasyd_666 Re: chasyd 01.07.12, 22:46
              jeepwdyzlu napisał:

              > tak - bywam chamski i nieuprzejmy
              > tak - nie zawsze jestem z siebie dumny

              Jak widać - jesteś dumny , bo wciąż nie przeprosiłeś za swoje skandaliczne i chamskie słowa...
              • kolter-xl Re: chasyd 01.07.12, 23:14
                chasyd_666 napisał:

                > jeepwdyzlu napisał:
                >
                > > tak - bywam chamski i nieuprzejmy
                > > tak - nie zawsze jestem z siebie dumny
                >
                > Jak widać - jesteś dumny , bo wciąż nie przeprosiłeś za swoje skandaliczne i ch
                > amskie słowa...

                Może ty daj przykład katoliku , Jezus przecież cię kocha . Dzieci z tej miłości nie będzie ale jaka jazda :))
          • kolter-xl Re: Ateistyczna obłuda... 15.06.12, 19:18
            chasyd_666 napisał:

            > kontik_71 napisał:
            >
            > > Na szacunek to, jak od dawna wiadomo, trzeba sobie zapracowac i zasluzyc.
            > Przemysl to.
            >
            > Czy zatem słowa jeepa były wyrazem "dobroci i życzliwości" ? Czy usprawiedliwiasz je ?...
            > Przemyśl to i odpowiedz !

            W twoim wypadku wszystko jest dozwolone katolicki nienawistniku , praktycznie w każdym swoim poście kogoś obrażasz .
            • pocoo Re: Ateistyczna obłuda... 16.06.12, 09:12
              kolter-xl napisał:

              > W twoim wypadku wszystko jest dozwolone katolicki nienawistniku , praktycznie w
              > każdym swoim poście kogoś obrażasz .

              Tak po bożemu. Oby jak najdalej trzymać się od chasyda sługi Boga ,który każe mu to robić.
      • jeepwdyzlu Re: Ateistyczna obłuda... chasydowi 15.06.12, 10:21
        Ateizm zbydlęcił twoją moralność...
        ---------
        na szczęście Ciebie Jezus prowadzi za rękę..
        to widać

        jeep
        • sclavus Re: Ateistyczna obłuda... chasydowi 16.06.12, 10:29
          daj mu spokój... ;)
          To tylko głupota!
          • pocoo Re: Ateistyczna obłuda... chasydowi 20.06.12, 08:20
            sclavus napisał:

            > daj mu spokój... ;)
            > To tylko głupota!

            Niezupełnie. Chasyd to mściwe bydlę.
            Dla niego Jezus nie jest żadnym wzorem do naśladowania
            tylko starotestamentowy Bóg Jahwe.
    • grgkh A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 26.06.12, 03:58
      1) Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. A współpraca pozwala na osiaganie wyników niemożliwych do osiągnięcia pojedynczo.
      2) W przypadku ograniczonych zasobów nasila się walka konkurencyjna, której celem głównym staje się przeżycie.
      3) Stres, pełna mobilizacja organizmu żywego do walki i struktur organizacyjnych społeczności wycieńcza i w dłuższym okresie czasu działa negatywnie.

      To reguły, które znamy, ale to właśnie one są odpowiedzią na pytanie, czy warto być dobrym człowiekiem. Warto, choć nie zawsze się to udaje. Niezależnie od tego jaka jest tradycja, moda, tendencja ogólna - pewna część grupy będzie się zachowywała bardziej pokojowo od średniej statystycznej a inna bardziej agresywnie. Czy takie zachowania mają szansę się upowszechniać, decydować będą warunki zewnętrzne.

      Gdy narasta frustracja, pogarszają się warunki bytowe, bycie dobrym człowiekiem (dla grupy) przestaje się opłacać i miejsce egoistów grupowych (zwanych czasem altruistami) zaczynają zajmować egoiści indywidualni. I nie są to wcale dobrzy ludzie. Przykładem takiej sytuacji jest obecnie Polska i UE na tle kryzysu. Środowiska narodowo-religijne, których ideą naczelną jest trzymanie ludzi za mordę, ograniczanie wolności, swobody myślenia i działania znajdują coraz większy posłuch. Tak doszedł do władzy Hitler. W podobnych warunkach powiodła się rewolucja w Rosji carskiej. Takie sytuacje często stają się przyczyną wybuchu wielkich i wyniszczających wojen.

      Jeśli nie chcemy powtórek z tych przykrych doświadczeń historycznych, to starajmy się, mimo wszystko, choćby nas to miało sporo kosztować, być dobrymi ludźmi.
      • nickjednodniowy Re: A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 14.07.12, 09:05
        grgkh napisał:
        >Środowiska narodowo-religijne, których ideą naczelną jest trzymanie ludzi za mordę, ograniczanie wolności, swobody myślenia i działania znajdują coraz większy posłuch. Tak doszedł do władzy Hitler. W podobnych warunkach powiodła się rewolcja w Rosji carskiej. Takie sytuacje często stają się przyczyną wybuchu wielkici wyniszczających wojen.>

        Nie wiem czy macie świadomość iż Hitler był członkiem kościoła protestanckiego. Wyodrębnili się oni z głównego nurtu religii katolickiej i ustanowili własne "zasady gry"
        Czy lepsze? Mamy tego dowody.
        Należy też mieć świadomość że żadna religia z zasady nie promuje zła.
        Wszystkie znane nam religie starają się promować dobro.
        Ale w każdej religii znajdą się wyznawcy o wynaturzonych osobowościach pojmujących dobro na ich, dość oryginalny sposób.
        • kolter-xl Re: A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 14.07.12, 09:49
          nickjednodniowy napisał(a):
          >
          > Nie wiem czy macie świadomość iż Hitler był członkiem kościoła protestanckiego.
          > Wyodrębnili się oni z głównego nurtu religii katolickiej i ustanowili własne "
          > zasady gry"

          Nie, nie mamy takiej świadomości , ja na pewno wiem ze adolf był urodzonym w Austrii katolikiem. Kłania się choćby cząstkowa znajomość historii.

          > Czy lepsze? Mamy tego dowody.
          > Należy też mieć świadomość że żadna religia z zasady nie promuje zła.

          Ale je sankcjonuje np watykan w czasie wojny milczał kiedy adolf ochrzczony katolik mordował w całej Europie !!

          > Wszystkie znane nam religie starają się promować dobro.

          Kiepsko im to wychodzi .

          > Ale w każdej religii znajdą się wyznawcy o wynaturzonych osobowościach pojmując
          > ych dobro na ich, dość oryginalny sposób.

          To norma np w katolicyzmie .
          • nickjednodniowy Re: A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 14.07.12, 10:05
            kolter-xl napisał:


            > Kiepsko im to wychodzi .
            Fakt.

            > > Ale w każdej religii znajdą się wyznawcy o wynaturzonych osobowościach po
            > jmując
            > > ych dobro na ich, dość oryginalny sposób.

            > To norma np w katolicyzmie .

            Nie tylko w tej religii.
            • kolter-xl Re: A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 14.07.12, 10:17
              nickjednodniowy napisał(a):

              > kolter-xl napisał:
              >
              >
              > > Kiepsko im to wychodzi .
              > Fakt.
              >
              > > > Ale w każdej religii znajdą się wyznawcy o wynaturzonych osobowości
              > ach po
              > > jmując
              > > > ych dobro na ich, dość oryginalny sposób.
              >
              > > To norma np w katolicyzmie .
              >
              > Nie tylko w tej religii.

              Odnoszę się tylko do naszego kręgu kulturowego
        • grgkh Re: A jednak trzeba być dobrym człowiekiem 14.07.12, 11:07
          nickjednodniowy napisał(a):

          > grgkh napisał:
          > >Środowiska narodowo-religijne, których ideą naczelną jest trzymanie ludzi
          > za mordę, ograniczanie wolności, swobody myślenia i działania znajdują coraz w
          > iększy posłuch. Tak doszedł do władzy Hitler. W podobnych warunkach powiodła si
          > ę rewolcja w Rosji carskiej. Takie sytuacje często stają się przyczyną wybuchu
          > wielkici wyniszczających wojen.>
          >
          > Nie wiem czy macie świadomość iż Hitler był członkiem kościoła protestanckiego.

          A to nie jest religia?

          > Wyodrębnili się oni z głównego nurtu religii katolickiej i ustanowili własne "
          > zasady gry"

          Ale też oparte na manipulacji i alogicznym myśleniu.

          > Czy lepsze? Mamy tego dowody.
          > Należy też mieć świadomość że żadna religia z zasady nie promuje zła.

          Na religiach opierają się organizacje religijne, a to są systemy władzy. Daja one władze absolutną, a taka władza rodzi pokusy, by jej nadużywać - zarówno dla funkcjonariuszy organizacji jak i dla chętnie posiłkujących się we władaniu i współpracujących z organizacją religijną rządów "świeckich".

          > Wszystkie znane nam religie starają się promować dobro.

          To fikcja. Zło promują we własnych szeregach - nadużywanie władzy, alogiczne myślenie, hipokryzja, manipulowanie wierzącymi, stawianie siebie ponad prawem cywilnym, unikanie kar przez urzędników organizacji itp.

          > Ale w każdej religii znajdą się wyznawcy o wynaturzonych osobowościach pojmując
          > ych dobro na ich, dość oryginalny sposób.

          I w każdej są oni jakoś chronieni przed odpowiedzialnością.
    • przemysl.variedad Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.09.13, 19:08
      jeepwdyzlu napisał:

      > ..dobrym człowiekiem
      > Życzliwym. Uśmiechniętym. Wyrozumiałym. Szczodrym
      > Jedni powiedzą - tak nam każe Bóg, to da zbawienie.
      > Drudzy - polityka bycia dobrym genetycznie jest opłacalna.
      >
      > Mijają jednak lata, dzisiejsza cywilizacja jest zupełnie inna. Normy społeczne
      > - wartościowe i przydatne przez tysiące lat - dewaluują się.
      > Na pewno warto być dobrym?

      A nie warto ? :o/

      > Przypadkiem inni nie interpretują dobroci jako słabość?

      Ty tak interpretujesz dobroć ?
      :o/

      > Nasze forum jest dobrym przykładem. Tyle tu złości, żalów, kompleksów, chamstwa
      > - i to w wypowiedziach ludzi, którzy zapewne sami uważają się za bliskich bogu

      A ateiści są święci ?
      :o/


      > Stawiam roboczą tezę: dobroć jest w dzisiejszych czasach nieopłacalna. Zbędna.
      > Niepotrzebna. Myląca. Deprymująca. Zawstydzająca.
      > Mylę się?

      Tak mi się wydaje :o/

      Tak czy tak, w końcu coś więcej z siebie dałeś
      niż tylko 'krótką wrzutę' :)


      > jeep
      • kolter-xl Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.09.13, 19:30
        przemysl.variedad napisała:

        > A ateiści są święci ?
        > :o/

        Aha religiant ma stosować się do zasady oko za oko ??Ja myślałem ze ma i dupy i policzek do oklepania nastawiać .
        • przemysl.variedad Re: ateista czy katolik - tak czy siak - trzeba b 12.09.13, 19:48
          kolter-xl napisał:

          > przemysl.variedad napisała:
          >
          > > A ateiści są święci ?
          > > :o/
          >
          > Aha religiant ma stosować się do zasady oko za oko ??Ja myślałem ze ma i dupy i
          > policzek do oklepania nastawiać .

          Nie jestem wierzącym, ale szczerze im współczuję :o/
          Jeśli ktoś choć pomyśli o tym, by mi przejechać po odbycie,
          zabiję :)

          I kto mi co zrobi ?
          Też mnie zabije ?
          A co mnie to obchodzi ?
          :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka