14.10.12, 20:39
Czy myśli samobójcze są grzechem?
Czy samobójstwo jest grzechem?

CO mnie hamuje przed podjęciem się samobójstwa:

- boje się Boga
- żal bliskich ich reakcji
- obawa że się nie uda...





Obserwuj wątek
    • skomar102 Re: Grzechy 14.10.12, 20:51
      1211suomi napisał(a):

      > Czy myśli samobójcze są grzechem?
      > Czy samobójstwo jest grzechem?
      >
      > CO mnie hamuje przed podjęciem się samobójstwa:
      >
      > - boje się Boga
      > - żal bliskich ich reakcji
      > - obawa że się nie uda...

      Życie jest piękne .
      • karbat Re: Grzechy 14.10.12, 21:07
        skomar102 napisał:
        > 1211suomi napisał(a):

        > > Czy myśli samobójcze są grzechem?
        > > Czy samobójstwo jest grzechem?

        > Życie jest piękne

        wybierz sie do hospicjum, potem napisz co tam pieknego widziales .
        rak w ostanim stadium ... to piekne ... dla ciebie ... bo tak ksiadz mowi ...

        wierca - postac, ktora nie chce wydoroslec, zakonserwowana w dziecinstwie,
        dalej zyjaca w swiecie mitow i bajek .
        • skomar102 Re: Grzechy 15.10.12, 16:07
          karbat napisał:

          > skomar102 napisał:
          > > 1211suomi napisał(a):
          >
          > > > Czy myśli samobójcze są grzechem?
          > > > Czy samobójstwo jest grzechem?
          >
          > > Życie jest piękne
          >
          > wybierz sie do hospicjum, potem napisz co tam pieknego widziales .
          > rak w ostanim stadium ... to piekne ... dla ciebie ... bo tak ksiadz mowi ...
          >
          > wierca - postac, ktora nie chce wydoroslec, zakonserwowana w dziecinstwie,
          > dalej zyjaca w swiecie mitow i bajek .

          To co proponujesz ludziom chorym , samobójstwo, widać tu
          mądrość ateisty.
          • kolter-xl Re: Grzechy 15.10.12, 16:32
            skomar102 napisał:


            > To co proponujesz ludziom chorym , samobójstwo, widać tu
            > mądrość ateisty.

            Baranie przecież to twoja sekta propaguje w osobie antysemickiego śmiecia kolbego samobójców !!
      • grgkh Re: Grzechy 14.10.12, 21:14
        skomar102 napisał:

        > Życie jest piękne .

        Ale dla tych, którzy nie chcą popełnić samobójstwa.

        Życie jest nieśmiertelne w przekazywaniu "siebie" potomstwu.
      • kolter-xl Re: Grzechy 15.10.12, 13:41
        skomar102 napisał:

        > Życie jest piękne .

        facet do ciebie wrócił ? boś taki szczęśliwy :))
        • skomar102 Re: Grzechy 15.10.12, 16:04
          kolter-xl napisał:

          > skomar102 napisał:
          >
          > > Życie jest piękne .
          >
          > facet do ciebie wrócił ? boś taki szczęśliwy :))

          A ciebie Darek zostawił pedziu coś taki nieszczęśliwy.
          • kolter-xl Re: Grzechy 15.10.12, 16:29
            skomar102 napisał:

            > kolter-xl napisał:
            >
            > > skomar102 napisał:
            > >
            > > > Życie jest piękne .
            > >
            > > facet do ciebie wrócił ? boś taki szczęśliwy :))
            >
            > A ciebie Darek zostawił pedziu coś taki nieszczęśliwy.

            Nie wrócił do ciebie :(((
    • ossey Re: A mozna inaczej... 14.10.12, 21:10
      boisz sie ze bog moze na prawde istniec, boisz sie o swoich bliskich ze zostawisz ich z twoimi problemami, boisz sie zwyczajnie smierci i bolu.
      • grgkh Re: A mozna inaczej... 14.10.12, 21:17
        ossey napisał:

        > boisz sie ze bog moze na prawde istniec, boisz sie o swoich bliskich ze zostawi
        > sz ich z twoimi problemami, boisz sie zwyczajnie smierci i bolu.

        Bo religia na strachu jest oparta. Na strachu i szantażu. I żeby to sie mogło udać, trzeba w istocie żywej zabić naturalną skłonność do szukania i poznawania świata, i budowania sobie prywatnego jego obrazu. Trzeba jej wmówić, że jest głupia.
        • ossey Re: A mozna inaczej... 14.10.12, 21:24
          to nie religia jest oparta na strachu....to czlowiek jest z natury istota bojazliwa.
          Wielu twierdzi ze boga nie ma....ale gdy przychodzi ta godzina w myslach nawet zagorzalych ateistow zaczyna kielkowac niepokoj....a jesli jest?
          Na razie pozostaje wiara....jest badz nie ma.
          • feel_good_inc Re: A mozna inaczej... 15.10.12, 11:42
            ossey napisał:
            > to nie religia jest oparta na strachu....to czlowiek jest z natury istota bojaz
            > liwa.
            > Wielu twierdzi ze boga nie ma....ale gdy przychodzi ta godzina w myslach nawet
            > zagorzalych ateistow zaczyna kielkowac niepokoj....a jesli jest?

            Ateiści boją się, że pambu jest? Ateiści byliby zachwyceni, gdyby pambu było - wystarczyłoby wtedy trzymać się paru głupich zwyczajów i wygrywałoby się wieczną szczęśliwość.

            -
            Myjcie się, dziewczyny. Nie znacie dnia ani godziny.
          • grgkh Odrobina filozofii 15.10.12, 13:24
            ossey napisał:

            > to nie religia jest oparta na strachu....to czlowiek jest z natury istota bojaz
            > liwa.

            Ludzka psychika to program. Jeśli wszczepisz jej strach to taki ktoś będzie się bał (lęk wysokości lub dowolna inna fobia). W naturze istot żyjących jest unikanie zagrożeń, które mogłyby prowadzić do ich unicestwienia. To elementarna taktyka, ale działająca pozytywnie, pozwalająca ocenić TRZEŹWO i ROZUMOWO w przypadku homo sapiens, niebezpieczeństwo i go unikać. W tym sensie każda istota, która rozpoznaje zagrożenie i go unika jest "bojaźliwa".

            Bojaźliwość jest przesadną reakcją, nieproporcjonalną, chorobliwą. To nieprawda, ze jesteśmy bojaźliwi. Bojaźliwi są wyznawcy boga, który jawi się jako działający bez rozpoznawalnego uzasadnienia, po swojemu, alogicznie. Oni nie wiedzą, czego się spodziewać po swoim "opiekunie", który w każdej chwili może im przywalić, bo "taki ma plan".

            Ja jestem wolny od takiej bojaźni.

            > Wielu twierdzi ze boga nie ma....

            Tego nie trzeba twierdzić, wystarczy nie powołać go w swej świadomości do istnienia.

            Czy zrozumiałeś to zdanie?

            Ty nie powołujesz do istnienia innych bogów, a więc dla Ciebie nie istnieją. To warunek wystarczający. Nie formułujesz tez przeczących. Dokładnie tak samo jest z ateizmem. U jego podstaw jest brak aktywnego zaistnienia. Pustka. Nic w tym miejscu.

            > ale gdy przychodzi ta godzina w myslach nawet
            > zagorzalych ateistow zaczyna kielkowac niepokoj...

            Mów za siebie.

            Oczywiście, że jak się człowiek naogląda horrorów, zombi, wampirów i seryjnych morderców w kinie, to po wyjściu z seansu ma pobudzoną psychikę i łatwiej reaguje na bodźce sygnalizujące zagrożenie. Podobnie jest z traumą po wypadkach lub na styku z okrucieństwem wojny. Ale to ustępuje. Może ustąpić. A my wciąż przebywamy w takim kinie w nieustannie wyświetlanym i przymusowo oglądanym filmem o jakimś debilnym, jednym lub drugim bożku. Kto sobie nie ułoży sprawy logicznie przemyśliwując bzdurność, ten w sytuacji kryzysowej może automatycznie wrócić myślą do tematyki, w której przymusowo jest usadowiony. Na tym polega perfidia publicznej obecności religii i tępieniu przez nią krytyki. Brak odpowiedzi na bzdurność mitologii i teologii w przestrzeni medialnej działa na jej korzyść ich może nie interesować.

            Religia produkuje bezmyślnych idiotów. Zakazuje samodzielności jej oceny, krytyki. Ustanawia siebie jako niepodważalny autorytet, jako prawdę absolutną. I dlatego tak ważne jest, by ten głos krytyczny istniał w przestrzeni publicznej jako dopełnienie, przeciwwaga, jako możliwość usłyszenia, podpowiedzenia, niekoniecznie uczestniczenia, ale jako elementu zasłyszanego i PODWAŻAJĄCEGO nieuczciwą jednoznaczność oceny religii.

            > .a jesli jest?

            I co z tego? Jeśli jest, to który z nieskończonej ilości bogów? Jeśli jest, to jakie mógłby mieć WYMAGANIA, gdy każda religia określa je w inny sposób? A w ogóle to dlaczego miałby mieć jakieś wymagania?

            Trzeba nie znać reguł logiki, by nie rozumieć, że niemożliwe jest jednoczesne:
            - zezwolenia na swobodę myślenia człowieka
            - wymaganie, by myślał on w określony, niejasny, ale zgodny z jakimś schematem sposób.

            Człowiek myślący, do którego myśli przychodzą "nie wiadomo skąd" (nie czujemy ich źródła), nie może za nie odpowiadać. Podobnie jest z decyzjami. Tylko nam się wydaje, że podejmujemy je niezależnie. Nic podobnego. Decyzje wynikają z zasobów naszej pamięci, z bieżącej sytuacji wokół nas, z naszej kondycji itp. Jest tak jak piszesz, że w "tej godzinie", a więc w zależności od sytuacji, można zacząć inaczej myśleć. Decyzje są zawsze od czegoś zależne i wolna wola nie istnieje. Wszechświat jest w 100% zdeterminowany swoim początkiem i wszystko, co się dzieje teraz, musiało się zdarzyć i żadna alternatywa nie istniała. W takim świecie żaden bóg nie może niczego "oczekiwać" od nas. Bo to jest absolutna bzdura, to sprzeczność logiczna.

            Kto ma poukładane tak widzenie świata ten, dopóki tego nie zapomni (bo i to też jest możliwe), ten nie zacznie podlegać kulturowym schematom, ten nie zacznie się zachowywać jak manekin umysłowy.

            A czy ktoś z nas może przewidzieć jak będzie myślał wtedy, gdy czas wytnie mu alzheimerem dotychczasowe zasoby determinujące jego decyzji i sposób myślenia? Czy to będzie wciąż TEN SAM człowiek? To samo ciało... i nic więcej.

            > Na razie pozostaje wiara....jest badz nie ma.

            Na razie pozostaje logika. Kto ją stosuje, ten ma tego skutki. Kto dał sobie ją amputować, ten stał się nosicielem jednej idei, bezkrytycznym wehikułem, pośmiewiskiem homo sapiens. Człowiek myślący musi we wszystko wątpić. Hipoteza istnienia boga jest u podstaw podjęcia decyzji o jej prawdziwości. Ale można wszystkie te hipotezy (o wszystkich bogach) ignorować ze względu na fałszywość traktowania ich bez dowodu jako prawdziwe. Tak nie wolno. Tego zabrania logika. Ludzie zindoktrynowani przez religijne koncerny tego nie wiedzą, bo są po "drugiej stronie", tam gdzie tej logiki nie ma.

            Nie wiem jaki będę kiedyś, może jako starzec, ze spustoszoną pamięcią i psychiką, zacznę się zachowywać absurdalnie, ale to nie będę ja. :) I między innymi dlatego uważam, że powinienem mieć dla siebie prawo do eutanazji. Chciałbym, gdy zauważę u siebie nieodwracalność takiego procesu ubożenia wewnętrznego, odejść. Moje ciało jest nieistotne. Niech idzie na przeszczepy lub pomoc dydaktyczna dla medycyny. Mojego, wartościowego, myślącego umysłu już nie będzie, a wegetacja jest zbędna. Taka jest moja decyzja i niech żadna religia mi się w to nie wtrąca. Nie życzę sobie tego. O sobie chcę decydować sam.

            A religia to bodaj najgorszy i mający najwięcej zła na swoim "sumieniu" mem. Nie ma drugiego, który by tyle ludzkich mózgów w tak tragiczny sposób nie zdegenerował odbierając im zdolność do logicznego myślenia.
          • kolter-xl Re: A mozna inaczej... 15.10.12, 13:43
            ossey napisał:

            > to nie religia jest oparta na strachu....to czlowiek jest z natury istota bojaz
            > liwa.
            > Wielu twierdzi ze boga nie ma....ale gdy przychodzi ta godzina w myslach nawet
            > zagorzalych ateistow zaczyna kielkowac niepokoj....a jesli jest?

            Autopsja ? leżałeś na ojomie jako ateista ??
      • grgkh Re: A mozna inaczej... 15.10.12, 12:30
        ossey napisał:

        > boisz sie ze bog moze na prawde istniec, boisz sie o swoich bliskich ze zostawi
        > sz ich z twoimi problemami, boisz sie zwyczajnie smierci i bolu.

        A dlaczego miałbym się bać? :))) Musiałbym wierzyć, że dokładnie TEN bóg istnieje. Nie ma ŻADNYCH bogów, bo nie ma dowodu ani uzasadnienia dla ich istnienia. Ja myślę logicznie. Dlaczego uważasz, że wszyscy ludzie powinni być alogiczni w swoim myśleniu?
    • lifeisaparadox Re: Grzechy 14.10.12, 21:24
      Pewne rzeczy, tak jak je ludzie rozumieją, potwornie szkodliwe i wyrządzające bezmiar cierpienia rozumowanie można tylko wytłumaczyć jako działanie Szatana (albo genetycznie uwarunkowany imbecylizm moralny - kwestia sporna między oddemonizowaniem a retoryką demonologiczną).

      Musiałeś wpaść w rozumowanie takich osób, pogubić się w wartościach.

      W mitologii chrześcijańskiej wszystkie treści prowadzące do upadku są działaniami Szatana, któremu zależy na upadku człowieka, upodleniu go i oderwaniu od wspólnoty, od Boga.
      Takie myśli samobójcze mogą być tłumaczone tylko w ten właśnie sposób - są ludzie którzy są tak owładnięci demonami, że będą Ci radzić najgorzej jak to tylko możliwe, abyś potępił siebie samego i zabił. Wtedy triumfują. To samo dzieje się z ludźmi owładniętymi i wykrzywionymi moralnie, tylko ich całkowity upadek i śmierć jest przedłużana tym bardziej, im bardziej szkodzą innym ludziom, dając złudne wynagrodzenie.
      Inaczej tego co się dzieje w świecie nie jestem w stanie pojąć. Nie jestem w stanie zrozumieć tak bezdennej głupoty ludzkiej. Tak wypaczonych ludzi nie ma, to musi być Szatan.

      Grzech znaczy chybić, oddalić się od właściwych wartości a więc wystawić na zatracenie.
      Niewiele wysiłku trzeba, aby wrócić do swoich prawdziwych wartości i nie odrywać się więcej. Myśli samobójcze znikają jak ręką odjął.
      • ossey Re: Grzechy 14.10.12, 21:27
        rozumiem ze w etyce ateistycznej samobojstwo jest czynnoscia , ktorej nie powinno sie przeciwdzialac....wrecz uznac ze jest to czyn zgodny z natura czlowieka ?
        • karbat Re: Grzechy 14.10.12, 21:51
          ossey napisał:
          > rozumiem ze w etyce ateistycznej samobojstwo jest czynnoscia , ktorej nie powin
          > no sie przeciwdzialac....wrecz uznac ze jest to czyn zgodny z natura czlowieka ?

          ?
          smierc nalezy do zycia . smierc jest prywatna sprawa czlowieka .
          twierdzenie, ze bog daje zycie i je odbiera - jest na poziomie pogladow starozytnych obrzezanych biegajacych po pustyni przed ca. 2000 lat .

          smierci sie nikt nie boi ... gnicia za zycia w meczarniech trzeba sie bac .
          dzisiejsze rozwiazanie, dzieki nauce, ... pompowanie czlowieka, ksiedza, dziecka,
          morfina by nie cierpial z bolu, to standard .
          w b. wielu wypadkach mowienie o odejciu godnym czlowieka z ziemskiego padolu,
          pojednanie z bogiem, itp. to kato - klamstwo, bzdury .
          • ossey Re: Grzechy 14.10.12, 22:30
            potrafisz czytac ze zrozumieniem....czy ja pisalem o smierci jako takiej ?

            ja zadalem proste pytanie...czy samobojstwo wyplywa z natury czlowieka i nie powinno sie temu przeciwdzilac. Postaraj sie odpowiedziec na te pytanie.
            • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 13:40
              ossey napisał:

              > potrafisz czytac ze zrozumieniem....czy ja pisalem o smierci jako takiej ?
              >
              > ja zadalem proste pytanie...czy samobojstwo wyplywa z natury czlowieka i nie po
              > winno sie temu przeciwdzilac. Postaraj sie odpowiedziec na te pytanie.
            • grgkh Przeciwdziałanie samobójstwu 15.10.12, 13:48
              ossey napisał:

              > potrafisz czytac ze zrozumieniem....czy ja pisalem o smierci jako takiej ?
              >
              > ja zadalem proste pytanie...czy samobojstwo wyplywa z natury czlowieka i nie po
              > winno sie temu przeciwdzilac. Postaraj sie odpowiedziec na te pytanie.

              Tak, decyzja o samobójstwie jest równoważna każdej innej decyzji, która przedłuża nasze istnienie.

              Przeciwdziałanie?

              W zdeterminowanym świecie można:
              1) zapobiegać powstaniu takiej decyzji - to jest najważniejsze; jeśli człowiekowi stworzy się warunki, w których będzie się on czuł potrzebny to nie podejmie takiej decyzji;
              2) zrozumieć powody:
              - gdy są one logiczne - nie przeciwdziałać;
              - gdy wydają się tymczasowe, kontekstowe, możliwe do odwrócenia motywacji, wynikające z zaniedbania zapobiegania - próbować wytłumaczyć.

              W żadnym przypadku NIE WOLNO łamać powyższych zasad ani stosować przemocy.
            • kolter-xl Re: Grzechy 15.10.12, 13:48
              ossey napisał:

              > ja zadalem proste pytanie...czy samobojstwo wyplywa z natury czlowieka i nie po
              > winno sie temu przeciwdzilac. Postaraj sie odpowiedziec na te pytanie.

              Taką mamy naturę samobójców zaszczepioną nam przez pierwszego samobójcę Adama

              " A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz"

              " (1) A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (2) Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, (3) tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. (4) Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! (5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. (6) Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. "

              Jak widać samobójstwo jest w naturze człowieka od zawsze !!
          • 1211suomi Re: Grzechy 14.10.12, 22:30
            Tak.. każdy ma prawo powiedzieć co uważa nieskrępowanie.
            Nikogo ze swoimi problemami nie zostawię, kredytu nie mam.
            To problemy narastające od wielu lat, a nawarstwiające się od kilku lat, po wypadku utrata w znacznej części zdolności do pracy, dalsze leczenie, brak perspektyw na przyszłość i bycie na czyimś utrzymaniu, brak kobiety, nawet nie warto jej szukać w swoim położeniu, człowiek w jakimś stopniu z niepełną "osłabioną" pozycją raczej traktowany jest jak trędowaty wszędzie, na rynku pracy, w służbie zdrowia bo ciężarem jest dla innych, bo już takiej gotówki nie ma żeby do służby zdrowia dopłacać..
            Bez przyszłości.
            Jednak tli się we mnie chęć zmiany sposobu myślenia bo wiem że wielu ludzi jest w gorszej sytuacji, mi jest trudno, ale chce z szacunku do innych zmienić swój sposób myślenia.
            • lifeisaparadox Re: Grzechy 15.10.12, 01:17
              1211suomi napisał(a):

              > Jednak tli się we mnie chęć zmiany sposobu myślenia bo wiem że wielu ludzi jest
              > w gorszej sytuacji, mi jest trudno, ale chce z szacunku do innych zmienić swój
              > sposób myślenia.

              To jest duże wyzwanie, bo mówisz o przekroczeniu wielu ograniczeń które już masz.
            • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 14:01
              Dobrze Cię rozumiem - to atawistyczna wola przetrwania.

              Nie znamy przyszłości i liczymy na to, że nasze życie jeszcze będzie kiedyś miało sens, że będziemy pożyteczni, spełnimy jakąś istotna rolę.

              Bo przecież nasza psychika istnieje DZIĘKI innym ludziom, przez nich została stworzona taką jaka jest. Wykluczenie poza społeczność, poza kulturę, z którą jesteśmy w nieustannej interakcji na ogół bardzo mocno ogranicza w nas chęć trwania. To automat. To podstawowe sprzężenie zwrotne psychiki.

              Życzę Ci dużo nadziei. Nie znamy przyszłości, ale przecież warto czekać na każdą następną chwilę życia, bo jesteśmy o nią bogatsi. Nie każda musi być najprzyjemniejsza, ale KONIEC zamyka nam możliwość przeżycia tego, co mogłoby się zdarzyć pozytywnego - dla nas i innych.

              Czy można Ci jakoś pomóc?
        • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 13:39
          ossey napisał:

          > rozumiem ze w etyce ateistycznej samobojstwo jest czynnoscia , ktorej nie powin
          > no sie przeciwdzialac....wrecz uznac ze jest to czyn zgodny z natura czlowieka
          > ?

          Nie ma etyki ateistycznej. Zresztą etyka teistyczna w przypadku każdej religii jest inna.

          A prawo do decyzji o swoim odejściu musimy mieć. Jest to element prawa do istnienia.

          Reszta, przypisywana "ateistom" to bełkot mający na celu oczernienie tych, którzy mieli śmiałość zrezygnować z podlegania religijnemu zaślepieniu. Religia to zamiana ludzi w bezmyślne, bezrefleksyjne, bezkrytyczne i bezwzględnie nienawidzące, jednakowo klepiące regułki automaty.

          Czy rozumiesz, co napisałeś? Rozwiń swoje myśli. Omówimy je w szczegółach. Nie, Ty sam nie rozumiesz bełkotu na temat innych, który tu produkujesz.
          • grzeg34 Re: Grzechy 15.10.12, 15:33
            grgkh napisał:

            > A prawo do decyzji o swoim odejściu musimy mieć. Jest to element prawa do istni
            > enia.

            Rozumiem, że jesteś za uprawomocnieniem eutanazji?

            Mam dla Ciebie eksperyment myślowy do przeanalizowania:
            jaką podejmiesz decyzje i jak będziesz się czuł, kiedy np. w wieku 80lat, będziesz już leżał bezwładnie w łóżku (żadnej pomocy od rodziny), a lekarz pierwszego kontaktu w ramach ubezpieczenia ZUS, zaproponuje Ci już tylko taki "zabieg", bo Twoje ubezpieczenie nie jest wstanie pokryć innych ewentualności?
            • pvf Re: Grzechy 15.10.12, 16:24
              grzeg34 napisał:

              > Rozumiem, że jesteś za uprawomocnieniem eutanazji?
              >
              > Mam dla Ciebie eksperyment myślowy do przeanalizowania:
              > jaką podejmiesz decyzje i jak będziesz się czuł, kiedy np. w wieku 80lat, będzi
              > esz już leżał bezwładnie w łóżku (żadnej pomocy od rodziny), a lekarz pierwszeg
              > o kontaktu w ramach ubezpieczenia ZUS, zaproponuje Ci już tylko taki "zabieg",
              > bo Twoje ubezpieczenie nie jest wstanie pokryć innych ewentualności?

              Nie rozumiem na czym ma polegać ten "eksperyment myślowy"?
              W takiej sytuacji jaką opisujesz, ja nie czekałbym aż lekarz mi zaproponuje takie rozwiązanie tylko sam bym go o to poprosił.

              Oczywiście, że jestem za legalizacją eutanazji na własne życzenie. Nie mam zamiaru być dla kogoś ciężarem, od nikogo nie będę wymagał żadnej opieki. Takie wyznaję zasady. Nikogo one nie krzywdzą, wręcz przeciwnie - przynoszą same korzyści, zarówno moim bliskim, jak społeczeństwu. No może poza tym, że nikt za marne grosze nie będzie obmywał mojego obsranego tyłka. Ale nie sądzę, żeby było wielu chętnych :)
              Nie bardzo jestem w stanie zrozumieć - dlaczego chcesz mi zabronić tego, żebym sam zadecydował o tym, kiedy swoje życie chcę zakończyć?
              • grzeg34 Re: Grzechy 15.10.12, 16:44
                pvf napisał:

                > Nie rozumiem na czym ma polegać ten "eksperyment myślowy"?
                > W takiej sytuacji jaką opisujesz, ja nie czekałbym aż lekarz mi zaproponuje tak
                > ie rozwiązanie tylko sam bym go o to poprosił.
                >
                > Oczywiście, że jestem za legalizacją eutanazji na własne życzenie. Nie mam zami
                > aru być dla kogoś ciężarem, od nikogo nie będę wymagał żadnej opieki. Takie wyz
                > naję zasady. Nikogo one nie krzywdzą, wręcz przeciwnie - przynoszą same korzyśc
                > i, zarówno moim bliskim, jak społeczeństwu. No może poza tym, że nikt za marne
                > grosze nie będzie obmywał mojego obsranego tyłka. Ale nie sądzę, żeby było wiel
                > u chętnych :)
                > Nie bardzo jestem w stanie zrozumieć - dlaczego chcesz mi zabronić tego, żebym
                > sam zadecydował o tym, kiedy swoje życie chcę zakończyć?

                Nie chodzi o to, że to była Twoja przemyślana decyzja. Ty chciałbyś jeszcze pożyć i np. oglądać jeszcze swoje ulubione seriale w telewizji. Miałbyś świadomość, że przez całe swoje zawodowe życie na przymus zabierano Ci w 1/3 zarobki na ubezpieczenie zdrowotno-emerytalne, a na starość lekarz proponuje Ci jedynie zastrzyk, bo sprywatyzowany do końca ZUS płaci wysokie prowizje lekarzom za każdy taki wykonany zastrzyk, a lekarz młody ambitny człowiek będzie chciał szybko spłacić kredyt studencki, więc zastosuje wobec Ciebie skuteczny marketing firmy ubezpieczeniowej, dzisiejszego ZUS'u...

                Moim zdaniem eutanazja to puszka pandory...
                historia t.z. "handlowania skór" to będzie przy tym kawka z mlekiem...
                • pvf Re: Grzechy 15.10.12, 16:55
                  grzeg34 napisał:

                  > pvf napisał:
                  >
                  > Nie chodzi o to, że to była Twoja przemyślana decyzja. Ty chciałbyś jeszcze poż
                  > yć i np. oglądać jeszcze swoje ulubione seriale w telewizji. Miałbyś świadomość
                  > , że przez całe swoje zawodowe życie na przymus zabierano Ci w 1/3 zarobki na u
                  > bezpieczenie zdrowotno-emerytalne, a na starość lekarz proponuje Ci jedynie zas
                  > trzyk, bo sprywatyzowany do końca ZUS płaci wysokie prowizje lekarzom za każdy
                  > taki wykonany zastrzyk, a lekarz młody ambitny człowiek będzie chciał szybko sp
                  > łacić kredyt studencki, więc zastosuje wobec Ciebie skuteczny marketing firmy u
                  > bezpieczeniowej, dzisiejszego ZUS'u...
                  >
                  > Moim zdaniem eutanazja to puszka pandory...
                  > historia t.z. "handlowania skór" to będzie przy tym kawka z mlekiem...

                  Chyba się nie rozumiemy. Piszesz, że "chciałbym pożyć". Ale tak nie jest. Ja już podąłem decyzję i nie bardzo rozumiem dlaczego chcesz mi wmówić coś zupełnie innego?
                  Jak racjonalnie myślący człowiek jest w stanie dopuścić do takiego stanu jaki opisujesz? Jesteś śmieszny. Przecież napisałem, że od nikogo nie będę wymagał opieki. Ani od rodziny, ani od państwa. Ja na żadną emeryturę z ZUSu nie liczę. Jak można tak naiwnie do życia podchodzić?
                  Ja po prostu żyję racjonalnie. I chcę mieć prawo do decydowania o własnym życiu. Dlaczego chcesz mi to prawo odebrać? Odpowiedz.
                • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 18:05
                  grzeg34 napisał:

                  > Nie chodzi o to, że to była Twoja przemyślana decyzja. Ty chciałbyś jeszcze poż
                  > yć i np. oglądać jeszcze swoje ulubione seriale w telewizji. Miałbyś świadomość
                  > , że przez całe swoje zawodowe życie na przymus zabierano Ci w 1/3 zarobki na u
                  > bezpieczenie zdrowotno-emerytalne, a na starość lekarz proponuje Ci jedynie zas
                  > trzyk, bo sprywatyzowany do końca ZUS płaci wysokie prowizje lekarzom za każdy
                  > taki wykonany zastrzyk, a lekarz młody ambitny człowiek będzie chciał szybko sp
                  > łacić kredyt studencki, więc zastosuje wobec Ciebie skuteczny marketing firmy u
                  > bezpieczeniowej, dzisiejszego ZUS'u...

                  To jest Twoja ocena. Zainteresowany opcja samobójczą ma swoją i Tobie nic do tego.

                  > Moim zdaniem eutanazja to puszka pandory...

                  Nożem można zabić. To puszka Pandory, odbierz ludziom wszystkie noże. :)

                  > historia t.z. "handlowania skór" to będzie przy tym kawka z mlekiem...

                  Bzdura. Te systemy funkcjonują z pożytkiem w paru krajach. A Ty, jak zwykle bywa w przypadku dogmatyzmu religijnego, powtarzasz jakieś urojone dyrdymały.
                  • grzeg34 Re: Grzechy 15.10.12, 22:51
                    grgkh napisał:

                    > > Moim zdaniem eutanazja to puszka pandory...
                    >
                    > Nożem można zabić. To puszka Pandory, odbierz ludziom wszystkie noże. :)
                    >
                    > > historia t.z. "handlowania skór" to będzie przy tym kawka z mlekiem...
                    >
                    > Bzdura. Te systemy funkcjonują z pożytkiem w paru krajach. A Ty, jak zwykle byw
                    > a w przypadku dogmatyzmu religijnego, powtarzasz jakieś urojone dyrdymały.

                    Bzdura?
                    Taa, już uszczęśliwili seniorów hipotekami odwróconymi, a tylko jeszcze eutanazji do kompletu brakuje...

                    m.dziennikzachodni.pl/p2rjk/artykul.html?synd=598152
                    osobiście widziałem akt notarialny takiej odwróconej hipoteki dla mieszkania wartego co najmniej 250 tys., notabene wiceprezes funduszu jednocześnie był pełnomocnikiem 82 letniej niedowidzącej już staruszki (miała bodajże 3 grupę inwalidzką), którego podpis widniał na akcie notarialnym. Dostała kilka tysięcy na początek i co miesiąc rentę ok. 600zł. - pożyła rok...
                    • 6burakow Re: Grzechy 15.10.12, 23:02
                      A jaka masz alternatywe? zastanowiles sie?

                      Czy wiesz ze wiekszosc wydatkow na opieke zdrowotna wydajemy na ostatni rok przed smiercia? Jesli zwiekszymy wydatki o czynnik dwa bedziemy mogli srednio przedluzyc kazde zycie o powiedzmy pol roku. Czy chcesz odmowic sobie polowy mieszkania i polowy urlopow po to zeby przelezec w szpitalu o miesiac dluzej zanim zejdziesz?

                      To jest druga strona twojej wiary w swietosc zycia. Zycie nie jest swiete i kazdego dnia kiedy decydujemy czy wydac wiecej pieniedzy na karetki pogotowia decydujemy o czyims zyciu i dokladnie ile zycie jest warte.
                    • wariant_b Re: Grzechy 15.10.12, 23:48
                      grzeg34 napisał:
                      > osobiście widziałem akt notarialny takiej odwróconej hipoteki dla mieszkania
                      > wartego co najmniej 250 tys., notabene wiceprezes funduszu jednocześnie
                      > był pełnomocnikiem 82 letniej niedowidzącej już staruszki...
                      > Dostała kilka tysięcy na początek i co miesiąc rentę ok. 600zł. - pożyła rok...

                      Ewidentny przekręt. Niestety prawnicy są grupą zawodową, której należy
                      szczególnie starannie patrzeć na ręce, bo znają prawo i są w stanie wykorzystać
                      każdą jego lukę. 82-letnia staruszka statystycznie powinna pożyć jeszcze 10 lat,
                      a utrata wartości mieszkania nie powinna być większa niż 1/4 aktualnej wartości.
                      Doliczając procenty bankowe od pożyczki na wypłatę renty jej wartość i tak
                      jest zaniżona. Powinna otrzymywać jakieś 800-1000 złotych miesięcznie.
                      Udało się wmówić, że fundusz będzie brał 10-letnią pożyczkę na ogólnych
                      warunkach, a nie będzie.

                      Ale popatrz na to inaczej - babcia umierając zapewne zapisze komuś to mieszkanie.
                      Załóżmy, że komuś z rodziny, a nie parafii lub Radiu Maryja. Dlaczego spadkobierca
                      nie miałby w zamian zaopiekować się staruszką? Wiara mu przeszkadza, czy co?
                      Ile wtedy dostałaby by babcia dodatkowo? Ile sam dałbyś? Ile w gotówce, a ile
                      w formie usług?
                    • grgkh Re: Grzechy 16.10.12, 12:36
                      grzeg34 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > > Moim zdaniem eutanazja to puszka pandory...
                      > >
                      > > Nożem można zabić. To puszka Pandory, odbierz ludziom wszystkie noże. :)
                      > >
                      > > > historia t.z. "handlowania skór" to będzie przy tym kawka z mlekiem
                      > ...
                      > >
                      > > Bzdura. Te systemy funkcjonują z pożytkiem w paru krajach. A Ty, jak zwyk
                      > le byw
                      > > a w przypadku dogmatyzmu religijnego, powtarzasz jakieś urojone dyrdymały
                      > .
                      >
                      > Bzdura?
                      > Taa, już uszczęśliwili seniorów hipotekami odwróconymi,
                      > a tylko jeszcze eutanazji do kompletu brakuje...

                      Czy do Ciebie prosty i logiczny przekaz dociera, czy masz jakąś blokadę? Czy czytałeś moje argumenty?

                      Powtórzę:
                      1) Eutanazję chcę mieć dla siebie. To jest MOJA decyzja i to ja ryzykuję, a nie Ty. A Ty możesz sobie zastrzec, co chcesz i będziesz bezpieczny. Ja CHCĘ TEGO RYZYKA.
                      2) Niech Ci się nie wydaje, że masz prawo do decydowania o moim życiu, gdy chcesz ograniczyć MOJE prawa. Nie masz na ten temat nic do gadania. Wykraczasz poza strefę prywatną, swoją i wdzierasz się do mojej - chcesz ustanowienia ogólnych przepisów ograniczających mnie.
                      3) Nie życzę sobie, żeby religia rządziła strefa publiczną i zmieniała obowiązujące wszystkich ograniczenia według swoich ideologicznych założeń. Jeśli Ty chcesz ich przestrzegać, to rób to prywatnie, ale nie wolno Ci narzucać tego religijnego bełkotu innym.
                      4) Nie interesują mnie Twoje porównania i alegorie. Są Twoje, subiektywne, a nie ogólne i dla wszystkich.
                      5) Czekam, kiedy przez analogię zażądasz zabrania nam wszystkim noży.

                      > m.dziennikzachodni.pl/p2rjk/artykul.html?synd=598152
                      > osobiście widziałem akt notarialny takiej odwróconej hipoteki dla mieszkania wa
                      > rtego co najmniej 250 tys., notabene wiceprezes funduszu jednocześnie był pełno
                      > mocnikiem 82 letniej niedowidzącej już staruszki (miała bodajże 3 grupę inwalid
                      > zką), którego podpis widniał na akcie notarialnym. Dostała kilka tysięcy na poc
                      > zątek i co miesiąc rentę ok. 600zł. - pożyła rok...

                      Sam widziałeś coś, co odbywa się w świetle prawa obowiązującego. Jeśli wiesz, jak to prawo zmienić na lepsze i masz na to realny wpływ, to działaj. To, co piszesz nie jest na temat. ten przykład w żaden sposób się do mnie nie odnosi.
                      • grzeg34 Re: Grzechy 16.10.12, 13:37
                        grgkh napisał:

                        > Powtórzę:
                        > 1) Eutanazję chcę mieć dla siebie. To jest MOJA decyzja i to ja ryzykuję, a nie
                        > Ty. A Ty możesz sobie zastrzec, co chcesz i będziesz bezpieczny. Ja CHCĘ TEGO
                        > RYZYKA.
                        > 2) Niech Ci się nie wydaje, że masz prawo do decydowania o moim życiu, gdy chce
                        > sz ograniczyć MOJE prawa. Nie masz na ten temat nic do gadania. Wykraczasz poza
                        > strefę prywatną, swoją i wdzierasz się do mojej - chcesz ustanowienia ogólnych
                        > przepisów ograniczających mnie.
                        > 3) Nie życzę sobie, żeby religia rządziła strefa publiczną i zmieniała obowiązu
                        > jące wszystkich ograniczenia według swoich ideologicznych założeń. Jeśli Ty chc
                        > esz ich przestrzegać, to rób to prywatnie, ale nie wolno Ci narzucać tego relig
                        > ijnego bełkotu innym.
                        > 4) Nie interesują mnie Twoje porównania i alegorie. Są Twoje, subiektywne, a ni
                        > e ogólne i dla wszystkich.
                        > 5) Czekam, kiedy przez analogię zażądasz zabrania nam wszystkim noży.

                        Nikt Ci tego nie broni, w każdej chwili możesz to zrobić sam...
                        Ale jeśli z jakiś powodów nie będziesz tego wstanie sam zrobić i będziesz oczekiwał pomocy od instytucji państwowej, to już tu obowiązują przyjęte społeczne normy i prawo, czyli pośrednio, w jakimś minimalnym stopniu i moje zdanie jest tu ważne...
                        P.S. Nikt nikomu nie chce odbierać żadnych noży...
                        • pvf Re: Grzechy 17.10.12, 11:20
                          grzeg34 napisał:

                          > Nikt Ci tego nie broni, w każdej chwili możesz to zrobić sam...
                          > Ale jeśli z jakiś powodów nie będziesz tego wstanie sam zrobić i będziesz oczek
                          > iwał pomocy od instytucji państwowej, to już tu obowiązują przyjęte społeczne n
                          > ormy i prawo, czyli pośrednio, w jakimś minimalnym stopniu i moje zdanie jest t
                          > u ważne...
                          > P.S. Nikt nikomu nie chce odbierać żadnych noży...

                          Ale jeśli nie będę tego w stanie zrobić sam (np. paraliż), to chciałbym mieć możliwość zwrócenia się o pomoc np. do lekarza ten jeden raz.
                          I dlatego zawsze będę aktywnie wspierał wszystkie działania mające na celu legalizację eutanazji na życzenie. A teraz odpowiedz mi na pytanie - dlaczego tobie tak zależy, żeby mi oraz osobom mającym takie poglądy jak jak, zakazać możliwości decydowania o własnym życiu???
                          • grzeg34 Re: Grzechy 17.10.12, 14:12
                            pvf napisał:

                            > Ale jeśli nie będę tego w stanie zrobić sam (np. paraliż), to chciałbym mieć mo
                            > żliwość zwrócenia się o pomoc np. do lekarza ten jeden raz.
                            > I dlatego zawsze będę aktywnie wspierał wszystkie działania mające na celu lega
                            > lizację eutanazji na życzenie. A teraz odpowiedz mi na pytanie - dlaczego tobie
                            > tak zależy, żeby mi oraz osobom mającym takie poglądy jak jak, zakazać możliwo
                            > ści decydowania o własnym życiu???

                            Ponieważ od dawna przyjął się dogmat ochrony życia obywateli przez państwo...
                            I jeśli w tej tamie (dogmacie) pojawi się choćby minimalne pęknięcie, to po jakimś czasie runie cała tama...
                            • grgkh Re: Grzechy 17.10.12, 18:12
                              grzeg34 napisał:

                              > pvf napisał:
                              >
                              > > Ale jeśli nie będę tego w stanie zrobić sam (np. paraliż), to chciałbym m
                              > ieć mo
                              > > żliwość zwrócenia się o pomoc np. do lekarza ten jeden raz.
                              > > I dlatego zawsze będę aktywnie wspierał wszystkie działania mające na cel
                              > u lega
                              > > lizację eutanazji na życzenie. A teraz odpowiedz mi na pytanie - dlaczego
                              > tobie
                              > > tak zależy, żeby mi oraz osobom mającym takie poglądy jak jak, zakazać m
                              > ożliwo
                              > > ści decydowania o własnym życiu???
                              >
                              > Ponieważ od dawna przyjął się dogmat ochrony życia obywateli przez państwo...
                              > I jeśli w tej tamie (dogmacie) pojawi się choćby minimalne pęknięcie, to po jak
                              > imś czasie runie cała tama...

                              Czy ta tama runęła w państwach, w których eutanazja jest zalegalizowana? Co za głupoty opowiadasz.

                              Dogmatyzm degeneruje logikę myślenia.
                            • pvf Re: Grzechy 17.10.12, 21:44
                              grzeg34 napisał:

                              > I jeśli w tej tamie (dogmacie) pojawi się choćby minimalne pęknięcie, to po jak
                              > imś czasie runie cała tama...

                              Czyżbyśmy mieli do czynienia z kolejną projekcją w twoim wykonaniu?

                              Skąd wiesz, że "runie cała tama"? Masz jakiś przykład?
                              • grzeg34 Re: Grzechy 18.10.12, 16:46
                                pvf napisał:

                                > grzeg34 napisał:
                                >
                                > > I jeśli w tej tamie (dogmacie) pojawi się choćby minimalne pęknięcie, to
                                > po jak
                                > > imś czasie runie cała tama...
                                >
                                > Czyżbyśmy mieli do czynienia z kolejną projekcją w twoim wykonaniu?
                                >
                                > Skąd wiesz, że "runie cała tama"? Masz jakiś przykład?

                                Obserwuje pewne analogie z teorii sterowania, mechaniki i stabilności systemów (wiedza techniczna) w odniesieniu do wydarzeń historycznych w dziejach ludzkości...
                                • pvf Re: Grzechy 18.10.12, 17:53
                                  grzeg34 napisał:

                                  > Obserwuje pewne analogie z teorii sterowania, mechaniki i stabilności systemów
                                  > (wiedza techniczna) w odniesieniu do wydarzeń historycznych w dziejach ludzkośc
                                  > i...

                                  Przecież poprosiłem cię o konkret. Podaj przykłady tych analogii które obserwujesz.
                                  • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 09:14
                                    pvf napisał:

                                    > grzeg34 napisał:
                                    >
                                    > > Obserwuje pewne analogie z teorii sterowania, mechaniki i stabilności sys
                                    > temów
                                    > > (wiedza techniczna) w odniesieniu do wydarzeń historycznych w dziejach lu
                                    > dzkośc
                                    > > i...
                                    >
                                    > Przecież poprosiłem cię o konkret. Podaj przykłady tych analogii które obserwuj
                                    > esz.

                                    Oczekujesz ode mnie, żebym ci przybliżył ot tak w paru zdaniach, wiedzę z np. zakresu wytrzymałości i mechaniki konstrukcji budowlanych?
                                    • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 09:43
                                      grzeg34 napisał:

                                      > Oczekujesz ode mnie, żebym ci przybliżył ot tak w paru zdaniach, wiedzę z np. z
                                      > akresu wytrzymałości i mechaniki konstrukcji budowlanych?

                                      Nie interesuje mnie wiedza z zakresu budowlanki. Chcę abyś podał przykłady potwierdzające tezę którą tu postawiłeś - że zalegalizowanie eutanazji na życzenie doprowadzi do katastrofy społecznej.

                                      A tak na marginesie - dziękuję za tego posta! Nie ma to jak długi i dogłębny masaż przepony. :)
                                      • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 10:20
                                        pvf napisał:

                                        > Nie interesuje mnie wiedza z zakresu budowlanki. Chcę abyś podał przykłady potw
                                        > ierdzające tezę którą tu postawiłeś - że zalegalizowanie eutanazji na życzenie
                                        > doprowadzi do katastrofy społecznej.
                                        >
                                        > A tak na marginesie - dziękuję za tego posta! Nie ma to jak długi i dogłębny ma
                                        > saż przepony. :)

                                        Sam widzisz, że czym się kończy dyskusja z ignorantem wiedzy w danym zakresie życia...

                                        Dla was humanistów elektryczne gniazdko w ścianie jest debilne, skomplikowane obliczenia wytrzymałościowe konstrukcji typu tama jest zwykłą budowlanką, a dla mnie za tym kryje się potężna wiedza gromadzona przez wiele pokoleń. I tego typu właśnie wiedza najbardziej przybliża ludzkości naturę tego świata i jego mieszkańców...
                                        • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 10:52
                                          grzeg34 napisał:

                                          > Sam widzisz, że czym się kończy dyskusja z ignorantem wiedzy w danym zakresie ż
                                          > ycia...
                                          >
                                          > Dla was humanistów elektryczne gniazdko w ścianie jest debilne, skomplikowane o
                                          > bliczenia wytrzymałościowe konstrukcji typu tama jest zwykłą budowlanką, a dla
                                          > mnie za tym kryje się potężna wiedza gromadzona przez wiele pokoleń. I tego typ
                                          > u właśnie wiedza najbardziej przybliża ludzkości naturę tego świata i jego mies
                                          > zkańców...

                                          Aha, czyli nie jesteś w stanie podać żadnego przykładu. Dlaczego mnie to nie dziwi?
                                          • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 11:12
                                            pvf napisał:

                                            > Aha, czyli nie jesteś w stanie podać żadnego przykładu. Dlaczego mnie to nie dz
                                            > iwi?

                                            Jaki jest sens np. rozmowy o abstrakcyjnych odczuciach muzycznych z głuchym?
                                            • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 11:45
                                              grzeg34 napisał:

                                              > Jaki jest sens np. rozmowy o abstrakcyjnych odczuciach muzycznych z głuchym?

                                              Co ty chrzanisz? Jakie "abstrakcyjne odczucia"?
                                              Prosiłem cię o konkretne przykłady potwierdzające tezę którą tu przedstawiłeś. Nie potrafisz ich podać, zatem twoją tezę wyssałeś sobie z palucha czy czegoś tam innego. I tyle jest ona warta.
                                              A zatem zapytam ponownie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu???
                                              • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 15:07
                                                pvf napisał:

                                                > A zatem zapytam ponownie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o
                                                > własnym życiu???

                                                Nikt ci nie broni, możesz robić ze swoim życiem co chcesz, a nie oczekuj, że się zgodzę na to, żeby instytucja publiczna w obliczu majestatu prawa, decydowała o zakończeniu czyjegoś życia...
                                                • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 15:42
                                                  grzeg34 napisał:

                                                  > pvf napisał:

                                                  > Nikt ci nie broni, możesz robić ze swoim życiem co chcesz, a nie oczekuj, że si
                                                  > ę zgodzę na to, żeby instytucja publiczna w obliczu majestatu prawa, decydowała
                                                  > o zakończeniu czyjegoś życia...

                                                  Chyba nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Co ty mi znowu wyjeżdżasz o jakiejś instytucji publicznej, która ma decydować o zakończeniu czyjegoś życia??? Ty chyba po prostu nie rozumiesz przeciwko czemu się sprzeciwiasz? Ja piszę o eutanazji na WŁASNE ŻYCZENIE, a nie o instytucie ludobójstwa.
                                                  • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 15:52
                                                    pvf napisał:

                                                    > Chyba nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Co ty mi znowu wyjeżdżasz o jakiejś
                                                    > instytucji publicznej, która ma decydować o zakończeniu czyjegoś życia??? Ty c
                                                    > hyba po prostu nie rozumiesz przeciwko czemu się sprzeciwiasz? Ja piszę o eutan
                                                    > azji na WŁASNE ŻYCZENIE, a nie o instytucie ludobójstwa.

                                                    Widzę, że to ty nie rozumiesz o co prosisz...
                                                    Jak wyobrażasz sobie kontrolę nad tym procederem?
                                                    Kto to miałby nadzorować? Sędziowie? Może wystarczyliby tylko notariusze?
                                                    I skąd oni mieliby by mieś 100% pewność, że to jest przemyślana decyzja, a nie tylko załamanie nerwowe lub głęboka depresja spowodowana bólem i cierpieniem?
                                                    I jakbyś sprawdził i zweryfikował nagłe zainteresowanie się takim zabiegiem np. bezdomnych w wielu miastach?
                                                    I t.d.
                                                  • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 16:21
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > Widzę, że to ty nie rozumiesz o co prosisz...
                                                    > Jak wyobrażasz sobie kontrolę nad tym procederem?
                                                    > Kto to miałby nadzorować? Sędziowie? Może wystarczyliby tylko notariusze?
                                                    > I skąd oni mieliby by mieś 100% pewność, że to jest przemyślana decyzja, a nie
                                                    > tylko załamanie nerwowe lub głęboka depresja spowodowana bólem i cierpieniem?
                                                    > I jakbyś sprawdził i zweryfikował nagłe zainteresowanie się takim zabiegiem np.
                                                    > bezdomnych w wielu miastach?
                                                    > I t.d.

                                                    Zapoznaj się z tym w jaki sposób jest to zorganizowane w państwach, gdzie eutanazja jest legalna (Holandii, Belgii, Luksemburgu, Japonii, amerykańskich stanach Teksas i Oregon, Szwajcarii) i przestań wykręcać się od odpowiedzi na moje pytanie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu???
                                                  • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 16:32
                                                    pvf napisał:

                                                    > Zapoznaj się z tym w jaki sposób jest to zorganizowane w państwach, gdzie eutan
                                                    > azja jest legalna (Holandii, Belgii, Luksemburgu, Japonii, amerykańskich stanac
                                                    > h Teksas i Oregon, Szwajcarii) i przestań wykręcać się od odpowiedzi na moje py
                                                    > tanie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu???

                                                    Ja mam się zapoznawać w temacie o czym marzy sobie pvf? ... :)
                                                    To wy czegoś chcecie i oczekujecie, więc powinniście innym przybliżać jak to w rzeczywistości funkcjonuje w innych krajach i jaki model chcecie sprezentować innym Polakom, a ja (oczywiście jak mi się będzie chciało) najwyżej mogę sprawdzić, czy przypadkiem nie wypisujecie kłamstw...
                                                  • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 16:36
                                                    ... zapominałem napisać słowo "sprezentować" w cudzysłowu ...
                                                  • pvf Re: Grzechy 19.10.12, 17:31
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > Ja mam się zapoznawać w temacie o czym marzy sobie pvf? ... :)
                                                    > To wy czegoś chcecie i oczekujecie, więc powinniście innym przybliżać jak to w
                                                    > rzeczywistości funkcjonuje w innych krajach i jaki model chcecie sprezentować i
                                                    > nnym Polakom, a ja (oczywiście jak mi się będzie chciało) najwyżej mogę sprawdz
                                                    > ić, czy przypadkiem nie wypisujecie kłamstw...

                                                    Czyli nie jesteś w stanie odpowiedzieć mi na pytanie dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu, ani nawet nie potrafisz umotywować swojej postawy. No cóż...
                                                  • grzeg34 Re: Grzechy 19.10.12, 19:25
                                                    pvf napisał:

                                                    > Czyli nie jesteś w stanie odpowiedzieć mi na pytanie dlaczego chcesz mi zakazać
                                                    > możliwości decydowania o własnym życiu, ani nawet nie potrafisz umotywować swo
                                                    > jej postawy. No cóż...

                                                    Zachowujesz się jak pozytywka, ciągle odtwarzasz tą samo melodie. Nie odpowiedziałeś mi na żadne pytanie. A jedyne to co mówisz to to, że wyniku swojej słabości tchórzostwa przed ewentualnym cierpieniem, starasz się obarczyć odpowiedzialną moralną całe społeczeństwo, a także na siłę chcesz wcisnąć instytucjom państwowym bardzo szeroką przestrzeń do ewentualnych nadużyć i patologi niebezpiecznie sąsiadujących z eugeniką i faszyzmem ...
                                                  • grgkh Odpowiadam na pytania i sam je zadaję 19.10.12, 20:16
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > pvf napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyli nie jesteś w stanie odpowiedzieć mi na pytanie dlaczego chcesz mi z
                                                    > akazać
                                                    > > możliwości decydowania o własnym życiu, ani nawet nie potrafisz umotywow
                                                    > ać swo
                                                    > > jej postawy. No cóż...
                                                    >
                                                    > Zachowujesz się jak pozytywka,

                                                    To Ty jesteś pozytywką.

                                                    > ciągle odtwarzasz tą samo melodie. Nie odpowiedz
                                                    > iałeś mi na żadne pytanie.

                                                    Odnieś to do siebie.

                                                    > A jedyne to co mówisz to to, że wyniku swojej słaboś
                                                    > ci tchórzostwa przed ewentualnym cierpieniem,

                                                    Tak. To MOJE życie i nie Ty będziesz mnie oceniał, co jest tchórzostwem.

                                                    1) Każdy z nas i tak MUSI umrzeć, więc dlaczego nie ja miałbym sam zadecydować o skróceniu tego okresu? Uzasadnij, dlaczego człowiek nie może o tym decydować?

                                                    2) Chcę mieć szansę na samodzielną ocenę mojej sytuacji - zmianę swojego stanu ocenić mogę jako nie rokującą nadziei na poprawę. Mam do tego większe prawo niż ktoś, kto chce mi narzucić swoją wolę. Dlaczego miałbym słuchać innych?

                                                    3) Celem życia jest WSPÓŁISTNIENIE (nie żyję TYLKO dla siebie, jak religiant, ale jako element systemu). Ja się urodziłem po to, by być pożytecznym dla innych (i tego samego oczekuję po innych). Gdy uznam, że staję się ciężarem dla tych, którzy są mi bliscy, będę chciał im tego oszczędzić. Chcę, by pozostały po mnie dobre wspomnienia i chcę być pamiętany jako sprawny.

                                                    4) Cierpienie jest ewolucyjnie wykształconym mechanizmem OSTRZEGAJĄCYM przed zagrożeniem życia lub kłopotami innego rodzaju. Nie widzę żadnej potrzeby, by cierpieć więcej niż to jest w danej sytuacji konieczne.

                                                    > starasz się obarczyć odpowiedzial
                                                    > ną moralną całe społeczeństwo,

                                                    Kogo? Ciebie? Nie, Ciebie nie chcę w tym przypadku widzieć koło siebie. Nie masz żadnego prawa decydować o mnie. I nie sil się na odpowiedzialność, bo jeśli chcesz być odpowiedzialnym, to pozwól mi stanowić o sobie.

                                                    > a także na siłę chcesz wcisnąć instytucjom państwowym

                                                    Państwo i religia niech się trzymają od tego z daleka. Państwo ma nie przeszkadzać mnie i tym, którzy PRYWATNIE chcą mi pomóc.

                                                    Kłamstwa i bełkot.

                                                    > bardzo szeroką przestrzeń do ewentualnych nadużyć

                                                    Zabierz ludziom noże, bo ich posiadanie zwiększa przestrzeń do nadużyć.

                                                    > i patologi niebezpiecznie sąsiadujących z eugeniką i faszyzmem ...

                                                    Samostanowienie o sobie jest MOJĄ decyzją i NIE JEST TO EUGENIKA. Nie sąsiaduje. To samobójstwo i pomoc w jego przeprowadzeniu z pełną moją zgodą. W cywilizowanych, niefaszystowskich państwach eutanazja jest zalegalizowana.

                                                    Nie kłam. Nie bredź.
                                                  • pvf Re: Grzechy 25.10.12, 14:32
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > Zachowujesz się jak pozytywka, ciągle odtwarzasz tą samo melodie. Nie odpowiedz
                                                    > iałeś mi na żadne pytanie. A jedyne to co mówisz to to, że wyniku swojej słaboś
                                                    > ci tchórzostwa przed ewentualnym cierpieniem, starasz się obarczyć odpowiedzial
                                                    > ną moralną całe społeczeństwo, a także na siłę chcesz wcisnąć instytucjom państ
                                                    > wowym bardzo szeroką przestrzeń do ewentualnych nadużyć i patologi niebezpieczn
                                                    > ie sąsiadujących z eugeniką i faszyzmem ...

                                                    Jak pozytywka? Przecież to ty zabierasz głos w sprawie eutanazji, a kiedy chcę się dowiedzieć od ciebie czegoś więcej, to udzielasz wymijających odpowiedzi albo nie odpowiadasz w ogóle. Ja jestem tylko konsekwentny. Przypominam ci o pytaniu na które nie umiesz lub nie chcesz odpowiedzieć. Każdy kto przeczyta tą wymianę postów wyrobi sobie własne zdanie. Jak na dłoni widać, że nie masz w tym temacie nic konkretnego do powiedzenia. Ba, nawet nie potrafisz uzasadnić swojej postawy. Ale to już nie mój problem.

                                                  • marina0321 Re: Grzechy 19.10.12, 16:47
                                                    pvf napisał:

                                                    > Zapoznaj się z tym w jaki sposób jest to zorganizowane w państwach, gdzie eutan
                                                    > azja jest legalna (Holandii, Belgii, Luksemburgu, Japonii, amerykańskich stanac
                                                    > h Teksas i Oregon, Szwajcarii) i przestań wykręcać się od odpowiedzi na moje py
                                                    > tanie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu???

                                                    Pozwolę się wtrącić (bo mam na to ochotę...hi,hi) - powiem krótko i dobitnie - masz pełne prawo decydować o swoim własnym życiu, ale wtedy powinieneś sam sobie palnąć w łeb, a nie zmuszać do tego jakichś instytucji, które mają to za Ciebie wykonać. Osobiście na chciałabym w takiej akcji moczyć palców, bo nigdy nie byłabym pewna, czy uczyniłam to w prawidłowym momencie; sumienie dręczyłoby mnie, że komuś odebrałam życie. Inna sprawa - sztuczne przytrzymywanie kogoś przy życiu. Na to bym się nie zgodziła, jeśli chodzi o mnie.
                                                  • grgkh Re: Grzechy 19.10.12, 19:52
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > pvf napisał:
                                                    >
                                                    > > Zapoznaj się z tym w jaki sposób jest to zorganizowane w państwach, gdzie
                                                    > eutan
                                                    > > azja jest legalna (Holandii, Belgii, Luksemburgu, Japonii, amerykańskich
                                                    > stanac
                                                    > > h Teksas i Oregon, Szwajcarii) i przestań wykręcać się od odpowiedzi na m
                                                    > oje py
                                                    > > tanie - dlaczego chcesz mi zakazać możliwości decydowania o własnym życiu
                                                    > ???
                                                    >
                                                    > Pozwolę się wtrącić (bo mam na to ochotę...hi,hi) - powiem krótko i dobitnie -
                                                    > masz pełne prawo decydować o swoim własnym życiu, ale wtedy powinieneś sam sobi
                                                    > e palnąć w łeb, a nie zmuszać do tego jakichś instytucji, które mają to za Cieb
                                                    > ie wykonać.

                                                    Kłamiesz. Nikt nie żąda takiej działalności od państwa. Oczekujemy, że państwo nie będzie przeszkadzać, byśmy sobie prywatnie - i bez obawy o ukaranie za pomoc - sami to sobie zorganizowali.

                                                    > Osobiście na chciałabym w takiej akcji moczyć palców,

                                                    Nikt Cię do tego zmuszać nie będzie, więc nie sugeruj takich bzdur. To kolejne kłamstwo.

                                                    > bo nigdy nie
                                                    > byłabym pewna, czy uczyniłam to w prawidłowym momencie; sumienie dręczyłoby mni
                                                    > e, że komuś odebrałam życie. Inna sprawa - sztuczne przytrzymywanie kogoś przy
                                                    > życiu. Na to bym się nie zgodziła, jeśli chodzi o mnie.

                                                    Ale masz to obecnie zagwarantowane. Dzięki religii. Wyobraź sobie taką sytuację:
                                                    Po wypadku tracisz realnie możliwość przesłania do swego otoczenia jakiegokolwiek komunikatu. Twoje ciało, a potem stopniowo psychika zamieniają się w piekło bólu, cierpienia, koszmarów. Zaczyna dopadać Cię szaleństwo, ale nie możesz tego zasygnalizować. Metody obrazowania mózgu pokazują jego aktywność, Twoi "bliscy" cieszą się, że mózg działa, że żyjesz, ale włożą w wysiłek podtrzymywania twojego truchła przy nędznej wegetacji wszystkie środki. Zapożyczą się, sprzedadzą wszystko, co mają, stres ich zacznie zagryzać. Ale MUSZĄ, bo taki jest nakaz moralny.

                                                    Podobnie mogą mieć dzieci-potwory, z wadami genetycznymi, których urodzenie chcą religianci obecnie uczynić przymusowym.

                                                    Zadaj sobie pytanie: DLACZEGO religii na takim postępowaniu zależy? Przecież musi być jakieś uzasadnienie. Jakie?

                                                    (ja wiem, dlaczego tak jest)
                                                  • marina0321 Re: Grzechy 19.10.12, 20:37
                                                    grgkh napisał:
                                                    > > Osobiście na chciałabym w takiej akcji moczyć palców,

                                                    > Nikt Cię do tego zmuszać nie będzie, więc nie sugeruj takich bzdur. To kolejne
                                                    > kłamstwo.

                                                    Bzdurna i niedorzeczna odpowiedź.

                                                    > Podobnie mogą mieć dzieci-potwory, z wadami genetycznymi, których urodzenie chc
                                                    > ą religianci obecnie uczynić przymusowym.

                                                    Uwierz mi, że potwory mózgowe są bardziej niebezpieczne...

                                                  • grgkh Re: Grzechy 20.10.12, 02:26
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > > Podobnie mogą mieć dzieci-potwory, z wadami genetycznymi,
                                                    > > których urodzenie chcą religianci obecnie uczynić przymusowym.
                                                    >
                                                    > Uwierz mi, że potwory mózgowe są bardziej niebezpieczne...

                                                    Ale tacy jak Ty religianci chcą rodzenia potworów, prawda?
                                                  • marina0321 Re: Grzechy 20.10.12, 07:13
                                                    grgkh napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Podobnie mogą mieć dzieci-potwory, z wadami genetycznymi,
                                                    > > > których urodzenie chcą religianci obecnie uczynić przymusowym.
                                                    > >
                                                    > > Uwierz mi, że potwory mózgowe są bardziej niebezpieczne...
                                                    >
                                                    > Ale tacy jak Ty religianci chcą rodzenia potworów, prawda?

                                                    Gdybyś nie był tak zaślepiony w swoim EGO i potrafiłbyś uważniej czytać komentarze innych, wiedziałbyś już dawno, że nie przynależę do żadnej religii. Jestem osobą tylko wierzącą w
                                                    Boga. Nie każdy wierzący musi zaraz przynależeć do jakiejś religii - słyszałeś kiedyś o tym?
                                                    Natomiast potwory żadne się nie rodzą, najwyżej kalecy. Nie wkładaj mi w usta, czego chcę, a czego nie chcę, bo tego nie wiesz.
                                                  • grgkh Re: Grzechy 20.10.12, 18:41
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > marina0321 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > > Podobnie mogą mieć dzieci-potwory, z wadami genetycznymi,
                                                    > > > > których urodzenie chcą religianci obecnie uczynić przymusowym
                                                    > .
                                                    > > >
                                                    > > > Uwierz mi, że potwory mózgowe są bardziej niebezpieczne...
                                                    > >
                                                    > > Ale tacy jak Ty religianci chcą rodzenia potworów, prawda?
                                                    >
                                                    > Gdybyś nie był tak zaślepiony w swoim EGO i potrafiłbyś uważniej czytać komenta
                                                    > rze innych, wiedziałbyś już dawno, że nie przynależę do żadnej religii. Jestem
                                                    > osobą tylko wierzącą w
                                                    > Boga. Nie każdy wierzący musi zaraz przynależeć do jakiejś religii - słyszałeś
                                                    > kiedyś o tym?

                                                    Ja dzielę ludzi na wierzących w boga i niewierzących. Należysz do jednej z tych grup. Każda wiara jest alogiczna, jeśli "nie jesteś zaślepiona w swoim ego" to zapewne już wiesz dlaczego tak jest, bo pisałem Ci to niejeden raz.

                                                    > Natomiast potwory żadne się nie rodzą, najwyżej kalecy.

                                                    Rodzą się istoty, które skazuje się na cierpienie.

                                                    Czy rozumiesz to?

                                                    Gdyby się nie urodziły - tego cierpienia by nie było. Ale jakiś sku...el (który sam nie będzie cierpiał) podejmuje decyzję, że MUSZĄ się urodzić. To jeszcze drobiazg - najgorsze jest to, że niezależnie od ułomności fizycznej i związanego z tym bólu, w większości tacy ludzie są skazywani na wykluczenie. Żyją ze świadomością, że normalna aktywność, coś, co wszyscy mają za darmo, automatycznie, im się nie należy. Pytają siebie wciąż: DLACZEGO?

                                                    Odpowiedź jest tylko jedna - bo ktoś podjął decyzję w ich sprawie.

                                                    I tak wszyscy musimy umrzeć, a śmierć nadchodzi właśnie dlatego, że nasze ciało traci sprawność. Ci kalecy mają to od razu i przez całe życie. Od razu stają u progu śmierci.

                                                    I do tego dochodzi stygmatyzacja, odrzucenie. Mało kto z nich ma więcej szczęścia (bo to jak urodzić się w rodzinie miliardera). Taka jest norma.

                                                    I jeszcze obciążenie najbliższych, którzy muszą porzucić wszelką aktywność DLA SIEBIE, by skupić się opiece.

                                                    I, nie myśl, że to cyniczne - zwyczajna kalkulacja, społeczne koszty, gdy religianci są przeciwni in vitro (w pełni sprawne, pożyteczne, wychowywane w rodzinach bardzo oczekujących na dzieci i mogącym im wiele dać, w gruncie rzeczy nie wiadomo dlaczego), ale uważają, że rodzenie potworów ma sens.

                                                    > Nie wkładaj mi w usta,

                                                    Ja nie wkładam, a komu i co wkładać pozwalasz, nie interesuje mnie.

                                                    > czego chcę, a czego nie chcę, bo tego nie wiesz.

                                                    To masz okazję i się zdeklaruj. Czekam.
                            • kolter-xl Re: Grzechy 17.10.12, 21:59
                              grzeg34 napisał:


                              > Ponieważ od dawna przyjął się dogmat ochrony życia obywateli przez państwo...
                              > I jeśli w tej tamie (dogmacie) pojawi się choćby minimalne pęknięcie, to po jak
                              > imś czasie runie cała tama...

                              Ze ciebie ręka nie boli od wypisywania tych infantylnych bzdetów !! Grzeniu pokaz mi np jak to upadło społeczeństwo Holandii ,dziadkowie i babcie boją sie na ulice wyjść bo ich zwolennicy eutanazji na ulicach eliminują :))
                        • grgkh Re: Grzechy 17.10.12, 18:07
                          > Nikt Ci tego nie broni, w każdej chwili możesz to zrobić sam...

                          Nie. Może się zdarzyć, że sam nie będę miał odpowiednich środków i będę potrzebował pomocy.

                          > Ale jeśli z jakiś powodów nie będziesz tego wstanie sam zrobić i będziesz oczek
                          > iwał pomocy od instytucji państwowej, to już tu obowiązują przyjęte społeczne n
                          > ormy i prawo, czyli pośrednio, w jakimś minimalnym stopniu i moje zdanie jest t
                          > u ważne...

                          I dlatego chcę to zmienić. Państwo nie ma prawa narzucać mi tego, co chcę zrobić z sobą przy pomocy tych, których o to poproszę.

                          > P.S. Nikt nikomu nie chce odbierać żadnych noży...

                          Ty chcesz. Twierdziłeś, że legalizacja eutanazji "może prowadzić do nadużyć". Legalizacja noży też prowadzi do nadużyć i dlatego nie wolno ich wnosić na pokład samolotów (zagrażają innym) ale do użytku osobistego nie ogranicza się ich stosowania.
                          • grzeg34 Re: Grzechy 18.10.12, 13:13
                            grgkh napisał:

                            > I dlatego chcę to zmienić. Państwo nie ma prawa narzucać mi tego, co chcę zrobi
                            > ć z sobą przy pomocy tych, których o to poproszę.

                            Na początku wszystko wydaje się takie proste i oczywiste. Jednakże problemy zaczynają się zawsze później przy t.z. eksploatacji danego rozwiązania. A kto będzie to kontrolował, czy takie osoby jak Ty rzeczywiście chciały eutanazji? Sądy? A może jedynie notariusze? Reklamacja w tym przypadku jest już niemożliwa.
                            I kto ma orzekać, że taka decyzja jest w 100% przemyślana, a nie jest jedynie załamaniem nerwowym, czy głęboko depresją spowodowaną bólem i cierpieniem?

                            > > P.S. Nikt nikomu nie chce odbierać żadnych noży...
                            >
                            > Ty chcesz. Twierdziłeś, że legalizacja eutanazji "może prowadzić do nadużyć". L
                            > egalizacja noży też prowadzi do nadużyć i dlatego nie wolno ich wnosić na pokła
                            > d samolotów (zagrażają innym) ale do użytku osobistego nie ogranicza się ich st
                            > osowania.

                            Nie masz kompletnego pojęcia, jak złożonym systemem, zależnym od różnego rodzaju czynników, jest społeczeństwo danego kraju, jak dalece delikatne i wrażliwe są relacje na styku obywatel (petent) - władza. I jakie może przynieść nieoczekiwane negatywne konsekwencje, głęboko ingerująca zmiana w ogólnej koncepcji relacji społecznych, dla której nadrzędną wartością było dotychczas ratowanie życia ludzkiego.

                            Komponujesz w swojej wyobraźni model idealnego polskiego społeczeństwa na podstawie swobodnie wyrwanych i indywidualnych doświadczeń różnych społeczności świata.
                            Obawiam się, że jeśliby ta Twoja wyobraźnia mogłaby się urzeczywistnić, to niestety wyszedłby z tego społeczny frankenstein...
                            • grgkh Re: Grzechy 18.10.12, 16:06
                              Nie, grzesiu...

                              To jest wyłącznie sprawa mojej wolności, prawa do oczekiwania pomocy od innych. NIKT nie ma prawa ingerować w moje życie, narzucać mi czegoś, jeśli to nie dotyczy innych (innym nie robię krzywdy).

                              Moje ciało, moje życie, moje prawa.

                              A swoje domniemania zachowaj dla siebie. Ciebie to nie dotyczy. Ja proszę o prawo do legalnej eutanazji dla mnie.
                              • grzeg34 Re: Grzechy 18.10.12, 16:27
                                grgkh napisał:

                                > Nie, grzesiu...
                                >
                                > To jest wyłącznie sprawa mojej wolności, prawa do oczekiwania pomocy od innych.
                                > NIKT nie ma prawa ingerować w moje życie, narzucać mi czegoś, jeśli to nie dot
                                > yczy innych (innym nie robię krzywdy).
                                >
                                > Moje ciało, moje życie, moje prawa.
                                >
                                > A swoje domniemania zachowaj dla siebie. Ciebie to nie dotyczy. Ja proszę o pra
                                > wo do legalnej eutanazji dla mnie.

                                Jesteś niewielkim elementem złożonego systemu jakim jest społeczeństwo. Testowanie i uwzględnianie w prawodawstwie, indywidualnych oczekiwań (także niewielkich grup) jest niemożliwe, a wręcz mogłoby być szkodliwe dla innych, więc wymyślono większościowy system zwany demokracją.

                                Widzę, że nie odpowiada Ci polska społeczność i jej realia, więc zastanów się nad przeprowadzką do innego, dla Ciebie lepszego, kraju.
                                Albo poszukaj sobie jakiejś bezludnej wyspy, zabierz tam swoją rodzinę, przyjaciół i znajomych, ogłoście niepodległość tej wyspy, to będziecie mogli tworzyć własne zasady i parowo, o ile ktoś was nie odnajdzie i nie narzuci wam siłą swoich praw...
                                • grgkh Re: Grzechy 18.10.12, 17:18
                                  grzeg34 napisał:

                                  > Widzę, że nie odpowiada Ci polska społeczność i jej realia,
                                  > więc zastanów się nad przeprowadzką do innego,
                                  > dla Ciebie lepszego, kraju.

                                  Społeczność polska odpowiada mi bardzo. Dopóki ktoś mi nie zaczyna narzucać religijnych bredni, żyje mi się idealnie, więc nie wyrzucaj mnie stąd. Tylko mi mojego prawa do stanowienia o sobie nie ograniczaj.

                                  To się tak zawsze kończy - kto nie wierzy i nie postępuje zgodnie z regułami wyznaczanymi przez lokalną religię, ten won stąd. I w ten sposób alogiczne, manipulujące nami religie chcą zawładnąć całym światem.

                                  Dlaczego Ty masz mieć większe prawa do tej ziemi niż ja? To Ty się wynoś ze swoją religią do Watykanu, państwa kościelnego.
                                  • grzeg34 Re: Grzechy 18.10.12, 21:26
                                    grgkh napisał:

                                    > Społeczność polska odpowiada mi bardzo. Dopóki ktoś mi nie zaczyna narzucać rel
                                    > igijnych bredni, żyje mi się idealnie, więc nie wyrzucaj mnie stąd. Tylko mi mo
                                    > jego prawa do stanowienia o sobie nie ograniczaj.

                                    Odpowiada Ci?
                                    A ja do tej pory miałem inne wrażenie, bo tylko ciągle krytykujesz i szydzisz z tak wielu Polaków, do tego stopnia, że czasem myślałem, że dusisz się to naszą polską rzeczywistością, więc tylko dlatego radziłem Ci abyś zaczął oddychać innym, może lepszym powietrzem...
                                    I to co nazywasz "religijnymi bredniami" dla wielu Polaków jest sensem życia, a Ty nie potrafisz tego zaakceptować i uszanować, tylko na siłę usiłujesz ich zmieniać, uszczęśliwiać...

                                    > To się tak zawsze kończy - kto nie wierzy i nie postępuje zgodnie z regułami wy
                                    > znaczanymi przez lokalną religię, ten won stąd. I w ten sposób alogiczne, manip
                                    > ulujące nami religie chcą zawładnąć całym światem.
                                    >
                                    > Dlaczego Ty masz mieć większe prawa do tej ziemi niż ja? To Ty się wynoś ze swo
                                    > ją religią do Watykanu, państwa kościelnego.

                                    Ja nikogo nie wyganiam, wprost przeciwnie uważam, że różnorodność jest twórcza i rozwijająca dla wszystkich, ale pod warunkiem wzajemnego poszanowania własnej odmienności...
                                    • grgkh Polska jest dal wszystkich obywateli jednakowo 19.10.12, 19:17
                                      O czym rozmawialiśmy? I na jaki boczny tor wyprowadzasz dyskusję?

                                      Tematem staję się dla Ciebie ja. Nie podoba Ci się, że JA mam pewne poglądy. Nie widzisz dla nich miejsca tutaj i proponujesz mi, żebym stąd się wyprowadził, bo tutaj nie ma miejsca dla tak myślących, bo jest to kraj katolicki, kraj jednych wyłącznie poglądów.

                                      Będąc tutaj NIE MAM prawa krytykować "niektórych" Polaków, ale tylko tych religijnych (a Tobie opowiadanie bzdur o ateistach uchodzi), a ciekawe, czy gdybym pisał z zagranicy to też ograniczałbyś moje prawo do krytyki.

                                      Traktujesz państwo jak włości watykańskie, posiadłość z cenzurą wypowiedzi.

                                      Nie, grzesiu, to nie przejdzie. Ja mam takie samo prawo do pobytu tutaj, jak Ty. Ja Ciebie nie wyrzucam, nie sugeruje niczego na ten temat...

                                      > A ja do tej pory miałem inne wrażenie

                                      Ty miałeś wrażenie. Wciąż masz wrażenia na mój temat i zastępują Ci one argumentację, której nie umiesz na elementarnie prymitywnym poziomie sklecić.

                                      > myślałem, że dusisz się to naszą polską rzeczywistością

                                      I znów szkalujesz? Ty myślałeś? Zamiast mnie zapytać, co ja myślę, Ty myślisz za mnie? Czy dałem Ci prawo do występowania w moim imieniu publicznie? Nie. Więc kolejny raz ZABRANIAM Ci publikowania czegokolwiek, co dotyczy domniemań na mój temat. Jestem tutaj. Zapytaj, a ja Ci powiem sam, co myślę.

                                      Opowiadanie, że Ty myślałeś jest SZKALOWANIEM, OCZERNIANIEM.

                                      > I to co nazywasz "religijnymi bredniami" dla wielu Polaków jest sensem życia,

                                      Czy inni Polacy, tacy jak Ty, zastanawiają się nad moim sensem życia? Sens życia to idee, które sam sobie wybierasz. Rozmawiamy nie O INNYCH LUDZIACH, ale o ideach. Ktoś taki jak Ty identyfikuje się z ideą, wydaje mu się, że ona jest nim samym, że jest absolutnie prawdziwa (brednie), niepodważalna (brednie), że ktoś inny nie może mieć na jej temat krytycznego zdania (gwałt na równości traktowania), że ktoś sobie życzy w NEUTRALNEJ przestrzeni publicznej cenzury MYŚLENIA i WYPOWIEDZI (to jest niewyobrażalny brak logiki, manipulacja).

                                      Grzesiu, kompromitacja na całej linii. Nierozumienie elementarnych praw człowieka. I ten atak na mnie, bo nie umiesz niczego podważyć w mojej krytyce. Wydaje Ci się, że w ten sposób coś osiągniesz? Że kogoś przekonasz?

                                      Idei nie należy się żaden szacunek, a kłamstwo mam prawo nawet zelżyć. :) Religia to kłamstwo.

                                      Tak się składa, że ateizm nie jest ideą. I Ty nie masz się do czego u mnie przyczepić. Nic nie deklaruję, nic nie definiuję. Nic. I dlatego czepiasz się osoby, atakujesz personalnie.

                                      Strefa publiczna nie należy do żadnej idei. Nie należy tam atakować osobiście ludzi (jak czynisz to Ty ze mną) :). A dyskutować o ideach powinniśmy, bo to jedyna droga, by wykryć, że coś jest fałszywe i korzystając z okazji szajs odrzucić.

                                      Religia to sprawa prywatna. Ja nie muszę wiedzieć, że ktoś w coś wierzy i nikt nie powinien się z tym afiszować. Religię możecie sobie uprawiać w strefie prywatnej, której granice ja szanuję. Nie wchodzę do kościołów, nie pluję tam i nie zachowuję się "niegodnie". To masz zagwarantowane. I to Ci MUSI wystarczyć. A od strefy publicznej wara.

                                      Polska nie jest w całości prywatną strefą jakiejś jednej czy drugiej religii. Nie życzę sobie wojen religijnych inspirowanych przez żadną z religii, bo jedna zrobi rytualnie coś, co drugą obrazi. Polska jest dla każdego z nas.

                                      > Ja nikogo nie wyganiam, wprost przeciwnie uważam, że różnorodność jest twórcza
                                      > i rozwijająca dla wszystkich, ale pod warunkiem wzajemnego poszanowania własnej
                                      > odmienności...

                                      Kłamiesz. Manipulujesz. I szkalujesz ateistów takich jak ja. Jesteś zły, a wynika to bezpośrednio z religii. Religia to zło.
                                      • grzeg34 Re: Polska jest dal wszystkich obywateli jednakow 19.10.12, 21:15
                                        grgkh napisał:

                                        > Tematem staję się dla Ciebie ja. Nie podoba Ci się, że JA mam pewne pogl
                                        > ądy. Nie widzisz dla nich miejsca tutaj i proponujesz mi, żebym stąd się wyprow
                                        > adził, bo tutaj nie ma miejsca dla tak myślących, bo jest to kraj katolicki, kr
                                        > aj jednych wyłącznie poglądów.

                                        No to dla odmiany opowiedz co Ci się podoba w tej naszej Polsce i w nas Polakach?

                                        > Będąc tutaj NIE MAM prawa krytykować "niektórych" Polaków, ale tylko tych relig
                                        > ijnych (a Tobie opowiadanie bzdur o ateistach uchodzi), a ciekawe, czy gdybym p
                                        > isał z zagranicy to też ograniczałbyś moje prawo do krytyki.

                                        Rzygać mi się chce na tą wszędobylską krytykę, tym się nie podoba to, tamtym tamto, a śamtym owamto i tak w kółko Macieju z dekady na dekadę...
                                        Żyjemy tu i teraz, nie da się odzyskać ani jednej straconej minuty, nauczmy się cieszyć z tego co mamy, a mamy całkiem sporo, chociażby w porównaniu do naszych rodziców, czy dziadków. Rzeczywistość jest względna, a szczęście rozpoczyna się i kończy indywidualnie w mózgu każdego człowieka...

                                        > Traktujesz państwo jak włości watykańskie, posiadłość z cenzurą wypowiedzi.

                                        Ja?
                                        I kto tu manipuluje, może uraczyłbyś mnie jakimś przykładem?

                                        > > A ja do tej pory miałem inne wrażenie
                                        >
                                        > Ty miałeś wrażenie. Wciąż masz wrażenia na mój temat i zastępują Ci one argumen
                                        > tację, której nie umiesz na elementarnie prymitywnym poziomie sklecić.

                                        Zacytuję klasyka: erystyka i nic poza tym.

                                        > myślałem, że dusisz się to naszą polską rzeczywistością
                                        >
                                        > I znów szkalujesz? Ty myślałeś? Zamiast mnie zapytać, co ja myślę, Ty myślisz z
                                        > a mnie? Czy dałem Ci prawo do występowania w moim imieniu publicznie? Nie. Więc
                                        > kolejny raz ZABRANIAM Ci publikowania czegokolwiek, co dotyczy domniemań na mó
                                        > j temat. Jestem tutaj. Zapytaj, a ja Ci powiem sam, co myślę.
                                        >
                                        > Opowiadanie, że Ty myślałeś jest SZKALOWANIEM, OCZERNIANIEM.

                                        A kto ciągle biadoli na tą naszą polską rzeczywistość?

                                        > Czy inni Polacy, tacy jak Ty, zastanawiają się nad moim sensem życia? Sens życi
                                        > a to idee, które sam sobie wybierasz. Rozmawiamy nie O INNYCH LUDZIACH, ale o i
                                        > deach. Ktoś taki jak Ty identyfikuje się z ideą, wydaje mu się, że ona jest nim
                                        > samym, że jest absolutnie prawdziwa (brednie), niepodważalna (brednie), że kto
                                        > ś inny nie może mieć na jej temat krytycznego zdania (gwałt na równości traktow
                                        > ania), że ktoś sobie życzy w NEUTRALNEJ przestrzeni publicznej cenzury MYŚLENIA
                                        > i WYPOWIEDZI (to jest niewyobrażalny brak logiki, manipulacja).

                                        Ile razy mam jeszcze powtarzać, że rzeczywistość jest względna?
                                        Że nikt nikogo na siłę nie powinien uszczęśliwiać? - tego oczekujesz od innych, ale czy wobec tych innych zachowujesz się analogicznie?
                                        I czy Ty odróżniasz pojęcie "krytyczne zdanie" od prowokacyjnego zachowania?

                                        > Grzesiu, kompromitacja na całej linii.

                                        Powtarzaj sobie to częściej, może w końcu w to uwierzysz...

                                        > Nierozumienie elementarnych praw człowieka.

                                        Mówisz tu o sobie?

                                        > I ten atak na mnie, bo nie umiesz niczego podważyć w mojej krytyce. Wydaje
                                        > Ci się, że w ten sposób coś osiągniesz? Że kogoś przekonasz?

                                        Nic nie chce osiągnąć, po prostu piszę to co myślę...

                                        > Idei nie należy się żaden szacunek, a kłamstwo mam prawo nawet zelżyć. :) Relig
                                        > ia to kłamstwo.

                                        Religia to wiara, przestrzeń abstrakcyjna, czy to tródno tak zrozumieć?
                                        a szacunek należy się przede wszystkim ludziom, a Ty wieloma uczciwymi ludźmi gardzisz i ciągle ich obrażasz...

                                        > Tak się składa, że ateizm nie jest ideą. I Ty nie masz się do czego u mnie przy
                                        > czepić. Nic nie deklaruję, nic nie definiuję. Nic. I dlatego czepiasz się osoby
                                        > , atakujesz personalnie.

                                        Kiedy mi wskażesz miejsce we wszechświecie, którego można określić mianem "NIC"?
                                        Czepiasz się jednej abstrakcji, a ciągle używasz sam drugiej...

                                        > Strefa publiczna nie należy do żadnej idei. Nie należy tam atakować osobiście l
                                        > udzi (jak czynisz to Ty ze mną) :). A dyskutować o ideach powinniśmy, bo to jed
                                        > yna droga, by wykryć, że coś jest fałszywe i korzystając z okazji szajs odrzuci
                                        > ć.

                                        Strefa publiczna to przede wszystkim ludzie i ich wrażliwość, której Ty nie dostrzegasz...

                                        > Religia to sprawa prywatna. Ja nie muszę wiedzieć, że ktoś w coś wierzy i nikt
                                        > nie powinien się z tym afiszować. Religię możecie sobie uprawiać w strefie pryw
                                        > atnej, której granice ja szanuję. Nie wchodzę do kościołów, nie pluję tam i nie
                                        > zachowuję się "niegodnie". To masz zagwarantowane. I to Ci MUSI wystarczyć. A
                                        > od strefy publicznej wara.

                                        Bo co? Będziesz gryzł? Jeśli się z czymś nie zgadzasz to możesz jak każdy cywilizowany człowiek to powiedzieć, a chyba nie musisz zaraz tego kogoś w prostacki sposób prowokować i obrażać?

                                        > Polska nie jest w całości prywatną strefą jakiejś jednej czy drugiej religii. N
                                        > ie życzę sobie wojen religijnych inspirowanych przez żadną z religii, bo jedna
                                        > zrobi rytualnie coś, co drugą obrazi. Polska jest dla każdego z nas.

                                        A ja do tego w/w dorzucę jeszcze: ani też żadnych ateistycznych rewolucji...

                                        > Kłamiesz. Manipulujesz. I szkalujesz ateistów takich jak ja. Jesteś zły, a wyni
                                        > ka to bezpośrednio z religii. Religia to zło.

                                        a tu zachowałeś się analogicznie jak religijny fanatyk...
                                        • grgkh Re: Polska jest dal wszystkich obywateli jednakow 20.10.12, 03:02
                                          grzeg34 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > No to dla odmiany opowiedz co Ci się podoba w tej
                                          > naszej Polsce i w nas Polakach?

                                          Tak najogólniej? Podoba mi się u nas wszystko, co jest logiczne, racjonalne, nienarzucające głupoty, przyjazne, nieagresywne. Polska to piękny kraj i wspaniali ludzie.

                                          Tylko to średniowieczne uzależnienie od religii - tragedia. Na szczęście fundamentalistów nie jest aż tak wiele, a wierzący "lekko", pod wpływem tradycji są całkiem znośni.

                                          > Rzygać mi się chce

                                          Nie radzę na klawiaturę... trudno będzie Ci ją doczyścić.

                                          > na tą wszędobylską krytykę,

                                          A jeśli to krytyka uzasadniona? A jeśli zawiera tylko prawdę?

                                          > tym się nie podoba to, tamtym ta
                                          > mto, a śamtym owamto i tak w kółko Macieju z dekady na dekadę...
                                          > Żyjemy tu i teraz, nie da się odzyskać ani jednej straconej minuty, nauczmy się
                                          > cieszyć z tego co mamy, a mamy całkiem sporo, chociażby w porównaniu do naszyc
                                          > h rodziców, czy dziadków. Rzeczywistość jest względna, a szczęście rozpoczyna s
                                          > ię i kończy indywidualnie w mózgu każdego człowieka...

                                          A po co dręczysz się czytając posty z tego forum?

                                          > > Traktujesz państwo jak włości watykańskie,
                                          > > posiadłość z cenzurą wypowiedzi.
                                          >
                                          > Ja?
                                          > I kto tu manipuluje, może uraczyłbyś mnie jakimś przykładem?

                                          Przeszkadza Ci słuszna krytyka religii.


                                          > A kto ciągle biadoli na tą naszą polską rzeczywistość?

                                          Ja nie biadolę. Wziąłem sprawy w swoje ręce i prowadzę akcję edukacyjną.

                                          > Ile razy mam jeszcze powtarzać, że rzeczywistość jest względna?

                                          To nie do mnie. Tracisz czas. Ja to wiem. :)

                                          > Że nikt nikogo na siłę nie powinien uszczęśliwiać? - tego oczekujesz od innych,
                                          > ale czy wobec tych innych zachowujesz się analogicznie?
                                          > I czy Ty odróżniasz pojęcie "krytyczne zdanie" od prowokacyjnego zachowania?

                                          Nie. Ja dzielę się swoją wiedzą i mam z tego sporo satysfakcji. Tu jest mi dobrze.

                                          > > Nierozumienie elementarnych praw człowieka.
                                          >
                                          > Mówisz tu o sobie?

                                          Mówię tu o Tobie.

                                          > Nic nie chce osiągnąć, po prostu piszę to co myślę...

                                          Nie pisz o tym, co Tobie się wydaje, że ja myślę i JAKI ja jestem. Zapytaj, a ja sam to najlepiej opiszę. Nie wyręczaj mnie w tym, bo nie masz o mnie żadnej wiedzy.

                                          > > Religia to kłamstwo.
                                          >
                                          > Religia to wiara, przestrzeń abstrakcyjna, czy to tródno tak zrozumieć?

                                          Ale oparte na kłamstwie. :) I tego nie podważysz. :)

                                          > a szacunek należy się przede wszystkim ludziom, a Ty wieloma uczciwymi ludźmi g
                                          > ardzisz i ciągle ich obrażasz...

                                          I znów bajdurzysz coś o mnie. Nikim nie gardzę. Ludzie wierzący to OFIARY manipulacji.

                                          > > Tak się składa, że ateizm nie jest ideą.
                                          > > I Ty nie masz się do czego u mnie przy
                                          > > czepić. Nic nie deklaruję, nic nie definiuję.
                                          > > Nic. I dlatego czepiasz się osoby, atakujesz personalnie.
                                          >
                                          > Kiedy mi wskażesz miejsce we wszechświecie, którego można określić mianem "NIC"
                                          > ?
                                          > Czepiasz się jednej abstrakcji, a ciągle używasz sam drugiej...

                                          Ależ to bełkot... :)

                                          > > Strefa publiczna nie należy do żadnej idei. Nie należy tam atakować osobi
                                          > ście l
                                          > > udzi (jak czynisz to Ty ze mną) :). A dyskutować o ideach powinniśmy, bo
                                          > to jed
                                          > > yna droga, by wykryć, że coś jest fałszywe i korzystając z okazji szajs o
                                          > drzuci
                                          > > ć.
                                          >
                                          > Strefa publiczna to przede wszystkim ludzie i ich wrażliwość, której Ty nie dos
                                          > trzegasz...

                                          I znów o mnie. To jakaś mania prześladowcza.
                                          A strefa publiczna musi być neutralna.
                                          I ŻADNEJ idei nie należy się ochrona przed krytyką, bo ograniczałoby to wolność myślenia i wypowiedzi oraz uprzywilejowywałoby nieuczciwie tę ideę.

                                          > > Religia to sprawa prywatna. Ja nie muszę wiedzieć, że ktoś w coś wierzy i
                                          > nikt
                                          > > nie powinien się z tym afiszować. Religię możecie sobie uprawiać w strefi
                                          > e pryw
                                          > > atnej, której granice ja szanuję. Nie wchodzę do kościołów, nie pluję tam
                                          > i nie
                                          > > zachowuję się "niegodnie". To masz zagwarantowane. I to Ci MUSI wystarcz
                                          > yć. A
                                          > > od strefy publicznej wara.
                                          >
                                          > Bo co? Będziesz gryzł?

                                          Opanuj agresję w stosunku do mnie. :) Jesteś nadpobudliwy i czujesz się chyba prześladowany. :)

                                          A ja mówię o prawie do równego traktowania ludzi i idei.

                                          > Jeśli się z czymś nie zgadzasz to możesz jak każdy cywil
                                          > izowany człowiek to powiedzieć, a chyba nie musisz zaraz tego kogoś w prostacki
                                          > sposób prowokować i obrażać?

                                          Na razie to wciąż Ty opowiadasz o mnie urojone różności.

                                          > > Polska nie jest w całości prywatną strefą jakiejś jednej czy drugiej reli
                                          > gii. N
                                          > > ie życzę sobie wojen religijnych inspirowanych przez żadną z religii, bo
                                          > jedna
                                          > > zrobi rytualnie coś, co drugą obrazi. Polska jest dla każdego z nas.
                                          >
                                          > A ja do tego w/w dorzucę jeszcze: ani też żadnych ateistycznych rewolucji...

                                          Ateizm nie jest ideą, bo to brak idei, więc ateistycznych rewolucji nie było nigdy i nie będzie. Rewolucja w Rosji była zwyczajną rewolucją i ówczesna walka z religią nie była ateistyczną.
                                          Była walką, między innymi, z teizmem, co nie oznacza, że jest ateiostyczna. Teizmy też ze sobą walczą i walka z teizmami nie jest automatycznie ateistyczna.

                                          A ja chcę reform w kierunku wartości humanistycznych uznawanych przez cały, cywilizowany świat.

                                          > > Kłamiesz. Manipulujesz. I szkalujesz ateistów takich jak ja. Jesteś zły,
                                          > a wyni
                                          > > ka to bezpośrednio z religii. Religia to zło.
                                          >
                                          > a tu zachowałeś się analogicznie jak religijny fanatyk...

                                          A co jest fanatycznego w braku idei? Nie rozumiesz podstawowych pojęć i definicji. Ośmieszasz się. :)
            • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 17:55
              grzeg34 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > A prawo do decyzji o swoim odejściu musimy mieć.
              > > Jest to element prawa do istnienia.
              >
              > Rozumiem, że jesteś za uprawomocnieniem eutanazji?

              Oczywiście, że tak. Dla mnie.

              > Mam dla Ciebie eksperyment myślowy do przeanalizowania:
              > jaką podejmiesz decyzje i jak będziesz się czuł, kiedy np. w wieku 80lat, będzi
              > esz już leżał bezwładnie w łóżku (żadnej pomocy od rodziny), a lekarz pierwszeg
              > o kontaktu w ramach ubezpieczenia ZUS, zaproponuje Ci już tylko taki "zabieg",
              > bo Twoje ubezpieczenie nie jest wstanie pokryć innych ewentualności?

              Sytuacja absurdalna, ale nie wykluczam skorzystania z oferty. ;)

              W każdej chwili na świecie umiera mnóstwo ludzi. Wielu z nich jest w znacznie gorszej sytuacji niż opisywana przez Ciebie - nikt im nie proponuje niczego oprócz zdychania w udręce. Umrą i tak, a być może właśnie taką propozycję przyjęliby z wdzięcznością?

              Dlaczego Ty w tej chwili wtykasz nos w najintymniejsze decyzje człowieka, który ze swoim istnieniem powinien móc zrobić co sam chce? Dlaczego pieprzona ORGANIZACJA religijna, dążąca do władzy absolutnej nad umysłami, miałaby o tym decydować? Jeśli JA będę chciał popełnić samobójstwo, to jest to MOJA sprawa, a nie TWOJA. Zrozumiałeś?

              Przekraczasz granicę, której ci nie wolno przekraczać. Religijnymi debilizmami motywowany chcesz podejmować decyzje o mnie. Nie masz do tego żadnego prawa.

              Cynizmem ze strony religii jest obiecywanie, że po latach wiernej służby w organizacji religijnej bóg po śmierci wypłaci rekompensatę. Jeszcze się to nigdy nie zdarzyło. :))) W efekcie tej obrzydliwej manipulacji fundamentaliści religijni dokonują - ku chwale boga - aktu eutanazji/samobójstwa i zabijają tysiące niewinnych ludzi (WTC).

              Co myślisz o takiej "eutanazji" pochwalanej przez boga?
              • grzeg34 Re: Grzechy 15.10.12, 22:29
                grgkh napisał:


                > Przekraczasz granicę, której ci nie wolno przekraczać. Religijnymi debilizmami
                > motywowany chcesz podejmować decyzje o mnie. Nie masz do tego żadnego prawa.
                >
                > Cynizmem ze strony religii jest obiecywanie, że po latach wiernej służby w orga
                > nizacji religijnej bóg po śmierci wypłaci rekompensatę. Jeszcze się to nigdy ni
                > e zdarzyło. :))) W efekcie tej obrzydliwej manipulacji fundamentaliści religijn
                > i dokonują - ku chwale boga - aktu eutanazji/samobójstwa i zabijają tysiące nie
                > winnych ludzi (WTC).
                >
                > Co myślisz o takiej "eutanazji" pochwalanej przez boga?

                Jesteś wiernym uczniem i wyznawcą buhs'owskiej wersji wydarzeń, która elitarne służby specjalne, obcej nam obyczajowo i kulturowo nacji, walczące o niepodległość i niezależność dla swoich rodaków, zdewaluowała do roli niepoczytalnych maniaków religijnych...

                To musiała być operacja przygotowywana przez wiele długich lat, w ściśle wojskowym reżymie, typowym dla najlepszych służb specjalnych współczesnego świata, a bezpośrednimi ich nauczycielami byli najlepsi specjaliści z CIA z czasów wojny Afganistanu z ZSRR...

                Dla nas Bin Laden jest mordercą, dla milionów Arabów jest odpowiednikiem Kościuszki...
                • grgkh Re: Grzechy 16.10.12, 12:46
                  Znów bredzisz coś nie na temat.

                  Realnie samobójcami byli islamscy fundamentaliści. I nie tylko przy okazji WTC. Inne, częste przykłady to Izrael, Palestyna, Irak... Wszędzie to samo. Ludzie z wypranymi mózgami, zdegenerowanymi wskutek poddania się religijnej indoktrynacji, poddają się EUTANAZJI na własne życzenie, a ich ulubiony bóg popiera to działanie. A skutkiem jest śmierć niewinnych, przypadkowych ludzi, którzy są dla tej wszawej ideologii śmieciem.

                  Religia to zło w pigułce, to ogłupienie, to zamiana umysłu w automat nienawidzący wszystkiego, co tej ideologii staje na drodze do władzy absolutnej.

                  A ja chcę mieć moje prywatne prawo do zadecydowania o mojej śmierci i żadnej ideologii nic do tego.
        • kolter-xl Re: Grzechy 15.10.12, 13:45
          ossey napisał:

          > rozumiem ze w etyce ateistycznej samobojstwo jest czynnoscia , ktorej nie powin
          > no sie przeciwdzialac....wrecz uznac ze jest to czyn zgodny z natura czlowieka
          > ?

          Zapytaj swojego spowiednika czemu wasza sekta gloryfikuje samobójców !!
      • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 13:34
        lifeisaparadox napisał:

        > Pewne rzeczy, tak jak je ludzie rozumieją, potwornie szkodliwe i wyrządzające b
        > ezmiar cierpienia rozumowanie można tylko wytłumaczyć jako działanie Szatana (a
        > lbo genetycznie uwarunkowany imbecylizm moralny - kwestia sporna między oddemon
        > izowaniem a retoryką demonologiczną).
        >
        > Musiałeś wpaść w rozumowanie takich osób, pogubić się w wartościach.

        Jakich wartościach? Jest coś bezwzględnego?

        Dla życia wartością jest przetrwać.

        > W mitologii chrześcijańskiej wszystkie treści prowadzące do upadku są działania
        > mi Szatana, któremu zależy na upadku człowieka, upodleniu go i oderwaniu od wsp
        > ólnoty, od Boga.
        > Takie myśli samobójcze mogą być tłumaczone tylko w ten właśnie sposób - są ludz
        > ie którzy są tak owładnięci demonami, że będą Ci radzić najgorzej jak to tylko
        > możliwe, abyś potępił siebie samego i zabił. Wtedy triumfują. To samo dzieje si
        > ę z ludźmi owładniętymi i wykrzywionymi moralnie, tylko ich całkowity upadek i
        > śmierć jest przedłużana tym bardziej, im bardziej szkodzą innym ludziom, dając
        > złudne wynagrodzenie.
        > Inaczej tego co się dzieje w świecie nie jestem w stanie pojąć. Nie jestem w st
        > anie zrozumieć tak bezdennej głupoty ludzkiej. Tak wypaczonych ludzi nie ma, to
        > musi być Szatan.

        Ludzie to ciała i programy ich przetrwania. Niektóre z nich mogą być "uszkodzone", bo nie uwzględniają kryteriów "harmonijnego" współistnienia.

        > Grzech znaczy chybić, oddalić się od właściwych wartości a więc wystawić na zat
        > racenie.

        Grzech to odstępstwo od narzuconej reguły.

        > Niewiele wysiłku trzeba, aby wrócić do swoich prawdziwych wartości i nie odrywa
        > ć się więcej. Myśli samobójcze znikają jak ręką odjął.

        Nie ma prawdziwych wartości.

        Jest wszechświat, którego częścią możemy się poczuć, bo dzięki niemu przez krótki czas swego życia istniejemy. Wtedy czujemy się także potrzebni. To zwyczajny mechanizm psychiczny, który można w pewnym stopniu kontrolować.
    • feel_good_inc Re: Grzechy 15.10.12, 11:58
      1211suomi napisał(a):
      > Czy myśli samobójcze są grzechem?

      Według litery "kazania na górze" myślenie jest równoznaczne z robieniem.

      > Czy samobójstwo jest grzechem?

      Tak. W stosunku lennym pambu-człowiek jakakolwiek próba zagarnięcia możliwości decydowania o sobie jest grzechem.

      > CO mnie hamuje przed podjęciem się samobójstwa:
      >
      > - boje się Boga
      > - żal bliskich ich reakcji
      > - obawa że się nie uda...

      Ty masz klasyczną depresję pełnoobjawową - udaj się do odpowiedniego specjalisty.
      Poza sytuacjami, gdzie przedłużanie życia u śmiertelnie chorego oznaczałoby życie w agonii, samobójstwo to dowód zaburzenia psychicznego lub przypadku ciężkiej głupoty. To pierwsze się leczy, to drugie można próbować.
      • 1211suomi Re: Grzechy 15.10.12, 14:38
        Czy można jakoś pomóc komu, komuś kto tu pisze w tym temacie czy mi?
        Leczenie moje po wypadku trwa już kilka lat i jeszcze potrwa pare miesięcy a może nie wiem ile, bez pracy już 4 lata, brak normalnego kontaktu z ludźmi, zajęcia nie tyle że pieniądze ale zawieszenie "w próżni" przez tyle lat, wysłuchiwanie "ty jesteś zdrowy jak byk", "chodzi pan", "darmozjadzie" itd...
        Sam to sobie zajęcie znajdę, ale brak pracy, bycia w grupie normalnych ludzi dłuższy czas potrafi dać się we znaki, nawet gadanie samemu ze sobą nie rekompensuje, widzę różnice jak z kimś pogadam a jak kilkanaście dni mało z kim rozmawiam, człowiek staje się "domknięty" podejrzliwy, choć jego druga część "widzi" /dobrze wie że to nienormalne...
        Mając 30 lat (nieśmiały), nigdy nie mając kobiety, tracąc ledwie zdobytą stałą pracę w wyniku wypadku, posypało się wszystko jak na złość, leczenie w tym kraju jakby go nie było, zanim się doczeka to się człowiek tak zestarzeje że nikt go do roboty nie weźmie, przebierać ze względu na uszczerbek na zdrowiu na obecnym rynku pracy/wybierać wiadomo z czym to się wiąże.
        Moja koleżanka mówi że trzyma się z dala od psychologów i psychiatrów, a przepraszam od czego oni są, przecież żeby nam pomagać, nie wiem czemu ludzie się tak ich boją, albo gorzej wstydzą się iść do nich.



        • lifeisaparadox Re: Grzechy 15.10.12, 17:42
          To masz msze w niedzielę, nawet kilka jak jedna to mało. Psychoterapia w tradycyjnej postaci.

          "Rusz dupę" to przykazanie numer 0.
          • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 18:11
            Żałosne. I ten język... z nutką pogardy. To nie jest dobra "grupa wsparcia".
            • lifeisaparadox Re: Grzechy 15.10.12, 18:23
              grgkh napisał:

              > Żałosne. I ten język... z nutką pogardy.

              Jesteś psychicznie chory człowieku.
              • grgkh Re: Grzechy 15.10.12, 18:43
                lifeisaparadox napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Żałosne. I ten język... z nutką pogardy.
                >
                > Jesteś psychicznie chory człowieku.

                Kontynuujesz w tym samym tonie. Przeczytaj sobie, co napisałeś teraz i poprzednio. Ty, wyznawca boga dobra. Ta religia niczego takich jak Ty nie potrafiła nauczyć.
                • darekocur Re: Grzechy 15.10.12, 20:52
                  Tak, tak internet jest wolny, wolność słowa aż do bólu. Nie raz doświadczyłem upokorzenia w internecie, nie raz nie jedna osoba ale grupa osób na mnie pluła...
                  • grgkh Re: Grzechy 16.10.12, 12:52
                    darekocur napisał:

                    > Tak, tak internet jest wolny, wolność słowa aż do bólu.

                    Wolność to nasze elementarne prawo. I nie należy go mylić z agresją wynikającą z prób zawładnięcia innymi lub zniszczenia innych.

                    > Nie raz doświadczyłem u
                    > pokorzenia w internecie, nie raz nie jedna osoba
                    > ale grupa osób na mnie pluła...

                    Brak kultury. Nieumiejętność logicznego myślenia. Nierozumienie świata, głupota. Arogancja, chamstwo, agresja...

                    To są narzędzia. Tylko dziwne, że religia, która rości sobie prawo do wychowywania ludzi na dobrych względem siebie, sama się tym badziewiem posługuje od zawsze. I kłamie, że jest inaczej.
                    • lifeisaparadox Re: Grzechy 16.10.12, 15:53
                      grgkh napisał:

                      > Brak kultury. Nieumiejętność logicznego myślenia. Nierozumienie świata, głupota
                      > . Arogancja, chamstwo, agresja...

                      To wykazują ateiści względem szanującej się religijności. Lustro, meduzo, lustro.
                      • grgkh Re: Grzechy 17.10.12, 18:30
                        lifeisaparadox napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Brak kultury. Nieumiejętność logicznego myślenia.
                        > > Nierozumienie świata, głupota. Arogancja, chamstwo, agresja...
                        >
                        > To wykazują ateiści względem szanującej się religijności.
                        > Lustro, meduzo, lustro.

                        Nie odpowiadam za wszystkich tych, którzy o sobie tak mówią.

                        A Ty rozmawiasz ze mną, więc odnoś się do mojego zachowania. Wykaż słuszność swojej tezy. Nie szkaluj. Nie oczerniaj. Nie kłam.

                        To jest jedyna Twoja, ale strasznie prymitywna broń i jedyne narzędzie. Religia to kłamstwa od początku do końca. Jesteś nieodrodnym synalkiem swojej ideologii.

                        Typowym przykładem religijnego chama i aroganta jest chasyd, ale są i inni. A Ty jesteś przykładem człowieka, który nie potrafi logicznie myśleć, co właśnie udowadniam. Nie umiesz zrozumieć tekstu, który czytałeś - nie kojarzysz, o kim pisałem i jak to się ma do rzeczywistości.

                        I jesteś arogancki, bo atakujesz mnie personalnie, mnie osobę, jakby to miało jakiś związek z tezą, którą tu przedstawiłem.

                        Czy mam Ci zacytować Twoje odzywki z pierwszych naszych kontaktów na tym forum? Znajdę to bez problemu. Okaże się jakim chamem i arogantem, występującym w imieniu religii, byłeś.

                        czy Ty wierzysz w tego swojego debilnego bożka? Czy wierzysz w to, że potrafi on sam siebie obronić czy uważasz go za nieudolnego, skazanego na Twoją łaskę obrońcy? Czy myślisz, że cel uświęca środki i dla zapewnienia KONIECZNEJ obecności boga w innych głowach wolno Ci atakować ludzi, oczerniać ich, niszczyć? Nie boisz się, że ten Twój sędzia, kochający bóg dobra, zapłaci Ci za tę agresję?

                        Twoje postępowanie jest bełkotliwe i sprzeczne z elementarnymi założeniami waszej religii. I to właśnie jest dowodem, że ta religia jest zła, a tych, nad którymi panuje czyni złymi.
                • lifeisaparadox Re: Grzechy 16.10.12, 11:45
                  grgkh napisał:

                  > lifeisaparadox napisał:
                  >
                  > > grgkh napisał:
                  > >
                  > > > Żałosne. I ten język... z nutką pogardy.
                  > >
                  > > Jesteś psychicznie chory człowieku.
                  >
                  > Kontynuujesz w tym samym tonie. Przeczytaj sobie, co napisałeś teraz i poprzedn
                  > io. Ty, wyznawca boga dobra. Ta religia niczego takich jak Ty nie potrafiła nau
                  > czyć.
                  >

                  Najpierw napisałeś pogardliwie że to co piszę jest żałosne, a po kropce krytykujesz język pogardy. Dlatego nazywam to chorobą głowy.
                  • grgkh Re: Grzechy 16.10.12, 13:06
                    lifeisaparadox napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > lifeisaparadox napisał:
                    > >
                    > > > grgkh napisał:
                    > > >
                    > > > > Żałosne. I ten język... z nutką pogardy.
                    > > >
                    > > > Jesteś psychicznie chory człowieku.
                    > >
                    > > Kontynuujesz w tym samym tonie. Przeczytaj sobie,
                    > > co napisałeś teraz i poprzednio. Ty, wyznawca boga dobra.
                    > > Ta religia niczego takich jak Ty nie potrafiła nauczyć.

                    > Najpierw napisałeś pogardliwie że to co piszę jest żałosne,
                    > a po kropce krytykujesz język pogardy.

                    Pogardy w stosunku do Ciebie???

                    > Dlatego nazywam to chorobą głowy.

                    To co, piszesz teraz znów jest żałosne... :)))

                    Nie rozróżniasz oceny tekstu i oceny człowieka.

                    Ja potrafię udowodnić, że to, co napisałeś jest żałosne, jak w powyższym tekście, gdzie nie umiesz dokonywać elementarnych rozróżnień. A Ty piszesz O MNIE. Jak chcesz udowodnić coś na MÓJ temat, na temat człowieka?

                    Dotarło?

                    A teraz sobie jeszcze raz przejrzyj swoje wypowiedzi. Ile razy skierowałeś zarzut nie pod adresem argumentu, ale pod adresem osoby? I znajdź w moich wypowiedziach analogiczne uchybienia.

                    Czy już Ty, osoba, nauczyłeś się to rozróżniać?

                    A ja mam tu powyżej dowód na brak Twojej zdolności do rozumienia tekstu. :) Ale nadal nie piszę o Twoich DOMNIEMANYCH, niemożliwych do udowodnienia cechach. :)

                    Oczekuję na podziękowanie za lekcję, której ci tu udzieliłem. Doczekam się tego czy nie? Elementarna kultura nakazywałaby podziękować. :) I właśnie ją sprawdzam.
    • kim-ja-jestem Re: Grzechy 16.10.12, 12:28
      1211suomi - powinieneś zdać sobie sprawę z jednego niezaprzeczalnego faktu - każdy ma takie życie jakie chce mieć a świat który widzi i jak go widzi jest odzwierciedleniem jego myśli.
      Powiedz sobie jaki sens jest rozmyślać o grzechach? Ktoś kiedyś zdefiniował grzechy, ktoś je przerobił - ale to tylko słowa, a słowa nie są tym co opisują. Myślenie w kategoriach grzechu rodzi w ludziach lęk i gorycz, gdyż gdy myślimy że grzeszymy, wciąż atakujemy siebie za to, a to doprowadza nas do beznadziei, ciągłych porównań, niechęci - i koło się zamyka. Czy nie lepiej zaakceptować to że takie uczucia i myśli są w nas i próbować dotrzeć poprzez obserwację siebie do przyczyny takiego stanu niż ciągłe łatanie dziur?
      Kwestia samobójstwa - czy naprawdę myślisz, że porzucenie ciała fizycznego kończy problem samobójcy? Gdy zrozumiesz że nie jesteś tylko ciałem fizycznym, myśli samobójcze odejdą same. Poczytaj o OBE, LD, kundalini, czakrach w internecie. Otwórz swój umysł na to czego nie brałeś jeszcze pod uwagę. Poćwicz trochę a zrozumiesz że ciało fizyczne jest tylko częścią Ciebie.
      Naprawdę istnieje nieskończona ilość możliwości dla osoby w Twoim położeniu - to tylko i wyłącznie narzucone przez Ciebie ograniczenia nie pozwalają tego dostrzec. Odrzuć stare myślenie, otwórz umysł na nowe możliwości, przeczytaj w necie jak ludzie radzą sobie z takimi problemami i jak potrafią wypełnić życie zupełnie nowymi celami i pomysłami. Co masz do stracenia? To tylko i wyłącznie Ty decydujesz o swoim życiu. Samobójstwo jest ucieczką od życia, które można w nieskończony sposób przeżyć.
      Pozdrawiam z miłością
      • 1211suomi Re: Grzechy 16.10.12, 14:18
        Ciekawie napisane, bywa jednak że jesteśmy uwiązani do szeregu "zależności" i w niewielkim stopniu mamy wplyw na nasze życie bo zabrano nam "wędkę"...
        • kim-ja-jestem Re: Grzechy 16.10.12, 15:08
          Wędkarz potrzebuje wędki do łowienia ryb i gdy zabiera się mu wędkę jest zrozpaczony. Przywiązał się do wędki i nie widzi inne sposobu na spędzanie wolnego czasu. Czy ktoś mu każe łowić ryby? Porzuć to ograniczenie, że czegoś potrzebujesz.
          Zaakceptuj fakt że jest tak a nie inaczej, zacznij od teraz, nie porównuj obecnej sytuacji z poprzednim okresem w życiu, ani nie porównuj siebie do innych. Co da Tobie to ciągłe życie przeszłością, to ciągłe biczowanie się. Poznaj swoje lęki i uwarunkowania, przywiązania i ograniczenia, zrozum czym one są i co powodują, wówczas zauważysz że świat, który widzisz teraz jest w całości zabarwiony tymi rzeczami. Życia nie znajdziesz na tym forum, ani w książkach - one tylko mogą dać Ci wskazówki intelektualne, ale dopóki zmiana nie nastąpi w Twoim umyśle nic nie są warte. Wpierw musimy zdać sobie sprawę że żyjemy w lęku który nas powstrzymuje przed działaniem, umysł się buntuje, porównuje, analizuje - w ten sposób wynajduje problemy, przeciwskazania, uwiązania, brak wpływu. Ale tu chodzi nie tyle o zmiany zewnętrzne co zmiany wewnętrzne - zmiany zewnętrzne podążą za mianami wewnętrznymi.
          Ale zastanów się co się stanie jak nic nie będziesz robić poza ciągłym dołowaniem się, jak długo chcesz w tym tkwić, co da Tobie takie życie? Prędzej czy później każdy z nas porzuci ciało. Niektórzy mają na to 80 - 90 lat by przyzwyczaić się do myśli że ciało jest słabe, choruje, starzeje się i końcu umiera. Ty już teraz o tym rozmyślasz. Jeśli tego nie zaakceptujesz będziesz wciąż ze sobą walczył, atakował siebie, a to wyniszcza ciało jeszcze bardziej.
          Obserwuj swoje myśli i uczucia, przez obserwację pozbawioną oceny i ataku, przychodzi zrozumienie. Ze zrozumieniem przychodzi spokój, gdyż lęk odchodzi, uwarunkowania nie więżą już nas, myśli się uspakajają i nad nimi panujemy.
          Pozdrawiam z miłością
      • lifeisaparadox Re: Grzechy 16.10.12, 15:48
        kim-ja-jestem napisał:

        > My
        > ślenie w kategoriach grzechu rodzi w ludziach lęk i gorycz, gdyż gdy myślimy że
        > grzeszymy, wciąż atakujemy siebie za to, a to doprowadza nas do beznadziei, ci
        > ągłych porównań, niechęci - i koło się zamyka.

        W religii chrześcijańskiej mówi się że takie myślenie to działanie szatana, który próbuje zrobić z grzechu narzędzie do odrywania osób od prawdziwego znaczenia, którym jest nastawienie się na właściwą ścieżkę poprawności i bliskości.
        Nikt nie przestrzega na 100% wszystkich wskazań, wszystkich świętych w każdej religii czy nawet w jednym jej odłamie. Na pewno nie zwyczajny człowiek którego życie zawiera w sobie dużo innych spraw i dylematów.
        Ale tak długo jak nożem kroimy bułkę, chleb, a nie siebie czy innych, tak dobrze korzystamy z narzędzia grzechu moim zdaniem.
        • grgkh Religijny bełkot logiczny 17.10.12, 18:35
          Chrześcijański, religijny bełkot:

          Bóg dobra "walczy" sobie z bogiem zła (pozwala mu działać, bo nie umie tej działalności wstrzymać, choć jest bogiem), a ludzie, którzy niby to mają wolną wolę, przy bezczynności boga dobra, ulegają TYLKO bogowi zła, a potem bóg dobra ich za to ukarze.

          Większej bredni nie słyszałem.
          • lifeisaparadox Ateistyczny brak rozumności 17.10.12, 23:40
            grgkh napisał:

            > Chrześcijański, religijny bełkot:
            >
            > Bóg dobra "walczy" sobie z bogiem zła (pozwala mu działać, bo nie umie tej dzi
            > ałalności wstrzymać, choć jest bogiem), a ludzie, którzy niby to mają wolną wol
            > ę, przy bezczynności boga dobra, ulegają TYLKO bogowi zła, a potem bóg dobra ic
            > h za to ukarze.
            >
            > Większej bredni nie słyszałem.

            Piszesz brednie i sam je nazywasz bredniami. Nie masz bladego pojęcia o teologii chrześcijańskiej.
            To jest przewrotność.
            • kolter-xl Re: Ateistyczny brak rozumności 18.10.12, 10:01
              lifeisaparadox napisał:


              > Piszesz brednie i sam je nazywasz bredniami. Nie masz bladego pojęcia o teologi
              > i chrześcijańskiej.
              > To jest przewrotność.

              Boże chroń kościół katolicki przed takimi jak ty nieukami teologicznymi :)) dopiero co w swojej niewiedzy sugerowałeś ze to mormoni tworzą nauki o zakazie tworzenia wizerunków a tu ty nieuk komuś niewiedze zarzucasz :)))
              • lifeisaparadox Re: Ateistyczny brak rozumności 19.10.12, 00:30
                kolter-xl napisał:

                > Boże chroń kościół katolicki przed takimi jak ty nieukami teologicznymi :)) dop
                > iero co w swojej niewiedzy sugerowałeś ze to mormoni tworzą nauki o zakazie two
                > rzenia wizerunków a tu ty nieuk komuś niewiedze zarzucasz :)))

                Nudny jesteś! :)

                "Księga Mormona [...] Jej nazwa pochodzi od Mormona, proroka-kronikarza, który streścił obszerne zapisy obejmujące wiele stuleci."

                Mormoni – członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich
                pl.wikipedia.org/wiki/Mormoni
                "Dekalog w Księdze Mormona[edytuj]
                Księga Mosjasza 13, 12-24:[8]
                12Pamiętacie, że powiedziałem wam przykazanie: Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach poniżej ziemi."
                • kolter-xl Re: Ateistyczny brak rozumności 19.10.12, 08:00
                  lifeisaparadox napisał:


                  > Nudny jesteś! :)

                  Napisz ze cię po prostu skopałem .

                  > "Księga Mormona [...] Jej nazwa pochodzi od Mormona, proroka-kronikarza, który
                  > streścił obszerne zapisy obejmujące wiele stuleci."
                  >
                  > Mormoni – członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnic
                  > h
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Mormoni
                  > "Dekalog w Księdze Mormona[edytuj]
                  > Księga Mosjasza 13, 12-24:[8]
                  > 12Pamiętacie, że powiedziałem wam przykazanie: Nie będziesz czynił żadnej rzeźb
                  > y ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, na ziemi nisko, ani tego,
                  > co jest w wodach poniżej ziemi."

                  No nie mówię ze jesteś teologiczny bot !! Słyszałeś o tym ze Mormon ameryki nie odkrył powtarzając prawo znane ze 3 tys lat ,ale ze to samo masz w tzw dużym katechizmie to już nie wiedziałeś:))) Cos tam może jednak słyszałeś ale jak każdy głupiec bez żadnej refleksji nie zastanowiłeś się czemu przed bohomazami musisz padać na pysk wbrew wyraźnemu zakazowi . Ot to pokazuje ze jednak Jezus miał rację :)))) Jak widać nie ufasz pismu a klerowi :))) Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną. " > :)))
                  • lifeisaparadox Re: Ateistyczny brak rozumności 19.10.12, 11:54
                    kolter-xl napisał:

                    > Napisz ze cię po prostu skopałem .

                    Skopałeś, wszystko, jak zwykle :)

                    > Zostawcie ich! To są ś
                    > lepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.
                    >
                    "

                    Dobrymi przewodnikami są też tacy, którzy mówią - patrzcie bo też macie oczy.

                    Czytaj wikipedię bo też masz googla :)
                    • kolter-xl Re: Ateistyczny brak rozumności 19.10.12, 12:27
                      lifeisaparadox napisał:

                      > kolter-xl napisał:
                      >
                      > > Napisz ze cię po prostu skopałem .
                      >
                      > Skopałeś, wszystko, jak zwykle :)

                      Twój teistyczny zadek najmocniej .

                      > Dobrymi przewodnikami są też tacy, którzy mówią - patrzcie bo też macie oczy.

                      No to akurat nie u was w parafii .

                      > Czytaj wikipedię bo też masz googla :)

                      Po co ??
            • pvf Re: Ateistyczny brak rozumności 18.10.12, 10:06
              lifeisaparadox napisał:

              > Piszesz brednie i sam je nazywasz bredniami. Nie masz bladego pojęcia o teologi
              > i chrześcijańskiej.
              > To jest przewrotność.

              Teologia to brednia. Nazwanie bredni brednią nie jest przewrotnością, tylko prawdą.
              Oczywiście, jako wierzący będziesz twierdził inaczej i masz do tego oczywiste prawo.
              Tak samo jak ja mam prawo nazywać rzeczy po imieniu. Bajka o bogu czy o krasnoludkach choćby była powtarzana miliard razy pozostaje tylko bajką.
            • grgkh Teologiczny, alogiczny bełkot 18.10.12, 17:03
              lifeisaparadox napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > Chrześcijański, religijny bełkot:
              > >
              > > Bóg dobra "walczy" sobie z bogiem zła
              > > (pozwala mu działać, bo nie umie tej
              > > działalności wstrzymać, choć jest bogiem),
              > > a ludzie, którzy niby to mają wolną wolę,
              > > przy bezczynności boga dobra, ulegają
              > > TYLKO bogowi zła, a potem bóg dobra
              > > ich za to ukarze.
              > >
              > > Większej bredni nie słyszałem.
              >
              > Piszesz brednie i sam je nazywasz bredniami.

              Brednie są wtedy, gdy nie są zgodne z logiką. Przyjrzyjmy się więc temu.

              > Nie masz bladego pojęcia o teologii chrześcijańskiej.

              Mam świetne pojęcie - to jeden wielki bełkot.

              > To jest przewrotność.

              To jest przewrotność teologii, fałszywego narzędzia do manipulacji ludźmi. Teologia to chłam. A teraz przyjrzyjmy się spokojnie przykładowi, który zacząłem analizować. Nie wyłączaj logiki i śledź mój tok myślenia:

              Bóg jest podobno wszechmocny, ale toleruje bunt, a potem obecność i działanie Szatana działającego wbrew jego woli, mieszającego w boskich planach. Czy to jest wszechmoc? Nie, to jest niemoc. Albo jeśli dzieje się tak za pełną akceptacją boga, to znaczy, że TO JEST JEGO PLAN, a żadnego buntu nie było. Inaczej tego nie da się interpretować.

              Bóg jest jedyny, podobno, ale równy mu i niezależny od niego jest bóg będący jego przeciwieństwem - Szatan. A więc nie jest to monoteizm, bo jest ich dwóch, równych sobie bogów, z których żaden nie potrafi urządzić świata ludzi po swojemu, ani drugiemu uniemożliwić działania, ani nad tym drugim zapanować.

              Jeśli Bóg stworzył Szatana i jest bogiem, który "przenika wszystko" i jest wszędzie, to Szatan jest nadal jego częścią, a więc natura szatańska jest także i naturą Boga, bo z niego wynikła, z jego planu, z jego działania. Gdyby tak nie miało być, to świat nie mógłby być zależny od Boga, musiałby być obszarem integralnym, wolnym od niego. Tylko wtedy i Bóg i szatan, jako niezależni bogowie, mieliby OGRANICZONY dostęp do swojego "dzieła". Taki bóg jest OGRANICZONY oraz ZALEŻNY od wydarzeń, które dzieją się na tym obszarze.

              Jeśli człowiek podlega pokusom (wskutek tego grzeszy), których źródłem jest bóg Szatan, to jest zrozumiałe, że jest wobec nich bezbronny. I dlatego bóg Bóg nie ma prawa za takie uleganie pokusom ze strony swojego drugiego ja, karać ludzi.
              • lifeisaparadox teo-logia 19.10.12, 00:00
                grgkh napisał:

                > Bóg jest jedyny, podobno, ale równy mu i niezależny od niego jest bóg będący je
                > go przeciwieństwem - Szatan. A więc nie jest to monoteizm, bo jest ich dwóch, r
                > ównych sobie bogów,

                Szatan (hebr. שטן satan – oskarżyciel; arab.الشيطان Szejtan – przeciwnik, złe moce) – w chrześcijaństwie, judaizmie i islamie jest to jeden z aniołów

                > z których żaden nie potrafi urządzić świata ludzi po swojem
                > u, ani drugiemu uniemożliwić działania, ani nad tym drugim zapanować.

                Ziemia jest czymś co przypomina bezpański ląd, bigos wszystkich frontów. Takie było jej założenie, aby wygnani ludzie i upadli aniołowie mieli miejsce dla swoich racji.
                Jedni chcą wrócić do Boga, drudzy mają inną wersję zdarzeń.

                > Jeśli Bóg stworzył Szatana i jest bogiem, który "przenika wszystko" i jest wszę
                > dzie, to Szatan jest nadal jego częścią, a więc natura szatańska jest także i n
                > aturą Boga, bo z niego wynikła, z jego planu, z jego działania.

                Teologia chrześcijańska głosi, iż nieodwracalność decyzji Diabła wynika z najdoskonalszego stopnia poznania Boga ze wszystkich stworzonych istot.[...]
                Działanie Szatana polegające na zerwaniu więzi człowieka z Bogiem poprzez okazywanie nieufności wobec niego i łamania jego przykazań, związane jest z niezaspokojonym pragnieniem kultu siebie samego, nienawiści do Boga i wszystkich jego stworzeń.

                Ogólnie Satanizm to jest "kult siebie samego" <-

                > Gdyby tak nie m
                > iało być, to świat nie mógłby być zależny od Boga, musiałby być obszarem integr
                > alnym, wolnym od niego. Tylko wtedy i Bóg i szatan, jako niezależni bogowie, mi
                > eliby OGRANICZONY dostęp do swojego "dzieła". Taki bóg jest OGRANICZONY oraz ZA
                > LEŻNY od wydarzeń, które dzieją się na tym obszarze.

                Raczej to człowiek jest najbardziej zależny od tego świata.

                > Jeśli człowiek podlega pokusom (wskutek tego grzeszy), których źródłem jest bóg
                > Szatan, to jest zrozumiałe, że jest wobec nich bezbronny. I dlatego bóg Bóg ni
                > e ma prawa za takie uleganie pokusom ze strony swojego drugiego ja, karać ludzi.

                Bezbronny jest niewierzący, po prostu nie zdobywa umiejętności wiary, zdolności zachowania harmonii psychicznej (w ten sposób), już nie mówiąc o sferze duchowej.
                Brak "kary" byłby przekleństwem, oznaczał by brak zainteresowania ze strony Boga, pozostawienie człowieka na pastwę tylko i wyłącznie Szatana który ma ogromną moc.
                Takiego układu nigdy nie będzie.
                Szatan karze człowieka za odstąpienie od jego zwodzenia.
                • grgkh Ciąg dalszy teologicznego bełkotu 19.10.12, 19:36
                  Zapoznałem Cię z wątpliwościami, sprzecznościami. Nie dostałem na nie odpowiedzi. Zaserwowałeś mi cytaty teologicznego bełkotu, który nie liczy się z logiką.

                  Bóg jest:
                  1) wszechmocny ale nie wszechmocny,
                  2) mądry ale głupi;
                  3) logiczny ale alogiczny;
                  4) sprawiedliwy ale niesprawiedliwy;
                  5) znający przyszłość ale działający w realnym czasie tak, że ją zmienia;
                  6) karzący ludzi za "wpuszczenie" przez siebie boga Szatana do świata...

                  Żadnego z tych argumentów nie umiesz odeprzeć. TA RELIGIA jest stekiem bredni. Manipuluje ludźmi. Zabrania im myśleć logicznie, myśleć w ogóle. Utrzymuje posłuch za pomocą strachu i tego, że nikt nie jest w stanie przewidzieć do końca, czego bóg od swoich niewolników oczekuje.
                  • lifeisaparadox Re: Ciąg dalszy teologicznego bełkotu 19.10.12, 20:14
                    Za głupi jesteś, żeby to kontynuować.
                    • grgkh Przykłady religijnego bełkotu 19.10.12, 20:31
                      lifeisaparadox napisał:

                      > Za głupi jesteś, żeby to kontynuować.

                      I właśnie na coś takiego czekałem. Udowodniłeś, co teologia ma do powiedzenia. Nic. Bełkot. A oprócz tego ATAK PERSONALNY. Jedyny "argument" na jaki was stać.

                      Wytłumacz mi:

                      1) Dlaczego wszechmocny bóg pozwolił na bunt szatana i jego wchodzenie w tajne "boskie plany" toleruje? Odpowiedź - bo nie jest wszechmocny.

                      2) Dlaczego znający przyszłość bóg nie wie, że Szatan się mu zbuntuje, a potem nie wie, że słabszy od boga/anioła człowiek ulegnie pokusom Szatana? Odpowiedź - bo bóg nie zna przyszłości.

                      3) Dlaczego bóg pozwala na kuszenie ludzi przez Szatana, a potem karze za to ludzi? Odpowiedź - bo bóg nie jest sprawiedliwy ale cyniczny.

                      4) Dlaczego bóg (znający przyszłość i cechy ludzi, których takimi stworzył) dał ludziom szansę na szukanie wiedzy, ale uważał wiedzę za zło? Odpowiedź - bo próżnemu bogowi byli potrzebni WYŁĄCZNIE wielbiący go poddani, niewolnicy, innych karze...

                      I tak dalej. Reszta później. I co Ty na to?

                      Religia jest alogiczna. Żeby uznać ją za "swoją" ideę, całkowicie się jej oddać, trzeba przestać myśleć. Religia degeneruje umysły.
                      • kolter-xl Re: Przykłady religijnego bełkotu 19.10.12, 21:14
                        grgkh napisał:

                        > lifeisaparadox napisał:
                        >
                        > > Za głupi jesteś, żeby to kontynuować.
                        >
                        > I właśnie na coś takiego czekałem. Udowodniłeś, co teologia ma do powiedzenia.
                        > Nic. Bełkot. A oprócz tego ATAK PERSONALNY. Jedyny "argument" na jaki was stać.

                        grgkh nie obrażaj teologi zestawiając ją z tym katolickim nieukiem :)))Przecież to ten typ wiercy który broni swojej folwarcznej wiary na zasadzie ot tak to ja mam kmioty rację .Nie potrafi w żaden niczego uzasadnić to zwykły bot , tuman przy parafialny .
                      • lifeisaparadox Re: Przykłady religijnego bełkotu 19.10.12, 21:34
                        Was jak będą do wariatkowa ciągnąć w kaftanie, będziecie krzyczeć że to spisek religiantów i wierców.

                        Dlatego mówię "pas".
                        • grgkh Re: Przykłady religijnego bełkotu 20.10.12, 03:05
                          lifeisaparadox napisał:

                          > Was jak będą do wariatkowa ciągnąć w kaftanie,

                          A naprawdę będą? Tacy są religianci i wiercy? Dlaczego? Możesz to jakoś udokumentować? :)

                          > będziecie krzyczeć że to spisek
                          > religiantów i wierców.
                          >
                          > Dlatego mówię "pas".

                          Mówisz pas, bo nie masz argumentów. :) Ale i tak jesteś mniej fanatyczny od niejakiego grzega. :)
                        • kolter-xl Re: Przykłady religijnego bełkotu 20.10.12, 07:43
                          lifeisaparadox napisał:

                          > Was jak będą do wariatkowa ciągnąć w kaftanie, będziecie krzyczeć że to spisek
                          > religiantów i wierców.

                          Nas ? przecież my nie gadamy z własnymi psami 24 grudnia :)))

                          > Dlatego mówię "pas".

                          Zero argumencików ? w końcu zrozumiałeś ze twoja propaganda dobra jest tylko dla 79 latków :))
                          • lifeisaparadox Re: Przykłady religijnego bełkotu 21.10.12, 00:13
                            Ehhh, nudzicie strasznie.
                            Trollizm pospolity i lubowanie się w drażnieniu innych. Nic ponadto.
    • no_no Re: Grzechy 17.10.12, 23:11
      1211suomi napisał(a):

      > Czy myśli samobójcze są grzechem?

      Nie, ani myśli samobójcze nie są grzechem, ani żadne inne.
      Gdyby tak było, to cały wszechświat, którego jesteś dzieckiem, musiałby być ze swej natury grzeszny.

      > Czy samobójstwo jest grzechem?

      Nie, nic w tym świecie nie jest grzeszne.

      > CO mnie hamuje przed podjęciem się samobójstwa:

      > - boje się Boga

      Nie lękaj się. Nie ma czego. Zaprawdę, powiadam ci. A wiem co mówię:)

      > - żal bliskich ich reakcji

      Nie bądź egoistą i weź to pod uwagę.

      > - obawa że się nie uda...

      Rzeczywiście, najadłbyś się wtedy wstydu :)
      To może lepiej zaakceptuj i pokochaj siebie takim, jakim jesteś ... To bardzo ważne.
      I nie przestawaj marzyć. To z marzeń, myśli - zbudowany jest ten świat.
      Nie bądź frajer:) Stwórz swój, taki, o jakim marzysz. Tylko nie poddawaj się i nie mazgaj, gdy coś pozornie nie będzie szło po twojej myśli. Bądź cierpliwy! Wszechświat nigdy nie mówi: Nie.


      A teraz może uśmiechnij się do siebie i posłuchaj muzyki jak jeszcze żyjesz?

      www.youtube.com/watch?v=wTvfzEdUTH4&feature=related
      • marina0321 Re: Grzechy 19.10.12, 07:55
        no_no napisał:
        > A teraz może uśmiechnij się do siebie i posłuchaj muzyki jak jeszcze żyjesz?

        Różnisz się na tych forach od Wszystkich Innych. Potrafisz pięknymi słowami dodawać otuchy i wprowadzać w dobry nastrój. Jeżeli najdą mnie jakieś depresyjne stany (mam nadzieję, że nie) zgłoszę się do Ciebie o wsparcie, jeśli można.
        • no_no Re: Grzechy 28.10.12, 23:55
          > Różnisz się na tych forach od Wszystkich Innych. Potrafisz pięknymi słowami dod
          > awać otuchy i wprowadzać w dobry nastrój.
          > Jeżeli najdą mnie jakieś depresyjne s
          > tany (mam nadzieję, że nie) zgłoszę się do Ciebie o wsparcie, jeśli można.

          Marino? Czy to, że tak długo czekałaś na odpowiedź wpłynęło na Twój nastrój? Wpłynęło.
          Czas zatem najwyższy na wniosek jaki płynie z tej nauki. Nie wolno swego dobrego nastroju, poczucia szczęścia uzależniać od innych, gdyż staniesz się zakładnikiem ich myśli, ich dobrych bądź złych nastrojów, albo jak w tym przypadku, nieznośnie długiego milczenia.
          Gdzie zatem go szukać? Tylko w sobie. Szczęście nigdy nie przychodzi z zewnątrz.

          Co buduje nasz los? Co wpływa na nasze dobre lub parszywe samopoczucie? Co wprowadza nas w stany euforii, depresji czy inne dowolne stany pośrednie? Myśli. To twoje myśli i wypowiedziane słowa kreują twój świat. Pewnie wiesz o tym, ale może pora najwyższa pozwolić rozkwitnąć tym, które Ci służą. Pielęgnuj je jak kwiaty. Zapomnij o tych, które wpływają na obniżenie Twego nastroju. Wyrzuć je z siebie, a te zblakną, zwiędną i w końcu odejdą w siną dal. Nie żałuj ich! :) No chyba że lubisz przeżywać dramaty ... Bo są i tacy, którzy za wszelką cenę z życia będącego bajką, czynią dramat i jeszcze się w tym lubują.
          Zboczeńcy ...

          Życie jest magią. To naprawdę tylko od Ciebie i środków wyrazu którymi dysponujesz zależy, jakim ono jest, jakim będzie. Bądź artystką, weź kredki i pomaluj swój świat na żółto i na niebiesko, czy jak tam sobie zamarzysz.

          Pozdrawiam bardzo, ale to bardzo serdecznie
          ciało
          no_no
    • edico Re: Grzechy np dupczenia? 28.10.12, 15:38
      Polecam historię papieża Aleksandra VI. Też chciałbym tak pogrzeszyć bez oglądania się na piekło czy niebo :)
      A co? Tylko papieżom wolno? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka