Dodaj do ulubionych

Ateistyczne matki

31.10.12, 22:09
Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze dzieci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek.

www.jaacap.com/article/S0890-8567(09)63284-6/abstract
Obserwuj wątek
    • k_a_p_p_a Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 22:13
      Oczywiście. Wynika to z prostoty psychiki. Mój kot też nie miewa depresji.
      • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 22:15
        Co ja na to poradze? Takie sa fakty.
      • sclavus ;) 31.10.12, 22:16
        Mój pies też nie miewał nigdy - wierzył we mnie... ;)
        • staszek7778 Re: ;) 31.10.12, 22:23
          >Mój pies też nie miewał nigdy - wierzył we mnie... ;)

          Szanowni Panstwo, ja wam nie zabraniam ignorowac wnioskow psychiartow. Zyjemy w wolnym kraju przeciez.
          • sclavus Re: ;) 31.10.12, 23:38
            Szanowne państwo dziękuje i jest wdzięczne, za niezabranianie ignorowania idiotyzmów... :D
            A tak nawiasem, co szanowny niezabraniacz sądzi o wyższości świąt wielkiej nocy, nad świętami bożenarodzeniowymi????
            Aaaa...???
            --
            ... ale kogo to obchodzi...
      • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 22:39
        k_a_p_p_a napisał:

        > Oczywiście. Wynika to z prostoty psychiki. Mój kot też nie miewa depresji.

        Micha i ciepły kąt ,coś jak raj na ziemi :)))
    • tanebo Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 22:52
      Po pierwsze - o wierze w jakiego boga mowa? Po drugie - efekt placebo.
      • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:04
        >Po pierwsze - o wierze w jakiego boga mowa?

        Wyznanie nie mialo znaczenia.


        >Po drugie - efekt placebo.[/i]

        Prowadzilas badania we wlasnym zakresie? Pochwal sie szerzej rezultatami.
        • tanebo Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:16
          Bogów dużo różni. Wyznanie ma więc znaczenie. Poza tym skoro ateizm też jest wiarą, co katolicy z lubością podkreślają a nie ma różnicy to w czym problem. Co do badań - a ty robiłeś?
          • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:30
            >Bogów dużo różni. Wyznanie ma więc znaczenie.

            Moze dla Ciebie. Omawiane badania udowodnily, ze nie ma.

            <Co
            > do badań - a ty robiłeś?

            Nie, ale ja nie ulepszam badan.
            • grgkh Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 22:08
              Ale w tym nie ma niczego, co już dawno nie byłoby rozszyfrowane.

              To nie religia wpływa tak na ludzi, ale określone cechy charakteru tych ludzi wpływają, że częściej właśnie oni są wierzący. Reguła tak, ale na odwrót.

              Czy tą statystyką chcesz mnie (matkę) zachęcić do przejścia na wiarę? :) Chyba musiałbym zidiocieć z kretesem. Dołączyć do... ;) niemyślących logicznie.
    • wariant_b Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 22:56
      Bardzo możliwe.
      Mógłbyś się poświęcić dla nas i ściągnąć ten płatny artykuł?

      Nie trudno sobie wyobrazić w naszych choćby warunkach, że bycie
      dzieckiem ateisty jest stresujące. Choćby taka lekcja religii.
      Jak wytłumaczyć dziecku ateisty, że matka kilkorga dzieci może
      być dziewicą, a w wyniku dzieworództwa może spłodzić potomka
      płci męskiej. Przecież to irracjonalne. Pomijam już to, że dzieci
      potrafią być bezwzględne dla "odmieńców" zwłaszcza sprawnie
      podpuszczone lub wychowane w duchu nietolerancji.

      Czy masz może porównywalne wyniki dla dzieci "nieślubnych"?
      Idę o zakład, że też są bardziej podatne na depresję.
      • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:08
        >Mógłbyś się poświęcić dla nas i ściągnąć ten płatny artykuł?

        Moglbym, tylko co to da?
        • wariant_b Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:29
          staszek7778 napisał:
          > Moglbym, tylko co to da?

          Będziemy wiedzieli więcej.
          Do konkluzji trudno się odnieść, nie mając wiedzy z czego owa konkluzja wynika.
          Czy z korelacji matematycznych, czy z zamówienia na tezę.

          60 matek i 151 sztuk potomstwa to szczerze mówiąc dziwna statystyka.
          • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:31
            >Będziemy wiedzieli więcej.

            Macie przeciez Staszka.
            • wariant_b Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:39
              staszek7778 napisał:
              > Macie przeciez Staszka.

              Więc niech Staszek nam powie, jakie jest odchylenie statystyczne dla próbki
              sześćdziesięciu (miejmy nadzieję) losowo wybranych matek?
              • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 14:43
                >Więc niech Staszek nam powie, jakie jest odchylenie statystyczne dla próbki
                sześćdziesięciu (miejmy nadzieję) losowo wybranych matek?

                Badania pochodza z bardzo dobrego zrodla, manipulacje pod teze nie wchodza tu w gre.
                • wariant_b Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 20:06
                  staszek7778 napisał:
                  > Badania pochodza z bardzo dobrego zrodla

                  Pech chce, że skończyłem matematykę...
                  Źródło, które na podstawie obserwacji 60 obiektów wyciąga wnioski
                  uogólniające nie może być dobre. Nie oznacza to, że wniosek jest błędny.
                  Oznacza tylko, że metodologia jest jakby statystycznie wątpliwa.

                  Weź sobie kostkę do gry i rzuć sześć razy.
                  Potem przedstaw nam wynik i uogólnij wnioski.
                  Zrób to samo 60 razy.
                  Potem 600 i 6000. Zauważysz różnicę?
            • sclavus Re: Ateistyczne matki 31.10.12, 23:45
              ... Wiesz jaka jest ostatnia powieść Kurta Vonneguta??
              Popatrz na ptaszka...
              Chyba jednak, albo on, albo wydawnictwo pomylili się z tytułem :
              Winno być - moim zdaniem: Popatrz na Staszka :D
              PeeS - stuprocentowej pewności nie mam bo jeszcze nie zamówiłem, siłą rzeczy więc, nie przeczytałem... po przeczytaniu - tak myślę - może być tylko gorzej... :D:D:D
    • pocoo Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 06:57
      staszek7778 napisał:

      > Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze dzie
      > ci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek.

      Jeżeli Amerykanie nie mają nic lepszego do roboty tylko prowadzić "takie" badania,to są jeszcze bardziej porypani niż myślałam do tej pory.
      Ciekawe,czy w badaniach brały udział dzieci amiszów ,mormonów i muzułmanów?
      Ciekawe na jaką depresję są podatne dzieci Indian z dżungli amazońskiej?
      A te paroletnie dzieci kambodżańskie wynajmowane do "badań seksualnych" z Amerykaninami?
      Tam pojęcie depresji nie istnieje?


      • ja-tekla Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 09:02
        hmmm....to w Polsce mnóstwo ateistów,bo tyle osob choruje na depresję!
        a ja myslała,ze w mniejszosci jestem...
        i synowi musze wytlumaczyc,ze za bardzo optymistycznie nastawiony do zycia,a jako dziecku ateistycznej matki chyba nie uchodzi:-(
        wiem! dam mu do poczytania biblię, to na pewno pomoże...
      • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 14:45
        >Jeżeli Amerykanie nie mają nic lepszego do roboty tylko prowadzić "takie" badania,to są jeszcze bardziej porypani niż myślałam do tej pory.

        No jaka piekna ateistyczna postawa wobec badan naukowych...
        • pocoo Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 16:58
          staszek7778 napisał:

          > No jaka piekna ateistyczna postawa wobec badan naukowych...

          Wystarczy zbadać ile w Polsce osób wierzących kradnie?
          Ilu wierzących facetów okłamuje i zdradza swoje kobiety?
          Ja takie badania mam w swoim ateistycznym dupsku.Ty nie możesz.
          • sclavus Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 17:12
            Dobrze mu powiedziałaś!! :)
            ... zesrał by się, gdyby - przyjmując, jak chce kościół, 95% katolików w Polsce - na 100% dorosłych Polaków, 80% kradło a 85% tłukło żony.... ;)
            • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 19:41
              >... zesrał by się, gdyby

              Umyj ryja, bo ci z niego gownem zalatuje.
              • pocoo Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 20:20
                staszek7778 napisał:

                > Umyj ryja, bo ci z niego gownem zalatuje.

                Nie przypominam sobie aby Jezus używał takich stwierdzeń. A ty naśladujesz swojego mistrza?
                Moze takie odzywki są zawarte w katechiźmie ?
                Wybacz osobo wierząca i wybierająca sie do nieba,że ja z ciebie przykładu brała nie będę.
                • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 13:27
                  pocoo napisała:

                  > staszek7778 napisał:
                  >
                  > > Umyj ryja, bo ci z niego gownem zalatuje.
                  >
                  > Nie przypominam sobie aby Jezus używał takich stwierdzeń. A ty naśladujesz sw
                  > ojego mistrza?
                  > Moze takie odzywki są zawarte w katechiźmie ?
                  > Wybacz osobo wierząca i wybierająca sie do nieba,że ja z ciebie przykładu brała
                  > nie będę.

                  Pamiętasz Chesusa i kobietę kananejską ? Tam też było przynajmniej na początku tyle pogardy ze strony katolickiego boga .

                  " Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu. (22) A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. (23) Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo krzyczy za nami! (24) Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. (25) A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomóż mi! (26) On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom. (27) A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. (28) Wtedy Jezus jej odpowiedział: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka była zdrowa."
              • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 20:45
                Moze takie odzywki są zawarte w katechiźmie ?

                Staszek ma przejrzyste zasady. Inaczej rozmawia z kulturalnymi ludzmi, inaczej z chamskimi szmaciarzami-cwiercinteligentami. Wystarczy miec odrobine inteligencji, aby to odnotowac. Kto zas nie ma daru obserwacji polaczonego z brakiem kultury - powinien miec twardy pysk.
                Buzka, sloneczko.

                • hanka78 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 21:00
                  staszek7778 napisał:

                  > Wystarczy miec odrobine inteligencji

                  O więcej nikt cię tu nie podejrzewa.
                • pocoo Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 08:43
                  staszek7778 napisał:


                  > Staszek ma przejrzyste zasady. Inaczej rozmawia z kulturalnymi ludzmi, inaczej
                  > z chamskimi szmaciarzami-cwiercinteligentami. Wystarczy miec odrobine inteligen
                  > cji, aby to odnotowac. Kto zas nie ma daru obserwacji polaczonego z brakiem kul
                  > tury - powinien miec twardy pysk.
                  > Buzka, sloneczko.
                  >
                  Tak robią ateiści i ja czasami też.
                  Ciebie (jezeli jesteś chrześcijaninem) obowiązują nauki Jezusa o miłości do nieprzyjaciół.
                  "Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności".
                  Chyba nadszedł czas abyś zmienił nick.Sam już się chyba pogubiłeś w ich wymyślaniu.
                  Powodzenia.
              • hanka78 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 20:58
                staszek7778 napisał:

                > Umyj ryja, bo ci z niego gownem zalatuje.

                No i wyszło szydło z worka.... A takiego kulturalnego odgrywałeś...

                Możesz sobie podać rękę z największym prymitywem i chamem tego forum skomarem
                • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 21:22
                  > No i wyszło szydło z worka.... A takiego kulturalnego odgrywałeś...

                  Haniu droga, kilka osob przyzwyczailo sie, ze moze bezkranie obrazac ludzi. Taka postawa wobec Staszka jest nierozsadna. A poza tym, jesli ty akceptujesz chamstwo swoich ideologicznych kolesi to jestes takze czescia tego chamstwa. Smutne, ale prawdziwe. Wiec sie bardziej nad soba zastanawiaj niz nade mna.
                  • sclavus Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 10:04
                    ... wylazła chamowi słoma z buciorów i myśli, że wszystkim wyłazi....
                    Stasiek?
                    Stasiek...!!!!
                    :D:D:D
                    • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 14:36
                      > ... wylazła chamowi słoma z buciorów i myśli, że wszystkim wyłazi....
                      > Stasiek?

                      Wylazla ci sloma, dostales w ryj, wiec nie placz.
                      • sclavus Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 17:58
                        yeeeepaj się chasydzie :>
                  • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 13:49
                    staszek7778 napisał:

                    > > No i wyszło szydło z worka.... A takiego kulturalnego odgrywałeś...
                    >
                    > Haniu droga, kilka osob przyzwyczailo sie, ze moze bezkranie obrazac ludzi. Tak
                    > a postawa wobec Staszka jest nierozsadna.

                    Stasku przeraziłeś nas :))) twardzielu :)))

                    A poza tym, jesli ty akceptujesz cham
                    > stwo swoich ideologicznych kolesi to jestes takze czescia tego chamstwa. Smutne
                    > , ale prawdziwe. Wiec sie bardziej nad soba zastanawiaj niz nade mna.

                    Jezus juz wie ze zamiast nadstawiać policzek , walisz na oślep ??
                    • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 15:03
                      >Stasku przeraziłeś nas :))) twardzielu :)))

                      Nie boj sie, nie chcialbym, aby kilka konstruktywnych uwag pod twoim adresem, przyslonilo ci fakt, ze Staszek emanuje dobrocia.
                      • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 16:59
                        staszek7778 napisał:

                        > >Stasku przeraziłeś nas :))) twardzielu :)))
                        >
                        > Nie boj sie, nie chcialbym, aby kilka konstruktywnych uwag pod twoim adresem, p
                        > rzyslonilo ci fakt, ze Staszek emanuje dobrocia.

                        Rozumiem Stasku , strzelasz trzy razy a potem wołasz dochtora do pomocy :))
                        Dobre z ciebie zwierzątko.
                      • grgkh Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 18:13
                        staszek7778 napisał:

                        > Nie boj sie, nie chcialbym, aby kilka konstruktywnych uwag pod twoim adresem, p
                        > rzyslonilo ci fakt, ze Staszek emanuje dobrocia.

                        I kłamstwami. Emanujesz.
              • sclavus oooooo... jakiś ty nadzwyczaj katolicki! 02.11.12, 09:59
                Katołku-matołku!!!
              • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 13:21
                staszek7778 napisał:

                > >... zesrał by się, gdyby
                >
                > Umyj ryja, bo ci z niego gownem zalatuje.

                Stasku ile w tych kilku słowach czułości pięknych słów , jakie to budujące :))Jezus nadal cie kocha :))
          • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 19:40
            >Ja takie badania mam w swoim ateistycznym dupsku.Ty nie możesz

            No prosze jaka racjonalna postawa - badania nie pasuja, to sie je przechowuje w ateistycznym dupsku. Pieknie...
    • wariant_b Przegląd Stomatologiczny 01.11.12, 09:33
      na podstawie wieloletnich badań na grupie 60 losowo wybranych pacjentów
      stwierdził, że ateiści częściej usuwają zęby trzonowe od osób wierzących.
      Konkretnie 66.7% przebadanych ateistów usunęło co najmniej jeden ząb trzonowy,
      podczas gdy u wierzących odsetek ten był o ponad połowę niższy i wynosił 30.4%.
      Ponieważ jedna badana osoba z wyrwanym zębem odmówiła udzielenia informacji
      na temat wyznania, nie można wykluczyć, że aż 75% ateistów usuwa zęby trzonowe.

      Z badań wynika również, że wszyscy Polacy cierpią na próchnicę.
    • 6burakow Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 14:03
      staszek7778 napisał:

      > Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze dzie
      > ci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek.

      Najnowsze badania podaly ze ateisci obu plci sa bardziej podatni na palenie na stosie niz katolicy!
    • angelfree Ateistyczne majtki 01.11.12, 21:34
      Przeczytałam "majtki" i myślałam, że naprawdę ktoś coś takiego wymyślił (a tu taka sama propaganda, jak zawsze).
      Zwariuję bez okularów.
      • pocoo Re: Ateistyczne majtki 02.11.12, 09:32
        angelfree napisała:

        > Przeczytałam "majtki" i myślałam, że naprawdę ktoś coś takiego wymyślił (a tu t
        > aka sama propaganda, jak zawsze).
        > Zwariuję bez okularów.

        Po co Ci okulary? Ateistki chodzą bez majtek.A co?
        Te wierzące latem też chodzą bez majtek,szczególnie w kurortach.
    • grgkh Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 21:53
      A co z tego wynika dla mnie?

      Bo ja żyję już i tak dwukrotnie dłużej niż pierwotni ludzie, którzy wszyscy wierzyli w jakichś bogów. Nic im to nie dało. Ja zamierzam dożyć w dobrej kondycji 100 lat. :) Ale... dbam o swoją kondycję fizyczną i psychiczną.

      Czy sądzisz, że Twoja reguła lub Twój lub przez kogoś innego wymyślony bożek mi to uniemożliwi?

      Ile czasu swego życia poświęcasz na kult, który ma Twojej duszy zapewnić komfort po śmierci? Wydaje mi się, że mogę to śmiało uznać za inwestycję chybioną i odliczyć od Twojego czasu życia, bo zrówna to nasz czas życia dla teraźniejszości (nasze rozmowy tutaj nie wpływają na życie po życiu, musimy odróżniać staranie o własny tyłek od starania o jakość współistnienia). Podaj to procentowo.
      • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 22:01
        <Czy sądzisz, że Twoja reguła lub Twój lub przez kogoś innego wymyślony bożek mi to uniemożliwi?

        Jaki bozek? Przeciez tutaj dyskutujemy o wynikach pracy zespolowej psychiatrow.
        • grgkh Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 22:12
          staszek7778 napisał:

          > <Czy sądzisz, że Twoja reguła lub Twój lub przez kogoś innego wymyślony boż
          > ek mi to uniemożliwi?
          >
          > Jaki bozek? Przeciez tutaj dyskutujemy o wynikach pracy zespolowej psychiatrow.

          Ale te wyniki ich pracy mówią o procentach, o statystyce. I nie znaczy to wcale, że matka ateistka MUSI urodzić dziecko w gorszej kondycji psychicznej, a nawet możliwe są odwrotne przypadki szczególne, prawda?

          Czy zdarza się, że matki wierzące rodzą marniejsze dzieci niż niektóre matki ateistki? :)
          • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 22:25
            >Ale te wyniki ich pracy mówią o procentach, o statystyce. I nie znaczy to wcale, że matka ateistka MUSI urodzić dziecko w gorszej kondycji psychicznej, a nawet możliwe są odwrotne przypadki szczególne, prawda?

            Grgkh, pozwol, ze zadam inne pytanie, chyba najbardziej kluczowe w kontekscie reakcji forumowiczow na ten watek: czy jest sens gniewac sie na odkrycia naukowe psychiatrow? Przeciez wyniki tych badan maja pomoc ludziom, nie byly opublikowane z mysla, zeby komus zrobic na zlosc. Walka z psychiatrami to co najmniej niedojrzala postawa.
            • grgkh Re: Ateistyczne matki 01.11.12, 22:39
              Przecież ja się nie gniewam. Uznaję, że to jest korelacja. Jestem z natury sceptykiem, a to oznacza, że jeśli rozmawiam o niej, to tymczasowo przyjmuję, że jest prawdziwa. I dlatego zadałem Ci pytanie, na które nie odpowiedziałeś. "Dziwne" ;) jest to, że wrzucasz temat, a potem nie rozmawiasz. Dla mnie sytuacja jest jasna. Nie masz nic innego do powiedzenia i, co u Ciebie się już tu powtarzało nie raz, nie umiesz zinterpretować swojej reguły.

              Wytykam Ci "domyślne" sugerowanie, że dane statystyczne to to samo, co dane jednostkowe. Pytam, a Ty nie odpowiadasz, a więc nie rozróżniasz tych kwestii.

              Bo, jak widzisz, do interpretacji potrzeba być czymś więcej niż chamskim ćwierćinteligentem.

              :)

              Zadałem Ci jakieś pytania. Czy były za trudne, że nie doczekałem się na nie odpowiedzi?
              • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 00:18
                Nie przypominam sobie, zebys zachowal sie ordynarnie wobec mnie, wiec nie musialem odwolac sie do zdynamizowanych srodkow wychowawczych wobec Twojej osoby, ani tym bardziej nie musialem Cie zaliczyc do grona "chamskich cwiercinteligentow".

                "Dziwn
                > e" ;) jest to, że wrzucasz temat, a potem nie rozmawiasz. Dla mnie sytuacja jes
                > t jasna. Nie masz nic innego do powiedzenia i, co u Ciebie się już tu powtarzał
                > o nie raz, nie umiesz zinterpretować swojej reguły.

                Najbardziej zdradliwe sa sytuacje "jasne", bo one wprowadzaja szkodliwa rutyne. Przypomne Ci co napisalem w poscie inicjującym:
                "Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze dzieci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek."

                Jak ta tresc koresponduje z Twoimi pytaniami: "I nie znaczy to wcale, że matka ateistka MUSI urodzić dziecko w gorszej kondycji psychicznej, a nawet możliwe są odwrotne przypadki szczególne, prawda? Czy zdarza się, że matki wierzące rodzą marniejsze dzieci niż niektóre matki ateistki? :)"?

                Probujesz mi na sile wcisnac jakies poglady, stawiajac dziwaczne pytania, ktore absolutnie nie maja zadnego odniesienia do przytoczonych przeze mnie badan. Chyba ze zwyczajnie nie zrozumiales tresci mojego postu. Bo gdyby bylo inaczej, Twoje pytania mialby charakter merytoryczny, a nie prowokacyjny. A odpowiedzi na takie pytania unikam, bo mam teraz znacznie mniej czasu dla forum i musze ten czas wykorzystac w sposob najbardziej efektywny i pozyteczny dla sieciowej spolecznosci.



                • grgkh Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 18:12
                  staszek7778 napisał:

                  > Nie przypominam sobie, zebys zachowal sie ordynarnie wobec mnie, wiec nie musia
                  > lem odwolac sie do zdynamizowanych srodkow wychowawczych wobec Twojej osoby, an
                  > i tym bardziej nie musialem Cie zaliczyc do grona "chamskich cwiercinteligentow
                  > ".

                  Obowiązuje inna zasada. Ktokolwiek zachowuje się tak, jakby publicznie innym wytykał ćwierćinteligencję, ten zachowuje się sam jak chamski ćwierćinteligent. Nasze zachowanie wynika przede wszystkim z naszych predyspozycji, a nie tego jak nami sterują inni. No, chyba że ktoś sam sobą nie potrafi sterować... To o Twoim zachowaniu.

                  To, do jakiej grupy mnie zaliczysz zupełnie mnie nie interesuje i nie jest tematem forum. Za bardzo skupiasz się na rozgrywce z ludźmi i zdradzasz, po co tu przychodzisz - żeby dowalić konkretnym osobom.

                  Czy musiałbyś wobec mnie się zachowywać ordynarnie to nie powinno wynikać z mojego zachowania lecz z Twojej decyzji. Jeśli jesteś arogancki i chamski, to zachowasz się tak, a jeśli nie jesteś, to żeby Cie zmuszano, to i tak do tego nie dojdzie.

                  I, jak widać z powyższych wniosków, wykazujesz sporo uchybień we własnym zachowaniu, z których nie zdajesz sobie sprawy, wobec czego poczułem się zmuszony do zastosowania środków wychowawczych wobec Twojej osoby.

                  > > "Dziwne" ;) jest to, że wrzucasz temat, a potem nie rozmawiasz.
                  > > Dla mnie sytuacja jest jasna. Nie masz nic innego do powiedzenia
                  > > i, co u Ciebie się już tu powtarzało nie raz, nie umiesz
                  > > zinterpretować swojej reguły.
                  >
                  > Najbardziej zdradliwe sa sytuacje "jasne", bo one wprowadzaja szkodliwa rutyne.

                  Proste pytanie, prosta odpowiedź. Co tu jest skomplikowanego? Tobie by pasowało nie odpowiadać, ale tak żeby nikt tego nie zauważył.

                  > Przypomne Ci co napisalem w poscie inicjującym:
                  > "Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze
                  > dzieci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek."
                  >


                  To chyba sobie przypomniałeś, bo ja pamiętałem.

                  > Jak ta tresc koresponduje z Twoimi pytaniami: "I nie znaczy to wcale, że mat
                  > ka ateistka MUSI urodzić dziecko w gorszej kondycji psychicznej, a nawet możliw
                  > e są odwrotne przypadki szczególne, prawda? Czy zdarza się, że matki wierzące r
                  > odzą marniejsze dzieci niż niektóre matki ateistki? :)"
                  ?

                  Przede wszystkim zadałem Ci pytanie: co z tego wynika. Poprosiłem o interpretację.

                  > Probujesz mi na sile wcisnac jakies poglady,

                  Nie. To jest rozmowa. Chyba, że Ty nie wiesz, jak w ogóle powinno się rozmawiać. Ja to, co wypowiadam, potrafię udowodnić, więc nie jest to nieprawda, a w rozmowie niczego się nie wciska tylko prezentuje temu, kto tego nie wie lub nie rozumie. Człowiek inteligentny nie pozwoli sobie wcisnąć. A ja Ci zadaję pytania. Zadawanie pytań, to nie jest wciskanie poglądów.

                  > stawiajac dziwaczne pytania,

                  Przerosło Cię i dlatego wydało Ci się dziwaczne. UDOWODNIJ dziwaczność tego pytania w kontekscie tematu. :)

                  > ktore absolutnie nie maja zadnego odniesienia do przytoczonych przeze mnie badan.

                  Mają bardzo dużo wspólnego.

                  Podstawa to rozróżnianie w tego typu badaniach statystyki, która uśrednia pewne zjawiska, od konkretnych przykładów, które nie są zgodne ze statystyką. Poza tym zaproponowałem regułę odwrotną od sugerowanej - gdzie zmienna zależna i niezależna są odwrócone względem siebie.

                  > Chyba ze zwyczajnie nie zrozumiales tresci mojego postu.

                  Nie sil się na atak personalny. Ja rozumiem wszystko. :)

                  > Bo gdyby bylo inaczej, Twoje pytania mialby
                  > charakter merytoryczny, a nie prowokacyjny.

                  Moje pytania mają taki charakter, jaki ja im chcę nadać. Zapytałem: co z tego wynika? Nie odpowiedziałeś i nadal unikasz odpowiedzi. To Ty sprowokowałeś kierunek rozmowy. Odpowiedz na zadane Ci pytania. :)

                  > A odpowiedzi na
                  > takie pytania unikam, bo

                  Bo nie umiesz odpowiedzieć.

                  > mam teraz znacznie mniej czasu dla forum

                  Ale na pisanie tasiemców o niczym masz czas. Jesteś sprzeczny jak typowy, nawiedzony, zakłamany religiant. W każdym zdaniu choćby jedno kłamstewko.

                  > i musze ten
                  > czas wykorzystac w sposob najbardziej efektywny i pozyteczny dla sieciowej spol
                  > ecznosci.

                  Moja propozycja: jest mnóstwo ludzi biednych i odrzuconych, skieruj soja uwagę ku nim. Dopiero wtedy wykorzystasz ten czas efektywnie i pożytecznie dla społeczności. Sieciową zajmę się ja, bo potrafię to robić lepiej od Ciebie. I nie notorycznie kłamię jak Ty. :)
            • sclavus Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 10:08
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,140072723,140111207,Clue_calego_badania_jest_linia.html:D
    • broceliande Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 00:02
      Jestem ateistyczną matką.
      No i sorry:-)
    • feel_good_inc Clue całego badania jest linia 02.11.12, 09:42
      > "This study was supported in part by NIMH grants MH36197 and 5P30MH43878. Dr. Miller
      > was supported by NIMH Training Grant 5 T32 MH 16B to the Department of Child and
      > Adolescent Psychiatry, College of Physicians and Surgeons of Columbia University."

      I już wiadomo o co chodzi =)

      > Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry podal, ze dzie
      > ci kobiet wierzacych sa mniej podatne na depresje niz ateistycznych matek.

      Nie, nie podał.
      Każdy kto skończył kurs matematyki w szkole średniej (przynajmniej za moich czasów) przerabiał podstawy statystyki. Także taką drobnostkę jak odchylenie standardowe, błąd statystyczny, różnica między korelacją a przyczynowością... Tobie te tematy są obce jak widzę, więc po prostu przestań się kompromitować i nie pisz już więcej o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
      • sclavus Alesz... ;) 02.11.12, 09:57
        ... on, od początku tu swojego zaistnienia, pisze wyłącznie o rzeczach, o których nie ma zielonego pojęcia!
        PeeS - mam niejakie podejrzenie, że to ktoś stąd (z FR), przybrał sobie nicka stasiek, żeby prowokować... i udaje mu się!
        • k_a_p_p_a Re: Alesz... ;) 02.11.12, 11:57
          sclavus napisał:

          > ... on, od początku tu swojego zaistnienia, pisze wyłącznie o rzeczach, o który
          > ch nie ma zielonego pojęcia!
          > PeeS - mam niejakie podejrzenie, że to ktoś stąd (z FR), przybrał sobie nicka [
          > i]stasiek[/i], żeby prowokować... i udaje mu się!

          Jestem niemal pewien, sądząc po stylu, że to troll rata sofisticada. Tu nie pisał wcześniej, udzielał się na FS w okresie wyborów prezydenckich jako pis_dzielec, potem lewak- wegetarianin.
          • sclavus Re: Alesz... ;) 02.11.12, 13:06
            Niestety - oprócz FK i FR, nie bywam na innych forach publicznych więc, trudno mi się wypowiadać (w tym wypadku było podejrzenie, że to grzeg i prowokacja, jak cholera, ale ... niewim ;))
            Na forach prywatnych, tam gdzie bywam, taki typków nima :))
        • kolter-xl Re: Alesz... ;) 02.11.12, 14:03
          sclavus napisał:

          > ... on, od początku tu swojego zaistnienia, pisze wyłącznie o rzeczach, o który
          > ch nie ma zielonego pojęcia!
          > PeeS - mam niejakie podejrzenie, że to ktoś stąd (z FR), przybrał sobie nicka [
          > i]stasiek[/i], żeby prowokować... i udaje mu się!

          Też tak myślę
      • staszek7778 Re: Clue całego badania jest linia 02.11.12, 14:39
        >Każdy kto skończył kurs matematyki w szkole średniej (przynajmniej za moich czasów) przerabiał podstawy statystyki. Także taką drobnostkę jak odchylenie standardowe, błąd statystyczny, różnica między korelacją a przyczynowością... Tobie te tematy są obce jak widzę, więc po prostu przestań się kompromitować i nie pisz już więcej o rzeczach, o których nie masz pojęcia.

        Miotasz sie bezradnie, co nie ma zwiazku z wynikami badan.
    • pvf Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 13:30
      Hmm, powiadasz, że ateistyczne matki wychowują depresyjne dzieci. Pewnie zdarzają się takie przypadki. Natomiast matki wierzące bardzo dbają o to, żeby ich dzieci miały zapewnione dobre miejsce w zaświatach.

      Mimo wszystko wolałbym jednak być wychowywanym przez ateistyczną matkę...

      chicago.cbslocal.com/2012/11/01/babysitter-charged-with-killing-kids-due-in-bond-court/#photo-1
      A tutaj w wersji dla tych, którzy po innemu nie rozumieją:

      polonia.wp.pl/kat,1356,title,Polka-zasztyletowala-dwoje-dzieci-w-domu-na-przedmiesciach-Chicago,wid,15058436,wiadomosc.html
    • staszek7778 Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 15:26
      Kochani, na weekend mam dla was refleksje.

      Nawet watki o charakterze naukowym ukazja, ze macie mentalnosc obroncow oblezonej twierdzy. Mowiac precyzyjnie, utworzyliscie tu swoista ateistyczna sekte, z typowymi dla niej zachowaniami. Szczegolnie zastanawia ta nadpobudliwosc z naciskiem na agresje w watku o przemysleniach psychiatrycznych. Przebadajcie zrodla swoich lekow, bo te niewatpliwie pobudzaja wasza agresje.

      We wtorek wznowimy warsztaty swiatopogladowe.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Stanislaw

      • kolter-xl Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 17:05
        staszek7778 napisał:

        > Kochani, na weekend mam dla was refleksje.

        Sramy na nią Stasku.

        > Nawet watki o charakterze naukowym ukazja, ze macie mentalnosc obroncow oblezon
        > ej twierdzy.

        To ciekawe bo wklejasz jakieś bzdety z których nic nie wynika i żądasz refleksji nad tym ??

        Mowiac precyzyjnie, utworzyliscie tu swoista ateistyczna sekte, z
        > typowymi dla niej zachowaniami.

        Typowymi zachowaniami ? a co to takiego ??

        zczegolnie zastanawia ta nadpobudliwosc
        > z naciskiem na agresje w watku o przemysleniach psychiatrycznych.

        Masz na myśli to ze żaden łach nie będzie nam pluł w twarz ??

        Przebadajcie
        > zrodla swoich lekow, bo te niewatpliwie pobudzaja wasza agresje.

        No popaprz wierca który obrzuca nas tu kalumniami śmie twierdzić ze to my jesteśmy agresywni :))

        > We wtorek wznowimy warsztaty swiatopogladowe.

        Tak długo w kościele plackiem będziesz leżał w pokucie za wszystkie wyzwiska na forum ??
      • grgkh Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 18:20
        staszek7778 napisał:

        > Kochani, na weekend mam dla was refleksje.
        >
        > Nawet watki o charakterze naukowym ukazja, ze macie mentalnosc obroncow oblezon
        > ej twierdzy. Mowiac precyzyjnie, utworzyliscie tu swoista ateistyczna sekte,

        Masz problem. Ateizm nie jest poglądem i nie da się, choćby ktoś bardzo chciał, utworzyć sekty z taką ideą wiodącą. Sekty to wasza specjalność, wierzący w nieistniejące rzeczy.

        > z typowymi dla niej zachowaniami.

        Typowe dla sekty religijnej? A jakie one są? Poproszę o szczegóły.

        > Szczegolnie zastanawia ta nadpobudliwosc
        > z naciskiem na agresje w watku o przemysleniach psychiatrycznych.

        A może to tylko reakcja proporcjonalna do akcji religiantów, którzy prowokują?

        > Przebadajcie
        > zrodla swoich lekow, bo te niewatpliwie pobudzaja wasza agresje.

        Skup się na tematyce wątków, a nie na ocenie ludzi.

        > We wtorek wznowimy warsztaty swiatopogladowe.
        > Pozdrawiam serdecznie,
        > Stanislaw

        Jesteś trójosobowy jak Twój bóg?
      • tanebo Re: Ateistyczne matki 02.11.12, 18:24
        Chyba nie rozumiesz jednego. To że coś jest naukowe nie stanowi o jego wartości. Nauka to jedynie metoda a nie wartość sama w sobie. Nauka to proces. Tu mamy jedno badanie. Za jakiś czas ktoś zrobi kolejne i wyjdzie mu trochę coś innego. A za 100 lat będziemy mogli coś zrozumieć. Choć nigdy to nie będzie dogmat. Przeciwieństwem tego procesu jest religia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka