Dodaj do ulubionych

Teizm, ateizm , argumenty

12.11.12, 17:47
A (ateista) :
Hipoteza Boga jest absurdalna , tak jak hipoteza krasnoludków

T (teista) :
To błędne porównanie - hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
- powstanie Świata
- zasadę antropiczną (korelacja stałych fizycznych)
- istnienie praw fizyki
- istnienie świadomości
- powstanie życia


--
www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=ula_Ynu_DcY&NR=1
Obserwuj wątek
    • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 18:19
      chasyd_666 napisał:

      > A (ateista) :
      > Hipoteza Boga jest absurdalna , tak jak hipoteza krasnoludków
      >
      > T (teista) :
      > To błędne porównanie - hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundam
      > entalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
      > - powstanie Świata
      > - zasadę antropiczną (korelacja stałych fizycznych)
      > - istnienie praw fizyki
      > - istnienie świadomości
      > - powstanie życia

      Bzdura. Hipoteza boga nic nie wyjaśnia.
      Pytanie do nauki brzmi:
      jak powstał Wszechświat, świadomość, życie.
      Nauka odpowiada nie wiem.
      Hipoteza boga nic tu nie wnosi. Na pytanie: jak bóg stworzył Wszechświat, świadomość, życie teista też odpowie nie wiem

      Pytanie o zasadę antropiczną czy prawa fizyki to głupawy sofizmat typu dlaczego dziś jest taka a nie inna pogoda. Jakaś musi być.
      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 09:25
        > Bzdura. Hipoteza boga nic nie wyjaśnia.
        > Pytanie do nauki brzmi:
        > jak powstał Wszechświat, świadomość, życie.
        > Nauka odpowiada nie wiem.
        > Hipoteza boga nic tu nie wnosi. Na pytanie: jak bóg stworzył Wszechświat, >

        Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" - i na to pytanie hipoteza teistyczna odpowiada



        > Pytanie o zasadę antropiczną czy prawa fizyki to głupawy sofizmat typu dlaczego
        > dziś jest taka a nie inna pogoda. Jakaś musi być.

        Głupawe podejście...
        1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy pod rząd wyrzucił "6" , uznałbyś to za zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...
        2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializmu...


        --
        www.youtube.com/watch?v=xOmf7hBqM5s&feature=relmfu
        • kolter-xl Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 09:43
          chasyd_666 napisał:

          > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" - i na to pytanie hipot
          > eza teistyczna odpowiada

          Daruj sobie nieuku to nie jest żadna odpowiedź

          " (1) Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. (2) Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. (3) Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (4) Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. (5) I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy. (6) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! (7) Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, (8) Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi. (9) A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, (10) Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, (11) rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak. (12) Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. (13) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci. (14) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; (15) aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią. I stało się tak. (16) Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. (17) I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; (18) aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. (19) I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty."

          To wytłuszczone zajebiście opisuje stan waszego pustego łba :))
          • bezpocztyonline Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 22:40
            Podepnę się:

            kolter-xl napisał:

            > chasyd_666 napisał:
            >
            > > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" - i na to pytanie
            > hipot
            > > eza teistyczna odpowiada
            >
            > " (1) Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. (2) Ziemia zaś była bezładem i p
            > ustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się
            > nad wodami. (3) Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się świa
            > tłość. (4) Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. (5)
            > I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i p
            > oranek - dzień pierwszy. (6) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w
            > środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! (7) Uczyniwszy to skle
            > pienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak
            > się stało, (8) Bóg nazwał to sklepienie niebem
            .

            U Herodota:
            Libijczycy do greckich kolonistów zakładających kolonię w Libii (Cyrenę):
            "Tutaj wam będzie dobrze, Hellenowie, bo tutaj niebo jest przedziurawione"


        • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 10:07
          chasyd_666 napisał:
          > ... i na to pytanie hipoteza teistyczna odpowiada

          A mógłbyś przytoczyć tą odpowiedź i podać jakieś bezsporne fakty
          potwierdzające jej prawdziwość.
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:37
            > A mógłbyś przytoczyć tą odpowiedź

            Wszechświat stworzył Bóg

            i podać jakieś bezsporne fakty
            >

            Podaj przykład faktu, który uznasz za "bezsporny"...

            Czy odróżniasz hipotezę od tezy ?...
            • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:48
              chasyd_666 napisał:

              > > A mógłbyś przytoczyć tą odpowiedź
              >
              > Wszechświat stworzył Bóg

              Jak, gamoniu. Pytanie brzmi jak
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 11:05
                > Jak, gamoniu. Pytanie brzmi jak

                Nie , gamoniu i krętaczu - nie przekręcaj mojej wypowiedzi...

                Nawet nauka w zasadniczych sprawach nie daje odpowiedzi "jak". Podaje tylko przyczynę. Tu przyczyną jest Wola Boga.
                Twoja postawa jest dodatkowo głupia , bo Bóg jest poza percepcją i rozumieniem ludzkiego umysłu
                • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 11:25
                  chasyd_666 napisał:
                  > Twoja postawa jest dodatkowo głupia , bo Bóg jest poza percepcją
                  > i rozumieniem ludzkiego umysłu

                  Już pięćset lat przed Chrystusem Konfucjusz stwierdził, że nic nam do bogów,
                  bo ludzie mają swoje sprawy i sami decydują, co jest dobre dla nich i innych.
                • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 13:06
                  chasyd_666 napisał:

                  > Bóg jest poza percepcją i rozumieniem
                  > ludzkiego umysłu

                  A kim jesteś Ty, bo na pewno nie człowiekiem.

                  Przecież jako człowiek nie mógłbyś rozpoznać (percepcja) i zrozumieć (traktujesz to jak wiedzę) boga.

                  Czy Ty masz ludzki umysł? Nie możesz go mieć, bo rozpoznajesz boga, a więc może sam jesteś bogiem?

                  Jesteś?
                • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 15.11.12, 21:39
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Jak, gamoniu. Pytanie brzmi jak
                  >
                  > Nie , gamoniu i krętaczu - nie przekręcaj mojej wypowiedzi...
                  >
                  > Nawet nauka w zasadniczych sprawach nie daje odpowiedzi "jak".
                  Bzdura, jest wręcz przeciwnie.

                  >Podaje tylko przyczynę. Tu przyczyną jest Wola Boga.
                  ??? Przyczynę czego? Nauka podaje??
                  Nauka dawno uciekła z pułapki teleologicznej. Chrzanisz jak potłuczony.
                  Uciekasz od prostego pytania jak bóg coś stwarza. Pytania, jakie stawiasz innym.

                  > Twoja postawa jest dodatkowo głupia , bo Bóg jest poza percepcją i rozumieniem
                  > ludzkiego umysłu

                  Nie możesz więc powiedzieć, że jest.
                  • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 16.11.12, 22:24
                    > > Nawet nauka w zasadniczych sprawach nie daje odpowiedzi "jak".
                    > Bzdura, jest wręcz przeciwnie.

                    Już o tym pisałem - np. nauka podaje prawo ciążenia, ale nie wyjaśnia jak ciała materialne przyciągają się i dlaczego z taką a nie inna siłą

                    > ??? Przyczynę czego? Nauka podaje??

                    W powyższym przypadku nauka jako przyczynę podaje prawo ciążenia. Teizm jako przyczynę podaje Boga

                    > Uciekasz od prostego pytania jak bóg coś stwarza. Pytania, jakie stawias
                    > z innym

                    Nie przypominam sobie - podaj przykład

                    > Nie możesz więc powiedzieć, że jest.

                    To jest kwestia przesłanek. Jeśli w ciemnej ulicy dostaniesz od tyłu pałą po głowie i stracisz przytomność - to uznasz , że napadł cię bandzior - chociaż go nie widziałeś...


                    --
                    Cola
                    www.youtube.com/watch?v=SipomPB1H-g&feature=related
                    • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 16.11.12, 22:50
                      chasyd_666 napisał:
                      > Już o tym pisałem - np. nauka podaje prawo ciążenia, ale nie wyjaśnia jak
                      > ciała materialne przyciągają się i dlaczego z taką a nie inna siłą

                      Nauka podaje, jak zachowują się masy w przestrzeni i g... ją obchodzi,
                      czy na to sens, wymiar moralny i komu to służy. Ale na podstawie tego można
                      wyliczyć położenie i ruch ciał niebieskich. Na podstawie tego, że bóg
                      jest wszechmogący i nas kocha nic nie można wyliczyć. Czego się nie
                      tknąć, to się nie zgadza z obrazem proponowanym przez Kościół (którego
                      to kościoła sensu istnienia notabene z nauki Jezusa wyprowadzić też się
                      nie da - reprezentuje dokładnie to, z czym Jezus walczył i przegrał).
                      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:07
                        > Już o tym pisałem - np. nauka podaje prawo ciążenia, ale nie wyjaśnia jak
                        > > ciała materialne przyciągają się i dlaczego z taką a nie inna siłą
                        >
                        > Nauka podaje, jak zachowują się masy w przestrzeni

                        No właśnie - nie wyjaśniając "jak" !


                        Ale na podstawie tego można
                        > wyliczyć położenie i ruch ciał niebieskich. Na podstawie tego, że bóg
                        > jest wszechmogący i nas kocha nic nie można wyliczyć.

                        Popełniasz błąd merytoryczny , myląc metodologię róznych nauk...

                        Czego się nie
                        > tknąć, to się nie zgadza z obrazem proponowanym przez Kościół

                        Oszołku, tu nie dyskutujemy o Kościele :)


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=cZ9DPrWoxcI&feature=related
                        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:44
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Już o tym pisałem - np. nauka podaje prawo ciążenia, ale nie wyjaśnia jak
                          > > > ciała materialne przyciągają się i dlaczego z taką a nie inna siłą
                          > >
                          > > Nauka podaje, jak zachowują się masy w przestrzeni
                          >
                          > No właśnie - nie wyjaśniając "jak" !

                          Nieprawda - wyjaśnia "jak". Podaje regułę. A Ty chciałbyś, żeby było wiadomo KTO tę regułę "dał". To absurdalne z paru powodów.

                          Jesteśmy wewnątrz tej reguły, więc "autor" dla nas nie istnieje, bo nie jest jej treścią. Jedyne, co dla nas się liczy to treść reguły działania (fizyka świata). Autorem mógłby być ktokolwiek lub nikt i dla reguły nic to nie zmienia, bo reguła działa sama (jest regułą działania). Czy to do Ciebie nie dociera? Autorstwo reguły nie zmienia nic w jej wnętrzu czyli wewnątrz świata.

                          > > Ale na podstawie tego można
                          > > wyliczyć położenie i ruch ciał niebieskich. Na podstawie tego, że bóg
                          > > jest wszechmogący i nas kocha nic nie można wyliczyć.
                          >
                          > Popełniasz błąd merytoryczny , myląc metodologię róznych nauk...

                          Rożnych nauk? Nie ma różnych nauk. Jest JEDEN Wszechświat, a te różne nauki to spojrzenia na jego wycinki. Cały wszechświat proponuje nam informację o sobie i jej segregowanie nie zmienia tego, że nie może się nic dziać, co by nie zależało od jednej, wspólnej Teorii Wszystkiego. Metodologia musi być jedna, bo dotyczy wciąż tego samego świata.

                          > > Czego się nie
                          > > tknąć, to się nie zgadza z obrazem proponowanym przez Kościół
                          >
                          > Oszołku, tu nie dyskutujemy o Kościele :)

                          Mówimy o treści WSZYSTKICH religii, sprzecznych ze sobą i tak samo niewiarygodnych. Tzw. kościół to przykład jednej z nich.

                          A skąd Ty czerpiesz "jedyną prawdziwą" wiedzę o bogach?
                          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 18.11.12, 17:10
                            grgkh napisał:

                            > Nieprawda - wyjaśnia "jak". Podaje regułę. A Ty chciałbyś, żeby było wiadomo KT
                            > O tę regułę "dał". To absurdalne z paru powodów.

                            Bredzisz... nie wiesz o czym mowa.


                            >
                            > Rożnych nauk? Nie ma różnych nauk

                            :))) Ośmieszasz się...

                            >
                            > Mówimy o treści WSZYSTKICH religii,

                            Osiołku, wątek nie jest o religii...


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=kFq4KGakUIQ&feature=related
                            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 01:22
                              chasyd_666 napisał:

                              > Bredzisz... nie wiesz o czym mowa.

                              > :))) Ośmieszasz się...

                              > Osiołku, wątek nie jest o religii...

                              Trudno z takimi argumentami dyskutować. :)
                              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 19:58
                                > Trudno z takimi argumentami dyskutować

                                To nie argumenty , ale fakty !


                                --
                                www.youtube.com/watch?v=ylLpplWSrNk&feature=related
                                • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 09.01.13, 18:40
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > Trudno z takimi argumentami dyskutować
                                  >
                                  > To nie argumenty , ale fakty !

                                  > > Bredzisz... nie wiesz o czym mowa. Ośmieszasz się...

                                  > > Osiołku, wątek nie jest o religii...

                                  Tak, to są fakty. Bluzg. Mam zejść na Twój, "religijny" poziom? I zacząć wyzywać Ciebie? O to Ci chodzi?
                    • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 00:49
                      chasyd_666 napisał:

                      > > > Nawet nauka w zasadniczych sprawach nie daje odpowiedzi "jak".
                      > > Bzdura, jest wręcz przeciwnie.
                      >
                      > Już o tym pisałem - np. nauka podaje prawo ciążenia,
                      > ale nie wyjaśnia jak ciała materialne przyciągają się
                      > i dlaczego z taką a nie inna siłą

                      Wyjaśnia ilościową zależność. Jeśli jest ILOŚCIOWA przyczyna, to jest ILOŚCIOWY skutek. Wszechświat jest matematycznym matriksem. Wszystko, co się zmienia, zmienia się tylko ilościowo ORAZ wszystko, co oddziałuje, oddziałuje w obie strony (jeśli A działa na B, to wtedy B musi działać na także na A).

                      Nie ma INNYCH oddziaływań. Ani nieilościowych, ani jednostronnych.

                      A Tobie chodzi o intencję, prawda? Źródła intencji upatrujesz w kreatorze. Ale intencji nie ma, bo wtedy musiałbyś sobie odpowiedzieć SKĄD się taka intencja wzięła w kreatorze? Przecież jest uporządkowana, niechaotyczna, a więc musi pochodzić nie z jakiejś "wolnej woli" boga lecz z reguły. I w ten sposób wracasz do punktu wyjścia.

                      Nie, przyjacielu, tej intencji nie ma. Jest tylko jedna reguła działania Wszechświata. Jedna. Jako aksjomat pochodzący znikąd. Tak, jak Ty sobie to wyobrażasz, że Twój bóg i jego wytwory pochodzą znikąd.

                      Bóg niczego nie wyjaśnia.

                      Dlaczego "ciała materialne" przyciągają się z "taką" siłą, to zależy od ich cech, właściwości, np. masy. A dlaczego jest taka masa? Bo to jest ilość, element policzalny.

                      A może nie wiesz dlaczego działają te matematyczne reguły fizyki? To świat to matematyczny algorytm, program, w którym w kolejnych krokach może:
                      1) coś powstawać,
                      2) zmieniając się ilościowo, oddziaływać na siebie cały czas według tych samych wzorów ilościowych.

                      > > ??? Przyczynę czego? Nauka podaje??
                      >
                      > W powyższym przypadku nauka jako przyczynę podaje prawo ciążenia. Teizm jako pr
                      > zyczynę podaje Boga

                      Boga czyli co? Co to jest bóg? Intencja powstania? To bez sensu. Już to powyżej uzasadniałem. Dodawanie bogów kreujących bogów, którzy kreują kolejnych bogów itd, nic nie wyjaśnia.

                      A każdy system jest zbudowany od prostych założeń, a potem się komplikuje, rozwija. Wszystkie systemy matematyczne są takie.

                      > > Uciekasz od prostego pytania jak bóg coś stwarza.
                      > > Pytania, jakie stawiasz innym
                      >
                      > Nie przypominam sobie - podaj przykład

                      Nie przypominasz sobie, bo ignorujesz ten aspekt sprawy.

                      Świat działa według reguła matematycznych.

                      Podaj matematyczną regułę działania boga. Musi być regułą, bo brak reguły to chaos, nic, null.

                      > > Nie możesz więc powiedzieć, że jest.
                      >
                      > To jest kwestia przesłanek. Jeśli w ciemnej ulicy dostaniesz od tyłu pałą po gł
                      > owie i stracisz przytomność - to uznasz , że napadł cię bandzior - chociaż go n
                      > ie widziałeś...

                      Jeśli wiesz, że to pała, to wiesz, że to bandzior. Jeśli jednak tej informacji nie masz, to nie wolno Ci zakładać, że to on. I przyczyn może być przecież wiele innych. Nawet takich, których nigdy byś się nie domyślił. Wnioski MUSZĄ wynikać z wiedzy, z opisu systemu, jego reguł.
                      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:42
                        > Wyjaśnia ilościową zależność

                        Dokładnie - nie tłumacząc"jak i dlaczego" !

                        >
                        > A Tobie chodzi o intencję, prawda? Źródła intencji upatrujesz w kreatorze. Ale
                        > intencji nie ma, bo wtedy musiałbyś sobie odpowiedzieć SKĄD się taka intencja w
                        > zięła w kreatorze?

                        Nie muszę - skoro nawet fizyka nie odpowiada "skąd"


                        Przecież jest uporządkowana, niechaotyczna, a więc musi poch
                        > odzić nie z jakiejś "wolnej woli" boga lecz z reguły. I w ten sposób wracasz do
                        punktu wyjścia

                        Jakiego 'punktu wyjścia' ?...

                        > Dlaczego "ciała materialne" przyciągają się z "taką" siłą, to zależy od ich cec
                        > h, właściwości, np. masy

                        To nie jest odpowiedź...

                        > > Nie przypominam sobie - podaj przykład
                        >
                        > Nie przypominasz sobie, bo ignorujesz ten aspekt sprawy.
                        >

                        Udowodnij !

                        > Świat działa według reguła matematycznych.

                        To oczywista brednia - wtedy fizyka byłaby działem matematyki :)


                        --
                        Dark
                        www.youtube.com/watch?v=zLjSkQu1EbI&feature=related
                        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 14:50
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Wyjaśnia ilościową zależność
                          >
                          > Dokładnie - nie tłumacząc"jak i dlaczego" !

                          Bo to jest opis DZIAŁANIA świata. W tym zakresie wyjaśnia to, do czego go sobie tworzymy i czego od niego oczekujemy.

                          Czy wiesz jak się tworzy opis działania jakiegoś obiektu? Czy wymyślaniem informacji z kim sypiał konstruktor, ile razy siedział w więzieniu lub jak dobrze życzył swojemu sąsiadowi? Czy działalność prywatna konstruktora (twórcy koncepcji) wpływa na to, co z wynika z jej konkretnego wariantu? Nie. Reguły ustalone działają w ten sposób, że odnoszą się TYLKO do swoich założeń, a nie do NOWYCH wariantów wymyślanych przez twórców.

                          Wnętrze koncepcji NIE ZAWIERA informacji o autorze. Odnosi się wyłącznie do swoich, na początku zdefiniowanych, założeń i według nich działa.

                          > > A Tobie chodzi o intencję, prawda?
                          > > Źródła intencji upatrujesz w kreatorze.
                          > > Ale intencji nie ma, bo wtedy musiałbyś sobie
                          > > odpowiedzieć SKĄD się taka intencja wzięła w kreatorze?
                          >
                          > Nie muszę - skoro nawet fizyka nie odpowiada "skąd"

                          Fizyka nie pyta o to, bo ona opisuje działanie wnętrza. A po co Ci „odpowiedź”, która jest fałszywa? Przecież logicznie, w naszej sytuacji mieszkańców wnętrza świata, nikt z nas nie może na takie pytanie dostać odpowiedzi. Zewnętrze świata jest dla nas niedostępne z definicji.

                          > > Przecież jest uporządkowana, niechaotyczna,
                          > > a więc musi pochodzić nie z jakiejś "wolnej woli"
                          > > boga lecz z reguły. I w ten sposób wracasz do
                          > > punktu wyjścia
                          >
                          > Jakiego 'punktu wyjścia' ?...

                          A takiego: Pytasz – kto stworzył świat. Odpowiadasz kreator. I teraz MUSISZ zadać pytanie – kto stworzył kreatora. Wróciłeś do tego samego pytania-wątpliwości. Nie wiesz, JAK to się dzieje, że z niczego powstaje coś. Na to pytanie nie dostałeś odpowiedzi, wróciłeś do punktu wyjścia.

                          I ja Ciebie pytam: Jeśli stworzyłeś sobie etap pośredni, boga-kreatora i nie dostałeś odpowiedzi na to pytanie, to po co Ci ten etap pośredni? Przecież i tak NIC o nim nie wiesz, bo jest on przez Ciebie lokalizowany POZA światem, a więc poza źródłem danych, jest z założenia NIEOBSERWOWALNY.

                          > > Dlaczego "ciała materialne" przyciągają się z
                          > > "taką" siłą, to zależy od ich cech, właściwości, np. masy
                          >
                          > To nie jest odpowiedź...

                          To jest odpowiedź na pytanie o to, JAK DZIAŁA nasz świat. A Ty i tak nie odpowiadasz na pytanie JAK, ale na pytanie KTO stworzył. A taki sam świat może teoretycznie stworzyć KTOKOLWIEK lub NIKT. Nie mówimy o tym, co jest POZA zakresem naszej możliwości poznania. To nie są odpowiedzi.

                          > > > Nie przypominam sobie - podaj przykład
                          > >
                          > > Nie przypominasz sobie, bo ignorujesz ten aspekt sprawy.

                          > Udowodnij !

                          Co mam udowodnić. Nie cytujesz. Nie mam czasu czytać tysięcy zaległych postów. Pisz czytelnie.

                          > > Świat działa według reguła matematycznych.
                          >
                          > To oczywista brednia - wtedy fizyka byłaby działem matematyki :)

                          A dlaczego nie miałaby być matematyką? :) Jest nią, to oczywiste. Cała fizyka to WYŁĄCZNIE matematyka. Znajdź mi choćby jedno prawo fizyczne, które nie jest ILOŚCIOWE. To niemożliwe.
                          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 18.11.12, 20:36
                            > Wnętrze koncepcji NIE ZAWIERA informacji o autorze

                            Tak , to jest jedno z ograniczeń nauki , ale to inna sprawa...

                            > Fizyka nie pyta o to, bo ona opisuje działanie wnętrza

                            Rzecz w tym , że fizyka nie opisuje "jak" (podałem przykład prawa ciążenia) - więc dlaczego teizm ma wyjaśniać "jak" ?...

                            > > > Dlaczego "ciała materialne" przyciągają się z
                            > > > "taką" siłą, to zależy od ich cech, właściwości, np. masy
                            > >
                            > > To nie jest odpowiedź...
                            >
                            > To jest odpowiedź

                            To jest odpowiedź "masło jest maślane" :) Ciała masywne się przyciągają , bo mają masę... :)

                            > > > Nie przypominasz sobie, bo ignorujesz ten aspekt sprawy.
                            >
                            > > Udowodnij !
                            >
                            > Co mam udowodnić. Nie cytujesz.

                            :))) Jak zwykle sam nie wiesz co piszesz... ;/

                            >Cała fizyka t
                            > o WYŁĄCZNIE matematyka.

                            :)) Znów się kompromitujesz...



                            --
                            www.youtube.com/watch?v=O3bjHyc8AOo
                            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 01:30
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Fizyka nie pyta o to, bo ona opisuje działanie wnętrza
                              >
                              > Rzecz w tym , że fizyka nie opisuje "jak" (podałem przykład prawa ciążenia)

                              Fizyka opisuje "jak". Wzory matematyczne fizyki opisują jak się coś zmieni (zwiększy się, zmniejszy itp).

                              > - więc dlaczego teizm ma wyjaśniać "jak" ?...

                              Teizm to fałsz. Nic nie musi wyjaśniać, bo z fałszywego założenia żadne wyjaśnienie nie wynika. I dlatego teizm jest zbędny i szkodliwy.

                              > > > > Dlaczego "ciała materialne" przyciągają się z
                              > > > > "taką" siłą, to zależy od ich cech, właściwości, np. masy
                              > > >
                              > > > To nie jest odpowiedź...
                              > >
                              > > To jest odpowiedź
                              >
                              > To jest odpowiedź "masło jest maślane" :)
                              > Ciała masywne się przyciągają , bo mają masę... :)

                              Pytanie "jak" w tym sensie jest pytaniem o założenia Wszechświata. Założenia sa poza zasięgiem jego wnętrza i ani nauka, ani teizm nie może dać na nie odpowiedzi. Zadawanie sobie takich pytań świadczy o braku logiki u pytającego.

                              > > Co mam udowodnić. Nie cytujesz.
                              >
                              > :))) Jak zwykle sam nie wiesz co piszesz... ;/

                              Naucz się zadawać pytania zrozumiale i nie bądź niegrzeczny.

                              > > Cała fizyka to WYŁĄCZNIE matematyka.
                              >
                              > :)) Znów się kompromitujesz...

                              Treścią fizyki są wzory matematyczne. Kompromituje się ten, kto tego nie wie.
                              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 20:17
                                > Fizyka opisuje "jak". Wzory matematyczne fizyki opisują jak

                                Naukowe prawo ciążenia nie opisuje jak masa tworzy grawitację o danej wartości - o tym rozmawiamy

                                >
                                > Teizm to fałsz.

                                Udowodnij

                                >Nic nie musi wyjaśniać

                                A więc kappa się myli ?... :)

                                > Zadawanie sobie takich pytań świadczy o braku logiki u pytającego.
                                >

                                A więc twierdzisz , że naukowcom brak logiki... :))

                                > > > Co mam udowodnić. Nie cytujesz.
                                > >
                                > > :))) Jak zwykle sam nie wiesz co piszesz... ;/
                                >
                                > Naucz się zadawać pytania zrozumiale

                                Gamoniu, zacytowałem twoją tezę - a ty nadal nie wiesz o co chodzi... :)) Jak zwykle :)


                                --
                                www.youtube.com/watch?v=UBCgA4EA47k
                            • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 21:40
                              chasyd_666 napisał:

                              >
                              > Rzecz w tym , że fizyka nie opisuje "jak" (podałem przykład prawa ciążenia) - w
                              > ięc dlaczego teizm ma wyjaśniać "jak" ?...

                              By wyjaśnić "jak":))))
                              Jeśli nie wyjaśnia jak, to nie wyjaśnia. Hipoteza boga jest więc zbędna.
                              Podałeś przykład ciążenia, jakże zgrany i naiwny. Nauka wyjaśnia wiele innych zjawisk opisując jak i wypierając boga jako sprawcę. Przyjdzie czas i na grawitację.
                              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 22:05
                                k_a_p_p_a napisał:

                                > By wyjaśnić "jak":))))

                                A dlaczego nauka nie musi wyjaśnić "jak" ?... :)

                                > Jeśli nie wyjaśnia jak, to nie wyjaśnia. Hipoteza boga jest więc zbędna.

                                Nauka też ?... :)
                                Czy prawo grawitacji jest nienaukowe ?... :)

                                > Podałeś przykład ciążenia, jakże zgrany i naiwny.

                                "naiwny" , bo nie umiesz go wyjaśnić ?... :)



                                • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 22:23
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > k_a_p_p_a napisał:
                                  >
                                  > > By wyjaśnić "jak":))))
                                  >
                                  > A dlaczego nauka nie musi wyjaśnić "jak" ?... :)

                                  Skąd ten pomysł, że nie musi? I co to znaczy "musi"? Nauka nie wyjaśnia, bo nie potrafi. Teizm nie wyjaśnia, bo nie potrafi. Różnica jest o tyle istotna, że teizm naiwnie twierdzi, że już wyjaśnił, a nauka szuka prawdziwej odpowiedzi. Gdy kiedyś wyjaśni, teizm znów będzie musiał się nieco posunąć.

                                  > Nauka też ?... :)
                                  > Czy prawo grawitacji jest nienaukowe ?... :)
                                  Mógłbyś wyjaśnić jak lęgną się w twojej pustej głowie tak absurdalne wnioski?

                                  > "naiwny" , bo nie umiesz go wyjaśnić ?... :)

                                  Ja? Ja jestem tylko skromnym magistrem, gdzie mnie tam do wyjaśniania istoty grawitacji:)
                                  A przykład jest naiwny o czym przekonasz się wcześniej niż sądzisz, gdy nauka wyjaśni tę kwestię. Gdzie wtedy umieścisz sobie boga? Wygnali ci boga z Olimpu, odebrano mu pioruny, sztormy i powodzie, odbiorą i grawitację. Co ci pozostanie? Bóg zapchajdziura szybko się zużywa i dezaktualizuje.
                                  • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 29.11.12, 16:01
                                    k_a_p_p_a napisał:

                                    >
                                    > Nauka nie wyjaśnia, bo nie
                                    > potrafi. Teizm nie wyjaśnia, bo nie potrafi. Różnica jest o tyle istotna, że t
                                    > eizm naiwnie twierdzi, że już wyjaśnił,

                                    To twoje twierdzenie. Mówimy o hipotezie teistycznej, analogicznej do hipotezy fizycznej

                                    > > Czy prawo grawitacji jest nienaukowe ?... :)
                                    > Mógłbyś wyjaśnić jak lęgną się w twojej pustej głowie tak absurdalne wnioski?

                                    Śmieję się z twojej manipulacji :
                                    "Jeśli nie wyjaśnia jak, to nie wyjaśnia. Hipoteza boga jest więc zbędna."

                                    Pytanie brzmi: Jak powstał Świat ? , a nie : Jak Bóg stworzył Świat ?


                                    > przykład jest naiwny o czym przekonasz się wcześniej niż sądzisz, gdy nauka w
                                    > yjaśni tę kwestię.

                                    Typowy dla ateistów błąd logiczny ("dowód z przyszłości")... :)

                                    > Gdzie wtedy umieścisz sobie boga?

                                    Mógłbyś wyjaśnić jak lęgną się w twojej pustej głowie tak absurdalne wnioski? :)
                                    Co ma grawitacja do istnienia Boga ?...

            • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:51
              chasyd_666 napisał:
              > Wszechświat stworzył Bóg

              Który bóg - ten który stworzył Jahwe zwanego Allahem, czy jeszcze jakiś wcześniejszy?
              Doliczono się sporej liczby wszechświatów stworzonych przez różnych bogów.
              Kilkaset takich wszechświatów dotrwało do dzisiaj, choć większość zniknęła.

              > Podaj przykład faktu, który uznasz za "bezsporny"...

              2 + 2 = 4
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 10:56
                > 2 + 2 = 4

                To jest dowód na istnienie Boga ?... :)
                • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 11:14
                  chasyd_666 napisał:
                  > To jest dowód na istnienie Boga ?... :)

                  Nie - nie ma dowodu na istnienie boga. Bóg jest granicą ludzkiej niewiedzy.

                  Udowodnienie jego istnienia zawsze będzie poza zasięgiem jego wyznawców.
                  Można go skonstruować jako pojęcie graniczne - wtedy będzie Wszechmocny,
                  Wszechrozumny, Wszechmiłujący i Wszechnieobecny.
                  • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 16.11.12, 22:40
                    > Nie - nie ma dowodu na istnienie boga. Bóg jest granicą ludzkiej niewiedzy.
                    >

                    To dlaczego domagałeś się dowodu na teizm ?...


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=uFxc3xDXjR4&feature=fvsr
                    • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 16.11.12, 22:52
                      chasyd_666 napisał:
                      > To dlaczego domagałeś się dowodu na teizm ?...

                      Dla jaj, bo mnie śmieszysz.
                      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:09
                        > Dla jaj, bo mnie śmieszysz.

                        To spadaj , trolu !
                        Mnie śmieszy twoja głupota :)
                    • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 01:00
                      chasyd_666 napisał:

                      > > Nie - nie ma dowodu na istnienie boga. Bóg jest granicą ludzkiej niewiedz
                      > y.
                      > >
                      >
                      > To dlaczego domagałeś się dowodu na teizm ?...

                      To jest tak:

                      Opisują świat proponując hipotezy na jego temat. Sprawdzam, czy są prawdziwe. Prawdziwe przyjmuję jako opis świata, a resztę MUSZĘ odrzucić. Prawdziwość potwierdzam dowodami.

                      Ty wprowadzasz do publicznego opisu świata jeszcze jedną hipotezę, twierdząc, ze ona także opisuje świat, że coś w nim wyjaśnia. Nie ma taryfy ulgowej. Jeśli nie podasz dowodu, to NIE WOLNO Ci w tej wspólnej przestrzeni ustalania opisu świata dołączać tej hipotezy.

                      Prywatnie to rób, co chcesz, ale w dyskusji publicznej mam prawo zapytać Cię o dowód, a gdy go zabraknie, powiedzieć, że nie masz racji. Nie dostałem od Ciebie dowodu Twojej hipotezy i właśnie to mówię.

                      A więc zabieraj swoją hipotezę ze strefy publicznej do strefy prywatnej. :) Ty i inni religianci niech zrobią to samo. Brak logiki i zakłamanie czyni ogromne zło. Z niego wynika agresja i przemoc.
                      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 13:17
                        Jeśli
                        > nie podasz dowodu, to NIE WOLNO Ci w tej wspólnej przestrzeni ustalania opisu ś
                        > wiata dołączać tej hipotezy


                        Jesteś nieukiem... Nauka często wprowadza nieudowodnione hipotezy... Musisz się jeszcze dużo uczyć... Nasza dyskusja to korepetycje dla ciebie . Przyznaj , że w szkole siedziałeś w oślej ławce... :)


                        --
                        Off
                        www.youtube.com/watch?v=AypvuzhVlrc&feature=endscreen&NR=1




                        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 15:03
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Jeśli nie podasz dowodu, to NIE WOLNO Ci w tej
                          > > wspólnej przestrzeni ustalania opisu świata dołączać tej hipotezy

                          > Jesteś nieukiem... Nauka często wprowadza nieudowodnione hipotezy... Musisz się
                          > jeszcze dużo uczyć... Nasza dyskusja to korepetycje dla ciebie . Przyznaj , że
                          > w szkole siedziałeś w oślej ławce... :)

                          Dokładniej, przyjacielu (nieco chamski, ale zniosę to, bo Twoje chamstwo świadczy o Tobie), a więc dokładniej jest tak, że opis świata budujemy PROPONUJĄC hipotezy i POTWIERDZAJĄC ich prawdziwość poprzez zgodność reguły z obserwacjami.

                          Ta zgodność to jest dowód.

                          Zgodność polega na tym, że
                          1) Reguła jest przydatna (pozwala coś przewidzieć, określić wynik jakiegoś stanu)
                          2) Wyniki przewidywań zgadzają się z obserwacjami.
                          Dopóki doświadczalnie nie potwierdzono słuszności teorii względności, dopóty nie traktowano jej jako prawdziwej. Na pograniczu sformułowanego opisu świata jest mnóstwo hipotez, o których nie wiemy, czy one są prawdziwe. I NIE STANOWIĄ one opisu świata. Są propozycjami o nieustalonym statusie.

                          Prawdziwy - dla nas - opis świata składa się z prawdziwych tez, których prawdziwość jest potwierdzona.

                          I mam prośbę do Ciebie. Założyłeś wątek, który chyba miał być na "odpowiednim" poziomie. Dbaj o jakość tego, co tu piszesz, a będzie on chętnie czytany przez innych. Chyba że nie masz nic, poza erystyką, do zaoferowania.
                          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 18.11.12, 22:39
                            . Na pograniczu sformułowanego opisu świata jes
                            > t mnóstwo hipotez, o których nie wiemy, czy one są prawdziwe. I NIE STANOWIĄ on
                            > e opisu świata.

                            W rzeczywistości to nie jest takie proste jak myślisz, ale mniejsza z tym.
                            Rzecz w tym , że nieudowodnione hipotezy są traktowane poważnie przez naukę ("teoria" Darwina, bozon Higgsa itd)

                            Znów nie wiesz o czym piszesz... Sprawdź początek wątku - mówimy o hipotezie Boga (która jest racjonalna - w przeciwieństwie do hipotezy ateizmu)


                            Założyłeś wątek, który chyba miał być na "odpowiednim"
                            > poziomie.

                            Więc nie pisz tu bzdur !


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=2Vw3PiRoUug
                            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 01:20
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Na pograniczu sformułowanego opisu świata
                              > > jest mnóstwo hipotez, o których nie wiemy,
                              > > czy one są prawdziwe. I NIE STANOWIĄ
                              > > one opisu świata.
                              >
                              > W rzeczywistości to nie jest takie proste jak myślisz,

                              Ta rzeczywistość jest prosta, a skomplikowanie wygląda dla dogmatyków, którzy chcieliby przeforsować bzdury jako prawdę.

                              > ale mniejsza z tym.

                              Z religią? Ok. Mniejsza z tym chłamem, który niczego do opisu świata nie wnosi.

                              > Rzecz w tym , że nieudowodnione hipotezy są
                              > traktowane poważnie przez naukę ("teoria" Darwina, bozon Higgsa itd)

                              Ewolucjonizm jest udowodniony i nie jest to hipoteza ale fakt. A z bozonem Higgsa dopiero jesteśmy w trakcie sprawdzania czy go uznać za prawdziwego czy jeszcze nie.

                              > Znów nie wiesz o czym piszesz... Sprawdź początek wątku - mówimy o hipotezie
                              >
                              Boga (która jest racjonalna - w przeciwieństwie do hipotezy ateizmu)

                              Hipoteza bogów, bogiń i bożąt jest nieracjonalna.

                              Nie ma hipotezy ateizmu, bo ateizm to tylko stan braku teizmu. Nie jest ani racjonalny, ani nieracjonalny. Nie ma żadnych cech.

                              > > Założyłeś wątek, który chyba miał być na
                              > > "odpowiednim" poziomie.
                              >
                              > Więc nie pisz tu bzdur !

                              To nie ja piszę bzdury, co potwierdzi każdy logicznie myślący człowiek.

                              A jaki poziom jest dla Ciebie "odpowiedni" to właśnie teraz demonstrujesz.
                            • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 08:08
                              hasyd_666 napisał:
                              > ... mówimy o hipotezie Boga (która jest racjonalna ...

                              Która koncepcja boga - nasza katolicka, mahometańska, żydowska
                              czy może jakaś inna?

                              Racjonalne hipotezy można w racjonalny sposób przedyskutować i uzgodnić.
                              Racjonalna hipoteza daje lepsze i prostsze odpowiedzi na problemy, których
                              w inny sposób nie daje się łatwo wyjaśnić. Religie koncentrują się
                              na odmiennościach i przekonaniu, że to one znają całą i jedyną prawdę
                              - nie są w stanie niczego racjonalnie przedyskutować i uzgodnić.

                              Przykładowo, wiadomo, że Dekalog według katolików jest sfałszowany
                              - czy Kościół jest w stanie porównać swoje Przykazania z wcześniejszymi
                              ich wersjami i je zmienić? Nie jest. Bo racjonalna dyskusja w kwestiach
                              religii nie jest możliwa. Nawet jeśli nie ma się żadnych sensownych
                              argumentów, każdy będzie trwał przy swoim.
                              • nehsa Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 08:36
                                I cóż z tego, że w świadectwach jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi macie oznajmione:
                                Dowodami istnienia Istot Boskich, są fakty świadczące o zależności człowieczeństwa, bycia człowiekiem od Istot Boskich.
                                A dowodami człowieczeństwa są:
                                1./ Myślenie.
                                2./ Porozumiewanie się, w tym, mówienie.
                                3./ Obowiązek sprawiedliwej współpracy.

                                I cóż z tego, że nikt z Was nie przedłoży dowodu zależności od człowieka ani myśli, ani słowa z ust, ani woli.

                                W zapiekłym, kołtuńskim uporze, będziecie nadal uparcie bić pianę, wydalając z siebie kolejne kretyńskie hipotezy, i będziecie nadal zajmować się uzasadnieniem kretyństwa.
                                • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 09:25
                                  Nehso, może podyskutuj z chassydem.

                                  On też uważa, że można racjonalnie dyskutować z fanatykiem religijnym,
                                  a że przez obu z was przemawia bóg, więc pewnie łatwiej będzie.
                                  • nehsa Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 11:41
                                    Człowieku!
                                    Nauka Jedynego Ojca, to skromny zbiór wiedzy, w której nam podano, czyja i jaka wartość zadecydowała o życiu rodzaju homo sapiens, kto był naszym Stwórcą, w jaki sposób Stwórca stwarza każdego człowieka, jakie są dowody, że bycie człowiekiem jest bezpośrednio uzależnione od Stwórcy, i jakie obowiązki z tytułu tego stworzenia, ma człowiek wobec pozostałych ludzi, i jakie konsekwencje poniesie każdy z nas z tytułu wzgardy człowieczeństwem tak własnym, jak i bliźnich.

                                    Praca Istot Boskich, jest absolutnie bezinteresowna.
                                    I dlatego zbiór wiedzy oznajmiony nam przez Syn(Boga) Ojca(Boga), jest nieskończenie służebny ludziom, i dlatego został nazwany NAUKĄ, a nie religią, i jest wzorcem organizacji sprawiedliwej, międzyludzkiej współpracy, czyli wzorcem etycznym ustroju demokratycznego służącego wszystkim ludziom, a nie wzorcem kretyńskich religii.

                                    I żadna ludzka nauka, w żaden sposób nie zastąpi Nauki Wszechmogącego Ojca.
                                    Chassyd!
                                    Jest człowiekiem religii, zatem mniej mam z nim wspólnego, niż z ateistami.
                                    Bo ateizm, nie skutkuje upodleniem człowieka.
                                    • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 12:35
                                      nehsa napisał:
                                      > Nauka Jedynego Ojca, to skromny zbiór wiedzy, w której nam podano...

                                      Nie NAM podano, tylko tobie podano. Nam podano coś innego.
                                      Chyba nie kwestionujesz prawa bogów do podawania różnym ludziom
                                      różnych wersji? Czy każdy bóg musi mówić to, co Nehsa mu każe?
                                • grgkh Nehsa, opanuj się 19.11.12, 11:40
                                  Wchodzisz na forum, gdzie zakładamy wątki, by omawiać pewne sprawy. Rożnie nam to wychodzi, nie zawsze najlepiej, ale to, co Ty robisz, to klasyczny trollizm. Obsrywasz swoim na jedno kopyto brzmiącym słowotokiem wszystko, co zauważysz. Wklejasz i wklejasz, bez zastanowienia i odrobiny krytyki.

                                  Postuluję, by ze względu na charakter Twojej twórczości zabanować Cię na tym forum. Chyba że się uspokoisz.

                                  P.S. Ja Twoich wpisów nie czytam już od dawna.
                                  • nehsa Re: Nehsa, opanuj się 19.11.12, 12:50
                                    GRGKH napisał:
                                    > Wchodzisz na forum, gdzie zakładamy wątki, by omawiać pewne sprawy. Rożnie nam
                                    > to wychodzi, nie zawsze najlepiej, ale to, co Ty robisz, to klasyczny trollizm.
                                    > Obsrywasz swoim na jedno kopyto brzmiącym słowotokiem wszystko, co zauważysz.
                                    > Wklejasz i wklejasz, bez zastanowienia i odrobiny krytyki.
                                    >
                                    > Postuluję, by ze względu na charakter Twojej twórczości zabanować Cię na tym fo
                                    > rum. Chyba że się uspokoisz.
                                    >
                                    > P.S. Ja Twoich wpisów nie czytam już od dawna.

                                    ***Bo pęknę ze śmichu! "pewne sprawy"?????????????
                                    Ja, mam przynajmniej racjonalne wytłumaczenie dla tego, co piszę, które brzmi:
                                    "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą", rzekł Drugi Bóg, czyli Syn Ojca.
                                    I dokładnie tak się dzieje, jak powiedział, czego dowodzą fakty.
                                    Dlatego ja, mogę, co najwyżej powtarzać, i tłumaczyć.

                                    A ty biedaku, pierdzielisz wkoło macieju to samo, czego nie potwierdzają żadne fakty.

                                    Ja, w przeciwieństwie do ciebie, podaje CEL, i sens, tego mojego pisania.
                                    Ty, nie jesteś w stanie podać ani Celu, ani sensu twoich wypocin.

                                    I ty mi radzisz, abym ja się opanował.

                                    Człowieku!
                                    TY, nie zdefiniowałeś na tych forach żadnej z fundamentalnych wartości.
                                    TY, nie masz zielonego pojęcia, jak zdefiniować zło?

                                    Ty, nie zdyskwalifikujesz niczego z treści, które ja podaję.

                                    A to, czy mnie zbanują, czy nie. Wisi mi to.
                                    • grgkh Re: Nehsa, opanuj się 09.01.13, 16:37
                                      nehsa napisał:

                                      > A to, czy mnie zbanują, czy nie. Wisi mi to.

                                      Załóż o tym nowy wątek.

                                      Piszesz o jakichś wydumanych zasadach współistnienia, z czym w najogólniejszej formie mógłbym się zgodzić. Jeśli tak patrzysz na innych, to pomyśl, czy im zbytnio nie wchodzisz w drogę?

                                      Jak się mają te Twoje NAUKI do Twojej upierdliwości?
                              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 19.11.12, 20:58
                                > Która koncepcja boga - nasza katolicka, mahometańska, żydowska
                                > czy może jakaś inna?
                                >
                                > Racjonalne hipotezy można w racjonalny sposób przedyskutować i uzgodnić.
                                > Racjonalna hipoteza daje lepsze i prostsze odpowiedzi na problemy, których
                                > w inny sposób nie daje się łatwo wyjaśnić

                                Przeczytaj jeszcze raz 1. wpis tego wątku - tam znajdziesz odpowiedź. Tu mówimy o teiźmie (nie o religii)


                                --
                                www.youtube.com/watch?v=UlRt8fnCXrg
                                • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 09.01.13, 16:39
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > Która koncepcja boga - nasza katolicka, mahometańska, żydowska
                                  > > czy może jakaś inna?
                                  > >
                                  > > Racjonalne hipotezy można w racjonalny sposób przedyskutować i uzgodnić.
                                  > > Racjonalna hipoteza daje lepsze i prostsze odpowiedzi na problemy, któryc
                                  > h
                                  > > w inny sposób nie daje się łatwo wyjaśnić
                                  >
                                  > Przeczytaj jeszcze raz 1. wpis tego wątku - tam znajdziesz odpowiedź. Tu mówimy
                                  > o teiźmie (nie o religii)

                                  Teizm poraża swoją głupotą.

                                  Czy teraz pisałem na temat?
        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 16:39
          chasyd_666 napisał:

          > > Bzdura. Hipoteza boga nic nie wyjaśnia.
          > > Pytanie do nauki brzmi:
          > > jak powstał Wszechświat, świadomość, życie.
          > > Nauka odpowiada nie wiem.
          > > Hipoteza boga nic tu nie wnosi. Na pytanie: jak bóg stworzył Wszechświat,

          > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" -
          > i na to pytanie hipoteza teistyczna odpowiada

          Jak? Bo nie zauważyłem tego dotąd?

          > > Pytanie o zasadę antropiczną czy prawa fizyki to głupawy
          > > sofizmat typu dlaczego
          > > dziś jest taka a nie inna pogoda. Jakaś musi być.
          >
          > Głupawe podejście...
          > 1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy pod rząd wyrzucił "6" , uznałbyś to za
          > zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...
          > 2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializmu...

          Istnienie boga, który od razu powstał jako superinteligencja, nie ma wytłumaczenia nigdy.
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:39
            > Istnienie boga, który od razu powstał

            Nie wiem skąd to wziąłeś... Musisz się z tym sam uporać... :)
            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 22:11
              chasyd_666 napisał:

              > > Istnienie boga, który od razu powstał
              >
              > Nie wiem skąd to wziąłeś... Musisz się z tym sam uporać... :)

              Ja wziąłem?!?! Jeśli nie uważasz, że powstał, to nie istnieje, a nie istniejąc nie mógł niczego stwarzać.
              To Twój problem, bo hipoteza boga niczego nie wyjaśnia.
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 16.11.12, 22:46
                > Jeśli nie uważasz, że powstał, to nie istnieje

                Błędna teza. Mógł istnieć wiecznie


                --
                www.youtube.com/watch?v=RR6Faqt9qRs&feature=related
                • grgkh Bóg nie istnieje poza czasem, wiecznie 17.11.12, 01:09
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Jeśli nie uważasz, że powstał, to nie istnieje
                  >
                  > Błędna teza. Mógł istnieć wiecznie

                  Absurd. Nie mógł. Istnieje prosty dowód obalający takie myślenie. Mogę go powtórzyć, to okazja, by jeszcze ktoś go przeczytał. Oto on:

                  Jeśli bóg stworzył świat, to dla boga istnieje chronologia zdarzeń, bo był moment PRZED stworzeniem, AKT stwarzania i czas PO stworzeniu.

                  Jeśli istnieje dla boga chronologia zdarzeń, to posuwając się wstecz wzdłuż niej dochodzimy do pierwszego zdarzenia. PRZED tym zdarzeniem nie było boga.

                  Chronologia uniemożliwia istnienie boga ponad czasem. Jest to jego prywatny upływ czasu mierzony zdarzeniami (a także pojawianiem się intencji itp).

                  A gdyby wszystko było jednocześnie dla boga? Wtedy bóg musiałby powstać razem ze światem. Niemożliwe byłoby powstanie najpierw w nim intencji a POTEM jej zrealizowanie. taki bóg NIE JEST KREATOREM, bo powstanie świata nie wynika z niego.

                  Bóg nie może logicznie istnieć wiecznie i poza/ponad czasem.

                  A teraz podyskutuj z tą logiką. :)
                  • chasyd_666 Re: Bóg nie istnieje poza czasem, wiecznie 17.11.12, 12:29
                    >
                    > Jeśli bóg stworzył świat, to dla boga istnieje chronologia zdarzeń, bo był mome
                    > nt PRZED stworzeniem, AKT stwarzania i czas PO stworzeniu.
                    >
                    > Jeśli istnieje dla boga chronologia zdarzeń, to posuwając się wstecz wzdłuż nie
                    > j dochodzimy do pierwszego zdarzenia. PRZED tym zdarzeniem nie było boga.

                    Bzdura - oś czasu może być nieskończona
                    Ponadto Bóg istnieje poza czasem

                    >
                    > Chronologia uniemożliwia istnienie boga ponad czasem.

                    Bzdura. "Czas" Boga nie zależy od czasy Świata. Nawet wewnątrz świata nie ma uniwersalnego czasu (teoria względności !) Musisz jeszcze dużo się uczyć , zanim zaczniesz sensownie dyskutować... . Ja prowadzę tu twoją edukację.


                    --
                    Radio
                    www.youtube.com/watch?v=cZ9DPrWoxcI&feature=related
                    • grgkh Re: Bóg nie istnieje poza czasem, wiecznie 17.11.12, 13:14
                      chasyd_666 napisał:

                      > >
                      > > Jeśli bóg stworzył świat, to dla boga istnieje chronologia zdarzeń, bo by
                      > ł mome
                      > > nt PRZED stworzeniem, AKT stwarzania i czas PO stworzeniu.
                      > >
                      > > Jeśli istnieje dla boga chronologia zdarzeń, to posuwając się wstecz wzdł
                      > uż nie
                      > > j dochodzimy do pierwszego zdarzenia. PRZED tym zdarzeniem nie było boga.
                      >
                      > Bzdura - oś czasu może być nieskończona
                      > Ponadto Bóg istnieje poza czasem

                      Nie. Nie znasz i nie rozumiesz definicji. Nieskończoność nie jest liczbą. Nieskończoność to cel ku któremu dąży reguła zmienności, która MUSI się zaczynać. Dążenie to zmienność w kolejnych krokach. Tam, gdzie jest skwantowanie zmienności na kroki, tam MUSI być początek, w którym następuje zdefiniowanie reguły. Bez początku nie ma definicji, aksjomatów itd.

                      > > Chronologia uniemożliwia istnienie boga ponad czasem.
                      >
                      > Bzdura. "Czas" Boga nie zależy od czasy Świata.

                      Oczywiście. Nie zależy. I dlatego mówiłem wyłącznie o zdarzeniach dotyczących boga, które są WSPÓLNE dla niego i świata.

                      > Nawet wewnątrz świata nie ma un
                      > iwersalnego czasu (teoria względności !)

                      Nieprawda. Jest taka miara czasu, która jest uniwersalna. Brak zmienności licznika czasu, który lokalnie obserwujemy nie oznacza, że takiej miary dla całości świata nie ma. A oto dowód:

                      Weźmy dwa dowolne elementy wszechświata oddziałujące na siebie. W TEJ SAMEJ CHWILI element A oddziałuje na element B oraz element B oddziałuje na element A. To jest stan, w którym następuje określenie O ILE zmienią się wartości tych elementów. Tę jednoczesność oddziaływań musimy przenieść na wszystkie elementy wszechświata. Dotyczy to każdej pary elementów z osobna i wszystkich razem, całego Wszechświata. Niezależnie od odległości (przestrzeni) taki sposób wpływów jest stałą właściwością naszego otoczenia. Zwróć uwagę na to, że to dotyczy oddziaływania wzajemnego par elementów, które żadnego ze składników nie preferuje.

                      Jeśli tak jest to oznacza, że MUSI istnieć stan pozornego wstrzymania zmian, podczas którego przeliczeniu wielkości przyszłych zmian podlega cały wszechświat jednocześnie. Tego nie da się podważyć.

                      Wszechświat zmienia się krokami, od zatrzymania i przeliczenia do kolejnego zatrzymania i przeliczenia. To jest czas wszechświata.

                      Nasze widzenie czasu jest względne. Oceniamy go poprzez zmienność wzorca, który lokalnie obserwujemy. Jeśli zegarek (i jego poruszające się z szybkością podświetlą otoczenie) zmienia się wolniej, to oczywiste jest, że lokalny czas "płynie wolniej".

                      Nasza obserwacja czasu wynika z porównywania zmian wzorca.

                      Czas uniwersalny całego wszechświata jest stały i skwantowany. Co nie przeczy TW, bo mówi ona o czasach lokalnych.

                      > Musisz jeszcze dużo się uczyć , zanim
                      > zaczniesz sensownie dyskutować... . Ja prowadzę tu twoją edukację.

                      Ty tu umiesz powtarzać po innych. Od edukacji jestem ja, co widać po wyniku naszych rozmów. ;)
                      • chasyd_666 Re: Bóg nie istnieje poza czasem, wiecznie 24.11.12, 21:17
                        > Nie. Nie znasz i nie rozumiesz definicji. Nieskończoność nie jest liczbą. Niesk
                        > ończoność to cel ku któremu dąży reguła zmienności, która MUSI się zaczynać. Dą
                        > żenie to zmienność w kolejnych krokach. Tam, gdzie jest skwantowanie zmienności
                        > na kroki, tam MUSI być początek, w którym następuje zdefiniowanie reguły. Bez
                        > początku nie ma definicji, aksjomatów itd.

                        Jak zwykle : twój "dowód" to pseudo-logiczny bełkot... Język typowy dla schizofrenika...

                        > Nieprawda. Jest taka miara czasu, która jest uniwersalna

                        Tworzysz alternatywną fizykę ?... :)

                        W TEJ SAMEJ CHW
                        > ILI element A oddziałuje na element B oraz element B oddziałuje na element

                        elementy nie oddziałują na siebie bezpośrednio

                        > Tę jednoczesność

                        Fizyka porzuciła to pojęcie...

                        > Jeśli tak jest to oznacza, że MUSI istnieć stan pozornego wstrzymania zmian, po
                        > dczas którego przeliczeniu wielkości przyszłych zmian podlega cały wszechświat
                        > jednocześnie. Tego nie da się podważyć.
                        >
                        > Wszechświat zmienia się krokami, od zatrzymania i przeliczenia do kolejnego zat
                        > rzymania i przeliczenia

                        A ty skąd to wziąłeś ?... Z kapelusza ?... :)

                        > Czas uniwersalny całego wszechświata jest stały

                        Pogadaj sobie z dziadkiem Einsteinem... I przestań bzdurzyć :)


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=T1X-4ueOG8Q&feature=related
                        • grgkh Re: Bóg nie istnieje poza czasem, wiecznie 09.01.13, 18:37
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Nie. Nie znasz i nie rozumiesz definicji. Nieskończoność nie jest liczbą.
                          > Niesk
                          > > ończoność to cel ku któremu dąży reguła zmienności, która MUSI się zaczyn
                          > ać. Dą
                          > > żenie to zmienność w kolejnych krokach. Tam, gdzie jest skwantowanie zmie
                          > nności
                          > > na kroki, tam MUSI być początek, w którym następuje zdefiniowanie reguły.
                          > Bez
                          > > początku nie ma definicji, aksjomatów itd.
                          >
                          > Jak zwykle : twój "dowód" to pseudo-logiczny bełkot... Język typowy dla schizof
                          > renika...

                          Jak zwykle u religianta brak zrozumienia i inwektywy, jako jedyny "argument".

                          > > Nieprawda. Jest taka miara czasu, która jest uniwersalna
                          >
                          > Tworzysz alternatywną fizykę ?... :)

                          To jest ta sama fizyka, której ty nie znasz i nie rozumiesz.

                          > > W TEJ SAMEJ CHWILI element A oddziałuje na element B
                          > > oraz element B oddziałuje na element
                          >
                          > elementy nie oddziałują na siebie bezpośrednio

                          Oddziałują.

                          > > Tę jednoczesność
                          >
                          > Fizyka porzuciła to pojęcie...

                          Czyżby? Jeśli są dwa elementy świata, np. Słońce i Ziemia, to np. najpierw oddziałuje grawitacją Słońce na Ziemię, a dopiero w "następnym ruchu" Ziemia na Słońce?

                          :) Ty nic nie rozumiesz z fizyki.

                          > > Jeśli tak jest to oznacza, że MUSI istnieć stan pozornego wstrzymania zmi
                          > an, po
                          > > dczas którego przeliczeniu wielkości przyszłych zmian podlega cały wszech
                          > świat
                          > > jednocześnie. Tego nie da się podważyć.
                          > >
                          > > Wszechświat zmienia się krokami, od zatrzymania i przeliczenia do kolejne
                          > go zat
                          > > rzymania i przeliczenia
                          >
                          > A ty skąd to wziąłeś ?... Z kapelusza ?... :)

                          Z logiki.

                          > > Czas uniwersalny całego wszechświata jest stały
                          >
                          > Pogadaj sobie z dziadkiem Einsteinem... I przestań bzdurzyć :)

                          POMIAR UPŁYWU CZASU to nie jest to samo co czas. Upływ czasu mierzymy wielkością zmian wzorca upływu czasu (i/lub jego otoczenia).

                          Einstein mówił o WZGLĘDNYM upływie czasu, a nie o czasie absolutnym.

                          Każde dwa oddziałujące na siebie WZAJEMNIE elementy oddziałują JEDNOCZEŚNIE (A na B oraz B na A). Nie ma uprzywilejowania i pierwszeństwa w przekazaniu "wiedzy" o skutku oddziaływania. Przeniesienie tego na wszystkie elementy świata narzuca istnienie jednoczesności przeliczenia dla całego wszechświata.
        • sclavus Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 19:44
          Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" - i na to pytanie hipoteza teistyczna odpowiada
          Bredzisz!!!
          Się okazuje, że twoja hipoteza teistyczna, znajduje odpowiedzi na wszystkie(!) pytania... Począwszy od pytania, czym jest plemnik, i jajeczko, i zarodek, po pytanie, skąd się wzięły dinozaury (i dlaczego wyginęły), ameby i bakterie...
          Póki co, nauka dała już wiele odpowiedzi - między innymi na to, jaka jest Ziemia, Słońce, planety w obrębie Układu Słonecznego, Drogi Mlecznej a nawet - częściowo - spoza Drogi Mlecznej... I będzie dawała coraz więcej...
          Kiedy nauka, kontynuwała dawanie odpowiedzi... kościół katolicki, ustami swoich kapłanów - którzy są przcież sługami pana b. - przeczył wszystkiemu, budował stosy i palił księgi...
          Nie bredź zatem!!!
          Chcesz wierzyć w tego pana b. - sobie wierz...
          Dla własnego dobra jednak (i innych wierzących), nie wystawiaj go na śmieszność (bardziej niż to już zostało zrobione)
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 13:01
            sclavus napisał:

            Póki co, nauka dała już wiele odpowiedzi - między innymi na to, jaka jes
            > t Ziemia, Słońce, planety w obrębie Układu Słonecznego, Drogi Mlecznej a nawet
            > - częściowo - spoza Drogi Mlecznej... I będzie dawała coraz więcej...

            Znów ten sam błąd ("argument z przyszłości") ...Dokształć się...


            > Nie bredź zatem!!!

            Nie bredź...
        • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:22
          chasyd_666 napisał:

          > >
          >
          > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat" - i na to pytanie hipot
          > eza teistyczna odpowiada

          No to śmiało, jak bóg stworzył Wszechświat?


          >
          > Głupawe podejście...
          > 1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy pod rząd wyrzucił "6" , uznałbyś to za
          > zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...

          Bzdurne porównanie zakładające, że stałe fizyczne mają być takie, jakie są.

          > 2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializmu...

          Co ty powiesz? To czysty materializm. Mierzalny.
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:51
            k_a_p_p_a napisał:

            > chasyd_666 napisał
            > > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat"
            >
            > No to śmiało, jak bóg stworzył Wszechświat?

            Znów manipulujesz...


            > > 1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy pod rząd wyrzucił "6" , uznałbyś t
            > o za
            > > zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...
            >
            > Bzdurne porównanie zakładające, że stałe fizyczne mają być takie, jakie są.

            To twoje założenie :)
            Wytłumasz dlaczego stałe fizyczne mają takie wartości , chociaż wg nauki możliwych jest milion innych wariantów ...

            >
            > > 2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializmu...
            >
            > Co ty powiesz? To czysty materializm.

            To wytłumacz dlaczego materia stosuje się do praw fizyki...


            --
            www.youtube.com/watch?v=cre-qvxZYYY&feature=related
            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 15:23
              chasyd_666 napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              > > chasyd_666 napisał
              > > > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat"
              > >
              > > No to śmiało, jak bóg stworzył Wszechświat?
              >
              > Znów manipulujesz...
              >
              >
              > > > 1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy
              > > > pod rząd wyrzucił "6" , uznałbyś to za
              > > > zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...
              > >
              > > Bzdurne porównanie zakładające, że stałe fizyczne
              > > mają być takie, jakie są.
              >
              > To twoje założenie :)
              > Wytłumasz dlaczego stałe fizyczne mają takie wartości , chociaż
              > wg nauki

              Nauka jest PROPOZYCJĄ.

              > możliwych jest milion innych wariantów ...

              A dlaczego nie miałyby właśnie takich wartości mieć? Wyobraź sobie, że istnieje "nieskończona" ilość niezależnych od siebie wszechświatów, każdy o innych założeniach. Nasz jest akurat taki, a do innych nie mamy dostępu.

              Ale jest i druga możliwość: te wartości wynikają z jakiejś jednej, ukrytej zmiennej początkowej i nie mogą być inne. Nie znamy prawdziwej Teorii wszystkiego. Nasz opis świata jest propozycją uwiarygodnioną doświadczeniem i jest to opis powierzchowny. A nasza niewiedza nie usprawiedliwia przyjmowania za absolutną prawdę hipotezy opisującej coś POZA granicami świata.

              I trzeci wariant: Nie jest pewne, czy te wartości (lub niektóre z nich, uważane obecnie za stałe) nie ewoluują, choć może się to odbywać bardzo powoli, niedostrzegalnie dla nas ze względu na poziom dokładności naszych obserwacji.


              > > > 2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializm
              > u...
              > >
              > > Co ty powiesz? To czysty materializm.
              >
              > To wytłumacz dlaczego materia stosuje się do praw fizyki...

              A materia istnieje? Przecież to tylko liczby. Wszechświat jest liczbowy, prawa fizyki są ilościowe, więc nie widzę problemu.
            • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 18:43
              chasyd_666 napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              >
              > > chasyd_666 napisał
              > > > Manipulujesz - pytanie brzmi: "jak powstał Wszechświat"
              > >
              > > No to śmiało, jak bóg stworzył Wszechświat?
              >
              > Znów manipulujesz...
              >
              >
              > > > 1. Gdyby ktoś rzucając kostką 100 razy pod rząd wyrzucił "6" , uzna
              > łbyś t
              > > o za
              > > > zwyczajne , bo jakiś wynik "musi być"...
              > >
              > > Bzdurne porównanie zakładające, że stałe fizyczne mają być takie, jakie s
              > ą.
              >
              > To twoje założenie :)
              > Wytłumasz dlaczego stałe fizyczne mają takie wartości , chociaż wg nauki
              > możliwych jest milion innych wariantów ...

              Nie zrozumiałeś:)
              Brniesz z przytupem w ten sam sofizmat. To tak jakbyś chciał wyjaśnić, dlaczego dachówka spadająca z dachu rozbija się w taki a nie inny sposób, dlaczego dziś jest taka a nie inna pogoda czy dlaczego jadąc do pracy mijały mnie samochody o takich a nie innych numerach rejestracyjnych.
              Jakieś wartości muszą być, są zależne wobec siebie i nic cię nie uprawnia do tezy, że są wynikiem czyjejś woli.

              > > > 2. Istnienie praw fizyki nie ma uzasadnienia na gruncie materializm
              > u...
              > >
              > > Co ty powiesz? To czysty materializm.
              >
              > To wytłumacz dlaczego materia stosuje się do praw fizyki...

              Bzdurzysz aż się kurzy:) Teorię inteligentnego spadania chcesz lansować?
              Prawa fizyki wynikają z materii a nie odwrotnie.
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 18.11.12, 15:31
                > Nie zrozumiałeś:)
                > Brniesz z przytupem w ten sam sofizmat
                > Jakieś wartości muszą być


                Nie zrozumiałeś
                Brniesz z przytupem w ten sam sofizmat
                Jeśli ktoś wyrzuci 100 razy pod rząd '6' , to uznasz to za normalny przypadek... :)
                - bo " Jakieś wartości muszą być"... :)

                > > To wytłumacz dlaczego materia stosuje się do praw fizyki...
                >
                > Bzdurzysz aż się kurzy:) Teorię inteligentnego spadania chcesz lansować?
                > Prawa fizyki wynikają z materii

                Bzdurzysz aż się kurzy. To nie jest dowód, ale teza , którą masz udowodnić ! Popełniasz podstawowy (ale typowy dla ateistów !) błąd logiczny...
                • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 18.11.12, 16:55
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Nie zrozumiałeś:)
                  > > Brniesz z przytupem w ten sam sofizmat
                  > > Jakieś wartości muszą być
                  >
                  >
                  > Nie zrozumiałeś
                  > Brniesz z przytupem w ten sam sofizmat
                  > Jeśli ktoś wyrzuci 100 razy pod rząd '6' , to uznasz to za normalny przypadek.
                  > .. :)
                  > - bo " Jakieś wartości muszą być"... :)

                  Dokładnie takie samo prawdopodobieństwo jest wylosowania każdej innej sekwencji.
                  Liczenie prawdopodobieństwa po zdarzeniu jest pozbawione sensu.
                  Nie rozumiesz podstawowych kwestii. Masz logikę kałuży zachwyconej jak to do niej dokładnie jest dopasowany dołek który wypełnia, jak idealnie pasują brzegi i dno, cudo, to musi być inteligentny projekt taki dołek na kałużę.

                  > > Prawa fizyki wynikają z materii
                  >
                  > Bzdurzysz aż się kurzy. To nie jest dowód, ale teza , którą masz udowodnić !
                  Ależ proszę- jest masa- jest grawitacja, nie ma masy- nie ma grawitacji.
                  Są elektrony- jest potencjał elektryczny, nie ma elektronów- nie ma potencjału. Itd.

                  Popełniasz podstawowy (ale typowy dla ateistów !) błąd logiczny...
                  Udowodnij:)
                  • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 21:59
                    > > Jeśli ktoś wyrzuci 100 razy pod rząd '6' , to uznasz to za normalny przyp
                    > adek.
                    > > .. :)
                    > > - bo " Jakieś wartości muszą być"... :)
                    >
                    > [u]Dokładnie takie samo prawdopodobieństwo jest wylosowania każdej innej sekwen

                    skoro to zdarzenie uznasz za przypadek, to żyj sobie z tym przeświadczeniem... :)

                    > Liczenie prawdopodobieństwa po zdarzeniu jest pozbawione sensu.

                    Przeciwnie
                    Nie rozumiesz podstawowych kwestii. Masz logikę kałuży

                    > Ależ proszę- jest masa- jest grawitacja, nie ma masy- nie ma grawitacji.

                    Nadal nie wyjaśniłeś jak masa wytwarza grawitację. Naukowe prawo grawitacji też tego nie wyjaśnia...

                    > Są elektrony- jest potencjał elektryczny, nie ma elektronów- nie ma potencjału.

                    Analogicznie

                    > Popełniasz podstawowy (ale typowy dla ateistów !) błąd logiczny...
                    > Udowodnij:)

                    Udowodniłem powyżej :)



                    --

                    www.youtube.com/watch?v=JHzftGgZtdU
                    • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 22:29
                      chasyd_666 napisał:

                      > > > Jeśli ktoś wyrzuci 100 razy pod rząd '6' , to uznasz to za normalny
                      > przyp
                      > > adek.
                      > > > .. :)
                      > > > - bo " Jakieś wartości muszą być"... :)
                      > >
                      > > [u]Dokładnie takie samo prawdopodobieństwo jest wylosowania każdej innej
                      > sekwen
                      >
                      > skoro to zdarzenie uznasz za przypadek, to żyj sobie z tym przeświadczeniem...

                      :DDDDDDDDDD
                      spadaj nieuku

                      > > Liczenie prawdopodobieństwa po zdarzeniu jest pozbawione sensu.
                      >
                      > Przeciwnie

                      Przeciwnie? Że co przeciwnie? Możesz rozwinąć?

                      > Nadal nie wyjaśniłeś jak masa wytwarza grawitację. Naukowe prawo grawita
                      > cji też tego nie wyjaśnia...

                      Teizm też nie. Jest więc nadmiarowy i zbędny.

                      > > Są elektrony- jest potencjał elektryczny, nie ma elektronów- nie ma poten
                      > cjału.
                      >
                      > Analogicznie

                      Nie ma tu analogii.

                      > > Udowodnij:)
                      >
                      > Udowodniłem powyżej :)

                      Jakiś ty dla siebie pobłażliwy i wyrozumiały:)))
                      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 29.11.12, 16:10
                        > Przeciwnie? Że co przeciwnie? Możesz rozwinąć?

                        Nieuku, obliczenie prawdopodobieństwa sugeruje , że zdarzenie (np korelacja stałych fizycznych) nie jest przypadkiem, ale stoi za nim nieznany czynnik
                        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 09.01.13, 18:26
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Przeciwnie? Że co przeciwnie? Możesz rozwinąć?
                          >
                          > Nieuku, obliczenie prawdopodobieństwa sugeruje , że zdarzenie (np korelacja sta
                          > łych fizycznych) nie jest przypadkiem, ale stoi za nim nieznany czynnik

                          Jaki czynnik?

                          Wyobraź sobie dowolny algorytm (Wszechświat jest takim algorytmem). Jakie znaczenie dla działania tego algorytmu ma czynnik zewnętrzny czyli proponujący go programista? Jego działanie zależy wyłącznie od założeń i logiki. tak samo jest z nami.

                          W czym masz problem?

                          Jak "jakiś zewnętrzny czynnik" ma oddziaływać na wnętrze algorytmu?

                          Czy Ty kiedyś widziałeś jakiś algorytm? Na przykład - tworzenia liczb naturalnych. Jak on działa w swoim wnętrzu? Czy po jego sformułowaniu da się dokonywać jakichś ingerencji w środku? Nie. Można coś zmienić, ale to będzie stworzenie (przywołanie) INNEGO algorytmu. Tamten na zawsze jest niezależny od otoczenia. I każdy inny ma to samo. I nasz świat też spełnia takie kryteria. Identycznych kopii naszego świata mogą istnieć miliardy. Gdzie one są? Kto jest ich autorem? Jak można w nie wnikać?

                          Coś Ci się ubzdurało, przyjacielu. Brak wiedzy, wyobraźni, logiki degeneruje myślenie.
    • kolter-xl Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 18:43
      chasyd_666 napisał:

      > A (ateista) :
      > Hipoteza Boga jest absurdalna , tak jak hipoteza krasnoludków

      Nic mi nie wiadomo jako ateiście o istnieniu takiej hipotezy jak istnienie bozi , to twoja działka bo ty tez w bozię nie wierzysz ale dużo na jej temat masz teoretycznie do powiedzenia .

      T (teista) :
      > To błędne porównanie - hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundam
      > entalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :


      > - powstanie Świata

      No a chcesz mi powiedzieć ze ta jedna i to nie cała strona w biblii wyjaśnia wszystko ??

      > - zasadę antropiczną (korelacja stałych fizycznych)
      > - istnienie praw fizyki
      > - istnienie świadomości
      > - powstanie życia

      No a ty to potrafisz wyjaśnić ??
    • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 19:17
      Nie ma pytań ateisty. Ateista nie zadaje żadnych pytań, bo z ateizmu NIC nie wynika. Ateizm to BRAK teizmu - tylko tyle. Pytania zadaje człowiek myślący, homo sapiens.

      Człowiek obserwuje świat i zadaje sobie pytanie - jaka jest przyczyna zmienności naszego otoczenia? Znajduje na to pytanie odpowiedź - to reguła matematyczna (prawo fizyki). Wiąże reguły cząstkowe ze sobą, odrzuca te, które po dokładniejszej weryfikacji okazały się fałszywe. Buduje obraz działającego świata, w którym wszystkie skutki wynikają z tych samych, MATEMATYCZNYCH reguł. Wszystkie obiekty i zjawiska z nich wynikają, co zawsze można potwierdzić nowymi obserwacjami i zaplanowanymi doświadczeniami.

      Poznawanie i opisywanie świata zaczyna się od roboczych hipotez. Każda z nich może być prawdziwa lub fałszywa. Prawdziwa DLA NAS jest ta, której prawdziwość potwierdziliśmy. Przecież po to opisujemy świat zweryfikowanymi hipotezami, by na podstawie tej wiedzy móc przewidywać przyszłość. By zachowywać się racjonalnie i z korzyścią dla siebie. By przetrwać w stanie życia doczesnego w naszym środowisku. Jakość wiedzy o świecie temu ma służyć i dzięki prawdziwości tej wiedzy i jej zastosowaniu osiągnęliśmy jako jedyny gatunek tak wielki sukces.

      Bo wiedza musi dotyczyć świata, bo w nim jest potrzebna.

      A czemu ma służyć dogmatycznie konstruowana namiastka wiedzy o zaświatach? Zaświaty leżą poza światem. Nie dopływa stamtąd do nas żadna informacja. Z samej definicji nie istnieje żadna możliwość jej uzyskania i nic na temat świata ona nam nie mówi, bo przecież wiedzę o świecie musimy sami sobie weryfikować.

      Po co nam wiedza o tym, co jest poza czasoprzestrzenią, jeśli ona NIE DOTYCZY ŚWIATA? Po nic. Jedyne, do czego używają jej religianci, to straszenie i obiecywanie.

      Religia to dogmatyczny bełkot o tym, co znajduje się POZA światem, a więc zakresem, który NIE WPŁYWA na świat, bo wszystko, co nań wpływa jest JEGO regułami zmienności, możliwymi do zaobserwowania i zbadania przez nas. Bo zmienność świata badamy zawsze poprzez SKUTKI oddziaływań. Nie istnieje inny sposób widzenia świata.

      Dogmatycy religijni twierdzą, że ich hipoteza jest prawdziwa, chociaż nie podają ani jednego dowodu na potwierdzenie tego. To jest KARDYNALNY błąd logiczny, którego NIE WOLNO popełniać ludziom posługującym się logiką. Żadna hipoteza na temat świata NIGDY nie może być uznawana za prawdziwą bez dowodu i do tego uznawana tak na zawsze.

      Przyglądać się tej hipotezie może każdy człowiek. On też może dojść do LOGICZNEGO wniosku, że takie myślenie jest błędne. Może to być ateista lub teista.

      Hipoteza istnienia boga nic nie wyjaśnia. Jeśli uważasz inaczej, to pokaż W JAKI SPOSÓB wyjaśnia ona zagadnienia, o których wspominasz (logicznie to udowodnij). Nie uda Ci się to. :)
      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 21:09
        > Człowiek obserwuje świat i zadaje sobie pytanie - jaka jest przyczyna zmiennośc
        > i naszego otoczenia? Znajduje na to pytanie odpowiedź - to reguła matematyczna
        > (prawo fizyki).

        To dobry argument na ... tezę teistyczną :)
        Matematyka to abstrakcja ! A więc wyjaśnij dlaczego materia stosuje się do abstrakcji !

        > [b]Dogmatycy religijni twierdzą, że ich hipoteza jest prawdziwa, chociaż nie po
        > dają ani jednego dowodu na potwierdzenie tego

        Mylisz religię z filozofią

        pokaż W JAK
        > I SPOSÓB wyjaśnia ona zagadnienia, o których wspominasz

        Bóg stworzył Świat, prawa fizyki, zasadę antropiczną , życie i świadomość (która jest zjawiskiem poza-fizycznym ! )


        --
        www.youtube.com/watch?v=xBdHKWM-u9U&feature=related
        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 22:33
          chasyd_666 napisał:

          > > Człowiek obserwuje świat i zadaje sobie pytanie -
          > > jaka jest przyczyna zmienności naszego otoczenia?
          > > Znajduje na to pytanie odpowiedź - to reguła
          > > matematyczna (prawo fizyki).
          >
          > To dobry argument na ... tezę teistyczną :)
          > Matematyka to abstrakcja !

          Fizyka to abstrakcja? Przecież wszystkie prawa działania naszego świata mają formę matematyczną. To fakt.

          > A więc wyjaśnij dlaczego materia stosu

          A dlaczego nie miałaby się stosować sama, bez udziału "sił nadprzyrodzonych"? W czym siły nadprzyrodzone są "silniejsze" od normalnych sił wynikających z fizyki? Fizyka nie ma z tym problemu, a zdecydowana większość fizyków nie bierze pod uwagę bogów.

          I to jest dowód.

          > > Dogmatycy religijni twierdzą, że ich hipoteza
          > > jest prawdziwa, chociaż nie podają ani
          > > jednego dowodu na potwierdzenie tego

          >
          > Mylisz religię z filozofią

          Mówisz nie na temat.

          Czy wobec tego uważasz, że hipoteza istnienia boga jest fałszywa?

          > > pokaż W JAKI SPOSÓB wyjaśnia ona zagadnienia,
          > > o których wspominasz
          >
          > Bóg stworzył Świat, prawa fizyki, zasadę antropiczną ,
          > życie i świadomość (która jest zjawiskiem poza-fizycznym ! )

          A kto stworzył boga? Jeśli bóg mógł powstać sam, to i to, co uważasz za dzieła boga, tez mogło powstać samo.

          Nadal niczego nie udowodniłeś i obaliłeś hipotezę istnienia boga.

          Świadomość nie jest zjawiskiem pozafizycznym, bo występuje jako konkretny stan pobudzonej sieci neuronów, a stan świadomości jest zależny tylko i wyłącznie od jej konfiguracji. Świadomość jest właściwością Wszechświata. Jest to "informacja złożona" - tak samo jak cały Wszechświat, który jest dokładnie takim rodzajem informacji.
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 09:48
            > > - to reguła
            > > > matematyczna (prawo fizyki).
            > >
            > > Matematyka to abstrakcja !
            >
            > Fizyka to abstrakcja?

            Oj , ateistyczny głuptasku... Pisałeś o matematyce - znów nie rozumiesz co sam piszesz... :)

            > > A więc wyjaśnij dlaczego materia stosu
            >
            > A dlaczego nie miałaby się stosować sama, bez udziału "sił nadprzyrodzonych"?

            Ateistyczny głuptasku, miałeś wyjaśnić - rozumiesz to słowo ??... :)

            > I to jest dowód

            Twojej głupoty - niczego więcej...

            > Mówisz nie na temat.

            Udowodnij

            > A kto stworzył boga

            To twoja teza i sam musisz się z nią uporać :)

            >niczego nie udowodniłeś i obaliłeś hipotezę istnienia boga.
            >

            Udowodnij.
            Obaliłeś kolejną flaszkę - nic więcej...

            > Świadomość nie jest zjawiskiem pozafizycznym, bo występuje jako konkretny stan
            > pobudzonej sieci neuronów

            Udowodnij

            --
            www.youtube.com/watch?v=YlGO9jPeX9w&feature=related
            • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 12:27
              chasyd_666 napisał:

              > > > - to reguła
              > > > > matematyczna (prawo fizyki).
              > > >
              > > > Matematyka to abstrakcja !
              > >
              > > Fizyka to abstrakcja?
              >
              > Oj , ateistyczny głuptasku...

              No proszę, chasyd "łagodnieje" w swoim słowniku inwektyw. :)
              Oddziałuję wychowawczo na Ciebie. Nie dała rady religia, poradził sobie ateista... :)

              > Pisałeś o matematyce - znów nie rozumiesz co sam
              > piszesz... :)

              Fizyka to zbiór reguł ilościowych wpływów. Nie ma ŻADNEJ reguły fizycznej, która by nie mówiła o ILOŚCIOWEJ zmienności świata. A zmienność liczb to właśnie matematyka. Fizyka zawsze jest matematyką (z dodatkiem abstrakcyjnych definicji tłumaczących obiekty liczbowe na wyobrażane sobie przez naszą świadomość).

              > > > A więc wyjaśnij dlaczego materia stosu
              > >
              > > A dlaczego nie miałaby się stosować sama,
              > > bez udziału "sił nadprzyrodzonych"?
              >
              > Ateistyczny głuptasku, miałeś wyjaśnić - rozumiesz to słowo ??... :)

              Przyjacielu, nie nadużywaj trybu protekcjonalnego, bo nie pasuje on do nonsensów, które sam tutaj wypisujesz. :) Sobie robisz szkodę, nie zauważasz tego? Czy myślisz, że erystyką wypromujesz religię?

              > > I to jest dowód
              >
              > Twojej głupoty - niczego więcej...
              >
              > > Mówisz nie na temat.
              >
              > Udowodnij
              >
              > > A kto stworzył boga
              >
              > To twoja teza i sam musisz się z nią uporać :)

              Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć. Wszystko, co się zmienia, musi mieć swój początek. Nie znasz tej logicznej zasady? :)

              > >niczego nie udowodniłeś i obaliłeś hipotezę istnienia boga.

              > Udowodnij.
              > Obaliłeś kolejną flaszkę - nic więcej...

              Flaszki to moja prywatna sprawa i nic nie ma do naszej dyskusji. Po jakości tego, co pisze nie widać upojenia alkoholowego, czego nie da się wykluczyć gdy się czyta nonsensy pisane przez ciebie. Ale do rzeczy...

              Bóg, którego istnienia nie udowodnisz nie jest bogiem istniejącym. Zgłoś się do innych religiantów, może ktoś z nich znalazł taki dowód dla swojego boga. Wtedy twój byłby "jeszcze bardziej" nieistniejący. :)

              > > Świadomość nie jest zjawiskiem pozafizycznym,
              > > bo występuje jako konkretny stan
              > > pobudzonej sieci neuronów
              >
              > Udowodnij

              Dowodzą tego obserwacje tych, którym "zaglądamy do mózgów" i porównujemy taką aktywność z tym, co nam mówią o swoim myśleniu oraz co wtedy widzimy. Czy słyszałeś coś o neuronaukach?
              pl.wikipedia.org/wiki/Neurobiologia
              www.wiadomosci24.pl/artykul/swiadomosc_mozg_i_neuronauka_8211_rozmowa_z_prof_andrzejem_19118.html
              Wolna wola, decyzje...
              I tak dalej... :)
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 24.11.12, 21:42
                > > Ateistyczny głuptasku, miałeś wyjaśnić - rozumiesz to słowo ??...
                > :)
                >
                > Przyjacielu, nie nadużywaj trybu protekcjonalnego

                Jak nie używać , skoro piszesz od rzeczy ?... Ale pisz dalej , pisz... Jesteś przestrogą dla innych, że wirus ateizmu prowadzi do kretyństwa... :)

                > Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć.

                Znów bredzisz...

                > Dowodzą tego obserwacje tych, którym "zaglądamy do mózgów" i porównujemy taką a
                > ktywność z tym, co nam mówią o swoim myśleniu

                Pisałeś o świadomości , nie o myślach - znów nie wiesz o czym piszesz... Jak zwykle...

                --
                www.youtube.com/watch?v=-gcs_wyw5s0&feature=endscreen&NR=1
                • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 09.01.13, 18:45
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć.
                  >
                  > Znów bredzisz...

                  To udowodnij jego istnienie. Dla naszej świadomości istniejące może być tylko to, co uznajemy za prawdę. W jaki sposób dowodzisz prawdziwości hipotezy istnienia boga?

                  Brak prawdziwości tej hipotezy to brak istnienia boga czyli jego nieistnienie.

                  > > Dowodzą tego obserwacje tych, którym "zaglądamy do mózgów"
                  > > i porównujemy taką aktywność z tym, co nam mówią o swoim myśleniu
                  >
                  > Pisałeś o świadomości , nie o myślach - znów nie wiesz o czym piszesz...
                  > Jak zwykle...

                  Świadomość wyraża się myślami. Nie ma problemu.
                  • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 09.01.13, 19:57
                    grgkh napisał:

                    > > > Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć.
                    > >
                    > > Znów bredzisz...
                    >
                    > To udowodnij jego istnienie.

                    Najpierw ty udowodnij swoją tezę : "Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć. "
                    :)
                    • grgkh Istnienie, nieistnienie 10.01.13, 00:48
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > > > Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć.
                      > > >
                      > > > Znów bredzisz...
                      > >
                      > > To udowodnij jego istnienie.
                      >
                      > Najpierw ty udowodnij swoją tezę : "Bóg nie stworzony przecież nie może istnieć
                      > . "
                      > :)

                      Już Ci to niejeden raz tłumaczyłem, ale moja cierpliwość jest "nieskończona". I czego nie robi się dla przyjaciela, z którym tak sprawnie razem obalamy mity?

                      To jest tak:

                      Miejscem, gdzie rozgrywa się dla nas "wszystko" jest nasza świadomość. Gdy się rodzimy - nie ma dla nas nic, bo świat jeszcze nie zdążył nas o niczym poinformować, nie dopłynęły do nas żadne bodźce, a my ich nie zinterpretowaliśmy. Potem się to zmienia. Nasza wiedza o świecie się powiększa, budujemy sobie jego obraz.

                      I oby był to obraz prawdziwy. Czy chciałbyś, by obraz świata, który sobie konstruujesz na podstawie jego obserwacji był zafałszowany? Pewnie nie. Nikt by nie chciał. Tak więc Twój mózg uczy się łączyć obraz z dwojga oczu i konstruuje z niego model przestrzenny. Z dwóch płaskich obrazków. Coś w nich przytnie, coś powiększy lub zmniejszy, a dzięki tym sztuczkom ("manipulacjom") Twoja świadomość uzyskuje coś, co nazywasz PRAWDĄ o świecie. Jest to prawda interpretowana. Jest to model.

                      A jaki jest świat prawdziwy, który Ci te informacje podsuwa? Nie wiadomo. To zależy od poziomu, z którego go oglądasz, od dokładności informacji, nośnika, zmysłu. Przecież normalnie nie widzimy atomów. "Wzrokowa" informacja o nich dotrze do nas, gdy zmienimy skalę oglądu, aparaturę itp.

                      Co istnieje? Czy to, co wskutek przyjętych kryteriów widzimy, czy coś innego?

                      Czy istnieją kolory lub smaki? Obiektywnie nie istnieją, bo nasza świadomość widzi je dzięki wzorcom (szablonom strukturalnym) w mózgu. Gdy ich zabraknie (jakieś upośledzenie), znikną dla nas i kolory i smaki. A synestetykom zdarza się, że wzorce "nieprawidłowo" kojarzą się z nie tymi strefami mózgu, które odpowiadają za dane doznania. Np. cyfry są widziane jako bryły lub mają swoje stałe kolory.

                      Jaki więc jest naprawdę świat? Wychodzi na to, że nie jest on taki, jak nam się wydaje. Jedno, co jest pewne to to, że jest informacją, z której nasz mózg wyławia to, co potrafi i przetwarza na jakiś model.

                      Co jest w tym modelu prawdziwe? Tego nie wiemy z dwóch powodów:
                      1) bo to tylko interpretacja (automatyczna i niekontrolowana mózgu lub świadoma, wynikająca z jakiegoś "programu interpretacyjnego, który sobie ułożyliśmy");
                      2) bo dociera do nas tylko ułamek informacji o świecie i możemy ją błędnie interpretować.

                      Tak więc nigdy nie zdobędziemy ani całej informacji o świecie, ani nie możemy być pewni, że to, co już wiemy, jest prawdziwe.

                      Co istnieje i gdzie istnieje, bo o to nam chodzi...

                      Jeśli od urodzenia budujemy tylko model świata, a natura prawdziwej informacji jest dla nas słabo czytelna lub nieczytelna w ogóle, to jasne jest, że jedyne istnienia, o jakich mówimy to te w naszym modelu świata. To tam stopniowo dodajemy istnienia, czasem jakieś wyrzucimy, bo okazują się nietrafne, aż przychodzi zmierzch naszego żywota, w którym zużyta materia mózgowa sama gubi opis świata i ustalone w nim istnienia. Istnienia nie są na stałe. Ich los zależy od przyczyny. W modelach świata budowanych dla prawdy, istnienia są najrzetelniej potwierdzane dowodami. W modelach niechlujnych, tworzonych dla mózgów automatów niewolniczych, istnienia są tak dopasowane, by wytresowane mózgi słuchały poleceń zaprogramowanych w programie rządzenia nimi. Wtedy z dużą nadzieją można liczyć na korzyści związane z eksploatacją ciał zawierających te mózgi.

                      Ale jeszcze gdzieś tam w tle jest źródło informacji, na podstawie którego nasza świadomość (i podświadomość, a u zwierząt tylko ona) budują swoje modele świata z istnieniami. Zwierzęta gdzieś na końcu świata, nieznające ludzkiej agresji, gdy się zetkną z nami po raz pierwszy, nie wiedzą o naszym istnieniu - nie istniejemy dla nich jako zdefiniowane zagrożenie. One też mają swoje katalogi istnień opisane pewnymi kryteriami. Ale potrafią, nie wiedząc o bakteriach, spróbować kiedyś mycia pożywienia, a potem, gdy kopiowane jako zachowanie (my też kopiujemy zachowania), gdy okaże się to cechą pożyteczną, włączyć ją do swych istnień.

                      Uczenie się świata, to zmiana uznanych za prawdziwe istnień.

                      A co nie istnieje w tych modelach? Wszystko, czego tam nie ma. Bo przecież nie w świecie, w źródle, tylko w aktualnie posiadanym modelu, który wypełnia nas informacyjnie od brzegu do brzegu, w całości. I istnienia, i nieistnienia są dla nas tylko tu i tylko teraz, bo wcześniej było inaczej i później znów się to zmieni. Model świata jest tymczasowy, bo odnosi się do aktualnej bazy danych informacji (i ich interpretacji) o świecie.

                      Bogowie istnieją w głowach tych ludzi, którzy podejmą taką decyzję. Dlatego taka mnogość tych bogów. Nie ma jednego. To są bogowie skopiowani z jakiegoś wzorca i interpretowani po swojemu. tylko reakcja uzależnienia jest analogiczna, bo mózgi są tego samego typu (fabryka i model). Bogami ludzi szczepi się lokalnie. W jednym miejscu istnieją tacy, a tuż za miedzą już siacy.

                      Pytałem Cie wielokrotnie, jak to robisz, że dla Ciebie nie istnieją inni bogowie, których wymyślali ludzie. Nie przypominam sobie, byś mi jakoś mądrze na to odpowiedział. Najwyraźniej, zgodnie z logiką przyjmujesz, że jak sobie takiego boga nie stworzyłeś, to on nie istnieje. Tym dziwniejsze wydaje mi się, że mnie o to pytasz. Sam to robisz i nie wiesz jak? Nie zastanawiasz się czasem nad swoim myśleniem? Puszczasz je tak dziko, na pełny luz? I nie obawiasz się, że Cię to w krzaki zaprowadzi?

                      Bądź trochę bardziej krytyczny wobec tego, co się dzieje w Twojej czaszce. Radzę Ci to jako Twój wielki (może jedyny największy) przyjaciel. Analizuj, odrzucaj. Prawdziwe jest to, co sobie jako prawdę ustalimy. Róbmy to najlepiej jak można.

                      Czy rozjaśniło Ci się to nieco, czy już wkrótce zadasz mi to samo pytanie nie pamiętając, że tu jest odpowiedź?
    • sclavus Oj, bieny ty, biedny... 12.11.12, 20:02
      Podstawowy błąd twojego posta, mieści się w trzech słowach (czterech!):
      hipoteza Boga jest racjonalna
      ... a to, że nauka jeszcze wszystkiego nie wyjaśniła... no cóż - kiedyś w ogóle nie było nauki!
      Nawet kiedy już powstała, kościół, zgodnie z objawieniem bożym, twierdził że Ziemia jest i płaska, i pępkiem świata a słońce, księżyc i gwiazdy, kręcą się wokół niej... kiedy nauka udowodniła, że Zieemia nie jest płaska, że nie tylko kręci się dookoła własnej osi, ale i okrąża słońce, kościół zaczął budować stosy
      ... żarówka, radio, telefon - były diabelskimi wymysłami...
      A już kiedy - cóż za zbrodnia wobec boga! - kobiety zaczęły się emancypować, kościół potraktował to, niemal, jak apokalipsę...
      No więc, kiedyś w ogóle nie było nauki a dziś... no cóż, nie jesteśmy ostatnim pokoleniem na Ziemi - następne pokolenia wyjaśnią więcej... aż do końca (wyjaśnień! - gdybyś miał wątpliwości!)
      • chasyd_666 Re: Oj, bieny ty, biedny... 13.11.12, 21:24
        sclavus napisał:

        > Podstawowy błąd twojego posta, mieści się w trzech słowach (czterech!):
        > hipoteza Boga jest racjonalna

        Udowodnij


        > Nawet kiedy już powstała, kościół, zgodnie z objawieniem bożym, twierdzi
        > ł że Ziemia jest i płaska,

        Jesteś pewien ?... :)

        > i pępkiem świata

        Tak twierdziła ówczesna nauka

        > następne pokolenia wyjaśnią więcej... aż do końca
        > (wyjaśnień! - gdybyś miał wątpliwości!)

        Popełniasz klasyczny błąd logiczny : "dowód z przyszłości" :)


        --
        www.youtube.com/watch?v=DpdZH_eRRec&feature=related
        • grgkh Re: Oj, bieny ty, biedny... 13.11.12, 22:59
          chasyd_666 napisał:

          > sclavus napisał:
          >
          > > Podstawowy błąd twojego posta, mieści się w trzech słowach (czterech!):
          > > hipoteza Boga jest racjonalna
          >
          > Udowodnij

          To proste. Przyjęcie istnienia boga nie zmienia konieczności przyjęcia założenia, że na początku coś musiało powstać samo (wtedy musiałby to być bóg). Hipoteza boga nie wnosi nic, nie jest racjonalna.

          > > Nawet kiedy już powstała, kościół, zgodnie
          > > z objawieniem bożym, twierdził że Ziemia jest i płaska,
          >
          > Jesteś pewien ?... :)

          Tak twierdzili ci, którzy wierzyli w tego samego boga, w którego wierzysz Ty.

          > > i pępkiem świata
          >
          > Tak twierdziła ówczesna nauka

          Nie "tak twierdziła", bo nauka nic nie twierdzi. Nauka to metoda, której używają ludzie w poznawaniu świata. Metoda nie może twierdzić.

          Tak twierdzili ludzie, którzy swoją wiedzę opierali na źródłach religijnych. Tak twierdziła religia, która taki stan wiedzy o świecie akceptowała i zalecała.

          > > następne pokolenia wyjaśnią więcej... aż do końca
          > > (wyjaśnień! - gdybyś miał wątpliwości!)
          >
          > Popełniasz klasyczny błąd logiczny : "dowód z przyszłości" :)

          To język potoczny. Następne pokolenia mają szansę pogłębić naszą wiedzę o świecie, a Ty nie możesz zaprzeczyć, że to jest możliwe. Tak lepiej? :)
          • chasyd_666 Re: Oj, bieny ty, biedny... 14.11.12, 10:34
            Przyjęcie istnienia boga nie zmienia konieczności przyjęcia założeni
            > a, że na początku coś musiało powstać samo (wtedy musiałby to być bóg

            Udowodnij

            > Tak twierdzili ci, którzy wierzyli w tego samego boga, w którego wierzysz Ty.
            >

            Udowodnij

            > Nie "tak twierdziła", bo nauka nic nie twierdzi

            :)))

            > To język potoczny.

            Nie - to błąd logiczny...

            pokolenia mają szansę pogłębić naszą wiedzę o świec
            > ie, a Ty nie możesz zaprzeczyć, że to jest możliwe.
            >

            Udowodnij , że nauka wyjaśni wspomniane przez mnie kwestie...


            --
            www.youtube.com/watch?v=DpdZH_eRRec&feature=relmfu
            • grgkh Re: Oj, bieny ty, biedny... 14.11.12, 12:41
              chasyd_666 napisał:

              > > Przyjęcie istnienia boga nie zmienia konieczności
              > > przyjęcia założenia, że na początku coś musiało
              > > powstać samo (wtedy musiałby to być bóg
              >
              > Udowodnij

              Co mam udowodnić? Przecież to Twoje założenie. Powiedz, czego nie rozumiesz i co trzeba ci udowodnić. Czy takie działanie ma dla Ciebie jakiś sens, jeśli Ty nie posługujesz się logiką?

              Obiecaj, ze będziesz używał logiki podczas czytania dowodów, które Ci przedstawiam.

              > > Tak twierdzili ci, którzy wierzyli w tego
              > > samego boga, w którego wierzysz Ty.

              > Udowodnij

              Ja? Zapytaj tych, którzy wierzą w innych od Twojego bogów. I to Ty IM udowodnij, że Twój bóg istnieje, a ich bogowie nie istnieją. I zamelduj wykonanie zadania.

              > > Nie "tak twierdziła", bo nauka nic nie twierdzi
              >
              > :)))
              >
              > > To język potoczny.
              >
              > Nie - to błąd logiczny...

              Dostałeś nową wersję, poprawioną, bo tamta była dla Ciebie niezrozumiała. Na tym polega rozmowa, na precyzowaniu, o co nam chodzi. Nie zawsze piszemy idealnie i jasno, bo myślimy skrótami, które inni rozumieją inaczej. Jak się odnosisz do tej nowej wersji?

              > > pokolenia mają szansę pogłębić naszą wiedzę o
              > > świecie, a Ty nie możesz zaprzeczyć, że to jest możliwe.

              > Udowodnij , że nauka wyjaśni wspomniane przez mnie kwestie...

              Nauka ewoluuje. Wie coraz więcej. Zasoby wiedzy o świecie powiększają właśnie dzięki temu założeniu, że chcemy wiedzieć więcej i zakładamy, ze to jest możliwe. To jest dowód.

              Dlaczego proste sprawy trzeba ci tłumaczyć wciąż na nowo?

              Przyjacielu, w takich rozmowach kreujesz swój wizerunek jako kogoś, kto nic nie wie i niczego nie rozumie. Ale ja jestem Twoim cierpliwym przyjacielem i dbam o Twoją edukację. Możesz na mnie liczyć.

              Pozdrowienia.
              • chasyd_666 Re: Oj, bieny ty, biedny... 24.11.12, 21:32
                > > Udowodnij
                >
                > Co mam udowodnić?

                Swoją tezę , gamoniu :)

                > Przecież to Twoje założenie

                Udowodnij

                > Dostałeś nową wersję, poprawioną, bo tamta była dla Ciebie niezrozumiała

                Problem w tym , że z zasady piszesz bez sensu...

                > > Udowodnij , że nauka wyjaśni wspomniane przez mnie kwestie...
                >
                > Nauka ewoluuje. Wie coraz więcej

                To nie jest dowód , gamoniu...


                --
                www.youtube.com/watch?v=Hkrk3lFVuQE
                • grgkh Re: Oj, bieny ty, biedny... 09.01.13, 18:47
                  chasyd_666 napisał:

                  > > > Udowodnij
                  > >
                  > > Co mam udowodnić?
                  >
                  > Swoją tezę , gamoniu :)
                  >
                  > > Przecież to Twoje założenie
                  >
                  > Udowodnij
                  >
                  > > Dostałeś nową wersję, poprawioną, bo tamta była dla Ciebie niezrozumiała
                  >
                  > Problem w tym , że z zasady piszesz bez sensu...
                  >
                  > > > Udowodnij , że nauka wyjaśni wspomniane przez mnie kwestie...
                  > >
                  > > Nauka ewoluuje. Wie coraz więcej
                  >
                  > To nie jest dowód , gamoniu...

                  Samo chamstwo, w całości oparte na religijnej arogancji. Religia to chłam degenerujący mózgi i zamieniający ludzi w nienawidzące, alogiczne bestie.
        • sclavus Re: Oj, bieny ty, biedny... 14.11.12, 17:13
          ... ciooliczku niewielki...
          To twoja hipoteza, a mnie każesz udowadniać :D:D:D
          Co do tego, ze fałszywa ona jest, to ... trz ci było przeczytać do końca mój post - tam byś znalazł...
          No i ... sam se (i oby raz na zawsze!) udowodnij ... niemoto :>
    • jotkajot49 Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 20:05
      >...hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia...
      - istnienie praw fizyki...<

      Wyjaśnij mi, na jaką cholerę Wszechmogącemu prawa fizyki? Przecież one go tylko ograniczają.
      Ja nie jestem Kolter, nie znam na pomięć Biblii, ale jeśli dobrze pamiętam, to jest tam taka opowiastka jak to Jahwe zatrzymał słońce, by Izraelici zdążyli dorżnąć przed zmrokiem swoich przeciwników.
      Również Jezus ma w nosie prawa fizyki wędrując po wodzie czy też karmiąc tysiące ludzi pięcioma chlebami. Powiesz, że to cuda. Ok. ale wykreśl z trzeciej pozycji fundamentalnych kwestii " - istnienie praw fizyki" a wpisz " - cuda".
      Tylko czy nadal "hipoteza Boga jest racjonalna"?
      • kolter-xl Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 20:09
        jotkajot49 napisał:

        > Ja nie jestem Kolter, nie znam na pomięć Biblii,

        Ja też jej nie znam na pamięć , znam ją dobrze ale nie aż tak .
        • billy.the.kid Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 20:53
          jestem ateista.
          i NIE MAM ZADNYCH hipotez dotyczących waszego pambócka.
          na tym polega ateizm.
          • sclavus Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 21:46
            Jestem ateistą i przeczytałem wiele hipotez na temat pambócka...
            ... ale jeszcze więcej, na temat historii chrześcijaństwa i kościoła katolickiego... ;)
            (niczego racjonalnego o religii nie wyczytałem)
      • grzeg34 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 14:22
        jotkajot49 napisał:

        > Wyjaśnij mi, na jaką cholerę Wszechmogącemu prawa fizyki? Przecież one go tylk
        > o ograniczają.

        Prawa fizyki nie są ograniczeniem, ograniczeniem jest niewiedza i potencjał techniczno-energetyczny...
        Rozpatrzmy np. nagłe pojawienie się konia na dziedzicu miasta w wyniku interwencji istoty, w naszym odbiorze "wszechmocnej". Obowiązującym tu prawem fizyki jest "zasada zachowania energii". Z naszego punktu widzenia zasada ta została złamana, a to mogłoby być błędna interpretacja, ponieważ zasada ta dotyczy układów zamkniętych. Błędem byłoby to, że odbieramy dziedziniec tego miasta, jako układ zamknięty. Rozpatrując ten dziedziniec jako układ otwarty, prawo "zasady zachowania energii" nie zostałoby złamane, ponieważ energia potrzebna do "wydrukowania" konia dostarczona byłaby przez "kanał transmisyjny" nie widoczny dla ludzkich obserwatorów...
        • jotkajot49 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 16:52
          > Rozpatrzmy np. nagłe pojawienie się konia na dziedzicu miasta w wyniku interwencji
          >istoty, w naszym odbiorze "wszechmocnej".

          I w świetle tego co napisałeś " hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka : " ?
          • grzeg34 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 17:09
            jotkajot49 napisał:

            > I w świetle tego co napisałeś " hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia k
            > ilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka : " ?

            Nie twierdzę, że hipoteza Boga cokolwiek bardziej wyjaśnia...
            No może jedynie stwierdza, że nie jesteśmy jako inteligencja najmądrzejsi i jedyni we wszechświecie, jako nieuzasadniony przypadek w kontinuum czasoprzestrzennym...
            • jeepwdyzlu Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 18:51
              No może jedynie stwierdza, że nie jesteśmy jako inteligencja najmądrzejsi i jedyni we wszechświecie, jako nieuzasadniony przypadek w kontinuum czasoprzestrzennym...
              ------------
              pudło
              jestem ateistą i nie twierdzę, że jesteśmy jedyni i najmądrzejsi
              wręcz przeciwnie
              rachunek prawdopodobieństwa podpowiada mi, że życie istnieje w wielu układach
              Zresztą - tu masz dowód:
              youtu.be/Nn0OHpTuroY
            • jotkajot49 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 19:38
              > Nie twierdzę, że hipoteza Boga cokolwiek bardziej wyjaśnia...

              A więc zgodzisz się, że kluczowe zdanie w wypowiedzi chasyda:
              " ...hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka."
              jest bezzasadne.
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 21:35
                > A więc zgodzisz się, że kluczowe zdanie w wypowiedzi chasyda:
                > " ...hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii
                > , których nie umie wyjaśnić nauka."
                > jest bezzasadne.

                Ty tak uważasz ?... :)
                • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 23:00
                  I ja też tak uważam, bo to logiczne.
        • jotkajot49 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 17:02
          Mój komentarz odnosi się do całej Twojej wypowiedzi, nie tylko do przytoczonego powyżej wyrwanego przez nieuwagę, jednego zdania.
        • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:10
          grzeg34 napisał:
          > Obowiązującym tu prawem fizyki jest "zasada zachowania energii".

          Czy mógłbyś nam wskazać fragment Pisma dowodzący, że taka zasada
          faktycznie istnieje i jest zgodna z wolą boga? Oraz fragment, z którego
          wynika, że koń jednak może się pojawić na dziedzińcu miasta,
          bo bogu znane są prawa fizyki, o których jeszcze nie wiemy,
          a które bóg zapowiedział w Piśmie Świętym i uważni czytelnicy
          Pisma Świętego już są ich świadomi?
        • k_a_p_p_a Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 20:29
          grzeg34 napisał:

          > jotkajot49 napisał:
          >
          > > Wyjaśnij mi, na jaką cholerę Wszechmogącemu prawa fizyki? Przecież one g
          > o tylk
          > > o ograniczają.
          >
          > Prawa fizyki nie są ograniczeniem, ograniczeniem jest niewiedza i potencjał tec
          > hniczno-energetyczny...
          > Rozpatrzmy np. nagłe pojawienie się konia na dziedzicu miasta w wyniku interwen
          > cji istoty, w naszym odbiorze "wszechmocnej". Obowiązującym tu prawem fizyki je
          > st "zasada zachowania energii". Z naszego punktu widzenia zasada ta została zła
          > mana, a to mogłoby być błędna interpretacja, ponieważ zasada ta dotyczy układów
          > zamkniętych. Błędem byłoby to, że odbieramy dziedziniec tego miasta, jako ukła
          > d zamknięty. Rozpatrując ten dziedziniec jako układ otwarty, prawo "zasady zach
          > owania energii" nie zostałoby złamane, ponieważ energia potrzebna do "wydrukowa
          > nia" konia dostarczona byłaby przez "kanał transmisyjny" nie widoczny dla ludzk
          > ich obserwatorów...

          Wyjaśnij mi grzegorzu trzydziesty czwarty, jakie zdarzenie zaobserwowane kiedykolwiek w historii skłoniło cię do wymyślenia tak absurdalnej teorii? Czy kiedykolwiek w historii zaobserwowano jakiekolwiek działanie jakiegokolwiek boga?
    • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 21:04
      A mógłbyś nas uświadomić jakiego to nowego prawa fizyki poszukują
      uczeni teologowie w swoich Świętych Księgach i ile ich dotąd znaleźli?
    • snajper55 Re: Teizm, ateizm , argumenty 12.11.12, 21:52
      chasyd_666 napisał:

      > T (teista) :
      > To błędne porównanie - hipoteza Boga jest racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundam
      > entalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
      > - powstanie Świata
      > - zasadę antropiczną (korelacja stałych fizycznych)
      > - istnienie praw fizyki
      > - istnienie świadomości
      > - powstanie życia

      Hipoteza krasnoludków jest tak samo racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
      - powstanie Świata (stworzył go Pierwszy Krasnoludek)
      - zasadę antropiczną (korelacja stałych fizycznych)
      - istnienie praw fizyki
      - istnienie świadomości
      - powstanie życia

      S.
      • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 21:43
        Hipoteza krasnoludków jest tak samo racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentalnych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
        - powstanie Świata (stworzył go Pierwszy Krasnoludek)


        Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)


        --
        www.youtube.com/watch?v=uFxc3xDXjR4&feature=related
        • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 22:03
          chasyd_666 napisał:
          > Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)

          Owszem.
          Krasnoludki różnych kultur różnią się mniej niż ich bogowie.
          • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 09:31
            wariant_b napisał:

            > chasyd_666 napisał:
            > > Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)
            >
            > Owszem.

            :)))


            --
            Dum Dum
            www.youtube.com/watch?v=DcGsodD5Tok&feature=related
            • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty 14.11.12, 11:04
              chasyd_666 napisał:
              >>> Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)
              >> Owszem.
              > :)))

              A cóż w tym dziwnego?

              Zwolennicy Skrzatów Polnych są w stanie prowadzić racjonalny dialog
              ze zwolennikami Krasnala Domowego, niezależnie od tego, czy ostateczną
              konkluzją będzie, że Krasnal Domowy jest udomowionym Skrzatem, czy
              Skrzat zdziczałą formą Krasnala, czy krasnoludki nie istnieją.

              Racjonalne jest to, czego można dochodzić w sposób racjonalny.
              Gdyby Krasnoludki miały istnieć tylko z tego powodu, że w nie wierzymy,
              a wierzymy w nie, bo Napisane Jest - to nie będzie racjonalnej dyskusji.

              Czy spotkałeś się kiedyś z racjonalnym dialogiem różnych religii?
              Dzielą się strefami wpływów, czasem pokażą się razem - i to wszystko.
              Czy chrześcijanie są w stanie uzgodnić z mahometanami, że Maryja
              Zawsze Dziewica jest późniejszym, obcym wtrętem kulturowym,
              a do Raju i tak pójdą tylko Żydzi, bo są narodem wybranym?
              Nie - pozabijają się o to, czy Prawda Objawiona Jezusowi jest
              prawdziwsza od Prawdy Objawionej Mahometowi, czy odwrotnie.
              I co z tego, że przez tego samego boga, skoro NASZ jest lepszy.
              • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty 17.11.12, 12:16
                wariant_b napisał:

                > chasyd_666 napisał:
                > >>> Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)
                > >> Owszem.
                > > :)))
                >
                > A cóż w tym dziwnego?
                >

                Trolu , a w trole też wierzysz ?... :)
        • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 22:37
          chasyd_666 napisał:

          > Hipoteza krasnoludków jest tak samo racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentaln
          > ych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
          > - powstanie Świata (stworzył go Pierwszy Krasnoludek)
          >
          >
          > Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)

          Kto stworzył pierwszego krasnoludka... sorry, kreatora? :)
        • bezpocztyonline Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 23:48
          chasyd_666 napisał:

          > Hipoteza krasnoludków jest tak samo racjonalna , bo wyjaśnia kilka fundamentaln
          > ych kwestii , których nie umie wyjaśnić nauka :
          > - powstanie Świata (stworzył go Pierwszy Krasnoludek)
          >
          >
          > Uważasz, że hipoteza krasnoludków jest racjonalna ?... :)

          thor.megatherion.com/edda_vol_1.htm
          "1. Słów mych słuchajcie, potomkowie święci,
          Wyżsi i niżsi Heimdalla synowie,
          Każesz mi mówić, Ojcze Wszechpotężny
          O dawnych dziejach, jak sięgnąć pamięcią.

          2. Pomnę olbrzymów przed wieki poczętych
          Co piastunami byli moimi
          I pomnę dziewięć światów i dziewięć
          Świętego drzewa korzeni w głąb ziemi.

          3. W zaczątkach świata za czasów Ymira
          Ni piasku, ni morza, ni chłodnych bałwanów,
          Nie było ziemi i nie było niebios,
          Ni traw nie było - lecz czeluść otchłani.

          4. Aż Bura synowie wydźwignęli ziemię
          I Midgard sławny pobudowali
          Słońce południa ogrzało głazy
          A bujnym kwieciem okryły się pola.

          5. Towarzyszyło słońce miesiącowi,
          Prawicę swoją kładło na skraj nieba,
          Słońce nie znało mieszkania swego,
          A miesiąc mocy swej nie znał,
          Gwiazdy - gdzie stać, nie wiedziały.

          6. Bogowie wszyscy sejm wielki zwołali,
          I Nieśmiertelni tak nad sprawą radzili:
          Miesiącowi na nowiu i Nocy imię dali,
          Poranek nazwali i Południe takoż
          I Podwieczerz i Wieczór, by móc liczyć lata.

          7. Asowie się zeszli na Idawale,
          Chram i ołtarze wznieśli wysokie,
          Kowalskie zrobili ognisko, złoto obrabiali,
          Obcęgi kuli, narzędzia stwarzali.

          8. Igrzyska urządzali na dziedzińcu weseli,
          Nie mieli niczego, co nie było złotem,
          Póki nie przyszły trzy Thursów dziewice
          Z Jötunhrimu, ojczyzny Olbrzymów.

          9. Bogowie wszyscy sejm wielki zwołali,
          I Nieśmiertelni nad sprawą radzili,
          Kto tu ma stworzyć karłów zastępy
          Z Brimira krwi i Blaïma kości.

          10. Tam wtedy Modsognir stworzony został,
          Najznamienitszy, Durin jako drugi;
          Ci ulepili z gliny mnóstwo karłów
          Na podobieństwo ludzkie - tak zaświadczył Durin.

          11. Nyi i Nidi, Nordri i Sudri
          Austri i Westri, Althojf, Dwalin,
          Nar i Nain, Niping i Dain,
          Bifur, Bafur, Bombur, Nori
          An i Onar, Ai, Mjödwitnir

          12. Wigg i Gandalf, Windalf, Thorin,
          - Thror i Thrain, Thekk, Witr i Lit,
          Nyr i Nyrad - teraz ja karłów
          - Reginn i Radswid - wiernie wyliczyłam.

          13. Fili, Kili, Fundin, Nali,
          Heptifili, Hannar, Swiur,
          Frar, Hornobori, Frägra i Loni,
          Aurwangr, Jari, Eikinskjaldi.

          14. Pora powiedzieć ludziom Dwalina
          Rzeszy karłów - Lofar ród ten zaczął -
          Co z skalistych stron bagnistym szlakiem
          Na piaszczyste ciągnęli ławice.

          15. Tam był Draupnir i Dolgthrasir,
          Hor, Haugspori, Hlewang, Gloin,
          Dori, Ori, Duf, Andwardi,
          Skirfir, Wirfir, Skafid, Ai.

          16. Alf i Yngwi, Eikinskjaldi,
          Fjalar i Frosti, Fidr i Ginnar;
          Póki ludzkość trwać będzie, wiadomo,
          Że rodu praojcem jest Lofar
          .

          17. Wtedy z tej rzeszy zstąpili trzej Asowie,
          Mocni i miłościwi, do mgieł niebytu;
          Ujrzeli na ziemi w niemocy leżących
          Aska i Emblę, nieświadomych losu.

          18. Ducha nie mieli i tchu nie mieli,
          Ni krwi, ni głosu, ni rumieńców zdrowych;
          Dech dał im Odin, a duszę dał Hönir,
          Krew dał im Lothur i rumieniec zdrowy
          .

          19. Wiem, gdzie jesion stoi, Yggdrasill się zowie,
          Lśniącą wilgotnością pień jego zroszony;
          Z niego idzie rosa, co w dolinach spada,
          Koło Urd studni wciąż zielony stoi.

          20. Stamtąd przybyły dziewy wszechwiedzące,
          Trzy, z owej sali, co pod drzewem stoi;
          Urd zwie się pierwsza, a druga Werdandi
          - rytowały w drzewie - Skuld na imię trzeciej,
          Postanawiały losy, zakreślały żywot,
          Ludzkim istotom stwarzały przeznaczenie."

          Rodu praojcem jest Lofar
          • grzeg34 A może światem rządzą krasnoludki? 14.11.12, 10:19

            www.youtube.com/watch?v=xzWgYJSD6a8&feature=fvwrel
            www.youtube.com/watch?v=6HV_5DX-1Tk&feature=related
            freeisoft.pl/2011/02/szkielety-i-czaszki-ludzi-gigantow-wideo-zdjecia/
            www.youtube.com/watch?v=WV4zx_eQ7Sk&feature=related
    • feel_good_inc To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 13.11.12, 09:25
      to nagle hipoteza istnienia waszego pambu stanie się absurdalna również dla was?
      • chasyd_666 Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 13.11.12, 21:53
        feel_good_inc napisał:

        > to nagle hipoteza istnienia waszego pambu stanie się absurdalna również dla was
        > ?

        Nie odróżniasz nieracjonalne od absurdalne...
        Np ateizm (Boga nie ma) jest nieracjonalny, ale chyba nie jest absurdalny, jak sądzisz ?... :)


        --
        www.youtube.com/watch?v=uFxc3xDXjR4&feature=related
        • grgkh Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 13.11.12, 22:39
          chasyd_666 napisał:

          > feel_good_inc napisał:
          >
          > > to nagle hipoteza istnienia waszego pambu stanie się absurdalna również d
          > la was
          > > ?
          >
          > Nie odróżniasz nieracjonalne od absurdalne...
          > Np ateizm (Boga nie ma) jest nieracjonalny, ale chyba nie jest absurdalny, jak
          > sądzisz ?... :)

          Ateizm nie twierdzi niczego na temat boga. On rezygnuje z hipotezy jego istnienia, a nieistnienie boga jest skutkiem braku istnienia, tak jak nieistnienie innych bogów u Ciebie. Dlaczego dla Ciebie nie istnieją inni bogowie? Jesteś ateistą i teista jednocześnie? :)
          • chasyd_666 Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 14.11.12, 10:53
            > Ateizm nie twierdzi niczego na temat boga

            Oj , ateistyczny głuptasku... jesteś uczniem odpornym na wiedzę... :)
            sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm

            --
            www.youtube.com/watch?v=omLP9B4qyg8
            • grgkh Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 14.11.12, 13:02
              chasyd_666 napisał:

              > > Ateizm nie twierdzi niczego na temat boga
              >
              > Oj , ateistyczny głuptasku... jesteś uczniem odpornym na wiedzę... :)
              > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm

              Ech, to uzależnienie od jednej definicji.

              Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw[3]. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) + θεός (theos, “bóg”). Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, nie wierzącego w bogów lub wyznającego doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.

              Rozmawiam o tutaj jako człowiek myślący (homo sapiens) o TWOJEJ idei teistycznej, której nie muszę "od razu i bez dowodu" traktować jako prawdziwej. Ja takie dziwaczne hipotezy ignoruję - nie stanowią one części mojego światopoglądu. I co widzę? Oto okazuje się, że błędnie logicznie uznałeś tę hipotezę za prawdziwą.

              :)
              • chasyd_666 Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 15.11.12, 09:24
                > Ech, to uzależnienie od jednej definicji

                Jedynej prawidłowej

                >stanowisko, że bogowie nie istnieją

                No widzisz - twoja definicja mówi to samo - ale ty czytasz i nie rozumiesz :)


                --
                Dum Dum
                www64.zippyshare.com/v/5676092/file.html
                • grgkh Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 15.11.12, 20:34
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Ech, to uzależnienie od jednej definicji
                  >
                  > Jedynej prawidłowej

                  Każdy człowiek ma swój zestaw definicji i rozumie świat po swojemu. Definicje ewoluują. Podporządkowują się tymczasowo kulturze, modzie, zasobom wiedzy. Nie ma jedynej prawidłowej.

                  Tylko definicje NAUKOWE, odnoszące się do konkretnej gałęzi nauki mogą przetrwać dłużej próbę czasu.

                  Teizm jest ideą, którą ktoś posiada (gdzieś lub kiedyś ona istnieje). Nawet nie definiując czym jest teizm, trzeba jakoś nazwać brak tej idei, stan jej ignorowania, nieposiadania i najlepiej do tego nadaje się słowo ateizm.

                  > > stanowisko, że bogowie nie istnieją
                  >
                  > No widzisz - twoja definicja mówi to samo - ale ty czytasz i nie rozumiesz :)

                  Istnienie - w naszej świadomości skutek prawdziwości hipotezy.

                  Nieistnienie - brak takiego skutku w świadomości. Jeśli nie ma istnienia to jest nieistnienie. Automatycznie. To dopełnienie logiczne.

                  Do istnienia potrzeba aktywności. Do nie istnienia jest ona zbędna, bo zanim świadomość wypełnimy pierwszym istnieniem, jest ona pusta czyli nic w niej nie istnieje. O nieistnieniu nie musimy mówić DLACZEGO ono występuje.

                  Czy rozumiesz różnicę?
                  • chasyd_666 Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 16.11.12, 22:30
                    > > Każdy człowiek ma swój zestaw definicji i rozumie świat po swojemu

                    Mów za siebie. Ty rzeczywiście rozumiesz świat po swojemu... :)


                    --
                    Electric
                    www.youtube.com/watch?v=xBdHKWM-u9U&feature=related
                    • grgkh Re: To znaczy że kiedy nauka to wyjaśni 17.11.12, 00:52
                      chasyd_666 napisał:

                      > > > Każdy człowiek ma swój zestaw definicji i rozumie świat po swojemu
                      >
                      > Mów za siebie. Ty rzeczywiście rozumiesz świat po swojemu... :)

                      To, co mówisz w tym momencie o sobie, nie daje najlepszego świadectwa o Twoim myśleniu. Logicznie ten, kto nie myśli po swojemu, nie myśli wcale. Samo kopiowanie jest bezmyślnością.
    • tadeo7890 Re: Teizm, ateizm , argumenty 13.11.12, 12:17
      Dawniej przyjęta koncepcja Boga zakładała, że Bóg stworzył Wszechświat, a teraz chroni nas przed złem i wynagradza naszą ślepą wiarę miejscem w Niebie. Koncepcja ta nie wytrzymuje intelektualnej oceny. Bóg nie jest dobrym dziadkiem, który za wszelką cenę stara się ochronić człowieka przed złem. Zła jako takiego też nie ma a jest tylko niewiedza. Dlaczego tak można powiedzieć? Ponieważ Bóg nie przebywa zamknięty w kościołach, ale jest wewnątrz naszego jestestwa. Obecność Boga przejawia się w naszym dążeniu do poszukiwania prawdy i uniwersalnej miłości. Polecam artykuły na temat roli i miejsca Kościoła w naszych czasach z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
      O prawdziwej naturze chrześcijaństwa i pogańskich tradycjach doktryny Kościoła:
      O prawdziwym chrześcijaństwie
      O roli Kościoła w budowaniu naszej cywilizacji, którą przejęła teraz nauka
      Dlaczego Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka?
      O koncepcji wszechobecnego Boga:
      Czy można żyć bez Boga?
    • jeepwdyzlu chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 13.11.12, 13:20
      Ale Kościół każe Ci wierzyć w absolutnie ewidentne bzdury. I stary i nowy testament jest pełn zapożyczeń, uproszczeń, kłamstw i sprzeczności.
      Gdybyś TY i rzesze katolików - traktowali to jako przypowieści, wskazówki, legendę, NAUCZANIE - nie byłoby między nami emocjonalnych sporów. Jednak Wy traktujecie ten bełkot sprzed 2000 (nowy) czy 2800 (stary) lat jako OBJAWIONĄ prawdę. Od A do ZET!
      Udajesz, że nie wiesz jak i kiedy powstało pismo że nie widzisz fałszerstw i zapożyczeń, że nie wiesz w jakich okolicznościach powstał kanon nicejski.

      Gdybyś powiedział: WIERZĘ, że tak było, choć nie mam dowodów (a te które mam są do dupy), Jezus jest dla mnie ważny, a nie ułomny KOŚCIÓŁ.
      Szanuję innych ludzi i rozumiem, że chrześcijanie to mniejszość ludzkości, a zatem ZBAWIENIE jest możliwe w innych religiach - wtedy dialog na tym forum wyglądałby zupełnie inaczej.
      Wytrąciłbyś nam ateistom z ręki broń...
      Dziś Twoja opinie na tym forum (choć rozumiem, że wymuszone pewną logiką polemiczną) są obskuranckie, XIX wieczne i są łatwe do obśmiania przez średnio inteligentnego 10 latka...
      Szkoda...
      jeep
      • chasyd_666 Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 13.11.12, 22:23
        jeepwdyzlu napisał:

        > Ale Kościół każe Ci wierzyć w absolutnie ewidentne bzdury.

        Ten wątek nie dotyczy Kościoła...
        Nie wiem o jakich bzdurach piszesz...


        I stary i nowy testa
        > ment jest pełn zapożyczeń, uproszczeń, kłamstw i sprzeczności.

        NT ? Podaj przykłady


        > Gdybyś TY i rzesze katolików - traktowali to jako przypowieści, wskazówki, lege
        > ndę, NAUCZANIE

        Myślę , że tak traktują : przypowieści jako przypowieści itd.

        >nie byłoby między nami emocjonalnych sporów.

        Myślę , że nie to jest przyczyną emocjonalnej agresji ateistów...


        Jednak Wy traktuj
        > ecie ten bełkot sprzed 2000 (nowy) czy 2800 (stary) lat jako OBJAWIONĄ prawdę.
        > Od A do ZET!

        W przeciwieństwie do protestantów, KK nie traktuje Biblii literalnie


        > nie widzisz fałszerstw

        Wskaż je

        > Szanuję innych ludzi i rozumiem, że chrześcijanie to mniejszość ludzkości, a za
        > tem ZBAWIENIE jest możliwe w innych religiach - wtedy dialog na tym forum wyglą
        > dałby zupełnie inaczej.

        Każdy wyznawca wierzy , że jego religia jest prawdziwa - inaczej by w nią nie wierzył :)

        > Wytrąciłbyś nam ateistom z ręki broń...

        Jaką broń ?...

        > Dziś Twoja opinie na tym forum (choć rozumiem, że wymuszone pewną logiką polemi
        > czną) są obskuranckie, XIX wieczne i są łatwe do obśmiania przez średnio inteli
        > gentnego 10 latka...

        Wskaż te opinie...


        --
        www.youtube.com/watch?v=L6K8Uq88BEQ&feature=related
        • grgkh Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 13.11.12, 22:48
          chasyd_666 napisał:

          > jeepwdyzlu napisał:
          >
          > > Ale Kościół każe Ci wierzyć w absolutnie ewidentne bzdury.
          >
          > Ten wątek nie dotyczy Kościoła...
          > Nie wiem o jakich bzdurach piszesz...

          O logicznie błędnym wniosku dla hipotezy istnienia boga. Jeśli nie ma dowodu na jej prawdziwość, to nie wolno mówić, że jest ona prawdziwa.

          > W przeciwieństwie do protestantów, KK nie traktuje Biblii literalnie

          I Ty nie jesteś protestantem? A więc Biblia nie może stanowić żadnego wiarygodnego źródła informacji o bogach.

          > > nie widzisz fałszerstw
          >
          > Wskaż je

          Twierdzisz, ze Biblia jest fałszywa, ale traktujesz ją także jako prawdziwą. Jesteś sprzeczny, alogiczny.

          > Każdy wyznawca wierzy , że jego religia jest prawdziwa
          > - inaczej by w nią nie wierzył :)

          Dziękują za jasną deklarację, że Twoja religia też jest niewiarygodna, gdyż - jak to twierdzisz - żadna nie jest bardziej wiarygodna od pozostałych (jakość wszystkich jest taka sama).
          • chasyd_666 Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 14.11.12, 10:47
            > O logicznie błędnym wniosku dla hipotezy istnienia boga. Jeśli nie ma dowodu na
            > jej prawdziwość, to nie wolno mówić, że jest ona prawdziwa.
            >

            Nie wtrącaj się bez sensu . Pytałem jeepa

            Biblia nie może stanowić żadnego wiarygodn
            > ego źródła informacji o bogach.

            Popełniasz błąd metodologiczny :)

            > Twierdzisz, ze Biblia jest fałszywa,

            Bredzisz

            > Dziękują za jasną deklarację, że Twoja religia też jest niewiarygodna, gdyż - j
            > ak to twierdzisz - żadna nie jest bardziej wiarygodna od pozostałych

            Znów bredzisz...


            --
            www.youtube.com/watch?v=omLP9B4qyg8
            • grgkh Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 14.11.12, 12:55
              chasyd_666 napisał:

              > > O logicznie błędnym wniosku dla hipotezy istnienia
              > > boga. Jeśli nie ma dowodu na jej prawdziwość,
              > > to nie wolno mówić, że jest ona prawdziwa.

              > Nie wtrącaj się bez sensu . Pytałem jeepa

              Wtrąciłem się z sensem. Odpowiedz na moją odpowiedź i wykaż brak sensu w niej.

              A jeep pewnie poszedł na spacer. :) Po co masz czekać na odpowiedź? Dostałeś ją.

              > > Biblia nie może stanowić żadnego
              > > wiarygodnego źródła informacji o bogach.
              >
              > Popełniasz błąd metodologiczny :)

              UDOWODNIJ, że jest to taki błąd. Uzasadnij to.

              Chyba coś wspominałeś, że Biblii nie należy czytać dosłownie. Żadne źródło nie zawierające danych możliwych do dosłownego odczytania (nie ma także klucza do jego deszyfrowania), nie jest wiarygodnym źródłem informacji.

              > > Twierdzisz, ze Biblia jest fałszywa,
              >
              > Bredzisz

              Ja? A kto pisał, że Biblii nie należy dosłownie rozumieć?

              Np. jak był mierzony czas pracy boga w czasie kreacji świata, gdy nie było Słońca i o które słońce chodzi, bo każda gwiazda jest słońcem, a w biblii jest, że gwiazdy zostały stworzone oddzielnie... i tak dalej.

              Jaka to jest wiedza o świecie? Jak ją interpretować? Co byśmy o kosmosie (wszechświecie) wiedzieli, gdyby nie nasza, ludzka dociekliwość i negowanie bzdur z Biblii? Po co bóg miałby nas wprowadzać w błąd dyktując takie nonsensy i podważając swój autorytet?

              Pomyśl przez chwilkę chociaż logicznie. :)

              > > Dziękują za jasną deklarację, że Twoja
              > > religia też jest niewiarygodna, gdyż - jak to twierdzisz -
              > > żadna nie jest bardziej wiarygodna od pozostałych
              >
              > Znów bredzisz...

              Ja bredzę? To religie, sprzeczne ze sobą, MUSZĄ bredzić.

              Przecież to oczywiste dla każdego, kto myśli logicznie.

              Wspaniale, współpracując ze sobą, obalamy bogów, przyjacielu. Dziękuję Ci.
              • chasyd_666 Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 17.11.12, 17:54
                wykaż brak sensu w niej.
                >

                Tę brednię powtarzasz z uporem paranoika - już nieraz to wykazałem

                > Chyba coś wspominałeś, że Biblii nie należy czytać dosłownie.

                Pewnych fragmentów nie , a pewne tak

                > > > Twierdzisz, ze Biblia jest fałszywa,
                > >
                > > Bredzisz
                >
                > Ja?

                Tak. Biblia zawiera mity i alegorie , ale to nie jest dowód fałszywości Biblii jako całości

                >
                > Ja bredzę?

                Bredzisz i łżesz
                • grgkh Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 17.11.12, 19:19
                  chasyd_666 napisał:

                  > > wykaż brak sensu w niej.

                  > Tę brednię powtarzasz z uporem paranoika - już nieraz to wykazałem

                  Znów nie jesteś grzeczny. Czy uważasz, że inwektywami pokryjesz brak argumentów?

                  Jeśli uważasz, że kiedyś coś udowodniłeś, to masz dwie drogi:
                  1) poświęć trochę czasu na dyskusję (w końcu to Twój watek) i napisz to jeszcze raz albo
                  2) zacytuj i zalinkuj Twoje uprzednie wywody.
                  Chętnie sobie odświeżymy pamięć. A jeśli mówiłeś coś wartościowego, to nie trać okazji, by popularyzować prawdziwą wiedzę.

                  > > Chyba coś wspominałeś, że Biblii nie należy czytać dosłownie.
                  >
                  > Pewnych fragmentów nie , a pewne tak

                  Czy bóg podyktował Erratę?

                  > > > > Twierdzisz, ze Biblia jest fałszywa,
                  > > >
                  > > > Bredzisz
                  > >
                  > > Ja?
                  >
                  > Tak. Biblia zawiera mity i alegorie , ale to nie jest dowód fałszywości Biblii
                  > jako całości

                  A skąd mamy wiedzieć, co należy czytać dosłownie, a co jako mit lub alegorię? Po co bóg tak skomplikował swój przekaz mieszając wszystko i wprowadzając elementy niepewne i nieprawdziwe do tego, co ma stanowić dla nas ważny przekaz?

                  To absurd.

                  > > Ja bredzę?
                  >
                  > Bredzisz i łżesz

                  Jeśli uważasz, że napisałem coś nieprawdziwego lub fałszywego (jak "ładnie" to określasz, że bredziłem), to wskaż nam publicznie, na czym te błędy polegają.

                  A gdzie dostrzegłeś kłamstwa? Bo wiesz, wzrok potrafi zwodzić. Może to Tobie się coś pomyliło, przyjacielu miły?
                  • chasyd_666 Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 24.11.12, 17:52
                    > Jeśli uważasz, że napisałem coś nieprawdziwego lub fałszywego (jak "ładnie" to
                    > określasz, że bredziłem), to wskaż nam publicznie, na czym te błędy polegają.
                    >

                    Ciężko myślący ateisto - przecież napisałem , ale jak widać to dla ciebie za trudne... :)


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=XAolCtofOtA&feature=endscreen&NR=1
                    • grgkh Re: chasyd gdyby chodziło TYLKO o te pytania... 09.01.13, 16:43
                      chasyd_666 napisał:

                      > > Jeśli uważasz, że napisałem coś nieprawdziwego lub fałszywego (jak "ładni
                      > e" to
                      > > określasz, że bredziłem), to wskaż nam publicznie, na czym te błędy poleg
                      > ają.
                      > >
                      >
                      > Ciężko myślący ateisto - przecież napisałem , ale jak widać to dla ciebie za t
                      > rudne... :)

                      Nie próbuj nas przekonać, żeś prostym, religianckim chamem, bo może tak nie jest.

                      Dostałeś pytanie, nie widzę odpowiedzi. Zamiast tego pojawiły się wyzwiska. To przypadek? Kot przemaszerował Ci przez klawiaturę? Jak powinna wyglądać odpowiedź kogoś, kto wierzy w boga dobra i szerzy miłość bliźniego? Czy te slogany to ściema dla głupich, którzy powinni to kupować jak całą religię?
        • jeepwdyzlu @chasydowi i ateistom do ogródka... 14.11.12, 14:03
          Witaj!
          Nie
          W przerzucanie się cytatami z cytatów i "udowadnianie"
          bawić się nie będę
          Albo w powtarzanie argumentów na temat jakości przekazów NT
          Jesteś na tym forum od dawna - nie raz się spieraliśmy i łatwo wrócić do poprzednich argumentów...
          Znasz moją opinię np na temat przekazó Flawiusza - ja znam Twoją...
          Nie o spór o detale mi chodziło...
          Zwróć uwagę - na swoją tu polemikę z grgkh.
          Wam obu sprawia przyjemność łapanie się za słówka i kopanie po kostkach :-)

          Chciałem dotrzeć do przyczyn emocji w naszych tu rozważaniach. Emocji, które są widoczne po obu stronach. Jak raz w tym wątku - oszczędzamy sobie inwektyw, ale przyznasz, że to wyjątkowa sytuacja.
          Nie, żebym nie był bez winy.
          Jako jednemu z nielicznych myślących Teistów - chciałem Ci wyjaśnić dlaczego.
          Ty zareagowałeś klasycznie: nie, nie tu, udowodnij, gdzie, czemu...
          Efekt? Bijemy na tym forum pianę od wielu tygodni.
          Z góry wiem co napisze prawie każdy z nas.
          Powtarzamy swoje argumenty, nawet się nie siląc na przeredagowywanie. A ty - każesz sobie te "rewelacje" raz jeszcze powtarzać, żeby raz jeszcze je wyśmiać...
          Jesteśmy WTÓRNI.
          I nudni.
          Z lekką goryczą - jeep
          • chasyd_666 Re: @chasydowi i ateistom do ogródka... 14.11.12, 22:25
            > Chciałem dotrzeć do przyczyn emocji w naszych tu rozważaniach

            Główną przyczyną emocji jest agresja ze strony ateistów , szkalowanie i opluwanie chrześcijaństwa i jego wyznawców. Gdyby zastąpiła ją rzeczowa krytyka - byłoby inaczej...

            > Jako jednemu z nielicznych myślących Teistów

            Miło mi :)

            > Ty zareagowałeś klasycznie: nie, nie tu, udowodnij, gdzie, czemu...
            > Efekt? Bijemy na tym forum pianę od wielu tygodni.

            Zauważ , że to Tywyciągnąłeś tu temat Biblii , Kościoła , religii - niezwiązany z tematem wątku ! Teizm to nie religia , ale pogląd filozoficzny


            --
            Dum Dum
            www64.zippyshare.com/v/5676092/file.html
            • grgkh Re: @chasydowi i ateistom do ogródka... 17.11.12, 15:08
              chasyd_666 napisał:

              > > Chciałem dotrzeć do przyczyn emocji w naszych tu rozważaniach
              >
              > Główną przyczyną emocji jest agresja ze strony ateistów , szkalowanie i opluwan
              > ie chrześcijaństwa i jego wyznawców. Gdyby zastąpiła ją
              > rzeczowa krytyka - byłoby inaczej...

              Nie musi zastępować. Jest taką właśnie. Poza tym nie skupiam się na jednej religii ale na wspólnych cechach wszystkich. Wszystkie są alogiczne, sprzeczne i zakłamane.


              > > Jako jednemu z nielicznych myślących Teistów
              >
              > Miło mi :)
              >
              > > Ty zareagowałeś klasycznie: nie, nie tu, udowodnij, gdzie, czemu...
              > > Efekt? Bijemy na tym forum pianę od wielu tygodni.
              >
              > Zauważ , że to Tywyciągnąłeś tu temat Biblii , Kościoła , religii - n
              > iezwiązany
              z tematem wątku ! Teizm to nie religia , ale pogląd filozoficzny

              Teizm popełnia błąd w założeniu - twierdzi, ze istnieje to, czego istnienia nie dowodzi. To błąd logiczny. Na nim są zbudowane systemy religijne, które dalej w powielają błędy logiczne licząc na bezmyślnych odbiorców, którzy tego nie dostrzegą.
              • chasyd_666 Re: @chasydowi i ateistom do ogródka... 24.11.12, 18:02
                > Teizm popełnia błąd w założeniu - twierdzi, ze istnieje to, czego istnienia nie
                > dowodzi. To błąd logiczny

                To twój błąd logiczny. Każdy światopogląd ( a nawet nauka !) jest oparty na nieudowodnionych założeniach

                >powielają błędy logiczne licząc na bezmyślnych odbiorców

                Sam jesteś bezmyślny...


                --
                www.youtube.com/watch?v=3KcBNYD97b8
                • grgkh Re: @chasydowi i ateistom do ogródka... 09.01.13, 17:00
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Teizm popełnia błąd w założeniu - twierdzi, ze istnieje to,
                  > > czego istnienia nie dowodzi. To błąd logiczny
                  >
                  > To twój błąd logiczny. Każdy światopogląd ( a nawet nauka !) jest oparty na nie
                  > udowodnionych założeniach

                  Elementy świata prawdziwe są wyłącznie po dowodzie prawdziwości, gdyż rolę założeń pełnią tu obserwacje. Musiałbyś te same kryteria stosować w stosunku do współistniejących zaświatów (zdobywać obserwacje i potwierdzać prawdziwość hipotez na nich opartych).

                  > > powielają błędy logiczne licząc na bezmyślnych odbiorców
                  >
                  > Sam jesteś bezmyślny...

                  Ja myślę. I widzę błędy logiczne. Nie widzą ich religianci, a więc jednak nie myślą.

                  Twoja opinia o mnie jest nietrafiona i dowiodłem tego, natomiast uzyskuję "w rewanżu" jednorazowe prawo do wyrażenia PRAWDZIWEJ opinii o Tobie - zachowujesz się po chamsku, jak typowy, bezmyślny religiant.

                  Potrafię dowieść każdego słowa z tej opinii.
    • tanebo Jezus nie istniał 13.11.12, 17:03
      A oto argument.
      • chasyd_666 Re: Jezus nie istniał 17.11.12, 18:24
        wiadomosci.onet.pl/swiat/zmartwychwstanie-jezusa-sensacyjne-odkrycie-naukow,1,3570279,wiadomosc.html
        • k_a_p_p_a Re: Jezus nie istniał 17.11.12, 19:31
          Według naukowca, Całun zawiera w sobie dwie historie. – Po pierwsze, zawiera on w sobie artystyczną i naukową historię przejścia z dwóch wymiarów w trzy wymiary. Po drugie, Całun opowiada historię człowieka i upamiętnia jego transformację "ze śmierci do życia" – mówi Downing.

          Ale bełkot:))
          Ten "naukowiec" to grafik komputerowy, z nauką nie ma nic wspólnego.
          • astrotaurus Re: Jezus nie istniał 17.11.12, 21:11
            k_a_p_p_a napisał:

            ** Ale bełkot:))
            Ten "naukowiec" to grafik komputerowy, z nauką nie ma nic wspólnego.**

            To tylko kolejna próba racjonalizacji głupoty wiary w niedorzeczne bajędy: jeszcze jeden z licznej serii niezbitych dowodów na istnienie Boga i ciągle nic nie ma poza wiarą. Nic pewnego, nic mądrego, nic wartościowego, nic na czym można polegać.

            Do znudzenia pytam katolików różnej maści o dokumenty z procesu beatyfikacyjnego tego ścierwa moralnego, ochroniarza pedofilów - Wojtyły. Przecie to świeża rzecz, kilka lat badań i dociekań mądrych ludzi odpowiedzialnych przed samym Bogiem. Wydali werdykt i nie mają co pokazać innowiercom i niewiercom, bo mają tylko kolejny głupi katolicki gniot, na który nabrać się mogą wyłącznie katolicy. Ot cała prawda.
            • kolter-xl Re: Jezus nie istniał 18.11.12, 17:55
              astrotaurus napisał:

              >Ot cała prawda.

              Akurat u katolików cała prawda to unikanie prawdy .
      • chasyd_666 Re: Jezus nie istniał 17.11.12, 18:43
        "Na Racjonaliście możemy kupić świetne książki Hyama Maccobiego, badacza Nowego Testamentu, który wyrasta nie z tradycji chrześcijańskiej, ale judaistycznej. U Maccobiego znikają rzeczy „oczywiste" nawet dla badaczy agnostyków, lecz wyrastających z chrześcijaństwa. "

        Skoro autor wywodzi się z judaizmu, to (wg twojej logiki) też jest niewiarygodny, bo judaizm zaprzecza , że Jezus był Mesjaszem i Bogiem

        --
        Cola
        www.youtube.com/watch?v=SipomPB1H-g
    • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 14.11.12, 16:37
      A:
      Hipoteza Boga jest sprzeczna z Brzytwą Okhama

      T:
      BO sama jest nieudowodnionym dogmatem przyjętym na wiarę - w dodatku oczywiście błędnym !

      Zgodnie z BO , w XIX wieku nie istniały cząstki elementarne , fizyka kwantowa, DNA, geny, teoria Einsteina była nienaukową brednią :) itd... 200 lat temu planeta Neptun nie istniała ! :)

      A przede wszystkim - BO ma zastosowanie do sytuacji , gdy istnieje prostsze wyjaśnienie !
      Nauka nie daje wyjaśnienia fundamentalnych kwestii , o których pisałem w cz. 1 - więc hipoteza Boga nie jest sprzeczna z BO


      --
      www.youtube.com/watch?v=DpdZH_eRRec
      • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 14.11.12, 17:49
        chasyd_666 napisał:

        > A:
        > Hipoteza Boga jest sprzeczna z Brzytwą Okhama

        Dokładnie tak.

        Niczego nie wyjaśnia, a więc jest zbędna.

        Człowiek rozumowo opisuje świat przy pomocy tez, które mówią JAK coś się dzieje, a nie Z CZYJEJ INSPIRACJI. To drugie nie wnosi nic do opisu świata.

        Opis świata ludzi pozwala przewidywać zachowanie się świata. Hipoteza boga niczego takiego wnosi do tego opisu.

        > T:
        > BO sama jest nieudowodnionym dogmatem
        >
        przyjętym na wiarę - w dodatku oczywiście błędnym !

        Bo jest bełkotem NIE NA TEMAT. Rozumiesz to?

        > Zgodnie z BO , w XIX wieku nie istniały cząstki elementarne , fizyka kwantowa,
        > DNA, geny, teoria Einsteina była nienaukową brednią :) itd... 200 lat temu plan
        > eta Neptun nie istniała ! :)

        Tak. WTEDY w opisie świata nie istniały te pojęcia. WTEDY! A dziś istnieją, co nie przeświadcza o tym, że kiedyś części z nich nie wyrzucimy z tego opisu zastępując je czymś innym, lepszym. I wtedy znów przestana w tym opisie istnieć. "Istnienie" w ludzkiej świadomości opisującej świat jest tymczasowe i uzależnione od dowodów dających się ponownie przeprowadzać lub wiarygodności źródeł pisanych, gdy chodzi o zapisy historyczne.

        > A przede wszystkim - BO ma zastosowanie do sytuacji , gdy istnieje prost
        > sze wyjaśnienie !

        BO odrzuca WSZYSTKO, co jest zbędne lub nie ma związku z obserwacjami świata.

        > Nauka nie daje wyjaśnienia fundamentalnych kwestii , o których pisałem w cz. 1
        > - więc hipoteza Boga nie jest sprzeczna z BO

        Nauka nic nie musi. Nauka to nie tresowane zwierzę ani księga zawierająca tylko absolutne prawdy. Nauka to METODA NAUKOWA BADANIA ŚWIATA. Nauka to proponowanie metodą prób i błędów. Nauka to wątpienie i dorzucanie wszystkiego, co nie zgadza się z obserwacjami. Z nauki mamy tę korzyść, że wiemy lepiej niż kiedyś CO SIĘ STANIE JEŻELI ZAISTNIEJĄ PEWNE WARUNKI POCZĄTKOWE.

        Religia bredzi. Nic nie przewiduje. Kłamie. Utrudnia nam poznawanie świata i prawdziwe opisywanie go.
        • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 14.11.12, 22:00
          > Człowiek rozumowo opisuje świat przy pomocy tez, które mówią JAK coś się dzieje

          Nieprawda - np. nauka wyjaśniła mechanikę Układu Słonecznego nie mówiąc jak to się dzieje , że masy przyciagają się i dlaczego akurat z taką siłą...

          > Bo jest bełkotem NIE NA TEMAT

          Nie - BO nie jest bełkotem, ale dogmatem przyjętym na wiarę...

          > BO odrzuca WSZYSTKO, co jest zbędne

          A skąd wiesz co jest zbędne, skoro nie ma wyjaśnienia zjawiska ?...


          >lub nie ma związku z obserwacjami świata.
          >

          Bzdura - naukowcy często operowali i operują na hipotetycznych bytach , których nikt nie obserwował ! Np. neutrino , kwark, bozon Higgsa, przestrzeń 11-wymiarowa...

          > Religia bredzi. Nic nie przewiduje. Kłamie. Utrudnia nam poznawanie świata i pr
          > awdziwe opisywanie go.

          Bredzisz, kłamiesz , nic nie przewidujesz . Utrudniasz poznawanie świata i prawdziwe opisywanie go. :) I piszesz nie na temat Tematem jest teizm .


          --
          www.youtube.com/watch?v=XSHdWxI_V0g
          • wariant_b Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 14.11.12, 23:34
            chasyd_666 napisał:
            > Nieprawda - np. nauka wyjaśniła mechanikę Układu Słonecznego nie mówiąc jak
            > to się dzieje , że masy przyciagają się i dlaczego akurat z taką siłą...

            A religia wyjaśnia jak to się dzieje słowami: bo bóg tak chciał.
            Ale na szczęście już od pewnego czasu nie twierdzi, że Słońce i gwiazdy krążą
            wokół Ziemi, a planety są złudzeniem optycznym, bo bóg ich nie stworzył.
            A kto sądzi inaczej - nie wierzy w boga i jego przenajświętszy Kościół Katolicki.

            Więc zamiast bredzić, weź w garść Pismo Święte i powiedz nam, jakie są
            PRAWDZIWE przyczyny ruchu słońca i gwiazd i dlaczego masy się przyciągają,
            bo bóg tak chciał. I wyjaśnij dlaczego wcześniej się nie przyciągały, bo nie chciał.
            • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 17.11.12, 12:14
              wariant_b napisał:

              > Ale na szczęście już od pewnego czasu nie twierdzi, że Słońce i gwiazdy krążą
              > wokół Ziemi, a planety są złudzeniem optycznym, bo bóg ich nie stworzył.
              > A kto sądzi inaczej - nie wierzy w boga i jego przenajświętszy Kościół Katolick
              > i.
              >
              > Więc zamiast bredzić, weź w garść Pismo Święte

              Bredzisz trolu, tu nie dyskutujemy o Kościele i Biblii
              • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 17.11.12, 12:47
                chasyd_666 napisał:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > Ale na szczęście już od pewnego czasu nie twierdzi, że Słońce i gwiazdy k
                > rążą
                > > wokół Ziemi, a planety są złudzeniem optycznym, bo bóg ich nie stworzył.
                > > A kto sądzi inaczej - nie wierzy w boga i jego przenajświętszy Kościół Ka
                > tolick
                > > i.
                > >
                > > Więc zamiast bredzić, weź w garść Pismo Święte
                >
                > Bredzisz trolu, tu nie dyskutujemy o Kościele i Biblii

                A po co brać, jeżeli sami mówicie, że nie należy tego pisma brać dosłownie i nie dajecie ostatecznej erraty wszystkich przekłamań i niedomówień? Skąd pochodzą korekty pisma świętego?
          • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 14.11.12, 23:35
            chasyd_666 napisał:

            > > Człowiek rozumowo opisuje świat przy pomocy tez, które mówią JAK coś się
            > dzieje
            >
            > Nieprawda - np. nauka wyjaśniła mechanikę Układu Słonecznego nie mówiąc jak
            >
            to się dzieje , że masy przyciagają się i dlaczego akurat z taką si
            > łą...

            Przecież piszę, że nie DLACZEGO (z przyczyny spoza układu) ale "JAK" czyli określając to WZOREM matematycznym i już.

            Nic więcej nie jest nam potrzebne. Nas interesuje mechanika działania wszechświata.

            > > Bo jest bełkotem NIE NA TEMAT
            >
            > Nie - BO nie jest bełkotem, ale dogmatem przyjętym na wiarę...
            >
            > > BO odrzuca WSZYSTKO, co jest zbędne
            >
            > A skąd wiesz co jest zbędne, skoro nie ma wyjaśnienia zjawiska ?...

            Zbędne DO OPISANIA DZIAŁANIA, które ma nam służyć do przewidywania przyszłości. Do tego potrzebujemy wiedzy o świecie. Gdy będziemy umieli przewidzieć co nastąpi, uda nam się uniknąć zagrożeń i przetrwamy.

            Taki jest cel ewolucji systemów zdolnych do zapamiętywania testowanych przypadkowo programów działania, życia, którego prapoczątki są odpowiednikami prymitywnych struktur chemicznych: pl.wikipedia.org/wiki/Koacerwat

            > > lub nie ma związku z obserwacjami świata.

            > Bzdura - naukowcy często operowali i operują na hipotetycznych bytach , któryc
            > h nikt nie obserwował ! Np. neutrino , kwark, bozon Higgsa, przestrzeń 11-wymia
            > rowa...

            Nikt niczego nie widział takim, jakim ono rzeczywiście jest, bo wszechświat składa się wyłącznie z liczb. Czy jak widzisz jakąś wizualizację na ekranie, to jest to rzeczywistość? Nie, to impulsy na siatkówce Twojego oka. A obraz w lustrze? Tak samo. I cała reszta bodźców dopływających do Twojego mózgu - to impulsy elektryczne i chemiczne. I dopiero struktura mózgu konstruuje z tego obraz świata. Nie widzisz powietrza? A dlaczego, przecież ono jest. No widzisz, wiemy o tym, bo mamy na to odpowiedni model matematyczny. Fizyka opisuje świat na coraz bardziej elementarnym poziomie i coraz bardziej zbliża się do źródła informacji. A świat w naszej świadomości jest iluzją, taką jak zamglone plamy widziane przez krótkowidza z -15 dioptrii wady wzroku.

            Co jest prawdą?

            Jakie kolory mają cząstki elementarne? Czy w ogóle mają kolory? Jak sobie zrobimy symulację, to możemy im te kolory nadać. Kolor to wytwór mózgu. Nie istnieje w świecie fizyki elementarnej.

            A więc co jest prawdą?

            > > Religia bredzi. Nic nie przewiduje. Kłamie.
            > > Utrudnia nam poznawanie świata
            > > i prawdziwe opisywanie go.
            >
            > Bredzisz, kłamiesz , nic nie przewidujesz .

            Przewiduję. Wiem, że jeśli nacisnę klawisz, to Ty to w "tej chwili" (w mojej obecnej teraźniejszości, a Twojej przyszłości) czytasz. I co? Zgadłem? Dzięki wiedzy ludzkiej to wiem.

            > Utrudniasz poznawanie świata i praw
            > dziwe opisywanie go. :)

            Poznawanie świata jest fascynujące. Mózg jest predestynowany do tego. Powinien odczuwać zadowolenie, gdy tak działa.

            > I piszesz nie na temat Tematem jest teizm .

            To jest o teizmie. Teizm pasożytuje na mózgu. Manipulacją wykorzystuje pewne mechanizmy, zamienia ludzi w niewolników i żyje ich kosztem.

            Przyjacielu, żywisz swoją podległością teizmowi cynicznych oszustów, twórców jednego z religijnych koncernów. Oprzytomnij, obudź się. Masz jedno życie, tylko tutaj. Oni wycisną Cię jak cytrynę i wyrzucą do śmietnika, a ty nawet nie będziesz mógł złożyc reklamacji, bo już Cie nie będzie.

            Bądź - po prostu - dobrym człowiekiem dla innych, bo w ten sposób dajemy innym przykład jak można się zachowywać, a świat od urodzenia do śmierci będzie dla nas wszystkich lepszy.

            Religia jest zbędna.
            • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 17.11.12, 17:33
              > Przecież piszę, że nie DLACZEGO (z przyczyny spoza układu) ale "JAK" czyli okre
              > ślając to WZOREM matematycznym i już.

              Sam nie rozumiesz co piszesz... Wzór matematyczny nie wyjaśnia przyczyny istnienia grawitacji. Bzdurzysz...

              > > A skąd wiesz co jest zbędne, skoro nie ma wyjaśnienia zjawiska ?..
              > .
              >
              > Zbędne DO OPISANIA DZIAŁANIA

              Ateistyczny oszołku, nie potrafisz wyjaśnić tych zjawisk - więc nie wiesz co jest zbędne do ich wyjaśnienia. to oczywiste. Jesteś ociężały umysłowo...

              > wszechświat skł
              > ada się wyłącznie z liczb.

              No proszę, odrzucasz materializm... :)

              > To jest o teizmie.

              Udowodnij

              >Teizm pasożytuje na mózgu.

              Udowodnij. Co pasożytuje na twoim mózgu , że piszesz takie bzdury ?...

              Manipulacją wykorzystuje pewne me
              > chanizmy,

              Jaką manipulacją ?

              > zamienia ludzi w niewolników i żyje ich kosztem.
              >

              Udowodnij , że zamienił mnie w niewolnika.

              > Religia jest zbędna.
              >

              Mylisz religię z teizmem



              --
              Carmen
              www.youtube.com/watch?v=1kWKoSVcbqY&feature=related
              • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 17.11.12, 19:59
                chasyd_666 napisał:

                > > Przecież piszę, że nie DLACZEGO (z przyczyny spoza układu)
                > > ale "JAK" czyli określając to WZOREM matematycznym i już.
                >
                > Sam nie rozumiesz co piszesz...
                > Wzór matematyczny nie wyjaśnia przyczyny
                > istnienia grawitacji. Bzdurzysz...

                Chciałeś napisać, że nie wiesz, SKĄD się wziął działający wzór matematyczny?

                To też nie problem.

                Najpierw powinieneś zrozumieć, że obaj jesteśmy WEWNĄTRZ świata i jakakolwiek wiedza o nim jest dla nas dostępna TYLKO poprzez obserwację jego działania i obiektów, które w nim zauważamy. Czy z wnętrza świata można "wyjrzeć" na zewnątrz? Nie, ponieważ my sami jesteśmy skutkiem działania świata.

                I dlatego zadawanie sobie pytania o wiedzę spoza wnętrza świata jest bez sensu. A jeszcze większym brakiem sensu jest wyobrażanie sobie, że się posiadło odpowiedź na absurdalne pytanie.

                Skąd pochodzi Twoja lub innych wierzących w jakieś absurdy nie z tego świata wiedza o czymś poza nim? Jaka jest jej prawdziwość? Przecież jest tysiące religii. Która miałaby być prawdziwa i dlaczego inne są - według Ciebie - nieprawdziwe?

                Czy potrafisz to uzasadnić?

                Jak widzisz, twoja "wiedza" nie jest wiedzą. Nie istnieje takowa o niczym, co leży poza granicami wszechświata. To zewnętrze w ogóle dla nas nie istnieje, bo jesteśmy "wytworem wnętrza". I koniec.

                I znów się powtórzę, było już w tym wątku, ale ignorujesz ten argument więc muszę:

                Mogę Ci zadać analogiczne pytanie, jakie Ty zadajesz sobie i nam. Co byś tu o bogach nie napisał, to i tak nie wyjaśnia przyczyny, bo wciąż nie wiesz, KTO lub CO spowodowało powstanie kreatora. Bo jeśli on powstał BEZ przyczyny lub istniał "zawsze" ;), to dokładnie to samo mogło się przytrafić Wszechświatowi. Mógł powstać sam i bez przyczyny. Powiedz: czy mozesz zaprzeczyć, że wszechświat powstał sam? A jeśli potrafisz, to czym to uzasadnisz?

                > > > A skąd wiesz co jest zbędne,
                > > > skoro nie ma wyjaśnienia zjawiska ?...
                > >
                > > Zbędne DO OPISANIA DZIAŁANIA
                >
                > Ateistyczny oszołku,

                Nie bądź niegrzeczny. To nie jest argument ale oznaka braku argumentów. Nie wyzywaj swoich adwersarzy.

                > nie potrafisz wyjaśnić tych zjawisk - więc nie wiesz
                > co jest zbędne do ich wyjaśnienia. to oczywiste.

                Wielu pytań o naturę wszechświata ludzkość nie potrafi sobie na razie wyjasnić, ale co dzień wiemy więcej. Jeśli religia powodowana agresja nie cofnie nas z powrotem do praktyk szamańskich i jaskiń, to jest nadzieja, że będziemy tej wiedzy mieli jeszcze więcej. Wbrew religii, bo jej ta wiedza przeszkadza.

                Coraz mniej jest niewiedzy o zjawiskach natury, niewiedzy o wnętrzu świata. a o jego zewnętrzu nikt i nigdy nie będzie wiedział nic. A zwłaszcza religia.

                > Jesteś ociężały umysłowo...

                I znów mój przyjaciel religijny, głęboko wierzący w boga dobra, próbuje mnie obrażać, bo wydaje mu się, że używa właściwych argumentów wobec innych ludzi.

                Nie, koleżko miły. Nie udało Ci się tutauj nikogo sprowokować do pyskówki. Wystarcza logika. Każdy czytający, kto jej używa, wie po której stronie jest racja, rozumie to. I dziękuję Ci, że założyłeś tak wartościowy, edukacyjny watek.

                > > wszechświat składa się wyłącznie z liczb.
                >
                > No proszę, odrzucasz materializm... :)

                Nie mów za mnie. Nie odrzucam. Materia "widziana" przez moją świadomość jest jak najbardziej realna. Istnieje dla niej. Aprobuję ten model. Dobrze się w nim czuję.

                > > To jest o teizmie.
                >
                > Udowodnij

                Że dyskusja o bogu i braku logiki w ustanawianiu hipotezy istnienia tysięcy bożków uzasadniających zmiennośc natury wokół nas jest dyskusją o teizmie? A o czym jest, jeśli nie o tym?

                > >Teizm pasożytuje na mózgu.
                >
                > Udowodnij. Co pasożytuje na twoim mózgu , że piszesz takie bzdury ?...

                Na moim mózgu "pasożytuje" logika, któreą Ty wygoniłeś ze swojego umysłu.

                > > Manipulacją wykorzystuje pewne mechanizmy,
                >
                > Jaką manipulacją ?

                Fałszami, sofizmatami, zadawaniem pytań, na które nie może być odpowiedzi i udawaniem, że się je posiada.

                > > zamienia ludzi w niewolników i żyje ich kosztem.

                > Udowodnij , że zamienił mnie w niewolnika.

                To proste. Każdy dogmatyk jest niewolnikiem swojego dogmatu.

                > > Religia jest zbędna.

                > Mylisz religię z teizmem

                Nie. Teizm, jako idea historyczna niech sobie będzie jako pamięć manowców, na które zbłądzilismy jako ludzkość. Ale religia jako system i organizacja, której istnienie ona uzasadnia, są zbędne. Wszystko, co wartościowe, możemy przyjąć rozumowo, bez nakazu i strachu przed karą. Wartość broni się sama. Religia do tego jest zbędna.
                • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 24.11.12, 19:42
                  >SKĄD się wziął działający wzór matematyczny?
                  >

                  Wzór działa ?!?... Nie wiesz co piszesz, jak zwykle...

                  > Wielu pytań o naturę wszechświata ludzkość nie potrafi sobie na razie wyjasnić,
                  > ale co dzień wiemy więcej

                  I znów błąd logiczny ("dowód z przyszłości")

                  > > > wszechświat składa się wyłącznie z liczb.
                  > >
                  > > No proszę, odrzucasz materializm... :)
                  >
                  > Nie mów za mnie. Nie odrzucam

                  Tzn ,że znów nie wiesz co piszesz... :)

                  > > >Teizm pasożytuje na mózgu.
                  > >
                  > > Udowodnij.
                  >
                  > Na moim mózgu "pasożytuje" logika,

                  To nie jest dowód

                  > > Jaką manipulacją ?
                  >
                  > Fałszami, sofizmatami, zadawaniem pytań, na które nie może być odpowiedzi i uda
                  > waniem, że się je posiada.

                  Udowodnij

                  .
                  > Każdy dogmatyk jest niewolnikiem swojego dogmatu.
                  >

                  A więc ty jesteś niewolnikiem dogmatu ateistycznego :)

                  > Teizm, jako idea historyczna

                  To idea współczesna , nieuku...



                  --

                  www.youtube.com/watch?v=FfXLL57T0ls&feature=related
                  • billy.the.kid Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 24.11.12, 22:45
                    wow.KArTOfeL UK.
      • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 09.01.13, 11:57
        chasyd_666 napisał:

        > A:
        > Hipoteza Boga jest sprzeczna z Brzytwą Okhama
        >
        > T:
        > BO sama jest nieudowodnionym dogmatem przyjętym na wiarę - w dodatku ocz
        > ywiście błędnym !
        >
        > Zgodnie z BO , w XIX wieku nie istniały cząstki elementarne , fizyka kwantowa,
        > DNA, geny, teoria Einsteina była nienaukową brednią :) itd... 200 lat temu plan
        > eta Neptun nie istniała ! :)

        Oczywiście, że nie istniały, bo mówimy o ZAWARTOŚCI OPISU ŚWIATA W NASZYCH GŁOWACH. Innych istnień dla nas nie ma.

        > A przede wszystkim - BO ma zastosowanie do sytuacji , gdy istnieje prost
        > sze wyjaśnienie !

        I dlatego bogiem "wyjaśniano" w prehistorii wszystko, czego nie umiano uzasadnić prostą regułą. Tych wyjaśnień ubywało. Bo one tak naprawdę NIC nie wyjaśniały, a jedyny skutek ich obecności to podstawa do używających hipotezy boga do sprawowania władzy nad ludźmi.

        Co wyjaśnia bóg? Nic.

        A co wyjaśnia reguła? Reguła mówi, co się stanie jeżeli... określa zależność przyczyny i skutku.

        Jaka jest korzyść przyczynowo-skutkowa z przyjęcia zależności od boga? Żadna. Nic nie da się w realnym świecie za jej pomocą prognozować. A więc z tego widać, że ona NIE OPISUJE działania świata.

        Czyli że nic nie wyjaśnia.

        > Nauka nie daje wyjaśnienia fundamentalnych kwestii , o których pisałem w cz. 1
        > - więc hipoteza Boga nie jest sprzeczna z BO

        To jest brak wiedzy o regułach działania świata, który sobie uzupełniamy na tyle, na ile to możliwe.

        Powtarzam - bóg nie określa reguł działania świata, bo nic się na ich podstawie nie da przewidywać w jego działaniu. Nauka zajmuje się tylko tym zakresem.

        Pochodzenie reguł, którego się domagasz, nie ma znaczenia dla ich treści. To zupełnie inna sprawa.

        BO zajmuje się regułami opisującymi działanie systemu (świata). A nie tym, KTÓRY programista podał jakiś algorytm do wiadomości. Mógłby żaden nie podawać lub mogą to zrobić miliardy programistów. Dla treści tego programu to nie ma znaczenia. I nie ma wpływu na jego działanie. Świat jest TYLKO działaniem programu, reguł fizyki. Niczym więcej.

        Pieprzenie o genialnym, wybranym programiście jest tylko pieprzeniem bez sensu.

        Kapujesz wreszcie, przyjacielu miły? Zaczynasz kojarzyć definicje i ich zakresy, czy religijne uzależnienie od dogmatu nieodwracalnie ogranicza tę naturalną zdolność umysłów?

        To jest to zło religii - zależność od dogmatu. U Ciebie.

        Pozdrawiam.
        • bookworm Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 2 09.01.13, 12:17
          grgkh napisał:

          (...)

          Bardzo dobrze napisane, ale obawiam się, że niektórzy ludzie i tak wierzą swoje.
          • kolter-xl Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 12:22

            " Co najmniej 17 mld planet wielkości zbliżonej do Ziemi znajduje się w galaktyce Drogi Mlecznej, w której znajduje się nasz Układ Słoneczny - ocenili naukowcy amerykańscy opierając się na danych uzyskanych za pośrednictwem kosmicznego teleskopu Kepler. "
            • bookworm Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 12:37
              kolter-xl napisał:

              >
              > " Co najmniej 17 mld planet wielkości zbliżonej do Ziemi znajduje się w
              > galaktyce Drogi Mlecznej, w której znajduje się nasz Układ Słoneczny - ocenili
              > naukowcy amerykańscy opierając się na danych uzyskanych za pośrednictwem kosmic
              > znego teleskopu Kepler. "

              tu na Ziemi coś porobił, nie wyszło mu i poszedł tworzyć dalej.

              Jak mawiają bogowie:
              do 17 miliardów razy sztuka...
              • kolter-xl Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 13:05
                bookworm napisał:


                > Jak mawiają bogowie:
                > do 17 miliardów razy sztuka...

                17 miliardów tylko w jednej z prawdopodobnie 100 miliardów galaktyk.Więc mocno spieprzył sprawę .
                • bookworm Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 13:20
                  kolter-xl napisał:

                  > bookworm napisał:
                  >
                  > > Jak mawiają bogowie:
                  > > do 17 miliardów razy sztuka...
                  >
                  > 17 miliardów tylko w jednej z prawdopodobnie 100 miliardów galaktyk.Wię
                  > c mocno spieprzył sprawę .

                  No dobra do 17 x 10E18 (tak na oko teleskopu Hubble'a) razy sztuka

                  Poza tym, tak to jest jak się chce zrobić wszystko w 6 dni.
                  • kolter-xl Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 13:33
                    bookworm napisał:


                    > No dobra do 17 x 10E18 (tak na oko teleskopu Hubble'a) razy sztuka
                    >
                    > Poza tym, tak to jest jak się chce zrobić wszystko w 6 dni.

                    Nie , gwiazdy tworzył ino 1 lub 2 dni ? :))
                    • bookworm Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 13:41
                      kolter-xl napisał:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      >
                      > > No dobra do 17 x 10E18 (tak na oko teleskopu Hubble'a) razy sztuka
                      > >
                      > > Poza tym, tak to jest jak się chce zrobić wszystko w 6 dni.
                      >
                      > Nie , gwiazdy tworzył ino 1 lub 2 dni ? :))

                      Zapomniałem,
                      Ale pomysl 1-2 dni i tak mu to fajnie wyszło
                      a na reszte w tym ludzi poświęcił 4 dni i tak to sromotnie spieprzył - żeby oddychać i jeść tą samą rurą? nie wspominając już o sikaniu i płodzeniu...
                      • kolter-xl Re: Emdzik po co to wszystko ?? 09.01.13, 13:54
                        bookworm napisał:

                        > Zapomniałem,
                        > Ale pomysl 1-2 dni i tak mu to fajnie wyszło
                        > a na reszte w tym ludzi poświęcił 4 dni i tak to sromotnie spieprzył - żeby odd
                        > ychać i jeść tą samą rurą? nie wspominając już o sikaniu i płodzeniu...

                        No to taka wersja oszczędnościowa tak jak niemieckie furmanki na polski rynek :))
    • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 05.01.13, 15:15
      Ateizm ("Boga nie ma") jest poglądem nieracjonalnym , bo nie stoi za nim żadna racjonalna przesłanka !
      • tanebo Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 05.01.13, 15:30
        Za istnieniem Boga/bogów również nie przemawia żadna racjonalna przesłanka.
        • chasyd_666 Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 09.01.13, 19:47
          tanebo napisał:

          > Za istnieniem Boga/bogów również nie przemawia żadna racjonalna przesłanka.

          forum.gazeta.pl/forum/w,721,140399018,140399018,Teizm_ateizm_argumenty.html
          • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 10.01.13, 00:56
            To nie są przesłanki za istnieniem bogów (programistów).

            Każdy program (algorytm) działa dokładnie według swoich założeń i swojej logiki. Nieważne, czy go napisze miliard innych programistów. Jeśli wewnątrz programu materia ożywiona jest zbudowana z materii nieożywionej, a przecież tak jest, to tak naprawdę nadal jest to ta sama materia, tylko lokalny program jest nieco bardziej złożony i odporny na uszkodzenie go przez kontakt z otoczeniem. Nic, co dzieje się z materią ożywioną nie jest niezgodne z fizyką czyli właściwościami samego Wszechświata. A to znaczy, że życie jest jego cechą wynikającą z samych tych właściwości.

            Co ciekawe, to te drobne uszkodzenia są drogą do coraz większych możliwości programów działania materii ożywionej.
      • kolter-xl Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 09.01.13, 12:13
        chasyd_666 napisał:

        > Ateizm ("Boga nie ma") jest poglądem nieracjonalnym , bo nie stoi za nim żad
        > na
        racjonalna przesłanka !

        Tak z czystej ciekawości Emdzik , powiedz no mi a po co twoja bozia stworzyła tyle gwiazd po jaki ptak ? Przecież nam ludziom wystarczy 7-8 tys gwiazd na nocnym niebie. No a on stworzył i niezliczone ilości ,a po co ??
      • grgkh Re: Teizm, ateizm , argumenty - cz. 3. 09.01.13, 17:40
        chasyd_666 napisał:

        > Ateizm ("Boga nie ma") jest poglądem nieracjonalnym , bo nie stoi za nim żad
        > na
        racjonalna przesłanka !

        Ateizm nie mówi, ze boga nie ma, ateizm ignoruje wszystkich bogów jednocześnie.

        To, że boga nie ma, wynika bezpośrednio z dyskusji nad tezami teizmu. Dyskutować o prawdziwości takiej tezy może ktokolwiek, kto posługuje się logiką. To tylko olanie logiki daje teistom fałszywe wrażenie, że ta hipoteza jest prawdziwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka