Dodaj do ulubionych

Mam 16 lat i nie wierzę w Boga .

08.01.13, 17:19
Mam szesnaście lat chodziłam do kościoła i wierzyłam w Boga , teraz jednak wiara jest mi już nie potrzebna , teraz kiedy na topie jest seks , dopalacze , narkotyki wybrałam inną drogę , jak większość młodzieży która odchodzi od Boga . Ćpałam , piłam , uprawiałam seks jednak teraz myślę że chyba podjęłam swoją decyzję zbyt szybko . Moja mama chodzi do kościoła i wierzy w Boga do dzisiaj , kiedy miała tak jak ja 16 lat myślała wtedy co będzie robiła w przyszłości , ja teraz kiedy mam 16 lat i jestem chora na AIDS myślę tylko jaki kolor trumny sobie wybrać . Może i dałam ciała , wiem że nie pomyślałam na dyskotece o tym kiedy byłam pijana i naćpana aby się zabezpieczyć , może zazdroszczę mojej mamie że wybrała inną drogę i może jestem na siebie zła że nie posłuchałam jej i Boga kiedy wskazywali mi oni inny kierunek drogi , no cóż kogo to teraz obchodzi , moja mama i babcia przyjdą na mój pogrzeb no cóż , oni wybrali inne życie a ja też , jednak co to ma teraz za znaczenie , kogo to teraz obchodzi , może i podjęłam swoją decyzję zbyt szybko i zaczęłam błądzić , ale za rok to już nie będzie miało dla nikogo żadnego znaczenia , bo mnie już wtedy nie będzie . Inne dzieci mogą jednak dłużej żyć niż ja , jeżeli nie podejmą swojej życiowej decyzji zbyt szybko tak jak ja to zrobiłam , odeszłam od Boga , odeszłam od kościoła i jestem teraz zła na swoich przyjaciół którzy mnie do tego zachęcali , ale oni mi powiedzieli wybór należał tylko do ciebie samej , sama podjęłaś decyzję którą drogą chcesz się kierować na swojej życiowej ścieżce .Teraz zostałam tylko sama , jak widzicie wpakować się po uszy idzie bardzo łatwo i szybko i wyjścia już z tego żadnego nie ma . A jak jest w waszym codziennym życiu , czy kierujecie się swoim rozsądkiem , albo idziecie również nowym topem tak jak ta dziewczynka i mówicie sobie hulaj duszo piekła nie ma , aż potem w końcu nadchodzi ból i rozczarowanie , tak jak w przypadku tamtej dziewczynki , która zaczęła błądzić na swojej życiowej drodze i zrozumiała to gdy było już wtedy za późno .
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 17:39
      poetka jaka,czy co???
      • tanebo Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 17:42
        A ja jestem ateistą. Nie jestem uzależniony ani nie zostałem przestępcą.
        • krzyc_h Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 18:38
          No to ja też jestem chyba jakimś nietypowym ateistą, nie ćpam, nie piję ani nawet nie palę a jeszcze w dodatku to nawet nie jestem komunistą. Dziwne :p
        • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 18:42
          tanebo napisał:

          > A ja jestem ateistą. Nie jestem uzależniony ani nie zostałem przestępcą.
          Odejść od Boga jest łatwo , trudniej jest powiedzieć szatanowi nie , bo to właśnie przerasta większość młodych ludzi w dzisiejszych czasach .
          • tanebo Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 18:55
            Wygodne to zasłanianie się szatanem.
          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:53
            krzysztom123 napisał:

            > tanebo napisał:
            >
            > > A ja jestem ateistą. Nie jestem uzależniony ani nie zostałem przestępcą.

            > Odejść od Boga jest łatwo , trudniej jest powiedzieć szatanowi nie , bo to właś
            > nie przerasta większość młodych ludzi w dzisiejszych czasach .

            Oczywiście, można - nie odchodząc od boga - zostać kibolem, zaliczyć pielgrzymkę i zrobić ustawkę. W dzisiejszych czasach jest to łatwiejsze niż w komunistycznym PRL.
          • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 21:04
            ale po co "wracać"
            skoro odejście to wyzwolenie od uwikłania się we wszystkie sprzeczności związane z Twoim "wierzę"?
            Mógłbym powiedzieć:
            "odejść od myślenia i zacząć"wierzyć" (wierzyć w rozumieniu Krzysztoma, ja wierzę w ludzi, dobro) jest to niemożliwe, jak już to zrobisz i znajdziesz się po 'mojej' stronie.
            Zapraszam na tę moją "właściwą" stronę.
      • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 18:44
        billy.the.kid napisał:

        > poetka jaka,czy co???
        Zwykła nastolatka , tak jak większość młodych głupiutkich ludzi , którzy myślą że wiedzą już wszystko , że są oni mądrzejsi niż dorośli ludzie .
        • tanebo Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 18:54
          Ale to chyba jakaś szczególna. Znam kilku ludzi w wieku lat nastu to choć można powiedzieć: młodość durna to jakoś nie popadają w kłopoty.
          • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:04
            tanebo napisał:

            > Ale to chyba jakaś szczególna. Znam kilku ludzi w wieku lat nastu to choć można
            > powiedzieć: młodość durna to jakoś nie popadają w kłopoty.
            Dzisiaj żaden młody człowiek nie jest mądry ani bezpieczny , dzisiaj namówią Cię na dopalacze , a jutro już możesz leżeć w trumnie bo może się okazać , że dopalacz okazał się zbyt mocny dla twojego organizmu i Cię zabił . Coraz to więcej studentów używa dopalaczy , mówią że robią to dla lepszego samopoczucia , czyżby inteligencja ich zawiodła , bowiem samopoczucie może się skończyć skończyć i zakończyć śmiercią .
            • tanebo Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:18
              Powtarzasz się. Spadaj!!!!!!!!!!!!!
              • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:22
                tanebo napisał:

                > Powtarzasz się. Spadaj!!!!!!!!!!!!!
                Widać że nie jesteś taki inteligenty jak pisałeś wcześniej , kłamiesz i błądzisz tak jak większość innych smarkaczy , którzy myślą że pozjadali już wszystkie rozumy .
                • tanebo Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:41
                  Stary, mam prawie czterdziestkę. Więc takie kilo kitu na mnie nie działa. Swoje widziałem, swoje wiem.
            • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:47
              krzysztom123 napisał:

              > tanebo napisał:
              >
              > > Ale to chyba jakaś szczególna. Znam kilku ludzi w wieku lat nastu to choć
              > można
              > > powiedzieć: młodość durna to jakoś nie popadają w kłopoty.
              > Dzisiaj

              A dlaczego akurat dzisiaj? Życie to trudna sztuka. Zawsze jest niebezpieczne i zawsze kończy się "porażką", śmiercią.

              > żaden młody człowiek nie jest mądry ani bezpieczny , dzisiaj namówią Ci
              > ę na dopalacze ,

              I religia w szkołach nie pomaga, nie zapobiega? To może zwiększyć liczbę godzin indoktrynacji? Jak myślisz, pomoże?

              Po co religia w szkole, jak nie ma z tego pożytku? Opisz mi skuteczność wpływu religii na moralność nastolatków.

              > a jutro już możesz leżeć w trumnie bo może się okazać , że dop
              > alacz okazał się zbyt mocny dla twojego organizmu i Cię zabił .

              A co robi bóg? Pozwala szatanowi kusić, a sam tyłka nie ruszy, by coś ludziom zasugerować? Leniwy jakiś. I karać za swoją bezczynność zamierza.

              > Coraz to więcej
              > studentów używa dopalaczy , mówią że robią to dla lepszego samopoczucia , czyż
              > by inteligencja ich zawiodła , bowiem samopoczucie może się skończyć skończyć
              > i zakończyć śmiercią .

              No i co z tego? Moja diagnoza jest taka: Religia w dzisiejszych czasach nie spełnia swego zadania. Niech jak najszybciej odejdzie i pozwoli ludziom wykształcić zamienniki funkcji, które dotąd rezerwowała wyłącznie dla siebie, przede wszystkim nauka zasad moralnych.
    • grgkh Właściwa interpretacja 08.01.13, 17:45
      krzysztom123 napisał:

      > Mam szesnaście lat chodziłam do kościoła i wierzyłam w Boga , teraz jednak wiar
      > a jest mi już nie potrzebna , teraz kiedy na topie jest seks , dopalacze , nark
      > otyki wybrałam inną drogę , jak większość młodzieży która odchodzi od Boga . Ć
      > pałam , piłam , uprawiałam seks jednak teraz myślę że chyba podjęłam swoją decy
      > zję zbyt szybko . Moja mama chodzi do kościoła i wierzy w Boga do dzisiaj , kie
      > dy miała tak jak ja 16 lat myślała wtedy co będzie robiła w przyszłości , ja te
      > raz kiedy mam 16 lat i jestem chora na AIDS myślę tylko jaki kolor trumny sobie
      > wybrać .

      Jesteś ofiarą swojej mamy, która zamiast się Tobą opiekować i właściwie Cię wychowywać, wolała chodzić do kościoła. Religia to nic dobrego, jak widać.

      > Może i dałam ciała , wiem że nie pomyślałam na dyskotece o tym kiedy
      > byłam pijana i naćpana aby się zabezpieczyć , może zazdroszczę mojej mamie że
      > wybrała inną drogę i może jestem na siebie zła że nie posłuchałam jej i Boga ki
      > edy wskazywali mi oni inny kierunek drogi , no cóż kogo to teraz obchodzi , moj
      > a mama i babcia przyjdą na mój pogrzeb no cóż , oni wybrali inne życie a ja też
      > , jednak co to ma teraz za znaczenie , kogo to teraz obchodzi , może i podjęł
      > am swoją decyzję zbyt szybko i zaczęłam błądzić , ale za rok to już nie będzie
      > miało dla nikogo żadnego znaczenia , bo mnie już wtedy nie będzie . Inne dzieci
      > mogą jednak dłużej żyć niż ja , jeżeli nie podejmą swojej życiowej decyzji zb
      > yt szybko tak jak ja to zrobiłam , odeszłam od Boga , odeszłam od kościoła

      Nie rozumiem. Żałujesz odejścia, to wróć. Proste.

      > i
      > jestem teraz zła na swoich przyjaciół którzy mnie do tego zachęcali , ale oni m
      > i powiedzieli wybór należał tylko do ciebie samej , sama podjęłaś decyzję którą
      > drogą chcesz się kierować na swojej życiowej ścieżce .

      Podjęłaś decyzję? Raczej żadnej nie podejmowałaś, zdałaś się na luz, bezwładność. Porzucenie jednej ideologii wymaga minimum wysiłku na poszukanie czegoś alternatywnego i rozumowe przyjęcie sobie tego. Ateizm to BRAK idei teistycznej. Sam ateizm jest pusty, nic nie zawiera. Ale ma ogromną zaletę, pozwala logicznie i racjonalnie myśleć. Pozwala wybierać. To dorosłość, samodzielność i odpowiedzialność za siebie. To odwrotność infantylnego teizmu, który nakazuje, daje rozkazy, a w przypadku najmniejszej wątpliwości stawia człowieka wobec bezradności i konieczności udania się pod opiekę "pasterza". Tak, bo teiści to wypasane owieczki. To stado. Życie poza stadem nie jest łatwe, ale daje naprawdę dużą satysfakcję.

      > Teraz zostałam tylko sam
      > a , jak widzicie wpakować się po uszy idzie bardzo łatwo i szybko i wyjścia ju
      > ż z tego żadnego nie ma .

      E tam, co za problem... I tak wszyscy umrzemy, a bogowie Jahwe i Szatan igrają sobie ludzkimi losami i wierzących szczerze i oddanie potrafią nieźle prześladować. Można się starać a i tak wpakować się po same uszy. Wiara nie daje gwarancji pomyślnego życia, daje złudzenie ubezpieczenia czyli rodzaj narkotyku - fałszywe wrażenie.

      > A jak jest w waszym codziennym życiu , czy kierujecie
      > się swoim rozsądkiem ,

      Tak.

      > albo idziecie również nowym topem tak jak ta dziewczynk
      > a i mówicie sobie hulaj duszo piekła nie ma ,

      Nie. Od tego miałem rodziców, którzy o mnie dbali, co nie znaczy, że wytresowali mnie na porządnego wierzącego. Nie było tresury. Była nauka myślenia i odpowiedzialności za siebie.

      > aż potem w końcu nadchodzi ból i
      > rozczarowanie , tak jak w przypadku tamtej dziewczynki , która zaczęła błądzić
      > na swojej życiowej drodze i zrozumiała to gdy było już wtedy za późno .

      Wina za jej los spada na jej wierzącą, chodzącą do kościoła matkę. Dla mnie jest to jasne.
      • 6burakow Re: Właściwa interpretacja 08.01.13, 17:54
        grgkh napisał:

        > Wina za jej los spada na jej wierzącą, chodzącą do kościoła matkę.

        Bezposrednia wina spada na matke i ojca, nie nauczyli dziecka etyki. Posrednia wina spada na wiercow i ich kaplanow za zaprzeczanie racjonalizmowi.
        • krzysztom123 Re: Właściwa interpretacja 08.01.13, 18:38
          6burakow napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Wina za jej los spada na jej wierzącą, chodzącą do kościoła matkę.
          >
          > Bezposrednia wina spada na matke i ojca, nie nauczyli dziecka etyki. Posrednia
          > wina spada na wiercow i ich kaplanow za zaprzeczanie racjonalizmowi.
          Teraz nastolatkowi nic nie możesz powiedzieć , bo to jest rozgruchotane pokolenie , nie takie jakie było kiedyś . W Bytomiu nauczycielka zwróciła uwagę trzynastolatce , to jej podbiła oczy i wygląda teraz jak by miała założone lornetki na oczach .
          • grgkh Re: Właściwa interpretacja 08.01.13, 19:00
            krzysztom123 napisał:

            > 6burakow napisał:
            >
            > > grgkh napisał:
            > >
            > > > Wina za jej los spada na jej wierzącą, chodzącą do kościoła matkę.
            > >
            > > Bezposrednia wina spada na matke i ojca, nie nauczyli
            > > dziecka etyki. Posrednia wina spada na wiercow i ich
            > > kaplanow za zaprzeczanie racjonalizmowi.

            > Teraz nastolatkowi nic nie możesz powiedzieć ,

            Nieprawda. Możesz. Jeśli jesteś rodzicem, to masz pełne możliwości wychowywania dzieci. Jestem ojcem i wiem, co mówię. Nie poniosłem żadnej porażki.

            Powiem Ci coś innego. Polska jest krajem religijnym, jak mało który w tej części świata. Porównaj "jakość" młodego pokolenia w tych krajach. Czy kraje, w których wierzących jest mniej, dzieje się gorzej niż u nas? Brak wiary nie wywołuje żadnego kataklizmu.

            Wychowywanie ludzi jako bezmyślne owce wypasane przez pasterzy to archaizm. W dzisiejszych czasach ten model nie ma szansy na przetrwanie. Rozpada się na naszych oczach. Czeka nas ogromny wysiłek rekonstrukcji naszej kultury, która tradycyjnie współistniała z religią, w której religia zawłaszczyła sobie istotne elementy kultury na wyłączność. Teraz trzeba tysiące lat ewolucji we współistnieniu czymś zastąpić. Nie jest to proste zadanie, ale na pewno się uda, choć pewnie będzie dużo ofiar.

            > bo to jest rozgruchotane pokolen
            > ie , nie takie jakie było kiedyś .

            To jest pokolenie, które wreszcie może wybierać, które może skorzystać z wolności. Trzeba się tego nauczyć, wykształcić zastępniki funkcji religijnych, ale to jest możliwe.

            > W Bytomiu nauczycielka zwróciła uwagę trzyna
            > stolatce , to jej podbiła oczy i wygląda teraz jak by miała założone lornetki n
            > a oczach .

            I co z tego wynika? Czy dawniej nie było zbójców łupiących karawany kupieckie przy drogach?

            Agresję promują i szerzą sami religianci. Co się działo na pielgrzymce kibiców w tym roku na Jasnej Górze? Uważasz, że są to dobre wzorce? Co mówi Pieronek o ateistach? Jaka jest reakcja kościoła na wyczyny medialne Rydzyka?

            Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

            Weź się za porządkowanie brudów na swoim podwórku. Nie szczuj, nie kłam, nie oczerniaj... Przestań szerzyć nienawiść.

            Kres waszej absolutnej władzy jest bliski.
            • krzysztom123 Re: Właściwa interpretacja 08.01.13, 19:13

              > > > grgkh napisał:
              >
              > Kres waszej absolutnej władzy jest bliski.
              >
              Ja piszę o umierającej nastolatce i o tym że dzieci uzależniają się łatwo od seksu , dopalaczy i innych używek , a Ty mi tu piszesz o jakiejś absolutnej władzy , nie wiem czy ci się jakieś fale pomyliły czy co .
              • grgkh Re: Właściwa interpretacja 08.01.13, 19:38
                krzysztom123 napisał:

                >
                > > > > grgkh napisał:
                > >
                > > Kres waszej absolutnej władzy jest bliski.
                > >
                > Ja piszę o umierającej nastolatce i o tym że dzieci uzależniają się łatwo od se
                > ksu , dopalaczy i innych używek , a Ty mi tu piszesz o jakiejś absolutnej władz
                > y , nie wiem czy ci się jakieś fale pomyliły czy co .

                Nie, nie piszesz o niej. Bo takich przypadków, umierających, biednych, udręczonych ludzi są na świecie miliardy. I były zawsze.

                Ty piszesz tu wyraźnie - ona umiera bo nie wierzy. A gdyby wierzyła, to żyłaby szczęśliwa i bez problemów. Piszesz, że wszystkiemu winny jest brak wiary w religijne bzdety.

                A to nie jest prawda. Jej matka, choć wierząca, gó... zrobiła, by ją przygotować do życia. A więc piszesz o nieudolności religii jako systemu. W zmieniającym się świecie trzeba się przystosowywać. Może kiedyś był mniejszy dostęp do narkotyków, ale gorzała lała się strumieniami. Nie było pokus? Nie było prostytucji? Czy kiedyś ludzie mniej korzystali ze swojej seksualności? A czy nie było papieża, który prowadził prywatny burdel? Czy nie było chorób wenerycznych?

                Co za bzdury opowiadasz.

                UDOWODNIJ bezpośredni związek swojej sugestii z wymyśloną historyjką.
    • k_a_p_p_a wielebny... 08.01.13, 19:15
      ...spie...j oszuście. Taki tani dydaktyzm schowaj sobie na oazę, gdzie będziesz molestować dwunastolatki.
      • krzysztom123 Re: wielebny... 08.01.13, 19:19
        k_a_p_p_a napisał:

        > ...spie...j oszuście. Taki tani dydaktyzm schowaj sobie na oazę, gdzie będziesz
        > molestować dwunastolatki.
        Nie wiem czemu się tak zachowujesz debilu , tata ci nie strzepał jeszcze dupy że obrażasz teraz innych .
        • k_a_p_p_a Re: wielebny... 08.01.13, 19:38
          krzysztom123 napisał:

          > k_a_p_p_a napisał:
          >
          > > ...spie...j oszuście. Taki tani dydaktyzm schowaj sobie na oazę, gdzie bę
          > dziesz
          > > molestować dwunastolatki.
          > Nie wiem czemu się tak zachowujesz debilu , tata ci nie strzepał jeszcze dupy ż
          > e obrażasz teraz innych .

          Sperdalaj i nie interesuj się moją dupą, mało dla ciebie atrakcyjna, bo dawno skończyłem 13 lat. Swąd takich jak ty wyczuwam nawet przez monitor
          • krzysztom123 Re: wielebny... 08.01.13, 19:45

            > > k_a_p_p_a napisał:
            >
            > Sperdalaj i nie interesuj się moją dupą, mało dla ciebie atrakcyjna, bo dawno s
            > kończyłem 13 lat. Swąd takich jak ty wyczuwam nawet przez monitor
            Człowieku ty powinieneś się leczyć , bo jest dla ciebie jeszcze nadzieja , że twoja głupota może ci minie .
            • k_a_p_p_a Re: wielebny... 08.01.13, 19:52
              Powinieneś przestać interesować się nastolatkami, wydorośleć wreszcie. Wiem, że próżniacze życie księdza, nuda i celibat nie ułatwią ci tego zdania, ale spróbuj.
    • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:36
      Krzysiu, skoro dziewczyna zwierzyła ci się ze swoich problemów,
      to znaczy, że ci ufa, a to znaczy, że chyba również ufa bogu.
      Powinieneś jej pomóc w miarę swoich możliwości.

      Nie obawiaj się, papież Jan Paweł II nauczał przecież, że dotknięcie
      chorego na AIDS nie powoduje zakażenia. Wyciągnij pomocną dłoń.
      Na pewno wasz Caritas pomaga takim osobom - może znajdzie
      się dla niej miejsce, gdzie będzie się mogła schronić i leczyć.
      Znajdź jej dobrego psychiatrę, niech skontaktuje ją z egzorcystą,
      by wygonić szatana z jej ciała. Wtedy kuracja będzie skuteczniejsza.
      Dziewczyna ma dopiero 16 lat, więc zarazić się mogła góra z pięć
      lat temu, więc choroba nie narobiła jeszcze spustoszenia w organizmie.
      Dobrze byłoby, gdyby udało ci się ją namówić do zajścia w ciążę.
      Wtedy miłość do dziecka i odpowiedzialność za jego los przywróci
      jej chęć do życia i skieruje ją ku bogu.

      PS.
      16-lata myśląca o sobie per "dziecko" może się jednak okazać
      beznadziejnym przypadkiem. Może powinieneś ją adoptować,
      bo sama nie da sobie rady. Bóg ci to z pewnością wynagrodzi.
      Tylko nie pytaj jak, bo nie chcę cię zniechęcać.
      • billy.the.kid Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:40
        jak adoptujesz to rypaj tylko w kondomie. bo tyn adidas przez gume nie przechodzi.
      • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:41

        > PS.
        > 16-lata myśląca o sobie per "dziecko" może się jednak okazać
        > beznadziejnym przypadkiem. Może powinieneś ją adoptować,
        > bo sama nie da sobie rady. Bóg ci to z pewnością wynagrodzi.
        > Tylko nie pytaj jak, bo nie chcę cię zniechęcać.
        Ja napisałem o tej dziewczynce aby było to przestrogą dla wszystkich innych dzieci , które myślą że wiedzą one już wszystko i że są one mądrzejsze od osób dorosłych .
        • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 19:51
          krzysztom123 napisał:

          >
          > > PS.
          > > 16-lata myśląca o sobie per "dziecko" może się jednak okazać
          > > beznadziejnym przypadkiem. Może powinieneś ją adoptować,
          > > bo sama nie da sobie rady. Bóg ci to z pewnością wynagrodzi.
          > > Tylko nie pytaj jak, bo nie chcę cię zniechęcać.
          > Ja napisałem o tej dziewczynce aby było to przestrogą dla wszystkich innych dzi
          > eci , które myślą że wiedzą one już wszystko i że są one mądrzejsze od osób dor
          > osłych .

          A czy takich przestróg nie udzielają na lekcjach religii w szkołach? Co tam robią katecheci, jeśli z tego nic nie wynika? po co ten nieskuteczny cyrk z udawaniem, że z religii jest jakiś rzeczywisty pożytek?
        • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 20:02
          krzysztom123 napisał:
          > Ja napisałem o tej dziewczynce aby było to przestrogą dla wszystkich innych...

          Krzysiu, myślę że bóg ukazał ci się, abyś działał, a nie gadał lub pisał.
          Może nie wiesz o tym jeszcze, a On dał ci dar cudownych uzdrowień.
          Odszukaj dziewczynkę jak najszybciej i ratuj ją. Jesteś to winien Bogu.
          A nam wszystkim będzie miło - może zostaniesz pierwszym świętym na Forum?
          • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 20:23
            wariant_b napisał:

            > krzysztom123 napisał:
            > > Ja napisałem o tej dziewczynce aby było to przestrogą dla wszystkich inny
            > ch...
            >
            > Krzysiu, myślę że bóg ukazał ci się, abyś działał, a nie gadał lub pisał.
            > Może nie wiesz o tym jeszcze, a On dał ci dar cudownych uzdrowień.
            > Odszukaj dziewczynkę jak najszybciej i ratuj ją. Jesteś to winien Bogu.
            > A nam wszystkim będzie miło - może zostaniesz pierwszym świętym na Forum?

            Nie kuś bo zaraz napisze drugą część z cyklu "urzekła mnie Twoja historia"...
            • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 20:29
              > Nie kuś bo zaraz napisze drugą część z cyklu...

              Dwóch świętych na Forum z czego jeden to kolejny ateista - to chyba za dużo.
              • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 20:40
                wariant_b napisał:

                > > Nie kuś bo zaraz napisze drugą część z cyklu...
                >
                > Dwóch świętych na Forum z czego jeden to kolejny ateista - to chyba za dużo.

                Zdecydowanie za dużo

                o dwóch
                • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 21:21
                  bookworm napisał:
                  > Zdecydowanie za dużo
                  > o dwóch

                  Ale chyba przyznasz, że miło by było zobaczyć świętego, który wierzy w Boga
                  i jednocześnie wie, jak się produkuje Cuda.
                  • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:24
                    wariant_b napisał:

                    > bookworm napisał:
                    > > Zdecydowanie za dużo
                    > > o dwóch
                    >
                    > Ale chyba przyznasz, że miło by było zobaczyć świętego, który wierzy w Boga
                    > i jednocześnie wie, jak się produkuje Cuda.

                    Jakby jeszcze produkował je i to na zawołanie, to byłbym zachwycony i wszystkie dzieci głodujące na świecie też byłyby zachwycone, i chorzy na raka i AIDS.
                    Ale obawiam się, że będą to cuda z gatunku "praktycznych inaczej": płaczących rzeźb, krwawiacych opłatków, i niegnijących zwłok.
                    • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:39
                      bookworm napisał:
                      > Jakby jeszcze produkował je i to na zawołanie...

                      Istotą cudu jest jego nieprzewidywalność i niepowtarzalność.

                      Zatem z góry nie można przewidzieć, czy ślepy odzyska wzrok,
                      czy tym razem to mu tylko łysina odrośnie.
                      • 6burakow Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 09:28
                        wariant nie zapominaj o znacznie bardziej czestych cudach: ze widzacy przestanie widziec a inny wylysieje. Te uczynki boga zasluguja na taka sama wdziecznosc jak i odwrotne cuda.
                        • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 10:29
                          6burakow napisał:
                          > wariant nie zapominaj o znacznie bardziej czestych cudach ... a inny wylysieje

                          Fakt - nauka do dziś nie potrafi wyjaśnić, dlaczego 33-letni John Smith z Jackson
                          w stanie Missisipi zasnąwszy w czasie oglądania ulubionego serialu bez zmówienia
                          paciorka w ciągu roku całkowicie wyłysiał. Wykluczono przyczyny genetyczne,
                          niewłaściwą dietę, napromieniowanie, choroby skóry i właściwie wszystko - Cud.
                          Sam Mr. Smith twierdzi, że wielokrotnie ukazywał mu się w snach diabeł, który
                          usiłował go za włosy wciągnąć do Piekła, ale uratowało go wstawiennictwo
                          bł. Kateri Tekakwitha, patronki oskalpowanych. 21 pażdziernika 2012 roku
                          papież Benedykt XVI kanonizował ją na świętą Kościoła Katolickiego.
    • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 20:58
      Mam 53 lata etc. etc.
      Zauważyłem podobnie jak bohaterka wątku: pomyślałem sobie, że Boga nie ma (takiego, jak się powszechnie wierzy, o innym trudno powiedzieć, więc i zastanawiać się - stracony czas). nie, nie zauważyłem w związku z tym aby piekła nie było. Tworzą je tu na ziemi ludzie, którzy każą innym myśleć tak jak oni. Nie przyszedł w związku z tym co wyżej napisałem ani ból ani rozczarowanie. Raczej ulga i wewnętrzne uspokojenie, że nie muszę wierzyć w takie rzeczy jak cuda, święci, istnienie Raju po śmierci, że ktoś, kogo mam wielbić zgadza się na zło i niesprawiedliwość etc. etc.
    • snajper55 Mam 16 lat i wierzę w Boga 08.01.13, 21:45
      krzysztom123 napisał:

      Mam szesnaście lat, chodzę do kościoła i wierzę w Boga. Tak jak większość tych, którzy ćpają, piją, uprawiają seks a potem usuwają ciąże. Wiara jest mi potrzebna, bo dzięki spowiedzi i rozgrzeszeniu czuję się wporzo. Wczoraj pobiłam i okradłam staruszkę, aby mieć kasę na prochy ale spoko, jutro się wyspowiadam i będzie ok.

      S.
      • wariant_b Re: Mam 16 lat i wierzę w Boga 08.01.13, 21:54
        snajper55 napisał:
        > Tak jak większość tych, którzy ćpają, piją, uprawiają seks a potem usuwają ciąże.
        > Wiara jest mi potrzebna, bo dzięki spowiedzi i rozgrzeszeniu czuję się wporzo.

        Żaden katolik nie czuje się wporzo usuwając ciążę.
        Dlatego usuwa w podziemiu, żeby bóg nie widział.
        • grgkh Re: Mam 16 lat i wierzę w Boga 08.01.13, 22:19
          O ileż lepiej wygląda świat ludzi, którzy rozumieją, że zawartość swego umysłu zawdzięczają mądrości tych, którzy żyli przed nimi i mozolnie gromadzili prawdziwą wiedzę o świecie i współistnieniu. I chcą to przekazać swoim potomkom.
    • naszezycie Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 22:14
      Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?
      MIŁOSIERDZIE to jedna z najważniejszych cech Boga (Psalm 86:15). A jak wielkie jest Jego miłosierdzie? Psalmista napisał: „Gdybyś na przewinienia zważał, ..., któż by się ostał? U ciebie bowiem jest prawdziwe przebaczenie, aby się ciebie bano” (Psalm 130:3, 4). W innym psalmie czytamy: „Jak daleko jest wschód słońca od jego zachodu, tak daleko odsunął od nas nasze występki. Jak ojciec okazuje miłosierdzie swoim synom, tak Jehowa okazał miłosierdzie tym, którzy się go boją. Bo on dobrze wie, jak jesteśmy ukształtowani, pamiętając, żeśmy prochem” (Psalm 103:12-14).
      www.jw.org/plPozdrawiam
      • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 22:24
        naszezycie napisał:

        > Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?

        Bóg nie jest miłosierny, bo zamiast dać w odpowiednim momencie wiedzę pomagającą uniknąć błądzenia, karze za te przypadkowe błędy wtedy, gdy taka kara nie ma znaczenia edukacyjnego, a więc po śmierci. Wtedy jest zwyczajna, prymitywna, niczemu niesłużąca mściwość bezwzględnego tyrana okrutnika.

        > MIŁOSIERDZIE to jedna z najważniejszych cech Boga (Psalm 86:15).

        Miłosierdzie to cecha fałszywa. Fałszywe są pisma, które o niej mówią.

        > A jak wielkie jest Jego miłosierdzie?

        Takie, jak uda się to wmówić głupiemu lub naiwnemu.

        > Psalmista napisał: „Gdybyś na przewinienia zważał
        > , ..., któż by się ostał? U ciebie bowiem jest prawdziwe przebaczenie, aby się
        > ciebie bano” (Psalm 130:3, 4). W innym psalmie czytamy: „Jak daleko
        > jest wschód słońca od jego zachodu, tak daleko odsunął od nas nasze występki.
        > Jak ojciec okazuje miłosierdzie swoim synom, tak Jehowa okazał miłosierdzie tym
        > , którzy się go boją. Bo on dobrze wie, jak jesteśmy ukształtowani, pamiętając,
        > żeśmy prochem” (Psalm 103:12-14).
        > www.jw.org/plPozdrawiam

        Religia to same kłamstwa.
        • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 00:03
          grgkh napisał
          > Bóg nie jest miłosierny, bo zamiast dać w odpowiednim momencie wiedzę pomagając
          > ą uniknąć błądzenia, karze za te przypadkowe błędy wtedy, gdy taka kara nie ma
          > znaczenia edukacyjnego, a więc po śmierci. Wtedy jest zwyczajna, prymitywna, ni
          > czemu niesłużąca mściwość bezwzględnego tyrana okrutnika.

          Kto Ci takie farmazony naopowiadał?
          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:34
            marina0321 napisał(a):

            > grgkh napisał
            > > Bóg nie jest miłosierny, bo zamiast dać w odpowiednim momencie wiedzę pom
            > agając
            > > ą uniknąć błądzenia, karze za te przypadkowe błędy wtedy, gdy taka kara n
            > ie ma
            > > znaczenia edukacyjnego, a więc po śmierci. Wtedy jest zwyczajna, prymityw
            > na, ni
            > > czemu niesłużąca mściwość bezwzględnego tyrana okrutnika.
            >
            > Kto Ci takie farmazony naopowiadał?

            Uzasadnij, dlaczego to miałyby być farmazony. Potrafisz chyba sklecić parę zdań na ten temat. Podyskutujmy. Jako kryterium absolutne przyjmiemy logikę.

            Do roboty, marysiu. :)
            • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 12:31
              grgkh napisał:

              > marina0321 napisał(a):
              >
              > > grgkh napisał
              > > > Bóg nie jest miłosierny, bo zamiast dać w odpowiednim momencie wiedzę pomaga
              > > >jącą uniknąć błądzenia, karze za te przypadkowe błędy wtedy, gdy taka kara nie ma
              > > > znaczenia edukacyjnego, a więc po śmierci. Wtedy jest zwyczajna, prymitywna, ni
              > > > czemu niesłużąca mściwość bezwzględnego tyrana okrutnika.

              > > Kto Ci takie farmazony naopowiadał?

              > Uzasadnij, dlaczego to miałyby być farmazony. Potrafisz chyba sklecić parę zdań
              > na ten temat. Podyskutujmy. Jako kryterium absolutne przyjmiemy logikę.

              > Do roboty, marysiu. :)

              Pomyliłeś Boga z szatanem.
              • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 15:57
                marina0321 napisał(a):

                > grgkh napisał:
                >
                > > marina0321 napisał(a):
                > >
                > > > grgkh napisał
                > > > > Bóg nie jest miłosierny, bo zamiast dać w odpowiednim
                > > > > momencie wiedzę pomagającą uniknąć błądzenia,
                > > > > karze za te przypadkowe błędy wtedy, gdy taka kara nie ma
                > > > > znaczenia edukacyjnego, a więc po śmierci.
                > > > > Wtedy jest zwyczajna, prymitywna, niczemu niesłużąca
                > > > > mściwość bezwzględnego tyrana okrutnika.
                >
                > > > Kto Ci takie farmazony naopowiadał?
                >
                > > Uzasadnij, dlaczego to miałyby być farmazony.
                > > Potrafisz chyba sklecić parę zdań na ten temat.
                > > Podyskutujmy. Jako kryterium absolutne przyjmiemy logikę.
                >
                > > Do roboty, marysiu. :)
                >
                > Pomyliłeś Boga z szatanem.

                O, jedno zdanie. I do tego jest to fałszywa hipoteza, bo świadomie opisywałem boga, a nie szatana, który zresztą jest też bogiem.

                Miałaś wątpliwość. Wyjaśniłem. A teraz odnieś się do mojego opisu boga.

                Twoja kolej.
                • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:09
                  grgkh napisał:

                  > marina0321 napisał(a):
                  > > Pomyliłeś Boga z szatanem.

                  > O, jedno zdanie. I do tego jest to fałszywa hipoteza, bo świadomie opisywałem b
                  > oga, a nie szatana, który zresztą jest też bogiem.

                  > Miałaś wątpliwość. Wyjaśniłem. A teraz odnieś się do mojego opisu boga.

                  > Twoja kolej.

                  Czy nie opisałeś go już sam, w swoich kilometrowych postach? Wszystko już przecież o nim wiesz, a na dodatek i to, że on nie istnieje.
                  Nie wyobrażam sobie pisać dłuuuuugich postów np. o św. Mikołaju, jeżeli w niego nie wierzę - strata czasu i bez sensu.
                  • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:45
                    marina0321 napisał(a):

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > marina0321 napisał(a):
                    > > > Pomyliłeś Boga z szatanem.
                    >
                    > > O, jedno zdanie. I do tego jest to fałszywa hipoteza,
                    > > bo świadomie opisywałem boga, a nie szatana,
                    > > który zresztą jest też bogiem.
                    >
                    > > Miałaś wątpliwość. Wyjaśniłem. A teraz odnieś się do mojego opisu boga.
                    >
                    > > Twoja kolej.
                    >
                    > Czy nie opisałeś go już sam, w swoich kilometrowych postach? Wszystko już przec
                    > ież o nim wiesz, a na dodatek i to, że on nie istnieje.
                    > Nie wyobrażam sobie pisać dłuuuuugich postów np. o św. Mikołaju, jeżeli w niego
                    > nie wierzę - strata czasu i bez sensu.

                    Czy masz problem z utrzymaniem się przy temacie?

                    Coś głupiego mi zarzuciłaś, a gdy to zanegowałem, nie odpowiedziałaś. Mamy to rozumieć tak, że tamto stwierdzenie było błędem, czy tak?
    • wariant_b Niedobrze jest. 08.01.13, 22:18
      Czas płynie, a krzysia nie ma. Może rzeczywiście poszedł działać?

      Trzymajmy kciuki, żeby wiedział, od której strony robi się niepokalane poczęcia.
    • naszezycie Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 22:18
      Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?
      MIŁOSIERDZIE to jedna z najważniejszych cech Boga (Psalm 86:15). A jak wielkie jest Jego miłosierdzie? Psalmista napisał: „Gdybyś na przewinienia zważał, ..., któż by się ostał? U ciebie bowiem jest prawdziwe przebaczenie, aby się ciebie bano” (Psalm 130:3, 4). W innym psalmie czytamy: „Jak daleko jest wschód słońca od jego zachodu, tak daleko odsunął od nas nasze występki. Jak ojciec okazuje miłosierdzie swoim synom, tak Jehowa okazał miłosierdzie tym, którzy się go boją. Bo on dobrze wie, jak jesteśmy ukształtowani, pamiętając, żeśmy prochem” (Psalm 103:12-14).
      www.jw.org/pl
      Pozdrawiam
      • kolter-xl Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 22:28
        naszezycie napisał:

        > Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?

        Jak widać nie ma miłosierdzia

        " Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą."
        • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 00:01
          kolter-xl napisał:
          >
          > > Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?

          Bóg wybacza wszystko i Bóg nigdy nikogo nie ukarał ani też nie ukarze , dlatego to od nas zależy jaką drogą chcemy podążać żyjąc na ziemi , od tego jaki podejmiemy wybór , jeżeli będziemy czynić dobro i miłować drugiego człowieka , to podążamy wtedy drogą która prowadzi nas do Boga i do życia w Raju , jeżeli zaś czynimy zło , to podążamy wtedy drogą która prowadzi nas do piekła .
          krzysztom.blox.pl
          • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 00:06
            krzysztom123 napisał:
            > Bóg wybacza wszystko i Bóg nigdy nikogo nie ukarał ani też nie ukarze , dlatego
            > to od nas zależy jaką drogą chcemy podążać żyjąc na ziemi , od tego jaki podej
            > miemy wybór , jeżeli będziemy czynić dobro i miłować drugiego człowieka , to po
            > dążamy wtedy drogą która prowadzi nas do Boga i do życia w Raju , jeżeli zaś cz
            > ynimy zło , to podążamy wtedy drogą która prowadzi nas do piekła .
            > krzysztom.blox.pl

            Powiedz mi , krzysztom, czy Ty w Twoim objawieniu naprawdę widziełeś też piekło?
          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:32
            krzysztom123 napisał:

            > kolter-xl napisał:
            > >
            > > > Czy Bóg wybacza ciężkie grzechy?
            >
            > Bóg wybacza wszystko

            Bóg NIE WYBACZA. Gdyby wybaczał, to zrobiłby to OD RAZU, a nie zwlekał. To jest sprzeczna cecha boga. To jest oczywisty fałsz.

            Albo się wybacza bezwzględnie, albo robi się to od czasu do czasu, a wtedy jest to rozgrywka, a nie wybaczanie.

            > i Bóg nigdy nikogo nie ukarał ani też nie ukarze ,

            Absurd. Jeśli nie ukarze, to pozwala robić wszystko, bo kary za to nie ma. To jest sprzeczność. Taka cecha boga nie istnieje.

            > dlatego
            > to od nas zależy jaką drogą chcemy podążać żyjąc na ziemi ,

            Z tym się zgodzę. Od nas zależy, jak rozumiemy współistnienie. Jeśli rozumowo sobie to uzasadnimy, a nie w obawie przed karą (której i tak nie będzie, bo bóg wybaczy), to nasze wspólne życie będzie lepsze dla wszystkich.

            Tylko to życie istnieje, bo mamy na to dowód.

            > od tego jaki podej
            > miemy wybór , jeżeli będziemy czynić dobro i miłować drugiego człowieka ,

            Dlaczego Rydzyk i biskupi nie miłują człowieka, a Ty judzisz przeciwko Palikotowi i Biedroniowi, a nawet mnie, który ma śmiałość mówić o takich jak Ty prawdę? Skąd w Tobie tyle nienawiści, wyznawco fałszywego, wrednego bożka z podwójną moralnością?

            > to po
            > dążamy wtedy drogą która prowadzi nas do Boga i do życia w Raju ,

            Po co wierzyć w bogów, jeśli nie wiadomo, który z nich istnieje? Po co się wysilać i podlizywać organizacjom religijnym, stawać się niewolnikiem umysłowym?

            > jeżeli zaś cz
            > ynimy zło , to podążamy wtedy drogą która prowadzi nas do piekła .
            > krzysztom.blox.pl

            No widzisz, jesteś sprzeczny - bóg jednak karze piekłem. A mówiłeś, że wybacza. Można u niego coś kupić, wyhandlować?

            Bzdury opowiadasz. Kolejne zdania przeczą sobie. Religia to alogiczny bełkot.
            • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 12:39
              grgkh napisał:

              > Bóg NIE WYBACZA. Gdyby wybaczał, to zrobiłby to OD RAZU, a nie zwlekał. To jest
              > sprzeczna cecha boga. To jest oczywisty fałsz.

              > Jeśli nie ukarze, to pozwala robić wszystko, bo kary za to nie ma. To j
              > est sprzeczność. Taka cecha boga nie istnieje.

              ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?





              • 6burakow Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 13:20
                marina0321 napisał(a):

                > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?

                Bog nie istnieje a wiec i jego cechy nie istnieja. Zadna cercha boga nie istnieje.
                • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 15:11
                  6burakow napisał:

                  > marina0321 napisał(a):
                  > > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?

                  > Bog nie istnieje a wiec i jego cechy nie istnieja. Zadna cercha boga nie istnieje.

                  Powiedz to -grgkh- to on przypisuje swoje cechy Bogu, który według was nie istnieje; też tego nie rozumiem.

                  • pvf Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 16:09
                    marina0321 napisał(a):

                    > Powiedz to -grgkh- to on przypisuje swoje cechy Bogu, który według was nie ist
                    > nieje; też tego nie rozumiem.

                    A cóż tu takiego trudnego do zrozumienia? Nie pisałaś nigdy w szkole wypracowania na języku polskim, na temat np. cech charakteru swojego ulubionego bohatera literackiego?

                    Bóg czy Kubuś Puchatek - to tylko literaccy bohaterowie.

                    Czy to, że wiem o tym, że Kubuś Puchatek jest zmyśloną postacią, według ciebie powoduje, że nie mogę się o nim wypowiadać?
                  • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 16:14
                    marina0321 napisał(a):

                    > 6burakow napisał:
                    >
                    > > marina0321 napisał(a):
                    > > > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?
                    >
                    > > Bog nie istnieje a wiec i jego cechy nie istnieja. Zadna cercha boga nie
                    > istnieje.
                    >
                    > Powiedz to -grgkh- to on przypisuje swoje cechy Bogu, który według was nie ist
                    > nieje; też tego nie rozumiem.

                    Ja coś przypisuję? Czyś Ty się szaleju najadła?

                    Ja tylko tu sobie czasem, dla zabawy, roztrząsam to, co wymyślają religianci. Oni te cechy wymyślili.

                    Podobnie jest z teizmem. Zawiera on pewne cechy, ale w ramach poszukiwania prawdy (to trzeba zawsze czynić) powinien zawierać również krytykę tych tez - jest to sprawdzanie ich prawdziwości. Nie da się tego przypisać ateizmowi, to część teizmu, do której on się nie chce przyznać w swoim odwiecznym zakłamaniu. Wszystko, co dotyczy teizmu jest teizmem. WSZYSTKO.

                    A ateizm nie zawiera nic. To ignorowanie tamtej strony, niemówienie o niej pozytywnie lub negatywnie. Niemówienie i niemyślenie w ogóle o teizmie.

                    Kumasz?
                    • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:17

                      grgkh napisał:
                      > Ja coś przypisuję? Czyś Ty się szaleju najadła?
                      forum.gazeta.pl/forum
                      Tak szybko zapomniałeś? Dla przypomnienia - popatrz tu:
                      /w,721,141625287,141645898,Re_Mam_16_lat_i_nie_wierze_w_Boga_.html
                      • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:22
                        Z poprzednim linkim coś mi nie wyszło, podaję jeszcze raz:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,141625287,141645623,Re_Mam_16_lat_i_nie_wierze_w_Boga_.html
                        • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:55
                          Wyszło, tylko go przecięłaś na dwa kawałki, które potrafiłem sobie skleić.
                      • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:54
                        marina0321 napisał(a):

                        >
                        > grgkh napisał:
                        > > Ja coś przypisuję? Czyś Ty się szaleju najadła?
                        > forum.gazeta.pl/forum/w,721,141625287,141645898,Re_Mam_16_lat_i_nie_wierze_w_Boga_.html
                        > Tak szybko zapomniałeś? Dla przypomnienia - popatrz tu:

                        Popatrzyłem. A co tam jest sprzecznego?

                        Marysiu, ja w bozie wierzyłem jak byłem małym dzieckiem i uczyłem się świata. Potem mój umysł odrzucił te hipotezy, uznałem je za fałszywe i przestały być moje. Nic na ich temat nie wymyślam. Opisuję ich głupotę i brak logiki tym, którzy mogą samodzielnie tego nie dostrzec. To zabawa.

                        Poważnie to ja występuję jako antyklerykał domagający się odsunięcia organizacji religijnej od władzy i prawa do mówienia całej prawdy o bogach i religiach. Bo jest to zakłamywane.

                        Jaki jest twój problem? Powiedz to w końcu.
                        • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 18:10
                          grgkh napisał:
                          > Poważnie to ja występuję jako antyklerykał domagający się odsunięcia organizacji
                          > religijnej od władzy i prawa do mówienia całej prawdy o bogach i religiach. Bo
                          > jest to zakłamywane.

                          To chyba trafiłeś pod fałszywy adres. Wątpię w to, czy Twoje posty na forach przyczynią się do odsunięcia organizacji religijnej od władzy. Jeżeli jednak - osobiście złożę swój podpis. Tak samo jestem antyklerykałem, jak i Ty.

                          > Jaki jest twój problem? Powiedz to w końcu.

                          Nie wiem nic o swoim problemie; jeżeli wiesz lepiej niż ja, to mi powiedz.

                          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 18:53
                            marina0321 napisał(a):

                            > grgkh napisał:
                            > > Poważnie to ja występuję jako antyklerykał domagający się odsunięcia orga
                            > nizacji
                            > > religijnej od władzy i prawa do mówienia całej prawdy o bogach i religiac
                            > h. Bo
                            > > jest to zakłamywane.
                            >
                            > To chyba trafiłeś pod fałszywy adres.

                            Przeciwnie. Jest to dobry adres, bo tu rozmawia się o religii. Właśnie to mnie interesuje.

                            > Wątpię w to, czy Twoje posty na forach pr
                            > zyczynią się do odsunięcia organizacji religijnej od władzy. Jeżeli jednak - os
                            > obiście złożę swój podpis. Tak samo jestem antyklerykałem, jak i Ty.

                            Kropla drąży skałę. Nie jestem sam.

                            > > Jaki jest twój problem? Powiedz to w końcu.
                            >
                            > Nie wiem nic o swoim problemie; jeżeli wiesz lepiej niż ja, to mi powiedz.

                            To się zajmij tym, po co tu jesteś, antyklerykalizmem, a nie tracisz czas na rozmowę ze mną, z której dla Ciebie nic nie wyniknie... choć może wyniknie z tego coś dla jakiegoś czytelnika.

                            Masz problem, chcesz oceniać innych i - ponieważ zamknęli Ci magiel w Twojej okolicy - tu chcesz wprowadzić zwyczaje z niego. :)
              • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 16:03
                marina0321 napisał(a):

                > grgkh napisał:
                >
                > > Bóg NIE WYBACZA. Gdyby wybaczał, to zrobiłby to OD RAZU, a nie zwlekał. T
                > o jest
                > > sprzeczna cecha boga. To jest oczywisty fałsz.
                >
                > > Jeśli nie ukarze, to pozwala robić wszystko, bo kary za to nie ma. To j
                > > est sprzeczność. Taka cecha boga nie istnieje.
                >
                > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?

                Wydaje mi się, że żadna. Spróbuj coś podrzucić, a ja się z nią pobawię. Może coś nowego, o czym tu nie rozmawialiśmy jeszcze...
                • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:24
                  grgkh napisał:

                  > marina0321 napisał(a):
                  > > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?

                  > Wydaje mi się, że żadna. Spróbuj coś podrzucić, a ja się z nią pobawię.....

                  Nie jestem Twoją zabawką.
                  • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:57
                    marina0321 napisał(a):

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > marina0321 napisał(a):
                    > > > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?
                    >
                    > > Wydaje mi się, że żadna. Spróbuj coś podrzucić, a ja się z nią pobawię...
                    > ..
                    >
                    > Nie jestem Twoją zabawką.

                    Ty? Ty nie potrafisz przeczytać jednego zdania, rozpoznać jego treści, bo odpowiadasz nie na temat.

                    Podrzuć tu jakąś cechę boga, z którą ja się pobawię. Czy teraz zrozumiałaś?
                    • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 18:14
                      grgkh napisał:

                      > marina0321 napisał(a):

                      > > grgkh napisał:

                      > > > marina0321 napisał(a):
                      > > > > ...no, to jaka w końcu cecha Boga istnieje?

                      > > > Wydaje mi się, że żadna. Spróbuj coś podrzucić, a ja się z nią pobawię...

                      > > Nie jestem Twoją zabawką.
                      >
                      > Ty? Ty nie potrafisz przeczytać jednego zdania, rozpoznać jego treści, bo odpowiadasz
                      > nie na temat.

                      > Podrzuć tu jakąś cechę boga, z którą ja się pobawię. Czy teraz zrozumiałaś?

                      No to inaczej - o zabawki dla siebie postaraj się sam. Lepiej?
                      • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 18:56
                        Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.

                        Przecież o to Ci chodziło. Nie pamiętasz?
                        • marina0321 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 21:27
                          grgkh napisał:

                          > Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.

                          > Przecież o to Ci chodziło. Nie pamiętasz?

                          Absurdalność - to korespondencja z tobą. Adieu!
                          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 18:06
                            marina0321 napisał(a):

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.
                            >
                            > > Przecież o to Ci chodziło. Nie pamiętasz?
                            >
                            > Absurdalność - to korespondencja z tobą. Adieu!

                            Absurdalność to jest fakt, którego Ty nie chcesz widzieć.
                        • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 09:45
                          Grgkh:
                          > Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.
                          feelek:
                          skomentuj mojego "Boga":
                          1. Bóg to dobro, Wszechświat, czas, praprzyczyna
                          2. inaczej: Nie jest osobą , raczej absolutem: przestrzenią, czasem, praprzyczyną (początkiem)
                          to oczywiście umowne - jeśli nie jest osobą a pojęciem raczej.
                          On niczego nie zapewnia: zbawienia, kary, nagrody, załatwienia czegokolwiek za pomocą modlitwy
                          ale bez tego Boga - pojęcia nie da się złożyć w całość teraźniejszości i przeszłości.

                          Z całą pewnością w takim rozumieniu pojawia się pytanie: skąd przypuszczenie, że Bóg to dobro? Tak mi wychodzi z historii: zawsze jakieś głupie dyktatury mają swój kres. Choć jak spojrzeć na "całożycowe" nieszczęście kogoś sparaliżowanego, można mieć wątpliwości. W jakiejś dłuższej niż 1 życie perspektywie dobro jako światełko w tunelu dochodzi do mety: kiedyś za np. 100 lat tego sparaliżowanego uleczyłoby się.
                          Problem jaka to dla niego pociecha, skoro np. nie wierzy w życie pozagrobowe tylko w tu i teraz?
                          ;)
                          • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 10:30
                            feelek napisał:
                            > 1. Bóg to dobro, Wszechświat, czas, praprzyczyna

                            1.a
                            Dobro jest bardzo źle zdefiniowanym pojęciem i w zasadzie nie należy go używać,
                            a jeśli już się musi, to podając kryteria. Przykładowo, dobrze by było, gdyby
                            ludność Ziemi nie przekraczała powiedzmy miliarda osób. Dobrze by było,
                            gdyby ludzie się kochali, ale jeśli będą kochali się w tych samych kobietach
                            czy facetach, to czy to jest istotnie takie dobre - a może trzeba wyznaczyć?

                            Generalnie "dobro" nie jest miejscem w przestrzeni moralnej, a kierunkiem
                            tak jak wschód i zachód - idąc w stronę dobra możemy wrócić z przeciwnej strony.

                            1.b
                            Jeśli bóg jest wszechświatem, to wszystko jest jego cząstką. Ale te wszystkie
                            cząstki oddziaływują między sobą. Czy w sposób przewidywalny, możliwy
                            do ujęcia w określone prawa i reguły, czy po uznaniu, jak im wygodniej?
                            Czy wszechświat jest normalny, czy paranoiczny?

                            1.c
                            Jaki jest związek czasu z wszechświatem. Czy czas jest skutkiem działania
                            praw wszechświata, czy odwrotnie - jego przyczyną. Czy można być w różnych
                            miejscach i w różnych czasach równocześnie, czy między tymi punktami
                            musimy przebyć określoną czasoprzestrzeń?

                            1.d
                            Czy warto dociekać praprzyczyny czy raczej powinien nas interesować
                            ostateczny skutek. Co w sytuacji, kiedy bóg nie byłby praprzyczyną,
                            ale właśnie ostatecznym skutkiem zachodzących przekształceń?
                            Co w przypadku, gdy bóg nie istnieje w gotowej formie, ale cały czas
                            się zmienia i tworzy?
                          • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 10:42
                            feelek napisał:

                            > Grgkh:
                            > > Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.
                            >

                            > feelek:
                            > skomentuj mojego "Boga":
                            > 1. Bóg to dobro, Wszechświat, czas, praprzyczyna
                            > 2. inaczej: Nie jest osobą , raczej absolutem: przestrzenią, czasem, praprzyczy
                            > ną (początkiem)
                            > to oczywiście umowne - jeśli nie jest osobą a pojęciem raczej.
                            > On niczego nie zapewnia: zbawienia, kary, nagrody, załatwienia czegokolwiek za
                            > pomocą modlitwy
                            > ale bez tego Boga - pojęcia nie da się złożyć w całość teraźniejszości i przesz
                            > łości.
                            >
                            > Z całą pewnością w takim rozumieniu pojawia się pytanie: skąd przypuszczenie, ż
                            > e Bóg to dobro? Tak mi wychodzi z historii: zawsze jakieś głupie dyktatury mają
                            > swój kres.

                            Słusznie pytanie o przypuszczenie, czy Bóg to dobro - ale czy istnieje dobro uniwersalne? uniwersalne jest jedynie istnienie - neutralne trwanie - czy Bóg jest samym istnieniem? (hipoteza niefalsyfikowalna) - nawet jeśli to nie można mu przypisywac żadnej kategorii ludzkiej - sądzę, że wszelkich wartości etycznych (lim) w nieskończoności jest neutralne/obojętne istnienie/trwanie.

                            Ttylko po co człowiekowi taki bóg - którego jedyną cechą jest istnienie?

                            Dobro/Zło to kategorie moralne - ludzkie, i jako takie uniwersalne być nie mogą - zmieniają się w historii człowieka, są różne w różnych kulturach, w różnych częściach świata. Nie ma i nie było, moim zdaniem, ani jednej zasady etycznej, która byłaby uniwersalna, nadrzędna ponad wszystkimi zasadami i wspólna dla wszystkich ludzi na świecie.

                            Zrozumienie tego faktu wcale nie musi prowadzić do chaosu i zniszczenia (chociaż może - jak każda działalność człowieka) - dzięki takiej wiedzy, można sprobować wypracować wspólnie dopuszczalne normy zachowań i określić wartości, które są wspólne dla większości (bo na pewno nie dla wszystkich ludzi na świecie) - Karta Praw Podstawowych jest taką właśnie próbą - i jest dziełem człowieka opartym na doświadczeniach i wiedzy.

                            > Choć jak spojrzeć na "całożycowe" nieszczęście kogoś sparaliżowaneg
                            > o, można mieć wątpliwości. W jakiejś dłuższej niż 1 życie perspektywie dobro ja
                            > ko światełko w tunelu dochodzi do mety: kiedyś za np. 100 lat tego sparaliżowan
                            > ego uleczyłoby się.

                            Lub nieuleczyłoby się - trudno (właściwie jest to metodologiczne nadużycie) jako dowód przyjmować niemożliwe do zweryfikowania przypuszczenie. To tylko dywagacje oparte chyba na przysłowiu - "czas leczy wszystkie rany" ;)

                            > Problem jaka to dla niego pociecha, skoro np. nie wierzy w życie pozagrobowe ty
                            > lko w tu i teraz?
                            > ;)

                            A jaka byłaby pociecha z wiary w życie pozagrobowe i świadomość, że trafi się na wieczność do piekła?
                            • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 10:44
                              Napisałem:
                              - sądzę, że wszelkich wartości etycznych (lim) w nieskończoności jest neutralne/obojętne istnienie/trwanie.

                              Powinno być:
                              - sądzę, że granicą (lim) wszelkich wartości etycznych w nieskończoności jest neutralne/obojętne istnienie/trwanie.
                            • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 11:08
                              Bookworm:
                              "Tylko po co człowiekowi taki bóg - którego jedyną cechą jest istnienie?"

                              feelek:
                              sprowadzasz mojego "Boga" na Ziemię.
                              Niepotrzebnie.
                              On jest i już.
                              Jakaś maszyna przez samo swoje istnienie, nie zastanawia się czy jest komukolwiek potrzebna.
                              Wychodzi mi stąd, że ten mój "Bóg" to bezrozumna maszyna?
                              Maszyna - nie, bezrozumna - też nie. Zdeterminowana - tak, do tego stopnia, że nie wpływa na nasze, czyjekolwiek losy, odległych planet, galaktyk.
                              On zwyczajnie jest.
                              • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 11:45
                                feelek napisał:

                                > Bookworm:
                                > "Tylko po co człowiekowi taki bóg - którego jedyną cechą jest istnienie?"
                                > ]
                                >
                                > feelek:
                                > sprowadzasz mojego "Boga" na Ziemię.
                                > Niepotrzebnie.
                                > On jest i już.
                                > Jakaś maszyna przez samo swoje istnienie, nie zastanawia się czy jest komukolwi
                                > ek potrzebna.
                                > Wychodzi mi stąd, że ten mój "Bóg" to bezrozumna maszyna?

                                Dość brutalne okreslenie i może wzburzać, ale coż z tego, skoro prawdziwe.

                                > Maszyna - nie, bezrozumna - też nie.

                                Maszyna - jeżeli rozumiesz dosłownie - jako urządzenie to rzeczywiście - nie, jesli metaforycznie - jako wyzbyty emocji i etyki byt - tak - taki właśnie mógłby być bóg

                                > Zdeterminowana - tak, do tego stopnia, że

                                Zdeterminowana? Takie boskie istnienie (jakkolwiek zbędne do opisu zjawisk) nie podlega determinacji - on byłby determinacją całego istnienia

                                > nie wpływa na nasze, czyjekolwiek losy, odległych planet, galaktyk.
                                > On zwyczajnie jest.

                                Dokładnie, więc, po co mówic o czymś, co nie ma na nic wpływu, lub wpływ ten jest niemierzalny.
                                Mierzyć wpływ boga to jak mierzyć wpływ istnienia ognia - nie temperatury/energii/ilości spalonych cząstek, ale samego faktu, że ogień istnieje, jest to tak abstrakcyjne, że aż zbędne (no chyba, że ktoś robi doktorat z filozofii, bo chce dostać etat - wtedy takie rozważanie rzeczywiście może być komuś potrzebne).
                                • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 14:12
                                  Bookworm:
                                  Zdeterminowana?

                                  feelek:
                                  W sensie - determinizmu - czyli nie wpływania na wypadki.
                                  nie zdeterminowana jako usilnie chcąca mieć wpływ.
                                  ot taka niedoskonałość pojęć czy co
                                  • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 14:52
                                    feelek napisał:

                                    > Bookworm:
                                    > Zdeterminowana?
                                    >
                                    > feelek:
                                    > W sensie - determinizmu - czyli nie wpływania na wypadki.
                                    > nie zdeterminowana jako usilnie chcąca mieć wpływ.
                                    > ot taka niedoskonałość pojęć czy co

                                    No to doszliśmy myslę do konsensusu.

                                    Jeśli bóg istnieje to jest samym istnieniem, bezosobowym, nie wpływającym na nic, niezależnym od niczego, niemierzalnym - taka filozoficzna zapchajdziura z braku laku - jak ktoś nie ma na co tracić czasu, może sobie dywagować o tym jakie to istnienie jest bardzo istniejące, że aż normalnie ściska w dołku (lub w d..)
                                    :)
                                    • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 18:19
                                      bookworm napisał:

                                      > feelek napisał:
                                      >
                                      > > Bookworm:
                                      > > Zdeterminowana?
                                      > >
                                      > > feelek:
                                      > > W sensie - determinizmu - czyli nie wpływania na wypadki.
                                      > > nie zdeterminowana jako usilnie chcąca mieć wpływ.
                                      > > ot taka niedoskonałość pojęć czy co
                                      >
                                      > No to doszliśmy myslę do konsensusu.
                                      >
                                      > Jeśli bóg istnieje to jest samym istnieniem, bezosobowym, nie wpływającym na ni
                                      > c, niezależnym od niczego, niemierzalnym - taka filozoficzna zapchajdziura z br
                                      > aku laku - jak ktoś nie ma na co tracić czasu, może sobie dywagować o tym jakie
                                      > to istnienie jest bardzo istniejące, że aż normalnie ściska w dołku (lub w d..
                                      > )
                                      > :)

                                      Tylko po co nam taka proteza?

                                      Na pewno potrzebna jest organizacjom do manipulowania tłumami wiernych.
                          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 18:14
                            feelek napisał:

                            > Grgkh:
                            > > Marysiu, podaj mi jakąś cechę boga, bym mógł wykazać jej absurdalność.
                            >

                            > feelek:
                            > skomentuj mojego "Boga":
                            > 1. Bóg to dobro, Wszechświat, czas, praprzyczyna

                            Nie miałaś podawać CZEGO SYNONIMEM ma być bóg, ale jego indywidualną cechę, właściwość, która jest wyróżniającą go od np. cech ludzkich.

                            > 2. inaczej: Nie jest osobą , raczej absolutem: przestrzenią, czasem, praprzyczy
                            > ną (początkiem)
                            > to oczywiście umowne - jeśli nie jest osobą a pojęciem raczej.
                            > On niczego nie zapewnia: zbawienia, kary, nagrody, załatwienia czegokolwiek za
                            > pomocą modlitwy
                            > ale bez tego Boga - pojęcia nie da się złożyć w całość teraźniejszości i przesz
                            > łości.
                            >
                            > Z całą pewnością w takim rozumieniu pojawia się pytanie: skąd przypuszczenie, ż
                            > e Bóg to dobro?

                            Dobro czyli co? Dobro istnieje w kontekscie. Jeśli deszcz pada rolnikowi to podlewa mu mogące uschnąć uprawiane rośliny. Ale ten sam deszcz wczasowiczowi przeszkadza w wykorzystaniu tego czasu na wypoczynek. Nie ma dobra absolutnego. Czy to oznacza, że w ten sposób wyrażasz swoje wątpienie w jego istnienie?

                            > Tak mi wychodzi z historii: zawsze jakieś głupie dyktatury mają
                            > swój kres. Choć jak spojrzeć na "całożycowe" nieszczęście kogoś sparaliżowaneg
                            > o, można mieć wątpliwości. W jakiejś dłuższej niż 1 życie perspektywie dobro ja
                            > ko światełko w tunelu dochodzi do mety: kiedyś za np. 100 lat tego sparaliżowan
                            > ego uleczyłoby się.
                            > Problem jaka to dla niego pociecha, skoro np. nie wierzy w życie pozagrobowe ty
                            > lko w tu i teraz?
                            > ;)
    • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:07
      W Ameryce z 60 % zarażonych na AIDS to dzieci od 13 roku życia do 21 lat , w większości to zarażeni narkomani przez strzykawki , lub osoby przez związki homoseksualne , reszta przez seks bez zabezpieczenia , trzeba uświadamiać w Polsce dzieci aby podobna sytuacja nie miała miejsca w Polsce , aby dzieci nie musiały tak wcześnie odchodzić z tego świata .
      • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:26
        To uświadamiajcie. Albo coś róbcie, tu macie wzorzec:

        hyperreal.info/node/3377
        • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:52
          Jak wprowadzono po raz pierwszy w Polsce dopalacze , to jedna trzecia dzieci była zagrożona śmiercią , chciały spróbować tych nowości , a nie byli oni tego świadomi , czym to się mogło dla nich skończyć .
          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:22
            krzysztom123 napisał:

            > Jak wprowadzono po raz pierwszy w Polsce dopalacze , to jedna trzecia dzieci by
            > ła zagrożona śmiercią , chciały spróbować tych nowości , a nie byli oni tego św
            > iadomi , czym to się mogło dla nich skończyć .

            Kto wprowadził dopalacze? Czy ludzie religijni po nie nie sięgają? Dlaczego Polacy, choć tylu tu katolików, sięgają po nie? Co warta jest religia, która jest fałszywa, sama nic nie robi, siebie nie umie reformować i krytycznie oceniać, a czepia się bez uzasadnienia innych?
      • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:27
        krzysztom123 napisał:

        > W Ameryce z 60 % zarażonych na AIDS to dzieci od 13 roku życia do 21 lat , w wi
        > ększości to zarażeni narkomani przez strzykawki , lub osoby przez związki homos
        > eksualne , reszta przez seks bez zabezpieczenia , trzeba uświadamiać w Polsce d
        > zieci aby podobna sytuacja nie miała miejsca w Polsce , aby dzieci nie musiały
        > tak wcześnie odchodzić z tego świata .

        Sugerujesz że trzeba uświadamiać dzieci w kwestii stosowania prezewatyw. Bardzo słusznie, ale co na to Twój biskup? (z tego co powiadają biskupi wolą bez...)
        • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:48
          bookworm napisał:

          > Sugerujesz że trzeba uświadamiać dzieci w kwestii stosowania prezewatyw. Bardzo
          > słusznie, ale co na to Twój biskup? (z tego co powiadają biskupi wolą bez...)
          Wiadomo że jak chcą uprawiać seks to powinni mieć prezerwatywy , aby się nie zarazić i aby dziecko nie urodziło dziecka , ale najważniejsze jest to aby im uświadamiać czym są dopalacze , narkotyki i inne zło , aby mieli oni tego świadomość jakie stanowi to dla nich zagrożenie . Trzeba usunąć wszystkich dorosłych ludzi takich jak Palikot , Biedroń i innych którzy mówią dzieciom że to co jest złe jest dla nich dobre , bo jak dorośli będą wprowadzać dzieci w błąd i kierować ich na złą drogę , wtedy nie będzie już dla nich żadnego ratunku , wtedy będą kierować się tylko w przepaść z której wyjścia już żadnego nie ma .
          • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:20
            krzysztom123 napisał:

            > bookworm napisał:
            >
            > > Sugerujesz że trzeba uświadamiać dzieci w kwestii stosowania prezewatyw.
            > Bardzo
            > > słusznie, ale co na to Twój biskup? (z tego co powiadają biskupi wolą be
            > z...)
            > Wiadomo że jak chcą uprawiać seks to powinni mieć prezerwatywy , aby się nie za
            > razić i aby dziecko nie urodziło dziecka , ale najważniejsze jest to aby im uśw
            > iadamiać czym są dopalacze , narkotyki i inne zło ,

            Jest oczywiste, że kontakt z religią wywołuje w mózgu efekty bardzo przypominające kontakt z dopalaczami - uzależnia, powoduje stany euforii. Z niewolniczej zależności od organizacji religijnych wynika zło - przykład fundamentalistów (np. samobójcy) oraz szerzenie nienawiści (Rydzyk, biskupi itp). Czy ktoś robi z tym coś? Czy próbujemy jakoś zapobiegać temu złu? Czy przeciwnie, będzie ono wciąż pod ochroną, bo nie wolno obrażać boga siedzącego w zakutych łbach fundamentalistów religijnych?

            > aby mieli oni tego świadomo
            > ść jakie stanowi to dla nich zagrożenie .

            Kiedy wreszcie episkopat wypowie się oficjalnie w sprawie nienawiści i kłamstw rozsiewanych przez RM? To jest zagrożenie, które wciąż narasta. Od czasów PRL jest z każdym dniem coraz gorzej. Jedyną przyczyną tego są konkretne osoby, które tę nienawiść sieją.

            Co w tej sprawie zamierza robić organizacja religijna?

            > Trzeba usunąć wszystkich dorosłych lu
            > dzi takich jak Palikot , Biedroń i innych którzy mówią dzieciom że to co jest z
            > łe jest dla nich dobre , bo jak dorośli będą wprowadzać dzieci w błąd i kierowa
            > ć ich na złą drogę , wtedy nie będzie już dla nich żadnego ratunku , wtedy będą
            > kierować się tylko w przepaść z której wyjścia już żadnego nie ma .

            Konkretnie, co złego i który z nich powiedział? Kiedy? Przedyskutujemy to.

            Powtarzam, trzeba usunąć ludzi takich jak Rydzyk i znaczna część kleru. Co w tej sprawie się robi? Zacznij od własnego podwórka. Chcę usłyszeć równolegle jedno słowo krytyki Twojego własnego gniazda zła.
      • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 08.01.13, 23:36
        krzysztom123 napisał:

        Ufff... już się niepokoiłem, co ty teraz poczniesz...
      • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:09
        No to na co czekacie? Uświadamiajcie.

        Pytam: czy wśród zarażonych HIV są wierzący w Twojego boga? Jeśli są, to oznacza, że religia NIE JEST LEKARSTWEM na ten problem.

        Przy okazji chciałbym się dowiedzieć, czy ofiary księżego molestowania "uprawiały seks" z księżmi w bezpieczny sposób? Jakie mamy na ten temat dane?
    • jeanie_mccake Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 10:32
      krzysztom123 napisał:

      > Mam szesnaście lat chodziłam do kościoła i wierzyłam w Boga , teraz jednak wiar
      > a jest mi już nie potrzebna , teraz kiedy na topie jest seks , dopalacze , nark
      > otyki wybrałam inną drogę , jak większość młodzieży która odchodzi od Boga .

      Nie trzeba wybrać pomiędzy tym bogiem a seksem i dopalaczami. Bóg seksu i dopalaczy nie potępia.
      • snajper55 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 11:25
        jeanie_mccake napisała:

        > Nie trzeba wybrać pomiędzy tym bogiem a seksem i dopalaczami. Bóg seksu i dopal
        > aczy nie potępia.

        Czego dowodem miliony jego wyznawców ćpających, pijących i pieprzących się z kim popadnie. Niektórzy z nich są tak perwersyjni, że każą zlizywać śmietankę ze swych kolan małym dziewczynkom.

        S.
      • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 17:57
        jeanie_mccake napisała:
        Bóg seksu i dopal
        > aczy nie potępia.
        Każdy wybiera sam którą drogą chce podążać , czy tą która prowadzi do Boga , czy też tą która prowadzi do piekła , dlatego dzieciom trzeba wskazać ten właściwy kierunek drogi , który uchroni ich przed złą decyzją i niebezpieczeństwami tego świata .
        • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 18:05
          krzysztom123 napisał:

          > jeanie_mccake napisała:
          > Bóg seksu i dopal
          > > aczy nie potępia.
          > Każdy wybiera sam którą drogą chce podążać , czy tą która prowadzi do Boga , cz
          > y też tą która prowadzi do piekła ,

          Kolego miły. Piekło stworzył bóg. Nic - podobno - nie dzieje się bez wiedzy i planu boga, wobec czego to on igra z wierzącymi, którzy dają się robić w bambuko.

          Każdy sobie nie wybiera. Losami świata rządzi bóg. A może szatan mu "przeszkadza"? No to bóg na to zezwala albo nie zna przyszłości. Wszystko pogrąża boga jako boga.

          > dlatego dzieciom trzeba wskazać ten właściw
          > y kierunek drogi , który uchroni ich przed złą decyzją i niebezpieczeństwami te
          > go świata .

          Dzieciom trzeba dać wiedzę i logikę, a same wybiorą to, co dobre. Uważasz, że przy takich założeniach to niemożliwe? Jeśli tak, to DLACZEGO?
          • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 19:16
            grgkh napisał:

            > > jeanie_mccake napisała:
            > > Bóg seksu i dopal
            > > > aczy nie potępia.
            > > Każdy wybiera sam którą drogą chce podążać , czy tą która prowadzi do Bog
            > a , cz
            > > y też tą która prowadzi do piekła ,
            >
            > Kolego miły. Piekło stworzył bóg. Nic - podobno - nie dzieje się bez wiedzy i p
            > lanu boga, wobec czego to on igra z wierzącymi, którzy dają się robić w bambuko
            > .
            >
            > Każdy sobie nie wybiera. Losami świata rządzi bóg. A może szatan mu "przeszkadz
            > a"? No to bóg na to zezwala albo nie zna przyszłości. Wszystko pogrąża boga jak
            > o boga.

            Tu opisałem na dole w blogu dlaczego żyjemy na ziemi a nie w Raju-
            krzysztom.blox.pl
            • czubata Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 21:11
              Bez przesady. Niewiara w Boga, brak przynależności do jakiegoś ugrupowania religijnego nie oznacza staczania się na dno. Takie problemy mogą mieć różne źródła, mogą nim być np. problemy rodzinnie, nieumiejętność rodziców z poradzeniem sobie z buntem nastolatka i inne. Wiara niema tu nic do rzeczy. Takie straszenie stoczeniem się na dno jest domeną... Straszycieli i manipulantów religijnych. Gdyby moralność człowieka opierała się tylko na religijności, jakże krucha byłaby to moralność. Najlepiej posiąść własną tożsamość, a nie tożsamość religijną, bo ta niestety zawodzi. :)
              • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 21:18
                czubata napisała:

                > Bez przesady. Niewiara w Boga, brak przynależności do jakiegoś ugrupowania reli
                > gijnego nie oznacza staczania się na dno. Takie problemy mogą mieć różne źródła
                > , mogą nim być np. problemy rodzinnie, nieumiejętność rodziców z poradzeniem so
                > bie z buntem nastolatka i inne. Wiara niema tu nic do rzeczy. Takie straszenie
                > stoczeniem się na dno jest domeną... Straszycieli i manipulantów religijnych. G
                > dyby moralność człowieka opierała się tylko na religijności, jakże krucha byłab
                > y to moralność. Najlepiej posiąść własną tożsamość, a nie tożsamość religijną,
                > bo ta niestety zawodzi. :)
                To Ty tak twierdzisz . Życie bez Boga prowadzi dzieci martwą drogą , a droga pusta jest smutna i pełna rozczarowania, dlatego starajmy się podążać tylko tą drogą która prowadzi do boga , gdzie otrzymamy życie wieczne i żyć będziemy wiecznie .
                krzysztom123.blog.interia.pl/jezus
                • czubata Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 21:36
                  > To Ty tak twierdzisz . Życie bez Boga prowadzi dzieci martwą drogą , a droga pu
                  > sta jest smutna i pełna rozczarowania, dlatego starajmy się podążać tylko tą dr
                  > ogą która prowadzi do boga , gdzie otrzymamy życie wieczne i żyć będziemy wiecz
                  > nie .

                  Jeżeli tak twierdzę to pewnie mam ku temu podstawy. Niejedną drogą się już w życiu podążało, tą do boga i życia wiecznego także.

                  Każdy etap może być w życiu cennym, byle się na jednym jedynym nie zatrzymywać. :)
                • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 21:42
                  krzysztom123 napisał:
                  To Ty tak twierdzisz . Życie bez Boga prowadzi dzieci martwą drogą , a droga pusta jest
                  smutna i pełna rozczarowania, dlatego starajmy się podążać tylko tą drogą która prowadzi
                  do boga , gdzie otrzymamy życie wieczne i żyć będziemy wiecznie .


                  Oj, krzysiu, krzysiu, a kto by z tobą całą wieczność wytrzymał?

                  Sprawdził bóg twoją wiarę, podsunął ci na próbę chorą dziewczynkę
                  wymagającą pilnej pomocy, a ty zamiast jej pomóc chełpisz się swoją
                  "wyższością moralną". Oj, krzysiu, czy ty choć trochę rozumiesz boga?
                  • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 22:12
                    wariant_b napisal;
                    >
                    > Oj, krzysiu, krzysiu, a kto by z tobą całą wieczność wytrzymał?
                    >
                    Kiedy ludzie się zmienią i przestaną czynić zło , kiedy znowu zaczniemy żyć zgodnie z naturą tak jak nam przykazał Bóg , wtedy nasz świat stanie się lepszym i wtedy nie będzie nam znany dzień ani godzina kiedy tak się stanie , że znajdziemy się znowu w Edenie Raju Królestwa Bożego .
                    krzysztom.blogspot.com
                    • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 09.01.13, 22:42
                      krzysztom123 napisał:
                      > Kiedy ludzie się zmienią i przestaną czynić zło ...

                      Kiedy zamiast pieprzyć coś o swoim bogu weźmiesz się za pomaganie potrzebującym
                      i organizowanie swojego otoczenia tak, żeby wszystkim żyło się w nim lepiej,
                      to nie będziesz musiał czekać na Eden. Albowiem wolą boga jest, żebyśmy go
                      sami sobie stworzyli. Nic, na co sobie sam nie zasłużyłeś nie będzie ci dane.
                      Amen.
                    • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 20:37
                      krzysztom123 napisał:

                      > wariant_b napisal;
                      > >
                      > > Oj, krzysiu, krzysiu, a kto by z tobą całą wieczność wytrzymał?
                      > >
                      > Kiedy ludzie się zmienią i przestaną czynić zło , kiedy znowu zaczniemy żyć zgo
                      > dnie z naturą tak jak nam przykazał Bóg , wtedy nasz świat stanie się lepszym i
                      > wtedy nie będzie nam znany dzień ani godzina kiedy tak się stanie , że znajdzi
                      > emy się znowu w Edenie Raju Królestwa Bożego .
                      > krzysztom.blogspot.com

                      Idź z tym orędziem do Rydzyka i biskupów.
                      • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 20:54
                        grgkh napisał:

                        > krzysztom123 napisał:
                        >
                        > > wariant_b napisal;
                        > > >
                        > > > Oj, krzysiu, krzysiu, a kto by z tobą całą wieczność wytrzymał?
                        > > >
                        > > Kiedy ludzie się zmienią i przestaną czynić zło , kiedy znowu zaczniemy ż
                        > yć zgo
                        > > dnie z naturą tak jak nam przykazał Bóg , wtedy nasz świat stanie się lep
                        > szym i
                        > > wtedy nie będzie nam znany dzień ani godzina kiedy tak się stanie , że z
                        > najdzi
                        > > emy się znowu w Edenie Raju Królestwa Bożego .
                        > > krzysztom.blogspot.com
                        >
                        > Idź z tym orędziem do Rydzyka i biskupów.
                        >
                        A co Ty nie chcesz iść do Raju ?
                        • wariant_b Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 21:00
                          krzysztom123 napisał:
                          > A co Ty nie chcesz iść do Raju ?

                          Lęk, że spotka się tam "prawdziwych katolików", czyni raj miejscem mało atrakcyjnym.
                        • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 00:49
                          krzysztom123 napisał:
                          A co Ty nie chcesz iść do Raju ?

                          a ty co, możesz mu to obiecać?
                          a co jeśli jesteś w błędzie i po śmierci nie ma ciągu dalszego?
                          • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 02:03
                            feelek napisał:

                            > krzysztom123 napisał:
                            > A co Ty nie chcesz iść do Raju ?
                            >
                            > a ty co, możesz mu to obiecać?
                            > a co jeśli jesteś w błędzie i po śmierci nie ma ciągu dalszego?
                            Gdyby nie było ciągu dalszego , to bym nie mógł zobaczyć Boga , kiedy miałem objawienie .
                            krzysztom.blogspot.com
                            • feelek Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 02:26
                              nie miałeś objawienia
                              coś Ci się przywidziało
                              są różne stany ducha: ludzie widzą np.:lądowanie UFO,
                              czasami "widzą" coś bo bardzo tego chcą.
                              z wiary Katolickiej mi wynika, że:
                              Bóg nie może przyjść do kogoś na tym Świecie - jest to sprzeczne z tym, że trzeba w niego uwierzyć bez "dotykania",
                              inaczej jest to sprzeczne z czasownikiem "wierzyć"
                              jak niewierny Tomasz: "błogosławieni co nie widzieli ale uwierzyli..."
                              Zwyczajnie w Twój przekaz nie wierzę,
                              jak nie wierzę we wszystkie cudowne uzdrowienia...
                              trzeba było ustawić kamerę ;).
                              Nie możesz mnie przekonać abym uwierzył bo nie można przekonać do czegoś czego udowodnić nie można.
                              --------------------------------------------------------
                              objawienia to argument dla niedowiarków, więc osobie szczerze wierzącej są niepotrzebne,
                              niewierzącej (tzn. wierzącej ale w co innego) też nie są do niczego potrzebne.
                            • bookworm Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 08:48
                              krzysztom123 napisał:

                              > feelek napisał:
                              >
                              > > krzysztom123 napisał:
                              > > A co Ty nie chcesz iść do Raju ?
                              > >
                              > > a ty co, możesz mu to obiecać?
                              > > a co jeśli jesteś w błędzie i po śmierci nie ma ciągu dalszego?
                              > Gdyby nie było ciągu dalszego , to bym nie mógł zobaczyć Boga , kiedy miałem ob
                              > jawienie .

                              Powiedz jak to było w tym objawieniu? Ma brodę? Turban? Może jest ŚWIATŁOŚCIĄ?(nehsa by się ucieszył). Cos mówił, czy tylko wyglądał? Jaki miał głos? Dotykał cię? czy to był "zły" dotyk?

                              A tak poważniej - czy przed objawieniem brałeś jakieś środki odurzające lub piłeś alkohol, może zjadłeś coś nieświeżego? Czy badałeś się u neurologa - czasami są to objawy jakiegoś zatrucia, wstrząsu, uszkodzenia lub mikrowylewu - na Twoim miejscu bym się przebadał i tego nie bagatelizował (w najgorszym razie to może być wynik ucisku spowodowanego guzem) więc serio idź do lekarza.
                            • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 14:11
                              krzysztom123 napisał:

                              > feelek napisał:
                              >
                              > > krzysztom123 napisał:
                              > > A co Ty nie chcesz iść do Raju ?
                              > >
                              > > a ty co, możesz mu to obiecać?
                              > > a co jeśli jesteś w błędzie i po śmierci nie ma ciągu dalszego?
                              > Gdyby nie było ciągu dalszego , to bym nie mógł zobaczyć Boga ,

                              Śmiała teza, ale niestety fałszywa. We śnie latałem jak ptak. Wbrew prawu grawitacji, samą siłą woli. To było tak realne, że w tej chwili czuję, że mógłbym do tego stanu wrócić. I szkoda, że to niemożliwe, choć to zobaczyłem.

                              > kiedy miałem objawienie .

                              Aha, miałeś objawienie. Nie sen, nie złudzenie, nie chwilowo niestabilne zachowanie Twojego mózgu, ale objawienie. A co to takiego objawienie? Jak to Twoje wyglądało? Nie rozmawiałem dotąd z nikim, kto by mógł to opowiedzieć.

                              > krzysztom.blogspot.com
                        • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 14:06
                          krzysztom123 napisał:

                          > > > > Oj, krzysiu, krzysiu, a kto by z tobą całą wieczność wytrzymał?

                          > A co Ty nie chcesz iść do Raju ?

                          Ja?!?! :D

                          Wytłumacz mi, co to jest raj?

                          Bo, według mnie, to miejsce, którego nie da się nijak opisać. Oczywiście, logicznie nieistniejące. Jak miałbym chcieć iść do miejsca, którego nie ma? Jest tyle pięknych miejsc na świecie, które są rajem tu i teraz, dlaczego nie korzystać z tej oferty?
            • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 18:05
              krzysztom123 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > > jeanie_mccake napisała:

              > > > > Bóg seksu i dopalaczy nie potępia.

              > > > Każdy wybiera sam którą drogą chce podążać ,
              > > > czy tą która prowadzi do Boga , czy też tą
              > > > która prowadzi do piekła ,

              > > Kolego miły. Piekło stworzył bóg.
              > > Nic - podobno - nie dzieje się bez wiedzy i planu boga,
              > > wobec czego to on igra z wierzącymi, którzy dają się
              > > robić w bambuko.
              > >
              > > Każdy sobie nie wybiera. Losami świata rządzi bóg.
              > > A może szatan mu "przeszkadza"? No to bóg na to
              > > zezwala albo nie zna przyszłości. Wszystko pogrąża
              > > boga jako boga.
              >
              > Tu opisałem na dole w blogu dlaczego żyjemy na ziemi a nie w Raju-
              > krzysztom.blox.pl

              Bóg PRZYGOTOWAŁ piekło, bo wiedział, że będzie potrzebne, bo zna przyszłość. I znając skutki swego planu, mało przyjemne dla ludzi, jednak go uruchomił. I to on szczuje ludzi szatanem, drugą stroną swojego ja.
              • krzysztom123 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 10.01.13, 20:49
                groch.
                >
                I to
                > on szczuje ludzi szatanem, drugą stroną swojego ja.
                >
                To Ty szczujesz i szczekasz jak pies , to tobie trzeba założyć kaganiec abyś się nawrócił .
                krzysztom.blog.pl
                • grgkh Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 11.01.13, 14:01
                  krzysztom123 napisał:

                  > > I to on szczuje ludzi szatanem, drugą stroną swojego ja.
                  > >
                  > To Ty szczujesz i szczekasz jak pies , to tobie trzeba założyć
                  > kaganiec abyś się nawrócił .
                  > krzysztom.blog.pl

                  Wytłumacz mi ten brak równowagi - ja od Ciebie niczego nie wymagam, a Ty mnie każesz się zamknąć?

                  Dlaczego przeszkadza Ci PRAWDZIWA krytyka religii, a więc samej ideologii, z którą się utożsamiasz? Jesteś nią? Czy zostało jeszcze choć trochę człowieka w Tobie, czy jesteś juz tylko ta jedna ideologią? Zakłamaną i żądającą dla siebie prawa do absolutnego rządzenia?

                  Czy widzisz, czym jest religia? Uspokój się. Wróć do strefy prywatnej. Tam, w swojej świadomości, możesz sobie wyobrażać wszystko i ja nic do tego nie mam.

                  W rzeczywistości to sprawa polega na tym, że Ty chcesz mną zarządzać. Poprzez tę zakłamaną, nic niewartą ideologię.

                  Kiedy wywalisz drzwi od mojego mieszkania, by mi ten kaganiec założyć? Bo za słowami powinny iść czyny.
    • atalia12 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 22.01.13, 18:47
      taaa, bo kiedy trwoga to do Boga? Każdy mocny i wielki ale wystarczy jak noga mu się podwinie. Nie martw się Twoje życie miało wyglądać dokładnie tak jak wygląda. Każdy rodzi się z programem, ma go wykonać w całości. Jeszcze nie umarłaś więc masz jeszcze szansę, możesz jeszcze zmienić drogę. Wybrałaś życie w egoizmie i konsumpcji. Jeśli sobie uświadomisz błąd może Twoje następne życie będzie dłuższe i zdążysz się naprawić. Pamiętaj jest tylko lewa i prawa linia. Idąc lewą najszczęśliwiej źle kończymy.
    • smerf2222 Re: Mam 16 lat i nie wierzę w Boga . 03.02.13, 17:04
      A ja nie mieszałabym do tego Boga bo co ma piernik do wiatraka.
      Po prostu nie zachowałaś odrobiny zdrowego rozsądku i ponosisz tego kosekwencje.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka