Dodaj do ulubionych

Ludzie podstępu i nieuki.

01.05.13, 17:57
Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, ateiści, homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prowadzą zmasowaną walkę z cywilizacją łacińską, która dominowała przez niemal dwa tysiąclecia, przynosząc ludzkości niespotykany wcześniej rozwój nauki, kultury, techniki, dając zdrowe podstawy bytu i rozwoju społeczeństw. Niestety od czasów nieszczęsnej rewolucji francuskiej obserwujemy stopniowy, a ostatnio wręcz lawinowy rozkład obyczajów, moralności, więzi społecznych, degenerację rodziny i całych narodów przez tzw. piewców „postępu i nauki”.

W sposób zakamuflowany, przy wykorzystaniu różnego rodzaju socjotechnik, demokracji sterowanej, ogłupiaczy medialnych i prymitywnych totalniackich metod – ludzie podstępu demontują i przeobrażają społeczeństwa i całe narody w bezmyślną masę, bezrozumnych cymbałów, która jest niezwykle podatna na lewacką manipulację oraz pochlebstwa dla prymitywizmu i głupoty.

Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie jednostki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte lenistwem umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki oraz mające trudności z logicznym rozumowaniem. Gdy do tego dodamy prymitywne, bezmyślne wychowanie, wyniesione z domu rodzinnego, a w zasadzie brak tego wychowania, to otrzymamy gotowy produkt „człowieka sowieckiego”, zaczadzonego marksizmem kulturowym – po prostu ateistę, człowieka podstępu i nieuka.
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Ludzie podstępu i nieuki. 01.05.13, 18:11
      hieniusiu-a w domu wszyscy zdrowi czego sobie i wam życzę.amen.
    • wariant_b Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 01.05.13, 20:25
      albo przynajmniej jakiś lekarz?

      Do kogo ty to, enrque111 adresujesz?
      • bookworm Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 01.05.13, 20:38
        Tak się chyba zaczynają spotkania anonimowych katolików. Teraz przedstawić się i kilka słów o sobie powinien powiedzieć chasyd.
        • enrque111 Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 01.05.13, 21:18
          bookworm napisał:

          > Tak się chyba zaczynają spotkania anonimowych katolików. Teraz przedstawić się
          > i kilka słów o sobie powinien powiedzieć chasyd.

          :) To ty jeszcze popiskujesz, pomimo że dostałeś ode mnie baty w poprzednim wątku ? :)
          • spitfiremkxv Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 01.05.13, 21:34
            baty od psychopaty ..to musi bolec hehehe
      • feelek Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 13:11
        Wariancie oświeć mnie pls. bo nie czytuję Enrique'a z założenia...
        czy:
        1. już napisał, że będzie bolało?
        2. czy już użył swojej broni maszynowej z epitetami?
        3. czy już napisał, że mamy coś tam (patrz zapomniałem) zamiast mózgu?
        --------------------------------------
        jeśli nie, to wątku jeszcze nie skończył, będzie kontynuacja
        PS. gdzie jest ten szpital
        czy może sanatorium psychojakieśtam:
        potrzymali pacjenta i po 6 tygodniach powiedzieli gdzie jest kluczyk od tableta?
        • enrque111 Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 18:41
          feelek napisał:

          > Wariancie oświeć mnie pls. bo nie czytuję Enrique'a z założenia...

          :) Wcale się nie dziwię, że mnie nie czytujesz (niewiele i tak z tego rozumiesz), szczególnie od czasu gdy zbłaźniłeś się wywodem, że "geocentryzm" to "kulistość ziemi" :)))))
          • feelek Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 18:51
            Czy ktoś coś mówił?
            Wariancie_b czy jesteś dowodem na kulistość Enrique'a?
            • k_a_p_p_a Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 19:22
              Ależ wszem jest wiadomo, że enio jest wklęsły.
            • wariant_b Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 20:28
              feelek napisał:
              > Wariancie_b czy jesteś dowodem na kulistość Enrique'a?

              To nie ja, to Skarabeusz.
            • enrque111 Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 02.05.13, 22:21
              feelek napisał:

              > Czy ktoś coś mówił?
              > Wariancie_b czy jesteś dowodem na kulistość Enrique'a?

              :) Na głupotę nic ci nie pomoże frelek - tym bardziej skomlenie o pomoc do wariata :)))))
              • feelek Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 03.05.13, 23:22
                tak mi się wydaje...
                nie to tylko złudzenie....
                ot zwyczajne zakłócenia w odbiorze...
      • kolter-xl Re: Czy jest na sali jakiś Marsjanin? 18.05.13, 16:36
        wariant_b napisał:

        > albo przynajmniej jakiś lekarz?
        >
        > Do kogo ty to, enrque111 adresujesz?

        Eniu swoje dzieciństwo opisał .
    • sclavus A najzwyklejsze, te no, 01.05.13, 21:35
      cioole, to nawet nie wiedzą, co to jest ta cywilizacja łacińska i ... przestraszliwymi idiotyzmami popierdują...
      Najgorsze zaś to, że publicznie!
    • qqww1122 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 01.05.13, 21:52
      enrque111 napisał:

      > Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, ateiści,
      > homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prowadzą z

      Zapomniałeś dodać do tego spisu filatelistów
      i zbieraczy motyli.

      A tak w ogóle to ja Tobie gratuluję zapału ewangelizacyjnego
      - wykonałeś kawal dobrej roboty.
      Wydrukuj swój tekst , i wysyłaj zwolennikom radia maryja ,
      a zaprawdę zapewniam ja tobie , dostąpisz łask anielskich
      i chwała boża będzie z tobą !

      Wypisuj tutaj dalej takie płomienne teksty , bo degrengolada
      i zgnilizna moralna jest jak rak , a chrzescijaństwo
      to ostoja prawdy , szczęscia i sprawiedliwości.

      Alleluja i do Głudzia obalić z nim dwie flaszki wódki bez zakąszania
      ( wszystko ku chwale bożej )
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 01.05.13, 21:57
        qqww1122 napisał(a):

        > enrque111 napisał:
        >
        > > Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, at
        > eiści,
        > > homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prow
        > adzą z
        >
        > Zapomniałeś dodać do tego spisu filatelistów
        > i zbieraczy motyli.

        Gdybyś był mądrzejszy, to wymieniłbyś inne, bardziej adekwatne przykłady, a nie jakichś hobbystów, którzy nie muszą być lewakami ......... ale czegoż można spodziewać się od ateisty ?
        • billy.the.kid Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 14:14
          hieniuś-uroczy ten tekścik po tekstem cóś o bronce i prawdziwkach.
        • qqww1122 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 20:42
          enrque111 napisał:


          > Gdybyś był mądrzejszy, to wymieniłbyś inne, bardziej adekwatne przykłady, a nie
          > jakichś hobbystów, którzy nie muszą być lewakami ......... ale czegoż można sp
          > odziewać się od ateisty ?

          Gdybym był mądrzejszy niż jestem , czyli gdybym był takim intelektualistą
          i filozofem jak Ty , to zgodnie ze starotestamentowym zaleceniem pambucka
          płodził bym potomstwo ze wszystkimi napotkanymi kobietami , bo taki materiał
          DNA szkoda byłoby zaprzepaścić.

          A czy Ty enrque111 zrobiłeś wszystko , aby twoja wybitna inteligencja rozprzestrzeniła
          się po globie ziemskim w maksymalnym zakresie ? Ile dzieci ku chwale bożej spłodziłeś?
    • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 14:35
      Dzikość i demoralizacje najbardziej na przestrzeni wieków widać w kościele katolickim i innych powstających sektach.
      Brak hamulców moralnych ,cynizm i wszystkie grzechy główne a nade wszystko pycha i zarozumiałość.
      Chciwość,chciwość i,jeszcze raz chciwość.
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 18:43
        voxave napisała:

        > Dzikość i demoralizacje najbardziej na przestrzeni wieków widać w kościele kato
        > lickim i innych powstających sektach.
        > Brak hamulców moralnych ,cynizm i wszystkie grzechy główne a nade wszystko pych
        > a i zarozumiałość.
        > Chciwość,chciwość i,jeszcze raz chciwość.

        Domyślam się, że dowodów na swoje prymitywne pomówienia nie potrafisz przedstawić ?
        • billy.the.kid Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 19:19
          dowodów????????????????
          wystarczy mieć oczęta i uszęta.
        • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 19:24
          Idź do biblioteki i wypożycz sobie a poczytaj---nie leć na gotowe leniuchu.Nic nie czytasz poza gotowcami kościelnymi więc nic nie wiesz.
          Pusta główka.
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 22:24
            voxave napisała:

            > Idź do biblioteki i wypożycz sobie a poczytaj---nie leć na gotowe leniuchu.Nic
            > nie czytasz poza gotowcami kościelnymi więc nic nie wiesz.
            > Pusta główka.

            :) Byłem pewien, że nie potrafisz dowieść bredni, które wypisujesz - głupota i bezmyślność ateistów jest wręcz podręcznikowa :)))))
            • billy.the.kid Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 07:47
              bredni o spacerkach po wodzie i o pambócku poczętym z invitro.
            • tanebo Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 08:11
              A ty przedstawiłeś jakiekolwiek dowody?
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 08:49
                tanebo napisał:

                > A ty przedstawiłeś jakiekolwiek dowody?

                Tak, przedstawiałem i to wielokrotnie, ale gdybym nawet tego nie zrobił, to i tak ateista powinien kierować się "faktami, dowodami, nauką", a nie "dogmatami, pomówieniami, kłamstwem" - czyż nie ?
                • tanebo Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 08:54
                  To poproszę o cytat tego dowodu.
                  • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:23
                    tanebo napisał:

                    > To poproszę o cytat tego dowodu.

                    Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek, ponieważ nie uczestniczyłeś we wcześniejszych debatach ze mną na ten temat.
                    Na istnienie Boga jest dowodów moc, poczynając od niezwykle skomplikowanego, matematycznie poukładanego, w logiczny sposób funkcjonującego Wszechświata, poprzez inne stworzenia dzieł Jego, oraz dowody prawno-historyczne Zmartwychwstania Chrystusa, Jego cudów, wskrzeszenia umarłych, uzdrowienia nieuleczalnie chorych (trwające do dziś i rzetelnie udokumentowane), objawienia potwierdzone naukowo, dowody materialne istniejące wbrew naukowemu postrzeganiu jak: „Całun Turyński”, „Chusta z Oviedo”, „wizerunek Panny z Gwadelupe”, liczne cuda eucharystyczne, łącznie z tym trwającym już przeszło tysiąc lat z Lanciano oraz wiele innych związanych z Bogiem objawionym w Biblii zdarzeń, faktów oraz przeżyć milionów ludzi każdego dnia aż do dziś.
                    • wariant_b Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:38
                      enrque111 napisał:
                      > Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek

                      Nie musisz, bo znamy twoje poglądy na temat boga:
                      Nie wiem o jakim bogu rozprawiasz, ani którego masz na myśli, gdyż już wielokrotnie
                      pisałem, że żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają zapewne
                      o demonach.

                      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:47
                        wariant_b napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        > > Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek
                        >
                        > Nie musisz, bo znamy twoje poglądy na temat boga:
                        > Nie wiem o jakim bogu rozprawiasz, ani którego masz na myśli, gdyż już wielo
                        > krotnie
                        > pisałem, że żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają za
                        > pewne
                        > o demonach.


                        :) Bardzo się cieszę, że w końcu to zrozumiałeś, jak na ateistę, to jesteś w miarę pojętnym uczniem - oby tak dalej ! :)
                        • wariant_b Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 10:05
                          enrque111 napisał:

                          :) Bardzo się cieszę, że w końcu to zrozumiałeś...

                          A ty kiedy zrozumiesz, że demon, który ciebie prześladuje, jest w gruncie rzeczy
                          odrażający?
                          • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 10:16
                            Demon ten przybrał w ostatnich tygodniach postać sanitariusza, co trzymał w kieszeni kluczyk od tableta
                            konsylium zaleciło wydzielanie 2 gigabajtów tygodniowo jako formę terapii
                            Ostatni wpis "sprzed" schowania kluczyka mówił coś o przerwie w judzeniu na okres Wielkiego Postu.
                            I oto nadszedł czas aby go napisać:
                            Ten Wielki Post
                    • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:57
                      Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                      Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" wierzyć"
                      Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                      Ot taki paradoks
                      • wariant_b Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 10:17
                        feelek napisał:
                        Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" wierzyć"

                        Ładnie to ująłeś.
                        • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 13:22
                          wariant_b napisał:

                          > feelek napisał:
                          > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem
                          > " wierzyć"

                          >
                          > Ładnie to ująłeś.

                          :) Widzę, że pijecie sobie z dzióbków, moje wy rozkoszniaki :)
                      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 13:20
                        feelek napisał:

                        > Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                        > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" w
                        > ierzyć"
                        > Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                        > Ot taki paradoks

                        Skoro tak jesteś obeznany w paradoksach, to dlaczego twoi ateistyczni kumple wciąż domagają się od ludzi wierzących jakichś dowodów ? Czy są idiotami większymi od ciebie ?
                        • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 23:20
                          hm tak się zastanawiam
                          ależ tak
                          faktycznie
                          dzisiaj jest piątek
                      • karbat Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 09:45
                        feelek napisał:
                        > Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                        > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" w
                        > ierzyć"
                        > Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                        > Ot taki paradoks

                        fajne . lubie paradoksy ;) , paradoksalnych bogow i ich wiercow .

                        wierca czuje sie lepiej, - podwojnie Zabezpieczony poprzez wiare i dowody naukowe .
                        Dowody (wiedza) ma byc proteza wiary hihihi ( marzy sie wiercom )

                        przy czym kazde w miare inteligentne dziecko wie, ze wiara w niematerialne
                        duchy nie ma NIC wspolnego z wiedza / nauka . bo miec nie moze .


                        • karbat Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 09:50
                          > wierca czuje sie lepiej, - podwojnie Zabezpieczony poprzez wiare i dowody nauko
                          > we .

                          powinno byc :
                          wierca czuje sie lepiej , podwojnie zabezpieczony poprzez wiare ... podparta nauka/wiedza
                          Dowody (nauka ) ma byc proteza wiary hihihi . marzy sie wiercom, chca w to wierzyc .
                          • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 10:10
                            istota tego sywierdzenia:
                            "wiara w Boga i dowody naukowe tego Jego istnienia"
                            są sprzeczne z założenia:
                            wierzyć to przyjmować istnienie czegoś bez dowodu


                            próbować podawać dowody: cuda (JPII uzdrowił ), objawienia(Fatima) są dla ludzi, których wiara jest mała na tyle, lub jej nie ma, że zawodowi agitatorzy muszą im pomagać tam, gdzie im brakuje
                            albo:

                            widzą miałkość przekazu to i pojawienie się Pani w sukni jest jak znalazł, więcej Pani w sukni pojawia się jakby na zawołanie

                            nie wiem ja psychiatria nazywa ten stan umysłu
        • k_a_p_p_a Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 19:30
          Eniu, fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. To co oczywiste nie musi być dowodzone, gdyż jest znane każdemu, przeciętnemu człowiekowi. Nie dowodzi się, że po wtorku nastaje środa, po nocy dzień a po zimie wiosna.
        • kotekali Re: Ludzie podstępu i nieuki. 22.05.13, 19:07
          dowodow jest az nadto , cale 1700 lat tej zalosnej koscielnej historii to pokazuje...a to co sie stalo po 1990 to juz jest w naszych czasach wiec mozna bylo ich chciwosc zobaczyc na wlasne oczy a nie tylko sobie o niej poczytac...kosciol watykanski jest chciwy jak szatan...a kler watykanski , ktory pomieszkuje Polske jest szczegolnie chciwy....ten kler szczegolnie tez umilowal Belzebub

          enio czemus taki zaklamany? tyle tylko ciebie czarni nauczyli? jaki ty jestes smieszny przy tym wszystkim ...
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 23.05.13, 18:46
            kotekali napisał:

            > dowodow jest az nadto , cale 1700 lat tej zalosnej koscielnej historii to pokazuje...

            :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem „kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wieku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)

            > a to co sie stalo po 1990 to juz jest w naszych czasach wiec mozna
            > bylo ich chciwosc zobaczyc na wlasne oczy a nie tylko sobie o niej poczytac...

            A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżbyś był jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego mienia byłym właścicielom ?

            > kosciol watykanski jest chciwy jak szatan...a kler watykanski , ktory
            > pomieszkuje Polske jest szczegolnie chciwy....ten kler szczegolnie tez umilowal Belzebub

            To wszystko jest niezwykle zabawne co wypisujesz (bardzo lubię czytać takie ucieszne ględzioły), ale może wskażesz jakiś pozytywny przykład kogoś obrabowanego z majątku, który nie chce go odzyskać ?

            > enio czemus taki zaklamany? tyle tylko ciebie czarni nauczyli? jaki ty jestes
            > smieszny przy tym wszystkim ...

            Raduje mnie, że potrafiłem cię rozbawić, ale wskaż mi choć jedno kłamstwo, które rzekomo wypowiedziałem ???
            • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 23.05.13, 21:17
              enrque111 napisał:

              > kotekali napisał:

              > :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem &#
              > 8222;kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wie
              > ku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)

              Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny, czcił Jezusa i budowany był na jego ewangeliach . Od IV jest to pedalska sekta która ssała ptaka Konstantynowi , za kasę i urzędy dawali mu dupczyć jak zechciał ,dał wam boga Jezusa , dał wam niedziele dał wam Wielkanoc. No a wy jak te kundle mianowaliście go równym apostołom , nazywaliście go trzynastym apostołem .Pochowaliście go nawet wśród symbolicznych grobów 12 apostołów.

              A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżby
              > ś był jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego mien
              > ia byłym właścicielom ?

              Po 1990 roku ta złodziejska chciwa kasty sekta zaczęła ssać to wyniszczone przez stary system społeczeństwo.
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 24.05.13, 22:17
                kolter-xl napisał:

                > enrque111 napisał:
                >
                > > kotekali napisał:
                >
                > > :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem
                > > „kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wie
                > > ku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)
                >
                > Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny,

                :)) Może „ewangeliczno-augsburski” ? :)


                > czcił Jezusa i budowany był na jego ewangeliach .

                Owszem, był budowany na Ewangeliach i Tradycji, aż został zbudowany i jest teraz Kościołem.

                > Od IV jest to pedalska sekta która
                > ssała ptaka Konstantynowi , za kasę i urzędy dawali mu dupczyć jak zechciał ,d
                > ał wam boga Jezusa , dał wam niedziele dał wam Wielkanoc. No a wy jak te kundl
                > e mianowaliście go równym apostołom , nazywaliście go trzynastym apostołem .Poc
                > howaliście go nawet wśród symbolicznych grobów 12 apostołów.

                To wszystko jest bardzo ciekawe i niezwykle zabawne, co tu opowiadasz, ale już na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, wskazując błędy, niezrozumienie i przekłamania w tej swądkowej interpretacji tworzenia się Kościoła, jak również (a w zasadzie przede wszystkim) złą wolę twórców tych dziwacznych bajań :))))

                > > A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżbyś był
                > > jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego
                > > mienia byłym właścicielom ?
                >
                > Po 1990 roku ta złodziejska chciwa kasty sekta zaczęła ssać to wyniszczone prze
                > z stary system społeczeństwo.

                Dobra, dobra patologiczny łgarzu – zwrot majątku zrabowanego się należy, czy nie ?
                • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 24.05.13, 22:32
                  enrque111 napisał:

                  > > Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny,
                  >
                  > :)) Może „ewangeliczno-augsburski” ? :)

                  Do IV wieku nie było w nim za dużo tradycji opartych nie na ewangeliach , Dopiero wasz papież Konstantyn zrobił wam kupę do czaszek :))

                  > Owszem, był budowany na Ewangeliach i Tradycji, aż został zbudowany i jest tera
                  > z Kościołem.

                  Ewangelie systematycznie wypieprzaliście z sekty od IV wieku w XV wieku nic w waszej sekcie nie miało już uzasadnienia w ewangeliach .

                  To wszystko jest bardzo ciekawe i niezwykle zabawne, co tu opowiadasz, ale już
                  > na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, wskazując błędy, niezrozumienie i p
                  > rzekłamania w tej swądkowej interpretacji tworzenia się Kościoła, jak również (
                  > a w zasadzie przede wszystkim) złą wolę twórców tych dziwacznych bajań :))))

                  Pieprzyć od rzeczy Eniu to ty umiesz jak żaden odurniały tu katolik ale jakoś nic z tego nie ma .

                  > Dobra, dobra patologiczny łgarzu – zwrot majątku zrabowanego się należy,
                  > czy nie ?

                  Niech odda ten co ukradł . Ukradł PRL to do nich z pretensjami , won od nas ludzi którzy urodzili się 20 lat p[o grabieży . Zresztą twoja sekta ponoć hołubi ubóstwo.
    • privus Zaśpiewaj razem z nami, to Ci ulży 02.05.13, 14:56

      Ksiądz proboszcz już się zbliża
      Już puka do mych drzwi
      Pobiegnę go przywitać
      W mym ręku wino drzy
      O szczęście niepojęte
      Ksiądz sam odwiedza mnie
      Sąsiedzie wspomóż renta
      Bym mógł pokazać się
      W spiżarni trzymam koniak
      W lodowce wódki dwie
      Pobiegnę po kieliszki
      Ksiądz lubi napić się
      O szczęście niepojęte
      Ksiądz wypił flaszki dwie
      Sprowadzę go po schodach
      Bo sam wywróci się
      Ksiądz wziął do ręki kredę
      Napisał K plus M plus B
      Na dole ministranci
      Już niecierpliwią się
      Otwieram drzwi Toyoty
      Ksiądz proboszcz chwali mnie
      W swej Nysce policjanci
      Życzliwie sieja się
      Ksiądz ruszył z piskiem opon
      Nie zdążył uciec kot
      Zahaczył światłem o słupek
      I wyrżnął bokiem w plot
      Ach płaczą parafianie
      Co widzieli wypadek ten
      Toyota dużo kosztuje
      Znów trzeba dać na msze
      (Greg)
    • feel_good_inc Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 12:03
      Musicie znaleźć sobie wroga, zidentyfikować go jednoznacznie, przyprawić mu gębę i dążyć do zniszczenia go wszystkimi możliwymi sposobami. W jakiż inny sposób można by usprawiedliwić ciężką paranoję bez wskazania wroga? Pokolenia mijają, sposoby wciąż te same.
      Zabić Żydów, zabić czarnuchów, zabić inteligentniejszych od siebie...
      • feelek Re: Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 12:31
        Masz rację
        Muszą
        • enrque111 Re: Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 13:29
          feelek napisał:

          > Masz rację
          > Muszą

          Wstydź się frelek ! - masz bardzo złe mniemanie o swoich kumplach :)
          • feelek Re: Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 23:25
            bzzzzz...
            chrrrrrc...
            ot nikt nic nie mówi
            fajnie byłoby z kimś pogadać
            ale jak nie ma z kim?
      • enrque111 Re: Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 13:28
        feel_good_inc napisał:

        > Musicie znaleźć sobie wroga, zidentyfikować go jednoznacznie, przyprawić mu gęb
        > ę i dążyć do zniszczenia go wszystkimi możliwymi sposobami. W jakiż inny sposób
        > można by usprawiedliwić ciężką paranoję bez wskazania wroga? Pokolenia mijają,
        > sposoby wciąż te same.
        > Zabić Żydów, zabić czarnuchów, zabić inteligentniejszych od siebie...

        Czy jesteś przekonany, że faktycznie ateiści do tego dążą ? ........ myślę, że przesadzasz - są zbyt głupi aby odróżnić czarnucha od żyda. Oni chcą wprowadzać "tolerancję" i "równość", w myśl hasła wszystkich totalniaków: „By mogła zapanować równość, trzeba wpierw wszystkich wdeptać w gó.... By człowiek, był człowieka bratem, trzeba go wpierw przećwiczyć batem” .
        • feel_good_inc To miała być jakaś nieudolna próba zabłyśnięcia? 03.05.13, 18:34
          Nie wyszło, jak zwykle.
          PROTIP: By błysnąć intelektem należy go posiadać.
          • enrque111 Re: To miała być jakaś nieudolna próba zabłyśnięc 03.05.13, 19:10
            feel_good_inc napisał:

            > Nie wyszło, jak zwykle.
            > PROTIP: By błysnąć intelektem należy go posiadać.

            Zatem ci współczuję :(
          • feelek Re: To miała być jakaś nieudolna próba zabłyśnięc 03.05.13, 23:27
            feel_good_inc napisał:
            > Nie wyszło, jak zwykle.
            > PROTIP: By błysnąć intelektem należy go posiadać.

            >


            no to masz problem








    • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 14:21
      > Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie jedno
      > stki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte lenistwe
      > m umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki o

      No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa. Eliminuje byty zbędne i osłabiające rasę.
      • jotkajot49 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 14:28
        > No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa.
        > Eliminuje byty zbędne i osłabiające rasę.

        Wybacz, ale on nie może tego wychwalać. On wie , że jako jeden z pierwszych
        podlegał by eliminacji.
        • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:31
          pssst...
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:08
        yoma napisała:

        > > Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie
        > jedno
        > > stki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte le
        > nistwe
        > > m umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki o
        >
        > No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa. Eliminuje byty zbę
        > dne i osłabiające rasę.

        Dlaczego sądzisz, że ideologia owa coś eliminuje ? Ogranicza, i owszem, coraz mniej jest ludzi światłych, myślących samodzielnie, logicznych, rozumnych, pracowitych itd., ale nie eliminuje wiedzy, pracowitości, logiki, ani rozumu - po prostu, jak już wspomniałem coraz mniej jest ludzi o pozytywnych cechach, którzy ogłupieni zostali (jak ty) lewacką ideologią :)
        • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:28
          OK, więc nie eliminuje, ale i tak powinieneś się cieszyć. Skoro ofiarami ideologii stają się jednostki słabe mentalnie, to jednostki mocne mentalnie, takie jak ty, nie stają się ofiarami. Jakież to ułatwienie! Patrzysz na jednostkę i już wiesz, czy jest słaba mentalnie, czy mocna. Czy możesz się z nią zadawać, czy nie. Czy należy do twojej rasy, czy nie.

          A jednostki słabe mentalnie i tak są skazane na zagładę zgodnie z teorią doboru naturalnego, więc masz kolejny powód do radości: ich podatność na ideologię przyspieszy zagładę. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego ideologię wyklinasz, zamiast ją wysławiac. Toż ona działa w twoim interesie.
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:16
            yoma napisała:

            > A jednostki słabe mentalnie i tak są skazane na zagładę zgodnie z teorią doboru
            > naturalnego, więc masz kolejny powód do radości: ich podatność na ideologię pr
            > zyspieszy zagładę. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego ideologię wyklinasz, zamias
            > t ją wysławiac. Toż ona działa w twoim interesie.

            Znowu się mylisz. Lewacka ideologia jest jak głupota - opanowuje coraz większą populację, ale jej eliminuje, nie prowadzi do jej zagłady. Możemy mówić jedynie o zagładzie cywilizacji, która faktycznie ginie, ale na jej miejsce musi wejść cywilizacja inna, silniejsza. Ideologia lewacka prowadzi więc do zagłady naszej, zachodniej cywilizacji, która jak wszystko na to wskazuje zostanie zastąpiona cywilizacją islamu, znacznie prymitywniejszą, ale silną moralnie.
            Nie działa to w moim, ani w twoim interesie ..... chyba, że tęsknisz za konwersją na islam i prawem szariatu.
            • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:26
              Sam się mylisz. Chyba piszę wyraźnie, że nie eliminuje, lecz pomaga eliminacji, przyspiesza ją i wzmacnia proces.

              Dlaczego się boisz cywilizacji islamu? Ona wszak nie istnieje, albo ci nie zagraża. Gdybyś poruszył komórką szarą, byłbyś w stanie to udowodnić.
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 19:08
                yoma napisała:

                > Sam się mylisz. Chyba piszę wyraźnie, że nie eliminuje, lecz pomaga eliminacji,
                > przyspiesza ją i wzmacnia proces.

                Z tym mogę już się zgodzić - tak, ideologia lewacka pomaga w eliminacji zachodniej cywilizacji i zastąpieniu jej przez inną cywilizację (najprawdopodobniej islamską).

                > Dlaczego się boisz cywilizacji islamu? Ona wszak nie istnieje, albo ci nie zagr
                > aża. Gdybyś poruszył komórką szarą, byłbyś w stanie to udowodnić.

                Zapytaj mieszkańców krajów islamskich, którzy nie są muzułmanami, czy cywilizacja islamu im nie zagraża :)
        • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:39
          Najbardziej ogłupieni ideologią są religianci i sekciarze wszelkiej maści ---ich świat nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
          Maja w tym udział cwani *nauczyciele*prostujący nieświadomym ludziom zwoje mózgowe.
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:20
            voxave napisała:

            > Najbardziej ogłupieni ideologią są religianci i sekciarze wszelkiej maści ---ic
            > h świat nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
            > Maja w tym udział cwani *nauczyciele*prostujący nieświadomym ludziom zwoje mózg
            > owe.

            :) Tobie zwojów mózgowych prostować nie trzeba - masz mózg gładki, jak stół bilardowy i prawdopodobnie z takim się urodziłeś, czyż nie ?
            • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 19:27
              Eniu,wiesz to po sobie,ale nie każdy do ciebie jest podobny:)
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 20:32
                voxave napisała:

                > Eniu,wiesz to po sobie,ale nie każdy do ciebie jest podobny:)

                Nic o mnie nie wiesz, a nawet gdybym się przed tobą wyspowiadał ze swego życia, to niewiele byś z tego zrozumiał :)
                • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 01:59
                  Mylisz się ,to własnie ja wiele rozumiem i ze zrozumieniem ciebie nie mam problemów--współczuje ci bo ktoś, lub coś odebrało ci wolność i swobodę rozumowania.
                  • krzyc_h Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 09:28
                    No nie wiem czy każdy człowiek się rodzi ze swobodą i wolnością rozumowania.
                    Do tego żeby myśleć samodzielnie trzeba być naprawdę niezłym magikiem, da Vincim, Einsteinem albo innym Dawkinsem.
    • edico Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 03:16
      ma być tym dowodem tzw. "watykańskiej cywilizacji łacińskiej"? Szukasz jakichś pozytywów dla negatywnej historii tej religii?
      • karbat Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 10:06
        edico napisał:
        > ma być tym dowodem tzw. "watykańskiej cywilizacji łacińskiej"? Szukasz jakichś
        > pozytywów dla negatywnej historii tej religii?


        ***Łacina, język łaciński (łac. lingua Latina, Latinus sermo) – język indoeuropejski z podgrupy latynofaliskiej języków italskich, wywodzący się z Lacjum (łac. Latium), krainy w starożytnej Italii, na północnym skraju której znajduje się Rzym.
        Łacina była językiem ojczystym Rzymian. Stała się z czasem językiem urzędowym całego Cesarstwa Rzymskiego, wypierając inne wcześniej używane na tym obszarze języki (takie jak oskijski czy umbryjski).***

        no, katoliki podpierzyly Rzymianom nawet lacine i twierdza, ze stworzyli cywilzacje lacinska ..

      • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 10:50
        edico napisał:

        > ma być tym dowodem tzw. "watykańskiej cywilizacji łacińskiej"? Szukasz jakichś
        > pozytywów dla negatywnej historii tej religii?

        Nie wiem, jaka jest logika mieszania "biblioteki w Aleksandrii" z Watykanem, ale jak już wielokrotnie dowiodłem ateiści logiką się zwykle nie posługują, ponieważ jej nie znają :)

        Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat, który dobitnie świadczy o barbarzyństwie islamu, który tylko niewiele ustępuje barbarzyństwu ateistycznych zwyrodnialców moralnych, przypisujących ten czyn chrześcijanom.
        Żaden autor starożytny nie wspomina o spaleniu biblioteki przez chrześcijan – jest to wymysł wrogów Kościoła, który znajduje wciąż nowych wyznawców. Wręcz przeciwnie, sami muzułmanie przyznawali się do tego haniebnego czynu. Pisze o tym działający w XII w. pisarz al-Baghdadi (al-Barakat) oraz Ibn al-Kifti w swojej "Kronice mędrcow" podając, że woluminami ogrzewano publiczne łaźnie Aleksandrii przez sześć miesięcy. Wspomina o tym nawet taka „kopalnia wiedzy forumowiczów”, jak Wikipedia: Autorzy arabscy przypisują spalenie biblioteki, w 642 Omarowi I, który miał powiedzieć: "Albo te księgi zawierają to samo co Koran, więc są niepotrzebne, albo coś innego, więc są szkodliwe".
        Palenie bibliotek było od początku praktykowane przez muzułmanów, o czym świadczy fakt, że nawet dwieście lat po spaleniu biblioteki aleksandryjskiej, podobny los spotkał słynną bib liotekę arabskiego uczonego al-Kindiego w Bagdadzie.
        • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 12:34
          enrque111 napisał:
          > Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat

          Bardzo dobrze. Masz szansę wytłumaczyć nam, dlaczego dysponując stanem wiedzy
          starożytnej, na przykład tym zgromadzonym w Bibliotece Aleksandryjskiej, cywilizacja
          łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia. Dlaczego dzieła starożytnych uczonych
          wróciły do Europy ze wschodu, przez Islam, choć przecież inne kopie tych dzieł
          musiały być tu, na miejscu. Może nawet w Rzymie, obranym na stolicę Piotrową.
          Jak księgi te mogły powstać, skoro ich twórcy nie znali twojego boga i jego apostołów.
          • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 15:53
            wariant_b napisał:

            > enrque111 napisał:
            > > Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat
            >
            > Bardzo dobrze. Masz szansę wytłumaczyć nam, dlaczego dysponując stanem wiedzy
            > starożytnej, na przykład tym zgromadzonym w Bibliotece Aleksandryjskiej, cywilizacja
            > łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia. Dlaczego dzieła starożytnych uczonych
            > wróciły do Europy ze wschodu, przez Islam, choć przecież inne kopie tych dzieł
            > musiały być tu, na miejscu. Może nawet w Rzymie, obranym na stolicę Piotrową.
            > Jak księgi te mogły powstać, skoro ich twórcy nie znali twojego boga i jego
            > apostołów
            .

            To bardzo proste i gdybyś się pilnie uczył w szkole, to nie zadawałbyś tak naiwnych pytań.
            Arabowie opanowali tereny Bliskiego Wschodu już w VII wieku (a więc już wtedy zniszczyli największą bibliotekę starożytności w Aleksandrii). Barbarzyńcy najeżdżali Zachodnie Cesarstwo od IV wieku, a w wieku V całkowicie je unicestwili, paląc, rabując i niszcząc wszystko co stanęło im na drodze (słowo wandalizm pochodzi od germańskiego plemienia Wandalów, które złupiło Rzym już w 455 roku).
            Tak więc cywilizacja rzymska (zachodnia) została unicestwiona i tylko dzięki Kościołowi zaczęła powoli się odradzać. Jedynie w klasztorach, położonych na uboczu ostały się ogniska kultury i cywilizacji - resztę zniszczyli barbarzyńcy, cofając Europę o kilka stuleci wstecz. Cywilizacja łacińska nigdy nie dysponowała zbiorami Biblioteki Aleksandryjskiej - do VII wieku były one w posiadaniu Bizancjum, a później zostały spalone przez muzułmanów.
            Natomiast, jeśli chodzi o Rzym, to poza wspomnianym przeze mnie wcześniej spustoszeniu i zniszczeniu go przez Wandalów, najeżdżany był i łupiony później przez innych barbarzyńców, aż w końcu w roku 846 został zdobyty i splądrowany przez muzułmanów - nic więc cennego tam nie mogło w żaden sposób się ostać.
            Dzieła uczonych starożytnych zostały zachowane jedynie, jak już wspomniałem w klasztorach, a inne "wróciły" do Europy dopiero w XII wieku dzięki krzyżowcom, którzy uratowali je przed muzułmańską zagładą.
            • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 18:01
              enrque111 napisał:
              > To bardzo proste...

              Niezupełnie - Wandalowie też byli chrześcijanami, a Islam jest efektem któregoś tam
              kolejnego rozłamu wśród wyznawców tegoż boga. Wszystko w rodzinie.
              • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 19:33
                wariant_b napisał:

                > enrque111 napisał:
                > > To bardzo proste...
                >
                > Niezupełnie - Wandalowie też byli chrześcijanami, a Islam jest efektem któregoś tam
                > kolejnego rozłamu wśród wyznawców tegoż boga. Wszystko w rodzinie.

                Nie ma to najmniejszego znaczenia, wyznanie nie odgrywało tu żadnej roli (podobnie jak walka Polski z Zakonem Krzyżackim) - zapytałeś dlaczego cywilizacja łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia, więc ci odpowiedziałem - teraz szukasz dziury w całym i dalej nic nie rozumiesz - powszechna opinia o tępocie ateistów jest więc w pełni uzasadniona :))))
                • grgkh Pieprzenie kotka za pomocą młotka 04.05.13, 20:09
                  Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia. Nie zawsze z niego W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają. Ale jeśli cokolwiek prawdziwego dziś wiemy o świecie to dlatego że jednak myśleliśmy.

                  Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli przyjmowanie dogmatów jako prawdy. Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany innymi powodami również utrudnia zdobywanie prawdziwej wiedzy o świecie.

                  Wniosek jest jeden: NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.

                  Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców, którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.

                  Bez religii moglibyśmy się obyć. Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji. Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne, co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez całego zła, które ona z sobą niesie. Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji z logicznego myślenia i zamienianie ich w bezmyślnych niewolników organizacji religijnych.
                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 05.05.13, 09:13
                    grgkh napisał:

                    > Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia. Nie zawsze z niego
                    > W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają. Ale jeśli cokolwiek prawdziwego
                    > dziś wiemy o świecie to dlatego że jednak myśleliśmy.

                    :) Tęsknisz za dyskusją ze mną grigorikh, jak nie wiem co :) – twoja polemika z nehsą jest jałowa i niezbyt inspirująca, sam z nim onegdaj dyskutowałem, nieźle się przy tym bawiąc, ale nie jest osobnikiem zbyt lotnym i szybko mnie znudził :)
                    O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.

                    > Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli przyjmowanie dogmatów jako praw
                    > dy. Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany innymi powodami również
                    > utrudnia zdobywanie prawdziwej wiedzy o świecie.

                    :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przywiązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał”, ewolucja gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).

                    > Wniosek jest jeden: NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.

                    Niesamowicie głupi wniosek, i dlaczego się nie dziwię, że wypłynął on właśnie od ciebie ?

                    > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż wśród wszystkich ludzi odsetek w
                    > ierzących naukowców, którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.

                    Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                    Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???

                    > Bez religii moglibyśmy się obyć. Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.

                    Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)

                    > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne, co osiągnęliśmy, można by osiągną
                    > ć także i bez całego zła, które ona z sobą niesie. Największe zło religii - skł
                    > anianie ludzi do rezygnacji z logicznego myślenia i zamienianie ich w bezmyślny
                    > ch niewolników organizacji religijnych.

                    Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                    O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)
                    • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 10:46
                      enrque111 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia.
                      > > Nie zawsze z niego W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają.
                      > > Ale jeśli cokolwiek prawdziwego dziś wiemy o świecie to
                      > > dlatego że jednak myśleliśmy.

                      > O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie
                      > dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.

                      Nie każdy potrafi wykorzystać mózg do tego, żeby odpowiedzieć z sensem i na temat.

                      > > Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli
                      > > przyjmowanie dogmatów jako prawdy.
                      > > Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany
                      > > innymi powodami również utrudnia zdobywanie
                      > > prawdziwej wiedzy o świecie.
                      >
                      > :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przyw
                      > iązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał”,
                      > ewolucja gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą
                      > jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).

                      Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?

                      > > Wniosek jest jeden:
                      > > NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.
                      >
                      > Niesamowicie głupi wniosek, i dlaczego się nie dziwię,
                      > że wypłynął on właśnie od ciebie ?

                      Tak, to jest bardzo dobry argument i właśnie ja go tu prezentuję.

                      > > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż
                      > > wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców,
                      > > którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.
                      >
                      > Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                      > Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???

                      Tak, to jest prawda - wśród naukowców jest znacznie mniej wierzących w dogmaty, także i religijne, bo ten wiara i nauka są swoim przeciwieństwem. To inny sposób myślenia a nazywanie wiary myśleniem jest nadużyciem.

                      > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                      > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                      >
                      > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)

                      Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach (coraz więcej jest ludzi niepodlegających religii). Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna. Religia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.

                      > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                      > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                      > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                      > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                      > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                      > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                      >
                      > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                      > O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)

                      Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu, dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą prawdziwą wiedzę o świecie. Dziś żyjemy dłużej i w większym zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny. Dziś komunikujemy się ze sobą bez ograniczeń i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie dzięki modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym ale dzięki nauce, która wątpi i znajduje coraz lepszą interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam, gdzie praludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić nie dzięki religiom, ale dzięki nauce, dzięki testowaniu wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależnemu od dogmatów myśleniu.

                      A co nam dała religia? Od samego początku istnienia ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników, na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.

                      Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji. I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                      • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 19:13
                        grgkh napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        >
                        > > O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie
                        > > dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.
                        >
                        > Nie każdy potrafi wykorzystać mózg do tego, żeby odpowiedzieć z sensem i na temat.

                        Wobec tego nie powinieneś wcale się wypowiadać.

                        > > :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przyw
                        > > iązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał, ewolucja
                        > > gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą
                        > > jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).
                        >
                        > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem rozumienia świata niż jego
                        > naukowe poznawanie?

                        To ty na to odpowiedz, ponieważ podobni tobie naiwniacy wierzą w najbardziej kuriozalne dogmaty, o których wspomniałem wcześniej ?

                        > > > Wniosek jest jeden:
                        > > > NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.
                        > >
                        > > Niesamowicie głupi wniosek i dlaczego się nie dziwię, że wypłynął on właśnie od ciebie?
                        >
                        > Tak, to jest bardzo dobry argument i właśnie ja go tu prezentuję.

                        To nie jest żaden argument, tylko prymitywna, gołosłowna opinia frustrata :)

                        > > > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż
                        > > > wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców,
                        > > > którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.
                        > >
                        > > Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                        > > Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???
                        >
                        > Tak, to jest prawda - wśród naukowców jest znacznie mniej wierzących w dogmaty,
                        > także i religijne, bo ten wiara i nauka są swoim przeciwieństwem. To inny spos
                        > ób myślenia a nazywanie wiary myśleniem jest nadużyciem.

                        :) Wciąż cierpliwie czekam na uprawdopodobnienie tej idiotycznej i zarazem kłamliwej opinii???

                        > > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                        > > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                        > >
                        > > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)
                        >
                        > Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach (coraz więcej jest ludzi niep
                        > odlegających religii). Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna. Relig
                        > ia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.

                        Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki Stalina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                        Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu.
                        Czy stworzyły jakąś cywilizację ?

                        > > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                        > > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                        > > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                        > > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                        > > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                        > > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                        > >
                        > > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                        > > O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)
                        >
                        > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu, dzięki szukaniu prawdy ludz
                        > kość osiągnęła całą prawdziwą wiedzę o świecie.

                        Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych. Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukowych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystkich.

                        > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                        > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.

                        Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dziecko hołdujesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy przez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medycyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych, tworzenie szpitali itd.

                        > Dziś komunik
                        > ujemy się ze sobą bez ograniczeń i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie dzięk
                        > i modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym ale dzięki nauce, która wątpi i znajduj
                        > e coraz lepszą interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam, gdzie p
                        > raludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić nie dzięki religiom, ale dzię
                        > ki nauce, dzięki testowaniu wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależn
                        > emu od dogmatów myśleniu.

                        Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ? Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana. Bez Kościoła i jego kilkusetletniej pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upadkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystkich osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcenie szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.

                        > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia ludzkości wciąż to samo -
                        > systemy oparte na manipulowaniu ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników, na o
                        > głupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.

                        Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów, a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)

                        > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji. I to wszystko z imie
                        > niem bogów na ustach. Religia to totalne zło.

                        To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i osobnika niewykształconego, współczuję ci :(
                        • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 22:37
                          enrque111 napisał:

                          > grgkh napisał:

                          > > > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                          > > > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                          > > >
                          > > > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)
                          > >
                          > > Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach
                          > > (coraz więcej jest ludzi niepodlegających religii).
                          > > Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna.
                          > > Religia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy
                          > > i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.
                          >
                          > Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki S
                          > talina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                          > Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu.
                          > Czy stworzyły jakąś cywilizację ?

                          Od 1888 roku Stalin uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa.

                          A Pol Pot i Kimowie korzystają z dobrych, sprawdzanych i praktykowanych wcześniej przez tysiące lat wzorców religijnych - totalnej, dogmatycznej propagandy i indoktrynacji oraz kultu jednostki takiego jak kult bogów i kapłanów.

                          > > > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                          > > > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                          > > > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                          > > > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                          > > > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                          > > > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                          > > >
                          > > > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość
                          > > > bez religii ???

                          > > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu,
                          > > dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą
                          > > prawdziwą wiedzę o świecie.
                          >
                          > Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach
                          > w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych.
                          > Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukow
                          > ych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła
                          > się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystki
                          > ch.

                          Sugerujesz, że naukowa wiedza o świecie pochodzi WYŁĄCZNIE od boga? Że bóg ją nam przekazał? :) Sugerujesz, że bez naukowej metody badania świata przez (choćby to byli ludzie wierzący w bogów) , korzystając wyłącznie z religijnych dogmatów osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy?

                          Istotne jest to W JAKI SPOSÓB tę wiedzę zdobywaliśmy. Nie jest to wiedza dogmatyczna. W tym sensie powstała całkowicie POZA religią, bo nie wynika z dogmatów religijnych. Podobnie - jeśli jakiś zbrodniarz stworzy wartościowe dzieło, to staje się ono częścią ludzkiej kultury ze względu na swoja wartość. I podobnie - jeśli religia swoimi dogmatami bezpośrednio przyczynia się do zbrodni, to jest to część jej konta.

                          Wszystko złe, co działo się z ludzkością w obecności religii świadczy o tym, że religia jest (przynajmniej) bezużyteczna, a związki i inspiracje jej konto obciążają.

                          > > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                          > > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.
                          >
                          > Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na
                          > dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dziecko hołdu
                          > jesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a
                          > Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy prz
                          > ez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medy
                          > cyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych,
                          > tworzenie szpitali itd.

                          Dziś lekarstwa wytwarzają koncerny farmaceutyczne, heniu... :) A podręczniki, zawierające wiedzę niepochodzącą w najmniejszym stopniu od religii, powstały jako wynik naukowego badania świata i nas samych.

                          > > Dziś komunikujemy się ze sobą bez ograniczeń
                          > > i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie
                          > > dzięki modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym
                          > > ale dzięki nauce, która wątpi i znajduje coraz lepszą
                          > > interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam,
                          > > gdzie praludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić
                          > > nie dzięki religiom, ale dzięki nauce, dzięki testowaniu
                          > > wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależnemu
                          > > od dogmatów myśleniu.
                          >
                          > Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ?

                          Bo myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem.

                          > Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana.

                          Nie ma żadnego związku tych dwóch sposobów myślenia.

                          > Bez Kościoła i jego kilkusetletniej
                          > pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upa
                          > dkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego
                          > naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystk
                          > ich osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcen
                          > ie szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.

                          Obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej.

                          > > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia
                          > > ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu
                          > > ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników,
                          > > na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.
                          >
                          > Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów,
                          > a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)

                          Nie dyskutuję z takimi argumentami.

                          > > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji.
                          > > I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                          >
                          > To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i
                          > osobnika niewykształconego, współczuję ci :(

                          Taka jest moja opinia. A Ty nie masz żadnego sensownego kontrargumentu, który mógłby podważać jej prawdziwość. Jedyne, co potrafisz, to próbować sprowadzać dyskusję do swojego poziomu intelektualnego, ale ja na tym poziomie nie zamierzam dyskutować.

                          Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                          • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 17:10
                            grgkh napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki
                            > > Stalina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                            > > Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu
                            > .
                            > > Czy stworzyły jakąś cywilizację ?
                            >
                            > Od 1888 roku Stalin uczęszc
                            > zał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swoje
                            > j matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie
                            > (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej
                            > później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za
                            > marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu
                            > podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał pła
                            > cić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa.


                            Nie odpowiadasz na postawione pytanie (typowy zwyczaj ateistów, którzy nie wiedzą co odpowiedzieć).
                            Podany przez ciebie link potwierdza jedynie fakt, że osoby które odchodzą od wiary i stają się ateistami gotowe są popełniać najbardziej odrażające zbrodnie – Stalin jest tego znamiennym dowodem. Gdyby nie odszedł od wiary, jak wielu świętych i męczenników oraz miliony ludzi, którzy za wiarę ginęli, to z pewnością nie dopuściłby się tak potwornych zbrodni, których był sprawcą jako ateista. Bardzo dobrze, że ten fakt uwypukliłeś swoim linkiem – jest to przestroga dla innych.

                            > A Pol Pot i Kimowie korzystają z dobrych, sprawdzanych i praktykowanych wcześni
                            > ej przez tysiące lat wzorców religijnych - totalnej, dogmatycznej propagandy i
                            > indoktrynacji oraz kultu jednostki takiego jak kult bogów i kapłanów.

                            Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeństwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                            Tego typu działania są charakterystyczne jedynie dla ateistycznych reżimów, gdyż nawet w fanatycznie islamskich krajach, nie dochodzi do takiego zwyrodnienia i bestialstwa, jaki są gotowi popełnić ateiści, gdy zdobędą absolutną władzę.

                            > > > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu,
                            > > > dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą
                            > > > prawdziwą wiedzę o świecie.
                            > >
                            > > Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach
                            > > w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych.
                            > > Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukow
                            > > ych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła
                            > > się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystkich.
                            >
                            > Sugerujesz, że naukowa wiedza o świecie pochodzi WYŁĄCZNIE od boga? Że bóg ją n
                            > am przekazał? :)

                            Nic takiego nigdy nie sugerowałem, wręcz przeciwnie, zawsze twierdziłem, że żadnych bogów nie ma, a ci, którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają o demonach, lub zmyślonych bajkach.

                            > Sugerujesz, że bez naukowej metody badania świata przez (choćb
                            > y to byli ludzie wierzący w bogów) , korzystając wyłącznie z religijnych dogmat
                            > ów osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy?

                            A gdzie ja coś takiego sugerowałem ?
                            Twierdziłem i to na faktach, że Kościół był twórcą naszej, najbardziej rozwiniętej cywilizacji – zajrzyj do podręczników historii, jeśli wagarowałeś gdy to w szkole omawiano :)
                            Poza tym dodam, że nawet dużo wcześniej wszelka nauka była dziedziną kapłanów i wyznawców różnych religii, a nie ateistów, których zawsze (nie bez powodu) uważano za głupców :)

                            > Istotne jest to W JAKI SPOSÓB tę wiedzę zdobywaliśmy. Nie jest to wiedza dogmat
                            > yczna. W tym sensie powstała całkowicie POZA religią, bo nie wynika z dogmatów
                            > religijnych. Podobnie - jeśli jakiś zbrodniarz stworzy wartościowe dzieło, to s
                            > taje się ono częścią ludzkiej kultury ze względu na swoja wartość. I podobnie -
                            > jeśli religia swoimi dogmatami bezpośrednio przyczynia się do zbrodni, to jest
                            > to część jej konta.

                            Oczywiście ty niczego nie rozumiesz, ponieważ jesteś typowym nieukiem. Dogmaty, biedaku dotyczą jedynie zagadnień duchowych, a nie naukowych (dogmatom „naukowym” hołdują jedynie ateiści) – Kościół nigdy nie ustalał dogmatów w sferze nauki, zezwalał i prowadził badania, celem poznania rzeczywistości materialnej, czego efektem był ciągły rozwój nauki, kultury i cywilizacji.

                            > Wszystko złe, co działo się z ludzkością w obecności religii świadczy o tym, że
                            > religia jest (przynajmniej) bezużyteczna, a związki i inspiracje jej konto obciążają.

                            Ponownie rzucasz gołosłowne oskarżenia, nie dając pozytywnych kontrprzykładów. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ? Znane są jedynie przykłady na wskroś negatywne, które wymieniłem wcześniej :)

                            > > > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                            > > > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.
                            > >
                            > > Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na
                            > > dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dzieckohołdu
                            > > jesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a
                            > > Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy prz
                            > > ez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medy
                            > > cyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych,
                            > > tworzenie szpitali itd.
                            >
                            > Dziś lekarstwa wytwarzają koncerny farmaceutyczne, heniu... :)

                            :) No, trudno żeby to robili nadal mnisi w klasztorach – transport również mamy zmechanizowany, a nie konny – ludzkość wciąż się rozwija grigorikh :)))))

                            > A podręczniki, zawierające wiedzę nie pochodzącą w najmniejszym stopniu od religii,
                            > powstały jak o wynik naukowego badania świata i nas samych.

                            Podręczniki z dziedzin naukowych nigdy nie „pochodziły z religii”, nawet wówczas, gdy pisane były przez najbardziej uduchowionych mnichów :) ….. religia dotyczy spraw transcendentalnych, a nie materialnych.

                            > > Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ?
                            >
                            > Bo myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem.

                            Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę ?

                            > > Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana.
                            >
                            > Nie ma żadnego związku tych dwóch sposobów myślenia.

                            Ależ jest – nawet najnowsze badania archeologiczne, geologiczne, genetyczne i inne potwierdzają to, co zawarte jest w Biblii.

                            > > Bez Kościoła i jego kilkusetletniej
                            > > pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upa
                            > > dkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego
                            > > naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystkich
                            > > osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcenie
                            > > szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.
                            >
                            > Obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można
                            > było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej.

                            Udowodnij to łgarzu !!!
                            • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 23:07
                              Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.

                              Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać to, co piszę, na dwie grupy - myślących i bezmyślnych. Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać. Bezmyślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :) To są Twoi kibice. Możecie bluzgać, gadać głupoty - mnie to nie dotyczy.

                              Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.

                              Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle. I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce, coś z tego wybierze. Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.

                              Religijny bełkot towarzyszył ludzkości od samego początku. Religia była z ludźmi zawsze. I co dobrego z tego wynikło? Tylko tyle, co wiemy z historii. Manipulacja religiami jest ludziom potrzebna do tego, by nimi rządzić - albo prościej nawet - zarządzać. Jeśli nie religiami, to w inny sposób. Ludzi na świecie jest za dużo.

                              Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi? O, może to jest temat, na który możemy przez krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.

                              Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA. Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje, żebyś w jego imieniu występował. Czy tak jest? :

                              Skup się i wypowiedz parę słów, które nie będą inwektywami. Czy może takie skupienie przerasta Cię i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane zadanie? Śmiało, heniu...

                              Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak chamsko i arogancko? :)
                          • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 17:12
                            grgkh napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > grgkh napisał:
                            >
                            > > > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia
                            > > > ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu
                            > > > ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników,
                            > > > na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.
                            > >
                            > > Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów,
                            > > a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)
                            >
                            > Nie dyskutuję z takimi argumentami.
                            Ty w ogóle nie dyskutujesz, ponieważ nie podajesz przykładów na swoje gołosłowne pomówienia, refleksje, fobie i kłamstwa :) ….. np. kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?) jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki” – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?

                            > > > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji.
                            > > > I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                            > >
                            > > To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i
                            > > osobnika niewykształconego, współczuję ci :(
                            >
                            > Taka jest moja opinia. A Ty nie masz żadnego sensownego kontrargumentu, który m
                            > ógłby podważać jej prawdziwość. Jedyne, co potrafisz, to próbować sprowadzać dy
                            > skusję do swojego poziomu intelektualnego, ale ja na tym poziomie nie zamierzam
                            > dyskutować.

                            Jak dotąd, to tylko ja podaję argumenty, przykłady i fakty – ty zaś zadowalasz się pustym, prymitywnym negowaniem rzeczywistości i gołosłownymi pomówieniami, jak słusznie napisałeś: ”Taka jest moja opinia” – każdy może mieś swoją, najbardziej idiotyczną, kuriozalną opinię i nic z niej nie będzie wynikało.

                            > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)

                            Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chociaż w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.
                            • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 23:09
                              enrque111 napisał:

                              > grgkh napisał:

                              > > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                              >
                              > Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chocia
                              > ż w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.

                              O, to jest jedyne co ocalało z Twojej wypowiedzi. :) Niewiele, prawda? :)
                              • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 08.05.13, 18:19
                                grgkh napisał:

                                > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.

                                Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeństwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                                3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy) ?
                                4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ?
                                5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem) ?
                                6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej) ?
                                7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?) jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki” – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?


                                > Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać to, co piszę, na dwie grup
                                > y - myślących i bezmyślnych. Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać. Bez
                                > myślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :) To są Twoi kibice. Mo
                                > żecie bluzgać, gadać głupoty - mnie to nie dotyczy.

                                Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami, nie popartymi żadnym dowodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)

                                > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.

                                Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)

                                > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle. I niech sobie ktoś czytający,
                                > jeśli chce, coś z tego wybierze. Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.

                                Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia, co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami” dostarczasz mi niekiedy przedniej rozrywki, utwierdzając w przekonaniu o głupocie ateistów :)

                                > Religijny bełkot towarzyszył ludzkości od samego początku. Religia była z ludźm
                                > i zawsze. I co dobrego z tego wynikło? Tylko tyle, co wiemy z historii. Manipul
                                > acja religiami jest ludziom potrzebna do tego, by nimi rządzić - albo prościej
                                > nawet - zarządzać. Jeśli nie religiami, to w inny sposób. Ludzi na świecie jest
                                > za dużo.

                                To jest pogląd masoński, lewacki i kłamliwy. Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo. Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym miejscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem ateistycznym należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze dopuścili w dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współczesnego człowieka kończąc.

                                > Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi? O, może to jest temat, na który moż
                                > emy przez krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.

                                Zamieściłem cytat na samym dole, który możesz przeczytać pod każdym moim wpisem – chodzi mi tylko o Prawdę.

                                > Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA. Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest
                                > niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje, żebyś w jego imieniu występował.
                                > Czy tak jest? :

                                Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny, gdy ktoś próbuje ją atakować, to znaczy, że masz rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???

                                > Skup się i wypowiedz parę słów, które nie będą inwektywami. Czy może takie skup
                                > ienie przerasta Cię i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane zadanie? Śmiało, heniu...

                                Wymień inwektywy, które rzekomo użyłem ???

                                > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak cham
                                > sko i arogancko? :)

                                Nie wiem o jakim bogu mówisz, ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają zapewne o demonach, lub wymyślonych bajkach.

                                > > > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                                > >
                                > > Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chociaż
                                > > w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.
                                >
                                > O, to jest jedyne co ocalało z Twojej wypowiedzi. :) Niewiele, prawda? :)

                                Moja wypowiedź była wielokrotnie dłuższa i bardziej merytoryczna, niż twoje bajania, które trudno zaliczyć do wypowiedzi mądrych i logicznych – prawda ?
                                • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 09.05.13, 00:00
                                  enrque111 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                  >
                                  > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsen
                                  > sownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny p
                                  > rzykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłe
                                  > ś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:

                                  To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.

                                  > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?

                                  Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano. Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio nie wynika z uznawania bogów za istniejących. Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                  Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.

                                  > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź
                                  > panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                  > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?

                                  Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej obecności religii we wszystkich kulturach, panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych. Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga na ustach i hasłem "Gott mit uns...". Do tego jest używany powszechnie bóg.

                                  A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów. Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.

                                  > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata
                                  > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                  ) ?

                                  Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego, co dziś wiemy o świecie, nie zawdzięczamy dogmatom religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.

                                  Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów niż statystycznie wśród wszystkich ludzi, a to znaczy, że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje, że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie po modlitwach do bogów.

                                  > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społecze
                                  > ństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej
                                  > nirwany ?

                                  Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie w "cywilizowanych" państwach, a nie wiąże się to z upadkiem tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy, w których ci chcieliby się znaleźć.

                                  > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne
                                  > i naukowe są swoim przeciwieństwem
                                  ) ?

                                  Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa hipotezy błędne i poprawia jakość wiedzy o świecie. Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.

                                  > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                  > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                  ) ?

                                  To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę o świecie. Fałsz i dogmaty, sprzeczne na pierwszy rzut oka, można wciskać ludziom wyłącznie po to, by ludźmi manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.

                                  Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii? Po to, by ich wykorzystywać. To zbrodnia wobec nich.

                                  > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)
                                  > jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki”
                                  > – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?

                                  Każda religia, która cokolwiek twierdzi na temat świata, staje w sprzeczności z nauką. Religia opiera się na niedowodzonych dogmatach, uczy ludzi, że powinni bezkrytycznie im podlegać. Tymczasem prawdziwą wiedzę o świecie można zdobyć jedynie poprzez sprawdzanie czy hipotezy są prawdziwe, czy zgadzają się z obserwacjami - poprzez wątpienie.

                                  Religia zabrania wątpienia i dowodzenia. Nauka postępuje dokładnie na odwrót.

                                  > > Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać
                                  > > to, co piszę, na dwie grupy - myślących i bezmyślnych.
                                  > > Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać.
                                  > > Bezmyślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :)
                                  > > To są Twoi kibice. Możecie bluzgać, gadać głupoty
                                  > > - mnie to nie dotyczy.
                                  >
                                  > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami, nie popartymi żadnym do
                                  > wodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)

                                  Przekazuję więcej niż Ci się wydaje. Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

                                  > > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.
                                  >
                                  > Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)

                                  To ich nie czytaj i nie komentuj. :) Zauważ, że jesteś mi bardzo potrzebny do bezpośredniej konfrontacji. Bo chodzi nie tyle o to, co ja powiem, ale jak Twoje i moje wypowiedzi obok siebie wyglądają. Resztę pozostawiam rozumowi czytelników.

                                  Popatrz - gdy Ty posługujesz się inwektywami, a ja nie muszę i nie robię tego - to jak nas obu ocenią czytelnicy? Czy myślisz, że nie widzą oni, czym przykrywasz swój brak argumentów? Uważasz ich za takich tępych? O, właśnie na takich tępakach mi nie zależy.

                                  > > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle.
                                  > > I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce, coś z tego wybierze.
                                  > > Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.
                                  >
                                  > Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia,
                                  > co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami” dostarczasz
                                  > mi niekiedy przedniej rozrywki, utwierdzając w
                                  > przekonaniu o głupocie ateistów :)

                                  Spoko, heniu... Wiem, co robię. A jeśli dla Ciebie to TYLKO rozrywka tak rozumiana, to sobie wystawiasz tu kolejny raz opinię, wiadomo jaką. :)

                                  Poza tym nie jest istotne czy jestem ateistą, czy teistą. Ważna jest wyłącznie treść.
                                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 09.05.13, 18:10
                                    grgkh napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                    > >
                                    > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsen
                                    > > sownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny p
                                    > > rzykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłe
                                    > > ś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                    >
                                    > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.

                                    Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?

                                    > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                    >
                                    > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano. Żadna cywilizacja w naj
                                    > mniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ani bezpośred
                                    > nio nie wynika z uznawania bogów za istniejących. Cywilizacje tworzyli zawsze l
                                    > udzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                    Znowu nie odpowiadasz na pytanie. Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem”, a nie wypisuj bredni, których i tak nie potrafisz udowodnić. Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię ….. może jakiś bóg ? Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ? Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi masz jakiś telepatyczny kontakt ?
                                    Udowodnij, że Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość. ??? …. Może to być np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)

                                    > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.

                                    :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)

                                    > > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź
                                    > > panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                    > > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                                    >
                                    > Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej obecności religii we wszystkich
                                    > kulturach, panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi z
                                    > a pomocą dogmatów, głównie religijnych. Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne
                                    > i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga na ustach i hasłem "Gott mit
                                    > uns...". Do tego jest używany powszechnie bóg.

                                    Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij, że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych ?
                                    Co zaś do Hitlera i owego hasła, którym wycierają sobie brudne gęby ateiści, to było ono stosowane od dawna przez tzw. „Zakon Łabędzia” zajmujący się sprawami stricte religijnymi, a później w XVIII wieku przejęte zostało przez protestanckie Prusy na potrzeby ich armii, zaś Hitler nawiązał jedynie do owych antykatolickich tradycji Fryderyka Wielkiego, podobnie jak zaadoptował swastykę z aryjskich starożytnych tradycji. A zatem nie miały te symbole nawiązywać, ani do Boga, ani do okultyzmu (chociaż on w nazistowskich Niemczech przeżywał istny renesans) lecz do militarystycznej pruskiej tradycji oraz narodowo-aryjskich korzeni nazizmu.

                                    > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów. Religia jest bezuż
                                    > yteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.

                                    Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący, lub ci którzy nie stosują się do nakazów religijnych, a których postępowanie było zawsze bardzo wysoko cenione przez ateistów. Bolszewicy (a więc wzorcowi ateiści) np. nazywali kryminalistów ”elementem socjalnie bliskim” :)))))
                                    Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?

                                    > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata
                                    > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                    ) ?
                                    >
                                    > Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego, co dziś wiemy o świecie, nie zawd
                                    > zięczamy dogmatom religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.

                                    Czyli przyznajesz się do kłamstwa ?
                                    Logicznie dalej nie potrafisz myśleć – dogmaty są pochodne poznania, a nie odwrotnie. Tak np. dogmatem osób religijnych jest „stworzenie świata” przez Boga, zaś dogmatem ateistów „wielki samopał”. Różnica jest tylko taka, że wszystkie odkrycia naukowe potwierdzają, że Wszechświat, jako logiczna, skomplikowana, rządząca się różnymi prawami rzeczywistość musi być wytworem jakiejś wielkiej inteligencji, a nie bezmyślnego „samopału” :))))

                                    > Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów niż statystycznie wśród wszystkich
                                    > ludzi, a to znaczy, że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje
                                    > że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie po modlitwach do bogów.

                                    Wyciągasz błędne wnioski, lub opierasz się na swoich pobożnych życzeniach. Wśród naukowców jest zdecydowanie więcej ludzi wierzących, niż ateistów i to jest niepodważalny fakt. W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej ateistów wśród naukowców, niż wśród górników, lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy, lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))

                                    > > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społecze
                                    > > ństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ?
                                    >
                                    > Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie w "cywilizowanych" państwach, a
                                    > nie wiąże się to z upadkiem tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez
                                    > biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy, w których ci chcieli
                                    > by się znaleźć.

                                    Odpowiadaj na pytania, a nie bełkocz nie na temat. Nie pytałem, czy na świecie wzrasta liczba ateistów, tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?
                                    We współczesnych krajach najbardziej gospodarczo rozwiniętych, cywilizacja jest zbudowana przez Kościół (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zachodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią” (lub łacińską), która obecnie jest demontowana przez ateistów, lewaków i masonów. Aby jednak oni mogli zbudować inną cywilizację, musimy jeszcze poczekać, aż rozczłonkują, zdemontują i zniszczą tą obecną :))

                                    > > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne
                                    > > i naukowe są swoim przeciwieństwem
                                    ) ?
                                    >
                                    > Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa hipotezy błędne i poprawia jakoś
                                    > ć wiedzy o świecie. Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.

                                    Nie pytam o twoją prywatną opinię, wynikającą z fobii i nienawiści, ale o przykłady ???

                                    > > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                    > > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                    ) ?
                                    >
                                    > To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę o świecie. Fałsz i dogmaty
                                    > , sprzeczne na pierwszy rzut oka, można wciskać ludziom wyłącznie po to, by lud
                                    > źmi manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.

                                    Znowu wygłaszasz swoją prywatną opinię, a nie podajesz żadnych faktów, które ją uprawdopodabniały :)

                                    > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii? Po to, by ich wykorzystywać.
                                    > To zbrodnia wobec nich.

                                    Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty: relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja” itd. ̵
                                    • grgkh Wyzwiska 10.05.13, 01:00
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:
                                      > >
                                      > > > grgkh napisał:
                                      > > >
                                      > > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                      > > >
                                      > > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie
                                      > > > (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania,
                                      > > > które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań
                                      > > > z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś,
                                      > > > i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                      > >
                                      > > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.
                                      >
                                      > Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?

                                      Określiłeś mnie jak wymiękającego i porównałeś z psem, który podkula ogon.

                                      Gdybyś miał argumenty, to podałbyś je, zamiast bawić się w opisywanie autora. To jest klasyczna erystyka.

                                      7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                      10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
                                      12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                      14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                      23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                      25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                      26. Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".


                                      Jak widzisz, jest tego spora litania. Heniu, od teraz będziesz dostawał ode mnie takie wykazy. I pamiętaj, kto się ucieka do erystyki, ten oficjalnie przyznaje, że nie ma argumentów.

                                      • enrque111 Re: Wyzwiska 10.05.13, 18:28
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                        > > > >
                                        > > > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie
                                        > > > > (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania,
                                        > > > > które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań
                                        > > > > z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś,
                                        > > > > i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                        > > >
                                        > > > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.
                                        > >
                                        > > Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?
                                        >
                                        > Określiłeś mnie jak wymiękającego i porównałeś z psem, który podkula ogon.

                                        :))) Albo jesteś faktycznie osobą mało rozgarniętą, albo zbyt przewrażliwioną (stawiam na to pierwsze) :))))
                                        Słowo ”wymiękać” nie jest i nigdy nie było w języku polskim żadnym wyzwiskiem, co najwyżej kolokwialnym określeniem czyjegoś zachowania, polegającego na ustępowaniu przed siłą czyichś argumentów, poddawania się, oddawania pola przeciwnikowi itp.
                                        Jeśli zaś chodzi o sformułowanie ”podkulić ogon”, to również jest to obrazowe określenie, na zachowanie osobnika, który się boi, płoszy i ucieka przed silniejszym przeciwnikiem. Owszem jest tu jakaś analogia do zachowania zwierząt, w tym psa, ale dotyczy nie fizycznej identyfikacji z nim, lecz tchórzliwego zachowania.
                                        Ucz się trochę grigorikh, zamiast wypisywać głupoty !
                                        Dalej oczekuję, aż wskażesz rzekome moje wyzwiska ???

                                        > Gdybyś miał argumenty, to podałbyś je, zamiast bawić się w opisywanie autora. T
                                        > o jest klasyczna erystyka. [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]

                                        Nie opisuję autora, lecz wyciągam wnioski z tego co i o czym pisze, a że ty (z braku wiedzy i argumentów) podciągasz to pod „erystykę”, to już jest twój problem, z którym powinieneś nauczyć się sobie radzić. Ja nigdy nie uciekam się do szufladkowania wypowiedzi adwersarza pod miano erystyki, nawet gdy się tego faktycznie dopuszcza, gdyż potrafię zapanować nad swoimi emocjami (trudniej jest mi zwykle z opanowaniem rozbawienia) i staram się nawet wtedy udzielić takiemu „eryście” merytorycznej odpowiedzi, czego i tobie życzę :)
                                        Skoro jednak zarzuciłeś mi (bezpodstawnie) brak argumentów na twoje wypowiedzi, to wskaż na które nie odpowiedziałem merytorycznie, lecz uciekłem w erystykę ?

                                        > Jak widzisz, jest tego spora litania. Heniu, od teraz będziesz dostawał ode mnie
                                        > takie wykazy. I pamiętaj, kto się ucieka do erystyki, ten oficjalnie przyznaje
                                        > że nie ma argumentów.

                                        :) Dalej cierpliwie czekam, aż wskażesz na jakie twoje twierdzenia nie posiadałem argumentów ? :)
                                        • grgkh Re: Wyzwiska 11.05.13, 12:03
                                          23. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          Szkoda czasu na dyskusję z argumentami na poziomie erystyki.
                                    • grgkh Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 10.05.13, 01:38
                                      enrque111 napisał:

                                      > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                      > >
                                      > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                      > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                      > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                      > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                      > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                      > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                      >
                                      > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                                      Odpowiadam na pytanie.

                                      > Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem", a nie wypisuj bredni,
                                      > których i tak nie potrafisz udowodnić.

                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                      Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu. Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                      1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                      2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
                                      3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                      4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                      5. Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
                                      6. Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.


                                      > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię

                                      Dowód jest prosty. Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania. Są narzucane już dzieciom.

                                      > ….. może jakiś bóg ?

                                      W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg? :) I każdy z tych bogów jest tak nieudolny, że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć sobie wyznawców?

                                      > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                      > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów
                                      ?

                                      A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata, bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.

                                      > Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli
                                      > ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi
                                      > masz jakiś telepatyczny kontakt ?

                                      3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                      7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                      11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                      17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
                                      23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                      25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                      > Udowodnij, że
                                      > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyś
                                      > lali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                      ??? …. Może to być
                                      > np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)

                                      Przykłady do moich tez to będę ja sam podawał.

                                      Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa. Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie. Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także i swoje cywilizacje.

                                      Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne. W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi. Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                      Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich nazywać dogmatami, prawda? A jak można dowieść prawdziwości hipotezy? Tylko konfrontując ją z obserwacjami ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                      > > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.
                                      >
                                      > :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)

                                      Właśnie tego powyżej dowiodłem.

                                      Heniu, skończ wreszcie z wyzwiskami, epitetami, opisywaniem w negatywnym świetle tego, z kim rozmawiasz. O jakości argumentów decyduje ich treść. O jakości religijnego bełkotu decyduje to, że jest w całości sprzeczny i posługuje się manipulacją.
                                      • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 10.05.13, 18:42
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację
                                        > ?
                                        > > >
                                        > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                        > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                        > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                        > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                        > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                        > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                        > >
                                        > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.
                                        >
                                        > Odpowiadam na pytanie.

                                        Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego ”kraju bez religii”, który stworzyłby jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).

                                        > > Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem", a nie wypisuj bredni,
                                        > > których i tak nie potrafisz udowodnić.
                                        >
                                        > 32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy
                                        > , atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy pr
                                        > zedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika
                                        > , np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy ma
                                        > leńkich móżdżkach.

                                        >
                                        > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu. Tak więc
                                        > Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                        To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam wskazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzyły jakieś (tajemnicze, nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofujesz, wstyd ! :))))

                                        > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię
                                        >
                                        > Dowód jest prosty. Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                        > Są narzucane już dzieciom.

                                        Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartości, wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?
                                        Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne – istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach. Obecnie również nie ma narodu, ludu, ani plemienia, w którym byliby sami niewierzący i tak będzie aż do skończenia świata, kiedy to wszyscy zostaniemy osądzeni ze swoich czynów :)
                                        Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu, że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                        > > ….. może jakiś bóg ?
                                        >
                                        > W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg? :) I k
                                        > ażdy z tych bogów jest tak nieudolny, że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć
                                        > sobie wyznawców?

                                        Nie interesują mnie „inni bogowie” – od powstania świata ludzkość wypaczała pojęcie Boga, stąd musiał On dokonać wyboru narodu, który zachowa prawdę o Nim i wyda Mesjasza, który tą prawdę rozkrzewi na cały świat. Twoje wyobrażenie jakiegoś boga jest zabawne i prymitywne, co mnie wcale nie dziwi :)

                                        > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                        > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów
                                        ?
                                        >
                                        > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata, bardzo często prze
                                        > mocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.

                                        Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami) krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mieniących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                        Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)

                                        > > Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli
                                        > > ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi
                                        > > masz jakiś telepatyczny kontakt ?
                                        >
                                        > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]
                                        > 3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolut
                                        > nie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).

                                        Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość. – zatem udowodnij, że nie byli to ludzie religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???

                                        > > Udowodnij, że
                                        > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyś
                                        > > lali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                        ??? …. Może
                                        > to być
                                        > > np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)
                                        >
                                        > Przykłady do moich tez to będę ja sam podawał.

                                        Zatem cierpliwie czekam ? :)))

                                        > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa (wcześniej tego nie wiemy)
                                        > gdy tej prawdziwości uda się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowod
                                        > zeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa. Takie jest źródło całej ludzkie
                                        > j wiedzy o świecie. Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także i swoj
                                        > e cywilizacje.

                                        Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                        > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne. W ich przypadku prawdziwości
                                        > się nie dowodzi. Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                        Dogmat jest prawdą wiary, nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podobnie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie naukowe. Dogmatem dlatego jest np. ewolucja gatunków, „wielki samopał”, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych ustaleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mieszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.

                                        > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich nazywać dogmatami, prawda?

                                        Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdziwe, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.

                                        > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy? Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                        > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                        Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego sprawdzenia, czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                        > > > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.
                                        > >
                                        > > :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)
                                        >
                                        > Właśnie tego powyżej dowiodłem.

                                        Niczego nie dowiodłeś, poza nieprawdziwymi opiniami, które wskazują, że albo nie posiadasz nawet średniego wykształcenia, albo nie rozumiesz problemów, które poruszasz :)

                                        > Heniu, skończ wreszcie z wyzwiskami, epitetami, opisywaniem w negatywnym świetl
                                        > e tego, z kim rozmawiasz. O jakości argumentów decyduje ich treść. O jakości re
                                        > ligijnego bełkotu decyduje to, że jest w całości sprzeczny i posługuje się mani
                                        > pulacją.

                                        Nadal czekam aż wskażesz owe mityczne epitety i wyzwiska, które rzekomo stosuję ?
                                        • grgkh Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 11.05.13, 13:12
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > enrque111 napisał:

                                          > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację?

                                          > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                          > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                          > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                          > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                          > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                          > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                          > > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                                          > > Odpowiadam na pytanie.

                                          > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego
                                          > ”kraju bez religii”, który stworzyłby jakąś odrębną,
                                          > cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie
                                          > nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).

                                          Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie. Ta wiedza w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW. W całości powstała jako efekt stosowania metody naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić, że choćby w najmniejszym stopniu PRAWDZIWA WIEDZA o świecie pochodzi od bogów lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.

                                          > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu.
                                          > > Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                          > To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz
                                          > (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam w
                                          > skazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzył
                                          > y jakieś (tajemnicze, nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofuje
                                          > sz, wstyd ! :))))

                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię

                                          > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                          > > Są narzucane już dzieciom.
                                          >
                                          > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartośc
                                          > i, wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?

                                          Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym, że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy. A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.

                                          Chodzi o wolność myślenia a nie podporządkowanie się regułom współistnienia.

                                          > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne –

                                          W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                          > istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach.

                                          Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii. I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.

                                          > Obecnie również nie ma narodu, ludu, ani plemienia, w którym byliby sami niewierzą
                                          > cy i tak będzie aż do skończenia świata, kiedy to wszyscy zostaniemy osądzeni z
                                          > e swoich czynów :)

                                          Ale OBECNIE, tam gdzie ludzie są mądrzejsi, ubywa wierzących.

                                          > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                          > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                          Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad wierzącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego działania bezbronne. I to jest właśnie dowód - atakuje się tych, którzy są najbardziej podatni na skutki molestowania religią.

                                          > > > ….. może jakiś bóg ?
                                          > >
                                          > > W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg?
                                          > > I każdy z tych bogów jest tak nieudolny,
                                          > > że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć
                                          > > sobie wyznawców?
                                          >
                                          > Nie interesują mnie „inni bogowie” – od powstania świata ludz
                                          > kość wypaczała pojęcie Boga, stąd musiał On dokonać wyboru narodu, który zachow
                                          > a prawdę o Nim i wyda Mesjasza, który tą prawdę rozkrzewi na cały świat. Twoje
                                          > wyobrażenie jakiegoś boga jest zabawne i prymitywne, co mnie wcale nie dziwi :)

                                          Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić. I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.

                                          > > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                          > > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ?
                                          > >
                                          > > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata,
                                          > > bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.
                                          >
                                          > Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę pop
                                          > rzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami)
                                          > krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mie
                                          > niących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                          > Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)

                                          Powtarzam - nic, co wiemy o świecie, nie wynika z dogmatów religijnych. Wiedza o świecie wynika wyłącznie z nauki. Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII. Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji, które są wartościami dla ludzi. Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy, bo oparty na kłamstwie element.

                                          > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                          > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                          > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                          – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                          > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???

                                          To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmniej są zbędne.

                                          > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                          > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                          > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                          > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                          > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                          > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                          > > i swoje cywilizacje.
                                          >
                                          > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                          Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa hipoteza. Potem testujemy, czy jest prawdziwa.
                                          • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 14.05.13, 20:21
                                            grgkh napisał: 13:12

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąścywilizację?
                                            >
                                            > > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                            > > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                            > > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                            > > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                            > > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                            > > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                            >
                                            > > > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.
                                            >
                                            > > > Odpowiadam na pytanie.
                                            >
                                            > > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego”kraju bez religii”, który stworzyłby
                                            > > jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie
                                            > > nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).
                                            >
                                            > Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie.

                                            Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj do swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia” również tam uwzględniono.) :)))))))

                                            > Ta wiedza
                                            > w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW. W całości powstała jako efekt stosowania metody
                                            > naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić, że choćby w najmniejszym stopniu PRAWDZIW
                                            > A WIEDZA o świecie pochodzi od bogów lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.

                                            Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego, że nie jest ona księgą naukową, w niczym co dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.

                                            > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu.
                                            > > > Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.
                                            >
                                            > > To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz
                                            > > (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam w
                                            > > skazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzyły jakieś (tajemnicze,
                                            > > nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofujesz, wstyd ! :))))
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka] 32. Argument ostatni – ad per
                                            > sonam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lu
                                            > b w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami -
                                            > używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo j
                                            > esteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".

                                            Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))

                                            > > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię
                                            >
                                            > > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                            > > > Są narzucane już dzieciom.
                                            > >
                                            > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartości
                                            > > wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?
                                            >
                                            > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym, że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                            krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                            > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.

                                            Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)
                                            Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.

                                            > Chodzi o wolność myślenia a nie podporządkowanie się regułom współistnienia.
                                            >
                                            > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne
                                            >
                                            > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                            Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                            Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.: ateizm, aborcja, eutanazja itd.

                                            > > istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach.
                                            >
                                            > Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii. I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.

                                            Podaj dowód, że jest tak faktycznie ?
                                            Masz manię rzucania gołosłownych twierdzeń i dziecinnych pomówień.

                                            > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                            > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?
                                            >
                                            > Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad wierz
                                            > ącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego dział
                                            > ania bezbronne. I to jest właśnie dowód - atakuje się tych, którzy są najbardzi
                                            > ej podatni na skutki molestowania religią.

                                            Nadal czekam na dowody tej bredni ?
                                            Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli „indoktrynują bezbronne dzieci”, miast słuchać ateistów, którzy tym dzieciom chcą „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???

                                            > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić. I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.

                                            :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))

                                            > > > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                            > > > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ?
                                            > > >
                                            > > > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata,
                                            > > > bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.
                                            > >
                                            > > Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę pop
                                            > > rzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami)
                                            > > krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mie
                                            > > niących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                            > > Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)
                                            >
                                            > Powtarzam - nic, co wiemy o świecie, nie wynika z dogmatów religijnych. Wiedza
                                            > o świecie wynika wyłącznie z nauki.

                                            Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie dotyczyły nauki. W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował się właśnie empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedzinach.

                                            > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.

                                            Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycznymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).

                                            > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywiliza
                                            > cji, które są wartościami dla ludzi. Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodli
                                            > wy, bo oparty na kłamstwie element.

                                            To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedziesz prawdziwość swojej tezy ?

                                            > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                            > > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                            > > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                            – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                            > > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???
                                            >
                                            > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się os
                                            > iągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmn
                                            > iej są zbędne.

                                            Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić s
                                            • grgkh Cywilizacje tworzą ludzie, a nie dogmaty religijne 14.05.13, 22:28
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12
                                              >
                                              > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąścywilizację?
                                              > >
                                              > > > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                              > > > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                              > > > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                              > > > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                              > > > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                              > > > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                              > > > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego
                                              > > > ”kraju bez religii”, który stworzyłby
                                              > > > jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację
                                              > > > (bo chyba nie nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).
                                              > >
                                              > > Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie.
                                              >
                                              > Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj d
                                              > o swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś
                                              > niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia” rów
                                              > nież tam uwzględniono.) :)))))))

                                              Cywilizacja – poziom rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określonym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i nagromadzeniem instytucji społecznych. Stanowi ona najwyższy poziom organizacji społeczeństw, z którymi jednostki identyfikują się. W skład cywilizacji wchodzą mniejsze jednostki np.: narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości.

                                              Przeczytaj sobie definicję. Narody, wspólnoty i inne zbiorowości wchodzą w skład cywilizacji. Istotne są ogólne zasoby wiedzy, kultury itp.

                                              I powtarzam - cywilizację tworzą ludzie - wierzący lub niewierzący, to jest nieistotne. Z religii nie wynika ŻADNA wiedza o świecie.

                                              > > Ta wiedza w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW.
                                              > > W całości powstała jako efekt stosowania metody
                                              > > naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić,
                                              > > że choćby w najmniejszym stopniu
                                              > > PRAWDZIWA WIEDZA o świecie pochodzi od bogów
                                              > > lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.
                                              >
                                              > Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego,
                                              > że nie jest ona księgą naukową, w niczym co
                                              > dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.

                                              Tak, Biblia nie jest księgą naukową i z jej dogmatów nie wynika nic dla wiedzy o świecie.
                                              Poza tym dogmaty są fałszem logicznym.

                                              > > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie,
                                              > > > > którzy je zasiedlali.

                                              > Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))

                                              Cywilizacje tworzyli ludzie wierzący i niewierzący. Z religii nie wynika żadna wiedza o świecie. Wiedzę o świecie - logicznie myśląc, wątpiąc, szukając odpowiedzi - tworzą ludzie, a nie bóg.

                                              • enrque111 Re: Cywilizacje tworzą ludzie, a nie dogmaty reli 16.05.13, 17:00
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj d
                                                > > o swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś
                                                > > niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia rów
                                                > > nież tam uwzględniono.) :)))))))
                                                >
                                                > Cywilizacja – poziom rozwoj
                                                > u społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określon
                                                > ym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i n
                                                > agromadzeniem instytucji społecznych. Stanowi ona najwyższy poziom organizacji
                                                > społeczeństw, z którymi jednostki identyfikują się. W skład cywilizacji wchodzą
                                                > mniejsze jednostki np.: narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości.

                                                >
                                                > Przeczytaj sobie definicję. Narody, wspólnoty i inne zbiorowości wchodzą w skład
                                                > cywilizacji. Istotne są ogólne zasoby wiedzy, kultury itp.

                                                :)))) Nawet własnej „biblii” nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :))))
                                                Gdzie jest tu mowa o ”cywilizacji ogólnoludzkiej” ???
                                                Nigdy takiej nie było i nie ma. Nawet autor tego wpisu to rozumie, a ty nie. Oczywiście, że do każdej cywilizacji należą „narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości”, tak jak do cywilizacji zachodniej: Włosi, Hiszpanie, Anglicy, Polacy, Kanadyjczycy itd., a np. do „cywilizacji islamu: Marokańczycy, Egipcjanie, Irakijczycy, Somalijczycy itd.

                                                > I powtarzam - cywilizację tworzą ludzie - wierzący lub niewierzący, to jest nie
                                                > istotne. Z religii nie wynika ŻADNA wiedza o świecie.

                                                Wynika, co już udowadniałem, co nie znaczy, że religia zajmuje się dociekaniem naukowym.
                                                Ucz się grigorighk !

                                                > > Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego,
                                                > > że nie jest ona księgą naukową, w niczym co
                                                > > dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.
                                                >
                                                > Tak, Biblia nie jest księgą naukową i z jej dogmatów nie wynika nic dla wiedzy o świecie.
                                                > Poza tym dogmaty są fałszem logicznym.

                                                Wymień choćby kilka „dogmatów biblijnych” ?
                                                Fałszem logicznym to wciąż ty się posiłkujesz.

                                                > > > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie,
                                                > > > > > którzy je zasiedlali.
                                                >
                                                > > Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))
                                                >
                                                > Cywilizacje tworzyli ludzie wierzący i niewierzący. Z religii nie wynika żadna
                                                > wiedza o świecie. Wiedzę o świecie - logicznie myśląc, wątpiąc, szukając odpowi
                                                > edzi - tworzą ludzie, a nie bóg.

                                                Toteż ja nigdy nie stwierdziłem, że czyni to bóg :)
                                                • grgkh Re: Cywilizacje tworzą ludzie, a nie dogmaty reli 16.05.13, 21:39
                                                  Wyłącznie erystyka. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Religie narzucają ludziom dogmaty 14.05.13, 22:39
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?)
                                              > > > > > narzucił religię

                                              > > > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                              > > > > Są narzucane już dzieciom.

                                              > > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura,
                                              > > > obyczaje, system wartości wiedza itd. – czy uważasz,
                                              > > > że nie należy dziecku niczego "narzucać” ?
                                              > >
                                              > > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym,
                                              > > że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                              > > krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                              > > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.
                                              >
                                              > Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież
                                              > przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)

                                              Nie ma dogmatów ateistycznych, a ja niczego nie przyjmuję bezkrytycznie.

                                              Krytyka dogmatów teistycznych jest częścią teizmu a nie ateizmu.

                                              > Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko
                                              > co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.

                                              Religia nie jest "najlepsza" - jest przyczyna zła.

                                              > > Chodzi o wolność myślenia a nie
                                              > > podporządkowanie się regułom współistnienia.




                                              > > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań
                                              > > > społecznych są powszechne

                                              > > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                              To nie jest erystyka, bo nie wskazujesz, która to regułą i nie uzasadniasz tego.

                                              > Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                              > Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.
                                              > : ateizm, aborcja, eutanazja itd.

                                              Ja tylko wskazuję Twoje nadużywanie erystyki. Teraz znów jej nadużywasz.
                                              • enrque111 Re: Religie narzucają ludziom dogmaty 16.05.13, 17:03
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura,
                                                > > > > obyczaje, system wartości wiedza itd. – czy uważasz,
                                                > > > > że nie należy dziecku niczego "narzucać” ?
                                                > > >
                                                > > > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym,
                                                > > > że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                                > > > krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                                > > > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.
                                                > >
                                                > > Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)
                                                >
                                                > Nie ma dogmatów ateistycznych, a ja niczego nie przyjmuję bezkrytycznie.

                                                Ależ kolejny raz łżesz. Przecież dogmatami ateistycznymi są np.: „wielki samopał”, „samoistne powstanie życia”, „człowieka z ameby” itd.

                                                > Krytyka dogmatów teistycznych jest częścią teizmu a nie ateizmu.

                                                :) Czyli przyznajesz się, że jesteś teistą ??? ……. chyba tak, skoro „krytykujesz dogmaty teistyczne” :))))))))

                                                > > Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.
                                                >
                                                > Religia nie jest "najlepsza" - jest przyczyna zła.

                                                To jest twoje, niezwykle odosobnione (niczym nie uzasadnione) zdanie. Większość ludzi na świecie ma wręcz przeciwne.

                                                > > > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne
                                                >
                                                > > > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.
                                                >
                                                > To nie jest erystyka, bo nie wskazujesz, która to regułą i nie uzasadniasz tego.

                                                Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić ? – zapultałeś się we własne nielogiczności :)

                                                > > Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                                > > Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.
                                                > > : ateizm, aborcja, eutanazja itd.
                                                >
                                                > Ja tylko wskazuję Twoje nadużywanie erystyki. Teraz znów jej nadużywasz.

                                                :) Nie zasłaniaj się głupawo „erystyką”, tylko odnoś się do moich spiżowych argumentów (aczkolwiek rozumiem twoje trudności).
                                                • grgkh Re: Religie narzucają ludziom dogmaty 16.05.13, 21:40
                                                  I tu też same "argumenty" erystyczne. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Im ludzie głupsi, tym więcej religii. 14.05.13, 22:46
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12
                                              >
                                              > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > istniały i istnieją od początku ludzkości we
                                              > > > wszystkich ludach i narodach.
                                              > >
                                              > > Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii.
                                              > > I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.
                                              >
                                              > Podaj dowód, że jest tak faktycznie ?
                                              > Masz manię rzucania gołosłownych twierdzeń i dziecinnych pomówień.

                                              Wśród naukowców tworzących prawdziwą wiedzę jest znacznie więcej ateistów niż wśród reszty ludzkiej populacji. To już zostało udowodnione.
                                              • enrque111 Re: Im ludzie głupsi, tym więcej religii. 16.05.13, 17:05
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > Podaj dowód, że jest tak faktycznie ?
                                                > > Masz manię rzucania gołosłownych twierdzeń i dziecinnych pomówień.
                                                >
                                                > Wśród naukowców tworzących prawdziwą wiedzę jest znacznie więcej ateistów niż w
                                                > śród reszty ludzkiej populacji. To już zostało udowodnione.

                                                To jest kłamstwo, które już wielokrotnie obalałem, ale jak widzę, pogrobowcy Goebbelsa i Stalina mają się dobrze :))))))
                                                • grgkh Re: Im ludzie głupsi, tym więcej religii. 16.05.13, 21:41
                                                  Kłamstwa i erystyka. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 14.05.13, 22:58
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                              > > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                              > > Religię narzucają ludziom inni ludzie,
                                              > > którym na rękę jest zdobywanie nad
                                              > > wierzącymi władzy. Zaczyna się od
                                              > > indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego
                                              > > działania bezbronne. I to jest właśnie dowód
                                              > > - atakuje się tych, którzy są najbardziej
                                              > > podatni na skutki molestowania religią.
                                              >
                                              > Nadal czekam na dowody tej bredni ?

                                              14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                              Odpowiedź jest dowodem.

                                              > Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli
                                              > „indoktrynują bezbronne dzieci”,

                                              Uważam - i jest to logicznie uzasadnione - że dzieci są indoktrynowane przypadkową religią w takim okresie swego życia, w jakim nie są w stanie się obronić przed takim działaniem. I potem z reguły przez resztę życia pozostają pod wpływem tej przypadkowej religii.

                                              > miast słuchać ateistów,
                                              > którzy tym dzieciom chcą
                                              > „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???

                                              Ateizm jest pusty, bo jest tylko ignorowaniem teizmu, i niczym nie może zaszkodzić a przede wszystkim nie uzależnia od niczego.
                                              • enrque111 Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 17:08
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                                > > > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?
                                                >
                                                > > > Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad
                                                > > > wierzącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego
                                                > > > działania bezbronne. I to jest właśnie dowód- atakuje się tych, którzy są najbardziej
                                                > > > podatni na skutki molestowania religią.
                                                > >
                                                > > Nadal czekam na dowody tej bredni ?
                                                >
                                                > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

                                                Znów z braku argumentów zasłaniasz się „erystyką” :)))

                                                > Odpowiedź jest dowodem.

                                                :) Poza linkiem do „erystyki”, nie potrafiłeś udzielić żadnej odpowiedzi, więc nie ma ani jednego dowodu :)

                                                > > Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli „indoktrynują bezbronne dzieci”,
                                                >
                                                > Uważam - i jest to logicznie uzasadnione - że dzieci są indoktrynowane przypadk
                                                > ową religią w takim okresie swego życia, w jakim nie są w stanie się obronić pr
                                                > zed takim działaniem. I potem z reguły przez resztę życia pozostają pod wpływem
                                                > tej przypadkowej religii.

                                                Nie ma nic przypadkowego (powinieneś liznąć też nieco filozofii), żadna religia nie jest „przypadkowa”. Poza tym, najzabawniejszą religią jest ateizm, który odżegnuje się rzekomo od „dogmatów religijnych” :))))

                                                > > miast słuchać ateistów,
                                                > > którzy tym dzieciom chcą „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???
                                                >
                                                > Ateizm jest pusty, bo jest tylko ignorowaniem teizmu, i niczym nie może zaszkod
                                                > zić a przede wszystkim nie uzależnia od niczego.

                                                Kłamiesz. Ateizm jest antyreligią o cechach najbardziej krwiożerczej wiary, w tym wypadku w „nieistnienie Boga”. Ty zaś jesteś przykładem, który dobitnie zaprzecza twierdzeniu ignorowania teizmu – ty walczysz z teizmem, fanatycznie się mu przeciwstawiasz, rzucasz się w polemiki, emocjonalnie reagujesz na argumenty teistów, kłamiesz, zwodzisz i naginasz fakty, aby tylko obalić teistyczne twierdzenia oraz swojej walce poświęcasz niebywale dużo czasu (ja niestety życzyłbym sobie mieć go choć połowę tego co ty) :))))
                                                • grgkh Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 21:42
                                                  Nie masz żadnego argumentu - to jest wyłącznie erystyka. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 14.05.13, 23:03
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                              > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                              >
                                              > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))

                                              Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz w niego.

                                              Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nim teologia i filozofia, gdzie jest ono uważane za zagadnienie metafizyczno-egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję (co dodatkowo utrudniają założenia teologiczne związane z tym zagadnieniem, pochodzące z poszczególnych religii). Jako najbardziej różniące się od siebie, należy wyodrębnić definicje używane przez religie politeistyczne i monoteistyczne, deizm, panteizm oraz panenteizm[1].
                                              • enrque111 Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 17:11
                                                grgkh napisał:

                                                > > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                                > > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                                > >
                                                > > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))
                                                >
                                                > Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz w niego.

                                                ŁŻESZ. Nigdy nie napisałem, że wierzę w jakiegoś boga – udowodnij, że tak było ???
                                                • grgkh Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 21:43
                                                  enrque111 napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                                  > > > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                                  > > >
                                                  > > > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))
                                                  > >
                                                  > > Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz
                                                  > w niego.
                                                  >
                                                  > ŁŻESZ. Nigdy nie napisałem, że wierzę w jakiegoś boga – udowodnij, że tak
                                                  > było ???

                                                  Zachowanie schizofreniczne - jednocześnie twierdzisz, że wierzysz i że nie wierzysz. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 14.05.13, 23:26
                                              enrque111 napisał:

                                              > Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie d
                                              > otyczyły nauki.

                                              Nieprawda - mówią np. o tym "w jaki sposób powstał świat".
                                              A to jest domena nauki (metody naukowej).

                                              > W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował s
                                              > ię właśnie empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedz
                                              > inach.

                                              KK to zajmował się zdobywaniem władzy nad ludzkimi umysłami za pomocą dogmatów religijnych.

                                              Empiryczne poznawanie świata NIE WYNIKA z tych dogmatów, więc nie uda ci się udowodnić tego, że religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata.

                                              Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

                                              > grgkh napisał

                                              > > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.
                                              >
                                              > Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycz
                                              > nymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).

                                              Cywilizacja ludzka jest wytworem zarówno ludzi religijnych jak i niereligijnych.
                                              Ludzie wierzący w bogów i niewierzący współistnieją ze sobą i razem tworzą cywilizacje.

                                              Religia to tylko jeden z elementów ludzkiej kultury, który nie ma żadnego wpływu na zasoby wiedzy o świecie i nas samych.

                                              > > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez
                                              > > religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji,
                                              > > które są wartościami dla ludzi.
                                              > > Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy,
                                              > > bo oparty na kłamstwie element.
                                              >
                                              > To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że
                                              > wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedz
                                              > iesz prawdziwość swojej tezy ?

                                              Oto dowód: Religie opierają się na dogmatach. Dogmat jest uznawany za prawdę niezgodnie z logiką a więc jest to kłamstwo. Koniec dowodu.

                                              > > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź ….
                                              > > > przecież to ty napisałeś: Cywilizacje
                                              > > > tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                              > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali
                                              > > > ich prawdziwość.
                                              – zatem udowodnij,
                                              > > > że nie byli to ludzie religijni, kierowani
                                              > > > duchem poznawania „Dzieł Bożych”???
                                              > >
                                              > > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii
                                              > > wynikałoby coś, czego nie dałoby się
                                              > > osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić,
                                              > > że religie działają szkodliwie -
                                              > > przynajmniej są zbędne.
                                              >
                                              > Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że b
                                              > ez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosi
                                              > ć s

                                              Znów erystyka:
                                              14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                              Całą wiedzę o świecie ludzie mogli zdobyć bez udziału religii. Dogmaty religijne nic nie wniosły do tej wiedzy. Religia jest zbędna.
                                              • enrque111 Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 17:13
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie
                                                > > dotyczyły nauki.
                                                >
                                                > Nieprawda - mówią np. o tym "w jaki sposób powstał świat".
                                                > A to jest domena nauki (metody naukowej).

                                                Sprawy egzystencjalne, a więc również „powstanie świata” jest kwestią religijną. Nauka w tym wypadku również porusza się w sferze dogmatów, a to jej przecież nie przystoi, czyż nie ?

                                                > > W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował się właśnie
                                                > > empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedzinach.
                                                >
                                                > KK to zajmował się zdobywaniem władzy nad ludzkimi umysłami za pomocą dogmatów
                                                > religijnych.

                                                To jest twój (fałszywy) ogląd rzeczywistości, nie poparty niczym, nawet nie potrafisz uzasadnić swoich kłamliwych twierdzeń :)

                                                > Empiryczne poznawanie świata NIE WYNIKA z tych dogmatów, więc nie uda ci się ud
                                                > owodnić tego, że religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata.

                                                Bo religia się tym nie zajmuje :)))))) …… czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że [i]”religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata” ???

                                                > Religia – system wierzeń i pra
                                                > ktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i
                                                > sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się
                                                > ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np.
                                                > kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np.
                                                > Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).


                                                Kto jest autorem tego wpisu ?
                                                • grgkh Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 21:44
                                                  Zero argumentów i erystyka. Dyskwalifikacja.
                                              • enrque111 Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 17:16
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > grgkh napisał
                                                >
                                                > > > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.
                                                > >
                                                > > Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycz
                                                > > nymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).
                                                >
                                                > Cywilizacja ludzka jest wytworem zarówno ludzi religijnych jak i niereligijnych.

                                                Nie ma i nigdy nie było jednej ”cywilizacji ludzkiej”, gdyż musiałaby być jeszcze ”cywilizacja nieludzka” – kiedy ty się nauczysz logiki ? :)))

                                                > Ludzie wierzący w bogów i niewierzący współistnieją ze sobą i razem tworzą cywilizacje.

                                                Ludzie niewierzący raczej żadnej cywilizacji (poza tymi antyludzkimi, które wcześniej wymieniłem) nie tworzyli – uważani byli (nie bez przyczyny) za głupków :)

                                                > Religia to tylko jeden z elementów ludzkiej kultury, który nie ma żadnego wpływ
                                                > u na zasoby wiedzy o świecie i nas samych.

                                                Mylisz się, chrześcijaństwo daje pełną wiedzę o przyczynach, przebiegu i celach istnienia świata, co jest i zawsze było inspiracją do naukowego jego poznawania, a podejmowali się tego głównie osoby zakonne oraz religijne, do czasu aż Kościół dźwignął cywilizację do takiego poziomu, że mogli to robić również inni, nie będący duchownymi, a nawet wierzącymi.

                                                > > > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez
                                                > > > religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji,
                                                > > > które są wartościami dla ludzi.
                                                > > > Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy,
                                                > > > bo oparty na kłamstwie element.
                                                > >
                                                > > To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że
                                                > > wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedz
                                                > > iesz prawdziwość swojej tezy ?
                                                >
                                                > Oto dowód: Religie opierają się na dogmatach. Dogmat jest uznawany za prawdę ni
                                                > ezgodnie z logiką a więc jest to kłamstwo. Koniec dowodu.

                                                :) To nie jest żaden dowód (o czym już wcześniej ci pisałem) – dogmaty były i są jedynie w kwestiach religijnych, a nie naukowych :)
                                                Dalej więc czekam na rzetelny dowód (że, bez religii nie mielibyśmy zdobyczy cywilizacji), którego jak widać nie potrafisz przedłożyć, czemu zresztą się nie dziwię, ponieważ go nigdy nie miałeś :)

                                                > > > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cywilizacje
                                                > > > > tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali
                                                > > > > ich prawdziwość.
                                                – zatem udowodnij, że nie byli to ludzie religijni, kierowani
                                                > > > > duchem poznawania „Dzieł Bożych”???
                                                > > >
                                                > > > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się
                                                > > > osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie -
                                                > > > przynajmniej są zbędne.
                                                > >
                                                > > Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że
                                                > > bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić s
                                                >
                                                > Znów erystyka:

                                                :) Znowu z braku argumentów wymachujesz „erystyką” - żałosny jesteś :))))

                                                > Całą wiedzę o świecie ludzie mogli zdobyć bez udziału religii. Dogmaty religijne
                                                > nic nie wniosły do tej wiedzy. Religia jest zbędna.

                                                Przecież już ci wyjaśniałem, że dogmaty religijne nie tyczą się wiedzy naukowej, to ateiści tworzą „dogmaty naukowe”, jak np. „wieli samopał”, „samoożywienie się materii”, „powstanie człowieka z ameby” itd.
                                                • grgkh Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 21:45
                                                  Fałszywe argumenty, kłamstwa i erystyka. Dyskwalifikacja.
                                          • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 14.05.13, 20:24
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                            > > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                            > > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                            – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                            > > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???
                                            >
                                            > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się os
                                            > iągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmn
                                            > iej są zbędne.

                                            Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić się ciebie, abyś wskazał choćby jedną, wciąż lawirujesz, ślizgasz się po temacie i uskuteczniasz swoją umiłowaną erystykę :)

                                            > > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                            > > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                            > > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                            > > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                            > > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                            > > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                            > > > i swoje cywilizacje.
                                            > >
                                            > > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a n
                                            > > ie poprzez stawianie hipotez :)
                                            >
                                            > Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa hipoteza. Potem testujemy, czy je
                                            > st prawdziwa.

                                            Nie ma „przypadkowych hipotez”, o czym sam wcześniej napisałeś: ”O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.” Jak jest prawdziwa, to nie jest już hipotezą, tylko faktem naukowym. Bełkoczesz, jakbyś podstawówki nie skończył :)

                                            > > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                            > > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                            > > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?
                                            > >
                                            > > Dogmat jest prawdą wiary,
                                            >
                                            > Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane. Prawdziwość wynika ze sprawdze
                                            > nia. Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                            Prawdą jest wszystko, co daje się udowodnić naukowo oraz prawno-historycznie. Dowód prawno-historyczny nie jest „dowodem naukowym”, lecz wystarczającym do wykazania prawdy. Właśnie na takich dowodach opiera się cała „pozanaukowa” wiedza całej ludzkości.

                                            > Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.

                                            Jest, pod warunkiem jego pozytywnej weryfikacji pod względem prawno-historycznym.

                                            > > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podob
                                            > > nie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie
                                            > > naukowe. Dogmatem dlatego jest
                                            >
                                            > W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy nie znajdujące potwierdzenia w ob
                                            > serwacjach, nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące z nimi niezgodnymi.

                                            Ponieważ wielu rzeczy na tym świecie nie dotyczy „poznanie naukowe” – wielu wydarzeń, ludzkich zachowań, faktów historycznych, dowodów prawnych nie sposób dowieść poprzez empiryczne doświadczenie (np. „węzeł gordyjski” – istniał, czy nie ?, jaki był jego splot ?, czy rzeczywiście został przecięty przez Aleksandra Macedońskiego ?). Nic tu nie pomogą żadne „obserwacje naukowe” :)))

                                            > > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                            > > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych us
                                            > > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mi
                                            > > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.
                                            >
                                            > Nie wypowiadaj się o nauce. Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich prawd
                                            > ziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.

                                            :) Dlaczego ty masz prawo wypowiadania się o religii, o której nie masz najmniejszego pojęcia, a ja nie mam prawa wypowiadać się o nauce, pomimo, że moja wiedza w tej dziedzinie jest znacznie większa od twojej ??? :)
                                            Odpowiadaj jednak na pytania, a nie udzielaj mi głupich rad.
                                            Czy np. powstanie człowieka z ameby było w jakiś sposób „testowane” i czy potwierdzono tego „zgodność z obserwacjami” ?

                                            > > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich
                                            > > nazywać dogmatami, prawda?
                                            > >
                                            > > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdzi
                                            > > we, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.
                                            >
                                            > Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia. To jest religijne kłamstwo
                                            > założycielskie.

                                            Sprawdź więc np. powstanie życia na Ziemi, bez ingerencji Boga ?

                                            > > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                            > > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                            > > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                            > > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.
                                            > >
                                            > > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                            > > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?
                                            >
                                            > Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby
                                            > tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy wyrzuca się z naukowego pisu świata.

                                            Najlepiej, najlogiczniej i najwłaściwiej „tłumaczy obserwacje” element wypływający ze Słowa Bożego, z którym możemy zapoznać się w Biblii.

                                            > Religie są zbędne i szkodliwe dla prawdziwej ludzkiej wiedzy o świecie oraz ludzi w ogóle.

                                            Czy masz na to jakieś dowody ?
                                            • grgkh Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 15.05.13, 00:06
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                              > > > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                              > > > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                              > > > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                              > > > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                              > > > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                              > > > > i swoje cywilizacje.

                                              > > > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych
                                              > > > dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                              > > Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa
                                              > > hipoteza. Potem testujemy, czy jest prawdziwa.

                                              > Nie ma „przypadkowych hipotez”, o czym sam wcześniej napisałeś:

                                              Wszystkie są przypadkowe - zanim się nie pojawią to nie wiemy o tym, że tak będzie.

                                              > ”O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem,
                                              > nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.”


                                              Tak - prawdziwości trzeba dowieść.

                                              > Jak jest prawdziwa, to nie jest już hipotezą, tylko faktem naukowym.

                                              Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji lub falsyfikacji. Po weryfikacji jest nadal hipotezą, tylko że teraz jest to hipoteza prawdziwa (lub fałszywa). Bywa, iż udowodnione już twierdzenia również noszą nazwę hipoteza, co wynika z uwarunkowań historycznych (por. lemat) Fakt, że jakieś zdanie było hipotezą w swojej historii nie ulega wykreśleniu z jej historii.

                                              > > > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                              > > > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                              > > > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                              > > > Dogmat jest prawdą wiary,
                                              > >
                                              > > Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane.
                                              > > Prawdziwość wynika ze sprawdzenia.
                                              > > Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                              > Prawdą jest wszystko, co daje się udowodnić
                                              > naukowo oraz prawno-historycznie.
                                              > Dowód prawno-historyczny nie jest „dowodem naukowym”,
                                              > lecz wystarczającym do wykazania prawdy.
                                              > Właśnie na takich dowodach opiera się cała
                                              > „pozanaukowa” wiedza całej ludzkości.

                                              Nieprawda - "pozanaukowa" wiedza nie jest wiedzą, bo nie posługuje się logiką. Logika ZABRANIA nazywania prawdziwymi zdań, których prawdziwości nie udowodniliśmy. Dogmat nie jest prawdą.

                                              > > Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.
                                              >
                                              > Jest, pod warunkiem jego pozytywnej weryfikacji
                                              > pod względem prawno-historycznym.

                                              Mylisz się lub świadomie kłamiesz. Jeśli coś już zostało zweryfikowane to automatycznie nie jest dogmatem. Dogmat – twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu. Dogmat ma ZAKAZ WERYFIKOWANIA.

                                              Dogmat nie jest prawdą i nigdy logicznie prawdziwym być nie może - zgodnie z definicją.

                                              > > > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu,
                                              > > > podobnie jak inne fakty, czy procesy, których
                                              > > > nie można dowieść poprzez dowodzenie
                                              > > > naukowe. Dogmatem dlatego jest
                                              > >
                                              > > W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy
                                              > > nie znajdujące potwierdzenia w obserwacjach,
                                              > > nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące
                                              > > z nimi niezgodnymi.
                                              >
                                              > Ponieważ wielu rzeczy na tym świecie nie dotyczy „poznanie naukowe”

                                              To, czego NIE DOTYCZY poznanie naukowe, nie dotyczy "źródła" czyli obserwacji, na podstawie których opisujemy świat. Nie ma żadnych "wielu rzeczy", które dotyczyłyby świata.

                                              > – wielu wydarzeń, ludzkich zachowań, faktów historycznych, dowodów prawn
                                              > ych nie sposób dowieść poprzez empiryczne doświadczenie (np. „węzeł gordy
                                              > jski” – istniał, czy nie ?, jaki był jego splot ?, czy rzeczywiście
                                              > został przecięty przez Aleksandra Macedońskiego ?). Nic tu nie pomogą żadne &#
                                              > 8222;obserwacje naukowe” :)))

                                              Jeśli są obserwacje, to można na ich podstawie tworzyć elementy opisu świata. I właśnie tm zajmuje się nauka.

                                              > > > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                              > > > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość hist
                                              > orycznych us
                                              > > > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak n
                                              > p. to, że Mi
                                              > > > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.
                                              > >
                                              > > Nie wypowiadaj się o nauce.
                                              > > Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich
                                              > > prawdziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.
                                              >
                                              > :) Dlaczego ty masz prawo wypowiadania się o religii,

                                              Wypowiadam się tylko o wtrącaniu się religii w strefę, która należy wyłącznie do nauki.

                                              > o której nie masz najmniejszego pojęcia,

                                              Która jest zbiorem fałszów i sofizmatów i o której Ty nie masz najmniejszego pojęcia.

                                              > a ja nie mam prawa wypowiadać się o nauce,

                                              Masz prawo podważyć prawdziwość hipotez i teorii naukowych ale wyłącznie odnosząc się do dowodów, przy pomocy których ustalano ich prawdziwość.

                                              > pomimo, że moja wied
                                              > za w tej dziedzinie jest znacznie większa od twojej ??? :)

                                              Wszyscy widzą, jaka jest.

                                              > Odpowiadaj jednak na pytania, a nie udzielaj mi głupich rad.
                                              > Czy np. powstanie człowieka z ameby było w jakiś sposób „testowane”
                                              > i czy potwierdzono tego „zgodność z obserwacjami” ?

                                              Tak, potwierdzono zgodność z obserwacjami. Tu masz dowody:
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja
                                              www.ewolucja.org/
                                              > > > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy
                                              > > > > ich nazywać dogmatami, prawda?

                                              > > > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami
                                              > > > są twierdzenia, uznane za prawdziwe, jednakże
                                              > > > z różnych względów niemożliwe do empirycznego
                                              > > > udowodnienia.
                                              > >
                                              > > Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia.
                                              > > To jest religijne kłamstwo założycielskie.
                                              >
                                              > Sprawdź więc np. powstanie życia na Ziemi, bez ingerencji Boga ?

                                              Sprawdź powstanie boga samodzielnie. Było możliwe? A jak? W jaki sposób tak złożony byt mógł powstać bez przyczyny?

                                              A świat i życie ewoluują od form najprostszych do bardziej złożonych i powstanie czegoś prostego na początku jest bardziej prawdopodobne niż czegoś złożonego, jak bóg.

                                              > > > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                              > > > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                              > > > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                              > > > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                              > > > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                              > > > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                              > > Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś
                                              > > sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby
                                              > > tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy
                                              > > wyrzuca się z naukowego opisu świata.
                                              >
                                              > Najlepiej, najlogiczniej i najwłaściwiej
                                              > „tłumaczy obserwacje” element wypływający
                                              > ze Słowa Bożego, z którym możemy zapoznać się w Biblii.

                                              To jest dogmat. A dogmatów, które przecież nie są prawdziwe, nie bierze się pod uwagę, bo byłoby to alogiczne.

                                              > > Rel
                                        • grgkh Dogmat jest zawsze zły i szkodliwy 11.05.13, 13:14
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                          > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                          > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?
                                          >
                                          > Dogmat jest prawdą wiary,

                                          Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane. Prawdziwość wynika ze sprawdzenia. Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                          Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.

                                          > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podob
                                          > nie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie n
                                          > aukowe. Dogmatem dlatego jest

                                          W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy nie znajdujące potwierdzenia w obserwacjach, nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące z nimi niezgodnymi.

                                          > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                          > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych us
                                          > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mi
                                          > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.

                                          Nie wypowiadaj się o nauce. Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich prawdziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.

                                          > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich
                                          > nazywać dogmatami, prawda?
                                          >
                                          > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdzi
                                          > we, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.

                                          Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia. To jest religijne kłamstwo założycielskie.

                                          > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                          > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                          > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                          > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.
                                          >
                                          > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                          > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                          Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy wyrzuca się z naukowego opisu świata.

                                          Religie są zbędne i szkodliwe dla prawdziwej ludzkiej wiedzy o świecie oraz ludzi w ogóle.
                                    • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 01:54
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:

                                      > > > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju
                                      > > > „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo,
                                      > > > zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                      > > > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu
                                      > > > i kult sprawujących władzę ?
                                      > >
                                      > > Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej
                                      > > obecności religii we wszystkich kulturach, panowało bestialstwo,
                                      > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi
                                      > > za pomocą dogmatów, głównie religijnych.
                                      > > Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne
                                      > > i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga
                                      > > na ustach i hasłem "Gott mit uns...".
                                      > > Do tego jest używany powszechnie bóg.
                                      >
                                      > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,

                                      Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                      > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                      > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi
                                      > za pomocą dogmatów, głównie religijnych
                                      ?

                                      Przecież to prawda. Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często inspirowały ludzi do czynienia zła.

                                      > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)

                                      Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga. I mimo to mordowali. Religia jest bezużyteczna i szkodliwa.

                                      > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                      > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.
                                      >
                                      > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący (...)

                                      Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli? Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.

                                      > Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko relig
                                      > iom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklin
                                      > asz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?

                                      Nadal używasz erystyki. Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.

                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                      • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 18:54
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                        >
                                        > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                        Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”, wskazując na historyczny napis na ich pasach wojskowych, który nawiązywał do pruskiej tradycji militarnej. Nie podałeś żadnego faktu, który wskazywałby, że „hitlerowcy” popełniali zbrodnie kierując się pobudkami religijnymi. Mogę jedynie dodać, że kierowali się oni pobudkami rasowymi, wynikającymi z badań eugenicznych i darwinistycznych, które stawiają ich na równi z ateistami :)

                                        > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                        > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych
                                        ?
                                        >
                                        > Przecież to prawda. Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                        > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się W OBECNOŚCI RELIGII, naj
                                        > częściej przy ich całkowitej władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                        > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym nic wspólnego. Ale przec
                                        > ież miały, bo jakże często inspirowały ludzi do czynienia zła.

                                        Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argumentu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia – ja jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczekam :)

                                        > > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)
                                        >
                                        > Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga. I mimo to mordowali. Rel
                                        > igia jest bezużyteczna i szkodliwa.

                                        :) Stosujesz uogólnienia, które kiedyś mi zarzucałeś :)
                                        Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np. Hitler). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych, eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religii (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych morderstw ?).
                                        Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.

                                        > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                        > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje sięmnóstwo zła.
                                        > >
                                        > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący (...)
                                        >
                                        > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli? Czy tylko po
                                        > to by skompromitować religie? No to im się to udało.

                                        W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powodów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatków, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich „skompromitowali religie” i jakie ?

                                        > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                        > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklinasz
                                        > > rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                        >
                                        > Nadal używasz erystyki. Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.

                                        Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???
                                        • grgkh Religia jest źródłem zła - wniosek henia 11.05.13, 13:42
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                          > >
                                          > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.
                                          >
                                          > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,

                                          Dostałeś przykład.

                                          > > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                          > > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą
                                          > > > dogmatów, głównie religijnych
                                          ?
                                          > >
                                          > > Przecież to prawda.
                                          > > Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                          > > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się
                                          > > W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej
                                          > > władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                          > > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym
                                          > > nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często
                                          > > inspirowały ludzi do czynienia zła.
                                          >
                                          > Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argume
                                          > ntu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia – j
                                          > a jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczeka
                                          > m :)

                                          Dostałeś przykład Niemców, którzy z imieniem boga na ustach mordowali ludzi.

                                          Religia jest przyczyną zła. Religia nie wnosi niczego wartościowego do ludzkiej wiedzy o świecie. Religia WYŁĄCZNIE I ZAWSZE KŁAMIE.

                                          > > > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)
                                          > >
                                          > > Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga.
                                          > > I mimo to mordowali. Religia jest bezużyteczna i szkodliwa.
                                          >
                                          > :) Stosujesz uogólnienia, które kiedyś mi zarzucałeś :)
                                          > Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np. Hitl
                                          > er). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych,
                                          > eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religi
                                          > i (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych mord
                                          > erstw ?).
                                          > Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.

                                          Ateizm to TYLKO brak teizmu. Z braku idei LOGICZNIE nie może wynikać NIC.

                                          To Ty musiałbyś wykazać, CO takiego daje religia dobrego, czego nie można by uzyskać bez niej. Na razie niczego takiego nie pokazałeś. I to jest Twoja porażka.

                                          Twoja erystyka:
                                          1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                          2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
                                          3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                          4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                          9. Zadawać pytania do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
                                          11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                          20. Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik, za petitio principii, kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
                                          23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                          25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                          > > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzie
                                          > > > > je sięmnóstwo zła.

                                          > > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują
                                          > > > głównie ludzie niewierzący (...)
                                          > >
                                          > > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli?
                                          > > Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.
                                          >
                                          > W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powo
                                          > dów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatk
                                          > ów, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich R
                                          > 22;skompromitowali religie” i jakie ?

                                          I już wycofałeś się ze swojej tezy?

                                          Jeśli religia nie chroni przed tym, by być kimś złym (właśnie to potwierdziłeś), to po co nam ona?

                                          Religia jest źródłem zła - to Twoja konkluzja. :)

                                          > > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne,
                                          > > > niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                          > > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz,
                                          > > > tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                          > >
                                          > > Nadal używasz erystyki.
                                          > > Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.
                                          >
                                          > Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???

                                          Nie. Co ja chcę powiedzieć, to mówię i Twój komentarz nie ma z tym nic wspólnego. Znów się imasz prymitywnej erystyki. :)
                                          14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                          16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                          • enrque111 Re: Religia jest źródłem zła - wniosek henia 14.05.13, 20:50
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            > > >
                                            > > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                            > > >
                                            > > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.
                                            > >
                                            > > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,
                                            >
                                            > Dostałeś przykład.

                                            Wcześniej odnosiłeś się do czegoś innego, a nie hitlerowców, którzy są w tym wypadku przykładem bezsensownym (tak jak dwugłowy orzeł w herbie Rosji nie jest dowodem na istnienie takiego ptaka). Ale rozumiem cię – nie potrafisz wskazać żadnych sensownych przykładów i o to mi tylko chodziło :))

                                            > > > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                            > > > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą
                                            > > > > dogmatów, głównie religijnych
                                            ?
                                            > > >
                                            > > > Przecież to prawda.
                                            > > > Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                            > > > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się
                                            > > > W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej
                                            > > > władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                            > > > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym
                                            > > > nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często
                                            > > > inspirowały ludzi do czynienia zła.
                                            > >
                                            > > Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argume
                                            > > ntu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia
                                            > > ja jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczekam :)
                                            >
                                            > Dostałeś przykład Niemców, którzy z imieniem boga na ustach mordowali ludzi.

                                            Udowodniłem już, że nie miało to nic wspólnego z Bogiem, tylko z odniesieniem do pruskich militarystycznych tradycji, a żaden żołnierz niemiecki, który nosił pas z takim napisem, nigdy nie wykrzykiwał tego tak, jak kłamliwie to wmawiasz. Czy sądzisz również, że żołnierz-ateista odmawiał noszenia takiego pasa z imieniem boga na ustach nie mordował ludzi ?

                                            > Religia jest przyczyną zła. Religia nie wnosi niczego wartościowego do ludzkiej
                                            > wiedzy o świecie. Religia WYŁĄCZNIE I ZAWSZE KŁAMIE.

                                            Czekam cierpliwie aż udowodnisz tą brednię ?

                                            > > Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np.
                                            > > Hitl r). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych,
                                            > > eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religi
                                            > > i (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych mord
                                            > > erstw ?).
                                            > > Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.
                                            >
                                            > Ateizm to TYLKO brak teizmu. Z braku idei LOGICZNIE nie może wynikać NIC.

                                            Teizm jest TYLKO brakiem ateizmu. Ideą ateizmu są zbrodnie, nienawiść, zniewolenie człowieka i sprowadzenie go do poziomu bydlęcia, kierującego się instynktami.

                                            > To Ty musiałbyś wykazać, CO takiego daje religia dobrego, czego nie można by uz
                                            > yskać bez niej. Na razie niczego takiego nie pokazałeś. I to jest Twoja porażka.

                                            Poczytaj podręczniki historii, a z pewnością dowiesz się ile Kościół zdziałał od czasu upadku Cesarstwa Rzymskiego, budując naszą cywilizację :)
                                            To przecież ty nie wskazałeś żadnej cywilizacji, która obywałaby się bez religii (ja ci podpowiadałem bolszewicką i obecne komunistyczne).

                                            > > > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                            > > > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzie
                                            > > > > > je się mnóstwo zła.
                                            >
                                            > > > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują
                                            > > > > głównie ludzie niewierzący (...)
                                            > > >
                                            > > > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli?
                                            > > > Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.
                                            > >
                                            > > W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powo
                                            > > dów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatk
                                            > > ów, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich
                                            > > „skompromitowali religie” i jakie ?
                                            >
                                            > I już wycofałeś się ze swojej tezy?

                                            W którym miejscu ?

                                            > Jeśli religia nie chroni przed tym, by być kimś złym (właśnie to potwierdziłeś)
                                            > , to po co nam ona?

                                            Religia nie służy do „ochrony” (nie jest żadnym lekarstwem) lecz ma na celu wskazanie środków potrzebnych do zbawienia wiecznego i pomoc w ich realizowaniu. Każdy człowiek może je przyjąć, postępując wg nakazów Chrystusa i utworzonego przez Niego Kościoła, ale nie musi, wszak posiada wolną wolę – może czynić dobro, ale może również wybrać zło (tak jak ty).
                                            Podobne refleksje jak twoje są zwykle produktem umysłowym tych, którzy niewiele wiedzą o chrześcijaństwie.

                                            > Religia jest źródłem zła - to Twoja konkluzja. :)

                                            Nigdy takiej bredni nie wypowiedziałem – zawsze twierdziłem, że to ateizm jest źródłem wszelkiego bestialstwa i zwyrodnienia, na co jest moc dowodów.

                                            > > > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne,
                                            > > > > niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                            > > > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz,
                                            > > > > tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                            > > >
                                            > > > Nadal używasz erystyki.
                                            > > > Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.
                                            > >
                                            > > Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???
                                            >
                                            > Nie. Co ja chcę powiedzieć, to mówię i Twój komentarz nie ma z tym nic wspólneg
                                            > o. Znów się imasz prymitywnej erystyki. :)

                                            Rozumiem z twego bełkotu tyle, że nie potrafisz odnieść się do moich argumentów i zasłaniasz się erystyką, jak tarczą przed kompletną kapitulacją :)
                                            • grgkh Re: Religia jest źródłem zła - wniosek henia 15.05.13, 00:58
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia

                                              > > > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                              > > > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,

                                              > > Dostałeś przykład.

                                              > Wcześniej odnosiłeś się do czegoś innego, a nie hitlerowców, którzy są w tym wy
                                              > padku przykładem bezsensownym (tak jak dwugłowy orzeł w herbie Rosji nie jest d
                                              > owodem na istnienie takiego ptaka). Ale rozumiem cię – nie potrafisz wska
                                              > zać żadnych sensownych przykładów i o to mi tylko chodziło :))

                                              Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej obecności religii we wszystkich kulturach, panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych. Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga na ustach i hasłem Gott mit uns.... Do tego jest używany powszechnie bóg.

                                              > > > > > że od początków istnienia ludzkości
                                              > > > > > panowało bestialstwo, zniewolenie
                                              > > > > > i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą
                                              > > > > > dogmatów, głównie religijnych
                                              ?

                                              > > > > Przecież to prawda.
                                              > > > > Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                              > > > > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się
                                              > > > > W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej
                                              > > > > władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                              > > > > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym
                                              > > > > nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często
                                              > > > > inspirowały ludzi do czynienia zła.

                                              > > > Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa.
                                              > > > Nie podajesz żadnego argumentu, ani tym bardziej przykładu,
                                              > > > który potwierdzałby twoje oskarżenia
                                              > > > ja jednak jestem cierpliwy i nieczuły na
                                              > > > sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczekam :)

                                              > > Dostałeś przykład Niemców, którzy z imieniem
                                              > > boga na ustach mordowali ludzi.
                                              >
                                              > Udowodniłem już, że nie miało to nic wspólnego z Bogiem,

                                              12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).

                                              Owszem, miało wiele wspólnego. Mordowali ludzie religijni, wierzący w boga i liczący się z tym, że czynią coś, co się bogowi podoba.

                                              > tylko z odniesieniem d
                                              > o pruskich militarystycznych tradycji, a żaden żołnierz niemiecki, który nosił
                                              > pas z takim napisem, nigdy nie wykrzykiwał tego tak, jak kłamliwie to wmawiasz.
                                              > Czy sądzisz również, że żołnierz-ateista odmawiał noszenia takiego pasa z i
                                              > mieniem boga na ustach nie mordował ludzi
                                              ?

                                              Chciałeś przykład, więc go masz. Nie zmieniaj tematu.
                                              4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                              11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                              16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.


                                              > > Religia jest przyczyną zła. Religia nie wnosi
                                              > > niczego wartościowego do ludzkiej wiedzy o świecie.
                                              > > Religia WYŁĄCZNIE I ZAWSZE KŁAMIE.

                                              > Czekam cierpliwie aż udowodnisz tą brednię ?

                                              12.Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                              Religia opiera się WYŁĄCZNIE na dogmatach (fałszywie nazywając je "prawdą wiary").

                                              > > > Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.

                                              > > Ateizm to TYLKO brak teizmu. Z braku idei LOGICZNIE nie może wynikać NIC.

                                              > Teizm jest TYLKO brakiem ateizmu.

                                              Teizm jest ideą: Teizm (gr. θεoς theos – bóg) – wiara w istnienie boga, bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem. Ateizm jest sytuacją braku teizmu.

                                              > Ideą ateizmu są zbrodnie, nienawiść, zniewole
                                              > nie człowieka i sprowadzenie go do poziomu
                                              > bydlęcia, kierującego się instynktami.

                                              Nieprawda - ateizm nie ma PROGRAMU, z którego wynikałoby zarzucane przez Ciebie postępowanie. Ja jestem ateistą i niczego takiego nie deklaruję. Jak widzisz, jest to kłamstwo.

                                              > > To Ty musiałbyś wykazać, CO takiego
                                              > > daje religia dobrego, czego nie można
                                              > > by uzyskać bez niej. Na razie niczego
                                              > > takiego nie pokazałeś.

                                              > Poczytaj podręczniki historii, a z pewnością dowiesz się ile Kościół zdziałał o
                                              > d czasu upadku Cesarstwa Rzymskiego, budując naszą cywilizację :)

                                              Kościół ściągał dziesięcinę i głosił fałszywe "prawdy wiary". To jest jego wkład w budowę cywilizacji. Cała wiedza o świecie wynika z logicznego testowania hipotez, a nie z dogmatów religijnych.

                                              > To przecież ty nie wskazałeś żadnej cywilizacji, która obywałaby się bez relig
                                              > ii (ja ci podpowiadałem bolszewicką i obecne komunistyczne).

                                              W cywilizacji, jaką obecnie mamy, wszystko, co jest dobre i prawdziwe, wynika wyłącznie z ludzkiego, logicznego myślenia. Nic takiego nie wynika z religijnych dogmatów.

                                              > > > > > > A i teraz w więzieniach pełno
                                              > > > > > > jest ludzi wierzących w bogów.
                                              > > > > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości.
                                              > > > > > > W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.

                                              > > > > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują
                                              > > > > > głównie ludzie niewierzący (...)

                                              > > > > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim
                                              > > > > cudem się tam znaleźli?
                                              > > > > Czy tylko po to by skompromitować religie?
                                              > > > > No to im się to udało.

                                              > > > W więzieniach przesiadują różni ludzie,
                                              > > > którzy znaleźli się tam z różnych powodów:

                                              Różni ludzie, ale są to także ludzie wierzący w boga. Religia jest bezużyteczna.

                                              > > > kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia
                                              > > > alimentów, niepłacenia podatków, fałszywego
                                              > > > oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy
                                              > > > z nich „skompromitowali religie” i jakie ?
                                              > >
                                              > > I już wycofałeś się ze swojej tezy?
                                              >
                                              > W którym miejscu ?
                                              >
                                              > > Jeśli religia nie chroni przed tym,
                                              > > by być kimś złym (właśnie to potwierdziłeś),
                                              > > to po co nam ona?

                                              > Religia nie służy do „ochrony” (nie jest żadnym lekarstwem)

                                              Czyli jest bezużyteczna.
                                            • grgkh Religia tylko wskazuje 15.05.13, 01:02
                                              enrque111 napisał:

                                              > lecz ma na celu wskazanie środków potrzebnych
                                              > do zbawienia wiecznego i pomoc w ich realizowaniu.

                                              Każda religia w inny sposób.

                                              To co wreszcie wskazuje?

                                              I która wskazuje dobrze, a która źle?

                                              I skąd mamy wiedzieć, która ma rację?

                                              Jeśli religia TYLKO WSKAZUJE to bóg nie powinien nagradzać ani karać.
                                            • grgkh Bóg sobie przypomniał po paru tysiącach lat? 15.05.13, 01:05
                                              enrque111 napisał:

                                              > Każdy człowiek może je przyjąć, postępując wg nakazów
                                              > Chrystusa i utworzonego przez Niego Kościoła,

                                              Tylko że ten bóg ocknął się i wysłał do ludzi siebie po paru tysiącach lat błędnego i niedokładnego "wskazywania". Taki bóg jest fałszywy i niewiarygodny.

                                              Gdzie był bóg przez cały czas, jak nie miał pomysłu na przysłanie siebie do ludzi, żeby wreszcie im powiedzieć o co chodzi?

                                              :)
                                            • grgkh Oto kim naprawdę jest ten bóg: 15.05.13, 01:09
                                              enrque111 napisał:

                                              > ale nie musi, wszak posiada wolną wolę –

                                              Gdyby bóg dał ludziom wolność wyboru, to nie miałby prawa od nich oczekiwać realizacji jego wytycznych a potem karania ich za odstępstwo od nich.

                                              Wreszcie - jeśli stworzył ludzi na swoje podobieństwo, ale bardziej ułomnych, to musi się z ta cechą ułomności liczyć i akceptować jej następstwa.

                                              Ale jeśli tego nie robi, to jest bezmyślną, okrutną, mściwą i bezwzględną kanalią.

                                              :)
                                            • grgkh Oto kim naprawdę jest ten bóg: 15.05.13, 01:16
                                              enrque111 napisał:

                                              > może czynić dobro, ale może również
                                              > wybrać zło (tak jak ty).

                                              Dobro i zło jest względne.
                                              Coś może być dla kogoś z nas dobre,
                                              a to samo dla kogoś innego złe.

                                              Czy ten niepełnosprawny umysłowo bożek zamierza rozliczać z tych względnych myśli i czynów.

                                              Po co? Żeby sycić się przez wieczność satysfakcją ze stworzenia ułomnych ludzi, których mógł ukarać?

                                              :)

                                              Czy ten niepełnosprawny umysłowo bóg ukarze wiecznym potępieniem ateistę, który w całym swym życiu zachowywał się poprawnie wobec innych ludzi? A zmarłe niemowlę, które jest ateistą, bo nie zdążyło świadomie uwierzyć?
                                    • grgkh Metoda naukowa vs wiara religijna 10.05.13, 02:38
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:

                                      > > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem
                                      > > > (że bez naukowej metody badania świata
                                      > > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                      ) ?

                                      > > Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego,
                                      > > co dziś wiemy o świecie, nie zawdzięczamy dogmatom
                                      > > religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.
                                      >
                                      > Czyli przyznajesz się do kłamstwa ?

                                      Kłamstwa? Przecież to Ty kłamiesz. Oto Twoja teza i moja odpowiedź:
                                      > > Ateizm jest podobną wiarą jak wszystkie inne
                                      > > (mam na myśli te bardziej prymitywne).
                                      >
                                      > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem
                                      > rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?


                                      Zmienianie treści cytatów to erystyka.

                                      > Logicznie dalej nie potrafisz myśleć – dogmaty są pochodne poznania, a ni
                                      > e odwrotnie.

                                      :) Dogmat to taka hipoteza, która broni się przed dowodzeniem prawdziwości. Dogmat nie ma nic wspólnego z poznaniem i prawdą.

                                      > Tak np. dogmatem osób religijnych jest „stworzenie świata" przez Boga,

                                      Najpierw musiałbyś udowodnić istnienie boga. A dopiero potem podać go jako PRZYCZYNĘ powstania świata.

                                      > zaś dogmatem ateistów „wielki samopał”.

                                      Nie ateiści, bo część wierzących naukowców też działa na polu nauki. Nauka nie określa PRZYCZYNY powstania świata. Mówisz nieprawdę. WW to tylko proponowany przez naukę, jako interpretacja obserwacji, etap historii świata. W tym sensie jest udowodniony.

                                      > Różnica je
                                      > st tylko taka, że wszystkie odkrycia naukowe potwierdzają, że Wszechświat, jako
                                      > logiczna, skomplikowana, rządząca się różnymi prawami rzeczywistość musi być w
                                      > ytworem jakiejś wielkiej inteligencji, a nie bezmyślnego „samopału”
                                      > :))))

                                      To nie jest możliwe i alogiczne, bo nie podajesz, kto stworzył boga, bo jest za bardzo skomplikowany, by mógł sam powstać (to Twoje założenie, które musisz sam respektować).

                                      > > Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów
                                      > > niż statystycznie wśród wszystkich ludzi, a to znaczy,
                                      > > że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje
                                      > > że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie
                                      > > po modlitwach do bogów.
                                      >
                                      > Wyciągasz błędne wnioski, lub opierasz się na swoich pobożnych życzeniach. Wśró
                                      > d naukowców jest zdecydowanie więcej ludzi wierzących, niż ateistów i to jest n
                                      > iepodważalny fakt.

                                      Ateizm wśród naukowców

                                      Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. W 1914 odsetek naukowców w USA negujących bądź wątpiących w istnienie boga wynosił 58%[150], podczas gdy wśród naukowców wybitnych (greater) odsetek ten wynosił 70%[151]. W takich samych badaniach powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%[152]. Wpływ wybitności albo jej brak na religijność został dalej zbadany w 1998 roku. Wedle ankiety przeprowadzonej wśród członków National Academy of Sciences[153] (wśród jej 2100 członków i 380 zagranicznych współpracowników jest niemal 200 zdobywców nagrody Nobla[154]; dla porównania, wśród wszystkich absolwentów uniwersytetów Cambridge i oksfordzkiego od 1901 roku jest łącznie 140 laureatów[155][156]), 7% z nich wierzyło w boga[157]. Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60,7% nie wierzy w boga[158]. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców (w tym 34% całkowicie odrzuca istnienie siły nadprzyrodzonej, a 30% twierdzi, że nie wie i nie ma możliwości poznania czy istnieje jakaś siła nadprzyrodzona)[159]. Dalsze badania potwierdziły, że im członek uniwersytetu jest na nim dłużej, tym szansa, że jest ateistą jest większa[160]. Wyniki badań wskazują również, że istnieje statystycznie istotna rozbieżność pomiędzy odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk przyrodniczych a odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk społecznych[159][161].

                                      Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w boga odzwierciedla też fakt, że podczas gdy 60–93% amerykańskich naukowców nie wierzy w boga, wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8%[159] do 14%[162]. Wnioski te potwierdza badanie Pew Research Center z 2009 roku[163].


                                      > W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej
                                      > ateistów wśród naukowców, niż wśród górników,
                                      > lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy,
                                      > lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))

                                      Świetnie. Potwierdziłeś inną tezę, przed którą się wcześniej broniłeś, że religijność jest narzucana ludziom (poprzez tzw. "naukę religii").
                                      • enrque111 Re: Metoda naukowa vs wiara religijna 10.05.13, 19:11
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem
                                        > > > > (że bez naukowej metody badania świata
                                        > > > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                        ) ?
                                        >
                                        > > > Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego,
                                        > > > co dziś wiemy o świecie, nie zawdzięczamy dogmatom
                                        > > > religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.
                                        > >
                                        > > Czyli przyznajesz się do kłamstwa ?
                                        >
                                        > Kłamstwa? Przecież to Ty kłamiesz. Oto Twoja teza i moja odpowiedź:
                                        > > > Ateizm jest podobną wiarą jak wszystkie inne

                                        I gdzie jest tu moje rzekome twierdzenie, że bez naukowej metody badania świata
                                        osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                        ???
                                        Kompromitujesz się nawet przed swoimi najbardziej nierozgarniętymi zwolennikami :))))

                                        > > > (mam na myśli te bardziej prymitywne).
                                        > >
                                        > > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem
                                        > > rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?

                                        >
                                        > Zmienianie treści cytatów to erystyka.

                                        Zamieść więc ten właściwy ???

                                        > > Logicznie dalej nie potrafisz myśleć – dogmaty są pochodne poznania, a nie odwrotnie.
                                        >
                                        > :) Dogmat to taka hipoteza, która broni się przed dowodzeniem prawdziwości. Dog
                                        > mat nie ma nic wspólnego z poznaniem i prawdą.

                                        Powtarzasz wciąż te same głupstwa, czyżbyś dogmat o ewolucji gatunków również twoim zdaniem nie maiał nic wspólnego z poznaniem i prawdą ?- (tu nawet bym się z tobą zgodził :))

                                        > > Tak np. dogmatem osób religijnych jest „stworzenie świata" przez Boga,
                                        >
                                        > Najpierw musiałbyś udowodnić istnienie boga. A dopiero potem podać go jako PRZY
                                        > CZYNĘ powstania świata.

                                        Przecież już tyle razy przekonywałem cię, że nie ma żadnego boga, a ci którzy wierzą w bogów – wierzą w demony, lub ludzkie brednie :)

                                        > > zaś dogmatem ateistów „wielki samopał”.
                                        >
                                        > Nie ateiści, bo część wierzących naukowców też działa na polu nauki. Nauka nie
                                        > określa PRZYCZYNY powstania świata. Mówisz nieprawdę. WW to tylko proponowany p
                                        > rzez naukę, jako interpretacja obserwacji, etap historii świata. W tym sensie j
                                        > est udowodniony.

                                        Nie jest udowodniony, ponieważ nie da się tej hipotezy sprawdzić w sposób empiryczny – jest więc dogmatem :)))

                                        > > Różnica jest tylko taka, że wszystkie odkrycia naukowe potwierdzają, że Wszechświat,
                                        > > jako logiczna, skomplikowana, rządząca się różnymi prawami rzeczywistość musi być
                                        > > wytworem jakiejś wielkiej inteligencji, a nie bezmyślnego „samopału” :))))
                                        >
                                        > To nie jest możliwe i alogiczne, bo nie podajesz, kto stworzył boga, bo jest za
                                        > bardzo skomplikowany, by mógł sam powstać (to Twoje założenie, które musisz sa
                                        > m respektować).

                                        Nie podaję, ponieważ nie ma żadnego boga, a ci którzy wierzą w bogów – wierzą w demony, lub ludzkie brednie

                                        > > > Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów
                                        > > > niż statystycznie wśród wszystkich ludzi, a to znaczy,
                                        > > > że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje
                                        > > > że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie
                                        > > > po modlitwach do bogów.
                                        > >
                                        > > Wyciągasz błędne wnioski, lub opierasz się na swoich pobożnych życzeniach. Wśród
                                        > > naukowców jest zdecydowanie więcej ludzi wierzących, niż ateistów i to jest
                                        > > niepodważalny fakt.
                                        >
                                        > Ateizm wśród naukowców

                                        Twoja „biblia” nie pisze całej prawdy, stąd wniosek, że wpis został zamieszczony przez jakiegoś „wojującego ateistę”
                                        Otóż badanie owo dotyczyło jedynie naukowców amerykańskich, a nie wszystkich naukowców na świecie, co dałoby diametralnie inny wynik, ale i tak fakty dla ateistów są niekorzystne
                                        W 1916 roku przeprowadzono ankietę wśród naukowców, czy wierzą w Boga, a dokładnie w takiego, który komunikuje się z ludźmi i od którego można „oczekiwać odpowiedzi” (należy mieć na uwadze, że deiści nie wierzą w Boga odpowiadającego tej definicji). Wyniki tego sondażu są dobrze znane – 40% naukowców wierzyło w Boga, 40% nie wierzyło, a 20% nie miało zdania. Badanie takie powtórzono w 1997 roku, stawiając identyczne pytanie i uzyskano niemal taki sam wynik – tylko nieznacznie wzrosła liczba niewierzących (do 45%). Liczba wierzących naukowców pozostała bez zmian, czyli 40%. Z wyników tych badań można wyciągnąć wniosek, że większość uczonych nie twierdzi, że nie wierzy w Boga, ponieważ 55% albo w Boga osobowego wierzy, albo jest agnostykami. Gdyby owo pytanie było mniej skonkretyzowane, to okazałoby się, że znacznie mniej uczonych odpowiedziałoby negatywnie, gdyż jest znaczna ilość ludzi nauki, którzy odpowiedzieli, że w „Boga osobowego” nie wierzą - jednakże dostrzegają, że istnieją relacje wskazujące na istnienie jakiegoś rodzaju boskiej siły, bądź najwyższej duchowej zasady, a więc również są osobami wierzącymi.

                                        > Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w boga odzwierciedla też fa
                                        > kt, że podczas gdy 60–93% amerykańskich naukowców nie wierzy w boga, wśró
                                        > d przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8%[159] do 14%[162]. Wnioski
                                        > te potwierdza badanie Pew Research Center z 2009 roku[163].


                                        Znowu sondaż dotyczący jedynie USA, ale wróćmy do naukowców.
                                        Większość niewierzących uczonych, jak twierdzi profesor uniwersytetu w Oxfordzie Alister McGrath („Bóg nie jest urojeniem”), stanowią ateiści z powodów innych, niż naukowe – wprowadzają oni raczej swój światopogląd „do” nauki, niż go „z niej” wyprowadzają. Polemizując z wojującym ateistą Dawkinsem, ten sam profesor pisze, iż istnieje ogromna rozbieżność ilościowa pomiędzy grupą uczonych, którą Dawkins przypisuje ateizm, a grupą rzeczywistych wśród nich ateistów. Symptomatyczny jest również fakt, jak olbrzymia jest rzesza osób, które nawracają się w wieku późniejszym, kiedy już mają wystarczające podstawy intelektualne i znacznie większą wiedzę, a nie ma prawie wcale gorliwych wierzących, którzy w wieku dojrzałym stają się ateistami.

                                        > > W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej
                                        > > ateistów wśród naukowców, niż wśród górników,
                                        > > lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy,
                                        > > lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))
                                        >
                                        > Świetnie. Potwierdziłeś inną tezę, przed którą się wcześniej broniłeś, że relig
                                        > ijność jest narzucana ludziom (poprzez tzw. "naukę religii").

                                        Narzucana jest w ten sam sposób, jak każda inna wiedza, którą człowiek zdobywa w trakcie swego życia :)
                                        • grgkh Re: Metoda naukowa vs wiara religijna - (1) 11.05.13, 14:22
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > grgkh napisał:
                                          > >
                                          > > > > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem
                                          > > > > > (że bez naukowej metody badania świata
                                          > > > > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                          ) ?

                                          1) Sugerowałeś, że to religie tworzyły cywilizacje ludzkie.
                                          2) Sugerowałeś, że hipotezy naukowe, konfrontowane z obserwacjami, z potwierdzoną w ten sposób prawdziwością, są fałszywe, natomiast sprzeczne z nimi, "zastępujące je" dogmaty religijne (o niepotwierdzonej prawdziwości) wnoszą coś do ludzkich cywilizacji (wiedzy o świecie). Nie heniu, WIEDZA O ŚWIECIE musi być prawdziwa, a nie dogmatyczna.

                                          > > > > Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego,
                                          > > > > co dziś wiemy o świecie, nie zawdzięczamy dogmatom
                                          > > > > religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.
                                          > > >
                                          > > > Czyli przyznajesz się do kłamstwa ?
                                          > >
                                          > > Kłamstwa? Przecież to Ty kłamiesz. Oto Twoja teza i moja odpowiedź:

                                          > > Ateizm jest podobną wiarą jak wszystkie inne

                                          > I gdzie jest tu moje rzekome twierdzenie,
                                          > że bez naukowej metody badania świata
                                          > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                          ???

                                          Takie są wnioski z tego, co piszesz.

                                          > Kompromitujesz się nawet przed swoimi najbardziej
                                          > nierozgarniętymi zwolennikami :))))

                                          A to znów erystyka, bo wypowiadasz się na mój temat. Kto tak czyni, ten pokazuje, że nie ma argumentów.

                                          > > > > > >
                                          [ciąg dalszy cytatu]
                                          (mam na myśli te bardziej prymitywne).
                                          > > > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem
                                          > > > rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?


                                          O, od tego zaczęliśmy ten fragment wątku. :)

                                          > > Zmienianie treści cytatów to erystyka.
                                          >
                                          > Zamieść więc ten właściwy ???

                                          Jest zamieszczony - tutaj jest jego treść i link do źródła. A jeśli Ty uważasz, że masz rację to znajdź w poprzedzających postach (analogicznie jak ja) treść i podaj do niej link. To Ty masz udowodnić, że mówisz prawdę, bo ja to podaję w wątpliwość.
                                          • enrque111 Re: Metoda naukowa vs wiara religijna - (1) 14.05.13, 20:52
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            > > >
                                            > > > > grgkh napisał:
                                            > > >
                                            > > > > > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem
                                            > > > > > > (że bez naukowej metody badania świata
                                            > > > > > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                            ) ?
                                            >
                                            > 1) Sugerowałeś, że to religie tworzyły cywilizacje ludzkie.

                                            Nic podobnego. Prawdą wszakże jest, że wszystkie cywilizacje tworzone były przez ludzi głęboko wierzących. Nigdy zaś nie wypowiedziałem takiej głupoty, jaką mi wmawiasz, że: to religie tworzyły cywilizacje ludzkie – nie ma religii bez ludzi, więc one same niczego nie mogą tworzyć – coś tak kuriozalnego może się wylęgnąć jedynie w umyśle tępego ateisty :)

                                            > 2) Sugerowałeś, że hipotezy naukowe, konfrontowane z obserwacjami, z potwierdzo
                                            > ną w ten sposób prawdziwością, są fałszywe, natomiast sprzeczne z nimi, "zastęp
                                            > ujące je" dogmaty religijne (o niepotwierdzonej prawdziwości) wnoszą coś do lud
                                            > zkich cywilizacji (wiedzy o świecie). Nie heniu, WIEDZA O ŚWIECIE musi być praw
                                            > dziwa, a nie dogmatyczna.

                                            W którym miejscu napisałem brednię, którą mi insynuujesz łgarzu, że hipotezy naukowe, konfrontowane z obserwacjami, z potwierdzoną w ten sposób prawdziwością, są fałszywe ? Udowodnione hipotezy naukowe są zawsze faktem i przestają być hipotezami, zaś nie udowodnione są nic nie znaczącym wymysłem. Nauka mój biedny grigorighku opiera się bowiem na faktach, a nie na hipotezach, tym bardziej kuriozalnych (które ty uznajesz za prawdę) :)

                                            > > I gdzie jest tu moje rzekome twierdzenie, że bez naukowej metody badania świata
                                            > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                            ???
                                            >
                                            > Takie są wnioski z tego, co piszesz.

                                            Brak takich wniosków (skłamałeś) – lęgną się one jedynie w twojej nieszczęsnej głowie :)

                                            > > Kompromitujesz się nawet przed swoimi najbardziej
                                            > > nierozgarniętymi zwolennikami :))))
                                            >
                                            > A to znów erystyka, bo wypowiadasz się na mój temat. Kto tak czyni, ten pokazuj
                                            > e, że nie ma argumentów.

                                            Znów z braku argumentów, chowasz się za erystykę :)

                                            > > > > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem
                                            > > > > rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?
                                            >
                                            > O, od tego zaczęliśmy ten fragment wątku. :)

                                            To ty zacząłeś zmierzać w ślepy zaułek, sugerując coś, czego nigdy nie powiedziałem :)
                                            Czyżbyś twierdził, że wszystko, całą ludzką wiedzę zawdzięczamy „naukowemu poznaniu” ?

                                            > > > Zmienianie treści cytatów to erystyka.
                                            > >
                                            > > Zamieść więc ten właściwy ???
                                            >
                                            > Jest zamieszczony - tutaj jest jego treść i link do źródła. A jeśli Ty uważasz,
                                            > że masz rację to znajdź w poprzedzających postach (analogicznie jak ja) treść
                                            > i podaj do niej link. To Ty masz udowodnić, że mówisz prawdę, bo ja to podaję w
                                            > wątpliwość.

                                            :) Nadal cierpliwie czekam, aż zamieścisz ów mityczny „właściwy cytat”, który rzekomo zmieniłem ?
                                            • grgkh Re: Metoda naukowa vs wiara religijna - (1) 16.05.13, 21:46
                                              Wciąż te same, fałszywe argumenty powtarzane w kółko i ataki personalne. Dyskwalifikacja.
                                        • grgkh A cóż to takiego "dogmat", heniu? :) 11.05.13, 14:41
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > grgkh napisał:

                                          > > > Logicznie dalej nie potrafisz myśleć –
                                          > > > dogmaty są pochodne poznania, a nie odwrotnie.
                                          > >
                                          > > :) Dogmat to taka hipoteza, która broni się przed
                                          > > dowodzeniem prawdziwości. Dogmat nie ma nic
                                          > > wspólnego z poznaniem i prawdą.
                                          >
                                          > Powtarzasz wciąż te same głupstwa, czyżbyś dogmat o ewolucji gatunków również t
                                          > woim zdaniem nie maiał nic wspólnego z poznaniem i prawdą ?- (tu nawet b
                                          > ym się z tobą zgodził :))

                                          Trzymaj się tematu - definicja dogmatu. Widzę, ze próbujesz się wycofać z tego, co napisałeś na ten temat.

                                          Powtarzam - dogmat nie ma nic wspólnego z prawdą. A Ty twierdzisz - FAŁSZYWIE!!! - że dogmat jest pochodny poznania. Co to znaczy "pochodny poznania"? Że niby ma coś z poznaniem wspólnego? Poznaniem czego? Poznaniem treści dogmatu? :)

                                          Bo przecież nie z poznaniem prawdy o świecie.

                                          Co "poznawczego" oferuje ludziom system teistyczny?

                                          Jakim prawem teiści twierdzą, że dogmat to prawda (wiary)?

                                          To są same kłamstwa - religia to same kłamstwa.
                                          • enrque111 Re: A cóż to takiego "dogmat", heniu? :) 14.05.13, 20:58
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            > > >
                                            > > > > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > > > Logicznie dalej nie potrafisz myśleć –
                                            > > > > dogmaty są pochodne poznania, a nie odwrotnie.
                                            > > >
                                            > > > :) Dogmat to taka hipoteza, która broni się przed
                                            > > > dowodzeniem prawdziwości. Dogmat nie ma nic wspólnego z poznaniem i prawdą.
                                            > >
                                            > > Powtarzasz wciąż te same głupstwa, czyżbyś dogmat o ewolucji gatunków również
                                            > > twoim zdaniem nie miał nic wspólnego z poznaniem i prawdą ?- (tu nawet
                                            > > bym się z tobą zgodził :))
                                            >
                                            > Trzymaj się tematu - definicja dogmatu. Widzę, ze próbujesz się wycofać z tego,
                                            > co napisałeś na ten temat.

                                            Z niczego się nie wycofuję, wręcz przeciwnie – umacniam się w swoim przekonaniu.

                                            > Powtarzam - dogmat nie ma nic wspólnego z prawdą. A Ty twierdzisz - FAŁS
                                            > ZYWIE!!! - że dogmat jest pochodny poznania. Co to znaczy "pochodny poznania"?
                                            > Że niby ma coś z poznaniem wspólnego? Poznaniem czego? Poznaniem treści dogmatu? :)

                                            Oczywiście, dogmat jest pochodny poznania (takimi są wszystkie dogmaty Kościoła) – poznania Prawdy, co nie oznacza, że przekłada się to na dogmaty ateistyczne, które są zwykle zaprzeczeniem Prawdy.

                                            > Bo przecież nie z poznaniem prawdy o świecie.

                                            Jeśli chodzi o „prawdy o świecie”, to chrześcijaństwo nigdy nie tworzyło żadnych dogmatów, to jest domena ateistów :)

                                            > Co "poznawczego" oferuje ludziom system teistyczny?

                                            Najpierw ustalmy, co ty nazywasz ”systemem teistycznym”

                                            > Jakim prawem teiści twierdzą, że dogmat to prawda (wiary)?

                                            Prawem odpowiedzialności za wykonywanie nakazu Chrystusa.

                                            > To są same kłamstwa - religia to same kłamstwa.

                                            :) Najpierw, biedaku musiałbyś tego dowieść :)
                                            • grgkh Re: A cóż to takiego "dogmat", heniu? :) 16.05.13, 21:48
                                              Kręcisz się w kółko. Powtarzasz te same, fałszywe argumenty. Dyskwalifikacja.
                                        • grgkh Re: Metoda naukowa vs wiara religijna 11.05.13, 17:34
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > enrque111 napisał:

                                          > Powtarzasz wciąż te same głupstwa, czyżbyś dogmat o ewolucji gatunków

                                          To nie jest dogmat, ponieważ teoria jest udokumentowana na przykładach obserwacji świata.

                                          > również twoim zdaniem nie maiał nic wspólnego z poznaniem
                                          > i prawdą
                                          ?- (tu nawet bym się z tobą zgodził)

                                          Erystyka:
                                          1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                          7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                          10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
                                          11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                          12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                          14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                          22. Argumentum ad auditorem – jeżeli ktoś dobrze zna się na rzeczy, może użyć argumentu sprzecznego z prawdą, wiedząc, że nikt ze słuchaczy nie jest na tyle zorientowany w materii, aby to zauważyć.
                                          25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                          29. Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
                                          30. Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji, obalić argument, uznając, że obaliliśmy całą tezę. Jest to jedna z najpowszechniej używanych metod erystycznych.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > > Tak np. dogmatem osób religijnych jest
                                          > > > „stworzenie świata" przez Boga,

                                          > > Najpierw musiałbyś udowodnić istnienie boga.
                                          > > A dopiero potem podać go jako PRZYCZYNĘ powstania świata.

                                          > Przecież już tyle razy przekonywałem cię, że nie ma żadnego boga, a ci którzy w
                                          > ierzą w bogów – wierzą w demony, lub ludzkie brednie :)

                                          Erystyczny unik. Przyznałeś mi rację, dziękuję.

                                          > Nie podaję, ponieważ nie ma żadnego boga, a ci którzy wierzą w bogów – wi
                                          > erzą w demony, lub ludzkie brednie

                                          Tak, wierzysz w demony i brednie. Dobrze to ująłeś.

                                          > > > > Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów
                                          > > > > niż statystycznie wśród wszystkich ludzi, a to znaczy,
                                          > > > > że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje
                                          > > > > że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie
                                          > > > > po modlitwach do bogów.

                                          > > > Wyciągasz błędne wnioski

                                          > > Ateizm wśród naukowców (...)
                                          > > Korelację między wykształceniem naukowym
                                          > > a niewiarą w boga odzwierciedla też fakt, że podczas gdy 60–93%
                                          > > amerykańskich naukowców nie wierzy w boga,
                                          > > wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi
                                          > > od 8%[159] do 14%[162]. Wnioski te potwierdza badanie
                                          > > Pew Research Center z 2009 roku[163].


                                          > Twoja „biblia”

                                          To nie jest biblia, ani nie jest moja - to obiektywne dane.

                                          > nie pisze całej prawdy, stąd wniosek, że wpis został
                                          > zamieszczony przez jakiegoś „wojującego ateistę”

                                          Erystyka, gdyż twierdzisz, że jeśli coś popiera Twoją tezę, to jest to prawda, a jeśli jej przeczy, to prawdą to nie może być, gdyż jej autorem jest ktoś, kto MUSI kłamać.

                                          > Znowu sondaż dotyczący jedynie USA, ale wróćmy do naukowców.

                                          Tak czy siak, heniu, wśród naukowców jest więcej niewierzących. Dokładnie o to chodziło, prawda? I dziękuję, że znalazłeś dane potwierdzające to, choć początkowo usiłowałeś podważyć tę tezę.

                                          > > > W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej
                                          > > > ateistów wśród naukowców, niż wśród górników,
                                          > > > lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy,
                                          > > > lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))

                                          > > Świetnie.
                                          > > Potwierdziłeś inną tezę, przed którą się wcześniej także broniłeś,
                                          > > że religijność jest narzucana ludziom (poprzez tzw. "naukę religii").

                                          > Narzucana jest w ten sam sposób, jak każda inna wiedza, którą
                                          > człowiek zdobywa w trakcie swego życia :)

                                          Nie w TEN SAM SPOSÓB. W "ten sam" oznaczałoby, że człowiek zachowuje zdolność do krytycznej oceny wiedzy, do zmiany poglądów. Religijni dogmatycy - o, Ty się do nich zaliczasz na pewno - nie potrafią sceptycznie oceniać SWOICH (ale jednak narzuconych kiedyś tam) dogmatów. Narzuconych, bo wyznajesz religię charakterystyczną dla regionu i dziedziczoną - zapewne - po rodzicach.
                                          • wariant_b Re: Metoda naukowa vs wiara religijna 11.05.13, 18:02
                                            grgkh napisał:
                                            > enrque111 napisał:
                                            > Erystyka:

                                            Bez szans.
                                            On się nigdy nie nauczy stosować tego poprawnie.
                                          • enrque111 Re: Metoda naukowa vs wiara religijna 14.05.13, 21:04
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > Powtarzasz wciąż te same głupstwa, czyżbyś dogmat o ewolucji gatunków
                                            >
                                            > To nie jest dogmat, ponieważ teoria jest udokumentowana na przykładach
                                            > obserwacji świata.

                                            Na podstawie „obserwacji świata”, można co najwyżej stwierdzić, iż sam on nie mógł powstać, bez ingerencji Stwórcy. Nawet przyznają to ateistyczni „ewolucjoniści”:
                                            "Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie."(astrofizyk Sir Fred Hoyle)
                                            „Zdezorientowany człowiek zapyta – dlaczego więc aż tylu osadzonych w nauce ludzi wciąż wierzy w ewolucję chemiczną? Odpowiem – dlaczego aż tylu tychże, wyśmiewało wpierw Kopernika, Galileo, Ignacego Semmelweis'a, Ludwika Pasteur’a, Aleksandra Fleming’a, braci Wright, Edisona czy wielu, wielu innych, określając ich heretykami, dziwakami czy niedorzecznymi fantastami? – Jakże często przeskok dziejowy i postęp ludzkiej myśli kojarzy się wpierw z szarlatanerią, a ignorancja jak widać jest domeną człowieka utrudniającą ten postęp. Tyle, że dzisiaj tacy śmiałkowie jak ongiś Kopernik i inni, nie są już osamotnionymi pionierami odkryć nauki swoich czasów, zaprzeczając owej ewolucji. Jest ich już tysiące z tytułami doktorów i profesorów nauk ścisłych i wciąż niezmiernie przybywa” (Philiph Johnson)
                                            Jak chcesz, to mogę ci wyszukać podobne opinie innych słynnych naukowców, specjalistów w dziedzinie „ewolucji” :)))))

                                            > > również twoim zdaniem nie miał nic wspólnego z poznaniem
                                            > > i prawdą
                                            ?- (tu nawet bym się z tobą zgodził)
                                            >
                                            > Erystyka:

                                            Tak, tak, to jest twoja tarcza, „erysto-tarcza” przed prawdą, przed którą się tak bronisz i nie potrafisz znaleźć logicznego argumentu, bo go po prostu nie ma :)

                                            > > > > Tak np. dogmatem osób religijnych jest
                                            > > > > „stworzenie świata" przez Boga,
                                            >
                                            > > > Najpierw musiałbyś udowodnić istnienie boga.
                                            > > > A dopiero potem podać go jako PRZYCZYNĘ powstania świata.
                                            >
                                            > > Przecież już tyle razy przekonywałem cię, że nie ma żadnego boga, a ci którzy w
                                            > > ierzą w bogów – wierzą w demony, lub ludzkie brednie :)
                                            >
                                            > Erystyczny unik. Przyznałeś mi rację, dziękuję.

                                            Jaki unik – przed czym ? i jaką ci niby rację przyznałem ?

                                            > > Nie podaję, ponieważ nie ma żadnego boga, a ci którzy wierzą w bogów wi
                                            > > erzą w demony, lub ludzkie brednie
                                            >
                                            > Tak, wierzysz w demony i brednie. Dobrze to ująłeś.

                                            :) Właśnie usiłuję cię przekonać od wielu miesięcy, że ja w brednie nie wierzę, tylko ty :)

                                            > > Twoja „biblia”
                                            >
                                            > To nie jest biblia, ani nie jest moja - to obiektywne dane.

                                            Wikipedia jest właśnie twoją biblią i nie ma tam „obiektywnych danych”, ponieważ żaden naukowiec nie zniżyłby się powoływać na „autorytet” Wikipedii, a zabraniają nawet tego nauczyciele w szkole podstawowej :)

                                            > > nie pisze całej prawdy, stąd wniosek, że wpis został
                                            > > zamieszczony przez jakiegoś „wojującego ateistę”
                                            >
                                            > Erystyka, gdyż twierdzisz, że
                                            > jeśli coś popiera Twoją tezę, to jest to prawda, a jeśli jej przeczy, to prawdą
                                            > to nie może być, gdyż jej autorem jest ktoś, kto MUSI kłamać.

                                            Podaj więc nazwisko autora wpisu, a przyznam ci rację, że może być tam zawarta prawda ?

                                            > > Znowu sondaż dotyczący jedynie USA, ale wróćmy do naukowców.
                                            >
                                            > Tak czy siak, heniu, wśród naukowców jest więcej niewierzących. Dokładnie o to
                                            > chodziło, prawda? I dziękuję, że znalazłeś dane potwierdzające to, choć początk
                                            > owo usiłowałeś podważyć tę tezę.

                                            Kłamiesz, ponieważ wszystkie dane i dowody wskazują, że ateistów wśród naukowców jest niewielka liczba – nawet w USA, gdzie relatywnie jest ich najwięcej – stanowią mniejszość, a ich liczba od stulecia nie ulega zmianie :)

                                            > > > > W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej
                                            > > > > ateistów wśród naukowców, niż wśród górników,
                                            > > > > lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy,
                                            > > > > lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))
                                            >
                                            > > > Świetnie.
                                            > > > Potwierdziłeś inną tezę, przed którą się wcześniej także broniłeś,
                                            > > > że religijność jest narzucana ludziom (poprzez tzw. "naukę religii"
                                            > ).
                                            >
                                            > > Narzucana jest w ten sam sposób, jak każda inna wiedza, którą
                                            > > człowiek zdobywa w trakcie swego życia :)
                                            >
                                            > Nie w TEN SAM SPOSÓB. W "ten sam" oznaczałoby, że człowiek zachowuje zdolność d
                                            > o krytycznej oceny wiedzy, do zmiany poglądów. Religijni dogmatycy - o, Ty się
                                            > do nich zaliczasz na pewno - nie potrafią sceptycznie oceniać SWOICH (ale jedna
                                            > k narzuconych kiedyś tam) dogmatów. Narzuconych, bo wyznajesz religię charakter
                                            > ystyczną dla regionu i dziedziczoną - zapewne - po rodzicach.

                                            Trudno jest zmienić poglądy jeśli one są właściwe i odzwierciedlają Prawdę. Poglądy zmieniają zwykle ludzie chwiejni, mało inteligentni, wpływowi, niedouczeni itp.
                                            Moja wiara jest zaś wynikiem głębokich przemyśleń, wiedzy, doświadczenia życiowego i logiki. Ty zaś pozostajesz pod wpływem ideologicznych przesądów rodem z marksistowsko-bolszewickich politgramot – takie brednie, jakie ty tu wypisujesz można przeczytać w broszurkach i podręcznikach sprzed upadku komunizmu w bolszewickiej Rosji :))))
                                            • grgkh Re: Metoda naukowa vs wiara religijna 16.05.13, 21:50
                                              I znów te same, fałszywe logicznie, religijne kłamstwa. Nie umiesz myśleć i rozmawiać. Dyskwalifikacja.
                                              • enrque111 grigorigkh pokonany walkowerem :) 16.05.13, 22:14
                                                Cieszę się ze zwycięstwa, jak każdy, któremu udało się pokonać fałsz, kłamstwo, prymitywizm i głupotę, czyli zło w naturalnej postaci. Tym bardziej raduje mnie ten sukces, że obnażyłem niemoc intelektualną jednego z najbardziej aktywnych ateistycznych fighterów na tym forum.

                                                Okazało się, że bezczelny, załgany, knajacki a zarazem naiwny ateistyczny bełkot, nie ma najmniejszych szans w starciu z Prawdą i rzeczową argumentacją. Ikona forumowych ateuszy i antyklerykałów, osobnik mieniący się idiotyczną ksywką: grigorigkh (czy jakoś tak) został pokonany i poddał się walkowerem.

                                                Już od pewnego czasu było widać jak schodzi z niego powietrze, jak zaczyna pękać, pomijać wiele poruszanych kwestii, do których nie potrafił się odnieść, jak zaczyna się powtarzać w wypowiadanych, wciąż tych samych, bełkotliwych mantrach, aż rozpaczliwie sięgnął do ostatniej "tarczy" - erystyki, którą wymachiwał z braku lepszego "oręża" (argumentów, dowodów i faktów).

                                                W końcu biedaczysko poległ - nie chcę go dobijać, ponieważ jestem miłosierny dla pokonanych, aczkolwiek wiem, że zaraz podniesie pysk, będzie skowyczeć, starać się ugryźć mnie w łydkę i obsikać moją nogawkę ........ nic to, niech spoczywa w pokoju i liże swoje rany.
                                                • grgkh E, tam... :) 16.05.13, 22:57
                                                  Heniutku, zapomniałeś o mojej początkowej deklaracji, że rozmawiać będziemy na MOICH warunkach.

                                                  Przede wszystkim dałem Ci szansę na wykluczenie z Twoich wypowiedzi erystyki. Jakie to badziewie, to wie każdy, kto myśli logicznie. Zastosowałeś się do prośby? Nie.

                                                  Rozmowa na Twoich warunkach była i nadal jest wykluczona.

                                                  A reszta moich warunków?

                                                  To podział na krótkie tematy zawierające przegląd używanych przez nas argumentów. I wszystko widać jak na dłoni. Zaprezentowałeś się w tej rozmowie ze swojej "najlepszej strony" :), na co zresztą liczyłem. Dziękuję Ci, heniu. Ty to religia i religia to Ty. Taka ona jest, jaki nam się tu jawisz.

                                                  A najbardziej podoba mi się jak piszesz, że wierzysz i nie wierzysz... :)
                                                  • enrque111 gloria victoribus 17.05.13, 20:20
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Heniutku, zapomniałeś o mojej początkowej deklaracji, że rozmawiać będziemy na
                                                    > MOICH warunkach.

                                                    Nic mnie nie obchodzą TWOJE warunki – możesz je stawiać swojemu psu, że jeśli usłyszy komendę „siad”, to dostanie świńskie ucho :)

                                                    > Przede wszystkim dałem Ci szansę na wykluczenie z Twoich wypowiedzi erystyki.
                                                    > Jakie to badziewie, to wie każdy, kto myśli logicznie. Zastosowałeś się do prośby? Nie.

                                                    :) Erystyką mi tu nie wymachuj – zawsze się nią tchórzliwie zasłaniałeś, gdy brakowało ci argumentów na moje górnolotne słowa oraz przedkładane fakty, a o logice to powinieneś wypowiadać się jak najrzadziej, ponieważ nigdy nie była to twoja najmocniejsza strona :)

                                                    > Rozmowa na Twoich warunkach była i nadal jest wykluczona.

                                                    A jakie ja stawiałem kiedykolwiek warunki co do naszej rozmowy ??? – zawsze odpowiadałem na wszystkie twoje pytania, merytorycznie uzasadniałem swoje stwierdzenia, wskazywałem na fakty, okoliczności, dowody, a nawet podawałem barwne analogie. A co otrzymywałem w zamian od ciebie ? …… popierdułki, ogólniki, dziwolągi myślowe, ogólniki i łgarstwa, a gdy i tego wszystkiego zabrakło – wykrzykiwałeś „erystyka” !
                                                    Żal mi ciebie biedaku :(

                                                    > A reszta moich warunków?

                                                    :) Zgadnij w jakim mam je poważaniu ? :)

                                                    > To podział na krótkie tematy zawierające przegląd używanych przez nas argumentów.
                                                    > I wszystko widać jak na dłoni.

                                                    Wskaż mi choć jeden temat, do którego się merytorycznie nie odniosłem ???

                                                    > Zaprezentowałeś się w tej rozmowie ze swojej
                                                    > "najlepszej strony" :), na co zresztą liczyłem. Dziękuję Ci, heniu. Ty to relig
                                                    > ia i religia to Ty. Taka ona jest, jaki nam się tu jawisz.

                                                    Czyli jaki ? Znowu uprawiasz ateistyczną nowomowę, polegającą na kłamstwie, insynuacji i niedopowiedzeniach :)

                                                    > A najbardziej podoba mi się jak piszesz, że wierzysz i nie wierzysz... :)

                                                    Każdy człowiek wierzy i nie wierzy. Wierzysz prawdopodobnie w zapewnienia swojej matki (chociaż, kto cię tam wie, może i własną matkę masz za załganą, której za grosz nie można ufać), że nie zdradzała twego ojca i że jesteś jego synem, ale nie wierzysz np. w Boga, a więc jednocześnie wierzysz i nie wierzysz. Wierzysz np. w powstanie człowieka z ameby, ale nie wierzysz w istnienie Chrystusa – czyli wierzysz i nie wierzysz. Również ja – wierzę w Boga, ale nie wierzę np. w ateistyczne dogmaty, a więc jednocześnie wierzę i nie wierzę :)

                                                    Powinieneś grigorigkhu nauczyć się (poza wieloma innymi mankamentami twojej osobowości i wykształcenia) pięknie i z klasą przegrywać. Ty zaś brniesz coraz głębiej w absurd usprawiedliwiania się z własnej impotencji intelektualnej, tłumaczysz się, mędzisz, rozklejasz i skamlesz w nadziei, że ktoś twoją rejteradę ze spuszczonymi kalesonami uzna za „ułańską szarżę” – śmieszny jesteś i żałosny :)))) – jak się już podkształcisz z logicznego myślenia, kojarzenia faktów, ogólnej wiedzy historycznej i społecznej oraz pojmiesz zawiłości filozofii, meandry teologii, jak również głębię nauk przyrodniczych, to być może ponownie będziesz w stanie podjąć ze mną jakąś polemikę, być może już bez tchórzliwego zasłaniania się „erystyką”, czego z całego serca i w duchu miłości bliźniego tobie życzę.
                                                  • grgkh Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 18:06
                                                    Rozmowę z Tobą TUTAJ uważam za zakończoną. Jest w niej pełny materiał, na podstawie którego czytelnik może sobie wyrobić zdanie o nas.

                                                    I tylko Ci przypomnę, że piszę do czytelników logicznie myślących i jedynie na nich mi zależy.

                                                    > Powinieneś grigorigkhu

                                                    Jak w przedszkolu - przezywanie... :) Takie odzywki świadczą o tym, jak bardzo mnie nie znosisz. A dlaczego? Bo czujesz swoją bezsilność, którą wyrażasz w jedyny dostępny Ci teraz sposób - przez agresję... :)

                                                    Atak personalny.

                                                    Schopenhauer przytacza swoje znane pesymistyczne argumenty co do ludzkiej natury – ludzie są z natury źli, nieuczciwi, próżni i gadatliwi. W zasadniczej części rozprawy autor względem sformułowanej przez przeciwnika tezy definiuje dwie drogi i dwa sposoby jej zwalczania, co nazywa osteologią każdej dyskusji. Następnie podaje 38 (37 numerowanych i jeden oznaczony jako ostatni) sposobów lub chwytów erystycznych. Niektóre sposoby mają nazwy (często łacińskie), jak np. sposób 1 uogólnienie, 2 homonimia, 25 exemplum in contrarium (przykład przeciwieństwa), 26 retorsio argumenti (odwrócenie kierunku argumentu), 29 dywersja.

                                                    :)

                                                    Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 18:34
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Rozmowę z Tobą TUTAJ uważam za zakończoną. Jest w niej pełny materiał, na podst
                                                    > awie którego czytelnik może sobie wyrobić zdanie o nas.

                                                    Bez wątpienia. Spokojny jestem o efekt tego "wyrabiania". Nie pokazałeś się z najlepszej strony, o ile w ogóle takową posiadasz - ateiści nie mogą być z ciebie dumni :))))

                                                    > I tylko Ci przypomnę, że piszę do czytelników logicznie myślących i jedynie na
                                                    > nich mi zależy.

                                                    :) To z całą pewnością pozostaniesz niedocenionym przez nich filutem :)

                                                    > > Powinieneś grigorigkhu
                                                    >
                                                    > Jak w przedszkolu - przezywanie... :) Takie odzywki świadczą o tym, jak bardzo
                                                    > mnie nie znosisz. A dlaczego? Bo czujesz swoją bezsilność, którą wyrażasz w jed
                                                    > yny dostępny Ci teraz sposób - przez agresję... :)

                                                    Darzę cię chrześcijańską miłością bliźniego, dlatego tak długo i z poświęceniem swojego cennego czasu, usiłowałem głosić ci Prawdę, abyś się opamiętał, nawrócił i uniknął wiecznego potępienia. Nigdy nie odczuwam "bezsilności" w polemikach z osobistymi wrogami Pana Boga, ponieważ nie dysponują oni zazwyczaj wysokim poziomem intelektualnym, a wiedzę mają niezwykle zmurszałą i upstrzoną kretyństwami. Logika ateistów jest zwykle na miernym poziomie gimnazjalnym, co prowadzi w konsekwencji do zabawnych facecji przez nich wypowiadanych.
                                                    Nigdy nie kierowałem się i nie kieruję agresją, nawet do najbardziej odrażającego i prymitywnego ateusza, który z pianą na pysku, na oślep i z furią atakuje Pana Boga, Kościół Święty, chrześcijan, czy choćby moją skromną osobę.

                                                    > Atak personalny.

                                                    Ty nawet nie wiesz, co to jest atak personalny :)
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 19:02
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Darzę cię chrześcijańską miłością bliźniego, dlatego tak długo i z poświęceniem
                                                    > swojego cennego czasu, usiłowałem głosić ci Prawdę, abyś się opamiętał, nawróc
                                                    > ił i uniknął wiecznego potępienia.

                                                    No a teraz czas się zakończył pora na stos chrust zbierać ?

                                                    >Nigdy nie odczuwam "bezsilności" w polemikach z osobistymi wrogami Pana Boga, ponieważ nie dysponują oni zazwyczaj wysokim
                                                    > poziomem intelektualnym, a wiedzę mają niezwykle zmurszałą i upstrzoną kretyństwami.

                                                    Eniu jak zwykle w swoim szale katolicyzacji pokazujesz jak prymitywnym jesteś osobnikiem ,:)

                                                    Logika ateistów jest zwykle na miernym poziomie gimnazjalnym, co prowadzi
                                                    > w konsekwencji do zabawnych facecji przez nich wypowiadanych.

                                                    Opowiedz nam tu jak to w nocy z 24 na 25 grudnia wasze kozy w stajniach wdają się z wami w polemiki :))

                                                    > Nigdy nie kierowałem się i nie kieruję agresją, nawet do najbardziej odrażające
                                                    > go i prymitywnego ateusza, który z pianą na pysku, na oślep i z furią atakuje P
                                                    > ana Boga, Kościół Święty, chrześcijan, czy choćby moją skromną osobę.

                                                    Musiałbyś eniu niemoto udowodnić jeszcze tylko to ze bóg opisany w np w NT ma cokolwiek wspólnego z czymś takim jak ty . Musisz udowodnić ze bronisz chrześcijan ,a przecież wielokrotnie pokazywałeś tu nam wrogość do nich. No i najtrudniejsze ,;to ze twoja zbrodnicza sekta której hierarchowie stoją po kolana w krwi niewinnych ma prawo nazywać się świętym kościołem .

                                                    > > Atak personalny.
                                                    >
                                                    > Ty nawet nie wiesz, co to jest atak personalny :)

                                                    Ty nawet to potrafisz do kloaki sprowadzić , dobra szkoła seminaryjna
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 20:42
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > Opowiedz nam tu jak to w nocy z 24 na 25 grudnia wasze kozy w stajniach wdają
                                                    > się z wami w polemiki :))

                                                    :) Widzę kotlecie, że już wróciłeś z saksów, czyżby nastąpiła jakaś przerwa w zbiorze szparagów, a może cię wyrzucili za ich podkradanie i nielegalną konsumpcję na surowo ? :)
                                                    Co zaś do twojej idiotycznej wstawki, to napisz w którym dokumencie Kościoła wyczytałeś tą informację ?

                                                    > Musiałbyś eniu niemoto udowodnić jeszcze tylko to ze bóg opisany w np w NT ma c
                                                    > okolwiek wspólnego z czymś takim jak ty . Musisz udowodnić ze bronisz chrześcij
                                                    > an ,a przecież wielokrotnie pokazywałeś tu nam wrogość do nich. No i najtrudni
                                                    > ejsze ,;to ze twoja zbrodnicza sekta której hierarchowie stoją po kolana w krw
                                                    > i niewinnych ma prawo nazywać się świętym kościołem .

                                                    :) Nie wiem o jakim bogu bredzisz (pewnie o swoim, ale ja go nie znam), co zaś do chrześcijan, to nigdy do nich nie czułem nic niestosownego, tym bardziej że sam nim jestem, zaś Kościół zawsze ograniczał przelew krwi, a nie go podsycał.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 21:01
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > :) Widzę kotlecie, że już wróciłeś z saksów,

                                                    Eniu to ze ty do Hiszpanii na truskawki szmigasz nie dowodzi ze wszyscy tak mają.

                                                    czyżby nastąpiła jakaś przerwa w z
                                                    > biorze szparagów, a może cię wyrzucili za ich podkradanie i nielegalną konsumpcję na surowo ? :)

                                                    Nie jestem katolikiem więc siłą rzeczy nikt mi nie zarzucał nigdy żem złodziej .

                                                    > Co zaś do twojej idiotycznej wstawki, to napisz w którym dokumencie Kościoła wy
                                                    > czytałeś tą informację ?

                                                    Eniu ja o życiu i realiach twojej debilowatej sekty ,a nie o papierkach wysyłanych z watykanu na które statystyczny katoliki kupę wali .

                                                    > :) Nie wiem o jakim bogu bredzisz (pewnie o swoim, ale ja go nie znam

                                                    Nie znasz go ?założył z 1700 lat temu katolicyzm, Czart go do dziś nazywają :

                                                    > co zaś
                                                    > do chrześcijan, to nigdy do nich nie czułem nic niestosownego, tym bardziej że
                                                    > sam nim jestem,

                                                    Eniu ty jesteś katolikiem a to akurat nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.

                                                    >zaś Kościół zawsze ograniczał przelew krwi, a nie go podsycał.

                                                    Nawet wtedy kiedy sobór kardynałów katolickich na wojnę wysyłał pod groźba ekskomuniki ,krzyżowców ??
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 21:24
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > :) Widzę kotlecie, że już wróciłeś z saksów,
                                                    >
                                                    > Eniu to ze ty do Hiszpanii na truskawki szmigasz nie dowodzi ze wszyscy tak mają.

                                                    To w Hiszpanii truskawki rosną, prawisz ? ....... a ja myślałem, że tylko w Polsce, pod Korycinem :)))) Widzę, że doskonale jesteś obeznany w harmonogramie rolno-ogrodniczym dla gastarbeiterów :))))

                                                    > czyżby nastąpiła jakaś przerwa w z
                                                    > > biorze szparagów, a może cię wyrzucili za ich podkradanie i nielegalną ko
                                                    > nsumpcję na surowo ? :)
                                                    >
                                                    > Nie jestem katolikiem więc siłą rzeczy nikt mi nie zarzucał nigdy żem złodziej.

                                                    :))) A co ci zarzucano ? - żeś łgarz ??? :)))) To by wszystko wyjaśniało :)))))

                                                    > > Co zaś do twojej idiotycznej wstawki, to napisz w którym dokumencie Kościoła wy
                                                    > > czytałeś tą informację ?
                                                    >
                                                    > Eniu ja o życiu i realiach twojej debilowatej sekty ,a nie o papierkach wysyłan
                                                    > ych z watykanu na które statystyczny katoliki kupę wali .

                                                    Aha, czyli w ten prymitywny (charakterystyczny dla siebie sposób) dajesz do zrozumienia, żeś zełgał ? :)))))

                                                    > > :) Nie wiem o jakim bogu bredzisz (pewnie o swoim, ale ja go nie znam
                                                    >
                                                    > Nie znasz go ?założył z 1700 lat temu katolicyzm, Czart go do dziś nazywają :

                                                    :) To przecież twój bóg :))))

                                                    > > co zaś
                                                    > > do chrześcijan, to nigdy do nich nie czułem nic niestosownego, tym bardziej że
                                                    > > sam nim jestem,
                                                    >
                                                    > Eniu ty jesteś katolikiem a to akurat nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.

                                                    :) Tak teraz nauczają swadkijehowy ? - w jakiej broszurce ?

                                                    > >zaś Kościół zawsze ograniczał przelew krwi, a nie go podsycał.
                                                    >
                                                    > Nawet wtedy kiedy sobór kardynałów katolickich na wojnę wysyłał pod groźba eksk
                                                    > omuniki ,krzyżowców ??

                                                    Nawet wtedy chodziło o ograniczenie zbrodni dokonywanych przez krwiożerczych muzułmanów i ocalenie Europy przed holokaustem.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 21:45
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > To w Hiszpanii truskawki rosną, prawisz ? ....... a ja myślałem, że tylko w Pol
                                                    > sce, pod Korycinem :)))) Widzę, że doskonale jesteś obeznany w harmonogramie ro
                                                    > lno-ogrodniczym dla gastarbeiterów :))))

                                                    No widzisz Eniu umiem czytać to i czytam co na opakowaniach w naszych krajowych marketach napisali .No ale zabij nie mam pojęcia kiedy szparagi zbierają a ty to wiesz mimo iż to towar raczej u nas w kraju mało popularny :))

                                                    > :))) A co ci zarzucano ? - żeś łgarz ??? :)))) To by wszystko wyjaśniało :)))))

                                                    Akurat to też domena katolików ,wiec i tu nie mogą mi nic zarzucić.

                                                    > Aha, czyli w ten prymitywny (charakterystyczny dla siebie sposób) dajesz do zro
                                                    > zumienia, żeś zełgał ? :)))))

                                                    Udowodnij ze katolicka hołota nie szła spać do stajenek w nadziei ze ich trzoda z nimi w konwersację się wda :)).

                                                    > :) To przecież twój bóg :))))

                                                    Mój :)))) ?? Ja bogów olewam ty ich masz katoliku ponad półtora tysiąca . Przecież to twoja sekta od co najmniej IV wieku na prymat Piotra się powołuje przez co pokłóciła się z wszystkim w koło niej :))

                                                    "A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. (23) Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie."

                                                    > :) Tak teraz nauczają swadkijehowy ? - w jakiej broszurce ?

                                                    Eniu o ile pamiętam to ty jesteś specjalista w cytowaniu ich broszurek , a do tego specjalistą do kłamliwego przekręcania tekstu tychże broszurek.

                                                    Nawet wtedy chodziło o ograniczenie zbrodni dokonywanych przez krwiożerczych mu
                                                    > zułmanów i ocalenie Europy przed holokaustem.

                                                    Chcesz mi przez to udowodnić ze bóg ludziom wszczepił chęć życia na ziemi dlatego nie spieszno było kardynałom polec w walce z niewiernymi i rękoma i nogami się tak ziemi kurczowo trzymali ?wcale do nieba się nie wybierali jako męczennicy za wiarę :))
                                                    Jakoś o ile pamiętam niejaki Jezus (znasz to imię ? ) mówił ze jego królestwo nie jest z tego świata . Jak widać królestwo Jezusa to inny świat od świata tłustych chciwych katolickich katabasów :))
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 21:47
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > Nawet wtedy chodziło o ograniczenie zbrodni dokonywanych przez krwiożerczych muzułmanów i ocalenie Europy przed holokaustem.

                                                    Eniu nie wiem czy tak u was w sekcie jest mowa o tym ze holocaust odnosi się do tego co zrobił katolik hitler żydom , wiesz o tym ?
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 22:06
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > Nawet wtedy chodziło o ograniczenie zbrodni dokonywanych przez krwiożercz
                                                    > ych muzułmanów i ocalenie Europy przed holokaustem.
                                                    >
                                                    > Eniu nie wiem czy tak u was w sekcie jest mowa o tym ze holocaust odnosi się do
                                                    > tego co zrobił katolik hitler żydom , wiesz o tym ?

                                                    Nie wiem jakim katolikiem był Hitler (jestem pewien, że identycznym, jak ty), lecz słowo holokaust nie zostało jeszcze zastrzeżone w żadnym urzędzie patentowym :)
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 22:48
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Nie wiem jakim katolikiem był Hitler (jestem pewien, że identycznym, jak ty), l
                                                    > ecz słowo holokaust nie zostało jeszcze zastrzeżone w żadnym urzędzie pa
                                                    > tentowym :)

                                                    Niestety eniu,plan wymordowania żydów przypadł do wykonania znanemu bigotowi katolickiemu w młodości himllerowi , on to na polecenie katolika adolfa wymordował Żydów co jest powszechnie od lat nazywane holokaustem, choćby dlatego ze tylko Żydzi przez wieki składali ofiary całopalne a do tego odnosi się to słowo .
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 09:35
                                                    kolter-xl napisał: podarnik.gazeta.pl/podarnik/0,0.html

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem jakim katolikiem był Hitler (jestem pewien, że identycznym, jak ty), l
                                                    > > ecz słowo holokaust nie zostało jeszcze zastrzeżone w żadnym urzędzie
                                                    > > patentowym :)
                                                    >
                                                    > Niestety eniu,plan wymordowania żydów przypadł do wykonania znanemu bigotowi ka
                                                    > tolickiemu w młodości himllerowi , on to na polecenie katolika adolfa wymordowa
                                                    > ł Żydów co jest powszechnie od lat nazywane holokaustem, choćby dlatego ze tylk
                                                    > o Żydzi przez wieki składali ofiary całopalne a do tego odnosi się to słowo .

                                                    Czyli ów Himller był katolikiem w młodości - identycznie jak ty ??? Czyżby później przystąpił również do swadkowjehowy i wspólnie z "katolikiem" (identycznym tobie) Hitlerem, rozpętali holokaust żydów ???
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 12:14
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Czyli ów Himller był katolikiem w młodości - identycznie jak ty ???

                                                    Zdecydowanie się w tym z nim różnie , on do 25 roku życia z mamusią i tatusiem biegał na msze do kościółka :)) mi ta radocha o wieleeeeeeeeeee szybciej na szczęście z głowy uleciała :))

                                                    >Czyżby późnej przystąpił również do swadkowjehowy i wspólnie z "katolikiem" (identycznym
                                                    > tobie) Hitlerem, rozpętali holokaust żydów ???

                                                    Problem w tym ze gdyby SJ zabił na wojnie człowieka to zostałby wykluczony z tej organizacji i nie mógłby nazywać się SJ . Katolik mógł wybić swoimi rozkazami ponad 50 milionów ludzi, okaleczyć 90 milionów spalić połowę Europy a i tak nigdy go np ówczesny papież słowem za to nie skrytykował o ekskomunice nawet nie wspomnę. Dlatego ludzie rozumni doskonale wiedzą jaką gnojowicą moralną jest ta wasza pedalska sekta .
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 15:50
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Czyli ów Himller był katolikiem w młodości - identycznie jak ty ???
                                                    >
                                                    > Zdecydowanie się w tym z nim różnie , on do 25 roku życia z mamusią i tatusiem
                                                    > biegał na msze do kościółka :)) mi ta radocha o wieleeeeeeeeeee szybciej na sz
                                                    > częście z głowy uleciała :))

                                                    Zapewne zwierzył się ci w tajemnicy gdy jeszcze byłeś dzieckiem i namówił do porzucenia "kościółka" ? ...... chociaż onegdaj chełpiłeś się, że przyczyną był jakiś "gruby wikary, czyż nie ? :))

                                                    > > Czyżby późnej przystąpił również do swadkowjehowy i wspólnie z "katolikiem
                                                    > > " (identycznym tobie) Hitlerem, rozpętali holokaust żydów ???
                                                    >
                                                    > Problem w tym ze gdyby SJ zabił na wojnie człowieka to zostałby wykluczony z te
                                                    > j organizacji i nie mógłby nazywać się SJ . Katolik mógł wybić swoimi rozkazami
                                                    > ponad 50 milionów ludzi, okaleczyć 90 milionów spalić połowę Europy a i tak n
                                                    > igdy go np ówczesny papież słowem za to nie skrytykował o ekskomunice nawet nie
                                                    > wspomnę. Dlatego ludzie rozumni doskonale wiedzą jaką gnojowicą moralną jest
                                                    > ta wasza pedalska sekta .

                                                    Dobra, dobra, już się tak nie zapieniaj - większość ludzi z tego forum zapewne zna już służalczy i lizusowski list twojej sekty do Hitlera, gdzie zapewnia go o swojej bezgranicznej wierności oraz realizowaniu zamierzeń nazistów bez ociągania :))))
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 16:42
                                                    enrque111 napisał:


                                                    > Zapewne zwierzył się ci w tajemnicy gdy jeszcze byłeś dzieckiem i namówił do po
                                                    > rzucenia "kościółka" ? ...... chociaż onegdaj chełpiłeś się, że przyczyną był j
                                                    > akiś "gruby wikary, czyż nie ? :))

                                                    Ta.. Eniu niemoto z moheru utkana od kilku lat w Polsce dostępna jest książka niejakiej ;
                                                    "Katrin Himmler (43 l.) to stryjeczna wnuczka Heinricha Himmlera, dowódcy SS i Gestapo. W Trzeciej Rzeszy był on człowiekiem nr 2). Ona to opisuje na podstawie rodzinnych pamiętników , listów ITP tę kreaturę .

                                                    Dobra, dobra, już się tak nie zapieniaj - większość ludzi z tego forum zapewne
                                                    > zna już służalczy i lizusowski list twojej sekty do Hitlera, gdzie zapewnia go
                                                    > o swojej bezgranicznej wierności oraz realizowaniu zamierzeń nazistów bez ociąg
                                                    > ania :))))

                                                    O ile pamiętam nigdy nie udowodniłeś ze ten list napisali SJ .Jednak sporo starszych forumowiczów pamięta jakie to na poczekaniu kłamstwa pisałeś jakoby cytując pisemka SJ.
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 20.05.13, 17:49
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Zapewne zwierzył się ci w tajemnicy gdy jeszcze byłeś dzieckiem i namówił do po
                                                    > > rzucenia "kościółka" ? ...... chociaż onegdaj chełpiłeś się, że przyczyną był
                                                    > > jakiś "gruby wikary, czyż nie ? :))
                                                    >
                                                    > Ta.. Eniu niemoto z moheru utkana od kilku lat w Polsce dostępna jest książka niejakiej ;
                                                    > "Katrin Himmler (43 l.) to stryjeczna wnuczka Heinricha Himmlera, dowódcy SS i
                                                    > Gestapo. W Trzeciej Rzeszy był on człowiekiem nr 2). Ona to opisuje na podstawie
                                                    > rodzinnych pamiętników , listów ITP tę kreaturę .

                                                    Nie wiem co ona wypisuje, lecz znając ciebie, jako patologicznego łgarza, obsikującego nogawkę proboszcza, to jestem przekonany, że całkiem coś innego, niż sugerujesz :)

                                                    > > Dobra, dobra, już się tak nie zapieniaj - większość ludzi z tego forum zapewne
                                                    > > zna już służalczy i lizusowski list twojej sekty do Hitlera, gdzie zapewnia go o swojej
                                                    > > bezgranicznej wierności oraz realizowaniu zamierzeń nazistów bez ociągania :))))
                                                    >
                                                    > O ile pamiętam nigdy nie udowodniłeś ze ten list napisali SJ .Jednak sporo star
                                                    > szych forumowiczów pamięta jakie to na poczekaniu kłamstwa pisałeś jakoby cytując
                                                    > pisemka SJ.

                                                    :) Nie odwracaj kota ogonem kotlecie, zamieszczałem dosłowne cytaty z tego służalczego względem nazistów listu twoich swądków, którzy aż się zapluwali przy lizaniu dupy Hitlerowi :)))
                                                    Tu można poczytać całość poddańczego hołdu swadkowjehowy dla Hitlera:
                                                    watchtower.org.pl/hitler_list.php
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 20.05.13, 19:37
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Nie wiem co ona wypisuje, lecz znając ciebie, jako patologicznego łgarza, obsikującego nogawkę proboszcza, to jestem przekonany, że całkiem coś innego, niż sugerujesz :)

                                                    Eniu a jak mam oszcz... nogę twojego pana w sukience , skoro jako człowiek poważny nie zbliżam się do pajaców i patologi wszelkiej ??

                                                    > :) Nie odwracaj kota ogonem kotlecie, zamieszczałem dosłowne cytaty z tego służ
                                                    > alczego względem nazistów listu twoich swądków, którzy aż się zapluwali przy li
                                                    > zaniu dupy Hitlerowi :)))
                                                    > Tu można poczytać całość poddańczego hołdu swadkowjehowy dla Hitlera:

                                                    Problem w tym ze ty nie raz podawałeś jakieś kłamstwa , wytwory ponoć SJ a potem nagle okazywało się ze to łgarstwa bez problemu do zweryfikowania choćby tu

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,115746959,119951135,Re_Swiadkowie_Jehowy_najlepsza_organizacja_na_zi.html
                                                    Zasadniczo nie kwestionuje tego ze SJ mogli do twojego idola adolfa list napisać ,ale kwestionuje poddańczy ton ten publikacji . Na 100% stworzony przez podobnego tobie gnidę moralną :))
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 21.05.13, 22:41
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem co ona wypisuje, lecz znając ciebie, jako patologicznego łgarza,
                                                    > obsikującego nogawkę proboszcza, to jestem przekonany, że całkiem coś innego,
                                                    > niż sugerujesz :)
                                                    >
                                                    > Eniu a jak mam oszcz... nogę twojego pana w sukience , skoro jako człowiek powa
                                                    > żny nie zbliżam się do pajaców i patologi wszelkiej ??

                                                    Sam siebie określasz mianem poważny ??? - dobre, muszę pamiętać, żeby się uśmiać, jak znajdę wolną chwilę :)

                                                    > > :) Nie odwracaj kota ogonem kotlecie, zamieszczałem dosłowne cytaty z tego służ
                                                    > > alczego względem nazistów listu twoich swądków, którzy aż się zapluwali przy li
                                                    > > zaniu dupy Hitlerowi :)))
                                                    > > Tu można poczytać całość poddańczego hołdu swadkowjehowy dla Hitlera:
                                                    >
                                                    > Problem w tym ze ty nie raz podawałeś jakieś kłamstwa , wytwory ponoć SJ a pote
                                                    > m nagle okazywało się ze to łgarstwa bez problemu do zweryfikowania choćby tu

                                                    Widzę, że próbujesz (po swądkowemu obrócić kota ogonem) i wyciąłeś link z ich służalczo-wiernopoddańczym listem do Hitlera, więc podam go jeszcze raz, aby zainteresowani mogli poczytać i stwierdzić, że mam rację:
                                                    watchtower.org.pl/hitler_list.php

                                                    > <a href="forum.gazeta.pl/forum/w,721,115746959,119951135,Re_Swiadkowie_Jehowy_najlepsza_organizacja_na_zi.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,115746959,119951135,Re_Swiadkowie_Jehowy_najlepsza_organizacja_na_zi.html</a

                                                    Dobrze, że podałeś te linki - widać z nich, że cały czas miałem rację :))))

                                                    > Zasadniczo nie kwestionuje tego ze SJ mogli do twojego idola adolfa list napisa
                                                    > ć ,ale kwestionuje poddańczy ton ten publikacji . Na 100% stworzony przez podob
                                                    > nego tobie gnidę moralną :))

                                                    Trudno kwestionować coś, co już od dawna jest wiadome, chociaż i taki karkołomny idiotyzm często popełniasz. Poddańczy i lizusowski ton tego listu jest do odczytania w podanym przeze mnie linku :)
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 21.05.13, 23:01
                                                    enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Sam siebie określasz mianem poważny ??? - dobre, muszę pamiętać, żeby si
                                                    > ę uśmiać, jak znajdę wolną chwilę :)

                                                    Przypomnij to sobie najlepiej kiedy z rozdziawioną japą będziesz na kolanach czekał jak klecha z rozporkiem na wysokości twoich ust na chwile stanie ..... z wafelkiem w ręku :))

                                                    Widzę, że próbujesz (po swądkowemu obrócić kota ogonem) i wyciąłeś link z ich s
                                                    > łużalczo-wiernopoddańczym listem do Hitlera, więc podam go jeszcze raz, aby zai
                                                    > nteresowani mogli poczytać i stwierdzić, że mam rację:

                                                    Eniu to ze jakaś założona przez jakiegoś pederastę storna to prezentuje niczego nie dowodzi .Ty jak do tej pory korzystając z takich stron sam siebie jako idiotę i łgarza obnażasz :))

                                                    Trudno kwestionować coś, co już od dawna jest wiadome, chociaż i taki karkołomn
                                                    > y idiotyzm często popełniasz. Poddańczy i lizusowski ton tego listu jest do odc
                                                    > zytania w podanym przeze mnie linku :)

                                                    Eniu problem w tym ze wasza nienawiść do SJ nie takimi bzdetami skutkowała !!
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 22.05.13, 18:36
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    > >
                                                    > > Sam siebie określasz mianem poważny ??? - dobre, muszę pamiętać, żeby się
                                                    > > uśmiać, jak znajdę wolną chwilę :)
                                                    >
                                                    > Przypomnij to sobie najlepiej kiedy z rozdziawioną japą będziesz na kolanach cz
                                                    > ekał jak klecha z rozporkiem na wysokości twoich ust na chwile stanie ..... z w
                                                    > afelkiem w ręku :))

                                                    :) Dziwne masz wspomnienia i zaiste traumatyczne – współczuję ci nieszczęśniku :(

                                                    > Widzę, że próbujesz (po swądkowemu obrócić kota ogonem) i wyciąłeś link z ich
                                                    > > służalczo-wiernopoddańczym listem do Hitlera, więc podam go jeszcze raz, aby zai
                                                    > > nteresowani mogli poczytać i stwierdzić, że mam rację:
                                                    >
                                                    > Eniu to ze jakaś założona przez jakiegoś pederastę storna to prezentuje niczego
                                                    > nie dowodzi .Ty jak do tej pory korzystając z takich stron sam siebie jako idi
                                                    > otę i łgarza obnażasz :))

                                                    Takich stron jest wiele, a poza tym nikt inny, poza swądkami nie wymyśliłby takiego lizusowskiego tekstu. Ale skoro konsekwentnie go usuwasz, to ja konsekwentnie będę go zamieszczał (są tu nawet zamieszczone fotokopie oryginalnego tekstu):
                                                    www.prawdawyzwala.pl/index.php/swiadkowie-jehowy/tematycznie/faszyzm/sj-i-adolf-hitler
                                                    watchtower.org.pl/hitler_list.php
                                                    > > Trudno kwestionować coś, co już od dawna jest wiadome, chociaż i taki karkołomny
                                                    > > idiotyzm często popełniasz. Poddańczy i lizusowski ton tego listu jest do odc
                                                    > > zytania w podanym przeze mnie linku :)
                                                    >
                                                    > Eniu problem w tym ze wasza nienawiść do SJ nie takimi bzdetami skutkowała !!

                                                    Nic podobnego, ja bynajmniej nie odczuwam żadnej niechęci do tych zniewolonych i ogłupionych przez „brooklyńskich proroków” nieszczęśników.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 22.05.13, 20:05
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > :) Dziwne masz wspomnienia i zaiste traumatyczne – współczuję ci nieszczęśniku :(

                                                    No a ty biedaku nadal zajadasz to co ci pleban podaje :))

                                                    T>akich stron jest wiele,

                                                    Wiem patologia powiela swoje kłamstwa .

                                                    kstu. Ale skoro konsekwentnie go usuwasz, to ja konsekwent
                                                    > nie będę go zamieszczał (są tu nawet zamieszczone fotokopie oryginalnego tekstu

                                                    Co ty debilu pierdoły opowiadasz z jakimś usuwaniem tekstu ?naćpany jesteś ??

                                                    Nic podobnego, ja bynajmniej nie odczuwam żadnej niechęci do tych zniewolonych
                                                    > i ogłupionych przez „brooklyńskich proroków” nieszczęśników.

                                                    Ty ich tak po prostu nienawidzisz pro forma
                                                    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 23.05.13, 19:23
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > :) Dziwne masz wspomnienia i zaiste traumatyczne – współczuję ci nieszczęśniku :(
                                                    >
                                                    > No a ty biedaku nadal zajadasz to co ci pleban podaje :))

                                                    Mam bardzo bogate upodobania kulinarne i możliwości ich zaspokojenia, więc nie muszę o to prosić plebana :)

                                                    > > Takich stron jest wiele,
                                                    >
                                                    > Wiem patologia powiela swoje kłamstwa .

                                                    Wskaż choćby jedno ?

                                                    > > Ale skoro konsekwentnie go usuwasz, to ja konsekwent
                                                    > > nie będę go zamieszczał (są tu nawet zamieszczone fotokopie oryginalnego tekstu
                                                    >
                                                    > Co ty debilu pierdoły opowiadasz z jakimś usuwaniem tekstu ?naćpany jesteś ??

                                                    Właśnie te teksty – w tych właśnie linkach, które już wielokrotnie zamieszczałem, ty systematycznie wycinasz:
                                                    www.prawdawyzwala.pl/index.php/swiadkowie-jehowy/tematycznie/faszyzm/sj-i-adolf-hitler
                                                    watchtower.org.pl/hitler_list.php
                                                    Proszę, niech wszyscy czytają, jak swadkijehowy włazili Hitlerowi w dupę :))))

                                                    > Nic podobnego, ja bynajmniej nie odczuwam żadnej niechęci do tych zniewolonych
                                                    > > i ogłupionych przez „brooklyńskich proroków” nieszczęśników.
                                                    >
                                                    > Ty ich tak po prostu nienawidzisz pro forma

                                                    Nie czuję nienawiści do nikogo, nie znam tego uczucia.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 23.05.13, 21:35
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Mam bardzo bogate upodobania kulinarne i możliwości ich zaspokojenia, więc nie
                                                    > muszę o to prosić plebana :)

                                                    On ciebie nie pytał czy chcesz kisielu , lał ci go do pyska od kiedy pamiętasz :))

                                                    > > Wiem patologia powiela swoje kłamstwa .
                                                    >
                                                    > Wskaż choćby jedno ?

                                                    Masz tu ;Nie czuję nienawiści do nikogo, nie znam tego uczucia.

                                                    > Właśnie te teksty – w tych właśnie linkach, które już wielokrotnie zamies
                                                    > zczałem, ty systematycznie wycinasz:

                                                    Co ty za durnoty pieprzysz durniu , co ja mogę wycinać ???

                                                    > Proszę, niech wszyscy czytają, jak swadkijehowy włazili Hitlerowi w dupę :))))

                                                    Stali bywalcy forum zapewne mocno sceptycznie podejdą do tematu w świetle moich dowodów co do nagminnego fałszowania przez ciebie tu publikacji SJ :))

                                                    > Nie czuję nienawiści do nikogo, nie znam tego uczucia.

                                                    Ta :))
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 22:43
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Mam bardzo bogate upodobania kulinarne i możliwości ich zaspokojenia, więc nie
                                                    > > muszę o to prosić plebana :)
                                                    >
                                                    > On ciebie nie pytał czy chcesz kisielu , lał ci go do pyska od kiedy pamiętasz :))

                                                    Nie wiem, jak tam było z tym kisielem w twoim przypadku (ja takich doświadczeń nie miałem), ale skoro twierdzisz, że tak to wygląda, to zapewne wiesz co mówisz :))))

                                                    > > > Wiem patologia powiela swoje kłamstwa .
                                                    > >
                                                    > > Wskaż choćby jedno ?
                                                    >
                                                    > Masz tu ;Nie czuję nienawiści do nikogo, nie znam tego uczucia.

                                                    To jest absolutna prawda.

                                                    > > Właśnie te teksty – w tych właśnie linkach, które już wielokrotnie zamies
                                                    > > zczałem, ty systematycznie wycinasz:
                                                    >
                                                    > Co ty za durnoty pieprzysz durniu , co ja mogę wycinać ???

                                                    Właśnie to:
                                                    www.prawdawyzwala.pl/index.php/swiadkowie-jehowy/tematycznie/faszyzm/sj-i-adolf-hitler
                                                    watchtower.org.pl/hitler_list.php

                                                    > > Proszę, niech wszyscy czytają, jak swadkijehowy włazili Hitlerowi w dupę :))))
                                                    >
                                                    > Stali bywalcy forum zapewne mocno sceptycznie podejdą do tematu w świetle moich
                                                    > dowodów co do nagminnego fałszowania przez ciebie tu publikacji SJ :))

                                                    :) Jak dotąd, nie potrafiłeś wskazać choćby cienia dowodu na rzekome moje „fałszowanie” :)

                                                    > > Nie czuję nienawiści do nikogo, nie znam tego uczucia.
                                                    >
                                                    > Ta :))

                                                    Tak.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 22:53
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > > Co ty za durnoty pieprzysz durniu , co ja mogę wycinać ???
                                                    >
                                                    > Właśnie to:

                                                    Ja to to wycinam ??Niby jak ??


                                                    > :) Jak dotąd, nie potrafiłeś wskazać choćby cienia dowodu na rzekome moje ̶
                                                    > 2;fałszowanie” :)

                                                    Ze dwa dni temu załgana gnido ci udowodniłem prymitywne próby, które ośmieszyłem.
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 22:03
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > To w Hiszpanii truskawki rosną, prawisz ? ....... a ja myślałem, że tylkow Pol
                                                    > > sce, pod Korycinem :)))) Widzę, że doskonale jesteś obeznany w harmonogramie ro
                                                    > > lno-ogrodniczym dla gastarbeiterów :))))
                                                    >
                                                    > No widzisz Eniu umiem czytać to i czytam co na opakowaniach w naszych krajowych
                                                    > marketach napisali .No ale zabij nie mam pojęcia kiedy szparagi zbierają a ty
                                                    > to wiesz mimo iż to towar raczej u nas w kraju mało popularny :))

                                                    Wiem wiele rzeczy, o których ty nie masz pojęcia, to przecież żadna nowość :)

                                                    > > :))) A co ci zarzucano ? - żeś łgarz ??? :)))) To by wszystko wyjaśniało :)))))
                                                    >
                                                    > Akurat to też domena katolików ,wiec i tu nie mogą mi nic zarzucić.

                                                    :) Dla takiego prymitywa, jak ty - "domeną katolików" może być wszystko, nawet gradobicie na Podkarpaciu ........ niestety, przeceniasz nasze możliwości biedaku umysłowy :)))

                                                    > > Aha, czyli w ten prymitywny (charakterystyczny dla siebie sposób) dajesz do zro
                                                    > > zumienia, żeś zełgał ? :)))))
                                                    >
                                                    > Udowodnij ze katolicka hołota nie szła spać do stajenek w nadziei ze ich trzoda
                                                    > z nimi w konwersację się wda :)).

                                                    To przecież ty to insynuujesz, więc dostarczenie dowodu, że Kościół taki idiotyzm głosi należy do ciebie :)))))

                                                    > > :) To przecież twój bóg :))))
                                                    >
                                                    > Mój :)))) ?? Ja bogów olewam ty ich masz katoliku ponad półtora tysiąca . Prze
                                                    > cież to twoja sekta od co najmniej IV wieku na prymat Piotra się powołuje przez
                                                    > co pokłóciła się z wszystkim w koło niej :))

                                                    :)))) Skoro bogów olewasz, to napisz, że olewasz również Jehowę i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego ! :)))))

                                                    > > :) Tak teraz nauczają swadkijehowy ? - w jakiej broszurce ?
                                                    >
                                                    > Eniu o ile pamiętam to ty jesteś specjalista w cytowaniu ich broszurek , a do t
                                                    > ego specjalistą do kłamliwego przekręcania tekstu tychże broszurek.

                                                    Czyli przyznajesz się, żeś zełgał ?

                                                    > Nawet wtedy chodziło o ograniczenie zbrodni dokonywanych przez krwiożerczych mu
                                                    > > zułmanów i ocalenie Europy przed holokaustem.
                                                    >
                                                    > Chcesz mi przez to udowodnić ze bóg ludziom wszczepił chęć życia na ziemi dlate
                                                    > go nie spieszno było kardynałom polec w walce z niewiernymi i rękoma i nogami s
                                                    > ię tak ziemi kurczowo trzymali ?wcale do nieba się nie wybierali jako męczenni
                                                    > cy za wiarę :))

                                                    Niewiele wiem o twoim bogu, więc nie wiem co on wam wszczepia :)))))

                                                    > Jakoś o ile pamiętam niejaki Jezus (znasz to imię ? ) mówił ze jego królestwo n
                                                    > ie jest z tego świata . Jak widać królestwo Jezusa to inny świat od świata tłu
                                                    > stych chciwych katolickich katabasów :))

                                                    :)))) Ale już od chudych to już nie ? :))))
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 18.05.13, 22:42
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Wiem wiele rzeczy, o których ty nie masz pojęcia, to przecież żadna nowość :)

                                                    No to chyba normalne ze człowiek o wielu rzeczach nie ma pojęcia w tym o czasie zbioru szparagów .

                                                    > :) Dla takiego prymitywa, jak ty - "domeną katolików" może być wszystko, nawet
                                                    > gradobicie na Podkarpaciu ........ niestety, przeceniasz nasze możliwości bieda
                                                    > ku umysłowy :)))

                                                    Pamiętam jak to katolicka hołota z PIS w sejmie do Jehowy o deszcz jak szamani się modlili :))No i udało sie durniom powódź sprowadzić :)))

                                                    To przecież ty to insynuujesz, więc dostarczenie dowodu, że Kościół taki idioty
                                                    > zm głosi należy do ciebie :)))))

                                                    Pisałem kościół czy po prostu prymitywna katolicka hołota ,tobie podobna ?? No a zresztą kler z tym nie walczył niejeden na wpół analfabeta w sukience duchownej sam do stajenki pewno chodził z kopytnikami pogadać :)))

                                                    :)))) Skoro bogów olewasz, to napisz, że olewasz również Jehowę i nie ch
                                                    > cesz mieć z nim nic wspólnego ! :)))))

                                                    Juz ze 4 lata temu ci powiedziałem ze to poziom przedszkola takie debilne deklaracje,wtedy nie dałem ci się w ta prymitywna erystykę wciągnąć i dziś ci się to nie uda.

                                                    > Czyli przyznajesz się, żeś zełgał ?

                                                    Eniu do dziś na forum są twoje prymitywne próby zafałszowania treści pisemek SJ .

                                                    > Niewiele wiem o twoim bogu, więc nie wiem co on wam wszczepia :)))))

                                                    No fakt ja sam o nim nic nie wiem , to i nie dziwota ze ty o nim pojęcia nie masz nieuku biblijny :)))


                                                    > :)))) Ale już od chudych to już nie ? :))))

                                                    Tłuści w sakwy , wyłudzone od jeleni :)))
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 09:31
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wiem wiele rzeczy, o których ty nie masz pojęcia, to przecież żadna nowość :)
                                                    >
                                                    > No to chyba normalne ze człowiek o wielu rzeczach nie ma pojęcia w tym o czasie
                                                    > zbioru szparagów .

                                                    Tak, to do ciebie podobne, że następnego dnia już nie pamiętasz co dzisiaj robiłeś, współczuję ci biedaku :(

                                                    > > :) Dla takiego prymitywa, jak ty - "domeną katolików" może być wszystko, nawet
                                                    > > gradobicie na Podkarpaciu ........ niestety, przeceniasz nasze możliwości biedaku
                                                    > > umysłowy :)))
                                                    >
                                                    > Pamiętam jak to katolicka hołota z PIS w sejmie do Jehowy o deszcz jak szamani
                                                    > się modlili :))No i udało sie durniom powódź sprowadzić :)))

                                                    :) Bardzo jestem ciekaw w jaki sposób udowodnisz tę bzdurę ? :)

                                                    > > To przecież ty to insynuujesz, więc dostarczenie dowodu, że Kościół taki idioty
                                                    > > zm głosi należy do ciebie :)))))
                                                    >
                                                    > Pisałem kościół czy po prostu prymitywna katolicka hołota ,tobie podobna ?? No
                                                    > a zresztą kler z tym nie walczył niejeden na wpół analfabeta w sukience duchown
                                                    > ej sam do stajenki pewno chodził z kopytnikami pogadać :)))

                                                    Aha, czyli już rakiem się wycofujesz ze swego łgarstwa ?

                                                    > :)))) Skoro bogów olewasz, to napisz, że olewasz również Jehowę i nie ch
                                                    > > cesz mieć z nim nic wspólnego ! :)))))
                                                    >
                                                    > Juz ze 4 lata temu ci powiedziałem ze to poziom przedszkola takie debilne dekla
                                                    > racje,wtedy nie dałem ci się w ta prymitywna erystykę wciągnąć i dziś ci się to nie uda.

                                                    :)))) Byłem pewien, że właśnie w ten sposób (niezwykle prymitywny) będziesz się migał przed odcięciem od swego demona :)))))

                                                    > > Czyli przyznajesz się, żeś zełgał ?
                                                    >
                                                    > Eniu do dziś na forum są twoje prymitywne próby zafałszowania treści pisemek SJ.

                                                    Może przedstawisz choćby jedną kłamco ?

                                                    > > Niewiele wiem o twoim bogu, więc nie wiem co on wam wszczepia :)))))
                                                    >
                                                    > No fakt ja sam o nim nic nie wiem , to i nie dziwota ze ty o nim pojęcia nie ma
                                                    > sz nieuku biblijny :)))

                                                    Nie czytuję swądkowej makulatury tak dokładnie jak ty, więc umknęło mi również, że traktujecie ją nabożniej od Biblii, a innych właśnie z tego powodu nazywacie nieukami biblijnymi :)))

                                                    > > :)))) Ale już od chudych to już nie ? :))))
                                                    >
                                                    > Tłuści w sakwy , wyłudzone od jeleni :)))

                                                    Czyli jesteś przekonany, że jelenie posiadają jakieś sakwy ? .... a sarny ? - opowiedz coś o tym, lubię poczytać czasami wypociny idiotów :)))))
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 12:08
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Tak, to do ciebie podobne, że następnego dnia już nie pamiętasz co dzisiaj robi
                                                    > łeś, współczuję ci biedaku :(

                                                    Eniu niemoto , nie obracaj kota cipą , cały czas mowa o twojej bardzo fachowej wiedzy na temat okresu zbiorów szparagów, mi ta wiedza jest obca .Wiec wniosek jest jeden;to ty je z niemieckich pól za 5 euro od za godzinę roboczą zbierasz :))

                                                    > :) Bardzo jestem ciekaw w jaki sposób udowodnisz tę bzdurę ? :)

                                                    Eniu jakoś nie przypominam sobie żebyś udowodnił 90% swoich tu bzdur a ciągle wołasz o dowody od innych.

                                                    > Aha, czyli już rakiem się wycofujesz ze swego łgarstwa ?

                                                    Tak ? a konkretnie kiedy się z czegokolwiek tu wycofałem ??. Prymitywna katolicka tłuszcza co rok z nadzieja marzy o rozmowie ze swoim barnem lub koziołkiem :))

                                                    > :)))) Byłem pewien, że właśnie w ten sposób (niezwykle prymitywny) będziesz się
                                                    > migał przed odcięciem od swego demona :)))))

                                                    Eniu , no przecież normalne ze z powodu kontaktu na forum z tobą nie cofnę sie umysłowo do twojego poziomu 12 latka .

                                                    > Może przedstawisz choćby jedną kłamco ?

                                                    No to masz patologio załgana :))

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,117612853,120373761,Re_Usuwanie_krzyza_z_przestrzeni_publicznej_.html
                                                    Nie czytuję swądkowej makulatury tak dokładnie jak ty

                                                    Widzisz Eniu ja dokładnie czytam tylko wtedy kiedy załgana katolicka gnida twojego pokroju coś z ich literatury tu zacytuje a wtedy mam pewność ze coś przekręcicie .

                                                    więc umknęło mi również,
                                                    > że traktujecie ją nabożniej od Biblii, a innych właśnie z tego powodu nazywacie nieukami biblijnymi :)))

                                                    To taki sam durny nawyk jak debilowaty sposób katolików podchodzących do swoich tradycji , które ewidentnie zaprzeczają naukom choćby ewangelii :))Z ta jednak różnicą ze SJ w swojej literaturze mają dokładnie to o czym mowa w biblii .


                                                    Czyli jesteś przekonany, że jelenie posiadają jakieś sakwy ? .... a sarny ?

                                                    Sporo nich ma już konta bankowe :))

                                                    - o
                                                    > powiedz coś o tym, lubię poczytać czasami wypociny idiotów :)))))

                                                    Wiem ,dlatego tak chętnie do kościoła latasz ich posłuchać :)))

                                                    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 15:44
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Tak, to do ciebie podobne, że następnego dnia już nie pamiętasz co dzisiaj robi
                                                    > > łeś, współczuję ci biedaku :(
                                                    >
                                                    > Eniu niemoto , nie obracaj kota cipą , cały czas mowa o twojej bardzo fachowej
                                                    > wiedzy na temat okresu zbiorów szparagów, mi ta wiedza jest obca .Wiec wniosek
                                                    > jest jeden;to ty je z niemieckich pól za 5 euro od za godzinę roboczą zbierasz :))

                                                    Nie wiem, co jest ci obce, a co nie. Znany jesteś na tym forum, jako patologiczny kłamca, a więc dlaczego akurat w tym przypadku miałbym ci wierzyć ?

                                                    > > :) Bardzo jestem ciekaw w jaki sposób udowodnisz tę bzdurę ? :)
                                                    >
                                                    > Eniu jakoś nie przypominam sobie żebyś udowodnił 90% swoich tu bzdur a ciągle w
                                                    > ołasz o dowody od innych.

                                                    :) Brzydko odbijasz piłeczkę i niezwykle prymitywnie się bronisz, ale czegóż można się spodziewać po swądku ? :))))

                                                    > > Aha, czyli już rakiem się wycofujesz ze swego łgarstwa ?
                                                    >
                                                    > Tak ? a konkretnie kiedy się z czegokolwiek tu wycofałem ??. Prymitywna katolic
                                                    > ka tłuszcza co rok z nadzieja marzy o rozmowie ze swoim barnem lub koziołkiem :))

                                                    Nie wiem co tym razem chciałeś wyrazić niniejszym bełkotem (meandry knajackiego języka są nadal dla mnie nie lada wyzwaniem), ale domyślam się, że swądki lubią czynić pogwarki ze swoim inwentarzem i podejrzewają, że inni robią to samo :))))

                                                    > > :)))) Byłem pewien, że właśnie w ten sposób (niezwykle prymitywny) będziesz się
                                                    > > migał przed odcięciem od swego demona :)))))
                                                    >
                                                    > Eniu , no przecież normalne ze z powodu kontaktu na forum z tobą nie cofnę sie
                                                    > umysłowo do twojego poziomu 12 latka .

                                                    :) Dobra, dobra kotlecie, mnie nie musisz przekonywać, ale inni widzą i ocenią twoją rejteradę ze spuszczonymi kalesonami :))))

                                                    > > Może przedstawisz choćby jedną kłamco ?
                                                    >
                                                    > No to masz patologio załgana :))
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,117612853,120373761,Re_Usuwanie_krzyza_z_przestrzeni_publicznej_.html
                                                    > Nie czytuję swądkowej makulatury tak dokładnie jak ty
                                                    >
                                                    > Widzisz Eniu ja dokładnie czytam tylko wtedy kiedy załgana katolicka gnida twoj
                                                    > ego pokroju coś z ich literatury tu zacytuje a wtedy mam pewność ze coś przekręcicie .

                                                    Bardzo dobrze, że podałeś link (samemu nie chciałoby mi się szukać) - widać więc tam wyraźnie, że to ja miałem rację a nie ty :)

                                                    > więc umknęło mi również,
                                                    > > że traktujecie ją nabożniej od Biblii, a innych właśnie z tego powodu naz
                                                    > ywacie nieukami biblijnymi :)))
                                                    >
                                                    > To taki sam durny nawyk jak debilowaty sposób katolików podchodzących do swoich
                                                    > tradycji , które ewidentnie zaprzeczają naukom choćby ewangelii :))Z ta jednak
                                                    > różnicą ze SJ w swojej literaturze mają dokładnie to o czym mowa w biblii .

                                                    "Swądkowej biblii", ponieważ w ich makulaturze są karkołomne kompilacje, przeróbki i zafałszowania, o czym wielokrotnie dawałem świadectwo.

                                                    > Czyli jesteś przekonany, że jelenie posiadają jakieś sakwy ? .... a sarny ?
                                                    >
                                                    > Sporo nich ma już konta bankowe :))

                                                    Sarny, czy jelenie i z którego boru lub oczeretu ?

                                                    > > opowiedz coś o tym, lubię poczytać czasami wypociny idiotów :)))))
                                                    >
                                                    > Wiem ,dlatego tak chętnie do kościoła latasz ich posłuchać :)))

                                                    Tam nie jest tak zabawnie, jak na tym forum, szczególnie dobrze się bawię czytając twoje idiotyzmy :))))
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 19.05.13, 16:35
                                                    enrque111 napisał:

                                                    Nie wiem, co jest ci obce, a co nie. Znany jesteś na tym forum, jako patologicz
                                                    > ny kłamca, a więc dlaczego akurat w tym przypadku miałbym ci wierzyć ?

                                                    Może dlatego ze ja w przeciwieństwie do ciebie myślę zanim cos napisze a ty kłamiesz szybciej niż myślisz :))

                                                    > :) Brzydko odbijasz piłeczkę i niezwykle prymitywnie się bronisz, ale czegóż mo
                                                    > żna się spodziewać po swądku ? :))))

                                                    No a opowiedz no mi o owych ekspertach od hebrajskiego którzy o imieniu Jahwe się wypowiadają ?

                                                    > Nie wiem co tym razem chciałeś wyrazić niniejszym bełkotem (meandry knajackiego
                                                    > języka są nadal dla mnie nie lada wyzwaniem), ale domyślam się, że swądki lubi
                                                    > ą czynić pogwarki ze swoim inwentarzem i podejrzewają, że inni robią to samo :))))

                                                    Nigdy się nie przyznasz ze w Koziej Wólce z której pochodzisz ,brałeś pierzynę i szedłeś spać z krowami w noc wigilijną :))Pogadać to nie bardzo miałeś o czym ale może podupczyłeś :)))

                                                    > :) Dobra, dobra kotlecie, mnie nie musisz przekonywać, ale inni widzą i ocenią
                                                    > twoją rejteradę ze spuszczonymi kalesonami :))))

                                                    Masz na myśli to ze nigdy ci się nie udało mnie tu słownie pokonać ??

                                                    > Bardzo dobrze, że podałeś link (samemu nie chciałoby mi się szukać) - widać wię
                                                    > c tam wyraźnie, że to ja miałem rację a nie ty :)

                                                    No to udowodnij tą swoją rację :))

                                                    "Swądkowej biblii", ponieważ w ich makulaturze są karkołomne kompilacje, przeró
                                                    > bki i zafałszowania, o czym wielokrotnie dawałem świadectwo.

                                                    Nigdy , ale to dosłownie nigdy nie udało ci się wykazać jakiegokolwiek kłamstwa zawartego w ich przekładzie biblii.

                                                    > Tam nie jest tak zabawnie, jak na tym forum, szczególnie dobrze się bawię czytając twoje idiotyzmy :))))

                                                    No a przy okazji dziękujesz panteonowi katolickich bóstw za to ze net jest anonimowy i ze możesz tu swoje debilizmy anonimowo wciskać :))
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 20.05.13, 17:30
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > Nie wiem, co jest ci obce, a co nie. Znany jesteś na tym forum, jako patologiczny
                                                    > > kłamca, a więc dlaczego akurat w tym przypadku miałbym ci wierzyć ?
                                                    >
                                                    > Może dlatego ze ja w przeciwieństwie do ciebie myślę zanim cos napisze a ty kła
                                                    > miesz szybciej niż myślisz :))

                                                    :) To jest tylko twoja (odosobniona) i nie poparta żadnymi dowodami opinia, którą zgadnij w jakim mam poważaniu ?

                                                    > > :) Brzydko odbijasz piłeczkę i niezwykle prymitywnie się bronisz, ale czegóż
                                                    > > można się spodziewać po swądku ? :))))
                                                    >
                                                    > No a opowiedz no mi o owych ekspertach od hebrajskiego którzy o imieniu Jahwe
                                                    > się wypowiadają ?

                                                    Trudno byłoby ich wszystkich wymienić, ale podam ci kilka nazwisk: Wolfram von Soden, Filip Hyatt, Joaquim Carreira, Dominik Rybol.
                                                    Zawsze twierdziłem i podawałem dowody, że Jehowa - to polska wersja, natomiast pisownia po angielsku brzmi - Jehovah.
                                                    Według "Strong Concordance" hebrajskie słowo 'hovah' oznacza - ruin, mischief.
                                                    Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny
                                                    Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda
                                                    Forma - Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżegacza i krzywdziciela!
                                                    Bóg nie mógł nazywać się od słowa "Ja" (po angielsku "Dże") tylko od "Yah", (czytaj: Ja)

                                                    > > Nie wiem co tym razem chciałeś wyrazić niniejszym bełkotem (meandry knajackiego
                                                    > > języka są nadal dla mnie nie lada wyzwaniem), ale domyślam się, że sądki lubią
                                                    > > czynić pogwarki ze swoim inwentarzem i podejrzewają, że inni robią to samo :))))
                                                    >
                                                    > Nigdy się nie przyznasz ze w Koziej Wólce z której pochodzisz ,brałeś pierzynę
                                                    > i szedłeś spać z krowami w noc wigilijną :))Pogadać to nie bardzo miałeś o czym
                                                    > ale może podupczyłeś :)))

                                                    Widzę, że wyniosłeś bogate doświadczenia z dzieciństwa, a były one tak traumatyczne, że dziś przekładasz je na innych (syndrom przeniesienia). Nic więc dziwnego, że poddajesz się długotrwałej terapii :))

                                                    > > :) Dobra, dobra kotlecie, mnie nie musisz przekonywać, ale inni widzą i ocenią
                                                    > > twoją rejteradę ze spuszczonymi kalesonami :))))
                                                    >
                                                    > Masz na myśli to ze nigdy ci się nie udało mnie tu słownie pokonać ??

                                                    Masz o sobie zbyt duże mniemanie – nigdy nie było moim celem pojedynkowanie się, tym bardziej ze słabszym :))))
                                                    To, że dla rozrywki (oraz z braku inteligentniejszych polemistów) wymieniam z tobą poglądy i uszczypliwości, nie poczytuj biedaku jako walkę z mojej strony. Gdy pojawi się mądrzejszy od ciebie interlokutor, lub gdy mi się znudzą twoje kretyńskie łgarstwa, to dam ci spokój i przestanę (na jakiś czas) zajmować się twoim bełkotem :))))))

                                                    > > Bardzo dobrze, że podałeś link (samemu nie chciałoby mi się szukać) - widać więc
                                                    > > tam wyraźnie, że to ja miałem rację a nie ty :)
                                                    >
                                                    > No to udowodnij tą swoją rację :))

                                                    Przecież wcześniej podałeś link, gdzie ją wyłożyłem – dlaczego więc go teraz usunąłeś ?

                                                    > "Swądkowej biblii", ponieważ w ich makulaturze są karkołomne kompilacje, przeróbki
                                                    > > i zafałszowania, o czym wielokrotnie dawałem świadectwo.
                                                    >
                                                    > Nigdy , ale to dosłownie nigdy nie udało ci się wykazać jakiegoko
                                                    > lwiek kłamstwa zawartego w ich przekładzie biblii.

                                                    :) Sięgnij do naszych polemik sprzed lat a z łatwością odnajdziesz dowody :)

                                                    > > Tam nie jest tak zabawnie, jak na tym forum, szczególnie dobrze się bawię
                                                    > > czytając twoje idiotyzmy :))))
                                                    >
                                                    > No a przy okazji dziękujesz panteonowi katolickich bóstw za to ze net jest anon
                                                    > imowy i ze możesz tu swoje debilizmy anonimowo wciskać :))

                                                    Jestem głosicielem Prawdy, czego dowodem jest prymitywny atak na moją osobę ze strony różnego autoramentu frustratów, kłamców, ateistów, dewiantów i nienawistników m.in. ciebie :)
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 20.05.13, 19:28
                                                    enrque111 napisał:
                                                    > :) To jest tylko twoja (odosobniona) i nie poparta żadnymi dowodami opinia, któ
                                                    > rą zgadnij w jakim mam poważaniu ?

                                                    Odosobniona to są opinie sprzeczne z tym co napisałem:))


                                                    Trudno byłoby ich wszystkich wymienić, ale podam ci kilka nazwisk: Wolfram von
                                                    > Soden, Filip Hyatt, Joaquim Carreira, Dominik Rybol.

                                                    Podałeś kilka nazwisk za a teraz kilka przeciw dla równowagi .

                                                    > Zawsze twierdziłem i podawałem dowody, że Jehowa - to polska wersja, natomiast
                                                    > pisownia po angielsku brzmi - Jehovah.
                                                    > Według "Strong Concordance" hebrajskie słowo 'hovah' oznacza - ruin, mis
                                                    > chief.
                                                    > Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny
                                                    > Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzy
                                                    > wda
                                                    > Forma - Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżegacza i krzywdziciela!
                                                    > Bóg nie mógł nazywać się od słowa "Ja" (po angielsku "Dże") tylko
                                                    > od "Yah", (czytaj: Ja)

                                                    Problem z idiotami tobie podobnymi polega na tym ze nie wiedzą ze angielski jest specyficznym językiem w którym jedna spółgłoska czy samogłoska zmienia sens całego słowa.Widać to np na przykładzie imienia Jehowa uznanym przez miliony anglosaskich katolików za imię boże .Pokaż mi tekst z angielskiego gdzie Jehowah oznacza owego mąciwodę ??

                                                    > Widzę, że wyniosłeś bogate doświadczenia z dzieciństwa, a były one tak traumaty
                                                    > czne, że dziś przekładasz je na innych (syndrom przeniesienia). Nic więc dziwne
                                                    > go, że poddajesz się długotrwałej terapii :))

                                                    Problem w tym ze ja szybko zrozumiałem jaka kloaką jest katolicyzm i nie mam z tego powodu traumy.

                                                    > Masz o sobie zbyt duże mniemanie

                                                    Przy kimś takim jak ty nawet Osioł czułby się geniuszem :))

                                                    – nigdy nie było moim celem pojedynkowan
                                                    > ie się, tym bardziej ze słabszym :))))

                                                    Eniu ty wprost marzysz od lat żeby mi jakos w końcu dokopać :))

                                                    > To, że dla rozrywki (oraz z braku inteligentniejszych polemistów) wymieniam z t
                                                    > obą poglądy i uszczypliwości, nie poczytuj biedaku jako walkę z mojej strony. G
                                                    > dy pojawi się mądrzejszy od ciebie interlokutor, lub gdy mi się znudzą twoje kr
                                                    > etyńskie łgarstwa, to dam ci spokój i przestanę (na jakiś czas) zajmować się twoim bełkotem :))))))

                                                    Masz na myśli szczególnie te chwile kiedy nie umiesz nawet ty łgarz patologiczny nic wymyślić ??

                                                    Przecież wcześniej podałeś link, gdzie ją wyłożyłem – dlaczego więc go te
                                                    > raz usunąłeś ?

                                                    Eniu tam jest i był dowód twojego prymitywnego łgarstwa ,i nie ja go usuwam .

                                                    > :) Sięgnij do naszych polemik sprzed lat a z łatwością odnajdziesz dowody :)

                                                    Wiem o czym tam była mowa wiec powtarzam ; nigdy ale to nigdy nie udało ci się podważyć zawartości tekstu zawartego w tłumaczeniu biblijnym SJ

                                                    > Jestem głosicielem Prawdy,

                                                    Wiem , tej trzeciej od Tischnera

                                                    czego dowodem jest prymitywny atak na moją osobę ze
                                                    > strony różnego autoramentu frustratów, kłamców, ateistów, dewiantów i nienawist
                                                    > ników m.in. ciebie :)

                                                    Atak ? sam prostaku parafialny prowokujesz tutaj swoimi prymitywnymi tekstami z założenia mającymi obrażać wszystkich z którymi ci nie po drodze
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 21.05.13, 22:30
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    > > :) To jest tylko twoja (odosobniona) i nie poparta żadnymi dowodami opinia, któ
                                                    > > rą zgadnij w jakim mam poważaniu ?
                                                    >
                                                    > Odosobniona to są opinie sprzeczne z tym co napisałem:))

                                                    Nie masz na nią najmniejszych nawet dowodów :)))

                                                    > Trudno byłoby ich wszystkich wymienić, ale podam ci kilka nazwisk: Wolfram von
                                                    > > Soden, Filip Hyatt, Joaquim Carreira, Dominik Rybol.
                                                    >
                                                    > Podałeś kilka nazwisk za a teraz kilka przeciw dla równowagi .

                                                    Cieszę się, że je zaakceptowałeś :)

                                                    > > Zawsze twierdziłem i podawałem dowody, że Jehowa - to polska wersja, natomiast
                                                    > > pisownia po angielsku brzmi - Jehovah.
                                                    > > Według "Strong Concordance" hebrajskie słowo 'hovah' oznacza - ruin, mischief.
                                                    > > Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny
                                                    > > Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda
                                                    > > Forma - Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę,
                                                    > > podżegacza i krzywdziciela!
                                                    > > Bóg nie mógł nazywać się od słowa "Ja" (po angielsku "Dże") tylko
                                                    > > od "Yah", (czytaj: Ja)
                                                    >
                                                    > Problem z idiotami tobie podobnymi polega na tym ze nie wiedzą ze angielski jes
                                                    > t specyficznym językiem w którym jedna spółgłoska czy samogłoska zmienia sens c
                                                    > ałego słowa.Widać to np na przykładzie imienia Jehowa uznanym przez miliony ang
                                                    > losaskich katolików za imię boże .Pokaż mi tekst z angielskiego gdzie Jehowah
                                                    > oznacza owego mąciwodę ??

                                                    Te mityczne ”miliony anglosaskich katolików” nawet nie wiedzą, że ktokolwiek wierzy w jakiegoś Jehowę :))))
                                                    Teksty i linki do nich podawałem wielokrotnie, więc jeśli chcesz to z łatwością je znajdziesz.

                                                    > > Widzę, że wyniosłeś bogate doświadczenia z dzieciństwa, a były one tak traumaty
                                                    > > czne, że dziś przekładasz je na innych (syndrom przeniesienia). Nic więc dziwne
                                                    > > go, że poddajesz się długotrwałej terapii :))
                                                    >
                                                    > Problem w tym ze ja szybko zrozumiałem jaka kloaką jest katolicyzm i nie mam z
                                                    > tego powodu traumy.

                                                    I dlatego cierpisz na syndrom przeniesienia ?

                                                    > > Masz o sobie zbyt duże mniemanie
                                                    >
                                                    > Przy kimś takim jak ty nawet Osioł czułby się geniuszem :))

                                                    To rozkoszne, że sam porównujesz się z osłem :))))

                                                    > – nigdy nie było moim celem pojedynkowan
                                                    > > ie się, tym bardziej ze słabszym :))))
                                                    >
                                                    > Eniu ty wprost marzysz od lat żeby mi jakos w końcu dokopać :))

                                                    Masz o mnie wciąż fałszywe wyobrażenie, ja darzę ciebie chrześcijańską miłością i chcę uratować przed wiecznym potępieniem, które cię niechybnie czeka.

                                                    > > To, że dla rozrywki (oraz z braku inteligentniejszych polemistów) wymieniam z t
                                                    > > obą poglądy i uszczypliwości, nie poczytuj biedaku jako walkę z mojej strony.
                                                    > > Gdy pojawi się mądrzejszy od ciebie interlokutor, lub gdy mi się znudzą twoje kr
                                                    > > etyńskie łgarstwa, to dam ci spokój i przestanę (na jakiś czas)
                                                    > > zajmować się twoim bełkotem :))))))
                                                    >
                                                    > Masz na myśli szczególnie te chwile kiedy nie umiesz nawet ty łgarz patologiczn
                                                    > y nic wymyślić ??

                                                    W dialogu z tobą nie trzeba nawet się wysilać, aby dać odpór idiotyzmom, które wypisujesz.

                                                    > > Przecież wcześniej podałeś link, gdzie ją wyłożyłem – dlaczego więc go teraz usunąłeś ?
                                                    >
                                                    > Eniu tam jest i był dowód twojego prymitywnego łgarstwa ,i nie ja go usuwam .

                                                    Ależ usuwasz, ponieważ jest dowodem na twoje łgarstwo :)

                                                    > > :) Sięgnij do naszych polemik sprzed lat a z łatwością odnajdziesz dowody :)
                                                    >
                                                    > Wiem o czym tam była mowa wiec powtarzam ; nigdy ale to nigdy nie udało
                                                    > ci się podważyć zawartości tekstu zawartego w tłumaczeniu biblijnym SJ

                                                    Wielokrotnie to czyniłem, a nawet podawałem dowody i linki do stron, które demaskują tą śmieszną sektę, od której rzekomo się odcinasz :)))))

                                                    > > Jestem głosicielem Prawdy,
                                                    >
                                                    > Wiem , tej trzeciej od Tischnera

                                                    Tischner nie jest z mojej bajki, ale to miłe, że go lubisz :)

                                                    > czego dowodem jest prymitywny atak na moją osobę ze
                                                    > > strony różnego autoramentu frustratów, kłamców, ateistów, dewiantów i nienawist
                                                    > > ników m.in. ciebie :)
                                                    >
                                                    > Atak ? sam prostaku parafialny prowokujesz tutaj swoimi prymitywnymi tekstami z
                                                    > założenia mającymi obrażać wszystkich z którymi ci nie po drodze.

                                                    Nikogo jeszcze nie obraziłem (w przeciwieństwie do ciebie prostaku), więc mi nie wmawiaj swoich przywar.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 21.05.13, 22:56
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Nie masz na nią najmniejszych nawet dowodów :)))

                                                    Nie mam ? Eniu dowody sa tu jak grzyby w we wrześniowym wysypie , kosą można ciąć .

                                                    > Cieszę się, że je zaakceptowałeś :)

                                                    No a napisałem coś takiego ze zgadzam się z tym ze XX wieczny badacz wie lepiej od masoreckiego kopisty sprzed np 1000 lat ?

                                                    > Te mityczne ”miliony anglosaskich katolików” nawet nie wiedzą, że ktokolwiek wierzy w jakiegoś Jehowę :))))

                                                    Ty oczywiście jak to polski katolik wiesz lepiej za nich wszystkich ??

                                                    > Teksty i linki do nich podawałem wielokrotnie, więc jeśli chcesz to z łatwością
                                                    > je znajdziesz.

                                                    Tak , kupa bzdur prze zemnie wyśmiana .

                                                    > I dlatego cierpisz na syndrom przeniesienia ?

                                                    Eniu nie moja wina ze kochasz się w tym co cie rozprawiczył na plebani :))

                                                    Masz o mnie wciąż fałszywe wyobrażenie, ja darzę ciebie chrześcijańską miłością
                                                    > i chcę uratować przed wiecznym potępieniem, które cię niechybnie czeka.

                                                    Nie miej nadziei ja ci jak twój pleban go nie podam .Tak że odrzuć nadzieje co do tzw chrześcijańskiej miłości .

                                                    W dialogu z tobą nie trzeba nawet się wysilać, aby dać odpór idiotyzmom, które
                                                    > wypisujesz.

                                                    Aha i dlatego ty tak ambitny , szukasz w swoim mniemaniu tych słabszych , bo ci silniejsi skopali ci tyłek :)))

                                                    > Ależ usuwasz, ponieważ jest dowodem na twoje łgarstwo :)

                                                    Znowu łżesz.

                                                    > Wielokrotnie to czyniłem, a nawet podawałem dowody i linki do stron, które dema
                                                    > skują tą śmieszną sektę, od której rzekomo się odcinasz :)))))

                                                    Fakt wklejasz tu jakieś ogołocone tekst SJ w prymitywny sposób wierząc ze kogoś oszukasz co do sfałszowanego tekstu .

                                                    > Tischner nie jest z mojej bajki, ale to miłe, że go lubisz :)

                                                    No a kto cię tak okłamał ??

                                                    Nikogo jeszcze nie obraziłem (w przeciwieństwie do ciebie prostaku), więc mi ni
                                                    > e wmawiaj swoich przywar.

                                                    Heh :))) Oj Eniu niemoto .
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 22.05.13, 18:25
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie masz na nią najmniejszych nawet dowodów :)))
                                                    >
                                                    > Nie mam ? Eniu dowody sa tu jak grzyby w we wrześniowym wysypie , kosą można ciąć .

                                                    Tylko, że ani jednego jeszcze nie potrafiłeś wytropić :))))

                                                    > > Cieszę się, że je zaakceptowałeś :)
                                                    >
                                                    > No a napisałem coś takiego ze zgadzam się z tym ze XX wieczny badacz wie lepiej
                                                    > od masoreckiego kopisty sprzed np 1000 lat ?

                                                    Nie odwracaj kota ogonem „kociarzu” :)
                                                    Tak, naukowcy współcześni wiedzą znacznie więcej, niż średniowieczni „masoreci”.

                                                    > > Te mityczne ”miliony anglosaskich katolików” nawet nie
                                                    > > wiedzą, że ktokolwiek wierzy w jakiegoś Jehowę :))))
                                                    >
                                                    > Ty oczywiście jak to polski katolik wiesz lepiej za nich wszystkich ??

                                                    Wiem na ten temat znacznie więcej niż ty, a to w zupełności wystarczy.
                                                    Czyli nie potrafisz dowieść swojej bredni, że ”miliony anglosaskich katolików” wierzą w jakiegoś Jehowę ?

                                                    > > Teksty i linki do nich podawałem wielokrotnie, więc jeśli chcesz to z łatwością
                                                    > > je znajdziesz.
                                                    >
                                                    > Tak , kupa bzdur prze zemnie wyśmiana .

                                                    Wyśmiany, to przecież ty zostałeś, ponieważ nigdy nie posiadałeś merytorycznych argumentów na podparcie swoich bzdur, a jedynie głupawe, knajackie i prymitywne odzywki, jakby wprost z pijackiej meliny, z której zapewne się wywodzisz :)))

                                                    > > I dlatego cierpisz na syndrom przeniesienia ?
                                                    >
                                                    > Eniu nie moja wina ze kochasz się w tym co cie rozprawiczył na plebani :))

                                                    :) To raczej ty, a nie ja żaliłeś się na jakiegoś „grubego wikarego”, przez którego znienawidziłeś Kościół i kapłanów, bo cię wziął i porzucił dla młodszego :))))

                                                    > > Masz o mnie wciąż fałszywe wyobrażenie, ja darzę ciebie chrześcijańską miłością
                                                    > > i chcę uratować przed wiecznym potępieniem, które cię niechybnie czeka.
                                                    >
                                                    > Nie miej nadziei ja ci jak twój pleban go nie podam .Tak że odrzuć nadzieje co
                                                    > do tzw chrześcijańskiej miłości .

                                                    Wiem, że jesteś zatwardziały w grzechu, ale moja chrześcijańska miłość do najbardziej zbrukanych ludzkich indywiduów jest niemal bezgraniczna. Nie chciałbym, aby nawet tak nędzna glizda moralna, jak ty była skazana na wieczne potępienie.

                                                    > > W dialogu z tobą nie trzeba nawet się wysilać, aby dać odpór idiotyzmom, które
                                                    > > wypisujesz.
                                                    >
                                                    > Aha i dlatego ty tak ambitny , szukasz w swoim mniemaniu tych słabszych , bo ci
                                                    > silniejsi skopali ci tyłek :)))

                                                    Jak na razie nie spotkałem na swej drodze silniejszego - „Jak Bóg z nami, to którz przeciw nam ?!”

                                                    > > Ależ usuwasz, ponieważ jest dowodem na twoje łgarstwo :)
                                                    >
                                                    > Znowu łżesz.

                                                    To zajrzyj do wcześniejszych naszych wpisów w tym wątku, a się przekonasz :)

                                                    > > Wielokrotnie to czyniłem, a nawet podawałem dowody i linki do stron, które dema
                                                    > > skują tą śmieszną sektę, od której rzekomo się odcinasz :)))))
                                                    >
                                                    > Fakt wklejasz tu jakieś ogołocone tekst SJ w prymitywny sposób wierząc ze kogo
                                                    > ś oszukasz co do sfałszowanego tekstu .

                                                    Nikogo nigdy nie oszukuję, jestem niezwykle prawdomówny i prostolinijny.

                                                    > > Tischner nie jest z mojej bajki, ale to miłe, że go lubisz :)
                                                    >
                                                    > No a kto cię tak okłamał ??

                                                    Ty wciąż próbujesz (bezskutecznie) to robić :)

                                                    > > Nikogo jeszcze nie obraziłem (w przeciwieństwie do ciebie prostaku), więc mi nie
                                                    > > wmawiaj swoich przywar.
                                                    >
                                                    > Heh :))) Oj Eniu niemoto .

                                                    Tylko tyle ? Prawda cię jak widać zniewala :)
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 22.05.13, 20:01
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Tak, naukowcy współcześni wiedzą znacznie więcej, niż średniowieczni „masoreci”.

                                                    Ci średniowieczni masoreci byli żydami i wiedzieli o czym piszą .

                                                    > Wiem na ten temat znacznie więcej niż ty,

                                                    No tak jak się napijesz tanich win to cały świat do ciebie należy :))

                                                    > to w zupełności wystarczy.

                                                    Koniowi :))

                                                    > Czyli nie potrafisz dowieść swojej bredni, że ”miliony anglosaskich katolików” wierzą w jakiegoś Jehowę ?

                                                    No chyba ci debilu podawałem dość jasny przekaz z katolickiej encyklopedii .No a czy to prymitywne stado w cokolwiek wierzy , poza mocą obrazka ... :))

                                                    > :) To raczej ty, a nie ja żaliłeś się na jakiegoś „grubego wikarego”
                                                    > ;, przez którego znienawidziłeś Kościół i kapłanów, bo cię wziął i porzucił dla
                                                    > młodszego :))))

                                                    Niuniu kłamiesz razy dwa ;ten grubas to tobie zaciskał w zadek a nienawiść to domena was katolików.

                                                    > Wiem, że jesteś zatwardziały w grzechu,

                                                    Eniu nawet nie wiem co to grzech :)) to dobre dla ułomów takich jak ty :)

                                                    ale moja chrześcijańska miłość do najba
                                                    > rdziej zbrukanych ludzkich indywiduów jest niemal bezgraniczna.

                                                    Zawsze z nadzieją ze ktoś ci do wina dołoży

                                                    Nie chciałbym,
                                                    > aby nawet tak nędzna glizda moralna, jak ty była skazana na wieczne potępienie.

                                                    Eniu nie martw się mną a tym ze plujesz na imię Boże ;)). Nawet taki debil jak ty po takich słowach powinien zbastować z obrażaniem boga o tym imieniu ;

                                                    " Jehovah - Proper name of God in the Old Testament"

                                                    > To zajrzyj do wcześniejszych naszych wpisów w tym wątku, a się przekonasz :)

                                                    Dlatego wiem ze łżesz .

                                                    > Nikogo nigdy nie oszukuję, jestem niezwykle prawdomówny i prostolinijny.

                                                    To norma w myśleniu kogoś chorobliwie załganego .

                                                    > Ty wciąż próbujesz (bezskutecznie) to robić :)

                                                    Udowodnij ??

                                                    > Tylko tyle ? Prawda cię jak widać zniewala :)

                                                    Ty Eniu nie masz pojęcia co to prawda.

                                                    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 23.05.13, 18:58
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak, naukowcy współcześni wiedzą znacznie więcej, niż średniowieczni „masoreci”.
                                                    >
                                                    > Ci średniowieczni masoreci byli żydami i wiedzieli o czym piszą .

                                                    To, że byli żydami, nie oznacza zaraz, że wszystko wiedzieli, skoro badania dowiodły, że jednak się mylili – nie przeceniałbym wiedzy żydów, tym bardziej w takich sprawach, gdy przez kilka tysięcy lat nie wypowiadali imienia Boga :)))

                                                    > > Wiem na ten temat znacznie więcej niż ty,
                                                    >
                                                    > No tak jak się napijesz tanich win to cały świat do ciebie należy :))

                                                    Na szczęście nawet w takich sprawach nie biorę z ciebie przykładu :)))

                                                    > > to w zupełności wystarczy.
                                                    >
                                                    > Koniowi :))

                                                    Jeśli go masz, to sam wiesz lepiej :))

                                                    > > Czyli nie potrafisz dowieść swojej bredni, że ”miliony anglosask
                                                    > > ich katolików” wierzą w jakiegoś Jehowę
                                                    ?
                                                    >
                                                    > No chyba ci debilu podawałem dość jasny przekaz z katolickiej encyklopedii .No
                                                    > a czy to prymitywne stado w cokolwiek wierzy , poza mocą obrazka ... :))

                                                    I co z tego, że podawałeś, skoro tam nic na ten temat nie było napisane, poza stwierdzeniem, że wcześniej różni sekciarze błędnie mniemali, że w Biblii występuje imię „Jehowa” ?

                                                    > > :) To raczej ty, a nie ja żaliłeś się na jakiegoś „grubego wikarego” przez którego
                                                    > > znienawidziłeś Kościół i kapłanów, bo cię wziął i porzucił dlamłodszego :))))
                                                    >
                                                    > Niuniu kłamiesz razy dwa ;ten grubas to tobie zaciskał w zadek a nienawiść to
                                                    > domena was katolików.

                                                    :) Nie kryguj się tak kotlecie, każdy może odszukać twoje żale wylewane z powodu odrzucenia przez owego „wikarego”. Chełpiłeś się, że po tym wydarzeniu „zacząłeś samodzielnie myśleć” :))))

                                                    > > Wiem, że jesteś zatwardziały w grzechu,
                                                    >
                                                    > Eniu nawet nie wiem co to grzech :)) to dobre dla ułomów takich jak ty :)

                                                    Różni nieszczęśnicy umysłowi tego nie wiedzą, więc nie jesteś w tym osamotniony – taka ułomność jest właśnie jednym z objawów choroby umysłowej, na którą cierpisz.

                                                    > > ale moja chrześcijańska miłość do najba
                                                    > > rdziej zbrukanych ludzkich indywiduów jest niemal bezgraniczna.
                                                    >
                                                    > Zawsze z nadzieją ze ktoś ci do wina dołoży

                                                    Współczuję ci, że musisz o to zebrać :(

                                                    > > Nie chciałbym,
                                                    > > aby nawet tak nędzna glizda moralna, jak ty była skazana na wieczne potępienie.
                                                    >
                                                    > Eniu nie martw się mną a tym ze plujesz na imię Boże ;)). Nawet taki debil jak
                                                    > ty po takich słowach powinien zbastować z obrażaniem boga o tym imieniu ;

                                                    Nigdy nie plułem na imię Boże !, natomiast potępiałem wszystkich bogów :)

                                                    > > To zajrzyj do wcześniejszych naszych wpisów w tym wątku, a się przekonasz :)
                                                    >
                                                    > Dlatego wiem ze łżesz .

                                                    Nie wiesz, lub świadomie kłamiesz – zgadnij na co stawiam ?

                                                    > > Nikogo nigdy nie oszukuję, jestem niezwykle prawdomówny i prostolinijny.
                                                    >
                                                    > To norma w myśleniu kogoś chorobliwie załganego .

                                                    Nikt jeszcze, na czele z tobą nie udowodnił mi ani jednego łgarstwa.

                                                    > > Ty wciąż próbujesz (bezskutecznie) to robić :)
                                                    >
                                                    > Udowodnij ??

                                                    Przeczytaj swoje wcześniejsze wpisy.

                                                    > > Tylko tyle ? Prawda cię jak widać zniewala :)
                                                    >
                                                    > Ty Eniu nie masz pojęcia co to prawda.

                                                    Prawda jest moją dewizą i kompasem życiowym.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 23.05.13, 21:29
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > To, że byli żydami, nie oznacza zaraz, że wszystko wiedzieli, skoro badania dow
                                                    > iodły, że jednak się mylili – nie przeceniałbym wiedzy żydów, tym bardzie
                                                    > j w takich sprawach, gdy przez kilka tysięcy lat nie wypowiadali imienia Boga :
                                                    > )))

                                                    Jednak nie bardzo sie mylili skoro w katolickiej encyklopedii z 1996 roku napisano ze ;
                                                    Jehovah - Proper name of God in the Old Testament

                                                    > Na szczęście nawet w takich sprawach nie biorę z ciebie przykładu :)))

                                                    Czyli co juz walisz denaturat ?

                                                    I co z tego, że podawałeś, skoro tam nic na ten temat nie było napisane, poza s
                                                    > twierdzeniem, że wcześniej różni sekciarze błędnie mniemali, że w Biblii występ
                                                    > uje imię „Jehowa” ?

                                                    Aha i dlatego na wstępie napisali ze Jehowa to właściwe imię boga Izraela ?

                                                    > Różni nieszczęśnicy umysłowi tego nie wiedzą, więc nie jesteś w tym osamotniony
                                                    > – taka ułomność jest właśnie jednym z objawów choroby umysłowej, na któr ą cierpisz.

                                                    Eniu gdyby, na coś cierpiał to tak jak i ty wierzyłbym ze jakiś pedofil w konfesjonale ma moc odpuszczania moich grzechów :))

                                                    > Nigdy nie plułem na imię Boże !, natomiast potępiałem wszystkich bogów :)

                                                    Plujesz , bo obrażasz swojego to ponoć boga bo ci jego imię nie pasuje.Tylko skończony idiota nazywałby Boga demonem bo kiedyś ktoś 1000 lat temu w dobrej wierze nadał temu imię dawno zapomniane . Kumasz durniu :)) ?

                                                    > Nikt jeszcze, na czele z tobą nie udowodnił mi ani jednego łgarstwa.

                                                    Nikt ci nie przyznał tu racji , to jest prawda :)))

                                                    > Prawda jest moją dewizą i kompasem życiowym.

                                                    No tak jako paranoik masz jakaś tam swoją prawdę
                                                  • kotekali Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 02:45
                                                    straszne co moze zrobic z mozgiem katolicyzm kiedy jest brany na powaznie...biedny enio :(

                                                    proste ludziska maja wiecej rozumu niz enio...patrza na te cala kato wiare z przymrozeniem oka a on biedaczysko pograzyl sie juz tak ,ze zapomnial co jest czym....klamstwo nazwal prawda...malo wie o swoim kosciele...historie ma tak poprzekrecana i wypaczona ,ze nawet same czarnuchy by w nia nie uwierzyly...

                                                    kolter caly i zdrowy ....a ja wrocilem z drugiego konca swiata ...pozdro !
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 22:49
                                                    kotekali napisał:

                                                    > straszne co moze zrobic z mozgiem katolicyzm kiedy jest brany na powaznie...bie
                                                    > dny enio :(

                                                    Ty kociak o mnie się nie martw, bacz gdyż własną duszę zaprzedajesz diabłu.

                                                    > proste ludziska maja wiecej rozumu niz enio...patrza na te cala kato wiare z pr
                                                    > zymrozeniem oka a on biedaczysko pograzyl sie juz tak ,ze zapomnial co jest czy
                                                    > m....klamstwo nazwal prawda...

                                                    Ty i owe ludziska niech lepiej zaczną się uczyć a nie tylko „patrzajo”. Z „przymrużeniem oka”, tym bardziej niedowidzą tego, co trzeba :)

                                                    > malo wie o swoim kosciele...historie ma tak poprz
                                                    > ekrecana i wypaczona ,ze nawet same czarnuchy by w nia nie uwierzyly...

                                                    Nie znam „czarnuchów” więc nie wypowiadam się na temat ich wiedzy, co zaś do wiedzy o Kościele, to jeszcze na tym forum nie spotkałem nikogo, kto wiedziałby więcej.

                                                    > kolter caly i zdrowy ....a ja wrocilem z drugiego konca swiata ...pozdro !

                                                    :) Pewnie od tych „czarnuchów”, u których zbierałeś fistaszki :)))
                                                  • enrque111 Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 22:35
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > enrque111 napisał:
                                                    >
                                                    > > To, że byli żydami, nie oznacza zaraz, że wszystko wiedzieli, skoro badania dow
                                                    > > iodły, że jednak się mylili – nie przeceniałbym wiedzy żydów, tym bardziej
                                                    > > w takich sprawach, gdy przez kilka tysięcy lat nie wypowiadali imienia Boga :)))
                                                    >
                                                    > Jednak nie bardzo sie mylili skoro w katolickiej encyklopedii z 1996 roku napisano ze ;
                                                    > Jehovah - Proper name of God in the Old Testament

                                                    Nie wymachuj tą encyklopedią, bo się zmachasz :)
                                                    Przeczytaj do końca co jest tam napisane, a przekonasz się, że właściwym imieniem Boga jest Jahwe.

                                                    > > Na szczęście nawet w takich sprawach nie biorę z ciebie przykładu :)))
                                                    >
                                                    > Czyli co juz walisz denaturat ?

                                                    To dlatego zapewne wypisujesz takie brednie – po denaturacie ? :))))

                                                    > > I co z tego, że podawałeś, skoro tam nic na ten temat nie było napisane, poza
                                                    > > stwierdzeniem, że wcześniej różni sekciarze błędnie mniemali, że w Biblii występ
                                                    > > uje imię „Jehowa” ?
                                                    >
                                                    > Aha i dlatego na wstępie napisali ze Jehowa to właściwe imię boga Izraela ?

                                                    Nic takiego nie napisali, tym bardziej że w Biblii nie ma takiego boga :)

                                                    > > Różni nieszczęśnicy umysłowi tego nie wiedzą, więc nie jesteś w tym osamotniony
                                                    > > – taka ułomność jest właśnie jednym z objawów choroby umysłowej, na
                                                    > > którą cierpisz.
                                                    >
                                                    > Eniu gdyby, na coś cierpiał to tak jak i ty wierzyłbym ze jakiś pedofil w konfe
                                                    > sjonale ma moc odpuszczania moich grzechów :))

                                                    Sam wypisujesz wciąż o swoich cierpieniach, żalisz się i mędzisz, zasłaniając wciąż niepamięcią :)

                                                    > > Nigdy nie plułem na imię Boże !, natomiast potępiałem wszystkich bogów :)
                                                    >
                                                    > Plujesz , bo obrażasz swojego to ponoć boga bo ci jego imię nie pasuje.Tylko sk
                                                    > ończony idiota nazywałby Boga demonem bo kiedyś ktoś 1000 lat temu w dobrej wie
                                                    > rze nadał temu imię dawno zapomniane . Kumasz durniu :)) ?

                                                    Nie mam żadnego boga, więc i obrazić go nie mogę. Natomiast nigdy nie nazwałem Boga demonem, to jest prymitywne kłamstwo.
                                                    Co zaś do „dobrej wiary”, to właśnie w dobrej wierze ludzie do dziś dopuszczają się różnych przestępstw i czynów niegodnych.

                                                    > > Nikt jeszcze, na czele z tobą nie udowodnił mi ani jednego łgarstwa.
                                                    >
                                                    > Nikt ci nie przyznał tu racji , to jest prawda :)))

                                                    Rozumiem z twojej wypowiedzi, że zgadzasz się za mną :)

                                                    > > Prawda jest moją dewizą i kompasem życiowym.
                                                    >
                                                    > No tak jako paranoik masz jakaś tam swoją prawdę.

                                                    Nie jest to moja prawda lecz prawda obiektywna, która nie zależy od niczyjego światopoglądu.
                                                  • kolter-xl Re: Możesz się pocieszać - nikt ci nie uwierzy :) 24.05.13, 22:41
                                                    enrque111 napisał:

                                                    > Nie wymachuj tą encyklopedią, bo się zmachasz :)
                                                    > Przeczytaj do końca co jest tam napisane, a przekonasz się, że właściwym imieni
                                                    > em Boga jest Jahwe.

                                                    Aha i dlatego na samym początku napisali ze Jehowah to prawdziwe imię boga Izraela?? :))

                                                    > Nic takiego nie napisali, tym bardziej że w Biblii nie ma takiego boga :)

                                                    Nie ma ? a to co co ?
                                                    " Którym się ukazał Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi w tem imieniu, żem Bóg Wszechmogący; ale w imieniu mojem, Jehowa, nie jestem poznany od nich."

                                                    > Nie mam żadnego boga, więc

                                                    Wiem , masz ich wielu jak to katolik .

                                                    i obrazić go nie mogę. Natomiast nigdy nie nazwałem
                                                    > Boga demonem, to jest prymitywne kłamstwo.

                                                    Kłamiesz nieuku nazywasz tak swojego Boga , tylko dlatego ze winnej kulturze twojego Boga nazywa się tak jak organizacji której wręcz chorobliwie nienawidzisz :)) Jehową !!

                                                    > Co zaś do „dobrej wiary”, to właśnie w dobrej wierze ludzie
                                                    > do dziś dopuszczają się różnych przestępstw i czynów niegodnych.

                                                    Np papieże ukrywając setki lub nawet tysiące pedofilii pod swoja białą komeżka :))

                                                    Nie jest to moja prawda lecz prawda obiektywna, która nie zależy od nicz
                                                    > yjego światopoglądu.

                                                    Niemoto nie przypominam sobie żebyś ty tutaj z kimkolwiek się w czymś zgadzał !!
                                    • grgkh Katolicyzm był wrogiem nauki i rozwoju 10.05.13, 02:54
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata)
                                      > > > przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii,
                                      > > > lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ?
                                      > >
                                      > > Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie
                                      > > w "cywilizowanych" państwach, a nie wiąże się to z upadkiem
                                      > > tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez
                                      > > biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy,
                                      > > w których ci chcieliby się znaleźć.
                                      >
                                      > Odpowiadaj na pytania, a nie bełkocz nie na temat.

                                      Ależ to jest na temat. Ludzie z krajów bardziej religijnych chcą się przedostać do krajów mniej religijnych, by korzystać z dobrobytu.

                                      > Nie pytałem, czy na świecie wzrasta liczba ateistów,

                                      Bo to jest dla Ciebie oczywiste. O oczywistość nie pytasz.

                                      > tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?

                                      Wszystkie cywilizacje rozwinęły się dzięki temu, że ludzie nie dogmatycznie (jak w religii) ale krytycznie (sprawdzając prawdziwość) podchodzili do hipotez przychodzących im do głów.

                                      > We współczesnych krajach najbardziej gospodarczo rozwiniętych,
                                      > cywilizacja jest zbudowana przez Kościół

                                      Nie religie ale nauka jest twórcą wiedzy o świecie, a rozwój wynika właśnie z wiedzy.

                                      > (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zac
                                      > hodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią” (lub łacińską
                                      > ), która obecnie jest demontowana przez ateistów, lewaków i masonów. Aby jednak
                                      > oni mogli zbudować inną cywilizację, musimy jeszcze poczekać, aż rozczłonkują,
                                      > zdemontują i zniszczą tą obecną :))

                                      Poczytaj sobie, co wiedzieli o świecie starożytni, jeszcze przed naszą erą.

                                      Eratostenes (gr. Ἐρατοσθένης Eratosthenes; ur. 276 p.n.e. w Cyrenie, zm. 194 p.n.e.) – grecki matematyk, astronom, filozof, geograf i poeta.

                                      Wyznaczył obwód Ziemi (zob. opis eksperymentu) oraz oszacował odległość od Słońca i Księżyca do Ziemi. Twierdził, że, płynąc na zachód od Gibraltaru, można dotrzeć do Indii. Jako pierwszy zaproponował wprowadzenie roku przestępnego, czyli wydłużonego o jeden dodatkowy dzień w kalendarzu.

                                      Najważniejsze dzieła Eratostenesa to:

                                      - Geographica – trzytomowe dzieło zawierające podstawy geografii matematycznej i geografii fizycznej (zachowane we fragmentach)
                                      - Catasterismi – dzieło astronomiczne
                                      - Peri komodias – rozprawa o dawnej komedii

                                      Był również badaczem twórczości Homera – ustalił datę zdobycia Troi na rok 1184 p.n.e., czyli nieodbiegającą od współczesnych szacunków.

                                      Podał sposób znajdowania liczb pierwszych – sito Eratostenesa. Przejął po Apolloniosie z Rodos zarządzanie Biblioteką Aleksandryjską.


                                      Polecam Ci także film "Agora" bestplayer.tv/film/9075-agora-2009-lektor-pl.html
                                      • enrque111 Re: Ateizm jest wrogiem nauki i rozwoju 10.05.13, 19:26
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata)
                                        > > > > przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii,
                                        > > > > lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany?
                                        > > >
                                        > > > Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie
                                        > > > w "cywilizowanych" państwach, a nie wiąże się to z upadkiem
                                        > > > tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez
                                        > > > biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy,
                                        > > > w których ci chcieliby się znaleźć.
                                        > >
                                        > > Odpowiadaj na pytania, a nie bełkocz nie na temat.
                                        >
                                        > Ależ to jest na temat. Ludzie z krajów bardziej religijnych chcą się przedostać
                                        > do krajów mniej religijnych, by korzystać z dobrobytu.

                                        Dobrobyt nie jest związany z ateizmem, gdyby tak było, to ludzie z krajów ateistycznych nie uciekałaby do krajów religijnych, a chyba nie zaprzeczysz, że np. Koreańczycy Północni (państwo ateistyczne) uciekają do Korei Południowej (państwo religijne), a niegdyś uciekali masowo z państw komunistycznej Europy Wschodniej (ateistycznych) do Europy Zachodniej (znacznie bardziej religijna) ?

                                        > > Nie pytałem, czy na świecie wzrasta liczba ateistów,
                                        >
                                        > Bo to jest dla Ciebie oczywiste. O oczywistość nie pytasz.

                                        :) To dlaczego mi na to odpowiadasz ??? :)

                                        > > tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?
                                        >
                                        > Wszystkie cywilizacje rozwinęły się dzięki temu, że ludzie nie dogmatycznie (ja
                                        > k w religii) ale krytycznie (sprawdzając prawdziwość) podchodzili do hipotez pr
                                        > zychodzących im do głów.

                                        :) Znowu uprawiasz bezproduktywny bełkot, zamiast odpowiedzieć wprost na pytanie :)
                                        Jeśli nie wiesz, to powiedz: „nie wiem”, jeśli skłamałeś, to powiedz: „skłamałem”, a nie bredzisz jak smarkacz złapany na grzebaniu palcem w dupie :)))

                                        > > We współczesnych krajach najbardziej gospodarczo rozwiniętych,
                                        > > cywilizacja jest zbudowana przez Kościół
                                        >
                                        > Nie religie ale nauka jest twórcą wiedzy o świecie, a rozwój wynika właśnie z wiedzy.

                                        Nauka przez wieki była domeną Kościoła i to właśnie dzięki temu mogła się rozwijać.

                                        > > (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zac
                                        > > hodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią” (lub łacińską
                                        > > ), która obecnie jest demontowana przez ateistów, lewaków i masonów. Aby jednak
                                        > > oni mogli zbudować inną cywilizację, musimy jeszcze poczekać, aż rozczłonkują,
                                        > > zdemontują i zniszczą tą obecną :))
                                        >
                                        > Poczytaj sobie, co wiedzieli o świecie starożytni, jeszcze przed naszą erą.
                                        >
                                        > Eratostenes (gr. Ἐρατοσθένη&
                                        > #962; Eratosthenes; ur. 276 p.n.e. w Cyrenie, zm. 194 p.n.e.) – grecki ma
                                        > tematyk, astronom, filozof, geograf i poeta.

                                        Nic z tego nie wynika, poza tym, że rozwijała się nauka również w starożytności, lecz przerwanie jej rozwoju nastąpiło wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. Od tego zaś czasu cały ciężar budowy nowożytnej cywilizacji zachodniej spoczął na barkach Kościoła.

                                        > Wyznaczył obwód Ziemi (zob. opis eksperymentu) oraz oszacował odległość od Słoń
                                        > ca i Księżyca do Ziemi. Twierdził, że, płynąc na zachód od Gibraltaru, można do
                                        > trzeć do Indii. Jako pierwszy zaproponował wprowadzenie roku przestępnego, czyl
                                        > i wydłużonego o jeden dodatkowy dzień w kalendarzu.

                                        > Podał sposób znajdowania liczb pierwszych – sito Eratostenesa. Przejął po
                                        > Apolloniosie z Rodos zarządzanie Biblioteką Aleksandryjską.


                                        To fascynujące, ale nic sensownego z tych informacji nie wynika :)

                                        > Polecam Ci także film "Agora"
                                        rel="nofollow">bestplayer.tv/film/9075-agora-2009-lektor-pl.html

                                        Dziękuję.
                                        • privus Czy tkwienie w zatęchłym średniowieczu 10.05.13, 19:36
                                          jest dla Ciebie postępem? Czy ziemia dla Ciebie jest nadal płaska? Jakie byś wygibasy nie robił, w historii Kościoła nie znajdziesz żadnych sensownych faktów sprzyjających rozwojowi cywilizacji. Natomiast wstecznictwa i obłudy aż za nadto.
                                          • enrque111 Re: Czy tkwienie w zatęchłym średniowieczu 10.05.13, 19:56
                                            privus napisał:

                                            > jest dla Ciebie postępem? Czy ziemia dla Ciebie jest nadal płaska? Jakie byś wy
                                            > gibasy nie robił, w historii Kościoła nie znajdziesz żadnych sensownych faktów
                                            > sprzyjających rozwojowi cywilizacji. Natomiast wstecznictwa i obłudy aż za nadto.

                                            Z głupotami i bezsensownymi wymysłami nie chce mi się nawet przepychać, a widzę, że tępak z ciebie nieprzeciętny ....... ale dobrze, daj więc dowód na bzdurę, którą napisałeś - kiedy Kościół twierdził, że "ziemia jest płaska" ?
                                            • privus No to drogi Plumciu, co teraz będziemy robili? :) 10.05.13, 21:49
                                              Może coś na wzór opowiadania Heinrich Bölla "Utracona cześć Katarzyny Blum" powinno u nas powstać coś na zasadzie protokołu z przesłuchań tych wszystkich co w świetle prawa naruszają naszą godność, pod wieloma zresztą względami? Byłoby to więc przesłuchanie wybitnych przecież elit, bo tylko one zabawiają się tak niebezpiecznie swoją jedynie słuszną racją. Proponuję, by w ramach rewanżu skorzystać z doświadczeń "raju" pod nazwą "Guantanamo" i nie ograniczać się tylko do adresów ad personam czy do aresztu wydobywczego. Może przyjdzie i na to czas. Nic w końcu nie jest wieczne. Ani władza, ani dziennikarze, nawet ci z Inkwizycji stojącej na straży jedynie słusznej prawdy :)

                                              Chłopie, przecież ty nie masz żadnego pojęcia o dyskusji nawet w ramach wątków, które zakładasz. Interesuje cię tylko typowo katolickie awanturnictwo szumnie nazywane cywilizacją katolicką ;)
                                            • grgkh Erystyka - nic innego nie potrafisz 11.05.13, 21:09
                                              enrque111 napisał:

                                              > privus napisał:
                                              >
                                              > > jest dla Ciebie postępem? Czy ziemia dla Ciebie jest nadal płaska? Jakie
                                              > byś wy
                                              > > gibasy nie robił, w historii Kościoła nie znajdziesz żadnych sensownych f
                                              > aktów
                                              > > sprzyjających rozwojowi cywilizacji. Natomiast wstecznictwa i obłudy aż z
                                              > a nadto.
                                              >
                                              > Z głupotami i bezsensownymi wymysłami nie chce mi się nawet przepychać, a widzę
                                              > , że tępak z ciebie nieprzeciętny ....... ale dobrze, daj więc dowód na bzdurę,
                                              > którą napisałeś - kiedy Kościół twierdził, że "ziemia jest płaska" ?

                                              7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                              10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
                                              12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                              14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                              25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                        • grgkh Re: Ateizm jest wrogiem nauki i rozwoju 11.05.13, 17:59
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > grgkh napisał:
                                          > > >
                                          > > > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > > > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata)
                                          > > > > > przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii,
                                          > > > > > lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany?

                                          > > > > Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie
                                          > > > > w "cywilizowanych" państwach, a nie wiąże się to z upadkiem
                                          > > > > tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez
                                          > > > > biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy,
                                          > > > > w których ci chcieliby się znaleźć.

                                          > > > Odpowiadaj na pytania, a nie bełkocz nie na temat.

                                          > > Ależ to jest na temat.
                                          > > Ludzie z krajów bardziej religijnych chcą się przedostać
                                          > > do krajów mniej religijnych, by korzystać z dobrobytu.

                                          > Dobrobyt nie jest związany z ateizmem,

                                          Z brakiem teizmu? Ale jedno jest pewne - gdyby nie tysiące lat religijnego ogłupiania ludzkości bylibyśmy w naszym poznawaniu świata dużo dalej. A prawdziwa wiedza GWARANTUJE średnio, statystycznie lepszy świat.

                                          > gdyby tak było, to ludzie z krajów ateis
                                          > tycznych nie uciekałaby do krajów religijnych,

                                          Z Polski ludzie uciekają do krajów UE, które są mnie religijne. Mijasz się znów z prawdą. Ciągle kłamiesz.

                                          > a chyba nie zaprzeczysz, że np.
                                          > Koreańczycy Północni (państwo ateistyczne) uciekają do Korei Południowej (państ
                                          > wo religijne), a niegdyś uciekali masowo z państw komunistycznej Europy Wschodn
                                          > iej (ateistycznych) do Europy Zachodniej (znacznie bardziej religijna) ?

                                          Ale uciekają stamtąd nie dlatego że KRLD jest ateistyczna. A to chciałeś udowodnić. sam sobie zaprzeczasz. Nawet jednego, prostego przykładu, który popierałby jedną Twoją tezę nie umiesz poprawnie znaleźć. Najwidoczniej masz same fałszywe tezy.

                                          > :) To dlaczego mi na to odpowiadasz ??? :)

                                          Żeby przy Twojej pomocy pokazać fałsz religijnego myślenia.

                                          > > > tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?
                                          > >
                                          > > Wszystkie cywilizacje rozwinęły się dzięki temu, że ludzie nie
                                          > > dogmatycznie (jak w religii) ale krytycznie (sprawdzając prawdziwość)
                                          > > podchodzili do hipotez przychodzących im do głów.
                                          >
                                          > :) Znowu uprawiasz bezproduktywny bełkot, zamiast odpowiedzieć wprost na pytani
                                          > e :)

                                          Znów powiedziałem prawdę, na którą nie znalazłeś ZNÓW kontrargumentu.

                                          > Jeśli nie wiesz, to powiedz: „nie wiem”, jeśli skłamałeś, to powied
                                          > z: „skłamałem”, a nie bredzisz jak smarkacz złapany na grzebaniu pa
                                          > lcem w dupie :)))

                                          14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > > We współczesnych krajach najbardziej gospodarczo rozwiniętych,
                                          > > > cywilizacja jest zbudowana przez Kościół
                                          > >
                                          > > Nie religie ale nauka jest twórcą wiedzy o świecie,
                                          > > a rozwój wynika właśnie z wiedzy.
                                          >
                                          > Nauka przez wieki była domeną Kościoła i to
                                          > właśnie dzięki temu mogła się rozwijać.

                                          Nieprawda - religia opiera się WYŁĄCZNIE NA DOGMATACH. A nauka szuka prawdziwości unikając dogmatów. Kolejny fałsz.

                                          > > > (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zac
                                          > > > hodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią”
                                          > > > (lub łacińską), która obecnie jest demontowana przez
                                          > > > ateistów, lewaków i masonów.

                                          Była tworzona przez ludzi szukających prawdy o świecie, a nie przez religijnych dogmatyków zwalczających naukę.

                                          > > Poczytaj sobie, co wiedzieli o świecie starożytni,
                                          > > jeszcze przed naszą erą.
                                          > > Eratostenes
                                          >
                                          > Nic z tego nie wynika, poza tym, że rozwijała się nauka również w starożytności

                                          Owszem, wynika z tego, że po czasach starożytności nastały wieki rządów chrześcijan różnej maści skorelowane z upadkiem nauki i zahamowaniem poznawania prawdy o świecie.

                                          > To fascynujące, ale nic sensownego z tych informacji nie wynika :)

                                          Wynika. Już wtedy znano fakty naukowe, które były w sprzeczności z dogmatami waszej religii - nic dziwnego, że dla wszechwładzy waszej organizacji religijnej walczyliście z wiedzą o świecie.

                                          > > Polecam Ci także film Agora

                                          > Dziękuję.

                                          Czy już obejrzałeś?
                                          • enrque111 Re: Ateizm jest wrogiem nauki i rozwoju 14.05.13, 21:32
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > Dobrobyt nie jest związany z ateizmem,
                                            >
                                            > Z brakiem teizmu? Ale jedno jest pewne - gdyby nie tysiące lat religijnego ogłu
                                            > piania ludzkości bylibyśmy w naszym poznawaniu świata dużo dalej. A prawdziwa w
                                            > iedza GWARANTUJE średnio, statystycznie lepszy świat.

                                            Wciąż czekam, aż to udowodnisz – wielokrotnie cię mobilizowałem do wskazania dowodu na tą brednię, że: gdyby nie tysiące lat religijnego ogłupiania ludzkości bylibyśmy w naszym poznawaniu świata dużo dalej – wymień choćby jeden kraj ateistyczny, który potwierdzi twoją tezę ???

                                            > > gdyby tak było, to ludzie z krajów ateistycznych nie uciekałaby do krajów religijnych,
                                            >
                                            > Z Polski ludzie uciekają do krajów UE, które są mnie religijne. Mijasz się znów
                                            > z prawdą. Ciągle kłamiesz.

                                            Uciekają również do krajów, które są także bardziej religijne jak USA. Owe „ucieczki” nie mają nic wspólnego z religią, lecz z możliwościami znalezienia pracy oraz większym „socjalem” :)
                                            Fakty zaś są takie, że ludzie zawsze uciekali u uciekają z krajów ateistycznych do religijnych.

                                            > > a chyba nie zaprzeczysz, że np.
                                            > > Koreańczycy Północni (państwo ateistyczne) uciekają do Korei Południowej (państ
                                            > > wo religijne), a niegdyś uciekali masowo z państw komunistycznej Europy Wschodn
                                            > > iej (ateistycznych) do Europy Zachodniej (znacznie bardziej religijna) ?
                                            >
                                            > Ale uciekają stamtąd nie dlatego że KRLD jest ateistyczna. A to chciałeś
                                            > udowodnić. sam sobie zaprzeczasz. Nawet jednego, prostego przykładu, który pop
                                            > ierałby jedną Twoją tezę nie umiesz poprawnie znaleźć. Najwidoczniej masz same
                                            > fałszywe tezy.

                                            :) Przecież to twoja teza, że z Polski uciekają z powodów religijnych, a teraz chcesz wmawiać, że z Korei Pn nie uciekają z powodów ateizmu ? Opowiedz coś o tym :)

                                            > > :) To dlaczego mi na to odpowiadasz ??? :)
                                            >
                                            > Żeby przy Twojej pomocy pokazać fałsz religijnego myślenia.

                                            :) Sam coraz bardziej wikłasz się w sprzeczności, ośmieszasz się, co nie daje dobrego świadectwa również innym ateistom :)

                                            > > > > tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?
                                            > > >
                                            > > > Wszystkie cywilizacje rozwinęły się dzięki temu, że ludzie nie
                                            > > > dogmatycznie (jak w religii) ale krytycznie (sprawdzając prawdziwość)
                                            > > > podchodzili do hipotez przychodzących im do głów.
                                            > >
                                            > > :) Znowu uprawiasz bezproduktywny bełkot, zamiast odpowiedzieć wprost na pytanie :)
                                            >
                                            > Znów powiedziałem prawdę, na którą nie znalazłeś ZNÓW kontrargumentu.

                                            Nie powiedziałeś żadnej prawdy, tylko wymigałeś się od odpowiedzi swoim prymitywnym zwyczajem :)

                                            > > Jeśli nie wiesz, to powiedz: „nie wiem”, jeśli skłamałeś, to powied
                                            > > z: „skłamałem”, a nie bredzisz jak smarkacz złapany na grzebaniu palcem w dupie :)))
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]14. Argumentum ad hominem lub ex con
                                            > cessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną pr
                                            > zez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: "I ty
                                            > , Polak, mówisz takie rzeczy!?"

                                            Znów tchórzliwie zasłaniasz się swoją „biblią” :))))

                                            > > Nauka przez wieki była domeną Kościoła i to właśnie dzięki temu mogła się rozwijać.
                                            >
                                            > Nieprawda - religia opiera się WYŁĄCZNIE NA DOGMATACH. A nauka szuka
                                            > prawdziwości unikając dogmatów. Kolejny fałsz.

                                            Czy ty jesteś faktycznie taki głupi, czy tylko takiego udajesz ? (zgadnij na co stawiam?)
                                            Przecież ty, ateista masz więcej dogmatów niż niejedna religia, a faktu rozwoju nauki dzięki Kościołowi nikt jeszcze nie zdołał obalić :)

                                            > > > > (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zac
                                            > > > > hodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią
                                            > > > > (lub łacińską), która obecnie jest demontowana przez ateistów, lewaków i masonów.
                                            >
                                            > Była tworzona przez ludzi szukających prawdy o świecie, a nie przez religijnych
                                            > dogmatyków zwalczających naukę.

                                            Kościół nigdy nie zwalczał nauki, wręcz przeciwnie – doprowadził ją do poziomu znacznie wyższego, niż inne cywilizacje.

                                            > > > Poczytaj sobie, co wiedzieli o świecie starożytni,
                                            > > > jeszcze przed naszą erą.
                                            > > > Eratostenes
                                            > >
                                            > > Nic z tego nie wynika, poza tym, że rozwijała się nauka również w starożytności
                                            >
                                            > Owszem, wynika z tego, że po czasach starożytności nastały wieki rządów chrześc
                                            > ijan różnej maści skorelowane z upadkiem nauki i zahamowaniem poznawania prawdy
                                            > o świecie.

                                            Rządy chrześcijan zaczęły się dopiero, po zniszczeniu cywilizacji rzymskiej przez barbarzyńców, kiedy Kościół zdołał ich nawrócić i dźwignąć kulturę i cywilizację, którą z mozołem odbudowywał od podstaw, aż osiągnęła niespotykane wcześniej wyżyny.

                                            > > To fascynujące, ale nic sensownego z tych informacji nie wynika :)
                                            >
                                            > Wynika. Już wtedy znano fakty naukowe, które były w sprzeczności z dogmatami wa
                                            > szej religii - nic dziwnego, że dla wszechwładzy waszej organizacji religijnej
                                            > walczyliście z wiedzą o świecie.

                                            Które fakty naukowe stały w sprzeczności z dogmatami religii ?

                                            > > > Polecam Ci także film Agora
                                            >
                                            > > Dziękuję.
                                            >
                                            > Czy już obejrzałeś?

                                            Niestety, nie mam zbyt wiele czasu – w wolnej chwili to uczynię.
                                            • grgkh Wszystkie kraje są ateistyczne 15.05.13, 01:25
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:
                                              >
                                              > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > Dobrobyt nie jest związany z ateizmem,
                                              > >
                                              > > Z brakiem teizmu? Ale jedno jest pewne - gdyby
                                              > > nie tysiące lat religijnego ogłupiania ludzkości
                                              > > bylibyśmy w naszym poznawaniu świata dużo dalej.
                                              > > A prawdziwa wiedza GWARANTUJE średnio,
                                              > > statystycznie lepszy świat.
                                              >
                                              > Wciąż czekam, aż to udowodnisz – wielokrotnie cię mobilizowałem do wskaza
                                              > nia dowodu na tą brednię, że: gdyby nie tysiące lat religijnego ogłupiania
                                              > ludzkości bylibyśmy w naszym poznawaniu świata dużo dalej
                                              – wymień ch
                                              > oćby jeden kraj ateistyczny, który potwierdzi twoją tezę ???

                                              Nie istnieje żaden "kraj teistyczny", w którym absolutnie wszyscy ludzie wierzą w boga i nikt w niego nigdy nie zwątpił. Wobec tego, że żadnego takiego kraju nie ma, więc nie wolno żadnego kraju nazwać teistycznym. Jakie więc są te kraje?

                                              Teraz to Ty podejmij decyzję, czy wszystkie kraje WSPÓLNIE nazwiemy ateistycznymi?

                                              PS. Pamiętaj, heniu, że ateistyczne (bez wiary w bogów) rodzą się także i dzieci. :)
                                            • grgkh Religianci uciekają ze swoich "rajów" religijnych 15.05.13, 01:31
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > gdyby tak było, to ludzie z krajów ateistycznych
                                              > > > nie uciekałaby do krajów religijnych,

                                              > > Z Polski ludzie uciekają do krajów UE,
                                              > > które są mnie religijne. Mijasz się znów
                                              > > z prawdą. Ciągle kłamiesz.

                                              > Uciekają również do krajów, które są także bardziej religijne jak USA. Owe R
                                              > 22;ucieczki” nie mają nic wspólnego z religią, lecz z możliwościami znale
                                              > zienia pracy oraz większym „socjalem” :)
                                              > Fakty zaś są takie, że ludzie zawsze uciekali u uciekają z krajów ateistycznych
                                              > do religijnych.

                                              No i właśnie dlatego kolejny raz musisz się wycofywać ze swojej tezy.

                                              Nieprawdą jest to, co tu sugerowałeś, że:

                                              > > > gdyby tak było, to ludzie z krajów ateistycznych
                                              > > > nie uciekałaby do krajów religijnych,

                                              Nie uciekają, a jeśli już to raczej w drugą stronę.
                                    • grgkh Medycyna 10.05.13, 03:03
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę
                                      > > > (że myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem) ?
                                      > >
                                      > > Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa
                                      > > hipotezy błędne i poprawia jakość wiedzy o świecie.
                                      > > Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne
                                      > > i sprzeczne.
                                      >
                                      > Nie pytam o twoją prywatną opinię, wynikającą z fobii
                                      > i nienawiści, ale o przykłady ???

                                      Nie skupiaj się erystycznie na ocenie mojej osoby, bo siebie w ten sposób kompromitujesz.

                                      A przykładem jest choćby medycyna.

                                      Bóg i religia nie leczą, wręcz to odradzają nakazując cierpieć i godzić się na niezbadane wyroki boga. Medycyna (jedna z nauk i część przetestowanej wiedzy o świecie) odwrotnie - i to jej, a nie religii i wierze, zawdzięczamy wydłużenie czasu życia i lepsze zdrowie.
                                      • enrque111 Re: Medycyna 10.05.13, 19:35
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę
                                        > > > > (że myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem) ?
                                        > > >
                                        > > > Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa hipotezy błędne i poprawia jakość
                                        > > > wiedzy o świecie.Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.
                                        > >
                                        > > Nie pytam o twoją prywatną opinię, wynikającą z fobii i nienawiści, ale o przykłady ???
                                        >
                                        > Nie skupiaj się erystycznie na ocenie mojej osoby, bo siebie w ten sposób kompromitujesz.

                                        Pozwól, że sam zadbam o swoją reputację, a ty zajmij się rzeczowym odpowiadaniem na pytania, które jednak, jak widzę przerastają twoje możliwości :)

                                        > A przykładem jest choćby medycyna.
                                        >
                                        > Bóg i religia nie leczą, wręcz to odradzają nakazując cierpieć i godzić się na
                                        > niezbadane wyroki boga. Medycyna (jedna z nauk i część przetestowanej wiedzy o
                                        > świecie) odwrotnie - i to jej, a nie religii i wierze, zawdzięczamy wydłużenie
                                        > czasu życia i lepsze zdrowie.

                                        Tak, pierwsze kierunki studiów medycznych powstały dzięki Kościołowi, jak również dzięki niemu tworzono pierwsze apteki, leki, szpitale, pielęgniarki, pisano podręczniki medycyny itd.
                                        • privus Re: Medycyna 10.05.13, 19:42
                                          Przepraszam za niecenzuralny wtręt, ale w tej chwili chlapnąłeś teatralnie, jak krowa na asfalt :)
                                          Pierwszą wyższą szkołę medyczną w Europie założyli Arabowie. Została definitywnie zlikwidowana na długie stulecia po zwycięskich wojnach katolików z Maurami. Tyle mówią fakty historyczne na temat wkłady Kościoła w rozwój medycyny. Dopiero oświecenie zaczęło zmieniać sytuację, ale narodziło się ono nie w Kościele, ale poza tym Kościołem.
                                          • enrque111 Re: Medycyna 10.05.13, 20:06
                                            privus napisał:

                                            > Przepraszam za niecenzuralny wtręt, ale w tej chwili chlapnąłeś teatralnie, jak
                                            > krowa na asfalt :)
                                            > Pierwszą wyższą szkołę medyczną w Europie założyli Arabowie. Została definitywn
                                            > ie zlikwidowana na długie stulecia po zwycięskich wojnach katolików z Maurami.
                                            > Tyle mówią fakty historyczne na temat wkłady Kościoła w rozwój medycyny. Dopier
                                            > o oświecenie zaczęło zmieniać sytuację, ale narodziło się ono nie w Kościele, a
                                            > le poza tym Kościołem.

                                            Po co ty w ogóle zabierasz głos, skoro niczego nie wiesz, poza tym co wygrzebałeś na wysypisku jakiegoś kłamliwego "racjonalisty" ?
                                            Pierwsze szpitale powstały na długo zanim narodził się islam, a fakty historyczne właśnie mówią o tym, że ich twórcą był Kościół:
                                            alehistoria.blox.pl/2011/06/SKAD-SIE-WZIELY-SZPITALE.html
                                            • privus Re: Medycyna 10.05.13, 21:30
                                              Dodaj jeszcze, że katolicy wynaleźli żelazo u Noego na strychu :)
                                        • privus Re: Medycyna 10.05.13, 22:14
                                          Powiem szczerze, że mi zupełnie wisi to, co uważasz, czy to, co tobie wtryniono w jedynie słuszny globalny system pojęć i prawd religijnych. Obiektywna prawda jest jedna, że poza wprowadzeniem ciemnoty, trudno jest coś równie skutecznego zawdzięczać katolicyzmowi na terenie Europy. Jak bowiem rozumieć fakt, że szereg cennych publikacji, polemik i innych opracowań europejskich znane jest dzisiaj tylko i wyłącznie dzięki zachowaniu ich w różnych zapiskach czy notatkach zachowanych, których cywilizacja katolicka nie dotknęła w takim stopniu, jak Europę. Dopiero oświecenie zaczęło przywracać to, co katolicyzm zniszczył ze szkodą dla cywilizacji świata. Templariusze, jezuici propagowani jako ludzie postępu, uczyli się tego wszystkiego, co ekspansja chrześcijańska w wydaniu katolickim zniszczyła dopiero od Arabów, a co było znane zarówno w starożytnej Grecji jak i Rzymie. Tego nie da się ani zapluć, ani zakrzyczeć zarówno na forum jak i na ambonach. Przecież w życiu w życiu, elitarne psy mogą dopaść każdego... Może to być agent T. Może szef ABC K. Nie jest ważne, kto... Liczy się przecież tylko śmierć w ostatnim akcie i racja po mojej stronie :)

                                          Różnimy się zasadniczo. Mnie interesują problemy i przyczyny takiej a nie innej rzeczywistości, a ciebie jedynie walka z własnymi urojeniami. Jeśli tego nie rozumiesz, to znaczy, że tkwisz jeszcze głębiej w tym własnym szambie, niż można było przypuszczać.
                                        • grgkh Re: Medycyna 11.05.13, 18:08
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > grgkh napisał:
                                          > > >
                                          > > > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > > > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę
                                          > > > > > (że myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwi
                                          > eństwem
                                          ) ?
                                          > > > >
                                          > > > > Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa
                                          > > > > hipotezy błędne i poprawia jakość wiedzy o świecie.
                                          > > > > Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.
                                          > > >
                                          > > > Nie pytam o twoją prywatną opinię,
                                          > > > wynikającą z fobii i nienawiści, ale o przykłady ???
                                          > >
                                          > > Nie skupiaj się erystycznie na ocenie mojej osoby,
                                          > > bo siebie w ten sposób kompromitujesz.
                                          >
                                          > Pozwól, że sam zadbam o swoją reputację, a ty zajmij się rzeczowym odpowiadanie
                                          > m na pytania, które jednak, jak widzę przerastają twoje możliwości :)

                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          > > A przykładem jest choćby medycyna.

                                          > > Bóg i religia nie leczą, wręcz to odradzają nakazując
                                          > > cierpieć i godzić się na niezbadane wyroki boga.
                                          > > Medycyna (jedna z nauk i część przetestowanej wiedzy o
                                          > > świecie) odwrotnie - i to jej, a nie religii i wierze,
                                          > > zawdzięczamy wydłużenie czasu życia i lepsze zdrowie.
                                          >
                                          > Tak, pierwsze kierunki studiów medycznych powstały dzięki Kościołowi, jak równi
                                          > eż dzięki niemu tworzono pierwsze apteki, leki, szpitale, pielęgniarki, pisano
                                          > podręczniki medycyny itd.

                                          Egzorcyzmy i święcenie wodą. Modlitwy do boga o zdrowie i wiara w tajne plany. Pokora i niemoc wobec nieznanych przyczyn.

                                          Niestety, ale bogowie muszą bardzo nienawidzić ludzi, jeśli im nie zdradzili istnienia bakterii i tego, jak sobie z nimi radzić.

                                          Nauka (wątpienie i szukanie prawdy o świecie) daje ludziom dużo dobrego. Wiara daje bezmyślne podporządkowanie ORGANIZACJI RELIGIJNEJ. Wiara to produkcja niewolników dla cyników z tej organizacji, którzy żyją ich kosztem.
                                    • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 03:12
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > 6. Udowodnij łgarzu, (że
                                      > > > obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                      > > > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej
                                      > > > łatwiej i szybciej
                                      ) ?
                                      > >
                                      > > To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę
                                      > > o świecie. Fałsz i dogmaty, sprzeczne na pierwszy rzut oka,
                                      > > można wciskać ludziom wyłącznie po to, by ludźmi
                                      > > manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.
                                      >
                                      > Znowu wygłaszasz swoją prywatną opinię,
                                      > a nie podajesz żadnych faktów, które ją
                                      > uprawdopodabniały :)

                                      Religia daje ludzkości WYŁĄCZNIE dogmaty. Dogmat to NIE JEST PRAWDA.

                                      Nauka daje ludzkości przetestowane hipotezy. One są PRAWDZIWE. Ale nadal można je weryfikować i gdyby się okazało, ze jednak się pomyliliśmy, to taka hipotezę odrzucamy.

                                      Po tym odsiewie robionym przez metodę naukową pozostaje prawdziwa wiedza o świecie.

                                      Niczego innego do istnienia w świecie nam nie potrzeba.

                                      > > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii?
                                      > > Po to, by ich wykorzystywać. To zbrodnia wobec nich.
                                      >
                                      > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty:

                                      Ateista nic nie musi, bo go nic nie motywuje. Teistę motywuje do zła czynionego przez religie sam teizm - dogmat, którego on broni i który mu pozwala rządzić tymi, których dogmatem uda mu się zmanipulować.

                                      > relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja”

                                      Erystyczne przypisywanie mnie urojonych win, z którymi nie mam nic wspólnego. Udowodnij, że taki jak ja ateista ma złe intencje. :) Śmiało.
                                      • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 19:47
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                        > > > > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                        ) ?
                                        > > >
                                        > > > To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę
                                        > > > o świecie. Fałsz i dogmaty, sprzeczne na pierwszy rzut oka,
                                        > > > można wciskać ludziom wyłącznie po to, by ludźmi
                                        > > > manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.
                                        > >
                                        > > Znowu wygłaszasz swoją prywatną opinię, a nie podajesz żadnych faktów, które ją
                                        > > uprawdopodabniały :)
                                        >
                                        > Religia daje ludzkości WYŁĄCZNIE dogmaty. Dogmat to NIE JEST PRAWDA.

                                        Powiedz to swoim naukowcom, którzy obstają przy dogmacie ewolucji, „wielkim samopale”, powstaniem człowieka z ameby itd. :))))

                                        > Nauka daje ludzkości przetestowane hipotezy. One są PRAWDZIWE. Ale nadal można
                                        > je weryfikować i gdyby się okazało, ze jednak się pomyliliśmy, to taka hipotezę
                                        > odrzucamy.

                                        Znów wikłasz się w nielogiczności. Jeśli coś jest prawdziwe, to nie ma sensu tego weryfikować, a jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, to nie twierdzimy, że jest to prawdziwe. Skoro coś jest tylko hipotezą, to nie można uznawać tego za „naukowo udowodnione” i PRAWDZIWE – takie myślenie jest kretyńskie, co już wielokrotnie wykazywałem :)))))))

                                        > Po tym odsiewie robionym przez metodę naukową pozostaje prawdziwa wiedza o świecie.
                                        > Niczego innego do istnienia w świecie nam nie potrzeba.

                                        To jest tylko twoje zdanie – typowego nieuka :)

                                        > > > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii?
                                        > > > Po to, by ich wykorzystywać. To zbrodnia wobec nich.
                                        > >
                                        > > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty:
                                        >
                                        > Ateista nic nie musi, bo go nic nie motywuje. Teistę motywuje do zła czynionego
                                        > przez religie sam teizm - dogmat, którego on broni i który mu pozwala rządzić
                                        > tymi, których dogmatem uda mu się zmanipulować.

                                        Gdyby ateisty nic nie motywowało, to byłby tępą maszyną, robotem i bezmózgiem …. a może faktycznie takim jest ? ……. Skoro tak twierdzisz, to niegrzecznie byłoby mi zaprzeczać :)
                                        Teista, jeśli czyni jakieś zło, to czyni to wbrew nakazowi religii, natomiast ateista czyni zło świadomie i zgodnie z nakazami swojej wiary – ateizmu.

                                        > > relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja”
                                        >
                                        > Erystyczne przypisywanie mnie urojonych win, z którymi nie mam nic wspólnego. U
                                        > dowodnij, że taki jak ja ateista ma złe intencje. :) Śmiało.

                                        To proste. Skoro określasz się jako ateista, a więc notoryczny kłamca, jak dowiódł już tego kiedyś Stanisław Michalkiewicz, to znaczy, że masz złe intencje. Poza tym dowodzę wciąż, że jesteś łgarzem i potwarcą, gdyż nie podajesz żadnych dowodów na swoje oskarżenia względem religii.
                                        • privus Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 22:21
                                          enrque111 napisał:

                                          > Teista, jeśli czyni jakieś zło, to czyni to wbrew nakazowi religii, ...

                                          A to jest dobre, a nawet bardzo dobre. Czekam teraz na wyliczankę tego wszystkiego, co teiści zrobili dobrego zgodnie z nakazami religii :)
                                          • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 16.05.13, 16:58
                                            privus napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > Teista, jeśli czyni jakieś zło, to czyni to wbrew nakazowi religii, ...
                                            >
                                            > A to jest dobre, a nawet bardzo dobre. Czekam teraz na wyliczankę tego wszystki
                                            > ego, co teiści zrobili dobrego zgodnie z nakazami religii :)

                                            :))) To raczej ja czekam na „wyliczankę”, co chrześcijanie zrobili złego ”zgodnie z nakazami religii” ???
                                            • privus Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 27.05.13, 16:32
                                              Jeżeli śmierć jest tym najwyższym wkładem dobra katolicyzmu dla ludzkości, to w tym dziele rzeczywiście dobro ściele się za nimi łanami jak zboże :)
                                        • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 11.05.13, 18:37
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > enrque111 napisał:

                                          > > > grgkh napisał:

                                          > > > > enrque111 napisał:

                                          > > > > > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii
                                          > > > > > nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę
                                          > > > > > o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                          ) ?

                                          > > > > To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę
                                          > > > > o świecie. Fałsz i dogmaty, sprzeczne na pierwszy rzut oka,
                                          > > > > można wciskać ludziom wyłącznie po to, by ludźmi
                                          > > > > manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.

                                          > > > Znowu wygłaszasz swoją prywatną opinię,
                                          > > > a nie podajesz żadnych faktów, które ją
                                          > > > uprawdopodabniały :)

                                          > > Religia daje ludzkości WYŁĄCZNIE dogmaty. Dogmat to NIE JEST PRAWDA.

                                          > Powiedz to swoim naukowcom, którzy obstają przy dogmacie ewolucji, „wielk
                                          > im samopale”, powstaniem człowieka z ameby itd. :))))

                                          "Samopał" :) to element modelu matematycznego - w całości zgodnego z obserwacjami potwierdzającymi taki scenariusz. Ciekawszy jest "samopał boga" - powstał w wybuchu czy po cichu? :) Ewolucja to fakt naukowy, a nie dogmat.
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja
                                          www.ewolucja.org/
                                          > > Nauka daje ludzkości przetestowane hipotezy.
                                          > > One są PRAWDZIWE. Ale nadal można je weryfikować
                                          > > i gdyby się okazało, ze jednak się pomyliliśmy,
                                          > > to taka hipotezę odrzucamy.
                                          >
                                          > Znów wikłasz się w nielogiczności. Jeśli coś jest prawdziwe, to nie ma sensu te
                                          > go weryfikować, a jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, to nie twierdzimy, że jest t
                                          > o prawdziwe.

                                          Nieprawda - nauka jest logiczna. Dysponujemy tylko cząstkowymi obserwacjami. Ich nowa, pełniejsza lub skorygowana wersja może podważyć wcześniejsze wnioski o prawdziwości. Jesteśmy omylni.

                                          > Skoro coś jest tylko hipotezą, to nie można uznawać tego za „
                                          > ;naukowo udowodnione” i PRAWDZIWE – takie myślenie jest kretyńskie,

                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          > co już wielokrotnie wykazywałem :)

                                          Zgadza się, pisałeś to niejeden raz. :)

                                          Jeśli rozważamy prawdziwość to jest to ZAWSZE odnośnie hipotezy.

                                          > > Po tym odsiewie robionym przez metodę naukową
                                          > > pozostaje prawdziwa wiedza o świecie.
                                          > > Niczego innego do istnienia w świecie nam nie potrzeba.
                                          >
                                          > To jest tylko twoje zdanie – typowego nieuka :)

                                          Znów erystyka i atak personalny (jak w linku powyżej) - brak Ci argumentów.

                                          > > > > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii?
                                          > > > > Po to, by ich wykorzystywać. To zbrodnia wobec nich.

                                          > > > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty:

                                          > > Ateista nic nie musi, bo go nic nie motywuje.
                                          > > Teistę motywuje do zła czynionego przez religie
                                          > > sam teizm - dogmat, którego on broni i który mu pozwala
                                          > > rządzić tymi, których dogmatem uda mu się zmanipulować.

                                          > Gdyby ateisty nic nie motywowało, to byłby tępą maszyną,

                                          Może się kiedyś tak zdarzyć - np. noworodek jest ateistą i taką tępe maszyną. Ale jeśli nie ograniczy go religijny dogmatyzm, to znajdzie sobie inne idee, lepsze od teistycznych i z nich będzie czerpał motywacje.

                                          > robotem i bezmózgiem. a może faktycznie takim jest ?
                                          > Skoro tak twierdzisz, to niegrzecznie byłoby mi zaprzeczać :)

                                          Tak twierdzę - brak idei teistycznej nie motywuje do niczego.

                                          > Teista, jeśli czyni jakieś zło, to czyni to wbrew nakazowi religii, natomiast a
                                          > teista czyni zło świadomie i zgodnie z nakazami swojej wiary – ateizmu.

                                          O, piękna teza - oto wreszcie przyznajesz, że teiści są zdolni do czynienia zła.

                                          > > > relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, demokracja”
                                          > >
                                          > > Erystyczne przypisywanie mnie urojonych win, z którymi
                                          > > nie mam nic wspólnego. Udowodnij, że taki jak ja ateista
                                          > > ma złe intencje. :) Śmiało.
                                          >
                                          > To proste. Skoro określasz się jako ateista, a więc notoryczny kłamca, jak dowi
                                          > ódł już tego kiedyś Stanisław Michalkiewicz, to znaczy, że masz złe intencje. P
                                          > oza tym dowodzę wciąż, że jesteś łgarzem i potwarcą, gdyż nie podajesz żadnych
                                          > dowodów na swoje oskarżenia względem religii.

                                          Błąd logiczny, "błędne koło" - ateista jest zły, bo jest ateistą, który jest zły dlatego że jest ateistą. :)

                                          A ja dowody na zło wynikające z religii podaję.

                                          Twoja teza jest fałszywa i przedstawiasz ją w fałszywym logicznie "rozumowaniu".
                                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 09.05.13, 18:12
                                    grgkh napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    > >
                                    > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii? Po to, by ich wykorzystywać.
                                    > To zbrodnia wobec nich.

                                    Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty: relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja” itd. – czynią to właśnie, aby ludźmi manipulować i to jest zbrodnią.

                                    > > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)
                                    > > jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki”
                                    > > – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?
                                    >
                                    > Każda religia, która cokolwiek twierdzi na temat świata, staje w sprzeczności z
                                    > nauką. Religia opiera się na niedowodzonych dogmatach, uczy ludzi, że powinni
                                    > bezkrytycznie im podlegać. Tymczasem prawdziwą wiedzę o świecie można zdobyć je
                                    > dynie poprzez sprawdzanie czy hipotezy są prawdziwe, czy zgadzają się z obserwa
                                    > cjami - poprzez wątpienie.

                                    Podaj konkretne przykłady, zamiast bezsensownie mleć ozorem o swoich wyobrażeniach ???

                                    > Religia zabrania wątpienia i dowodzenia. Nauka postępuje dokładnie na odwrót.

                                    Kiedy chrześcijaństwo coś tak idiotycznego nakazywało ???

                                    > > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami, nie popartymi żadnym do
                                    > > wodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)
                                    >
                                    > Przekazuję więcej niż Ci się wydaje. Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadneg
                                    > o znaczenia.

                                    To tylko twoja strata, ale powinieneś myśleć również o innych, którzy być może nie zadowolą się twoją prywatną opinią, ale będą chcieli poznać, jaka masz na nią dowody ? :)))

                                    > > > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.
                                    > >
                                    > > Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)
                                    >
                                    > To ich nie czytaj i nie komentuj. :) Zauważ, że jesteś mi bardzo potrzebny do
                                    > bezpośredniej konfrontacji. Bo chodzi nie tyle o to, co ja powiem, ale jak Twoje
                                    > i moje wypowiedzi obok siebie wyglądają. Resztę pozostawiam rozumowi czytelników.

                                    :)))) Konfrontacja byłaby możliwa pomiędzy nami, gdybyś posiadał rzetelną wiedzę, logikę myślenia i podawał konkretne argumenty, zamiast prymitywnych bredni i dziecinnych przemyśleń :))))

                                    > Popatrz - gdy Ty posługujesz się inwektywami, a ja nie muszę i nie robię tego -
                                    > to jak nas obu ocenią czytelnicy? Czy myślisz, że nie widzą oni, czym przykrywasz
                                    > swój brak argumentów? Uważasz ich za takich tępych? O, właśnie na takich tę
                                    > pakach mi nie zależy.

                                    Wymień wreszcie moje rzekome „inwektywy” ? To przecież ja podaję wciąż argumenty, dowody i fakty historyczne – ty zaś swoje, niczym nie poparte opinie :)

                                    > > > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle.
                                    > > > I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce, coś z tego wybierze.
                                    > > > Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.
                                    > >
                                    > > Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia,
                                    > > co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami” dostarczasz
                                    > > mi niekiedy przedniej rozrywki, utwierdzając w przekonaniu o głupocie ateistów :)
                                    >
                                    > Spoko, heniu... Wiem, co robię. A jeśli dla Ciebie to TYLKO rozrywka tak rozumiana
                                    > to sobie wystawiasz tu kolejny raz opinię, wiadomo jaką. :)

                                    Na opinii głupców nigdy mi nie zależało, a mądrzy doskonale rozumieją moje wypowiedzi.

                                    > Poza tym nie jest istotne czy jestem ateistą, czy teistą. Ważna jest wyłącznie treść.

                                    Którą bardzo trudno wyłuskać z twoich wypowiedzi :)

                                    > > To jest pogląd masoński, lewacki i kłamliwy.
                                    > > Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo.
                                    >
                                    > Jest za dużo. Niszczymy naszą planetę.

                                    Niszczymy i ponownie ją naprawiamy, poza tym sama natura bardziej „niszczy” planetę niż wszyscy ludzie razem wzięci. Ludzi absolutnie nie jest za dużo – to jest masoński mit.

                                    > > Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym mie
                                    > > jscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem ateistycznym
                                    > > należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze dopuścili w
                                    > > dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współczesnego
                                    > > człowieka kończąc.
                                    >
                                    > Nie dyskutuję z takimi Twoimi pseudoargumentami. A "ateuszy" jest wśród narodów
                                    > Europy znacznie więcej niż kiedyś i wynika z tego dla ludzi raczej dobro niż zło.

                                    To nie są moje argumenty, tylko naukowe obliczenia.
                                    wpolityce.pl/artykuly/17751-7-miliardow-ludzi-to-za-duzo-nie-za-malo

                                    > > > Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi?
                                    > > > O, może to jest temat, na który możemy przez
                                    > > > krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.
                                    > >
                                    > > Zamieściłem cytat na samym dole, który możesz przeczytać pod każdym moim wpisem
                                    > > – chodzi mi tylko o Prawdę.
                                    >
                                    > Kłamiesz o prawdzie? :) Prawdę można uzyskać poprzez dowód jej istnienia, a nie
                                    > dlatego że ktoś tak dogmatycznie twierdzi.

                                    Prawdy nie głoszę dogmatycznie, lecz wciąż dowodzę jej istnienia (w przeciwieństwie do ciebie).

                                    > > > Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA.
                                    > > > Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest
                                    > > > niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje,
                                    > > > żebyś w jego imieniu występował.
                                    > > > Czy tak jest? :
                                    > >
                                    > > Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny, gdy ktoś próbuje ją atakować
                                    > > to znaczy, że masz rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???
                                    >
                                    > Moja rodzina nie jest bogiem, więc nawet przykładu na temat nie umiesz wymyślić.

                                    Nic mnie nie obchodzi, za kogo uważasz swoją rodzinę (za jakiegoś boga, czy bożka). Przykład podałem jedynie, aby uzmysłowić, że wszystkich, których kochamy powinniśmy bronić, jeśli ty postępujesz inaczej, to jedynie mogę współczuć twoim bliskim.

                                    > Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować w swojej obronie? Nie potrafi?
                                    > Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)

                                    Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym mówisz.

                                    > Jest mnóstwo religii i różnych wersji bogów. Który z nich jest prawdziwy i jak
                                    > chcesz to udowodnić? Dlaczego uważasz, że nie istnieją inni bogowie, choć wierzą
                                    > w nich tak samo mocno inni ludzie? Przecież to jest absurdalne.

                                    Nic takiego nie mam zamiaru udowadniać – żadnych bogów przecież nie ma :)

                                    > > > Skup się i wypowiedz parę słów, które nie będą inwektywami.
                                    > > > Czy może takie skupienie przerasta Cię i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane
                                    > > > zadanie? Śmiało, heniu...
                                    > >
                                    > > Wymień inwektywy, które rzekomo użyłem ???
                                    >
                                    > Inwektywami zacząłeś post, na który odpowiadam. Jak widzę, jednak Cię to przero
                                    > sło. Nawet ten jeden raz nie umiałeś zachować się kulturalnie, choć muszę przyz
                                    > nać, że miło zaskakujesz mnie próbami normalnej rozmowy. Tak trzymaj.

                                    Zawsze prowadzę „normalną rozmowę”, bez względu na adwersarza. Nadal jednak unikasz wskazania moich rzekomych „inwektyw” ?

                                    > > > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak
                                    > > > chamsko i arogancko? :)
                                    > >
                                    > > Nie wiem o jakim bogu mówisz, ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o
                                    > > jakichś bogach - rozprawiają zapewne o demonach, lub wymyślonych bajkach.
                                    >
                                    > Stara gadka - nawet nie wiesz, jak się śmieją z ciebie ci, którzy to czytają. :)
                                    • grgkh Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez henia 10.05.13, 10:45
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:
                                      > >
                                      > > > grgkh napisał:
                                      > > >
                                      > > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii?
                                      > > Po to, by ich wykorzystywać.
                                      > > To zbrodnia wobec nich.
                                      >
                                      > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty: relatywizm, tolera
                                      > ncja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja” itd. 
                                      > 211; czynią to właśnie, aby ludźmi manipulować i to jest zbrodnią.

                                      Oczywiście, erystycznie, nie odpowiadasz na zarzut. Wobec tego przyznajesz, że teiści jednak manipulują.

                                      Załóżmy przez chwilę posługiwanie się Twoją definicją ateizmu - że jest to negowanie dogmatów teistycznych. Wobec tego ateista nie ma żadnego związku z żadnymi innymi ideami z wyjątkiem idei teistycznej (którą neguje) i nie może niczym manipulować. Ateista niczym nie manipuluje.

                                      Dogmat zawsze jest manipulacją. Ateista nie ma żadnego dogmatu, gdyż jego jedyną cechą mógłby być krytyczny stosunek do dogmatu teistycznego. Ale wróćmy do jedynej prawidłowej definicji ateizmu, który jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem.

                                      Ja ignoruję tezy teistyczne - nie włączam ich do mojego opisu świata.

                                      Twoje argumenty okazały się fałszywe a rozumowanie alogiczne.
                                      • enrque111 Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 10.05.13, 19:57
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty: relatywizm, tolera
                                        > > ncja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja” itd.
                                        > > czynią to właśnie, aby ludźmi manipulować i to jest zbrodnią.
                                        >
                                        > Oczywiście, erystycznie, nie odpowiadasz na zarzut. Wobec tego przyznajesz, że
                                        > teiści jednak manipulują.

                                        Twój zarzut jest gołosłowny – ja natomiast przytaczam argumenty przeciwko ateistom.
                                        I kto tu posługuje się erystyką ? :)))

                                        > Załóżmy przez chwilę posługiwanie się Twoją definicją ateizmu - że jest to nego
                                        > wanie dogmatów teistycznych. Wobec tego ateista nie ma żadnego związku z żadnym
                                        > i innymi ideami z wyjątkiem idei teistycznej (którą neguje) i nie może niczym m
                                        > anipulować. Ateista niczym nie manipuluje.

                                        Ależ ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałem (że ateizm jest negowaniem dogmatów teistycznych). Zawsze twierdziłem i nadal to podtrzymuję, że ateizm jest religią znacznie gorszą, bardziej złowrogą od wielu religii fałszywych. Ateizm jest religią, która pozbawia człowieka podmiotowości, odczłowiecza go, redukując do poziomu bydlęcia. Utrwala niezwykle szkodliwe dla każdego rozumnego osobnika dogmaty, zniewala jednostkę i pozbawia sensu istnienia.

                                        > Dogmat zawsze jest manipulacją. Ateista nie ma żadnego dogmatu, gdyż jego jedyn
                                        > ą cechą mógłby być krytyczny stosunek do dogmatu teistycznego. Ale wróćmy do je
                                        > dynej prawidłowej definicji ateizmu, który jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem.

                                        Udowodniłem, że ateizm ma swoje (niezwykle szkodliwe) dogmaty, których się kurczowo trzyma i ustanawia wciąż nowe, destrukcyjne i nonsensowne.

                                        > Ja ignoruję tezy teistyczne - nie włączam ich do mojego opisu świata.

                                        Twój opis świata jest ułomny, to tak jakby niewidomy opisywał panoramę gór.

                                        > Twoje argumenty okazały się fałszywe a rozumowanie alogiczne.

                                        Wręcz przeciwnie, to właśnie ja dowiodłem twoją ignorancję i brak logiki.
                                        • grgkh Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 11.05.13, 21:05
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje
                                          > > > dogmaty: relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”,
                                          > > > „demokracja itd.
                                          > > > czynią to właśnie, aby ludźmi manipulować i to jest zbrodnią.
                                          > >
                                          > > Oczywiście, erystycznie, nie odpowiadasz na zarzut.
                                          > > Wobec tego przyznajesz, że teiści jednak manipulują.
                                          >
                                          > Twój zarzut jest gołosłowny – ja natomiast przytaczam
                                          > argumenty przeciwko ateistom.
                                          > I kto tu posługuje się erystyką ? :)))

                                          Zdefiniuj ateistę TAKIEGO JAK JA. Powiedzmy, że rozmawiamy wyłącznie o religii (to Twoja tematyka, nie moja, bo wynika z Twoich dogmatów). Nic więcej o mnie nie wiesz... Co mi możesz zarzucić jako ateiście? Że krytycznie się wypowiadam o religii? Przecież to Ty powinieneś starać się o obiektywna ocenę Twoich tez i starać się sam sobie odpowiedzieć na takie pytania.

                                          One NIE SĄ MOJE. To Twoje pytania i Twoje zarzuty. Mnie one zwisają. Ja religię IGNORUJĘ (względem mojego zbioru tez prawdziwych o świecie). Nieprawdziwe mnie NIE INTERESUJĄ. Mnie osobiście.

                                          A rozmawiamy tutaj, bo to TWOJA organizacja umieszcza je w strefie publicznej i mnie coś pośrednio narzuca. Coś, co wynika z fałszów. I ja ci to tylko mówię.

                                          Ale Twoja organizacja chce władzy absolutnej nad wszystkimi ludźmi. Narzuca im dogmaty i nakazuje myśleć dokładnie według rozkazów. Twojej organizacji chodzi o to, by zabić w ludziach indywidualność, myślenie, wolność, wątpienie i szukanie. I dlatego wam przeszkadza nauka, prawda o świecie, bo to przeszkadza wam w osiąganiu tej władzy absolutnej.

                                          Nauka jest waszym przeciwnikiem. Jest nim myślenie i logika.

                                          > > Załóżmy przez chwilę posługiwanie się Twoją definicją
                                          > > ateizmu - że jest to negowanie dogmatów teistycznych.
                                          > > Wobec tego ateista nie ma żadnego związku z żadnymi
                                          > > innymi ideami z wyjątkiem idei teistycznej (którą neguje)
                                          > > i nie może niczym manipulować. Ateista niczym nie manipuluje.
                                          >
                                          > Ależ ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałem (że ateizm jest negowaniem dogmat
                                          > ów teistycznych). Zawsze twierdziłem i nadal to podtrzymuję, że ateizm jest rel
                                          > igią znacznie gorszą, bardziej złowrogą od wielu religii fałszywych.

                                          Nie, największym wrogiem religii są wszystkie inne religie - konkurenci w stosowaniu tych samych metod na drodze do władzy absolutnej nad umysłami. Ateistów kiedyś nie było. Inne religie były i zawsze lała się z tego powodu krew.

                                          > Ateizm jes
                                          > t religią, która pozbawia człowieka podmiotowości, odczłowiecza go, redukując d
                                          > o poziomu bydlęcia. Utrwala niezwykle szkodliwe dla każdego rozumnego osobnika
                                          > dogmaty, zniewala jednostkę i pozbawia sensu istnienia.

                                          Obecnie jest na świecie chyba najwięcej ateistów w historii. Nigdy ich - tych, którzy wybrali ateizm samodzielnie, bez przymusu - tak wielu nie było. I nigdy dotąd w krajach, w których ci ateiści żyją, nie było tak bezpiecznie i edukacja nie stała na tak wysokim poziomie. Ateizm pozwala najłatwiej sięgać po nową, nieznaną wiedzę o świecie, po prawdę.

                                          Teizm nienawidzi, szkaluje, oczernia. Bez powodu. Teizm to zło. To koncentracja agresji, taka jak w Twoim wydaniu tutaj.

                                          > > Dogmat zawsze jest manipulacją.
                                          > > Ateista nie ma żadnego dogmatu, gdyż jego jedyną cechą
                                          > > mógłby być krytyczny stosunek do dogmatu teistycznego.
                                          > > Ale wróćmy do jedynej prawidłowej definicji ateizmu,
                                          > > który jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem.
                                          >
                                          > Udowodniłem, że ateizm ma swoje (niezwykle szkodliwe) dogmaty, których się kurc
                                          > zowo trzyma i ustanawia wciąż nowe, destrukcyjne i nonsensowne.

                                          Nie udowodniłeś. Logika mówi, że jeśli istnieją przypadki, które podważają prawdziwość jakiejś tezy to jest ona fałszywa. Ateizm nie ma żadnych dogmatów. To, o czym pisałeś, to nauka o świecie, prawdziwa i zweryfikowana.

                                          > > Ja ignoruję tezy teistyczne - nie włączam ich do mojego opisu świata.
                                          >
                                          > Twój opis świata jest ułomny, to tak jakby niewidomy opisywał panoramę gór.

                                          25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.

                                          > > Twoje argumenty okazały się fałszywe a rozumowanie alogiczne.
                                          >
                                          > Wręcz przeciwnie, to właśnie ja dowiodłem twoją ignorancję i brak logiki.

                                          Powtarzaniem nie uczynisz kłamstwa prawdą. Wszyscy i tak widzą jak jest.
                                          • enrque111 Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 14.05.13, 21:36
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > > > Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje
                                            > > > > dogmaty: relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”,demokracja itd.
                                            > > > > czynią to właśnie, aby ludźmi manipulować i to jest zbrodnią.
                                            > > >
                                            > > > Oczywiście, erystycznie, nie odpowiadasz na zarzut.
                                            > > > Wobec tego przyznajesz, że teiści jednak manipulują.
                                            > >
                                            > > Twój zarzut jest gołosłowny – ja natomiast przytaczam argumenty przeciwko ateistom.
                                            > > I kto tu posługuje się erystyką ? :)))
                                            >
                                            > Zdefiniuj ateistę TAKIEGO JAK JA.

                                            Chcesz wszystko ubrać w gładką definicję, więc proszę:
                                            Ateista wierzący, mocno zaangażowany w negowanie wiary innej, niż jego własna, przy tym mało wykształcony, nie potrafiący logicznie wykazać swoich twierdzeń i wyobrażeń, z braku argumentów wykpiwający się zarzucaniem przeciwnikowi „erystyki”.

                                            > Powiedzmy, że rozmawiamy wyłącznie o religii
                                            > (to Twoja tematyka, nie moja, bo wynika z Twoich dogmatów).

                                            Możemy rozmawiać również o mojej religii, którą wszak mylisz z innymi, pisząc o jakimś bogu, którego nie znam. Muszę jednakże zaznaczyć, że dyskusje o religiach będę konfrontował z twoją, która ma nie mniej dogmatów niż wiele innych wyznań.

                                            > Nic więcej o mnie nie wiesz...

                                            I vice versa.

                                            > Co mi możesz zarzucić jako ateiście? Że krytycznie się wypowiadam o
                                            > religii? Przecież to Ty powinieneś starać się o obiektywna ocenę Twoich tez i
                                            > starać się sam sobie odpowiedzieć na takie pytania.

                                            Pytania, które zadajesz, ja sobie zadawałem będąc nastolatkiem i już dawno znalazłem na nie odpowiedź, czego i tobie życzę. W miarę pogłębiania swojej wiedzy, oraz kształcenia logicznego myślenia, nie będziesz miał z tym zapewne kłopotów.

                                            > One NIE SĄ MOJE. To Twoje pytania i Twoje zarzuty.
                                            Które pytania są moje ? Jakie pytania i zarzuty ci zadawałem ?

                                            Mnie one zwisają. Ja religię IGNORUJĘ (względem mojego zbioru tez prawdziwych
                                            > o świecie). Nieprawdziwe mnie NIE INTERESUJĄ. Mnie osobiście.

                                            To już jest twój problem a nie mój. Kłamiesz jednak na potęgę, ponieważ nie „ignorujesz religii”, lecz wręcz przeciwnie – jesteś niezwykle zaangażowany w jej zwalczanie :)

                                            > A rozmawiamy tutaj, bo to TWOJA organizacja umieszcza je w strefie publicznej i
                                            > mnie coś pośrednio narzuca. Coś, co wynika z fałszów. I ja ci to tylko mówię.

                                            Co takiego ci narzuca „moja organizacja” ?
                                            To raczej twoja „organizacja” narzuca mi przeciwne naturze, moralności i zdrowemu rozsądkowi rozwiązania jak np. „in vitro”, aborcja, eutanazja, indoktrynacja dzieci od przedszkola, dogmaty ateistyczne itd.

                                            > Ale Twoja organizacja chce władzy absolutnej nad wszystkimi ludźmi.

                                            Gdzie to wyczytałeś ???

                                            > Narzuca im dogmaty i nakazuje myśleć dokładnie według rozkazów. Twojej organizacji
                                            > chodzi o to, by zabić w ludziach indywidualność, myślenie, wolność, wątpienie
                                            > i szukanie. I dlatego wam przeszkadza nauka, prawda o świecie, bo to
                                            > przeszkadza wam w osiąganiu tej władzy absolutnej.

                                            :) Czekam aż udowodnisz te brednie ? :)

                                            > Nauka jest waszym przeciwnikiem. Jest nim myślenie i logika.

                                            Nic podobnego ! – wręcz przeciwnie, to właśnie Kościół stał na czele „nauki” przez kilkanaście wieków i tylko dzięki temu nauka mogła się rozwijać, doprowadzając naszą cywilizację do pozycji dominującej w świecie.
                                            Myślenie i logika nie jest twoją najmocniejszą stroną, jak widać :))))

                                            > > > Załóżmy przez chwilę posługiwanie się Twoją definicją
                                            > > > ateizmu - że jest to negowanie dogmatów teistycznych.
                                            > > > Wobec tego ateista nie ma żadnego związku z żadnymi
                                            > > > innymi ideami z wyjątkiem idei teistycznej (którą neguje)
                                            > > > i nie może niczym manipulować. Ateista niczym nie manipuluje.
                                            > >
                                            > > Ależ ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałem (że ateizm jest negowaniem dogmat
                                            > > ów teistycznych). Zawsze twierdziłem i nadal to podtrzymuję, że ateizm jest rel
                                            > > igią znacznie gorszą, bardziej złowrogą od wielu religii fałszywych.
                                            >
                                            > Nie, największym wrogiem religii są wszystkie inne religie - konkurenci w stosowaniu
                                            > tych samych metod na drodze do władzy absolutnej nad umysłami. Ateistów k
                                            > iedyś nie było. Inne religie były i zawsze lała się z tego powodu krew.

                                            Znowu się mylisz. Największym wrogiem wszystkich religii teistycznych jest ateizm, na co sam zwracałeś wielokrotnie uwagę, podkreślając, że „jest zaprzeczeniem teizmu”, a więc dąży do całkowitego jego wyeliminowania („ostatecznej rozprawy”). Inne religie mogą najwyżej konkurować pomiędzy sobą, w zasadzie nie dążąc do całkowitej eksterminacji pozostałych, czego dowodzi historia ludzkości.

                                            > > Ateizm jest religią, która pozbawia człowieka podmiotowości, odczłowiecza go,
                                            > > redukując do poziomu bydlęcia. Utrwala niezwykle szkodliwe dla każdego
                                            > > rozumnego osobnika dogmaty, zniewala jednostkę i pozbawia sensu istnienia.
                                            >
                                            > Obecnie jest na świecie chyba najwięcej ateistów w historii. Nigdy ich - tych,
                                            > którzy wybrali ateizm samodzielnie, bez przymusu - tak wielu nie było. I nigdy
                                            > dotąd w krajach, w których ci ateiści żyją, nie było tak bezpiecznie i edukacja
                                            > nie stała na tak wysokim poziomie. Ateizm pozwala najłatwiej sięgać po nową,
                                            > nieznaną wiedzę o świecie, po prawdę.

                                            Nie jest to prawdą, ponieważ tak niskiego poziomu wykształcenia religijnego, jaki obserwujemy dziś, to nie było nigdy w dziejach. Większość dorosłych Europejczyków pozostaje na poziomie ”bozi”, o której słyszał w pierwszych klasach, na lekcjach religii i nic poza tym nie wie – stąd tak wielki jest zamęt poznawczy i lekceważenie praw Bożych.
                                            Wciąż udowadniam na tym forum elementarną głupotę i nieznajomość religii u osobników (m.in. i ciebie), którzy się na te tematy wypowiadają. Głupota i powierzchowność wiedzy jest powszechna – dzisiejsi absolwenci szkół wyższych mogą pochwalić się znacznie niższym poziomem wiedzy, niż ich koledzy sprzed kilkudziesięciu lat, a bez porównania mają niższe wykształcenie ogólne, niż maturzyści z okresu międzywojennego :)

                                            > Teizm nienawidzi, szkaluje, oczernia. Bez powodu. Teizm to zło. To koncentracja
                                            > agresji, taka jak w Twoim wydaniu tutaj.

                                            Te wszystkie cechy są charakterystyczne dla ateizmu, na co są konkretne dowody: zbrodnie rewolucji francuskiej, masonerii z przełomu XIX i XX wieku, ludobójstwo przeprowadzane przez antykatolicki reżim nazistowski (na czele z ateistycznym Hitlerem), potworne zbrodnie komunizmu w Rosji, krajach zniewolonych przez bolszewicki ateizm, reżimy ateistyczne w Korei, Chinach, Kampuczy itd.

                                            > > > Dogmat zawsze jest manipulacją.
                                            > > > Ateista nie ma żadnego dogmatu, gdyż jego jedyną cechą
                                            > > > mógłby być krytyczny stosunek do dogmatu teistycznego.
                                            > > > Ale wróćmy do jedynej prawidłowej definicji ateizmu,
                                            > > > który jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem.
                                            > >
                                            > > Udowodniłem, że ateizm ma swoje (niezwykle szkodliwe) dogmaty, których się
                                            > > kurczowo trzyma i ustanawia wciąż nowe, destrukcyjne i nonsensowne.
                                            >
                                            > Nie udowodniłeś. Logika mówi, że jeśli istnieją przypadki, które podważają praw
                                            > dziwość jakiejś tezy to jest ona fałszywa. Ateizm nie ma żadnych dogmatów. To,
                                            > o czym pisałeś, to nauka o świecie, prawdziwa i zweryfikowana.

                                            Wielokrotnie wskazywałem na dogmaty ateistyczne, które w myśl twojej „logiki” kwalifikują się jako fałszywe: „wielki samopał”, „ewolucja gatunków”, samoistne powstanie
                                            • grgkh Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 16.05.13, 21:55
                                              Nie reagujesz na argumenty, podważasz uznane przez naukę prawdy o świecie. Nie ma sensu w nieskończoność dyskutować z kłamstwami i erystyką. Dyskwalifikacja.
                                          • enrque111 Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 14.05.13, 21:38
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > Dogmat zawsze jest manipulacją.
                                            > > > Ateista nie ma żadnego dogmatu, gdyż jego jedyną cechą
                                            > > > mógłby być krytyczny stosunek do dogmatu teistycznego.
                                            > > > Ale wróćmy do jedynej prawidłowej definicji ateizmu,
                                            > > > który jest brakiem teizmu, jego ignorowaniem.
                                            > >
                                            > > Udowodniłem, że ateizm ma swoje (niezwykle szkodliwe) dogmaty, których się
                                            > > kurczowo trzyma i ustanawia wciąż nowe, destrukcyjne i nonsensowne.
                                            >
                                            > Nie udowodniłeś. Logika mówi, że jeśli istnieją przypadki, które podważają praw
                                            > dziwość jakiejś tezy to jest ona fałszywa. Ateizm nie ma żadnych dogmatów. To,
                                            > o czym pisałeś, to nauka o świecie, prawdziwa i zweryfikowana.

                                            Wielokrotnie wskazywałem na dogmaty ateistyczne, które w myśl twojej „logiki” kwalifikują się jako fałszywe: „wielki samopał”, „ewolucja gatunków”, samoistne powstanie życia”, „pochodzenie człowieka od ameby” itd. Nic w tych dogmatach nie ma prawdziwego, ani zweryfikowanego, wręcz przeciwnie – sami naukowcy (nawet ateiści) przyznają, że jest to kwestia wiary :)

                                            > > > Ja ignoruję tezy teistyczne - nie włączam ich do mojego opisu świata.
                                            > >
                                            > > Twój opis świata jest ułomny, to tak jakby niewidomy opisywał panoramę gór.
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]25. Przyklejanie etykietki - Kiedy t
                                            > wierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś moż
                                            > e przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.

                                            :) Poza linkiem jak widzę brak ci jakichkolwiek argumentów :)))))

                                            > > > Twoje argumenty okazały się fałszywe a rozumowanie alogiczne.
                                            > >
                                            > > Wręcz przeciwnie, to właśnie ja dowiodłem twoją ignorancję i brak logiki.
                                            >
                                            > Powtarzaniem nie uczynisz kłamstwa prawdą. Wszyscy i tak widzą jak jest.

                                            I to właśnie jest dla mnie pocieszające :)
                                            • grgkh Re: Manipulacja religii, fakt potwierdzony przez 16.05.13, 21:56
                                              Nie masz ANI JEDNEGO argumentu, co wszyscy widzą. Sama erystyka i fałsze. Dyskwalifikacja.
                                      • privus enrque111 nie jest w stanie niczym manipulować 27.05.13, 16:35
                                        Powtarza ciągle tylko wklepana mu mantrę jako dowód oddania religijnego. Nie wiem, czy w tym zakresie różni się od Talibów :)
                                    • grgkh Każdy dogmat to okazja do manipulacji dla religii 10.05.13, 11:25
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)

                                      Każda.

                                      > > > jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki”
                                      > > > – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było -
                                      > > > podaj przykłady ?

                                      > > Każda religia, która cokolwiek twierdzi na temat świata,
                                      > > staje w sprzeczności z nauką. Religia opiera się na
                                      > > niedowodzonych dogmatach, uczy ludzi, że powinni
                                      > > bezkrytycznie im podlegać. Tymczasem prawdziwą wiedzę
                                      > > o świecie można zdobyć jedynie poprzez sprawdzanie
                                      > > czy hipotezy są prawdziwe, czy zgadzają się
                                      > > z obserwacjami - poprzez wątpienie.

                                      > Podaj konkretne przykłady, zamiast bezsensownie
                                      > mleć ozorem o swoich wyobrażeniach ???

                                      Każda religia i każdy dogmat mają taką cechę. Nauka to METODA. Mam Ci podać jak ona działa? Konkretnie? Nie znasz definicji metody naukowej, ale się na jej temat wypowiadasz? To chyba nielogiczne, heniu, prawda?

                                      > > Religia zabrania wątpienia i dowodzenia.
                                      > > Nauka postępuje dokładnie na odwrót.
                                      >
                                      > Kiedy chrześcijaństwo coś tak idiotycznego nakazywało ???

                                      Od kiedy odwoływało się do niepotwierdzonego, założycielskiego mitu/dogmatu o istnieniu boga. System oparty na fałszywym założeniu jest fałszywy. Udawanie, ze fałsz jest prawdą to manipulacja.

                                      > > > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami,
                                      > > > nie popartymi żadnym dowodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)
                                      > >
                                      > > Przekazuję więcej niż Ci się wydaje.
                                      > > Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
                                      >
                                      > To tylko twoja strata, ale powinieneś myśleć również o innych, którzy być może
                                      > nie zadowolą się twoją prywatną opinią, ale będą chcieli poznać, jaka masz na n
                                      > ią dowody ? :)))

                                      To mój zysk. Konfrontacja naszych poglądów na tym forum jest moim zyskiem.

                                      > > > > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.
                                      > > >
                                      > > > Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)
                                      > >
                                      > > To ich nie czytaj i nie komentuj. :)
                                      > > Zauważ, że jesteś mi bardzo potrzebny do
                                      > > bezpośredniej konfrontacji. Bo chodzi nie tyle o to,
                                      > > co ja powiem, ale jak Twoje i moje wypowiedzi
                                      > > obok siebie wyglądają.
                                      > > Resztę pozostawiam rozumowi czytelników.
                                      >
                                      > :)))) Konfrontacja byłaby możliwa pomiędzy nami, gdybyś posiadał rzetelną wiedz
                                      > ę, logikę myślenia i podawał konkretne argumenty, zamiast prymitywnych bredni i
                                      > dziecinnych przemyśleń :))))

                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                      Kto używa erystyki ten się przyznaje, ze nie ma argumentów. Świetnie grasz w napisanym przeze mnie scenariuszu. Mówisz dokładnie to, co sobie dla Ciebie zaplanowałem - bez logiki i z nadużywaniem erystyki.

                                      > > Popatrz - gdy Ty posługujesz się inwektywami,
                                      > > a ja nie muszę i nie robię tego - to jak nas obu
                                      > > ocenią czytelnicy? Czy myślisz, że nie widzą oni,
                                      > > czym przykrywasz swój brak argumentów?
                                      > > Uważasz ich za takich tępych? O, właśnie na takich
                                      > > tępakach mi nie zależy.
                                      >
                                      > Wymień wreszcie moje rzekome „inwektywy” ? To przecież ja podaję wc
                                      > iąż argumenty, dowody i fakty historyczne – ty zaś swoje, niczym nie popa
                                      > rte opinie :)

                                      Po co? Wszyscy je widzą.

                                      > > > > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle.
                                      > > > > I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce,
                                      > > > > coś z tego wybierze.
                                      > > > > Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.
                                      > > >
                                      > > > Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia,
                                      > > > co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami”
                                      > > > dostarczasz mi niekiedy przedniej rozrywki,
                                      > > > utwierdzając w przekonaniu o głupocie ateistów :)
                                      > >
                                      > > Spoko, heniu... Wiem, co robię.
                                      > > A jeśli dla Ciebie to TYLKO rozrywka tak rozumiana
                                      > > to sobie wystawiasz tu kolejny raz opinię, wiadomo jaką. :)
                                      >
                                      > Na opinii głupców nigdy mi nie zależało, a mądrzy
                                      > doskonale rozumieją moje wypowiedzi.

                                      O, i Tobie też? :) Plan masz dobry, ale... :)

                                      > > Poza tym nie jest istotne czy jestem ateistą,
                                      > > czy teistą. Ważna jest wyłącznie treść.
                                      >
                                      > Którą bardzo trudno wyłuskać z twoich wypowiedzi :)

                                      Martwisz się o to co piszę? Spoko, poradzę sobie.
                                      • enrque111 Re: Każdy dogmat to okazja do manipulacji 10.05.13, 20:13
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)
                                        >
                                        > Każda.

                                        To niemożliwe, ponieważ religie różnią się między sobą i to diametralnie.

                                        > > Podaj konkretne przykłady, zamiast bezsensownie
                                        > > mleć ozorem o swoich wyobrażeniach ???
                                        >
                                        > Każda religia i każdy dogmat mają taką cechę. Nauka to METODA. Mam Ci podać jak
                                        > ona działa? Konkretnie? Nie znasz definicji metody naukowej, ale się na jej temat wypowiadasz? To chyb
                                        > a nielogiczne, heniu, prawda?

                                        Lepiej byłoby dla ciebie, gdybyś wziął się do solidnej nauki, zamiast wciąż wypisywać brednie. Nauka to nie jest „metoda” i nic ci, jak widzę nie pomaga ślęczenie w Wikipedii (co mnie nie dziwi). Nauka może posługiwać się różnymi metodami, ale sama nie jest żadną metodą.

                                        > > > Religia zabrania wątpienia i dowodzenia.
                                        > > > Nauka postępuje dokładnie na odwrót.
                                        > >
                                        > > Kiedy chrześcijaństwo coś tak idiotycznego nakazywało ???
                                        >
                                        > Od kiedy odwoływało się do niepotwierdzonego, założycielskiego mitu/dogmatu o i
                                        > stnieniu boga. System oparty na fałszywym założeniu jest fałszywy. Udawanie, ze
                                        > fałsz jest prawdą to manipulacja.

                                        Nie wiem o czym bredzisz, bo chrześcijaństwo nie naucza o żadnym bogu.

                                        > > > > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami,
                                        > > > > nie popartymi żadnym dowodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)
                                        > > >
                                        > > > Przekazuję więcej niż Ci się wydaje.
                                        > > > Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
                                        > >
                                        > > To tylko twoja strata, ale powinieneś myśleć również o innych, którzy być może
                                        > > nie zadowolą się twoją prywatną opinią, ale będą chcieli poznać, jaka masz na n
                                        > > ią dowody ? :)))
                                        >
                                        > To mój zysk. Konfrontacja naszych poglądów na tym forum jest moim zyskiem.

                                        :) Cieszę się, że mogę ci pomóc w poznawaniu rzeczywistości i odkrywaniu Prawdy :)

                                        > > :)))) Konfrontacja byłaby możliwa pomiędzy nami, gdybyś posiadał rzetelną wiedzę
                                        > > ę, logikę myślenia i podawał konkretne argumenty, zamiast prymitywnych bredni i
                                        > > dziecinnych przemyśleń :))))
                                        >
                                        > 32. Argument ostatni – ad pers
                                        > onam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub
                                        > w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami -
                                        > używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo je
                                        > steście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                        >
                                        > Kto używa erystyki ten się przyznaje, ze nie ma argumentów. Świetnie grasz w na
                                        > pisanym przeze mnie scenariuszu. Mówisz dokładnie to, co sobie dla Ciebie zapla
                                        > nowałem - bez logiki i z nadużywaniem erystyki.

                                        :) Nie zastraszysz mnie linkami do Wikipedii, ponieważ posiadam bardziej gruntowną wiedzę, niż jej autorzy, twój kijaszek pod nazwą „erystyka” nie robi na mnie najmniejszego wrażenia – szermujesz nim zawsze, gdy nie potrafisz odnieść się logicznie do moich argumentów :)

                                        > > > Popatrz - gdy Ty posługujesz się inwektywami,
                                        > > > a ja nie muszę i nie robię tego - to jak nas obu
                                        > > > ocenią czytelnicy? Czy myślisz, że nie widzą oni,
                                        > > > czym przykrywasz swój brak argumentów?
                                        > > > Uważasz ich za takich tępych? O, właśnie na takich
                                        > > > tępakach mi nie zależy.
                                        > >
                                        > > Wymień wreszcie moje rzekome „inwektywy” ? To przecież ja podaję wciąż
                                        > > argumenty, dowody i fakty historyczne – ty zaś swoje, niczym nie poparte opinie :)
                                        >
                                        > Po co? Wszyscy je widzą.

                                        Chyba nie, skoro nawet tobie sprawia olbrzymią trudność ich wymienienie :)))

                                        > > > Spoko, heniu... Wiem, co robię.
                                        > > > A jeśli dla Ciebie to TYLKO rozrywka tak rozumiana
                                        > > > to sobie wystawiasz tu kolejny raz opinię, wiadomo jaką. :)
                                        > >
                                        > > Na opinii głupców nigdy mi nie zależało, a mądrzy
                                        > > doskonale rozumieją moje wypowiedzi.
                                        >
                                        > O, i Tobie też? :) Plan masz dobry, ale... :)

                                        To nie jest plan, ale zasada, którą w życiu się kieruję :)

                                        > > > Poza tym nie jest istotne czy jestem ateistą,
                                        > > > czy teistą. Ważna jest wyłącznie treść.
                                        > >
                                        > > Którą bardzo trudno wyłuskać z twoich wypowiedzi :)
                                        >
                                        > Martwisz się o to co piszę? Spoko, poradzę sobie.

                                        :) Zaczynam co do tego mieć coraz większe obawy :)
                                        • grgkh Re: Każdy dogmat to okazja do manipulacji 11.05.13, 21:27
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)
                                          > >
                                          > > Każda.
                                          >
                                          > To niemożliwe, ponieważ religie różnią się między sobą i to diametralnie.

                                          To pewne, bo każda religia opiera się na dogmatach, a dogmatów NIGDY nie powinno się uważać za prawdziwe.

                                          > > > Podaj konkretne przykłady, zamiast bezsensownie
                                          > > > mleć ozorem o swoich wyobrażeniach ???

                                          14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > Każda religia i każdy dogmat mają taką cechę.
                                          > > Nauka to METODA. Mam Ci podać jak ona działa?
                                          > > Konkretnie? Nie znasz definicji metody naukowej,
                                          > > ale się na jej temat wypowiadasz? To chyba nielogiczne, heniu, prawda?
                                          >
                                          > Lepiej byłoby dla ciebie, gdybyś wziął się do solidnej nauki, zamiast wciąż wyp
                                          > isywać brednie. Nauka to nie jest „metoda” i nic ci, jak widzę nie
                                          > pomaga ślęczenie w Wikipedii (co mnie nie dziwi). Nauka może posługiwać się róż
                                          > nymi metodami, ale sama nie jest żadną metodą.

                                          Nauka czyli metoda naukowa jest metodą.

                                          Nauka – autonomiczna część kultury służąca wyjaśnieniu funkcjonowania świata, w którym żyje człowiek[1]. Nauka jest budowana i rozwijana wyłącznie za pomocą tzw. metody naukowej lub metod naukowych nazywanych też paradygmatami nauki poprzez działalność badawczą prowadzącą do publikowania wyników naukowych dociekań.

                                          ► nauka
                                          1. kształcenie, pouczanie
                                          2. usystematyzowana wiedza ludzka
                                          3. zbiór myśli, poglądów


                                          1. «ogół wiedzy ludzkiej ułożonej w system zagadnień; też: dyscyplina badawcza odnosząca się do pewnej dziedziny rzeczywistości»
                                          2. «zespół poglądów stanowiących usystematyzowaną całość i wchodzących w skład określonej dyscypliny badawczej»
                                          3. «uczenie się lub uczenie kogoś»
                                          4. «pouczenie, wskazówka»
                                          5. «kazanie kościelne»


                                          > > > > Religia zabrania wątpienia i dowodzenia.
                                          > > > > Nauka postępuje dokładnie na odwrót.
                                          > > >
                                          > > > Kiedy chrześcijaństwo coś tak idiotycznego nakazywało ???
                                          > >
                                          > > Od kiedy odwoływało się do niepotwierdzonego,
                                          > > założycielskiego mitu/dogmatu o istnieniu boga.
                                          > > System oparty na fałszywym założeniu jest fałszywy.
                                          > > Udawanie, ze fałsz jest prawdą to manipulacja.
                                          >
                                          > Nie wiem o czym bredzisz, bo chrześcijaństwo nie naucza o żadnym bogu.

                                          Unik. Wyznawanie wiary w bóstwo Jezusa, wyrażające się w uważaniu go za mesjasza i syna Bożego, wiary w jego odkupieńczą śmierć i zmartwychwstanie, jest dla chrześcijan podstawową drogą zbawienia (por. Rz 10,9)[1], której początkiem jest sakrament chrztu.

                                          > > > > > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami,
                                          > > > > > nie popartymi żadnym dowodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)

                                          > > > > Przekazuję więcej niż Ci się wydaje.
                                          > > > > Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

                                          > > > To tylko twoja strata, ale powinieneś myśleć również o innych, którzy być może
                                          > > > nie zadowolą się twoją prywatną opinią, ale będą chcieli poznać, jaka masz na n
                                          > > > ią dowody ? :)))
                                          > >
                                          > > To mój zysk. Konfrontacja naszych poglądów na tym forum jest moim zyskiem.
                                          >
                                          > :) Cieszę się, że mogę ci pomóc w poznawaniu rzeczywistości i odkrywaniu Prawdy
                                          > :)

                                          Czytelnikom, którzy to czytają.

                                          > > > :)))) Konfrontacja byłaby możliwa pomiędzy nami, gdybyś posiadał rz
                                          > etelną wiedzę
                                          > > > ę, logikę myślenia i podawał konkretne argumenty, zamiast prymitywn
                                          > ych bredni i
                                          > > > dziecinnych przemyśleń :))))
                                          > >
                                          > > 32. Argument ostatni – a
                                          > d pers
                                          > > onam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obraż
                                          > ać lub
                                          > > w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywa
                                          > mi -
                                          > > używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnic
                                          > two je
                                          > > steście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          > >
                                          > > Kto używa erystyki ten się przyznaje, ze nie ma argumentów. Świetnie gras
                                          > z w na
                                          > > pisanym przeze mnie scenariuszu. Mówisz dokładnie to, co sobie dla Ciebie
                                          > zapla
                                          > > nowałem - bez logiki i z nadużywaniem erystyki.
                                          >
                                          > :) Nie zastraszysz mnie linkami do Wikipedii, ponieważ posiadam bardziej grunto
                                          > wną wiedzę, niż jej autorzy, twój kijaszek pod nazwą „erystyka” nie
                                          > robi na mnie najmniejszego wrażenia – szermujesz nim zawsze, gdy nie pot
                                          > rafisz odnieść się logicznie do moich argumentów :)

                                          To nie dla Ciebie, ale dla czytelników, którzy szukają prawdy o religii. :)
                                          Ty jesteś deklarujesz niewyuczalność.
                                    • grgkh Przeludnienie Ziemi 10.05.13, 11:45
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > To jest pogląd masoński, lewacki i kłamliwy.
                                      > > > Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo.
                                      > >
                                      > > Jest za dużo. Niszczymy naszą planetę.
                                      >
                                      > Niszczymy i ponownie ją naprawiamy,

                                      Niszczymy nieodwracalnie, zużywamy nieodnawialne zasoby, giną gatunki, których już nigdy nie będzie.

                                      Twoje tezy są sprzeczne z ogólną wiedzą o działalności człowieka.

                                      > poza tym sama natura bardziej „niszczy” planetę
                                      > niż wszyscy ludzie razem wzięci. Ludzi absolutnie nie jest za
                                      > dużo – to jest masoński mit.

                                      To naukowa wiedza ze szkoły podstawowej. Nie będę na ten temat rozmawiał z kimś, kto się z nią nie zetknął.

                                      > > > Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym mie
                                      > > > jscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem
                                      > ateistycznym
                                      > > > należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze d
                                      > opuścili w
                                      > > > dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współc
                                      > zesnego
                                      > > > człowieka kończąc.
                                      > >
                                      > > Nie dyskutuję z takimi Twoimi pseudoargumentami. A "ateuszy" jest wśród n
                                      > arodów
                                      > > Europy znacznie więcej niż kiedyś i wynika z tego dla ludzi raczej dobro
                                      > niż zło.
                                      >
                                      > To nie są moje argumenty, tylko naukowe obliczenia.
                                      > rel="nofollow">wpolityce.pl/artykuly/17751-7-miliardow-ludzi-to-za-duzo-nie-za-malo

                                      To są kłamstwa tworzone przez religiantów w celu obrony ich dogmatów.
                                      - "Demony demografii" www.polityka.pl/swiat/analizy/1521104,1,przeludniony-swiat--co-dalej.read
                                      - "GLOBALNE PROBLEMY WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA" riad.pk.edu.pl/~naszapol/archiwum/NR30/TEXT/4_8.htm
                                      - "Skutki przeludnienia w życiu codziennym" www.sympatycy.figu.pl/index.php?title=Skutki_przeludnienia_w_%C5%BCyciu_codziennym
                                      - "Ubóstwo i przeludnienie - to nasza przyszłość" wiadomosci.onet.pl/swiat/ubostwo-i-przeludnienie-to-nasza-przyszlosc,1,3570370,wiadomosc.html
                                      "Największe miasta, które łączą się w ogromne mega regiony, charakteryzują się przeludnieniem, ubóstwem i znacznym zanieczyszczeniem środowiska. Takie ostrzeżenia zawiera raport przygotowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych, cytowany przez serwis dailymail.co.uk.
                                      Postępujący rozwój obszarów miejskich będzie prawdopodobnie jednym z najbardziej istotnych czynników wpływających na społeczeństwo w ciągu najbliższych 50 lat.
                                      Mega regiony będą rozciągały się na obszarze setek kilometrów w różnych krajach i będą domem dla ponad 100 milionów osób. W ubiegłym roku stwierdzono po raz pierwszy, że ponad połowa ludności świata żyje w miastach.
                                      " (...)
                                      - MORALNE IMPLIKACJE PRZELUDNIENIA mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_46.htm
                                      Moje środowisko zna mnie jako gorliwego katolika. Często bywam pytany w sprawach religijnych, a najczęściej oczywiście ludzi interesują kontrowersyjne punkty w nauce Kościoła. Temat-samograj to środki antykoncepcyjne. Na ogół obrona nauki Kościoła przychodzi mi tu bez trudu. Mogę kogoś nie przekonać, ale umiem podać argumenty. Lecz jak to się mówi: Kto jest bardzo pewny siebie, ten zostanie kiedyś upokorzony. Spotkało to i mnie. Ktoś zaczął udowadniać, że odrzucenie przez Kościół środków antykoncepcyjnych jest stanowiskiem szkodliwym w skali ogólnoludzkiej. Świat stoi dzisiaj przed wielkim problemem przeludnienia, a Kościół przyczynia się jeszcze do pogłębienia tego i tak już niełatwego problemu. Z dyskusji tej wyszedłem chyba pokonany. Powiem krótko, czego od Ojca oczekuję. Proszę mi pomóc w znalezieniu argumentów na zarzut następujący: Całe szczęście, że tylko nieliczni przejmują się potępieniem przez Kościół środków antykoncepcyjnych; gdyby wszyscy się tym przejęli, byłoby nas wkrótce czterdzieści miliardów. (...)

                                      Itd - jak widzisz, nawet wśród wyznawców Twojej religii można znaleźć rozsądniejsze opinie niż Twoja. :)
                                      • enrque111 Re: Przeludnienie Ziemi 10.05.13, 20:18
                                        grgkh napisał: 11:45

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo.
                                        > > >
                                        > > > Jest za dużo. Niszczymy naszą planetę.
                                        > >
                                        > > Niszczymy i ponownie ją naprawiamy,
                                        >
                                        > Niszczymy nieodwracalnie, zużywamy nieodnawialne zasoby, giną gatunki, których
                                        > już nigdy nie będzie.

                                        :) Czyżbyś zaczynał wątpić w nieubłaganą ewolucję, która tworzy wciąż nowe gatunki ??? Brawo, może jeszcze nie jesteś spisany na straty :))))

                                        > Twoje tezy są sprzeczne z ogólną wiedzą o działalności człowieka.

                                        Ogólna wiedza o działalności człowieka mówi, że człowiek się wciąż rozwija, poznaje, rozumie i chociaż często błądzi, to posuwa się do przodu w myśl zalecenia Boga: ”czyńcie sobie ziemię poddaną”.

                                        > > poza tym sama natura bardziej „niszczy” planetę
                                        > > niż wszyscy ludzie razem wzięci. Ludzi absolutnie nie jest za dużo – to jest masoński mit.
                                        >
                                        > To naukowa wiedza ze szkoły podstawowej. Nie będę na ten temat rozmawiał z kimś
                                        > , kto się z nią nie zetknął.

                                        W szkole uczą różnych bredni, nic więc dziwnego, że wychodzą z nich półanalfabeci.

                                        > > > > Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym mie
                                        > > > > jscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem ateistycznym
                                        > > > > należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze dopuścili w
                                        > > > > dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współczesnego
                                        > > > > człowieka kończąc.
                                        > > >
                                        > > > Nie dyskutuję z takimi Twoimi pseudoargumentami. A "ateuszy" jest wśród narodów
                                        > > > Europy znacznie więcej niż kiedyś i wynika z tego dla ludzi raczej dobro niż zło.
                                        > >
                                        > > To nie są moje argumenty, tylko naukowe obliczenia.
                                        > > rel="nofollow">wpolityce.pl/artykuly/17751-7-miliardow-ludzi-to-za-duzo-nie-za-malo
                                        >
                                        > To są kłamstwa tworzone przez religiantów w celu obrony ich dogmatów.
                                        > - "Demony demografii"
                                        rel="nofollow">www.polityka.pl/swiat/analizy/1521104,1,przeludniony-swiat--co-dalej.read
                                        > - "GLOBALNE PROBLEMY WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA"
                                        >
                                        > Itd - jak widzisz, nawet wśród wyznawców Twojej religii można znaleźć rozsądnie
                                        > jsze opinie niż Twoja. :)

                                        Fakty są bezsporne – Ziemia ma jeszcze niespożyty potencjał dla rozwoju człowieka:
                                        www.pro-life.pl/_ow/read.php?y=Sluzba_Zyciu&n=mit_przeludniena&a=8_srodowisko
                                        Zwolennicy kontroli populacji oparli tezę o wyczerpywaniu się zasobów naturalnych wprost proporcjonalnym do liczebności populacji i w następstwie o nieuchronności katastrofy na mylnym ujęciu rezerw bogactw naturalnych w swoich statystykach. A rezerwy ex definitione to ta część zasobów naturalnych, której wydobycie jest najtańsze. Bogactwa naturalne położone w głębszych warstwach Ziemi, których koszt wydobycia jest minimalnie wyższy (Sassone 1995) od kosztów pozyskiwania rezerw, nie są ujmowane w analizach. Zwolennicy kontroli populacji nie uwzględniają w swoich rozważaniach postępu naukowego, a co za tym idzie bardziej oszczędnego wykorzystania już istniejących zasobów, a także nowych metod odkrywania złóż ukrytych w głębszych warstwach Ziemi. W poszukiwaniu ropy przebadano dotychczas jedynie około 10% powierzchni Ziemi (Sassone 1995), dno oceanów dotychczas nie było praktycznie w ogóle eksplorowane.
                                        • grgkh Re: Przeludnienie Ziemi 11.05.13, 21:33
                                          enrque111 napisał:

                                          > W szkole uczą różnych bredni, nic więc dziwnego,
                                          > że wychodzą z nich półanalfabeci.

                                          Kolejny raz negujesz wiedzę o świecie - tego nie ma sensu komentować.

                                          > (...) Bogactwa naturalne położone w głębszych warstwach
                                          > Ziemi, których koszt wydobycia jest minimalnie wyższy
                                          > (Sassone 1995) od kosztów pozyskiwania rezerw,
                                          > nie są ujmowane w analizach. Zwolennicy kontroli populacji
                                          > nie uwzględniają w swoich rozważaniach postępu naukowego,

                                          Tezy oparte na nieudowodnionych założeniach (jak i w przypadku innych dogmatów religijnych). Błąd logiczny.
                                          • enrque111 Re: Przeludnienie Ziemi 16.05.13, 16:52
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > W szkole uczą różnych bredni, nic więc dziwnego, że wychodzą z nich półanalfabeci.
                                            >
                                            > Kolejny raz negujesz wiedzę o świecie - tego nie ma sensu komentować.

                                            To są fakty, poczytaj komentarze fachowców od oświaty, a przekonasz się, że piszę prawdę. Wtłaczając w szkołach dzieciom fałszywą wiedzę o świecie robi się im wielką krzywdę – wychodzą później tak powichrowani, jak ty, czy inni nieszczęśnicy na tym forum.

                                            > > (...) Bogactwa naturalne położone w głębszych warstwach
                                            > > Ziemi, których koszt wydobycia jest minimalnie wyższy
                                            > > (Sassone 1995) od kosztów pozyskiwania rezerw,
                                            > > nie są ujmowane w analizach. Zwolennicy kontroli populacji
                                            > > nie uwzględniają w swoich rozważaniach postępu naukowego,
                                            >
                                            > Tezy oparte na nieudowodnionych założeniach (jak i w przypadku innych dogmatów
                                            > religijnych). Błąd logiczny.

                                            :) Błąd logiczny, to ty masz we łbie, skoro nie trafiają do ciebie logiczne argumenty :)))
                                            • grgkh Re: Przeludnienie Ziemi 16.05.13, 21:36
                                              Sprzeczność z podstawową, naukową wiedzą o świecie. Atak personalny na adwersarza.

                                              Wyłącznie czysta erystyka - dyskwalifikacja.
                                    • grgkh Heniowa "prawda", która jest kłamstwem 10.05.13, 11:54
                                      To typowe dla religii.

                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:

                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > grgkh napisał:

                                      > > > > Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi?

                                      > > > chodzi mi tylko o Prawdę.
                                      > >
                                      > > Kłamiesz o prawdzie? :) Prawdę można uzyskać
                                      > > poprzez dowód jej istnienia, a nie dlatego że
                                      > > ktoś tak dogmatycznie twierdzi.
                                      >
                                      > Prawdy nie głoszę dogmatycznie, lecz wciąż dowodzę
                                      > jej istnienia (w przeciwieństwie do ciebie).

                                      To udowodnij istnienie boga - metodą naukową oczywiście. To podstawa Twojego systemu. Jeśli Ci się to nie uda, to cały system okaże się oparty na kłamstwie.
                                      • enrque111 Re: grigorikha "prawda", która jest kłamstwem 10.05.13, 20:27
                                        grgkh napisał:

                                        > To typowe dla religii.
                                        >
                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > chodzi mi tylko o Prawdę.
                                        > > >
                                        > > > Kłamiesz o prawdzie? :) Prawdę można uzyskać
                                        > > > poprzez dowód jej istnienia, a nie dlatego że
                                        > > > ktoś tak dogmatycznie twierdzi.
                                        > >
                                        > > Prawdy nie głoszę dogmatycznie, lecz wciąż dowodzę
                                        > > jej istnienia (w przeciwieństwie do ciebie).
                                        >
                                        > To udowodnij istnienie boga - metodą naukową oczywiście. To podstawa Twojego sy
                                        > stemu. Jeśli Ci się to nie uda, to cały system okaże się oparty na kłamstwie.

                                        Wielokrotnie już ci tłumaczyłem (cierpliwie będę to czynił nadal – z czysto chrześcijańskiej miłości), że nie ma żadnych bogów, a ci, którzy o takich mówią, mają na względzie demony lub ludzkie wymysły.
                                        • grgkh Re: grigorikha "prawda", która jest kłamstwem 11.05.13, 21:35
                                          enrque111 napisał:

                                          > > To udowodnij istnienie boga - metodą naukową oczywiście.
                                          > > To podstawa Twojego systemu. Jeśli Ci się to nie uda, to cały
                                          > > system okaże się oparty na kłamstwie.
                                          >
                                          > Wielokrotnie już ci tłumaczyłem (cierpliwie będę to czynił nadal – z czys
                                          > to chrześcijańskiej miłości), że nie ma żadnych bogów, a ci, którzy o takich mó
                                          > wią, mają na względzie demony lub ludzkie wymysły.

                                          Wielokrotnie mówiłeś, że wierzysz i nie wierzysz jednocześnie.

                                          Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nim teologia i filozofia, gdzie jest ono uważane za zagadnienie metafizyczno-egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję (co dodatkowo utrudniają założenia teologiczne związane z tym zagadnieniem, pochodzące z poszczególnych religii). Jako najbardziej różniące się od siebie, należy wyodrębnić definicje używane przez religie politeistyczne i monoteistyczne, deizm, panteizm oraz panenteizm[1].

                                          Najbardziej powszechnie pod pojęciem bóg rozumie się określenie istot będących przedmiotem kultu religijnego. Czasem bogami określa się tylko niektóre (najważniejsze) z tych istot, dla innych rezerwując inne określenia (np. półbóg, heros, demon, duch, święty, anioł).
                                    • grgkh Henio "mieć" i "nie mieć" boga jednocześnie 10.05.13, 12:11
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:

                                      > > enrque111 napisał:

                                      > > > grgkh napisał:

                                      > > > > Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA.
                                      > > > > Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest
                                      > > > > niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje,
                                      > > > > żebyś w jego imieniu występował.
                                      > > > > Czy tak jest? :
                                      > > >
                                      > > > Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny,
                                      > > > gdy ktoś próbuje ją atakować to znaczy, że masz
                                      > > > rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???
                                      > >
                                      > > Moja rodzina nie jest bogiem, więc nawet przykładu
                                      > > na temat nie umiesz wymyślić.
                                      >
                                      > Nic mnie nie obchodzi, za kogo uważasz swoją rodzinę
                                      > (za jakiegoś boga, czy bożka).

                                      Podajesz przykład i twierdzisz, że nie obchodzą Cię definicje, których w nim używasz?
                                      Heniu... bój się boga. :)

                                      > Przykład podałem jedynie, aby uzmysłowić, że wszystkich,
                                      > których kochamy powinniśmy bronić, jeśli ty postępujesz inaczej,
                                      > to jedynie mogę współczuć twoim bliskim.

                                      Mów na temat. Czy wiesz co to oznacza?
                                      1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                      3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                      4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                      5. Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
                                      6. Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
                                      9. Zadawać pytania do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
                                      11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                      21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
                                      23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).

                                      I tak dalej.. :)

                                      Nie odpowiedziałeś na moje pytanie: Dlaczego TWÓJ BÓG jest aż tak niepełnosprawny, że Ty go wyręczasz w obronie? A może on sobie tej obrony nie życzy? A może nie istnieje, jeśli się nie broni?

                                      > > Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować
                                      > > w swojej obronie? Nie potrafi?
                                      > > Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)
                                      >
                                      > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym mówisz.

                                      Masz i nie masz ŻADNEGO BOGA. :) Co to może być? Może to?...


                                      A. obecność co najmniej jednego z poniższych objawów czynnej fazy zaburzeń przez co najmniej jeden miesiąc lub krócej przy prawidłowym leczeniu (poprzednio w DSM-III R co najmniej tydzień)
                                      1. dwa z następujących:
                                      a) urojenia
                                      b) nasilone omamy
                                      c) niespójność lub znaczne rozluźnienie skojarzeń
                                      d) zachowanie katatoniczne
                                      e) płytki lub wyraźnie niedostosowany afekt
                                      2. dziwaczne urojenia
                                      3. nasilone omamy w postaci głosów komentujących lub dyskutujących
                                      B. obniżenie poziomu funkcjonowania społecznego poniżej poziomu wyjściowego
                                      C. ciągłe oznaki zaburzeń przez co najmniej pół roku. Okres ten musi zawierać fazę czynną (minimum jeden miesiąc lub krócej przy prawidłowym leczeniu), poza tym mogą go wypełnić objawy fazy zwiastunowej lub rezydualnej
                                      D. nieobecność zespołu depresyjnego lub maniakalnego (zob. choroba afektywna dwubiegunowa)
                                      E. brak uchwytnych czynników organicznych inicjujących lub podtrzymujących zaburzenia
                                      F. jeśli w wywiadzie są zaburzenia autystyczne to rozpoznanie wymaga stwierdzenia nasilonych urojeń lub omamów (zob. autyzm dziecięcy, zespół Aspergera)

                                      • enrque111 Re: grigorik "mieć" boga 10.05.13, 20:30
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny,
                                        > > > > gdy ktoś próbuje ją atakować to znaczy, że masz
                                        > > > > rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???
                                        > > >
                                        > > > Moja rodzina nie jest bogiem, więc nawet przykładu
                                        > > > na temat nie umiesz wymyślić.
                                        > >
                                        > > Nic mnie nie obchodzi, za kogo uważasz swoją rodzinę
                                        > > (za jakiegoś boga, czy bożka).
                                        >
                                        > Podajesz przykład i twierdzisz, że nie obchodzą Cię definicje, których w nim używasz?
                                        > Heniu... bój się boga. :)

                                        :) Przecież boga nie ma – czyżbyś już zmienił zdanie ? :)
                                        Poza tym nie podawałem żadnych definicji, więc nie łżyj jak bura suka :)
                                        Widzę, że znowu swoim sposobem chcesz uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie – to dobrze, rozumni ludzie, którzy być może śledzą naszą dyskusję wyciągną prawidłowe wnioski.

                                        > > Przykład podałem jedynie, aby uzmysłowić, że wszystkich,
                                        > > których kochamy powinniśmy bronić, jeśli ty postępujesz inaczej,
                                        > > to jedynie mogę współczuć twoim bliskim.
                                        >
                                        > Mów na temat. Czy wiesz co to oznacza?
                                        > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]1. Uogólnienie (instantia) – r
                                        > ozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikow
                                        > e twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                        > I tak dalej.. :)

                                        Śmieszny jesteś ze swoimi prymitywnymi unikami :)))

                                        > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie: Dlaczego TWÓJ BÓG jest aż tak niepełnospraw
                                        > ny, że Ty go wyręczasz w obronie? A może on sobie tej obrony nie życzy? A może
                                        > nie istnieje, jeśli się nie broni?

                                        Odpowiedziałem ci przykładem, który jak widać przerósł cię swoim intelektualnym poziomem.

                                        > > > Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować
                                        > > > w swojej obronie? Nie potrafi?
                                        > > > Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)
                                        > >
                                        > > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym mówisz.
                                        >
                                        > Masz i nie masz ŻADNEGO BOGA. :) Co to może być? Może to?...
                                        >
                                        > pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia#Rodzaje_schizofrenii_wed.C5.82ug
                                        > _DSM-IV]

                                        :) Zgrabne poruszanie się po stronach Wikipedii nie spowoduje, że staniesz się przez to mądrzejszy :)))))
                                        • grgkh Re: grigorik "mieć" boga (gdzieś) :) 11.05.13, 21:55
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > > > Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny,
                                          > > > > > gdy ktoś próbuje ją atakować to znaczy, że masz
                                          > > > > > rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???
                                          > > > >
                                          > > > > Moja rodzina nie jest bogiem, więc nawet przykładu
                                          > > > > na temat nie umiesz wymyślić.
                                          > > >
                                          > > > Nic mnie nie obchodzi, za kogo uważasz swoją rodzinę
                                          > > > (za jakiegoś boga, czy bożka).
                                          > >
                                          > > Podajesz przykład i twierdzisz, że nie obchodzą
                                          > > Cię definicje, których w nim używasz?
                                          > > Heniu... bój się boga. :)
                                          >
                                          > :) Przecież boga nie ma – czyżbyś już zmienił zdanie ? :)

                                          Przecież to Ty się go masz bać, więc o Twojego boga chodzi. No i przy okazji okazało się, że nie znasz pospolitych w języku polskim powiedzeń:

                                          bój się [bójcie się] Boga! Słownik: Słownik frazeologiczny - zwrot mający na celu zwrócenie komuś uwagi, że źle robi : - Bój się Boga! Opamiętaj się! (...)


                                          > Poza tym nie podawałem żadnych definicji, więc nie łżyj jak bura suka :)

                                          Denerwujesz się? Dlaczego? Podawałeś definicje - w innej rozmowie ze mną. :) Mówiłeś o "innych bogach" - jeśli są inni bogowie, to jest także i Twój bóg.

                                          > Widzę, że znowu swoim sposobem chcesz uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie
                                          > – to dobrze, rozumni ludzie, którzy być może śledzą naszą dyskusję wyciąg
                                          > ną prawidłowe wnioski.

                                          Na razie wybrałeś kiepski przykład. Wniosek jest prosty, Twoja teza jest fałszywa. Cofnij się trzy posty wstecz.

                                          > > > Przykład podałem jedynie, aby uzmysłowić, że wszystkich,
                                          > > > których kochamy powinniśmy bronić, jeśli ty postępujesz inaczej,
                                          > > > to jedynie mogę współczuć twoim bliskim.
                                          > >
                                          > > Mów na temat. Czy wiesz co to oznacza?
                                          > > Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować). (...) I tak dalej.. :)

                                          > Śmieszny jesteś ze swoimi prymitywnymi unikami :)))

                                          12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                          16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
                                          25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:
                                          > > Dlaczego TWÓJ BÓG jest aż tak niepełnosprawny,
                                          > > że Ty go wyręczasz w obronie?
                                          > > A może on sobie tej obrony nie życzy? A może
                                          > > nie istnieje, jeśli się nie broni?
                                          >
                                          > Odpowiedziałem ci przykładem, który jak widać przerósł
                                          > cię swoim intelektualnym poziomem.

                                          Odpowiedz normalnie, a nie przykładem nie na temat. Brak odpowiedzi oznacza, że w pytaniu, które Ci zadałem jest moja racja.

                                          > > > > Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować
                                          > > > > w swojej obronie? Nie potrafi?
                                          > > > > Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)
                                          > > >
                                          > > > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym mówisz.
                                          > >
                                          > > Masz i nie masz ŻADNEGO BOGA. :) Co to może być? Może to?...

                                          Ale treść "rodzaje schizofrenii" była na miejscu, prawda?

                                          > :) Zgrabne poruszanie się po stronach Wikipedii nie spowoduje, że staniesz się
                                          > przez to mądrzejszy :)))))

                                          Spowoduje, że czytelnicy wyrobią sobie o Tobie WŁAŚCIWĄ opinię. A przy okazji obrzydnie im religia, którą w TAKI sposób bronisz. To jest mój cel. :)
                                          • enrque111 Re: grigorik "mieć" boga (gdzieś) :) 16.05.13, 16:53
                                            grgkh napisał:

                                            > > > Podajesz przykład i twierdzisz, że nie obchodzą Cię definicje, których w nim używasz?
                                            > > > Heniu... bój się boga. :)
                                            > >
                                            > > :) Przecież boga nie ma – czyżbyś już zmienił zdanie ? :)
                                            >
                                            > Przecież to Ty się go masz bać, więc o Twojego boga chodzi. No i przy okazji ok
                                            > azało się, że nie znasz pospolitych w języku polskim powiedzeń:
                                            >
                                            > bój się [bójcie się] Boga! Słownik: Słownik frazeologiczny - zwrot mając
                                            > y na celu zwrócenie komuś uwagi, że źle robi : - Bój się Boga! Opamiętaj się! (
                                            > ...)


                                            :)) W słowniku mowa jest o Bogu, którego grzesznicy faktycznie powinni się bać, ty zaś pleciesz coś o jakimś bogu, którego nie wiem kto się boi ? :)

                                            > > Poza tym nie podawałem żadnych definicji, więc nie łżyj jak bura suka :)
                                            >
                                            > Denerwujesz się? Dlaczego? Podawałeś definicje - w innej rozmowie ze mną. :) Mó
                                            > wiłeś o "innych bogach" - jeśli są inni bogowie, to jest także i Twój bóg.

                                            Ja się prawie nigdy nie denerwuję, tym bardziej w dyskusji z ateistami :)
                                            Ponieważ demony nazywane są przez wielu „bogami” należy mówić o ”innych bogach”, a nie o ”innych Bogach”, gdyż Bóg jest tylko jeden :)

                                            > > Widzę, że znowu swoim sposobem chcesz uniknąć odpowiedzi na niewygodne pytanie
                                            > > – to dobrze, rozumni ludzie, którzy być może śledzą naszą dyskusję wyciągną
                                            > > prawidłowe wnioski.
                                            >
                                            > Na razie wybrałeś kiepski przykład. Wniosek jest prosty, Twoja teza jest fałszywa.
                                            > Cofnij się trzy posty wstecz.

                                            Moja „teza” jest jak najbardziej prawdziwa, skoro ty usilnie starasz się uniknąć odniesienia do niej :))))

                                            > > > > Przykład podałem jedynie, aby uzmysłowić, że wszystkich,
                                            > > > > których kochamy powinniśmy bronić, jeśli ty postępujesz inaczej,
                                            > > > > to jedynie mogę współczuć twoim bliskim.
                                            > > >
                                            > > > Mów na temat. Czy wiesz co to oznacza?
                                            > > > Uogólnienie (instantia)
                                            > – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej
                                            > ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować). (...) I tak dalej.. :)

                                            >
                                            > > Śmieszny jesteś ze swoimi prymitywnymi unikami :)))
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

                                            :) Dalej mnie rozśmieszasz swoją bezsilnością :))))

                                            > > > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie:
                                            > > > Dlaczego TWÓJ BÓG jest aż tak niepełnosprawny,
                                            > > > że Ty go wyręczasz w obronie?
                                            > > > A może on sobie tej obrony nie życzy? A może
                                            > > > nie istnieje, jeśli się nie broni?
                                            > >
                                            > > Odpowiedziałem ci przykładem, który jak widać przerósł
                                            > > cię swoim intelektualnym poziomem.
                                            >
                                            > Odpowiedz normalnie, a nie przykładem nie na temat. Brak odpowiedzi oznacza, że
                                            > w pytaniu, które Ci zadałem jest moja racja.

                                            Odpowiedziałem pytaniem na temat. Odniosłem się do twego zarzutu, że ktoś oczekuje od osoby bliskiej aby stanęła w jego obronie, pomimo, że sam doskonale z przeciwnikiem może sobie poradzić. Tak np. robią ludzie uczciwi i honorowi, gdy są w większej liczbie, a przeciwnik jest tylko jeden, więc dają równe szanse w pojedynku „jeden na jednego”.

                                            > > > > > Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować
                                            > > > > > w swojej obronie? Nie potrafi?
                                            > > > > > Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)
                                            > > > >
                                            > > > > Nie mam żadnego boga, więc nie wiem o czym mówisz.
                                            > > >
                                            > > > Masz i nie masz ŻADNEGO BOGA. :) Co to może być? Może to?...
                                            >
                                            > Ale treść "rodzaje schizofrenii" była na miejscu, prawda?

                                            Nie prawda. Palnąłeś idiotyzm (nie pierwszy zresztą).

                                            > > :) Zgrabne poruszanie się po stronach Wikipedii nie spowoduje, że staniesz się
                                            > > przez to mądrzejszy :)))))
                                            >
                                            > Spowoduje, że czytelnicy wyrobią sobie o Tobie WŁAŚCIWĄ opinię. A przy okazji o
                                            > brzydnie im religia, którą w TAKI sposób bronisz. To jest mój cel. :)

                                            Zaiste, twój poziom umysłowy nie jest zbyt wielki, skoro oczekujesz, że wypisywane przez ciebie nielogiczne dyrdymały kogokolwiek, poza jakimiś tępymi ateistami, przekonają :)))
                                            • grgkh Re: grigorik "mieć" boga (gdzieś) :) 16.05.13, 21:58
                                              I znów brak choćby jednego sensownego argumentu. Wyłącznie erystyka. Dyskwalifikacja.
                                    • grgkh Henio postuluje i nie postuluje 10.05.13, 12:16
                                      > > > > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg,
                                      > > > > który przemawia przez Ciebie wygląda tak
                                      > > > > chamsko i arogancko? :)
                                      > > >
                                      > > > Nie wiem o jakim bogu mówisz,
                                      > > > ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o
                                      > > > jakichś bogach - rozprawiają zapewne o demonach,
                                      > > > lub wymyślonych bajkach.
                                      > >
                                      > > Stara gadka - nawet nie wiesz, jak się śmieją z ciebie ci,
                                      > > którzy to czytają. :)

                                      Mówię o Twoim bogu, któremu nadajesz imię "Bóg".

                                      Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii.

                                      Postulujesz czy nie postulujesz? :)
                                      • enrque111 Re: Henio postuluje i nie postuluje 10.05.13, 20:32
                                        grgkh napisał:

                                        > Mówię o Twoim bogu, któremu nadajesz imię "Bóg".
                                        >
                                        > Bóg lub bóstwo – istota nadprz
                                        > yrodzona, której istnienie postuluje większość religii.


                                        Kto jest autorem tego wpisu ?

                                        > Postulujesz czy nie postulujesz? :)

                                        Postuluję, abyś nie ślizgał się po tematach dyskusji, tylko odnosił się do nich rzeczowo i merytorycznie, bez krętactw i wydumanych idiotyzmów.
                                        • grgkh Re: Henio postuluje i nie postuluje 11.05.13, 21:59
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > Mówię o Twoim bogu, któremu nadajesz imię "Bóg".
                                          > >
                                          > >
                                          > > Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której
                                          > > istnienie postuluje większość religii.

                                          >
                                          > Kto jest autorem tego wpisu ?

                                          Jak Ci powiem, to mu przywalisz? Ale nie argumentem, bo takiego tu nie widzę.

                                          > > Postulujesz czy nie postulujesz? :)
                                          >
                                          > Postuluję, abyś nie ślizgał się po tematach dyskusji, tylko odnosił się do nich
                                          > rzeczowo i merytorycznie, bez krętactw i wydumanych idiotyzmów.

                                          Nie za ostro? Uczę Cię tej kultury i jakoś nie widać rezultatów. Chyba za ostro Cię indoktrynowano w salce katechetycznej i zaszły nieodwracalne zmiany...

                                          Zawsze twierdziłem, ze religia jest szkodliwa, no i proszę, jaki świetny przykład jej wpływu.
                                          • enrque111 Re: Henio postuluje i nie postuluje 16.05.13, 16:55
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > Mówię o Twoim bogu, któremu nadajesz imię "Bóg".
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której
                                            > > > istnienie postuluje większość religii.

                                            > >
                                            > > Kto jest autorem tego wpisu ?
                                            >
                                            > Jak Ci powiem, to mu przywalisz? Ale nie argumentem, bo takiego tu nie widzę.

                                            :) Napisz, nie przywalę ? :)

                                            > > > Postulujesz czy nie postulujesz? :)
                                            > >
                                            > > Postuluję, abyś nie ślizgał się po tematach dyskusji, tylko odnosił się do nich
                                            > > rzeczowo i merytorycznie, bez krętactw i wydumanych idiotyzmów.
                                            >
                                            > Nie za ostro? Uczę Cię tej kultury i jakoś nie widać rezultatów. Chyba za ostro
                                            > Cię indoktrynowano w salce katechetycznej i zaszły nieodwracalne zmiany...

                                            Aby kogoś uczyć kultury, to najpierw samemu trzeba ją posiadać – ty jej nie masz.

                                            > Zawsze twierdziłem, ze religia jest szkodliwa, no i proszę, jaki świetny przykł
                                            > ad jej wpływu.

                                            Jaki ???
                                            • grgkh Re: Henio postuluje i nie postuluje 16.05.13, 21:59
                                              Nie widać żadnego argumentu. Dyskwalifikacja.
                                • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 2 09.05.13, 00:18
                                  enrque111 napisał:

                                  > grgkh napisał:

                                  > > Religijny bełkot towarzyszył ludzkości od samego początku.
                                  > > Religia była z ludźmi zawsze. I co dobrego z tego wynikło?
                                  > > Tylko tyle, co wiemy z historii. Manipulacja religiami jest
                                  > > ludziom potrzebna do tego, by nimi rządzić - albo prościej
                                  > > nawet - zarządzać. Jeśli nie religiami, to w inny sposób.
                                  > > Ludzi na świecie jest za dużo.
                                  >
                                  > To jest pogląd masoński, lewacki i kłamliwy.
                                  > Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo.

                                  Jest za dużo. Niszczymy naszą planetę.

                                  > Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym mie
                                  > jscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem ateistycznym
                                  > należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze dopuścili w
                                  > dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współczesnego czło
                                  > wieka kończąc.

                                  Nie dyskutuję z takimi Twoimi pseudoargumentami. A "ateuszy" jest wśród narodów Europy znacznie więcej niż kiedyś i wynika z tego dla ludzi raczej dobro niż zło.

                                  > > Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi?
                                  > > O, może to jest temat, na który możemy przez
                                  > > krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.
                                  >
                                  > Zamieściłem cytat na samym dole, który możesz przeczytać pod każdym moim wpisem
                                  > – chodzi mi tylko o Prawdę.

                                  Kłamiesz o prawdzie? :) Prawdę można uzyskać poprzez dowód jej istnienia, a nie dlatego że ktoś tak dogmatycznie twierdzi.

                                  > > Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA.
                                  > > Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest
                                  > > niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje,
                                  > > żebyś w jego imieniu występował.
                                  > > Czy tak jest? :
                                  >
                                  > Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny, gdy ktoś próbuje ją atakowa
                                  > ć, to znaczy, że masz rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???

                                  Moja rodzina nie jest bogiem, więc nawet przykładu na temat nie umiesz wymyślić.

                                  Pytam Cię, czy twój bóg nie może sam występować w swojej obronie? Nie potrafi? Nie chce? A może go nie ma i to tylko ściema? :)

                                  Jest mnóstwo religii i różnych wersji bogów. Który z nich jest prawdziwy i jak chcesz to udowodnić? Dlaczego uważasz, że nie istnieją inni bogowie, choć wierzą w nich tak samo mocno inni ludzie? Przecież to jest absurdalne.

                                  > > Skup się i wypowiedz parę słów,
                                  > > które nie będą inwektywami.
                                  > > Czy może takie skupienie przerasta Cię
                                  > > i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane zadanie?
                                  > > Śmiało, heniu...
                                  >
                                  > Wymień inwektywy, które rzekomo użyłem ???

                                  Inwektywami zacząłeś post, na który odpowiadam. Jak widzę, jednak Cię to przerosło. Nawet ten jeden raz nie umiałeś zachować się kulturalnie, choć muszę przyznać, że miło zaskakujesz mnie próbami normalnej rozmowy. Tak trzymaj.

                                  > > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który
                                  > > przemawia przez Ciebie wygląda tak
                                  > > chamsko i arogancko? :)
                                  >
                                  > Nie wiem o jakim bogu mówisz, ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jaki
                                  > chś bogach - rozprawiają zapewne o demonach, lub wymyślonych bajkach.

                                  Stara gadka - nawet nie wiesz, jak się śmieją z ciebie ci, którzy to czytają. :)

                                  > > > > Występujesz tu jako reprezentant religii.
                                  > > > > Ona jest taka, jak Ty. :)
                                  > > >
                                  > > > Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło
                                  > > > od ciebie – obyś się chociaż w tej opinii nie mylił :))))
                                  > > > Bóg zapłać za dobre słowo.
                                  > >
                                  > > O, to jest jedyne co ocalało z Twojej wypowiedzi. :) Niewiele, prawda? :)
                                  >
                                  > Moja wypowiedź była wielokrotnie dłuższa i bardziej merytoryczna, niż twoje baj
                                  > ania, które trudno zaliczyć do wypowiedzi mądrych i logicznych – prawda ?

                                  No cóż, znów nic treściwego...

                                  A jak Ci się podoba rozmowa na moich warunkach, do których trochę już Cię przekonałem? Mniej inwektyw i od razu zrobiło się sympatyczniej, prawda? :)

                                  A może się zaprzyjaźnimy? :)
                                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 2 09.05.13, 18:14
                                    grgkh napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak
                                    > > > chamsko i arogancko? :)
                                    > >
                                    > > Nie wiem o jakim bogu mówisz, ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o
                                    > > jakichś bogach - rozprawiają zapewne o demonach, lub wymyślonych bajkach.
                                    >
                                    > Stara gadka - nawet nie wiesz, jak się śmieją z ciebie ci, którzy to czytają. :)

                                    Czasami piszę tak, aby było do śmiechu, więc mnie to nie dziwi, a wręcz jestem zadowolony, jeśli ktoś czuje się tym rozbawiony :))))

                                    > > Moja wypowiedź była wielokrotnie dłuższa i bardziej merytoryczna, niż twoje
                                    > > bajania, które trudno zaliczyć do wypowiedzi mądrych i logicznych – prawda ?
                                    >
                                    > No cóż, znów nic treściwego...

                                    To zacznij w końcu pisać treściwie :)

                                    > A jak Ci się podoba rozmowa na moich warunkach, do których trochę już Cię przek
                                    > onałem? Mniej inwektyw i od razu zrobiło się sympatyczniej, prawda? :)

                                    A jakie są te „twoje warunki” ???
                                    Co do „inwektyw”, to dotąd nie potrafisz ich wskazać, więc nic się nie zmieniło :)))

                                    > A może się zaprzyjaźnimy? :)

                                    Na przyjaźń trzeba sobie zasłużyć. Natomiast w myśl nakazu Chrystusa, ja miłuję nawet swoich nieprzyjaciół.
                                    • grgkh Dowód na fałszywość religii henia 10.05.13, 12:26
                                      enrque111 napisał:

                                      > Czasami piszę tak, aby było do śmiechu, więc mnie to nie dziwi, a wręcz jestem
                                      > zadowolony, jeśli ktoś czuje się tym rozbawiony :))))

                                      Największy mój zysk to ten, że czytelnicy widzą, na czym polegają religijne dogmaty i że jedyna próba ich obrony to erystyka i manipulacja.

                                      Aha, i jeszcze widzą czołowego reprezentanta środowiska chrześcijan w akcji. To na pewno ich zachęci, by należeć do tego grona. :)

                                      > > A jak Ci się podoba rozmowa na moich warunkach,
                                      > > do których trochę już Cię przekonałem?
                                      > > Mniej inwektyw i od razu zrobiło się sympatyczniej, prawda? :)
                                      >
                                      > A jakie są te „twoje warunki” ???

                                      Takie, jak widzisz. Ty wypisujesz swoje dogamty tak jak potrafisz (widać, jak potrafisz), a ja poddaję je spokojnej krytyce.

                                      > Co do „inwektyw”, to dotąd nie potrafisz ich wskazać, więc nic się
                                      > nie zmieniło :)))

                                      A po co? Przecież wszyscy widzą je. Ty wierzysz w boga i nie wierzysz w niego. Jesteś teista i ateistą. Tak sam siebie przedstawiasz. Co bym Ci nie wskazał, to i tak tego nie pojmiesz tym sprzecznym sposobem myślenia.

                                      > > A może się zaprzyjaźnimy? :)
                                      >
                                      > Na przyjaźń trzeba sobie zasłużyć.

                                      Ja ją mogę zadeklarować jednostronnie. Zaryzykuję, to moja sprawa. A Ty rób, co chcesz. Wg mnie na moją przyjaźń zaczynasz zasługiwać, podobnie jak niejaki chasyd.

                                      > Natomiast w myśl nakazu Chrystusa, ja miłuję
                                      > nawet swoich nieprzyjaciół.

                                      I to jest przepiękny dowód, jak fałszywa jest wasza religia. Lepszego nie mogłeś dać. Wielkie dzięki, przyjacielu. Pozdrowienia.
                                      • enrque111 Re: Dowód na fałszywość religii grigorigkha 10.05.13, 20:35
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > Czasami piszę tak, aby było do śmiechu, więc mnie to nie dziwi, a wręcz jestem
                                        > > zadowolony, jeśli ktoś czuje się tym rozbawiony :))))
                                        >
                                        > Największy mój zysk to ten, że czytelnicy widzą, na czym polegają religijne dog
                                        > maty i że jedyna próba ich obrony to erystyka i manipulacja.

                                        :) Obawiam się, że twoi zwolennicy (jeśli tacy jeszcze się ostali), to nie potrafią odróżnić dogmatów religijnych od niereligijnych :)

                                        > Aha, i jeszcze widzą czołowego reprezentanta środowiska chrześcijan w akcji. To
                                        > na pewno ich zachęci, by należeć do tego grona. :)

                                        To miłe, że tak myślisz :)

                                        > > > A jak Ci się podoba rozmowa na moich warunkach,
                                        > > > do których trochę już Cię przekonałem?
                                        > > > Mniej inwektyw i od razu zrobiło się sympatyczniej, prawda? :)
                                        > >
                                        > > A jakie są te „twoje warunki” ???
                                        >
                                        > Takie, jak widzisz. Ty wypisujesz swoje dogamty tak jak potrafisz (widać, jak p
                                        > otrafisz), a ja poddaję je spokojnej krytyce.

                                        Wymień dogmaty, które ja rzekomo wypisałem ???

                                        > > Co do „inwektyw”, to dotąd nie potrafisz ich wskazać, więc nic się
                                        > > nie zmieniło :)))
                                        >
                                        > A po co? Przecież wszyscy widzą je. Ty wierzysz w boga i nie wierzysz w niego.
                                        > Jesteś teista i ateistą. Tak sam siebie przedstawiasz. Co bym Ci nie wskazał, t
                                        > o i tak tego nie pojmiesz tym sprzecznym sposobem myślenia.

                                        :) Czyli przyznajesz, żeś ordynarnie zełgał ? :)
                                        Podaj dowód, gdzie choćby jeden raz stwierdziłem, że wierzę w jakiegoś boga ???

                                        > > > A może się zaprzyjaźnimy? :)
                                        > >
                                        > > Na przyjaźń trzeba sobie zasłużyć.
                                        >
                                        > Ja ją mogę zadeklarować jednostronnie. Zaryzykuję, to moja sprawa. A Ty rób, co
                                        > chcesz. Wg mnie na moją przyjaźń zaczynasz zasługiwać, podobnie jak niejaki chasyd.

                                        A deklaruj sobie co tylko chcesz, wszak mamy przecie wolność :)

                                        > > Natomiast w myśl nakazu Chrystusa, ja miłuję nawet swoich nieprzyjaciół.
                                        >
                                        > I to jest przepiękny dowód, jak fałszywa jest wasza religia. Lepszego nie mogłe
                                        > ś dać. Wielkie dzięki, przyjacielu. Pozdrowienia.

                                        A co w tym widzisz fałszywego ???
                                        • grgkh Re: Dowód na fałszywość religii grigorigkha 11.05.13, 22:01
                                          Tu nie powiedziałeś nic nowego - wszystko jest w poprzednich Twoich odpowiedziach - oszczędzą sobie i ja czasu na odpowiadanie.
                    • grgkh Religia to agresja 06.05.13, 10:58
                      A propos Twoich agresywnych wypowiedzi, heniu...

                      Ze mną będziesz rozmawiał na MOICH warunkach. Przekonasz się o tym. :)
                • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 20:44
                  enrque111 napisał:
                  > Nie ma to najmniejszego znaczenia, wyznanie nie odgrywało tu żadnej roli

                  Tu zapewne masz rację - liczyła się tylko władza i pieniądze.
                  Miecz i krzyż były narzędziami. Nic nie przeszkadzało papiestwu
                  napuszczać Krzyżactwa na Polskę jeśli można było na tym zarobić.

                  > ... teraz szukasz dziury w całym i dalej nic nie rozumiesz

                  Ależ świetnie rozumiem, że gdyby nie przetrącono krzyża Kościołowi
                  nadal tkwilibyśmy w średniowieczu i feudalizmie. I ciągle spotykam ludzi,
                  jakby żywcem wyjętych z tamtej epoki - ślepych i głuchych na otaczającą
                  ich rzeczywistość, szukających rozwiązań współczesnych problemów
                  w pismach sprzed 2000 lat - i to takich, które znają tylko ze słyszenia,
                  bo nikt nie kazał im ich przeczytać i nie pozwolił samodzielnie przemyśleć.

                  > ... powszechna opinia o tępocie ateistów jest więc w pełni uzasadniona :))))

                  Wspominałem już zdaje się wcześniej o statystykach. Poziom inteligencji
                  osobników uważających się za wierzących jest niższy od średniej dla całości
                  populacji. Bóg kocha głupich i niesamodzielnych.
                  • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 09:26
                    wariant_b napisał:

                    > enrque111 napisał:
                    > > Nie ma to najmniejszego znaczenia, wyznanie nie odgrywało tu żadnej roli
                    >
                    > Tu zapewne masz rację - liczyła się tylko władza i pieniądze.
                    > Miecz i krzyż były narzędziami. Nic nie przeszkadzało papiestwu
                    > napuszczać Krzyżactwa na Polskę jeśli można było na tym zarobić.

                    Ludzie są istotami grzesznymi (nawet święci popełniali jakieś grzechy) – Kościół również wykorzystywany był przez różnych ludzi dla przyziemnych celów, ale nie w tym rzecz. Kościół zawsze niósł Dobrą Nowinę i nawoływał do Dobra, chociażby niektórzy jego członkowie błądzili. Podobnie jest w każdej społeczności i rodzinie – czy np. jeśli twój brat kogoś zabije, to zasadne będzie mówić, że twoja rodzina to mordercy i nikczemnicy ?

                    > > ... teraz szukasz dziury w całym i dalej nic nie rozumiesz
                    >
                    > Ależ świetnie rozumiem, że gdyby nie przetrącono krzyża Kościołowi
                    > nadal tkwilibyśmy w średniowieczu i feudalizmie.

                    Średniowiecze, wbrew temu co się powszechnie wśród nieuków sądzi, było niezwykle światłą i rozwinięta epoką (poczytaj sobie opracowania historyczne, a nie antykatolickie, propagandowe bryki). Wszystkie odkrycia naukowe i techniczne, wszystkie światłe teorie i dzieła kultury, nie tylko w średniowieczu, ale i później ludzkość zawdzięcza Kościołowi. Bez Kościoła tkwilibyśmy w barbarzyństwie lub zastoju kulturowym i cywilizacyjnym, jak muzułmanie :)

                    I ciągle spotykam ludzi,
                    > jakby żywcem wyjętych z tamtej epoki - ślepych i głuchych na otaczającą
                    > ich rzeczywistość, szukających rozwiązań współczesnych problemów
                    > w pismach sprzed 2000 lat - i to takich, które znają tylko ze słyszenia,
                    > bo nikt nie kazał im ich przeczytać i nie pozwolił samodzielnie przemyśleć.

                    Nie wiem o czym bredzisz, ponieważ każdy ma możliwość samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji, a jeśli chodzi o pisma sprzed 2000 lat, to niektóre z nich (a nawet starsze) są ponadczasowe, np. do dziś dramaty Ajschylosa, Sofoklesa, czy Eurypidesa są masowo odtwarzane, cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i niosą wciąż nowe inspiracje filozoficzne, polityczne i społeczne. Tylko kompletny kretyn i nieuk może coś takiego napisać, jak ty :)

                    > > ... powszechna opinia o tępocie ateistów jest więc w pełni uzasadniona :))))
                    >
                    > Wspominałem już zdaje się wcześniej o statystykach. Poziom inteligencji
                    > osobników uważających się za wierzących jest niższy od średniej dla całości
                    > populacji. Bóg kocha głupich i niesamodzielnych.

                    Od wieków wiadomo, że to właśnie ateiści charakteryzują się głupotą, a moje życiowe doświadczenia tylko to potwierdzają. Nic zaś nie wiem o owych statystykach, na które się powołujesz, kto je tworzył, na czyje polecenie, jaką przyjęto grupę reprezentatywną, w jaki sposób przeprowadzono badanie, kiedy i jakie zastosowano kryteria – ale domyślam się, że zaraz mi to wszystko wyłuszczysz ???
                    • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 10:09

                      > Ludzie są istotami grzesznymi...

                      Ludzie są istotami biologicznymi. Zachowują się w sposób właściwy dla swojego gatunku.
                      Grzech jest pojęciem społecznym i występuje na poziomie społeczności, a nie jednostek.
                      I jest pojęciem całkowicie przestarzałym, bo w międzyczasie ludzie stworzyli prawo.

                      > Kościół zawsze niósł Dobrą Nowinę i nawoływał do Dobra...

                      Dla nawracanych przymusem była to Zła Nowina.

                      > czy np. jeśli twój brat kogoś zabije, to zasadne będzie mówić, że twoja rodzina
                      > to mordercy i nikczemnicy?

                      Mógłbyś to zilustrować jakimś cytatem ze Starego Testamentu?
                      Gdybyś potrzebował pomocy, mamy na Forum kilku, którzy go czytali.

                      > Średniowiecze, wbrew temu co się powszechnie wśród nieuków sądzi,
                      > było niezwykle światłą i rozwinięta epoką

                      Tak wiem, tylko ślady światłości słabo się zachowały.

                      > Wszystkie odkrycia naukowe ... ludzkość zawdzięcza Kościołowi

                      Na przykład genetykę, przeszczepy organów czy zapłodnienie pozaustrojowe.
                      To ostatnie nawet jest szczegółowo opisane w Biblii, więc na nim lekarze
                      oparli metodę in vitro.

                      > Nie wiem o czym bredzisz, ponieważ każdy ma możliwość samodzielnego
                      > myślenia i podejmowania decyzji...

                      I dlatego ludzie odchodzą od religii, a państwa stają się laickie.
                      A masowo odtwarzane dramaty Ajschylosa, Sofoklesa, czy Eurypidesa
                      są dobrym dowodem na to, że chyba z religią coś jest nie tak i są bardziej
                      uniwersalne wartości.

                      > Od wieków wiadomo, że to właśnie ateiści charakteryzują się głupotą...

                      Od jakich wieków, skoro ateizm jest stosunkowo nowym zjawiskiem.
                      Podobnie jak prawa wyborcze, prawa kobiet, publiczna ochrona zdrowia
                      czy system emerytalny. Kiedy nauka Kościoła, która podobno stworzyła
                      wszystko, stworzyła podstawy teoretyczne ateizmu?
                      • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 14:41
                        wariant_b napisał:

                        > > Ludzie są istotami grzesznymi...
                        >
                        > Ludzie są istotami biologicznymi. Zachowują się w sposób właściwy dla swojego gatunku.
                        > Grzech jest pojęciem społecznym i występuje na poziomie społeczności, a nie jednostek.
                        > I jest pojęciem całkowicie przestarzałym, bo w międzyczasie ludzie stworzyli prawo.

                        W sensie materialnym ludzie są istotami biologicznymi, zaś w sensie duchowym są istotami myślącymi, czym różnią się od pozostałych stworzeń. Dobro i zło są pojęciami konkretnymi i bezwzględnymi, chociaż dziś ateiści chcą je relatywizować. Prawo zaś powinno służyć Dobru, a więc być odzwierciedleniem tego, co człowiek za dobro uważa, a co pochodzi od Boga.

                        > > Kościół zawsze niósł Dobrą Nowinę i nawoływał do Dobra...
                        >
                        > Dla nawracanych przymusem była to Zła Nowina.

                        Nie każdy przymus jest zły, czyż nie mam racji ?
                        Natomiast nie wiem kogo masz na myśli, gdy piszesz o „nawracaniu pod przymusem” – czy ktoś cię na siłę nawraca ?

                        > > czy np. jeśli twój brat kogoś zabije, to zasadne będzie mówić, że twoja rodzina
                        > > to mordercy i nikczemnicy?
                        >
                        > Mógłbyś to zilustrować jakimś cytatem ze Starego Testamentu?
                        > Gdybyś potrzebował pomocy, mamy na Forum kilku, którzy go czytali.

                        To przecież ty uogólniasz a nie ja :)))) – i do tego w sposób typowy dla tępych ateistów uciekasz od udzielenia odpowiedzi na zgoła bardzo proste pytanie :)))

                        > > Średniowiecze, wbrew temu co się powszechnie wśród nieuków sądzi,
                        > > było niezwykle światłą i rozwinięta epoką
                        >
                        > Tak wiem, tylko ślady światłości słabo się zachowały.

                        :) Czyżbyś i w tej dziedzinie miał braki w wykształceniu ? :)

                        > > Wszystkie odkrycia naukowe ... ludzkość zawdzięcza Kościołowi
                        >
                        > Na przykład genetykę, przeszczepy organów czy zapłodnienie pozaustrojowe.
                        > To ostatnie nawet jest szczegółowo opisane w Biblii, więc na nim lekarze
                        > oparli metodę in vitro.

                        Masz na to jakieś dowody, czy tylko, ot tak chlapiesz, co ci przyjdzie do łba ?

                        > > Nie wiem o czym bredzisz, ponieważ każdy ma możliwość samodzielnego
                        > > myślenia i podejmowania decyzji...
                        >
                        > I dlatego ludzie odchodzą od religii, a państwa stają się laickie.

                        Od religii odchodzą jedynie ludzie słabo wykształceni religijnie, których wiedza ogólna nie idzie w parze z religijną (która zatrzymała się w wieku 9 lat). Także ty jesteś tego przykładem. Państwa zaś stają się laickie za przyzwoleniem, a nawet pod naciskiem samego Kościoła – poczytaj sobie, jak Watykan po Soborze naciskał na rządy państw katolickich, aby usunęły zapisy katolickie z konstytucji, a nawet teraz arcybiskup Marini naciska na Kostarykę, aby ta również takie zapisy usunęła:
                        pl.gloria.tv/?media=432758
                        > A masowo odtwarzane dramaty Ajschylosa, Sofoklesa, czy Eurypidesa
                        > są dobrym dowodem na to, że chyba z religią coś jest nie tak i są bardziej
                        > uniwersalne wartości.

                        :) Znowu nieuctwo wychodzi z ciebie, jak wieśniakowi słoma z butów :)
                        Dramaty od początku były przesiąknięte religią, a ściśle – kultem Dionizosa :))))
                        Tak, tak, religia (nawet fałszywa) niesie uniwersalne wartości.

                        > > Od wieków wiadomo, że to właśnie ateiści charakteryzują się głupotą...
                        >
                        > Od jakich wieków, skoro ateizm jest stosunkowo nowym zjawiskiem.

                        :) Znowu nieuctwo :)
                        W Biblii jest napisane: "Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga" (Ps 14, 1).
                        W starożytnej Grecji zaś za ateizm wydawano wyroki śmierci :)

                        > Podobnie jak prawa wyborcze, prawa kobiet, publiczna ochrona zdrowia
                        > czy system emerytalny.

                        To są lewackie, głupie i niezwykle szkodliwe rozwiązania, które wcześniej, czy później doprowadzą do upadku cywilizacji, która je wprowadziła.

                        > Kiedy nauka Kościoła, która podobno stworzyła
                        > wszystko, stworzyła podstawy teoretyczne ateizmu?

                        „Podstawy teoretyczne ateizmu” są jeszcze bardziej kuriozalne, niż sam ateizm :))))
                        • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 18:00
                          enrque111 napisał:
                          > Dobro i zło są pojęciami konkretnymi i bezwzględnymi, chociaż dziś ateiści chcą je
                          > relatywizować. Prawo zaś powinno służyć Dobru, a więc być odzwierciedleniem tego,
                          > co człowiek za dobro uważa, a co pochodzi od Boga.

                          Dobro i zło są pojęciami relatywnymi, zależnymi od tego, co dane społeczeństwo
                          akceptuje, a granica między nimi jest umowna i podlega nieustającym zmianom.
                          Prawo boga, na które się powołujesz, wynika głównie z Kodeksu Hammurabiego
                          i stworzyli je ludzie, których świadomość on ukształtował - na długo przed tym,
                          nim Mojżesz wyrył swoje tablice.

                          > uciekasz od udzielenia odpowiedzi na zgoła bardzo proste pytanie :)))

                          Tak jak i ty uciekasz od prostej konstatacji faktu, że twoja religia zawiera
                          absolutnie już zastarzałe i od dawna nie akceptowane normy moralne,
                          w tym odpowiedzialność zbiorową czy karanie dzieci za czyny rodziców.
                          Kiedyś pastuchom imponowało, że ich bóg jest silny i może robić co chce,
                          teraz jest on według współczesnego, ludzkiego prawa, po prostu bandytą.

                          > Masz na to jakieś dowody, czy tylko, ot tak chlapiesz, co ci przyjdzie do łba ?

                          Czy z pamięci ci uleciała już twoja teza, że wszystko co dokonało się w nauce,
                          dokonało się za sprawą Kościoła? Zatem genetyka i in vitro też.

                          > Dramaty od początku były przesiąknięte religią, a ściśle – kultem Dionizosa :))))
                          > Tak, tak, religia (nawet fałszywa) niesie uniwersalne wartości.

                          Dionizos - bóg wina i winnej latorośli. Miło cię widzieć z jednym szeregu z Dodą,
                          która wskazywała na jego związki z twórcami Biblii i abp. Głodziem, który wydaje
                          się jego gorliwym wyznawcą.

                          > W starożytnej Grecji zaś za ateizm wydawano wyroki śmierci :)

                          Owszem, ale Kościół Katolicki nie jest dziedzicem kultury i wierzeń Greckich
                          ale kultury i wierzeń dzikich plemion pasterzy z Bliskiego Wschodu wspartych
                          metodami rządzenia, bo nie kulturą, upadającego Cesarstwa Rzymskiego.

                          > Podstawy teoretyczne ateizmu są jeszcze bardziej kuriozalne, niż sam ateizm

                          A znasz i rozumiesz, czy twoja wiedza w tym temacie jest równie uboga,
                          jak wiedza na tematy religijne?
                          • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 22:16
                            wariant_b napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            > > Dobro i zło są pojęciami konkretnymi i bezwzględnymi, chociaż dziś ateiści chcą je
                            > > relatywizować. Prawo zaś powinno służyć Dobru, a więc być odzwierciedleniem tego,
                            > > co człowiek za dobro uważa, a co pochodzi od Boga.
                            >
                            > Dobro i zło są pojęciami relatywnymi, zależnymi od tego, co dane społeczeństwo
                            > akceptuje, a granica między nimi jest umowna i podlega nieustającym zmianom.

                            Mylisz się jak zwykle, hołdując tym razem relatywizmowi moralnemu – jest to jeden ze współczesnych ateistycznych dogmatów. Dobro i zło, podobnie jak prawda są obiektywne. Dobro jest dobrem zawsze, a zło złem, bez względu na zmiany społeczne, czy różnice kulturowe. Skoro jednak chcesz aby je relatywizować, to musisz się zgodzić również z tym, że w pewnych kulturach np. nazistowskiej mordowanie żydów jest czymś dobrym i nie należy tego osądzać ani tym bardziej ganić :)

                            > Prawo boga, na które się powołujesz, wynika głównie z Kodeksu Hammurabiego
                            > i stworzyli je ludzie, których świadomość on ukształtował - na długo przed tym,
                            > nim Mojżesz wyrył swoje tablice.

                            Nigdy nie powoływałem się na żadnego boga, więc ni łżyj, jak bura suka.

                            > > uciekasz od udzielenia odpowiedzi na zgoła bardzo proste pytanie :)))
                            >
                            > Tak jak i ty uciekasz od prostej konstatacji faktu, że twoja religia zawiera
                            > absolutnie już zastarzałe i od dawna nie akceptowane normy moralne,

                            Od niczego nie uciekam i odpowiadam na wszystkie pytania, więc nie zniżaj się ponownie do kłamstwa.
                            Nie stwierdzam również, aby moja religia posiadała jakieś ” zastarzałe i od dawna nie akceptowane normy moralne” – jest to kolejne twoje kłamstwo, które również nie tłumaczy unikania przez ciebie niewygodnych pytań :))))

                            > w tym odpowiedzialność zbiorową czy karanie dzieci za czyny rodziców.

                            Chrześcijaństwo nigdy nie stosowało odpowiedzialności zbiorowej, to jest raczej domena ateistów, którzy za przewiny jakiegoś członka rodziny wsadzali do obozów wszystkich jego bliskich, lub w inny sposób ich szykanowali.

                            > Kiedyś pastuchom imponowało, że ich bóg jest silny i może robić co chce,
                            > teraz jest on według współczesnego, ludzkiego prawa, po prostu bandytą.

                            Nie wiem o jakim bogu rozprawiasz – chyba z tej nienawiści ateistycznej padło ci coś na mózg :)))

                            > > Masz na to jakieś dowody, czy tylko, ot tak chlapiesz, co ci przyjdzie do łba ?
                            >
                            > Czy z pamięci ci uleciała już twoja teza, że wszystko co dokonało się w nauce,
                            > dokonało się za sprawą Kościoła? Zatem genetyka i in vitro też.

                            Nie manipuluj prymitywnie moimi słowami – napisałem wyraźnie: nie tylko w średniowieczu, ale i później, co nie oznacza dziś, chociaż i w czasach współczesnych chrześcijanie dokonują wielu odkryć i wynalazków, Kościół już jednak nie musi zastępować instytucji badawczych, jak było w wiekach poprzednich.
                            Genetyka nie jest niczym złym, jeśli podchodzi się do niej z należytym wyczuciem etyki, natomiast „in vitro” jest metodą selekcji i eliminacji istot ludzkich, a więc metodą eugeniczną stosowaną przez nazistów.

                            > > Dramaty od początku były przesiąknięte religią, a ściśle – kultem Dionizosa :))))
                            > > Tak, tak, religia (nawet fałszywa) niesie uniwersalne wartości.
                            >
                            > Dionizos - bóg wina i winnej latorośli. Miło cię widzieć z jednym szeregu z Dodą,
                            > która wskazywała na jego związki z twórcami Biblii i abp. Głodziem, który wydaje
                            > się jego gorliwym wyznawcą.

                            :) Czyli przyznajesz się do nieuctwa, że nie wiedziałeś o religijnych konotacjach dramatu starożytnego i palnąłeś durnotę: „dramaty Ajschylosa, Sofoklesa, czy Eurypidesa są dobrym dowodem na to, że chyba z religią coś jest nie tak i są bardziej uniwersalne wartości.” ? :)
                            Teraz próbujesz zboczyć z tematu i wykpić się Dodą i Głodziem ? :))))

                            > > W starożytnej Grecji zaś za ateizm wydawano wyroki śmierci :)
                            >
                            > Owszem, ale Kościół Katolicki nie jest dziedzicem kultury i wierzeń Greckich
                            > ale kultury i wierzeń dzikich plemion pasterzy z Bliskiego Wschodu wspartych
                            > metodami rządzenia, bo nie kulturą, upadającego Cesarstwa Rzymskiego.

                            :) Czyżbym i tu ściągnął z ciebie kalesony ? Przecież napisałeś, że: ”ateizm jest stosunkowo nowym zjawiskiem” – teraz próbujesz kierować dyskusję na inny tor ? Zabawny i dziecinny jesteś :))))

                            > > Podstawy teoretyczne ateizmu są jeszcze bardziej kuriozalne, niż sam ateizm
                            >
                            > A znasz i rozumiesz, czy twoja wiedza w tym temacie jest równie uboga,
                            > jak wiedza na tematy religijne?

                            Znam i rozumiem, tylko że wy, forumowi ateiści w żaden sposób nie stosujecie się do owych podstaw – o ile w ogóle je znacie. Ale, ale, może byś wymienił, jakie są „podstawy teoretyczne ateizmu” ?
                            • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 05.05.13, 22:51
                              enrque111 napisał:
                              > że w pewnych kulturach np. nazistowskiej mordowanie żydów jest czymś dobrym...

                              Z napisem "Gott mit uns"?
                              I to by było ba tyle.
                              • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 06.05.13, 19:16
                                wariant_b napisał:

                                > enrque111 napisał:
                                > > że w pewnych kulturach np. nazistowskiej mordowanie żydów jest czymś dobr
                                > ym...
                                >
                                > Z napisem "Gott mit uns"?
                                > I to by było ba tyle.

                                :) Widzę, że wymiękłeś wariat - nie potrafiłeś znaleźć argumentów, czy doznałeś zamętu poznawczego ? :)
                                • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 06.05.13, 19:51
                                  enrque111 napisał:
                                  > :) Widzę, że wymiękłeś wariat ...

                                  Przykro mi enrque, znowu pojawili się ciekawsi rozmówcy.
                                  Pa.
                                  • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 06.05.13, 22:12
                                    wariant_b napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    > > :) Widzę, że wymiękłeś wariat ...
                                    >
                                    > Przykro mi enrque, znowu pojawili się ciekawsi rozmówcy.
                                    > Pa.

                                    :) Doskonale cię rozumiem :))))))
                            • billy.the.kid Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 06.05.13, 07:06
                              podstawy teoretyczne ateizmu??????????????????
                              chiba ciem hieniuś pojebało.
        • edico Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 04.05.13, 12:40
          Faktem jest, że po Niceanum Primum komisyjnie zniszczono prace Ariusza, a jego samego potępiono i uznano za najgorszego z heretyków, rozpoczęły się też prześladowania jego zwolenników. Żeby nie być gołosłownym:
          Cytat:
          The works of Arius were ordered to be confiscated and consigned to the flames while all persons found possessing them were to be executed.
          en.wikipedia.org/w...uncil_of_Nicaea
          Czyli nie tylko zniszczono prace Ariusza, ale i karano śmiercią za ich posiadanie. Witaj więc przodowniku kościelnej kultury i cenzury! :)

          Dlatego też Twoja teza, że nie palono tzw. "nieprawomyślnych pism", jest z gruntu fałszywa. Wielu historyków i badaczy twierdzi że za spaleniem największej biblioteki świata stoi szybko rozwijający się chrześcijańtwo. Biblioteka i jej zbiory stanowiły zagrożenie dla nauk chrześcijańskich wręcz obalające mity np. J.Ch. który w owej bibliotece w ogóle nie istniał. Nie chodziło mi tu o wklejanie jakichś gotowych nie sprawdzonych tez, które biorą pod uwagę tylko pierwszy pożar w bibliotece. Było ich aż trzy. Najnowsze badania i historycy jednak ponownie wskazują na chrześcijan.
          • enrque111 Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 04.05.13, 16:05
            edico napisał:

            > Faktem jest, że po Niceanum Primum komisyjnie zniszczono prace Ariusza, a jego
            > samego potępiono i uznano za najgorszego z heretyków, rozpoczęły się też prześl
            > adowania jego zwolenników. Żeby nie być gołosłownym:
            > Cytat:
            > The works of Arius were ordered to be confiscated and consigned to the flames w
            > hile all persons found possessing them were to be executed.
            > en.wikipedia.org/w...uncil_of_Nicaea
            > Czyli nie tylko zniszczono prace Ariusza, ale i karano śmiercią za ich posiadan
            > ie. Witaj więc przodowniku kościelnej kultury i cenzury! :)

            I bardzo dobrze - szkodliwe dla społeczeństwa pisma należy likwidować i zakazywać ich publikacji - robi się tak do dziś, nawet w najbardziej demokratycznych krajach :)
            Cenzura nie śpi również w naszym "państwie prawa realizującym zasady sprawiedliwości społecznej" :))))

            > Dlatego też Twoja teza, że nie palono tzw. "nieprawomyślnych pism", jest z grun
            > tu fałszywa.

            A kiedyż to ja twierdziłem, że nie palono tzw. "nieprawomyślnych pism" ?

            Wielu historyków i badaczy twierdzi że za spaleniem największej bi
            > blioteki świata stoi szybko rozwijający się chrześcijańtwo. Biblioteka i jej zb
            > iory stanowiły zagrożenie dla nauk chrześcijańskich wręcz obalające mity np. J
            > .Ch. który w owej bibliotece w ogóle nie istniał. Nie chodziło mi tu o wklejani
            > e jakichś gotowych nie sprawdzonych tez, które biorą pod uwagę tylko pierwszy p
            > ożar w bibliotece. Było ich aż trzy. Najnowsze badania i historycy jednak ponow
            > nie wskazują na chrześcijan.

            Nie interesuje mnie co jacyś "badacze i historycy" sądzą i wymyślają, ale fakty z tym związane oraz dowody. Te zaś są niezbite i jednoznaczne - Arabowie spalili Bibliotekę Aleksandryjską, do czego sami się przyznali - dowodem ich własne kroniki.
            Natomiast jeśli ktoś twierdzi, że dokonali tego chrześcijanie, to niech przedstawi dowody, na których opiera swoją idiotyczną hipotezę ? :))))
            • billy.the.kid Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 04.05.13, 19:41
              w bibliotece aleksandryjskiej nie było traktatów o ilości diabłów na łebku szpilki.
              o tym rozprawiały oswiecone uczone łby KArTOfLI.
              • enrque111 Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 04.05.13, 20:03
                billy.the.kid napisał:

                > w bibliotece aleksandryjskiej nie było traktatów o ilości diabłów na łebku szp
                > ilki.
                > o tym rozprawiały oswiecone uczone łby KArTOfLI.

                :))) Twój durnowaty łeb jest znacznie mniejszy, niż łebek szpilki :))))
                • loving_angel Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 05.05.13, 18:51
                  Nieźle ci ten pusty łeb wyprali. idioto skończony.
                  • billy.the.kid Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 05.05.13, 20:23
                    hieniuś, nie nerwujsia bo ci żyłka pierdząca pęknie.
                • voxave Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 07.05.13, 05:39
                  Na logiczne argumenty ateistów od religiantów można usłyszeć tylko groźby i wyzwiska.
                  • enrque111 Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 07.05.13, 17:14
                    voxave napisała:

                    > Na logiczne argumenty ateistów od religiantów można usłyszeć tylko groźby i wyz
                    > wiska.

                    A jakie ty miałeś "logiczne argumenty" i kto cię straszył oraz czym ???
                    • voxave Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 07.05.13, 20:23
                      Ja nie opowiadam na forum swoich wizji z transdelirium bo ich nie doznaję.Pisz pamiętnik-
                      • enrque111 Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 07.05.13, 22:20
                        voxave napisała:

                        > Ja nie opowiadam na forum swoich wizji z transdelirium bo ich nie doznaję.Pisz
                        > pamiętnik-
                  • privus Re: Niewinne owieczki świętej inkwizycji :) 10.05.13, 19:17
                    Każda debata z katolikami wydaje się być najzwyczajniejszym cyrkiem. Czy Kościół katolicki jest siłą na rzecz dobra w świecie? Na ten temat odpowiada nie tylko ta dyskusja na forum:
                    www.youtube.com/playlist?list=PLEEEDC50613C560D5
    • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 08.05.13, 20:27
      I po co ci te wypociny pseudonaukowe--nie ma bogów i to załatwia wszystko:)
    • privus Religianci = ludzie podstępu i nieuki. 10.05.13, 09:27
      W takim wydaniu trudno nie zgodzić się z takim twierdzeniem. Od dawna wiadomo jest, że gdzie jest większa ciemnota, tam jest więcej religii i to w każdym wydaniu i odmianie. Katolicyzm też to doświadczył i niestety doświadcza nadal. Świadczy to o tym, że podstęp i negatywny stosunek do nauki jest ostoją tej religii bazującej w jednakowym stopniu zarówno na strachu jak i ciemnocie.
    • edico Katolicka melodia: tolerancja – TAK, akceptacja - 12.05.13, 11:32
      Otóż wg katolików mniejszość ma obowiązek tolerować większość, ale ta większość nie musi tolerować mniejszości. Czyli prawo Kalego – jak Kali ukraść to OK., ale jak Kalemu ukraść – to zbrodnia. Czyli ktoś, kto nie akceptuje katolicyzmu, to lewak i komuch, Żyd i multum wszelkich innych skojarzeń negatywnego obrazu. Najnowszym takim okazem tolerancji katolickiej jest wezwanie abp Michalika do przeciwstawienia się katolickiemu gettu stworzonym w prawie 98% (stwierdzenie Glempa) skatoliczonej Polsce przez 2% niekatolików :)). Ale fakt, że wśród katolików szerzy się idea socjalistycznych konstrukcji np. służby zdrowia czy kontroli rynku, jest dziwnie przemilczany. Wspomniany wyżej kard. Józef Glemp swego czasu grzmiał z ambony, że nie wolno ingerować w życie i zdrowie człowieka, bo to wszystko pochodzi od Boga do chwili... gdy sam znalazł się w klinice. Jest to wyraźny objaw tego, że katolicyzm da się leczyć nawet w tej znienawidzonej socjalistycznej służbie zdrowia. Przykładem człowieka wyleczonego z katolicyzmu jest niemal każdy człowiek, który stracił najbliższych, bo idea sprawiedliwego Boga pozwala na to, by dzieci były porywane przez bydlaków, gwałcone przez jego ziemskich pośredników lub umierały na nowotwór. Niejeden też opisał w wielonakładowych publikacjach źródła leżące u podstaw swojego wyzdrowienia. Jest w tej kwestii jeszcze jedna sprawa – związana z prokreacją. Gdyby katolicyzm był czymś normalnym, to natura umożliwiłaby prokreację poprzez modlitwę samą w sobie. A tak wiadomo – nie jest i nie będzie, o czym doskonale wiedzą przede wszystkim misjonarze w Afryce oddając się ziemskim uciechom (patrz: National Catholic Reporter o wykorzystywaniu seksualnym zakonnic przez księży). Informacja w tej sprawie była publikowana także w Rzeczpospolitej. Informacje zawarte w raporcie potwierdził rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls, dodając, że pojedyncze przypadki nie mogą przekreślać heroicznej postawie większości kleru :o))
    • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 18.05.13, 16:35
      enrque111 napisał:

      Gdy do tego dodamy prymitywne, bezmyślne wychowanie,
      > wyniesione z domu rodzinnego, a w zasadzie brak tego wychowania, to otrzymamy
      > gotowy produkt „człowieka sowieckiego”, zaczadzonego marksizmem kul
      > turowym – po prostu ateistę, człowieka podstępu i nieuka.

      Eniu niemoto opisałeś statystycznego wiercę sekty watykańskiej .
      • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 18.05.13, 17:07
        Enio jest nieprzemakalny i niezatapialny---człowiek Wańka-wstańka:)
        • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 18.05.13, 19:03
          voxave napisała:

          > Enio jest nieprzemakalny i niezatapialny---człowiek Wańka-wstańka:)

          Tak jak ten Talib z bombą na jajkach ,atakujący swoich urojonych wrogów :)
          • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 18.05.13, 19:55
            Przykro patrzeć na takie odmóżdżenie.Marnuje się pyskując na forum--adwokat diabła.
            • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 18.05.13, 20:27
              voxave napisała:

              > Przykro patrzeć na takie odmóżdżenie.Marnuje się pyskując na forum--adwokat diabła.

              Eniu w tych swoich gadkach adolfa mi przypomina :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka