chasyd_z_czerskiej
16.11.13, 23:16
mediologia.salon24.pl/389881,liberalny-ciemnogrod
Doktryna Koranu i Bibli jest sprzeczna z metafizyką Arystotelesa, a więc jest ona niezgodna z rozumem. Dlatego też awerroiści łacińscy wyciągnęli, z nauk mistrza, logiczny wniosek, że to co jest prawdziwe w.g filozofi, czyli nauki, może nie być prawdziwe w.g wiary. Po raz pierwszy w historii doktryny chrześćjańskiej oddzielono zasadę rozumu od zasady wiary, która – dla uczniów Averossa potępionych przez Kościół – przynależy tylko do sfery irracjonalnej. Jednak decydujący krok w destrukcji teologii chrześćjańskiej dokonał franciszkanin William Ockham (1280-1350), który zaprzeczył jakoby przy pomocy rozumu można udowodnić istnienie Boga.
Uważał on , że wszelka wiedza wyrasta z danych zmysłowych, a rozum może analizować tylko empiryczne fakty, nie można natomiast racjonalnych rozumowań stosować do takich zagadnień jak istnienie Boga, ponieważ fakt ten sytuuje się poza sferą doświadczenia. Bóg, jego istnienie, zależy wyłącznie od ślepego irracjonalnego aktu wiary. Z tą teorią poznania – nie przypadkiem nazywana przez historyków ‘’via moderna’’ – zapoznał się Luter, którego nauczyciel Gabriel Biel był zadeklarowanym zwolennikiem filozofii Ockhama.
Twórca protestantyzmu poszedł jednak dalej i dokonał radykalnej reinterpretacji grzechu pierworodnego. Według Lutra po upadku Adama nastąpiło totalne skażenie złem natury ludzkiej. Natura ludzka jest do tego stopnia skorumpowana, że nie zostaje w niej nawet iskra dobra. Wynika z tego, że rozum – wyróżniająca cecha człowieka – nie jest zdolny do poznania prawdy. Więcej, jeżeli nasza wiara – a wiara jest darem Boga – jest niedoskonała, to dlatego, że w życiu, niestety posługujemy się rozumem. Rozum ludzki – korona Boskiego Stworzenia – zostaje przez niemieckiego mnicha unicestwiony. Ponieważ rozum przeszkadza w poznaniu Boga, destrukcja teologi katolickiej jest zakończona.
Co zadziwia w dzisiejszej recepcji protestantyzmu to fakt, że wielkie rzesze katolików rozumieją ‘’wiare’’ jako akt irracjonalny czyli rozumieją ją zgodnie z zasadami panującymi w teologi luterańskiej. Nastąpiło coś co można nazwać ‘’protestantyzacją katolicyzmu’’. Konkretnym wyrazem tego stanu rzeczy jest ruch ekumeniczny, którego celem jest zamazanie fundamentalnych różnic między katolicyzmem i protestantyzmem. Zauważmy, że pojawienie się ekumenizmu religijnego było warunkiem koniecznym powstania ‘’ekumenizmu politycznego’’, który ućieleśnia się w budowie Uni Europejskiej.
Uczeń Lutra, I. Kant w swojej ‘’Krytyce czystego rozumu’’ stwierdził stanowczo : ‘’Musiałem obalić wiedze by zrobić miejsce dla wiary’’. Wiara zgodnie z jego teorią poznania nie ma żadnego punktu stycznego z nauką. Jest przekonaniem subiektywnym, czyli jej założenia nie mogą wpływać na formułowanie reguł życia społecznego i politycznego. Współcześni politycy zachodni zostali uformowani właśnie w perspektywie kantowskiej filozofii i dlatego uważają oni, że coś takiego jak ‘’wartości chrześćjańskie’’ nie ma prawa funkcjonować w sferze społecznej.
--
niezalezna.pl/48375-tadeusz-mazowiecki-bez-hagiografii-ojciec-iii-rp