grgkh 20.07.14, 10:59 Polecam treść pewnego wątku. Wszechmocny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karbat Re: Wszechmocny 20.07.14, 11:30 wszechmocny, sprawiedliwy, msciwy, milosierny, wieczny, kochajcy , karajacy - te okreslenia sa dzielem czlowieka ( on je wymyslil ) i nikogo wiecej . Pojeciami tymi okresla sie postac niematerialna, by w razie potrzeby wierca mial sie jej bać lub jej ufać w zaleznosci od okolicznosci . Nieweryfikowalne, konstruowane, byty doskonale okreslane poprzez ograniczone ludzkie pojecia jezykowe , sprzecznosc , - z ktorej moze wynikac tylko belkot i bzdura, klamstwo. Na potrzeby cwaniakow, wiedzacych co istota doskonala mysli, ba ... wiedza jakie sa jej zamiary . Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Złożoność świata i religijna świadoma ignorancja 21.07.14, 11:06 Dobranocka warianta może w sposób niezamierzony (chociaż znając warianta, to kto to wie) ukazuje dyzonans, i pytania, z którymi powinni (bo niczego nie muszą) się zmierzyć wierzący. Dlaczego Bóg w swojej wszechmocy nie stworzył świata prostym - dlaczego nie stworzył ludzi glinianymi, ożywionymi ale jednorodnymi bytami? (pomijając fakt, że jak na posiadaczy glinianych przodków, dość mało w nas gliny - związków glinu, lub krzemu (prochu ziemi), który powinien dominować) Po co cała ta komplikacja z cząstkami, atomami, związkami chemicznymi, komórkami, tkankami? Po co te podobieństwa genetyczne wśród naczelnych? Po co zbieżności genetyczne i rozwojowe embrionów poszczególnych typów (np. strunowców, do których zaliczaja się ludzie)? Dlaczego człowiek nie mógł byc zwykłym "kluskiem" z nadzieniem w postaci duszy? Bóg: Dlaczego zachowuje się jakby musiał postępować według odgórnie narzuconych reguł wszechświata - dlaczego zachowuje się jakby to nie on tworzył (i miał prawo zmieniać) prawa fizyczne, a jedynie im biernie podlegał - podobnie jak cała materia wszechświata. Dlaczego w swojej wszechmocy i wszechwiedzy zachowuje się jakby nie był w stanie niczego zmienić i o niczym nie wiedział. Dlaczego wiedząc wszystko, pozwala by ludzie prosili o cokolwiek składając do niego modły/ofiary, oczekując jakieś zmiany, wpływu? Dlaczego zachowuje się jak człowiek? Dlaczego stosuje zwierzącą regułę wzajemności? Dlaczego nagradza pokornych i karze niewiernych? Dlaczego zachowuje sie jak zwykły ludzki władyka, choć interpretatorzy jego woli usilnie twierdzą, że jego wyroki są niezbadane, a jego wola nieprzenikniona. Dlaczego w takim razie jego wyroki, które komunikuje, są takie prymitywnie proste, a jego wola, którą objawia, taka żenująca lub irracjonalnie i sadystycznie okrutna. Oczywiście te wszystkie pytania dotyczą idei Boga - tego bytu, który zrodził się przed wiekami w głowach zagubionych i przerażonych małpich przodków. Wystarczy popatrzyć na świat by widzieć atawistyczne odruchy ludzkie dyktowane ignorancją i niezrozumieniem świata oraz plemienną wrogością w stosunku do "innego". Odruchy i wynikające z nich (bezmyślne) rytuały: Poszukiwanie wyjaśnień paranormalnych (gdy brakuje wiedzy na temat rzeczywistych przyczyn, lub obserwacje są niekompletne, niedokładne) - plemiona wierzące w duchy, które pomagaja polować, dopilnowują plonów i powstrzymują choroby lub partonów - wyróżnieni przez kapłanów zmarli, do których należy kierować prośby o zdrowie, pomyślność, wyleczenie biegunki albo wstawiennictwo podczas jazdy samochodem. Plemiona śpiewajace do nieba i tańczące dla swojego Boga, lub gromadzące się w świątyniach i, prowadzone przez kapłana, wznoszące modły by ich Bóg sprowadził deszcz/ pogodę / urodzaj plonów. Amulety z koziej łapki, włosów, kawałka drewna, plastiku lub metalu z wizerunkiem (lub bez) patrona, ducha lub bóstwa, poświęconego przez szamana lub kapłana, które mają również przynieść szczęście lub określony wpływ noszącemu. A najważniejsza cecha tego wstawiennictwa to opłata dla szamana/kapłana - święcącego, prowadzącego modły, wstawiającego swoją osobistą modlitwą u danego bóstwa. Wrogość: Związana albo - z wiarą w innego, konkurencyjnego, choć często jest to prawie identyczna wersja tego samego Boga - wyglądu innych(inny kolor skóry, włosów) - (ostatnio najważniejsze) prokreacją - w stosunku do osób, które świadomie rezygnują ze zwierzęcego (najbardziej prymitywnego) seksu - kończącego się (mniej lub bardziej udanym) płodzeniem (mniej lub bardziej zdrowego) potomstwa (choć ten sposób określany jest jako cywilizowany/ludzki/ nadany przez boga itd. itp.). Oczywiście te wszystkie pytania choć pozornie absurdalne lub naiwne, wymagają rezygnacji z ignorancji i religijnego dwumyślenia - odrzucenia religijnych "osłon" chroniących teizm przed logiką i naukową analizą faktów. Wszystkie te pytania mają swoje odpowiedzi (których dostarcza nauka) i "odpowiedzi" (których dostarcza religia - a te - trzeba to sobie powiedzieć szczerze - są manipulacjami lub świadomym pogrążaniem się w ignorancji oraz odrzucaniu faktów). Mam świadomość, że to tylko wpis inicjacyjny - trudno opisać wszystkie te nieścisłości zachowując jednocześnie stosunkowo zwięzłą i czytelną formę. Zachęcam wszystkich do dalszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś