Dodaj do ulubionych

Gdzie był bóg?

02.04.15, 12:28
Na pierwszym miejscu na onet, link z onet.zdrowie, tekst "sponsorowany" :), no nie będę złośliwy - może tylko polecany ale jakie były motywy tego i dlaczego tak mało dobrego słowa o samej medycynie?

No więc nie wspaniałe możliwości dzisiejszej medycyny ale promocja zabobonu. Celnie ujął to jeden z komentujących:

====

~ZOlw : He,he,he. Jak zdarzy sie cos dobrego, to bozia sprawila. Albo JP2, pomogl. Jak zdarzy sie cos zlego to szatan. A gdzie jest bozia wszechmogaca, jak dzieja sie rzeczy zle? Jak spadala z ruin zamku to gdzie byl bog i JP2? Popili sie czy co? Bredzenia glupiutkiej nastolatki z wypranym mozgiem.
Najwieksze zaslugi JP2: ukrywanie skandali pedofilskich w KK, Ukrywanie afer korupcyjnych w KK.
Brawa dla wielkiego Polaka!

28 minut temu | ocena: 66%


====

Korytarz tonął w mroku. Gdy Go tam zobaczyłam, dostałam ataku

Ku czemu zmierzamy, gdy wciskamy ludziom taki kit? Czy będzie od tego na świecie lepiej? Mądrzej?
Obserwuj wątek
    • qwardian [...] 02.04.15, 13:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • feel_good_inc Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 13:12
        qwardian napisał:
        > Bóg kontroler nie mógłby oddać ludzkości pod sąd ostateczny. Ludzie doszukują s
        > ię znaków...

        Pambu nie ma ludzkich ograniczeń swoich wierców, więc sensowność tego argumentu jest zerowa.
        • qwardian [...] 02.04.15, 14:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • feel_good_inc Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 14:56
            qwardian napisał:
            > Ma jedno ograniczenie, nie może nas prowadzić za rączkę....

            Jesteś idiotą, czy nie znasz niezbywalnych przymiotów swojego boga?
            • sclavus Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 16:24
              ... przydałby mu się egzorcysta, "coby" głupotę z niego wypędził!
              Czyż głupota nie jest dziełem szatana?? ;)
            • qwardian [...] 02.04.15, 23:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • 9rgkh Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 00:10
                qwardian napisał:

                > feel_good_inc napisał:
                >
                > > Jesteś idiotą, czy nie znasz niezbywalnych przymiotów swojego boga?
                >
                > My tworzymy scenariusz na tej planecie i my będziemy z niego z całą surowością
                > oceniani...

                Powiedz to klerowi żyjącemu niezgodnie z głoszonymi przez siebie zasadami.

                A surowość jest bzdurą, bo można się wyspowiadać i cały gnój życia ulega anulowaniu. Wasz bóg jest przekupny i niekonsekwentny. Jest alogiczny. Alogiczny bóg nie mógłby istnieć.
              • sclavus Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 14:02
                Jeśli my: ludzie - to się zgadzam...
                Jeśli wy, katolicy, to przypomnieć należy, że z waszych "scenariuszy", zawsze wynikały tragedie, liczone w tysiącach, dziesiątkach tysięcy a nawet w setkach tysięcy unicestwionych istnień... przez trzynaście wieków...!!!
                Dzisiaj - poałeczkę przejęli islamiści!!!... ale cóż z tego skoro bóg ten sam!!!
      • 9rgkh Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 13:21
        qwardian napisał:

        >
        > Bóg kontroler nie mógłby oddać ludzkości pod sąd ostateczny. Ludzie doszukują s
        > ię znaków...

        Sugerujesz, że nie powinni się doszukiwać "znaków"? Podważasz istnienie świętych, do których modlić się zaleca - chyba Twój - Kościół? :) A może nie Twój - nie interesuje mnie, czy wierzysz lub w co wierzysz - ale też jakiś religijny...

        Sugerujesz jakąś rewolucję, przewrót pałacowy.

        Ważny problem - po co religia wpieprza się w prawdziwy, naukowy obraz świata? Sorry, wiem, po co, po władzę dla siebie.

        No to mówmy o tym celu istnienia religii wciąż i w kółko, do znudzenia i porzygania, żeby wszystkim to wreszcie uświadomić czym jest religia. I uczyńmy nasz świat światem, w którym może nie wszystko będzie prawdą ale tej prawdy byłoby znacznie więcej. Cel podstawowy - likwidacja dogmatyzmu umysłów ludzkich. Niech ludzie będę sceptyczni, niech nie pozwalają z siebie robić niewolników. Na pewno w dalszej perspektywie wyjdzie to ludzkości na zdrowie.
    • prawdawaszaboli Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 21:24
      > No więc nie wspaniałe możliwości dzisiejszej medycyny ale promocja zabobonu.

      Medyczna poprawa zaczęła się po widzeniach

      To ty z uporem promujesz ateistyczny zabobon. Podaj choć 1 dowód na dogmat "Boga nie ma"...

      He,he,he. Jak zdarzy sie cos dobrego, to bozia sprawila. Albo
      > JP2, pomogl. Jak zdarzy sie cos zlego to szatan.

      Naprawdę tak uważasz ?...

      A gdzie jest bozia wszechmoga
      > ca, jak dzieja sie rzeczy zle? Jak spadala z ruin zamku to gdzie byl bog i JP2?
      > Popili sie czy co? Bredzenia glupiutkiej nastolatki z wypranym mozgiem.

      "Ten wypadek nauczył mnie naprawdę wiele. Bo chociaż kuleję, potykam się i przewracam, to właśnie po to, aby wstać i iść dalej, właśnie po to, by podzielić się swoją wiarą ze wszystkimi, którzy wątpią. Chcę w ten sposób pokazać ogromną moc modlitwy, dać nadzieję chorym i siłę ich bliskim. Bóg się Wami zaopiekuje, trzeba tylko w niego uwierzyć i… uwierzyć w siebie. "

      I kto tu ma wyprany mózg ?...
      • 9rgkh Re: Gdzie był bóg? 02.04.15, 22:44
        prawdawaszaboli napisał:

        > > No więc nie wspaniałe możliwości dzisiejszej medycyny ale promocja zabobonu.
        >
        > Medyczna poprawa zaczęła się po widzeniach

        Może przypadek?

        Rozumowanie jak z tego komentarza - jak się zgadza to wpływ boga, gdyby jednak nie było zgodności to... to co, bogowi się nie chciało?

        Reguła z wyjątkami nie jest regułą. Chimeryczność działania boga redukuje go do zera. A wiara degeneruje logikę w umyśle.

        > To ty z uporem promujesz ateistyczny zabobon. Podaj choć 1 dowód na dogmat "Bog
        > a nie ma"...

        Zasada logiki, której nie jesteś w stanie pojąć - logika nie udowadnia nieistnienia. Nieistnienie jest wtedy - logicznie - gdy brak dowodu na istnienie. Nieistnienie tak właśnie się definiuje, jako logicvzne dopełnienie do istnienia.

        Czy Ty w ogóle wiesz, co to logika? Słyszałeś coś o tym?

        > > He,he,he. Jak zdarzy sie cos dobrego, to bozia sprawila. Albo
        > > JP2, pomogl. Jak zdarzy sie cos zlego to szatan.
        >
        > Naprawdę tak uważasz ?...

        To był tylko cytat ale bardzo dobrze oddający stan waszych umysłów. To wy tak myślicie.

        > > A gdzie jest bozia wszechmogaca, jak dzieja sie rzeczy zle?
        > > Jak spadala z ruin zamku to gdzie byl bog i JP2?
        > > Popili sie czy co? Bredzenia glupiutkiej nastolatki z wypranym mozgiem.
        >
        > "Ten wypadek nauczył mnie naprawdę wiele. Bo chociaż kuleję, potykam się i prze
        > wracam, to właśnie po to, aby wstać i iść dalej, właśnie po to, by podzielić si
        > ę swoją wiarą ze wszystkimi, którzy wątpią.

        Wiara. Nieracjonalne przeświadczenie, że coś jest prawdą choć nie ma na to dowodu. Czy masz dowód na istnienie boga?

        > Chcę w ten sposób pokazać ogromną m
        > oc modlitwy, dać nadzieję chorym i siłę ich bliskim. Bóg się Wami zaopiekuje, t
        > rzeba tylko w niego uwierzyć i… uwierzyć w siebie. "

        Ja nazwałbym to nadzieją na sukces (redukcja napięć stresowych) i wprowadzeniem organizmu w stan optymalny dla procesu naprawczego (samoleczenie). Słyszałeś coś o tym?

        > I kto tu ma wyprany mózg ?...

        I kto tu ma wyprany mózg?
        • qwardian [...] 02.04.15, 23:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 9rgkh Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 00:05
            qwardian napisał:

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > Wiara. Nieracjonalne przeświadczenie, że coś jest prawdą choć nie ma na to
            > > dowodu. Czy masz dowód na istnienie boga?
            >
            > Samo istnienie jest dowodem stworzenia, a tym samym Stworzyciela i Boga.

            Nie jest. Jeśli bóg mógł powstać z niczego to i Wszechświat mógł. Jeśli bóg istniał zawsze to i Wszechświat mógł.
            • qwardian [...] 03.04.15, 01:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • 9rgkh Bajki o czasie 03.04.15, 05:55
                qwardian napisał:

                > >> Samo istnienie jest dowodem stworzenia, a tym samym Stworzyciela i Boga.
                >
                > > Nie jest. Jeśli bóg mógł powstać z niczego to i Wszechświat mógł.
                > > Jeśli bóg istniał zawsze to i Wszechświat mógł.
                >
                > Przed Wielkim Wybuchem nie istniał czas, przestrzeń, ani materia, więc zwrot "b
                > óg istniał zawsze" nie określa przedziału czasu,

                Bredzisz, chłopie.

                Są dwa czasy:

                Pierwszy to wewnętrzna zmienna Wszechświata. Jeśli cokolwiek się w nim zaczęło zmieniać to ten czas wystartował. Wcześniej go nie było, tak jak nie było Wszechświata. Miarą jego upływu jest sama zmienność. Czas to nie jest coś, co możesz sobie pomacać. Będąc we Wszechświecie widzisz zmiany. Przesuwają się wskazówki zegara, sypie się piasek w klepsydrze albo oscyluje sobie atom cezu. Czas, który my widzimy jest względny - musimy mieć wzorzec, którego zmienność rejestrujemy. Czas Wszechświata to po prostu jego własna zmienność. Proste jak świński ogon.

                I drugi czas to czas bajkowy, taki sam urojony jak urojone jest istnienie Twojego kreatora. Ten czas opisuje zmienność środowiska, w którym znajduje się kreator. Musisz się zdecydować, czy Wszechświat powstał równocześnie z kreatorem, czy kreator najpierw sam istniał a dopiero po jakimś (swoim) czasie sobie świat zrobił. Ta pierwsza możliwość zachodziłaby wtedy, gdyby u kreatora się nic nie zmieniało, bo nie płynie u niego czas - to sugerujesz. Ale Tobie zależy, by kreator najpierw sam istniał a dopiero potem Wszechświat wyprodukował - jeśli zachodzi zmienność to płynie czas. Bo taka jest definicja czasu - czas to zmienność pewnego zamkniętego, odseparowanego od czegokolwiek środowiska.

                Jak widzisz, Twoja koncepcja upada, bo dla kreatora musi płynąć czas. Jego czas. Tylko wtedy Wszechświat nie powstaje równocześnie z nim czyli samodzielnie.

                > jest wynikiem braku zrozumieni
                > a rzeczywistości poza wszechświatem w którym się znajdujemy,

                Jeśli nie ma zrozumienia - to pojawia się bełkot. Jesteś człowiekiem wierzącym w jakieś dziwaczne dogmaty, które są sprzeczne a Ty tego nie dostrzegasz i nie rozumiesz podstawowych pojęć z dziedziny nauki. One są proste, bo uczą tego wszystkiego w szkole powszechnej dzieci. Niestety, religia degeneruje zdolności myślowe.

                > w którym prawa fiz
                > yki jakie znamy nie obowiązują.

                Ale czas to tylko zmienność. Tu nie ma cudów i kolejność zdarzeń musi jakaś być. I o tę chronologię chodzi.

                > Wszechświat miał jednak swój początek bardzo st
                > arannie udokumentowany przy pomocy badań nad promieniowaniem reliktowym..

                To nie musiał być początek absolutny. Promieniowanie reliktowe jest tylko NAJSTARSZYM ZAREJESTROWANYM PRZEZ NAS śladem a to nie jest to samo co początek. Może Wszechświat przechodzi co jakiś czas cykle śmierci cieplnej i ponownego odtwarzania się? Jest taka koncepcja świata cyklicznego.

                Wróć, chłopie, do szkół i uzupełnij braki w wiedzy. I nie wypowiadaj się w sprawach nauki, jeśli jej nie rozumiesz. Bezmyślne powtarzanie z przeinaczaniem nie ma sensu.
                • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 03.04.15, 14:24
                  > I drugi czas to czas bajkowy, taki sam urojony jak urojone jest istnienie Twoje
                  > go kreatora. Ten czas opisuje zmienność środowiska, w którym znajduje się kreat
                  > or.

                  Bóg jest poza czasem, bo w "świecie boskim" nie ma wzorców czasu.
                  W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar
                  • 9rgkh Re: Bajki o czasie 03.04.15, 18:58
                    prawdawaszaboli napisał:

                    > > I drugi czas to czas bajkowy, taki sam urojony jak urojone jest istnienie Twoje
                    > > go kreatora. Ten czas opisuje zmienność środowiska, w którym znajduje się kreat
                    > > or.
                    >
                    > Bóg jest poza czasem, bo w "świecie boskim" nie ma wzorców czasu.

                    Czas to układanie zdarzeń w ciąg przyczynowo-skutkowy, według ich kolejności.

                    Bóg nie jest poza czasem jeśli dotyczą go jakieś zdarzenia, jeśli z pewnych przyczyn wynikają jakieś skutki. Stworzenie świata było wydarzeniem, które poprzedzał brak świata. Te dwa stany, inne dla boga, muszą istnieć dokładnie w takiej kolejności. Tam, gdzie jest jakaś chronologia tam jest czas, bo właśnie taka jest definicja czasu oparta na zmienności.

                    Oczywiste jest, że bóg kreator nie może logicznie istnieć poza czasem.

                    > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar

                    Sam zegar nie jest wzorcem czasu lecz miernikiem służącym do pomiaru zmienności świata.

                    Wciąż nie rozumiesz podstawowych definicji.
                    • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 04.04.15, 11:56
                      > Czas to układanie zdarzeń w ciąg przyczynowo-skutkowy, według ich kolejności.

                      Nie rozumiesz definicji czasu

                      > > Bóg nie jest poza czasem jeśli dotyczą go jakieś zdarzenia,

                      A jakie zdarzenia go "dotyczą" , skoro jest absolutem , czyli bytem nieuwarunkowanym ?...
                      Nie rozumiesz definicji boga.

                      > Wciąż nie rozumiesz podstawowych definicji.

                      :)))
                      Wciąż nie rozumiesz definicji ateizmu... :))


                      --
                      Adam Michnik : "Polska bez Kościoła to czarny obraz"
                      • marta595 Re: Bajki o czasie 04.04.15, 13:47
                        prawdawaszaboli napisał:

                        Adam Michnik : "Polska bez Kościoła to czarny obraz"

                        No to mamy Michnika, a czekamy jeszcze na Jaruzelskiego, Oleksego itd. :D

                        PS
                        Zmiana stylu na papuzi nic nie pomoże, jesteś tak przewidywalny, że aż nudny. :>
                      • 9rgkh Re: Bajki o czasie 04.04.15, 20:00
                        prawdawaszaboli napisał:

                        > > Czas to układanie zdarzeń w ciąg przyczynowo-skutkowy, według ich kolejności.
                        >
                        > Nie rozumiesz definicji czasu

                        A czym jest czas jeśli nie zmiennością ułożoną w chronologiczny, przyczyno-skutkowy ciąg?

                        Gdy zamiera zmienność (jej część przyczynowa), czas przestaje istnieć.

                        > > > Bóg nie jest poza czasem jeśli dotyczą go jakieś zdarzenia,
                        >
                        > A jakie zdarzenia go "dotyczą" , skoro jest absolutem ,
                        > czyli bytem nieuwarunkowanym ?...

                        Przecież Ci już to napisałem. Dotyczy go pewne zdarzenie - akt kreacji. Dla boga istnieje stan przed tym aktem oraz po nim. Kolejność tych zdarzeń jest oczywista, nie mogłyby mieć miejsca jednocześnie.

                        1) Jeśli boga dotyczy chronologia zdarzeń, to można wśród tych zdarzeń, cofając się w czasie, dotrzeć do pierwszego. Przed tym pierwszym zdarzeniem nie było boga.

                        Bo czym byłby bóg gdyby odebrać mu wszelką akcję, działanie, myślenie? Nie mógłby być przyczyną. A więc musi go dotyczyć czas a gdzie jest czas i pojawiają się odmierzające go skutki tam jest także początek.

                        2) A gdyby, jak usiłujesz to powiedzieć, boga naprawdę nie dotyczył czas to znaczyłoby, że nie istnieje chronologia i wszystkie zdarzenia związane z bogiem musiałyby zaistnieć "od razu". Taki bóg nie jest więc przyczyną, bo świat powstający równocześnie z bogiem nie zależy do niego. Bóg bez czasu nie może być kreatorem.

                        > Nie rozumiesz definicji boga.

                        W definicji boga, którą tu chcesz się posłużyć, są sprzeczności, które Tobie nie przeszkadzają. Czego Ty nie rozumiesz, że tych sprzeczności nie widzisz?

                        > > Wciąż nie rozumiesz podstawowych definicji.
                        >
                        > :)))
                        > Wciąż nie rozumiesz definicji ateizmu... :))

                        Dowolny człowiek, który tylko tym się rożni od wierzącego, że nie uznał absolutnej, niepodważalnej, nieopartej na dowodzie hipotezy teistycznej za prawdziwą. To wyłącznie wewnętrzny, prywatny, chwilowy (bo dziś tak a jutro może być inaczej) stosunek do tej idei. Tacy ludzie są i ja ich nazywam ateistami, bo nie są teistami. Ateista to każdy człowiek, który nie jest teistą.

                        Poza tym brak uznania istnienia boga nie skutkuje niczym. I teiści, i ateiści bywają zarówno dobrymi jak i złymi ludźmi.

                        > --
                        > Adam Michnik : "Polska bez Kościoła to czarny obraz"

                        Grgkh: "Polska z Kościołem to czarny obraz."

                        Michnik to jakiś autorytet, w którego mam wierzyć jak w boga? Nie ma ludzi nieomylnych.

                        Masz dwa zdania. I kto ma rację? :)
                        • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 05.04.15, 22:41
                          > A czym jest czas jeśli nie zmiennością ułożoną w chronologiczny,

                          Nie chodzi o chronologię , ale o odstępy między zdarzeniami

                          > Przecież Ci już to napisałem. Dotyczy go pewne zdarzenie - akt kreacji. Dla bog
                          > a istnieje stan przed tym aktem oraz po nim.

                          Tak ale to jeszcze nie jest czas

                          > W definicji boga, którą tu chcesz się posłużyć, są sprzeczności, które Tobie ni
                          > e przeszkadzają. Czego Ty nie rozumiesz, że tych sprzeczności nie widzisz?
                          >

                          Jakie to sprzeczności ?

                          >Ateista to każdy człowiek, który nie jest teistą.
                          >

                          sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm.html
                          > Michnik to jakiś autorytet

                          Dla niektórych - tak :)

                          --
                          Adam Michnik : "Czuję się chrześcijaninem"
                          www.pch24.pl/michnik-pisze-do-papieza-franciszka--opary-absurdu-w-wielkim-tygodniu,34997,i.html
                          • 9rgkh Re: Bajki o czasie 05.04.15, 23:56
                            prawdawaszaboli napisał:

                            > > A czym jest czas jeśli nie zmiennością ułożoną w chronologiczny,
                            >
                            > Nie chodzi o chronologię , ale o odstępy między zdarzeniami

                            W przypadku kreatora decydująca jest chronologia. Jest to informacja zasadnicza, która wskazuje na istnienie jego własnego czasu. Gdy taką chronologię daje się ustalić to nie można powiedzieć, że kreatora nie dotyczy upływ czasu. A wtedy, przed pierwszym zdarzeniem, które dotyczy kreatora, ten kreator nie istniał.

                            Odstępy są dla tego rozumowania nieistotne.

                            > > Przecież Ci już to napisałem. Dotyczy go pewne zdarzenie - akt kreacji.
                            > > Dla boga istnieje stan przed tym aktem oraz po nim.
                            >
                            > Tak ale to jeszcze nie jest czas

                            Chronologia zdarzeń jest nierozerwalnie związana z osią czasu. Jeśli istnieją takie zdarzenia to musi istnieć oś czasu. Taka oś czasu musi mieć początek.

                            > > W definicji boga, którą tu chcesz się posłużyć, są sprzeczności, które Tobie ni
                            > > e przeszkadzają. Czego Ty nie rozumiesz, że tych sprzeczności nie widzisz?
                            > >
                            > Jakie to sprzeczności ?

                            A takie:

                            Jeśli kreator ma początek (swojego czasu, siebie) to znaczy, że powstał (przed pierwszym zdarzeniem, które go dotyczy) z niczego. Jeśli coś (bardzo skomplikowany kreator) może powstać z niczego to również, a nawet łatwiej, z niczego mógłby powstać Wszechświat (od początku mniej skomplikowany i "doskonały" niż kreator) gdyż znika ten zakaz.

                            Wy, religianci nie zauważacie tego, że kreator jest zbędny. A jest.

                            > > Ateista to każdy człowiek, który nie jest teistą.
                            > >
                            > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm.html

                            Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub pogląd[2][3] bądź doktryna[4][5] głosząca, że bogowie nie istnieją[6]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie boga, bóstw i sił nadprzyrodzonych, jako sprzecznych z rozumem i nienaukowych, oraz negujący potrzebę religii[7][8].

                            Ruch społeczny aktywnie przeczący religiom (aktywny ateizm) nazywany bywa antyteizmem.


                            Jest wiele definicji ateizmu tak jak jest wiele definicji bogów. Który bóg jest prawdziwy? Jeśli to wiesz to czy możesz to udowodnić?

                            > > Michnik to jakiś autorytet
                            >
                            > Dla niektórych - tak :)

                            Uważam go za bardzo mądrego człowieka, który ma ogromne zasługi dla Polski. Ale to moja prywatna opinia.

                            > --
                            > Adam Michnik : "Czuję się chrześcijaninem"
                            > www.pch24.pl/michnik-pisze-do-papieza-franciszka--opary-absurdu-w-wielkim-tygodniu,34997,i.html

                            "Czuć się chrześcijaninem" nie oznacza bycia "zwyrodniałym chrześcijaninem", który sam nazywa siebie katolikiem. :) Katolicyzm ma krew na rękach. O wybaczenie win katolicyzmu wobec ludzkości błagali trzej ostatni papieże. Słyszałeś coś o tym? Poszukać Ci materiałów, czy podołasz zadaniu? Jeśli wiesz coś o tym, to napisz nam tutaj. A jak myślisz, co spowodowało, że katolicy tak się zachowywali? Czy czuli się chrześcijanami? A co to znaczy czuć się kimś takim?

                            Mnie się zdarzało, że "czułem" się ptakiem - latałem we śnie. Czy gatunkowo jestem ptakiem czy człowiekiem? :)
                            • snajper55 Uprasza się o niekarmienie trolli /nt 06.04.15, 04:54
                              S.
                              • 9rgkh Re: Uprasza się o niekarmienie trolli /nt 07.04.15, 21:51
                                Przepraszam, zastosuję się ale czasami trzeba któregoś podkarmić, bo jak wszystkie wyzdychają to nie będzie z kim "poważnie" rozmawiać.
                      • olsah65 Re: Bajki o czasie 04.04.15, 22:21
                        prawdawaszaboli napisał:> A jakie zdarzenia go "dotyczą" , skoro jest absolutem ,

                        Absolutnie wszystkie.

                        , czyli bytem nieuwarunko
                        > wanym ?...

                        Każdy byt jest uwarunkowany.
                        • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 06.04.15, 18:01
                          olsah65 napisał:

                          > A jakie zdarzenia go "dotyczą" ,

                          >
                          > Absolutnie wszystkie.

                          Udowodnij w jaki sposób go dotyczą


                          >
                          > Każdy byt jest uwarunkowany.

                          Udowodnij
                          • 9rgkh Re: Bajki o czasie 06.04.15, 20:59
                            prawdawaszaboli napisał:

                            > olsah65 napisał:
                            >
                            > > A jakie zdarzenia go "dotyczą" ,
                            > >
                            > > Absolutnie wszystkie.
                            >
                            > Udowodnij w jaki sposób go dotyczą

                            Przecież to Ty masz wiedzę o bogu i twierdzisz, że stworzył świat. Opieram się na tym, co z tego wynika, komentuję to.

                            Jeśli kreator tworzy świat to chyba akt stworzenia go dotycz7y? :) Co tu jest do udowadniania?

                            > > Każdy byt jest uwarunkowany.
                            >
                            > Udowodnij

                            Uwarunkowanie to przyjęcie, że jeśli występuje dla niego przyczyna to musi się pojawić skutek.

                            Jeśli bóg stwarza świat, to skutkiem tego jest istnienie dla boga stanu przed stworzeniem, aktu tworzenia i stanu po stworzeniu. To chronologia zdarzeń czyli czas boga-kreatora a jesli czas juz jest to musi być jego początek.

                            Bóg stwarzający coś nie może istnieć poza (swoim) czasem (ani poza czasem swego tworu).
                            • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 07.04.15, 20:52
                              > Jeśli kreator tworzy świat to chyba akt stworzenia go dotycz7y? :) Co tu jest d
                              > o udowadniania?

                              Jak nie wiesz , to po co się wtrącasz ? :)

                              > Uwarunkowanie to przyjęcie, że jeśli występuje dla niego przyczyna to musi się
                              > pojawić skutek.

                              Masło maślane :)

                              > Jeśli bóg stwarza świat, to skutkiem tego jest istnienie dla boga stanu przed s
                              > tworzeniem, aktu tworzenia i stanu po stworzeniu

                              To nie jest uwarunkowanie

                              >To chronologia zdarzeń czyli
                              > czas boga-kreatora a jesli czas juz jest to musi być jego początek.

                              A Maryna o pierogach... :)
                              • 9rgkh Re: Bajki o czasie 07.04.15, 21:48
                                prawdawaszaboli napisał:

                                > > Jeśli kreator tworzy świat to chyba akt stworzenia go dotycz7y? :) Co tu jest d
                                > > o udowadniania?
                                >
                                > Jak nie wiesz , to po co się wtrącasz ? :)

                                Pytanie jest retoryczne. Alboś obcokrajowiec, albo Marsjanin, ze nie kojarzysz figur stylistycznych używanych na co dzień. Albo - to przykre - ogranicza Cię wiara religijna i czyni spustoszenie.

                                A wtrącam się, bo lubię i na forum mi tego nie możesz zakazać.

                                > > Uwarunkowanie to przyjęcie, że jeśli występuje dla niego przyczyna to musi się
                                > > pojawić skutek.
                                >
                                > Masło maślane :)

                                Nie, to definicja. Niektóre definicje tak wyglądają ale wiara ogranicza jasność myślenia.

                                > > Jeśli bóg stwarza świat, to skutkiem tego jest istnienie dla boga
                                > > stanu przed stworzeniem, aktu tworzenia i stanu po stworzeniu
                                >
                                > To nie jest uwarunkowanie

                                Uwarunkowaniem jest powzięcie zamiaru (chyba musiał go powziąć?) i jego realizacja.

                                Pytam Cię - czy bóg musiał stworzyć świat a także dlaczego stworzył go takim właśnie? Może mógł być lepszy, gorszy czy coś podobnego?

                                I to jest już stuprocentowe uwarunkowanie (z przyczyny skutek) dotyczące boga.

                                > > To chronologia zdarzeń czyli
                                > > czas boga-kreatora a jeśli czas już jest to musi być jego początek.
                                >
                                > A Maryna o pierogach... :)

                                Zderzyłeś się ze ścianą. Jedno zdanie, bardzo logicznie proste a wywołało chaotyczną odpowiedź. To wpływ wiary. Mówiłem - porzuć ją. Lepiej nie będzie a może być gorzej. Chyba że nie dbasz o zdrowie (psychiczne) i roztrzęsiony chcesz się pojawić u stóp ojca lub pana swego, by tak trwać po wieczne czasy. No to współczuję. To będzie "piękna katastrofa", jak to kiedyś określił Grek Zorba.
                          • olsah65 Re: Bajki o czasie 06.04.15, 21:43
                            prawdawaszaboli napisał: > Udowodnij w jaki sposób go dotyczą
                            >
                            Cokolwiek stworzone z jakiejś substancji jest tą substancją.

                            > > Każdy byt jest uwarunkowany.
                            >
                            > Udowodnij

                            Siedzisz tu i piszesz na Forum.
                            • prawdawaszaboli Re: Bajki o czasie 07.04.15, 20:43
                              > Cokolwiek stworzone z jakiejś substancji jest tą substancją.

                              rozwiń tę myśl w kontekście dowodu.

                              > > Udowodnij
                              >
                              > Siedzisz tu i piszesz na Forum

                              To fakt , ale nie dowód
                              • 9rgkh Re: Bajki o czasie 07.04.15, 21:02
                                prawdawaszaboli napisał:

                                > > Cokolwiek stworzone z jakiejś substancji jest tą substancją.
                                >
                                > rozwiń tę myśl w kontekście dowodu.

                                Tu masz rozwinięcie: Jeśli kreator tworzy świat to chyba akt stworzenia go dotyczy? :) Co tu jest do udowadniania?

                                > > > Udowodnij
                                > >
                                > > Siedzisz tu i piszesz na Forum
                                >
                                > To fakt , ale nie dowód

                                Tak to fakt, który jest także dowodem. We Wszechświecie nic nie dzieje się wbrew prawom fizyki, które są aksjomatami Wszechświata. Ty też nim podlegasz. Cokolwiek się zmienia, zmienia się według jakichś reguł, nie bez związku z czymś. I dlatego każdy byt jest uwarunkowany.

                                Także Twoje twierdzenie oparte na wierze, że bóg stworzył świat wynika z uwarunkowania - najpierw bóg powziął zamiar (a skąd się on w nim wziął?) a potem go zrealizował.

                                Można by się zastanowić, czy bóg musiał stworzyć świat?

                                Jeśli musiał, to on go nie stworzył (przymus nie zależy od woli). A jeśli nie musiał to tym bardziej nie było w tym jego woli (była to znikąd pochodząca fanaberia, znikąd a więc nie autorstwa boga). Tak czy siak, jeszcze jedno logiczne rozumowanie pozbawia boga autorstwa świata a pewnie i wszystkiego, co zechciałbyś mu przypisać.

                                Wszystko zależy więc tylko od jednego, początkowych założeń, aksjomatów, które uwarunkowują wszystko, co po nich następuje.
                  • snajper55 Re: Bajki o czasie 04.04.15, 17:26
                    prawdawaszaboli napisał:

                    > Bóg jest poza czasem, bo w "świecie boskim" nie ma wzorców czasu.
                    > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar

                    Tak, tak. A wzorcem ciężaru jest waga.

                    S.
            • olsah65 Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 17:22
              9rgkh napisał: > Nie jest. Jeśli bóg mógł powstać z niczego to i Wszechświat mógł.

              Oczywiście, że nie mógł powstać z niczego.
              "Z pustego i Salomon nie naleje".
          • feel_good_inc Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 08:40
            qwardian napisał:
            > Samo istnienie jest dowodem stworzenia

            Nie, nie jest.
            Jeżeli wszystko potrzebuje stwórcy, to stwórca też potrzebuje stwórcy. Jeżeli stwórca nie potrzebuje stwórcy, to znaczy, że nie wszystko potrzebuje stwórcy i cała piękna hipoteza bierze w łeb. Przedszkolak wy was zagiął...
            • qwardian [...] 03.04.15, 12:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • feel_good_inc Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 12:21
                qwardian napisał:
                > feel_good_inc napisał:
                >
                > > Jeżeli stwórca nie potrzebuje stwórcy, to znaczy, że nie wszystko potrzeb
                > uje stwórcy
                >
                > Tylko ja nigdy nie podjąłem się wyrażenia takiej opini, bo nie mam pojęcia jak
                > się rzeczy przedstawiają poza czasoprzestrzenią i materią,

                Przecież wierzysz w pozaczasowego i pozaświatowego stwórcę.

                > natomiast nasz Wszec
                > hświat miał swój początek...

                Udowodnij :D
                • qwardian [...] 03.04.15, 13:11
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • feel_good_inc Jak słodko! Potrafisz wklejać linki! 03.04.15, 13:27
                    I to takie, których treści kompletnie nie rozumiesz :D
                    Jeszcze raz - udowodnij, że Wszechświat musiał mieć początek. Przy okazji zapewne zdobędziesz nagrodę Nobla w kilku kategoriach :D
        • prawdawaszaboli Re: Gdzie był bóg? 03.04.15, 16:28
          > > Medyczna poprawa zaczęła się po widzeniach
          >
          > Może przypadek?

          "Może" :))

          >
          > Rozumowanie jak z tego komentarza - jak się zgadza to wpływ boga,

          To twoje rozumowanie. Ja piszę o faktach.

          > > To ty z uporem promujesz ateistyczny zabobon. Podaj choć 1 dowód na dogma
          > t "Bog
          > > a nie ma"...
          >
          > Zasada logiki, której nie jesteś w stanie pojąć - logika nie udowadnia nieistni
          > enia.

          Jak widać nie znasz logiki , ale przyznałeś , że nie masz dowodu na ateizm :)

          > Wiara. Nieracjonalne przeświadczenie

          I znów się mylisz : wiara może być racjonalna. Wiara ateistyczna jest nieracjonalna
          • 9rgkh Logika istnienia i nieistnienia 03.04.15, 19:34
            prawdawaszaboli napisał:

            > > > Medyczna poprawa zaczęła się po widzeniach
            > >
            > > Może przypadek?
            >
            > "Może" :))

            Tak więc wpływu nadprzyrodzonego nie udowodniłeś.

            > > Rozumowanie jak z tego komentarza - jak się zgadza to wpływ boga,
            >
            > To twoje rozumowanie. Ja piszę o faktach.

            A ja piszę o dowodach. Brak dowodu to brak podstaw do twierdzenia, że coś jest prawdą.

            > > > To ty z uporem promujesz ateistyczny zabobon.
            > > > Podaj choć 1 dowód na dogmat "Boga nie ma"...
            > >
            > > Zasada logiki, której nie jesteś w stanie pojąć -
            > > logika nie udowadnia nieistnienia.
            >
            > Jak widać nie znasz logiki , ale przyznałeś , że nie masz dowodu na ateizm :)

            Bóg, o którym wspominasz, jest DEFINICYJNIE poza światem i poza możliwościami poznawczymi. Gdyby zechciał się objawić, to nie mógłbyś wiedzieć, że to właśnie on - znów wynika to z definicji.

            Otacza nas świat, który jest dla nas wszystkim (dlatego wszechświat i nie ma nic oprócz niego) ale tak naprawdę to w naszej świadomości jest tylko model świata. Ten model mógłby zawierać śmieci i artefakty, na które nie mamy wpływu, bo tworzy je bez naszej woli sam mózg. Stąd się wzięła konieczność udowadniania prawdziwości.

            W modelu świata w naszej świadomości ISTNIEJĄ te hipotezy (jako prawdziwe), których prawdziwość potwierdziliśmy. Wszystko inne - czy to zweryfikowane negatywnie, czy nie zweryfikowane wcale - nie istnieje (jako prawda).

            Jest jednoznaczny związek istnienia z prawdziwością. Prawda wynikająca z dowodu potwierdza istnienie. Staje się ono faktem. Wszelki brak takiego potwierdzenia jest zbiorem uzupełniającym czyli nieistnieniem.

            Taka jest logika istnienia i nieistnienia.

            > > Wiara. Nieracjonalne przeświadczenie
            >
            > I znów się mylisz : wiara może być racjonalna. Wiara ateistyczna jest nieracjonalna

            Nie. Wykaż, kiedy ustalenie bez dowodu jest logicznie równoważne ustaleniu dowodem. Gdyby tak było, to powinniśmy zrezygnować z wszystkich absorbujących, wymagających wysiłku, trudnych dowodów i wszystko ustalać tylko na wiarę.

            Porzućmy wszelką naukę. Niech wiara ją zastąpi... bo - jak twierdzisz - jest racjonalna. :)

            Wiara naprawdę degeneruje umysły.

            Czekam na Twoją deklarację, że od dziś całkowicie rezygnujesz z medycyny zastępując ją u siebie modlitwami opartymi na wierze. Wiara czyni "cuda", wiara góry przenosi, więc... jako racjonalna powinna Ci wystarczyć. :)
            • prawdawaszaboli Re: Logika istnienia i nieistnienia 05.04.15, 21:08
              > > > > Medyczna poprawa zaczęła się po widzeniach
              > > >
              > > > Może przypadek?

              Twoje "może" jest szerokie i głebokie :) Stosujesz antynaukowy , zabobonny "argument"

              > A ja piszę o dowodach.

              Których nie masz :)
              Traktujesz fakty jako zabobon - czyli sam tworzysz zabobon :
              "No więc nie wspaniałe możliwości dzisiejszej medycyny ale promocja zabobonu."

              > > > logika nie udowadnia nieistnienia.

              Bzdury piszesz. Choćby prawo wyłączonego środka mówi, że byty wewnętrznie sprzeczne nie mogą istnieć.

              > Jak widać nie znasz logiki

              Twoja logika jest "księżycowa" :)

              > Gdyby zechciał się objawić, to nie mógłbyś wiedzieć, że to właśnie
              > on

              Gdy Objawienia nie można wyjaśnić naukowo, wtedy hipoteza Boga jest racjonalna

              > W modelu świata w naszej świadomości ISTNIEJĄ te hipotezy (jako prawdziwe), któ
              > rych prawdziwość potwierdziliśmy. Wszystko inne - czy to zweryfikowane negatywn
              > ie, czy nie zweryfikowane wcale - nie istnieje (jako prawda).

              Definicji prawdy też nie rozumiesz

              > I znów się mylisz : wiara może być racjonalna. Wiara ateistyczna jest nie
              > racjonalna
              >
              > Nie

              Wiara jest racjonalna , gdy stoją za nią racjonalne przesłanki

              > Porzućmy wszelką naukę. Niech wiara ją zastąpi... bo - jak twierdzisz - jest
              > racjonalna.
              :)
              >

              Twój wniosek jest nieracjonalny

              > Wiara naprawdę degeneruje umysły.
              >

              Zwłaszcza wiara ateistyczna :)


              --
              Adam Michnik : "Czuję się chrześcijaninem"
    • prawdawaszaboli Re: Gdzie był bóg? 05.04.15, 21:25
      > > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar
      >
      > Tak, tak. A wzorcem ciężaru jest waga.

      Dla niepełnosprytnych : wzorcem czasu są wskazania zegara


      --
      Adam Michnik : "Czuję się chrześcijaninem"
      www.pch24.pl/michnik-pisze-do-papieza-franciszka--opary-absurdu-w-wielkim-tygodniu,34997,i.html
      • 9rgkh Re: Gdzie był bóg? 05.04.15, 21:55
        prawdawaszaboli napisał:

        > > > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar
        > >
        > > Tak, tak. A wzorcem ciężaru jest waga.
        >
        > Dla niepełnosprytnych : wzorcem czasu są wskazania zegara

        A teraz będzie dla niepełnosprawnych, którzy nie rozpoznają własnych wpisów:

        Re: Bajki o czasie
        prawdawaszaboli 03.04.15, 14:24
        > I drugi czas to czas bajkowy, taki sam urojony jak urojone jest istnienie Twoje
        > go kreatora. Ten czas opisuje zmienność środowiska, w którym znajduje się kreat
        > or.

        Bóg jest poza czasem, bo w świecie boskim nie ma wzorców czasu.
        W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar


        I potem moja odpowiedź:

        Re: Bajki o czasie Dodaj do ulubionych
        9rgkh 03.04.15, 18:58

        prawdawaszaboli napisał:

        (...)

        > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar

        Sam zegar nie jest wzorcem czasu lecz miernikiem służącym do pomiaru zmienności świata.

        (...)


        I w podsumowaniu:

        DCF77 – sygnał radiowy, wzorzec czasu. Nadawany w paśmie fal długich na częstotliwości 77,5 kHz z miejscowości Mainflingen, około 25 km na południowy wschód od Frankfurtu nad Menem w Niemczech. Sygnał ten jest stablilizowany za pomocą cezowego zegara atomowego znajdującego się w laboratoriach Physikalisch-Technische Bundesanstalt (PTB) w Brunszwiku. Nadajnik w Mainflingen nadaje z mocą 50 kW, dzięki czemu zasięg sygnału rozciąga się w promieniu do 2000 km od nadajnika i obejmuje swoim zasięgiem Europę Zachodnią i Środkową.

        Teoretyczna dokładność zastosowanego zegara atomowego to różnica 1 sekundy na 1 milion lat pracy.


        Od 2008 roku polscy fizycy pracują nad skonstruowaniem optycznego zegara atomowego, urządzenia o wyjątkowej dokładności, mylącego się zaledwie sekundę na kilkadziesiąt miliardów lat. W Zakładzie Fotoniki Instytutu Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego właśnie uruchomiono ostatni z trzech kluczowych podzespołów zegara: atomowy wzorzec czasu, zbudowany z użyciem zimnych atomów strontu.Sam zegar ruszy jeszcze w tym roku.

        W czym widzisz problem?
        • prawdawaszaboli Re: Gdzie był bóg? 06.04.15, 19:04
          > W czym widzisz problem?
          >

          Ja w niczym , a ty ?...
      • snajper55 Re: Gdzie był bóg? 06.04.15, 04:40
        prawdawaszaboli napisał:

        > > > W św. fizycznym takim wzorcem jest np. zegar
        > >
        > > Tak, tak. A wzorcem ciężaru jest waga.
        >
        > Dla niepełnosprytnych : wzorcem czasu są wskazania zegara

        Wzorcem ciężaru są wskazania wagi.

        S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka