Dodaj do ulubionych

Witaj biskupie

24.04.15, 22:26
Nie będę sobie robił jaj. Ale przeczytajcie. Nie wiem, czy to bardziej śmieszne czy straszne. Bo spróbowałem sobie wyobrazić mój kraj (a pamiętam "tamte" czasy dość dobrze), gdy takie scenki byłyby częste i naturalne.

Powitanie biskupa w przedszkolu jak podczas wizyty pierwszego sekretarza? "Och, radość to ogromna! Aż trzęsą ci się nogi!"


Najpopularniejszy materiał w serwisie dla nauczycieli? Scenariusz powitania księdza biskupa w przedszkolu i szkole podstawowej. A w nim m.in.: "Biskup nasz kochany zawita w nasze progi! Och, radość to ogromna! Aż trzęsą ci się nogi!" oraz "Ja się nie boję i idę chętnie, aby uściskać Cię mocno i pięknie. Bo jesteś zawsze taki kochany, dobry, troskliwy i wciąż roześmiany".
Na łamach serwisu Edux.pl zamieszczane są publikacje edukacyjne nauczycieli rozmaitych szczebli kształcenia. Najpopularniejszym materiałem w tym tygodniu okazuje się Scenariusz powitania księdza biskupa w przedszkolu i szkole podstawowej. Jak dowiadujemy się z opisu, scenariusz powitania biskupa został sporządzony na potrzebę wizyty hierarchy w Szkole Podstawowej nr 11 im. Kołłątaja w Gliwicach i przylegającego do niego przedszkola. Autorem jest nauczyciel muzyki i religii.

"Aż trzęsą ci się nogi"

Bezpośrednio po wejściu biskupa przedszkolaki i szkolny zespół muzyczny śpiewają m.in.:

Przedszkolak 2:

Bo biskup nasz kochany

Zawita w nasze progi!

Och, radość to ogromna!

Przedszkolak 1:

- Aż trzęsą ci się nogi!

Przedszkolak 2:

Oj, troszkę to się boję,

Bo nasza przedszkolna grupa,

Jeszcze nie miała zaszczytu

Gościć księdza biskupa.


W scenariuszu pojawia się także dosyć osobliwa piosenka religijna, w której dzieci klaszczą w tłuste łapki i dziękują Bogu za obie krzywe nogi. Dalej część formalna przywitania.

Uczeń 3: Czcigodny Księże Biskupie!

Witamy Cię serdecznie w Szkole Podstawowej nr 11 z oddziałami przedszkolnymi. Bardzo cieszymy się, że jesteś wśród nas. Prosząc Cię o błogosławieństwo dla nas, naszych rodziców i nauczycieli, zapewniamy o naszej dziecięcej modlitwie za Ciebie, za biskupa Gerarda, naszą diecezję oraz za cały Chrystusowy Kościół. Szczęść Boże!


Po występach następuje wręczenie kwiatów i upominków przygotowanych przez przedszkolaków i rozmowa księdza biskupa z dziećmi.

"Jesteś zawsze taki kochany"

Podobny scenariusz znajduje się też w przeznaczonym dla nauczycieli portalu wychowanieprzedszkolne.pl. W tym przypadku nie podano jednak konkretnej szkoły, w której powitanie biskupa miało miejsce.

Na początku dzieci śpiewają piosenkę Bądź pozdrowiony gościu nasz o zapalaniu szczęśliwych ogni swoich serc. Po piosence biskupa ma przywitać dyrektor, a po nim 5- i 6-letnie dzieci recytują:



Recytator 1: Co to za hałas słychać na sali?

Wszyscy: To serduszka przedszkolaków, każde jak młot wali!

Recytator II: Oj, nie dziw, że tak głośno, mocno uderzają,

Wszak to Jego Ekscelencję dzisiaj witać mają.

Recytator I: I choć jeszcze niezbyt duże, do łokcia ledwie sięgają,

Wznoszą noski swe ku górze i głośno wołają to, co każde serce bije:

Wszyscy: Niech dobry i kochany nasz Ksiądz Biskup - sto lat żyje!


Po wstępnym powitaniu, a przed wręczeniem kwiatów biskupowi przez dzieci z zespołu ludowego jedno z młodszych dzieci recytuje:

Jestem najmłodsza, więc mnie wysłali,

bo inne dzieci nie mają odwagi,

aby powitać Cię, Ekscelencjo

i prosić o Twoje błogosławieństwo.

A ja się nie boję i idę chętnie,

aby uściskać Cię mocno i pięknie.

Bo jesteś zawsze taki kochany,

dobry, troskliwy i wciąż roześmiany.

Niosę więc laurkę, za przyjazd dziękuję

oraz modlitwę mą obiecuję
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Witaj biskupie 24.04.15, 22:48
      Każdego Kima w Korei Północnej tak właśnie dzieci witają.
      Nie wiem ,śmiać się czy płakać? Raczej szczerzyć zęby.Za powagę wsadzają do obozów pracy.
      • olsah65 Re: Witaj biskupie 24.04.15, 22:55
        pocoo napisała: > Nie wiem ,śmiać się czy płakać?

        Zdecydowanie płakać, bo zawsze to przejaw emocji , a i życie może uratować.
    • bezpocztyonline Re: Witaj biskupie 25.04.15, 22:03
      9rgkh napisał:

      > Nie będę sobie robił jaj. Ale przeczytajcie. Nie wiem, czy to bardziej śmieszne
      > czy straszne. Bo spróbowałem sobie wyobrazić mój kraj (a pamiętam "tamte" czas
      > y dość dobrze), gdy takie scenki byłyby częste i naturalne.
      >
      > [url=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,17807684,Powitanie_biskupa
      > _w_przedszkolu_jak_podczas_wizyty.html]Powitanie biskupa w przedszkolu jak p
      > odczas wizyty pierwszego sekretarza? "Och, radość to ogromna! Aż trzęsą ci się
      > nogi!"


      galczynski.kulturalna.com/a-7141.html
      80 lat minęło i władza polityczna się wielokrotnie zmieniła, ale ludzka mentalność - jak widać nie.

      Gałczyński kpił oczywiście, ale materiał do kpin z pewnością miał z życia wzięty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka