Dodaj do ulubionych

Szachmat ateiści!

20.05.15, 10:52
Nawet nałkowcy się od was odwrucili!
https://i.imgur.com/IXzxaAbl.jpg
Wiadomo, rze to najprawdziwsza prawda, bo tak napisali w ksionszce.
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Szachmat ateiści! 20.05.15, 11:16
      nocoty!
      To ciekawe może być, tylko, gdzie ten link... gdzie ten link...??? ;)
      :)
      • wmietek Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 12:10
        "Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat mówię, że spekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do żadnego użytecznego celu, jako że nawet najprostszy żywy system jest o wiele bardziej złożony niż to, co można by zrozumieć na poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stosują naukowcy w swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało się wydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym myśleniu."( Francis Hitching)
        • bookworm Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 13:39
          wmietek napisał:

          (...) Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym
          > myśleniu."( Francis Hitching)

          Bóg jest wymówką opartą na naiwnym myśleniu.
          • wmietek Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 14:28
            bookworm napisał:

            > wmietek napisał:
            >
            > (...) Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym
            > > myśleniu."( Francis Hitching)
            >
            > Bóg jest wymówką opartą na naiwnym myśleniu.

            W tej kwestii bardziej ufam ewolucjoniście F. Hitchingowi, niż jakimś domorosłym frustratom, łykającym bez zastrzeżeń różne bajki o powstaniu człowieka z ameby :)
            • bookworm Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 14:48
              wmietek napisał:

              > bookworm napisał:
              >
              > > wmietek napisał:
              > >
              > > (...) Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym
              > > > myśleniu."( Francis Hitching)
              > >
              > > Bóg jest wymówką opartą na naiwnym myśleniu.
              >
              > W tej kwestii bardziej ufam ewolucjoniście F. Hitchingowi, niż jakimś domorosły
              > m frustratom, łykającym bez zastrzeżeń różne bajki o powstaniu człowieka z ameb
              > y :)

              W tej sytuacji ufasz tym, którzy potwierdzają to w co wierzysz.
              • wmietek Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 15:25
                bookworm napisał:

                > > W tej kwestii bardziej ufam ewolucjoniście F. Hitchingowi, niż jakimś dom
                > orosły
                > > m frustratom, łykającym bez zastrzeżeń różne bajki o powstaniu człowieka
                > z ameb
                > > y :)
                >
                > W tej sytuacji ufasz tym, którzy potwierdzają to w co wierzysz.

                Czyżbyś się uważał za gorszego ode mnie i nie ufał tym, którzy potwierdzają to w co ty wierzysz ?
                • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 19:12
                  wmietek napisał:

                  > Czyżbyś się uważał za gorszego ode mnie i nie ufał tym, którzy potwierdzają to
                  > w co ty wierzysz ?

                  To nie jest kwestia "uważania się" ale gigantycznej piramidy błędów, których pełne są wypowiedzi takich jak Ty.
                  • wmietek Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 21:00
                    9rgkh napisał:

                    > wmietek napisał:
                    >
                    > > Czyżbyś się uważał za gorszego ode mnie i nie ufał tym, którzy potwierdza
                    > ją to
                    > > w co ty wierzysz ?
                    >
                    > To nie jest kwestia "uważania się" ale gigantycznej piramidy błędów, których pe
                    > łne są wypowiedzi takich jak Ty.

                    Czy mógłbyś wyartykułować choćby jeden błąd w moich wypowiedziach ?
                    • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 21:47
                      wmietek napisał:

                      > 9rgkh napisał:
                      >
                      > > wmietek napisał:
                      > >
                      > > > Czyżbyś się uważał za gorszego ode mnie i nie ufał tym, którzy potwierdzają to
                      > > > w co ty wierzysz ?
                      > >
                      > > To nie jest kwestia "uważania się" ale gigantycznej piramidy błędów, których pe
                      > > łne są wypowiedzi takich jak Ty.
                      >
                      > Czy mógłbyś wyartykułować choćby jeden błąd w moich wypowiedziach ?

                      Proszę bardzo, Twój poprzedni post:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,157675108,157784823,Re_Szachmat_ateisci_zaiste_.html?wv.x=2 :) Przynajmniej dwa błędy.
                      • wmietek Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 22:09
                        9rgkh napisał:

                        > wmietek napisał:
                        >
                        > > Czy mógłbyś wyartykułować choćby jeden błąd w moich wypowiedziach ?
                        >
                        > Proszę bardzo, Twój poprzedni post:
                        > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157675108,157784823,Re_Szachmat_ateisci_zaiste_.html?wv.x=2 :) Przynajmniej dwa błędy.

                        Znowu strugasz wariata (a może faktycznie nim jesteś ?) - nie prosiłem cię o link do moich wypowiedzi, lecz o wyartykułowanie choćby jeden błąd w moich wypowiedziach. Nie potrafisz tego zrobić ?
                        • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 23:02
                          wmietek napisał:

                          > 9rgkh napisał:
                          >
                          > > wmietek napisał:
                          > >
                          > > > Czy mógłbyś wyartykułować choćby jeden błąd w moich wypowiedziach ?
                          > >
                          > > Proszę bardzo, Twój poprzedni post:
                          > > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157675108,157784823,Re_Szachmat_ateisci_zaiste_.html?wv.x=2 :) Przynajmniej dwa błędy.
                          >
                          > Znowu strugasz wariata (a może faktycznie nim jesteś ?) - nie prosiłem cię o li
                          > nk do moich wypowiedzi, lecz o wyartykułowanie choćby jeden błąd w moich
                          > wypowiedziach. Nie potrafisz tego zrobić ?

                          Pod linkiem znajdziesz opis dwóch błędów logicznych. Chyba że nie potrafisz tych kilku zdań zrozumieć, co u Ciebie jest normą.
                          • wmietek Re: Szachmat ateiści! 30.05.15, 12:05
                            9rgkh napisał:

                            > wmietek napisał:
                            >
                            > > Znowu strugasz wariata (a może faktycznie nim jesteś ?) - nie prosiłem cię o li
                            > > nk do moich wypowiedzi, lecz o wyartykułowanie choćby jeden błąd w moich
                            > > wypowiedziach. Nie potrafisz tego zrobić ?
                            >
                            > Pod linkiem znajdziesz opis dwóch błędów logicznych. Chyba że nie potrafisz tyc
                            > h kilku zdań zrozumieć, co u Ciebie jest normą.

                            Nie ma tam żadnych błędów logicznych, ale można tam znaleźć twój ucieszny bełkot.
                            • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 30.05.15, 14:47
                              wmietek napisał:

                              > 9rgkh napisał:

                              > > Pod linkiem znajdziesz opis dwóch błędów logicznych. Chyba że nie potrafisz tyc
                              > > h kilku zdań zrozumieć, co u Ciebie jest normą.
                              >
                              > Nie ma tam żadnych błędów logicznych

                              Są. Amen.
                              • wmietek Re: Szachmat ateiści! 31.05.15, 07:23
                                9rgkh napisał:

                                > wmietek napisał:
                                >
                                > > 9rgkh napisał:
                                >
                                > > > Pod linkiem znajdziesz opis dwóch błędów logicznych. Chyba że nie p
                                > otrafisz tyc
                                > > > h kilku zdań zrozumieć, co u Ciebie jest normą.
                                > >
                                > > Nie ma tam żadnych błędów logicznych
                                >
                                > Są. Amen.

                                :) Gdyby były, to byś już je dawno wyłuszczył tłustym drukiem :)))))
                                • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 31.05.15, 12:47
                                  wmietek napisał:

                                  > 9rgkh napisał:
                                  >
                                  > > wmietek napisał:
                                  > >
                                  > > > 9rgkh napisał:
                                  > >
                                  > > > > Pod linkiem znajdziesz opis dwóch błędów logicznych. Chyba że
                                  > nie p
                                  > > otrafisz tyc
                                  > > > > h kilku zdań zrozumieć, co u Ciebie jest normą.
                                  > > >
                                  > > > Nie ma tam żadnych błędów logicznych
                                  > >
                                  > > Są. Amen.
                                  >
                                  > :) Gdyby były, to byś już je dawno wyłuszczył tłustym drukiem :)))))

                                  Biedaczek, nie umie się doczytać - forum.gazeta.pl/forum/w,721,157675108,157784823,Re_Szachmat_ateisci_zaiste_.html?wv.x=2 :)
                                  • wmietek Re: Szachmat ateiści! 31.05.15, 16:47
                                    9rgkh napisał:

                                    > wmietek napisał:
                                    >
                                    > > > > Nie ma tam żadnych błędów logicznych
                                    > > >
                                    > > > Są. Amen.
                                    > >
                                    > > :) Gdyby były, to byś już je dawno wyłuszczył tłustym drukiem :)))))
                                    >
                                    > Biedaczek, nie umie się doczytać -
                                    rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,157675108,157784823,Re_Szachmat_ateisci_zaiste_.html?wv.x=2 :)

                                    Nie podawaj mi linka, bo to w niczym ci nie pomoże. Pod tym linkiem znajdują się jedynie twoje rozpaczliwe skomlenia, lecz nie ma żadnych faktów. Gdyby były, to wytłuściłbyś je bez podawania linków :)
                                    • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! 31.05.15, 23:42
                                      No to sprowadzasz rozmowę do pyskówki i obrażania.

                                      I to jest koniec.
            • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 29.05.15, 19:09
              wmietek napisał:

              > bookworm napisał:
              >
              > > wmietek napisał:
              > >
              > > (...) Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym
              > > > myśleniu."( Francis Hitching)
              > >
              > > Bóg jest wymówką opartą na naiwnym myśleniu.
              >
              > W tej kwestii bardziej ufam ewolucjoniście F. Hitchingowi, niż jakimś domorosły
              > m frustratom, łykającym bez zastrzeżeń różne bajki o powstaniu człowieka z ameb
              > y :)

              Jeśli podważa ewolucję, to nie jest ewolucjonistą (wypadałoby znać definicje). Udaje takiego. Być może jest to wybitna kreacja na poziomie aktorskim ale naukowo, sposobem argumentowania wygląda na miernotę.

              Według mnie jest to "szachmat" dla teistów.
              • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 29.05.15, 20:59
                9rgkh napisał:

                > Jeśli podważa ewolucję, to nie jest ewolucjonistą[/b] (wypadałoby znać defin
                > icje). Udaje takiego. Być może jest to wybitna kreacja na poziomie aktorskim al
                > e naukowo, sposobem argumentowania wygląda na miernotę.

                Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność. Czy sądzisz, że np specjalista, badacz komunizmu, nazizmu itp musi być zwolennikiem tych ideologii ? Opowiedz coś o tym :)
                • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 29.05.15, 21:45
                  wmietek napisał:

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  > > Jeśli podważa ewolucję, to nie jest ewolucjonistą[/b] (wypadałoby znać defin
                  > > icje). Udaje takiego. Być może jest to wybitna kreacja na poziomie aktorskim al
                  > > e naukowo, sposobem argumentowania wygląda na miernotę.
                  >
                  > Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność.

                  Bez sensu i nie na temat. Bajkopisarz PISZE bajki. Pokaż mi takiego, co w nie wierzy. O, sorry, chyba że religianci...

                  Ewolucjonista uznaje TE za prawdziwą na podstawie dowodów. W przypadku szczególnym dokłada do tego jakiś popierający dorobek naukowy.

                  I widzisz, nawet prymitywnej analogii nie umiesz znaleźć. Znaczy to, że nie rozumiesz z tego nic.

                  > Czy sądzisz,
                  > że np specjalista, badacz komunizmu, nazizmu itp musi być zwolennikiem tych id
                  > eologii ? Opowiedz coś o tym :)

                  Jeśli masz jakieś wątpliwości co do niektórych definicji, to sobie poszukaj w Wikipedii i samodzielnie to przemyśl. Na razie nie powiodła Ci się próba z analogiami. A teraz czekam, aż potwierdzisz, że to był Twój błąd logiczny. Bez takiego potwierdzenia i odrzucenia alogiczności w Twoim myśleniu nie masz żadnych predyspozycji do ciągnięcia tego wątku.

                  I drugi błąd logiczny z powyższego akapitu: Wymyślasz swoje głupie tezy, potem nieudolnie usiłujesz je przypisać mnie :) i oczekujesz, że ktoś zrozumie, że ja tak mówiłem.

                  Chłopcze, gdzie Ty się uczyłeś logiki?

                  Czekam na Twoje potwierdzenie, że popełniłeś tu dwa istotne błędy logiczne, że zrozumiałeś na czym polegają i odwołujesz to, co napisałeś. :)
                  • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 29.05.15, 22:05
                    9rgkh napisał:

                    > wmietek napisał:
                    >
                    > > 9rgkh napisał:
                    > >
                    > > > Jeśli podważa ewolucję, to nie jest ewolucjonistą[/b] (wypadałoby z
                    > nać defin
                    > > > icje). Udaje takiego. Być może jest to wybitna kreacja na poziomie
                    > aktorskim al
                    > > > e naukowo, sposobem argumentowania wygląda na miernotę.
                    > >
                    > > Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność.
                    >
                    > Bez sensu i nie na temat. Bajkopisarz PISZE bajki. Pokaż mi takiego, co w nie w
                    > ierzy. O, sorry, chyba że religianci...

                    Zatem uważasz, że bajkopisarz, który podważa prawdziwość bajek, nie jest bajkopisarzem ?

                    > Ewolucjonista uznaje TE za prawdziwą na podstawie dowodów. W przypadku szczegól
                    > nym dokłada do tego jakiś popierający dorobek naukowy.

                    Ewolucjonista zajmuje się "ewolucją", podobnie jak sowietolog zajmuje się "Związkiem Sowieckim", co nie oznacza, że obaj są entuzjastami przedmiotu swoich badań. Czy nie mogą wypowiadać się na badany temat krytycznie ?

                    > I widzisz, nawet prymitywnej analogii nie umiesz znaleźć. Znaczy to, że nie roz
                    > umiesz z tego nic.

                    Ja bardzo szybko znajduję analogie, problem w tym, że ty ich nie chwytasz. Kładę to na karb braku logicznego myślenia, na co zwracałem ci uwagę wielokrotnie.

                    > > Czy sądzisz,
                    > > że np specjalista, badacz komunizmu, nazizmu itp musi być zwolennikiem tych id
                    > > eologii ? Opowiedz coś o tym :)
                    >
                    > Jeśli masz jakieś wątpliwości co do niektórych definicji, to sobie poszukaj w W
                    > ikipedii i samodzielnie to przemyśl. Na razie nie powiodła Ci się próba z analo
                    > giami. A teraz czekam, aż potwierdzisz, że to był Twój błąd logiczny. Bez takie
                    > go potwierdzenia i odrzucenia alogiczności w Twoim myśleniu nie masz żadnych pr
                    > edyspozycji do ciągnięcia tego wątku.

                    Twój bezsilny bełkot mnie nie wzrusza. Widzę, że nie potrafisz nadal prawidłowo rozumować :)

                    > I drugi błąd logiczny z powyższego akapitu: Wymyślasz swoje głupie tezy, potem
                    > nieudolnie usiłujesz je przypisać mnie :) i oczekujesz, że ktoś zrozumie, że ja
                    > tak mówiłem.

                    Zawsze, gdy nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytania, nazywasz je głupimi ?

                    > Chłopcze, gdzie Ty się uczyłeś logiki?

                    Fakt, ty się jej nigdy nie uczyłeś :)

                    > Czekam na Twoje potwierdzenie, że popełniłeś tu dwa istotne błędy logiczne, że
                    > zrozumiałeś na czym polegają i odwołujesz to, co napisałeś. :)

                    Niczego nie odwołuję, wręcz przeciwnie, po twoich nielogicznych wywodach, tym bardziej je podtrzymuję.
                    • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 29.05.15, 22:53
                      wmietek napisał:

                      > 9rgkh napisał:
                      >
                      > > wmietek napisał:
                      > >
                      > > > 9rgkh napisał:
                      > > >
                      > > > > Jeśli podważa ewolucję, to nie jest ewolucjonistą[/b] (wypadałoby znać defin
                      > > > > icje). Udaje takiego. Być może jest to wybitna kreacja na poziomie aktorskim al
                      > > > > e naukowo, sposobem argumentowania wygląda na miernotę.
                      > > >
                      > > > Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność.
                      > >
                      > > Bez sensu i nie na temat. Bajkopisarz PISZE bajki. Pokaż mi takiego, co w nie w
                      > > ierzy. O, sorry, chyba że religianci...
                      >
                      > Zatem uważasz, że bajkopisarz, który podważa prawdziwość bajek, nie jest bajkop
                      > isarzem ?

                      Ewolucjonista odnosi się do DOWODÓW I METODY NAUKOWEJ a bajkopisarz robi co chce.

                      Jesteś jakiś przymulony i widzisz analogię tam, gdzie jej nie ma.

                      > > Ewolucjonista uznaje TE za prawdziwą na podstawie dowodów. W przypadku szczegól
                      > > nym dokłada do tego jakiś popierający dorobek naukowy.
                      >
                      > Ewolucjonista zajmuje się "ewolucją",

                      A gó...arz zajmuje się g..nem? :)

                      > podobnie jak sowietolog zajmuje się "Zwią
                      > zkiem Sowieckim", co nie oznacza, że obaj są entuzjastami przedmiotu swoich bad
                      > ań. Czy nie mogą wypowiadać się na badany temat krytycznie ?

                      To oznacza tylko tyle, że bredzisz. Wróć do tego, co było przed treścią tego posta.

                      > > I widzisz, nawet prymitywnej analogii nie umiesz znaleźć. Znaczy to, że nie roz
                      > > umiesz z tego nic.
                      >
                      > Ja bardzo szybko znajduję analogie, problem w tym, że ty ich nie chwytasz.

                      Bardzo szybko nie znaczy bardzo dobrze. Niestety, przyjacielu miły. Na razie to Ty się tłumaczysz z niechwytania definicji.

                      > Kład
                      > ę to na karb braku logicznego myślenia, na co zwracałem ci uwagę wielokrotnie.

                      Rzeczywiście, kładziesz się tu na płasko i wcale Cię nie uwierają karby. Twój problem.

                      > > > Czy sądzisz,
                      > > > że np specjalista, badacz komunizmu, nazizmu itp musi być zwolenni
                      > kiem tych id
                      > > > eologii ? Opowiedz coś o tym :)
                      > >
                      > > Jeśli masz jakieś wątpliwości co do niektórych definicji, to sobie poszuk
                      > aj w W
                      > > ikipedii i samodzielnie to przemyśl. Na razie nie powiodła Ci się próba z
                      > analo
                      > > giami. A teraz czekam, aż potwierdzisz, że to był Twój błąd logiczny. Bez
                      > takie
                      > > go potwierdzenia i odrzucenia alogiczności w Twoim myśleniu nie masz żadn
                      > ych pr
                      > > edyspozycji do ciągnięcia tego wątku.
                      >
                      > Twój bezsilny bełkot mnie nie wzrusza. Widzę, że nie potrafisz nadal prawidłowo
                      > rozumować :)

                      A co może wzruszać bota? Zdziwiłbym się, gdybyś nakłamał, że coś Cię wzruszyło.

                      > > I drugi błąd logiczny z powyższego akapitu: Wymyślasz swoje głupie tezy,
                      > potem
                      > > nieudolnie usiłujesz je przypisać mnie :) i oczekujesz, że ktoś zrozumie,
                      > że ja
                      > > tak mówiłem.
                      >
                      > Zawsze, gdy nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytania, nazywasz je głupimi ?

                      Najgłupsze nie jest samo błądzenie ale trwanie przy błędach, bo świadczy o otępieniu. W przypadku wierzących to się zdarza, bo wiara to definicyjne otępienie. Trzeba być niespełna rozumu, żeby coś nieudowodnionego i sprzecznego uznawać za absolutna i niepodważalną prawdę.

                      > > Chłopcze, gdzie Ty się uczyłeś logiki?
                      >
                      > Fakt, ty się jej nigdy nie uczyłeś :)

                      No widzisz, nie powiedziałeś, gdzie się uczyłeś a więc nie uczyłeś się jej. Unik świadczący o przyznaniu mi racji.

                      > > Czekam na Twoje potwierdzenie, że popełniłeś tu dwa istotne błędy logiczne, że
                      > > zrozumiałeś na czym polegają i odwołujesz to, co napisałeś. :)
                      >
                      > Niczego nie odwołuję, wręcz przeciwnie, po twoich nielogicznych wywodach, tym b
                      > ardziej je podtrzymuję.

                      I na tym nasza rozmowa się kończy. Wykazałem, co miałem wykazać, Ty nie skorzystałeś z bezpłatnych korepetycji - uczeń nie rokuje żadnej nadziei na poprawę. Siadaj, pała. :)
                      • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 30.05.15, 12:01
                        9rgkh napisał:

                        > wmietek napisał:
                        >
                        > > > > Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność.
                        > > >
                        > > > Bez sensu i nie na temat. Bajkopisarz PISZE bajki. Pokaż mi takiego, co w nie w
                        > > > ierzy. O, sorry, chyba że religianci...
                        > >
                        > > Zatem uważasz, że bajkopisarz, który podważa prawdziwość bajek, nie jest bajkop
                        > > isarzem ?
                        >
                        > Ewolucjonista odnosi się do DOWODÓW I METODY NAUKOWEJ a bajkopisarz robi co chce.

                        Ewolucjonista nie może odnosić się do dowodów, ponieważ żadnych nie ma. Od 150 lat poszukiwane są jakiekolwiek dowody i nikt ich jeszcze nie znalazł. Urosła za to do granic możliwości literatura fantastyczna na temat TE, zdecydowana większość ewolucjonistów z tej literatury, z mnożenia hipotez, preparowania dowodów i bicia piany, czerpie olbrzymie granty, uzyskuje tytuły naukowe, stanowiska, uznanie i sławę, lecz nic nowego nie wnosi by dowieść prawdziwości tej bajki.

                        > Jesteś jakiś przymulony i widzisz analogię tam, gdzie jej nie ma.

                        To ty tej analogii nie chcesz dostrzec, gdyż obala ona i obśmiewa twoją wiarę.

                        > > Ewolucjonista zajmuje się "ewolucją",
                        >
                        > A gó...arz zajmuje się g..nem? :)

                        Właśnie :))

                        > > podobnie jak sowietolog zajmuje się "Zwią
                        > > zkiem Sowieckim", co nie oznacza, że obaj są entuzjastami przedmiotu swoich bad
                        > > ań. Czy nie mogą wypowiadać się na badany temat krytycznie ?
                        >
                        > To oznacza tylko tyle, że bredzisz. Wróć do tego, co było przed treścią tego posta.

                        Nie mam potrzeby wracać, doskonale sobie radzę, a ty jak widać masz duże problemy z nadążeniem za mną.

                        > > Ja bardzo szybko znajduję analogie, problem w tym, że ty ich nie chwytasz.
                        >
                        > Bardzo szybko nie znaczy bardzo dobrze. Niestety, przyjacielu miły. Na razie to
                        > Ty się tłumaczysz z niechwytania definicji.

                        Nic jeszcze nie napisałem o żadnej definicji. Czy cierpisz również na omamy ?

                        > > Kładę to na karb braku logicznego myślenia, na co zwracałem ci uwagę wielokrotnie.
                        >
                        > Rzeczywiście, kładziesz się tu na płasko i wcale Cię nie uwierają karby. Twój problem.

                        Nie mam żadnych problemów, ty je masz.

                        > > Twój bezsilny bełkot mnie nie wzrusza. Widzę, że nie potrafisz nadal prawidłowo
                        > > rozumować :)
                        >
                        > A co może wzruszać bota? Zdziwiłbym się, gdybyś nakłamał, że coś Cię wzruszyło.

                        Twój bełkot z pewnością nie :)

                        > > Zawsze, gdy nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytania, nazywasz je głupimi ?
                        >
                        > Najgłupsze nie jest samo błądzenie ale trwanie przy błędach, bo świadczy o otęp
                        > ieniu. W przypadku wierzących to się zdarza, bo wiara to definicyjne otępienie.
                        > Trzeba być niespełna rozumu, żeby coś nieudowodnionego i sprzecznego uznawać z
                        > a absolutna i niepodważalną prawdę.

                        Znowu uprawiasz prymitywny bełkot, który niczego nowego nie wnosi, a jedynie potwierdza moją wcześniejszą diagnozę.

                        > > > Chłopcze, gdzie Ty się uczyłeś logiki?
                        > >
                        > > Fakt, ty się jej nigdy nie uczyłeś :)
                        >
                        > No widzisz, nie powiedziałeś, gdzie się uczyłeś a więc nie uczyłeś się jej. Uni
                        > k świadczący o przyznaniu mi racji.

                        Zaiste, logika na poziomie pięciolatka :)))))

                        > > > Czekam na Twoje potwierdzenie, że popełniłeś tu dwa istotne błędy l
                        > ogiczne, że
                        > > > zrozumiałeś na czym polegają i odwołujesz to, co napisałeś. :)
                        > >
                        > > Niczego nie odwołuję, wręcz przeciwnie, po twoich nielogicznych wywodach, tym
                        > > bardziej je podtrzymuję.
                        >
                        > I na tym nasza rozmowa się kończy. Wykazałem, co miałem wykazać, Ty nie skorzys
                        > tałeś z bezpłatnych korepetycji - uczeń nie rokuje żadnej nadziei na poprawę. S
                        > iadaj, pała. :)

                        Przymierzasz się do bycia belfrem ? czyżby zaimponowała ci pani z przedszkola i chcesz ją naśladować ?
                        • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 30.05.15, 14:45
                          wmietek napisał:

                          > 9rgkh napisał:
                          >
                          > > wmietek napisał:
                          > >
                          > > > > > Równie dobrze można być bajkopisarzem i podważać ich wiarygodność.
                          > > > >
                          > > > > Bez sensu i nie na temat. Bajkopisarz PISZE bajki. Pokaż mi takiego, co w nie w
                          > > > > ierzy. O, sorry, chyba że religianci...
                          > > >
                          > > > Zatem uważasz, że bajkopisarz, który podważa prawdziwość bajek, nie jest bajkop
                          > > > isarzem ?
                          > >
                          > > Ewolucjonista odnosi się do DOWODÓW I METODY NAUKOWEJ a bajkopisarz robi co chce.
                          >
                          > Ewolucjonista nie może odnosić się do dowodów, ponieważ żadnych nie ma.

                          I w tym miejscu kończymy dyskusję, ponieważ METODA NAUKOWA, dzięki której posiedliśmy całą ludzką wiedzę o świecie, takie dowody nam jednak przedstawiła.

                          Jest oczywiste, że WIERZĄCY (bredzący coś o prawdziwości bez dowodów) religianci mogą uważać inaczej ale nie bierzemy tego poważnie pod uwagę.

                          > > Jesteś jakiś przymulony i widzisz analogię tam, gdzie jej nie ma.
                          >
                          > To ty tej analogii nie chcesz dostrzec, gdyż obala ona i obśmiewa twoją wiarę.

                          Ktoś, kto nie zauważa istnienia dowodów, choć one realnie są, nie może siebie nazywać ewolucjonistą.

                          Reszta Twojej pisaniny to erystyka.
                          • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 07:24
                            9rgkh napisał:

                            > > > Ewolucjonista odnosi się do DOWODÓW I METODY NAUKOWEJ a bajkopisarz
                            > robi co chce.
                            > >
                            > > Ewolucjonista nie może odnosić się do dowodów, ponieważ żadnych nie ma.
                            >
                            > I w tym miejscu kończymy dyskusję, ponieważ METODA NAUKOWA, dzięki której posie
                            > dliśmy całą ludzką wiedzę o świecie, takie dowody nam jednak przedstawiła.

                            Metoda naukowa jest tylko narzędziem służącym do badania rzeczywistości materialnej. Wszystko. Wiedzę o świecie ludzkość posiadła również (a może przede wszystkim) poprzez metody nienaukowe – jedną z nich, najważniejszą jest MYŚLENIE, czego u ciebie trudno dostrzec.

                            > Jest oczywiste, że WIERZĄCY (bredzący coś o prawdziwości bez dowodów) religianc
                            > i mogą uważać inaczej ale nie bierzemy tego poważnie pod uwagę.

                            Ty jesteś religiantem ewolucjonizmu, więc nie biorę cię na poważnie. Jeszcze nikomu nie udało się dowieść prawdziwości TE.

                            > > > Jesteś jakiś przymulony i widzisz analogię tam, gdzie jej nie ma.
                            > >
                            > > To ty tej analogii nie chcesz dostrzec, gdyż obala ona i obśmiewa twoją wiarę.
                            >
                            > Ktoś, kto nie zauważa istnienia dowodów, choć one realnie są, nie może siebie n
                            > azywać ewolucjonistą.

                            Trudno jest dostrzec wodę na pustyni, a tym bardziej dowody na prawdziwość ewolucji darwinowskiej :)

                            > Reszta Twojej pisaniny to erystyka.

                            Uciekasz zazwyczaj w ten zarzut, gdy nie masz argumentów.
                            • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 12:41
                              wmietek napisał:

                              > 9rgkh napisał:
                              >
                              > > > > Ewolucjonista odnosi się do DOWODÓW I METODY NAUKOWEJ
                              > > > > a bajkopisarz robi co chce.
                              > > >
                              > > > Ewolucjonista nie może odnosić się do dowodów, ponieważ żadnych nie ma.
                              > >
                              > > I w tym miejscu kończymy dyskusję, ponieważ METODA NAUKOWA, dzięki której posie
                              > > dliśmy całą ludzką wiedzę o świecie, takie dowody nam jednak przedstawiła
                              > .
                              >
                              > Metoda naukowa jest tylko narzędziem służącym do badania rzeczywistości materia
                              > lnej. Wszystko.

                              Metoda naukowa stosowana w myśleniu ludzkim jest JEDYNYM narzędziem, przy pomocy którego uzyskano prawdziwą wiedzę o świecie.

                              > Wiedzę o świecie ludzkość posiadła również (a może przede wszys
                              > tkim) poprzez metody nienaukowe – jedną z nich, najważniejszą jest MYŚLEN
                              > IE, czego u ciebie trudno dostrzec.

                              Myślenie metodą naukową. Tylko takie ma sens i jest skuteczne.

                              > > Jest oczywiste, że WIERZĄCY (bredzący coś o prawdziwości bez dowodów)
                              > > religianci mogą uważać inaczej ale nie bierzemy tego poważnie pod uwagę.
                              >
                              > Ty jesteś religiantem ewolucjonizmu, więc nie biorę cię na poważnie. Jeszcze ni
                              > komu nie udało się dowieść prawdziwości TE.

                              TE naucza się w szkołach całego świata właśnie dlatego, bo jest prawdziwa.

                              > Trudno jest dostrzec wodę na pustyni, a tym bardziej dowody na prawdziwość ewol
                              > ucji darwinowskiej :)

                              To skutki upośledzenia umysłu wiarą.

                              > > Reszta Twojej pisaniny to erystyka.
                              >
                              > Uciekasz zazwyczaj w ten zarzut, gdy nie masz argumentów.

                              Uciekasz zazwyczaj w ten zarzut, gdy nie masz argumentów.
                              • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 16:13
                                9rgkh napisał:

                                > wmietek napisał:
                                >
                                > > Metoda naukowa jest tylko narzędziem służącym do badania rzeczywistości materia
                                > > lnej. Wszystko.
                                >
                                > Metoda naukowa stosowana w myśleniu ludzkim jest JEDYNYM narzędziem, przy pomoc
                                > y którego uzyskano prawdziwą wiedzę o świecie.

                                Metoda naukowa opiera się na eksperymentach, a więc musi obejmować nauki przyrodnicze, które opisują materię. Wszystko to, co wykracza poza materię nie jest i nie może być przedmiotem badań metodą naukową. Zatem nikt nie wykorzysta tej metody do określenia prawdy, sprawiedliwości, piękna, dobra, miłości, myśli, informacji itd.

                                > > Wiedzę o świecie ludzkość posiadła również (a może przede wszys
                                > > tkim) poprzez metody nienaukowe – jedną z nich, najważniejszą jest MYŚLEN
                                > > IE, czego u ciebie trudno dostrzec.
                                >
                                > Myślenie metodą naukową. Tylko takie ma sens i jest skuteczne.

                                Powiedziałem już, że „metodą naukową” nie wykażesz np. sprawiedliwości :)

                                > > > Jest oczywiste, że WIERZĄCY (bredzący coś o prawdziwości bez dowodó
                                > w)
                                > > > religianci mogą uważać inaczej ale nie bierzemy tego poważnie pod u
                                > wagę.
                                > >
                                > > Ty jesteś religiantem ewolucjonizmu, więc nie biorę cię na poważnie. Jesz
                                > cze ni
                                > > komu nie udało się dowieść prawdziwości TE.
                                >
                                > TE naucza się w szkołach całego świata właśnie dlatego, bo jest prawdziwa.

                                Nieprawda. W krajach muzułmańskich, buddyjskich i wielu innych nie naucza się tej hipotezy, jako sprawdzonego i dowiedzionego faktu, bo takim nie jest. Owszem, naucza się TE jako dogmatu w krajach opanowanych przez laicystyczny, masoński i ateistyczny establishment, który walczy przy jej pomocy z religią.

                                > > Trudno jest dostrzec wodę na pustyni, a tym bardziej dowody na prawdziwość ewol
                                > > ucji darwinowskiej :)
                                >
                                > To skutki upośledzenia umysłu wiarą.

                                To ty jesteś zaślepiony wiarą w wodę na pustyni, a to jest przecież fatamorgana :)

                                > > > Reszta Twojej pisaniny to erystyka.
                                > >
                                > > Uciekasz zazwyczaj w ten zarzut, gdy nie masz argumentów.
                                >
                                > Uciekasz zazwyczaj w ten zarzut, gdy nie masz argumentów.

                                Właśnie to wykazałem :)
                                • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 17:05
                                  wmietek napisał:

                                  > 9rgkh napisał:
                                  >
                                  > > wmietek napisał:
                                  > >
                                  > > > Metoda naukowa jest tylko narzędziem służącym do badania rzeczywist
                                  > ości materia
                                  > > > lnej. Wszystko.
                                  > >
                                  > > Metoda naukowa stosowana w myśleniu ludzkim jest JEDYNYM narzędziem, przy pomoc
                                  > > y którego uzyskano prawdziwą wiedzę o świecie.
                                  >
                                  > Metoda naukowa opiera się na eksperymentach,

                                  Dokładniej - na obserwacjach. Nie muszą to być zaplanowane eksperymenty.

                                  > a więc musi obejmować nauki przyro
                                  > dnicze, które opisują materię.

                                  Nie samą materię ale SKUTKI ODDZIAŁYWAŃ NA MATERIĘ. Same oddziaływania są niematerialne. To reguły zmienności. Ciemnej materii ani ciemnej energii nie "widzimy" ale postulujemy jej istnienie na podstawie oddziaływań. Podobnie nie widzimy powietrza ale nie oznacza to, że go nie ma, albo że jest niematerialne, albo że to cudowne oddziaływanie spoza świata.

                                  > Wszystko to, co wykracza poza materię nie jest i
                                  > nie może być przedmiotem badań metodą naukową.

                                  Wszystko, co oddziałuje czyli powoduje jakąś zmienność może być badane.

                                  > Zatem nikt nie wykorzysta tej m
                                  > etody do określenia prawdy,

                                  Bzdura. Prawda jest pojęciem logicznym, precyzyjnie zdefiniowanym. Jesteś nieukiem.

                                  > sprawiedliwości,

                                  Zależy od wpojonych w umysł definicji.

                                  > piękna,

                                  Zależy od przyjętych wzorców.

                                  > dobra,

                                  Dobre jest to, co korzystne. Tylko religiant może uważać, że cierpienie jest dobre.

                                  > miłości,

                                  To wzorzec relacji między istotami zależny od chemii mózgu.

                                  > myśli,

                                  To wizualizacja świata w sieci neuronów ludzkiego mózgu.

                                  > informacji itd.

                                  To pojęcie z dziedziny cybernetyki. Kwantem informacji jest bit. Informacja opisuje stan układu.

                                  > > > Wiedzę o świecie ludzkość posiadła również (a może przede wszys
                                  > > > tkim) poprzez metody nienaukowe – jedną z nich, najważniejszą jest MYŚLEN
                                  > > > IE, czego u ciebie trudno dostrzec.
                                  > >
                                  > > Myślenie metodą naukową. Tylko takie ma sens i jest skuteczne.
                                  >
                                  > Powiedziałem już, że „metodą naukową” nie wykażesz np. sprawiedliwo
                                  > ści :)

                                  Wykażę. Wystarczy przyjąć odpowiednie kryteria, skalę i już można oceniać sprawiedliwość. Nasze mózgi to dokładnie w ten sposób robią.

                                  > > > > Jest oczywiste, że WIERZĄCY (bredzący coś o prawdziwości bez dowodów)
                                  > > > > religianci mogą uważać inaczej ale nie bierzemy tego poważnie pod uwagę.
                                  > > >
                                  > > > Ty jesteś religiantem ewolucjonizmu, więc nie biorę cię na poważnie. Jeszcze ni
                                  > > > komu nie udało się dowieść prawdziwości TE.
                                  > >
                                  > > TE naucza się w szkołach całego świata właśnie dlatego, bo jest prawdziwa
                                  > .
                                  >
                                  > Nieprawda. W krajach muzułmańskich, buddyjskich

                                  To fakt. Religijne oszołomstwo z pradawnych czasów jeszcze nie nadąża. :)

                                  > i wielu innych nie naucza się t
                                  > ej hipotezy, jako sprawdzonego i dowiedzionego faktu, bo takim nie jest. Owszem
                                  > , naucza się TE jako dogmatu w krajach opanowanych przez laicystyczny, masoński
                                  > i ateistyczny establishment, który walczy przy jej pomocy z religią.

                                  Kiedyś nigdzie nie nauczano TE. Dzisiaj naucza się wszędzie, gdzie wiedza o świecie jest traktowana poważnie. :) To żaden zaszczyt należeć do ciemnogrodu.

                                  > > > Trudno jest dostrzec wodę na pustyni, a tym bardziej dowody na prawdziwość ewol
                                  > > > ucji darwinowskiej :)
                                  > >
                                  > > To skutki upośledzenia umysłu wiarą.
                                  >
                                  > To ty jesteś zaślepiony wiarą w wodę na pustyni, a to jest przecież fatamorgana
                                  > :)

                                  Erystyka i ad personam ZAMIAST argumentu (erystyka jest wtedy, gdy się ją stosuje ZAMIAST argumentowania).

                                  > Właśnie to wykazałem :)

                                  Wykazałeś brak argumentów u siebie i erystykę.
                                  • wmietek Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 18:32
                                    9rgkh napisał:

                                    > wmietek napisał:
                                    >
                                    > > Metoda naukowa opiera się na eksperymentach,
                                    >
                                    > Dokładniej - na obserwacjach. Nie muszą to być zaplanowane eksperymenty.

                                    Aha, czyli obserwując otaczającą rzeczywistość, można wydedukować, kto ją stworzył. Cieszę się, że jesteś tego zdania :)

                                    > > a więc musi obejmować nauki przyrodnicze, które opisują materię.
                                    >
                                    > Nie samą materię ale SKUTKI ODDZIAŁYWAŃ NA MATERIĘ. Same oddziaływania są niema
                                    > terialne. To reguły zmienności. Ciemnej materii ani ciemnej energii nie "widzim
                                    > y" ale postulujemy jej istnienie na podstawie oddziaływań. Podobnie nie widzimy
                                    > powietrza ale nie oznacza to, że go nie ma, albo że jest niematerialne, albo ż
                                    > e to cudowne oddziaływanie spoza świata.

                                    Bardzo dobrze, oby tak dalej !

                                    > > Wszystko to, co wykracza poza materię nie jest i
                                    > > nie może być przedmiotem badań metodą naukową.
                                    >
                                    > Wszystko, co oddziałuje czyli powoduje jakąś zmienność może być badane.

                                    Bóg zatem nie może być „badany”, ponieważ u Niego „nie ma przemiany ani cienia zmienności”. Dlatego nauka jest bezsilna i nieodpowiednia do rozpatrywania zagadnień związanych z Bogiem, tak jak nieodpowiednim narzędziem do mierzenia ciśnienia jest linijka :)

                                    > > Zatem nikt nie wykorzysta tej metody do określenia prawdy,
                                    >
                                    > Bzdura. Prawda jest pojęciem logicznym, precyzyjnie zdefiniowanym. Jesteś nieukiem.

                                    Czyżbyś twierdził, że zastosowano do niej jakąś „metodę naukową” ? Czy logika jest, czy nie jest nauką ?

                                    > > sprawiedliwości,
                                    >
                                    > Zależy od wpojonych w umysł definicji.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ?

                                    > > piękna,
                                    >
                                    > Zależy od przyjętych wzorców.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ?

                                    > > dobra,
                                    >
                                    > Dobre jest to, co korzystne. Tylko religiant może uważać, że cierpienie jest dobre.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ?

                                    > > miłości,
                                    >
                                    > To wzorzec relacji między istotami zależny od chemii mózgu.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ?

                                    > > myśli,
                                    >
                                    > To wizualizacja świata w sieci neuronów ludzkiego mózgu.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ?

                                    > > informacji itd.
                                    >
                                    > To pojęcie z dziedziny cybernetyki. Kwantem informacji jest bit. Informacja opi
                                    > suje stan układu.

                                    Gdzie tu metoda naukowa ? Bez cybernetyki ludzkość przekazywała sobie informacje, nie posługując się ani kwantami ani bitami :))))

                                    > > Powiedziałem już, że „metodą naukową” nie wykażesz np. sprawiedliwości :)
                                    >
                                    > Wykażę. Wystarczy przyjąć odpowiednie kryteria, skalę i już można oceniać spraw
                                    > iedliwość. Nasze mózgi to dokładnie w ten sposób robią.

                                    :) Wykażesz sprawiedliwość nazistowską, społeczną czy dziejową ?

                                    > > > TE naucza się w szkołach całego świata właśnie dlatego, bo jest prawdziwa.
                                    > >
                                    > > Nieprawda. W krajach muzułmańskich, buddyjskich
                                    >
                                    > To fakt. Religijne oszołomstwo z pradawnych czasów jeszcze nie nadąża. :)

                                    A, może nie nadąża oszołomstwo ateistyczne ? Wszak zdecydowana większość ludzkości w TE nie wierzy i nie bez powodu :)

                                    > Kiedyś nigdzie nie nauczano TE. Dzisiaj naucza się wszędzie, gdzie wiedza o świ
                                    > ecie jest traktowana poważnie. :) To żaden zaszczyt należeć do ciemnogrodu.

                                    Dziś naucza się TE jako dogmat w krajach opanowanych przez ateistyczne, masońskie i antyklerykalne ośrodki wpływów, dotyczy to głównie krajów upadającej cywilizacji Zachodu.

                                    > > To ty jesteś zaślepiony wiarą w wodę na pustyni, a to jest przecież fatamorgana :)
                                    >
                                    > Erystyka i ad personam ZAMIAST argumentu (erystyka jest wtedy, gdy się ją stosu
                                    > je ZAMIAST argumentowania).

                                    Ucieczka w erystykę nie uchroni cię przed siłą moich argumentów.

                                    > > Właśnie to wykazałem :)
                                    >
                                    > Wykazałeś brak argumentów u siebie i erystykę.

                                    Jeśli nie zrozumiałeś moich wywodów, to przeczytaj je jeszcze raz, a gdy i to nie pomoże, to zapytaj starszych i mądrzejszych, aby ci objaśnili :))))
                                    • 9rgkh Re: Szachmat ateiści! - zaiste? :) 31.05.15, 23:38
                                      wmietek napisał:

                                      > 9rgkh napisał:
                                      >
                                      > > wmietek napisał:
                                      > >
                                      > > > Metoda naukowa opiera się na eksperymentach,
                                      > >
                                      > > Dokładniej - na obserwacjach. Nie muszą to być zaplanowane eksperymenty.
                                      >
                                      > Aha, czyli obserwując otaczającą rzeczywistość, można wydedukować, kto ją stwor
                                      > zył. Cieszę się, że jesteś tego zdania :)

                                      Twoja koncepcja. Nie pożyła długo. Obaliłeś ją w tym samym zdaniu.

                                      Ale zauważam, że zachowujesz się podobnie jak bioslawek, u którego widać symptomy schizofrenii. Widzisz - np. u mnie - coś, czego nikt inny nie zauważa. Przecież cytujesz mój wpis. To są urojenia na tle schizofrenicznym. Czy słyszysz dziwne głosy? Rozmawiasz z nieistniejącym, np. bogiem?

                                      > > > a więc musi obejmować nauki przyrodnicze, które opisują materię.
                                      > >
                                      > > Nie samą materię ale SKUTKI ODDZIAŁYWAŃ NA MATERIĘ. Same oddziaływania są niema
                                      > > terialne. To reguły zmienności. Ciemnej materii ani ciemnej energii nie "widzim
                                      > > y" ale postulujemy jej istnienie na podstawie oddziaływań. Podobnie nie widzimy
                                      > > powietrza ale nie oznacza to, że go nie ma, albo że jest niematerialne, albo ż
                                      > > e to cudowne oddziaływanie spoza świata.
                                      >
                                      > Bardzo dobrze, oby tak dalej !

                                      A czy zauważyłeś, że to wyklucza istnienie boga?

                                      > > > Wszystko to, co wykracza poza materię nie jest i
                                      > > > nie może być przedmiotem badań metodą naukową.
                                      > >
                                      > > Wszystko, co oddziałuje czyli powoduje jakąś zmienność może być badane.
                                      >
                                      > Bóg zatem nie może być „badany”, ponieważ u Niego „nie ma prz
                                      > emiany ani cienia zmienności”.

                                      Czyli że nie mamy szansy w żaden sposób stwierdzić obecności boga ani posiąść żadnej o nim informacji. Nawet święta księga nie może się pojawić. Żadne tam tablice kamienne z Dekalogiem.

                                      Bo bóg w nijaki sposób się nie może przejawić. Bo gdyby coś takiego wystąpiło, to byłaby to obserwacja i oddziaływanie boga na nasz świat.

                                      > Dlatego nauka jest bezsilna i nieodpowiedn
                                      > ia do rozpatrywania zagadnień związanych z Bogiem, tak jak nieodpowiednim narzę
                                      > dziem do mierzenia ciśnienia jest linijka :)

                                      Tak, dlatego ludzie są bezsilni. A jeśli ktoś twierdzi, że coś wie o bogu, to mu się wydaje.

                                      No to skasowaliśmy boga.

                                      > > > Zatem nikt nie wykorzysta tej metody do określenia prawdy,
                                      > >
                                      > > Bzdura. Prawda jest pojęciem logicznym, precyzyjnie zdefiniowanym. Jesteś nieukiem.
                                      >
                                      > Czyżbyś twierdził, że zastosowano do niej jakąś „metodę naukową” ?
                                      > Czy logika jest, czy nie jest nauką ?

                                      Prawdę określa się wg reguł logiki. A logika jest nauką.

                                      > > > sprawiedliwości,
                                      > >
                                      > > Zależy od wpojonych w umysł definicji.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ?

                                      O tyle naukowa, o ile daje się ilościowo badać. A można to robić wyznaczając odpowiednie kryteria, wzorce i porównując z nimi. Pytasz mnie o sprawy oczywiste. Jednak jesteś nieukiem.

                                      > > > piękna,
                                      > >
                                      > > Zależy od przyjętych wzorców.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ?

                                      Stopień zgodności z wzorcami piękna może być podstawą do oceny ilościowej. A to jest już nauka.

                                      > > > dobra,
                                      > >
                                      > > Dobre jest to, co korzystne. Tylko religiant może uważać, że cierpienie jest dobre.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ?

                                      Też można dobrać odpowiednie wzorce, wyznaczyć skalę i badać zgodność z nią.

                                      > > > miłości,
                                      > >
                                      > > To wzorzec relacji między istotami zależny od chemii mózgu.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ?

                                      To proste - bada się np. poprzez EEG aktywność mózgu lub zmianę odpowiedzi na jakieś standardowe pytania.

                                      > > > myśli,
                                      > >
                                      > > To wizualizacja świata w sieci neuronów ludzkiego mózgu.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ?

                                      Można zbadać stopień zgodności z logiką. O, np. w Twoim przypadku jest to znikoma zgodność, wobec czego Twoje myśli są nędznej jakości. Może nawet nie warto tego nazywać myślami.

                                      > > > informacji itd.
                                      > >
                                      > > To pojęcie z dziedziny cybernetyki. Kwantem informacji jest bit. Informacja opi
                                      > > suje stan układu.
                                      >
                                      > Gdzie tu metoda naukowa ? Bez cybernetyki ludzkość przekazywała sobie informacj
                                      > e, nie posługując się ani kwantami ani bitami :))))

                                      Tak czy siak, choć tego nie zauważasz, tworzysz jakąś informację, którą daje się rozłożyć na czynniki pierwsze. To jest informacja, chociaż nędzna.

                                      > > > Powiedziałem już, że „metodą naukową” nie wykażesz np. sprawiedliwości :)
                                      > >
                                      > > Wykażę. Wystarczy przyjąć odpowiednie kryteria, skalę i już można oceniać spraw
                                      > > iedliwość. Nasze mózgi to dokładnie w ten sposób robią.
                                      >
                                      > :) Wykażesz sprawiedliwość nazistowską, społeczną czy dziejową ?

                                      Tak, różne są systemy i w każdym efekt tego samego zdarzenia może być odczytany inaczej.

                                      Najgłupsza jest sprawiedliwość boska. Oto bóg prześladuje ludzi ("doświadcza ich") ale tylko niektórych. A potem niektórych potępia na zawsze. Potrafi szubrawca, co mu się zdążył poprzymilać albo pominiętego w testowaniu przygarnąć a innego, który całe życie mu służył ale raz się potknął srodze ukarać.

                                      > > > > TE naucza się w szkołach całego świata właśnie dlatego, bo jest prawdziwa.
                                      > > >
                                      > > > Nieprawda. W krajach muzułmańskich, buddyjskich
                                      > >
                                      > > To fakt. Religijne oszołomstwo z pradawnych czasów jeszcze nie nadąża. :)
                                      >
                                      > A, może nie nadąża oszołomstwo ateistyczne ?

                                      Najpierw musiałbyś udowodnić, że brak wiary jest oszołomstwem.

                                      > Wszak zdecydowana
                                      > większość ludzkości w TE nie wierzy i nie bez powodu :)

                                      Oczywiście, że nie bez powodu. Jest ogłupiona wiarą.

                                      > > Kiedyś nigdzie nie nauczano TE. Dzisiaj naucza się wszędzie, gdzie wiedza o świ
                                      > > ecie jest traktowana poważnie. :) To żaden zaszczyt należeć do ciemnogrodu.
                                      >
                                      > Dziś naucza się TE jako dogmat w krajach opanowanych przez ateistyczne, masońsk
                                      > ie i antyklerykalne ośrodki wpływów, dotyczy to głównie krajów upadającej cywil
                                      > izacji Zachodu.

                                      I Polska też jest opanowana przez tych "oszołomów"? Podobno jest chrześcijańska.

                                      > > > To ty jesteś zaślepiony wiarą w wodę na pustyni, a to jest przecież
                                      > fatamorgana :)
                                      > >
                                      > > Erystyka i ad personam ZAMIAST argumentu (erystyka jest wtedy, gdy się ją
                                      > stosu
                                      > > je ZAMIAST argumentowania).
                                      >
                                      > Ucieczka w erystykę nie uchroni cię przed siłą moich argumentów.

                                      Ucieczka w erystykę nie uchroni cię przed siłą moich argumentów.

                                      > > > Właśnie to wykazałem :)
                                      > >
                                      > > Wykazałeś brak argumentów u siebie i erystykę.
                                      >
                                      > Jeśli nie zrozumiałeś moich wywodów, to przeczytaj je jeszcze raz, a gdy i to n
                                      > ie pomoże, to zapytaj starszych i mądrzejszych, aby ci objaśnili :))))

                                      Ucieczka w erystykę nie uchroni cię przed siłą moich argumentów.
        • bioslawek Życie a nieożywione układy 29.05.15, 14:46
          wmietek napisał:

          > "Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat mówię, że s
          > pekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do żadnego użytecznego celu,
          > jako że nawet najprostszy żywy system jest o wiele bardziej złożony niż to, co
          > można by zrozumieć na poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stosują na
          > ukowcy w swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało się w
          > ydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym
          > myśleniu."( Francis Hitching)

          https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/01/zrzut-ekranu-z-2015-01-05-210704.png?w=621&h=576

          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-19-131354.png?w=567&h=596

          Pochodzenie życia – czy hipoteza Świata RNA omija dylemat w rodzaju „co było pierwsze; kura czy jajo”

          bioslawek.wordpress.com/2011/09/06/na-bezrybiu-i-rak-ryba-kompletne-podwazenie-koncepcji-abiogenezy-nowoczesnej-formy-samorodztwa/
          https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numerr-3.png?w=518&h=338
          • bioslawek Interesująca wypowiedź Lynn Margulis 29.05.15, 14:48
            https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-28-104732.png?w=672&h=563
            • 9rgkh Re: Interesująca wypowiedź Lynn Margulis 29.05.15, 19:25
              bioslawek napisał:

              > obrazek

              Te związki powstają na co dzień w organizmach żywych z materii nieorganicznej. Istnieją więc reakcje chemiczne, które materię nieożywioną zamieniają w ożywioną.

              Czy kreacjoniści mają może wykaż wszystkich możliwych reakcji chemicznych, innych od nam znanych i mogą na pewno wykluczyć, że abiogeneza nie mogła się kiedyś posłużyć takimi reakcjami?

              No to poproszę o wykaz tych reakcji oraz o dowód niemożliwości zaistnienia warunków fizycznych, w których mogły one zajść.

              Zdobyłeś już ten wykaz reakcji czy go wciąż jeszcze nie masz?
              • bioslawek Jaka jest geneza maszynerii komórkowej? 29.05.15, 21:10
                9rgkh napisał:

                > bioslawek napisał:
                >
                > > obrazek
                >
                > Te związki powstają na co dzień w organizmach żywych z materii nieorganicznej.

                Jakie konkretnie związki i jak powstają przy pomocy maszynerii molekularnej, która posiada wszystkie cechy zaawansowanego technicznie urządzenia inteligentnie zaprojektowanego?









                „Łańcuch oddechowy inaczej łańcuch transportu elektronów ” (kompleksy nieredukowalnie złożone)


                pl.wikipedia.org/wiki/Łańcuch_oddechowy
                Łańcuch oddechowy inaczej łańcuch transportu elektronów – zespół związków chemicznych uszeregowanych według wzrastających potencjałów oksydoredukcyjnych (jeden z etapów oddychania komórkowego).

                Funkcją transportu elektronów i fosforylacji oksydacyjnej jest utlenianie NADH i FADH2 oraz zatrzymywanie uwolnionej energii w cząsteczce ATP. U eukariotówtransport elektronów i fosforylacja oksydacyjna zachodzą w wewnętrznej błonie mitochondrialnej, u prokariotów zaś procesy te przebiegają w błonie komórkowej.

                Elektrony są transportowane z NADH do atomów tlenu przez łańcuch transportu elektronów. NADH przenosi elektrony do dehydrogenazy NADH, dużego kompleksu białkowego zawierającego FMN i dwa typy centrów żelazowo-siarkowych (Fe-S) umieszczonych w białkach żelazowo-siarkowych. FMN przyjmuje elektrony przechodząc w FMNH2 i przekazuje je dalej do centrum Fe-S, gdzie atom żelaza odbiera i oddaje elektrony oscylując między stanem Fe3+ a stanem Fe2+.

                Z dehydrogenazy NADH elektrony są przenoszone do ubichinonu (koenzym Q, CoQ), przekształcają go w ubichinol (czyli CoQH2) i przechodzą dalej do kompleksu IIIcytochromów bc1. Ten ostatni obejmuje cytochrom b i cytochrom c1, a także białko Fe-S.

                Każdy cytochrom zawiera grupę hemową z umieszczonym w centrum atomem żelaza, który w trakcie przyjmowania elektronu przechodzi ze stanu Fe3+ do stanu Fe2+. Po oddaniu elektronu do następnego przenośnika atom żelaza powraca do stanu Fe3+. Kompleks cytochromów bc1 przenosi elektrony do cytochromu c, który z kolei przekazuje je do oksydazy cytochromowej, kompleksu IV zawierającego dwa cytochromy (cytochrom a i cytochrom a3), związane z dwoma atomami miedzi(odpowiednio Cu A i Cu B). Podczas przenoszenia elektronów atomy miedzi oscylują między stanem Cu2+ a stanem Cu+.

                W końcu oksydaza cytochromowa przenosi 4 elektrony do tlenu cząsteczkowego, z utworzeniem dwóch cząsteczek wody. Uwolniona w wyniku tych procesów energia i atomy wodoru uczestniczą w chemiosmozie

                https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/01/120.jpg?w=500&h=336





                https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-231825.png?w=632&h=506
                • 9rgkh Re: Jaka jest geneza maszynerii komórkowej? 29.05.15, 21:55
                  bioslawek napisał:

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  > > bioslawek napisał:
                  > >
                  > > > obrazek
                  > >
                  > > Te związki powstają na co dzień w organizmach żywych z materii nieorganicznej.
                  >
                  > Jakie konkretnie związki i jak powstają przy pomocy maszynerii molekularnej, kt
                  > óra posiada wszystkie cechy zaawansowanego technicznie urządzenia inteligentnie
                  > zaprojektowanego?

                  Sam piszesz, że "posiada cechy". Posiadanie cech to za mało. Ja posiadam cechy Twojego boga - jestem mądry, mądrzejszy od Ciebie, umiem projektować :) - ale bogiem nie jestem.

                  Sprawę urządzeń zaprojektowanych już omówiliśmy. Powtórzę:

                  Istnieją fabryki procesorów, w których pewne procesy są sterowane przez takie same procesory. Jak powstały? W samej fabryce wiedza o tym nie musi istnieć. Co nie znaczy, że fabrykę WBREW FIZYCE ŚWIATA uczynił z niczego boski projektant. Zbudowali ja ludzie. A dzięki czemu? A dzięki EWOLUCJI wiedzy o świecie.

                  > „Łańcuch oddechowy inaczej łańcuch transportu elektronów

                  I tu znów fabryka procesorów jest dokładną analogią. Nie będę się powtarzał. Przeczytaj sobie parę razy i przemyśl.
                  • bioslawek Zacznijmy od początku-co to jest? 30.05.15, 12:29
                    Powołaleś sie na fakt, ze maszyneria komórkowa produkuje różne produkty z substratów. Wiemy jak to działa,ale jak to powstalo?

                    Co to jest?:



                    • 9rgkh Re: Zacznijmy od początku-co to jest? 30.05.15, 15:04
                      bioslawek napisał:

                      > Powołaleś sie na fakt, ze maszyneria komórkowa produkuje różne produkty z subst
                      > ratów. Wiemy jak to działa,ale jak to powstalo?

                      Starożytni Grecy nie widzieli czym są i w jaki sposób powstają pioruny. Tłumaczyli je działalnością Zeusa. Pioruny okazały się ZGODNE Z PRAWAMI FIZYKI, które poznaliśmy później. Niewiedza jest tymczasowa. Najważniejsze jest, że wszystko, co dzieje się w organizmach żywych jest zgodne z prawami fizyki, z chemią. Brak wiedzy o pewnych reakcjach chemicznych nie oznacza, że takie nie istnieją.

                      Popełniasz błąd logiczny: Uważasz, że jeśli czegoś nie wiemy to to na pewno w realu nie mogłoby istnieć. I drugi błąd logiczny: Uważasz, że ustanowienie czarów projektanta wyjaśnia cokolwiek - nie, nic nie wyjaśnia, bo NADAL NIE WIEMY JAK TO POWSTAŁO. A projektant jawi nam się w swoim projektowaniu jako głupiec, którego projekty wyglądają jak niezaplanowane eksperymenty z mnóstwem błędów.
                    • 9rgkh Re: Może latwiej - błąd logiczny 30.05.15, 15:09
                      Powtarzasz się, to Twoje "rozumowanie" już wielokrotnie obalałem.

                      Nie istnieje zbyt duży stopień komplikacji niczego, co jest w swoich szczegółach zgodne z prawami fizyki obowiązującymi w naszym świecie.

                      Analogia: Ludzka niewiedza o pewnych faktach historycznych i przyczynach ich zaistnienia nie oznacza, że ich nie było albo w ich odgrywaniu uczestniczył debilny projektant.
          • 9rgkh Re: Życie a nieożywione układy 29.05.15, 19:17
            bioslawek napisał:

            > wmietek napisał:
            >
            > > "Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat mówię
            > , że s
            > > pekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do żadnego użytecznego
            > celu,
            > > jako że nawet najprostszy żywy system jest o wiele bardziej złożony niż t
            > o, co
            > > można by zrozumieć na poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stos
            > ują na
            > > ukowcy w swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało
            > się w
            > > ydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak n
            > aiwnym
            > > myśleniu."( Francis Hitching)
            >
            > (a tu były obrazki pisma obrazkowego,
            > którym posługują się nierozumiejący tekstu pisanego kreacjoniści)...

            Stopień komplikacji...

            A jak bardzo skomplikowana jest budowa procesorów najnowszej generacji?

            Czy są one tworzone od zera magiczną różdżką Projektanta spoza naszego świata, czy raczej są wytworem EWOLUCJI zasobów wiedzy ludzkiej odnoszącej się do powszechnie obowiązującej w naszym świecie fizyki?

            To ważne pytanie. Spróbuj na nie odpowiedzieć.
              • 9rgkh Re: 9rgkh co to jest i jak działa? 29.05.15, 21:58
                bioslawek napisał:

                Nie wiesz? Ja wiem.

                Odpowiadam: To jest jakaś animacja. :) A jak się robi animacje? Przeważnie na komputerze za pomocą odpowiednich programów graficznych. Projektant nie z tej ziemi jest do tego zbędny.
                • bioslawek Z tego się uczą studenci! - podpowiedz 30.05.15, 12:05
                  9rgkh napisał:

                  > Odpowiadam: To jest jakaś animacja. :)

                  To jest animacja zrobiona na podstawie badań naukowych przez znanych biologów, a uczą się na podstawie takich animacji studenci na przykład z renomowanego Harvardu (uczeni z Harvardu przodują w robieniu takich ułatwiających zrozumienie animacji). Każdy człowiek, który ma minimalne pojęcie o biologii molekularnej potrafi rozpoznać co, to jest. Więc ponawiam pytanie: co to za maszyna molekularna?



                  Na tym obrazku masz podpowiedz, po której powinieneś łatwo zrozumieć do czego komórce służy ta maszyna:

                  https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/helikazxa-z-mareckim-ostateczna-rozplatajkaca.png?w=458&h=359

                  Na filmiku z polskim lektorem opisano funkcję i podano nazwę tego złożonego kompleksu białkowego:






                  • 9rgkh Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 30.05.15, 14:55
                    bioslawek napisał:

                    > 9rgkh napisał:
                    >
                    > > Odpowiadam: To jest jakaś animacja. :)
                    >
                    > To jest animacja zrobiona na podstawie badań naukowych przez znanych biologów,

                    I świetnie.

                    Pokaż animację W JAKI SPOSÓB projektant stworzył swoje projekty. Jakąś różdżkę magiczną, może zaklęcie cudowne...

                    Nie istnieje w realu pojęcie nieredukowalnej złożoności, ponieważ nie dysponujesz wykazem wszystkich dozwolonych w naszym świecie reakcji chemicznych i nie możesz wykazać, że jakikolwiek naturalny proces nie doprowadził do powstania istniejących i działających obecnie mechanizmów w organizmach żywych.

                    Wykraczając poza ten warunek popełniasz błąd logiczny - twierdzisz, że nie istnieje coś, co nie jest zakazane przez prawa fizyki obowiązujące w naszym świecie.

                    I odpowiedź na tytuł tego posta: Dlaczego religiantów nie uczą unikania błędów logicznych? Dlaczego zachowują się oni w tej kwestii jak debile?
                    • bioslawek Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 30.05.15, 15:10
                      9rgkh napisał:

                      > Pokaż animację W JAKI SPOSÓB projektant stworzył swoje projekty.

                      A co to ma do tego, że ty jestes na tyle niewyedukowany iż nie potrafisz rozpoznac na naukowych, łopatologicznych animacjach podstawowych procesów biologicznych? :)
                      • 9rgkh Re: Z tego się uczą - błąd logiczny (finał) 30.05.15, 15:28
                        bioslawek napisał:

                        > 9rgkh napisał:
                        >
                        > > Pokaż animację W JAKI SPOSÓB projektant stworzył swoje projekty.
                        >
                        > A co to ma do tego, że ty jestes na tyle niewyedukowany iż nie potrafisz rozpoz
                        > nac na naukowych, łopatologicznych animacjach podstawowych procesów biologiczny
                        > ch? :)

                        Erystyczny argument, w którym oceniasz moją osobę a nie to, co piszę. Tylko ktoś kompletnie nierozumiejący logiki nie widzi, że jesteś w panice.

                        Przyjacielu... :) odnieś się do wszystkich miejsc, gdzie ja Ci mówię - BŁĄD LOGICZNY. Nie można na błędnie logicznie sformułowanych założeniach budować poprawnych tez. Usuń wszystkie błędy logiczne ze swojego słowotoku.

                        Podpowiedzieć Ci jak masz to zrobić? Proste... W wyszukiwarce poszukaj moich odpowiedzi dla Ciebie i hasła "błąd logiczny".

                        I to by było na tyle. Pa.

                        P.S. A nie mówiłem, nie ostrzegałem Cię, że amator rozniesie w puch takiego dyletanta jak Ty? :) No to i masz finał sprawy.
                        • bioslawek Re: Z tego się uczą - błąd logiczny (finał) 30.05.15, 15:56
                          9rgkh napisał:


                          > > > Pokaż animację W JAKI SPOSÓB projektant stworzył swoje projekty.
                          > >
                          > > A co to ma do tego, że ty jestes na tyle niewyedukowany iż nie potrafisz
                          > rozpoz
                          > > nac na naukowych, łopatologicznych animacjach podstawowych procesów biolo
                          > giczny
                          > > ch? :)
                          >
                          > Erystyczny argument, w którym oceniasz moją osobę a nie to, co piszę.

                          Ponieważ siły do tego, co piszesz czerpiesz z braku merytorycznej wiedzy na temat biologii. Nie można brać pod uwagę poważnie tego, co piszesz skoro nie wiesz o czym piszesz.
                          • 9rgkh Re: Z tego się uczą - błąd logiczny (finał) 30.05.15, 17:14
                            bioslawek napisał:

                            > 9rgkh napisał:
                            >
                            >
                            > > > > Pokaż animację W JAKI SPOSÓB projektant stworzył swoje projekty.
                            > > >
                            > > > A co to ma do tego, że ty jestes na tyle niewyedukowany iż nie potrafisz rozpoz
                            > > > nac na naukowych, łopatologicznych animacjach podstawowych procesów biolo
                            > > giczny
                            > > > ch? :)
                            > >
                            > > Erystyczny argument, w którym oceniasz moją osobę a nie to, co piszę.
                            >
                            > Ponieważ siły do tego, co piszesz czerpiesz z braku merytorycznej wiedzy na tem
                            > at biologii. Nie można brać pod uwagę poważnie tego, co piszesz skoro nie wiesz
                            > o czym piszesz.

                            Unikami nic nie osiągniesz. Erystyka jest nieskuteczna.

                            Błędy logiczne. Zabieraj się do odpowiadania na te zarzuty albo zabieraj swój religijny tyłek z tego forum. :) Ilość głupoty i spamu, które tu produkujesz mówi sama za siebie. Jesteś zwyczajnym trollem, spamerem. Ale miło było dochodzić w Twoim towarzystwie do argumentów, które sobie sformułowałem i których teraz mogę swobodnie i szybko użyć przy każdej, podobnej okazji. Zauważ, jak wasz nowy wątek o ewolucji OD RAZU nabrał rumieńców. :) Szybko poszło, prawda?
                            • bioslawek 9rgkh popada w kolejną wewnętrzną sprzeczność 30.05.15, 23:15
                              9rgkh napisał:

                              > Błędy logiczne.

                              Nie jesteś w stanie zarzucać mi błędów logicznych w dyskusjach o biologii skoro nie rozumiesz tej dziedziny nauki nawet na poziomie podstawowym.
                              • 9rgkh wewnętrzna sprzeczność - specjalność biosławka 31.05.15, 00:13
                                bioslawek napisał:

                                > 9rgkh napisał:
                                >
                                > > Błędy logiczne.
                                >
                                > Nie jesteś w stanie zarzucać mi błędów logicznych w dyskusjach o biologii skoro
                                > nie rozumiesz tej dziedziny nauki nawet na poziomie podstawowym.

                                Ale nie wykazałeś tego nigdy i nigdzie w szczegółach, prawda? :) Bo jakbyś wykazał, to pewnie pojawiłby się tu cytat i link. :) Ale nie ma nic. Biedny religiant kłamczuszek. Ach, jak mi Cię żal.

                                Ale jesteś wcale niebiednym oszustem i religijnym "pseudonaukowcem". A tu ze mną Ci nie wyszło, no popatrz jaka niespodzianka - bóg nie pomógł. Przykre dla Ciebie jest także to, że metody okiełznania tego oszołomstwa zostają do wglądu dla przyszłych pokoleń. No i będziesz teraz musiał w sromocie się stąd zwinąć. Ale przedłużaj swoją agonię. Pozwól mi się nasycić satysfakcją jeszcze raz i jeszcze raz... :)
                          • olsah65 Re: Z tego się uczą - błąd logiczny (finał) 30.05.15, 22:32
                            bioslawek napisał: Nie można brać pod uwagę poważnie tego, co piszesz skoro nie wiesz
                            > o czym piszesz.

                            Deklaracja całkiem dobra. Dobrze by było gdybyś jeszcze argumentował, chętnie przeczytam.
                            Póki co brzmi to tak: "A w Afryce biją murzynów".
                    • olsah65 Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 30.05.15, 22:24
                      9rgkh napisał: Dlaczego religiantów nie uczą unikania błędów
                      > logicznych?

                      Tu odpowiedź jest dość prosta.
                      Stan tkwienia w błędach wynika z niemożności /zakazu/ zadawania pytań.
                      Podyktowane jest to tym , ze ofiara religii mogłaby rozpocząć polemikę z nieomylnym wielebnym, a on zacząć się dusić w tych odpowiedziach.

                      Dlaczego zachowują się oni w tej kwestii jak debile?
                      >
                      Trening czyni mistrza , a tresura /indoktrynacja/ zastraszeń-ca, ot i cała tajemnica wiary.
                      • 9rgkh Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 30.05.15, 23:17
                        Ja to określam tak: to jest system, który istnieje specjalnie po to, żeby rządzić ogłupianiem (czyli czynieniem ludzi wierzącymi w coś). Wiara jest skrajnym, zdegenerowanym stanem myślenia. Istota myśląca musi być sceptyczna, w jakiś sposób nieufna. Co gorsze, to to, że wiara nie tylko uzależnia osobiście wierzącego ale także pozwala na takie przeprogramowanie go, że staje się on agresywnym, zaślepionym bojówkarzem walczącym o władzę dla idei, która nad nim panuje.

                        Ale taka jest ludzka natura.

                        Nieszczęściem naszego gatunku jest to, że jest nas za dużo a zasobów Ziemi za mało. W tych warunkach bezwzględna walka o przetrwanie to bezpośredni i nie dający się uniknąć skutek. Część ludzkości musi być w jakiś sposób "okiełznana" i tu wiara jako sposób sprawowania kontroli, uciszania i poddawania wyzyskowi sprawdza się idealnie.
                        • bioslawek Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 31.05.15, 00:06
                          9rgkh napisał:

                          > Ja to określam tak: to jest system, który istnieje specjalnie po to, żeby rządz
                          > ić ogłupianiem....

                          ???
                          • 9rgkh Re: Z tego się uczą studenci! - błąd logiczny 31.05.15, 00:15
                            bioslawek napisał:

                            > 9rgkh napisał:
                            >
                            > > Ja to określam tak: to jest system, który istnieje specjalnie po to,
                            > > żeby rządzić ogłupianiem....
                            >
                            > ???

                            Wiara ogłupia. Nie wiedziałeś tego? No to już wiesz.
            • bioslawek 9rgkh co sądzisz o tym cytacie? 29.05.15, 21:20
              9rgkh jakie widzisz w poniższym cytacie ewentualnie niespójności? Wymień proszę w podpunktach;

              https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/10806202_751834711577887_5304188414785365535_n.jpg?w=741&h=512
              • 9rgkh Re: 9rgkh co sądzisz o tym cytacie? 29.05.15, 22:58
                bioslawek napisał:

                > 9rgkh jakie widzisz w poniższym cytacie ewentualnie niespójności? Wymień prosz
                > ę w podpunktach;
                >
                > obrazek

                Sądzę, że jesteś nieukiem, który nie umie pisać po polsku na polskim forum i nie potrafi sklecić własnego tekstu więc posługuje się gotowcami-ściągawkami z pismem obrazkowym.

                Co do ewolucjonizmu to jest to dobrze udokumentowana teoria naukowa. A dziury to łatacie wy, wyznawcy projektanta, którym się alogicznie wydaje, że na jakieś pytanie odpowiadacie.

                Bełkot.
                • bioslawek 9rgkh zadanie dodatkowe-poprawkowe 30.05.15, 11:51
                  9rgkh napisał:


                  > > 9rgkh jakie widzisz w poniższym cytacie ewentualnie niespójności? Wymień
                  > prosz
                  > > ę w podpunktach;
                  > >

                  > Sądzę, że jesteś nieukiem, który nie umie pisać po polsku na polskim forum i ni
                  > e potrafi sklecić własnego tekstu więc posługuje się gotowcami-ściągawkami z pi
                  > smem obrazkowym.

                  No ale czego konkretnie dotyczy treść tej ilustracji?

                  https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/10806202_751834711577887_5304188414785365535_n.jpg?w=741&h=512

                  I tego:

                  https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-19-2124021.png?w=721&h=522
                  • 9rgkh Re: 9rgkh zadanie dodatkowe-poprawkowe 30.05.15, 14:30
                    bioslawek napisał:

                    > 9rgkh napisał:
                    >
                    > > > 9rgkh jakie widzisz w poniższym cytacie ewentualnie niespójności?
                    > > > Wymień proszę w podpunktach;
                    >
                    > > Sądzę, że jesteś nieukiem, który nie umie pisać po polsku na polskim forum i ni
                    > > e potrafi sklecić własnego tekstu więc posługuje się gotowcami-ściągawkami z pi
                    > > smem obrazkowym.
                    >
                    > No ale czego konkretnie dotyczy treść tej ilustracji?
                    >
                    > obrazek

                    Z obrazkami nie dyskutuję.

                    > I tego:

                    A ponadto jest to forum polskie i, jeśli chcesz rozmawiać, to publikuj treści po polsku. Tak sobie myślę, że nie powinny to być warunki, którym nie jesteś w stanie podołać. Zresztą zobaczymy, czy rozumiesz o czym rozmawiasz (czy potrafisz to samo przedstawić w miarę krótko i spójnie, swoimi słowami, w języku ojczystym obowiązującym w tym miejscu).

                    I pamiętaj, że to jest forum religijne. Skup się więc na samym "projektancie", który na razie jawi nam się tu jako niekonsekwentny, chaotyczny debil. Im bardziej zagłębiasz się w naukę, tym bardziej to widać.
                    • bioslawek 9rgkh grafomania czy edukacja? 30.05.15, 14:52
                      9rgkh napisał:

                      > A ponadto jest to forum polskie i, jeśli chcesz rozmawiać, to publikuj treści p
                      > o polsku.

                      Nie znasz angielskiego, a w tym języku publikuje się 99,9 % merytorycznej literatury naukowej. Nie rozumiesz biologii, nawet łopatologicznie wykładanej, na poziomie podstawowym, w polskojęzycznej literaturze, więc to ty nie ja jesteś niedouczony i nie masz kompetencji do polemizowania w tych tematach! Jakże możesz podejmować dyskusję na temat możliwych dróg ewolucji tego czo owego systemu molekularnego skoro nie rozumiesz podstaw ich działania?
                      • 9rgkh Re: 9rgkh - wykazanie bełkotu bioslawka :) 30.05.15, 15:21
                        bioslawek napisał:

                        > 9rgkh napisał:
                        >
                        > > A ponadto jest to forum polskie i, jeśli chcesz rozmawiać, to publikuj treści p
                        > > o polsku.
                        >
                        > Nie znasz angielskiego, a w tym języku publikuje się 99,9 % merytorycznej liter
                        > atury naukowej.

                        Przestrzegam reguł tego forum. To Ty masz tu pisać po polsku (żeby Cię mogli zrozumieć wszyscy, którzy tu zajrzą) i "od siebie", swoimi słowami (żebyś pokazał, że rozumiesz o czym piszesz) a cytatami powinieneś się posługiwać w ograniczonym zakresie.

                        Dlaczego nie stosujesz się do obyczajów forum? Dlaczego z łamania tych zasad robisz erystyczny argument? Przecież to jest głupota, bo pokazujesz swoją słabość.

                        > Nie rozumiesz biologii,

                        Oczywiście na ten temat się nie dogadamy, bo ja mam inne zdanie. :) Pozostawmy ustalenie tego jako nieistotne. Na razie obalam raz za razem to, co na temat biologii mówisz. Skup się na logice i braku odpowiedzi na moje zarzuty.

                        Argument o moich kompetencjach jest erystyczny, wiesz o tym? :) Nie możesz się na niego powoływać.

                        > nawet łopatologicznie wykładanej, na po
                        > ziomie podstawowym, w polskojęzycznej literaturze, więc to ty nie ja jesteś nie
                        > douczony i nie masz kompetencji do polemizowania w tych tematach!

                        I niech Ci się nie wydaje, że coś "wygrałeś". Podważyłem wszystkie Twoje założenia. Nic, co się opiera na fałszach nie może być traktowane jako prawda. Twoje tezy są fałszywe.

                        > Jakże może
                        > sz podejmować dyskusję na temat możliwych dróg ewolucji tego czo owego systemu
                        > molekularnego skoro nie rozumiesz podstaw ich działania?


                        Jak możesz rozmawiać o biologii, jeśli jej nie potrafisz traktować zgodnie z logiką i metodyką naukową? :)

                        I to są znów Twoje ostatnie podrygi. Twoja agonia jest długa ale bardzo efektowna i zabawna. A każde zdanie erystyczne z Twojej strony tylko ją mocniej potwierdza.
                        • bioslawek W języku polskim? No problem! :)-rozwiązanie zagad 30.05.15, 15:54
                          9rgkh napisał:


                          > > Nie znasz angielskiego, a w tym języku publikuje się 99,9 % merytorycznej
                          > liter
                          > > atury naukowej.
                          >
                          > Przestrzegam reguł tego forum. To Ty masz tu pisać po polsku (żeby Cię mogli zr
                          > ozumieć wszyscy, którzy tu zajrzą)

                          Jak na razie piszę do ciebie. Jeżeli znalbyś język angielski bez problemu przeszedłbyś test. Nie znasz i tyle. :)


                          i "od siebie", swoimi słowami (żebyś pokazał
                          > , że rozumiesz o czym piszesz)

                          Nie ma problemu:

                          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-24-015350.png?w=569&h=570

                          https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-19-211825.png?w=729&h=549

                          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/10399451_742355955859096_766997208487135866_n.jpg?w=558&h=414

                          Jak widzisz ja wiem, co cytuję i robię te cytaty w języku angielskim i polskim. A więc kolejny raz się okazuje, że to tobie brak wykształcenia, a nie mi :)
                          • 9rgkh Re: W języku polskim? No problem! :)-rozwiązanie 30.05.15, 17:07
                            bioslawek napisał:

                            > 9rgkh napisał:

                            > Jak na razie piszę do ciebie. Jeżeli znalbyś język angielski bez problemu przes
                            > zedłbyś test. Nie znasz i tyle. :)

                            Ja przestrzegam zasad i Ty TEŻ MUSISZ SIĘ DO NICH DOSTOSOWAĆ.

                            Erystyka jest odnoszenie się do cech piszącego zamiast do argumentów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna Twojego erystycznego argumentu jako argument w dyskusji. Natomiast każdy zauważy, że ilekroć wykazuję Ci błąd logiczny, to nie odpowiadasz na zarzut a także, że wszystkie Twoje tezy zasadzają się ba błędnych logicznie argumentach.

                            Takie rozmowy, w których "Twoja logika" jest uznawana to możecie sobie prowadzić w gronie religijnych, nie uznających logiki półgłówków.

                            > > i "od siebie", swoimi słowami (żebyś pokazał
                            > > , że rozumiesz o czym piszesz)
                            >
                            > Nie ma problemu:

                            Znów ocipienie. Miało być SŁOWAMI. Obrazki to są TWOJE SŁOWA? :)

                            > Jak widzisz ja wiem, co cytuję

                            Nie wiem, czy wiesz. Może jesteś botem internetowym? A bot wie? Wiesz, jak dziś boty są dobrze oprogramowane. :)

                            > i robię te cytaty w języku angielskim i polsk
                            > im. A więc kolejny raz się okazuje, że to tobie brak wykształcenia, a nie mi :)

                            Nie wiesz, co piszesz.

                            Podważyłem logikę Twoich założeń. Jeśli założenia są fałszywe, to - cokolwiek na nich budujesz - nie nadaje się do dyskusji. Najpierw usuń błędy logiczne. Już mówiłem: wyszukiwarka, potem moje odpowiedzi ze słowami kluczowymi "błąd logiczny" a potem odpowiedź na temat.

                            To jest warunek podstawowy. Z bełkotem się nie rozmawia. Wystarczy wskazać, że to bełkot a to Ci udowodniłem.

                            Pa. :)
                            • bioslawek 9rgkh to jest twoja kompromitacja! 30.05.15, 23:12
                              9rgkh napisał:

                              > > Jak na razie piszę do ciebie. Jeżeli znalbyś język angielski bez problemu
                              > przes
                              > > zedłbyś test. Nie znasz i tyle. :)
                              >
                              > Ja przestrzegam zasad i Ty TEŻ MUSISZ SIĘ DO NICH DOSTOSOWAĆ.

                              Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim i angielskim. Ty nie znasz angielskmiego, nie rozumiesz podstaw biologii, więc teraz każdy widzi, że jedynie się ośmieszasz zabierając głos w kwestiach, o których nie masz pojęcia.
                              • 9rgkh Re: 9rgkh to jest twoja kompromitacja! 31.05.15, 00:03
                                bioslawek napisał:

                                > 9rgkh napisał:
                                >
                                > > > Jak na razie piszę do ciebie. Jeżeli znalbyś język angielski bez problemu przes
                                > > > zedłbyś test. Nie znasz i tyle. :)
                                > >
                                > > Ja przestrzegam zasad i Ty TEŻ MUSISZ SIĘ DO NICH DOSTOSOWAĆ.
                                >
                                > Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim i angielskim.

                                Jeśli Twoje teksty są równolegle po polsku to czym się martwisz? :) Uważasz, że nie rozumiem polskiego? :)

                                > Ty nie znasz angielskmiego,

                                Czy znam, czy nie znam to jest to nieistotne, bo przecież podajesz wersję polską. Twoje zastrzeżenie jest bez sensu. W dwóch kolejnych zdaniach sam sobie przeczysz.

                                > nie rozumiesz podstaw biologii,

                                Tego nie udowodniłeś. Zresztą ja udowadniam, że znam te podstawy, gdyż to ja Ciebie łapię na błędach logicznych w założeniach biologicznych. I to Ty ani razu nie odpowiedziałeś na te uwagi. :)

                                > więc teraz każdy widzi,
                                > że jedynie się ośmieszasz zabierając głos w kwestiach, o których nie masz pojęcia.

                                Wpadasz w panikę, prawda?

                                Chłopczyku, erystyką nic nie ugrasz. Zacznij od rezygnacji z Twojej oceny mojej osoby, bo nie ma ona żadnego związku z treścią moich wypowiedzi.

                                7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego, im bardziej subtelne i trudne do wykrycia przez obserwatorów dyskusji, tym lepiej), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować, a także straci pewność siebie.
                                12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
                                17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
                                22. Argumentum ad auditorem – zwracać się bezpośrednio do audytorium, zamiast do oponenta. Zamiast odpowiadać racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny, odwoływać się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.
                                23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                27. Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób, pokazując jego niekompetencję, przekonać wszystkich, że to my mamy rację.
                                32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                Widzę zdecydowaną zmianę Twojej retoryki. Teraz już jedziesz niemal wyłącznie najbardziej prymitywną i chamską erystyką. A to znaczy, że sam w swoje "biologiczne" argumenty nie wierzysz. Ach, jak miło się ogląda te podrygi.
                                • bioslawek Re: 9rgkh to jest twoja kompromitacja! 31.05.15, 00:05
                                  9rgkh napisał:

                                  > > Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim i angielskim
                                  > .
                                  >
                                  > Jeśli Twoje teksty są równolegle po polsku to czym się martwisz? :) Uważasz, że
                                  > nie rozumiem polskiego? :)


                                  Angielskiego :)
                                  • 9rgkh Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 00:29
                                    Przecież wszyscy to widzą.

                                    bioslawek napisał:

                                    > 9rgkh napisał:
                                    >
                                    > > > Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim i angielskim

                                    > > Jeśli Twoje teksty są równolegle po polsku to czym się martwisz? :)
                                    > > [b]Uważasz, że nie rozumiem
                                    >
                                    > Angielskiego :)

                                    Jeśli zamieszczasz tłumaczenie to znajomość angielskiego jest zbędna (powinieneś nawet zrezygnować z wersji angielskiej, bo obciąża ona zbędnie polskie forum). No i nie byłbyś w stanie rozpoznać, czy znam ten język, czy nie. Ale nie zamieszczałeś tłumaczeń, choć to w tej chwili deklarujesz, prawda? Kłamiesz? Na to wychodzi. Zaplątałeś się we własne sieci, biedaku. :)

                                    I jak Ty zamierzasz się z tego wyplątać? :)
                                    • bioslawek Ucz sie anglielskiego, to do wiedzy klucz :) 31.05.15, 02:39
                                      9rgkh napisał:

                                      > > 9rgkh napisał:
                                      > >
                                      > > > > Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim
                                      > i angielskim
                                      >
                                      > > > Jeśli Twoje teksty są równolegle po polsku to czym się martwisz? :)
                                      >
                                      > > > [b]Uważasz, że nie rozumiem
                                      > >
                                      > > Angielskiego :)
                                      >
                                      > Jeśli zamieszczasz tłumaczenie to znajomość angielskiego jest zbędna....

                                      No tak, ale to nie wyklucza, że jesteś niezdolny do naukowych debat na gruncie biologii, ponieważ nie jesteś w stanie czytać ze zrozumieniem renomowanej literatury w języku angielskim :)

                                      Does evolutionary theory need a rethink?

                                      www.nature.com/news/does-evolutionary-theory-need-a-rethink-1.16080
                                      https://www.nature.com/polopoly_fs/7.20376.1412608547!/image/Evol1.jpg_gen/derivatives/landscape_630/Evol1.jpg
                                      • 9rgkh Re: Ucz sie logiki, to do wiedzy klucz :) 31.05.15, 12:34
                                        bioslawek napisał:

                                        > 9rgkh napisał:
                                        >
                                        > > > 9rgkh napisał:
                                        > > >
                                        > > > > > Ja przestrzegam, ponieważ robie te cytaty w językach polskim i angielskim
                                        > >
                                        > > > > Jeśli Twoje teksty są równolegle po polsku to czym się martwisz? :)
                                        > >
                                        > > > > [b]Uważasz, że nie rozumiem
                                        > > >
                                        > > > Angielskiego :)
                                        > >
                                        > > Jeśli zamieszczasz tłumaczenie to znajomość angielskiego jest zbędna....
                                        >
                                        > No tak, ale to nie wyklucza, że jesteś niezdolny do naukowych debat na gruncie
                                        > biologii, ponieważ nie jesteś w stanie czytać ze zrozumieniem renomowanej liter
                                        > atury w języku angielskim :)

                                        A tego to na razie nie sprawdziłeś. :) A ja Ci nie dam okazji. To nie jest argumentem w tej dyskusji.

                                        Wchodzenie w szczegóły biologii jest na etapie fałszywych założeń zbędne. Logika NIE POZWALA kontynuować rozmowy na żaden temat, w którym są błędy logiczne w założeniach. Musiałbyś je wyjaśnić i usunąć. A nie robisz tego nigdy. Twoje rozważania o ewolucji nie mają najmniejszego sensu.

                                        > Does evolutionary theory need a rethink?

                                        A jednak nie zamieszczasz równoległych tłumaczeń po polsku a to przecież jest forum polskie. A więc kłamałeś i łamiesz elementarne zasady komunikacji w takim miejscu. :)

                                        TE ewolucji jest elementem opisu naszej rzeczywistości, jest uznana za prawdziwą i naucza się jej w szkołach na całym świecie.
                                        • bioslawek 9rgkh co sądzisz o tym cytacie? 31.05.15, 19:15
                                          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/1623726_607149279379765_1527985360_n.jpg?w=960&h=640
                                          • olsah65 Re: 9rgkh co sądzisz o tym cytacie? 31.05.15, 22:06
                                            bioslawek napisał:

                                            > https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/1623726_607149279379765_1527
> 985360_n.jpg?w=960&h=640

                                            Przecież ty jako osoba wierząca nie możesz mieć żadnych wątpliwości.
                                            W przeciwnym razie jesteś niewierzący.
                                          • 9rgkh Re: 9rgkh co sądzisz o tym cytacie? 31.05.15, 23:41
                                            bioslawek napisał:

                                            Najpierw wizyta u lekarza psychiatry, bioslawku. To nie jest forum biologiczne.

                                            A co sądzę? :) Powinieneś się leczyć, bo nie zareagowałeś na moje argumenty z poprzednich postów. To sądzę.
                                            • bioslawek Nieredukowalna złożoność - komiksowe "wyjaśnienia" 01.06.15, 12:32
                                              https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-21-070258.png?w=786&h=582
                                              • 9rgkh Re: Nieredukowalna złożoność - komiksowe "wyjaśni 01.06.15, 23:47
                                                bioslawek napisał:

                                                > obrazek z bzdurami

                                                Bełkot oparty na fałszywym założeniu, jakoby do określonego stanu (pewnego układu) istniała tylko jedna droga dojścia.

                                                Nie znasz wszystkich reakcji, które są możliwe w naszym świecie. Dlatego nie można wykluczyć, że okłady wyglądające na nieredukowalnie złożone powstały nieznaną nam drogą.

                                                I przykład będący dokładną analogią zaistnienia takich ukłądów:

                                                Fabryka procesorów sterowana takim samym procesorem, która nie mogłaby bez tego procesora pracować. Wygląda jak nieredukowalnie złożona a jednak nie powstała od razu jako gotowy produkt (projekt projektanta) lecz
                                                1) jest skutkiem EWOLUCJI LUDZKIEJ WIEDZY oraz
                                                2) stosowania podczas tej ewolucji tymczasowo procesów, które w samej fabryce już nie istnieją.

                                                I to obala Twoje rojenia o nieredukowalnej złożoności.
                                            • bioslawek 9rgkh--Rozwiązanie zagadki. Cytat i kontekst :) 01.06.15, 12:37
                                              Znowu zaburaczyłeś, a znasz ten cytat niemal na pamięć i z kontekstem -
                                              • 9rgkh Re: 9rgkh--Rozwiązanie zagadki. Cytat i kontekst 01.06.15, 23:55
                                                Jesteś idiotą, który nie rozumie tego, co czyta. Ten przykład z cytatem z Dawkinsa już przerabialiśmy:

                                                A tu masz moją odpowiedź sprzed miesiąca.

                                                W tej samej książce, Ślepy Zegarmistrz, którą z głupim uporem cytujesz w odpowiednim kontekscie na obrazku, Dawkins napisał takie zdanie: Ja osobiście mam wrażenie, że gdy tylko dobór kumulatywny zaczął już działać na dobre, do dalszej ewolucji życia i inteligencji potrzeba było już stosunkowo niewiele szczęśliwych zbiegów okoliczności.

                                                To podważa Twoją sugestię, że popiera on IP oraz wątpi w TE i abiogenezę. Zapewne jakaś część z cytowanych przez wasze nawiedzone grono biologów (cytaty wyrwane z kontekstów) miała coś podobnego na myśli - uważają oni, że nie tylko dobór kumulatywny i mutacje ale i przypadek (z wyłączeniem zadziałania wtedy doboru) odgrywać musiał jakąś rolę.


                                                Ile razy można w kółko to samo?

                                                Czy byłeś już u psychiatry, który zająłby się Twoją obsesją?
                                            • bioslawek 9rgkh pogadamy o możliwości ewolucji tego procesu? 01.06.15, 21:14
                                              www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=fBXSJGxfnbU
                                              • 9rgkh Re: 9rgkh pogadamy o możliwości ewolucji tego pro 02.06.15, 00:13
                                                Pogadamy ale na moich warunkach, bo Twoje są debilne.

                                                Nawet nie będę próbował otwierać takich bzdur, które tu linkujesz. Dotąd niczego odkrywczego nie zaproponowałeś, więc i dalej to Ci się nie uda.

                                                Obaliłem wszystkie założenia, na których opierasz swój bełkot.

                                                Pogadajmy o Twoich błędach, bo nic, co jest na błędach oparte, nie może być traktowane jako prawdziwe. :)

                                                Tu masz spis tych błędów, zaczynają się od tytułu "Błąd bioslawka: ... i tak dalej. Może nie jesteś aż takim debilem (a może jesteś) :), żeby tego nie znaleźć. A jak znajdziesz, to sobie poczytaj i spróbuj odpowiedzieć.

                                                I nie pajacuj, bo i tak wszyscy widzą, że przegrałeś ta potyczkę ze mną z kretesem. Przedłużając to robisz z siebie coraz większego idiotę, bo zachowujesz się, jakbyś nie rozumiał, co się do Ciebie mówi. :)
                                                • bioslawek Re: 9rgkh pogadamy o możliwości ewolucji tego pro 02.06.15, 01:54
                                                  9rgkh napisał:

                                                  > Pogadamy ...

                                                  No to dawaj, jak ten proces mógł wyewoluować? Jest obecny nawet u najprostszych bakterii:



                                                  pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81a%C5%84cuch_oddechowy
                                                  https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/01/120.jpg?w=500&h=336

                                                  Łańcuch oddechowy inaczej łańcuch transportu elektronów
                                                  - zespół związków chemicznych uszeregowanych według wzrastających potencjałów oksydoredukcyjnych (jeden z etapów oddychania komórkowego).
                                                  • 9rgkh Re: 9rgkh pogadamy o możliwości ewolucji tego pro 02.06.15, 02:56
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Pogadamy ...
                                                    >
                                                    > No to dawaj, jak ten proces mógł wyewoluować? Jest obecny nawet u najprostszych
                                                    > bakterii:

                                                    Fałszywe założenie. Odnosisz się do obszaru ludzkiej niewiedzy. Ani ja, ani Ty nie możemy powiedzieć JAK to mogło wyewoluować, co nie znaczy, że taką ewolucją należy wykluczyć. W jaki sposób chcesz tą ewolucję wykluczyć? Istnieje prosta analogia:


                                                    Dotychczasowa ludzka wiedza jest bardzo skomplikowanym opisem świata ale nie została zaprojektowana lecz powstała na skutek przypadku i ewolucji:
                                                    1) mutacje odpowiadają stawianiu hipotez,
                                                    2) dobór naturalny w dużym stopniu odpowiada weryfikacji ich prawdziwości,
                                                    3) zapis genetyczny odpowiada memetycznemu opisowi zasobów,
                                                    4) struktura i działanie organizmów żywych odpowiada strukturze i działaniu urządzeń technicznych powstających dzięki tej wiedzy.
                                                    5) w obu przypadkach istnieją białe plamy czyli niemożność szczegółowego odtworzenia drogi, jaką wiedza o sposobie budowy urządzeń zaistniała.

                                                    Logicznie - niewiedza nie wyklucza możliwości naturalnej przyczyny zaistnienia zjawiska gdyż wszystkie te zjawiska są zgodne z fizyką świata. Nie ma w przyrodzie żadnych cudownych zjawisk cząstkowych, dzięki którym materia nieorganiczna (martwa) przeobrażałaby się w materię ożywioną. I to redukuje do zera potrzebę sięgania po wyjaśnienie spoza naturalnych możliwości Wszechświata.

                                                    Logicznie - kreacjoniści nie mogą twierdzić, że za abiogenezą stoi projektant spoza świata, bo równie dobrze mogliby tego dokonać jacyś kosmici, o tak samo nieudowodnionym istnieniu jak projektant.



                                                    1) „Argument to the future” - Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że czegoś w przyszłości nie uda się wykazać, gdy teraz jest to niemożliwe.

                                                    2) „Hypothesis contrary to fact” - Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś nie mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się nie zdarzyło ani że coś temu przeczy.


                                                    Jak widzisz, sam popełniasz dwa błędy logiczne, które usiłujesz przypisać oponentom. :)

                                                    Lista spisanych Twoich alogicznych wybryków poszerza się i będzie mogła być skutecznie wykorzystywana w przyszłości. Rozmowa z Tobą i Tobie podobnymi upraszcza się. :)
                                                  • bioslawek Bez założeń nie można przeprowadzić dowodu. 02.06.15, 07:40
                                                    9rgkh napisał:


                                                    > > No to dawaj, jak ten proces mógł wyewoluować? Jest obecny nawet u najpros
                                                    > tszych
                                                    > > bakterii:
                                                    >
                                                    > Fałszywe założenie.

                                                    nie zakładasz żadnej możliwości ewolucji łańcucha transportu elektronów?

                                                    Dobrym założeniem naukowym jest to, że ten proces mógł wyewoluować, jak i że nie mógł, bo takie założenia umożliwiają testowanie hipotez. Bez założeń nie można przeprowadzić procesu dowodowego, ale należy mieć jakie takie obycie z nauką, żeby to rozumieć. I prz3estań powoływać się na definicję błędów logicznych, które nie istnieją, bo się ewidentnie kompromitujesz. Naukowcy budują swoje hipotezy na podstawie dostępnej im wiedzy i na tej podstawie też je testują;

                                                    bioslawek.wordpress.com/2012/04/02/wywiad-z-michaelem-behe-profesorem-biochemii-i-zwolennikiem-teorii-inteligetnego-projektu-w-biologii/
                                                    https://i0.wp.com/www.salem-news.com/stimg/may172010/behe_and_book.jpg

                                                    JAK ODPOWIADA PAN KRYTYKOM TWIERDZĄCYM, ŻE PRZYJMOWANIE KONCEPCJI INTELIGENTNEGO PROJEKTU JEST PROPAGOWANIEM IGNORANCJI?

                                                    PROFESOR BEHE: Wniosek, że przyroda została zaprojektowana, nie wynika z ignorancji. Nie jest on oparty na tym, czego nie wiemy, ale na tym, co wiemy. Kiedy 150 lat temu Darwin opublikował dzieło O powstawaniu gatunków, życie wydawało się proste. Naukowcy uważali, że komórki są tak proste, iż mogły spontanicznie powstać z morskiego mułu. Ale od tamtego czasu stwierdzono, że są one niewiarygodnie skomplikowane — o wiele bardziej niż maszyny XXI wieku. Ta złożoność wskazuje na zaprojektowanie.

                                                    > Odnosisz się do obszaru ludzkiej niewiedzy. Ani ja, ani Ty
                                                    > nie możemy powiedzieć JAK to mogło wyewoluować, co nie znaczy, że taką ewolucją
                                                    > należy wykluczyć.


                                                    1) „Argument to the future”- ‚Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe’.

                                                    2) „Hypothesis contrary to fact”-Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.’



                                                  • 9rgkh Re: Bez założeń nie można przeprowadzić dowodu. 02.06.15, 21:09
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > bioslawek napisał:

                                                    > > > No to dawaj, jak ten proces mógł wyewoluować?
                                                    > > > Jest obecny nawet u najprostszych bakterii:
                                                    > >
                                                    > > Fałszywe założenie.
                                                    >
                                                    > nie zakładasz żadnej możliwości ewolucji łańcucha transportu elektronów?

                                                    Zakładam sobie roboczo, że ten mechanizm mógł być zaprojektowany i zbudowany przez kosmitów. :)

                                                    > Dobrym założeniem naukowym jest to, że ten proces mógł wyewoluować, jak i że ni
                                                    > e mógł, bo takie założenia umożliwiają testowanie hipotez.

                                                    I mam nadzieję, że takie założenie zrobiłeś.

                                                    > Bez założeń nie możn
                                                    > a przeprowadzić procesu dowodowego, ale należy mieć jakie takie obycie z nauką,
                                                    > żeby to rozumieć. I prz3estań powoływać się na definicję błędów logicznych, kt
                                                    > óre nie istnieją, bo się ewidentnie kompromitujesz. Naukowcy budują swoje hipot
                                                    > ezy na podstawie dostępnej im wiedzy i na tej podstawie też je testują;

                                                    A teraz Cię pytam - W JAKI SPOSÓB WYKLUCZYŁEŚ EWOLUCJĘ? Przy czym nie wolno Ci zakładać, że ewolucja idzie prostymi drogami do wyznaczonego celu.

                                                    Nie wstawiaj tych swoich debilnych obrazków i nie odwołuj się do autorytetów, bo to nie działa. Mów TYLKO od siebie.
                                                    >
                                                    > JAK ODPOWIADA PAN KRYTYKOM TWIERDZĄCYM, ŻE PRZYJMOWANIE KONCEPCJI INTELIGENTNEG
                                                    > O PROJEKTU JEST PROPAGOWANIEM IGNORANCJI?
                                                    >
                                                    > PROFESOR BEHE: Wniosek, że przyroda została zaprojektowana, nie wynika z
                                                    > ignorancji. Nie jest on oparty na tym, czego nie wiemy, ale na tym, co wiemy
                                                    > . Kiedy 150 lat temu Darwin opublikował dzieło O powstawaniu gatunków, życie
                                                    > wydawało się proste. Naukowcy uważali, że komórki są tak proste, iż mogły spont
                                                    > anicznie powstać z morskiego mułu. Ale od tamtego czasu stwierdzono, że są one
                                                    > niewiarygodnie skomplikowane — o wiele bardziej niż maszyny XXI wieku. Ta
                                                    > złożoność wskazuje na zaprojektowanie.

                                                    Nieprawda. To jest ocena. Używanie argumentu oceny jest błędem logicznym.

                                                    > > Odnosisz się do obszaru ludzkiej niewiedzy. Ani ja, ani Ty
                                                    > > nie możemy powiedzieć JAK to mogło wyewoluować,
                                                    > > co nie znaczy, że taką ewolucją należy wykluczyć.

                                                    Najpierw napisałeś tak:
                                                    > Dobrym założeniem naukowym jest to, że ten proces mógł wyewoluować, jak i że ni
                                                    > e mógł, bo takie założenia umożliwiają testowanie hipotez.
                                                    A teraz przeczysz sobie, bo wykluczasz pierwsze rozwiązanie.

                                                    > 1) „Argument to the future”- ‚Błąd ten popełnia si
                                                    > ę, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to n
                                                    > iemożliwe’.
                                                    >
                                                    > 2) „Hypothesis contrary to fact”-Błąd tego typu powstaje
                                                    > wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć
                                                    > jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu pr
                                                    > zeczy.’

                                                    Zapominasz o tym, że sprawa tego, czy to uda się wyjaśnić, czy nie, jest nieistotna. A nauka bada WYŁĄCZNIE hipotezy, które opisują świat i jego właściwości a nie zaświaty.

                                                    W ten sam sposób Grecy ówczesnym brakiem wyjaśnienia istoty piorunów powoływali do istnienia Zeusa. Ten przykład się już skompromitował. Powtarzanie tej zagrywki z Projektantem-Zeusem przeczy logice.

                                                    Błędy logiczne odwoływania się do przyszłości popełniasz Ty wtedy, gdy mówisz nam, że czegoś się nie uda nigdy wyjaśnić:

                                                    1) „Argument to the future” - Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że czegoś w przyszłości nie uda się wykazać, gdy teraz jest to niemożliwe.

                                                    2) „Hypothesis contrary to fact” - Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś nie mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się nie zdarzyło ani że coś temu przeczy.

                                                    I znów wszystkie Twoje urojenia zostały obalone.
                                                  • bioslawek Temat kosmitów już przerabialiśmy 03.06.15, 01:11
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Zakładam sobie roboczo, że ten mechanizm mógł być zaprojektowany i zbudowany pr
                                                    > zez kosmitów. :):

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157606015,157634651,Kto_zaprojektowal_kosmitow_.html
                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-24-035317.png?w=574&h=590
                                                  • 9rgkh Re: Temat kosmitów już przerabialiśmy 03.06.15, 01:43
                                                    Tak, przerobiliśmy - projektant odpadł a Ty na to przystałeś. Teraz się nie wycofuj.

                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Zakładam sobie roboczo, że ten mechanizm mógł być zaprojektowany
                                                    > > i zbudowany przez kosmitów. :):

                                                    I znów Cię "zatkało", odjęło Ci mowę, zdurniałeś i jedyne na co było Cię stać to czknięcie obrazkiem. A może to raczej jakieś wymiociny? Zweryfikuj te dwie hipotezy.

                                                    Albo rusz się i odpowiedz SWOIMI SŁOWAMI i OTWARTYM TEKSTEM, za pomocą którego myślący ludzie się porozumiewają.

                                                    No więc masz dwie hipotezy - projektanta i kosmitów. W czasie przerabiania ich ustaliliśmy, że żadna z nich nie jest lepsza od drugiej, chociaż kosmici, jako zgodni z fizyką naszego świata, wydają się rozsądniejsi od bełkotliwego, zidiociałego, popełniającego błędy, znęcającego się nad inwentarzem, który był spłodził, projektanta.

                                                    Według Twojej wiedzy, nie wiadomo skąd powziętej, projektant mimo tej kiepskiej opinii jest super inteligencją. Jest naj, naj... A kosmici tylko w abiogenezie umoczyliby swe łapki i raczej do super, hiper nie kandydują więc im niedoróbki da się wybaczyć.

                                                    No to jak będzie z tymi dwiema teoriami projektowymi - która wydaje Ci się właściwa? Albo inaczej - którą z nich chciałbyś odrzucić i czy masz ku temu podstawy?
                                                  • bioslawek Podaj definicje tego "błędu logicznego" :) 03.06.15, 01:15
                                                    9rgkh napisał:


                                                    > > PROFESOR BEHE: Wniosek, że przyroda została zaprojektowana, nie wynik
                                                    > a z
                                                    > > ignorancji. Nie jest on oparty na tym, czego nie wiemy, ale na tym, co w
                                                    > iemy
                                                    > > . Kiedy 150 lat temu Darwin opublikował dzieło O powstawaniu gatunków, ży
                                                    > cie
                                                    > > wydawało się proste. Naukowcy uważali, że komórki są tak proste, iż mogły
                                                    > spont
                                                    > > anicznie powstać z morskiego mułu. Ale od tamtego czasu stwierdzono, że s
                                                    > ą one
                                                    > > niewiarygodnie skomplikowane — o wiele bardziej niż maszyny XXI wie
                                                    > ku. Ta
                                                    > > złożoność wskazuje na zaprojektowanie.
                                                    >
                                                    > Nieprawda. To jest ocena. Używanie argumentu oceny jest błędem logicznym.

                                                    Podaj nazwę oraz definicję tego błędu logicznego i tym samym udowodnisz, że nie jest to twoje urojenie :)


                                                  • 9rgkh Re: Podaj definicje tego "błędu logicznego" :) 03.06.15, 02:00
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > PROFESOR BEHE:
                                                    (...)
                                                    > > > złożoność wskazuje na zaprojektowanie.

                                                    NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie. Najbardziej złożony procesor nie powstał od razu ale na jego treść składała się ewolucja wiedzy. Żaden ludzki projekt nie powstał "od razu". Nie istnieje w ogóle takie pojęcie. Wszystkie projekty wewnątrz naszego świata są skutkiem jakiejś ewolucji.

                                                    To jest argument z gatunku, że temu paranaukowcowi "wydaje się". Brak konkretu. Taki profesor to troki od gaci a nie naukowiec. I dlatego go kasuję. Bęc. Już go nie ma. I nie próbuj go tu wywoływać z niebytu. Szukaj nowych argumentów.

                                                    > > Nieprawda. To jest ocena.
                                                    > > Używanie argumentu oceny jest błędem logicznym.
                                                    >
                                                    > Podaj nazwę oraz definicję tego błędu logicznego i tym samym udowodnisz, że nie
                                                    > jest to twoje urojenie :)

                                                    Ten błąd logiczny polega na tym, że do dyskusji NAUKOWEJ, gdzie posługujemy się DOWODAMI a nie WYDAWANIEM SIĘ, używasz WYDAWANIA SIĘ domagając się, byśmy traktowali to jak DOWODY.

                                                    To jest Twój błąd logiczny - utożsamiasz dowód z luźną oceną.

                                                    A nazwa?... :) Hm... Co by tu wymyślić... Logikus dowodus versus ocenus? Może być? :) Nazwa jest. Definicja? Wyłuszczona starannie powyżej. A zrozumienie definicji już masz? No cóż, tego Ci zapewnić nie mogę. Otumanienie wiarą to poważny problem. Drugi problem to obsesyjna kółkowatość. Będziesz się powtarzał. Z tym to już idź do lekarza psychiatry. A tutaj będziesz stanowił zwierzątko doświadczalne, na którym będę sobie ćwiczył rozmowy z dogmatami.
                                                  • bioslawek Proszę o ryginał a nie twoje fantazje:) 03.06.15, 12:31
                                                    9rgkh napisał:


                                                    > > > > PROFESOR BEHE:
                                                    > (...)
                                                    > > > > złożoność wskazuje na zaprojektowanie.
                                                    >
                                                    > NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie.

                                                    Nieredukowalna złożoność!


                                                    > Ten błąd logiczny polega na tym, że do dyskusji NAUKOWEJ, gdzie posługujemy się
                                                    > DOWODAMI a nie WYDAWANIEM SIĘ.....

                                                    Ble, ble- ja nie mam zamiaru analizować twojego bełkotu, na podstawie twoich fantazji, tylko proszę mi tutaj zacytować oryginalną definicję (jeśli takowa istnieje) i oczywiście podać jej źródło!

                                                    https://ecsmedia.pl/c/logika-praktyczna-b-iext6233857.jpg

                                                    Wbij sobie do głowy, że z twoich definicji jest tyle pożytku, co z psa gnoju :)

                                                    https://www.korepetycje24.com/user_photo/original/68/38368.jpg
                                                  • 9rgkh Re: Proszę o dowód a nie ocenę :) 03.06.15, 18:50
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > > > PROFESOR BEHE:
                                                    > > (...)
                                                    > > > > > złożoność wskazuje na zaprojektowanie.
                                                    > >
                                                    > > NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie. Najbardziej złożony
                                                    > > procesor nie powstał od razu ale na jego treść składała się ewolucja wiedzy.
                                                    > > Żaden ludzki projekt nie powstał od razu. Nie istnieje w ogóle takie pojęcie.
                                                    > > Wszystkie projekty wewnątrz naszego świata są skutkiem jakiejś ewolucji.

                                                    > > To jest argument z gatunku, że temu paranaukowcowi wydaje się.
                                                    > > Brak konkretu. Taki profesor to troki od gaci a nie naukowiec.
                                                    > > I dlatego go kasuję. Bęc. Już go nie ma. I nie próbuj go tu wywoływać z niebytu.
                                                    > > Szukaj nowych argumentów.


                                                    Nie będziesz wycinał istotnych argumentów i udawał, że ich nie było. :) Przywrócić je jest prosto.

                                                    > Nieredukowalna złożoność!

                                                    Nieredukowalna złożoność NIE ISTNIEJE.

                                                    > > Ten błąd logiczny polega na tym, że do dyskusji NAUKOWEJ, gdzie posługujemy się
                                                    > > DOWODAMI a nie WYDAWANIEM SIĘ, używasz WYDAWANIA SIĘ
                                                    > > domagając się, byśmy traktowali to jak DOWODY.

                                                    > > To jest Twój błąd logiczny - utożsamiasz dowód z luźną oceną.

                                                    > > A nazwa?... :) Hm... Co by tu wymyślić... Logikus dowodus versus ocenus?
                                                    > > Może być? :) Nazwa jest. Definicja? Wyłuszczona starannie powyżej.


                                                    I tu też przywracam tekst, który pojawił się wcześniej.

                                                    > Ble, ble- ja nie mam zamiaru analizować twojego bełkotu, na podstawie twoich fa
                                                    > ntazji, tylko proszę mi tutaj zacytować oryginalną definicję (jeśli takowa istn
                                                    > ieje) i oczywiście podać jej źródło!

                                                    To nie są fantazje. Ten Twój wierzący w debilnego bożka projektanta "profesorek" jedynie ocenia a jego ocena nie ma wartości dowodu.

                                                    Naukowiec nie ma prawa posługiwać się ocenami zamiast dowodów... bo przestaje spełniać definicję naukowca. To jest sprzeczne z definicją metody naukowej.

                                                    Nieredukowalna złożoność nie istnieje. Jest tylko niewiedza o tym, jak jakiś układ lub mechanizm powstał. Uzasadnienie znasz, jeśli nie pamiętasz, to w następnym poscie Ci je powtórzę. :)

                                                    I od teraz każdy Twój post na tym forum, w którym pojawi się coś na temat nieredukowalnej złożoności będzie potraktowany uzasadnieniem, dlaczego jest to fałszywie zdefiniowane pojęcie (to standard, że używacie takich fałszywych założeń). Trzeba to uzasadnienie powielać i popularyzować. Dość waszego bełkotu i fantazji pozostających bez właściwego komentarza.
                                                  • bioslawek Ipse dixit i false analogy 03.06.15, 20:51
                                                    Ja na prawdę proszę o definicję błędu logicznego, na który się fikcyjnie powołujesz, ponieważ nie podając go sam popełniasz błąd logiczny :)

                                                    Ipse dixit

                                                    Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania.

                                                    Poza tym rozmawiamy o nieredukowalnej złożoności systemów biochemicznych, a nie elektronicznych procesorów. Popełniasz kolejny błąd logiczny:

                                                    False analogy (Błąd logiczny z fałszywej analogii).

                                                    Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.



                                                  • 9rgkh Re: Ipse "fixe" :) - nieredukowalna złożoność 03.06.15, 22:23
                                                    Ble, ble, ble...

                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Ja na prawdę proszę o definicję błędu logicznego, na który się fikcyjnie powołu
                                                    > jesz, ponieważ nie podając go sam popełniasz błąd logiczny :)

                                                    Robię sobie z Ciebie jaja, bioslawku. :)

                                                    Celem tej dyskusji jest ujawnienie i wskazanie błędnych założeń do IP. W "tym odcinku" zajmujemy się tzw. nieredukowalną złożonością. I o tym rozmawiamy a nie o Twoich urojeniach, które są nie na temat. No to powtórzmy to, co było w poprzednim poscie a co tak ochoczo pominąłeś:

                                                    > > NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie. Najbardziej złożony
                                                    > > procesor nie powstał od razu ale na jego treść składała się ewolucja wiedzy.
                                                    > > Żaden ludzki projekt nie powstał od razu. Nie istnieje w ogóle takie pojęcie.
                                                    > > Wszystkie projekty wewnątrz naszego świata są skutkiem jakiejś ewolucji.

                                                    Nie istnieje pojęcie takie jak nieredukowalna złożoność w takiej definicji, w jakiej wy chcielibyście jej używać. Nieredukowalność oznacza jedynie tyle, że jest to zamknięty cykl ale nie oznacza, że nie został on utworzony drogą ewolucji ciągiem nieistniejących obecnie reakcji.

                                                    I nie będziesz pomijał niewygodnych tematów, bo ja do tego nie dopuszczę. Każdy fragment dyskusji będzie dotąd przypominał o co chodzi aż się zakończy. I jest kompletnie nieistotne, czy się przyznasz do swojego błądzenia. Im dłużej będziesz się opierał, na tym większego głąba będziesz wychodził.
                                                  • bioslawek Gdzie ta twoja definicja? 04.06.15, 00:36
                                                    Chcialeś mnie oszukać? Powołujesz się na definicje błędów logicznych, które nie istnieją? Widać jaki z ciebie biolog, taki logik. Troll i tyle :)
                                                  • 9rgkh Re: Gdzie ta twoja definicja? 04.06.15, 01:19
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Chcialeś mnie oszukać? Powołujesz się na definicje błędów logicznych, które nie
                                                    > istnieją? Widać jaki z ciebie biolog, taki logik. Troll i tyle :)

                                                    Przecież obaj świetnie wiemy, że nie o tę "jajeczną" definicję chodzi, prawda?

                                                    A o co chodzi? O treść tamtych postów. Co w niej takiego jest, że ją pomijasz?

                                                    No...? Co? :)

                                                    A dlaczego jej nie komentujesz?

                                                    Logicznie to jest tak: Jeśli odpowiadasz na jakiś post, to znaczy, że przeczytałeś jego treść. Jeśli odpowiadasz na jedno zdanie a resztę pozostawiasz bez komentarza, to znaczy, że do reszty - raczej - nie masz zastrzeżeń.

                                                    W całej naszej, jakże miłej, rozmowie na tym forum jest mnóstwo miejsc, które tak potraktowałeś. Ja Ci wielokrotnie przedstawiałem swoje wątpliwości, wskazywałem uchybienia a Ty na ten temat milczałeś. Ale jednak wznawiałeś, kontynuowałeś rozmowę.

                                                    No to jaki jest z tego wniosek? Co Ci mówi o tym Twoja wspaniała logika?

                                                    Ktokolwiek na to nie spojrzy, ten może tylko jeden wniosek wyciągnąć - te nieskomentowane przez Ciebie zarzuty są prawdziwe. A nazbierało się tego mnóstwo.

                                                    Dziwię się też, jak człowiek z tak słabą pamięcią może zajmować się "nauką"? Hę? Wiesz, o czym mówię?

                                                    Po wielokroć tematy raz negatywnie przeze mnie skomentowane po pewnym czasie znów powtarzałeś, jakbyśmy o tym nie rozmawiali. :) Zgłoś się z tym problemem do lekarza. Może to początki Alzheimera? :( Jeśli sam o siebie nie zadbasz, to kto to zrobi?

                                                    Za swój sukces uważam także to, że przynajmniej częściowo ograniczyłeś wklejanie tych głupich, infantylnych obrazków. Ale do pełnego sukcesu jeszcze daleka droga. Niemniej warto nad sobą pracować i życzę Ci w tym dużo sukcesów.

                                                    Hm... co by tu jeszcze? Może wystarczy. Ale jeśli będziesz się kiedyś czuł samotny, zagubiony to zgłaszaj się. Na mnie możesz liczyć.

                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie.
                                                  • bioslawek Re: Gdzie ta twoja definicja? 04.06.15, 01:46
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > bioslawek napisał:
                                                    >
                                                    > > Chcialeś mnie oszukać? Powołujesz się na definicje błędów logicznych, któ
                                                    > re nie
                                                    > > istnieją? Widać jaki z ciebie biolog, taki logik. Troll i tyle :)
                                                    >
                                                    > Przecież obaj świetnie wiemy, że nie o tę "jajeczną" definicję chodzi...

                                                    Mów za siebie fantasto:)
                                                  • 9rgkh Re: Gdzie ta twoja definicja? 04.06.15, 11:22
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > bioslawek napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Chcialeś mnie oszukać? Powołujesz się na definicje błędów logicznych, które nie
                                                    > > > istnieją? Widać jaki z ciebie biolog, taki logik. Troll i tyle :)
                                                    > >
                                                    > > Przecież obaj świetnie wiemy, że nie o tę "jajeczną" definicję chodzi...
                                                    >
                                                    > Mów za siebie fantasto:)

                                                    Mówię o tym, jak jest. Przecież chodzi o to, co było w tym poscie:

                                                    Robię sobie z Ciebie jaja, bioslawku. :)

                                                    Celem tej dyskusji jest ujawnienie i wskazanie błędnych założeń do IP. W tym odcinku zajmujemy się tzw. nieredukowalną złożonością. I o tym rozmawiamy a nie o Twoich urojeniach, które są nie na temat. No to powtórzmy to, co było w poprzednim poscie a co tak ochoczo pominąłeś:

                                                    > > NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie. Najbardziej złożony
                                                    > > procesor nie powstał od razu ale na jego treść składała się ewolucja wiedzy.
                                                    > > Żaden ludzki projekt nie powstał od razu. Nie istnieje w ogóle takie pojęcie.
                                                    > > Wszystkie projekty wewnątrz naszego świata są skutkiem jakiejś ewolucji.

                                                    Nie istnieje pojęcie takie jak nieredukowalna złożoność w takiej definicji, w jakiej wy chcielibyście jej używać. Nieredukowalność oznacza jedynie tyle, że jest to zamknięty cykl ale nie oznacza, że nie został on utworzony drogą ewolucji ciągiem nieistniejących obecnie reakcji.

                                                    I nie będziesz pomijał niewygodnych tematów, bo ja do tego nie dopuszczę. Każdy fragment dyskusji będzie dotąd przypominał o co chodzi aż się zakończy. I jest kompletnie nieistotne, czy się przyznasz do swojego błądzenia. Im dłużej będziesz się opierał, na tym większego głąba będziesz wychodził.


                                                    Twoja, jakże "cudowna" nieredukowalna złożoność została zredukowana. I cała manipulacja wyszła na jaw.

                                                    Na wiadomej Ci liście jest jeszcze parę innych manipulacji, które stosujesz. Ale wszystko to ściema. :) Ale Ty o tym świetnie wiesz, prawda? Oczywiście.

                                                    OK. Popracujmy przez jakiś czas w ten sposób. Ty jedno słowo "o mnie" (jakieś cieniutkie ad personam) a ja powtórkę z ujawniania ściem. Niech się lepiej utrwala. To dobry plan.
                                                  • bioslawek Re: Gdzie ta twoja definicja? 04.06.15, 15:04
                                                    Ale gdzie ta definicja?
                                                  • 9rgkh A gdzie jest twoja definicja? :) 04.06.15, 22:56
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Ale gdzie ta definicja?

                                                    Definicja? Właśnie obaliłem waszą definicję nieredukowalnej złożoności.

                                                    Celem tej dyskusji jest ujawnienie i wskazanie błędnych założeń do IP. W "tym odcinku" zajmujemy się tzw. nieredukowalną złożonością. I o tym rozmawiamy a nie o Twoich urojeniach, które są nie na temat. No to powtórzmy to, co było w poprzednim poscie a co tak ochoczo pominąłeś:

                                                    NIGDY złożoność nie może wskazywać na zaprojektowanie.
                                                    Najbardziej złożony procesor nie powstał od razu ale na jego
                                                    treść składała się ewolucja wiedzy. Żaden ludzki projekt
                                                    nie powstał od razu. Nie istnieje w ogóle takie pojęcie.
                                                    Wszystkie projekty wewnątrz naszego świata są skutkiem
                                                    jakiejś ewolucji.


                                                    Nie istnieje pojęcie takie jak nieredukowalna złożoność w takiej definicji, w jakiej wy chcielibyście jej używać. Nieredukowalność oznacza jedynie tyle, że jest to zamknięty cykl ale nie oznacza, że nie został on utworzony drogą ewolucji ciągiem nieistniejących obecnie reakcji chemicznych.
                                                  • bookworm Re: Bez założeń nie można przeprowadzić dowodu. 02.06.15, 22:03
                                                    bioslawek po raz kolejny przemilczal krytykę (negevmc). Behe podczas słynnego Dover trial potwierdził że nie ma żadnych dowodów na ID a wszelkie tezy za ID nie przeszły potwierdzenia w wiarygodnych badaniach.
                                                    Tak jak pisałem będzie próbował robić nawet z Dawkinsa zwolennika ID. Wystarczy wyciąć z kontekstu wypowiedź i gotowe. SJ wprawę w tym mają. Z biblią robią to cały czas.
                                                    Reszta wpisów to bibuła której albo sam nie rozumie, bo cytuje ja na poparcie ID podczas gdy ona je obala, albo bełkot długi i debilny. Jak przystało na religijnego oszoloma.
                                                    Na forum nauka go wypieprzyli, a admina tak wkurzyl że ten musiał go przepraszać za zbluzganie - ale większości ludzi po serii bibuły, bełkotu, bibuły w końcu puszczają nerwy, więc admina rozumiem.
                                                    Przylazl na forum religia i w sumie słusznie że tu truje te pierdamony o ID bo to jest tylko religia i nie ma nic wspólnego z nauką. Tylko czemu bioslawek nie odpowiada na pytania, tylko bibuła,bełkot,bibuła.
                                                  • 9rgkh Re: Prawdziwe oblicze 9rgkh :) 02.06.15, 21:11
                                                    A co się dzieje z Twoimi odpowiedziami w pozostałych gałęziach tego wątku? Nie podołałeś? :)
                                    • wmietek Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 07:36
                                      9rigorikhu ale bioslawek obnaża twoją ignorancję, brak logiki i podstawowej wiedzy, ściągając ci kalesony przed całym forum :)))))
                                      Jak widzę w polemice stosujesz te same sztuczki co ze mną, uciekając się w zarzut "erystyki", gdy już brakuje ci sensownego konceptu, a zagoniony jesteś w kozi róg :))))
                                      • sclavus Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 11:05
                                        biosławek to dupek, znający się najlepiej na posługiwaniu się Wikipedią, wklejaniem i cytatami... nie lubiący odpowiadać na pytania a jeśli już - to pytaniami!
                                        • wmietek Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 11:48
                                          sclavus napisał:

                                          > biosławek to dupek, znający się najlepiej na posługiwaniu się Wikipedią,
                                          > wklejaniem i cytatami... nie lubiący odpowiadać na pytania a jeśli już - to py
                                          > taniami!

                                          Co by nie mówić, to jednak daje solidne baty twojemu kumplowi, punktując jego nieuctwo, brak logiki i ograniczenia mentalne :)
                                          • 9rgkh Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 12:45
                                            wmietek napisał:

                                            > Co by nie mówić, to jednak daje solidne baty twojemu kumplowi, punktując jego n
                                            > ieuctwo, brak logiki i ograniczenia mentalne :)

                                            Możesz się pocieszać ale jest faktem, że rozmowa z bioslawkiem pozwoliła mi zebrać i uporządkować kontrargumenty w dyskusjach z takimi jak wy. Teraz idzie już łatwo i szybko.

                                            32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                            I to wystarczy.
                                            • wmietek Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 16:39
                                              9rgkh napisał:

                                              > wmietek napisał:
                                              >
                                              > > Co by nie mówić, to jednak daje solidne baty twojemu kumplowi, punktując jego
                                              > > nieuctwo, brak logiki i ograniczenia mentalne :)
                                              >
                                              > Możesz się pocieszać ale jest faktem, że rozmowa z bioslawkiem pozwoliła mi zeb
                                              > rać i uporządkować kontrargumenty w dyskusjach z takimi jak wy. Teraz idzie już
                                              > łatwo i szybko.

                                              Widzę, że jest wręcz przeciwnie – coraz cieniej śpiewasz, a coraz częściej zasłaniasz się oskarżeniami o „erystyce” :)))
                                          • olsah65 Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 15:13
                                            wmietek napisał: > Co by nie mówić, to jednak daje solidne baty twojemu kumplowi, punktując jego n
                                            > ieuctwo, brak logiki i ograniczenia mentalne :)

                                            Jakoś nie mogę dać wiary twojemu zachwytowi, co do tych "batów".
                                            Twój idol zabłądził na ty forum i nic już mu nie pomoże.
                                            Gdybyś i ty rozumiał, to zauważyłbyś, że konstrukcje typu "dlaczego coś tam" sprowadzają tu rozmowę zawsze do jednego, a więc Boga, czy jak tam zwał. Takie nakierowanie zawsze skończy się porażką pytającego. Ty nie rozumiesz Boga, jak i twój obiekt westchnień.
                                            Zacznij zajmować się funkcją poszczególnych stanów, wtedy i rozmowa będzie merytoryczna, jak i jej cel.

                                            >brak logiki i ograniczenia mentalne :)

                                            Jeśli ktoś tu kładzie nacisk na logikę, to na pewno nie jesteś tym ty.
                                            • wmietek Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 17:02
                                              olsah65 napisał:

                                              > wmietek napisał: > Co by nie mówić, to jednak daje solidne baty twojemu kum
                                              > plowi, punktując jego nieuctwo, brak logiki i ograniczenia mentalne :)
                                              >
                                              > Jakoś nie mogę dać wiary twojemu zachwytowi, co do tych "batów".
                                              > Twój idol zabłądził na ty forum i nic już mu nie pomoże.
                                              To bardzo szlachetne z twojej strony, że przychodzisz w sukurs swemu nieudacznemu kumplowi, ale niestety albo jesteś naiwny, naiwnością nieuka, albo cynicznie bronisz swojego ideowego pobratymca :)

                                              > Gdybyś i ty rozumiał, to zauważyłbyś, że konstrukcje typu "dlaczego coś tam" sp
                                              > rowadzają tu rozmowę zawsze do jednego, a więc Boga, czy jak tam zwał. Takie na
                                              > kierowanie zawsze skończy się porażką pytającego. Ty nie rozumiesz Boga, jak i
                                              > twój obiekt westchnień.

                                              Trudno, żeby konstrukcje typu "dlaczego coś tam", pomijały Boga, który jest Stwórcą i miarą wszechrzeczy. To, że ty wierzysz w naiwną bajkę o tym, że materia sama się ożywiła, a człowiek wykluł się z ameby, to twoja sprawa, nic mi do tych bredni.

                                              > Zacznij zajmować się funkcją poszczególnych stanów, wtedy i rozmowa będzie mery
                                              > toryczna, jak i jej cel.

                                              Nie wiem o jakie „stany” ci chodzi, ale domyślam się że o Stany Zjednoczone. Tam również trwa dyskusja, czy martwa materia pojawiła się sama z nikąd, później się w jakiś tajemniczy sposób ożywiła, a na koniec człowiek wykształcił się z ameby. Na szczęście nawet w stanach coraz mniej ludzi wieży w te bajki :)

                                              > >brak logiki i ograniczenia mentalne :)
                                              >
                                              > Jeśli ktoś tu kładzie nacisk na logikę, to na pewno nie jesteś tym ty.

                                              Jesteś chyba ostatni, który powinien wypowiadać się o logice :)
                                              • pocoo Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 17:30
                                                wmietek napisał:
                                                > Jesteś chyba ostatni, który powinien wypowiadać się o logice :)

                                                Pare postów wcześniej,zarzuciłeś brak logiki 9rgkh.Zmieniłeś zdanie?
                                                Taki duch boży znikad, stworzył niebo ,ziemię i unosił się nad wodami w całkowitej ciemności(tylko on wie ,jak długo?).Więc rzekł ; niech stanie się światłość i stała się światłość.Uczynił rozdział między światłością i między ciemnością.Nazwał światłość dniem a ciemność nocą.Bóg wszystko może, więc jest to pojebanie logiczne.Ciekawe,jak to jest z innymi gwiazdami i ich planetami ,dniami i nocami...A może ich nie stworzył bóg.
                                              • sclavus Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 18:44
                                                nie jesteś ty aby zbyt monotematyczny w swoich ewokacjach???
                                                Oczywiście, możesz mieć takie a nie inne opinie, ale ... spróbuj użyć argumentu do ich poparcia!!
                                                Jak dotąd, ani jednego nie wykrzesałeś z siebie... :D:D:D
                                          • sclavus Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 18:38
                                            ... aleSZ się ciebie żarty trzymają... :D:D:D
                                            • pocoo Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 18:49
                                              sclavus napisał:

                                              > ... aleSZ się ciebie żarty trzymają... :D:D:D

                                              Ty Sclavus ze śfientej ksiąszki sobie nie drwij.Ja jestem poważna ,a ten "wymieciony" napisał,że tylko to co boskie jest logiczne. No więc logiczne,a że pojebanie...no cóż,ale śfiente, tak jak i wszyscy wierzący.
                                      • pocoo Re: Nie, to jest twoja kompromitacja :) 31.05.15, 16:25
                                        wmietek napisał:

                                        > 9rigorikhu ale bioslawek obnaża twoją ignorancję,

                                        Że co?

                                        > brak logiki

                                        Że jak?

                                        > i podstawowej wiedzy,

                                        Że...gdzie to widziałeś?

                                        >ściągając ci kalesony przed całym forum :)))))

                                        Nie ta pora roku.
                                        9rgkh nie pozwoliłby nikomu na forum sobie cokolwiek ściągnąć.Chyba,że w realu...PIERWSZA.Zaklepane.Nie tak było w zabawie w chowanego? A jak?

        • wariant_b Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 16:57
          > Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym myśleniu.

          A konkretnie którego Boga?
          • sclavus Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 17:48
            ... bóg, to bóg...
            Zależy na którym poziomie jest ten "nieomijający" i takiego/tego boga nie omija...
            ***
            Wiary (w boga, tego, czy innego) rozumem nie pokonasz!
        • sclavus Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 17:52
          ... jeśli lubisz, to wal na skróty: bóg to wszystko załatwił, stworzył i wszystkim kieruje...
          Który?
          nieistotne: bóg - wspanialy wytrych... zwalniający nie tylko z myślenia - zwalnia ze wszystkiego... bo tak chciał - ten bóg - i niech się dale dzieje wola jego...
          :D:D:D:D:D
          • karbat Re: Szachmat ateiści! 29.05.15, 18:57
            przeciez o tym kazdy wie , bierze sie troche gliny lepi ja ,
            i ... juz jest czlowiek . oczywiscie plci meskiej .
            potem bog- kreator zauwaza ( bystarzak ), ze facetowi sie nudzi
            na ziemi, wiec robi gostkowi -Adamowi operacje bez narkozy , -
            wyjmuje mu zebro i z niego powstaje kobieta .

            i to jest ta pierwsza metoda stwarzania pierwszych ludzi ,
            przez kreatora - boga katolikow .
            istnieje tez inna, druga metoda , - opisana w swietej ksiazce katolikow

            wiercy , ktora boska metoda , stwarzania pierwszych ludzi
            przez waszego boga-kreatora jest ta obowiazujaca .........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka