karbat
25.05.15, 18:06
niedawno, niedawno temu, w malutkim biednym kraju z A. Lacinskiej - Salwadorze zyl sobie ksiadz, pozniej biskup Oscar Romero .
Staral sie zyc zgodnie ze slowami z Swietej ksiazki katolikow - Biblii .
Duzo mowil, postulowal, by ulzyc biedocie z Salwatorze w codziennym
zyciu. Nawolywal, by zmniejszyc nierownosci spoleczne w tym kraju .
Prosil obszarnikow ziemskich o wspomozenie biedoty w tym kraju .itd
Glosi tzw "Teologie Wyzwolenia" . Opierajac sie non stop na cytatych
z Biblii nawolujacych do milosci blizniego, sprawiedliwosci, ludzkiej godnosci itd itp . az w koncu zostal brutalnie zamordowany .....
W Rzymie dochodzi do wladzy K. Wojtyla - JPII , i ... natychmiast
poddaje biskupa Romero i jego Teologie Wyzwolenia ostrej krytyce.
Biskup popada u polskiego papieza w nielaske . Polski papiez przylepia
mu latke komucha w sutannie. JP II nie lubial go, tepil swoimi rzyskimi medodami .
I to, zdaniem K . Wojtyly , bylo sluszne , swiete i zbawienne .
Jednym slowem biskup O. Romero staje sie w Rzymie osoba Non Grata .
(zawsze mnie dziwilo, dlaczego K.Wojtyla tak uparl sie na biskupa
utazsamiajacego sie z biedota w Salwatorze, podkreslajac jej ciezki
los w tym kraju)
do wladzy w Rzymie dochodzi papiez Franciszek
i ... robi z biskupa Romero ... Blogoslawionego .
Dla jednego papieza ten biskup jest niegodnym dostapienia
jego oblicza, komuchem, a dla drugiego jest blogoslawionym...
Dla Papieza JP II to osoba godna krytyki , potepienia
dla papieza Franciszka to osoba warta blogoslawienstwa ...
watykanska polityka w wierze JP II ... to , -
kpina z elementarnej ludzkiej inteligencji ..