Dodaj do ulubionych

Dyspensa na zabijanie

16.01.16, 20:53
"Nie zabijaj" to tylko przykazanie. Ksiądz ma władzę uczynić je nieistotnym. Tak jest zorganizowana ta sekta religijna. I tak to działa w realu, bo przecież potem taki "morderca" może ze spokojnym sumieniem żyć do końca swoich dni. Z pełną satysfakcją dobrze spełnionego obowiązku, wobec... tych, którzy pełnią funkcję boga na ziemi.

weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,19472671,drapiezne-ptaki-z-ak-mieli-po-kilkanascie-lat-dostali-od.html
Polecam również film, w którym pojawia się ten sam temat. Naprawdę warto obejrzeć. pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_(film_2010)
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Dyspensa na zabijanie 18.01.16, 12:30
      Każdy mord,każde ludobójstwo i dzieciobójstwo,można usprawiedliwić wolą boga najwyższego.Któż chciałby się jej sprzeciwić?
      "Nie zabijaj",dla katolika niewiele znaczy.Piszę katolika dlatego ,że niektóre odłamy protestanckie nie zabiją nawet robaka.
      • alinasobotka Re: Dyspensa na zabijanie 18.01.16, 21:26
        Nie ulega wątpliwości, że protestanci są związani z tym światem i jego polityką równie mocno jak katolicy.
        W dziele Encyclopedia of Latin America... (Encyklopedia Ameryki Łacińskiej).. czytamy: ?Protestantyzm latynoamerykański dostroił się też do (...) haseł populistycznej polityki wyborczej. Miejscowi pastorzy często stanowią klientelę protektorów politycznych i pozyskują dla nich głosy wyborców w zamian za przysługi wyświadczane ich kościołom przez władze?.
        Jak oświadczono w pewnej publikacji, ?odkąd tylko protestantyzm zawitał do Gwatemali, zawarł mariaż z polityką tego kraju?, a ponadto ?był w tym samym stopniu religią, co narzędziem upowszechniania postaw politycznych i społecznych? .....(Latin American Research Review).
        Angażowanie się w politykę często wikłało protestantyzm w wojny.
        Harry Emerson Fosdick, zaliczany do najbardziej wpływowych duchownych protestanckich w dziejach Ameryki, przyznał kiedyś:
        ?Historia Zachodu to jedno pasmo wojen. Hodujemy mężczyzn dla wojny, zaprawiamy ich do wojowania, gloryfikujemy wojnę, uznajemy wojowników za bohaterów, a nawet dekorujemy nasze kościoły sztandarami bojowymi (...)
        Jednym kątem ust wychwalamy Księcia Pokoju, a drugim wysławiamy wojnę?.
        Na przykład prawie wszystkie ugrupowania protestanckie uczą, że Bóg jest Trójcą, a przecież nauka ta nie ma żadnych podstaw biblijnych.
        Dzieło The Encyclopedia of Religion.... (Encyklopedia religii) ..podaje:
        ?Dzisiejsi egzegeci i teolodzy zgodnie przyznają, że doktryna o Trójcy nie znajduje uzasadnienia w Biblii hebrajskiej (...)
        Również Nowy Testament nie zawiera jasno sprecyzowanej doktryny o Trójcy?.
        Zarówno katolicyzm, jak i protestantyzm, będące składnikami Babilonu Wielkiego, ogólnoświatowego imperium religii fałszywej, są mocno zaangażowane w stosunki z gospodarczymi i politycznymi żywiołami tego systemu rzeczy (Objawienie 17:1-6; 18:1-19).
        To prawda, że poszczególne wyznania protestanckie dysponują mniejszymi wpływami niż potężny Kościół rzymskokatolicki.
        Jednakże protestantyzm jako całość prześciga katolicyzm pod względem znaczenia i wpływów. Odgrywa na przykład niepoślednią rolę w szeregu krajów uprzemysłowionych, a pewni duchowni protestanccy ubiegają się o wysokie stanowiska polityczne.
        Na tym więc polega jeden ze sposobów, jakimi protestantyzm ze swymi licznymi odłamami skalał się bardziej niż katolicyzm.
        Ale stało się to także w innym sensie. Protestantyzm ?zapałał jeszcze gorszą namiętnością? i bardziej zasłużył na potępienie niż katolicyzm.
        Dlaczego?
        Otóż Reformacja dała jego wyznawcom przynajmniej odrobinę nadziei i widoków na większe oświecenie pod względem duchowym.
        Niektórzy reformatorzy istotnie podjęli w tym kierunku szczere, konkretne kroki. Mimo to protestanci w dalszym ciągu po staremu wierzą w takie niebiblijne nauki, jak doktryna o Trójcy, o nieśmiertelności duszy ludzkiej oraz o ogniu piekielnym.
        Podobnie jak katolicy stali się winni kultu stworzeń i przedkładania tradycji ludzkiej nad prawdę biblijną......... (...Mateusza 15:1-9....; 23:9, 10....).
        ??Zorganizowana religia? protestancka widziała, jak katolicyzm skalał się gospodarczymi i politycznymi żywiołami tego świata, i z tego powodu wystąpiła przeciw katolikom;
        wkrótce jednak protestantyzm poszedł dokładnie tą samą drogą, a nawet zaczął postępować jeszcze gorzej. (...)
        Oba systemy obrały identyczny kierunek, ale protestantyzm posiadł więcej oświecenia niż katolicyzm i dlatego bardziej zasłużył na potępienie?.
    • alinasobotka Re: Dyspensa na zabijanie 18.01.16, 21:30
      Nie ulega wątpliwości, że protestanci są związani z tym światem i jego polityką równie mocno jak katolicy.
      W dziele Encyclopedia of Latin America... (Encyklopedia Ameryki Łacińskiej).. czytamy: ?Protestantyzm latynoamerykański dostroił się też do (...) haseł populistycznej polityki wyborczej. Miejscowi pastorzy często stanowią klientelę protektorów politycznych i pozyskują dla nich głosy wyborców w zamian za przysługi wyświadczane ich kościołom przez władze?.
      Jak oświadczono w pewnej publikacji, ?odkąd tylko protestantyzm zawitał do Gwatemali, zawarł mariaż z polityką tego kraju?, a ponadto ?był w tym samym stopniu religią, co narzędziem upowszechniania postaw politycznych i społecznych? .....(Latin American Research Review).
      Angażowanie się w politykę często wikłało protestantyzm w wojny.
      Harry Emerson Fosdick, zaliczany do najbardziej wpływowych duchownych protestanckich w dziejach Ameryki, przyznał kiedyś:
      ?Historia Zachodu to jedno pasmo wojen. Hodujemy mężczyzn dla wojny, zaprawiamy ich do wojowania, gloryfikujemy wojnę, uznajemy wojowników za bohaterów, a nawet dekorujemy nasze kościoły sztandarami bojowymi (...)
      Jednym kątem ust wychwalamy Księcia Pokoju, a drugim wysławiamy wojnę?.
      Na przykład prawie wszystkie ugrupowania protestanckie uczą, że Bóg jest Trójcą, a przecież nauka ta nie ma żadnych podstaw biblijnych.
      Dzieło The Encyclopedia of Religion.... (Encyklopedia religii) ..podaje:
      ?Dzisiejsi egzegeci i teolodzy zgodnie przyznają, że doktryna o Trójcy nie znajduje uzasadnienia w Biblii hebrajskiej (...)
      Również Nowy Testament nie zawiera jasno sprecyzowanej doktryny o Trójcy?.
      Zarówno katolicyzm, jak i protestantyzm, będące składnikami Babilonu Wielkiego, ogólnoświatowego imperium religii fałszywej, są mocno zaangażowane w stosunki z gospodarczymi i politycznymi żywiołami tego systemu rzeczy (Objawienie 17:1-6; 18:1-19).
      To prawda, że poszczególne wyznania protestanckie dysponują mniejszymi wpływami niż potężny Kościół rzymskokatolicki.
      Jednakże protestantyzm jako całość prześciga katolicyzm pod względem znaczenia i wpływów. Odgrywa na przykład niepoślednią rolę w szeregu krajów uprzemysłowionych, a pewni duchowni protestanccy ubiegają się o wysokie stanowiska polityczne.
      Na tym więc polega jeden ze sposobów, jakimi protestantyzm ze swymi licznymi odłamami skalał się bardziej niż katolicyzm.
      Ale stało się to także w innym sensie. Protestantyzm ?zapałał jeszcze gorszą namiętnością? i bardziej zasłużył na potępienie niż katolicyzm.
      Dlaczego?
      Otóż Reformacja dała jego wyznawcom przynajmniej odrobinę nadziei i widoków na większe oświecenie pod względem duchowym.
      Niektórzy reformatorzy istotnie podjęli w tym kierunku szczere, konkretne kroki. Mimo to protestanci w dalszym ciągu po staremu wierzą w takie niebiblijne nauki, jak doktryna o Trójcy, o nieśmiertelności duszy ludzkiej oraz o ogniu piekielnym.
      Podobnie jak katolicy stali się winni kultu stworzeń i przedkładania tradycji ludzkiej nad prawdę biblijną......... (...Mateusza 15:1-9....; 23:9, 10....).
      ??Zorganizowana religia? protestancka widziała, jak katolicyzm skalał się gospodarczymi i politycznymi żywiołami tego świata, i z tego powodu wystąpiła przeciw katolikom;
      wkrótce jednak protestantyzm poszedł dokładnie tą samą drogą, a nawet zaczął postępować jeszcze gorzej. (...)
      Oba systemy obrały identyczny kierunek, ale protestantyzm posiadł więcej oświecenia niż katolicyzm i dlatego bardziej zasłużył na potępienie?.

      • pocoo Re: Dyspensa na zabijanie 18.01.16, 22:01
        alinasobotka napisał(a):

        > Nie ulega wątpliwości, że protestanci są związani z tym światem i jego polityką
        > równie mocno jak katolicy.

        Ty też,ponieważ w nim żyjesz.Korzystasz nawet z komputera ,jak widzę. Jak mi wiadomo,wybraliście sobie nawet siedziby po Armagedonie.Ty nie?Czekasz na przydział?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka