wawrzanka
11.09.21, 12:58
Zainspirowana postami Mony postanowiłam stworzyć wątek poświęcony wierze. Oto jej definicja z Wikipedii:
Wiara – nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy
Ateista może wierzyć mimo wszystko w jakąś teorię, ponieważ wydaje mu się ona z różnych powodów bliska, prawdopodobna, lub po prostu elegancka, jak lubią to określać fizycy teoretyczni.
Ja wierzę w przetrwanie ludzkiej świadomości po fizycznej śmierci ciała, a nawet w teorię zbliżoną do wiary w reinkarnację. Jestem sceptyczką i wiem, że z naszymi pięcioma zmysłami mamy ograniczony dostęp do "innych wymiarów". Znam jednak wiele faktów, które uprawdopodobniają moją wiarę w stopniu całkowicie dla mnie wystarczającym i satysfakcjonującym. Moja teoria nie jest i nie może być kompletna, ani na 100% pewna. Jest tylko moją wiarą opartą na wiedzy oraz intuicji.
Nie chcę tu wyśmiewać żadnej wiary. Tylko pytam. Co jest - według was - faktem, a co symbolem w poszczególnych systemach religijnych. Czy Maryja naprawdę została zapłodniona przez Ducha Świętego? Czy plemnik wniknął do jajeczka Maryi? Czyj to był plemnik? A może jednak było to "zapłodnienie" symboliczne w takim sensie, że Jezus zaczął się kształtować w łonie Maryi bez plemnika?
Dlaczego w Starym Testamencie Bóg zachowuje się jak troglodyta bez minimum humanitarnego zachowania? Dlaczego Stary Testament do lat 60 XX wieku pozostawał na liście ksiąg zakazanych?
Może za dużo tych pytań. Zadajmy sobie po prostu jedno pytanie:
Skoro fakty weryfikują wiarę to dlaczego czasem nie wierzymy w fakty?