kociak40
06.03.10, 14:55
Forum religijne to wymiana myśli, wątpliwości, chęć poznania zdania
innych. To nie tylko chwalenie się ile to litanii i różańców odmawia
się na stojąco, klęcząco, zapewnieniach takich jakie przekazuje tu
brat Waldi ale forum ma sens szerszy. Mnie ciekawi odpowiedz na
pewien problem, ktory dostrzegam i jestem ciekawy jak widzą to osoby
bardzo zaangażowane w wiarę takie jak twoj_anioł_stroz, liczby-11,
brat Waldek itd.
Problem jest taki:
W 1095r. papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i
zbrojnego zdobycia Ziemi Świetej z rąk Arabów. Obiecał papież odpust
zupełny za to rycerstwo będzie wyczyniać i niebo dla tych co zginą.
Oprócz rycerstwa świeckiego powstały zakony rycerskie podległe
bezposrednio papieżowi. które ogniem i mieczem miały zdobyć te
tereny. Mozna dla przykladu wymienić takie zakony rycerskie jak:
Templariusze, Zakon Kawalerów Miczowych, zakon pod wezwaniem NMP
(Krzyżacy) itp. Wypraw krzyżowych było 9, mordowali, grabili, palili
bez miłosierdzia. Działy sie tam dantejskie sceny. Mozna przytoczyć
zapis historyczny kronikarza Rajmunda z 1099r., który opisał to co
zobaczył w Jerozolimie po jej zdobyciu przez krzyzowców - cytuje -
"Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp. Jedni zgineli od
strzały lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni
zostali w końcu źywcem spaleni. To był prawdziwy, sdumiewający wyrok
Boga nakazujacy aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych"
(tyle w skrócie z kroniki historycznej od bezposredniego świadka).
Ziemia Świeta została zdobyta i przez ~ 60 lat istniało tz.
Krolestwo Jerozolimskie. Krzyzowcy walczyli pod sztandarami Jezusa
Chrystusa. Ich przeciwnik, Saladin, wódz mahometan, walczył pod
sztandarem Allacha. W końcowym rozrachunku Bóg mahometan Allach,
okazał się silniejszym Bogiem i Arabi odnieśli calkowite zwycięstwo.
Krzyzowcy, bardzo niechętnie ale za to bardzo szybko musieli "dawać
nogę" z ostatniego punktu oporu - z Akki. (nie zapominajac
oczywiście o zrabowanych skarbach). Pojawia się tu problem, ktory w
sposób moze poetycki przedstawie. Ma podobno być "Sąd Ostateczny"
sąd przed Bogiem. Pojawi się na tym sądzie rycerz zakonny. Bóg spyta
się, "dlaczego mordowałeś niewinnych, mężczyzn, kobiety, dzieci,
dlaczego grabiłes i paliłeś bez miłosierdzia?" Rycerz odpowie - "Tak
mi nakazał Twój ziemski namistnik, ktory przemawiał od Ciebie!" Bóg
może rzec - "przecież dałem ci przykazania - "nie zabijaj", "nie
kradnij" a ty ich nie przestrzegałeś, czy słowa papieża są wiecej
warte od moich? Jak sądzicie, rycerz będzie nagrodzony, że posłuchał
papieża, czy potępiony? Kto odpowiada za jego czyny?