Dodaj do ulubionych

Dwa słowa

15.08.25, 20:36
Aby ujednolicić odrobinę kierunek poglądów i zrozumienia, jeśli to możliwe, chciałbym zaproponować pewną czynność.
Oczywiście tylko dla chętnych. Jak ktoś woli spiny to wolna droga.
Stań plecami do okna, przez pół minuty rozejrzyj się po pokoju i opisz w myślach co widzisz.
A potem wyraź to wszystko tylko w dwóch słowach.
Znasz je bardzo dobrze na 100% od dziecka.
Gdy nimi to wyrazisz to już zawsze wszystko będziesz mógł wyrazić nimi i widzieć już tylko nimi,
a prawda przestanie dla Ciebie praktycznie istnieć.
Kto spróbuje?
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Dwa słowa 15.08.25, 23:15
      "Mój pokój".

      Ale dlaczego z tego powodu prawda ma dla mnie praktycznie przestać istnieć?
      I co to jest prawda?
      • c2h3oh Re: Dwa słowa 16.08.25, 00:15
        A nie przestała, bo tak coś wyczuwam?
        Może dlatego, że wcale nie widzisz mój pokój...
        Ale brawa za odwagę :)
        Czy mógłbyś jeszcze napisać tu coś pozytywnego o dowolnej religii, bo mamy tu takie forum i w ogóle pozytywne opinie są pozytywne?
        Tylko tak szczerze, bo jak masz pisać nieszczerze to lepiej wcale.
    • feelek Re: Dwa słowa 16.08.25, 00:20
      OK.
      zrobiłem to, o co kolega poprosił.
      I . ?
      • c2h3oh Re: Dwa słowa 16.08.25, 13:19
        I się okaże czy nasze poglądy będą coraz bardziej zbieżne i kolega będzie łapał je w lot :)
        • feelek Re: Dwa słowa 16.08.25, 15:57
          c2h3oh napisał:

          > I się okaże czy nasze poglądy będą coraz bardziej zbieżne i kolega będzie łapał
          > je w lot :)
          ....
          Ale dlaczego nasze poglady miałyby być jakkolwiek zbieżne?
          Jeśli o mnie chodzi, to mogą być one różne.
          No może do pewnej granicy: nie umiałbym zaakceptować poglądu p. Berkowicza jakoby " ksenofobia była jakimś zwyczajnym (czyt.: akceptowalnym) poglądem.
          • c2h3oh Re: Dwa słowa 16.08.25, 20:11
            Bo u zbiegu jest konsensus i zgoda.
        • feelek Re: Dwa słowa 16.08.25, 17:59
          Mam dla p. c2.... radę:
          napisz o ci ci chodzi.
    • wawrzanka Re: Dwa słowa 16.08.25, 09:18
      Ti amo
      • c2h3oh Re: Dwa słowa 17.08.25, 00:49
        Jeśli wolno mi czegoś pożałować, to przykro mi, że Cię odepchnąłem.
        Przepraszam za to. Nie powianiem był tego robić.
        • wawrzanka Re: Dwa słowa 17.08.25, 07:31
          c2h3oh napisał:

          > Jeśli wolno mi czegoś pożałować, to przykro mi, że Cię odepchnąłem.
          > Przepraszam za to. Nie powianiem był tego robić.

          Nie powinieneś tyle pić. Czy te dwa magiczne słowa to nie "kocham cię" (ti amo)? Zdaje się, że prawdziwy chrześcijanin żyje miłością do wszystkiego i wszystkich. Zatem jeśli rozgląda się wokół i ma wyrzec dwa bardzo dobrze znane sobie od dzieciństwa słowa to lepiej, by to było "kocham cię", a nie cokolwiek innego. Bo miłość do otoczenia to podstawa szczęścia.

          Spodziewałeś się stu postów, ale na tym forum pisuje regularnie w porywach kilkanaście osób, zatem stu postów nie będzie. Możesz liczyć na dalszą dyskusję z Feelkiem i ze mną, bo resztę albo poobrażałeś swoją wątpliwą wyniosłością, albo znudziłeś, bo w gruncie rzeczy nie masz zbyt wiele do powiedzenia. Feelek też już powoli odpada, więc zostałam Ci tylko ja. I ewentualnie Wariant, jeśli przestaniesz rżnąć głupa i zdradzisz o jakie dwa słowa ci chodziło i dlaczego.
          • c2h3oh Re: Dwa słowa 18.08.25, 21:51
            To na pewno nie "kocham cię" w żadnym języku.
            Po prostu to, co naprawdę widzisz i doskonale to wiesz.
            Jak już wspomniałem, samodzielne uświadomienie sobie tak oczywistej rzeczy wytrawi w umyśle drogę na kolejnych "odkryć" i pozwoli otworzyć oczy na wiele oczywistych spraw.
            Dlatego nie chciałbym tak od razu nikogo pozbawiać tej możliwości.
            Poza tym obawiam się, że musze nalegać na te 100 pozytywnych postów ponieważ chciałbym tu jeśli już, to wymieniać poglądy z pozytywnymi ludźmi.
            A właściwie po twoim poście zaczekam aż licznik wybije 101 :P
            Jeśli nie chcecie wiedzieć nawet co widzicie, a właściwie to uświadomić, bo wiecie to na 100%, to nie musicie robić mi łaski z uprzejmą rozmową bez prezentacji swojej obrazy, która nie robi na mnie wrażenia.
            Ja jestem świadomy tego, co widzę :)
            • wawrzanka Re: Dwa słowa 19.08.25, 07:48
              c2h3oh napisał:

              > Jak już wspomniałem, samodzielne uświadomienie sobie tak oczywistej rzeczy wytr
              > awi w umyśle drogę na kolejnych "odkryć" i pozwoli otworzyć oczy na wiele oczywistych spraw.
              > Dlatego nie chciałbym tak od razu nikogo pozbawiać tej możliwości.

              Aha... Dziękujemy ci Mistrzu. I od razu wyjaśniam, że to ironia, bo narcyzi jej nie wyczuwają, jeśli ktoś jej używa wobec nich, ale nie martw się :-) Lubię narcyzów.

              Twoje dwa słowa mogą być dla Ciebie objawieniem, a dla kogoś innego zwykłym banałem – i odwrotnie. Tu nie ma jednej poprawnej odpowiedzi, ani nagród dla tych, którzy odgadną. Każdy widzi coś innego, każdy ma swoje dwa słowa i – uwaga – każde z nich jest tak samo prawdziwe. To nie Ty rozdajesz tu dyplomy za „prawidłowe widzenie”.

              Trochę to wygląda, jakbyś ustawił się na tronie i czekał, aż lud prosty w pocie czoła zgadnie, jakie to „oczywiste” słowa masz w głowie. A potem łaskawie ogłosisz: „nie, nie, źle, proszę próbować dalej”. Wiesz, co to przypomina? Zabawę w ciepło-zimno. Jakaś przedszkolna trauma, czy co? Ktoś ci nogę podstawił, jak już było gorąco i nie złapałeś fantu?

              A najzabawniejsze jest to, że im bardziej nalegasz, że „widzisz lepiej”, tym mniej faktycznie pokazujesz. Bo widzenie to nie teatr jednego aktora, gdzie mistrz gra, a reszta ma bić brawo. Widzenie to to, co dzieje się wtedy, gdy każdy patrzy swoimi oczami – bez pozwolenia z góry.

              Więc, wybacz szczerość, ale może czas zamienić tron na krzesło i zamiast zadawać zagadki – po prostu pogadać? Bo póki co, wygląda to tak, jakbyś nie tyle szukał odpowiedzi, co publiczności.
              • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 23:07
                Jest bardzo mała grupka ludzi, która może widzieć coś innego, ale tak nieliczna, że stanowi wyjątek potwierdzający regułę.
                Zastanawiałem się, czy to poruszyć, jednak wątpię, żeby ktokolwiek znał tu ich nazwę, a co dopiero właściwości.
                Dlatego te dwa słowa pozostają takie same dla wszystkich, a odpowiedź jest tylko jedna i nie może być różna, wierna adeptko moich tajemnych, Mistrzowskich nauk ;)
                • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 23:16
                  "Jest bardzo mała grupka ludzi, która może widzieć coś innego, ale tak nieliczna, że stanowi wyjątek potwierdzający regułę."

                  Ta grupka nie jest chyba taka mała. I chyba wiem, gdzie się zbierają. W każdym państwie mają mnóstwo swoich przybytków. Zresztą, ponieważ ich nauki są takie niesamowicie ważne, są pod ścisłą ochroną. Nawet wyjście na spacer jest reglamentowane.


    • c2h3oh Re: Dwa słowa 16.08.25, 13:17
      Oczywiście chodziło mi o to, co tak naprawdę widzicie.
      Przepraszam, jeśli byłem nieprecyzyjny.
      Na pewno każdy bardzo dobrze zna te dwa słowa i są one dla każdego takie same.
      Czy te same, na jedno wychodzi.
      Jeśli byłby problem i po powiedzmy 100 postach nadal ktoś ich jakimś cudem nie kojarzył to mogę je napisać.
      Aczkolwiek o wiele cenniejsze byłoby, gdyby ktoś je sam sobie uświadomił.
      Mam tylko taką mała prośbę, żeby te 100 postów było przynajmniej w większości pozytywne.
      Bo negatywnych na pewno każdy ma dość i więcej nie potrzebuje ;)

      • feelek Re: Dwa słowa 16.08.25, 19:36
        c2...cooh: "... po powiedzmy 100 postach ..."
        ......
        f.: nie będzie 100 wpisów...
        ani 50...20...
        ani 5...
        ...
        Albo beesz pisał o co ci biega ...
        albo: Farevell Mr ...Jak_ci_tam....
        Arivederci
        • c2h3oh Re: Dwa słowa 16.08.25, 20:10
          Najpierw piszesz, że zrobiłeś jak zaproponowałem, a teraz, że nie wiesz o co chodzi,
          jakbyś sugerował, że naściemniałeś, że tak zrobiłeś.
          Moja propozycja była prosta, spójrz i napisz co naprawdę widzisz w dwóch słowach
          doskonale wszystkim znanych i wspólnych dla wszystkich ludzi.
          Co tu jest niejasne.
          To było dla chętnych, przymusu nie ma.
          Jeśli mam napisać spojler to chciałbym troszkę pozytywnych postów w ilości typowej dla tutejszych wątków.
          Jeśli przez tydzień nikt nie wykrzesa z siebie nawet tej pozytywnej odrobinki to w zasadzie poza opluwaniem religii i innych nie ma co tu szukać.
          Chyba nie proszę o zbyt wiele :P
          • feelek Re: Dwa słowa 16.08.25, 21:59
            Szanowny C2 h5 cooh:
            pojęcia nie mam o co ci biega.
            Żegnaj.
            • c2h3oh Re: Dwa słowa 17.08.25, 00:00
              Tak między Bogiem a prawdą pomyślałem tu tylko, że pomogę komuś uświadomić coś, co i tak wie w zamian tylko za dobre słowo.
              Bo religia jest naprawdę dobrem jedynym, jakie znaliśmy.
              Jak nie stać Cię nawet na tyle to tuż Twoja sprawa.
              Nie napiszę, że Twoja strata, ponieważ gdybyś uświadomił sobie co ta naprawdę widzisz, to pewnie nigdy nie widziałbyś już tak samo.
              I nie mogę zagwarantować, że to byłoby dla Ciebie lepsze.
              Gdybym miał sam drugi raz wybrać, to pewnie chciałbym to jeszcze przemyśleć.
              • jarek3579 Re: Dwa słowa 18.08.25, 14:00
                Widzę , że zamiast pisać wprost używasz rebusów. Nie można napisać wprost tylko trzeba się domyślać czasem ,,nie " znaczy ,,tak" i odwrotnie .
                To trochę jak u szatana!
                37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie15. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
                Mat 5:37
    • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 17.08.25, 10:50
      W sumie eksperyment zrobiony.
      Odpowiedź w dwóch słowach brzmi: moje koty.
      • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 17.08.25, 11:25
        Oczywiście pod warunkiem, że akurat nie siedzą na parapecie za moimi plecami i nie kombinują, jak dorwać te świergoczące skrzydlate przekąski.
      • jarek3579 Re: Dwa słowa 18.08.25, 13:55
        jakornelia12345 napisała:

        > W sumie eksperyment zrobiony.
        > Odpowiedź w dwóch słowach brzmi: moje koty.

        Nie sądzę żeby to była właściwa odpowiedź raczej nikt Twoich kotów nie widział , no chyba że , pokażesz zdjęcia.
        • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 18.08.25, 14:49
          Przepraszam bardzo. Założyciel wątku oczekiwał, że stanę plecami do okna, rozejrzę się przez pół minuty po pokoju i opiszę, co widzę. A potem wyrażę to tylko w dwóch słowach.
          Więc to zrobiłam.
          Moich kotów nikt nie widział? A ja to pies? A osobisty małż i córka i inni członkowie rodziny i znajomi? Nie wspominając o klinice weterynaryjnej, gdzie koty mają kartotekę.
          A mogę jeszcze dodać jednego świadka. Mianowicie kierowcę Uber pets, z którym córka ostatnio wiozła kotka od weta, bo bidulek (kot, znaczy) był zestresowany. Aczkolwiek przyznaję, że nie mogę podać jego (kierowcy, znaczy) danych.

          A to, co autor wątku miał na myśli, to nawet szacowni pradawni bogowie chyba nie wiedzą.


          • feelek Re: Dwa słowa 18.08.25, 16:51
            O rany, zrobiłem błąd!
            Być może odrobinę przyczynił się do tego C2h5. .... Napisał: " wyraź to wszystko w 2 słowach", ale nie napisał, że mam to tu napisać.
            Więc nie napisałem.
            W ten sposób c2h5... nie zna tych 2 słów wynikłych z tego eksperymentu.
            Czy da się to jakoś naprawić?
            Odpokutować?
          • jarek3579 Re: Dwa słowa 18.08.25, 17:47
            Bogowie mogą nie wiedzieć ale jeśli dobrze zrozumiałem intencje założyciela wątku to chodziło mu raczej o jakieś uniwersalne słowa w odniesieniu do Boga napisał tak:

            A potem wyraź to wszystko tylko w dwóch słowach.
            Znasz je bardzo dobrze na 100% od dziecka.
            Gdy nimi to wyrazisz to już zawsze wszystko będziesz mógł wyrazić nimi i widzieć już tylko nimi,
            a prawda przestanie dla Ciebie praktycznie istnieć.


            Wydaje mi się , że nie chodziło mu o koty bo kotami nie wyrazisz wszystkiego ale mogę się mylić.
            • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 18.08.25, 18:19
              A może jestem czcicielką Bastet? A koty to dla mnie uosobienie boskości?
              • wawrzanka Re: Dwa słowa 19.08.25, 08:02
                jakornelia12345 napisała:

                > A może jestem czcicielką Bastet? A koty to dla mnie uosobienie boskości?

                I to jest właśnie sedno sprawy. Dla Ciebie koty wybijają się na pierwszy plan, gdy patrzysz wokół. Może nawet niekoniecznie zawsze, ale akurat wtedy, gdy to pisałaś. I nasze forumowe guru nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie poza zadawaniem pytań, jeśli jest ciekawe Twojego świata. Bo na temat Twojego świata możesz wypowiadać prawdę wyłącznie Ty. Kto jest jej ciekawy - może pytać. Zatem ja zapytam: jakie to koty i co teraz robią?
                • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 17:51
                  Niewychodzące dachowce. Jeden biało - rudy, druga tygryskowa. Ogólnie czciciele słońca i swoich ludzi.
                  A ich reakcja, gdy wracamy wszyscy z pracy jest niezastąpiona. W tej chwili spędzają czas, tak jak większość kotów większość czasu spędza, czyli śpią.
                  Kochane futra.
                  • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 21:09
                    Poza tym, to zadanie przypomina mi coś, co pamiętam z podstawówki.
                    Co autor miał na myśli?
                    W końcu nikt nie wie, oprócz samego autora, co miał na myśli. A interpretować każdy może po swojemu i wtedy żadna odpowiedź nie jest zła.
                    • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 21:43
                      Zawsze też można dowiedzieć się od autora, zwłaszcza, gdy jeszcze żyje i jest chętny podzielić się wiedzą.
                      Już dawno przestałem wciskać komuś ją na siłę.
                      Poza tym dla jednego może być przydatna, a dla drugiego szkodliwa.
                      Dlatego tutaj poprosiłem tylko o informację zwrotną w postaci niewielu pozytywnych postów.
                      Jak widać nie ma chętnych na nią :P
                      • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 21:48
                        "Zawsze też można dowiedzieć się od autora, zwłaszcza, gdy jeszcze żyje i jest chętny podzielić się wiedzą."

                        Jaką wiedzą? Dawaj, a sama ocenię, ile ona jest dla mnie warta.
                        Ale na razie żadnej wiedzy nie przedstawiasz, tylko jojczenie kogoś, kto przypomina niespełnionego misjonarza. Żadnych konkretów. A na tematy historyczne gościu nie wchodź. Zaorają cię tu.
                        • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 21:57
                          Normalnie aż się palę do tego, zwłaszcza, że tak silnie mi tu zasługujesz gościuwo :))
                          • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:04
                            "Normalnie aż się palę do tego, zwłaszcza, że tak silnie mi tu zasługujesz gościuwo :))"
                            Czyli taki mądry wszechwiedzący misjonarz, a po polsku nie potrafi. No twoja wiarygodność rośnie z każdym wpisem.
                            Wiem, już po co przyszedłeś na to forum. Po naparzankę. Spokojnie, ja tam w gębie jestem mocna.
                            Udowodnij swoje tezy, wtedy będziesz w stanie mnie obrazić. Napisałam to już do wielu cienkich bolków, którzy próbowali ze mną swoich sil. Cokolwiek o mnie napiszesz, w żaden sposób mnie nie obrazi. Za cienki jesteś na to. Chcesz mnie obrazić, podaj weryfikowalne fakty, a nie swoje, wyssane z palca przekonania.
                            • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:07
                              Po co miałbym chcieć cię obrazić?
                              Oddałem ci tylko twoje słowa i twój styl, bo myślałem, że tak będzie komunikatywnej.
                              • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:16
                                Ale dalej żadnych faktów.
                                • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:33
                                  Napisałem co zrobić i to jest fakt.
                                  Może kiedyś chociaż tyle stąd pojmiesz.
                                  • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:43
                                    No to zrobiłam i odpowiedź nie pasuje. Przestań uprawiać swoją głupią erystykę, bo nikt się na nią tutaj nie nabiera. By the way, sprawdź znaczenie tego słowa.
                                    Jeżeli uważasz, że ktoś tutaj traktuje cię poważnie, to się grubo mylisz. Ale baw się dalej, chłopczyku od filmików od "pamięci wody".
                                    W sumie ja też się dobrze bawię, klauny są zabawne.🥰👍
                                    • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 22:49
                                      Napisałem:

                                      Jeśli byłby problem i po powiedzmy 100 postach nadal ktoś ich jakimś cudem nie kojarzył to mogę je napisać.
                                      Aczkolwiek o wiele cenniejsze byłoby, gdyby ktoś je sam sobie uświadomił.
                                      Mam tylko taką mała prośbę, żeby te 100 postów było przynajmniej w większości pozytywne.
                                      Bo negatywnych na pewno każdy ma dość i więcej nie potrzebuje ;)


                                      Wystarczyło zrobić jak napisałem.
                                      Ale spoko, baw się dalej :P
                                      • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 20.08.25, 23:10
                                        "Jeśli byłby problem i po powiedzmy 100 postach nadal ktoś ich jakimś cudem nie kojarzył to mogę je napisać.
                                        Aczkolwiek o wiele cenniejsze byłoby, gdyby ktoś je sam sobie uświadomił.
                                        Mam tylko taką mała prośbę, żeby te 100 postów było przynajmniej w większości pozytywne."

                                        To może je napisz, o Wielki Trzynasty. Największy Oświecony Ever. Czekamy pokornie na Twoje Objawienie. Dołęga - Mostowicz, który pod pewnym nickiem funkcjonuje na tym forum, też nie może się doczekać. Wczoraj nawet rozmawialiśmy prywatnie. On już naprawdę na kolanach czeka.

                                        Tylko, błagam, niech ono (znaczy to twoje objawienie) nie uwzględnia historii Native Americans z Karaibów.

                                        • c2h3oh Re: Dwa słowa 20.08.25, 23:27
                                          Akurat nie bardzo o czekanie tu chodziło ale nie zrażaj się i próbuj dalej.
                                          • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 21.08.25, 00:31
                                            Oczywiście, że będę próbować dalej. Odniosłeś się już do ryciny z 1562 roku, za pomocą której nie tylko nic nie udowodniłeś, ale wręcz zaprzeczyłeś tezie, że dla mieszkańców Karaibów widok statku musiał im dopiero uświadomić szaman? Oczywiście, że nie.
                                            A ile będę czekać na tą bibliografię? Wiem, że to nie jest do zrobienia w ciągu 2 dni. Daję ci czas, jaki zajmie ci napisanie ci 100 postów od tej pory.

                                          • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 24.08.25, 17:05
                                            "Akurat nie bardzo o czekanie tu chodziło ale nie zrażaj się i próbuj dalej."

                                            Dobrze, będę próbować dalej. Ale mój kumpel Tadek Dołęga - Mostowicz nie może naprawdę już dłużej czekać. Jakby to ująć. Czas mu się kończy. To już naprawdę wiekowy człowiek jest. A oświecenia potrzebuje.
    • jarek3579 Re: Dwa słowa 18.08.25, 13:52
      c2h3oh napisał:


      > Znasz je bardzo dobrze na 100% od dziecka.
      > Gdy nimi to wyrazisz to już zawsze wszystko będziesz mógł wyrazić nimi i widzie
      > ć już tylko nimi,
      > a prawda przestanie dla Ciebie praktycznie istnieć.


      Nikt nie zgadł, czy mógłbyś podać rozwiązanie tego rebusu?
      • wawrzanka Re: Dwa słowa 19.08.25, 08:59
        jarek3579 napisał:

        > Nikt nie zgadł, czy mógłbyś podać rozwiązanie tego rebusu?

        Nie licz na to Jarek :-) Trudno tu mówić o rebusie – to raczej pokaz wyższości, taki mały tron, na który nasz Jaś Wędrowniczek* się wspiął i z góry patrzy, jak inni się gimnastykują.

        Można się bawić w „tajemne słowa”, ale każde słowo ma sens tylko wtedy, gdy staje się mostem do drugiego człowieka. W przeciwnym razie to zwykłe stawianie murów. Jeśli ktoś naprawdę odkrył coś oczywistego i ważnego, nie potrzebuje zakładać klubu wtajemniczonych – wystarczy, że to powie. A jeśli nie powie, to wygląda to tak, jakby bardziej zależało mu na tym, żeby inni poczuli się głupsi, niż na tym, żeby naprawdę coś zrozumieli.

        *c2h3oh to chemiczny wzór alkoholu, co prawda nietrwałego, ale zapewne c2h5oh był zajęty
        • c2h3oh Re: Dwa słowa 19.08.25, 11:48
          Tak z ciekawości, z tego, że mnie tak ciągle dyskredytujesz masz przyjemność, czy tylko ulgę?
          O czym mam z tobą i z wami tu pisać, jak nie potraficie sklecić nawet kilku pozytywnych postów o religii na forum religii.
          Te twoje przytyki do mnie są troszkę bezsensu, żeby nie napisać głupiutkie.
          Na serio nie czujesz tego?
          • wawrzanka Re: Dwa słowa 19.08.25, 15:11
            c2h3oh napisał:

            > Tak z ciekawości, z tego, że mnie tak ciągle dyskredytujesz masz przyjemność, czy tylko ulgę?

            Przyjemność
            • c2h3oh Re: Dwa słowa 19.08.25, 15:43
              No to przynajmniej tyle pozytywnego :)
              Oczywiście nie przeszkadza mi to, także luzik ;)
    • jarek3579 Re: Dwa słowa 18.08.25, 17:50
      Czuję się jak poszukiwacz zaginionej arki , trzeba odgadnąć dwa słowa i będzie można nimi wszystko wyrazić a prawda już ie będzie potrzebna!
      Powiedz chociaż na jaką literę się zaczynają te słowa bo nie będę mógł zasnąć.
      • dunajec1 Re: Dwa słowa 19.08.25, 01:16
        Hmmm, dwa slowa, moze,
        "ch..a widze"?.
        • dunajec1 Re: Dwa słowa 19.08.25, 01:17
          Moze takiego jak Batorego komin, ale to juz odemnie.
    • c2h3oh Pozostały już tylko 3 dni 19.08.25, 11:43
      Przypominam tylko, chociaż na 99% nie zdążycie.
      Oczywiście odmowe uszanuję :P

      Tak a propos, przypomniało mi się z jednego filmu.

      Jeżeli mózg przetwarza 400 miliardów bitów informacji a do naszej świadomości dociera 2000, znaczy to, że stany realności tworzą się w mózgu przez cały czas.
      Otrzymuje on mnóstwo informacji ale nie zostają one przez nas przyswajane.
      Mózg robi odbitki tego co jest w stanie zobaczyć.
      Na przykład.
      Kamera widzi znacznie więcej wokół nas... co jest tutaj... ponieważ nie ma kryteriów i zdolności oceny.
      Jedynym filmem granym przez nasz mózg jest ten, który jesteśmy w stanie widzieć.
      Oczywiste więc jest, że nasze oczy, nasze kamery widzą więcej niż nasz mózg jest zdolny świadomie wyświetlić.
      Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba.
      Ponieważ nie uświadamiali sobie tego i nie byli w stanie ich zobaczyć.
      Kiedy armada Kolumba lądowała na Karaibach żaden z tubylców nie był w stanie zobaczyć okrętów pomimo tego, że były na horyzoncie.
      Powodem, dla którego nie widzieli okrętów był brak uświadomienia sobie tego w ich mózgach, brak doświadczenia, że okręty istnieją.
      Szaman podejrzewał, że to jakieś zaburzenia na powierzchni oceanu, lecz okrętów nie widział
      i był ciekawy co powodowało taki efekt.
      Każdego dnia wychodził na brzeg i patrzył.
      Po pewnym czasie był w stanie zobaczyć okręty.
      Kiedy już zobaczył te okręty informował każdego, że okręty istnieją.
      Ponieważ wszyscy mu wierzyli i ufali, zobaczyli je także.


      • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 21:29
        "Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba. I, że to szaman ich uświadomił, a wcześniej nie widzieli"

        Biorąc pod uwagę, że mieszkańcy rejonu odkrytego przez Kolumba sami przybyli na Karaiby (za Łepkowskim) z obszaru sąsiadującego z ujściem Amazonki, to podejrzewam, że nie na piechotę. Więc widok obiektu pływającego nie był im obcy.

        Tak trochę wszedłeś na mój obszar zainteresowań.
        Więc poproszę o dowody w postaci weryfikowalnych źródeł historycznych z odniesieniem do literatury przedmiotu, że ta historyjka jest prawdziwa. Może być po angielsku, hiszpański trochę gorzej, ale poradzę sobie. Znam ludzi, którzy ten język wykładają.
        Tylko bez krętactw. Postawiłeś pewna tezę, dowiedź jej.
        Dowiedź, że przed oświadczeniem szamana, nikt nie był w stanie zobaczyć hiszpańskich obiektów pływających.
        • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 21:53
          Tainowie prawdopodobnie przybyli na Kubę ok. 1100 r. p.n.e., przemieszczając się z Ameryki Południowej przez Antyle. To jedyne co wiadomo.
          Poza tym napisałem tylko to, co widziałem w filmie, jako ciekawostkę. Film traktował o pamięci wody i dla tego tematu go oglądałem, więc nawet nie weryfikowałem tej informacji, aczkolwiek jakiś czas temu była ona viralem.
          • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 22:15
            Czyli, oprócz filmu o pamięci wody (whatever it is), żadnych źródeł o mieszkańcach Karaibów nie znasz i nie możesz odnieść się do literatury przedmiotu, nie musi być polska.
            To z filmu wziąłeś tę historyjkę, że mieszkańcy Karaibów nie byli w stanie zauważyć obiektów pływających Kolumba, skoro z podobnych, aczkolwiek mniejszych, korzystali? Doskonale wiedzieli, czym jest pływanie po morzu, bo sami je uprawiali.
            Wiesz, co, sprawiasz wrażenie bardzo młodego i zafiksowanego na swoich wyssanych z palca poglądach. Zamiast oglądać filmiki, dokształć się. Przeczytaj przynajmniej kilka książek i - rewolucyjny pomysł - nie musisz ich kupować. Istnieje coś takiego, jak biblioteki naukowe.
            Naucz się języków obcych. Na początek angielskiego, żebyś mógł poprzeć swoją tezę o tych mieszkańcach Karaibów, którzy nie byli w stanie zauważyć hiszpańskich statków.
            Na razie twoje argumenty podsumuję hiszpańskim słowem. Są one mianowicie warte tyle, co "nada".
            • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 22:37
              Tak właśnie napisałem, jako ciekawostkę z filmu, bez kija w tyłku o pseudonaukowym bajaniu nt. jakichś Indianach gdzieś na zadupiu świata.
              Brawo za spostrzegawczość :)
              • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:00
                Czyli nie udowodnisz, tego, co sam napisałeś.
                Przypominam, tekst zamieszczony przez samego ciebie:
                "Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba.
                Ponieważ nie uświadamiali sobie tego i nie byli w stanie ich zobaczyć.
                Kiedy armada Kolumba lądowała na Karaibach żaden z tubylców nie był w stanie zobaczyć okrętów pomimo tego, że były na horyzoncie.
                Powodem, dla którego nie widzieli okrętów był brak uświadomienia sobie tego w ich mózgach, brak doświadczenia, że okręty istnieją.
                Szaman podejrzewał, że to jakieś zaburzenia na powierzchni oceanu, lecz okrętów nie widział
                i był ciekawy co powodowało taki efekt.
                Każdego dnia wychodził na brzeg i patrzył.
                Po pewnym czasie był w stanie zobaczyć okręty.
                Kiedy już zobaczył te okręty informował każdego, że okręty istnieją.
                Ponieważ wszyscy mu wierzyli i ufali, zobaczyli je także."

                Gdzie tam zaznaczyłeś, że traktujesz to jako idiotyczną ciekawostkę z randomowego filmiku? Nikt by się wtedy nie czepiał. Ale przedstawiłeś to jako fakt udowodniony. Nie oczekiwałeś, że ktoś powie: "sprawdzam"?

                Ty mi tu teraz nie kadź.
                Skoro jesteś taki oblatany w temacie "nt. Indian gdzieś na zadupiu świata", to oświeć mnie w zakresie bibliografii polskojęzycznej - łatwe, anglojęzycznej - nieco trudniejsze, ale do zrobienia bez większego wysiłku i hiszpańskojęzycznej.
                Nie zrobisz, znaczy poległeś z kretesem.
                • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:22
                  Tą historię wyjaśnił mechanizm napisany wcześniej.
                  Po prostu to czego nie rozumiesz i nie widzisz uznajesz za idiotyczną ciekawostkę z randomowego filmiku i czujesz przymus jej zdyskredytowania, podobnie jak twoja tutejsza koleżanka.
                  Dość przykry mechanizm obronny. Musisz być nieźle sfrustrowana.
                  • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:40
                    "Tą historię wyjaśnił mechanizm napisany wcześniej.
                    Po prostu to czego nie rozumiesz i nie widzisz uznajesz za idiotyczną ciekawostkę z randomowego filmiku i czujesz przymus jej zdyskredytowania, podobnie jak twoja tutejsza koleżanka.
                    Dość przykry mechanizm obronny. Musisz być nieźle sfrustrowana."

                    Czyli dowodów brak. QED.
                    Fajnie, to ja pójdę oskarżyć mojego sąsiada o kradzież samochodu, którego nigdy nie miałam. A policji, która będzie szukała dowodów powiem, cytując twoje "mundrości": "Macie dość przykry mechanizm obronny. Musicie być nieźle sfrustrowani.
                    Przecież, skoro twierdzę, że ukradł, to ukradł, przecież jestem tajemnym Mistrzem i nie widzicie tego samochodu? Właśnie stoi u niego na placu."

                    Hmm. Podejrzewam, że kolejnym krokiem policji byłoby nie oskarżenie mnie o fałszywe zeznania, ale wezwaliby służby medyczne.
                    I to jest właściwe podsumowanie twojego wątku.
                    • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:46
                      Super analogia. Jesteś naprawdę niesamowita :))
                      • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 00:17
                        Czyli podsumowałeś sam siebie. Zaczynasz się rozwijać. Bez dowodów, składasz tylko fałszywe świadectwo. Albo zasługujesz na opiekę służb medycznych.
                • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:32
                  A jeszcze dodam, po lekturze twoich wpisów do Wawrzanki z innej odnogi wątku -MISTRZU.
                  No taki MISTRZ to chyba sobie z tak prościutkim zadaniem poradzi.
                  A skoro określiłeś się jako MISTRZ, który przenika materialną rzeczywistość, to ta materialna rzeczywistość powinna być dla niego jak bułeczka z masłem. Więc bibliografii poniżej 100 pozycji nie przyjmuję, tak jak usłyszałam dziesięciolecia temu od promotora.
                  W końcu jednym ze znaczeń słowa "magister" jest "mistrz". Więc, skoro zabrałeś się za pewne tematy, to udowodnij swoje kompetencje, w tym wypadku historyczne, a nie uciekaj kurcgalopkiem, licząc na to, że ci się, cieniarzu, upiecze.
                  Dawaj tą bibliografię zawierającą minimum 100 tytułów, albo powiem, szkolnym zwyczajem z moich czasów, siadaj, pała.
                  No to jak, podejmujesz rękawicę i wchodzisz na udeptaną ziemię, czy dalej będzie o twoich urojeniach?

            • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 20.08.25, 23:35
              Czy teraz jest mucias naukowo i hiszpańsko, wszak to sam Smithsonian?
              • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 00:15
                A czy rozumiesz, jaki materiał zamieściłeś?

                Raczej nie taki, który potwierdza, że zetknięcie się ze statkami hiszpańskimi Kolumba było dla Native Americans takim szokiem, że ich nie byli w stanie zauważyć.

                Wręcz przeciwnie. Udowadniasz, zamieszczając ilustrację udowadniającą, że dla mieszkańców Karaibów widok pływających statków, to nie był żaden szok, skoro według tego materiału, starego dodam, bo powstałego niemal 60 lat po smierci Kolumba ludność określana jako Arahuaca osiedlała się tam już 2000 lat temu (znaczy przed powstaniem tego materiału), a Tainowie ok. 1000 roku. Bez jakiejś wybitnej znajomości hiszpańskiego zdołałam tyle zrozumieć.
                Ale może mnie oświeć, gdzie w tym tekście jest napisane, że dopiero szaman musiał oświecić tych ludzi, że to co widzą, to są statki? Jakoś nie znalazłam.

                Ale nice try. Keep trying.
                • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 00:29
                  Najwyraźniej to, jak można nie odróżnić kanu od karaki i karaweli pozostanie już na zawsze zakryte przed twoim umysłem, ale powinnaś docenić, że było to naukowe i na wskroś hiszpańskie, co zważywszy na twoje wypowiedzi, powinno być już samo w sobie dowodem niepodważalnym.
                  • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 00:45
                    A na tej ilustracji była karaka, albo karawela?
                    Miałeś udowodnić nie moje twierdzenie o przybyciu mieszkańców Karaibów na statkach ich konstrukcji, ale twoje idiotyczne twierdzenie:

                    "Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba.
                    Ponieważ nie uświadamiali sobie tego i nie byli w stanie ich zobaczyć.
                    Kiedy armada Kolumba lądowała na Karaibach żaden z tubylców nie był w stanie zobaczyć okrętów pomimo tego, że były na horyzoncie.
                    Powodem, dla którego nie widzieli okrętów był brak uświadomienia sobie tego w ich mózgach, brak doświadczenia, że okręty istnieją.
                    Szaman podejrzewał, że to jakieś zaburzenia na powierzchni oceanu, lecz okrętów nie widział
                    i był ciekawy co powodowało taki efekt.
                    Każdego dnia wychodził na brzeg i patrzył.
                    Po pewnym czasie był w stanie zobaczyć okręty.
                    Kiedy już zobaczył te okręty informował każdego, że okręty istnieją.
                    Ponieważ wszyscy mu wierzyli i ufali, zobaczyli je także."

                    Udowodnisz, czy nie?
                    Podkulasz ogonek, jak mały przestraszony piesek i krzyczysz: to nie ja , to nie ja. Nigdy nic takiego nie napisałem. Na szczęście nie da się ponownie edytować postów na tym forum i twoje idiotyzmy pozostaną.

                    Ale skoro uważasz, że to było takie niesamowicie "naukowe", że udowodniło fakt niewidzenia przez mieszkańców Karaibów hiszpańskich statków Kolumba, to nie wątpię, że podasz mi odniesienia do literatury przedmiotu, a nie znalezionych randomowych obrazków.

                    Ale nigdy tego nie zrobisz, a zamiast tego będziesz próbował podbudowywać swoją słabą osobowość durnymi tekstami, o tym, jakim to ty jesteś Mistrzem i widzisz to, czego inni nie widzą.
                    Jeżeli faktycznie jesteś tym Mistrzem - czyżby uosobienie Chrystusa? - to nie będziesz miał problemu z podaniem tego, o co proszę.
                    W innym przypadku jesteś tylko malutkim zagubionym pieskiem. W takim przypadku sugeruję wizytę u terapeuty.

                    Mogę oczekiwać jakichś konkretów? Bibliotek internetowych z artykułami internetowymi jest od groma. Udowodnisz coś "Mistrzu", czy z pokorą przyznasz się do porażki?

                    Na razie słyszę tylko szczekanie małego szczeniaczka, który startuje do dorosłego doga.


                    • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 07:19
                      Skoro każdą swoją wypowiedź sprowadzasz już do zwierzęcych pieszczot to wiedz pusiu, że dla złożonych procesów nie ma prostego dowodu typu - jak kaliemu ukradli krowę to jest niefajanie, jakiego najwyraźniej oczekujesz ode mnie.
                      Podałem ci główne mechanizmy poznawcze i uwarunkowania historyczne - naukowe i po hiszpańsku, jak sobie żądałaś, bo prosić niestety jeszcze się nie nauczyłaś.
                      Pewnie żebyś mogła dostrzec w nich dowód to trzeba byłoby je rozciągnąć na bardzo długie składowe ciągi przyczynowo - skutkowe i dowodzić każdej ich zależności,
                      a i tak nie ma gwarancji, że cokolwiek zrozumiesz lub nie wyprzesz.
                      Dlatego w tej sytuacji proponuje, abyś przyjęła to jako aksjomat, co jednak niestety nie pomoże ci uświadomić tego, co tak naprawdę widzisz.
                      Dwóch tytułowych słów znanych ci doskonale od dziecka.
                      Bardzo łatwo mogłaś to osiągnąć pozytywnym dialogiem o religii w tym wątku, jednak najwyraźniej twoja podświadomość się tego obawia.
                      Rozumiem to i uszanuję.
                      • wawrzanka Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 08:39
                        c2h3oh napisał:

                        > Skoro każdą swoją wypowiedź sprowadzasz już do zwierzęcych pieszczot to wiedz p
                        > usiu, że dla złożonych procesów nie ma prostego dowodu

                        Problem w waszej dyskusji wcale nie dotyczy dowodów. On dotyczy stylu, w jakim rozmawiasz z ludźmi. W pierwszym poście podałeś tę opowieść jak prawdę objawioną – „Historia mówi…”, „Oni nie mogli zobaczyć…”. Zero zająknięcia, że to mit powtarzany w filmikach, nie fakt udokumentowany. A potem, kiedy Kornelia spytała o źródła, nagle zrobiło się: „to tylko metafora”, „to aksjomat” i „ty nic nie rozumiesz, bo jesteś sfrustrowana”.

                        Metafory są piękne – niosą sens, pobudzają wyobraźnię, inspirują do myślenia. Tylko że jak podajesz je w sosie nieomylności, a na deser dorzucasz protekcjonalne „pusiu”, to trudno się dziwić, że ktoś reaguje alergicznie.

                        Wystarczyło tę historyjkę opowiedzieć bez stempla „prawda absolutna", bo on odbiera metaforze piękno i sens, a odbiorcy wolność interpretacji. To trochę jakbyś podał komuś herbatę w wiadrze, mówiąc: „Pij, bo inaczej nie zrozumiesz świata”. Człowiek zamiast pić ma ochotę włożyć Ci to wiadro na głowę. Bo może właśnie nie widzisz, że to wiadro i myślisz, że to chińska porcelana. Podaj Kornelii herbatę w filiżance, a zobaczysz co się stanie.
                        • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 21.08.25, 09:26
                          Podałem jako ciekawostkę z filmu, malutki fragment z 2h materiału tłumaczącego wiele rzeczy.
                          Wyraźnie to napisałem i ewidentnie zły odbiór jest po stronie odbiornika.
                          Odbiór i jego jakość były dla chętnych.
                          Poza tym jesteś tu tylko roszczeniowa. Mniej niż koleżanka ale także.
                          Może to warto sobie przeanalizować.
                          • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 15:30
                            "Podałem jako ciekawostkę z filmu, malutki fragment z 2h materiału tłumaczącego wiele rzeczy."


                            A czym jest dla ciebie ta ciekawostka? Faktem, czy mitem?

                            Sam napisałeś:
                            "Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba. Ponieważ nie uświadamiali sobie tego i nie byli w stanie ich zobaczyć.
                            Kiedy armada Kolumba lądowała na Karaibach żaden z tubylców nie był w stanie zobaczyć okrętów pomimo tego, że były na horyzoncie.
                            Powodem, dla którego nie widzieli okrętów był brak uświadomienia sobie tego w ich mózgach, brak doświadczenia, że okręty istnieją.
                            Szaman podejrzewał, że to jakieś zaburzenia na powierzchni oceanu, lecz okrętów nie widział
                            i był ciekawy co powodowało taki efekt.
                            Każdego dnia wychodził na brzeg i patrzył.
                            Po pewnym czasie był w stanie zobaczyć okręty.
                            Kiedy już zobaczył te okręty informował każdego, że okręty istnieją.
                            Ponieważ wszyscy mu wierzyli i ufali, zobaczyli je także."

                            Teraz to, według ciebie, "ciekawostka". OK. Tylko ciekawostką może być zaistniały fakt, na przykład, złożone choroby genetyczne Karola II Habsburga, króla Hiszpanii (całkowicie do udowodnienia), a "ciekawostką" może być fikcja, na przykład, "rewolucyjne" stwierdzenie, że starożytni Egipcjanie nie mogli zbudować piramid i ich twórcami są bliżej nieokreśleni kosmici (nie do udowodnienia).
                            Podsumowując, napisałeś wyraźnie: "Historia mówi o tym jak amerykańscy Indianie na Karaibach w ogóle nie byli w stanie zobaczyć zbliżających się statków Kolumba. etc"
                            Potraktowałeś tę, teraz "ciekawostkę", jako fakt. A teraz miotasz się, bo ktoś, jeszcze baba na dodatek, która powinna wodę ze studni nosić i usługiwać, domaga się dowodów.
                            Bo tajemnemu Mistrzowi, Panu Mężczyźnie, który stoi na swoim piedestale, to akurat nie odpowiada. Narusza to jego nadmiernie nabrzmiałe PYCHĄ ego.

                            Ależ będę zawsze z dziką rozkoszą udowadniać, że takie cienkie bolki, których ego opiera się nie na wiedzy z jakiegokolwiek zakresu, nie na prostej życiowej mądrości, a tylko na potrzebie dowartościowania się, to skamlące szczeniaczki są.
                            Więc, pusiu, poproś mamunię o mleczko i głaskanko.
                            • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 20:48
                              Nigdy nie zdążyło ci się dostrzec coś kątem oka, gdy obracałaś głowę, bo jak miałaś to na wprost oczu to ci umknęło?
                              To teraz możesz się zastanowić ile razy nie dostrzegłaś niczego nawet kątem oka.
                              • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 21:36
                                "Nigdy nie zdążyło ci się dostrzec coś kątem oka, gdy obracałaś głowę, bo jak miałaś to na wprost oczu to ci umknęło?

                                Masz na myśli widzenie peryferyjne?
                                Nie wierzę, że to robię, ale zrobię. By AI:
                                "Dostrzeganie czegoś "kątem oka" to potoczne określenie na widzenie peryferyjne, czyli zdolność do odbierania bodźców wzrokowych spoza centralnego pola widzenia, bez konieczności obracania głowy lub kierowania wzroku bezpośrednio na obiekt. Ta forma widzenia umożliwia wykrywanie ruchu i kształtów na obrzeżach pola widzenia, co jest szczególnie przydatne przy słabym oświetleniu, a jego mechanizm opiera się na działaniu pręcików na siatkówce oka. "


                                "To teraz możesz się zastanowić ile razy nie dostrzegłaś niczego nawet kątem oka."

                                Równie dobrze mogę się zastanawiać, jakiego to bogatego celebrytę bym nie wyrwała, gdybym w tym momencie miała 25, a nie 53 lata, do tego odpowiedni wygląd i akurat bym w Los Angeles w Chateau Mormont była, czy w innym Spago.

                                A teraz serio. Żaden człowiek nigdy i nigdzie nie dostrzeże wszystkiego, nawet kątem oka. Cóż mi to da, że będę się zastanawiać, czy w czasie, gdy ja akurat tutaj piszę na forum, za moimi plecami jakiś pająk nie wcina jakiegoś owada.

                                No cóż, nie widzę osobiście wielu rzeczy i na szczęście. Bo gdybym widziała wszystko, to od ogromu zbrodni popełnianych przez ludzi zwariowałabym.
                                Ale ja nie uzurpuję sobie prawa do tytułu Wszechwiedzący i Wszechmogący.
                                Nie jestem w stanie tej fali powstrzymać.
                                A Wszechwiedzący i Wszechmogący? Nie może?


                                • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 22:19
                                  Nie potrafisz utrzymać nawet jednego zdania w pamięci:
                                  Nigdy nie zdążyło ci się dostrzec coś kątem oka, gdy obracałaś głowę ?
                                  Nie mam na myśli widzenia peryferyjnego, dlaczego miałbym je mieć.
                                  Tak a propos to jaką zawodówkę kończyłaś?
                                  • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 23:05
                                    Excuse-moi?

                                    "Nigdy nie zdążyło ci się dostrzec coś kątem oka, gdy obracałaś głowę ?
                                    Nie mam na myśli widzenia peryferyjnego, dlaczego miałbym je mieć."

                                    A czymże jest tzw. widzenie kątem oka, jeżeli nie widzeniem peryferyjnym?
                                    Specyalysto okulysto od siedmiu boleści.

                                    A propos zawodówki, jaką kończyłam. Hmmm. Trudne pytanie. Muszę promotora zapytać. A, nie, czekaj, on już od 28 lat na cmentarzu. Wiem!!! Mam plan, zapytam dziekana, a najlepiej rektora!!! A, w ogóle, dajmy sobie spokój z władzami. Sięgnę do szuflady i znajdę dyplom i wtedy zobaczę jaką to "zawodówkę" skończyłam.

                                    No to może, dla odmiany, pochwal się swoim wybitnym wykształceniem.

                                    Jeżeli twoje wybitne kompetencje umysłowe nie pozwalają ci na zrozumienie, że twoje ciamkanie o zawodówce, którą jakoby skończyłam (by the way, szanuję ogarniętych ludzi po zawodówce, fachowców, często szefów firm) mnie obrazi, to jesteś jeszcze cieńszym boleczkiem, niż sądziłam.

                                    Ale nice try. Pogrążaj się dalej, tajemny Mistrzu i Panie Mężczyzno.
                                    Powodzenia.
                                    Nawet nie sądziłam, że na tym forum trafi się jeszcze lepszy egzemplarz, niż Oszoł.
                                    • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 23:19
                                      W widzeniu peryferyjnym wzrok przyciąga jakiś bodzie znajdujący się na peryferiach obszaru widzenia, który nie był w centralnym punkcie, na który był skierowany wzrok.
                                      Nie wiem co tam konfabulujesz sobie o swojej edukacji ale nie znasz znaczenia prostych polskich słów.
                                      To prawdopodobnie już moja ostatnia odpowiedź dla ciebie.
                                      • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 23:47
                                        "W widzeniu peryferyjnym wzrok przyciąga jakiś bodzie znajdujący się na peryferiach obszaru widzenia, który nie był w centralnym punkcie, na który był skierowany wzrok.
                                        Nie wiem co tam konfabulujesz sobie o swojej edukacji ale nie znasz znaczenia prostych polskich słów.
                                        To prawdopodobnie już moja ostatnia odpowiedź dla ciebie."

                                        Cha, cha, cha , kolejny cienki bolek wymiękł. Victoria, victoria, victoooria.
                                        Klasyka.
                                        Pozwól, że udzielę ci, szczeniaczku, kilku rad. Na przyszłość może się przydać. Lubię szczeniaczki, nawet te fikające. Te fikające może nawet bardziej. Mają potencjał, tylko muszą odpuścić trochę swojego ego.

                                        1. Nie używasz kategorycznych twierdzeń z jakiejkolwiek dziedziny, jeżeli nie potrafisz przytoczyć NAUKOWYCH dowodów.
                                        2. Jeżeli twierdzisz, że coś jest faktem, bądź gotów zawsze na to, że ktoś powie "sprawdzam".
                                        3. Odwracanie kota ogonem to taktyka najsłabsza ze słabych. Weź pod uwagę, że na forum nic nie ginie.
                                        4. Próba poniżenia interlokutora to już w ogóle dno dna. Uwzględniam tutaj seksistowskie wpisy, w których kreujesz się na tajemnego Mistrza (WTF) i Pana Mężczyznę, któremu kobiety powinny tylko służyć, a ty będziesz stać na piedestale.

                                        I jestem po tej całej dyskusji absolutnie świadoma, dlaczego negujesz moje wykształcenie. Nie ty pierwszy i nie ostatni.
                                        Jak tam kiedyś napisałam do niejakiego "silniczka" - kwaśne winogrona.
                                        Jakoś z normalnymi mężczyznami na forum mogę się zgadzać, albo spierać. Nieraz ostrzej.
                                        Ale mam do czynienia z mężczyznami, a nie ze szczeniaczkami.

                                        • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 25.08.25, 07:55
                                          Na piedestale jako Mistrza postawiła mnie tu wawrzanka.
                                          Rozbawiło mnie to i trącam te nazwy w celach żartobliwych, a nie obraźliwych.
                                          Poza tym tak bardzo i rozpaczliwie bronisz tu swoich paradygmatów, że do ich zmiany musisz przekonać się sama, ponieważ na wszelkie próby zewnętrzne zareagujesz obronnie i nie mam serca ci ich odbierać.
                                          Na pewno w jakimś stopniu zdestabilizowałoby to lub zmieniło twoją osobowość, a ja nie chcę brać za to odpowiedzialności.
                                          Niech to zrobi ktoś inny.
                                          Jeśli nie spełnisz moich warunków to nic więcej ode mnie tu nie dostaniesz.
                                          • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 25.08.25, 15:41
                                            A kto powiedział, że chcę czegoś od ciebie, poza dowodami na twoje własne twierdzenia?

                                            Wiele pustosłowia zamieszczasz, z takimi mądrymi słowami, które mają zrobić na mnie wrażenie. Otóż, nie robią, bo z pustosłowiem wylewanym przez młodych ludzi, którzy próbują zamaskować swój brak rzeczowej wiedzy, mam do czynienia na co dzień.
                                            Ale baw się dobrze, szczeniaczku.
                                            • c2h3oh Re: Pozostały już tylko 3 dni 25.08.25, 19:48
                                              Ale czujesz troszku, że to jest forum i tu rozmawiają ludzie nie po to, żeby robić na tobie wrażenie lub dowodzić każdego swojego słowa na twoje żądanie, czy nihuhu?
                                              Podałem ci wszystkie informacje potrzebne do zrozumienia dowodu.
                                              Nie moja wina, że masz w tym względzie braki.
                                              Po kulturze wnoszę, że zawodówka była niepełna i żadne korki tu raczej nie pomogą o ile znajdziesz z taką kultura chętnego.
                                              • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 25.08.25, 21:02
                                                "Podałem ci wszystkie informacje potrzebne do zrozumienia dowodu."
                                                Kończ waść, wstydu sobie oszczędź. Nawet nie wiesz, czym w metodologii naukowej jest dowód.
                                                Sam skończyłeś chociaż tę zawodówkę, czy dalej w podstawówce tkwimy?
                                                Musiałam mocno nadepnąć na ego szczeniaczka, że aż tak szczeka.
                                                Ale szczekaj, szczekaj. Tyle twojego, szczeniaczku.
                                                A potem, w ramach leczenia swojego ego, poczytaj o metodologii naukowej i historii Karaibów. Ale najpierw zdaj egzamin zawodowy w swojej branżówce, bo ze znalezieniem pracy może być problem. Po czym to wnoszę? Bo zawodówka to jedyny twój punkt odniesienia, tak wynika z twoich postów.

                                                Pozdrawiam.

                                                • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 25.08.25, 23:02
                                                  Jak tam, szczeniaczku? Godzina jeszcze młoda. Czyżby mamunia odcięła internet? Nie dziwię się. Mamunia zadba o synunia.
                                                  Synunio musi się wyspać. Zgadzam się z mamunią. Pozdrów ją ode mnie.
                                                  Należy dbać o dzieci.
                                                  😊
                                                  Śpij dobrze i śnij o tym, jakim jesteś niesamowitym MISTRZEM.
                                                  Pozdrawiam.
                                • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 22:25
                                  W zasadzie, w przypływie inwencji twórczej, przyszła mi do głowy taka myśl.
                                  JHWH może być wkurzony na ludzkość, ale po potopie obiecał, że całej ludzkości już nie będzie wytracał.
                                  Ma teraz problem. Cholerka, tam zbrodniarzy i innych kryminalistów tyle, że głowa mała. Ale jak wytracić zbrodniarzy, nie ruszając tych w miarę dobrych i uczciwych? W końcu jedyne narzędzie, którym potrafi się posługiwać, to potop.
                                  Ale, po wielu wiekach deliberacji, wpadł na pomysł. W końcu miał kolegę z branży, który dysponował narzędziem mogącym eradykować zbrodniarzy punktowo.
                                  Wprawdzie kolega został przez JHWH zepchnięty prawie całkowicie z rynku, ale, ze względu na obecny kryzys, kolega, słabo, ale jednak, zaczął powrotem wchodzić na rynek.
                                  Więc JHWH kontaktuje się przez ichniejsze telefony, tudzież media społecznościowe.
                                  "Hej, tu Jotek, z Zuskiem gadam?"
                                  "Tak, tu Zeus Gromowładny, czego chcesz?"
                                  "Mam sprawę, buddy, ale to nie na telefon, spotkajmy się na piwo w tej knajpie w Uruk, tej, w której podawali oryginalne kraftowe piwo."
                                  "W której knajpie?"
                                  "No nie wiesz? Tej na rogu. Po lewej był zakład garncarza, a po prawej dom publiczny."
                                  "A, w tej? Oczywiście, że pamiętam. Ale Uruk od tysiącleci to tylko ruina."
                                  "Nie, no buddy, nic dziwnego, że zostałeś zepchnięty z rynku. Chyba demencja cię łapie. Przecież my istniejemy poza przestrzenią i czasem. To co, spotkamy się tam? Mam interesującą ofertę."
                        • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 24.08.25, 00:31
                          Wawrzanka, absolutny szacunek z mojej strony. Nie potrafiłabym lepiej wyrazić moich intencji, niż ty.
                          Skupiam się na sprawach, nazwijmy to, technicznych, ale ty widzisz więcej i sięgasz głębiej. Od Ciebie mogę się tylko uczyć.
                          Mam nadzieję, że będę miała więcej kontaktu na forum z Tobą.
                          • hrasier_2 Re: Pozostały już tylko 3 dni 26.08.25, 02:26
                            jakornelia12345 napisała:

                            > Wawrzanka, absolutny szacunek z mojej strony. Nie potrafiłabym lepiej wyrazić m
                            > oich intencji, niż ty.
                            > Skupiam się na sprawach, nazwijmy to, technicznych, ale ty widzisz więcej i się
                            > gasz głębiej. Od Ciebie mogę się tylko uczyć.
                            > Mam nadzieję, że będę miała więcej kontaktu na forum z Tobą.
                            Ucz się dziecko drogie. Zwłaszcza od mądrzejszych. To jest przyczyną do dalszych inspiracji. Zaje wątek.
                            • jakornelia12345 Re: Pozostały już tylko 3 dni 27.08.25, 23:20
                              I wzajemnie, dzieciątko. Też się ucz.
    • c2h3oh Re: Dwa słowa 03.01.26, 16:31
      Jak coś to GPT5.2 podał odpowiedź bez zająknięcia i jak wam teraz? :P
      • jakornelia12345 Re: Dwa słowa 04.01.26, 15:10
        Łałł. Powrót szczeniaczka. A już myślałam, że tylko Netflix zostaje. To co ten gpt zapodał?
    • privus Re: Dwa słowa 05.01.26, 03:49
      No i co z tego ma wynikać?
      Chcesz przemeblować dom nie spoglądając na jego możliwości, potrzeby i ew. własna wizję
    • c2h3oh Re: Dwa słowa 10.02.26, 18:49
      Tak a propos. Miałem dziś w rozmowie wzmiankę o eksperymencie filadelfijskim.
      Na pewno każdy słyszał. Wystarczy praktycznie parę zdań jego opisu i już wiadomo jakie to słowa.
      A także dlaczego już nigdy go nie powtórzono.
    • kaminska-j Re: Dwa słowa 12.02.26, 04:36
      Stanęłam, popatrzyłam i ... oto moje dwa słowa;
      Ale pieprznik!
      I co?
      • feelek Re: Dwa słowa 13.02.26, 00:00
        To dosyć banalne.
        : na Uniwersytecie Techniczno- Humanistyczno- Medycznym im. Jana Pawła II w Pierdzawie Dolnej, na Wydziale Politologiczno- Dyplomatycznym do zaliczenia licencjatu jest praca przejściowa: "Załóż wątek na forum internetowym i doprowadź dyskusję do 100 wpisu".
        Kończy się semestr.
        Napiszesz c2h3... co dostałeś?
        Ale to dopiero po sesji.
    • c2h3oh Re: Dwa słowa 01.03.26, 18:21
      Zapewne wielu posądza mnie o jakieś wywyższanie się, pomimo moich starań o meteorytykę, informacji oraz wyrazów sympatii.
      Tak szczerze, to trochę się dziwię. Nas 1-szy rok zaczynało ponad 160, a skończyło ok. 40, w tym spadochroniarze.
      Te 2 słowa na pierwszym roku laborek z fizy to była jakaś mechaniczna oczywistość, znana z podstawówki, bo harówa była dość spora, zwłaszcza z przedmiotów ścisłych.
      Nie było czasu myśleć o konsekwencjach poznania, ważne było zaliczyć i zdać.
      To co przyszło było trochę później.
      Szacuję ostrożnie, że tutejsi reducenci wytwarzają swoją lokalną świadomość na poziomie ok. 20% możliwości.
      Trochę dziwię się kobietom, bo jakby nie patrzeć, to znacznie nas przewyższają, a przynajmniej niektóre, które znam.
      Nikt nie potrafi powiedzieć co widzi w 2 słowach znanych od dziecka.
      Gdybym powiedział o jakie słowa chodzi, determinujące w większości wszystko, świadomość, rzeczywistość, a więc i wiarę, to na jakieś 90% pewnie nic by się nie stało gdyby nie to, co napiszę poniżej.
      Po jakimś pól roku czy roku do niektórych zaczęłyby docierać konsekwencje tych słów.
      Dzień po dniu, rok po roku i tak pewnie już do końca.
      Najgorsze nie jest to, co widać w tych dwóch słowach.
      Z racji tak marnego wytwarzania świadomości, nie byłyby to przyjemne emocje.
      Teraz to ludzie różne gawna sobie wmawiają, jakieś dysleksje, dysfunkcje czy depresje.
      W tej sytuacji wolę być chyba fajfusem z ewentualnym otworzeniem możliwości na zobaczenie, niż pokazania na siłę, bo raptem zachciało mi się tu znaleźć interlokutora.
      Zatem jak mawiał jeden z klasyków, kto pomyśli może zgadnie, aczkolwiek ja tu straciłem już nadzieję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka