pozytyweczka
03.04.05, 01:09
Jan Pawel II, Papiez Polakow, Papiez Milosci, Jednosci, Pokoju. Wiele mial
imion ten czlowiek, dla kazdego inne. DLa kazdego z nas byl..jest i bedzie
kims innym. Dla jednych Papiezem, dzieki ktoremu wiele panstw (w tym Polska)
wyszlo z kryzysu, dla innych niosacym radosc i milosc Kaplanem. Dla mnie na
zawsze pozostanie Cudotworca, ktory w dniu swojego dogorywania zjednoczyl
caly swiat, po ktorym, choc jedna lze uronil miliard ludzkich istnien. Czy
mozna go nazwac Nadczlowiekiem? On sa prawdopodobnie by tego nie chcial, bo
wciaz pokazywal, ze jest jednym z nas, bliskim kazdemu, pomimo odleglosci
jaka nas dzielila. Mysle, ze wlasnie taki powinien pozostac w naszych
sercach, cieply, pogodny i bliski, po prostu swojski. Wypowiedzial tyle
madrosci, ktorych swiat nie rozumial, badz bal sie zrozumiec, ze idac wedle
zasad jakie dawno temu zostaly spisane w Biblii zajdziemy na szczyt...mam
nadzieje, ze ktos, kiedys wdrozy w zycie jego slowa i oby tak sie stalo.
Bardzo zaluje, ze nie mialam okazji widziec go osobiscie, jednak wiem, ze
kiedys ta chwila nastapi. Nie jestem przykladem katoliczki, ani wiernej, ale
na zawsze w moim sercu pozostanie PAPIEZ JAN PAWEL II. [*]