04.04.05, 00:53
Papiez towarzyszyl mi od urodzenia, bardzo pusto zrobilo sie teraz, lecz
staram sie myslec o dobrych stronach, ciesze sie ze zylem obok niego, w tych
samych czasach, ogolnie ciezko mi przychodzi wypowiedzenie tego slowa ale
przyznaje sie, kocham Papieza, poza tym bylem na placu swietego piotra w tej
godz i modlilem sie aby wyszli mu na spotkanie ci swieci ktorych znam, aby
przywital go jezus.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka