piopal
04.04.05, 14:48
Odszedł wielki,dobry człowiek,który tyle dobrego zmienił w naszym
świecie...Tak bardzo ukochany przez młodzież...Skończyło się JEGO cierpienie
i ten ból fizyczny,TAM napewno jest MU dobrze i napewno będzie nad nami
czuwał jeżeli tylko MU na to pozwolimy.Był dla mnie DOBROCIĄ i SPOKOJEM,miał
tyle w SOBIE miłości...Zostaje tylko żal i ból w sercu,smutek i obawa czy
następca poradzi sobie z JEGO wielkością...