Dodaj do ulubionych

wspomnienie....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:26
Teraz,gdy nie ma Go już wśród nas,każdego wieczoru pod powiekami mam
twarz Ojca świętego.Obraz człowieka przemawiającego do tysięcy ludzi o
sprawach ważnych,ale również człowieka pogodnego,pełnego poczucia humoru i
ciepła.Zawsze zwracałam uwagę na oczy i chyba dlatego ciągle widzę roześmiane
oczy Papieża.Nie tylko roześmiane,ale i ciepłe,radosne,poprostu dobre.Ten
promienny wzrok nie zmieniał się mimo upływu lat i dręczących Go chorób.I
chyba te ciepłe oczy zapamiętam na zawsze...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka