Dodaj do ulubionych

Żałuję...

08.04.05, 22:41
Nigdy nie zwracałam uwagi na Jego przesłania,nie jeździłam na
pielgrzymki.Żyłam obok własnym życiem,codziennymi problemami...Świat za
murami Watykanu był mi obcy.Gdy Pan Go wezwał do siebie,gdy odszedł i nie ma
Go z nami...ŻAŁUJĘ...
Obserwuj wątek
    • Gość: babedoll Re: Żałuję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 12:30
      Ja czuję dokładnie to samo....I nie mogę sobie darować, że mimo iż od warszawy
      dzieli mnie pół godziny jazdy autobusem, nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu z
      Papieżem :-( :-( :-(
      • pajda Re: Żałuję... 09.04.05, 12:35
        Sprobujmy to co On chciał nam przekazac kiedy nie chcieliśmy go słuchać wcielić
        w nasze życie
        • Gość: hopik Re: Żałuję... IP: *.chello.pl 10.04.05, 00:17
          a ja bardzo zaluję, ze nie pojechalam do rzymu za jego zycia... juz nigdy nie
          zobacze Go w oknie apartamentu, skad tyle razy pozdrawial wiernych...
          • Gość: pielgrzym Re: Żałuję... IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 04:51
            nie chodzi o to ze nie zobaczy sie Papieza w oknie
    • Gość: Hermina Re: Żałuję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 03:45
      Jestem nauczycielem i wychowawcą. Uświadamiałam młodzieży od paru lat, że
      papież powinien być dla nich autorytetem, nie idolem... Kiedy odszedł, zdałam
      sobie sprawę, że to dla mnie był dotąd medialnym idolem... Dopiero teraz staje
      się autorytetem... mea culpa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka