Gość: -ania-
IP: *.dnet.pl / 80.50.19.*
09.04.05, 20:49
Może zabrzmi to dziwnie, ale mi najbardziej w pamięci utkwily momenty, w
ktorych Ojciec Święty mowił, w swym rodzinnym mieście ".....a tam była
cukiernia"(śmiech Papieza)," .....po maturze chodzilismy tam na
kremowki">Scena ta jest piękna, gdyz ukazuje to jakim byl Czlowiekiem, gdyz
umial m,owic piekne homilie, a za chwile zartowac z ludzmi, ktorzy Go
sluchali. Świadczy to tez o Jego dobrej, a nawet bardzo dobrej pamieci i
poczuciu humoru. Objawialo sie ono zawsze i doprowadzalo do smniechu
wszystkich sluchajacych, tylko dlatego ze Papiez byl i pozostanie Czlowiekiem
otwartym dla innych, pelnym milosci dla kazdego z nac. Niech spoczywa w
pokoju....