Dodaj do ulubionych

Jezus - nasz Zbawiciel

12.04.06, 14:46
Dzięki Jezusowi, przez jego śmierć, jesteśmy uwolnieni od swoich grzechów, to
jest dla nas przepustką do życia.
KIm jest dla nas Chrystus dziś? Nauczycielem i wychowawcą, który wskazuje
nam właściwą drogę.
Warto uważnie kroczyć jego śladami, są piękne.
Jaką rolę ogrywa w Waszym życiu Jezus?
Obserwuj wątek
    • vacia Re: Jezus - nasz Zbawiciel 12.04.06, 14:48
      vacia napisała:

      > Jaką rolę ogrywa w Waszym życiu Jezus?

      Przepraszam za błąd, jaką rolę odgrywa w Waszym życiu Jezus?
      • ewiak.r Wieczerza Pańska 12.04.06, 15:48
        Dziś, po zachodzie słońca wielu chrześcijan spotka się w celu upamiętnienia
        śmierci Jezusa.
        Ofiara Chrystusa umożliwia przebaczenie grzechów i osiągnięcie życia wiecznego.
        Jezus wydał siebie na okup za wszystkich (1Tm.2:5,6). Nie wszyscy jednak z tej
        ofiary skorzystają (por. Ap.3:4,5). Kto rozmyślnie obiera drogę
        nieposłuszeństwa, wybiera wieczną śmierć (He.10:26-29). Każdy z nas, kto
        świadomie obiera niezależność od Boga, pokazuje, że gardzi tą ofiarą (por.
        Ap.21:8).
        Jezus, godząc się na męczeńską śmierć, dał dowód swej miłości do nas. W zamian
        oczekuje wdzięczności. Sama obecność na Pamiątce, to nie wszystko. Dziś nie ma
        na świecie pomazańców. Mogą być jednak dziewice, czekające na spotkanie z panem
        młodym (Mt.25:1-13). Niektóre z tych dziewic, to potencjalni pomazańcy
        (namaszczeni).
        Po co obchodzimy Pamiątkę? Chcemy być posłuszni Jego poleceniu: To czyńcie na
        moją pamiątkę (1Ko.11:24b). Mieliśmy to czynić, aż przyjdzie (1Ko.11:26). Jeśli
        ktoś chce być związany nowym przymierzem i uważa, że jest godny, powinien
        spożywać chleb i wino. Warto zwrócić uwagę, że pierwsza wieczerza miała miejsce
        jeszcze przed wylaniem ducha (Mt.26:27,28; Mr.14:23). Tę sprawę każdy powinien
        indywidualnie przemyśleć (1Ko.11:28; Ap.3:4). Spośród spożywających, którzy
        weszli w nowe przymierze, Jezus dobierze grono 144.000 wybranych (por. Ł.22:28-
        30).
        W Ł.22:20, czytamy: "Ten kielich nowym przymierzem, we krwi mej, za was
        wylewający się". Jezus nie mówi tu: "Ten kielich przymierzem królestwa".
        Pierwsi (pierwociny) spośród objętych nowym przymierzem, jeśli wytrwają w
        próbach, mają szansę na udział w przyszłych rządach nad światem (Ap.14:4).
        Paweł w Rz.8:14-17, napisał: "Wszyscy, bowiem duchowi Boga dający się
        prowadzić, ci synami Boga są. Nie otrzymaliście, bowiem ducha niewoli ponownie
        ku bojaźni, ale otrzymaliście ducha usynowienia, w którym wołamy: 'Tatusiu,
        Ojcze'. Ten duch równocześnie świadczy duchowi naszemu, że jesteśmy dziećmi
        Boga. Jeśli zaś dziećmi zatem także dziedziczącymi; dziedziczącymi Boga,
        współdziedziczącymi zaś Chrystusa, jeśli rzeczywiście współcierpimy, aby i
        wspólnie otoczeni zostaliśmy chwałą" (przekład dosłowny).
        Obecność na tej uroczystości jest dowodem, że nie zapomnieliśmy tego, co
        Chrystus dla nas uczynił. Naszym życiem staramy się potwierdzić, że cenimy
        sobie miłość Boga i Chrystusa.
        • vacia Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 08:16
          ewiak.r napisał:

          > Dziś, po zachodzie słońca wielu chrześcijan spotka się w celu upamiętnienia
          > śmierci Jezusa.

          Byłam na Pamiątce, mówca podkreślił w przemówieniu ogromną miłość Ojca i
          Syna do nas, której wyrazem było oddanie przez Jezusa życia dla wymazania
          naszych win.


          >Każdy z nas, kto świadomie obiera niezależność od Boga, pokazuje, że gardzi
          tą ofiarą (por.
          > Ap.21:8).


          Tego nie mogę zrozumieć ,jak można wybierać niezależność od Boga, dlaczego aż
          tylu ludzi to czyni, skoro tyle się na tym traci.
          >
          • oginn Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 09:41
            Dzisiaj do nikogo bóg nie przemawia, więc tak naprawdę ludzie wybierają
            niezależność od innych ludzi, podających się za bożych sług, nauczających jego
            przykazań na podstawie dawno temu spisanych ksiąg niewiadomego pochodzenia i
            ludzkiej tradycji.
            • vacia Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 10:25
              oginn napisał:

              > Dzisiaj do nikogo bóg nie przemawia,

              Pisz za siebie.




              więc tak naprawdę ludzie wybierają
              > niezależność od innych ludzi, podających się za bożych sług, nauczających
              jego > przykazań na podstawie dawno temu spisanych ksiąg niewiadomego
              pochodzenia i > ludzkiej tradycji.

              Żeby ocenić jakąkolwiek książkę ja muszę ją najpierw przeczytać sama.
              Czy czytałeś Biblię Oginn ?
              Treść prawa moralnego zawartego w Dekalogu danym Mojżeszowi i w Kazaniu na
              Górze wygłoszonym przez Jezusa (ewangelia Mateusza rozdział 5 ) mi osobiście
              jest niezbędna do moralnego życia.
              Nawet jeśli Ciebie nie interesuje Twoja własna moralność to napewno lubisz
              kontaktować się z ludżmi przestrzegającymi wysokich norm moralnych, uczciwymi i
              prawdomównymi. A gdzie dzisiaj ludzie znajdą wskazówki moralne?
              W gazecie codziennej , czy w telewizji?
              Zastanów się.
              Pozdrawiam.
              • oginn Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 13:01
                Do Ciebie przemawia bóg? Masz jakieś widzenia, sny prorocze czy coś w tym
                rodzaju?

                Biblię znam dobrze. A różne zasady - co do uczciwości, prawdomówności itp. są
                nauczane w szkołach , wymagane przez prawo państwowe na całym świecie w różnych
                kulturach, nie tylko "chrześciajńskich" i judaistycznej.
                • vacia Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 14:59
                  oginn napisał:

                  > Do Ciebie przemawia bóg? Masz jakieś widzenia, sny prorocze czy coś w tym
                  > rodzaju?

                  Kiedy czytam Biblię, to czytam ją, nie jako książkę napisaną przez człowieka
                  ale jako Słowo Boże. Dla mnie Biblia jest listem od Boga.
                  Nie tylko tak ja odbieram bo ktoś mi tak o niej powiedział i Biblia sama tak o
                  sobie informuje (2Tymoteusza 3:16) ale mądrość w niej zawarta dowodzi tego.
                  >
                  > Biblię znam dobrze. A różne zasady - co do uczciwości, prawdomówności itp. są
                  > nauczane w szkołach , wymagane przez prawo państwowe na całym świecie w
                  różnych> kulturach, nie tylko "chrześciajńskich" i judaistycznej.

                  Właśnie prawo Boże zawyża wymagania odnośnie moralności w stosunku do prawa
                  państwowego obowiązujacego w różnych krajach.
                  Konkubinat, związki małżeńskie osób tej samej płci, aborcja, codzienne drobne
                  kłamstewka w życiu prywatnym , ściąganie w szkole i wiele różnych innych
                  grzechów dopuszcza przez prawo świeckie i włączone są one do standardu
                  zachowań społecznych. Etyka kuleje na świecie. W szkołach zatrudnia się już
                  policjantów.
                  Spójrz prawdzie w oczy.

                  • oginn Re: Wieczerza Pańska 13.04.06, 18:21
                    Konkubinat (nałożnice) i wielożeństwo były na porządku dziennym u Izraelitów,
                    bo prawo boże i ludzkie tak mówiło. Co do związków osób tej samej płci, to
                    państwa stają się tolerancyjne w tym względzie i dlatego po prostu prawnie
                    rejestrują stan faktyczny, na życzenie zainteresowanych. Do aborcji też nikt
                    nikogo nie zmusza. A drobne kłamstewka i duże kłamstwa, ściąganie itd. jest
                    naganne i wszyscy o tym wiedzą bez potrzeby szukania nauki w Biblii. Poszukaj
                    zresztą tych kłamstewek i kłamstw w wykonaniu członków i przywódców swojej
                    sekty religijnej.
                    • ewiak.r szyderstwa i kpiny 13.04.06, 18:51
                      Oginn, nie potrafisz prowadzić rzeczowej i konstruktywnej dyskusji. Vacia
                      grzecznie ci odpowiadała, a Ty szydzisz sobie z niej i obrażasz ją. Jakie Ty
                      masz zasady? Czy spodziewasz się, że ktoś rozsądny będzie miał ochotę z kimś
                      takim dyskutować?
                      • vacia Re: szyderstwa i kpiny 13.04.06, 19:09
                        ewiak.r napisał:

                        > > Czy spodziewasz się, że ktoś rozsądny będzie miał ochotę z kimś
                        > takim dyskutować?

                        Masz Ewiak.r rację, lubię uprzejmych dyskutantów, którzy nie są napastliwi,
                        podobno według Oginna to takie proste być uprzejmym bez pomocy Biblii ale jak
                        widzimy na jego przykładzie jemu się to nie udaje.

                        • oginn Re: szyderstwa i kpiny 13.04.06, 21:09
                          O co wam chodzi? O słowo "sekta"? Dla mnie każda organizacja religijna to
                          sekta. Zresztą to biblijne słowo.

                          sekta ż IV, CMs. ~kcie; lm D. sekt
                          1. «grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów
                          panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne; odłam wyznaniowy jakiejś
                          religii»
                          Sekta religijna.

                          2. «grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mająca własną
                          hierarchię wartości, zespół norm zachowania się, silnie akcentująca rolę
                          przywódcy»

                          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=56085
                          • ewiak.r Re: szyderstwa i kpiny 13.04.06, 21:48
                            Vacia nie pisała, do jakiej społeczności należy. Z jej słów wynika, że jej
                            przywódcą jest Jezus Chrystus. Jak widać wcale nie izoluje się, wręcz
                            przeciwnie, jest otwarta, śmiało weszła na forum, próbując nawiązać kontakt z
                            innymi ludźmi. A ty sprawiłeś jej przykrość. Poza tym kieruje się zasadami
                            biblijnymi. Czy to jest coś złego? Termin "sekta" jest terminem obraźliwym, a
                            Ty lubujesz się w obrażaniu innych. To twoja specjalność. Wybacz, ale nie
                            jesteś partnerem do rozmowy.
                            • oginn Re: szyderstwa i kpiny 13.04.06, 22:31
                              Ty nie jesteś partnerem do rozmowy, bo "znasz prawdę" i tylko chciałbyś ją
                              komuś przekazać. Ile to członków liczy już Twoja sekta - 1, 2 czy trzech a może
                              więcej? Ja nie używam tego słowa by kogoś obrazić, dla mnie to tylko określenie
                              jakiejś grupy religijnej, zgodnie ze słownikowa niejednoznaczną definicją.
                          • vacia Re: szyderstwa i kpiny 14.04.06, 14:56
                            oginn napisał:

                            > O co wam chodzi? O słowo "sekta"? Dla mnie każda organizacja religijna to
                            > sekta. Zresztą to biblijne słowo.


                            Oginn ważne jest też, jak dane słowo jest rozumiane potocznie a potocznie ma
                            słowo sekta wydźwięk negatywny.
                            Pozatym mnie dziwi to , że zaprzeczasz oczywistym faktom, a fakty są takie ,że
                            ludzie obecnie obniżyli swoje zasady moralne co widać na codzień w zwykłym
                            życiu i na ekranie telewizora.
                            Pogoń za pieniędzmi spowodowała, że brakuje czasu na zastanowienie się nad
                            sensem życia, nad moralnością a przecież to ważne wiedzieć jaki jest sens
                            naszego życia i uświadomić sobie ,że to ważne jak go przeżyjemy, czy będziemy
                            dążyć do tego co dobre czy do tego co złe i jak odróżnić dobro od zła..
                    • jonesku wielożeństwo 14.04.06, 21:59
                      Oginn
                      wielożeństwo owszem było na porządku dziennym w starożytnym Izraelu, ale czasy
                      były inne. Nowe przymierze zdecydowanie mówi o monogamii.
                      Zachodnia cywilizacja kształtowana była w ciągu ostatnich 20 wieków przez
                      wartości judeochrześcijańskie, oraz prawo greckie.
                      Europa od czasów oświecenia coraz mocniej odwraca się od chrześcijaństwa i
                      wraca do pogańskiego stylu życia. Osobiście nie dziwi mnie ten odwrót,
                      chrześcijaństwo w tamtych czasach nie wyglądało najlepiej, właściwie najlepsze
                      czasy dla chrześcijan i ich autentyczności to czasy prześladowań. W chwili gdy
                      chrześcijaństwo stało się religia naczelną w cesarstwie rzymskim, straciło
                      swoją tożsamość. I tutaj słowa NT, które gdzieś już na tym forum przywołał
                      Ewiak, o pozwoleniu rosnąc pszenicy i kąkolowi na jednym polu, dają obraz
                      ówczesnego jak i dzisiejszego kościoła. Dlaczego Bóg na to pozwala mamy
                      odpowiedz w NT.

                      Ciekawi mnie tylko czy byli w tamtym czasie chrześcijanie, którzy widzieli w
                      połączeniu cesarstwa i kościoła zagrożenie i czy się w jakiś sposób
                      przeciwstawiali temu.
                      Gdyby ktoś cos wiedział na ten temat, jakieś linki, proszę o info na forum, lub
                      jonesku@gazeta.pl



                      • ewiak.r Wielka Nierządnica 14.04.06, 23:44
                        Już w I wieku n.e. Jakub ostrzegał chrześcijan: "Cudzołożnicy, czy nie wiecie,
                        że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś
                        zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga" (4:4). W
                        Biblii Tysiąclecia podano trafny komentarz: "Przyjaźń ze światem przedstawia
                        Autor jako cudzołóstwo wobec Boga". Dlatego o wielkich kościołach
                        współpracujących z królami ziemi, Księga Objawienia mówi, jako o "Wielkiej
                        Nierządnicy", "z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi" (17:1,2).
                        • jonesku Re: Wielka Nierządnica 15.04.06, 10:21
                          a słyszałeś o amerykanskich kaznodziejach, którzy maja duże wpływy w senacie
                          amerykańskim. Choć takie ciagoty do kolegowania się i pragnienie wpływu na
                          rządzących maja nie tylko duże kościoły. Znam osobiście bardzo młody i
                          nieliczny bo liczacy okolo 500 osób kościół, który już od samego początku
                          istnienia miał w swoim planie wydelegowania kogos na radnego swego miasta, a w
                          przyszłości nawet do sejmu. Nie mówie, że to coś złego, ale od razu nierządnica?
                          Zgoda, że nierządnica to mieszanie religii i władzy, jakiś rodzaj kompromisu,
                          kolaborancji może nawet.
                          Lecz czy wsółpraca kościoła z władzą to aż takie zło? przeciesz kościół musi
                          sie jakoś odnaleźć w tym swiecie polityki, administracji, biurokracji. Kościół
                          nie żyje na księzycu.
                          Co boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi.
                          • ewiak.r Re: Wielka Nierządnica 15.04.06, 15:19
                            Izrael też nie znajdował się na księżycu, a jednak, gdy wchodził w bliskie
                            stosunki z okolicznymi narodami, Bóg tego nie pochwalał (por. Ez.16:28,29;
                            23:17,22,23,27). Jak np. wyglądają w oczach Boga kościoły, które nawiązały
                            bliskie stosunki ze Stalinem, lub Hitlerem? (por. Ap.18:9). Chrześcijanie
                            powinni być podporządkowani władzy świeckiej, powinni też płacić podatki, ale
                            czy duchowni powinni błogosławić walczące armie?
                            • jonesku Re: Wielka Nierządnica 19.04.06, 10:24
                              błogosławienie walczacych armii to rzeczywiście przegiecie
                              ale chodzi o co innego
                              czy kościół nie może mieć wpływu na prawa, ustawodastwo w kraju
                              przecież członkowie kościoła są obywatelami państwa i jeśli zgadzaja sie z
                              nauka kościoła, to nie widze by taki wpływ kościoła na prawo było czymś złym,
                              czy sprzecznym z wola członków kościoła
                              oczywiście każdy kościół ma takie prawo i ja nikomu nie bede odbierał tego prawa
                              wiadomo KRK jest tu dominujacym i może to razic inne religie, wyznania
                              ale inni tez maja do tego prawo

                              pewnie jest jakaś granica
                              mysle, że kończy się tam, gdzie zaczyna kontrola, legalizm, gdzie państwo
                              staje sie wyznaniowym
                              • tessa18 Re: Wielka Nierządnica 19.04.06, 12:44
                                Ciągle się mówi tylko o rozdzieleniu kościoła od państwa.Ale są to tylko puste
                                słowa.W rzeczywistości kler zawsze się mieszał do polityki.Już za czasów
                                Jeremiasza kapłani i przywódcy religijni uprawiali taki duchowy nierząd.Zamiast
                                zaufać Bogu pokładali swą ufność w sojuszach z obcymi mocarstwami.I Bóg ich za
                                to potępił.
                                Izajasza 28:1-22
                                Zamiast nauczać lud z Prawa Bożego głosili własne poglądy.
                                Stali się jakby pijakami duchowymi,bo zaufali człowiekowi i polegali na jego
                                sile.Dlatego Izajasz nazwał ich pijakami Efraima.
                                Podobnie Jan w Objawieniu nazywa nierządnicę ,że jest upita winem swej rozpusty.
                                Objawienie 17:4
                                Ta matka nierządnic wydała wiele religii które plugawią się takimi praktykami
                                jak:bałwochwalstwo,spirytyzm,wróżbiarstwo,astrologia,chiromancja,ofiary z
                                ludzi,prostytucja świątynna,pijaństwo i inne plugawe praktyki.
          • oginn W drodze na Pamiątkę 15.04.06, 22:11
            Sprawczyni wypadku: Jehowa prowadził samochód

            - Chciałam dojechać na czas na modlitwę - tak Katarzyna J. tłumaczy powód
            szaleńczej jazdy samochodem, która zakończyła się śmiercią 18-letniego
            przechodnia. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3283914.html
            • tessa18 Re: W drodze na Pamiątkę 16.04.06, 15:32
              Katarzyna nie była ŚJ była wykluczona.Tak podaje rzecznik ŚJ.Mimo to osoby
              takie mogą uczestniczyć w Pamiątce śmierci Jezusa.
              Świadkowie Jehowy cenią dar życia i nie łamią przepisów ruchu drogowego,stale
              są pouczani o zachowywaniu bezpieczeństwa na drodze.Katarzyna nie chodziła na
              zebrania i zapomniała o tym.....
              Wymieniona osoba tego nie wzięła pod uwagę,nie dostosowała prędkości jazdy do
              warunków na drodze i doszło do wypadku.Jest to bardzo smutne ,współczuję
              rodzinie ofiary i sprawczyni.
              Dowodzi to,że ŚJ są na świeczniku ,bo nie pisze się o wypadkach spowodowanych
              przez katolików jadących na msze.
        • ewiak.r Nowe przymierze 14.04.06, 11:24
          Spożywanie wina na Wieczerzy Pańskiej wskazuje na objęcie nowym przymierzem. To
          przymierze nie jest przymierzem, "co do królestwa", jak sugerują niektóre
          przekłady biblijne. Tekst z Łukasza 22:29 brzmi dosłownie: "Toteż ja przekazuję
          wam, podobnie jak przekazał mi Ojciec mój, królestwo". Podobnie ten fragment
          oddano w większości polskich przekładów. Niektórzy objęci nowym przymierzem
          otrzymają, więc władzę królewską. Warunkiem otrzymania jej, jest m.in. także
          wierność w próbach. Nowe przymierze nie jest przymierzem, co do królestwa.
          Umożliwia jednak niektórym udział w przyszłych rządach nad światem. Pijący wino
          na tej uroczystości wchodzą w nowe przymierze, dzięki któremu mogą liczyć na
          przebaczenie grzechów (por. Jer.31:34b). Pić to wino powinni, więc nie tylko
          mający nadzieję na królestwo (władzę królewską), lecz także pozostali, mający
          nadzieję życia wiecznego na ziemi. Oni także powinni skorzystać z dobrodziejstw
          nowego przymierza (chodzi o przebaczenie grzechów).
          • vacia Re: Nowe przymierze 14.04.06, 15:04
            ewiak.r napisał:

            >Pić to wino powinni, więc nie tylko mający nadzieję na królestwo
            (władzę :królewską), lecz także pozostali, mający nadzieję życia wiecznego na
            ziemi. Oni także powinni skorzystać z dobrodziejstw nowego przymierza (chodzi o
            przebaczenie grzechów).


            Jeśli ktoś obchodzi Pamiątkę Śmierci Jezusa natomiast nie spożywa w sensie
            fizycznym wina i chleba , za to wierzy że Jezus jest prawdziwym chlebem ,który
            daje Życie ludziom, to na podstawie swojej wiary może nadzieję na zbawienie.



            • ewiak.r Re: Nowe przymierze 14.04.06, 16:34
              Nie twierdzę, że do tego, aby zmartwychwstać bezwzględnie konieczne jest
              spożywanie chleba i wina podczas Wieczerzy Pańskiej (por. Ł.23:42,43). Niemniej
              jednak bez tego nikt nie wejdzie do grona 144.000 (por. Mt.11:11). Takie osoby
              muszą spełnić jeszcze inne warunki, m.in. ochrzcić się, poddać się pod wpływ
              ducha, zachować wierność w próbach (por. Jn.3:5; Ap.2:26). Nowe przymierze
              obejmuje nie tylko grono 144.000, ale też wielką rzeszę (Ap.7:14). Nowym
              przymierzem zostanie także objęty w dniach ostatnich nawrócony naród żydowski
              (Rz.11:25-27; por. Je.31:33,34b). Choć Bóg wyleje także na nich swego ducha
              (będzie to dopiero po IV wojnie światowej; Da.11:40), nie znajdą się w gronie
              144.000, gdyż ta grupa (pierwociny; Ap.14:1-5) w tym czasie będzie już
              skompletowana (Ez.39:23-29).
        • tessa18 Przymierze co do królestwa 15.04.06, 10:28
          I Koryntian 11:25
          Paweł cytując słowa Jezusa powiedział:
          "Podobnie uczynił też z kielichem gdy po spożyciu wieczerzy powiedział:'
          "Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mijej krwi .Czyńcie to ilekroć
          będziecie go pić na moją pamiątkę".
          Zatem zawarł z uczniami nowe przymierze.To przymierze zostało proroczo opisane
          w księdze Jeremiasza 31:31-34
          Ale też zawarł z uczniami przymierze co do królestwa.
          Łukasza 22:29
          "Wy wytrwaliście przy mnie w moich doświadczeniach a ja zawieram z wami
          przymierze -tak jak mój ojciec zawarł przymierze ze mną- co do królestwa
          żebyście mogli jeść i pić przy mym stole w moim królestwie i zasiadać na
          tronach aby sądzić dwanaście plemion Izraela".
          Dlatego pierwsi chrześcijanie byli powołani do nieba aby królowac wraz z
          Jezusem i występować w roli sędziów.To grono miało ostatecznie liczyć 144000
          wykupionych z ziemi ludzi.Ostatek tych ludzi obecnie przebywa na ziemi.Są to
          bracia Jezusa.Objawienie 14;1-5,7:1-3
          W przypowieści o owcach i kozach Jezus powiedział,że stosunek ludzi do braci
          Jezusa przebywających na ziemi będzie podstawą do osądu i podziału na owce i
          kozy.Owce wspierają braci Jezusa odwiedzają ich w więzieniu,karmią i poją.
          Za to zostają pobłogasławieni przez Boga.
          "Zaprawdę wam mówię w jakiej mierze uczyniliście to jednemu z najmniejszych
          spośród moich braci,w takiej uczyniliście to mnie....
          Wtedy król powie do tych po swej prawicy:
          Chodżcie pobłogosławieni przez mego Ojca odziedziczcie królestwo przygotowane
          dla was od założenia świata".
          Bo zgłodniałem a daliście mi jeść
          odczułem pragnienie a daliście mi pić
          byłem obcym a przyjęliście mnie gościnnie
          zachorowałem a zaopiekowaliście się mną
          byłem w więzieniu a przyszliście do mnie
          Zatem aby osądzić ludzi muszą obecnie w dniach ostatnich przebywać na ziemi
          bracia Jezusa
          na podstawie stosunku do nich Bóg osądza dziś ludzi i rozdziela na owce i kozy.
          Ci bracia są namaszczeni duchem świętym tak jak w dniu Pięćdziesiątnicy duch
          święty zstąpił na uczniów Jezusa zgromadzonych we wieczerniku.
          • ewiak.r Re: Przymierze co do królestwa 15.04.06, 12:34
            Tesso, podany tu przez Ciebie sposób rozumowania oparty jest na błędnym
            przekładzie słów Jezusa (Ł.22:29). Dokładnie oddany jest ten tekst m.in. w
            przekładzie Wujka: "I ja wam przekazuję królestwo, jak mi przekazał Ojciec
            mój". Dosłownie test ten brzmi: "Toteż ja przekazuję wam, podobnie jak
            przekazał mi Ojciec mój, królestwo".

            Nowe Przymierze nie jest przymierzem, co do królestwa, choć bez niego,
            podobnie, jak bez chrztu nikt nie ma szans na królestwo. Tak więc nie tylko
            mający nadzieję niebiańską powinni się chrzcić, i spożywać wino i chleb podczas
            Wieczerzy Pańskiej. Jeśli chodzi o braci Chrystusa, czy są nimi tylko należący
            do grona 144.000? Jezus stwierdził: "braćmi moimi są ci, którzy słuchają słowa
            Bożego i wprowadzają je w czyn" (Ł.8:21b, Kow.; por. Mt.12:50; Mr.3:35). Chyba
            trudno byłoby osądzić miliardy ludzi na podstawie życzliwości w stosunku do
            nielicznej reszty ze 144.000 (por. Mt.10:40-42).
            • tessa18 Re: Przymierze co do królestwa 15.04.06, 13:32
              W tych właśnie słowach Jezus zawarł przymierze co do królestwa.Tak jak on
              został królem w królestwie swego Ojca tak i jego uczniowie mieli zasiadać na
              tronach i sądzić wraz z Jezusem.Sam Paweł powiedział,że właśnie oni będą sądzić
              nie tylko ludzi,ale i aniołów /upadłych/.Objawienie 3:12,21
              "Zwyciężającemu dam zasiąść ze mną na moim tronie jak i ja zwyciężyłem i
              zasiadłem z moim Ojcem na jego tronie".
              Braćmi Jezusa są tylko ci z grona 144000 a ci co pozytywnie reagują na dobrą
              nowinę i wspierają braci Jezusa to "drugie owce".Swych braci Jezus nazwał "małą
              trzódką".
              Powiedział do nich:"Nie bój się mała trzódko bo spodobało się waszemu Ojcu dać
              wam Królestwo".Łukasza 12:32
              Jest to rzeczywiście mała grupa licząca 144000 wybranych przez Boga
              osób,wybranych i powołanych jak pisał Paweł.I Koryntian 1:27
              Póżniej jednak powiedział:"Mam i drugie owce które nie są z tej owczarni i te
              muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego .I będzie jedna trzoda i jeden
              pasterz."Jana 10:16
              Te drugie owce to osoby pozytywnie reagujące na dobrą nowinę i wspierające
              braci Jezusa w ogłaszaniu orędzia wybawienia zleconego im przez Boga.
              Mateusza 24:14.
              Zgodnie z Mateusza 12:50 wykonują wolę Ojca w niebie,I Tymoteusza 2:4
              GDZIE PISZE,ŻE WOLĄ BOGA jest by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i
              doszli do DOKŁADNEGO poznania prawdy.
              Wspierając w ten sposób braci Jezusa stają po stronie Boga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka