Dodaj do ulubionych

Czy żyjemy w "czasie końca"?

31.05.06, 10:51
"Gość ,który przez okno restauracji na Manchatanie spoglądał na nowojorski
Times Square ,był zdezorientowany.Przeskakiwał wzrokiem po trzech
zegarach ,które wielkimi cyframi wyświetlały czas:na jednym była 11:28,na
drugim 11:29 a na trzecim 11:26.
Może uważasz czytelniku,że różnica minuty albo dwóch nie ma większego
znaczenia.Spróbuj jednak przekonać o tym kogoś kto spóżnił się na
autobus ,pociąg lub samolot i to nie o kilka minut lecz o sekundy.
Dobrze jest dokładnie wiedziec która godzina,ale jeszcze ważniejsza jest
orientacja ,gdzie się znajdujemy według Boskiego rozkładu czasu.
Nad nami grożba dnia ostatecznego zwanego "czasem końca",końcem świata,lub
dniem ostatecznym.
Niekoniecznie trzeba być religijnym lub wierzyć w siły nadprzyrodzone by
uznać za możliwe nadejście dnia ostatecznego.Wystarczy oglądać dziennik
telewizyjny.
Dzięki telewizji mamy łatwiejszy dostęp do wiadomości a akcja wydarzeń
rozgrywających się na świecie przenosi się do naszego pokoju.Widząc powódż i
huragan zdajemy sobie sprawę,że i nasze miasto może zostać zmiecione z
powierzchni ziemi w masakrze nuklearnej że nasz syn albo córka może paść
ofiarą brutalnego napadu a ojciec lub matka stać się zakładnikami w rękach
terrorystów.Sama okoliczność ,że jest to możliwe oczywiście nie dowodzi
rychłego nadejścia dnia ostateczneg niemniej nadaje temu cechy dużego
prawdopodobieństwa.Toteż zachodzi pytanie w jakich czasach żyjemy i czy
żyjemy w "czasie końca?"
Obserwuj wątek
    • tessa18 Proroctwa o końcu świata 31.05.06, 11:02
      Anioł rzekł do Daniela:
      "Ale ty Danielu ,okryj te słowa tajemnicą
      i zapieczętuj aż do czasu końca ".
      Czyli proroctwa Daniela miały być zakryte do czasu końca.Miały być
      niezrozumiałe aż do "czasu końca".
      Daniel też powiedział:
      "W czasie końca ...wystąpi też Michał /Jezus Chrystus/ I z pewnością nastanie
      czas takiej udręki ,jakiej do tej pory nie sprowadzono odkąd powstał naród.A
      lud twój w tym czasie ocaleje".
      Daniela 11:40,12:1
      Podobne słowa wypowiedział Jezus:
      "Wtedy nastąpi wielki ucisk,jaki się nie zdarzył od początku świata".
      Ale z tego ucisku mieli ocaleć pewni ludzie.
      Jezus tak powiedział:
      "Gdyby te dni nie były skrócone ,nie byłoby wybawione żadne ciało,
      lecz ze względu na wybranych dni te będą skrócone".
      Księga Objawienia przedstawia "wielką rzeszę " która wychodzi z wielkiego
      ucisku.
      Objawienie 7:9,14
      Mateusza 24:3,21,22
      Kiedy więc to nastąpi? Czy w niedalekiej przyszłości czy raczej znacznie
      póżniej?Kim są ci którzy ocaleją i jak się znależć wśród ocalałych?
      Co na ten temat mówi Biblia?
      • jonesku Re: Proroctwa o końcu świata 31.05.06, 11:44
        Tessa zapytała o koniec świata:
        Kiedy więc to nastąpi? Czy w niedalekiej przyszłości czy raczej znacznie
        póżniej?Kim są ci którzy ocaleją i jak się znależć wśród ocalałych?

        niech zgadne jaka jest odpowiedz na to pytanie:
        1)koniec świata juz wkrótce ogłoszą ŚJ
        2)a, żeby ocaleć trzeba zostać Świadkiem Jehowy

        Tesso twoje pytania sa za proste
        ale i tak należy mi sie nagroda za prawidłowa odpowiedz
        może być czekolada
      • ewiak.r "Czas jest blisko"? 31.05.06, 12:06
        Chyba nie czytałaś też Tesso Strażnicy z lipca 1894 (wyd. angielskie), w której
        napisano: "Z uwagi na ostatnie kłopoty z zatrudnieniem oraz ze względu na
        zagrożenie anarchią, nasi czytelnicy piszą do nas pytając, czy przypadkiem nie
        został popełniony błąd odnośnie daty 1914 roku. Piszą oni, że nie wiedzą, w
        jaki sposób obecne warunki będą mogły wytrzymać tak długo w takim stanie
        napięcia. Nie widzimy powodu do zmiany obliczeń, nie możemy też ich zmienić,
        nawet gdybyśmy chcieli. Wierzymy, że są one datami Bożymi, nie naszymi.
        Pamiętajmy jednak, że koniec roku 1914 nie jest datą początku, lecz datą końca
        czasu ucisku. Nie widzimy powodu do zmiany naszej opinii, wyrażonej w Strażnicy
        z 15 stycznia 1892 r. Radzimy przeczytać to jeszcze raz".

        Przeczytaj więc to jeszcze raz i wyciągnij wreszcie z tego logiczne wnioski
        (por. Ł.21:8).
        • ewiak.r Re: "Czas jest blisko"? 31.05.06, 20:49
          Tych ludzi, podobnie jak Ciebie, nie były w stanie przekonać żadne argumenty.
          Wszystko im wtedy pasowało. Naciągali proroctwa biblijne do ówczesnych
          wydarzeń. Czas jednak pokazał, że ludzie ci od samego początku byli fałszywymi
          prorokami (por. Jeremiasza 28:9,15). Ich następcy nic się nie zmienili, nadal
          łudzą ignorantów tym, że czas jest blisko. Nie docierają do ich świadomości
          argumenty wskazujące, że "dni ostatnie" to sprawa przyszłości. Jezus wyraźnie
          ostrzegał nas przed nimi. Zapowiedział, że będą podawać się za pomazańców i
          głosić, że czas jest blisko (Mateusza 24:4,5; Łukasza 21:8). Ta zapowiedź
          Jezusa spełniła się, co do joty. Tak, jak też zapowiedział, udało im się zwieść
          wielu. Potrzebna nam jest dokładna znajomość prawdy, by nie paść ofiarą takich,
          czy innych zwodzicieli. Kto nie miłuje prawdy, wpadnie w ich sidła, i nigdy się
          z nich nie wydostanie.
          • tessa18 Sen króla 01.06.06, 08:27
            No więc co powiesz o proroctwach dotyczących końca świata?Co myślisz o śnie
            Nebukadneccara o posągu i o drzewie?Kiedy ten sen został w pełni zrozumiany?
            Według księgi Daniela wtedy gdy nastały "dni ostatnie".
            Czytaj Daniela 12 rozdział.
            Ten sen wyjawia gdzie obecnie się znajdujemy w strumieniu czasu.
            Opisany jest w Daniela 4 rozdziale.
            "Jehowa naprawdę jest /../Bogiem żywym i Królem aż po czas
            niezmierzony."Jeremiasza 10:10
            Faktu tego nie uznawał król Babilonu Nebukadneccar.Aby uprzytomnić temu
            królowi ,że "władcą nadkrólestwem ludzkim jest Najwyższy" Bóg zesłał mu
            sen ,którego wyłożenie powierzył Danielowi.Daniela 4:14,15
            We śnie pojawiło się przed nim ogromne drzewo:
            "Jego wysokość sięgała nieba i widoczne było aż na krańcu ziemi".
            Na rozkaz Boży zostało ścięte a na jego pień nałożono obręcze z żelaza i
            miedzi.Miał nimi być opasany dopóki nad nim nie przeminie 7 czasów.Dopiero
            wtedy drzewo miało na nowo wypuścić pędy.Daniela 4:7-14
            "Drzewo ,któreś widział" wyjaśnił Daniel ,"to jesteś ty królu"..oraz twoje
            panowanie."
            Nabuchodonozor miał być zrąbany -miał stracić królestwo ,a nawet rozum i z
            konieczności przez "siedem czasów" tułać się po polach niczym dzikie zwierzę.
            Dopiero po upływie ustalonego czasu miano zdjąć symboliczne okowy ,dzięki czemu
            król mógł odzyskać zdrowie psychiczne i tron.Daniela 4:17-24
            Zgodnie z zapowiedzią wszystko to dosięgło Nebukadneccara.Daniela 4:25
            • tessa18 Dalekosiężne proroctwo. 01.06.06, 08:52
              Jak wiadomo księga Daniela jest księgą proroczą.W proroctwie z tej księgi
              podano czas pojawienia się Mesjasza.Daniela 9:24-27
              Swą władzę nad wszechświatem Jehowa zawsze sprawował.Nad ziemią ją sprawował
              posługując się narodem wybranym Izraelem.O królach izraelskich trafnie
              powiedziano,że zasiadają na tronie Jehowy.I Kronik 29:23
              Gdy jednak Izraelici zeszli na droge odstępstwa Bóg dopuścił do obalenia
              panującej tam dynastii z rodu Dawida.Ostatnim królem był Sedekiasz a stracił
              koronę w roku 607 pne-jest to rok zburzenia świątyni w Jerozolimie.
              W księdze Ezechiela jest proroctwo o detronizacji Sedekiasza.Ezechiela 21:25-27
              Jest tam napisane,że Bóg uczyni z tego ruinę i stanie się niczyja aż przyjdzie
              ten do którego należy tytuł prawny.Komu Bóg powierzy królestwo?
              Komu należy się tytuł prawny?W Daniela zaś jest napisane,że Boskie panowanie
              wyobrażone przez Jeruzalem leżące wówczas w gruzach daje się przyrównać do
              ściętego drzewa opasanego obręczami.Sen ten dotyczył nie tylko Nebuccadeccara
              lecz miał dalekosiężne znaczenie.Królestwo to miało być wznowione po "siedmiu
              czasach".Właśnie wtedy miał objąć królestwo "najuniżeńszy z ludzi"Daniela
              4:14.Kto?
              Kto miał według proroctw zasiąść na tronie Dawida?
              W Łukasza 1:32-33 czytamy o Jezusie:
              "Ten będzie wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego,a Jehowa da mu tron
              Dawida jego ojca i będzie on królował nad domem Jakuba na wieki a królestwu
              jego nie będzie końca".
              Zatem to Jezus miał zasiąść na tronie Jehowy i sprawować władzę na wieki.
              Kiedy to miało nastąpić?Wtedy aż przeminie siedem czasów z księgi Daniela.
              Gdy Jezus był na ziemi wspomniał o "czasach narodów".Bóg dopuścił aby narody
              rządziły się po swojemu ale do pewnego czasu.
              • ewiak.r 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 09:32
                Widzę Tesso, że nie przeczytałaś wcześniejszego postu ze strony:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=40828307
                Biblia mówi wyraźnie, że czas deptania "Jerozolimy", to okres 42 miesięcy
                (Ap.11:2). Ty natomiast sprzeciwiasz się prawdzie i posługując się ignorancką
                spekulacją, będziesz próbowała wykazać, że Bóg się myli, i że jest to okres
                2520 lat.

                Komu mamy wierzyć: Bogu, czy zaprzeczającym prawdzie spekulacjom? Wiem, że Ty
                Tesso jesteś lojalna wobec Organizacji. Będziesz nas przekonywać, że Bóg się
                myli, a Twoi przywódcy mówią prawdę.

                Dobrze, że nie jesteś sędzią. Przyjmujesz bezkrytycznie opinie od osób, które
                uważasz za autorytety, ignorując jednocześnie jakiekolwiek logiczne argumenty
                drugiej strony.
                • tessa18 Re: 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 13:33
                  Czy czytasz w moich myślach ,skąd wiesz co chciałam napisać?
                  Niestety nie to co sądzisz,jeszcze nie to.
                  • ewiak.r Re: 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 14:24
                    Nie jestem jasnowidzem. Nietrudno było jednak domyśleć się, dlaczego wcześniej
                    nawiązałaś do snu Nebukadneccara o posągu i o drzewie? Czyż nie chciałaś w ten
                    sposób przygotować sobie gruntu do spekulacji na temat 2520 lat?

                    Stwierdziłaś też: "Ten sen wyjawia gdzie obecnie się znajdujemy w strumieniu
                    czasu". Ten sen nic na ten temat nie mówi, Tobie natomiast miał posłużyć do
                    wykazania, że w roku 1914 rozpoczął się czas końca.

                    Wcześniej Twoi przywódcy posługiwali się tą spekulacją, aby wykazać, że w roku
                    1914 zakończy się obecny system rzeczy. Ludzie ci niczego nie nauczyli się z
                    wcześniejszych błędów. Ich bezmyślność dostrzega coraz więcej ludzi (por.
                    2Tm.3:9). Stąd też coraz mniejszy wzrost w krajach, gdzie działają od dawna.
                    • tessa18 ??? 01.06.06, 15:43
                      Wydaje mi się ,że 42 miesiące to trochę za mało:)
                      • tessa18 Deptanie świątyni 01.06.06, 16:09
                        Czy gdy się urodził Jezus Jerozolima była deptana przez pogan?
                        • ewiak.r 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 16:53
                          Już wiele razy to wyjaśniałem. Czyżbyś tego nie zauważyła? Jezus nie mówił, że
                          Jerozolima jest deptana, lecz, że "będzie deptana" (Ł.21:24). Trzeba być
                          kompletnie ślepym, żeby tego nie zauważyć. W Księdze Objawienia (11:2)
                          zapowiedziano, że drugie wypełnienie tego proroctwa jest sprawą przyszłości
                          (por. Daniela 11:31b). Podano tu także okres tego ucisku.
                          • tessa18 Re: 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 21:21
                            Ty podajesz ucisk który miał nastąpić.I rzeczywiście nastąpił w I wieku gdy
                            Rzymianie najechali na Jerozolimę w 70 rne.Kolejny ucisk przepowiedział Jan w
                            Objawieniu i odniósł go do czasów końca ,gdyż proroctwo Objawienia miało się
                            wypełnić właśnie w Dniu Pańskim.
                            Jednak mylisz dwa pojęcia:deptanie czyli ucisk z "czasami pogan".Czasy pogan
                            obejmują o wiele większy okres niż ucisk.Czasy pogan zaczęły się od
                            detronizacji ostatniego króla Izraela Sedekiasza a skończyły gdy na tronie
                            zasiadł król z ramienia Jehowy Jezus Chrystus.I czasy pogan rzeczywiście trwały
                            2520 lat.
                            • ewiak.r Re: 42 miesiące, czy 2520 lat? 01.06.06, 22:43
                              Przyjrzyjmy się wypowiedzi Jezusa: "i padną (pod) ostrzem miecza i zabrani będą
                              do niewoli między narody wszystkie i Jerozolima będzie deptana ze strony
                              narodów, aż dopóki dopełnią się wyznaczone czasy narodów" (Ł.21:24, przekład
                              dosłowny). Z kontekstu wynika, że ta zapowiedź miała wypełnić się dwukrotnie.
                              Po raz pierwszy w starożytności (por. Daniela 9:26). Po raz drugi w czasie
                              zakończenia obecnego porządku (por. Daniela 11:31b). Jezus, bowiem oświadczył,
                              że "zaraz zaś po ucisku dni owych słońce pogrąży się w ciemności, i księżyc nie
                              da blasku swego, a gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebios zostaną
                              zachwiane". Wiadomym jest, że nie spełniło się to w I wieku n.e., zaraz po
                              inwazji rzymskiej.

                              Poza tym na późniejsze, drugie wypełnienie wskazuje także druga część tekstu
                              Łukasza 21:24. Jezus, bowiem mówi tu o tym, że w tym deptaniu wezmą udział
                              narody. W I wieku n.e. Jerozolimę deptał Rzym. W drugim spełnieniu w deptaniu
                              udział wezmą narody (por. Ap.11:2).

                              Twierdzisz, że: "mylę pojęcia: deptanie, czyli ucisk, z czasami pogan". Trzeba
                              być naprawdę kompletnie zaślepionym, aby nie dostrzec, że to deptanie przez
                              narody, czyli ucisk, miał trwać przez wyznaczony okres czasu. Ten wyznaczony
                              okres czasu jest ściśle związany z owym uciskiem, a nie z detronizacją
                              Sedekiasza.

                              O tym, że deptanie to trwać będzie przez wyznaczony okres czasu pisał już
                              Daniel (por. Da.7:25; 12:7). Trzeba być też kompletnym ignorantem, by odnosić
                              ten wyznaczony okres czasu, do detronizacji Sedekiasza.

                              Jezus w drugiej części tekstu Łukasza 21:24 zapowiada przyszły ucisk
                              symbolicznej Jerozolimy. Narody będą deptać mniejszości chrześcijańskie przez
                              wyznaczony okres czasu, 42 miesiące (Ap.11:2; 12:6,14; 13:5). Ten tekst o
                              niczym innym nie mówi.
                              • tessa18 Czasy pogan 02.06.06, 09:19
                                Ewiak zupełnie mylisz czasy i pojęcia.
                                Zauważ,że proroctwa zawarte w księdze Objawienia miały się spełnić w Dniu
                                Pańskim.Objawienie 1:10
                                "W natchnieniu znalazłem się w Dniu Pańskim..." pisze Jan.Zatem wszystkie
                                wydarzenia opisane w Objawieniu dotyczą tego Dnia Pańskiego.Dzień Pański zaczął
                                się wstąpieniem na tron Jezusa Chrystusa w 1914 roku.Zatem minęły już wtedy
                                wyznaczone "czasy narodów".
                                Poza tym Jeruzalem opisane w Objawieniu jest nazwane "świętym miastem" ale nie
                                oznacza ono ziemskiego Jeruzalem,lecz Nowe Jeruzalem opisane w Objawieniu 21:2
                                A teraz wróćmy do pojęcia "czasów pogan".Wielu badaczy Pisma Świętego uważa,że
                                siedem czasów z księgi Daniela to owe czasy dane narodom.
                                Interesujący komentarz do Łukasza 21:24 zamieszczono w dziele "Oxford NW
                                Soofield Study Bible".
                                Czytamy tam:
                                "Czasy pogan zaczęły się od niewoli Judy za czasów Nabuchodonozora II Kronik
                                36:1-21.Od tamtej pory Jeruzalem jak powiedział Jezus było "deptane przez
                                pogan".
                                Jezus wspomniał o siedmiu czasach nazywając je "czasami wyznaczonymi narodom".
                                Czasy pogan miały trwać według Biblii "siedem czasów ".Już w roku 1823
                                angielski duchowny Ch.Brown obliczył ,że "siedem czasów "z 4 rozdziału Daniela
                                to 2520 lat.Oparł się w wyliczeniach na księdze Objawienia 12:6,14.
                                Jest tam informacja ,że czas,czasy i pół czasu to 1260 dni.Zatem dwukrotnie
                                więcej 3,5X2=7 czasów to 2520 dni.Licząc według Biblii "dzień za rok" Ezechiela
                                4:6,4 Mojżeszowa 14:34 ,otrzymujemy 2520 lat.
                                Znano więc długość trwania "siedmiu czasów".Ale nie kojarzono kiedy owe czasy
                                się zaczęły,a kiedy skończyły.Wiedziano tylko,że są to ważne wydarzenia
                                związane z panowaniem Boga nad ziemią.Póżniej powiązano początek czasó pogan z
                                detronizacją ostatniego króla Sedekiasza w 607 pne.Dlaczego?
                                Jedynym miastem z którym Jehowa związał swe imię była Jerozolima .I Królewska
                                11:36
                                Była to stolica uznanego przez Boga królestwazimskiego stanowiącego pirwowzór
                                niebiańskiego królestwa Bożego.Zburzenie Jeruzalem przez Babilończyków w 607
                                pne było więc nizwykłym wydarzeniem.Wyznaczało długi okres przerwy w
                                sprawowaniu przez Boga bezpośredniej władzy nad Jego ludem na ziemi.Gdy Jezus
                                był na ziemi czasy dane narodom już trwały a miały się skończyć aż dopełni się
                                owe siedem czasów.Jehowa dał wgląd w te czasy we śnie Nebukadneccara o posągu.
                                • tessa18 Sen o posągu 02.06.06, 09:30
                                  Królowi Nebukadneccarowi śnił się wielki posąg ,którego głowa była ze złota
                                  pierś i ramiona ze srebra,brzuch i uda z miedzi ,golenie z żelaza ,stopy po
                                  części z żelaza a po części z uformowanej gliny.Daniela 2:32-33
                                  Ten sen proroczo zapowiadał kolejne mocarstwa na arenie dziejów począwszy od
                                  Babilonu a skończywszy na obecnym świecie.
                                  Kolejne mocarstwa:Babilon,Medo-Persja,Grecja,Rzym,Anglo-Amerykańska potęga
                                  światowa która obecnie panuje.A więc w strumieniu czasu żyjemy pod koniec
                                  dziejów ludzkości w okresie stóp posągu,jest to żelazo zmieszane z gliną.
                                  Daniel pisze:"To zaś że widziałeś żelazo zmieszane z gliną -zmieszają się z
                                  potomstwem ludzkim ,nie będą się jednak trzymać razem jedno z drugim tak jak
                                  żelazo nie miesza się z uformowaną gliną".
                                  Te niestabilne demokratyczne rządy w czasie końca już istnieją.Lud pragnie mieć
                                  wpływ na władzę lecz jak widzimy trudno dojść do porozumienia.
                                • ewiak.r Re: Czasy pogan 02.06.06, 13:52
                                  Pisząc: "Zauważ, że proroctwa zawarte w księdze Objawienia miały się spełnić w
                                  Dniu Pańskim. Objawienie 1:10", potwierdziłaś moje obawy, że nie czytasz moich
                                  postów.

                                  Piszesz dalej: "Dzień Pański zaczął się wstąpieniem na tron Jezusa Chrystusa w
                                  1914 roku".
                                  Ta wypowiedź jest zupełnie bezpodstawna i przypomina wypowiedzi tych, którzy
                                  już za czasów Pawła twierdzili, że Dzień Pański rozpoczął się (2Tesaloniczan
                                  2:2). Potwierdzeniem nastania Dnia Pańskiego będzie III wojna światowa, która
                                  dopiero jest przed nami.

                                  Apokalipsa 6:4 = Mateusza 24:7 = Daniela 11:29

                                  Należy zwrócić uwagę na to, że tekst Daniela 11:28 idealnie pasuje jedynie do
                                  okresu po II wojnie światowej. Chyba logiczne jest to, że po drugiej wojnie
                                  światowej nie może być pierwsza?

                                  Dalej piszesząc: "Poza tym Jeruzalem opisane w Objawieniu jest nazwane 'świętym
                                  miastem', ale nie oznacza ono ziemskiego Jeruzalem", potwierdzasz to, że nie
                                  czytasz moich postów.

                                  Cytujesz też komentarz do Łukasza 21:24 zamieszczony w dziele "Oxford NW
                                  Soofield Study Bible": "Czasy pogan zaczęły się od niewoli Judy za czasów
                                  Nabuchodonozora II Kronik 36:1-21.Od tamtej pory Jeruzalem jak powiedział Jezus
                                  było 'deptane przez pogan'".
                                  Ten komentarz świadczy o zupełnym braku zrozumienia słów Jezusa. Jezus nie
                                  mówił tu, że Jeruzalem było deptane, lecz że będzie deptane. Wyraźnie odniósł
                                  tę zapowiedź do przyszłości. Trzeba być pijakiem duchowym, aby skojarzyć tę
                                  zapowiedź ze zburzeniem Jerozolimy z 587 p.n.e. (por. Izajasza 28:1,3,14,15).

                                  Dalej piszesz: "Jezus wspomniał o siedmiu czasach nazywając je 'czasami
                                  wyznaczonymi narodom'".
                                  Jezus w objawieniu danym Janowi wyraźnie stwierdza, że będzie to okres 42
                                  miesięcy. 42 miesiące, to nie siedem, lecz trzy i pół czasu (Ap.11:2; 12:6,14).

                                  Dalej stwierdzasz: "Zburzenie Jeruzalem przez Babilończyków w 607 p.n.e. było,
                                  więc niezwykłym wydarzeniem. Wyznaczało długi okres przerwy w sprawowaniu przez
                                  Boga bezpośredniej władzy nad Jego ludem na ziemi".
                                  Czy wtedy, gdy w Izraelu nie było króla, Bóg nie sprawował bezpośredniej władzy
                                  nad swym ludem? Czyżbyś nie czytała, co Bóg powiedział, gdy Żydzi zażądali
                                  króla nad sobą: "Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie
                                  ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą"? (1Sam.8:7; por.
                                  12:12). Albo, czy w czasach Mojżesza, kiedy nie było króla, Bóg nie sprawował
                                  bezpośredniej władzy nad swym ludem? (por. Wj.15:18; Pwt.33:2-5).
      • dodecahedron Re: Proroctwa o końcu świata 02.06.06, 16:13
        tessa18 napisała:

        > Anioł rzekł do Daniela:
        > "Ale ty Danielu ,okryj te słowa tajemnicą
        > i zapieczętuj aż do czasu końca ".
        > Czyli proroctwa Daniela miały być zakryte do czasu końca.Miały być
        > niezrozumiałe aż do "czasu końca".
        > Daniel też powiedział:
        > "W czasie końca ...wystąpi też Michał /Jezus Chrystus/ I z pewnością nastanie
        > czas takiej udręki ,jakiej do tej pory nie sprowadzono odkąd powstał naród.A
        > lud twój w tym czasie ocaleje".
        > Daniela 11:40,12:1
        > Podobne słowa wypowiedział Jezus:
        > "Wtedy nastąpi wielki ucisk,jaki się nie zdarzył od początku świata".
        > Ale z tego ucisku mieli ocaleć pewni ludzie.
        > Jezus tak powiedział:
        > "Gdyby te dni nie były skrócone ,nie byłoby wybawione żadne ciało,
        > lecz ze względu na wybranych dni te będą skrócone".
        > Księga Objawienia przedstawia "wielką rzeszę " która wychodzi z wielkiego
        > ucisku.
        > Objawienie 7:9,14
        > Mateusza 24:3,21,22
        > Kiedy więc to nastąpi? Czy w niedalekiej przyszłości czy raczej znacznie
        > póżniej?Kim są ci którzy ocaleją i jak się znależć wśród ocalałych?
        > Co na ten temat mówi Biblia?

        Ew. Mateusza 24 rozdział:
        23 Wtedy jeśliby wam kto powiedział: "Oto tu jest Mesjasz" albo: "Tam", nie
        wierzcie! 24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą
        wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
        25 Oto wam przepowiedziałem. 26 Jeśli więc wam powiedzą: "Oto jest na pustyni",
        nie chodźcie tam!; "Oto wewnątrz domu", nie wierzcie! 27 Albowiem jak błyskawica
        zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna
        Człowieczego. 28 Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą*.
        • ewiak.r Ostrzeżenie przed charyzmatykami 02.06.06, 16:35
          W tekście Mateusza 24:23,24, mamy z kolei ostrzeżenie przed charyzmatykami.
          Słowa powyższe zostały wypowiedziane w kontekście ucisku mniejszości
          chrześcijańskich. Prawdą jest to, że Jezus przyjdzie wówczas na sąd do świątyni
          (Ml.3:1-5; por. 1Ko.3:16,17). Jezus stwierdził, że nie będzie to jednak wtedy
          przyjście widzialne. Termin przyjście, pisarze biblijni zastosowali do różnych
          okresów czasu, związanych z sądem (por. Ju.14,15; Mr.12:9).

          Anioła zboru w Efezie Jezus ostrzegał: "Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć
          się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę
          świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz" (Ap.2:5, BT). Z kolei
          do anioła zboru w Pergamonie Jezus powiedział: "Zmień więc sposób myślenia.
          Jeśli zaś nie, przyjdę do ciebie pośpiesznie, i będę walczył z nimi mieczem ust
          moich" (Ap.2:16, Przekład dosłowny). Kiedy więc w Biblii czytamy o przyjściu
          Pana, dobrze jest zwrócić uwagę na kontekst i zastanowić się, którego okresu
          czasu może to dotyczyć.

          Fragment Mateusza 24:23,24 niewątpliwie dotyczy okresu deptania Jerozolimy.
          Powstałe wówczas zaskoczenie, zamieszanie i panikę będą próbowali wykorzystać
          fałszywi pomazańcy i fałszywi prorocy. Ich cechą charakterystyczną będzie to,
          że czynić będą wielkie znaki i cuda. Duch święty zostanie wylany na należących
          do Chrystusa dopiero po owym ucisku (Ap.11:11,12). Jeśli więc ktoś wcześniej
          podawać się będzie za pomazańca [osobę namaszczoną], czy faktycznie może nim
          być? Niektórzy z nich twierdzić będą, że tu lub tam, objawił się im Jezus.
          Nikomu jednak, także i później Jezus nie objawi się gdzieś w ukryciu.
    • polynomial A co na to sama Biblia: 01.06.06, 20:35
      "O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam
      Ojciec." (Mat. 24:36).
      "Nie wasza to rzecz poznać czasy lub pory, które Ojciec objął swoją władzą
      orzekania." (Dzieje 1:7).
      "Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie." (Mat. 24:44).
      • tessa18 Re: A co na to sama Biblia: 02.06.06, 09:32
        Czy zatem uważasz,że niepotrzebnie jest czytać proroctwa biblijne?One
        rozświetlają drogę i pokazują w jakim okresie dziejów żyjemy.Po co według
        ciebie podano w Biblii proroctwa?
        • dodecahedron Re: A co na to sama Biblia: 02.06.06, 16:33
          tessa18 napisała:

          > Czy zatem uważasz,że niepotrzebnie jest czytać proroctwa biblijne?One
          > rozświetlają drogę i pokazują w jakim okresie dziejów żyjemy.Po co według
          > ciebie podano w Biblii proroctwa?

          "Nie pora teraz na niezależne myślenie" - Zorganizowani do pełnienia naszej
          służby, str. 8
          • ewiak.r Po co te aluzje? 02.06.06, 16:38
            Czy jesteś świadkiem Jehowy? Tessa jest aż nadto lojalna wobec swej
            organizacji. Ta aluzja jest, więc zupełnie bezpodstwana.
            • dodecahedron Re: Po co te aluzje? 02.06.06, 17:23
              Nie, nie jestem.
              Zwracam tylko uwagę ne te Ich wyrwane z kontekstu "przyklady" i dowolne
              manipulowanie cytatami.
      • gintaras2 Re: A co na to sama Biblia: 02.06.06, 13:40
        polynomial napisał:

        > "O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, ty
        > lko sam
        > Ojciec." (Mat. 24:36).
        > "Nie wasza to rzecz poznać czasy lub pory, które Ojciec objął swoją władzą
        > orzekania." (Dzieje 1:7).
        > "Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie." (Mat.
        24:44).

        To są święte słowa! Najważniejsze proroctwa dotyczyły Jezusa. Swoim życiem mamy
        zaświadczać o Nim i oczekiwać na Jego powrót. Cały czas oczekiwać, a nie
        próbować zgadnąć kiedy to będzie! Próbujmy zainteresować ludzi czytaniem Pisma
        Świętego, bo wiara przychodzi z jego słuchania, a nie straszyć ludzi rychłym
        końcem. Takie zachowanie będzie miłe Bogu.
        • tessa18 Re: A co na to sama Biblia: 02.06.06, 14:33
          My nie straszymy tylko ostrzegamy.Gdy na przykład ktoś wie,że nad daną okolicę
          nadciąga tornado ostrzega mieszkańcó aby się ewakuowali w bezpieczne miejsce.
          Gdy usłuchają tego ostrzeżenia ocalą swe życie.
          Podobnie jest z ostrzeżeniami od Boga.Na przykład w I wieku Jezus ostrzegł
          swych naśladowców przed zburzeniem Jerozolimy.Powiedział im ,że "nie pozostanie
          tu kamień na kamieniu który by nie był zburzony".Mateusza 24:2
          Potem powiedział po czym mieli poznać że zbliżyło się spustpoeszenie Jerozolimy.
          "Gdy ujrzycie obozujące wojska wiedzcie,że zbliżyło się
          jej /Jerozolimy/spustoszenie."
          Gdyby chrześcijanie nie usłuchali tego ostrzeżenia zginęłiby lub dostali się do
          niewoli Rzymian.Dzięki wierze w słowa Jezusa ocalili swe życie .
          Podobnie jest obecnie ,kto słucha ostrzeżeń ocali życie w zbliżającym się
          wielkim ucisku.
          • ewiak.r A co na to Jezus? 02.06.06, 14:57
            Tesso, wszystkie Wasze alarmy okazały się fałszywe:
            1) 1874
            2) 1914
            3) 1925
            4) Pokolenie, które pamięta wydarzenia z roku 1914 miało nie przeminąć

            To dowód, że należycie do tych, przed którymi ostrzegał Jezus (Ł.21:8).
            • tessa18 Re: A co na to Jezus? 02.06.06, 21:04
              Zrozumienie pewnych spraw przychodziło stopniowo.Laik powie tak jak ty,że to
              fałszywe alarmy.A ja która znam nauki ŚJ powiem że w miarę upływu czasu
              wzrastało zrozumienie prawd biblijnych.Także kwestia pokolenia.Początkowo
              sądzono że pokolenie o którym mówił Jezus to pokolenie pamiętające rok 1914.
              Potem po przeanalizowaniu wypowiedzi Jezusa o pokoleniu skorygowano ten pogląd
              gdyż Jezus miał na myśli niegodziwe pokolenie,które nie przeminie i za niego
              wszystko się stanie.Skorygowanie tego poglądu nie odroczyło Dnia Jehowy ani nie
              zmieniło innych nauk biblijnych głoszonych przez ŚJ.
              Liczy się pokora.Człowiek zadufany w sobie nie jest skłonny do zmian swych
              zapatrywań.Uważa siebie za na tyle mądrego,że każda zmiana zapatrywań to jakby
              plama na honorze.Zupenie inni są ŚJ ,oni chętnie korygują swe błędne
              poglądy,nawet kosztem drwin szyderców.Wiedzą Komu służą i Kto ich poucza.Dzięki
              temu cieszą się uznaniem Boga a nie ludzi będących na zewnątrz.Choć wielu ich
              uznaje za prawych bogobojnych ludzi.
              Jeżeli chcesz poznać historię ŚJ polecam książkę "Świadkowie Jehowy głosiciele
              Królestwa Bożego".
              • ewiak.r Re: A co na to Jezus? 02.06.06, 22:36
                Najpierw spodziewano się końca w roku 1874. Przyszedł ten rok, i nic się nie
                stało. Potem przesunięto datę końca na rok 1914. Przyszedł ten rok, i znów
                przyszło rozczarowanie. Potem, jak wiesz, ogłoszono nową datę – 1925. Nadszedł
                ten rok, i znów rozczarowanie. Później stwierdzono, że pokolenie pamiętające
                wydarzenia z roku 1914 nie przeminie. Gdy było wiadomym, że przeminie, znów
                zmieniono zdanie. Zdanie jednak zmieniano dopiero wówczas, gdy nie było innego
                wyjścia, gdy czas pokazywał, że głoszone zapowiedzi były zwodnicze. Ty to
                nazywasz coraz większym zrozumieniem. Każdy rozsądny człowiek nazwie to
                błąkaniem się w ciemnościach.

                Biblia jednoznacznie potępia tego typu zwodnicze zapowiedzi, a głoszących je
                nazywa fałszywymi prorokami (por. Jeremiasza 28:1-9,15; 29:21,31).

                Odpowiedzialnością za ostatnie fałszywe proroctwo (o pokoleniu) Twoi przywódcy
                obarczyli maluczkich. To ma być pokora? Tych, którzy próbowali im wykazać, że
                nauka o roku 1914 oparta jest na fałszu, natychmiast wykluczano ze społeczności
                i ogłaszano niebezpiecznymi odstępcami.

                Ja tutaj na tym forum od dawna pokazuję ci przyczynę błądzenia. Ci, którzy
                obserwują to forum, widzą jak SJ chętnie korygują swe błędne poglądy. Tylko
                czas może udowodnić im fałsz ich poglądów.
          • gintaras2 Re: A co na to sama Biblia: 02.06.06, 23:05
            tessa18 napisała:

            >My nie straszymy tylko ostrzegamy.

            To nie ostrzeganie przed końcem świata prowadzi do poznania prawdy, tylko
            czytanie Bibli, bo wiara jest ze słuchania Słowa Bożego.

            Tesso, mam pytanie, słyszałam że Swiatkowie Jehowy wierzą, że jest znana jakąś
            konkretna liczba ludzi którzy zostaną zbawieni. Jaka to liczba? Ciekawi mnie to
            dla tego, że słyszałam opinię, że samych Światków Jehowy było więcej niż wynosi
            ta liczba. Jeśli tak jest, to w jaki sposób postrzegacie zbawienie? Dziekuję.
            • ewiak.r Re: A co na to sama Biblia: 03.06.06, 08:30
              SJ nie określają, ilu ludzi zostanie zbawionych. Biblia jedynie określa ilu
              ludzi będzie razem z Chrystusem rządzić w przyszłości (Ap.14:1,3; 20:4). W tej
              sprawie SJ mówią prawdę. Problem polega na tym, że podobnie jak w innych
              społecznościach chrześcijańskich prawdę miesza się tu z fałszem (por.
              Mt.13:33). Nie ma religii chrześcijańskiej, która uczyłaby samych kłamstw. Na
              coś takiego nikt by się nie nabrał (por. Ap.12:9).
            • tessa18 Re: A co na to sama Biblia: 03.06.06, 12:37
              A czy Biblia nie zawiera ostrzeżenia przed zagłądą tego systemu rzeczy?
              Czytając Biblię wielokrotnie napotyka się takie ostrzeżenia.
              Joela 2:32
              Sofoniasza 1:14-2:3
              II Tesaloniczan 1:6-10
              Objawienie 19:11-18
              Ostrzeżenia więc pochodzą od samego Boga.Słudzy Jehowy tylko je ogłaszają
              ludziom.
              Zbawienia dostąpi każdy kto zechce poznać Boga Jana 17:3 i mu służyć,pełniąc
              jego wolę I Jana 2:15-17.Ilu będzie zbawionych? Biblia podaje ,że "wielka
              rzesza" więc nieokreślona liczba.Objawienie 7:9-17.Natomiast Bóg wybiera ludzi
              do spełnienia pewnego zadania,mianowicie do współkrólowania z Jezusem w
              niebie.Tych ludzi jest określona liczba 144000 "wykupionych z ziemi".
              Objawienie 7:1-4,14:1-5,20:4-6.
    • teodorkp Re: Czy żyjemy w "czasie końca"? 03.06.06, 00:10
      napewno - tak - mamy jeszcze okolo 66 miesiency- pozdrowka-
      • tessa18 Znaki czasu 03.06.06, 17:05
        Nie wolno kpić z proroctw!Kto kpi nie ma od Boga poznania prawdy.
        Podczas pobytu na ziemi Jezus Chrystus udzielił swym słuchaczom lekcji na temat
        obserwowania znaków i właściwego reagowania na nie.Mówił coś co miało żywotne
        znaczenie.W Biblii czytamy:
        "Podeszli do niego faryzeusze i saduceusze i kusząc go prosili aby im ukazał
        znak z nieba.On odpowiadając rzekł do nich:"Gdy zapada wieczór
        mawiacie :"Będzie łądna pogoda bo niebo jest ognistoczerwone,a rano "Dzisiaj
        będzie zimowa ,deszczowa pogoda ,bo niebo jest ognistoczerwone ale
        posępne".Umiecie tłumaczyć wygląd nieba ,lecz znaków czasów wytłumaczyć nie
        umiecie".Mateusza 16:1-3Tym próbował im uzmysłowić wagę czasów w których
        przyszło im żyć.Żydowski system rzeczy czekała wkrótce zagłada mająca odbić się
        na każdym z nich.Bolał w swym sercu,że Żydzi nie poznali "czasu sego
        nawiedzenia".Mateusza 23:37
        Krótko przed śmiercią Jezus powiedział swym uczniom o jeszcze jednym znaku-
        znaku jego obecności.Tren znak ma ważne znaczenie dla osób żyjących obecnie na
        ziemi.
        Jezus zapowiedział wiele wydarzeń które razem wzięte miały stanowić
        dostrzegalny znak na całej ziemi.
        Wijny Mateusza 24:7,Objawienie 6:4
        Klęski głodu Mateusza 24:7,Objawienie 6:5 ,6,8
        Zarazy Łukasza 21:11,Objawienie 6:8
        Wzrost bezprawia Mateusza 24:12
        Trzęsienia ziemi Mateusza 24:7
        Krytyczne czasy trudne do zniesienia II Tymoteusza 3:1
        Nienasycone umiłowanie pieniędzy II Tymoteusza 3:2
        Nieposłuszeństwo wobec rodziców II Tymoteusza 3:2
        Brak naturalnych uczuć II Tymoteusza 3:3
        Miłowanie rozkoszy bardziej niż Boga II Tymoteusza 3:4
        Brak panowania nad sobą II Tymoteusza 3:3
        Niemiłowanie dobroci II Tymoteusza 3:3
        Lekceważenie nadciągającego niebezpieczeństwa Mateusza 24:39
        Szydzenie z dowodów iż żyjemy w dniach ostatnich II Piotra 3:3,4
        Głoszenie po całej ziemi o Królestwie Bożym Mateusza 24:14
        Czy dostrzegasz obecnie ten znak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka