01.12.06, 17:42
Miłość jest pierwszym owocem ducha świętego.Galatów 5:22
"Teraz jednak pozostaje wiara,nadzieja ,miłość-te trzy,lecz z nich największa
jest miłość".
I Koryntian 13:13
Nasza zdolność okazywania miłości stanowi wyraz mądrości Bożej i Jego
serdecznej troski o ludzi.
Starożytni Grecy określali miłość za pomocą czterech różnych słów.
Stroge
to naturalne uczucie do członków rodziny,uczucie macierzyńskie.Przykładem jest
miłość Marii i Marty do brata Łazarza .Jana 11:1-44

Filia
uczucie pozbawione zabarwień seksualnych łączące przyjaciół,na przykład dwóch
mężczyzn i dwie kobiety.Na przykład przyjażń między Dawidem i Jonatanem.
II Samuela 1:26

Eros
oznaczało romantyczne uczucie połączone z pociągiem seksualnym do osoby
odmiennej płci.Rodzaju 24:67

Agape
To wyraz ,którego Paweł użył w I Koryntian 13:13 i Jan w I Jana 4:8
Tą miłością rządzą zasady,a w jej zakres wchodzi tkliwość,przywiązanie ,a jej
istotą jest niesamolubne uczucie ,które każe wyświadczać innym dobro bez
względu na ich zasługi czy ewentualne własne korzyści.
Obserwuj wątek
    • tessa18 Re: Miłość 08.12.06, 19:23
      Czy temat miłości jest dla was zbyt trudny?
    • szadrach7 Jak z miłością w organizacji-kilka opini 08.12.06, 20:04
      Tessa znowu rozpoczynasz ofensywę.Nie odpowiadasz na wcześniejsze
      pytania,zakładasz nowe wątki,zarzucasz forum materiałami z pisemek
      organizacji.Jest to niegrzeczne A z ta miłością w organizacji nie jest tak
      różowo,wiem to od byłych świadków.Zamieszczam kilka opinii z forum o świadkach
      www.brookyn.pl/forum
      1
      .jako, że moja babcia ma swój już wiek (82) zgodnie z zaleceniami Słowa Bożego
      (siwy włos!) zawsze jej słucham, bo potrafi zadziwić swoją mądrością!

      ostatnio opowiada mi o zdarzeniu, jakie miało miejsce w jej miejscu
      zamieszkania. otóż „za ścianą” mieszkania mojej babci mieszka jej rówieśniczka
      przynależąca do Przenajświętszej ! ta ostatnia całe swoje życie aktywnie
      wspierała czy to finansowo czy też w inny sposób Dzieło Głoszenia! Przykładała
      się także do nakazu uczęszczania na zebrania. Jednakże już od pewnego czasu
      biedaczka zaniemogła, no i większość swojego czasu spędza w swoim mieszkaniu,
      cierpiąca przykuta do łóżka! Jedynymi odwiedzającymi i martwiącymi się o jej
      zdrowie jest: lekarz domowy, inna sąsiadka, no i moja babcia. Cała ta ostatnia
      trójka to jak to mawiają SJ – to te „parchate” katole! no i ja nie patrząc to
      oni wypełniają jak do tej pory solidnie nakazy WTS co do „troskę o bliźnich” !
      (hmm)
      W ubiegłą niedziele spokój domowego zacisza i kompletacji nad słowami Benedykta,
      mojej babci zakłócił dzwonek u drzwi. Babcia pędem do wrót, otwiera no i widzi
      posłańców jedynej prawdziwej, najlepszej, najczystszej i w ogóle naj… ze
      wszystkim ! i dawaj jej wciskać Obudźcie się ! z tematem dlaczego „…nie ma dziś
      miłości”! a moja babcia powiada: „a wiecie tu za ścianą leży schorowana starsza
      kobieta, no i jak mi wiadomo jest członkiniom Waszej religii ! więc jak chcecie
      pokazać, że w Waszej religii jest tyle miłości to zajrzyjcie do niej, bo jej
      pocieszania bardziej potrzeba niż mnie ! na co głosiciele: - tak, tak… potem, bo
      teraz jeszcze musimy odwiedzić innych „mieszkańców Babilonu Wielkiego” (moje
      wolne tłumaczenie„opracowanie terenu” ;-) i musimy im powiedzieć gdzie jest
      prawdziwa miłość ! i tyle ich było!!!!,
      ehhh , na dzień dzisiejszy jedynymi odwiedzającymi tę starszą panią są te
      „wyzute z miłości, parchate katoliki !
      2
      więc pytam Was drodzy członkowie Babilon Wielkiego i Was drodzy bracia i siostry
      wyklęci : „jak to jest z tą miłością” ? daje sobie rękę uciąć, że podacie bez
      liku podobnych przykładów „braterskiej miłości” SJ !
      Takie przykłady, to niestety nie jest margines wśród SJ. Było mi dane przyjrzeć
      się mechanizmom tej braterskiej "miłości" z bliska, gdy moja babcia umierała
      chora na raka (chorowała kilka lat), podczas gdy nadzorca zboru... w ogóle nie
      wiedział, że jest chora. Przed śmiercią przez kilka miesięcy nie była na
      zebraniu, bo nie mogła tam być; nikt ze starszych nie pokwapił się do niej z
      wizytą. Dobrze, że babcia miała rodzinę i kilku zaprzyjaźnionych "światusów", bo
      inaczej byłoby jej naprawdę ciężko. Tym bardziej, że całe życie spędziła na
      aktywnym uczestnictwie w "dziele", w czasie zakazu ukrywała bibułę, gościła
      setki braci (również tych, którzy dziś rezydują w Nadarzynie), przez wiele lat
      była pionierką stałą... Ehhh, życie
      Podobnych przykładów znam więcej. Mógłbym napisać co najmniej kilkanaście postów
      w podobnym tonie. To jest prawdziwe oblicze "najwspanialszej organizacji". A te
      uśmiechnięte twarzyczki z okładek straszaka pozostawiam nawinym, którzy lekko
      chwytają lep brooklyńskiej propagandy.
      3
      miłość u SJ to przede wszystkim FRAZES i to mocno wyświechtany. I jedno z wielu
      hasełek reklamowych. Wcale nie uważam, że SJ pod względem miłości bliźniego są
      gorsi od reszty społeczeństwa, ale niech oni sami przestaną twierdzić, że są lepsi!
      4
      Braterska miłość - dziś ten pusty slogan chowam między bajki. Bardzo boleśnie
      doswiadczyłam tej miłości, kiedy to 10 lat temu nagle zmarł mój mąż. Na
      pogrzebie był niemal cały zbór, dużo też było braci z okolicznych zborów. I na
      tym się skończyła..... ta braterska miłość.
      Oboje z mężem prowadzilismy dom otwarty dla braci, nie było niemal dnia, żeby
      ktoś nas nie odwiedził, mieszkam dwa domy obok sali. Po jego śmierci pies z
      kulawą nogą nawet nie przyszedł. Zostawili mnie samą sobie. To był przełom w
      moim życiu. Wtedy miałam do nich żal, dziś jestem za to wdzięczna, bo to był
      główny powód dla którego odeszłam z tej organizacji

      Braterska miłość - dziś ten pusty slogan chowam między bajki. Bardzo boleśnie
      doswiadczyłam tej miłości, kiedy to 10 lat temu nagle zmarł mój mąż. Na
      pogrzebie był niemal cały zbór, dużo też było braci z okolicznych zborów. I na
      tym się skończyła..... ta braterska miłość.
      Oboje z mężem prowadzilismy dom otwarty dla braci, nie było niemal dnia, żeby
      ktoś nas nie odwiedził, mieszkam dwa domy obok sali. Po jego śmierci pies z
      kulawą nogą nawet nie przyszedł. Zostawili mnie samą sobie. To był przełom w
      moim życiu. Wtedy miałam do nich żal, dziś jestem za to wdzięczna, bo to był
      główny powód dla którego odeszłam z tej organizacji
      • szadrach7 Re: Jak z miłością w organizacji-kilka opini 08.12.06, 20:26
        Zrobiłem błąd w adresie www źródła powyższych opinii,oto właściwy adres
        www.watchtower.org.pl/forum
        • yazonisyn Re: Miłość 08.12.06, 22:12
          1 Koryntian 3:3-4 "Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż
          nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: Ja
          jestem Pawła, a drugi: Ja jestem Apollosa, to czyż nie postępujecie tylko po
          ludzku?"

          Zastanawia mnie jedno. Czy naprawdę organizacja ŚJ nie widzi
          tego, że i Katolicy i Protestanci i Prawosławni i Żydzi Mesjanistyczni oddają
          cześć Bogu duchem i prawdą?
          Wszystkie wymienione przezemnie grupy potrafią stanąć razem w miłości i razem
          wychwalać Boga tylko Wy ŚJ stajecie z boku.
          Dlaczego odrzucacie Bożą miłość, dlaczego przeciwstawiacie się woli Boga
          przecież to On chce aby był jeden pasterz i jedna owczarnia. Dlaczego ŚJ nie
          potrafią razem z innymi chrześcijanami modlić się wspólnie do jednego Boga w
          duchu miłości i jedności nakazanej nam przez Pana?
          • tessa18 Re: Miłość 11.12.06, 15:28
            Przypatrz się postępowaniu naszego wzorodawcy Jezusa.Czy Jezus bratał się z
            ludżmi innych wyznań? Czy coś takiego zalecał swym uczniom?
            Powiedział im coś wręcz odwrotnego:
            Jana 17:15-16
            'Nie proszę abyś ich zabrał ze świata ,ale żebyś czuwałnad nimi z powodu
            niegodziwca.Nie są częścią świata ,jak i ja nie jestem częścią świata."
            Zatem uczniowie Jezusa choć żyli na świecie "nie byli częścią świata".
            Dlaczego?
            Z prostego powodu."Cały świat podlega mocy niegodziwca" I Jana 5:19
            Paweł wielokrotnie napominał swych uczniów aby nie upodabniali się do ludzi
            postępujących wbrew naukom Jezusa.
            Rzymian 12:2
            "I już nie dajcie się kształtować na wzór tego systemu rzeczy ,ale się
            przemieniajcie przez przeobrażanie swego umysłu abyście sami doświadczyli co
            jest dobrą i miłą i doskonałą wolą Bożą".
            • jonesku Tesso oczywiście masz racje 13.12.06, 01:48
              tessa18 napisała:
              Przypatrz się postępowaniu naszego wzorodawcy Jezusa.Czy Jezus bratał się z
              ludżmi innych wyznań? Czy coś takiego zalecał swym uczniom?

              a ja ci powiem tak:
              Jezus zabroniłnam nam życ jak poganie
              ale nie kazał nam sie izolowac od świata
              mozna zyc na tym świecie, a jednocześnie byc wiernym Bogu

              a co do bratania to zacytuje ponownie:
              I Kor 27
              Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie
              wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic - dla spokoju sumienia.

              poza tym, czy Jezus nie spotykał sie z grzesznikami, celnikami,
              nierzadnicami...?
              • jonesku miłość Świadków Jehowy 13.12.06, 01:58
                Tesso wiem, że miłośc Świadków Jehowy jest ogromna
                i że wszytko robićie by zapoznać swiat ze swoimi doktrynami

                ale pokaż mi Twoja miłośc poza tymi religijnymi aktami, dzieki którym chcesz
                zaskarbić sobie odkupienie
                wiesz o co mi chodzi?
                o taką zwykłą ludzką codzienność
                taka jak jest poniżej opisana:

                Ew. Mat 25:31-46
                Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy
                zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.
                I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od
                drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.
                Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
                Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca
                mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
                Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
                byłem spragniony, a daliście Mi pić;
                byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
                byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
                byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
                byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie".
                Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i
                nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić?
                Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy
                Cię?
                Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?"
                A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu
                z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
                Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie,
                przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
                Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
                byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
                byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
                byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
                byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie."
                Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym,
                albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy
                Tobie?"
                Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście
                jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili".
                I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».



                Tesso, czy możesz przybliżyc nam jak ŚJ wypełniaja te słowa Jezusa?


                • tessa18 Re: miłość Świadków Jehowy 13.12.06, 09:03
                  O kim jest mowa w tych słowach ?Kim są bracia Jezusa?
                  Jeśli chcesz poznać miłość ŚJ zacznij z nimi studiować Biblię,albo poczytaj
                  książki o nich ale nie pisane przez odstępców.
                  • jonesku Re: miłość Świadków Jehowy 13.12.06, 12:59
                    jeżeli nie masz nic do powiedzenia na temat miłości ŚJ
                    to dlaczego w ogóle zaczynasz takie wątki?
                    • tessa18 Re: miłość Świadków Jehowy 14.12.06, 12:13
                      To jest forum Biblia ,a nie forum Świadkowie Jehowy.Rozumiesz?
                      Jeśli będę chciała napiszę o miłości wśród ŚJ.Obecnie nie mam na to ochoty.
                      Jezus też nie rzucał swych pereł przed każdym:)
                      Co Biblia mówi o miłości?
                      I Jana 5:13
                      "Nie dziwcie się bracia ,że świat was nienawidzi .My wiemy ,że przeszliśmy ze
                      śmierci do życia ,ponieważ miłujemy braci .Kto nie miłuje pozostaje w śmierci.
                      Każdy ,kto nienawidzi swego brata jest zabójcą ,a wiecie ,że w żadnym zabójcy
                      nie pozostaje życie wieczne."
                      Wcześniej czytamy:
                      I Jana 3:11
                      "Bo to jest wieść ,którą słyszeliście ,że powinniśmy jedni drugich miłować ,nie
                      jak Kain ,który pochodził od niegodziwca i zabił swego brata ..."

                      Teraz zadajcie sobie pytanie ,czy taka miłość jest wśród was.Czy nikt z was nie
                      ginie na wojnie od swego współbrata?Przypomnijcie sobie dwie wojny światowe
                      wybuchłe w łonie chrześcijaństwa .Brat zabijał brata.
                      Dlaczego????
                      • yazonisyn Re: miłość Świadków Jehowy 14.12.06, 21:56
                        Czy wiesz kim byli Samarytanie dla Żydów, a mimo to Jezus naucza Samarytan,
                        polecam także rozważeniu fragment 1 koryntian 3:3-4 co on dla Ciebie znaczy?
                      • oginn Re: miłość Świadków Jehowy 14.12.06, 22:18
                        Masz rację, Tesso. Te światowe "chrześcijaństwo" nie jest Jezusowym. Mordują
                        jedni drugich jak poganie i rzeczywiście są poganami, obłudnicy. Zamienili
                        swoich plemiennych bogów na Jezusa, Ojca, Ducha, Maryję i innych "świętych".
                      • jonesku Re: miłość Świadków Jehowy 16.12.06, 09:39
                        tessa18 napisała:

                        > To jest forum Biblia ,a nie forum Świadkowie Jehowy.Rozumiesz?

                        romumiem Tesso
                        i dlatego oczekuję od Ciebie ustosunkowania sie do danego fragmentu Biblii

                        Tessa:
                        > Jeśli będę chciała napiszę o miłości wśród ŚJ.Obecnie nie mam na to ochoty.
                        > Jezus też nie rzucał swych pereł przed każdym:)

                        Tesso, własnie bardzo wyczerpująco odpowiedziałaś, myslę, że żaden czytelnik
                        tego forum nie bedzie miał teraz wątpliwości jak wygląda miłośc Świadków Jehowy.

                        Nie napisałaś wprost, ale kazdy kto czyta Biblię (a nie jesteś jedyna na tym
                        forum znajacą Biblię) wie co kryje sie pod tym cytatem, który przytoczyłaś.

                        Tesso, nazwałaś mnie WIEPRZEM...
                        oto cała Twoja miłośc i Twojej organizacji

                        > Co Biblia mówi o miłości?
                        > I Jana 5:13
                        > "Nie dziwcie się bracia ,że świat was nienawidzi .My wiemy ,że przeszliśmy ze
                        > śmierci do życia ,ponieważ miłujemy braci .Kto nie miłuje pozostaje w śmierci.
                        > Każdy ,kto nienawidzi swego brata jest zabójcą ,a wiecie ,że w żadnym zabójcy
                        > nie pozostaje życie wieczne."
                        > Wcześniej czytamy:
                        > I Jana 3:11
                        > "Bo to jest wieść ,którą słyszeliście ,że powinniśmy jedni drugich
                        miłować ,nie
                        > jak Kain ,który pochodził od niegodziwca i zabił swego brata ..."
                        >
                        > Teraz zadajcie sobie pytanie ,czy taka miłość jest wśród was.Czy nikt z was
                        nie
                        > ginie na wojnie od swego współbrata?Przypomnijcie sobie dwie wojny światowe
                        > wybuchłe w łonie chrześcijaństwa .Brat zabijał brata.
                        > Dlaczego????

                        ozywiście znasz doskonale wiele cytatów o miłości, ale tylko te, które pasują
                        do Twojej doktryny
                        a co do tych oskarżeń na temat zabijania sie wzajemnie chrzescijan
                        to zapytam cie, czy według Biblii syn odpowiada za winy ojca?
                        czy ty będziesz sądzona za grzechy innych?
                        czy kościół to wyizolowana sterylna grupa wybrańców?

                        każdy może się nazwać chrzescijaninem
                        a przecież Jezus mówił o owcach w wilczych skórach
                        mówił o owcach i kozłach, ale nie do nas należy osąd
                        Bóg sam na sądzie oddzieli prawych od nieprawych
                        nie Twoja to rzecz

                        życze Ci żeby prawdziwa miłośc zagościła w Twoim sercu
                        • oginn Re: miłość Świadków Jehowy 16.12.06, 17:16
                          czy według Biblii syn odpowiada za winy ojca?
                          > czy ty będziesz sądzona za grzechy innych?
                          > czy kościół to wyizolowana sterylna grupa wybrańców?
                          >
                          > każdy może się nazwać chrzescijaninem
                          > a przecież Jezus mówił o owcach w wilczych skórach
                          > mówił o owcach i kozłach, ale nie do nas należy osąd
                          > Bóg sam na sądzie oddzieli prawych od nieprawych
                          > nie Twoja to rzecz


                          Oto Twoje wyznanie, takie macie zasady:

                          www.imges.webpark.pl/#DO
                          • yazonisyn Re: miłość Świadków Jehowy 16.12.06, 22:22
                            Co tymi zdjęciami chciałeś przekazać?
                            • oginn Re: miłość Świadków Jehowy 17.12.06, 02:03
                              "Chrześciajnie" zabijali i zabijają w "imie boże", czyli we własnym imieniu,
                              albo w imieniu Diabła-mordercy, bo na pewno nie w imieniu boga Biblii, on tego
                              nie uczy.
                              • yazonisyn Re: miłość Świadków Jehowy 17.12.06, 20:51
                                oginn napisał:

                                > "Chrześciajnie" zabijali i zabijają w "imie boże", czyli we własnym imieniu,
                                > albo w imieniu Diabła-mordercy, bo na pewno nie w imieniu boga Biblii, on
                                tego
                                > nie uczy.


                                Masz 100% racji Bóg jest miłością a ludzie są grzeszni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka