Dodaj do ulubionych

Zmartwychwstanie - część 2

30.04.03, 17:54
Biblia mówi o Hadesie i jeziorze ognia, które przedstawia śmierć drugą,
oznaczającą wieczne zniszczenie. Takie samo znaczenie ma Gehenna. Jeśli ktoś
[informacje o nim] nie został zapisany do księgi życia, oznacza to, że
znalazł się w Gehennie [śmietniku], albo inaczej mówiąc, w jeziorze ognia.

Jezus powiedział do swoich uczniów: "I nie bójcie się tych, którzy
zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może
i duszę i ciało zniszczyć w piekle [gr. Gehennie]" (Mat.10:28, BW). To
dziwne, że tekst ten często jest przytaczany, na potwierdzenie
nieśmiertelności duszy ludzkiej. Przecież Jezus mówi tu wyraźnie, że duszę
[tu w znaczeniu – przyszłego, prawdziwego życia; por. 1Tm.6:19] można
zniszczyć na zawsze. Oczywiście, ludzie nie są w stanie tego zrobić.
Czy to znaczy, że taki los spotka wszystkich niesprawiedliwych? Biblia
tego nie naucza. Jezus stwierdził: "Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi
godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze
czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd"
(Jn.5:28-29, BW).
Niektórzy unikną tego sądu i "godziny próby, która ma nadejść na cały
obszar zamieszkany, by wypróbować mieszkańców ziemi" (Ap.3:10, BT). Jezus
powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy
w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze
śmierci przeszedł do życia" (Jn.5:24, BT). Ludzie, którzy z Bożego punktu
widzenia ożyli, nie pójdą na sąd. Oni będą sędziami (por. Ap.20:4). Pozostali
ożyją, z Bożego punktu widzenia, dopiero wtedy, gdy skończy się ów
tysiącletni okres sądu, po ostatecznej próbie (Ap.20:5,7-10; por. Ł.15:32;
Rz.6:13; 1Jn.3:14; Ap.3:1).
Biblia nie sugeruje tego, że niesprawiedliwi powstaną tylko po to, aby
usłyszeć potępiający wyrok. Kogo Bóg uzna za beznadziejnie złego, tego po
prostu nie wskrzesi. Jezus wyraźnie ostrzegał przed takim
niebezpieczeństwem: "Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i
bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by
jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia,
lecz winien jest grzechu wiecznego" (Mr.3:28-29, BT).
Co np. czeka mieszkańców Sodomy? Czy zmartwychwstaną? Jeśli tak, to czy
tylko po to, aby usłyszeć wyrok śmierci? Czy mieszkańcy Sodomy byli winni
grzechu wiecznego? Czy ich grzechy będą im odpuszczone? Co na ten temat mówi
Biblia? Juda pisał: "Jako Sodoma i Gomora, i okoliczne miasta, gdy tymże
sposobem jako i one zwszeteczniały i udały się za cudzym ciałem, wystawione
są na przykład, ognia wiecznego karanie ponosząc" (Judy 7, BG). Czy Juda
pisząc te słowa miał na myśli, że mieszkańcy Sodomy już nigdy nie powrócą do
życia, czy raczej to, że te starożytne miasta już nigdy nie będą odbudowane?
Trzeba przyznać, że na podstawie tylko tego tekstu, trudno byłoby udzielić
jednoznacznej odpowiedzi. Co więc na ten temat mówią inne fragmenty Biblii?
Co na ten temat mówi Jezus? "A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być
wyniesione? Aż do Otchłani [gr. Hadesu] zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy
się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego.
Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie"
(Mt.11:23-24, BT; por. Ez.16:46-55).
Czy Jezus groził mieszkańcom Kafarnaum - Gehenną? Co miał na myśli,
mówiąc: "Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie"? Czy mógł mieć
na myśli to, że mieszkańcy Sodomy skończą w Gehennie, skoro bardziej winni
mieszkańcy Kafarnaum, mieli zejść do Hadesu? Czy więc można nauczać, że
mieszkańcy Sodomy nie zmartwychwstaną, lub, że powstaną jedynie po to, aby
usłyszeć wyrok i jeszcze raz zginąć? Czy mógłby postąpić tak Ten, który
nazwany jest miłością? Czyż Jezus nie stwierdził: "Zaprawdę, powiadam wam:
wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im
odpuszczone" (Mr.3:28, BT). Czyż ludzie ci dopuścili się grzechu wiecznego?
Dlaczego więc nie mieliby skorzystać z ofiary Chrystusa? (por. 1 Tm.2:6).
Wielu czytelników Biblii zauważyło, że jest w niej mowa o dwóch
rodzajach zmartwychwstania. Co będą robić ci, którzy dostąpią pierwszego
zmartwychwstania? W Księdze Objawienia czytamy: "I ujrzałem trony - a na nich
zasiedli /sędziowie/, i dano im władzę sądzenia - i ujrzałem dusze ściętych
dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali
Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło swe ani na
rękę. Ożyli oni i tysiąc lat królowali z Chrystusem. Błogosławiony i święty,
kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć
druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat"
(Ap.20:4,6, BT). Kogo będą sądzić przez tysiąc lat? Dla kogo będą wtedy
kapłanami? Nad kim będą wówczas sprawować władzę? Czy nad pustą ziemią? Paweł
pisał: "Nie bowiem aniołom podporządkował zamieszkaną ziemię, tę mającą
nastąpić, o której mówimy" (He.2:5). Paweł pisze tu, że należący do Chrystusa
będą sprawować władzę nad przyszłą zamieszkiwaną ziemią. Tak więc będą
sędziowie i sądzeni, sprawujący władzę i poddani, kapłani i ci, którzy będą
korzystać z ich usług. A korzystać z nich będą także ci, o których pisał
Paweł w XI rozdziale Listu do Hebrajczyków: "gdyż Bóg, który nam lepszy los
zgotował, nie chciał, aby oni doszli do doskonałości bez nas" (He.11:40, BT).

Kiedy dojdzie do pierwszego zmartwychwstania? Czy może miało już
miejsce? Paweł pisał: "A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy
pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy
zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi
z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie”
(1Tes.4:15,16, BW). W następnym wersecie (17) czytamy: "następnie my żyjący
nadal pozostawieni, równocześnie razem z nimi zostaniemy porwani w obłokach,
na spotkanie Pana, w powietrze i tak zawsze razem z Panem będziemy" (przekład
dosłowny).
Tekst grecki mówi wyraźnie: "my żyjący nadal pozostawieni, równocześnie
(w tym samym czasie) razem z nimi zostaniemy porwani w obłokach na spotkanie
Pana w powietrze" (1Tes.4:17). Dowodem tego, że miało miejsce pierwsze
zmartwychwstanie, będzie więc przemienienie pozostałych przy życiu z grona
144.000, należących do Chrystusa.
W Pierwszym Liście do Koryntian Paweł pisze podobnie: "Oto ogłaszam wam
tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym
momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba -
umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni" (15:51-52, BT). Paweł
potwierdza tu, że pierwsze zmartwychwstanie i przemienienie będzie miało
miejsce w tym samym czasie.
Chyba nie trzeba udowadniać, że do tej pory nikt z żyjących nie dostąpił
przemienienia i nie został porwany do nieba. Nie ma więc żadnego dowodu, że
Jezus już przyszedł, i że miało już miejsce pierwsze zmartwychwstanie.
Podobne błędy głoszono już w I wieku n.e. (por. 2Tm.2:17,18). Przyjście
Jezusa i pierwsze zmartwychwstanie należy więc niewątpliwie, nadal jeszcze do
przyszłości (por. Ap.6:9-11; 19:2,7).
Drugie zmartwychwstanie będzie miało miejsce dopiero podczas
tysiącletnich rządów Chrystusa. Pewne teksty wskazują, że odbywać się to
będzie w sposób uporządkowany. W pierwszej kolejności zmartwychwstaną
sprawiedliwi (1Kor.15:23a; He.11:35; Ł.14:14; por. Ez.32:22,23). Dla
niektórych faktycznie będzie to powstanie "na pohańbienie i odrazę po czas
niezmierzony" (Da.12:2b). Biblia nie mówi jednak, że gdy skończy się tysiąc
lat, uwolniony Szatan zwiedzie wszystkich ludzi. Dla wielu więc, będzie to
zmartwychwstanie do wiecznego życia (Da.12:2a).
Obserwuj wątek
    • pszkit Re: Zmartwychwstanie - część 2 09.10.03, 05:42
      Ty chyba jestes Swiadkiem Jehowy
      • ruta.e Re: Zmartwychwstanie - część 2 09.10.03, 13:41
        Znam Świadków Jehowy. Oni mają nieco inne poglądy na temat zmartwychwstania. Są
        np. nauczani, że pierwsze zmartwychwstanie już miało miejsce (por. 2Tymoteusza
        2:18). Z Biblii wynika, że towarzyszyć temu miało przemienienie pozostałych
        przy życiu z grona 144.000. Paweł pisał: "martwi w Chrystusie powstaną
        najpierw, następnie my żyjący nadal pozostawieni, w tym samym czasie razem z
        nimi zostaniemy porwani w chmurach na spotkanie Pana" (1Tesaloniczan 4:16b,17a,
        przekład dosłowny). Nikt z żyjących w XX wieku, nie został przemieniony i
        porwany. Nikt więc też nie zmartwychwstał. Żyjący i zmarli z grona 144.000,
        mieli być w tym samym czasie (równocześnie) porwani na spotkanie Pana.
        Szkoda mi Świadków Jehowy. Wielu z nich, to szczerzy, ale oszukani ludzie. Ich
        fundamentalna nauka o roku 1914, sprzeczna jest z Biblią. Biblia mówi wyraźnie,
        że "Jerozolima", będzie deptana (symbol ucisku) 42 miesiące (Apokalipsa 11:2).
        Oni natomiast są nauczani, że narody miały deptać to święte miasto aż 2520 lat,
        do roku 1914. Na tej dacie (1914), ich przywódcy zbudowali wiele błęnych
        interpretacji. Przed takimi ludźmi ostrzegał Jezus mówiąc: "Liczni bowiem
        przyjdą w imieniu moim mówiąc: 'Ja jestem', i 'wyznaczony czas przybliżył się'.
        Nie podążajcie za nimi" (Łukasza 21:8). Ich przywódcy podają się za pomazańców
        (osoby namaszczone), i od XIX wieku głoszą, że czas jest blisko (por. Mateusza
        24:4,5). Podobnie jak fałszywi prorocy z czasów Jeremiasza, wzbudzili u wielu
        ludzi nadzieję na próżno (Jeremiasza 28:9,15).
        • pszkit Re: Zmartwychwstanie - część 2 28.10.03, 01:48
          teraz zostalem zastrzelony twoja wiedza,widze czytajac twoje slowa jakie mam
          braki,Respekt!
          • ruta.e Re: Zmartwychwstanie - część 2 28.10.03, 18:31
            Widzę, że jesteś skromny i samokrytyczny. Są to piękne zalety i pierwszy krok
            do zdobycia wiedzy, która może przybliżyć Cię do Boga.
      • macinak Re: Zmartwychwstanie - część 2 09.01.04, 16:15
        Też tak sobie pomyślałam :). A jakby nawet ruta.e była Świadkiem Jehowy, to
        dobrze czy źle? Jak to się ma do tego co napisała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka